__MAIN_TEXT__
feature-image

Page 1

motospace extra

Nr 2 czerwiec 2013

KLASYK: VOLVO 244

PEUGEOT 208 T16

Auto, które śmieje się z upływu czasu

Ma moc 875 KM i waży... 875 kg 1

PORSCHE 911 TURBO S SZYBKIE JAK NIGDY WCZEŚNIEJ www.motospace.pl


2

www.motospace.pl


3

www.motospace.pl


4

www.motospace.pl


5

www.motospace.pl


6

W drugim numerze Motospace Extra przygotowaliśmy dla Was kolejną porcję motoryzacyjnych specjałów. Tym razem oprócz wydarzeń, którymi raczą się mainstreamowe media motoryzacyjne, mamy materiały ponadczasowe, a także takie, które nie są zbyt eksponowane w prasie i w internecie. Dlatego obok potężnego Porsche 911 Turbo i McLarena P1 przeczytacie obszerny artykuł o niesamowitym Peugeocie 208 T16, a także o niezwykłym projekcie Rinspeeda i elektryzującym prototypie Toyoty. Te dwa auta koncepcyjne: Bamboo i ME.WE pozwolą Wam odpocząć od coraz bardziej skomplikowanej techniki, którą można spotkać w nowoczesnych samochodach. Techniki, od której tak naprawdę trudno się dziś uwolnić – przecież auta muszą być superbezpieczne i spełniać coraz bardziej wyśrubowane normy czystości spalin. Czy można mieć jeszcze nadzieję na motoryzacyjną prostotę? Tak! Tyle, że jest to furtka dla bardzo, bardzo nielicznych wybrańców, którym uda się kupić używane Volvo 244 – dokładnie takie, jakie prezentujemy w naszym teście. I to właśnie ten niepowtarzalnie kanciasty samochód, z dwulitrowym silnikiem benzynowym i gaźnikiem, jest gwiazdą numeru! Zapraszam do lektury, Robert Magdziak, redaktor naczelny

www.motospace.pl


motospace extra 7

Redaktor naczelny: Robert Magdziak. Dyrektor artystyczny: Joanna Effler. Redakcja: Arkadiusz Jurczyk, Michał Rosiak, Wojciech Zembrzycki. Sekretarz redakcji: Sandra Zajdel. Opracowanie graficzne i skład: One Press Media. Fotografowie: Robert Magdziak. Wydawca: One Press Media. Adres do korespondencji: redakcja@motospace.pl.

zdjęcia: Bmw, Citroen, Jaguar, Lamborghini, Lexus, Maserati, McLaren, Mercedes, Mitsubishi, Porsche, Red Bull, Rinspeed, Toyota, Robert Magdziak.

www.motospace.pl


74

36

16

8

24

62

120

www.motospace.pl


96

132

MAJ 2013

BMW M6 GRAN COUPE PORSCHE 911 TURBO S CITROEN DS WILD RUBIS JAGUAR XKR-S GT MCLAREN P1 LEXUS GS 300h MASERATI GHIBLI LAMBORGHINI AVENTADOR PORSCHE CAYMAN PEUGEOT 208 T16 RINSPEED BAMBOO MERCEDES CONCEPT GLA TOYOTA ME.WE MITSUBISHI L200 HYUNDAI i30 VOLKSWAGEN TIGUAN VOLVO 244

108

www.motospace.pl

10 16 24 30 36 42 46 50 56 9 62 74 88 96 104 108 120 132


BMW M6 Gran Coupé OD 15 SEZONÓW BMW DOSTARCZA SAMOCHODY BEZPIECZEŃSTWA DO WYŚCIGÓW MOTOCYKLOWYCH MOTO GP. TEGOROCZNY „SAFETY CAR” TO... M6 GRAN COUPÉ!

10

www.motospace.pl


11

www.motospace.pl


W wersji seryjnej pod maską pracuje jednostka V8 z technologią TwinPower Turbo, rozwijająca 560 KM. Moc przekazywana jest na tylne koła za pośrednictwem siedmiostopniowej przekładni dwusprzęgłowej z funkcją Drivelogic. Odmiana „safety car” została zmodyfikowana pod kątem użytkowania na torze wyścigowym, jednak producent nie podał szczegółów technicznych. Oprócz M6 Gran Coupé, wsparcie w serii MotoGP w sezonie 2013 zapewni BMW M6 Coupé, BMW M5 oraz BMW M3 Coupé. Sanitariusze otrzymają z kolei dwa egzemplarze M550d xDrive Touring, a dodatkowe bezpieczeństwo na torze zapewnią dwa motocykle HP4.

12

www.motospace.pl


13

www.motospace.pl


14

www.motospace.pl


15

www.motospace.pl


16

TEN SAMOCHÓD W ŻADNEJ ODMIANIE NIE JEST SŁABY, JEDNAK TO NAJMOCNIEJSZA WERSJA OD ZAWSZE WZBUDZA NAJWIĘKSZE EMOCJE. CZAS POWITAĆ NOWE 911 TURBO I TURBO S

www.motospace.pl


17

911 Turbo powraca... www.motospace.pl


Porsche stara się nawiązywać do poprzednich modeli - od zawsze ten kultowy model zmienia się bardzo subtelnie. Wersja Turbo w stosunku do Cerrery 4 urosła nieznacznie i mierzy 4490 mm długości oraz 1878 mm szerokości. 911 wyróżniają 20-calowe aluminiowe felgi, a w wersji S dodatkowo wszystkie lampy w technologii LED.

18

Silnik? Producent użył sześciocylindrowej 3,8-litrowej jednostki napędowej, która w wariancie Turbo uzyskuje moc 520 KM, natomiast w wersji Turbo S aż 560 KM. Silnik ten pozwala na osiągnięcie prędkości 100 km/h w czasie 3,2 sekundy (wersja S w 3,1 sekundy), a prędkościomierz zatrzymuje się przy wartości 318 km/h. Jednostka napędowa współpracuje z 7-stopniową automatyczną skrzynią biegów PDK z systemem Start-Stop. Producent deklaruje że najnowsze Porsche 911 Turbo będzie oszczędniejsze od poprzednika o 16 % i średnie spalanie wyniesie 9,7 litra na 100 km. Oczywiście teoretycznie. 911 Turbo wyposażone będzie w system 4 kół skrętnych, elektrycznie regulowany spoiler przedni oraz automatycznie wysuwany tylny. Producent chwali się, że nowe Porsche 911 Turbo S uzyskało na północnej pętli toru Nürburgring czas 7 minut i 30 sekund.

www.motospace.pl


19

www.motospace.pl


20

www.motospace.pl


21

www.motospace.pl


Wewnątrz Porsche nie pozostawia wiele do życzenia. Jak zwykle 911-ka jest doskonale wykończona i wyposażona. Na zdjęciu widać połączenie tapicerki skórzanej jasnobrązowej z deską rozdzielczą w kolorze ciemnego brązu. Całość uzupełniają aluminiowe dodatki.

22

911-ka ma w Niemczech być dostępna od września tego roku i kosztować w wersji Turbo ponad 162 000 euro, a w mocniejszym wydaniu – ponad 195 000 euro. Chętnych na taką erupcję turbomocy z pewnością nie zabraknie...

www.motospace.pl


23

www.motospace.pl


24

www.motospace.pl


Citroën DS Wild Rubis FRANCUSKI PRODUCENT MA SWOJĄ LINIĘ PREMIUM I SYGNUJE JĄ ZNACZKIEM DS. DO GAMY MODELOWEJ ZAMIERZA DOŁĄCZYĆ CROSSOVER WILD RUBIS

25

www.motospace.pl


Niestety, Francuzi nie podają informacji technicznych na temat nowego auta, które pokryto lakierem zmieniającym odcień w zależności od oświetlenia. Wspomniano jedynie, że Wild Rubis będzie hybrydą Plug-in. Idąc tym tropem, można się domyślać, że nowe auto przejmie system napędowy z prototypu Numero 9. A to oznacza moc 300 KM i przyspieszenie do „setki” w 5,4 sekundy. To rozwinięcie układu hybrydowego dostępnego obecnie w seryjnych autach koncernu PSA, w których silnik spalinowy napędza koła przedniej,

26

www.motospace.pl


27

www.motospace.pl


28

a elektryczny – tylnej osi. Trudno byłoby zakładać, że prototypowy system będzie uboższy od wersji z seryjnie produkowanych modeli koncernu, dlatego można się spodziewać kilku trybów pracy. Jeden z nich uruchamia tzw. elektryczny wał napędowy. Na czym to polega? W normalnym aucie 4x4 moc jest przenoszona na tylne koła na drodze czysto mechanicznej. W hybrydzie koncernu PSA silnik spalinowy napędza prądnicę, a do niej podłączono silnik elektryczny tylnej osi. W ten sposób napęd elektryczny pobiera energię od pracującego silnika spalinowego i oddaje ją na tylne koła, co w sumie daje napęd na cztery koła – bo motor spalinowy przez skrzynię biegów napędza przednią oś. Kierowca może także wymusić tryb czysto elektryczny, wtedy zasięg samochodu zależy od pojemności baterii i stopnia ich naładowania. To właśnie baterie stanowią „wąskie gardło” dzisiejszych samochodów spalinowo-elektrycznych, są one bowiem nadal bardzo drogie. Dlatego spodziewamy się, że czysto elektryczny zasięg Wild Rubisa nie będzie duży. Za to zamieszanie, jakie ten pojazd wprowadzi na rynku, na pewno nie będzie małe. Na (chińską) premierę poczekamy do przyszłego roku. Później nowy model linii DS ma trafić do Europy.

www.motospace.pl


29

www.motospace.pl


30

' www.motospace.pl


31

Jaguar XKR-S GT SZEFOSTWO JAGUARA POCZĄTKOWO PLANOWAŁO WPROWADZIĆ DO SPRZEDAŻY 30 SZTUK MODELU XKR-S GT, JEDNAK TERAZ FIRMA ROZWAŻA MOŻLIWOŚĆ ZWIĘKSZENIA PRODUKCJI

www.motospace.pl


32

www.motospace.pl


33

Wszystko zależy od popytu na tę ekstremalną wersję, która zadebiutowała podczas targów motoryzacyjnych w Nowym Jorku. „Możliwe, że zbudujemy łącznie 50 sztuk, ponieważ mamy odpowiednie możliwości produkcyjne,” przyznał Adrian Hallmark, szef Jaguara. Oprócz świadomości poruszania się prawie niepowtarzalną konstrukcją, nabywcy Jaguara XKR-S GT mogą też liczyć na zapierające dech w piersiach wrażenia za kierownicą. Pod maską pracuje bowiem silnik pozwalający rozpędzić auto od 0 do 100 km/h w 3,9 sekundy i maksymalnie do 300 km/h.

www.motospace.pl


To jednostka V8 o pojemności 5 litrów i mocy 550 KM przenoszonej na tylne koła poprzez 6-stopniową przekładnię automatyczną. Maksymalny moment obrotowy to 680 Nm. Emocje zapowiada również agresywny pakiet aerodynamiczny oraz 20-calowe obręcze. Produ-

34

www.motospace.pl


cent XKR-S GT zastosował sportowe zawieszenie z amortyzatorami adaptacyjnymi, zmieniony układ kierowniczy, nowy system kontroli trakcji oraz karbonowo-ceramiczne tarcze hamulcowe o średnicy 398 mm z przodu i 380 mm z tyłu.

35

www.motospace.pl


36

www.motospace.pl


McLaren P1 JESZCZE KILKA LAT TEMU, SŁYSZĄC O HYBRYDOWYM AUCIE SPORTOWYM, POMYŚLELIBYŚMY, ŻE KTOŚ OSZALAŁ. TYLKO ŻE... MY NADAL TAK MYŚLIMY

37

www.motospace.pl


38

www.motospace.pl


Brytyjski producent utrzymuje, że jego najnowsze dziecko będzie najszybszym supersamochodem. Na potwierdzenie tego publikuje specyfikację, która budzi emocje nawet wśród najbardziej sceptycznych antagonistów napędu spalinowo-elektrycznego. Bo jak nie emocjonować się urządzeniem, które wystrzeliwuje do przodu

39

z impetem katapulty wspomagającej start myśliwców na lotniskowcach? A teraz konkrety. Do napędu tego superbolidu ma posłużyć jednostka V8 z podwójnym doładowaniem o pojemności 3.8 litra. To pozwoli uzyskać moc 737 koni mechanicznych i moment obrotowy 720 Nm. Dodatkowo samochód wyposażony będzie w sil-

www.motospace.pl


40

nik elektryczny, wobec czego łączna moc P1 to 916 KM i 980 Nm. McLaren P1 nie będzie klasyczną hybrydą, dodatkową moc uzyska po naciśnięciu guzika na kole kierownicy. Do dyspozycji kierowcy będzie jeszcze inny przycisk, odpowiedzialny za system DRS (zmiana kąta nachylenia tylnego spoilera) znany z Formuły 1. Teoretyczna prędkość maksymalna przekracza 380 km/h (w wersji drogowej można się spodziewać ogranicznika prędkości, a wraz z nim – idziemy o zakład – opcji jego dezaktywacji. Oczywiście dodatkowo płatnej. W tej idylli sportu samochodowego tkwi jednak haczyk – tak oszałamiające osiągi (przyspieszenie do „setki” poniżej 3 sekund) dotyczą sytuacji, kiedy w akumulatorach jest prąd. A co potem?

www.motospace.pl


41

www.motospace.pl


Lexus

GS 300h Hybrydy Lexusa to obecnie szczyt technologicznej finezji. Po rewitalizacji serii IS marka odmładza model GS

42 Nowy Lexus GS 300h z napędem na tylne koła wyposażony jest w zespół napędowy umiejscowiony z przodu auta. W pełni hybrydowy, nowoczesny system wykorzystuje w dwa silniki elektryczne i 2,5 litrowy, 4-cylindrowy silnik benzynowy. Benzynowa jednostka napędowa Lexusa GS 300h pracuje w cyklu Atkinsona i korzysta z technologii D-4S z wtryskiem bezpośrednim oraz wtryskiem pośrednim do kolektora ssącego. Optymalny rodzaj zasilania benzyną wybierany jest automatycznie na podstawie aktualnych warunków pracy silnika. Emisja CO2 poniżej 110 g/km jest jedną z najniższych w samochodach tej klasy. Gama modeli Lexusa GS obejmuje teraz następujące modele: GS 300h, GS 450h, GS 250 oraz GS 350 AWD. Wprowadzony na rynek wiosną 2012 roku, nowy model GS osiągnął globalną sprzedaż w roku 2012 na poziomie 47 787 sztuk , prawie 6 razy więcej niż w 2011 roku.

www.motospace.pl


43

www.motospace.pl


44

www.motospace.pl


45

Polska ze sprzedażą 207 modeli GS w roku 2012 zajęła miejsce czwarte w Europie po Rosji, Wielkiej Brytanii, i Niemczech. Niespodzianka?

www.motospace.pl


46

Maserati Ghibli www.motospace.pl


47

JAKIŚ CZAS TEMU MASERATI ZAPOWIADAŁO NOWE AUTO... potem nieoficjalne zdjęcia wyciekły do Internetu. Teraz nadszedł czas na prezentację modelu'

www.motospace.pl


Nowe Maserati jest podobne do Quattroporte. Tylko mniejsze. Linie nadwozia są dostojne i – jak przystało na samochód z włoskim rodowodem – pełne niemal erotycznego wdzięku. Z przodu widzimy lampy, które schodzą się ku sobie oraz grill z charakterystycznym znaczkiem trójzęba. Z tyłu Ghibli jest mniej agresywne, a stylistycznie może dla niektórych fanów marki stanowić zawód. Dlaczego? Spójrzcie tylko na te tylne lampy. Równie dobrze mogłyby pochodzić z Lexusa, Audi, a nawet... Hyundaia. Linia dachu łagodnie opada w kierunku bagażnika, a drapieżną duszę ujawnia poczwórna końcówka układu wydechowego. Producent wyposażył

48

Maserati w duże aluminiowe felgi, przez które widać wentylowane tarcze hamulcowe. A teraz pora ujawnić coś, co wpisuje się w dzisiejszy trend obniżania pojemności silników, jednak w tak drogim aucie wydaje się nazbyt skromne. Chodzi oczywiście o zaledwie sześciocylindrowy napęd. Do poruszania Mserati Ghibli wybrano bowiem dwie benzynowe jednostki V6 o mocy 330 lub 410 KM oraz 6-cylindrowego turbodiesla. Moc przenoszona będzie za pomocą 8-stopniowej automatycznej skrzyni biegów. Taki potencjał jest wystarczający do dynamicznej jazdy, ale właściciel Maserati z pewnością nie chciałby być wyprzedzony przez „zwykłe” BMW...

www.motospace.pl


49

www.motospace.pl


Lamborghini

Aventador 50

Po prezentacji Veneno na salonie w Genewie, Lamborghini kontynuuje ofensywę nowych modeli stworzonych by uczcić pięćdziesiąte urodziny marki. Jednym z nich jest specjalna, limitowana edycja Aventadora, nazwanego „LP 720-4 50 Anniversario”. Ma powstać jedynie sto egzemplarzy tego niesamowitego samochodu, a każdy zostanie ozdobiony emblematem zawierającym logo pięćdziesiątych urodzin i numer seryjny. W standardowej specyfikacji, specjalna edycja Aventadora zostanie pomalowana kolorem Giallo Maggio (majowy żółty) by oddać cześć barwie najczęściej wybieranej przez klientów Lamborghini od czasów powstania modelu Miura. Co więcej, nazwa lakieru nawiązuje do dnia założenia marki Automobili Lamborghini w maju roku 1963. Jednak klienci mogą także zażyczyć sobie innego lakieru w ramach programu indywidualizacji „Ad Personam”. Aby uzyskać kontrast do lakieru karoserii, nadwozie zaopatrzono w zestaw aerodynamiczny wykończony w kolorze czarnym, który za-

www.motospace.pl


51

www.motospace.pl


52

www.motospace.pl


wiera m.in. przedni splitter z dodatkowymi elementami umieszczonymi po bokach, progi, a także nowy tylny zderzak z powiększonym dyfuzorem. Tutaj wypada dodać, że w takim supersamochodzie tylny dyfuzor nie jest jedynie ozdobną atrapą na zderzaku i jego wielkość… Ma znaczenie. Producent obiecuje, że prowadzenie i stabilność przy wysokich prędkościach zostały dodatkowo zoptyma-

53

www.motospace.pl


lizowane bez wpływu na opór powietrza. Cokolwiek kryje się za tym pojęciem, „efektywność aerodynamiczna” ma być o połowę wyższa w porównaniu z Aventadorem LP 700-4. Nas interesuje przede wszystkim inna efektywność – w katapultowaniu samochodu do przodu. 2,9 s do „setki” i prędkość maksymalna 350 km/h nie pozostawiają na tym polu złudzeń.

54

www.motospace.pl


55

www.motospace.pl


56

www.motospace.pl


Porsche Cayman TechArt PORSCHE SAMO W SOBIE JEST JUŻ DOPRACOWANE, NIEMNIEJ NIEKTÓRZY KLIENCI CHCĄ JESZCZE BARDZIEJ SIĘ WYRÓŻNIAĆ. Z POMOCĄ PRZYCHODZI FIRMA TECHART

57

www.motospace.pl


Niemiecki tuner przedstawił najnowszy pakiet stylizacyjny dla Porsche Caymana. Z przodu został zastosowany nowy spoiler, natomiast z boku widzimy przemodelowane wloty powietrza oraz nowe nakładki na lusterka. Z tyłu Porsche otrzymało nowy spoiler na klapie bagażnika wraz z podwójną końcówką układu wydechowego. Tuner zastosował także zmieniony dyfuzor tylnego zderzaka. Całość dopełnia-

58

www.motospace.pl


59

ją piękne, 21-calowe aluminiowe felgi. Wewnątrz pojazdu firma TechArt proponuje nową ekskluzywną skórzaną tapicerkę, karbonowe dodatki, sportową kierownicę, aluminiowe pedały oraz specjalne dywaniki wykończone skórą. Do wprawienia w ruch Caymana producent użył jednej z dwóch jednostek. Słabsza z nich to 2,7-litrowy silnik o mocy 275 KM, który rozpędza Porsche do 100 km/h w 5,7 sekundy.

www.motospace.pl


60

Natomiast mocniejsza ma 3,4-litra pojemności i rozpędza to sportowe auto do „setki” w 5 sekund. Porsche Cayman od TechArta ma zawieszenie obniżone o 35 mm. Niemiecka firma fachowo podeszła do modyfikacji – zapewne cena będzie równie „zawodowa”.

www.motospace.pl


61

www.motospace.pl


62

Wyścig do chmur PEUGEOT 208 T16 PIKES PEAK, KTÓRYM PO ZWYCIĘSTWO POMKNIE SÉBASTIEN LOEB, DYSPONUJE MOCĄ 875 KM, WAŻY 875 KG, MA NAPĘD NA CZTERY KOŁA ORAZ ROZWIĄZANIA GWARANTUJĄCE ZNAKOMITE WŁAŚCIWOŚCI AERODYNAMICZNE www.motospace.pl


63

www.motospace.pl


64

Każdy projektant samochodów wyścigowych staje przed wyzwaniem, jakie stanowią wynikające z przepisów ograniczenia i restrykcje w zakresie dopuszczalnej wysokości i kształtu nadwozia, rozmiarów, umiejscowienia jednostki napędowej… Naturalnie jest to wyzwanie bardzo inspirujące, jednak czasem może być również powodem frustracji. Gdzieś w głębi duszy konstruktorzy mają bowiem ukryte pragnienie, aby wyrzucić regulamin do kosza i stworzyć pojazd ekstremalny, którego jednym sensem istnienia byłaby nieokiełznana moc i osiągi. Wyścig Pikes Peak Hill Climb to jedyna impreza, która pozwala na chwilę uwolnić demony konstruktorskiego umysłu i nadać im realny kształt. Wystarczy wspomnieć nazwę wyścigu i jego

osławionej klasy „unlimited”, aby w oczach projektantów pojawił się ten charakterystyczny błysk. „Gdy przygotowujesz samochód do Pikes Peak jedyne, co cię ogranicza, to twoja własna wyobraźnia”, z szerokim uśmiechem przyznaje Jean-Christophe Pallier, konstruktor Peugeot Sport, który pracował nad projektem Peugeot 208 T16 Pikes Peak. „Mimo iż pracowaliśmy pod ogromną presją czasu, było to niesłychanie ekscytujące i satysfakcjonujące zadanie…” Zawrotne wysokości, na jakie wznosi się trasa w Kolorado, stanowią niemałe technologiczne wyzwanie, które wymaga opracowania jednostki napędowej zdolnej pracować wydajnie nawet przy rozrzedzonym powietrzu. „W praktyce klasyczny wolnossący silnik spalinowy traci 1% swojej mocy na każde

www.motospace.pl


65

www.motospace.pl


kolejne 100 m n.p.m.”, wyjaśnia Bruno Famin, Dyrektor Peugeot Sport. „To podstawowy parametr, jaki trzeba mieć na uwadze startując w wyścigu, który rozpoczyna się na 2865 m n.p.m., a kończy na wysokości 4301 m n.p.m.!”. Już na linii startu niektóre silniki dysponują mocą obniżoną o około 30%. W przypadku Peugeota napęd musi być jednak na tyle mocny, aby sprostać wymaganiom tak znakomitego kierowcy jak Sébastien Loeb, któremu słabsze dni się nie przytrafiają.

66

www.motospace.pl


67

Specjalnie na Pikes Peak Peugeot Sport przygotował nową wersję podwójnie doładowanego silnika V6, który powstał z myślą o imprezach wytrzymałościowych. Z 875-konnym silnikiem pod maską Peugeot 208 T16 Pikes Peak dysponuje mocą większą niż bolidy Formuły 1! Nie trzeba też dodawać, że to najmocniejszy samochód, jakim kiedykolwiek jeździł wielokrotny rajdowy mistrz świata, a zatem zapowiada się motorsport w wersji ekstremalnej, tym bardziej, że na trasie Pikes Peak przed www.motospace.pl


68

www.motospace.pl


69

www.motospace.pl


70

www.motospace.pl


upadkiem zawodników w przepaść nie chronią żadne bariery. Przygotowując odpowiedni samochód dla mistrza, inżynierowie Peugeot Sport wiele uwagi poświęcili obniżeniu masy własnej auta. „Udało nam się zejść do 875 kg” wyjaśnia Jean-Christophe Pallier. Dzięki temu możliwe było osiągnięcie magicznego i symbolicznego zarazem współczynnika mocy do masy o wartości 1:1!” Jednocześnie tak dopracowano rozkład masy, aby samochód świetnie się prowadził. Silnik umieszczono centralnie, na wzór słynnych aut rajdowych Grupy B z lat 80-tych ub. stulecia oraz

prototypów startujących w wyścigach wytrzymałościowych. W kilku obszarach konstrukcyjnych Peugeot 208 T16 Pikes Peak wykorzystuje rozwiązania technologiczne zastosowane w zwycięskim Peugeot 908 z 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Ponieważ zeszłoroczna edycja Pikes Peak po raz pierwszy w całości odbyła się na wyasfaltowanej trasie, monstrum stworzone przez Peugeot Sport to praktycznie prototyp do wyścigów wytrzymałościowych. Oba pojazdy mają wspólny układ jezdny i hamulcowy oraz pakiet rozwiązań aerodynamicznych, takich jak specjalny wlot

www.motospace.pl

71


72

powietrza czy imponujący rozmiarami spoiler o szerokości dwóch metrów, który pierwotnie wykorzystywany był w pierwszej generacji modelu 908 HDi FAP. Podobnie jak pakiet aerodynamiczny pojazdu startującego w Le Mans, również i elementy aerodynamiczne 208-ki zostały mocno zmodyfikowane i dostosowane do jego konstrukcji. „Wierzymy, że właściwa aerodynamika może dać nam znaczną przewagę nad konkurencją” zauważa Jean-Christophe Pallier. „Podczas wspinaczki na Pikes Peak samochód będzie mknął z prędkością od 50 do 240 km/h, a właściwości aerodynamiczne nabierają ogromnego znaczenia przy prędkościach przekraczających 100 km/h.” Imponujący tylny spoiler oraz przedni dyfuzor nie tylko świetnie się prezentują, nadając autu niezwykle drapieżny wygląd, ale przede wszystkim odgrywają niezwykle istotną rolę z punktu widzenia aerodynamiki. Równie ważną funkcję pełni kolejny, zwykle niezauważany element, jakim jest dolny panel zespołu podwozia, odpowiedzialny za niemal połowę siły dociskającej pojazd do jezdni. I wreszcie ostatni, ale jakże ważny element. Peugeot 208 T16 Pikes Peak został wyposażony w dedykowane mu opony Michelin, które gwarantują świetną przyczepność wszystkich czterech kół napędowych. Jeden z najmocniejszych samochodów sportowych świata z pewnością pomoże najsłynniejszemu rajdowemu mistrzowi uporać się z liczącą 156 zakrętów trasą, jaka dzieli go od chmur Kolorado!

www.motospace.pl


73

www.motospace.pl


BamBoo – przyja CHOCIAŻ TEN PROJEKT MA JUŻ DWA LATA, TO Z PRZYJEMNOŚCIĄ GO DLA WAS PRZYWOŁAMY. NIECH PROSTOTA ELEKTRYCZNEGO RINSPEEDA POZWOLI ODETCHNĄĆ OD CORAZ BARDZIEJ ZAAWANSOWANYCH TECHNICZNIE I SKOMPLIKOWANYCH SAMOCHODÓW, KTÓRE MUSIMY KUPOWAĆ W SALONACH

74

www.motospace.pl


ciel lata

75

www.motospace.pl


76

Otwarty speedster dla wszechstronnie komunikatywnego ekstrawertyka – z nienarzucającą się techniką. Purystyczny pojazd dla aktywnych. Albo po prostu kolejny genialny projekt znanego nowojorskiego artysty Jamesa Rizzi. Jakby go nie nazwać, BamBoo pozwala słońcu wznieść się ponad przesadnie skomplikowane samochody, jakimi poruszamy się na co dzień, służące prawie wyłącznie do jazdy po asfaltowych drogach. Rinspeed BamBoo ma oddawać smak lata, plaży i piasku, lekkość, swobodę i beztroskę. Mimo, że stylem przypomina szalone lata 70. w St. Tropez na południu Francji i wyglądałby całkiem naturalnie z Brigitte Bardot za kierownicą, auto jest osadzone w innowacyjności doby bezprzewodowego Internetu. Nie wierzycie? To popatrzcie choćby na „grill chłodnicy” z wyświetlaczem podającym komunikaty, albo na nadmuchiwany zdejmowany dach, mogący służyć za plażowy materac! Każdy, kto pomyśli, że BamBoo to coś w rodzaju prostego Melexa w stylu retro, nie docenia potencjału koncepcyjnego szwajcarskiej firmy, założonej w 1979 roku przez Franka Rinderknechta. On

www.motospace.pl


77

www.motospace.pl


78

www.motospace.pl


79

www.motospace.pl


80

www.motospace.pl


doskonale potrafi na nowo zinterpretować obiekty motoryzacyjnej historii i umieścić je w perspektywie przyszłości. Frank gra na naszej tęsknocie by powrócić do korzeni i czystej wolności kreowania. Wizja Franka zaowocowała takimi rozwiązaniami, jak przyjazny napęd elektryczny, czy rozkładany rower w roli „wydłużacza” zasięgu, kiedy zabraknie prądu w akumulatorach. Boss Rinspeeda lepiej niż ktokolwiek inny wie, jak zagrać nam na emocjach i marzeniach znacznie silniejszych, niż pragnienie wciskania gazu w supersamochodach o mocy setek koni mechanicznych. BamBoo na pierwszy rzut oka przypomina wyrośnięty samochodzik podobny do tych, jakie znamy z pól golfowych. Jednak tak naprawdę jest on erupcją innowacyjności, której celem było niezaburzanie uroku prostoty. A przecież to, że coś jest proste w użytkowaniu, wcale nie musi oznaczać prostej technologii produkcji. Dotyczy to na przykład wspomnianego już wcześniej nadmuchiwanego dachu ze specjalnym poszyciem, które chroni wnętrze przed poranną rosą, a jedynym elementem nośnym usztywniającym konstrukcję są wewnętrzne kanały powietrzne. Na zewnątrz dach zdobią grafiki autorstwa Rizziego, a od strony kabiny znajdziemy szwy wykonane z włókien prawdziwego mambusa. Nie ma wątpliwości, że ktokolwiek pójdzie na plażę z takim „dachomateracem” wypadnie lepiej od właściciela dachu jakiegokolwiek innego samochodu i od razu znajdzie się w centrum zainteresowania. BamBoo to także mistrz komunikacji. Osobiste wiadomości przeznaczone dla otoczenia samochodu są wyświetlane na „grillu chłodnicy” o wiele

www.motospace.pl

81


mówiącej nazwie Identiface. Ten element zastępuje kratkę chłodnicy, zbędną przy napędzie elektrycznym. Dzięki połączeniu z Internetem, Identiface może wyświetlać strony pasażerów na Facebooku, nowości ze świata, logo lub ofertę podwiezienia z miejsca A do miejsca B. System komunikacyjny BamBoo zawiera także aplikacje wspierające ekologiczny styl jazdy i możliwość interakcji z sieciami społecznościowymi. O tym, że mamy do czynienia z zupełnie

82

www.motospace.pl


nową formą motoryzacyjnej komunikacji, świadczy słynny „ptak Rizziego”, zmieniający kolory w zależności od nastroju kierowcy i pasażerów. Oto klucz: zielony = jestem singlem, niebieski = mam ochotę na imprezę, pomarańczowy = potrzebuję odpocząć. Niestety, ptak sam nie wyczuje, w jakim będziecie nastroju, trzeba go całkowicie tradycyjnie i manualnie wetknąć we wgłębienie na słupku drzwiowym.

83

Kabina BamBoo jest prosta, a jednocześnie wyrafinowana. Boki czerwonych siedzeń udekorowane są logiem BamBoo i „ptakiem Rizziego”. Ozdobione rysunkami centralne części foteli wykonano z oddychającej tkaniny. Obydwa tylne siedzenia są nadmuchiwane i przechowywane w dwóch aluminiowych pojemnikach na platformie ładunkowej. Dobrze się domyślacie – można je zabrać na plażę!

www.motospace.pl


84

www.motospace.pl


Minimalistyczny kokpit w kształcie gigantycznego pojemnika na chleb otwiera się, ukazując elementy sterowania i futurystyczny wyświetlacz VDO. Schowek ukrywa także siedmiocalowy tablet PC HTC ze stacją dokującą, który – w połączeniu ze smartfonami pasażerów – zapew-

85

nia pozostawanie online w każdej sytuacji. „Chlebowemu” schowkowi towarzyszą wysokiej klasy głośniki Harman JBL GreenEdge, współpracujące z aplikacją multimedialną. Centralne szczeliny to wylot nadmuchu ciepłego powietrza elektrycznego ogrzewacza kabiny. Przy okazji – BamBoo uruchamia się za pomocą scyzoryka. Typowo po szwajcarsku. Rinspeeda napędza silnik elektryczny o mocy 73 koni mechanicznych. Pozwala on na rozpędzenie ważącego 1090 kg auta do prędkości 120 km/h.

www.motospace.pl


86

www.motospace.pl


Aby osiągnąć niską masę, zastosowano stalowe podwozie z poziomymi amortyzatorami, które obudowano kompozytową karoserią. Auto stoi na 17-calowych aluminiowych felgach AEZ z oponami Goodyear EfficientGrip o obniżonych oporach toczenia. Pojemność akumulatorów wystarcza do pokonania 105 km – to aż nadto jak na samochód przeznaczony do krótkich przejażdżek między hotelem, plażą i restauracjami. Inteligentna stacja ładowania, skonstruowana przez giganta energetycznego RWE, potrafi komunikować się z samochodem, aby proces ładowania przebiegał szybko i automatycznie.

87

www.motospace.pl


Mercedes-Benz Concept JEŻELI MARKETINGOWCY MERCEDESA ZAINWESTOWALI W TEN PROTOTYP TO MOŻE OZNACZAĆ TYLKO JEDNO: WYWĘSZYLI NIEZŁY BIZNES

88

www.motospace.pl


GLA

89

www.motospace.pl


90

www.motospace.pl


Ma 4383 mm długości, 1978 mm szerokości, 1579 mm wysokości. I mierzy wysoko – w szczyt segmentu kompaktowych SUV-ów w wydaniu premium. Pod maską ma turbodoładowanego czterocylindrowca o mocy 211 koni mechanicznych, a moc na koła przenosi siedmiobiegowa, dwusprzęgłowa skrzynia 7G-DCT. Reflektory Mercedesa, po raz pierwszy wykorzystujące technikę laserową, mogą służyć także jako… Projektory! Włodarze niemieckiej marki podkreślają, że nowy samochód pokazuje ich nowe podejście do klasy SUV, które cechuje sportowy duch połączony z namacalnymi, praktycznymi atutami auta rekreacyjnego. Niedawno w modelu CLA Mercedes udowodnił, że wielki grill wcale nie musi przeszkadzać w uzyskaniu niskiego oporu aerodynamicznego. Centralnie umieszczona gwiazda sąsiaduje ze sportowymi przetłoczeniami, które – tak twierdzą twórcy – są teraz inne niż wcześniej. Zadbano także o detale, jak np. lusterka boczne podtrzymywane przez podwójne ramiona z ochronnym grillem. Ciekawostką są opony o wymiarze 255/45/20, których wzór stanowi przedłużenie ramion felg, co tworzy ciekawe złudzenie, że

www.motospace.pl

91


92

owe ramiona sięgają dalej niż ma to miejsce w rzeczywistości. Nadwozie pełne jest napompowanych obłości, przetłoczeń, linii, które mają nadać mu dynamiki. W szczególności dotyczy to kabiny. Skóra, galwanizowane aluminium, cztery indywidualne fotele. Przy okazji opisu wykończenia wnętrza od jakiegoś czasu dużą uwagę poświęca się ściegom – w tym przypadku Mercedes chwali się, że do połączenia kawałków skóry posłużyło dwadzieścia metrów ściegu. Elementy kokpitu wykonano z niemal pieszczotliwą starannością. Polerowane, matowe aluminium służy jako baza do zamontowania instrumentów. W kokpicie znajdziemy widoczne śruby, które – zamiast zostać zamaskowane – służą dodatkowo za elementy ozdobne. Dysze nawiewu zostały podświetlone, a ich kolor zmienia się odpowiednio do temperatury w kabinie Mercedesa. Przy dwudziestu dwóch stopniach Celsjusza świecą na biało. Jeżeli wybierzemy niższą temperaturę wnętrza, robią się niebieskie, a przy mocnym ogrzewaniu – czerwone. A teraz pora wrócić do tematu niesamowitych, laserowych reflektorów. Wystarczy zaparkować przed np. białą ścianą, wgrać film

www.motospace.pl


93

www.motospace.pl


94

www.motospace.pl


95

www.motospace.pl


96

www.motospace.pl


do systemu COMAND Online, i można znaleźć się w letnim kinie samochodowym. Źródłem filmów może być także smartfon, Internet czy twardy dysk samochodu. A teraz uważajcie: to dopiero początek zabawy. Mercedes GLA ma bowiem dwie kamery 3D zamocowane do relingów dachowych. Można je zdemontować i przymocować np. do hełmu rowerzysty, aby móc podziwiać jego wyczyny na obrazie rzucanym przez reflektory. Inną ciekawą funkcją laserowych reflektorów jest możliwość wyświetlania na jezdni komunikatów nawigacji, np. strzałek.

97

www.motospace.pl


Toyota ME.WE

Inna niż wszystkie 98

Kierowcy czasem pieszczotliwie mawiają o autach, które chcieliby mieć, że chętnie mogliby je „przytulić”. Toyota widać potraktowała to powiedzenie dosłownie i uczyniła karoserię swojego konceptu tak dziurawą i chropowatą, aby nie ułatwiać zbliżenia z właścicielem...

www.motospace.pl


99

www.motospace.pl


Aby stworzyć to auto, europejskie centrum rozwojowe Toyoty zatrudniło francuskie studio projektowe z Jeanem-Marie Massaudem na czele. Czyżby Japończycy wątpili w to, że własnymi siłami byliby w stanie zaprojektować coś równie dziwacznego? Niezależnie od tego, jak było naprawdę, powstało auto tak oryginalne, że wizualnie nie przypomina w zasadzie niczego, co dziś porusza się po ulicach. Co wiadomo o ME.WE? Prawie nic. Toyota dopilnowała, by informacje były maksymalnie ogólni-

100

kowe, żeby nie zdradzać swoich ewentualnych planów na przyszłość. Na szczęście pojawiło się kilka danych technicznych. ME.WE ma długość zaledwie 3440 mm, jednak szerokość i wysokość są już całkiem pokaźne (odpowiednio: 1750 mm i 1600 mm). Do napędu wykorzystano cztery silniki elektryczne, umieszczone w każdym z kół. Takie rozwiązanie najwyraźniej stanowi przyszłość zelektryfikowanej motoryzacji – podobny napęd testuje właśnie Ford. Zestaw akumulatorów Toyoty ulokowano

www.motospace.pl


101

www.motospace.pl


102

www.motospace.pl


pod podłogą. Co to oznacza? Przede wszystkim znakomite wykorzystanie długości samochodu na przestrzeń dla pasażerów. Ani baterie, ani układ napędowy nie zabierają miejsca w kabinie. Autko ma ważyć zaledwie 750 kg, co w dobie walki o gwiazdki w testach zderzeniowych jest niespotykanie niską wartością. Jak ją osiągnięto? Konstrukcję nośną samochodu stanowi aluminiowa rama przestrzenna, do której przymocowano lekkie i tanie w produkcji zewnętrzne panele polipropylenowe. To dzięki tej technologii możliwe było tak niecodzienne ukształtowanie nadwozia – metalowe poszycie nie daje takich możliwości. Wnętrze to absolutny, ale przy tym przemyślany, minimalizm. Kanapa dla kierowcy i pasażera została wykonana na filigranowym szkielecie z rurek, a do wykończenia kabiny użyto między innymi bambusa. Patrząc na kierownicę, trudno nie sądzić, że mamy do czynienia bardziej z prototypem, mającym pokazać wizję przyszłości, niż z konkret-

www.motospace.pl

103


104

www.motospace.pl


nym pojazdem przeznaczonym do produkcji. I taka też jest misja Toyoty ME.WE: ma animować przyszłość, pokazując skrajnie odmienne podejście do projektowania samochodów.

105

www.motospace.pl


106

Mitsubishi L200 jest jednym z popularniejszych samochodów typu pick-up wśród polskich klientów. Wyróżnia go funkcjonalność oraz wszechstronny układ napędu Super Select 4WD, dający możliwość jazdy w trybie stałego napędu na 4 koła przy dowolnej prędkości, na dowolnej nawierzchni. Ten uniwersalny pojazd potrafi przewieźć niemal tonę ładunku w skrzyni, może ciągnąć przyczepę nawet do trzech ton, a w kabinie mieści się pięć osób. Mitsubishi L200 jest chętnie kupowane przez przedwww.motospace.pl


107

Mitsubishi L200 Storm Limitowana seria L200 ma duże możliwości i wyposażenie, którego mało kto by się spodziewał www.motospace.pl


siębiorstwa – przy jego zakupie można odliczyć 23% VAT i spełnia on wymagania firm. L200 STORM bazuje na wersji Intense z podwójną kabiną, turbodoładowanym silnikiem Diesla o pojemności 2.5 litra i mocy 178 KM i zaawansowanym technicznie napędem na cztery koła Super Select 4WD. Samochód w wersji STORM to luksusowy sprzęt roboczy. Wyposażono go w czarne orurowanie z przodu i boczne stopnie firmy Steeler,

108

a także opony BF Goodrich All Terrain 245/70R16. We wnętrzu pojazdu znajdziemy stację multimedialną Alpine IVE-W530BT kompatybilną z iPodem i iPhonem, z panoramicznym ekranem dotykowym o przekątnej 6,1 cala i systemem Bluetooth, skórzaną tapicerkę z emblematem STORM, skórzaną kierownicę i pokrytą skórą dźwignię zmiany biegów oraz przyciemniane szyby.

www.motospace.pl


109

www.motospace.pl


Hyundai i30 Kombi 1.6 GDI i30 w wersji pięciodrzwiowej już narobiło zamieszania niebanalnym stylem. Teraz do testu startuje wersja kombi, która ma zamiar zostać sprzedażowym dopalaczem Hyundaia

110

www.motospace.pl


111

www.motospace.pl


Atrakcyjny wizualnie, przystępny cenowo, elegancki, nowoczesny, konkurencyjny... Czy dziesięć lat temu ktoś wpadłby na pomysł, że piszemy o samochodzie koreańskim? A jednak! Koreańczycy uczą się w zadziwiającym tempie. Bo czy i30 kombi nie wygląda... Bardzo dobrze? Patrząc na odbicia światła na karoserii można zauważyć, jak misterną skulpturą jest nadwozie Hyundaia. Przetłoczenia, wyoblenia, cięcia ostrymi liniami kontrastujące

112

z nadmuchanymi błotnikami - nie jest łatwo gustownie narysować auto o tak kompleksowej linii. Tymczasem i30 kombi nie brakuje ani wdzięku, ani harmonii, również z tyłu. Jeżeli komuś spodobało się nadwozie, ten po zajęciu miejsca za kierownicą nie poczuje się zawiedziony. Zadbano o to, by kokpit dorastał wizualnie do karoserii. Nie ma tutaj żadnej zbędnej linii, niczego bez wyrazu, każdy element ma swój sens funkcjonalny lub estetyczny. Uwagę zwraca metalizowane wykończenie konsoli środ-

www.motospace.pl


kowej. Dużo uwagi poświęcono konsoli kokpitu. Mimo, że jest na niej dużo przycisków, to zadbano o to, by były one odpowiednio duże i pogrupowane według przeznaczenia. Kierownica ma naszym zdaniem jeden z najciekawszych wzorów w klasie kompaktowej i została starannie wykonana. Kolumnę kierownicy można ustawiać w pionie i poziomie we wszystkich wersjach wyposażeniowych i30 kombi. Na kierownicy znalazły się także przyciski do sterowania komputerem. Działają precyzyjnie, co potęguje wrażenie solidności i precyzji wykonania wnętrza Hyundaia. Jakość materiałów jest wysoka, twarde plastiki użyto jedynie w miejscach rzadko odwiedzanych przez dłoń kierowcy.

www.motospace.pl

113


114

www.motospace.pl


115

Dobra w iad ta pliki w omość dla fanów fo e miejscu, rmacie mp3 i dys mpetrójek: stand po ab ar kabli. Fab y obok można b nuje wejściami A dowe radio Hyun yło ux d ry O ile w p czne radio spraw położyć odtwar oraz USB. Usytu aia zawsze czyoprzednie za o n j generac ie przeszukuje k cz bez potrzeby wano je w takim ole c ji Hyunda ia i30 najw kcje audio na pa iągnięcia długich m ygodniej za kierow ięci USB. nicą było osobom www.motospace.pl


116 średniego wzrostu, o tyle w nowej odsłonie wystarczy miejsca także dla wysokich. Fotele skrojono na europejskiego kierowcę, a zakres regulacji poziomej kierownicy jest optymalny. Siedzenia przyzwoicie trzymają na zakrętach, trochę przeszkadzają pochylone do przodu zagłówki. Poprzedni model dysponował ogromną ilością miejsca na tylnej kanapie. Nowy niewiele mu ustępuje, natomiast za sprawą klaustrofobicznie małych szyb wrażenie przestronności z tyłu może nie odzwierciedlać rzeczywistych wymiarów wnętrza. Przestrzeń nad głowami jadących i łatwość zajmowania miejsc są większe niż w pięciodrzwiowym Hyundaiu i30. Przy rozłożonej tylnej kanapie bagażnik ma pojemność 528 litrów, a po jej rozłożeniu - 1642. Niestety, nie ma systemu opuszczawww.motospace.pl


117

www.motospace.pl


118

jącego automatycznie siedzisko - trzeba je oddzielnie podnieść, ale za to podłoga jest płaska, a załadunek ułatwia duży prześwit klapy. Producent deklaruje ładowność prawie 600 kg. Pod maską czeka 135-konny silnik, ale nie jest to żaden turbodoładowany atleta, tylko wysokoobrotowe 1.6 GDI z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Na niskich i średnich obrotach auto nie jest tak żwawe, jak zapowiada wysoka moc, ale kręcone do czerwonego pola potrafi pokazać pazur. Dopiero przy pełnym załadunku zaczyna brakować mocy. Prędkość maksymalna to 192 km/h, a przyspieszenie do „setki” zabiera 10,2 sekundy. Producent obiecuje średnie spalanie na poziomie 6,4 l/100 km - w praktyce trzeba bardzo unikać wysokich obrotów, aby choć zbliżyć się do takiej wartości. A takie unikanie odbywa się kosztem dynamiki i nie zawsze jest możliwe. Manualna skrzynia pracuje przyzwoicie. Auto jest stabilne na drodze, ale ' układ nieco niekomunikatywny

www.motospace.pl


119

www.motospace.pl


120

www.motospace.pl


121

kierowniczy nie zawsze pozwala kierowcy poczuć się pewnie. Regulowane wspomaganie Flex Steer poprawia sytuację, niemniej na tym polu pozostaje miejsce na poprawę. i30 dobrze utrzymuje kierunek jazdy przy wysokich prędkościach, komfort uznajemy za dobry, ale nie wysoki. Atrakcyjny typ z tego Hyundaia. Nie dość że przyciąga swoją muskularną, wysportowaną linią, to jeszcze można go kupić już od 55 400 zł za bazową wersję z silnikiem 1.4. Tak, Koreańczycy bardzo szybko się uczą! www.motospace.pl


122

www.motospace.pl


123

Volkswagen Tiguan 2.0 TDI SĄDZISZ, ŻE VOLKSWAGENY SĄ NUDNE I WYGLĄDAJĄ ZWYCZAJNIE? TO PRZECZYTAJ TEST I OBEJRZYJ ZDJĘCIA TIGUANA W UWODZICIELSKIEJ BIELI www.motospace.pl


Testowany przez nas Tiguan to dystyngowana odmiana Track&Style. Aby się przekonać, że mamy do czynienia z ekskluzywnym przedstawicielem marki, wystarczy spojrzeć w opcjonalne „oczy” Tiguana z diodowymi światłami do jazdy dziennej. Uwagę zwracają precyzyjnie spasowane elementy nadwozia z niewielkimi, równymi szparami między np. błotnikami a klapą bagażnika. To sprawia, że mamy wrażenie obcowania z produktem wysokiej jakości. Charakterystyczny dla Tiguana Track&Style jest przedni zde124 rzak z pochyłością w dolnej części. To rozwiązanie poprawia zdolność pokonywania wzniesień, a konkretnie chodzi o moment, w którym owo wzniesienie się zaczyna, a kończy się płaski teren. Tak ukształtowany zderzak zapobiega „zaryciu” przodem w podłożu. Dolna część drzwi bocznych Volkswagena została pokryta eleganckim czarnym plastikiem. Poza tym, że nadaje on Tiguanowi interesującego wyglądu, to zabezpiecza przed odpryskami podczas jazdy, a także np. gałęziami niskich

www.motospace.pl


125

www.motospace.pl


126

krzaków, które mogłyby porysować boki nadwozia podczas jazdy w terenie. Właśnie, czy Tiguan to niby-terenowe auto na zakupy, czy terenówka? Z pewnością po obejrzeniu wnętrza stracimy ochotę na taplanie się w błocie, a jeżeli już taka okoliczność się przydarzy, to zapewne właściciel chętnie zmieni buty i spodnie, żeby tylko nie pobrudzić eleganckiej kabiny. Z przodu i z tyłu jest mnóstwo miejsca. Kokpit to uczta znakomitej ergonomii i prostoty

www.motospace.pl


127

obsługi, czytelnych wskaźników, logicznie rozplanowanych przycisków. Bardzo wygodny jest uchwyt do zamykania drzwi i oddalone od kierowcy przyciski elektrycznie sterowanych szyb. System audio z dużym, kontrastowym wyświetlaczem, umieszczono na tyle wysoko, że prowadząc auto nie musimy zanadto odrywać wzroku od drogi, by odczytać informacje. Nawiewy wyposażono w dodatkowe pokrętła regulacyjne, co nie jest normą u innych

www.motospace.pl


128

producentów. Panel klimatyzacji umieszczono w wygodnym miejscu - tak, aby nie zasłaniała go dźwignia zmiany biegów. Poniżej panelu klimatyzacji usytuowano ważne przyciski – tutaj można zmienić charakterystykę opcjonalnych amortyzatorów adaptacyjnych oraz m.in. uaktywnić „terenowych asystentów”. Prędkościomierz i obrotomierz Volkswagena Tiguana, a także umieszczony między nimi wyświetlacz, mogą być wzorem dla wielu innych marek. Przyjemna w dotyku, trójramienna kierownica wielofunkcyjna to seryjne wyposażenie Tiguana w wersji Track&Style. Dopłacając za system dostępu bezkluczykowego będziemy mogli uruchamiać silnik przyciskiem zlokalizowanym na konsoli środkowej. Przy normalnym ustawieniu oparć tylnej kanapy bagażnik Volkswagena ma pojemność 470 litrów i dzięki kanciastym kształtom okazuje się zaskakująco pakowny. Po złożeniu' www.motospace.pl


129

www.motospace.pl


130

www.motospace.pl


131

oparć kanapy uzyskujemy przestrzeń bagażową o objętości ponad półtora metra sześciennego. Na tylnej klapie Tiguana widnieje emblemat 4MOTION, który u Volkswagena oznacza napęd na cztery koła. Wersja Track&Style oferuje ponadto asystenta zjazdu i podjazdu. Pod maską pracuje oszczędny silnik 2.0 TDI o mocy 140 KM. To wystarcza do rozpędzenia Tiguana do „setki” w 10,2 s. To dobry wynik, ale czy ten motor jest wystarczająco wszechstronny do SUV-a? Jak najbardziej – w lekkim terenie Ti-' www.motospace.pl


guan świetnie da sobie radę. 20-centymetrowy prześwit podwozia nie pozwoli ot tak skręcić z asfaltu w pole, ale jazda po błocie czy płytkiej wodzie z nierównym dnem to zadania, które Tiguanem uda się wykonać. Podczas jazdy terenowej pomaga układ Auto-Hold, który po naciśnięciu hamulca i zatrzy-

132

maniu auta automatycznie załącza hamulec i nie zwalnia go, dopóki kierowca nie naciśnie na gaz. Kiedy właściciel już nacieszy oczy widokiem białego Tiguana w piaszczystej scenerii i zapragnie wjechać na asfalt, będzie zaskoczony stabilnością i pewnością prowadzenia Volkswagena, nawet na autostradzie. Z pewnością Volkswagen to typ przestronny i wszechstronny. Świetny na asfalcie, poradzi sobie też w błocie. Ale to błoto właściciel natychmiast zmyje – biały Tiguan to raczej coś dla estety, a nie pojazd do typowo męskiej, terenowej przygody. '

www.motospace.pl


133

www.motospace.pl


134

TEN SAMOCHÓD JEST ZAPRZECZENIEM FILOZOFII PROGRAMOWANEGO STARZENIA. WYPRODUKOWANO GO PONAD 30 LAT TEMU, A MIMO TO MA SIĘ ZNAKOMICIE

www.motospace.pl


135

MEGAKLASYK! www.motospace.pl


Nie, to nie fatamorgana, tylko prawdziwe, klasyczne Volvo, które ma dziś... 34 lata! Oczywiście, że właściciel musiał o nie dbać, tym bardziej z przyjemnością prezentujemy Wam Volvo 244 z benzynowym silnikiem dwulitrowym. Pikanterii niespotykanie długiemu okresowi produkcji Volvo serii 200 dodaje fakt, że w momencie debiutu tego modelu wcale nie był on nowością stworzoną na czystej kartce papieru. Przeciwnie – tak naprawdę był to głęboki lifting produkowanego wcześniej mode-

136

www.motospace.pl


137

lu 140. Nazewnictwo Volvo jednoznacznie mówi, z jakim dokładnie autem mamy do czynienia. I tak 242 oznacza dwudrzwiowego sedana. 244 to prezentowana na zdjęciach czterodrzwiowa limuzyna, a 245 - kombi. Wtajemniczeni wiedzą, że czwórka po dwójce oznacza liczbę cylindrów silnika. Produkcję Volvo 244 rozpoczęto w 1974 roku, a zakończono dopiero w roku 1993. W tym czasie kanciaste auto znalazło na świecie aż dwa ' miliony www.motospace.pl


138

osiemset tysięcy nabywców! To były czasy, kiedy Volvo nie musiało się przejmować sytuacją na rynku, a auta tej marki miały znakomitą renomę. „Dwieście czterdziestka” sprzedawała się tak dobrze, że nawet po prezentacji następcy – czyli serii 700 – nadal była równolegle produkowana. Zaprzestano produkcji jedynie wersji sześciocylindrowej (seria 260) dla uniknięcia wewnętrznej konkurencji. Przód Volvo 244 występował w tak wielu wersjach, że trudno byłoby je zliczyć. Lampy mogły być okrągłe, małe lub duże prostokątne. Na rynek amerykański montowano także po dwie pary reflektorów zintegrowanych z żarówkami - tak okrągłych, jak i kwadratowych. Nadwozie Volvo 244, które ma ogromne zwisy (rozstaw osi to 265

www.motospace.pl


139

cm, auto ma ponad 482 cm długości!), zachowało gadżety, które ucieszą każdego fana marki, jak choćby emblematy nakładane na połączenie tylnego słupka z dachem. Wiele elementów ma oryginalne napisy Volvo - tak, jak np. tylne chlapacze. W Szwecji pełniły one dodatkową rolę, chroniąc tył nadwozia przed drobnymi kamieniami, podrywanymi przez koła na drogach szutrowych. Z przodu oprócz chlapaczy możemy podziwiać wspaniale zachowane oryginalne felgi Volvo. Oryginalny lakier bez wstydu pokazuje swoją historię. Gdy spojrzymy na boczną powierzchnię nadwozia pod znacznym kątem w słoneczny dzień, bez trudu dostrzeżemy minimalne wgniecenia po-

' www.motospace.pl


wierzchni. Tutaj na pewno nie ma szpachli! Pociągnijmy więc za piękną, klasyczną, chromowaną klamkę, i zajrzyjmy do wnętrza jednego z najbezpieczniejszych samochodów XX wieku. W odróżnieniu do wielu leciwych dużych i ciężkich pojazdów, w których wgniatało się to, w co się wjeżdża, inżynierowie Volvo obudowali pasażerów długimi strefami zgniotu. Pasy bezpieczeństwa dla wszystkich pasażerów, ażurowe zagłówki nie pogarszające widoczności, bezpieczna (czyli posiadająca wał z dwoma przegubami) kolumna kierownicy – te wszystkie dobrodziejstwa były dostępne już w 1974 roku dzięki temu, że Volvo 244 przejęło wiele rozwiązań z prototypu VESC. Fotele są dość obszerne, ale dla wysokiego kierowcy i pasażera Volvo 244 nie jest niestety przestronnym samochodem. Znaczną część długości nadwozia „pożarły” długi przód i tył, przez co na kabinę pozostało niewiele miejsca. Właściciele średniego wzrostu powinni być zadowoleni. W kokpicie wszystko jest kanciaste. Kierowca trzyma w dłoniach

140

www.motospace.pl


141

ogromną kierownicę i może się cieszyć ze znakomitej widoczności we wszystkich kierunkach. Mimo całej swojej solidności, Volvo 244 powstało przed początkiem ery „pancernych” słupków przedniej szyby. Prowadząc je, zobaczymy jedne z najprostszych zegarów, jakie stworzyła motoryzacja. Fani marki Volvo kochają ten widok, a właściciele wielu współczesnych aut z pewnością za nim tęsknią. Na samym środku znalazł się element, który przez wiele marek jest dziś uważany za gadżet klasy premium: analogowy zegar. Nie jest on może wykonany z polerowanego aluminium, ale stylem idealnie pasuje do kokpitu. Pod zegarem znajdziemy dwa przyciski, którym należy się szacunek. Nie dość że są duże, a w sąsiedztwie nie ma gąszczu innych przełączników, to jeszcze każdy przycisk ma inny, kontrastowy kolor. Tutaj wszystko jest jasne i klarowne. Wyobrażacie sobie taką jednoznaczność w jakimś współczesnym samochodzie?

'

www.motospace.pl


VOLVO

Pod przełącznikami znajduje się zagadkowy panel wentylacji. Każdy kierunek nadmuchu ma swoje dedykowane pokrętło, którym można regulować moc nawiewu w jednym kierunku. Przełącznik prędkości dmuchawy wygląda jak gałka głośności od radia, albo jak włącznik świateł, usytuowany nietypowo w obudowie dyszy lewe-

142

go nawiewu. Te przełączniki działają do dzisiaj i każdy właściciel Volvo 244 ma prawo używać ich z wielką dumą. Programowane starzenie? Nie w tym samochodzie! Jeżeli chodzi o przestronność, to z jakiegoś powodu tylna kanapa wypada pod tym względem znacznie lepiej od przednich foteli. Oparcie wepchnięto głęboko między

www.motospace.pl


244 DL

143 tylne nadkola, co pozwoliło uzyskać przestrzeń na nogi pasażerów. Za kanapą udało się wygospodarować miejsce na ogromny bagażnik o pojemności ponad 600 litrów. W tym miejscu wypada wspomnieć o rdzy. Jeżeli pojawia się ona w Volvo 244, to zaczyna pożerać m.in. podłogę bagażnika po obu stronach, czyli po lewej pod kołem zapasowym, a także po prawej, gdzie mamy „schowek”. Gdzie jeszcze do Volvo 244 dobiera się brązowy „przyjaciel”? Kupując takie auto, warto sprawdzić dolne krawędzie wszystkich drzwi, a także okolice rantów tylnych nadkoli. Nieszczelności uszczelki przedniej szyby mogą spowodować korozję skrzynki bezpieczników w przednim słupku. Typowym www.motospace.pl


144

i znanym tematem jest także korozja pasa wzdłuż uszczelki tylnego zderzaka, a także blachy w okolicach lampek oświetlających tylną tablicę rejestracyjną. Warto również przyjrzeć się otworom wentylacyjnym umieszczonym pod tylną szybą. Pod maską prezentowanego Volvo 244 pracuje znany z długowieczności dwulitrowy silnik czterocylindrowy połączony z niezawodną, manualną skrzynią biegów. W tym przypadku jest to wersja z gaźnikiem, dostarczająca w zależności od odmiany około stu koni mechanicznych. Najważniejszą cechą tego silnika, odróżniającą go od starszych konstrukcji, jest wałek rozrządu w głowicy. Gaźnik nie obiecuje niskiego spalania, ale za to nie ma wad wtrysku benzyny w postaci drogich elementów, które mogą się popsuć. Poza tym z gaźnikiem poradzi sobie większość warsztatów, a stosowany w silnikach Volvo 244 mechaniczny wtrysk benzyny jest kłopotliwy w regulacji i wymaga wyspecjalizowanego serwisu. Pochylony o 15 stopni silnik ma rozrząd napędzany paskiem zębatym. W każdym leciwym Volvo obowiązkowo zwracamy uwagę na wycieki, a dość nietypową czynnością serwisową jest czyszczenie tłumika płomieni w układzie odpowietrzania skrzyni korbowej. Warto o tym pamiętać i przypomnieć mechanikowi. Jeżeli ktoś do tej pory nie sądził, że prostota może być piękna, to po lekturze tego artykułu powinien zmienić zdanie. Właściciel prezentowanego klasyka może się też cieszyć prawdziwym skarbem w postaci fabrycznego kompletu kluczyków. Dziś daje on zdecydowanie większy prestiż niż zdalny dostęp bezkluczykowy!

www.motospace.pl


145

www.motospace.pl


146

www.motospace.pl


147

www.motospace.pl


148

www.motospace.pl

Profile for MOTOSPACE EXTRA

Motospace Extra  

Magazyn motoryzacyjny dostępny w sieci. Aktualności, testy, prezentacje, auta używane.

Motospace Extra  

Magazyn motoryzacyjny dostępny w sieci. Aktualności, testy, prezentacje, auta używane.

Advertisement

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded