Moratorium

Page 114

W odniesieniu do dzikich ptaków nie ma potrzeby realizowania tzw. kontroli populacji. Żaden z 13 gatunków, na które wolno w Polsce polować, nie wykazuje przegęszczenia populacyjnego, które wymagałoby redukcji wielkości populacji. Wręcz przeciwnie, naukowo wykazano, że część gatunków uznanych za łowne (głowienka, czernica, cyraneczka, łyska i kuropatwa) wykazuje w ostatnich latach silne tendencje spadkowe. Odstrzał ptaków nie znajduje też uzasadnienia jako działanie zapobiegające szkodom w uprawach rolnych. Prawo szczegółowo reguluje wpływ na przyrodę, a zwłaszcza na obszary chronione, przedsięwzięć przemysłowych, budowlanych, wodnych, infrastrukturalnych, a nawet relatywnie niewielkich inwestycji prywatnych. Funkcjonuje system opłat za korzystanie ze środowiska, przewidziane są kary za jego zniszczenie i zanieczyszczanie.

Kuropatwy (fot. Marcin Łukawski)

Tymczasem Polski Związek Łowiecki i zrzeszone w nim koła łowieckie nie podlegają takiej obligatoryjnej, systemowej ocenie. Żaden państwowy organ ani instytucja, nie kalkuje poważnie kosztów, jakie na skutek działalności myśliwych ponosi polska przyroda. Przyjęto na wiarę zakładać, że działalność myśliwych jest elementem dbania o należące do Skarbu Państwa lasy i dzikie zwierzęta. Gdy jednak przyjrzymy się bliżej temu, jak strzelanie do ptaków zubaża bioróżnorodność, jak zakłóca funkcjonowanie chronionych i zarazem cennych przyrodniczo obszarów, widzimy jednoznacznie, że działalność myśliwych szkodzi, a nie pomaga. A jednak myśliwi nie ponoszą za to żadnej odpowiedzialności.

Zakończenie

114