Page 28

Pracować na słowacji, mieszkając w austrii Poradnik K ontynuując cykl naszego poradnika, chciałbym ponownie zwrócić się do osób, które dopiero planują przeprowadzkę na Słowację lub stawiają tu pierwsze kroki. Ponieważ większość atrakcyjnych miejsc pracy w korporacjach dotyczy Bratysławy i okolic, powrócimy do istotnego tematu znalezienia mieszkania w rejonie słowackiej stolicy. Tym razem będzie mowa o plusach i minusach zamieszkania na terenie Austrii, w miejscowościach leżących w zasięgu kilkunastu minut jazdy samochodem od centrum Bratysławy. Takie rozwiązanie jest możliwe (i bardzo popularne wśród Słowaków) dzięki specyficznemu położeniu Bratysławy, której południowe granice administracyjne stanowią równocześnie granicę państwową z Austrią i Węgrami. Bratysława leży zaledwie 60 km od Wiednia, a odległość bratysławskiego zamku od przejścia granicznego Bratislava-Wolfsthal to jedynie 6 km (w linii prostej do granicy jest jeszcze mniej, tylko 3,5 km). Jeszcze dwie dekady temu ta granica była murem nie do przejścia, częścią żelaznej kurtyny, ale od momentu wejścia Słowacji do strefy Schengen jest to właściwie tylko kreska na mapie. Lata żelaznej kurtyny sprawiły, że niemal przyklejone do granicy austriackiej miasto siłą rzeczy musiało rozrastać się w kierunku północnym i północno-zachodnim. W efekcie po otwarciu granic doszło do paradok-

28

salnej sytuacji, że dona przejściu granicznym). Generalnie w przyjazd do centrum Bragranicznych miejscowotysławy z austriacściach władze i mieszkich miejscowości dla Polaków na Słowacji kańcy są bardzo pozyHainburg, Wolfsthal, tywnie nastawieni do słowiańskich Kittsee, Berg czy Pama zajmuje zaledsąsiadów i starają się wyjść naprzewie kilkanaście minut, podczas gdy ciw nowym mieszkańcom – napływ przedostanie się przez zakorkowaną „kolonizatorów” przyczynił się bostolicę od strony jej północno-zawiem do ożywienia gospodarczego chodnich i północno-wschodnich petych wcześniej wyludnionych miejryferii zajmuje często pół godziny scowości. i więcej. W dodatku paradoksalnie Zamieszkanie w Hainburgu czy ceny mieszkań i działek na austriacWolfsthal jest warte do rozważenia kich peryferiach Bratysławy są o wierównież przez Polaków, podejmująle niższe, niż na jej północnych, słocych pracę w Bratysławie. Tym barwackich obrzeżach. Jeśli dodziej, że do tych miejscowości doprodać do tego wyższą jakość wadzona jest również bratysławska życia w Hainburgu czy komunikacja miejska. Okazuje się jedWolfsthal, trudno się dzinak, że mieszkanie w Hainburgu ławić, że te sympatyczne autwiej jest kupić, niż wynająć. Z tym striackie miejscowości od pierwszym nie ma problemu – forkilku lat są masowo „kolonizowane” przez Słowamalności można załatwić nawet w ciąków, którzy kupują tam gu jednego dnia; wystarczy udać się nieruchomości i stamtąd codziennie do urzędu gminy lub jednej z wielu dojeżdżają do Bratysławy do pracy. tamtejszych agencji nieruchomości. Początkowo wielu ludzi od takiego Warto zresztą choćby z ciekawości rozwiązania odstraszała nieznajozrobić taki rekonesans – kilka biur mość języka niemieckiego (tamtejsi nieruchomości znajduje się w poblimieszkańcy słabo mówią po angielżu rynku w Hainburgu (przystanek sku), jednak obecnie nawet to nie jest autobusowy Hauptplatz), w każdym problemem. W przygranicznych jest przynajmniej jedna osoba mówiąmiejscowościach Słowaków jest już ca po słowacku. Zakup mieszkania w Hainburgu na tyle dużo, że bez problemu po słonie jest głupim pomysłem nawet dla wacku można się dogadać w sklepie, osoby, która pobyt w Bratysławie agencji nieruchomości czy restauratraktuje jako tymczasowy, bowiem to cji, a często nawet w urzędzie. W tamświetna lokata kapitału – za 4-5 lat te tejszych szkołach i przedszkolach nieruchomości będą warte o wiele otwierane są słowackie klasy, a rdzenwięcej. Natomiast z wynajęciem jest ni mieszkańcy chętnie uczą się języka problem o tyle, że w ofercie z reguły słowackiego (zresztą, część z nich są duże mieszkania, a najczęściej całe znała ten język wcześniej, np. z pracy domy. Problemem jest też konieczność wniesienia na wstępie bardzo wysokiej kaucji, nieraz za pół roku z góry. Niemniej jednak trafiają się czasem i mniejsze mieszkania. Zawsze też można popytać miejscowych i wynająć pokój. Wszystko to trzeba sprawdzić na miejscu, zgodnie z uniwersalną zasadą „koniec języka za przewodnika”. JAKUB ŁOGINOW MONITOR POLONIJNY

Monitor Polonijny 2013/02  
Monitor Polonijny 2013/02  
Advertisement