Page 26

Justyna Chovaňáková, Keżmarok Zorganizowanie zimowych igrzysk olimpijskich w Polsce i na Słowacji to oczywiście świetny pomysł, ale na razie brzmi to trochę jak science fiction. Nie jest to kwestia komplek-

sów, ale musimy spojrzeć na to realnie. Poza chęciami brakuje nam w zasadzie wszystkiego: nowoczesnych obiektów sportowych, infrastruktury drogowej, pieniędzy, a czasem – niestety – także rozumu. Gdyby jednak przyznano nam organizację igrzysk, byłaby to dla obydwu krajów wielka szansa na promocję regionu, pokazanie światu, że też potrafimy organizować imprezy wielkiego formatu i że umiemy mądrze współpracować. O ile Słowacja może pochwalić się nowoczesnymi ośrodkami narciarskimi, do których można dojechać autostradą, o tyle w Polsce jakość takich ośrodków jest bardzo słaba, ponadto od lat nie możemy uporać się z budową zakopianki, a także z infrastrukturą drogową w regionie przygranicznym. Przy odpowiedniej ilości środków można oczywiście rozwiązać problemy techniczne, ale pamiętajmy też o polskiej pogodzie, która lubi płatać figle.

W międzyczasie owy rok i nowy sezon rozpoczęte na dobre. Trwają trzy ważne dla nas imprezy sportowe: sezon 2012/2013 Pucharu Świata w biegach narciarskich, skoki narciarskie i 23. Mistrzostwa Świata w Piłce Ręcznej Mężczyzn 2013 (MŚ).

N

Masa emocji, wielkie nadzieje na medal(e) i naciski Szanownej Redaktor Naczelnej na oddanie tekstu. Niestety, po raz kolejny jestem w sytuacji, kiedy mam fajny temat, jednak zamknięcie numeru przypada dobrze przed zakończeniem MŚ i w połowie startów Justyny Kowalczyk. Jak pisać, o czymś, co się zaczyna, trwa w momencie pisania, a zakończy się, kiedy ten numer „Monitora” będzie już wydany? Cóż, zasygnalizować tematy na pewno warto. Na MŚ w Hiszpanii nasza reprezentacja zaczęła bardzo dobrze. W pierwszym meczu Polacy pokonali Bialoruś (25:24). Grali świetnie przez 45 minut i odpuścili zupełnie ostatni kwadrans. Drugi mecz – drugie zwycięstwo. 26

Pokonaliśmy, właściwie rozgromiliśmy Arabię Saudyjską (28-14), niestety, dwóch kluczowych zawodników nabawiło się kontuzji (rozbita głowa Adama Wiśniewskiego i wybity palec Mariusza Jurkiewicza). W trzecim meczu po fantastycznej grze naszych w pierwszej połowie meczu (komentatorzy twierdzili, że było to jedne z najlepszych 30 minut Polaków w ostatnich latach!) i katastrofie w drugiej nasi ulegli Słoweńcom (24-25). Kolejny mecz i zwycięstwo jak za najlepszych czasów! Nasi pokonali Serbię (25-24). Urosły szanse na awans do kolejnej rundy MŚ! Mecz był jednak horrorem, niewiele układało się po myśli polskich reprezentantów. W pierwszej połowie słabo grał atak, przegrywaliśmy

Marian Banasiewicz, Poprad Uważam, że my – Polacy i Słowacy – mamy małe szanse na zdobycie możliwości zorganizowania wspólnych zimowych igrzysk olimpijskich w Tatrach. Gdyby jednak taka decyzja zapadła, to sądzę, że wspólne zorganizowanie takiego przedsięwzięcia jest technicznie możliwe. Przy mądrym zorganizowaniu współpracy i podejmowaniu przemyślanych decyzji mogłoby ono przynieść chwilowe korzyści dla obu stron. Niemniej poważnym ostrzeżeniem są zeszłoroczne mistrzostwa Europy w piłce nożnej w wydaniu polsko-ukraińskim. Zbyt pochopne zaangażowanie się firmygiganta PBG w budowę odcinków autostrad i stadionów skutkowało jej upadłością. Ponadto zawsze w takich przypadkach należy sobie postawić pytanie, jaki będzie los pośpiesznie wybudowanej infrastruktury, kiedy igrzyska się skończą. Filarem gospodarki w każdym państwie są rodzime

od początku meczu przez długi czas. Po przerwie zaczęła się gra, choć i tak poziom nie zachwycał. W akcji rozpoczętej 17 sekund przed końcem Robert Orzechowski trafił w róg sekundę przed końcową syreną! W ostatnim meczu w Saragossie nasi na koniec pierwszej fazy mistrzostw pokonali Koreę Południową (33:25)! Nie popisali się jednak zawodnicy z drugiego składu – brakowało im koncentracji, byli mniej ruchliwi, słabiej grali w obronie. Rywal był bardzo dobry, szybki, dynamiczny. Polscy bramkarze dostawali piłki nie wiadomo skąd, strzały znikąd. Potem nasi przyznawali, że potrzebowali trochę czasu, by oswoić się z koreańską obroną. Michał Kubisztal, rozgrywający polskiej reprezentacji, stwierdził: „To jest coś w Europie niespotykanego”. Ogólnie gramy dobrze na tych mistrzostwach, świetnie broni w bramce Sławomir Szmala „Kasa”, nie odstaje coraz lepszy Marcin Wichary. Do tego głośny doping zapewnia naszym spora grupa (nawet kilkusetosobowa) polskich kibiców. Czy MONITOR POLONIJNY

Monitor Polonijny 2013/02  
Monitor Polonijny 2013/02  
Advertisement