Page 1

Monitor1_2004:Monitor1_2004.qxd 2/8/14 1:59 PM Page 1

1


Monitor1_2004:Monitor1_2004.qxd 2/8/14 1:59 PM Page 2

tym roku Klub Polski obchodzi okrąg ły jubileusz: 18 stycznia 1994 roku została zarejestrowana organizacja polo nij na działają ca na Słowacji. W związku z tym w najbliż szych numerach Monitora Polonijnego poja wiaç się będą wspomnie nia tych, którzy byli przy naro dzinach Klubu oraz foto gra fie z waż niejszych imprez. W numerze stycz niowym na stronach 4–5 umieszcza my wspom nienia pierwszych dwóch pre zesów Klubu, którzy włożyli wiele pracy w powstanie naszej organizacji.

W

FOTO: STANO STEHLIK

FOTO: STANO STEHLIK

FOTO: STANO STEHLIK

Klub Polski z Prezydentem RP A. Kwaśniewskim i jego małżonką podczas otwarcia Dni Polskich w Bratysławie - 2002

II. Bal Polski - I para w polonezie Prezes KP Jola Bednarčik i Ambasador RP w RS Jan Komornicki - rok 2000

Polski wieczór na Dunaju - 1998 r.

FOTO: STANO STEHLIK

Z okazji 10. rocznicy powstania Klubu Polskiego na Słowacji składam najserdeczniejsze gratulacje jego założycielom oraz tym, którzy działają na rzecz słowackiej Polonii, a dziękując za ich dotychczasową pracę i zaangażowanie wyrażam przekonanie, że kolejne lata przyniosą dalsze sukcesy. Korzystając z okazji, pozdrawiam wszystkich Czytelników „Monitora Polonijnego” i życzę im wszystkiego najlepszego w roku 2004, zaś każdego Polaka mieszkającego w Republice Słowackiej zapewniam o swojej życzliwości i chęci niesienia pomocy. RADCA WOJCIECH BILIŃSKI Kierownik Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Bratysławie

Występ zespołu Śląsk podczas Dni Polskiej Muzyki w Bratysławie 1998 2

FOTO: STANO STEHLIK

Urodziny reżysera p. Franka Chmiela (na zdjęciu z B. Turzonovovą) podczas Dni Polskich w Bratysławie - 2001 MONITOR POLONIJNY


SPIS TREŚCI

Od wydawcy W dniu 29 listopada 2003 r. na posiedzeniu Rady Klubu Polskiego dotychczasowa redaktor naczelna „Monitora Polonijnego” pani Joanna Nowak-Matloňová poinformowała zebranych, że z powodów osobistych nie może dłużej zajmować się redagowaniem miesięcznika. W związku z powyższym Rada Klubu serdecznie dziękuje pani redaktor oraz osobom z nią współpracującym za dotychczasową pracę. Wszystkim im życzymy powodzenia w życiu osobistym i zawodowym. Równocześnie Rada Klubu na stanowisko redaktora naczelnego powołała panią Małgorzatę Wojcieszyńską, która swoje redakcyjne obowiązki przejęła dn. 1 stycznia 2004 roku. Nowej redaktor naczelnej i jej współpracownikom życzymy powodzenia w pracy oraz sukcesów w tworzeniu miesięcznika. RADA KLUBU POLSKIEGO

Jak powstał Klub Polski

4

„Zaczynaliśmy od zera“

5

Jak zostałem członkiem Klubu Polskiego?

6

7. Dni Kultury Polskiej w Koszycach

7

Polska szkoła uczy i bawi

8

Co u nich słychać?

8

Zenon Kosiniak-Kamysz: „Przed nami przełomowy rok“

10

Miss Polonia w Austrii

12

„Niesiemy Wam nowinę”

13

Młodzi w Polsce słuchają

14

Kino - oko

15

Bliżej polskiej książki

16

Dziesięć lat Gimnazjum Słowiańskiego

17

Z kraju

18

Kalendarium wydarzeń

19

List do Czytelników

20

Ogłoszenia

21

Polska oczami słowackich dziennikarzy

22

Między nami dzieciakami

23

Piekarnik

24

Życzymy wszystkim Czytelnikom Monitora Polonijnego, aby nowy, przełomowy rok przyniósł same pozytywne zmiany, radość każdego dnia i spełnienie marzeń. Redakcja MP

Wszystkiego najlepszego, zdrowia, szczęścia, powodzenia w Nowym Roku 2004 życzy Wydawca

VYDÁVA POĽSKÝ KLUB - SPOLOK POLIAKOV A ICH PRIATEĽOV NA SLOVENSKU ŠÉFREDAKTORKA: Małgorzata Wojcieszyńska • REDAKCIA: Danuta Meyza-Marušiaková, Majka Kadleček, Melania Malinowska, Dariusz Wieczorek, Zuzanna Fajth, Izabela Wójcik, Ivana Juríková, Pavol Bedroň, Paweł Bednárčik • KOREŠPONDENT V REGIÓNE KOŠICE - Urszula Zommerska Szabados • JAZYKOVÁ ÚPRAVA V POĽŠTINE: Maria Magdalena Nowakowska • V SLOVENČINE: Mária Brečková • GRAFICKÁ ÚPRAVA: Stano Carduelis Stehlik • ADRESA: Gröslingová 20, 811 09 Bratislava (STEBEL) • TLAČ: DesignText • KOREŠPONDENČNÁ ADRESA: Małgorzata Wojcieszyńska, 930 41 Kvetoslavov, Tel./Fax: 031/5602891, staste@orangemail.sk • PREDPLATNÉ: Ročné predplatné 180 SKK na konto Tatra banka č.ú.: 2666040059/1100, číslo zákazníka 142515 • REGISTRAČNÉ ČÍSLO: 1193/95 • Redakcia si vyhradzuje právo na redakčné spracovanie ako aj vykracovanie doručených materiálov, na želanie autora zaručuje anonymitu uverejnených materiálov a listov, nevracia neobjednané materiály, neodpovedá na anonymy FINANCOVANÉ MINISTERSTVOM KULTÚRY SR

STYCZEŃ

3


Ryszard Zwiewka:

FOTO: STANO STEHLIK

Jak powstał Klub Polski W

przeddzień 10. rocznicy założenia Klubu Polskiego chciałbym złożyć podziękowania wszystkim tym, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do jego powstania. Jestem przekonany, że wszystkim należy się chwila przypomnienia początków zorganizowanej działalności Polaków.

Z góry przepraszam za to, że nie wymienię wszystkich, z którymi rozmawiałem, radziłem się, planowałem, dyskutowałem. Ten krótki tekst nie rości sobie pretensji do wyczerpującego opracowania tematu, jest raczej refleksją autora i oddaniem czci wszystkim tym, którzy mu w tym pomogli, a których pomoc często była dużo większa niż wysiłek samego autora. W związku z tym, że artykuł ten jest bardzo subiektywny, proszę o wybaczenie ewentualnych nieścisłości, które mogą zostać zauważone w trakcie lektury. Dobrze by było, gdyby moja refleksja sprowokowała do dyskusji tych, którzy byli świadkami i uczestnikami procesu, o którym mowa. Z takiej dyskusji miałby szansę wyłonić się najbardziej obiektywny obraz genezy Klubu Polskiego. Cieszyłbym się bardzo, gdyby mój kąt widzenia nie stał się jedynym obrazem, ikoną czy portretem początków Klubu. Kiedy w 1978 r. przyjechałem do pół roku wcześniej poślubionej żony do Czechosłowacji, świat zmienił mi się o 180 stopni. Z jednej strony atrakcyjna, młoda małżonka, mówiąca językiem, który ewokował dobroć, miłość, z drugiej strony zerwane więzi z Polską, rodziną, kolegami i przyjaciółmi, kilkudziesięciogodzinne czekanie na połączenia telefoniczne z Polską, paszport jedno4

kierunkowy, niemożliwość kupienia biletu kolejowego do Polski w dzień wyjazdu, zaproszenia dla żony i moich dzieci przed podróżą do Polski, jedyna obowiązująca prawda powielana w gazetach, telewizji i radiu, uwłaczające artykuły w „Pravdzie“ o Polsce, atmosfera strachu, hipokryzja. To wszystko nakładało się na siebie, wytwarzając niezupełnie prawdziwy obraz środowiska, w którym żyję. Jedynym miejscem, gdzie można było znaleźć chwile w miarę prawdziwego (jak mi się wtedy, człowiekowi z zewnątrz wydawało) życia był Ośrodek Kultury Polskiej w Bratysławie (wtedy jeszcze nie mówiono, że Ośrodek nie jest dla Polaków). Tam można było posiedzieć, pogadać czy przeczytać prasę,

która w trochę inny sposób niż czeska czy słowacka informowała o świecie. I tak aż do roku 1989 życie biegło między pracą, rodziną i Ośrodkiem. Kiedy po aksamitnym przewrocie Konsulem Generalnym RP mógł już nie być PZPR-owiec, przyjechał do Bratysławy prof. Jerzy Korolec. Polonia nareszcie znalazła oparcie u człowieka, który doskonale rozumiał jej potrzeby. Wykorzystując swoje możliwości, odnowiłem stare i wyszukałem nowe kontakty z Polakami z Bratysławy. Podczas swoich częstych wyjazdów do Wschodniej Słowacji zatrzymywałem się po drodze w miastach i miasteczkach, poszukując śladów Polaków. Otrzymałem informację, że w Martinie spotyka się grupa Polaków i nawiązałem kontakt z Cezarym Torebką. W Koszycach zadzwoniłem do Tadeusza Błońskiego. W Bratysławie dys-

Na zdjęciu założyciele Klubu Polskiego podczas II Kongresu Klubu Polskiego na Słowacji - Koszyce 1996; od lewej do prawej: T. Błoński, E. Dutková, R. Zwiewka, FOTO: ARCHIWUM C. Torebko, Z. Stebel MONITOR POLONIJNY


W następnym numerze MP opublikujemy opis powstawania Klubu z punktu widzenia Tadeusza Błońskiego z Koszyc STYCZEŃ

Elżbieta T. Dutková:

Zaczynaliśmy

Do

od zera

FOTO: ARCHIWUM

kutowaliśmy o możliwości powołania zorganizowanej formy naszej działalności najczęściej ze Zbyhněvem Steblem. W tym też czasie w nowopowstałej Republice Słowackiej (1.01.1993) wybrano prezydenta, który organizował spotkania mniejszości narodowych w celu uśmierzenia napięć nacjonalistycznych, mających w owym czasie bardzo silny wpływ na świadomość społeczną. Brałem udział w tych spotkaniach. Tam uświadomiłem sobie, że jako przedstawiciel Polaków nie mam mandatu na reprezentowanie całego środowiska polonijnego. Wszystkie narodowości miały swoje organizacje, struktury, a tylko jedna, polska mniejszość nie mogła mówić jednym głosem. Nadszedł czas szybkiego działania. Po konsultacjach z Polakami z Koszyc, Martina i Bratysławy doszliśmy do wniosku, że założymy Klub Polski, z regionalnymi strukturami w tych miastach. Przygotowany projekt statutu Klubu przekazaliśmy mecenas Elżbiecie Dutkovej, która uwzględniła w nim wszystkie prawne wymogi. Statut podpisany przez sześć osób został zarejestrowany w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych RS 18 stycznia 1994 r. Pod statutem swój podpis złożyli: Elżbieta Dutková, Zbyhněv Stebel, Ryszard Zwiewka, Mariana Jakubčová, František Letenay, Pavol Šramko. Ale nie tylko te osoby są formalnie założycielami Klubu Polskiego. Podziękowania należą się wszystkim ludziom dobrej woli, z którymi się kontaktowałem, rozmawiałem, dyskutowałem i którzy mi pomogli w zakończeniu prac związanych z powstaniem Klubu. Od momentu rejestracji zaczęło się zorganizowane życie Klubu Polskiego.

pani Dutkovej - drugiego w kolejności Prezesa Klubu Polskiego i jednej z założycielek Klubu zwróciliśmy się z prośbą o przypomnienie pierwszych kroków związanych z rejestracją polskiej organizacji.

Pamiętam dzień, gdy w progu mojej kancelarii adwokackiej pojawili się Ryszard Zwiewka i Zbyszek Stebel, którzy przyszli z konkretnym pytaniem: Jak założyć organizację polonijną? Pomysł wydał mi się fantastyczny i wszyscy troje z entuzjazmem rozpoczęliśmy pracę. Napisaliśmy statut założycielski, złożyliśmy wniosek do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Republiki Słowackiej, a potem czekaliśmy, aż przyszedł ten dzień, w którym oficjalnie zaczął funkcjonować Klub Polski. Z pomocą wydziału konsularnego naszej ambasady zbieraliśmy adresy Polaków mieszkających na Słowacji, wysyłaliśmy do nich listy z informacją o powstaniu Klubu Polskiego. Było to bardzo praco- i czasochłonne, bowiem zaczynaliśmy właściwie od zera. Pomocą służyła nam ambasada, a w szczególności ówczesny ambasador J. E. Jerzy Korolec. Chodziło wtedy głównie o to, aby zintegrować Polonię i lepiej się poznać. Był to czas po 1989 r., kiedy to kultura polska na terenie Słowacji zaczynała zanikać z uwagi na zaistniałą po tzw. aksamitnej rewolucji sytuację. Chcieliśmy więc, żeby Polacy i Polska znowu byli widoczni. Członkowie Klubu zaczęli organizować

różne imprezy, które są kontynuowane do dziś, jak np. dni polskiej kultury w Bratysławie i w Koszycach, spotkania głównie młodzieży i rodzin z dziećmi w Martinie, bal polski. Dziś, z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że się udało. Dzięki Klubowi Słowacy wiedzą, że jesteśmy tutaj obecni. Działalność Klubu jest apolityczna. Respektujemy i szanujemy prawo kraju, w którym zdecydowaliśmy się zamieszkać na stałe i który jest naszym drugim domem. Udało nam się rozpocząć pracę oświatową - ruszyły zajęcia „szkółki piątkowej“. Odnaleźliśmy wielu naszych rodaków. Oczywiście Klub jest w stadium rozwoju i czeka nas jeszcze wiele pracy. My zaczynaliśmy, uczyliśmy się i mieliśmy prawo do popełniania błędów. Praca w Klubie staje się coraz bardziej odpowiedzialna, ale efekty są widoczne. Na pewno potrzebne jest większe wsparcie finansowe, zaplecze techniczne, to wszystko, co pozwoliłoby jeszcze bardziej zintensyfikować działalność Klubu. Na szczęście wciąż można znaleźć ludzi, którzy chcą działać w Klubie, organizować nowe regionalne filie i to mnie cieszy. MELANIA MALINOWSKA 5


Jak zostałem członkiem

Klubu Polskiego? Jola Grala-Bednárčik obecny prezes Klubu Polskiego z Bratysławy Moja przyjaźń z Klubem Polskim trwa już dziesięć lat. Od początku jego istnienia byłam przekonana, że Klub powinien być „przystanią“ dla tych, którzy właśnie przyjechali na Słowację, jak i dla tych, którzy żyją tu od wielu, wielu lat. Dziś z radością i rozrzewnieniem wspominam nasze spotkania w kawiarni „U čierneho havrana“. Na stoliku leżał wówczas „Monitor Polonijny“, który służył jako znak rozpoznawczy dla tych, którzy przyszli tam po raz pierwszy. W czasie spotkań, przy dobrej kawie wymienialiśmy się doświadczeniami związanymi z wymianą dokumentów (paszportów, prawa jazdy, pozwoleń na pobyt itp.), dzieliliśmy się spostrzeżeniami dotyczacymi edukacji naszych dzieci w szkółce polonijnej i szkole słowackiej, planowaliśmy i przygotowaliśmy imprezy dla dzieci. Dla wielu z nas były to wspaniałe chwile, gdyż w gronie znajomych i przyjaciół mogliśmy rozmawiać po polsku. Spotkania z pierwszą nauczycielką języka polskiego panią Elą Juranyi były dla nas i dla 6

A

A

związku z 10. rocznicą NKIET powstania Klubu Polskiego zapytaliśmy jego działaczy, jak doszło do tego, że stali się jego członkami.

W

naszych dzieci chwilami radości i dumy, a przecież nie każda wychowawczyni w przedszkolu czy nauczycielka w szkole była wzorem i serdeczną przyjaciółką. Długo można by było mówić o spotkaniach po niedzielnej mszy świętej w języku polskim, organizowanych przez dyrektora Ośrodka Kultury Polskiej pana Mariana Grześczaka, o wspólnych wycieczkach w góry, o feriach dla dzieci ze szkółki polonijnej, o koloniach, imprezach polonijnych, ale nie można zapomnieć o tych, którzy nam pomagali często bezinteresownie, z uśmiechem na ustach i wielką życzliwością, i właśnie im należą serdeczne podziękowania.

Halina Zemko nauczycielka z Koszyc W Klubie Polskim jestem od początku jego istnienia i pracuję wspólnie z jego twórcami. To właśnie w Klubie poznałam kilku wspaniałych ludzi, z którymi do dziś chętnie się spotykam. Nasze spotkania są bardzo serdeczne, wręcz rodzinne, pozwalają mi spojrzeć na świat innymi oczami.

Zuzanna Fajth wiceprezes Klubu Polskiego z Martina, obecnie mieszkająca w Bratysławie Po oswojeniu się z nowym środowiskiem, co pochłonęło wiele mojej energii i czasu, zaczęła doskwierać mi tęsknota za krajem, chociaż do Polski dość często jeździłam. Ciekawość drzemiąca od lat: ilu rodaków żyje w Martinie i okolicy oraz w całej Słowacji, czy mamy wspólne kłopoty i radości, doświadczenia z życia „na obczyźnie“ - to pewnie sprawiło, że jestem w Klubie Polskim. W latach 80. wciąż nie było łatwo przyznawać się do polskości, która kojarzyła się w okolicy mojego zamieszkania ze strajkami, handlarzami

i Bóg wie z czym jeszcze. A dzieci rosły. Wizyty u krewnych nie były w stanie (i nie było to ich zadaniem) szerzyć wiedzy ogólnej o historii i dorobku kulturalnym i społecznym Polaków. Myślę, że działania podjęte w Klubie warte były Zachodu. Jestem wdzięczna losowi za to, że Klub Polski mógł powstać.

Iza Wójcik, studentka z Bratysławy Studiuję filologię polską na uniwersytecie w Bratysławie i staram się zdobyć jak najwięcej informacji o Polsce i jej kulturze. O istnieniu Klubu Polskiego dowiedziałam się od lektorki języka polskiego i z Wydziału Konsularnego Ambasady RP. Moje pierwsze spotkanie z Klubem było bardzo owocne. Otrzymałam propozycję współpracy, którą z przyjemnością przyjęłam. Teraz pomagam w organizacji imprez dla dzieci i młodzieży. Swojego debiutu organizacyjnego na pewno nigdy nie zapomnę, a były to „Dni sportu dla dzieci i młodzieży“. W Klubie spotkałam nowe koleżanki i kolegów. PAWEŁ BEDNÁRČIK FOTO: STANO STEHLIK MONITOR POLONIJNY


po siedmykrát Spolok Poliakov a ich priateľov na Slovensku, región Košice, pod záštitou prezidenta Slovenskej Republiky Rudolfa Schustera, usporiadal Dni poľskej kultúry v Košiciach.

Program odštartoval 8. novembra v divadle Thália, hudobným festivalom „JAZZ FOR SALE FESTIVAL 2003“, koncertom MAX KLEZMER BAND, poprednou poľskou skupinou hrajúcou jazz spojený s klezmerskou hudbou. Priaznivci poľskej kultúry mali možnosť vidieť

Na zahájení Dní poľskej kultúry Košice 2003 v historickej sále Východoslovenskej galérie v Košiciach sa predstavil spevácky zbor učiteľov

7. DNI POĽSKEJ KULTÚRY Košice 2003

slovenskí návštevníci a študenti. Siedme Dni poľskej kultúry Košice 2003 oficiálne otvoril predseda Poľského klubu v Košiciach, Doc. Tadeusz Blonski, v historickej sále Východoslovenskej galérie v Košiciach. Na zahájení sa predstavil spevácky zbor učiteľov z Košíc. Riaditeľ Východoslovenskej galérie Peter Otvorenie výstavy „30 rokov Katedry vizuálnej Markovič, otvoril MEDZINÁRODkomunikácie Fakulty dizajnu Akadémie krásnych NÉ TRIENÁLE MAĽBY EUROREumení v Krakowe“ zľava Ewa Pawluczuk, Jacek GIÓNU KARPATY - STRIEBORNY Mrówczyk, Tadeusz Błoński a Jaroslav Jarema ŠT VORUHOLNÍK-PRZEMYŚL 2003. Trienále maľby bolo preformáciu OXEN z Varšavy, QUARTET zentované v mestách Przemyśl, Oradea, K. ŚCIERAŃSKÉHO - jazz s elementami Debrecín, Košice a po skončení sa latinskej a africkej hudby, alebo TEATR výstava presunie do Ľvova. Trienále sa WANDY SIEMASZKOWEJ z Rzeszowa zúčastnili autori piatich štátov Eurores muzikálom PAM GEMS „PIAF“. Toto giónu. V tento deň sa za účasti autorov, čarovné predstavenie uchvátilo divákov pod kurátorským vedením Doc. Tadeuv Košiciach už po druhýkrát. Divadlo sza Blonského, v priestoroch Galérie naplnené do posledného miesta skan- Fakulty umení TU Košice otvárala aj dovalo ovácie na herecké podanie „Piaf“ výstava „30 rokov Katedry vizuálnej v stvárnení vynikajúcej herečky a spe- komunikácie Fakulty dizajnu Akadémie váčky Anny Sroka. Fascinujúcou spo- krásnych umení v Krakowe“. Bolo to mienkou a sentimentom pre Poliakov ži- predstavenie prác pedagógov a študenjúcich za hranicou domova bola „OMŠA tov za obdobie 30 rokov fungovania BEATOVA“ od Katarzyny Gärtner PÁN katedry. S odstupom dvoch hodín otvoril PRIATEĽOM MOJIM v Dóme sv. Alžbety kurátor T. Blonski aj výstavu pedagógov v Košiciach. Tento koncert ešte dlho Katedry umení Technickej univerzity zaznieval v našich srdciach. Nasledujú- z Radomia. V rámci Dní poľskej kultúry ce dni, až do polovice decembra, boli vo v Košiciach sa v Divadle Thália uskutočfilmových kluboch premietané filmy nil aj Medzinárodný workshop poľského z dielne poľskej kinematografie. Veľkým klubu Košice - výstava Jahodná Art potešením pre organizátorov bol fakt, že 2003. Všetky tieto výstavy boli inštalona predstaveniach sa zúčastnili aj vané v nádherných priestoroch a svojimi STYCZEŃ

umeleckými dielami určite obohatili kultúrne dianie mesta Košice. Je možno zaujímavé že v rámci 7. Dní poľskej kultúry sme prekročili aj územie mesta Košice s pokračovaním výstavy Jahodná Art 2003, ktorá bola prezentovaná aj v Moldave Nad Bodvou v Galérii Rovas. Celé Dni poľskej kultúry dopadli výborne, aj vďaka organizácii patróna a hlavného organizátora Tadeusza Blonského, Urszuli Zomerskej - Szabadosz a Jadwigi Glezgo.

Formácia OXEN z Varšavy Tieto dni potvrdili, že poľská kutúra si v rôznych podobách našla trvalé miesto v kultúrnom vyžití nielen Poliakov, ale aj ľudí iných národností žijúcich v tomto regióne. ZDENKA ZÁBORSKÁ -BLOŃSKA FOTO: PETER LAZAR W następnym numerze MP więcej na temat Mszy Beatowej w artykule Uli Szabados 7


Andrzejki W

Polska szkoła

FOTO: LIDIA ŚLIWA

uczy i bawi

J

esteśmy uczniami Szkolnego Punktu Konsultacyjnego przy Ambasadzie RP w Bratysławie. Lekcje w naszej szkole odbywają się w piątki lub soboty. Od poniedziałku do piątku chodzimy do szkół słowackich lub austriackich. Raz w miesiącu przyjeżdżają do naszej szkoły uczniowie spoza Bratysławy, którzy uczą się w systemie kształcenia na odległość. Wszyscy mamy zajęcia z języka polskiego, historii, geografii Polski oraz wiedzy o społeczeństwie. Oprócz czytania lektur, pisania sprawdzianów, kartkówek itp. wydajemy również gazetkę szkolną, którą nazwaliśmy „Szkoleś”. Publikujemy w niej różne artykuły dotyczące naszych przeżyć, zainteresowań, tego, co lubimy, czego słuchamy, co czytamy oraz tego, co dzieje się w naszej szkole. O dwóch wydarzeniach z życia naszej szkoły chcielibyśmy poinformować również czytelników „Monitora Polonijnego”.

dniu 29 listopada 2003 r. (a dzień wcześniej - dla kl. I gimnazjum) odbyły się w naszej szkole andrzejki. W Polsce jest to czas wróżb, zabaw i poznawania przyszłości. Ponieważ staramy się podtrzymywać polskie tradycje, więc również świętowaliśmy. Andrzejki odbyły się w naszej klasie, którą wcześniej udekorowałyśmy: zapaliłyśmy dużo świeczek, zasunęłyśmy rolety, a na stołach przygotowałyśmy wróżby i słodki poczęstunek. Kiedy już wszystko było gotowe, przebrałyśmy się w kostiumy wróżek, czarodziejów i diabełków i zaprosiłyśmy do nas wszystkie klasy, które miały w tym dniu lekcje. Wiele świeczek, okazjonalne stroje (każdy musiał założyć jakąś maskę) oraz śpiewająca tajemniczo „Enya” stwarzały niesamowity nastrój. Zaczęliśmy lać wosk, odczytywać wróżby z woskowych kształtów, ustawiać buty (czyj pierwszy „wyszedł” za próg, tego czeka ślub), rzucać butem za siebie, myśląc przy

CO U NICH SŁYCHAĆ?

P

rzygotowujemy dla Państwa nową rubrykę, w której chcemy chcemy W Polsce uczęszczała do szkoły „zapukać do drzwi“ osób ważnych w życiu Polonii, zajrzeć do tych, muzycznej podstawowej, a średnią szkołę muzyczną w Gdańktórych lubimy, cenimy, o których chcielibyśmy się dowiedzieć sku-Wrzeszczu kończyła czegoś więcej, co robią, gdzie mieszkają itp. Chcemy po prostu z Czesławem Niemenem zaspokoić Państwa ciekawość i udzielić odpowiedzi na i Włodzimierzem Nahorpytanie, z którym często się spotykamy: „Co u nich słychać?“ nym. Później ukończyła Oczywiście czekamy też na Państwa sugestie i podpowiedzi, do Wyższą Szkołę Muzyczną w Gdańsku. Została na kogo mamy się zwrócić z pytaniem: „Co słychać?“

W pierwszym odcinku zapukaliśmy, a ściślej mówiąc, zadzwoniliśmy do Uli Zomerskiej Szabados z Koszyc. Dla tych, którzy słuchają Słowackiego Radia, to jeden z najprzyjemniejszych głosów prowadzący znane i lubiane audycje o muzyce country, muzyce mniejszości narodowych czy program „Superšopa“. Właścicielka tego głosu

uczelni, ale pociągnął ją świat show bussinesu. „Mój brat Henryk Zomerski był wtedy już bardzo znany jako jeden z członków grupy Czerwone Gitary. Komponowaliśmy razem piosenki i wtedy dostałam propozycję grania na instrumentach klawisz-

pracowała w radiu jako redaktor na równych prawach ze słowackimi kolegami. Z pewnością pomocą przy wspaniałym opanowaniu języka słowackiego był słuch muzyczny, którym Ula jest obdarowana. FOTO: EVA VOZÁROVÁ

8

MONITOR POLONIJNY


FOTO: LIDIA ŚLIWA

owych i prowadzenia zespołu towarzyszącego Mieczysławowi Foggowi.“ - wspomina Ula. W ten sposób została kierownikiem muzycznym zespołu dziewczęcego Baby Jagi. Zespół młodych i umuzykalnionych dziewcząt często koncertował samodzielnie, na co zgadzał się nestor polskiej piosenki. Podczas jednego z koncertów w Czechosłowacji Ula poznała króla słowackiej sceny muzycznej - Juraja Szabadosa. Wkrótce przyjęła propozycję i stała się członkiem jego znanego i lubianego bandu i... żoną muzyka. Lata 70. i 80. to koncerty, nagrania, życie w biegu. Niestety ten bieg został przerwany śmiercią Juraja Szabadosa w 1995 roku. STYCZEŃ

Jasełka W

sobotę 13 grudnia 2003 r. w Szkolnym Punkcie Konsultacyjnym przy Ambasadzie RP w Bratysławie odegrano jasełka, przygotowane przez uczniów naszej szkoły. Na uroczystość przybyli: Pan Ambasador RP Zenon Kosiniak-Kamysz, Pan Konsul Wojciech Biliński, rodzice, nasze Panie nauczycielki oraz oczywiście my - uczniowie. Jasełka odbyły się w jednej z sal klasowych, wcześniej pięknie udekorowanej. Stworzono w niej odpowiedni bożonarodzeniowy nastrój. Jasełkowe przedstawienie odegrały dzieci z klas I, II i III pod kierunkiem Pani nauczycielki mgr Danuty Wieczorek. Śpiewały one kolędy, grały na skrzypcach, recytowały różne przypowieści wigilijne. Przedstawienie zakończyUla nadal jest wierna muzyce. Koncertuje podczas polonijnych i słowackich imprez. Kontynuuje pracę, którą rozpoczęli razem z mężem - wspieranie i wyłanianie młodych talentów. To u nich w domu, w ich studiu pierwsze piosenki śpiewała Marika Gombitová i Barbara Haščáková. „Stale zwracają się do mnie młodzi ludzie z prośbą o przygotowanie muzyczne. Znam techniki śpiewania i chętnie wyciągam pomocną dłoń do młodych utalentowanych.“ - wyjaśnia Ula. Po 17 latach pracy w koszyckiej rozgłośni właśnie przeszła na emeryturę, ale nie narzeka na brak zajęć. Od czterech lat prowadzi

FOTO: ANTONII BIENIEK

tym życzenie, patrzeć, jaka ze skórki jabłka wychodzi litera-imię wybranka lub wybranki serca, wróżyć z koloru karteczek, wbijać szpilkę w serce z imionami lub przepowiedniami. W ten sposób dowiedzieliśmy się, jaka czeka nas przyszłość, jaki zawód, jakie imię będzie nosić nasz wybranek/wybranka, a nawet czy spełnią się marzenia np. o egzotycznych podróżach. Impreza była udana i świetnie się bawiliśmy. Niektórzy z nas nie znali święta andrzejkowego, a polski zwyczaj lania wosku i wróżenia bardzo im się spodobał. KASIA MJARTANOVÁ I KRYSIA DEBROVSKÁ (KL. V SP)

ło się wspólnym odśpiewaniem kolędy przez dzieci i zaproszonych gości. Potem przybył prawdziwy Święty Mikołaj z towarzyszącym mu Diabłem. Mikołaj miał wór pełen prezentów dla grzecznych dzieci. Ja byłam przebrana za Diabełka i pomagałam Mikołajowi w rozdawaniu prezentów, w czym przeszkadzał nam Diabeł. Każde dziecko, aby dostać prezent, musiało coś zaśpiewać lub zarecytować. Wszyscy świetnie się przy tym bawiliśmy. Na zakończenie tej uroczystości złożyliśmy sobie nawzajem życzenia i podzieliliśmy się opłatkiem. Impreza była bardzo udana i wszyscy byli bardzo zadowoleni. Z uśmiechami rozchodziliśmy się do domów. KASIA BIENIEK (KL. IV SP) w Słowackim Radiu audycję „Magazyn Polski“ w ojczystym języku dla naszych rodaków na Słowacji. Jest jednym z organizatorów życia polonijnego w Koszycach. Dzięki swoim znajomościom z branży muzycznej na jej zaproszenie do Koszyc przybywają gwiazdy z Polski. Przejście na emeryturę nie oznacza dla niej pustki: „Nareszcie trochę się wyciszę po nieustannym biegu i pracy w rozgłośni, w której czasami dyżury zaczynałam o 5.00 rano. Spokojnie usiądę przy fortepianie i będę mieć czas na komponowanie.“ - kończy naszą rozmowę Ula. MAŁGORZATA WOJCIESZYŃSKA 9


sierpniu 2003 roku stano- Z e n o n K o s i n i a k - K a m y s z : wisko Ambasadora RP w RS objął Zenon KosiniakKamysz. Po kilkunastu tygodniach jego pracy na Słowacji zapytaliśmy go spostrzeżenia, oczekiwania i wyobrażenia na wowałem Polonię w wielu kratemat współpracy z Polonią. YWIAD MIESIĄC jach i widziałem rywalizujące

W

Przed nami

PRZEŁOMOWY ROK W

Czy rozpoczynający się rok będzie rokiem szczególnym dla Polski i Słowacji ze względu na wejście do Unii Europejskiej? To z pewnością będzie ciekawy rok dla regionu, dla naszego kraju, dla wszystkich krajów kandydujących, ale i dla obecnej Piętnastki Unijnej. W sposób symboliczny zmieni się oblicze naszego kontynentu. Już od dłuższego czasu mówi się o tym, jak to będzie po 1 maja 2004 r.

A

gocjacjach Polski przed wejściem do UE i wówczas spotykałem moich słowackich kolegów z wydziału sprawiedliwości. Przekonałem się, jak bardzo siebie potrzebujemy, ponieważ 1 maja 2004 r. to historyczna data, która jednak nie zmieni wszystkiego. Przed nami olbrzymia praca, np. w zakresie ochrony granic Unii Europejskiej, które będą przebiegać właśnie wzdłuż wschodnich granic Polski i Słowacji. My nie będziemy jeździć do Brukseli po rozA jak to będzie po 1 maja? kazy, będziemy pracować i rozJakich zmian możemy ocze- wijać się w regionie, motywukiwać? jąc siebie nawzajem. Będzie to kolejny etap powrotu do normalności: koniec Jaką rolę odgrywać będzie zaglądania do skarpetek na w Pana działalności współgranicach, otwierania bagażni- praca z Polonią? ków i różnego rodzaju nieprzyWspółpraca z Polonią to nie jemnych kontroli, na jakie byliś- tylko obowiązek ambasadora, my narażeni. Dla osób, które ale, w moim przypadku, wielka często podróżują, będzie to przyjemność. W swojej karierze pewne ułatwienie, choć nie dyplomatycznej zajmowałem oznacza ono swobody podróżo- się kontaktami z Polonią jako wania bez paszportu. Kontrole konsul w Budapeszcie, a w Polpaszportowe na granicach zos- sce, będąc wiceministrem taną zlikwidowane dopiero, Spraw Wewnętrznych i Admigdy wejdziemy do Grupy nistracji, odpowiadałem m.in. Schengen, czyli za kilka lat. za współpracę z mniejszościami narodowymi na terenie naJakie zadania stoją przed szego kraju. Teraz mam możliambasadorem naszego kra- wość obserwowania Polonii ju na terenie Słowacji po słowackiej i współpracy z nią. wejściu do Unii Europejskiej? I do jakich wniosków Pan Dla nas bardzo ważna będzie dochodzi? wymiana doświadczeń. Miałem Podoba mi się, że Polonia słomożliwość brania udziału w ne- wacka nie jest skłócona. Obser10

ze sobą ugrupowania, które przedstawiały działalność swoich konkurentów jako zagrożenie dla siebie. Tutaj tego nie zauważyłem i mam nadzieję, że nie zauważę. Drugie spostrzeżenie dotyczy spotkań z rodakami. Zetknąłem się z Polakami w różnych zakątkach Słowacji, którzy chcieliby nie tylko współpracować z ambasadą, ale sygnalizują różnego rodzaju aktywność lokalną. Bardzo mnie cieczy, że nasi rodacy chcą coś robić. Niektórzy z nich mogą się pochwalić rozmaitymi osiągnięciami, np. opieką nad grobami polskimi, działalnością kulturalną, wspieraniem różnego rodzaju kontaktów z Polską. Mam nadzieję, że podczas kilku lat, które tu spędzę, uda nam się wypracować różnorodne formy współpracy. I nie chodzi tu o nadzór ambasady, ale o wspieranie inicjatyw i udzielanie pomocy tam, gdzie jest ona potrzebna. Jestem daleki od ustalania sztucznych schematów i ograniczania się do sztywnych planów. Wszystko zależy od zapotrzebowań i specyfiki danego środowiska. Od czego chce Pan zacząć? Chciałbym się przekonać, jaka naprawdę jest liczebność Polonii i gdzie są jej największe skupiska, być może nawet nie odkryte. Ponadto uważam, że zbyt mało mówi się o polskiej grupie narodowościowej. Może ze względu na jej rozproszenie, MONITOR POLONIJNY


Monitor1_2004:Monitor1_2004.qxd 2/8/14 1:59 PM Page 11

FOTO: MAŁGORZATA WOJCIESZYŃSKA

na niezbyt wielką liczebność? Zbyt często marginalizuje się tę ważną grupę. A przecież Polak, który pamięta o swoich korzeniach, o związkach z ojczyzną, jest swego rodzaju ambasadorem naszego kraju. Chciałbym więc spotkać jak najwięcej „ambasadorów“ wspierających moją działalność na terenie Republiki Słowackiej. A jednak podczas spotkań z Polonią sam Pan powiedział, że skończyła się moda na pracę społeczną... W krajach o wysokim poziomie życia coraz bardziej odczuwa się skutki globalizacji. Często zdarza się, że nasi rodacy, STYCZEŃ

którym się poszczęściło, którzy prowadzą duże interesy, na pewnym etapie czy to z braku czasu, czy z innych przyczyn wycofują się z życia polonijnego. A przecież dobry lider może pokonać wiele przeszkód i przełamać różne opory. Czasami jednak warunki materialne nie pozwalają na realizację planów. W naszym środowisku ze względu na brak lokalu odwołuje się zajęcia szkółek polonijnych czy grupy tańców ludowych. To może zniechęcić do działalności... Jeśli problemy lokalowe ograniczają działalność eduka-

cyjną, to jest to impuls dla ambasady. Do tej pory nie otrzymałem jednak takiego sygnału, a chciałbym, żeby Polonia zwracała się do mnie z konkretnymi problemami. Mimo braku pomieszczeń w niektórych organizacjach regionalnych udało się Klubowi Polskiemu „przeżyć“ 10 lat i właśnie w styczniu obchodzi on okrągły jubileusz. Życzę Klubowi dalszych jubileuszów, uznania od członków, jak również dostrzeżenia pracy i wysiłku w organizacjach współpracujących z Polonią. MAŁGORZATA WOJCIESZYŃSKA 11


Monitor1_2004:Monitor1_2004.qxd 2/8/14 1:59 PM Page 12

od koniec ubiegłego roku w Wiedniu już po raz drugi odbyły się wybory Miss Polonia International. W listopadowy wie czór w wiedeń skim teatrze Akzent spot kali się przedstawiciele Polonii z całego świata, którezy przyjechali wraz ze swoimi przed sta wicielkami na konkurs piękności. Słowa cję reprezentowała Maria Kavalierová, a na widowni siedziała jej rodzina oraz Beata Wojnarowska, która z ramienia Klubu Pol skie go była odpowiedzialna za przygotowa nie naszej kandydatki.

P

FOTO: KAROL HREBÍČEK

w Austrii

„W zeszłym roku zwrócili się do mnie organizatorzy Studio Olczykowski z prośbą o wytypowanie kandydatki ze Słowacji“ wspomina Wojnarowska. „Ponieważ propozycja przyszła w ostatniej chwili w bratysławskim klubie zdecydowaliśmy, że zaproponujemy udział Sonii Haluzovej – pięknej dziewczynie, którą znamy od dziecka z zajęç Szkółki Piątkowej“. Pierwszy konkurs stał się motywacją dla Polonii w różnych krajach świata do zorganizowania wyborów na terenie swojego kraju zamieszkania. Jak przekonują oragnizatorzy, tego rodzaju imprezy są okazją do obudzenia w młodym pokoleniu Polonusów chęci sięgania do korzeni, rozbudzają w sercach młodych, urodzonych na obczyśnie Polaków, tlące się iskierki miłości do kraju ich rodziców i dziadków. Poza tym, jak dodaje Beata Wojnarowska, są pretekstem do spotkań polonijnych: „Ze swoimi kandydatkami przyjeżdżają działacze poszczególnych organizacji Polonijnych i to jest dobra okazja do spotkań, wymiany doświadczeń“. Finałowy wieczór poprzedzały trzy dni przygotowań na deskach teatru w Wiedniu. „Podczas tych kilku dni zdążyłyśmy się z niektórymi dziewczynami zaprzyjaśniç “ - wspomina Maria Kavalierová. Przed finalistkami stały typowe dla takich konkursów zadania: pokaz w strojach wieczorowych (każda kandydatka występowała w swojej kre-

acji), pokaz w strojach kąpielowych (zapewnił je organizator), krótkie przedstawienie się w języku polskim oraz pozdrowienie publiczności w języku z kraju zamieszkania. „Podczas pierwszego finału okazało się, że najsłabiej po polsku mówiła reprezentantka z Czech, której mieszały się języki czeski z polskim“ - komentuje Wojnarowska. Nasza tegoroczna reprezentatka, choç miała tremę, wypadła dobrze. „Długo trenowałyśmy występ w strojach kąpielowych, który przysparzał nam najwięcej problemów“ - mówi Maria Kavalierová. Gdyby miała sznsę coś zmieniç, to przygotowałaby się lepiej z autoprezentacją, ale nie żałuje, że wzięła udział w wyborach. „Jest to fantastyczne przeżycie i gdybym mogła jeszcze raz startowaç w wyborach, bez wahania przyjęłabym tę propozycję“ - dodaje nasza przedstawicielka. Wybory wygrała czarnoskóra Miss z Konga. „Była najstarsza, najdojrzalsza z nas wszystkich i najbardziej pewna siebie“ - komentuje Maria Kavalierová. Według Beaty Wojnarowskiej wszystkie dziewczyny były piękne, a wybór jurorów byç może miał zachęciç do brania udziału w imprezie przedstawicielek z najbardziej odległych zakątków świata. Finalistki otrzymały wiele nagród rzeczowych (kosmetyki, stroje kąpielowe), a zwyciężczyni - urlop na Florydzie. MAŁGORZATA WOJCIESZYŃSKA

Więcej imformacji na stronach www.misspolonia.at

PROŚBA DO CZYTELNIKÓW

Maria Kavalierová – kandydatka ze Słowacji w wyborach Miss Polonia Internationale 12

Zwracamy się do Państwa z prośbą o odpowiedś na pytania dotyczące wyboru naszej kandydatki na przyszłoroczne finały Miss Polonia Internationale. W jaki sposób powinniśmy wytypowaç naszą kandydatkę na wybory Miss Polonia? Czy drogą konkursu, czy może prezentując fotografie dziewcząt na łamach Monitora Polonijnego? A może Państwo macie jakieś inne propozycje? MONITOR POLONIJNY


Monitor1_2004:Monitor1_2004.qxd 2/8/14 1:59 PM Page 13

Niesiemy Wam nowinę ieodłącznym elementem świątecznych dni Bożego Narodzenia są kolędnicy, którzy wieczorami, chodząc od domu do domu, umilają czas gospodarzom, składając życzenia świąteczno-noworoczne, śpiewając kolędy i pastorałki, przedstawiając szopkę, jasełka.

Idą, idą kolędnicy... Nasze dzieci znają takie kolędowanie tylko z opowiadań i inscenizacji w telewizji. Ci kolędnicy, którzy dziś zaglądają do naszych domów niewiele mają wspólnego z prawdziwym kolędowaniem. Byle jaka szopka, jedna czy dwie kolędy, aby jak najszybciej obejść wszystkie domy. Dlatego, planując działalność Klubu na rok 2003, postanowiliśmy nawiązać do staropolskiej tradycji i zorganizować kolędowanie z prawdziwego zdarzenia, z żywym misterium jasełkowym. Naszym celem było pokazanie młodym tego, co przed laty w okresie świątecznym fascynowało ich dziadków i pradziadków, pokazanie piękna dawnych obyczajów, a u starszych obudzenie echa STYCZEŃ STYCZEŃ

dawnych wspomnień. Równocześnie chcieliśmy nawiązać kontakt z Polakami, którzy może nawet nie wiedzą, że w Koszycach działa Klub Polski. Dzieci, początkowo nie bardzo były przekonane do naszego pomysłu, ale po tym, jak zobaczyły stroje i rekwizyty oraz po tym, jak stwierdziły, że teksty i muzyka kolęd nie są takie trudne, były zachwycone. Na kolędowy szlak wybraliśmy się z pewną nieśmiałością: jak nas przyjmą gospodarze? Ale ich przyjęcie przewyższyło nasze oczekiwania. Czekały na nas całe rodziny. Zapraszano nas do świątecznie nakrytych stołów. Niektórzy śpiewali razem z nami, każdy chciał sobie zrobić z nami zdjęcie. Odwiedziliśmy wie-

FOTO: JURAJ ADAMČÍK

FOTO: JURAJ ADAMČÍK

N

a po twarzy spływały jej łzy wzruszenia. „Po raz pierwszy na Słowacji słyszę kogoś, kto śpiewa polskie kolędy. Już teraz się cieszę, że za rok przyjdziecie znowu.” – powiedziała na pożegnanie. Dla takich chwil warto żyć i wiemy, że nasz trud, włożony w przygotowanie kolędowania, został nagrodzony. Dawniej teksty kolęd znano na pamięć i uczono ich dzieci. śpiewano w domach, w towarzystwie, a dziś kolędy śpiewamy w kościele, czasami słuchamy na kon-

Cieszmy się i pod niebiosy, wznośmy razem miłe głosy... le rodzin polsko-słowackich i słowackich w Koszycach i w ich okolicy. Najbardziej utkwiło nam w pamięci spotkanie z panią, która mieszka na Słowacji już 35 lat, a która bardzo się ucieszyła z przybycia kolędników. Słuchała kolęd, oglądała przedstawienie jasełkowe,

cercie, z płyt CD albo taśm magnetofonowych i nie pamiętamy ich słów. A przecież są one wraz z szopkami i jasełkami skarbem polskiej kultury, religii i tradycji, który nie powinien zaginąć. Może i my przyczyniliśmy się trochę do zachowania tego skarbu. HALINA ZEMKO

Jeżeli do kogoś, kto na nas czekał, nie dotarliśmy, to bardzo Go przepraszamy. Serdecznie dziękujemy Ali Adamčík i jej mężowi za olbrzymią pomoc przy realizacji projektu.

P.S.

13


Monitor1_2004:Monitor1_2004.qxd 2/8/14 1:59 PM Page 14

aciej Maleńczuk to wykonawca, o którym ostatnio głośno w Polsce. Maleńczuk przedstawił się publiczności nie tylko jako wokalista, ale i krytyk muzyczny, a ostatnio autor poematu „Chamstwo w państwie“. Zaczynał śpiewać w więzieniu w latach 80., do którego dostał się za odmowę pójścia do wojska. Wtedy pierwszy raz można było zobaczyć jego nazwisko na murach. Organizacja Wolność i Pokój rozwieszała ulotki: „Uwolnić Maleńczuka! Czy Chrystus przyjąłby kartę powołania do wojska?“. Po wyjściu z więzienia grał na gitarze na ulicy, w ten sposób zarabiając na życie. Tak spędził 7 lat. W 1986 r. Maleńczuk dołączył do zespołu Püdelsi, z którym wystąpił w Jarocinie. Utwór „Rege - kocia muzyka“ stał się jednym z przebojów festiwalu. To jednak nie zmieniło stylu życia Maleńczuka, który jeszcze w 1990 r. grał na ulicy. Dopiero założenie zespołu Homo Twist zmieniło bieg jego życia. W 1994 r. ukazała się pierwsza płyta zatytułowana „Cały ten seks“, na której teksty śpiewane wcześniej przez Maćka na ulicy zyskały rockową oprawę. Lata 90. to występy Maleńczuka i nagrywanie płyt z Homo Twist i Püdelsami. W 1998 r. Maleńczuk nagrał pierwszą solową płytę z piosenkami granymi kiedyś na ulicy. Album nosi tytuł „Pan Maleńczuk“. Cztery lata później ukazała się jego drugi solowy album „Ande la More“. W międzyczasie Maleńczuk nagrał kilka HHHHHHHHHHHHHHHHH

M

płyt z zespołami Homo Twist i Püdelsami, które to zespoły rozwiązywały swoją działalność, by następnie się reaktywować. Maleńczuk stał się symbolem twardziela, cockera, a dzięki występom w roli jurora w programie „Idol“ widzowie zobaczyli w nim bezwzględnego w ocenie, chamskiego grubianina. Wydane ostatnio płyty w dyskografii M. Maleńczuka to: solowa - „Ande la More“ CD 2002, z zespołem Püdelsi „Wolność słowa“ CD 2003 oraz solowa - „Chamstwo w państwie“ CD 2003, do której dołączony został pod tym samym tytułem

odczas świąt Bożego Narodzenia odbył się w Londynie światowy konkurs „Idoli“, w którym udział wzięło 11 zwycięzców programów „Idol“, organizowanych i emitowanych w 11 krajach świata. Polskę reprezentowała zwyciężczyni pierwszej edycji polskiego „Idola“ - Alicja Janosz. Młoda wokalistka, występująca pod nowym pseudonimem Alex, wypadła słabo. Zwycięzcą stał się „Idol“ z Norwegii. Oglądalność programu była bardzo wysoka, a pikanterii dodawał nasz juror - Kuba Wojewódzki, który nie szczędził uszczypliwych uwag pod adresem finalistów, którzy nie przypadli mu do gustu. Polska z pewnością została zauważona, jeśli nie dzięki śpiewającej Alex, to dzięki dowcipnemu jurorowi. MAŁGORZATA WOJCIESZYŃSKA

P

14

MONITOR POLONIJNY


Milí priatelia filmu! V

itajte na stránkach Monitora Polonijnego, ktorý v novom šate bude pre Vás prinášať pravidelnú rubriku – KINO-OKO. Zámerom autora bude monitorovať dianie v oblasti poľského filmu a priblížiť Vám čo najkomplexnejší obraz o súčasných filmoch, podujatiach, ale i zaujímavostiach zo života celebrít. Okom kritickým, pochvalným ale hlavne objektívnym.

Film, tento magický fenomén a dokonalosťou realizácie. Vzni- a zanedbaný, ale svojím spôsostrieborného plátna, založený kol tak komorný príbeh o pria- bom vlastne krásny svet uchona nedokonalosti ľudského oka teľstve jedenásťročnej dievčiny, pený niekde medzi realitou vnímať pohyblivé obrázky z ce- ktorá utiekla z domu a jej bývalé- a predstavou. Režisér majstrovluloidu, je vlastne akýmsi úni- ho učiteľa, dobrovoľného veľko- sky narába s divákovou vnímakom z nášho všedného života mestského emigranta, ktorý sa vosťou striedaním realistických do čarovného sveta fantázie, zamestná ako nočný strážnik na scén so snovými, miestami až snov i predstáv. Pre mnohých opustenom poľnohospodárs- surrealistickými zábermi. Dej sa z nás je nielen dobrou zábavou kom gazdovstve kdesi v Suwał- odvíja v pomalom rytme ale ječi relaxom, ale aj nenahradite- kach (perfektná herecká kreácia ho vývoj ťažko predvídať. ľným umeleckým zážitkom, ka- Zbigniewa Zamachowského). Pozoruhodný film, ktorý by netarziou, akýmsi balzamom na Tam si vytvára svoj naoko biedny mal uniknúť Vašej pozornosti. ľudskú dušu. Štyrmi cenami Poľský inštitút v Bratislave, ocenený film Jána spoločnosť Barok film rež. Petra Jakuba Kolského Hledíka a distribučná spoločnosť „Pornografia“, ktoContinental film, pripravili rý Poľsko navrhlo v dňoch 24. – 26. novembra nominovať na Os2003 v bratislavskom kine Tatra kara v kategórii zaprvý ročník prehliadky poľských hraničných snímfilmov s názvom VARŚAVA – kov, bol zaradený BRATISLAVA. Na príprave predo hlavnej súťaže hliadky sa spolupodieľali slovenMFF v Benátkach. ské aj poľské ministerstvo kultúProgram prehliadry. Verejnosť mala príležitosť ky doplnili nové vzhliadnuť celkom deväť nových Zbigniew Zamachowský a Olga Prószyńska v komornom diela aj klasikov poľskej kinemacelovečerných snímkov z rokov príbehu o priateľstve tografie – „Zemsta“ 2002 a 2003, väčšinou Andrzeja Wajdu, „Stara z nedávno skončeného 28. baśń (Kiedy słońce byfestivalu poľských filmov ło Bogiem)“ Jerzeho v Gdyni. Snímka Andrzeja Hoffmana a „SupleJakimowského „Zmruż ment“ Krzystofa Zanuoczy“ si z Gdyne odniesla ssiho s veľmi kontropäť ocenení, medzi inými verzným výsledkom, aj za najlepší film, režijný o čom podrobnejšie debut a kameru. Dlhometv budúcom čísle Kino – rážny debut Á. JakimowOko ského je úplne nezávislým filmom z hľadiska tvorivéDo pozerania Váš ho ako aj produkčného, (bez dotácie štátu resp. tePAVOL BEDROŇ levízie), pričom fascinuje V snímke „Zmruż oczy“ hrá matku hlavnej postavy FILMOVÝ KRITIK jednoduchosťou nápadu Małgorzata Foremniak STYCZEŃ

15


Rok Gombrowicza W

itold Gombrowicz urodził się 4 sierpnia 1904 r. W tym roku minie sto lat od tej daty. Dla uczczenia tej rocznicy Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ogłosił rok 2004 Rokiem Gombrowicza. Minister kultury Waldemar Dąbrowski powołał specjalny komitet, który pod kierownictwem Janusza Polikota, biznesmena i mecenasa kultury, będzie promował twórczość Gombrowicza zarówno w Polsce, jak i na świecie. DANUTA MEYZA-MARUŠIAKOVÁ

Witold Gombrowicz przyszedł na świat w majątku Małoszyce pod Opatowem w średnio zamożnej rodzinie ziemiańskiej. Do gimnazjum uczęszczał w Warszawie, a w latach 19231926 studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim, uzyskując magisterium. Po rocznych studiach we francuskim Institut de Hautes Etudes Internationales podjął w Warszawie pracę aplikanta sądowego. W 1933 r. zadebiutował tomem opowiadań Pamiętnik z okresu dojrzewania. Pisywał do dziennika „Kurier Poranny“ oraz współpracował z czasopismami „Skamander“ i „Czas“. Utrzymywał żywe kontakty z warszawskim środowiskiem literackim. W sierpniu 1939 r. Gombrowicz wypłynął na pokładzie transatlantyku „Chrobry“ do Argentyny, gdzie zastał go wybuch II wojny światowej. Z tej podró16

ży do kraju już nie powrócił. W Argentynie anonimowo pisywał do gazet. W latach 19471955 pracował jako urzędnik w Banco Polaco w Buenos Aires. Szybko nawiązał kontakty ze środowiskiem młodych artystów argentyńskich. Właśnie w Argentynie powstały kolejne utwory pisarza, które przy pomocy przyjaciół przekładał na język hiszpański. W 1951 r. Gombrowicz rozpoczął współpracę z Instytutem Literackim w Paryżu, tam też później na łamach miesięcznika „Kultura“ ukazywały się jego utwory. Po rezygnacji z pracy urzędnika bankowego utrzymywał się ze stypendium Radia Wolna Europa, Funduszu A. Koestlera, wykładów z filozofii, a potem z wydań i wystawień swych utworów w wielu krajach. W kwietniu 1963 r. opuścił Argentynę i, korzystając z zaproszenia Fundacji For-

Bliżej polskiej książki da, przez rok przebywał w Berlinie Zachodnim, a następnie w Paryżu i Royaumont, gdzie w domu Cercle Culture - towarzystwa organizującego międzynarodowe spotkania osobistości ze świata literackiego, artystycznego i naukowego - spotkał Marię Ritę Labrosse, kanadyjską romanistkę, z którą się ożenił. W 1966 roku

przeprowadził się do Vence na Riwierze Francuskiej. Zmarł w 1969 roku. W powojennej Polsce utwory Witolda Gombrowicza ukazywały się w krótkim okresie odwilży lat pięćdziesiątych, natomiast już od 1958 r. do połowy lat osiemdziesiątych nie były w obiegu oficjalnym i tylko od czasu do czasu zezwalano na wystawianie jego sztuk. W latach 1969-1977 ukazało się 11 tomów Dzieł zebranych pisarza w Instytucie Literackim w Paryżu. Wydanie krajowe Dzieł (15 tomów) ukazało się w latach 1986-1997 w krakowskim Wydawnictwie Literackim. Obejmuje ono niemal wszystkie rozproszone utwory literackie i publicystyczne. Utwory Witolda Gombrowicza tłumaczone są na ponad dwadzieścia języków świata, a w Roku Gombrowicza liczba przekładów niewątpliwie jeszcze się powiększy. Po raz pierwszy także czytelnik słowacki będzie miał możliwość poznania tego ciekawego, choć niełatwego autora, a to dzięki Wydawnictwu „Kalligram”, które zapowiada wydanie najważniejszej i najbardziej znanej powieści pisarza - Ferdydurke w przekładzie Jozefa Marušiaka. Ferdydurke przetłumaczono już na kilkanaście języków. MONITOR POLONIJNY


Twierdzi się, że przekładanie utworów Gombrowicza - wielkiego innowatora językowego a szczególnie tłumaczenie Ferdydurke, jest ekstremalnie trudne, może właśnie dlatego powieść ta przyciąga uwagę tak wielu tłumaczy. Ferdydurke doczekała się także adaptacji filmowej, ale ani adaptacja reż. Jerzego Skolimowskiego, ani żadna inna nie może zastąpić lektury książki, w której dominująca rola przypada narracji. Akcja i obraz nie mogą zastąpić wyjaśniającego komentarza autorskiego. Podobnie zresztą lektury Pornografii nie można zastąpić obejrzeniem niedawno nakręconego filmu według tego utworu. Gombrowicza po prostu trzeba czytać i w ten sposób przeżywać wielką intelektualną przygodę. Witold Gombrowicz za twórczość literacką otrzymał nagrodę Fundacji A. Jurzykowskiego w Nowym Jorku (1966), prestiżową nagrodę wydawców Prix Formentor (1967). W roku 1968 był

kandydatem do literackiej Nagrody Nobla. Michał Głowiński, autor znakomitej monografii o pisarzu, m.in. tak pisze o autorze Ferdydurke: „Gombrowicz, pisarz wyrastający z polskiej tradycji, rozwijający ją (często przez negację), zarazem pisarz uniwersalny. Chodzi tu też na pewno o mit sukcesu, o zaciekawienie autorem, o którym wiadomo, że bywa tłumaczony i cytowany pod różnymi szerokościami geograficznymi. Sprawa ma jednak poważniejsze znaczenie. Ów Gombrowicz światowy, ten, któremu udało się przebić przez barierę językową, jaka w różnych czasach wydała się nie do pokonania, staje się jednym z łączników z szerokim światem i równocześnie świadectwem obecności w nim kultury polskiej. A także dowodem, że w niej funkcjonują wątki o charakterze uniwersalnym.“ (M. Głowiński: Gombrowicz i nadliteratura, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2002, s. 276).

Utwory Witolda Gombrowicza •Pamiętnik z okresu dojrzewania (1933) • Iwona, księżniczka Burgunda (1938) • Ferdydurke (1938) • Opętani (1939) • Ślub (1953) • Trans-Atlantyk (1953) • Historia (1975) • Dziennik cz. 1-3 (19571966) • Bakakaj (1957) • Pornografia (1960) • Wspomnienia polskie (1977) • Kosmos (1965) • Operetka (1966) • Rozmowy z Gombrowiczem (1967) STYCZEŃ

Dziesięć lat Gimnazjum

Słowiańskiego Prywatne Gimnazjum Słowiańskie w Bratysławie świętowało niedawno 10 rocznicę swojej działalności. Prawie 10 lat temu została otwarta szkoła dla wszystkich, którzy chcieliby się tutaj uczyć. Od tamtego momentu w gimnazjum uczy się coraz więcej uczniów. Na początku w szkole było możliwe tylko klasyczne nauczanie na poziomie szkoły średniej, ale już od kilku lat uczęszczać do niej mogą również młodsi uczniowie już od 9 roku życia. W szkole wprowadzono system ośmioletniego programu nauczania, który, podobnie jak program czteroletniego gimnazjum, kończy się egzaminem maturalnym. Nasza szkoła nie jest typową słowacką szkołą. Nietypowa jest szczególnie nauka języków słowiańskich. Uczniowie mają do wyboru języki: polski, chorwacki i rosyjski, których uczą lektorzy właśnie z tych krajów, albowiem gimnazjum dąży zawsze do znalezienia odpowiednich osób nauczających, chociaż nie jest to łatwe. Efekty jednak są opłacalne, gdyż później uczniowie mają dobrze opanowane te języki i często biorą udział w odpowiednich olimpiadach językowych. Poza językami słowiańskimi w naszej szkole trzeba sobie wybrać dwa inne języki niesłowiańskie, a do wyboru są języki: angielski, niemiecki, francuski lub hiszpański. W szkole mamy również dużo zajęć pozalekcyjnych, np. zajęcia plastyczne, zajęcia aktorskie, naukę gry na pianinie i gitarze, naukę śpiewu. Pod koniec roku szkolnego uczniowie występują na szkolnych akademiach. Z naszej szkoły wyszło już wielu zdolnych i dobrych uczniów, zaś dobre jej imię pozostanie przynajmniej na następne 10 lat. ZUZANA DEKÁNKOVÁ UCZENNICA GIMNAZJUM SŁOWIAŃSKIEGO 17


POLITYKA W styczniu premier Leszek Miller zdecydował o połączeniu ministerstwa gospodarki oraz ministerstwa pracy i polityki społecznej; na czele nowego resortu stanął Jerzy Hausner. Sejm powołał komisję śledczą do zbadania ujawnionych w mediach zarzutów dotyczących przypadków korupcji podczas prac nad nowelizacją ustawy o RTV. Przebywający w lutym z wizytą premier Rosji Michaił Kasjanow zapowiedział, że jego rząd w najbliższym czasie podejmie decyzje umożliwiające represjonowanym obywatelom polskim uzyskanie odszkodowań na tych samych zasadach, jakie są stosowane wobec obywateli rosyjskich. W marcu, po tym, jak ludowcy zagłosowali przeciw rządowemu projektowi ustawy tzw. winietowej, rozpadła się koalicja rządowa SLD-UP-PSL.

Premier Leszek Miller i minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz podpisali 16 kwietnia w Atenach Traktat Akcesyjny, będący podstawą do rozszerzenia UE o nasz kraj. Prezydent USA George W. Bush podczas wizyty w naszym kraju pod koniec maja wezwał „do jedności Ameryki i Europy w obliczu współczesnych wyzwań”. 18

P O D S U M OWA N I E ROKU

2003

Polacy w referendum (7-8 czerwca) wypowiedzieli się za wejściem Polski do UE - 77,45 proc. Frekwencja wyniosła 58,85 proc. Tydzień później Sejm przewagą 23 głosów udzielił wotum zaufania rządowi Leszka Millera. W lipcu Sejm przyjął oświadczenie w związku z 60. rocznicą tragedii wołyńskiej. Dwie godziny wcześniej, po burzliwej debacie, oświadczenie o identycznej treści przyjął parlament ukraiński. Od 1 października między Polską a Rosją obowiązuje ruch wizowy. W listopadzie opublikowano roczny raport Komisji Europejskiej o stanie przygotowań Polski do członkostwa w UE, w którym Komisja wytknęła Polsce zaległości dostosowawcze w 9 sprawach. Polska delegacja na szczycie UE w Brukseli (12-13 grudnia) twardo stnęła na stanowisku obrony postanowień Traktatu z Nicei w sprawie systemu głosowania. Różnice w tej sprawie

spowodowały, że na szczycie nie zapadły decyzje. Większość sił politycznych w kraju pochwaliła stanowisko naszego rządu. Premier, który 4 grudnia doznał obrażeń w wypadku rządowego śmigłowca, poruszał się w Brukseli głównie na wózku. Sejm uchwalił ustawę budżetową na 2004 rok. Podczas całego roku duże emocje polityków, opinii publicznej i mediów wywołało utworzenie, a potem działalność komisji śledczej badającej aferę Lwa Rywina.

GOSPODARKA

Symptomy ożywienia gospodarczego, program oszczędności wydatków budżetowych wicepremiera Jerzego Hausnera, a także negatywne tendencje w sferze finansów publicznych oraz zahamowanie prywatyzacji to najważniejsze - w ocenie ekonomistów - wydarzenia w polskiej gospodarce w 2003 roku.

KULTURA Świętowano Rok Gałczyńskiego, ogłoszony z okazji przypadającej 50. rocznicy śmierci poety. Dwaj wybitni polscy kompozytorzy - KrzyszMONITOR POLONIJNY


tof Penderecki i Henryk Mikołaj Górecki - obchodzili swoje 70. urodziny.

Trzy Oscary przypadły filmowi „Pianista“ - za reżyserię (Roman Polański), główną rolę męską (Adrien Brody) i scenariusz (Ronald Harwood). Janusz Gajos, Marek Koterski, Janusz Olejniczak i Wojciech Kilar otrzymali doroczne nagrody ministra kultury. Światową premierę miało najnowsze dzieło papieża Jana Pawła II „Tryptyk Rzymski“. To pierwszy poemat, jaki Karol Wojtyła napisał jako głowa Kościoła katolickiego. Nagrodę literacką „Nike” otrzymał Jarosław Marek Rymkiewicz - autor wierszy zebranych w tomiku „Zachód słońca w Milanówku“. Nagrodę publiczności zdobyła Dorota Masłowska - autorka „Wojny polsko-ruskiej pod flagą białoczerwoną“. Swoje nagrody przyznali artyści polskiej estrady. Laureatami „Prometeusza 2003“ zostali: Ewa Bem, Anna Maria Jopek, Ewa Michnik, Seweryn Krajewski, Witold Zapała, Romuald Lipko z zespołem Budka Suflera oraz Robert Gawliński z zespołem Wilki. NA PODSTAWIE PAP OPRACOWAŁ DARIUSZ WIECZOREK FOTO: ARCHIWUM STYCZEŃ

Kalendarium wydarzeń 1 stycznia •1467 r. – Narodziny Zygmunta I Starego, przyszłego polskiego króla i wielkiego księcia litewskiego. •1929 r. – Powstanie przedsiębiorstwa Polskie Linie Lotnicze LOT. •1942 r. – W Waszyngtonie Polska wraz z 25 innymi państwami podpisuje Deklarację Narodów Zjednoczonych. 3 stycznia •1667 r. – Rozejm polsko-rosyjski w Andruszowie; Smoleńsk, lewobrzeżna Ukraina i Kijów przechodzą we władanie Rosji. 8 stycznia •1918 r. – Orędzie prezydenta Stanów Zjednoczonych T. W. Wilsona do Kongresu amerykańskiego; w 13. punkcie propozycja utworzenia niepodległego państwa polskiego z dostępem do morza. 9 stycznia •1433 r. – Król Władysław Jagiełło nadaje w Krakowie szlachcie polskiej przywilej gwarantujący wolność osobistą, w zamian zaś szlachta zobowiązuje się do obrania królem jego syna. •1797 r. – Utworzenie Legionów Polskich we Włoszech (Lombardia) pod dowództwem gen. Jana Henryka Dąbrowskiego. 11 stycznia •1994 r. – Podczas szczytu NATO w Brukseli Polska przystępuje do programu Partnerstwo dla Pokoju. 15 stycznia •1582 r. – Podpisanie w Jamie Zapolskim rozejmu pomiędzy Polską a państwem moskiewskim, przyznającego Polsce Inflanty. 16 stycznia •1919 r. – Ignacy Jan Paderewski zostaje premierem II Rzeczypospolitej. 17 stycznia •1734 r. – Koronacja Augusta III Wettina na króla Polski, będąca ostatnią koronacją na Wawelu. •1649 r. - Koronacja Jana Kazimierza na króla Polski. •1945 r. – Wkroczenie Armii Czerwonej i 1. Armii WP do Warszawy opuszczonej przez wojska hitlerowskie.

18 stycznia •1945 r. - Rozwiązanie przez gen. Leopolda Okulickiego Armii Krajowej. •1994 r. – W Bratysławie powstaje Klub Polski zrzeszający Polaków mieszkających na Słowacji i ich przyjaciół. 20 stycznia •1320 r. – Koronacja Władysława Łokietka na króla Polski, będąca pierwszą koronacją na Wawelu. 22 stycznia •1863 r. – Wybuch powstania styczniowego i utworzenie Tymczasowego Rządu Narodowego. 23 stycznia •1793 r. – Rosja i Prusy dokonują drugiego rozbioru Polski. 24 stycznia •1507 r. – Koronacja Zygmunta I, zwanego Starym, na króla Polski. •1588 r. – Zwycięstwo hetmana Jana Zamoyskiego nad arcyksięciem Maksymilianem Habsburgiem pod Byczyną, zapewniające utrzymanie tronu przez Zygmunta III Wazę. 25 stycznia •1831 r. – Sejm zwołany przez Rząd Tymczasowy, utworzony podczas powstania listopadowego, detronizuje cara Rosji Mikołaja I z tronu polskiego. 26 stycznia •1736 r. – Abdykacja króla Polski Stanisława Leszczyńskiego. •1919 r. – Pierwsze w wolnej Polsce wybory do Sejmu Ustawodawczego. 28 stycznia •1573 r. – Sejm uchwala tzw. konfederację warszawską, zapewniającą wolność wyznania w Polsce. 29 stycznia •1644 r. – W Warszawie odsłonięto pomnik króla Zygmunta III Wazy, tzw. kolumnę Zygmunta. styczeń 1558 r. – Uruchomienie pierwszej polskiej poczty, działającej na trasie Wilno-KrakówWenecja. OPRAC. WOJCIECH BILIŃSKI 19


Jeśli dotarliście Państwo do tej strony, to już zauważyliście zmiany, które wprowadzamy z Nowym Rokiem. Chcemy uatrakcyjnić nasze czasopismo poprzez nową szatę graficzną (i format gazety), nowe rubryki, poruszając tematy, które, jak sądzimy, zainteresują tych, którzy mieszkają na Słowacji. I nie tylko. Chcemy być bliżej Państwa, Państwa problemów i radości. Sukcesywnie będziemy wprowadzać w życie nowe pomysły, które, mamy nadzieję, będziecie nam Państwo podsuwać. Dlatego gorąco zachęcamy Państwa do korespondencji. Jesteśmy otwarci na konstruktywną krytykę i... liczymy na pochwały. Jeśli będziemy popełniać błędy, a tego zapewne nie unikniemy, prosimy o wyrozumiałość. Jeśli znajdziecie Państwo coś, za co nas będziecie mogli pochwalić, nie skąpcie pochwał, bo dla młodego zespołu redakcyjnego nie ma nic bardziej motywującego, jak zauważenie starań i wysiłków wkładanych w przygotowanie miesięcznika. Część z nas to osoby, które pisują już dłuższy czas, ale są też wśród nas młodzi, początkujący dziennikarze. Listy Państwa będziemy publikować, a najciekawsze nagrodzimy nagrodami rzeczowymi. Pod niektórymi artykułami znajdziecie Państwo pytania adresowane do naszych Czytelników. Odpowiedzi na nie ułatwią nam przygotowywanie materiałów i będą podpowiedzią w pracy dla działaczy Klubu Polskiego. Ja sama, obejmując stanowisko redaktora naczelnego „Monitora Polonijnego”, chcę wyrazić podziękowanie za zaufanie Radzie Klubu Polskiego, która mi powierzyła to zadanie. Chylę też czoła przed moimi poprzedniczkami - Danutą Marušiakovą i Joanną Matloňovą, które w redagowanie Monitora włożyły ogrom pracy.

Małgorzata Wojcieszyńska redaktor naczelna

20

MONITOR POLONIJNY


•OGŁOSZENIA•OGŁOSZENIA•OGŁOSZENIA•OGŁOSZENIA•OGŁOSZENIA•OGŁOSZENIA•

Klub Polski region Bratysława zaprasza na tradycyjne Spotkanie Noworoczne, które odbędzie się dnia 29.01.2004 (czwartek) o godzinie 17.00 w Instytucie Polskim, Nám SNP 27.

R E G I O N

B R A T Y S Ł A W A

o r g a n i z u j e

VI

BalPolski 14 . 0 2 . 2 0 0 4 H O T E L D U K L A , D u l ovo

n á m e s t i e 1. Bal rozpocznie się tradycyjnie polonezem o godzinie 19.00.

C e n a b i l e t u - 15 5 0 S k ( j a k r o k t e m u ! ) W c e n i e : ko l a c j a , ś l e d z i e , b i g o s , k a w a , c i a s t ko , z i m n e n a p o j e , w i n o .

W PROGRAMIE NIESPODZIANKI I LOTERIA Do tańca grać będzie zespół No Limit Dyskotekę prowadzi Staszek z Białegostok u Próba poloneza jest zaplanowana na 13. 02., o godz. 17.00. w Instytucie Polskim, nám. SNP 27

ZAINTERESOWANYCH PROSIMY O KONTAKT: Małgorzata Wojcieszyńska ☎ 031 5602 891 lub 0905 623 064 Beata Wojnarowska ☎ 6436 3029 lub 0905 640 920

Uwaga studenci! Studiując na Słowacji, można otrzymywać stypendium z Polski. INFORMACJE W AMBASADZIE - TEL. 02/ 5441 3196 REDAKCJA NIE ODPOWIADA ZA TREŚĆ OGŁOSZEŃ STYCZEŃ

WIELKI KONKURS POLONIJNY Wydział Konsularny informuje, że Zarząd Fundacji Młodej Polonii w Warszawie organizuje VI edycję wielkiego konkursu polonijnego pod nazwą POLONIADA 2004. POLONIADY to olimpiady wiedzy o historii i kulturze polskiej dla młodzieży polonijnej. Organizowane są co dwa lata od 1993 r. i, ze względu na znaczącą rolę edukacyjno-kulturową, na stałe weszły do kalendarza imprez polonijnych. Głównym ich celem jest pogłębianie przez młodzież polonijną wiedzy związanej z twórczym wkładem Polaków w rozwój nauki, techniki i kultury światowej, a ponadto umożliwienie kontaktu z żywym językiem ojczystym i zdobywanie wiedzy o kulturze i historii Polski. W tym roku organizatorzy zaproponowali następujące tematy POLONIADY 2004: 1. Opracuj udokumentowany referat na temat wkładu określonego Polaka do sztuki, nauki, kultury, gospodarki, techniki lub sportu w kraju, w którym mieszkasz. 2. Wskaż człowieka, który według Ciebie mógłby być autorytetem dla młodzieży we współczesnym świecie. Opracuj swoje uzasadnienie w formie udokumentowanego referatu. Opracowane referaty na wybrany temat należy przesłać do 10 kwietnia 2004 r. pod adresem: Wydział Konsularny Ambasady RP, Hummelova 4, 814 91 Bratislava Finał POLONIADY 2004 odbędzie się 4-8 lipca 2004r. w Warszawie, a koszty pobytu uczestników pokryje organizator. Ta sama Fundacja Młodej Polonii zaprasza też młodych dziennikarzy (do lat 32) do udziału w konkursie specjalnym, którego temat brzmi: Działania polskiej Armii Krajowej podczas II wojny światowej w okolicy, w której mieszkasz. Relacje świadków poparte dokumentacją faktograficzną. (objętość do 7 stron maszynopisu). Opracowany materiał dziennikarski należy przesłać pod adresem: Fundacja Młodej Polonii, Krakowskie Przedmieście 64, 00 322 Warszawa, Polska Wydział Konsularny zaprasza młodzież polonijną i młodych dziennikarzy do wzięcia udziału w obu konkursach. Bliższe informacje można uzyskać w Wydziale Konsularnym Ambasady RP w Bratysławie, pod nr. telefonu: +421/2/544 13 196 lub na stronach internetowych Fundacji Młodej Polonii: www.fmp7.republika.pl, www.mlodapolonia.com 21


POLSKA

Oczami słowackich dziennikarzy

MIRIAM ZSILLEOVÁ denník SME Poľsko som si pamätala ako krajinu obchodníkov z Nového Targu. Keď som ho navštívila 11 rokov po páde železnej opony, bola pre mňa zmena ohromujúca. Okamžite som si uvedomila, že som vo veľkej krajine, ktorá sa vypracovala na regionálnu veľmoc. Sebavedomé vystupovanie ľudí a obrovský prílev zahraničných investícií, vďaka ktorým mohli Poliaci nakupovať v super- a hypermarketoch oveľa skôr ako Slováci, ma v tom utvrdili. Ani ceny z Nového Targu, hoci je to stále populárny cieľ slovenských návštevníkov, sa v ničom nepodobali cenám vo Varšave. S nevôľou som si uvedomila, že Poľsko nie je v našich médiách takou častou témou, ako by si to pre svoju veľkosť a význam zasluhovalo.

Szanowni Czytelnicy Monitora Polonijnego przypominamy, że należy dokonać wpłaty za prenumeratę czasopisma na rok 2004. Roczna prenumerata wynosi 180 SKK na konto Tatra banku, które należy wpłacić na konto: 2666040059/1100, numer klienta 142515 22

U našich severných susedov ma čakali dve prekvapenia. Prvé bolo zistenie, že poľština nie je až taký podobný jazyk ako mi to mnohí tvrdili. Hoci je veľmi príbuzný, má veľa pascí, do ktorých sa dá ľahko chytiť. Ste presvedčený, že slovu rozumiete, lebo zneje tak ako jeho slovenský náprotivok, ale keď príde na lámanie chleba zistíte, že význam je celkom iný. Druhým extrémom je situácia, keď sa snažíte rukami-nohami vysvetliť niečo, čo ako nakoniec zistíte, zneje rovnako ako jeho slovenský názov. Úsmevná bola pre mňa

situácia, keď som ako novinárka sprevádzajúca slovenského prezidenta vo Varšave, dostala od hostiteľov vizitku, kde stálo: Prasa zo zachoda, čo je označenie, ktoré sa v súvislosti s novinármi používa aj u nás, ale len v negatívnom zmysle. Druhá vec, ktorá ma prekvapila bola skutočnosť, že prejsť Poľsko autom je oveľa zložitejšie ako by som čakala. Slováka, nespokojného s nedobudovanou diaľnicou medzi Bratislavou a Košicami prekvapí, že niekoľkonásobne väčšie Poľsko diaľnice nemá a cesty 1. triedy rýchlosť jazdy obmedzujú. Na cestovanie si tak treba vymedziť oveľa viac času. Najpríjemnejším poznaním pre mňa ale bolo, že sú si Poliaci a Slováci napriek všetkým spoločenským zmenám stále veľmi blízki. Či som sa pohybovala medzi politikmi alebo obyčajnými ľuďmi zisťovala som, že máme podobné radosti i starosti, nehovoriac o pohostinnosti, ktorej sa mi dostalo.

Przypominamy, że audycji radiowej w języku polskim „Magazyn Polski“ możecie Państwo słuchać raz w miesiącu w środy od 19.20 do 19.50. (najbliższy „Magazyn” zostanie nadany 4 lutego 2004, następne co 4 tygodnie) na falach Słowackiego Radia (pasma podajemy poniżej). Audycje przygotowuje Urszula Szabadosová z Koszyc. W Magazynie prezentowana jest polska muzyka, rozmowy z ciekawymi ludźmi, kalendarium wydarzeń w Polsce, konkursy. MAGAZYN POLSKI. AM - Poprad 1071 kHz Stačin 864 kHz FM - Stara Lubovńa 96,1 MHz Snina 102,2 MHz FM - Bratysława - Velka Regina 103,2 MHz MONITOR POLONIJNY


Monitor1_2004:Monitor1_2004.qxd 2/8/14 1:59 PM Page 23

2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 Julian Tuwim 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 Rok i bieda 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 Cztery biedy na tym świecie: Pierwsza bieda –2004 wiosną, 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 Ale słonko silniej świeci I kwiateczki rosną 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 Zagadka Drugą2004 biedę lato2004 niesie, 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 A z nią troski, smutki, Czy wiesz, co w styczniu się zaczyna? Ale za 2004 to w ciemnym lesie 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 Nie trzeba chyba przypominaç: Smaczne są jagódki 2004 2004 2004 2004 2004 Trzysta nowych dni przed nami,2004 2004 2004 2004 2004 Trzecia bieda idzie za tą, W tę noc bawimy się i hasamy Trapi nas jesienią, 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 Ale za to w babie lato Jabłka2004 się czerwienią 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 Czwarta bieda: wiatr, zimnisko, 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 Mróz odetchnąç nie da, Ale za 2004 to wiosna2004 blisko 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 I – wiosenna bieda. 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 Jak na nowy2004 rok, 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 tak po cały rok 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 W ostatni dzień roku • Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe. rodzice powtarzali mi to • Nosił wilk2004 razy kilka, ponieśli i wilka. 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 przysłowie chyba • Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. 100 razy. Do dziś staram 2004 2004 • Co zaszkodziło, to nauczyło. 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 • Czym kto wojuje, od tego ginie. się 1 stycznia nie • Honor jak2004 papier, gdy raz się splami, już się nie wyczyści. zadzieraç z nikim 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 • Muru głową nie przebijesz, ani morza nie wypijesz. i niczym, bo jak • Z małej iskierki wielkie2004 pożary powstają. wiadomo: ,,Strzeżonego 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 • Z każdym bądś grzecznie, ale z dobrym serdecznie. Pan Bóg strzeże”. • Przeszłe 2004 przygody bronią od szkody. 2004 2004 2004 Podobno w przysłowiach 2004 2004 2004 2004 2004 2004 • Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada. drzemie mądrośç • Zwykle po2004 szkodzie człowiek mądrzejszy. 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 przodków. Niech więc • Kto żył wesoło, ten żył długo. będą inspiracją, jak • Ludzi słuchaj, a swój rozum miej. 2004 2004się,2004 zachowywaç nie tylko2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 • Lepiej się krótko zawstydziç, niż długo żałowaç. w pierwszy, ale w każdy • Co dzień człowiek mądrzejszy. 2004 2004 kolejny dzień 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 • Jakie częstowanie, takie dziękowanie. nadchodzącego roku. • Jako się 2004 kto sprawuje, 2004 takie szczęście2004 czuje. 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 MAJKA KADLEČEK 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 2004 STRONĘ OPRACOWAŁA


Monitor1_2004:Monitor1_2004.qxd 2/8/14 1:59 PM Page 24

PIE

KARNIK

Ile razy zdażyło mi się westchnąç: „Ach, jak mi brakuje smaku polskiego chleba czy wędliny!“. W mojej polsko-słowackiej rodzinie próbuję odtworzyç metodą prób i błędów potrawy znane z dzieciństwa. Na pewno znacie Państwo dylematy kulinarne typu: nie taki twaróg do sernika jak trzeba (polski oczywiście lepszy!), jabłek papierówek w Bratysławie jeszcze nie widziałam, o botwince nie wspominając. Dlatego też proponuję przepisy z nutką polskości, które byç może przypomną smaki i zapachy z domu rodzinnego. Dania przygotowane wg podanych przepisów są tak smaczne, że autorka rubryki musiała ich pilnowaç przed domownikami, by choç symboliczna ich ilośç została na sesję zdjęciową.

CHLEB Danki Wieczorek Zapach świeżo upieczonego chleba to zapach wakacji spędzanych w dzieciństwie w Puszczy Mariańskiej. W letni poranek chodziliśmy długą, piaszczystą droga do piekarni po chleb. Do dzisiaj mam w pamięci ten obraz: gorące bochenki, krzaki jeżyn przy drodze i pęcherze na stopach - beztroskie wakacje sześciolatki. Dlatego też ucieszyłam się, gdy otrzymałam (jako kolejna osoba w ,,łańcuszku,,) przepis na chleb. Z gorącym bochenkiem w rękach i przepisem w głowie chodzę w odwiedziny, wiedząc, iż podczas wieczoru chleb zostanie zjedzony, a ja kolejny raz bedę dyktować przepis na ,,Chleb Danki“. SKŁADNIKI: 3 większe ziemniaki ugotowane w mundurkach, 1 kg mąki pszennej, 3 łyżki octu, 3 czubate łyżeczki soli, 7 dag drożdży + woda do 300 ml, 3 łyżeczki kminku (ew. słonecznika), 1 łyżeczka cukru, 300 ml wody.

Drożdże pokruszyć w pojemniku z miarką, dodać do nich łyżeczkę cukru i uzupełnić ciepłą wodą do 300 ml. Zamieszać i odstawić. Do większej miski wsypać mąkę, sól, kminek, dodać ocet. Ziemniaki obrać ze skórki i zetrzeć na tarce (wykorzystując najmniejsze oczka w kształcie

łezki). Wlać do tego zaczyn i dodać 300 ml wody. Wyrobić ciasto. Stolnicę posypać mąką. Ciasto rozwałkować na prostokąt. Złożyć na trzy części (podobnie jak ciasto francuskie – tzw. listkowe), przy

czym pęknięcie powinno być pod spodem. Pozostawić pod ściereczką przez 20 minut. Następnie ciasto ponownie rozwałkować na prostokąt (ew. można je podzielić na 2 kawałki, wtedy otrzymamy dwa bochenki). Tak jak wcześniej złożyć ciasto, formując bochenek (lub bochenki) i odłożyć na blachę wyłożoną folią aluminiową i posypaną mąką. Pozostawić do wyrośnięcia pod ściereczką przez 30 minut. Włączyć piecyk i nastawić na temperaturę 2600C. Po wyrośnięciu wstawić ciasto do piekarnika. Piec 15 minut. Następnie bochenki należy posmarować wodą, a temperaturę zmniejszyć do 150 OC. Piec jeszcze 45 minut. Za miesiąc: przepis na śledzie na różne sposoby. MAJKA KADLEČEK FOTO STANO STEHLIK

Monitor Polonijny 2004//01  
Monitor Polonijny 2004//01  
Advertisement