Page 28

Monitor05:MP 6/26/14 11:53 AM Page 28

o ie będzie polsko-słowackich igrzysk olimpijskich w 2022 roku – taką decyzję podjęli mieszkańcy Krakowa, którzy 25 maja wzięli udział w lokalnym referendum. Przeciwko olimpiadzie opowiedziało się aż 69,72% osób. Referendum jest wiążące, gdyż frekwencja wyniosła 35,96% uprawnionych do głosowania, czyli przekroczyła wymaganych 30%. Decyzję o zorganizowaniu olimpijskiego referendum podjął w marcu prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Jej bezpośrednim powodem były narastające kontrowersje wokół igrzysk, a zwłaszcza zarzuty, dotyczące zbyt wysokich wydatków, wiążących się z przygotowaniami tej imprezy. W ciągu ostatnich kilku miesięcy komitet „Kraków 2022” zaliczył kilka poważnych wpadek, które nie uzyskały aprobaty krakowian. Do nich należy zaliczyć brak konsultacji z mieszkańcami, astronomicznie wysokie wydatki na przygotowanie logotypu oraz kontrowersje związane z lokalizacją wioski olimpijskiej w krakowskim parku Lotników – Kraków boryka się ze smogiem i brakiem terenów zielonych, stąd też propozycja zabudowy pod potrzeby igrzysk znacznej części parku, położonego między starym Krakowem a Nową Hutą, wywołała złość i oburzenie sporej części obywateli. Spadek poparcia dla igrzysk nastąpił również wskutek tzw. efektu Soczi. Rosyjskie igrzyska były w Polsce oceniane generalnie negatywnie – jako pokaz bizantyjskiego przepychu, związanego z gigantyczną koru pcją i marnotrawstwem środków publicznych. W dodatku, igrzyska w So czi były praktycznie zbojkotowane przez demokratyczną Europę ze względu na udział Putinowskiej Rosji w zwalczaniu kijowskiego Majdanu. Tymczasem przedstawiciele Krako wa nie tylko nie odcięli się od rosyjskich igrzysk, ale jako jedni z niewielu przedstawicieli świata zachodniego wysłali do Soczi oficjalną delegację, tłumacząc swoje posunięcie chęcią zdobycia doświadczenia w organizacji tego rodzaju imprezy sportowej. Przekaz został zrozumiany przez mieszkańców Krakowa jednozna -

N

28

odrzucił igrzyska cznie: krakowskie igrzyska mogłyby zostać zorganizowane w podobnym stylu, jak te rosyjskie, a to się ogółowi nie spodobało. Z drugiej strony igrzyska były przez wiele osób traktowane jako ogromna szansa rozwoju – zarówno dla Krakowa, jak i dla stosunków polsko-słowackich. Warto zauważyć, że w ostatnich latach Kraków i Małopolska były traktowane nieco po macoszemu, jeśli chodzi o podział finansowych środków rządowych. Kraków i okolice otrzymywały nawet czterokrotnie mniej takich środków na inwestycje, finansowane z budżetu centralnego, niż Gdańsk, Poznań, Wrocław czy Warszawa. Analitycy wskazywali na powody polityczne (Krakowem rządzi bezpartyjny, związany z lewicą prezydent Jacek Majchrowski, stąd niechęć rządzącej PO do wspierania tego miasta) oraz na fakt, iż Kraków nie był gospodarzem Euro 2012. Prezydent Majchrowski i inni zwolennicy igrzysk nie kryli, że ta impreza miała być po prostu sposobem na wymuszenie na rządzie inwestycji, które bez niej mogą Małopolskę ominąć – chodzi na przykład o szybszą moder-

nizację drogi łączącej Kraków z Zakopanem i Słowacją. Z kolei przeciwnicy igrzysk argumentowali, że inwestycje takie są konieczne, więc by zbudować autostradę czy metro w Krakowie niekoniecznie należy inwestować np. w zbędny i drogi tor bobslejowy. Zamiast tego należy raczej przeprowadzić porządną debatę na temat dokończenia procesu decentralizacji władzy, przekazania większej ilości środków i kompetencji województwom, by o inwestycjach w regionach nie decydował rząd w War szawie, ale urzędy marszałkowskie. Na pozostałe trzy inne pytania, postawione w referendum, dotyczące stworzenia systemu monitoringu, budowy metra oraz przyspieszenia budowy ścieżek rowerowych, krakowianie odpowiedzieli pozytywnie. Naj większe poparcie uzyskały ścieżki rowerowe – opowiedziało się za nimi aż 85,2% wyborców. Prezydent Majchrowski już zapowiedział, że wyniki referendum znajdą odzwierciedlenie w tegorocznym i przyszłym budżecie. Wiążący negatywny wynik referendum kończy polsko-słowackie starania o organizację igrzysk. Pojawiły się co prawda propozycje przejęcia starań olimpijskich przez Zakopane, ale jest to mało realne. Jedno jest pewne: aktualnych problemów polsko-słowackiego sąsiedztwa (np. brak połączeń autobusowych i kolejowych) nie należy rozwiązywać przy okazji wielkich igrzysk sportowych, ale niezależnie od tego typu inicjatyw. JAKUB ŁOGINOW

Piesza wycieczka i polonijny piknik w pobliżu Bratysławy Klub Polski Bratysława zaprasza na pieszą wycieczkę, połączoną z piknikiem polonijnym. Impreza odbędzie się 6 lipca (niedziela). Najpierw, o godz. 9.00, w kaplicy w Mariance odprawiona zostanie przez o. Tymoteusza Góreckiego specjalnie dla uczestników wycieczki msza św. O godz. 10.00 nastąpi zbiórka pod kościołem, a o 10.30 wymarsz do ruin zamku Pajštun, gdzie odbędzie się piknik. Przewidywany czas trwania pikniku to 2-3 godziny. W jego ramach przewidziane są gry i zabawy. O prowiant należy zadbać samemu. Koniec wycieczki planowany jest w Mariance, w Domu Pielgrzyma, dokąd wszystkich uczestników wycieczki na kawę zaprasza o. Tymoteusz (warto zadbać o ciasto do kawy!) Trasa wycieczki nie jest szczególnie trudna, aczkolwiek chwilami dość stroma. Ponieważ pokonać ją są w stanie zarówno dzieci, jak i osoby starsze, więc do uczestnictwa w wycieczce i pikniku zapraszamy wszystkich! Więcej informacji: Kasia, tel. 0903455664 MONITOR POLONIJNY

Monitor Polonijny 2014/07-08  
Monitor Polonijny 2014/07-08  
Advertisement