Page 1

Monitor Polonijny 1999_6:Monitor Polonijny 1999_6 17/02/16 14:50 Page 1

MIESIĘCZNIK SPOŁECZNO-KULTURALNY POLAKÓW W REPUBLICE SŁOWACKIEJ

O budowniczym stadionu olimpijskiego (czyt. s. 10)

rocznik IV.

nr 6

czerwiec 1999

cena 10 Sk

Prezydent

15 czerwca 1999 roku w bratysławskiej Reducie, na uroczystym posiedzeniu Słowackiej Rady Narodowej, w obecności posłów parlamentu, członków rządu, prezydentów Austrii, Czech, Polski, Ukrainy i Węgier oraz zaproszonych gości, Rudolf Schuster złożył na ręce przewodniczącego Sądu Konstytucyjnego prezydenckie ślubowanie, wypowiadając następujące słowa artykułu 104 Konstytucji Republiki Słowackiej: “ Ślubuję na swój honor i sumienie wierność Republice Słowackiej. Będę dbał o dobro narodu słowackiego, mniejszości narodowych i grup etnicznych żyjących w Republice Słowackiej. Swoje obowiązki wykonywał będę w interesie obywateli oraz będę przestrzegał i strzegł konstytucji i pozostałych ustaw.”

Inż. PhDr Rudolf Schuster, Dr h.c. urodził się 4 stycznia 1934 roku w miejscowości Medzev w rodzinie robotnika leśnego. W roku 1959 ukończył studia na Wydziale Budownictwa w Słowackiej Wyższej Szkole Technicznej w Bratysławie. Pracował jako samodzielny projektant, a później jako asystent w Słowackiej Akademii Nauk w Bratysławie. W lutym 1962 roku wrócił do wschodniej Słowacji, by podjąć pracę w wydziale inwestycyjnym największego zakładu przemysłowego tego regionu, w VSŽ. Po dziewięciu latach objął w nim stanowisko kierownika sekretariatu dyrektora generalnego. W 1974 roku przeszedł do administracji państwowej i został mianowany na stanowisko wiceprzewodniczącego Miejskiej Rady Narodowej w Koszycach, później stał się pierwszym wiceprzewodniczącym d.s. ekonomicznych. W latach 1984 - 1986 po raz pierwszy został prezydentem miasta Koszyce, a w roku 1987 stanął na czele Wschodniosłowackiej Wojewódzkiej Rady Narodowej. Do Komunistycznej Partii Słowacji wstąpił w 1964 roku, a od marca 1986 roku do grudnia 1989 roku był członkiem Komitetu Centralnego tej partii. Potem z partii wystąpił. W czasie aksamitnej rewolucji stał się przewodniczącym Słowackiej Rady

Narodowej. Pod jego kierunkiem został utworzony pierwszy polistopadowy rząd słowacki. W czerwcu 1990 roku prezydent Federacyjnej Republiki Czecho-Słowackiej Vaclav Havel mianował R. Schustera na stanowisko ambasadora w Kanadzie. W marcu 1992 roku ukończył swą misję dyplomatyczną w tym kraju. W latach 1993 1994 pracował w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Republiki Słowackiej. W wyborach komunalnych w listopadzie 1994 roku powtórnie wybrano go na stanowisko prezydenta miasta Koszyce, a po raz trzeci w grudniu 1998 roku. W listopadzie 1998 roku założył Partię Porozumienia Obywatelskiego (SOP), której został przewodniczącym. Rudolf Schuster jest autorem słuchowisk radiowych, inscenizacji telewizyjnych, scenariuszy filmów dokumentalnych oraz jedenastu książek (autobiografie, powieści publicystyczne, powieści kryminalne). Zna aktywnie język angielski, niemiecki, rosyjski i węgierski. 29 maja 1999 roku Rudolf Schuster, wspólny kandydat rządzącej koalicji, którego wcześniej poparli swymi podpisami obywatele Słowacji, został w wyniku pierwszych bezpośrednich wyborów prezydentem Republiki Słowackiej. Słowaccy wyborcy o głowie państwa zadecydowali 1 727 481 głosami.

ŻYCIORYS PREZYDENTA SŁOWACJI

Fot.Marek Velček

OBJĄŁ SWÓJ URZĄD


Monitor Polonijny 1999_6:Monitor Polonijny 1999_6 17/02/16 14:50 Page 2

P

OLITYKA

2

MONITOR POLONIJNY Z inicjatywy Unii Pracy odbyło się pierwsze spotkanie partii lewicowych przy “okrągłym stole”, pod hasłem “Przywrócić ludziom nadzieję”. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele KPEiR, Partii Ludowo-Demokratycznej Romana Jagielińskiego, PPS, Polskiej Partii Zielonych, Ruchu Ludzi Pracy, SdRP, nowej partii SLD oraz młodzieżówek socjal-demokratów, socjalistów i UP. Lewica chce stworzyć wizję państwa przychylnego obywatelom oraz “państwa bez wrogów”, w którym nikt nie będzie spychany na margines życia społecznego i politycznego. Rozmowy lewicy potrwają do wyborów prezydenckich.

ZZR “Samoobrona”. Według przewodniczącego Andrzeja Leppera, “Samoobrona” z luźnej formacji przeobraziła się w “zorganizowaną siłę społeczną, występującą w obronie żywotnych interesów polskiej wsi i Polaków”. Lepper ponowił postulaty związku: m.in. opłacalnych cen na płody

G

OSPODARKA

Dwa tysiące delegatów spotkało się w Warszawie na III Krajowym Zjeździe

Wicepremier Leszek Balcerowicz przedstawił na majowej konferencji prasowej stan budżetu państwa w oparciu o szacunkowe dane dotyczące pierwszych czterech miesięcy tego roku. Do kasy państwa wpłynęło 37,5 mld zł czyli 29% zaplanowanych w budżecie tegorocznych wpływów a wydatki pochłonęły 46,8 mld (33%). Deficyt budżetowy urósł tym samym do 9,3 mld zł czyli 72,6 % całorocznego limitu. Duży deficyt spowodowany był wydatkami, poniesionymi w związku z wprowadzaniem reform. Największe wydatki to subwencje dla samorządów, środki na uruchomienie kas chorych, dotacje na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, obsługa długu publicznego.

K

ULTURA

Według najnowszych międzynarodowych badań GUS, poświęconych zmianom w warunkach życia, w Czechach i na Słowacji, w stosunku do liczby ludności, jest prawie dwa razy więcej abonentów telefonicznych niż w Polsce. Czesi i Słoweńcy mają z kolei ponad 1,5 raza więcej samochodów niż Polacy i Słowacy. Mimo narzekań na służbę zdrowia, Polska wykazuje

W Kościele Mariackim w Krakowie, przed XIV-wiecznym ołtarzem Wita Stwosza, odbył się Europejski Koncert Filharmoników Berlińskich, który od dziewięciu lat organizuje koncern DaimlerChrysler. Koncert odbywa się zawsze 1 maja, w dniu powstania orkiestry i transmitowany jest przez stacje telewizyjne z całego świata. Organizowany jest za każdym razem w innym miejscu, o wielkiej wadze dla europejskiej kultury. Orkiestrę poprowadził holenderski dyrygent Bernard Haitink, pod którego batutą zabrzmiały utwory Wolfganga Amadeusza Mozarta, Roberta Schumanna oraz Fryderyka Chopina.

34. międzynarodowy festiwal jazzowy “Jazz nad Odrą”, odbywający się we Wrocławiu na początku maja, rozpoczął koncert “Ellingtonia - Tribute to Duke”. Wystąpili w nim m.in. Big Band Akademii Muzycznej we Wrocławiu pod dyrekcją Aleksandra Mazura, The New Sami Swoi Orchestra Zbigniewa Czwojdy, Ewa Bem, Andrzej Jagodziński, Piotr Kałużny, Jan Ptaszyn Wróblewski. W ramach festiwalu odbył się otwarty konkurs jazzowy w 100 lecie urodzin Ellingtona, koncert The Blues Brothers Day, koncert Violetty Villas będący jej debiu-

rolne, zapłaty za sprzedane produkty rolne do 21 dni, interwencyjnego skupu nadmiaru mleka w proszku i masła, zbóż i żywca, moratorium na zadłużenia rolnicze, ochrony rynku przed niekontrolowanym importem płodów, podwyższenia emerytur i rent rolniczych. 28 maja związek Leppera zainicjował powstanie ok. 90 blokad dróg w Polsce. Blokady miały być protestem rolników przeciw zerwaniu przez stronę rządową negocjacji w sprawie wsi.

Przedstawiciele rządów, parlamentów i dyplomacji Polski, Czech i Słowacji, którzy spotkali się w Nidzicy, zapowiedzieli przyśpieszenie zmian prawnych, które umożliwią szersze niż dotychczas kontakty regionów przygranicznych. Kontakty te mają stanowić priorytet we wzajemnej współpracy tychże państw. Jeszcze w tym roku mają zostać podpisane nowe porozumienia ze Słowacją, umożliwiające przekraczanie granicy na szlakach turystycznych, a także pozwolą zapobiegać katastrofom żywiołowym. Słowacy złożyli w Nidzicy protest przeciwko wprowadzeniu od 19 maja opłaty drogowej w wysokości 20 zł dla każdego Słowaka przyjeżdżającego do Polski samochodem. Opłaty zostały zniesione.

Pod koniec maja ponad 400 górników z “Solidarności” zablokowało Ministerstwo Finansów w Warszawie. Protest zakończył się podpisniem porozumienia, w którym rząd zobowiązuje się m.in. do zagwarantowania pracy górnikom z likwidowanych kopalń, jeśli zabraknie pieniędzy na osłony, do znalezienia dodatkowych 400 mln zł na realizację tw. “Górniczego Pakietu Socjalnego” i opracowania nowych założeń projektu o emeryturach.

czerwiec 1999

najkorzystniejsze wskaźniki urodzeń i zgonów, może się też pochlubić, iż jako jedyna z szóstki badanych krajów Europy poza Słowakami, ma dodatni przyrost naturalny, a także - podobnie jak Słowenia - minimalną liczbę rozwodów. W Polsce oraz na Słowacji jest najwyższe bezrobocie.

Decyzją Komisji Papierów Wartościowych i Giełd akcje spółki Universal zostały wycofane z obrotu. Spółka wielokrotnie nie podała do wiadomości publicznej istotnych informacji, dotyczących np. posiadania akcji PBK i Polsatu, została w ten sposób ukarana za niedostosowanie się do zasad prawa obrotu publicznego. Poza wycofaniem z obrotu Komisja nałożyła na Universal karę pieniężną w wysokości 500 tys. zł. Decyzja Komisji jest bezprecedensowym wydarzeniem w historii polskiego rynku kapitałowego.

Polską oświatę dosięgnie wkrótce niż demograficzny. Obecnie w szkołach jest osiem milionów uczniów, za dziesięć lat będzie ich o 1,6 mln mniej. Co rok wyższe szkoły pedagogiczne

tem bluesowym, oraz występy Kasy Chorych, Poznań Orchestry, Gangu Olsena, Fuzji Tercetu Egzotycznego i Lory Szafran i kilku czeskich zespołów. Gwiazdą festiwalu był Robert B. Jones z Chicago.

Bogusław Linda i Olaf Lubaszenko zagrali znów wspólnie, tym razem w filmie Władysława Pasikowskiego p.t. Operacja Samum, którego premiera odbyła się 7 maja. Film, w którym grają również Marek Konrad, Radosław Pazura i Anna Korcz, to niezwykłe jak na polskie warunki przedsięwzięcie. Nawiązuje do prawdziwej ponoć historii o polskich agentach, którzy tuż przed wybuchem wojny w Zatoce wyswobodzili z Iraku pozostawionych tam amerykańskich szpiegów. Część zdjęć powstała w Turcji, w ich realizację zaangażowała się, po raz pierwszy w przypadku polskiego filmu, wytwórnia Warner. Pojawiające się już recenzje filmu nie są niestety najlepsze.

W dniach 12-17 maja w warszawskim Pałacu Kultury odbywały się 44. Międzynarodowe Targi Książki. Gościem honorowym tegorocznych targów była Rumunia. Uczestniczyła

kończy ponad 5 tys. osób, oświatowy rynek pracy zasila jednak ogólnie kilkanaście tysięcy nowych nauczycieli, np. absolwentów innych kierunków ze specjalnością nauczycielską. Tymczasem pierwsze wolne miejsca pracy w szkołach pojawią sią dopiero ok. 2006 roku. Nauczycielom podobno nie grożą jednak zwolnienia. Pożądane obniżenie stanu zatrudnienia osiągnięte zostanie przez wyraźne ograniczenie zatrudnienia nowych pedagogów.

Minister gospodarki Janusz Steinhoff przedstawił “Kierunki działań rządu wobec małych i średnich przedsiębiorstw do 2002 roku”. Na ich rozwój rząd zamierza przeznaczyć 350 mln zł, z czego 231,7 mln pochodzić będzie z budżetu państwa, a 117,4 mln zł ze środków pomocowych Unii Europejskiej. W Polsce jest obecnie 2,5 mln małych (zatrudniających do 50 osób) i średnich (do 250 osób) firm, które stanowią 99,8% wszystkich zarejestrowanych przedsiębiorstw. Wytwarzają one obecnie połowę PKB i pracuje w nich 67% ogółu zatrudnionych w gospodarce.

w nich rekordowa ilość wystawców - 818, z tego 480 zagranicznych. W spotkaniach, seminariach i promocjach wzięło udział 138 pisarzy, wśród nich: Jonathan Caroll, Jack Higgins i Wiktor Suworow, a z polskich osobistości życia kulturalnego prof. Zygmunt Kubiak, ks. Jan Twardowski, Tadeusz Różewicz, Jerzy Owsiak i Bogusław Wołoszański. W ramach targów odbyło się ok. 300 imprez towarzyszących, a odwiedziło je ok.30 tys. osób.

Zmarła Irena Szymańska, wybitny redaktor i wydawca, legendarna postać polskiego życia literackiego. Po wojnie rozpoczęła pracę gońca w Czytelniku, a wkrótce została redaktorem wydawnictwa, któremu pozostała wierna przez 40 lat. Współtworzyła od lat 60-tych serię “Nike”, przybliżającą polskiemu czytelnikowi wartościową prozę zachodnią. Tłumaczyła z j.francuskiego i angielskiego. Jej ostatni przekład - Zmierzch i upadek Imperium Rzymskiego (cz.II) Gibona ukaże się w PIW-ie. Irena Szymańska była jedną z najbardziej wpływowych postaci polskiej literatury powojennej. Przygotowała Joanna Nowak - Matloňová


Monitor Polonijny 1999_6:Monitor Polonijny 1999_6 17/02/16 14:50 Page 3

czerwiec 1999

MONITOR POLONIJNY

aród słowacki traktuję nie tylko jako gwaranta państwowości, ale także jako gwaranta rozwoju naszej ekonomiki. Dlatego jako prezydent będę dążyć do tego, by Słowacja była krajem ustabilizowanym, w którym żyją zadowoleni i szczęśliwi obywatele. Mamy prawo i obowiązek być dumni z naszej bogatej historii i kultury narodowej, której nosicielem był lud, a którą rozwijali nasi działacze narodowi, jak np. Ľudovít Štúr, Milan Rastislav Štefánik, Alexander Dubček i inni. W dotychczasowej swojej historii naród słowacki zawsze żywił dobry, szczery stosunek do mniejszości narodowych. Ich członków traktował jako równorzędnych obywateli. To współżycie może być przykładem także dla innych rozwiniętych narodów i państw. Leży również w naszym interesie, by mniejszości narodowe, żyjące z nami we wspólnym państwie, czuły się na Słowacji jak w domu. Równocześnie oczekuję, że także ich postępowanie będzie zmierzało ku jeszcze lepszemu wzajemnemu zrozumieniu i współżyciu z narodem słowackim. Wierzę, że stopniowo uda się wyeliminować liczne, często sztucznie wywoływane nieporozumienia i pewną politycznie podniecaną wrogość, której ostatnio byliśmy świadkami. Leży to w interesie dalszego, spokojnego rozwoju naszej pięknej Słowacji. Niemniej ważne są nasze dobre, przyjazne stosunki z sąsiednimi państwami Republiką Czeską, Polską, Węgrami, Austrią i Ukrainą. Chciałbym skorzystać z dobrych doświadczeń naszych partnerów z Wyszehradzkiej Czwórki, mających obecnie lepsze szanse dostania się do struktur euroatlantyckich. Do niepokojących naszych obywateli newralgicznych punktów w wewnętrznej sytuacji politycznej należy problematyka prywatyzacji. Do niej trzeba podchodzić z określoną dozą wrażliwości, ale konsekwentnie. Przypadki, które po dokładnym zbadaniu okażą się bezprawne, będą musiały zostać rozwiązane w drodze sądowej. Tylko tak umocni się wiara obywateli w praworządność naszej republiki. Z prywatyzacją łączy się u nas również wyraźny wzrost przestępczości gospodarczej. Zarówno prawo, jak i organy represyjne państwa nie są dostatecznie przygotowane na to nowe negatywne zjawis-

N

3

ko. Ten stan musimy polepszyć. Wiem, że na adres prezydenta napływają setki skarg. Postaram się, żeby odpowiednie organy załatwiały je szybko, z korzyścią dla obywateli. Problemy z narastającą przestępczością, z którą związane jest także poczucie zagrożenia bezpieczeństwa obywateli, wymagają przedsięwzięcia ostrych i radykalnych kroków zarówno przez rząd, jak i organy odpowiedzialne za postępowanie karne. Polepszenie sytuacji w tym zakresie wyraźnie wzmocni wiarygodność naszego kraju za granicą. Nie mniej ważne będzie i to, że obywatele będą czuli się bezpieczniej i będą mieli pewność, iż prawo stoi po ich stronie. Ze wszystkich swoich sił postaram się, abyśmy taki stan osiągnęli. Chcę być prezydentem wszystkich obywateli, bez względu na ich przynależność polityczną i wyznanie. Do swoich pierwszoplanowych zadań zaliczam jednoczenie sceny politycznej. W tym widzę warunek rozwoju ekonomicznego i socjalnego wszystkich obywateli Słowacji oraz podnoszenia ich stopy życiowej. Niejednokrotnie podkreślałem, że nie chcę być jedynie prezydentem koalicji, bądź tylko tych obywateli, którzy dali mi swój głos. Naprawdę chcę być prezydentem wszystkich obywateli. O Wasze zaufanie chcę zabiegać poprzez konkretne czyny i swoje postępowanie. Chcę więc być prezydentem, dla którego główny sens wszystkich działań spoczywa w dobru obywateli Słowacji. W interesie tego celu będę popierać rząd i parlament, ale równocześnie akceptować uwagi ze strony opozycji, jeżeli będą z nim zgodne. Z drugiej strony zajmę krytyczne stanowisko wobec kroków rządu i parlamentu, koalicji lub opozycji, jeżeli będą się od tego celu odchylać. W ramach swoich ustawodawczych uprawnień będę Was reprezentować i bronić, a równocześnie będę dążyć do realizacji żywotnych interesów Słowacji. Proszę Was, ale proszę także parlament, rząd, partie opozycyjne i koalicyjne oraz ruchy społeczne, krótko mówiąc, proszę wszystkich o wzajemne współdziałanie i współpracę. Obejmuję tę odpowiedzialną funkcję z przekonaniem, że znajdziemy wspólny język, w którym będzie mniej dysonansów a więcej harmonii.

Z przemówienia inauguracyjnego prezydenta RS

RUDOLFA SCHUSTERA

Prezydent Rudolf Schuster o Polsce i Polakach • Zrobię wszystko co możliwe, aby Słowacja miała jak najlepsze stosunki ze wszystkimi swoimi sąsiadami - powiedział prezydent - elekt w chwilę po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów prezydenckich. • Z Polską nigdy w historii nie mieliśmy zatargów, teraz jest czas, aby te stosunki jeszcze poprawić. • Mówiąc o naszych sąsiadach, w pierwszej kolejności mamy na myśli Czechów, następnie Węgrów i Austriaków, a dopiero później Polaków i Ukraińców.

• Zamierzam aktywnie uczestniczyć w spotkaniach prezydentów Europy Środkowo - Wschodniej, będę tam miał możliwość spotykania się i rozmawiania m. in. z Vaclavem Havlem i Aleksandrem Kwaśniewskim.• Z pierwszą oficjalną wizytą udam się do Pragi, stolica Polski będzie jedną z pierwszych moich wypraw jako prezydenta Słowacji. • Mam wieloletnie doświadczenia z innymi nacjami. Najlepsze rozwiązanie problemów to dyskusja, wzajemne ustępowanie pola, aby dojść do wspólnych wniosków. • Podczas niedawnych spotkań z prezydentem Kwaśniewskim i premierem Buzkiem

Fot.Marek Velček

• Jest jeszcze kilka umów, które powinniśmy podpisać z Polakami, ale bardziej należałoby się przyjrzeć jak funkcjonują już zawarte. Najwyższy już czas, aby te umowy wprowadzać w życie konkretnymi działaniami i nikt tu nie powinien patrzeć tylko na rządy, wzajemne stosunki zależą od każdego z nas. uznaliśmy, że jest jeszcze wiele do zrobienia, ale wola zbliżenia jest z obu stron. • Tatry, ta naturalna granica między Słowacją i Polską, czasami zdaje się nie do przebycia. • Liczę, że Polska, największe państwo w naszym regionie Europy, nadal aktywnie będzie popierać nasze starania o włączenie Słowacji do struktur europejskich i euroatlantyckich. • Jesteśmy w dobrej sytuacji; prezydent, przewodniczący Rady Narodowej i premier są z jednego obozu politycznego, nie zamierzam jednak być prezydentem koalicji rządowej, ale chcę być prezydentem ws-

zystkich obywateli Republiki Słowackiej. Przykładem, że jest to możliwe, niech będzie Polska. Gdy rząd tworzyły partie bliskie Kwaśniewskiemu, potrafił on - dla dobra większości - sprzeciwiać się jego decyzjom, a jego weto jako prezydenta wszystkich Polaków, nie jest polityczne, ale uwzględniające wszystkie racje. • Propaganda poprzedniego okresu przedstawiała Polaków m. in. jako pijaków i złodzieji. Ciekawe, że teraz nie mówi się o nich nic. A może wstydzimy się, że pomysłowość i obrotność naszych sąsiadów, bardzo potrzebna w dzisiejszych czasach, nie jest raczej cechą Słowaków? Z polskiej i słowackiej prasy wybrał Dariusz Wieczorek (PAP)


Monitor Polonijny 1999_6:Monitor Polonijny 1999_6 17/02/16 14:50 Page 4

4

MONITOR POLONIJNY

czerwiec 1999

rudno uniknąć patosu pisząc o zasługach tej najbardziej szacownej Społecznej. Stale otwierane są nowe kierunki studiów, takie jak ochrona środouczelni w kraju dla rozwoju wiedzy i nauki, budowania jego historii wiska, zarządzanie i marketing, biotechnologia, socjologia ze specjalnością euroi wzbogacania kultury narodowej. Pozycja Uniwersytetu peistyczną. Na uniwersytecie pracuje obecnie około trzech tysięcy nauczycieli Jagiellońskiego, najstarszej uczelni w Polsce i jednej z najstarszych w Europie, jest akademickich, a w salach wykładowych zasiada około 20 tysięcy studentów. wyjątkowa. Rzesze jej rozsianych po świecie absolwentów, których łączy niezwykłe OBCHODY JUBILEUSZU poczucie więzi z Alma Mater, z dumą przyznają się do przynależności do kręgu wybranych i umacniają jej symboliczną rolę w świadomości każdego Polaka. W roku 2000 Uniwersytet Jagielloński obchodzić będzie 600 -lecie odnowiePoczątki Uniwersytetu Jagiellońskiego sięgają roku 1364, gdy król Kazimierz nia swojej działalności. W zamierzeniach organizatorów nie ma to być jedynie Wielki powołał do istnienia akademię Studium Generale. Była to wówczas druga, święto Akademii Krakowskiej, ale święto całej nauki polskiej. Spodziewają się po Uniwersytecie Karola w Pradze, uczelnia w Europie Środkowej, w której skład oni, iż jak na Kraków przystało, będą to uroczystości niezwykłe i niepowtarzalne. wchodziły początkowo trzy wydziały - prawa, medycyny i sztuk wyzwolonych. Któreż bowiem z polskich miast może poszczycić się tą szczególną rangą i atZ punktu widzenia ówczesnego prawa uczelnia ta nie była jednak uniwersytetem, mosferą, którą potrafi nadać ważnym wydarzeniom kulturalnym? Uroczystość ta ponieważ nie posiadała wydziału teologicznego. Poza tym niewiele o niej wiadomo, ma poza tym wyjątkowy charakter, będą to bowiem pierwsze obchody jubileuszu do dziś np. nie wiemy, gdzie dokładnie odbywały się zajęcia. Szkoła podzieliła wkuniwersytetu w wolnej Polsce. rótce losy innych, podobnych szkół średniowiecznych, których działalność zanikaObchody jubileuszu 600-lecia, nad którymi patronat objął Sejm Rzeczypospoliła z różnych przyczyn. Sześć lat po założeniu akademii Kazimierz Wielki umarł, a jetej Polskiej, zostały zainaugurowane 12 maja 1999 r., a zakończą się 12 maja 2001 go następca, Ludwik Andegaweński nie poświęcał jej sprawom dostatecznej uwar. Oprócz wielu konferencji naukowych, imprez i spotkań obejmują one także szegi, co mocno zachwiało podstawami młodej szkoły. reg poważnych projektów i planów inwestycyjnych, które stanowić będą trwały ślad Nowe życie tchnął w nią dopiero Władysław Jagiełło, który w roku 1400 odnojubileuszu, a których realizacja przyczyni się do poszerzenia i unowocześnienia bawił jej działalność i dokonał zasadniczej reformy organizacyjnej. O bardzo pozy lokalowej uczelni. Jednym z największych przedsięwzięć jest projekt ukończenia stępowym podejściu do realizacji tych światłych zamiarów, świadczy powołanie prrozbudowy Biblioteki Jagiellońskiej, liczącej obecnie 3 500 000 woluminów, grozez niego fundacji, która na kilkaset madzonych od początków istnienia lat stała się finansową podstawą dziaakademii. Budowa nowego skrzyłania szkoły. Angażując się w odbudodła biblioteki została już rozpocwę akademii, Jagiełło wypełnił ostatzęta, a jej ukończenie planowane nią wolę swojej zmarłej żony, Jadwigi jest na 31 grudnia 1999 r. córki Ludwika Andegaweńskiego, Drugi projekt to budowa Trzeciego która przeznaczyła na ten cel swój Kampusu Uniwersytetu Jagiellońosobisty majątek. Władysław Jagiełło skiego, którego część akademicstał się wielkim mecenasem uczelni, ka obejmować będzie Wydziały: która dziś nosi nazwę pochodzącą od Biologii i Nauk o Ziemi, Chemii, jego litewskiego nazwiska. Matematyki i Fizyki oraz ZarządzaW wydanym przez Władysława nia i Komunikacji Społecznej. Jagiełłę 26 lipca 1400 r. Dyplomie W otoczeniu instytutów zlokalizoReformacji Uniwersytetu czytamy: wane zostaną domy studenckie, JUBILEUSZ ODNOWIENIA (...) Za zrządzeniem najwyższej a także obiekty rekreacyjne i kultuUNIWERSY TETU JAGIELLOŃSKIEGO potęgi rozlicznych ziem dostąpiliralne. śmy panowania i królestwa polskieW ramach programu obchodów 19 maja b.r. w Instytucie Polskim w Bratysławie go otrzymaliśmy koronę, abyśmy je główne miejsce zajmują imprezy, odbyło się spotkanie absolwentów Uniwersytetu blaskiem uczonych osób oświecili, podkreślające naukową pozycję ich naukami jego niedostatki i cieUniwersytetu. Należeć do nich Jagiellońskiego z Wojciechem Marchwicą, nie usunęli, z innymi krajami je zrówbędzie konferencja naukowa dyrektorem Biura Jubileuszowego Uniwersytetu nali.(...) Images of the the World Postanowiliśmy w mieście nasScience * Humanities * Arts “(29Jagiellońskiego, stojącego na czele organizacji zym Krakowie miejsce, na którym by 30 IX 2000 r.), na której wybitni probchodów 600-lecia odnowienia Akademii szkoła powszechna w każdym dozzedstawiciele różnych dziedzin Krakowskiej. Spotkanie zaszczycił swym wolonym wydziale kwitnęła, mianonauki z Polski i zagranicy zaprewicie w teologii, tj. w piśmie świzentują swoje poglądy dotyczące udziałem ambasador RP na Słowacji Jan ętym, w prawie kanonicznym i rzymich wizji świata oraz aktualnych Komornicki. skim, w fizyce i sztukach wyzwoloproblemów etycznych związanych nych, wyznaczyć, obrać, ustanowić, z wykorzystaniem badań naukookreślić, urządzić i założyć, a mocą niniejszego przywileju utrwalamy je na wych. W ciągu dwóch lat obchodów planuje się zorganizowanie łącznie ponad wieczne czasy. Niech więc tam będzie nauk przemożnych perła, aby wy140 konferencji naukowych. dawała męże dojrzałością rady znakomite, ozdobą cnót świetne i w róCyklicznie, od października 1999 r. przebiegać będzie seria prezentacji pod żnych umiejętnościach biegłe. Niechaj otworzy się orzeźwiające źródło nazwą Z wizytą na Uniwersytecie, w których ukazana zostanie rola i znaczenie nauk, z którego pełności niech czerpią wszyscy, naukami napić się pragUniwersytetu w rozwoju nauki polskiej i międzynarodowej oraz jego miejsce nący. w historii Krakowa i Polski. Akademia Krakowska stosunkowo szybko stała się ważnym ośrodkiem akadeFestiwal Kultury Studenckiej, to wielka impreza, na której obok studenckich mickim w Europie, a pod koniec wieku XV, a zwłaszcza w wieku XVI, była już typogrup artystycznych zaprezentuje się także Krakowski Chór Akademicki UJ wo międzynarodową uczelnią. W okresie tym ok. 50 proc. studentów stanowili stui Akademicka Orkiestra Barokowa Consortium Iagellonicum. Punktem kulminadenci zagraniczni, mieszkający w bursach, z których najliczniejsze były: bursa węgicyjnym imprezy ma być zaplanowany na 5 IX 2000 r. koncert galowy, utworzonej erska, włoska i niemiecka. Wiek XVIII i XIX, to trudniejsze, uwarunkowane sytuacją specjalnie z tej okazji, międzynarodowej studenckiej Jubileuszowej Orkiestry całego kraju, lata w dziejach uniwersytetu. Fenomenem tejże instytucji jest jednak Uniwersyteckiej. to, iż potrafiła się obronić przed wszystkimi przeciwnościami losu i przetrwała w swoUroczystościom towarzyszyć będzie wystawa Skarby Uniwersytetu Jagiellońjej ciągłości niemal sześćset lat nieprzerwanie, mimo okresów prześladowań oraz skiego, na której będzie można zobaczyć niedostępne normalną drogą najcenutajnienia działalności, które miało miejsce w latach drugiej wojny światowej. niejsze eksponaty pochodzące ze zbiorów uniwersyteckich, oryginalne księgi, To właśnie dzięki owej niezwykłej sile przetrwania możemy dziś stąpać po porękopisy, prace z dziedziny malarstwa i rzeźbiarstwa, insygnia, pamiątki po sławsadzkach Collegium Maius, jednego z najstarszych na świecie obiektów akadenych profesorach. Do ich prezentacji wykorzystane zostaną specjalnie zaadapmickich pozostających nieprzerwanie w posiadaniu uczelni, zasiąść w lektorium towane pomieszczenia Collegium Maius. Gelena, w którym Mikołaj Kopernik słuchał wykładów Wojciecha z Brudzewa, zatrObchody jubileuszu to przede wszystkim wielkie święto dla wszystkich, żyzymać się przed gmachem XIX-wiecznego Collegium Novum, sprzed którego jących w kraju i poza jego granicami, absolwentów Uniwersytetu Jagiellońskiego, w 1939 r. okupanci hitlerowscy wywieźli do obozów koncentracyjnych znakomidla których zorganizowane zostaną zjazdy absolwentów. Przy tej okazji powołane tych uczonych, profesorów UJ, czy też podziwiać średniowieczne insygnia rektorzostanie do życia Międzynarodowe Stowarzyszenie Absolwentów UJ, którego zaskie, przyrządy alchemiczne i astronomiczne, zgromadzone w Muzeum Uniwerdaniem będzie budowanie bazy danych o losach absolwentów, podtrzymanie wisytetu. ęzi i współpracy z uczelnią. Spotkaniom absolwentów organizatorzy przypisują Dziś Uniwersytet Jagielloński to nowoczesna i szczycąca się największą w kraju szczególną wagę, podkreślając, iż to właśnie ich praca, zasługi i sukcesy tworzą aktywnością naukową uczelnia. Do istniejących wydziałów biologii i nauk o ziemi, potęgę uniwersytetu, potwierdzają jego rangę. chemii, matematyki i fizyki, prawa i administracji, wydziału filologicznego, filozoficzPrzedstawione projekty to tylko nieliczne z ogromnej ilości przesięwzięć zwinego i historycznego, w roku 1993 przyłączono do niego ponownie Wydział ązanych z obchodami 600-lecia. Przez dwa nadchodzące lata Kraków żyć będLekarski, Wydział Farmaceutyczny i Wydział Ochrony Zdrowia, a w 1996 r., odpozie jubileuszem. wiadając na wyzwania czasów, utworzono Wydział Zarządzania i Komunikacji Joanna Nowak-Matloňová

T

600 lat historii


Monitor Polonijny 1999_6:Monitor Polonijny 1999_6 17/02/16 14:50 Page 5

ramach Dni odbyły się cztery koncerty. Na pierwszym, inauguracyjnym, słuchaczy oczarowały kompozycje F. Chopina, G. Góreckiego, P.I. Czajkowskiego w wykonaniu sławnej Słowackiej Orkiestry Kameralnej Bohdana Warhała. Drugi - w całości poświęcony muzyce F. Chopina, usłyszeliśmy w mistrzowskim wykonaniu Polaków: Hanny Holeksy i Zbigniewa Rauba z Katowic. W programie trzeciego koncertu znalazła się współczesna muzyka organowa. Niezwykle ekspresywne kompozycje H. Góreckiego, R. Bergera, J.V. Michalka, I. Zeljenki, A. Prta zabrzmiały w niezapomnianym wykonaniu prof. J. V. Michalka i Zuzany Ferjenčíkovej (organy) oraz Nao Higano (sopran). W programie koncertu znalazła się słowacka premiera kompozycji I. Zeljenki Helios toccata. Repertuarowo i interpretacyjnie doskonałe koncerty dostarczyły słuchaczom głębokich wrażeń. Dni Muzyki zakończyły się występem kapeli ludowej Petra Kuštára oraz rejsem statkiem po Dunaju. Z panią Grażyną Lašček, przewodniczącą Klubu Polskiego region Bratysława, rozmawiamy o imprezie i o tym, czym będzie żyć Polonia bratysławska do końca roku.

W

Opadły emocje, zapomniała Pani o zmęczeniu, Dni Muzyki - najważniejsza impreza Polonii bratysławskiej - zakończyły się. Nastał czas uwag i refleksji. Zacznijmy od pieniędzy, ponieważ to one najczęściej określają granice możliwości. Trudno uwierzyć, by składki członków starczyły na zorganizowanie takiej imprezy. Dni Muzyki, podobnie jak w roku ubiegłym, zorganizowaliśmy we współpracy z Ambasadą RP w Bratysławie i z Instytutem Polskim, a mogły się odbyć dzięki dotacji otrzymanej z Ministerstwa Kultury RS oraz dofinansowaniu przez Stowarzyszenie Wspólnota Polska. I w tym roku pomógł nam Górny Śląsk, finansując w znacznej części koncert Chopinowski oraz niektóre polskie firmy mające przedstawicielstwo w Bratysławie, a także firmy słowackie. Dzięki tym wszystkim instytucjom, rozumiejącym, że kultura łączy ludzi i narody, możliwe było zorganizowanie tych Dni. - Dziękujemy. Przygotowanie takiej imprezy wymaga wiele czasu i wysiłku i nie byłoby możliwe bez współpracy, stąd moja wdzięczność wobec tych osób, które mi pomogły. Przy pieniądzach jeszcze pozostańmy. O ile wiem, nie było ich na tyle, by propagację koncertów powierzyć profesjonalnej agencji. Zabrakło ich nawet na plakaty. Jak Pani rozwiązała ten problem? To prawda, że sale koncertowe zapełniają się dziś dzięki masywnej profesjonalnej reklamie. My, z wiadomych przyczyn, ograniczyliśmy się do konferencji prasowej - chodziło nam przecież o to, by była to impreza nie tylko polonijna, ale by doskonałych koncertów mogła bezpłatnie wysłuchać szersza publiczność. Poza tym rozesłaliśmy dużą ilość zaproszeń. Nie ukrywam, że byłabym zadowolona, gdyby na koncertach zajęte były wszystkie miejsca, ale chociaż niektóre pozostały puste, i tak cieszy mnie, że nie zawiedliśmy tych, którzy przyszli, umożliwiając im posłuchanie dobrej muzyki. Czy w przyszłym roku Klub również planuje Dni Muzyki, czy może zdecyduje się na szerszą formułę programową Dni Polskich, obejmując nimi np. także wystawy artystyczne twórców polonijnych żyjących i tworzących na Słowacji? Zresztą takich możliwości ich tematycznego poszerzenia jest więcej. Trudno mi już dziś powiedzieć, jaki charakter będzie mieć główna klubowa impreza w roku 2000. Na pewno chcielibyśmy kontynuować Dni Muzyki, ale chyba warto zastanowić się nad ich tematycznym poszerzeniem, czy urozmaiceniem, to jednak będzie już zależało przede wszystkim od decyzji członków Klubu, a także od możliwości finansowych.

MONITOR POLONIJNY

5

Z GRAŻYNĄ LAŠČEK przewodnicz c bratys awskiego Klubu Polskiego Od 25 do 28 maja trwały w Bratysławie Dni Muzyki zorganizowane już po raz drugi przez Klub Polski region Bratysława. Imprezie patronowali minister kultury Republiki Słowackiej Milan Kňažko oraz ambasador Rzeczypospolitej Polskiej Jan Komornicki.

Fot. Stano Stehlik

maj 1999

Ale, jak mogę przypuszczać, nie samymi Dniami Muzyki klubowcy żyją. Co się dzieje i dziać będzie w Klubie Polskim region Bratysława do końca roku? Kończy się rok szkolny. Zacznę więc od dzieci z naszej Szkółki Piątkowej, które należą do zespołu tanecznego. Jesienią będą wraz z instruktorką, panią Beatą Wojnarowską w Krakowie. Gościć ich będzie Dom Dziecka, ten sam Dom, którego dzieci pod kierunkiem pana Roberta Wyróda, występowały na naszych Mikołajkach w ubiegłym roku. Poza tym dziesięć dzieci z Bratysławy wyjedzie do Nowego Sącza

na kolonie letnie organizowane przez polskie Ministerstwo Edukacji Narodowej. Rozdzielająca miejsca na kolonie polonijne Wspólnota Polska pierwotnie przyznała Klubowi Polskiemu 19 miejsc, po mojej interwencji, wynikającej z dużego zainteresowania rodziców możliwością spędzenia przez ich dzieci wakacji w Polsce, Wspólnota zwiększyła ilość miejsc do 23. Oprócz wspomnianych 10 dzieci z Bratysławy, pojedzie do Nowego Sącza 6 dzieci z Koszyc i 7 dzieci z Martina, Nowej Dubnicy i Dubnicy. Z imprez, które przewidujemy do końca roku, wspomnę o nawiązującym do ubiegłorocznego spotkaniu z polskimi i słowackimi olimpijczykami. Rok 1999 to przecież rok jubileuszowy Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Być może uda nam się zorganizować spotkanie z przedstawicielami Polonii austriackiej, z którą pierwsze kontakty nawiązaliśmy właśnie w czasie Dni Muzyki. Dzięki temu, że przedstawiciele austriackiego Forum Polonijnego przyjęli nasze zaproszenie na tę imprezę, nawiązaliśmy już pierwsze kontakty. Po roboczym spotkaniu obu zarządów będzie można już mówić bardziej konkretnie. Zamierzamy kontynuować współpracę z Sejmikiem Samorządowym Województwa Śląskiego i nadal partycypować we współpracy samorządowców słowackich i polskich, których drugie spotkanie odbyło się w czasie Dni Muzyki w Bratysławie. Naturalnie odbędą się tradycyjne już spotkania Mikołajkowe i im podobne. Wszystkich członków naszej organizacji klubowej zapraszam również na comiesięczne środowe spotkania klubowe. Przyjdźcie porozmawiać o tym, co nas cieszy i martwi. rozmawiała Danuta Meyza - Marušiaková

II ZLOT MŁODZIEŻY POLONIJNEJ W BLATNICY Zarząd Klubu Polskiego region Martin zaprasza starsze dzieci i młodzież pochodzenia polskiego do udziału w II Zlocie Młodzieży Polonijnej w Blatnicy - miejscowości leżącej kilkanaście kilometrów od Martina. Zapewniamy zakwaterowanie w Osadzie Domków Drewnianych Gader w malowniczej Gaderskiej Dolinie, należącej do Wielkiej Fatry. Termin Zlotu - pierwszy wrześniowy weekend - został wybrany tak, abyśmy mogli pożegnać się z latem i pomyślnie zacząć nowy rok szkolny. Mamy nadzieję, że przygotowany program dostarczy uczestnikom wielu niezapomnianych wrażeń. Nasze propozycje uwzględniają różne możliwości uczestników. Oto one: TURYSTYKA - piesza wycieczka na jedno z pobliskich wzgórz Ostra lub Gruba (dla wytrawnych turystów) lub do pobliskiego zamku w Blatnicy; zwiedzanie Muzeum Karola Plicki, znanego fotografika, również w Blatnicy; SPORT - gry zręcznościowe dla małych i dużych na terenie Osady, z nagrodami; KULTURA - konkurs wiedzy o Polsce (podstawowe wiadomości z geografii Polski), uzupełnieniem będą pytania na temat zwiedzonych obiektów lub okolicy, zaproponowane przez uczestników, również z nagrodami; - wystąpienie zespołu dziecięcego z Bratysławy; - ognisko, przy którym uczestnicy przedstawią się, oceniany będzie będzie humor i spostrzegawczość; PROGRAM INDYWIDUALNY - po zakończeniu oficjalnego programu proponujemy zwiedzanie Martina, szczególnie polecamy Muzeum A. Kmeťa, Słowackie Muzeum Narodowe, Turcziańską Galerię, zabytkowe budynki Macierzy Słowackiej, Muzeum Wsi Słowackiej i Cmentarz Narodowy. Zgłoszenia prosimy kierować do prezesów Klubu Polskiego w Bratysławie i Koszycach lub bezpośrednio do prezes Klubu Polskiego w Martinie Zuzanny Fajth, M. Dulu 44/6, 036 08 Martin, tel. 0842/283 357 do 10 sierpnia 1999. Koszty zakwaterowania i wyżywienia pokrywają organizatorzy, natomiast bilety wstępu trzeba zakupić samemu. Dzieci do lat 15 muszą mieć opiekuna (grupa) lub przyjechać z jednym z rodziców. Przewidywana ilość miejsc - 40. Do miłego zobaczenia w dolinie słynącego z pstrągów potoku. Zuzanna Fajth


Monitor Polonijny 1999_6:Monitor Polonijny 1999_6 17/02/16 14:50 Page 6

6

MONITOR POLONIJNY

czerwiec 1999

II DNI

Muzyki Polskiej

W

O B I E K T Y W I E

S T A N A

Ambasador RP Jan Komornicki wygłasza przemówienie

S T E H L I K A

Grażyna Lašček otwiera Dni Muzyki. Towarzyszy jej Zbyhněv Stebel.

Koncert Słowackiej Orkiestry Kameralnej Bohdana Warhała inauguruje Dni Muzyki

Hanna Holeksy i Zbigniew Raub wykonawcy koncertu Chopinowskiego

Prof. J.V. Michalko, Z. Ferjenčíková i Nao Higano koncertowali w Wielkim Kościele Ewangelickim


Monitor Polonijny 1999_6:Monitor Polonijny 1999_6 17/02/16 14:50 Page 7

czerwiec 1999

MONITOR POLONIJNY

7

Przy polskiej muzyce ludowej w wykonaniu Kapeli Petra Kuštára bawiono się na statku

S

P O N S O R Z Y D N I M U Z Y K I P O L S K I E J Polskie Linie Lotnicze LOT S.A. • Urząd Kultur y Fizycznej i Tur ystyki - Warszawa • CIECH S.A. - Bratysława Sejmik Samorządowy Województwa Śląskiego - Katowice • Ars Cameralis Silesiae Superios - Katowice Fundusz Górnośląski S.A. - Katowice • STEBEL. Obchodno-marketingová firma - Bratysława S.T.E.I.N. a.s. Pivovar - Bratysława • Kancelária komerčných právnikov - E. Dutková, I.P. Giebel, V. Kopál - Bratysława


Monitor Polonijny 1999_6:Monitor Polonijny 1999_6 17/02/16 14:50 Page 8

8

MONITOR POLONIJNY

czerwiec 1999

GDY TEATR JEST DOMEM A DOM TEATREM Nazwa Waszego teatru pojawia się na plakaRozmowa z twórcami teatru rodzinnego Może uda nam się to w tym roku. Dostaliśmy już zaprostach i w programach imprez dla dzieci już od kilku zenie. PIKI Katką Aulitisową i Lubomirem lat. Kiedy powstał Teatr PIKI? Piktorem W rewolucyjnym roku 1990, i my postanowiliśmy doJak podczas występów za granicą radzicie sobie konać rewolucyjnych zmian w naszym życiu. z językiem? Nie obawiacie się, że dzieci na wiOdeszliśmy wówczas z Państwowego Teatru Lalkowego w Bratysławie, do którego downi mogą mieć problemy z odbiorem? trafiliśmy po ukończeniu szkoły w Pradze i kilkuletniej pracy w różnych teatrach, i załoNasze teksty są tłumaczone, potem uczymy się poprawnej wymowy. Jeśli chodzi żyliśmy teatr rodzinny PIKI. Od początku pracowaliśmy w nim tylko my dwoje i tak włao język polski, wychodzi nam to coraz lepiej. Na przykład ostatnie przedstawienie, ściwie zostało do dziś. Wtedy była to potrzeba chwili, dziś ograniczają nas warunki fiz którym byliśmy w Polsce, Gdy mamy nie ma w domu, grane było w całości po polnansowe. Placówki tego typu, jak teatry niepaństwowe nie otrzymują dotacji ze strony sku. Dzieci reagowały na każdy żart słowny, każdy gag, tak, jakby było grane w orygipaństwa, trudno jest więc wyżywić w nich dużą ilość osób. Oczywiście, o ile twórcy nie nale, na pewno więc było zrozumiałe. Po pokonaniu początkowych drobnych kłoponastawiają się na komercję i nie podejmują wielkich przedsięwzięć, jak musicale, tów, w porozumiewaniu się z kolegami w Polsce nie mamy już żadnych problemów. oparte na modnych i chwytliwych tematach, w których uzyskuje się np. zysk ze sprzedaży drogich biletów. My pracujemy na zupełnie innych zasadach. Grywacie także w innych językach. Jakie kraje oprócz Polski odwiedziliście ze swoim teatrem? Sięgacie po ciekawe tematy. Gdzie szukacie inspiracji i jak często rodzi Oprócz Polski i Czech byliśmy także w Słowenii, Chorwacji, Austrii, Niemczech, się nowy pomysł? Belgii, w Indiach, w Meksyku. Planujemy wyjazd na Węgry, po węgiersku jednak grać Pracujemy od dziewięciu lat i mamy za sobą dziewięć przedstawień. Mniej więcej nie będziemy. To wyjątkowo trudny język. Nie zawsze wymagana jest gra w języku daco roku pojawia się więc nowy tytuł. Oprócz tego uczestniczymy także i w innych pronego kraju. Zwłaszcza na festiwalach ludzie chcą słyszeć, jak brzmi tekst w oryginale. jektach, poza naszym teatrem. Początkowo czerpaliśmy ze słowackiej i światowej klaCzasem więc na naszych przedstawieniach najistotniejsze repliki brzmią w obcym syki, tak było w przypadku przedstawień języku, a reszta po słowacku. W ten Čin - čin, czy Pipi, poprzez nowszych sposób ludzie mogą zrozumieć, o co autorów słowackich, takich jak Daniel chodzi w sztuce a równocześnie poHevier, aż po przedstawienia z własnym znać jej pierwotną atmosferę. scenariuszem, z których pierwszym było O dziewięciu miesiącach, sztuka oparNieodłącznym elementem przedta na książce Tatiany Lehenovej. Kolejne stawień dla dzieci jest humor. tytuły, Gdy mamy nie ma w domu, czy Podobno humor nie jest uniwersalMadame Deklaracja były już całkowicie ny. Francuzi nie rozumieją ponoć autorskimi pracami, od początku do koangielskich dowcipów. Jak odbierańca wymyślonymi przez nas. Jedna ne są Wasze sztuki przez publicznoz ostatnich sztuk Paskudarium oparta ść? Czy polskie dzieci śmieją się jest na najnowszej książce Dušana z tego samego, co słowackie? Taragela Bajki dla niegrzecznych dzieMamy niesamowite szczęście, że nie tylci. Staramy się, aby tematy były ciekawe ko jesteśmy rozumiani przez dzieci, ale i oryginalne. i przez nie nagradzani. W Słowenii zdobyliśmy na przykład Dziecięcą Nagrodę W swoich przedstawieniach wyWidza. Na festiwalach, w których bralikorzystujecie bardzo ciekawe rozwiśmy udział, nagród nie udzielało “doroązania sceniczne. Podoba mi się słe” jury, ale o ich przyznaniu decydozwłaszcza scenografia, w której kawały bezpośrednio dzieci. Już cztery żdy z elementów spełnia wiele rónasze przedstawienia zostały nagrodzożnych funkcji, zmienia swój wygląd ne przez widzów największą ilością i charakter, jest wykorzystywany jako rekwizyt. W rezultacie wasza scena żypunktów, czyli dwudziestoma pięcioma złotymi gwiazdkami. Podobną nagrodę, przyzje, przekształca się wciąż w coś nowego... nawaną przez dzieci zdobyliśmy też w Chorwacji. Z Polski wróciliśmy z nagrodą za akJest to zarówno zamiar, jak i konieczność. Do naszego małego samochodu niewitorstwo, którą zdobyliśmy na festiwalu w Łomży. Najlepiej oczywiście czujemy się wteele się mieści. Wszystko musi być więc doskonale przemyślane, każda rzecz musi być dy, kiedy zdobędziemy nagrodę jury oraz zostaniemy docenieni przez dzieci. Mamy zarówno estetyczna, jak i funkcjonalna. Jeśli chodzi o scenografię i muzykę, staramy wtedy pewność, że to, co robimy ma odpowiednią wartość artystyczną, a równoczesię współpracować ze specjalistami, którzy pochodzą zazwyczaj z kręgu naszych znaśnie podoba się dzieciom, co jest najważniejsze. Jest wiele przedstawień, które mają jomych. Przedstawiamy im nasze oczekiwania, a oni nadają naszym pomysłom odpojakość wizualną, ale nudzą dzieci. Mamy wrażenie, że dzieci z Indii śmieją się z tych sawiedni poziom artystyczny. Nie jest to łatwe. W normalnych warunkach scenograf domych gagów i dowcipów, jak dzieci ze Słowacji czy z Polski. Wszędzie jednak najstaje do dyspozycji konkretną scenę, o konkretnej wielkości, na której może pracobardziej spontanicznie i naturalnie reagują na żarty dzieci w wieku ośmiu czy dziewiwać i realizować swoje zamierzenia. U nas wygląda to zupełnie inaczej. My przemięciu lat. Później zaczynają już być nieco zmanieryzowane, widać w ich reakcjach wpłyeszczamy się z miejsca na miejsce i nasza scenografia musi być dostosowana przede wy otoczenia w jakim się wychowują. wszystkim do ... wielkości samochodu. Współpracujący z nami artysta zaczyna więc swą pracę od zmierzenia auta. Kolejny nasz warunek, to wielofunkcyjność scenograPrzedstawienie dla dzieci powinno być zabawne, ale przede wszystkim fii, rekwizytów i lalek. Dobrze współpracuje się nam z takimi artystami jak Fero Lipták, musi spełniać pewne funkcje dydaktyczne. Czy trudno to połączyć? Zuzka Ciganova-Mojžišová, Peter Cisárik. Dzieci najbardziej śmieją się wtedy, kiedy postacie na scenie kopią się nawzajem w pupę. Nie wolno więc ulec złudzeniu i pójść na łatwiznę. Wszystko polega Wasze doświadczenia sceniczne wykraczają daleko poza granice na tym, aby przedstawienie było śmieszne a równocześnie miało jakąś wartość, jaSłowacji. Interesują mnie jednak przede wszystkim Wasze kontakty artyskiś sens. U nas decyduje o tym już sam wybór tematu. Poświęcaliśmy się takim tyczne z polskimi twórcami. sprawom jak Deklaracja Praw Dziecka, życie człowieka przed narodzeniem, ludzZaczęło się to przed kilkoma laty, od naszego wyjazdu na festiwal teatrów lalkowych kie wady i przywary. Jesteśmy strasznie wymagający i pod tym względem trochę w Polsce, gdzie prezentowaliśmy przedstawienie Čin-čin. To zaowocowało udziałem nawet nienormalni. Mało co nam się podoba, jesteśmy krytyczni wobec siebie i inw międzynarodowym przeglądzie w Czechach, gdzie z kolei zainteresował się nami nych. Staramy się, aby twórczość dla dzieci miała odpowiednią wartość. Obecnie dyrektor teatru lalek z Warszawy, który zaprosił nas na tourné po Polsce. Odwiedzina przykład zabiegamy to, by przyciągnąć do pracy profesjonalnych artystów wielliśmy Warszawę, Łódź i Łomżę, gdzie wzięliśmy udział w Festiwalu Teatru w Walizce. kich scen, np, scenografów. Uczestniczyliśmy w nim z przedstawieniem jako goście, mieliśmy jednak okazję zapoznania się z teatralną twórczością dla dzieci w tym kraju. Spośród wielu innych, zainWasza ostatnia sztuka powstała zimą. Macie w zanadrzu jakieś nowe teresował nas zwłaszcza Teatr 3/4 Zusno, a przede wszystkim Teatr “Bis” z Poznania, pomysły? działający przy Teatrze Animacji, którego twórcami, jak się okazało, byli ludzie podobObmyślamy stworzenie automatu ulicznego. Będzie to coś w rodzaju teatru ni do nas, mniej więcej w naszym wieku. Po raz pierwszy spotkaliśmy ludzi, twojednego aktora i jednego widza. Przygotowujemy program telewizyjny dla dzieci rzących w bliski nam sposób, uprawiających teatr o podobnej poetyce. Do tej pory Ela -hop, który wkrótce pojawi się na ekranie. Poza tym założyliśmy niedawno nigdy nam się to nie zdarzyło. Rozumieliśmy się świetnie, czuliśmy, że wiele nas łączy z takimi teatrami, jak Stoka, Gu-na-gu, czy Teatr w Pasażu, Zrzeszenie i nasza znajomość wkrótce przekształciła się w przyjaźń. Od tej pory wielokrotnie wyNiezależnych Teatrów, które dąży do poprawy sytuacji finansowej teatrów pryjeżdżaliśmy do Poznania, oni zaś przyjechali ze swoim przedstawieniem do Bańskiej watnych. To wszystko hamuje trochę pracę nad nowym przedstawieniem. Na Bystrzycy i do Bratysławy. W tym roku planujemy nawet wspólne wakacje. Bardzo pewno jednak wkrótce powstanie coś nowego. chcielibyśmy wyjechać na jeden z największych festiwali w Polsce, do Bielska-Białej. Joanna Nowak-Matloňová


Monitor Polonijny 1999_6:Monitor Polonijny 1999_6 17/02/16 14:50 Page 9

MONITOR POLONIJNY

rzemyślając o turystyce w Polsce, najczęria w Hutkach Kankach. Wspomnijmy również o maściej kierujemy się pewnymi stereotypalowniczych przełomach rzek przez wapienne skały, mi. Znajomym polecamy Tatry, Kraków, np. - Warty pod Mskowem, czy pod Działoszynem. Wieliczkę, naturalnie Warszawę, a jeśli morze to Krajobraz Jury Krakowsko - Częstochowskiej nie Gdańsk, plaże sopockie, Międzyzdroje, rzadziej już jest jednolity; od południa ku północy stopniowo nanp. Łebę, jeśli jeziora - to Mazury. To prawda, że są to biera charakteru równinnego. Na Wyżynie Częstomiejsca piękne, ale z daleka nie jedyne, gdzie można chowskiej dominują formy skalne rozmieszczone na doskonale wypocząć. wierzchowinach licznych pagórków. Wiele tu wznieDo stale jeszcze mało turystom znanych a niesień, będących doskonałymi punktami widokowymi, zwykle urokliwych zakątków polskiej ziemi należy wiele pełnych uroku zakątków. Zupełnie inny jest kraWyżyna Krakowsko - Częstochowska, zwana także jobraz Wyżyny Wieluńskiej, obszaru najmniej wznieJurą Krakowsko - Częstochowską. Ta, stosunkowo sionego. Ostańce wapienne spotykamy głównie niezbyt oddalona od Słowacji, kraina białych skał, taw okolicach Działoszyna i Wężów. Bardziej zróżnicojemniczych jaskiń i zamków, jeśli zdecydujecie się pawany jest krajobraz w paśmie Wzgórza Raciszyńskieństwo spędzić w niej chociażby tylko kilka dni, zachgo, w rejonie wzgórz Opatowa i Rębielic Królewskich wyci was swą oryginalnością. oraz w paśmie wzgórz Kamyka. Jura Krakowsko - Częstochowska, obejmująca Piękna o każdej porze roku Jura Krakowsko obszar między Krakowem a Wieluniem, tworzy zwężaCzęstochowska ma jedną z największych osobliwojący się ku północy pas długości 160 km, ści geograficznych Europy Środkowej Pustynię szerokości 20 km i przeciętnej wysoBłędowską - 32 km obszar piaszczysty. kości 350 m, miejscami 400 Różne warunki środowiskowe zdecyRuiny zamku 500 m npm (Góra Zborów dowały o bogatej i różnorodnej flow Mirowie z lotu ptaka 462 m, Góra Janowskiego rze i faunie Jury. - 540 m, Skałka - 502 Aby zachować bogactwo gam). tunków roślin i zwierząt oraz O niepowtarzalnym ocalić teren unikalny w skali uroku Jury decyduje całej Polski, jego walory prprzepiękny, zróżnicozyrodnicze i krajobrazowe, wany krajobraz; skautworzono na terenie Jury liste wzgórza, ostaKrakowsko - Częstońce, malownicze wąchowskiej szereg rezerwozy, bogata roślinwatów przyrody oraz ność. W wyniku procesów krasowych powstały charakterystyczne W A K A C J E dla niej, przedziwnie ukszW P O L S C E tałtowane skały wapienne, których kształty często przypominają postacie ludzi, kształty zwierząt czy przedmiotów, co znalazło wyraz w nadawanych im nazwach, np. Jaś i Małgosia, Skrzypek, Rękawica, Diabelskie Mosty, Okiennik, Maczuga Herkulesa. Niektóre grupy skalne przypominają zaklęte miasta. Drugim charakterystycznym elementem krajobrazu Jury Krakowsko - Częstochowskiej są jaskinie. Jest ich około 900, ponad połowa w okolicach Ojcowa, Strzegowej, Trzebniowa, Ojcowski Park Narodowy i Zespół Jurajskich Parków w Dolinie Wiercicy, Sokolich Górach oraz okolicach Krajobrazowych, przez które prowadzą szlaki turysDziałoszyna. Do najgłębszych jaskiń należą: Studnistyczne. ko w Sokolich Górach, Januszkowa Szczelina koło Jeżeli chcecie podziwiać tę krainę, wybierzcie Rabsztyna, Szczelina Piętrowa koło Niegowej i WierSZLAK REZERWATÓW PRZYRODY prowadzący cica koło Potoku Złotego. Wśród jaskiń udostępnioz Rudawy pod Krakowem - Imbramowice - Wolnych do zwiedzania najbardziej znana jest Grota Łokibrom - Podzamcze - Ogrodzieniec - Zawiercie etka w Ojcowie. W niej miał się ukrywać Władysław Łutowiec - Przewodziszowce - Suliszowice do Łokietek przed prześladowcami w czasie walk Mstowa. z Wacławem II czeskim o tron krakowski. Szczególną atrakcją Jury Krakowsko - CzęstoDla południowej i środkowej części Jury charaktechowskiej są zamki warowne, tzw. Orle Gniazda. rystyczne są wywierzyska czyli źródła krasowe. Z nich Wzniesione z kamienia wapiennego na szczytach rozpoczynają swój bieg m. in. takie rzeki, jak Prądnik wapiennych wzgórz, przyczepione do skał jak gniazw Sułoszowej, Wiercica w Potoku Złotym czy Centuda orłów, powstały przede wszystkim za czasów

9 Maczuga Herkulesa

czerwiec 1999

P

Kazimierza Wielkiego. Tworzyły linię obronną między Małopolską a należącym wówczas do księstw czeskich Śląskiem. Dziś z dawnych warowni pozostał Wawel, Pieskowa Skała, Będzin i Jasna Góra. Reszta to ruiny przypominające zamierzchłe czasy. I w tej postaci przypominają niegdysiejszą świetność. Imponujące białe ruiny Bobolic, Morska, Mirowa czy Ogrodzieniec, wyrosłe wśród białych skał, niewyczerpalne źródło inspiracji dla fotografików, przeniosą nas chociaż na chwilę w świat fantazji. Najbardziej bajkowy w Polsce widok to Ogrodzieniec zwany Małym Wawelem, o którym pisaliśmy w jednym z ubiegłorocznych numerów naszego miesięcznika. Wzdłuż linii zamków i wież obronnych Jury Krakowsko - Częstochowskiej wytyczono niezwykle atrakcyjny szlak turystyczny, pozwalający poznać zabytki architektury i najpiękniejsze krajobrazy Jury. Nazwano go SZLAKIEM ORLICH GNIAZD, a prowadzi od Krakowa przez Ojców, Olkusz, Rabsztyn, Klucze, Bydlin, Smoleń, Pilicę, Ogrodzieniec, Podlesice, Bobolice, Mirów, Ostrężnik, Potok Złoty, Olsztyn do Częstochowy. Jego przedłużeniem jest szlak Jury Wieluńskiej wiodący przez najciekawsze zakątki od Częstochowy do Wielunia. Potencjalnych turystów informujemy, że oba szlaki są oznaczone kolorem czerwonym. Do Jury Krakowsko - Częstochowskiej możemy wybrać się na dłuższy wakacyjny pobyt, na wycieczkę samochodową, czy roOkiennik Duży werową, najciekawszych odkryć dokonamy jednak wędrując po niej pieszo. O każdej porze roku jest inna, ale zawsze piękna. Na turystów czekają kwatery prywatne, zajazdy, pensjonaty, hotele, motele i domy wycieczkowe o wysokim i średnim standardzie.

A

JUR

KRAKOWSKO CZ STOCHOWSKA

Ogrodzieniec nocą

na podstawie materiałów wydanych przez UKFiT, przygotowała dmm stamtąd też fot.

Szczegółowe informacje: Centralny Ośrodek Informacji Turystycznej. Oddział w Częstochowie, ul. Nowowiejskiego 3, tel. 479-73, 477-57.


Monitor Polonijny 1999_6:Monitor Polonijny 1999_6 17/02/16 14:50 Page 10

10

MONITOR POLONIJNY

czerwiec 1999

Polacy przed Sydney 2000

Edmund OBIAŁA attache olimpijski

22 marca podczas posiedzenia Prezydium Polskiego Komitetu Olimpijskiego Stanisław Stefan Paszczyk, prezes PKOl, wręczył Edmundowi Obiale oficjalną nominację na attache olimpijskiego PKOl przy Komitecie Organizacyjnym Igrzysk XXVII Olimpiady w Sydney.

Edmund Obiała i jego dzieło Fot. Tom Koprowski i Dariusz Sysak - “Magazyn Olimpijski” Kandydaturę inż. Edmunda Obiały na tę funkcję zgłosiła Polonijna Rada Sportowa w Australii “Olimpol” oraz 12 innych działających tam organizacji polskich, a także 4 kluby sportowe. Naszemu attache olimpijskiemu pomagają dwaj asystenci: Mike Wykrota, prezes “Olimpolu” oraz Tom York australijski działacz sportowy. Edmund Obiała w wywiadzie udzielonym Magdalenie Janickiej (“Magazyn Olimpijski” 1999 nr 3, stamtąd wszystkie cytaty) stwierdził, że przed całą trójką dużo pracy, ale współpracując i mając poparcie Polonii zrobimy wszystko, by nasi sportowcy, cała olimpijska ekipa czuła się w Sydney znakomicie. Sprecyzujmy więc zadania attache olimpijskiego: jest on przedstawicielem Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który w miejscu igrzysk olimpijskich, w tym przypadku w Sydney, rozwiązuje wszystkie sprawy, dotyczące polskiego udziału w olimpiadzie, z Komitetem Organizacyjnym Igrzysk. Ściśle współpracując z szefem polskiej misji, przygotowuje wszystko do przyjazdu polskiej ekipy olimpijskiej. Nie mogło chyba być lepszego kandydata na tę funkcję, jak inż. Edmund Obiała. To właśnie on jest twórcą stadionu XXI wieku, jak nazywa się Australia Stadium, na którym odbędzie się większość konkurencji olimpijskich. Jego nieoficjalne otwarcie odbyło się 6 marca. Na mecz rugby dwóch regionalnych drużyn przyszło wówczas 105 tysięcy widzów. Twórca stadionu olimpijskiego przyznaje: Przeżyłem coś bardzo wzruszającego, coś, czego nie zapomnę do końca życia, 105 tysięcy ludzi śpiewało hymn narodowy Australii, z czego trzy czwarte płakało ze wzruszenia. To była naprawdę podniosła chwila. Jeden z najpiękniejszych momentów w moim życiu. W uroczystości tej uczestniczył premier Australii, John Hovard oraz premier Południowej Walii, Bob Carr, i obaj nie ukrywali wzruszenia i dumy z olimpijskiego stadionu. Inżynier Obiała zdradził czytelnikom “Magazynu Olimpijskiego” niektóre dane o Australia Stadium: - Moja firma Multipleks wygrała przetarg na budowę stadionu 21 stycznia 1996 roku. Kontrakt podpisaliśmy we wrześniu 1996 roku. Budowa trwała 29 miesięcy.

Od tego czasu wykonano gigantyczne roboty: 91500 ciężarówek zwiozło tyle budowlanych materiałów, że by wystarczyło do zbudowania 400-kilometrowego muru, oprócz tego 180 kilometrów kabli optycznych, 12000 ton stali zamontowanej w 90000 metrów sześciennych cementu, 70 kilometrów stadionowych krzeseł. Konstrukcja ma 58 metrów wysokości. Pod dachem jest miejsce do parkowania dla czterech Boeingów 747. Dźwig, który użyto do położenia dachu ma 182 metry i jest napędzany 10 motorami V 8 diesel. Stadion kosztował 615 milionów dolarów australijskich, po pewnych poprawkach, które kosztowały 75 milionów, całkowity koszt wyniósł 690 mln australijskich dolarów. Zadbano o bezpieczeństwo widzów, którzy będą mogli stadion opuścić w ciągu 8 minut i co inż. Obiała uważa za normalne, cały obiekt jest przystosowany dla potrzeb osób niepełnosprawnych. Nie zapomniano o ekologii; teren, na którym zbudowano stadion, podobnie jak cały Homebush - siedziba większości olimpijskich obiektów - był do niedawna wielkim wysypiskiem śmieci, dlatego też nim rozpoczęto budowę stadionu odkażono ziemię i wykonano bardzo szczegółowe pomiary celem określenia radioaktywności terenu. - Teren w najmniejszym stopniu nie stanowi zagrożenia dla zdrowia ludzi - stwierdza inż. Obiała. Pomyślano także o wykorzystaniu deszczówki, która będzie gromadzona w czterech ogromnych zbiornikach, a po uzdatnieniu, pompowana do zraszaczy na płycie stadionu i do 1500 toalet. Po zakończeniu igrzysk liczba 110 tys. miejsc na trybunach zostanie zredukowana do 80 tys.. Stadion, którego właścicielem przez 30 lat jest firma Multiplex, a później rząd Nowej Południowej Walii, już zarabia na siebie; sprzedano bowiem 20 tys. udziałów, a dochód z nieoficjalnego otwarcia i koncertu Bee Gees ocenia się na 30 milionów dolarów australijskich.

ponuje mi twierdzeniem, że wiedza, jaką posiada, daje mu poczucie pewności ? Z dyplomem i 500 dolarami w portfelu wyemigrował z małżonką z Polski do Australii w 1980 roku. Wybrał Australię, bo na wizę australijską czekało się tylko 12 tygodni. W Australii zaczął od podstawowej nauki języka, potem zdał egzamin na 6-miesięczny kurs języka dla osób z wyższym wykształceniem. Po jego skończeniu nastąpiła trzymiesięczna praktyka w firmie budowlanej. Zaprzyjaźnionemu Australijczykowi mówił o swoich wątpliwościach związanych z realizowanymi pracami, o tym, że konstrukcje są za ciężkie, za duże, za dużo w nich betonu. Zapytał, czy potrafię to zmienić. Zmieniłem konstrukcję, co nie było rzeczą łatwą, bo to była jedna z najbardziej znanych w tym czasie firm. I uznanie, że emigrant, słabo mówiący po angielsku, zrobił coś lepiej, nie było sprawą prostą. Ale tak krok po kroku zacząłem wspinać się po tej drabinie. Kolejnym szczeblem inż. Obiały było wybudowanie na przedmieściach Sydney huty aluminium, produkującej 10 tys. ton aluminium rocznie. Po niej zbudował czteropiętrowy biurowiec, później centrum handlowe na 15 hektarach. Nastąpiła budowa Parramatta Stadium na 30 tys. miejsc, po niej budowa 36-piętrowego budynku Narodowego Banku Australii oraz Sydney Football Stadium na 45 tys. miejsc. Później został zatrudniony w firmie Multiplex, a pierwszym projektem, który tam realizował, była budowa 56-piętrowego wieżowca w Sydney, uznawanego za najpiękniejszy budynek w tym mieście. Sam go określa jako budowlę XXII wieku. I wreszcie Australia Stadium... A przed nim ... być może zbudowanie w Grecji nowego stadionu na igrzyska olimpijskie 2004 roku. - Nie przeraża mnie to, że mówię z obcym akcentem, nie poraża mnie kamera. Trzeba tylko wiedzieć o czym się mówi. - twierdzi inż. Obiała, a my dodajmy, że on to wie. Jest jednym z tych Polaków, którzy własną, konkretną wiedzą i pracą, zbudowali to co nazywamy sukcesem.

Kim jest inż. Edmund Obiała, człowiek, który im-

dmm


Monitor Polonijny 1999_6:Monitor Polonijny 1999_6 17/02/16 14:50 Page 11

czerwiec 1999

MONITOR POLONIJNY

Ta przedziwna Świętojańska Noc ... A teraz ten wieczór sławny Święćmy jako zwyczaj dawny, Niecąc ognie do świtania Nie bez pieśni, nie bez grania Jan Kochanowski: Pieśń świętojańska Noc z 23 na 24 czerwca, poprzedzająca dzień św. Jana Chrzciciela, która przypada w porze letniego przesilenia, to jedno z najciekawszych i najbardziej archaicznych świąt dorocznych. Celebrowane w tę noc obchody nazwano Świętojańskimi, od ich patrona Jana Chrzciciela, w Polsce nazywane bywają też Sobótką - od palonych ogni lub Kupalnocką. Tę ostatnią nazwę niektórzy wywodzą od imienia pogańskiego bożka Kupały, inni od słowa kupało bądź kupała, które na pograniczu polsko-ruskim oznaczało zanurzenie w wodzie. Źródeł obchodów Świętojańskich należy szukać w pradawnych świętach powitania lata, czasu miłości i płodności. Obchody te wypełniały oczyszczające obrzędy ognia i wody i niezwykłe, tajemnicze praktyki czarodziejskie. Znali je mieszkańcy całej Europy od Morza Śródziemnego po kraje Skandynawii. Dla naszych europejskich praprzodków ta najkrótsza noc w roku była porą wróżb, magicznych praktyk miłosnych i wesołych nocnych zabaw. Wierzono powszechnie, że właśnie w tę noc całą otaczającą przyrodę przenika szczególny, potężny i ożywczy magiczny impuls, który sprawia, że zakwita paproć, a jej kwiat ukazuje drogę do skarbów, że zakwitają wody, nabierając życiodajnych sił, a zanurzenie się w nich przynosi zdrowie, urodę i siłę, że zioła, takie jak bylica, piołun, dziurawiec czy niesięźrzał nabierają nie tylko mocy leczniczej, ale także czarodziejskiej. Obok snujących się po ziemi w Sobótkę duchów zmarłych i demonów, dzięki przychylności których skuteczniejsze stawały się czary, noc ta należała także do czarownic, przeciw urokom których było trzeba się bronić. Była to pod każdym względem niezwykła i cudowna noc, to w czasie tej nocy w ciała ludzi, szczególnie młodych, wstępowały szczególne siły, wzmagające ich gotowość do miłości, płodzenia i rodzenia. Od niepamiętnych czasów owa wiara w niezwykłość zjawisk zachodzących w noc przesilenia letniego wywoływała w naszych praprzodkach uniesienie i radosne szaleństwo; na polanach i wzgórzach zapalano krzesane deskami wysokie ognie, do których wrzucano zioła. Wokół płonących ognisk tańczono, śpiewano, przeskakiwano je. Ale oprócz śmiechu, śpiewu i radości, była to też noc wyznań miłosnych, kojarzenia się par młodych oraz swobodnych, na ile zezwalały to tradycja i obyczaj, igraszek miłosnych, a według niektórych źródeł, w zamierzchłej przeszłości nawet orgii. Kościół przez całe wieki zwalczał owe “zabawy” i swobodne obyczaje, a nawet związane z nimi pieśni, starając się nakłonić wiernych do praktyk religijnych ku chwale wielkiego świętego Kościoła Jana Chrzciciela, ale po dziś dzień otoczka religijna tego święta pozostała nikła, a pamięć o świętym Janie pozostaje w obrzędach kościelnych, w takich nazwach, jak: noc

świętojańska, świętojańskie ognie, czy obchody świętojańskie oraz w święceniu wody i ziół. W XIV i XV wieku pojawiły się oficjalne zakazy świętowania “sobótek” w ustawach synodalnych biskupa warmińskiego Henryka, czy w statutach biskupa poznańskiego Andrzeja Łaskarza. W 1478 roku król Kazimierz Jagiellończyk wydał oficjalny zakaz rozpalania sobótek na Łysej Górze. Przeciw nim występował w XVI wieku ks. Marcin z Urzędowa, profesor Akademii Krakowskiej. Wyśmiewał tradycje świętojańskie Rej z Nagłowic, w XVIII wieku zakazywała “ogniów świętojańskich” w swych majątkach księżna Anna Jabłonkowska. Ale Sobótka trwała... Dawał temu świadectwo Jędrzej Kitowicz, pisząc o czasach Augusta III. Zachwycał się zwyczajem świętojański Jan Kochanowski, poświęcając mu poemat Pieśń świętojańska o sobótce. Zachwycała też późniejszego XVIIwiecznego poetę Jana Gawińskiego i wielu innych pisarzy. Z wolna sobótka ustępowała z miast, by przez wieki przetrwać na wsi polskiej. Zanikała jej magiczność, a obchody świętojańskie nabierały charakteru radosnej zabawy. Nadal na polanach i w górach dziewczęta rozpalały ognie, wokół których np. panny na wydaniu tworzyły kręgi taneczne i w pieśniach prosiły św. Jana o gorącą miłość. Nadal chłopcy, popisując się zręcznością, przeskakiwali przez ogień, a w niektórych regionach czyniły to trzymając się za ręce pary, którym udany skok ze złączonymi dłońmi i splecionymi palcami wróżył nie tylko szybki ślub, ale także udane małżeństwo. Do czasów nam współczesnych przetrwał przede wszystkim zwyczaj puszczania wianków na wodę przez dziewczęta na wydaniu. Wianki te, uwite z kwiatów polnych i ogrodowych, przywiązywane do deseczek, z przylepioną w środku płonącą świeczką, były symbolem dziewictwa. Na wodę dziewczęta kiedyś puszczały przeważnie dwie deseczki z wiankami; jeśli te szybko odbiły od brzegu, płynęły równo z prądem wody i zbliżyły się, lub jeśli skoczył do wody i wyłowił je miły sercu chłopak, oznaczało to miłość odwzajemnioną, szybki ślub i spokojny żywot. Nieprzychylny los oczekiwał dziewczynę, której wianek zaplątał się w wodorostach, bądź świeczka zgasła. Smutek, zgryzotę, staropanieństwo czy samotne wychowywanie dziecka wróżył wianek, który przewrócił się, wirował lub co gorzej, zatonął. Dziś w wielu miejscowościach nad Wartą, Wisłą i Odrą, na stawach i sadzawkach płoną umieszczone w środku wianków świeczki, przydając szczególnego uroku młodzieżowym spotkaniom i zabawom. Puszczaniu wianków na wodę w Warszawie i Krakowie towarzyszą corocznie wielkie imprezy artystyczne. Wisłą płyną skromne wianki dziewcząt i wielkie kompozycje kwiatowe ufundowane przez firmy. Na nadwiślańskich bulwarach odbywają się koncerty, zabawy i pokazy ogni sztucznych. Tradycja trwa, trwają Sobótki ... dmm

11

M

ŁODZI W POLSCE SŁUCHAJĄ EDYTA GEPPERT W 1983

roku otrzymała dyplom Wydziału Piosenki Szkoły Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie. Już w marcu 1984 roku zabłysnęła na scenie wrocławskiego teatru, zdobywając na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej I nagrodę. Debiut okazał się startem do błyskotliwej kariery. Trzy miesiące później artystka wywalczyła Grand Prix XXI Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Potem nagrody zaczęły się sypać jak lawina, przypomnijmy chociaż niektóre z nich: Międzynarodowy Festiwal Piosenki “La Valetta” na Malcie 1985 - Grand Prix i nagroda FIDOF - Federacji Organizatorów Międzynarodowych Festiwali, Międzynarodowy Festiwal Piosenki “Bratysławska Lira” 1985 - Grand Prix, XXIII Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu 1986 - Grand Prix.

Kim nie “wstrząsnęły” fantastycznie wykonywane z dozą dramatyzmu i jednocześnie artystycznego wyczucia piosenki, które nuciła cała Polska? Przypomnijmy kilka tytułów, które stały się hitami: Och życie, kocham cię nad życie, Jaka róża taki cierń. Edyta Geppert zapracowała sobie na wizerunek artystki nostalgicznej i refleksyjnej, choć jednocześnie potrafi błysnąć wspaniałym poczuciem humoru i znakomicie czuć się w kompozycjach lekkich, często nawet o zabarwieniu rockowym. W 1988 roku artystka przerwała na dwa lata działalność artystyczną z powodu narodzin syna. We wrześniu 1990 powróciła na estradę od razu zdobywając prestiżową nagrodę dziennikarzy na Holland Casino Scheveningen Festival. W marcu tego roku ukazała się nowa płyta Edyty Geppert o zaskakującym i przewrotnym tytule Debiut. Na marcowym Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, gdzie artystka zadebiutowała przed 15 laty, odbył się jej uroczysty koncert promujący nową płytę. Wrocławski przegląd sprzed lat Edyta wspomina: “Właśnie tam po raz pierwszy o tym, że śpiewam, dowiedział się ktoś więcej niż moja rodzina i znajomi”. WAŻNIEJSZA DYSKOGRAFIA: • Edyta Geppert - recital live z Teatru STU LP Pronit, MC Polmark 1986 • Och, życie kocham cię nad życie LP Arston, MC Polskie Nagrania 1986 • Historie prawdziwe CD, LP, MC ZPR-Recoeds 1991 • Follow The Call CD, MC ZPR-Recoeds 1992 • Śpiewajmy CD, MC Pomaton EMI 1994 • Pytania do księżyca CD, MC PolyGram 1997 • Pamiętniak czyli kocham cię życie CD, MC ZPR-Records 1998 • Debiut CD, MC PolyGram 1999 Małgorzata Wojcieszyńska


Monitor Polonijny 1999_6:Monitor Polonijny 1999_6 17/02/16 14:50 Page 12

12

MONITOR POLONIJNY

Do wyborów prezydenckich w Polsce jeszcze daleko, ale zaczynają już padać nazwiska pretendentów do zamieszkania w Pałacu Namiestnikowskim. Mówi się o Marianie Krzaklewskim, przewodniczącym Solidarności. Rada Polityczna Chrześcijańskiej Demokracji III RP zgłosiła kandydaturę Lecha Wałęsy. Marian Jurczyk ma być kandydatem Solidarności 80. Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych wysunęło kandydaturę prof. Andrzeja Zolla, przewodniczącego Rady Legislacyjnej, b. prezesa Trybunału Konstytucyjnego.

Gdyby wybory prezydenckie w Polsce odbyły się już dziś, to obecny prezydent Aleksander Kwaśniewski zdecydowaną większością głosów pokonałby innych polityków w bezpośrednim starciu w drugiej turze wyborów - wynika z sondażu CBOS. W pojedynku Kwaśniewski - Buzek rozkład głosów byłby 68 proc. do 21 proc.; Kwaśniewski Krzaklewski - 72 do 18; Kwaśniewski - Wałęsa 75 do 14; Kwaśniewski - Balcerowicz 72 do 15; Kwaśniewski - Olszewski 73 do 16.

Z

RÓŻNYCH SZUFLAD

agnostyki, nie decyduje się na poród.” Ryzyko niebezpieczeństwa dla płodu, wynikające z badań prenatalnych, nie przekracza pół procenta. - “ Nie można pozbawić kobiety możliwości decydowania o tym, czy ma urodzić dziecko dotknięte ciężką i nieuleczalną chorobą, czy nie. Ale jesteśmy za tym, aby w tak dramatycznej sytuacji mogły same o tym zadecydować. Tak jest to przyjęte na całym świecie.” - stwierdza profesor Jacek S. Zaremba, członek Międzynarodowego Komitetu Bioetycznego UNESCO.

Na jednego Polaka przypada 4096 dol. polskiego produktu krajowego brutto (PKB) za rok 1998, wyniósł on bowiem, według GUS, 158,3 mld dol. Od początku dekady ten ważny wskaźnik, obrazujący zamożność kraju, stale rośnie, ale tempo jego wzrostu nie jest jednak zbyt szybkie. Luka między Polską a większością krajów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) stale jeszcze jest ogromna, np. w 1997 r. PKB w przeliczeniu na głowę Szwajcara wynosił 35,6 tys. dol., Norwega - 35,2 tys., zaś Amerykanina 29,2 tys.

Sejm RP zdecydował, aby karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia karana była matka, która zabije dziecko w czasie porodu. Ograniczył też możliwość wykonywania badań prenatalnych. “Nie będzie dozwolone badanie, które groziłoby poronieniem dziecka”. “Będą wykonywane badania prenatalne, które służą zdrowiu dziecka i matki, a nie takie, które polegają na poszukiwaniu wad dziecka, żeby np. zniszczyć dziecko obciążone kalectwem”. - W obronie badań prenatalnych zabrał głos w “Polityce” (1999 nr 22) prof. Jacek S. Zaremba, kierownik Zakładu Genetyki Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. “Chcę mocno podkreślić, że badania prenatalne wykonuje się po to, aby ustalić, że dziecko jest zdrowe. A w ogromnej większości przypadków tak właśnie jest, nawet w grupie zwiększonego ryzyka genetycznego, kiedy rodzice mają prawo podejrzewać zupełnie co innego. Nierzadko właśnie dzięki tym badaniom dziecko się rodzi, ponieważ w niektórych chorobach genetycznych ryzyko sięga 25 - 50 proc. i kobieta, której nie udostępniono di-

“Nowy słownik poprawnej polszczyzny”, którego autorem jest prof. Andrzej Markowski, wydało Państwowe Wydawnictwo Naukowe. Po dwudziestu pięciu latach, w czasie których posługiwaliśmy się słownikiem poprawnościowym Witolda Doroszewskiego, rejestrującym stan języka z końca lat sześćdziesiątych, otrzymaliśmy słownik nowy, w którym nowe są i normy, i polszczyzna, do której doszły nowe wyrazy opisujące nową rzeczywistość społeczną, ekonomiczną i techniczną. Słownik odpowiada na wiele pytań dotyczących ich poprawnego stosowania. Podstawową zmianą w stosunku do dawnego słownika, jest wprowadzenie dwóch norm: wzorcowej i standardowej. Pierwsza obejmuje formy pożądane w kontaktach oficjalnych, druga formy charakterystyczne dla swobodnych kontaktów nieoficjalnych.

Ile kosztuje Polskę wejście do NATO? Pierwsze 179 tys. dol. z ok. 25 mln tegorocznej składki do budżetu NATO wpłaci Ministerstwo Spraw Zagranicznych, a resztę uiści już Ministerstwo Obrony Narodowej. Polska składka wynosi 2,48% budżetu sojuszu. W przyszłości wyniesie ok. 40 mln dolarów. Jak się szacuje, do 2010 r. z budżetu NATO na rozwój infrastruktury obronnej w Polsce przeznaczy się 650 mln dolarów.

czerwiec 1999

Zmienić sposób patrzenia na historię Polski chce prof. Stanisław Sławomir Nicieja, rektor Uniwersytetu w Opolu, historyk, autor m. in. biografii Juliana Leszczyńskiego i Adama Pruchnika, monografii Cmentarz Łyczakowski we Lwowie i Cmentarz obrońców Lwowa. Udzielając wywiadu M. Urbankowi (“Polityka” 1999 nr 22) z okazji ukazania się najnowszej, monumentalnej publikacji Łyczaków. Dzielnica za Styksem, prof. Nicieja stwierdził: “ Chciałbym, aby obok martyrologii zaczęto oceniać także inne doświadczenia. Kiedy w edukacji narodowej przestaniemy tylko przypominać wodzów, którzy przegrali powstania i bitwy, a zaczniemy pokazywać ludzi, którzy próbowali budować szczęście swojej rodziny, miasta, narodu inaczej i którym w dodatku się udało, to model Lwowa może okazać się modelem bardzo atrakcyjnym”.

Około 30 tys. Amerykanów polskiego pochodzenia mieszka w Las Vegas, mieście liczącym 1250 tys. mieszkańców, wyrosłym na piaskach Nevady, światowej stolicy hazardu, show - businessu, arenie światowego sportu, miejscu światowych konwencji i targów - pisze Zbigniew K. Rogowski w art. Polish Village w Las Vegas (“Przekrój” 1999 nr 3). Wśród nich około pięć tysięcy mówi po polsku. Jednym z nich jest Zbigniew Paul Krowicki, założyciel i prezes polskiej organizacji Polish - American Center in Las Vegas, który przybył tu przed 15 laty z Częstochowy. Z wykształcenia matematyk, w Las Vegas zajął się promocją słowa polskiego, polskiej kultury, ale także biznesem. Założona przezeń organizacja powstała 15 kwietnia 1997 r. i już ma nadspodziewane wyniki: sobotnią szkołę języka polskiego im. Białego Orła (uczęszcza do niej blisko 50 dzieci), polski klub piłki nożnej “All Stars” (w czołówce amatorskiej ligi w Las Vegas), polonijne turnieje tenisowe organizowane pod patronatem działającego przy organizacji komitetu kultury i rekreacji, pikniki w pobliskich górach (przeciętny udział 60 - 80 osób), bale (na ostatnim w 1998 r. bawiło się 240 osób). Ukoronowaniem tworzonej przez p. Krowickiego polskiej bazy w Las Vegas będzie Polish Vilage - wielkomiejskie centrum handlowo - usługowo - kulturalne, dysponujące powierzchnią 2 tys. m kw. Znajdzie w nim pomieszczenie m. in. polska restauracja, delikatesy z polskimi frykasami, butiki, sklep z pamiątkami, może nawet galeria sztuki, biuro podróży (może przedstawicielstwa polskich biur podróży). Organizacja Polish - American Center otrzyma w Polish Vilage pomieszczenia o powierzchni 650 m kw., w tym lokal polskiej szkoły sobotniej, bibliotekę, czytelnię itp. Polonusi z Las Vegas planują nawiązanie aliansu miast siostrzanych z Sopotem. Barbara

Ś

MIEJMY SIĘ Z „PRZEKROJEM“

Prosimy nie powtarzać Są tacy, którzy z powodu bankructwa jedzą wyłącznie hamburgery i tacy, którzy bankrutują z powodu jedzenia wyłącznie hamburgerów.

O Wacusiu - Falczak jest inteligentniejszy od Falczakowej. Do tego stopnia, że absolutnie nie daje jej tego po sobie poznać. Od red.: Humor tu zamieszczony przedrukowaliśmy z „Przekroju“.

R

EDAKCJA INFORMUJE:

Redakcja informuje: • korespondencję należy adresować Danuta Meyza - Marušiaková Náb. arm. gen. L. Svobodu 42 811 02 Bratislava • kontakt telefoniczny/Fax 07/ 54 41 31 87 (wtorek 9.00 - 12.00 godz., środa 18.00 20.00 godz.); sprawy prenumeraty Lidia Grala - Bednárčik tel. 07/65 31 13 49 • zastrzega sobie prawo do opracowania redakcyjnego nadesłanych materiałów oraz do skrótów; materiałów, które nie zamówiła, nie odsyła; nie czyta anonimów: • gwarantuje tajemnicę korespondencji, jeśli sobie autor życzy i oprócz nazwiska poda wybrane hasło.

V Y D Á VA P O Ľ S K Ý K L U B

ŠÉFREDAKTORKA Danuta Meyza - Marušiaková REDAKCIA: Renata Majerčíková, Joanna Nowak - Matloňová STÁLI SPOLUPRACOVNÍCI: Małgorzata Wojcieszyńska GRAFICKÁ ÚPRAVA: Stano Carduelis Stehlik ADRESA: Grösslingova 20, 811 01 Bratislava (STEBEL) e-mail: monitorpobox.sk Rozširuje Poľský klub. Registračné číslo 1193/95. Z dodaných predlôh vytlačil LÚČ - vydavateľské družstvo, Bratislava, Kozičová 7. FINANCOVANÉ MINISTERSTVOM KULTÚRY SR

Monitor Polonijny 1999/6  
Monitor Polonijny 1999/6  
Advertisement