Page 1

168

lipiec-wrzesień 2011 kwartalnik gazeta bezpłatna NR ISSN 1232-4566

Pociąg Jura pojawił się Tytuł Modernizacji Roku na trasie z Krakowa zdobyła chrzanowska do Chrzanowa! biblioteka STR. 2 STR. 1 i 3

Liceum im. Staszica obchodziło stulecie istnienia STR. 16-17

Na okładce: czytelnicy chrzanowskiej biblioteki


2

AKTUALNOŚCI

Jurą z krakowa do chrzanowa! 5 nowoczesnych pociągów wyjechało na trasy kolejowe w Małopolsce. Wśród nich „Jura”, pociąg z Krakowa do Małopolski Zachodniej. Uroczyste nadanie imienia dla tego pojazdu odbyło się na krakowskim dworcu głównym 27 września 2011 roku. Matką chrzestną „Jury” została Teresa Wojciechowska, wicedyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji w Chrzanowie. „Pawie Pióro”, „Nikifor”, „Jaskółka”, „Tischner” i „Jura” to nazwy, jakie nadano zakupionym ostatnio przez województwo małopolskie pociągom. Imiona dla nich wybrano w ogólnopolskim konkursie. Założenie było takie, by kojarzyły się one z regionami, w które będą wozić podróżnych. Z Krakowa do Oświęcimia pojedzie „Jura”. O tym, że ten pociąg związany jest z naszym regionem, świadczy zresztą nie tylko nazwa, ale także zdjęcie umieszczone z boku wagonu. Widnieje na nim Zamek Lipowiecki. Pociąg ochrzczono na krakowskim dworcu przy dźwiękach muzyki granej przez kolejową orkiestrę. Butelkę szampana rozbiła na nim Teresa Wojciechowska, a towarzyszyli jej przedstawiciele władz województwa i wiceburmistrz Chrzanowa Robert Maciaszek. Nie zabrakło także podróżnych, z myślą o których zakupiono takie pociągi. – Mamy nadzieję, że pasażerów będzie nam przybywać. Już teraz sporo osób jeździ na trasie Oświęcim-Kraków. Pociągi takie jak ten, oraz korzystne cenowo promocje na przejazdy powinny zachęcać kolejnych, by wybierali ten środek transportu – mówił Ryszard Rębilas, dyrektor Małopolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych. Dokończenie na stronie 12

Premier nocował w Chrzanowie. 2 października Tuskobus przyjechał do Oświęcimia. Premier Donald Tusk odwiedził tamtejszą nową bibliotekę. Nocował jednak w Chrzanowie, w hotelu Platan. – Chrzanów zostanie mi w sercu. Panuje tu domowa atmosfera. To dobre miejsce, by naładować baterie – powiedział przed odjazdem Tuskobusu. (af )

KronikaChrzanowska

Z KONCERNU DO SAMORZĄDU. Od 1 sierpnia burmistrz Ryszard Kosowski ma drugiego zastępcę. Funkcję tę objął Robert Maciaszek, szef Platformy Obywatelskiej w Chrzanowie, radny i wiceprzewodniczący zarządu związku komunikacyjnego. Ten 29-latek zawodowo był do tej pory związany ze szwedzkim koncernem, gdzie kierował sprzedażą detaliczną na polskim rynku. Robert Maciaszek zajął się tym, czym odwołany kilka miesięcy temu wiceburmistrz Stanisław Dusza, czyli sprawami społecznymi tj. edukacją, pomocą społeczną, kulturą, sportem. – Samorząd to moja pasja – mówi nowy wiceburmistrz. (af )

Miód w Płazie. Święto Miodu stało się naszą regionalną tradycją. Jest bowiem imprezą integrującą różne grupy społeczności gminy Chrzanów i wsi Płaza. Służy poszerzaniu wiedzy o leczniczych właściwościach tego słodkiego przysmaku. Więcej czytaj na stronie 8

Kombatanci mają sztandar. Chrzanowski Związek Kombatantów i Więźniów Politycznych wreszcie doczekał się swojego sztandaru. Jego uroczyste poświęcenie nastąpiło 3 września w kościele p.w. św. Mikołaja. Kiedyś kombatantów było w Chrzanowie ok. 600. Jednak ich szeregi wciąż topnieją. W ciągu ostatniej dekady uszczupliły się aż o połowę. Dziś w Chrzanowie żyje ich już tylko 200. (af )


KronikaChrzanowska

Z MIASTA

Chrzanowska biblioteka Modernizacją Roku!

3

Piękna, nowoczesna, komfortowa. Jury konkursu nie miało wątpliwości, jakiemu obiektowi należy się nagroda

K

omfort i elegancja przerosły wszelkie oczekiwania. Tymi słowami jurorzy XV edycji konkursu „Modernizacja Roku” ocenili nową siedzibę chrzanowskiej biblioteki. Efekt – główna nagroda w kategorii obiekty kultury oraz nagroda pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

Uroczyste wręczenie nagród i wyróżnień w konkursie Modernizacja Roku 2010 odbyło się 25 sierpnia 2011 r. na Zamku Królewskim w Warszawie. W tym roku do konkursu zgłoszono 822 obiekty budowlane z całej Polski. Kwalifikacje do finału spełniło 106 obiektów. Komisja konkursowa obejrzała i oceniła osobiście każdy z nich. – Bywało, że obrady komisji były bardzo burzliwe. Czasem kończyły się nawet trzaskaniem drzwi, bo z roku na rok zgłaszanych jest coraz więcej pięknych obiektów i tym samym wybór staje się coraz trudniejszy – tłumaczy komisarz konkursu Roman Pikuła. Ale w przypadku Chrzanowa sporów i trzaskania drzwi nie było. – Decyzja zapadła prawie jednogłośnie. Pojechaliśmy obejrzeć bibliotekę w Chrzanowie i już wtedy wiedzieliśmy, że to główny kandydat do nagrody w kategorii obiekty kultury. Potem wszystkie następne obejrzane przez nas obiekty nieustannie porównywaliśmy właśnie do Chrzanowa – zdradza Andrzej Zieliński, juror XV edycji konkursu.

Komentuje Olga Nowicka, kierownik promocji MBP: Po kilku miesiącach pracy w nowej bibliotece zdajemy sobie sprawę z lokalowych atutów nowej siedziby. Dołączamy do nich profesjonalną kadrę, ciekawą i oryginalną ofertę biblioteczną, licząc na przychylność władz samorządowych i frekwencję naszych czytelników. Obchodzimy rok jubileuszowy – 65 lat chrzanowskiej biblioteki, więc nagrodę w konkursie „Modernizacja Roku” traktować możemy jako swoisty prezent, za który możemy tylko podziękować, rewanżując się pomysłowością i rzetelnością realizowanych form, bogatym i aktualnym księgozbiorem oraz życzliwym uśmiechem dla czytelnika. Oceniono nas wysoko za KOMFORT i ELEGANCJĘ PRZESTRZENI. Tak, zdecydowanie lepiej pracuje się w standardzie „exclusive”. Wnętrze zobowiązuje i nadaje pewien rytm pracy. Wszakże wiadomo nie od dziś, że lubimy przebywać wśród rzeczy ładnych i przyjemnych. Za tymi atutami idzie wzmożona aktywność usług, wykraczająca często poza udostępnianie książek, ale w ścisłym powiązaniu ze słowem pisanym i mówionym „podanym”, chyba nie może być inaczej – KOMFORTOWO I ELEGANCKO.

Ogłoszenie wyników konkursu i wręczenie statuetek odbyło się na Zamku Królewskim w Warszawie fot. Agnieszka Filipowicz

Andrzej Zieliński docenił szczególnie jeszcze jeden walor biblioteki. Mianowicie to, że jest przyjazna dla osób niepełnosprawnych. – Doceniam to zwłaszcza jako osoba, która przy chodzeniu pomaga sobie laską. Winda w bibliotece to świetne rozwiązanie – nadmienił. Przyjazność chrzanowskiej biblioteki dla niepełnosprawnych dostrzegł też i wysoko ocenił pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej Jarosław Duda. – To sukces dla miasta, że kolejny rok z rzędu znajduje się w ścisłym gronie laureatów tego prestiżowego konkursu – gratulował burmistrzowi Ryszardowi Kosowskiemu. Tegoroczna nagroda nie jest pierwszą dla Chrzanowa przyznaną w tym konkursie. Gmina w minionym roku otrzymała główną nagrodę MODERNIZACJA ROKU 2009 w kategorii elewacje i termorenowacje za przebudowę domu kultury i otoczenia oraz wyróżnienie za przebudowę placu 1000–lecia w kategorii rewitalizacja obszarów i zespołów urbanistycznych. – W tym roku liczyłem więc co najwyżej na wyróżnienie. Tym bardziej cieszę się, że jednak udało

19

Tyle tysięcy użytkowników obsługuje Miejska Biblioteka Publiczna w Chrzanowie. Udostępnia 217 tysięcy zbiorów. Z jej księgozbioru korzysta 37 procent mieszkańców gminy. się nam zdobyć tytuł Modernizacji Roku – nie krył zadowolenia burmistrz Kosowski. – Rzeczywiście, raczej nie zdarza się, by jakieś miasto rok po roku zdobywało główne tytuły. Ale po obejrzeniu chrzanowskiej biblioteki nie mieliśmy wyjścia – Chrzanowowi po prostu należał się ten tytuł – przyznał Roman Pikuła. Statuetką uhonorowano też kierownika zespołu projektowego biblioteki Stanisława Lessaera. Przypomnijmy, że Lessaer projektował także chrzanowski rynek, który zdobył tytuł Modernizacji Roku 2005 w kategorii obiekty zabytkowe. Agnieszka Filipowicz

Kronika Chrzanowska pismo lokalne, członek POLSKIEGO STOWARZYSZENIA PRASY LOKALNEJ Redakcja: Antoni Dobrowolski (redaktor naczelny), Agnieszka Filipowicz (skład techniczny), Agnieszka Sierocińska Adres redakcji: ul. Broniewskiego 4 (MOKSiR), pok. nr 15, tel. 32 623 30 86 wew. 75 kronikachrzanowska@moksir.chrzanow.pl Wydawca: MOKSiR Chrzanów, ul. Broniewskiego 4 Druk: NEXO Chrzanów


4

Z miasta

KronikaChrzanowska

Bilet i rozkład jazdy przez telefon komórkowy M

iłośnicy nowinek technologicznych mają powody do zadowolenia. Po wakacjach Związek Komunalny „Komunikacja Międzygminna” w Chrzanowie wprowadził kilka takich zmian m.in. bilet elektroniczny. Zaprezentowano je podczas spotkania w miejskim ośrodku kultury. Jedną z nowości jest bilet elektroniczny, z którego korzysta już około 100 miast w Polsce. 1 września dołączył do nich Chrzanów. Dzięki temu rozwiązaniu pasażer nie musi szukać czynnego kiosku ani drobnych w kieszeni, by kupić bilet u kierowcy. – To nowoczesność i wygoda. Otrzymujemy takie same bilety, jak w kiosku Ruchu – przekonywał Andrzej Arendt z firmy Mobilet . Żądany bilet wybiera się w prosty sposób z wyświetlanej przez aplikację listy, podając numer linii w przypadku biletów jednorazowych. System moBILET zapewnia możliwość zakupu biletu natychmiast po jednorazowej aktywacji. Wystarczy wysłać sms o treści MOBILET REJ pod numer 7037. Zwrotnie otrzymuje się login, hasło i link do aplikacji na telefon. Potem należy już postępować zgodnie z otrzymanymi informacjami. Na spotkaniu zaprezentowano też aplikację pozwalającą na przeglądanie rozkładów jazdy poprzez telefon komórkowy. – Ta aplikacja, stworzona na telefon komórkowy, umożliwia stały dostęp do rozkładów jazdy i, co ważne, nie wymaga każdorazowego łączenia się z Internetem, czyli korzystanie z niej nie wiąże się z dodatkowymi kosztami dla pasażerów. Wystarczy raz ściągnąć i zainstalować aplikację – tłumaczył Tomasz Sojda ze Związku Komunalnego „Komunikacja Międzygminna” w Chrzanowie. Kolejną nowością są profesjonalne rozkłady jazdy dostępne na stronie internetowej ZKKM w Chrzanowie. Z pewnością są one wygodniejsze i czytelniejsze dla pasażerów. Wystarczy klik-

Jeśli tylko masz komórkę, nie musisz już kupować biletu w kiosku. Możesz to zrobić przez telefon fot. Łukasz Michalik

nąć na interesujący nas przystanek, by uzyskać informacje o wszystkich odjeżdżających z niego autobusach. – Dzięki wyszukiwarce przystanków możemy znaleźć wybrany przez nas przystanek, a po jego

wyświetleniu, otrzymamy informację o wszystkich liniach, które odjeżdżają z tego przystanku w różnych kierunkach – zachwalał Jakub Jackiewicz z firmy Silesia Transport. Agnieszka Filipowicz

Od września nowy cennik, nazwy linii i ulgi Wraz z początkiem nowego roku szkolnego weszło w życie wiele zmian w miejskiej komunikacji. Oto te najważniejsze wprowadzone w ofercie Związku Komunalnego Komunikacja Międzygminna od 1 września 2011 r. 1. Nowy przebieg linii komunikacyjnych (z wyjątkiem linii wewnętrznych Chrzanowa) 2. Zmiana nazewnictwa wszystkich linii 3. Nowy cennik biletów 4. Nowe rozkłady jazdy 5. Wprowadzenie zasady wsiadania przednimi drzwiami 6. Wprowadzenie, obok obecnych biletów strefowych, nowej oferty biletowej: a. bilety czasowe: 10 min., 90 min., 24 godz. (obowiązuje czas zegarowy, od chwili skasowania), umożliwiające podróż z przesiadkami na jednym bilecie b. bilety rodzinne weekendowe c. bilety karnetowe (10 + 1 gratis)

7. Likwidacja pory nocnej 8. Wprowadzenie dodatkowych ulg: a. 50 % dla uczniów szkół policealnych, na podstawie ważnej legitymacji szkolnej wydanej przez szkołę policealną do końca roku kalendarzowego, w którym ukończą 23 lata b. 50 % dla kobiet po ukończeniu 60 roku życia i dla mężczyzn po ukończeniu 65 roku życia (w zamian za dotychczasową ulgę dla emerytów i rencistów) 9. Możliwość zakupu biletu przez telefon komórkowy 10. Dostęp do rozkładów jazdy na stronie internetowej i w telefonie komórkowym 11. Nowe logo ZKKM

W miejsce likwidowanych linii weszły zmodyfikowane trasy pozostałych linii komunikacyjnych, w taki sposób, że żaden region nie zostanie pozbawiony komunikacji miejskiej. Rozkłady jazdy dostosowano do godzin pracy szkół, urzędów i zakładów pracy. Zapewniono także dojazd na msze w niedziele i święta. Nowe trasy i nazewnictwo linii, nowe rozkłady jazdy i cenniki oraz regulamin ulg dostępne są na stronie internetowej www.zkkm.org.pl oraz w ulotkach rozdawanych w Kolekturze Biletowej przy ul. Zielonej w Chrzanowie i wszystkich autobusach. O wszystkie zmiany można też dopytać pod nr tel: 032 627 61 38. (zew)


KronikaChrzanowska

5

Z MIASTA

Podczas zdjęć na chrzanowskim rynku 9 sierpnia 2011 roku

fot. Jan Smółka

JULKA KRĘCIŁA SIĘ NA RYNKU

O

peratorzy, kamery, aktorzy, a także zaciekawieni przechodnie. Tak było na chrzanowskim rynku 9 sierpnia.

Wszystko za sprawą filmowców, którzy właśnie na rynku w Chrzanowie kręcili kilka scen do nowej tvn-owskiej produkcji pod roboczym tytułem „Julka”. Chrzanowianie z zaciekawieniem przyglądali się kulisom kręcenia filmu. Niektó-

rzy próbowali nawet znaleźć się w kadrze. Porządku pilnowała jednak policja i ochroniarze. Jak podaje portal www.press.pl, akcja „Julki” rozgrywa się w Krakowie. Tam też realizowana jest większość zdjęć. Tytułowa bohaterka to dwudziestoparoletnia dziewczyna, która tuż przed ślubem nagle postanawia zmienić swoje życie. Gra ją Julia Rosnowska, studentka warszawskiej Akademii Te-

atralnej. W serialu wystąpią też m.in. Krystian Wieczorek i Michał Lewandowski. Producent nie chce na razie zdradzać szczegółów dotyczących kręcenia serialu i dokładnej daty jego wejścia na antenę. Wiadomo jednak, że serial ten będzie można zobaczyć w TVN za kilka miesięcy. Wstępnie mówi się o styczniu 2012 r. Agnieszka Filipowicz

Zapłacą więcej niż planowali O 200 tysięcy złotych wzrośnie koszt budowy boisk w ramach rządowego programu „Orlik”. Gmina zdecydowała o zwiększeniu zakresu planowanych prac ze względu na jakość inwestycji.

Już od kilku miesięcy plac budowy przyszłego kompleksu sportowego na chrzanowskim osiedlu Północ tętni życiem. Prace przebiegają planowo i bez większych niespodzianek. – Pojawiła się tylko konieczność dodatkowego wzmocnienia podłoża pod Orlikiem. Po prostu w trakcie prac okazało się, że grunt, na których powstaną boiska, to ziemia nawieziona podczas budowy osiedla Północ. Ona nie nadawała się jako podłoże – tłumaczy wiceburmistrz Chrzanowa Robert Maciaszek. Włodarze obawiali się, że przy takim podłożu mogą potem pojawić się kłopoty z odwodnie-

niem boiska. Tak było w przypadku kompleksu przy ulicy Wyszyńskiego. Stąd decyzja o przeznaczeniu dodatkowych pieniędzy na wzmocnienie podłoża pod kompleksem boisk. Po przetargu koszt budowy „Orlika” wynosił 1 mln 400 tysięcy złotych. Nakłady trzeba było zwiększyć o niespełna 200 tysięcy. Plan zakłada zakończenie tej inwestycji jesienią tego roku, a ściślej w pierwszym tygodniu listopada. Wiceburmistrz Chrzanowa nie kryje, że liczy, iż przy takim tempie prac być może uda się to nawet wcześniej. – Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku na tych boiska rozegrane będą pierwsze mecze – zaznacza Maciaszek. W ramach Orlika w Chrzanowie powstanie kompleks złożony z dużego boiska do piłki nożnej ze sztuczną trawą oraz boiska wielofunkcyjnego, czyli dostosowanego do gry w koszykówkę,

siatkówkę czy nawet tenisa. Obiekt będzie ogólnodostępny i otwarte dla wszystkich chętnych. Na razie nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja, kto będzie nimi administrował, choć przymiarki już są. Nieoficjalnie mówi się o przekazaniu kompleksu w zarząd Miejskiego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji w Chrzanowie. Tu także zatrudniony będzie na etacie trener, który ma nadzorować to, co dzieje się na boiskach. – Jestem przekonany, że uda nam się znaleźć człowieka z pasją, który nie tylko zadba o porządek w tym kompleksie, ale także zorganizuje tam zajęcia – dodaje Maciaszek i nie kryje, iż chciałby, aby boisko tętniło życiem przez cały rok. Być może w przyszłości gminie uda się pozyskać pieniądze pozwalające na stworzenie tam zimą lodowiska. (sol)


6

KronikaChrzanowska

Z miasta

Chrzanów będzie miał iluminowany wiadukt

Most, który powstanie nad ulicą Trzebińską, będzie największą budowlą drogową w okolicy

P

rawdopodobnie jeszcze w tym roku ruszy budowa wiaduktu nad ulicą Trzebińską. Obiekt będzie bramą wjazdową do Chrzanowa od strony Trzebini. Smukła, lekka, z barwną iluminacją. Tak będzie wyglądała największa drogowa budowla w Chrzanowie – wiadukt nad ul. Trzebińską pomiędzy obecnym jej skrzyżowaniem z ul. Sikorskiego a zjazdem na autostradę A-4 w kierunku Krakowa. Puszczony będzie tędy ruch samochodowy od przebudowanego mostu na Luszówce w kierunku nowego mostu na Chechle i dalej do ul. Topolowej, na zaprojektowane rondo przed

szpitalem. Prawdopodobnie w IV kwartale tego roku rozpocznie się budowa. Zacznie powstawać wiadukt, który nie tylko będzie funkcjonalny, ale i będzie miał duże walory estetyczne. – Ten wiadukt będzie jednym z ładniejszych obiektów w naszym mieście – uważa Teresa Palian, kierownik Biura Funduszy w Urzędzie Miejskim w Chrzanowie. Tym samym powstanie nie tylko najładniejszy wiadukt w Chrzanowie, ale i największy, posadowiony na pięciu przęsłach. – Jego długość wyniesie 163 metry, a wysokość od jezdni do łuku – dwanaście metrów -– wylicza Teresa Palian.

Oprócz imponujących rozmiarów, wzrok przyciągnie iluminacja świetlna. W zależności od pory roku lub wydarzenia, konstrukcja przybierze różne kolory. Iluminacja będzie bowiem sterowana komputerowo. Dodajmy, że wiadukt powstanie w ramach II etapu budowy obwodnicy północno-wschodniej miasta. W ubiegłym roku zakończył się I etap tego przedsięwzięcia, szacowanego łącznie na 85 mln zł. Oddano do użytku wiadukt pod torami kolejowymi i rondo przy ul. Zielonej. Termin zakończenia całości robót związanych z budową obwodnicy północno-wschodniej przewidywany jest na końcówkę przyszłego roku. (af )

Ścieżka ekologiczna przy składowisku Po co nam składowisko odpadów, jak segregować śmieci i jak je zagospodarowywać? Odpowiedzi na te pytania dzieci i młodzież znajdą na ścieżce ekologicznej, która powstała niedawno przy Zakładzie Gospodarowania Odpadami Komunalnymi w Balinie. To pomysł spółki na atrakcyjny sposób przekazywania wiedzy ekologicznej. W popularyzację ścieżki włączył się też związek komunalny. Ścieżka biegnie wzdłuż zrekultywowanej części składowiska i liczy kilkaset metrów długości. Na jej trasie umieszczono kolorowe tablice. Można się z nich dowiedzieć o zasadach funkcjonowania składowiska odpadów oraz procesów

związanych z gospodarką odpadami. Do tej pory niewiele osób miało okazję odwiedzić to miejsce. Teraz taką możliwość zyskały szkoły. – Przede wszystkim można się tu dowiedzieć, jaki jest cykl „życia” odpadów. Od momentu, kiedy wyrzucimy je do pojemnika, aż do chwili, gdy trafiają na składowisko lub też są segregowane i przetwarzane – tłumaczy Przemysław Deda, przewodniczący Międzygminnego Związku Chrzanowa, Libiąża, Trzebini „Gospodarka Komunalna”. Związek chce zachęcić okoliczne szkoły, by wzięły udział w takich zajęciach. Bo już dzieciom warto uświadamiać problem stale powiększającej się ilości produkowanych odpadów, de-

gradacji środowiska, wyczerpywania się zasobów naturalnych. Dlatego gospodarka komunalna chce wesprzeć ten projekt także finansowo i ruszyć z akcją organizowania na ścieżce lekcji ekologicznych. (af )

Hektary na składowanie Składowisko w Balinie przyjmuje odpady od 2004 r. Powierzchnia, na której są one składowane, wynosi około trzy i pół ha, z czego ponad półtora ha zostało już zamknięte dla eksploatacji i zrekultywowane. W planach jest budowa sortowni zmieszanych odpadów komunalnych wraz z kompostownią.


KronikaChrzanowska

7

Z MIASTA

Pasaż za domem kultury będzie gotowy wiosną 2012 roku

Tutaj panie nie połamią obcasów N ie z końcem tego roku, ale dopiero wiosną przyszłego zakończy się budowa pasażu za Miejskim Ośrodkiem Kultury Sportu i Rekreacji w Chrzanowie.

Miasto zdecydowało się jeszcze na remont budynku stojącego obok pasażu, co spowoduje opóźnienie w zakończeniu inwestycji związanej z rewitalizacją centrum Chrzanowa. Według planów pasaż miał być gotowy do końca tego roku. Już wiadomo, że to się nie uda. Jak dotąd wykonano około 40 procent prac. Dość trudny był zwłaszcza pierwszy etap, który wiązał się z uporządkowaniem tego terenu przed rozpoczęciem inwestycji. Mowa o kwestiach uporządkowania mediów na działce. Na tym w sumie niewielkim terenie był prawdziwy gąszcz różnego rodzaju sieci, które kładziono tu przez kilkadziesiąt ostatnich lat. Zanim zaczęto układanie kostki i rozpoczęto prace budowlane, trzeba było te kwestie uporządkować, tak by później nie pojawiły się nieprzewidziane trudności. Tym zajęły się firmy, do których należały poszczególne łącza. – Nie była to łatwa sprawa, bo chodziło o plątaninę kabli czy przeniesienie całej stacji transformatorowej – przyznaje Robert Maciaszek, wiceburmistrz Chrzanowa. Na szczęście udało się wszystko uporządkować bez większych problemów. Potem na plac weszła ekipa budowlana z firmy DEK, która wygrała przetarg na budowę tego pasażu. Oprócz krótkiego momentu, kiedy to zima uniemożliwiła wykonywanie robót ziemnych, prace idą pełną parą. Są już konstrukcje pod windę czy fontanny. Ułożono też sporą część kostki. Skąd więc opóźnienie? W trakcie prac remontowych zdecydowano jeszcze o remoncie budynku miejskiego usytuowanego obok pasażu, który jest administrowany przez Miejski Zarząd Zasobów Komunalnych w Chrzanowie. Budynek zyska m.in. nową elewacje, ale także zmieni się jego kształt. Planowana jest jego rozbudowa. – Przy okazji remontu postanowiliśmy dobudować fragment, który potem umożliwi wynajęcie takiego lokalu pod usługi gastronomiczne. Może powstanie tam jakaś pizzeria lub restauracja. Chodzi nam o to, by to miejsce żyło podobnie jak rynek, a nie tylko było deptakiem – podkreśla wiceburmistrz. Prace remontowe przy rozbudowie budynku już trwają. Wiadomo jednak, że jeszcze potrzebny będzie tam ciężki sprzęt, a okazało się, iż nie ma innej możliwości dojazdu do tej kamienicy niż od strony powstającego pasażu. – W tej sytuacji musieliśmy zdecydować o wstrzymaniu prac choćby przy układaniu kostki brukowej na pasażu od tamtej strony. Nie chcemy, by potem ciężarówki zniszczyły to co wykonano kilka tygodni wcześniej – tłumaczy Teresa Palian, kierownik biura funduszy Urzędu Miejskiego w Chrzanowie. To właśnie z tego powodu ostateczny termin oddania pasażu został przesunięty na wiosnę przyszłego roku. Równocześnie urzędnicy zaznaczają, że jeszcze zimą tego roku mieszkańcy

Roboty przy budowie pasażu potrwają jeszcze kilka miesięcy będą mogli skorzystać z przejścia pasażem umożliwiającego dostęp do klubu w domu kultury. – Otworzymy część pasażu, tak by można było bezpiecznie i wygodnie dojść do schodów czy windy prowadzącej do nowo powstałego klubu w podziemiach MOKSiR – zapewnia Palian. Aby skorzystać z pozostałej części deptaku łączącego ul. Krakowską z ulicą Kusocińskiego trzeba będzie jeszcze poczekać do przyszłego roku. Wydaje się, że ten kolejny etap rewitalizacji centrum Chrzanowa też powinien zyskać sobie uznanie mieszkańców. Na razie można oglądać wizualizację na stronach internetowych chrzanowskiego magistratu. Łatwo więc można sobie

5,8

Tyle mln zł kosztuje ostatni etap rewitalizacji centrum Chrzanowa. Pieniądze na ten cel w całości będą pochodzić z budżetu gminy

fot. Dariusz Szuba

wyobrazić, jakie atrakcje czekają po ukończeniu prac, a ma ich być sporo. Na całej długości ustawione będą ławeczki, pojawią się także elementy małej architektury m.in. fontanna. Całość będzie wybrukowana różnymi rodzajami kostki betonowej, granitowej i płyt marmurowych. Panie powinno ucieszyć zapewnienie urzędników, że po tym pasażu będzie wygodnie spacerować nawet w szpilkach. – Będzie wygodniej i estetyczniej. Tutaj używamy kostki brukowej, która jest przycinana, a nie łamana jak to było w przypadku placu Tysiąclecia. Myślę, że panie nie będą miały już powodów, aby narzekać, że między płytki wpadają im obcasy – z uśmiechem przyznaje szefowa biura funduszy UM w Chrzanowie. Koszt ostatniego etapu rewitalizacji centrum Chrzanowa szacowany jest na 5 mln 800 tysięcy złotych. Gmina będzie musiała w całości wyłożyć te pieniądze z budżetu, choć urzędnicy zapowiadają, że jeśli znów pojawi się szansa na zdobycie unijnego dofinansowania do tego typu inwestycji, to na pewno będzie chciała z tych funduszy skorzystać. Agnieszka Sierocińska


8

KronikaChrzanowska

Z sołectw

Uroczyste otwarcie stawu i przekazanie go do użytku wraz z przyległym, zagospodarowanym terenem nastąpiło 16 lipca.

Społecznicy z Pogorzyc odbudowali staw

W

ciągu dwóch lat dwudziestu społeczników zmieniło krajobraz w pogorzyckich Rzeczkach. Efekt ich pracy widać gołym okiem – odbudowany staw.

Jeśli społeczność lokalna ma sprawnych liderów i pracowitych społeczników, może dużo zmienić. Najlepszym tego przykładem są Pogorzyce. Aż 15 procent mieszkańców tej podchrzanowskiej wsi działa w stowarzyszeniach i organizacjach pozarządowych. Dzięki ich pracy i staraniom ostatnio udało się odbudować staw i zagospodarować przyległy teren. Inwestycję zainicjowało Towarzystwo Wędkarskie, które istnieje tu od ośmiu lat. Jego działalność nabrała jednak rozpędu dopiero w 2009 roku po zmianie władz. – Można powiedzieć, że wszystkie stowarzyszenia reaktywowały się w 2009 i 2010 roku. Jako pierwsze zintensyfikowało swą działalność w Towarzystwo Wędkarskie. I wkrótce ruszyły pełną parą prace przy stawie – wspomina Zdzisława Musiał, sołtys Pogorzyc. Sukces tego przedsięwzięcia był możliwy dzięki zaangażowaniu kilkudziesięciu osób. – Grupa dwudziestu osób w ciągu dwóch lat zmieniła kra-

jobraz w pogorzyckich Rzeczkach. Przepracowano społecznie ponad tysiąc godzin - wylicza Janusz Krupnik, skarbnik Towarzystwa Wędkarskiego w Pogorzycach. W gronie najbardziej zaangażowanych w odbudowę stawu społeczników byli między innymi Piotr Nowak i Mariusz Celarek. Poświęcili sporo czasu, pracując przy stawie. Ale jak twierdzą zgodnie: – Trzeba było przyjść i pracować. Przecież robiliśmy to sami dla siebie – stwierdza krótko Piotr Nowak. – W Pogorzycach nie ma wielu atrakcji. Chcieliśmy coś zrobić wspólnymi siłami. I jak widać, udało się – tłumaczy Mariusz Celarek. Inwestycja pochłonęła ok. 30 tysięcy złotych. 10 tysięcy udało się pozyskać w konkursie zorganizowanym przez Urząd Marszałkowski „Mój pomysł na Małopolskę”. Teraz urokliwy zakątek stał się wymarzonym miejscem na organizowanie plenerowych imprez. Będą z niego korzystać nie tylko członkowie towarzystwa wędkarskiego, ale mieszkańcy całej wsi. A ponadto odbudowa stawu poprawiła wilgotność w lasach oraz wzbogaciła istniejącą florę i faunę. Bez wątpienia zwiększyła atrakcyjność

rekreacyjno-turystyczną Pogorzyc, w których obecnie mieszka ponad 1200 osób. – Pogorzyce bardzo zmieniły się w ostatnich latach. Wciąż spotykam się z opiniami, jak pięknie jest w tej wsi – zwraca uwagę burmistrz Chrzanowa Ryszard Kosowski. Podczas uroczystego otwarcia z udziałem władz gminy, samorządowców i mieszkańców wsi, dokonano symbolicznego przeięcia wstęgi oraz wpuszczono do stawu kilka karpi. Staw zarybiono już wcześniej. – W naszym stawie można złowić karpia, szczupaka, okonia i oczywiście dla zabawy karasia – mówi Zbigniew Guguła, prezes Towarzystwa Wędkarskiego w Pogorzycach. Niektórzy już nawet próbowali, co prawda z rożnym skutkiem. Na przykład 9-letni Janek Malczyk, który wędkuje już od czterech lat. – Dobrze mi szło, ale ryby nie wyłowiłem, bo dziadek za bardzo je dokarmił – tłumaczy chłopczyk. Być może Janek będzie miał więcej szczęścia w kolejnym sezonie, kiedy to staw zostanie zarybiony pstrągiem. Ponoć na ten gatunek ryby są tu wprost idealne warunki. Agnieszka Filipowicz

Smacznie…miodnie…po prostu płaziańsko! Święto Miodu w Płazie obchodzono podczas powiatowych dożynek (4 września). Organizatorzy postarali się, aby w to niedzielne popołudnie rodziny, które przybyły na spotkanie, mogły ciekawie i pożytecznie spędzić czas. Przygotowano wiele oryginalnych propozycji: występy dzieci z przedszkola w Płazie, przedstawienie uczniów Szkoły Podstawowej w Płazie, wokalne i kabaretowe talenty gimnazjalistów, wystawa Miejskiej Biblioteki Publicznej w

Chrzanowie Filia w Płazie „Zobacz jak tu pięknie...Płaza pędzlem i obiektywem”. Biesiadowanie umilała muzyka folklorystyczna i góralska, a także występ artystów opery i operetki w Krakowie. Pszczelarze uczyli, jak wykorzystywać właściwości miodu i innych produktów pszczelich nie tylko w celach kulinarnych, ale również zdrowotnych i kosmetycznych. Na dzieci czekało wiele atrakcji, m.in. konkursy. Najmłodsi mogły również korzystać z przygoto-

wanej specjalnie dla nich zjeżdżalni, trampoliny i kul wodnych. Degustowano pieczone ziemniaki i sprzedawano wyroby regionalne: miody, gliniane naczynia, obrazy i rzeźby. Scenografię i oprawę plastyczną wykonała Barbara Starostka-Barycka. Na zakończenie odbyła się zabawa taneczna, do której przygrywał zespół ,,Allados Trio” z Chrzanowa. Kolejne święto za rok! Jolanta Mazgaj Filia w Płazie


KronikaChrzanowska

9

Z MIASTA

Wybrali obligacje zamiast kredytu D

ecyzja już zapadła. Chrzanów wyemituje obligacje komunalne na kwotę 27 mln 300 tys. zł. Ma to być sposób na stabilizację finansową i rozwój gminy w kolejnych latach. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, emisja obligacji powinna się rozpocząć już w listopadzie tego roku. Miasto na razie nie chce zaciągać kolejnych kredytów. Zamiast tego zaproponowało emisję obligacji gminnych. Temat zdominował obrady podczas wrześniowej sesji rady miejskiej. Radni mieli sporo pytań i nic dziwnego, bo obligacje komunalne to wciąż nowe narzędzie na rynku finansowym. – Co prawda obligacje komunalne pojawiły się na rynku już w latach dziewięćdziesiątych, ale początkowo niewiele samorządów z tego rozwiązania korzystało. Na taki krok decydowały się głównie duże miasta. Teraz coraz częściej z tego rozwiązania korzystają także, mniejsze gminy, jak choćby Chrzanów – przekonuje Mariusz Gołaszewski, wiceprezes zarządu Lema FinanceSp.z o.o. W Polsce na emisję obligacji zdecydowało się obecnie 80 samorządów. Tylko w pierwszym półroczu tego roku wyemitowały obligacje na kwotę około 1 mld zl.. Emisja papierów wartościowych to alternatywa dla zaciągania kredytów komercyjnych. Przewagą obligacji jest większa elastyczność w ich spłacie w stosunku do rat kredytowych – uważają finansiści. – Jeżeli gmina weźmie przykładowo 10 mln zł kredytu, to co rok musi spłacić 1 mln zł. W przypadku obligacji na taką samą kwotę, samorząd może spłacać to po milionie lub odłożyć sobie spłatę na taki rok, gdy będzie miał większe przychody – tłumaczy Gołaszewski. Z takiego rozwiązania przed kilku laty skorzystała gmina Libiąż. Różnica jest jednak taka, że Libiąż wyemitował obligacje na kilka milionów złotych, a gmina Chrzanów chce wypuścić papiery wartościowe na kilkadziesiąt milionów. Radni miejscy mieli więc sporo pytań. Opozycja

chciała wiedzieć, na co konkretnie pójdą pieniądze z papierów wartościowych. – Nie wiem, czy te środki mają być przeznaczone tylko na pokrycie deficytu budżetowego, czy także na inwestycje. Jeśli na inwestycje to chciałabym wiedzieć na jakie, bo w uchwale nie ma takiego uszczegółowienia – dopytywała radna Agata Szuta . – Nie zależy mi na tym, by był tu zapis, że wyremontowana zostanie dajmy na to ulica Kwiatowa. Mógłby się jednak znaleźć katalog takich przykładowych inwestycji jak drogi, chodniki czy inne cele – dodała. Burmistrz miasta przekonywał, że takie uszczegółowienie niosłoby za sobą tylko problemy w późniejszym obracaniu pieniędzmi. Jak twierdził, fundusze z emisji papierów wartościowych przeznaczone są na inwestycje, które zapisane są w wieloletnim planie finansowym. Na pewno spora suma przeznaczona zostanie na dokończenie budowy obwodnicy północnej miasta. – Nie wiem, dlaczego twierdzicie państwo, że chcemy przeznaczyć te środki na likwidację deficytu. My bierzemy pieniądze na inwestycje i restrukturyzację zaciągniętych kredytów – dodał burmistrz Ryszard Kosowski. Uspokajał, iż pieniądze na pewno nie zostaną „przejedzone”. Pozwolą natomiast na spłatę części rat kredytowych i tym samym odsunięcie płatności w czasie. – To bardzo ważne z punktu widzenia zmian, jakie wejdą w ustawie o finansach publicznych. Dzięki tym dodatkowym środkom możemy tak planować budżety, byśmy w 2014 roku, gdy zaczną obowiązywać te przepisy, nie mieli problemów z dotrzymaniem wszelkich wskaźników – mówił. Niektórzy radni pytali też o to, dlaczego obligacje emitowane będą akurat w 7 ratach w latach 2011 – 2013. Włodarz miasta tłumaczył, że wszystko poparte było wcześniejszymi prognozami finansowymi. Obawy budziła także kwestia wykupu obligacji, bo przecież w końcu miasto będzie musiało to uczynić. – Czy nie skończymy jak Grecja? – pytał Mirosław Sygnat.

fot. Wydział PFP Starostwo Powiatowe w Chrzanowie

Kosowski nie kryje, że jakieś zagrożenie związane ze spłatą takich pieniędzy istnieje. Ta świadomość powinna towarzyszyć kolejnym samorządom. Do wykupu obligacji trzeba będzie się przygotowywać już dużo wcześniej. Jeśli w przypadku Chrzanowa mamy obligacje 8-, 9- i 10-letnie to o ich spłacie nie można myśleć za kilka lat. Trzeba odpowiednio wcześniej je wykupować lub gromadzić środki pozwalające potem na spłatę. – Będziemy monitorować cały budżet i sprawdzać, jak zachowują się wszystkie wskaźniki już od początku przyszłego roku co kwartał – informował burmistrz Chrzanowa. – Zresztą zdajemy sobie sprawę, że decydując się na obligacje dalej musimy oszczędzać i równoważyć budżet. To nie tak, że nie będziemy mieli nad tym kontroli – dodał. Ostatecznie radni wyrazili zgodę na emisję obligacji komunalnych. 17 z nich głosowało za tą uchwałą, 1 radny był przeciw, a dwoje się wstrzymało. Teraz gmina będzie musiała czekać na opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej. Jeśli będzie pozytywna, dalsza procedura jest już dość prosta. Gmina zwróci się do domu maklerskiego, który będzie organizował emisję obligacji. Zazwyczaj ten dom maklerski współpracuje z bankiem i razem z bankiem składa ofertę dla samorządu, w jakim oprocentowaniu i w jakich ratach są w stanie sprzedać te obligacje inwestorom. Potem z taką propozycją zwraca się do inwestorów zainteresowanych kupnem papierów wartościowych. Na razie trudno określić jakie będzie oprocentowanie obligacji komunalnych Chrzanowa, ale jak twierdzi Mariusz Gołaszewski, można się spodziewać, że korzystniejsze niż kredytu. – Spodziewamy się podobnego oprocentowania z tą różnicą, że biorąc pieniądz 10-letni, możemy uzyskać analogiczną cenę jak przy kredycie 5-letnim. W podobnej cenie gmina uzyskuje pieniądze na dłuższy czas, a więc bezpieczniejszy – wyjaśnia Mariusz Gołaszewski, wiceprezes zarządu Lema Finance sp. z o.o. Emisja gminnych obligacji Chrzanowa powinna się rozpocząć z początkiem listopada. Agnieszka Sierocińska UCZCILI ŚWIĘTO PLONÓW. Bogaty program i piękna pogoda towarzyszyły obchodom dożynek powiatowych, które w tym roku odbyły się w podchrzanowskiej Płazie. Ich gospodarzami byli Józefa Tekielak, która wspólnie z mężem prowadzi 2-hektarowe gospodarstwo oraz Jacek Chrząścik, pszczelarz, właściciel pasieki Kamionka w Płazie. Na scenie można było obejrzeć ludowe tańce, usłyszeć śpiew i zobaczyć obrzędy dożynkowe. W tym samym czasie, z przeciwnej strony płaziańskiego boiska dochodziła rozkoszna woń pieczonych ziemniaków. Sześć ekip stanęło w szranki w konkursie na najsmaczniejsze ziemniaki. Ostatecznie pierwsze miejsce zajęła Zuzanna Kulczyk z Płazy, która sama przygotowała garnek pieczonych. Drugie miejsce zdobyło Koło Gospodyń Wiejskich z Karniowic a trzecie Stowarzyszenie Emerytów, Rencistów i Inwalidów Relax z Płazy. Jury wyróżniło też w konkursie Nasze Psary. (af )


10

KronikaChrzanowska

Z miasta

FINAŁ CABAŃSKIEJ OAZY Aż trzydzieści procent uczestników projektu znalazło pracę. To prawie dwukrotnie więcej niż prognozowano

O

środek Pomocy Społecznej w Chrzanowie zakończył projekt Cabańska Oaza współfinansowany z pieniędzy Europejskiego Funduszu Społecznego. Uczestniczyło w nim około 80 osób, borykających się z różnymi problemami – brakiem pracy, niską samooceną, trudną sytuacją rodzinną i życiową. – Projekt był przeznaczony dla mieszkańców gminy Chrzanów. Dla tych, którzy mają różnorakie problemy, a przede wszystkim – są bez pracy – informuje Leszek Zięba, dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Chrzanowie. Realizacja programu rozpoczęła się w marcu 2010 roku. Finał nastąpił 31 sierpnia tego roku. W tym czasie uczestnicy projektu uzyskali szerokie wsparcie. Dowiedzieli się, jak aktywnie poszukiwać pracy, jak kreować swój wizerunek i rozmawiać z potencjalnym pracodawcą. Doradca zawodowy pomógł im sporządzić cv, prawnik zapoznał z prawem pracy, a psycholog dopomógł w ustaleniu indywidualnej ścieżki zawodowej. Efekt zadowolił, a nawet trochę przerósł oczekiwania jego autorów. Okazuje się bowiem, że 30 procent uczestników programu znalazło zatrudnienie. To prawie dwukrotnie więcej niż wstępnie prognozowano. Ale w projekcie chodziło nie tylko o pomoc w powrocie na rynek pracy. – Chodziło o szeroko rozumianą aktywizację: o zmiany relacji w rodzinie, o inne spojrzenie na swoje możliwości. Zależało nam, by uczestnik pro-

Marta Piechowicz prowadziła trening psychologiczny w ramach „Cabańskiej Oazy”

fot. Łukasz Michalik

jektu uwierzył w to, że wiele zależy od niego samego – tłumaczy Leszek Zięba. Uczestnicy wzięli też udział w treningu psychologicznym, dowiedzieli się, jak poprawić komunikację w rodzinie, uczyli się, jak rozsądnie zarządzać domowym budżetem, a nawet poznali zasady prawidłowego żywienia i przygotowywania odpowiednich do wieku posiłków.

– Poszerzyłem swą wiedzę kulinarną, a także dowiedziałem się sporo o prowadzeniu gospodarstwa domowego – ocenia Piotr Wełna, uczestnik projektu. – Bardzo spodobał mi się też kurs komputerowy. Umiejętność obsługi komputera jest przecież bardzo przydatna w życiu – dodaje. Największym powodzeniem cieszyły się warsztaty grupowe w ramach treningu psychologicznego. – Zajęcia były przygotowywane pod kątem treningu różnych ważnych umiejętności, które są potrzebne przy poszukiwaniu pracy, Chodziło nam również o zmianę myślenia i podniesienie optymizmu życiowego u osób bezrobotnych – wyjaśnia Marta Piechowicz, prowadząca trening psychologiczny. Psycholog zadbała o to, by na warsztatach psychologicznych nikt się nudził. – Zajęcia trwały po cztery godziny. Stosowałam różne metody pracy, by uczestnicy treningu nie nudzili się. Była pantomima, zabawy ruchowe przy muzyce, wycinanki i malowanie – relacjonuje Marta Piechowicz. Uczestnicy programu szczególnie mile wspominają też wspólne wyjazdy integracyjne, jak choćby kulig czy piknik rodzinny. Widać to było podczas spotkania w sali konferencyjnej domu kultury, gdzie z udziałem uczestników i zaproszonych gości podsumowano cały projekt. Wstępnie znane są już jego koszty. Projekt pochłonął około 800 tysięcy złotych. Jak zgodnie stwierdzono, były to dobrze spożytkowane złotówki. Agnieszka Filipowicz

droższy żłobek. Od września wzrosła opłata za pobyt dzieci w chrzanowskim żłobku miejskim. Zgodnie z decyzją rady miejskiej, opłata stała wynosi teraz 20 procent minimalnego wynagrodzenia za pracę. Obecne daje to kwotę 277 złotych. Wcześniej stawka ta wynosiła 139 zł. Jak jednak przekonuje Urszula Żyła, dyrektor Żłobka Miejskiego w Chrzanowie, nawet po podwyżce opłaty za żłobek są konkurencyjne wobec prywatnej opieki. Za opiekunkę trzeba zapłacić obecnie w Chrzanowie około 1000 zł miesięcznie, a bywa, że nawet 1300 zł. Nic dziwnego, że chętnych do umieszczenia dziecka w żłobku nie brakuje. Miejsc jest dla 60 dzieci. Zaś na liście rezerwowej znajduje się 25 kolejnych. Dodajmy, że podjęta przez radnych uchwała wprowadza możliwość wydłużenia, oczywiście w uzasadnionych przypadkach, gwarantowanej 10-godzinnej opieki nad maluchem. Wówczas rodzic zapłaci dodatkowo za każdą rozpoczętą godzinę 15 zł. Wnioski o umieszczenie dziecka w żłobku miejskim przyjmowane są corocznie do końca marca. Ich selekcja odbywa się w kwietniu. (af )


KronikaChrzanowska

11

Z MIASTA

Podczas święta policji w Chrzanowie odznaczono blisko 80 funkcjonariuszy

Policja świętowała w lipcu Były awanse, odznaczenia, podziękowania

Ś

więto policji to jeden z nielicznych dni w roku, kiedy mundurowi nie słyszą słów krytyki, a tylko podziękowania i pochwały.

Wykrywają przestępstwa i zapobiegają im, poszukują osób zaginionych i ścigają poszukiwanych, ich zadaniem jest utrzymanie bezpieczeństwa publicznego i porządku. Policjanci. 26 lipca w sali teatralnej chrzanowskiego domu kultury uroczyście obchodzili swoje święto. Były podziękowania, przemówienia, odznaczenia. – To powód do satysfakcji, że małopolska policja tak sprawnie działa. Zawsze możemy naliczyć na waszą pomoc – dziękował policjantom Marek Sowa, marszałek Małopolski. Uroczystość rozpoczęła się od wręczenia policyjnych awansów i odznaczeń. Medalem zło-

tym za długoletnią służbę uhonorowano Wandę Strycharską. Srebrny medal za długoletnią służbę trafił do Piotra Banasika, Mirosława Dudka, Krzysztofa Cholewę. Złotą odznakę Zasłużony Policjant przyznano Jackowi Warzesze, a srebrną – Pawłowi Lebudzie, Robertowi Matyasikowi, Markowi Urbańskiemu. Ponadto na wyższe stopnie awansowano siedemdziesięciu dwóch policjantów. Docenieni zostali nie tylko policjanci i pracownicy policji, ale także osoby spoza środowiska mundurowych. Medale „Za zasługi dla Policji” otrzymali Marek Bębenek, szef komendy powiatowej straży pożarnej oraz gwardian klasztoru oo. Bernardynów w Alwerni o. Bartłomiej Mazurkiewicz.

– Myślę, że ich zasług nie trzeba wymieniać. Są ogólnie znani. Powiem, za co ja ich cenię. Za normalność. Bo normalność i otwartość są dzisiaj w cenie – skomentował Tomasz Zając, komendant powiatowy policji w Chrzanowie, wręczając odznaczonym medale. Agnieszka Filipowicz

260

Tylu policjantów pracuje obecnie w powiecie chrzanowskim.

Złoty Laur dla Zarządu Budynków w Chrzanowie Kapituła Konkursu organizowanego przez Instytut Gospodarki Nieruchomościami zadecydowała jednogłośnie o przyznaniu Zarządowi Budynków w Chrzanowie sp. z o.o. Złotego Lauru 2011.

Uroczyste wręczenie statuetki Złoty Laur 2011 odbyło się 9 września br. w trakcie Małopolskiego Seminarium Rynku Nieruchomości w Urzędzie Miasta Krakowa. W lipcu 2011r. Instytut Gospodarki Nieruchomościami, po raz czwarty, ogłosił Konkurs o Złoty Laur, który skierowany był do podmiotów oraz osób, które w szczególny sposób przyczyniają się do rozwoju gospodarki nieruchomościami.

Złote Laury to podziękowania dla zarządzających budynkami – za nowoczesne podejście do zarządzania, kreatywne podejście do remontów i procesów modernizacyjnych, jednym słowem - do wszystkiego, co w sposób bezpośredni bądź pośredni wiąże się z inteligentnym administrowaniem oraz zarządzaniem nieruchomościami. Kryterium wyboru stanowiło profesjonalne, rzetelne oraz innowacyjne podejście do kwestii zarządzania nieruchomościami. Przy wyborze Laureatów przez Kapitułę Konkursu decydowały zrealizowane w ostatnich latach inwestycje i podejmowane przedsięwzięcia służące oszczędnościom energii i ochronie środowiska. (zew)

Zloty Laur odebrała prezes ZB Anna Sotowicz fot. ZB


12

KronikaChrzanowska

z MIASta

Dzieło wandali czy sił natury? Policja przyjęła dwie hipotezy, ale muzealnicy nie mają wątpliwości

Przewrócona tablica smoleńska w parku miejskim T

ego się nikt nie spodziewał. Pomnik upamiętniający ofiary ubiegłorocznej katastrofy w Smoleńsku został zniszczony.

Stało się to w ostatni weekend sierpnia. Przewrócony i pęknięty granitowy monument pierwszy zauważył kustosz Muzeum Piotr Grzegorzek, gdy przyszedł na niedzielny dyżur do muzeum. – Przed godziną dziesiątą w parku miejskim w tym rejonie już kręcili się ludzie. I wtedy zobaczyłem, że jedna z tablic jest przewrócona – relacjonuje Piotr Grzegorzek. Wszystko wskazuje na to, że do zniszczenia pomnika doszło w nocy z soboty na niedzielę. W sobotnie przedpołudnie 27 sierpnia monument był jeszcze nienaruszony. Widziała go strażniczka, która wówczas pełniła dyżur w muzeum. Prawdopodobnie było to dzieło wandali, tak jak przed dwoma laty w przypadku połamanych macew na żydowskim cmentarzu. Komenda policji wszczęła postępowanie. Śledczy wzięli pod uwagę jednak dwie hipotezy – albo był to wybryk wandali, albo skutki niszczącej siły natury. – Bardziej skłaniamy się jednak w stronę tej pierwszej hipotezy – mówi Robert Matyasik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie. W zniszczenie pomnika przez wiatr mało kto wierzy, zwłaszcza, że ważąca 100 kilogramów płyta jest pęknięta. Tymczasem obelisk został wykonany z wytrzymałego granitu spod Sztokholmu, zwanego czarnym Szwedem. Taki materiał ma większą wytrzymałość niż zwykły marmur. Dlatego zdaniem muzealników, w dziele zniszczenia tablicy musiało wziąć udział kilku sprawców. Szczęście w nieszczęściu, że pomnik był ubezpieczony. Koszty naprawy pokryje więc firma ubezpieczeniowa. Agnieszka Filipowicz

fot. Agnieszka Filipowicz

Przewrócony pomnik w parku

Komentuje Zbigniew Mazur, dyrektor Muzeum w Chrzanowie: Przez rok od uroczystego odsłonięcia tablic – katyńskiej i smoleńskiej – mieszkańcy Chrzanowa zaakceptowali obie tablice, dlatego często palili przy nich znicze, składali kwiaty i modlili się. Również osobom przyjezdnym były one pokazywane jako dowód, że Chrzanów pamięta i solidaryzuje się z rodzinami ofiar zwłaszcza związanych z ziemią chrzanowską. Zdumiewające i oburzające jest to, że kilku chuliganów niszczy to szczególne świadectwo pamięci o tragicznie zmarłych ważnych dla chrzanowian i Polski osobach. Wszak w polskiej kulturze zawsze pamięć o tych, którzy odeszli była szanowana.

Jurą z Krakowa do Chrzanowa! (Dokończenie ze str 2) „Jura” i kolejne cztery zakupione pociągi to nowoczesne pojazdy z klimatyzowanym wnętrzem, obniżoną podłogą, 180 miejscami siedzącymi i dostosowane do przewozu osób niepełnosprawnych. Mogą osiągać prędkość maksymalną do 160 kilometrów na godzinę. Na razie niestety na taką szybkość nie pozwala stan infrastruktury kolejowej, ale i to ma się zmienić. Remonty torów już się rozpoczęły, a planowane są także na odcinku chrzanowskim. – Myślę, że w 2014 roku odcinek Trzebinia-Oświęcim też będzie modernizowany. Koszt całego przedsięwzięcia

szacowany jest na 200 mln zł, ale ta suma nie jest barierą, jeśli pod uwagę weźmiemy wsparcie z funduszy europejskich – tłumaczył Marek Sowa, marszałek Małopolski. Do czasu zakończenia remontu torowisk na szlakach kolejowych w Małopolsce powinno być zdecydowanie więcej takich nowoczesnych pojazdów jak te pięć zakupione ostatnio. Województwo ma już zagwarantowane środki na kupno kolejnych 12 tego typu pociągów. – Planujemy w ciągu najbliższych 5 - 6 lat wymianę całego taboru. Mamy nadzieję, że uda nam się z unijnych funduszy jak najwięcej zdobyć dla

Małopolski – podkreślał Roman Ciepiela, wicemarszałek Małopolski. Pięć nowych pociągów o nazwach kojarzonych z subregionami kosztowało 91 mln zł, z czego 62 mln zł to dotacja z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. (sol)

Na szlaki kolejowe wyruszyły: „Pawie Pióro” – subregion krakowski „Nikifor” – subregion sądecki „Jaskółka” – subregion tarnowski „Tischner” – subregion podhalański „Jura” – subregion Małopolska Zachodnia


KronikaChrzanowska

13

Z MIASTA

Integrowali się w skansenie Największym problemem ludzi z chorobą Parkinsona jest wyjście z domu

Co to za choroba? Choroba Parkinsona to postępująca, zwyrodnieniowa choroba ośrodkowego układu nerwowego. Cierpi na nią około 1 procent osób od 40. do 60. roku życia. Zaczyna się od spowolnienia ruchowego czy zaburzeń pisania. Często pojawia się także depresja. Zwykle leczenie polega na farmakoterapii i rehabilitacji.

L

udzie dotknięci tą chorobą często zamykają się w domu. Śląskie Stowarzyszenie Chorych na Parkinsona w Katowicach oraz Powiatowa Grupa Wsparcia w Trzebini udowadniają, że tak wcale być nie musi.

Po raz kolejny w skansenie w Wygiełzowie się plenerowe spotkanie integracyjne. – To już piąte spotkanie. Taki nasz mały jubileusz – podkreśla Marek Kubica, pomysłodawca spotkań integracyjnych. Przygotowanie takiej imprezy to spore wyzwanie organizacyjne. Trzeba zdobyć sponsorów, znaleźć artystów, którzy charytatywnie wystąpią na spotkaniu, wreszcie dowieźć chorych do Wygiełzowa. Ta ostatnia przeszkoda czasem jest najtrudniejsza do pokonania. – Największym problemem ludzi z chorobą Parkinsona jest wyjście

Marek Kubica, pomysłodawca spotkań integracyjnych osób z chorobą Parkinsona

fot. Łukasz Michalik

z domu. I tę ich obawę trzeba przełamać – uważa Marek Kubica. Na szczęście co roku udaje się spotkać na imprezie w skansenie kilkudziesięciu chorym. Nie brakuje też artystów, którzy od lat wspierają to

przedsięwzięcie. Mowa o zespole ludowym Małopolanie z Babic i Teatrze Ludowym Tradycja z Okleśnej. Stałym punktem program od lat pozostaje też degustacja ziemniaków po cabańsku. Agnieszka Filipowicz

Trzecie miejsce dla wędrowników z Chrzanowa 5

-osobowa grupa wędrowników z 4 Drużyny Wędrowniczej „Żywioły” Chrzanowskiego Hufca ZHP wzięła udział w XVI Ogólnopolskim Rajdzie Szlakiem Wieży Spadochronowej (2-4 września 2011 r).

Udział w trwającym kilkanaście godzin rajdzie był wyczerpujący, ale pełen ciekawych przygód fot. ZHP

Jego fabuła poświęcona była pamięci 316 odważnych ludzi – Cichociemnych. Uczestnicy rajdu, przebrani w stroje skoczka spadochronowego z czasów II wojny światowej, otrzymali spadochron, mapę oraz niezbędne wyposażenie. Potem udali się w nieznane dotąd lasy, w których czekały ukryte punkty patrolowe z przygotowanymi zadaniami. W pierwszej części rajdu, zawodnicy musieli m.in. zapamiętać wiele wzorów oraz złożyć model samolotu, rozpalić ognisko za pomocą krzesiwa, pokonać wojskowy tor przeszkód. – O godz. 10.15 otwarliśmy kopertę z informacją, że przerzucono nas na szkolenie do Anglii. Tam czekały nas kolejne atrakcyjne punkty zadaniowe m.in. opatrywanie rannego skoczka, strzelanie z łuku, przepłynięcie pontonem stawu – wspominają chrzanowscy uczestnicy rajdu, czyli hm. Michał Rzepka HR, pwd. Natalia Rzepka HO, pwd. Sławomir Lament, pwd. Michał Kowalski oraz dh. Dorota Honisz. Wycieńczeni, po 12 godzinach ciągłego marszu oraz przebyciu około 20 kilometrów, harcerze wrócili do bazy. Wysiłek się opłacił. Na 17 patroli wędrowniczych z całej Polski chrzanowski patrol zajął III miejsce. (zew)


14

KronikaChrzanowska

na prawo zwrot

Nagrania wykonane na drogach przez wideoradar umieszczony w samochodzie przechowywane są potem przez około miesiąc. Jak na razie żaden z zatrzymanych kierowców nie chciał ich oglądać po raz drugi fot. Agnieszka Sierocińska

To bat na piratów drogowych 146 km/h w terenie zabudowanym – tyle na liczniku miał dotychczasowy „rekordzista” zarejestrowany przez wideoradar. Z początkiem września na drogach powiatu chrzanowskiego pojawił się nieoznakowany radiowóz wyposażony w takie urządzenie. Na pierwszy rzut oka auto wyposażone w wideorejestrator niczym nie różni się od innych pojazdów spotykanych na drodze. Dla wielu kierowców pierwsze spotkanie z tym autem było więc sporym szokiem. – Najczęściej nie mogą uwierzyć, że jesteśmy z Chrzanowa. Dotąd takie nieoznakowane pojazdy wyposażone w widceoradary tylko sporadycznie pojawiały się na naszym terenie, bo musieliśmy je pożyczać – mówi podkom. Mariusz Jurczyk z wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie.

Kierowcy przestrzegający przepisów drogowych nie mają się czego bać. Czarna skoda superb wyposażona w wideorejestrator ma być „straszakiem” na piratów drogowych. Już po kilku dniach jej obecności na drogach powiatu chrzanowskiego posypały się mandaty. Byli tacy, których to pierwsze spotkanie z wideoradarem kosztowało 20 punktów karnych i tysiąc złotych. Szok był podwójny, gdy policjanci zapraszali ich do nieoznakowanego radiowozu i odtwarzali film prezentujący ich zachowanie na drodze. – Wobec takich dowodów zazwyczaj nie było dyskusji – stwierdza Mariusz Jurczyk. – Przyjmowali mandaty, bo ich wina była oczywista – dodaje. Policjanci wykorzystują auto przede wszystkim do ścigania tych kierowców, którzy przekraczają prędkość. Auto ma jednak i inne możliwości. Zamontowany w nim nowoczesny sprzęt pozwala na nakręcenie filmu w kolorze.

Łatwo można więc udowodnić kierowcy, że przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle. Ponadto kamera może nagrywać źle parkujące auta, kierowców rozmawiających przez telefon komórkowy w trakcie jazdy. Samochód może pracować także w nocy. Jest wyposażony w nowoczesną kamerę, która pozwala na nagrania dobrej jakości i w kolorze, nawet gdy jest ciemno. Samochód jest też wyposażony w specjalne oznakowania świetlne i tzw. koguta. Te urządzenia włączane są dopiero, gdy dochodzi do zatrzymania kierowcy, który złamał przepisy drogowe. Wówczas pojawia się na tylnej szybie świetlny napis ”policja”. Zakup tego nieoznakowanego radiowozu z wideoradarem sfinansowały wszystkie lokalne samorządy, czyli starostwo i pięć gmin. W sumie na ten cel przekazano około 133 tys. zł. Agnieszka Sierocińska

Zmasowany atak wnuczków Pod koniec lipca oszuści przypuścili atak na powiat chrzanowski. Zatelefonowali w sumie do jedenastu osób. Podając się za bliskich krewnych, chcieli wydobyć od nich kwoty rzędu od 10 do 35 tys. zł.

Oszuści zastosowali klasyczną metodę na wnuczka. Na czym ona polega? – Do starszej, często już wcześniej wytypowanej osoby, dzwoni oszust podający się za wnuczka bądź siostrzeńca. Tłumacząc, że jest w trudnej sytuacji finansowej, prosi o pożyczkę – wyłuszcza Robert Matyasik, oficer prasowy chrzanowskiej policji.

Potem następuje kolejny telefon z ponowieniem prośby o pilną pożyczkę. Pieniądze odbiera zwykle jakaś podstawiona osoba. W tych jedenastu przypadkach naciągaczom się nie powiodło, ale nie zawsze tak bywa. Latem do sądu trafił akt oskarżenia przeciw mieszkańcowi Lublina, który w ten sposób zdołał oszukać libiążankę. – Kobieta straciła dziesięć tysięcy złotych – informuje Robert Matyasik. Chrzanowska policja pracuje nad ustaleniem naciągaczy, którzy zaatakowali w ostatnich dniach. Wszystko wskazuje na to, że sprawca

nie jest jeden. Wśród telefonujących oszustów są kobiety i mężczyźni. Niewykluczone, że spoza powiatu chrzanowskiego. – Te grupy przemieszczają się. Oszuści, którzy zaatakowali nasz powiat, zapewne wcześniej próbowali naciągnąć mieszkańców innych terenów – uważa Robert Matyasik. W razie otrzymania podejrzanego telefonu nie tylko powinniśmy być ostrożni i zachować zdrowy rozsądek, ale również – niezwłocznie powiadomić o tym fakcie policję, dzwoniąc pod numery alarmowe nr 997 lub 112. (af )


KronikaChrzanowska

15

świat młodych

Czarodziej uśmiechu z Chrzanowa 10-letni Paweł Paprocki z Chrzanowa w duecie z gwiazdą polskiej sceny muzycznej – Majką Jeżowską, nagrał piosenkę z jej repertuaru, aby wspólnie walczyć z chorobami nowotworami wśród swoich rówieśników.

Znani polscy wykonawcy: Halinka Mlynkova, Małgorzata Ostrowska, Ania Szarmach, Kuba Badach, Łukasz i Paweł Golec oraz Ryszard Rynkowski odpowiedzieli na zaproszenie Majki Jeżowskiej, nagrywając piosenki z jej repertuaru. Wszystkie utwory zostały zaśpiewane w duetach razem z uzdolnionymi muzycznie dziećmi. Cały dochód ze sprzedaży płyty zasili Fundację Ronalda McDonalda prowadzącą ogólnopolski program „NIE nowotworom u dzieci”. Sprzedaż płyty „Czarodzieje Uśmiechu 2” będzie prowadzona we wszystkich lokalach sieci McDonald’s w Polsce od 16 września do 9 października br. Każdy z artystów wybrał jedną z piosenek z repertuaru Majki Jeżowskiej i wykonał ją w nowej, charakterystycznej dla swojego stylu aranżacji. W nagraniach wykonawcom towarzyszyły dzieci, laureaci organizowanego corocznie Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenek Majki Jeżowskiej „Rytm i Melodia”. Wśród nich znalazł się 10-letni Paweł Paprocki z Chrzanowa. Chłopiec od czwartego roku życia uczestniczy w konkursach wokalnych i zdobywa nagrody, od szóstego roku życia uczy się w Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia w Chrzanowie. Wśród największych osiągnięć Pawła należy wymienić zwycięstwa w takich imprezach jak: Ogólnopolski Festiwal „Kairos” w Warszawie (2005 r.), Międzynarodowy Festiwal „Psallite Deo” w Kętach (2008 r.), Ogólnopolski Festiwal Majki Jeżowskiej „Rytm i melodia” w Radomiu (2009 r., 2011 r.), Ogólnopolski Festiwal „Kolorowe nutki” w Krakowie (2009 r.), Festiwal Pianistyczny w Sosnowcu (2010 r.) czy Międzynarodowy Festiwal Piosenki Francuskiej dla Dzieci i Młodzieży w Krakowie (2011 r.).

fot. zew

Paweł Paprocki i Majka Jeżowska Paweł wystąpił również w programie „Mam talent”, gdzie znalazł się w półfinale. Zaprezentował piosenki Edith Piaf „Padam padam” oraz „Sous le ciel de Paris”. Chłopiec zachwyca się twórczością tej francuskiej gwiazdy, z przyjemnością śpiewa jej piosenki po francusku. Paweł wraz z Majką Jeżowską zaśpiewał na płycie „Czarodzieje Uśmiechu 2” piosenkę „Laleczka z saskiej porcelany”, do której słowa napisał Jacek Cygan, a muzykę skomponowała Majka. Oprócz Pawła w projekcie udział wzięła szóstka innych, muzycznie utalentowanych dzieci.

– Wszyscy mali artyści występujący na płycie wykazali się ogromnym profesjonalizmem i wrażliwością. Dzięki ich zaangażowaniu z pewnością otworzy się niejedno serce, a na ustach ich rówieśników zostaną wyczarowane uśmiechy – mówi Majka Jeżowska, inicjatorka projektu, członek Rady Fundacji Ronalda McDonalda. – Dochód ze sprzedaży płyty jest wspólną cegiełką małych i dużych artystów w walce o jak najwcześniejsze wykrywanie chorób nowotworowych u najmłodszych. Płytę „Czarodzieje uśmiechu 2” można kupić w każdej restauracji McDonald’s od16 września do 9 października 2011 r. Jej koszt to 8,50 złotych. (zew)

Poznają się przy wspólnym stole Dodatkowe miejsce przy stole okazją poznania się poprzez pożywienie. To tytuł projektu realizowanego przez Szkołę Podstawową Nr 8 przy Zespole Szkół Nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi w Chrzanowie w ramach międzynarodowego programu Comenius – Partnerskie Projekty Szkół. Głównym pomysłodawcą i koordynatorem projektu jest szkoła podstawowa w Pontecorvo we Włoszech. Po akceptacji formalnej i merytorycznej wspólny projekt zaakceptowano w 10 szkołach z dziewięciu państw Unii Europejskiej. Projekt prowadzony przez Zespół Szkół Nr 1 jest jedynym europejskim projektem w Chrzanowie. Polski wniosek został bardzo wysoko oceniony przez Narodową Agencję i odtąd będzie realizowany w latach 2011-2013 ze szkołami z Włoch, Turcji, Hiszpanii, Bułgarii, Cypru, Portugalii, Węgier i Łotwy.

– Czeka nas wytężona, dwuletnia współpraca, której owoce mają podnieść efektywność pracy szkoły – stwierdza dyrektor ZS 1 Chrzanów Marian Sadzikowski. Celem projektu jest stworzenie atmosfery współpracy i szacunku, wolnej od uprzedzeń i nietolerancji w społeczeństwach europejskich poprzez wiedzę o zwyczajach żywieniowych poszczególnych państw. Główną ideą jest posiłek i zajęcie miejsca przy wspólnym stole. Zadania projektu będą obejmować między innymi: prezentację szkół, wybranie wspólnego LOGO, stworzenie strony internetowej i blogu projektu, przygotowywanie posiłków charakterystycznych dla poszczególnych państw, uczniowie uczyć się będą gościnności, zwyczajów i stylów życia swoich przyjaciół z różnych stron Europy, poznają także „zakazane” pożywienie ze względów religijnych. Zapoznają się z tradycyjnymi posiłkami spożywanymi w trakcie

świąt narodowych i religijnych, wymienimy się legendami związanymi z pożywieniem. Wszystkie działania dokumentowane będą w formie rysunków, zdjęć, filmów, prezentacji, występów na żywo. – Liczymy na miłe wrażenia z planowanych wycieczek szkolnych związanych z tematem projektu. Na zakończenie podsumujemy efekty naszych licznych działań i dociekań w formie publikacji książki kucharskiej, zawierającej narodowe posiłki i wypracowane „europejskie menu” – wyjaśnia nauczycielka angielskiego Bernadetta Utzig. – Wierzymy, że pierwsza wizyta szkół partnerskich w listopadzie tego roku przyczyni się do promocji miasta i Zespołu Szkół Nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi w Chrzanowie. Już teraz serdecznie zapraszamy do zainteresowania się naszymi działaniami. Będzie to piękne uwieńczenie jubileuszu XXV lecia szkoły na osiedlu Młodości – przekonuje Marian Sadzikowski. (zew)


16

temat numeru

KronikaChrzanowska

Staszic już od 100 lat kszta P

onad tysiąc absolwentów I Liceum Ogólnokształcącego w Chrzanowie przyjechało, by świętować 100 -lecie swojej szkoły. Główne uroczystości odbyły się 24 września. Były przemówienia, część artystyczna i spotkania z kolegami ze szkolnej ławy.

Uroczystości rozpoczęły się od odsłonięcia w holu szkoły tablicy poświęconej wszystkim pokoleniom nauczycieli, absolwentów i uczniów. – Chcemy oddać hołd wszystkim tym, którzy pracowali na dobre imię tej szkoły – podkreślała Bożena Bierca, dyrektor I LO w Chrzanowie. Potem przy dźwiękach orkiestry górniczej korowód nauczycieli, gości i uczniów przeszedł ulicami starego miasta do kościoła świętego Mikołaja w Chrzanowie na uroczystą mszę. Nabożeństwo poprowadził absolwent Staszica biskup Jan Zając, a w mszy uczestniczyło 14 księży i katechetów będących absolwentami lub nauczycielami w tej szkole. Bardzo ważnym momentem było poświęcenie nowego sztandaru I LO w Chrzanowie. To już trzeci sztandar szkoły. – Jego projektantką jest Beata Ubik. Sztandar został wyszyty ręcznie, haftem wypukłym. Strona licowa jest biała, w centrum płata znajduje się portret patrona- Stanisława Staszica oraz napis: I Liceum Ogólnokształcące w Chrzanowie, a także symboliczne dla szkoły daty 1911 i 2011. Na rewersie wyhaftowano białego orła w złotej koronie, który został otoczony napisem – cytatem z patrona: Talent jest jak kawałek szlachetnego, ale surowego metalu: dopiero pilna praca go obrobi i wartość wielką mu nada – mówiła dyrektorka liceum. To właśnie scena na chrzanowskim rynku była areną głównych uroczystości 100-lecia szkoły. Przez scenę przewinęły się ważne postacie z życia miasta, województwa czy nawet kraju. Ich wypowiedzi łączyło jedno, podkreślali ważną rolę, jaką I LO odegrało w życiu społecznym i kulturalnym miasta. – Dziękujemy i prosimy o jeszcze – stwierdził Ryszard Kosowski, burmistrz Chrzanowa. Potem sceną zawładnęli absolwenci i uczniowie ogólniaka. Ci pierwsi wcielili się w rolę konferansjerów. Najstarszy z nich Stanisław Czosnek przywoływał także własne wspomnienia ze szkoły m.in. o pięknej blondynce, którą wszyscy chcieli bliżej poznać, a jemu udało się z nią porozmawiać. – Dziś Renata Misz-Zmorzyńska wróciła do Staszica w roli nauczycielski polskiego – stwierdził Czosnek i podarował swojej koleżance ze szkolnych lat bukiet kwiatów. Część artystyczna składała się właśnie ze wspomnień. Przypomniano daty związane z powstaniem szkoły, na telebimie widzowie mogli zobaczyć m.in. stare fotografie przedstawiające nauczycieli, którzy uczyli liceum. Pokazano także współczesne oblicze szkoły m.in. prezentację liceum w 3D, przygotowaną przez czterech uczniów szkoły. Publiczność gromkimi brawami nagrodziła także występ szkolnych czirliderek. Wielu osobom wspomnienia z tego okresu wiążą się oczywiście z balem studniówkowym i rozpoczynającym go polonezem. I tym razem poloneza nie zabrakło. Na płycie rynku miejskiego pojawiło się 100 par tańcząc poloneza. Na zakończenie zgromadzeni na rynku goście, abiturienci i

Z różnych stron Polski, a nawet świata przyjechali do Chrzanowa absolwenci I LO im. Stanisława swojej szkoły. Ich część odbyła się na chrzanowskim rynku

uczniowie wysłuchali koncertu w wykonaniu absolwentów I LO. Potem większość osób przeszła do szkoły. Dla wielu z nich była to pierwsza po wielu latach wizyta w tym budynku i wyremontowany robił ogromne wrażenie. – Jestem zszokowana zmianami, jakie tu zaszły i zarazem zachwycona jak pięknie nasze liceum dziś wygląda – dzieliła się swoimi wrażeniami Anna Nowak (Rusek) matura 1957r. Odwiedzający szkołę otrzymywali specjalnie przygotowane na ten dzień identyfikatory. Mogli także kupić książki o historii liceum wydane z tej okazji „Z tradycją w nowoczesność”, w których można było znaleźć spisy absolwentów z ostatnich stu lat, najważniejsze daty z życia szkoły czy stare fotografie. Zresztą na 100-leciu pojawili się też tacy, którzy pamiętają czasy, gdy liceum było jeszcze gimnazjum. – Egzamin wstępny do tego gimnazjum zdawałem w 1938 roku. Pamiętam jeszcze całe przedwojenne grono pedagogiczne z tej szkoły. Potem naukę przerwała okupacja, ale po wojnie wróciłem do Staszica i tu w 1946 roku zdałem maturę – wspomina Stanisław Dendura matura 1946r . W tej sentymentalnej podróży w przeszłość abiturientom Staszica, którzy przyjechali na jego setne urodziny, pomagały wystawy m.in. zdjęć wszystkich dyrektorów szkoły. Nauczyciele byli też jednym z głównych tematów rozmów. – Mieliśmy doskonałe grono profesorów. Naszym wychowawcą był Feliks Miarka. Polskiego uczyła nas pani Augustyńska. Wspaniała nauczycielka, która miała ogromny autorytet i duże wymagania. Mieliśmy także przyjemność być uczniami profesora Mazarakiego – wspomina Aleksander Grzybowski matura 1954, który w liceum poznał także swoją przyszłą żonę.

– Tak naprawdę to poznaliśmy się w siódmej klasie na targach poznańskich, ale potem w liceum chodziliśmy do jednej klasy i zostaliśmy parą – dodaje Elżbieta Grzybowska (Bierońska) matura 1954. Jak się okazało, spędzili ze sobą całe życie. Przetrwało też wiele przyjaźni ze szkolnych lat. – Spotykamy się niemal co roku. Dziś miałyśmy z kolei okazję znowu razem zasiąść w sali w której zdawałyśmy maturę – mówi Krystyna Piechówka (Orczyk) matura 1949. Przez lata zmieniali się nauczyciele, wygląd szkoły, uczniowie. Inne były także wymogi co do stroju szkolnego. Jak wspominają niektórzy, początkowo do szkoły trzeba było przychodzić w stroju biało-granatowym. Przez długie lata ten wzorzec obowiązywał. Szkoła to nie tylko nauczyciele, oceny i szkolne mury, ale wspomnienia młodzieńczych szaleństw jak choćby wagarów. Przez te lata jedno się nie zmieniło. – Nauczyciele zawsze wymagali, a uczniowie próbowali jakoś to ominąć, ale czas spędzony w szkole to młodość i choćby dlatego był piękny – kwituje Ewa Kołodziejczyk ( Klimkiewicz) matura 1973. Agnieszka Sierocińska

Uroczystą mszę świętą na stulecie szkoły koncelebrował ks. bp Jan Zając absolwent tej szkoły, a towarzyszyło mu 14 księży, również absolwentów lub katechetów w I LO: ks. inf. Kazimierz Suder, ks. Roman Sławeński, ks. Grzegorz Babiarz, ks. Andrzej Gawenda, ks. Marek Głownia, ks. Stanisław Grudzień, ks. Andrzej Kielian, Ks. Artur Noworyta, ks. Adam Ogiegło, ks. Franciszek Pacwa, ks. Filip Piotrowski, ks. Kazimierz Piwowarczyk, ks. Tadeusz Tokarz, ks. Wiesław Więcek


KronikaChrzanowska

temat numeru

17

ałci młodzież!

a Staszica, by wziąć udział w obchodach 100-lecia

Zdjęcia Agnieszka Sierocińska

Z historii szkoły 31 stycznia 1911 r. z inicjatywy dr Karola Smolenia powstał Obywatelski Komitet, którego głównym celem było powołanie prywatnego gimnazjum. W skład Komitetu weszli: prezes hrabia Edward Mycielski, prezes honorowy hrabia Antoni Wodzicki oraz między innymi Jan Rąb, dr Wojciech Krajewski, Adolf Loewenfeld

100 par uczniów I LO zatańczyło na chrzanowskim rynku poloneza. Jako pierwsi szli młodzi ludzie w strojach szlacheckich

18 stycznia 1918 r. Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego wydało decyzję o prawie do przeprowadzania egzaminu dojrzałości. Odbył się on po raz pierwszy w r. szk. 1918/19. 1 grudnia 1919 r. ogłoszono upaństwowienie szkoły. Kolejnym etapem w historii było dobudowanie tzw. Starego skrzydła wraz z Olimpem. W 1945 r. szkoła rozpoczęła działalność pod nazwą Państwowe Liceum i Gimnazjum im. St. Staszica W 1957 r. nazwę szkoły zmieniono na Liceum Ogólnokształcące im St. Staszica. Rok 1970, kiedy to zaznacza się kolejny etap w historii liceum- 5 listopada 1970 r. oficjalnie otwarto nowe skrzydło szkoły i salę gimnastyczną. 22 grudnia 1995 r. Liceum Ogólnokształcące im. St. Staszica zmieniło nazwę na I Liceum Ogólnokształcące tego samego patrona. 20 września 2010 r. odbyła się uroczystość otwarcia hali sportowej.

Maturę zdawały w 1949 roku, jubileusz liceum i spotkanie w szkolnym murach było okazją do wspomnień tamtego czasu


18

kultura

KronikaChrzanowska

Amfiteatr w Wygiełzowie został wybudowany w stylu teatru greckiego. Na zdjęciu: występ Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk

fot.J. Smółka

Kultura ludowa jest tego warta

W nowo wybudowanym amfiteatrze w Wygiełzowie odbyły się już pierwsze koncerty, które zachwyciły publiczność

Park Etnograficzny w Wygiełzowie wzbogacił się o kolejny obiekt. To amfiteatr, w którym można wystawiać widowiska plenerowe. Jego oficjalna inauguracja nastąpiła 18 września, kiedy to wspaniałe widowisko dał Zespół Pieśni i Tańca Śląsk.

O powstaniu takiej budowli dyrektor skansenu marzył od co najmniej kilku lat. Pomysł zrodził się w jego głowie, gdy z roku na rok obserwował rosnące zainteresowanie imprezami masowymi w skansenie takimi jak święto ludowe czy konkurs potraw regionalnych. Te plany udało się urzeczywistnić latem tego roku. – Każde ważne wydarzenie musi poprzedzić marzenie. By udało się spełnić to o amfiteatrze, potrzeba było dobrego projektanta i decyzji władz o przyznaniu funduszy na ten cel – mówi Jerzy Motyka, dyrektor Nadwiślańskiego Parku Etnograficznego w Wygiełzowie. By zrealizować swe zamiary, dyrektor musiał przekonać władze województwa, by wsparły finansowo to przedsięwzięcie. Użył mocnych argumentów. – Zawsze mówiłem, że skansen w Wygiełzowie jest najpiękniejszy i musi być wielki. A kultura ludowa zasługuje na to, by odbywały się tu imprezy na wysokim poziomie i w znakomitych warunkach – dowodzi Jerzy Motyka. Działkę pod budowę amfiteatru udało się zakupić za 60 tys. zł. Latem zeszłego roku ruszyły

prace ziemne. Wykończenie obiektu nastąpiło w tym roku. Całość kosztowała ok. 2 mln zł. Końcowy efekt jest imponujący. Amfiteatr może pomieścić 500-osobową publiczność, dla której miejsca znajdują się na półkolistej, wznoszącej się do góry widowni. Zaś artyści mają do dyspozycji scenę o powierzchni 102 metrów kwadratowych. Pomyślano też o zapleczu, garderobach dla artystów i eleganckich toaletach. Do budowy obiektu użyto drewna, a przede wszystkim miejscowego budulca – kamienia wapiennego. To nawiązanie do ruin zamku Lipowieckiego, który powstał z tego samego kruszywa. 28 sierpnia odbył się tu pierwszy koncert. Na scenie amfiteatru wystąpił Lwowski Państwowy Akademicki Chór Męski. Publiczność była zachwycona. Jednak oficjalne otwarcie obiektu nastąpiło 18 września. Inauguracja amfiteatru zgromadziła blisko tysięczną widownię. Magnesem był z pewnością zapowiadany występ Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk. Na półkolistej widowni w komplecie zjawili się przedstawiciele władz różnych szczebli. Przybył rzecznik rządu Paweł Graś, posłowie Tadeusz Arkit i Stanisław Rydzoń. Nie zabrakło też przedstawicieli władz gminnych ziemi chrzanowskiej, powiatowych i wojewódzkich. Swej radości z otwarcia amfiteatru nie krył podczas jego inauguracji marszałek Małopolski. To właśnie województwo sfinansowało tę inwe-

stycję, która pochłonęła w sumie 2 miliony złotych. – W tej części Małopolski takiego miejsca nie było. A przecież mamy wielkie dziedzictwo kulturowe, którym możemy się szczycić. Tutaj możemy je teraz pokazywać – podsumował Marek Sowa, marszałek województwa małopolskiego. Po przemówieniach przyszła pora na prawdziwą ucztę duchową. Przez blisko 2 godziny scena należała do Zespoł Pieśni i Tańca Śląsk. Widzowie, mimo doskwierającego w tym dniu słońca, z zapartym tchem oglądali wspaniałe widowisko, a potem nagrodzili je gorącą owacją. Agnieszka Filipowicz

Jest nawet miejsce na grill i ognisko Amfiteatr znajduje się poza rezerwatem przyrody, a także w bezpiecznej odległości od drewnianych zabytków skansenu. To pozwoliło na powstanie w jego sąsiedztwie dwóch placów – jednego z grillem, a drugiego z miejscem na ognisko. Przy każdym stanęły ławy dla około 40 osób. Będzie tu można organizować imprezy integracyjne. Dyrekcja skansenu liczy, że ożywi to i uatrakcyjni ofertę parku etnograficznego, a w efekcie przyciągnie turystów do Wygiełzowa.


KronikaChrzanowska

19

kultura

Teatr Imaginarium działający przy chrzanowskim MOKSiR idzie ze swą „Piaskownicą” jak burza!

Dawid Jarosiński najlepszym aktorem festiwalu w Szczecinie Spektakle oceniało jury w składzie:

Daniel Źródlewski - przewodniczący jury, animator kultury, założyciel i reżyser Teatru Karton w Szczecinie i Poznaniu (od 1998 roku). Współtwórca komercyjnych przedsięwzięć: agencji artystycznych Fabryka Kreatywności oraz Kompania Marzeń. W latach 2000-2006 rzecznik prasowy Przeglądu Teatrów Małych Form Kontrapunkt w Szczecinie, od 2006 roku dziennikarz kulturalny i prezenter TVP, obecnie związany z Muzeum Narodowym w Szczecinie. Grażyna Wojtczak - aktorka Teatru Lalek Pleciuga w Szczecinie. Grała w kilkunastu spektaklach telewizyjnych dla dzieci i dorosłych oraz w spektaklach teatralnych prezentowanych na festiwalach krajowych i zagranicznych, gdzie otrzymała szereg nagród indywidualnych i zespołowych, m.in. nagrodę specjalna Ministra Kultury i Sztuki na Festiwalu Małych Form Teatralnych w Szczecinie za „Zamieszanie w magiach wielkie” (1972); Grand Prix na Festiwalu Małych Form Teatralnych w Szczecinie za „Motyla miałem sen” (1976). Prowadzi warsztaty teatralne dla dzieci w Teatrze Lalek Pleciuga. Anna Czerniawska - teatrolog i dramaturg, absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Aktorka szczecińskich i poznańskich teatrów offowych. Obecnie sekretarz literacki w Teatrze Współczesnym w Szczecinie.

3

Tyle przedstawień zrealizował Teatr Imaginarium od początku swojej działalności, czyli od stycznia 2010 roku Były to: PIASKOWNICA, październik 2010 Dawid Jarosiński i Agnieszka Szumańska z Teatru Imaginarium tuż przed występem w MIŚ ŚWIATA, listopad 2010 Teatrze Współczesnym w Szczecinie fot. Aneta Leśniakiewicz AMERYKAŃSKI POJEDYNEK, kwiecień 2011 Teatr tworzą osoby, które bez sztuki nie poeatr Imaginarium działający którzy pracują w fabryce i zaczynają się dorabiać. trafią żyć, a scena jest dla nich drugim dow chrzanowskim MOKSiR Niespodziewanie czują się zmęczeni po pracy, mem. Dwa kierunki działań Imaginarium staodniósł kolejny sukces. Z finału nie mają siły na zabawę i tak naprawdę również nowią spektakle przygotowywane z myślą o Międzynarodowego Festiwalu Teatrów chęci na nią z powodu narastającego między najmłodszych widzach oraz propozycje dla dojrzałego, wyrobionego odbiorcy Niezależnych Pro - Contra w Szczecinie nimi konfliktu o pieniądze i ich związek. Na (2-4 września) wrócił z nagrodą aktorską szczęście wszystko kończy się happy endem. Nagrodę dla najlepszej aktorki dostały repredla Dawida Jarosińskiego – najlepszego zentantki grupy Latiga /Polska, Kraków/War- żył z „Piaskownicą” XXXVIII Wadowickie Spoaktora festiwalu. – Atmosfera festiwalu była wspaniała. Po spek- szawa za „Etiudy choreograficzne” . Ten spektakl tkania Teatralne „Zgraja” (28-30 kwietnia 2011 taklu aż trzy razy wychodziliśmy się kłaniać pu- taneczny składa się z kilku osobnych kompozy- r.). Zdobył główną nagrodę festiwalu - Drewniabliczności – relacjonuje Aneta Leśniakiewicz, cji, opartych na różnorodnym materiale mu- ną Maskę. Ponadto wyróżnienia aktorskie otrzyreżyser przedstawienia „Piaskownica”, a zarazem zycznym. Festiwal trwał 3 dni (2-4 września). mała Agnieszka Szumańska i Dawid Jarosiński. kierownik działu animacji kultury w MOKSiR Wieczorami wystawiono przedstawienia, które „Piaskownicę” Teatr Imaginarium pokazał też na odbywały się wymiennie na dwóch scenach - w festiwalach teatralnych w Skawinie i Nowym Sąw Chrzanowie. Główną nagrodę za najlepszy spektakl festiwa- Teatrze Współczesnym i w Akademickim Cen- czu. Za każdym razem występy chrzanowskiego lu dostała grupa teatralna RED THE NOSEPA- trum Kultury w Szczecinie. W sobotę i niedzielę teatru spotkały się z bardzo przychylnym, a nawet entuzjastycznym przyjęciem. PER /Szwecja, Malmo/ za spektakl pt „Take it przed południem były warsztaty teatralne. Przypomnijmy, że Teatr Imaginarium zwycięAgnieszka Filipowicz all”. To historia dwóch zakochanych clownów,

T


20

KronikaChrzanowska

kultura

Miejska Biblioteka Publiczna podsumowała tegoroczne lato

POŻYTECZNE WAKACJE

A

kcja letnia POŻYTECZNE WAKACJE 2011 w bibliotece realizowana była pod kilkoma hasłami. Cel jak zawsze ten sam – umożliwienie dzieciom i młodzieży spędzenia czasu w sposób pożyteczny, atrakcyjny i bezpieczny dla siebie i innych.

100% zadowolenia, uśmiech na twarzy dzieci, gorące i szczere podziękowania dla bibliotekarek… to wszystko widzieliśmy w Oddziale dla Dzieci przy ul. Broniewskiego 10C, gdzie w dniach 11 VII – 12 VIII 2011 r. mali czytelnicy bawili się pod hasłem „Lato w Bajeczkowie”. Oferta uwzględniała trzy przedziały wiekowe: Dla dzieci w wieku 5-8 lat odbywały się zajęcia w poniedziałki („Spotkania w piaskownicy”) oraz w środy (biblioterapia „Chcę być zdrowy”). Na warsztaty literacko-plastyczne „Czytam i tworzę” (we wtorki) oraz w podróż do wybranych krajów Unii Europejskiej (w czwartki) zaprosiliśmy dzieci w wieku 9-13 lat. Natomiast piątki zarezerwowane były dla naszych najmłodszych czytelników – do zajęć „Mamo, tato! Pobaw się ze mną” zaprosiliśmy 3-4-letnie maluszki wraz z rodzicami. W ciągu pięciu tygodni w zajęciach wzięło udział 116 uczestników (dzieci oraz ich opiekunowie) z naszego miasta, gminy i powiatu oraz z najdalszych zakątków Polski. Uczestniczyły w nich dzieci z Chrzanowa i okolic, ale również te, które przyjechały na wakacje rodzinne do naszego miasta. Oczywiście zgodnie z hasłem naszej akcji wszystkie spotkania zaczynały się od głośnego czytania w Bajeczkowie (dla niewtajemniczonych: Bajeczkowo to specjalne miejsce w Oddziale dla dzieci przeznaczone do głośnego czytania i zabawy). Po przeczytaniu przez panią bibliotekarkę starannie dobranych książeczek następował czas wesołej zabawy: dzieci bawiły się z chustą KLANZA, lepiły za pomocą chrupek Playmais, budowały zamki z piankoliny, malowały palcami, poznawały technikę origami, grały w gry planszowe, śpiewały i tańczyły, tworzyły książeczki, malowały kredą, … a zresztą – obejrzyjcie galerię zdjęć! Kolejne miejsce w Bibliotece, kolejna grupa i wiele radości… Klub Literacki „Pod Muzami” al. Henryka 30. Tu również do 12 VIII odbyło się 13 spotkań z dziećmi: były wyjścia do kina, wycieczka do stadniny w Płazie, spotkania w ramach warsztatów literacko-plastycznych „Czytam i Tworzę” oraz w ramach cyklu „W bibliotece po angielsku” . Działo się również w filiach wiejskich…. Tam królowało hasło Wiejskie klimaty – na rowerze po zagrodach ...Płazy, Pogorzyc, Balina i realizo-

Wakacje z biblioteką przypadły najmłodszym do gustu. Nic dziwnego, skoro nawet pozwolono im... trochę się pobrudzić fot. MBP wana w ramach projektu „Biblioteka na dwóch kółkach” . Filia w Płazie po raz szósty zorganizowała dwutygodniowe zajęcia dla dzieci. W akcji wzięło udział 25 dzieci w wieku 5-12 lat. Na pierwszych zajęciach uczestnicy wymyślili nazwę drużyny EKODZIECIAKI. Spotkania związane z tematyką ekologicznych terenów wiejskich zaangażowały uczestników, którzy z zainteresowaniem brali udział w zajęciach edukacyjnych. W filii w Pogorzycach podobnie 9 dzieci uczestniczyło w zajęciach, których motywem przewodnim była ochrona środowiska i ekolo-

giczne podejście do życia. I biblioteka w Balinie – w akcji wiejskich klimatów uczestniczyło 10 dzieci ze Szkoły Podstawowej w Balinie. Uczestnicy poznawali m.in. zasady bezpiecznego i kulturalnego zachowania, czytali fragmenty książki Agnieszki Frączek pt. „Dobre obyczaje, czyli w lekkim tonie o bon tonie”. Ciekawe zajęcia integracyjne pozwoliły szybko poznać się i zaprzyjaźnić oraz ułatwić dobra organizację pracy w grupie. Na kolejne letnie zajęcia zapraszamy już za rok! Olga Nowicka

Wystawa jubileuszowa z okazji 65-lecia biblioteki Od czerwca w chrzanowskiej bibliotece czynna jest wystawa jubileuszowa „Są miejsca i ludzie, których się nie zapomina...” zorganizowana z okazji 65-lecia tej instytucji. W Galerii chrzanowskiej blioteki, na 20 planszach wystawowych przeczytać można wyjątko-

wy list skreślony do Czytelników osobiście przez spersonifikowaną Bibliotekę. To Ona z głębi serca pisze do Państwa i ilustruje tekst fotografiami miejsc i ludzi związanych z nią przez 65 lat... Z pewnością warto przyjść, zobaczyć i przeczytać!

Wystawa czynna będzie do 31 grudnia tego roku w głównej siedzibie biblioteki (Galeria ul. Broniewskiego 10C). Serdecznie zapraszamy do jej obejrzenia w godzinach otwarcia Miejskiej Biblioteki Publicznej. Olga Nowicka


KronikaChrzanowska

21

kultura

fot. Jan Smółka

Występy artystyczne to główna atrakcja festiwalu osób niepełnosprawnych

Domek artystów już po raz czwarty

B

lisko cztery miesiące Dom Pomocy Społecznej w Płazie przygotowywał się do tego wydarzenia. Jego podopieczni ćwiczyli układy taneczne, uczyli się swoich ról. To był również czas wytężonej pracy dla zatrudnionej w placówce kadry. Nic dziwnego, bo organizowany już po raz czwarty Festiwal Osób Niepełnosprawnych „Domek Artystów Wszelakich” trwał aż trzy dni. W środę 8 czerwca odbyła się konferencja pod hasłem „DPS bliżej domu czy instytucji”. W czwartek głównymi bohaterami byli sami niepełnosprawni. Przed liczną publicznością w sali DPS-u w Płazie mieli okazję zaprezentować swe

umiejętności wokalne i taneczne. W przerwie czwartkowych prezentacji uczestnicy festiwalu spotkali się z Anną Palką i Rafałem Kopaczem, chrzanowskimi policjantami, od kilku lat występującymi w TVN-owskim serialu „W 11”. Podopieczni DPS wprost zasypali swych gości pytaniami. A potem oczywiście były autografy. W międzyczasie można było obejrzeć rzeźby, prace użytkowe i obrazy. Te przejawy artystycznej ekspresji niepełnosprawnych wystawiono na specjalnej ekspozycji. Po raz kolejny okazało się, że wśród podopiecznych DPS-u można wyłuskać kilka talentów. Jeden dzień festiwalu odbył się także w domu kultury w Chrzanowie. Na scenie sali teatralnej wystąpiły zespoły:

Tacy sami z DPS Wadowice, grupa Puchatek z ŚDS Chrzanów, zespół teatralny Kromka z WTZ Trzebinia, Teatr „Pociechy Brata Alberta” z Ojcowa, zespół Słoneczni z DPS Mysłowice, zespół taneczno-muzyczny Perełki z chrzanowskich WTZ, zespół muzyczny „Wesoła Kapela” z WTZ Libiąż, oraz silna grupa artystów ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego z Chrzanowa, na koniec wystąpił zespół Sarabanda z DPS Płaza. Ostatnim akcentem tegorocznego festiwalu był piątkowy występ Agaty Wyszyńskiej wokalistki zwycięskiej grupy Piotra Kupichy z programu „Bitwa na głosy”. Agnieszka Filipowicz

Oni pierwsi kierowali domem kultury... W numerze 167 „KCH” ukazały się materiały dotyczące historii i początków funkcjonowania domu kultury w Chrzanowie.

Józef Augustynek

fot. archiwum rodzinne

Uzupełniając te informacje należy dodać, że pierwszymi osobami, które kierowały domem kultury, były: Maria Barciszewska, Andrzej Giebułtowski i Józef Augustynek. Szczegółoowe informacje na ten temat przekazał nam syn Józefa Augustynka – pan Maciej. – Na to stanowisko mój ojciec został powołany przez Prezydium Rady Narodowej 1 stycznia 1968, aby tworzyć zręby nowej instytucji – Powiatowego Domu Kultury. Od momentu otwarcia PDK w 1966 roku, do 31.12.1968 był p.o. kierownikiem PDK. Nie zmienia to faktu, że PDK otwierał i merytorycznie organizował oraz, że pierwszym szefem PDK był Józef Augustynek. Powołanie z p.o. kierownika na kierownika wynikało z faktu, że w 1966 r. formalnie był zatrudniony w Wydziale Oświaty i Kultury, Referat Kultury PPRN na stanowisku kierownika Powiatowej Poradni Pracy Kulturalno-Oświatowej i równocześnie oddelegowany do organizowania PDK. Powiatowa Poradnia Pracy K-O w wyniku reorganizacji przestała wchodzić w skład Wydziału Oświaty i Kultury stając się częścią organizacyjną PDK w 1968 roku. Niestety stan zdrowia taty nie pozwala mu na osobistą wypowiedź w tej sprawie – powiedział nam Maciej Augustynek. (ad)


22

kultura

KronikaChrzanowska

Śmiechoterapia trzy razy dziennie Fraszkopisanie nie należy do łatwych zajęć literackich. W kilku bowiem słowach należy zawrzeć maksimum treści, no i jeszcze na koniec zaskoczyć celną puentą, a kiedy jest to satyra – to jeszcze rozśmieszyć. W wydanym ostatnio debiutanckim zbiorze fraszek Zbigniewa Tomskiego „Śmiechoterapia” – możemy znaleźć wszystkie te elementy.

W krótkich satyrycznych opowiastkach autor zawarł wiele celnych obserwacji naszego życia, ze szczególnym uwzględnieniem trudnych relacji damsko-męskich. Książeczkę czyta się jednym tchem, a jeżeli łzawią nam przy tym oczy – to ze szczerego śmiechu. Rzeczywiście, lektura jest doskonałą terapią, szczególnie przydatną w czasach zupełnie nam nie do śmiechu. Autor uczy nas umiejętności patrzenia na siebie z dystansem, z przymrużeniem oka, z lekkim pobłażaniem sobie i innym. A kiedy nam się to uda, to i świat zewnętrzny stanie się też bardziej do zaakceptowania lub nawet do pokochania. Niektóre satyry są przepełnione głębszą refleksją nad tajemnicą codziennego życia – wtedy stają się poważniejsze, często skłaniając do gorzkiej refleksji. Tak a propos, okazuje się, że poeta pisze również wiersze, które z natury, jak to wiersze, są na ogół smutne. Wyznaje, że to tak dla przeciwwagi, dla harmonii jang i ing – aby była pełnia. A do tego jeszcze pomiędzy pisaniem, dla wytchnienia od spraw tego świata, udaje się do warsztatu, by tam wykonać z metalu jakąś ozdobę do postawienia dla ozdoby – najczęściej jest to lampka nocna albo replika białej broni. Pan Tomski bowiem jest przykładem aktywnego emeryta, który tak na dobrą sprawę dopiero teraz, w swoich pasjach, odnalazł prawdziwy sens życia. W jego twórczych działaniach dzielnie wspiera go jego muza – żona Jadwiga, z którą mieszka w urokliwym miejscu, nad rzeczką z wesołymi i pracowitymi bobrami, które ciągle coś tam budują. – Podglądam je i w efekcie biorę z nich przykład i też ciągle coś buduję – to wiersz, to satyrę, czasami miecz lub szablę – opowiada z lekką nutą autoironii w głosie.

Zbigniew Tomski

Potem dodaje: – Myślę, że kiedy politycy nas zawiodą, żona zostawi, szef wyleje z pracy, czy rozboli ząb lub wysiądzie kolano – to wtedy najlepiej zastosować śmiechoterapię, która dawkowana trzy razy dziennie pomoże uśmierzyć każdy ból. Zbigniew Tomski związany jest z Grupą Twórczą „Cumulus”, działającą w MOKSiR w Chrzanowie. W 2004 roku po raz pierwszy

fot. Dariusz Szuba wysłał swoje teksty na konkurs „Złota szpilka”, zorganizowany przez Libiąskie Centrum Kultury, w którym zdobył główną nagrodę – i tak to się zaczęło. Potem jego teksty wielokrotnie publikowane były w prasie lokalnej. Pan Zbigniew chętnie też przyjmuje zaproszenia na spotkania autorskie, na których z powodzeniem bawi i śmieszy swoimi fraszkami. Antoni Dobrowolski SUKCES IMPRESJI NA FESTIWALU PIOSENKI LWOWSKIEJ. Pięcioro solistów grupy wokalnej Impresja działającej w chrzanowskim MOKSiR zostało laureatami Festiwalu Piosenki Lwowskiej. Impreza miała charakter międzynarodowy. 25 września w teatrze PWST przy ul. Straszewskiego odbył się finał z udziałem gościa Jerzego Połomskiego. Oto wyniki: Aleksandra Rojek – wyróżnienie Nikodem Łabuz – nagroda im. Jerzego Masiora dla najbardziej utalentowanego młodego artysty II miejsce – Dominika Pater III miejsce – Paweł Paprocki i Katarzyna Tyborowska. – Zupełną niespodzianką była kolejna nagroda dla grupy Impresja z MOKSiR. Zostaliśmy bowiem premiowani dodatkowo wyjazdem do Budapesztu na zaproszenie Polonii Węgierskiej – nie kryje radości instruktorka grupy wokalnej Irena Paprocka. (opr. af )


KronikaChrzanowska

23

kultura

Kultura odróżnia człowieka od innych istnień tego świata P

rzesłaniom pielgrzymowym Jana Pawła II do świata kultury poświęcone było pierwsze po wakacjach posiedzenie Chrzanowskiej Rady Kultury. Prelekcję wygłosił ks. prałat dr Stefan Misiniec, który pełnił przez 13 lat obowiązki proboszcza parafii św. Mikołaja w Chrzanowie i miał ogromny wkład w duchowy, kulturalny i społeczny rozwój mieszkańców ziemi chrzanowskiej. Tradycyjnie,posiedzenie rady otworzył jej przewodniczący Aleksander Grzybowski. – Głos Ojca Świętego Jana Pawła II o kulturze jest wypowiedzią kogoś, kto tę kulturę tworzy nie tyle w zaciszu warsztatu twórczego pracy, w świątyniach polemicznej sztuki lub w kręgach rozdyskutowanych działaczy kultury, lecz jest to głos zatroskanego człowieka o los budowania kultury moralnej jako podstawy wszelkiej prawdziwej kultury – powiedział na wstępie ks. Stefan Misiniec, były proboszcz parafii p.w. św. Mikołaja w Chrzanowie. Potem prelegent zatrzymał się dłużej na słowach wypowiadanych przez Jana Pawła II na temat kultury, przy różnych okazjach. Papież Polak bowiem często w swoich wystąpieniach skupiał się na ukazaniu istoty kultury, jej roli oraz funkcji jakie spełnia – zawsze w konkluzji podkreślając, że dzięki niej człowiek jest tym kim jest, odróżnionym od reszty istnień widzialnego świata. Jan Paweł często powtarzał „Kultura jest tym, przez co człowiek jako człowiek staje się bardziej człowiekiem: bardziej „jest”. Słowa te

Tym razem posiedzenie Chrzanowskiej Rady Kultury odbyło się w siedzibie biblioteki. Jego gościem był ks. Stefan Misiniec (na zdjęciu)

fot. Konrad Wicher

później rozwijał, podkreślając „Kultura pozostaje zawsze w istotnym koniecznym związku z tym, czym (raczej kim) człowiek „jest”, natomiast związek jej z tym, co człowiek „ma” (posiada), jest tylko wtórny, ale i całkowicie względny. Wszystko co człowiek „ma” o tyle jest ważne dla kultury, o tyle jest kulturotwórcze, o ile człowiek

przez to, co posiada, może równocześnie pełniej „być” jako człowiek. Na zakończenie wystąpienia, ksiądz prałat życzył, by ludzie kultury – u progu nowego tysiąclecia chrześcijaństwa – mieli odwagę wchodzić w świat dobra i piękna. Antoni Dobrowolski

Filozofia dla nie-filozofów. Rozważania o rozumie CÓŻ CO KOMUŚ Z TEGO, ŻE POJADŁ WSZYSTKIE ROZUMY, JEŻELI NIE POSIADA WŁASNEGO… [SOKRATES, 469 –399 r. p.n.e.] Przytoczona przeze mnie sentencja jest humorystyczna, tłumaczona z greki w języku archaicznym. Stąd jej składnia wydaje się być nieco dziwaczna. Jednakże sens paremii jest jednoznaczny: nic nam nie przyjdzie z przechwałek i krytykanctwa, jeżeli nasz rozum na niewiele nam się przydaje. Sokrates słynął z ironii i sarkazmu. Cytowana maksyma – w moim przekonaniu – jest ponadczasowa. Wskazuje na różnicę pomiędzy „mędrcem” a „mędrkiem”. Mędrzec to taki człowiek, który jest w stanie kierować się własnym rozumem, racjonalista, człowiek rozsądny. To filozof. Natomiast „mędrek” – to człowiek zadufany w sobie i zuchwały, mający na swój temat wiele do powiedzenia i cechujący się zawyżoną samooceną. Mądrym jest ten człowiek, który jest w stanie wyrobić sobie własne zdanie na dany temat. Mędrzec nie musi posiłkować się opiniami innych, co nie znaczy, że ich nie szanuje.

Sokrates rozum. Wręcz jest tego zdania, że nie jest możliwe, aby człowiek działał wbrew rozumowi, czyli żeby świadomie wybierał nieprawość. Wszelkie zło – na poziomie moralnym – wynika tylko i wyłącznie z niewiedzy. Jeżeli ktoś notorycznie wybiera zło, to nawet ono bierze się z niewiedzy i w danym momencie jesteśmy przekonani, że mamy rację. Człowiek działa wyłącznie według wskazówek rozumu i dlatego ten rozum trzeba kształtować.

Marek Niechwiej, dr nauk humanistycznych

fot. Dariusz Szuba

Samokrytycyzm i zdolność logicznego rozumowania są niezwykle istotnymi cechami człowieka. Na tym przecież opiera się nasza osobowość. Rozsądek i zasady słuszności – to są te wyznaczniki, na których Sokrates umiejscawia cztery cnoty kardynalne: mądrość, odwagę, rozwagę i sprawiedliwość. To właśnie te wszystkie cechy wynikają – zdaniem filozofa z Aten – z rozumu. Tak bardzo ceni

Dla Sokratesa cnota równa się wiedzy. Do tego też nawiązuje nasza paremia. Własny rozum; – oto kufer pełen skarbów, natomiast skarbami są wszystkie korzyści, jakie z tego rozumu czerpiemy. Dzisiaj również warto by był nawoływać do tego, aby ludzie zreflektowali się i korzystali z rozumu. Po części można zgodzić się z Sokratesem, że zło wynika z niewiedzy, ponieważ ludzie nie wiedzą co czynią. Ale to nie wszystko. Ludzie świadomie też są w stanie powyrządzać innym ciężkie krzywdy. Cóż nam z tego, że mamy pieniądze, wpływowych przyjaciół, władzę czy sławę, kiedy nie mamy rozumu. Tego typu myślenie już samo w sobie jest refleksją.


24 Miejska Biblioteka w Chrzanowie zaprasza 14.10.2011r., godz. 17.00 SPOTKANIE AUTORSKIE z wyjątkową aktorką MAGDALENĄ ZAWADZKĄ, tym razem promującą książkę swego męża, niezapomnianego wielkiego aktora Gustawa Holoubka. Wspomnienia z niepamięci oraz swoją najnowszą publikację Gustaw i Ja. 8.11.2011, godz. 18.00 – SPOTKANIE LITERACKO-MUZYCZNE: ŚWIAT OCZAMI AGNIESZKI OSIECKIEJ (QUIZ O ŻYCIU I TWÓRCZOŚCI POETKI I TEKŚCIARKI, KONCERT PIOSENEK A. OSIECKIEJ w wykonaniu zespołu RECEPCJA – JUSTYNA RETTKE, MATEUSZ KOPEĆ) 18.11.2011, godz. 18.00 – KONCERT KUBY MICHALSKIEGO „PODROŻ” – Kuba Michalski – kompozytor, wokalista i gitarzysta związany od wielu lat z zespołem „Cotton Cat”. Zaśpiewa poezje Leśmiana, Asnyka, Mickiewicza, Miłosza, Baudelaire’a i innych poetów. 25.11.2011 – Rozstrzygnięcie KONKURSU TEATRZYKÓW PRZEDSZKOLNYCH i KONKURSU PLASTYCZNEGO: MIŚ USZATEK KLAPNIĘTE USZKO MA!, w ramach ŚWIATOWEGO DNIA PLUSZOWEGO MISIA

Wystawa ikon Galeria „Na Styku” zaprasza 06.10 – 15.11.2011 r. na wystawę ikon Rafała Jaworskiego „To, co pozostaje w poezji, w obrazie”. Rafał Jaworski urodził się w 1952 r. w Sławkowie. Absolwent AGH, ceramik. W 1985 r. debiutował jako poeta. Laureat kilkudziesięciu ogólnopolskich konkursów poetyckich, eseistycznych i prozatorskich. Od połowy lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku tworzy ikony i obrazy sakralne.

Zapraszamy Państwa do wzięcia udziału w konkursie poetyckim BEZ GRANIC! Gorąco zapraszamy do udziału w XIII ogólnopolskim konkursie poetyckim dla dzieci i młodzieży ocenianym w trzech kategoriach - uczeń szkoły podstawowej, uczeń gimnazjum oraz uczeń szkoły ponadgimnazjalnej. Prace przyjmowane są do 15 stycznia 2012 roku. Warunkiem udziału w konkursie jest nadesłanie w terminie wyznaczonym przez organizatora maksymalnie pięciu utworów poetyckich, w trzech egzemplarzach każdy. Utwory należy opatrzyć godłem. To samo godło powinno występować na dołączonej kopercie, zawierającej kartkę z imieniem i nazwiskiem autora, adresem zamieszkania i ewentualnie numerem telefonu. Na kopercie należy zaznaczyć kategorię wiekową: Adres organizatora konkursu: MOKSiR, ul.Broniewskiego 4, 32-500 Chrzanów, tel. 032 62 330 86 Informacje: Antoni Dobrowolski

Co się wydarzy

KronikaChrzanowska

MIKOŁAJKOWY KONKURS PIOSENKI Miejski Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji w Chrzanowie zaprasza do udziału w konkursie piosenki dzieci i młodzież. Do 15 listopada przyjmujemy zapisy do udziału w kolejnym konkursie piosenki, w którym mogą uczestniczyć soliści i duety wokalne w następujących kategoriach wiekowych: kat.I wiek od 5 do 9 lat, kat.II wiek od 10 do 13 lat, kat III wiek od 14 do 16 lat oraz kat.IV wiek powyżej 16 lat. Zgłoszenia przyjmowane są telefonicznie pod numerem 32 62 330 86 wew. 36 lub osobiście pokój nr. 34. Prezentacje finałowe, które odbędą się 5.12.2010 r. o godz. 15.00 w sali teatralnej, oceniać będzie jury złożone z muzyków, powołane przez organizatora.

Przegląd Zespołów Chóralnych

20.11.2010 o godz. 11.15 MOKSiR zaprasza na VII Wielopokoleniowy Przegląd Zespołów Chóralnych pod patronatem Burmistrza Chrzanowa. Przegląd rozpocznie się wykładem dr Iwony Wiśniewskiej-Salomon Problematyka techniki wokalnej ( 10.40). Każdy zespół zaprezentuje maksymalnie 10-minutowy program złożony z dowolnych utworów, w tym jednego utworu kompozytora polskiego, wykonywanych a capella. Zespoły będą oceniane w dwóch kategoriach wiekowych – młodzież i dorośli. Jury przyzna dwie nagrody Grand Prix ( w wysokości 800 zł. każda). Przegląd odbędzie się w sali teatralnej MOKSiR.

OD LUNETY GALILEUSZA DO TELESKOPÓW KOSMICZNYCH

Muzeum w Chrzanowie zaprasza na wystawę „Od lunety Galileusza do teleskopów kosmicznych”, sprowadzoną do Chrzanowa z Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Będzie można ją zwiedzać od 21 listopada 2011 do 14 marca 2012 roku. Już teraz warto – aby nie zapomnieć – wpisać tę ofertę do swojego kalendarza.

Wystawa, ciesząca się w Krakowie dużym zainteresowaniem uczniów „wszelkich szczebli”, ale i dorosłych, prezentuje 400 lat ewolucji lunety i teleskopu – od narzędzia pozwalającego na obserwację nowych zjawisk na niebie do precyzyjnego przyrządu pomiarowego. Ważne miejsce na wystawie znajdowały akcesoria, które umożliwiły przekształcenie teleskopu z urządzenia obserwacyjnego w przyrząd pomiarowy jak chociażby mikrometry, kamery fotograficzne i CCD, fotometry czy spektroskopy. Wystawę uzupełniały liczne instalacje interaktywne, które pozwolą widzom lepiej zrozumieć zasadę działania i sposób użycia teleskopów. Znajdujące się na wystawie historyczne lunety i teleskopy a także obrazy, grafiki oraz druki ilustrowały zmiany wyglądu oraz metod prowadzenia obserwacji astronomicznych w ciągu minionych 400 lat. Z dotychczasowych doświadczeń Muzeum w Chrzanowie wynika, że na szczególne zainteresowanie zwłaszcza młodszych generacji mogą dzisiaj liczyć wystawy interaktywne, zarazem ciekawe i o ważkich zaletach edukacyjnych. Jedną z placówek wyróżniających się w tym względzie (i wyróżnianą za to różnymi prestiżowymi laurami) jest Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Swe ekspozycje przygotowuje ono w taki sposób, aby – po okresie prezentacji w Collegium Maius – mogły one „ruszać w Polskę” do innych placówek muzealnych. Przypomnijmy, że trzy lata temu mogliśmy dzięki temu obejrzeć w Domu Urbańczyka wystawę „Nauki dawne i niedawne”, która miała bardzo dobrą frekwencję, a na dodatek przyciągnęła liczne grupy od przedszkolnych do ponadgimnazjalnych.

OGÓLNOPOLSKI KONKURS LITERACKI MALOWANE SŁOWEM I SERCEM Z inicjatywy Stowarzyszenia Unia Kultur w Chrzanowie ogłoszony został VII Ogólnopolski Konkurs Literacki „Malowane słowem i sercem”. W konkursie mogą uczestniczyć profesjonaliści i amatorzy. Warunkiem uczestnictwa jest nadesłanie w trzech egzemplarzach: zestawu do pięciu wierszy, prozy (opowiadanie, nowela, esej, fragment dziennika lub pamiętnika – do 10 stron), tekstu piosenki (do 3).Tematyka prac jest dowolna. Prace opatrzone godłem wraz z dołączoną kopertą z nazwiskiem, (wiekiem w przypadku młodocianych), adresem i telefonem autora należy nadsyłać do 25 października 2011 roku na adres: Stowarzyszenie Unia Kultur, 32-500 Chrzanów, ul. Niepodległości 2/11 tel. 32 623 66 80 Prace oceniać będzie profesjonalne jury. Przewiduje się nagrody i wyróżnienia w każdej kategorii, ponadto nagrody specjalne za: • utwór o tematyce związanej z przenikaniem różnych kultur oraz najlepszy utwór młodego poety (do 18 lat) Wyniki konkursu zostaną ogłoszone na początku listopada 2011 roku. Najlepsze utwory będą publikowane w mediach, na stronach internetowych oraz w pokonkursowym almanachu.


KronikaChrzanowska

25

kultura

Chrzanów oczami Berka Grajowera Ukazał się III tom Chrzanowskich Zeszytów Muzealnych

T

akiego miasta, jakim pamięta go Berek Gajower, już nie ma. Chrzanów międzywojenny, zamieszkany zarówno przez chrześcijan, jak i Żydów, minął bezpowrotnie. Ale pozostał w pamięci 89-letniego dziś mieszkańca Izraela i został udokumentowany w najnowszej książce wydanej przez Muzeum w Chrzanowie.

Chrzanowskie Zeszyty Muzealne są już stałą pozycją w planach wydawniczych naszej placówki. Są one już stałą pozycją w planach wydawniczych muzeum. Zainaugurowane „Woskową świecą” Marii Ruszkiewicz z niezwykłą opowieścią jej matki Julii Oczkowskiej, po okolicznościowym tomie poświęconym półwiecznej działalności Muzeum w Chrzanowie i jego patronom Irenie i Mieczysławowi Mazarakim, ponownie dają okazję poznania mało znanych czy nawet nieznanych dziejów Chrzanowa. Trzeci tom Zeszytów wypełniają wspomnienia Berka Grajowera, a ściślej zebrane fragmenty kilkudziesięciu obszernych listów, napisanych przez pana Berka, głównie o ciągle swoim i naszym mieście, do Eugeniusza Kępińskiego i muzeum. Autor wspomnień był już prezentowany na łamach „Kroniki Chrzanowskiej”. Teraz tylko przypomnijmy, że jego obydwaj dziadkowie (Elimelech Grajower i Emanuel Mandelbaum) byli radnymi Chrzanowa (!), a ojciec Aron był m.in. współwłaścicielem fabryki części rowerowych BAS przy ul. Trzebińskiej, znakomitym szachistą i znanym działaczem syjonistycznym. W czasie okupacji niemieckiej w listopadzie 1940 roku – dokładnie w swe osiemnaste urodziny – Berek Grajower został wywieziony do obozu pracy. Do Chrzanowa wrócił dopiero po 69. latach, w 2009 roku. Jego przyjazd z żoną Naomi do Polski, stał się ważnym wydarzeniem, tak dla nich, jak i dla nas, a jego ważnym „punktem” było spotkanie u burmistrza Ryszarda Kosowskiego, dla mnie – dodatkowo – udział państwa Grajowerów w „pieczonych ziemniakach” i przyjęcie ich w poczet naszej „przyszywanej” rodziny, od razu z ośmioma prawnukami. Dzięki genialnej pamięci pan Berek był w stanie przypomnieć czy raczej uratować od zapomnienia nawet szczegóły dotyczące wyglądu Chrzanowa z lat swej młodości i ówczesnej społeczności żydowskiej, stanowiącej połowę mieszkańców naszego miasta. Jego listy stały się w tym względzie istotnymi dokumentami, a uzupełniały je jeszcze na bieżąco częste, okresowo nawet codzienne, rozmowy telefoniczne. Mimo znajomości kilku języków zachowali z małżonką wspaniałą polszczyznę. Chciałoby się zatem dodać czytelnikom opublikowanych teraz wspomnień: Szkoda, że nie możecie państwo usłyszeć tych zdań z ust ich Autora. „W pamięci i w sercu. Chrzanów we wspomnieniach Berka Grajowera” to wydawnictwo bogato ilustrowane. Oprócz sześćdziesięciu zdjęć, przede wszystkim z okresu międzywojennego, stosowny do opowieści klimat stwarza siedemnaście ilustracji Anny Cieplińskiej. Stanowią one winiety rozdziałów, mających przeważnie dość topograficzny charakter, przywołując takie miejsca w Chrzanowie, jak: Rynek, Planty (aleję Henryka), ul. Mickiewicza i ul. Krakowską, plac Estery, Chechło i Kierków. Aż trzynaście stron liczy indeks osób, co też jest

Kąpiel w rzece Chechło, rok 1933 lub 1934. Berek Grajower ze swymi siostrami: Tamar, Rut i Salusią pewną informacją o tym tomie Chrzanowskich Zeszytów Muzealnych. Zarówno ten, jak i poprzednie Zeszyty są do nabycia zarówno w głównym budynku Muzeum (ul. Mickiewicza 13), jak i w Domu Urbańczyka (aleja Henryka 16). Ich cena dla potencjalnych nabywców będzie miłą niespodzianką: tom I i III kosztują po 10 zł, tom II – 12 zł. Przy okazji polecamy także inne wydawnictwa naszego Muzeum, zwłaszcza album Chrzanowianie na starej fotografii (w cenie 45 zł), który – czym wypada się pochwalić – zyskał świetne recenzje, także naukowców i dziennikarzy. Mam nadzieję, że „W pamięci i w sercu”– podobnie jak „Woskowa świeca” – okażą się interesującą i pożyteczną lekturą, zachęcającą do gromadzenia w swych domowych biblioteczkach Zeszytów i innych wydawnictw, zaliczanych do chrzanovianów. Henryk Czarnik

Autor wspomnień przed laty


26

KronikaChrzanowska

HISTORIA

MIEJSCA PAMIĘCI W CHRZANOWIE Do obecnych czasów przetrwało, pod różną postacią, kilkadziesiąt niemych świadków chrzanowskiej historii – będących miejscami pamięci – chlubnych lub tragicznych. Tworząc ramowy „katalog miejsc pamięci” jeszcze istniejących oraz zlikwidowanych – uważam, że nie jest to kompletny spis miejsc pamięci, jakie istniały i obecnie znajdują się w mieście i gminie Chrzanów. Można mieć nadzieje, że niniejsza publikacja pobudzi zainteresowanie tą tematyką do dalszych poszukiwań, które uzupełniają publikowany katalog. W najbliższym czasie natomiast – z inicjatywy włodarzy miasta – powinna się ukazać publikacja książkowa broszurowa ukazująca fotografie i komentarze historyczne do katalogowanych „miejsc pamięci”

KATALOG 1. Plac Tysiąclecia w Chrzanowie :

Pomnik Zwycięstwa i Wolności wykonany wg projektu artysty Mariana Konarskiego i architekta Stanisława Filipowskiego. Ufundowany i odsłonięty w 1971roku. Parowóz wąskotorowy typu „Ryś” wyprodukowany w „Fabloku” w 1946 roku. Umieszczony został przed budynkiem MOKSIR-u w czerwcu 2004 roku z okazji Jubileuszu 80 rocznicy wyprodukowania w „Fabloku” pierwszej lokomotywy i 85 -lecia istnienia Fabryki Maszyn Budowlanych i Lokomotyw „Bumar-Fablok” SA. Parowóz jest symbolem trudu wielu pokoleń Fablokowców oraz trwałych związków Miasta i Zakładu.

Parowóz wąskotorowy typu „Ryś” wyprodukowany w „ Fabloku” w 1946 roku stoi dziś przed domem kultury fot. ds

2. Ulica Świętokrzyska w Chrzanowie /początek ul. Grunwaldzkiej :

Obelisk z tablicami informacyjnymi dla upamiętnienia siedmiu Żydów powieszonych w tym miejscu 29 sierpnia 1941 roku, skazanych w czasie okupacji niemieckiej za nielegalny handel i wypiek chleba. Pierwszy głaz kamienny z tablicą w języku polskim postawiony został w 1962 roku. Obecnie istniejący granitowy obelisk (na wzór macewy) z tablicą w języku hebrajskim ufundował i postawił z początkiem lat 90. ubiegłego wieku M.Gerstner z Izraela. Przy obelisku znajduje się druga marmurowa tablica w języku polskim kopiująca napis w języku hebrajskim oraz mała tabliczka z informacją, kto sprawuje opiekę nad tym miejscem pamięci

3.Budynek Miejskiej Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Nr 1 w Chrzanowie ul. Sokoła 19:

Płaskorzeźba orła na portalu budynku I LO w Chrzanowie wiele lat w tym budynku (ur. 19.05.1923 r , zm. 24.11.1979r.). Odsłonięcia i poświęcenia tablicy dokonano 24 listopada 2004 roku.

4. Budynek w Chrzanowie ul. 3 Maja 2:

fot. ds

wartości ogólnoludzkich. Tablicę odsłonięto w 2001 roku w 90-lecie istnienia liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica w Chrzanowie

Tablica pamiątkowa na zewnętrznej ścianie budynku mieszkalnego upamiętniająca 50-lecie Stronnictwa Demokratycznego /1939-1989/ oraz rocznicę Konstytucji 3 Maja 1791r. Tablicę w budowano w maju 1989 roku staraniem członków chrzanowskiej organizacji SD.

Tablica pamiątkowa (w holu na prawo od wejścia) upamiętniająca nauczycieli, absolwentów i uczniów, którzy zginęli w czasie II wojny światowej 1939-1945. Tablicę odsłonięto w 1986 roku z okazji 75-lecia powołania Gimnazjum i Liceum.

5. Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Staszica w Chrzanowie ul. Piłsudskiego 14:

Tablica pamiątkowa (w holu na prawo od wejścia) poświęcona pamięci wszystkim tworzącym harcerstwo na ziemi chrzanowskiej. Tablicę odsłonięto 20 lutego 2010 roku z okazji 100-lecia harcerstwa (ZHP).

Tablica pamiątkowa na ścianie wewnątrz budynku (przy wejściu głównym), upamiętnienia pracowników ówczesnej Ubezpieczalni: ś.p. Karola Molińskiego i ś.p. Juliana Starzyckiego zamordowanych przez Niemców w Obozie Koncentracyjnym w Dachau. Tablice ufundowali koledzy zamordowanych, a uroczyste jej odsłonięcie odbyło się 1 listopada 1945 roku

Tablica pamiątkowa (w holu na lewo od wejścia) ku czci poległych za Ojczyznę w latach 1917-1920: Henryk Kieszek – uczeń kl. IV, Remigiusz Kościński – uczeń kl. VII, Jan Urbański – tercjan. Tablicę odsłonięto 3 maja 1927 roku.

Tablica pamiątkowa na ścianie wewnątrz budynku (przy wejściu głównym), upamiętniająca 25 rocznicę śmierci Służebnicy Bożej Janiny Woynarowskiej – pielęgniarki pracującej przez

Tablica pamiątkowa (w holu na lewo od wejścia) ufundowana przez Radę Miejską w Chrzanowie w dowód uznania za historyczną i społeczną rolę oraz krzewienie ponad czasowym

Płaskorzeźba orła (na portalu budynku szkoły) będąca repliką orła umieszczonego w tym miejscu około 1928 roku z okazji 20-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Odsłonięcia obecnego wizerunku orła dokonano 10 listopada 2010 roku. Józef Adamczyk


KronikaChrzanowska

27

SPORT

W turnieju Libiąż Cup wzięło udział około 300 zawodników

Trzystu na Libiąż Cup Wysoki poziom, sportowa atmosfera i sprawna organizacja. Tak można w skrócie opisać I Ogólnopolski Turniej Piłki Ręcznej Chłopców Libiąż Cup 2011. Jej organizatorem był Powiatowy Międzyszkolny Ośrodek Sportowy w Chrzanowie i Zespół Szkół w Libiążu. W turnieju wzięło udział 300 zawodników. – Byli to zawodnicy z klubów południowej Polski – precyzuje Alina Bańkowska, dyrektor

Zespołu Szkół w Libiążu. Już od początku rozgrywek było wiadomo, że zawodnicy powiatu chrzanowskiego, a dokładniej z Libiąża są faworytami turnieju. Przynajmniej w roczniku 96. Po meczach finałowych potwierdziły się te prognozy. Podopieczni trenera Michała Gacka stanęli na podium, zajmując dwie pierwsze lokaty. Z kolei w roczniku 97 tryumfował Kusy Kraków, natomiast w roczniku 99 zwyciężyła reprezentacja krakowskiego klubu Krakowiak.

fot. Agnieszka Filipowicz

Zorganizowanie sportowej imprezy było sporym wyzwaniem. – Ta trzydniowa impreza była ze wszech miar udana, zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym – podsumowuje Krzysztof Zubik, dyrektor Powiatowego Młodzieżowego Ośrodka Sportowego w Chrzanowie. Teraz PMOS szykuje się już do organizacji Caban Cup w styczniu 2012 r. Agnieszka Filipowicz

Zakończyli lato na rowerze Zamiast wysypiać się w leniwy niedzielny poranek, oni wybrali rower i 30-kilometrową trasę. Mowa o uczestnikach drugiego Ekorajdu z Powiatem Chrzanowskim, który odbył się 25 września na zakończenie lata, a także z okazji Światowego Dnia Turystyki. Miłośnicy rowerowej jazdy zdecydowali się na wyprawę szlakiem Greenway w powiecie chrzanowskim. Szlakiem, który nie jest łatwą trasą rowerową, ale dla osłody – ma za to duże walory turystyczne. Trasa drugiego Ekorajdu wiodła przez Chrzanów, Żarki, Mętków, Babice, Wygiełzów, Regulice i Alwernię. Po drodze uczestnicy rajdu mieli okazję odwiedzić co najmniej kilka ciekawych miejsc ziemi chrzanowskiej, jak choćby skansen w Wygiełzowie czy Mętków, leżący na szlaku architektury drewnianej. Te okolicy słyną nie tylko z atrakcji turystycznych, ale także z dużych walorów przyrodniczych. – Jest to również bardzo ciekawy teren pod względem przyrodniczym – podkreśliła Małgorzata Opitek, przewodnik chrzanowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa TurystycznoKrajoznawczego. Do udziału w imprezie zgłosiło się ponad 90 osób. Ostatecznie trasie sprostało ok. 70 uczestników z powiatu chrzanowskiego, a także Katowic, Oświęcimia, Przeciszowa i Jaworzna. Trasa

Uczestnicy rajdu ruszyli w trasę o godzinie 9.00 sprzed starostwa bowiem do łatwych nie należała. – Najtrudniej było przy wzniesieniach, na przykład przy podjeździe do rezerwatu w Lipowcu – ocenia Jerzy Gut, komandor z Komisji Turystyki Kolarskiej przy oddziale PTTK w Chrzanowie. W rajdzie wzięli udział starsi, młodzi, a nawet dzieci. Na przykład 10-letnia Weronika Bębenek. – Cieszę się, że udało mi się dojechać do mety – nie kryła radości na mecie w Alwerni.

fot. A. Filipowicz

Uczestnicy rajdu w większości dobrze radzili sobie na trasie, co nie oznacza, że na każdym jej odcinku było łatwo. Ale znaleźli się tacy, dla których przejechanie 30 km to pestka. – Kryzys mnie nie dopadł – śmiała się Zofia Rusek. Na zakończenie rowerowych zmagań na szlaku Greenway wystąpiła Grupa Wokalna Młoda Alwernia i Zespół Rockowy EPIC FAIL. Agnieszka Filipowicz


28

sport

KronikaChrzanowska

Uczestniczki Mistrzostw Świata Juniorów w biegach na orientację

Bieg na orientację – zielony sport

Kulka na międzynarodowych arenach 18-letnia zawodniczka Kościelca Chrzanów, Dominika Kulczycka, dwukrotna medalistka Mistrzostw Polski, reprezentowała nasz kraj podczas tegorocznych Mistrzostw Świata Juniorów (JWOC) oraz Pucharu Europy w biegu na orientację. To zdecydowanie najlepszy sezon w sportowej karierze Dominiki Kulczyckiej, uczennicy trzeciej klasy II LO w Chrzanowie. Wszystko rozpoczęło się od bardzo udanych startów w Mistrzostwach Polski w sprinterskim i średniodystansowym biegu na orientację. Dwa srebrne medale Mistrzostw Polski zwróciły uwagę trenera kadry narodowej juniorów Andrzeja Olecha na młodą biegaczkę z Chrzanowa. Kulka powołana została wraz z pięcioma innymi biegaczkami do kadry narodowej na Mistrzostwa Świata Juniorów, które po raz pierwszy w historii w tym roku odbywały się w Polsce (Wejherowo). Podopieczna trenera Jerzego Kryjomskiego była jedną z najmłodszych uczestniczek tych mistrzostw, ponieważ prawo startu w nich mieli sportowcy do 20 roku życia. Utalentowana chrzanowianka pokazała się tam z bardzo dobrej strony, rywalizując ze 135. orientalistkami z 38-iu krajów świata. W sprincie Kulka po ładnym biegu zajęła 50. pozycję, uzyskując trzeci czas spośród Polek. Do złotej medalistki Idy Bobach z Danii biegaczka Kościelca straciła nieco ponad dwie minuty. W biegu klasycznym (long) również zwyciężyła Ida Bobach, która znokautowała swoje rywalki. Kulka w tym biegu, pomimo dobrej dyspozycji, straciła do zwyciężczyni ponad 15 minut, zajmując 53. lokatę. W kwalifikacjach do finału middla (biegu średniodystansowego) chrzanowianka miała 26. czas, o ponad 5 minut gorszy do zwyciężczyni Linnei Martinsson ze Szwecji. W finale B middla Kulka wywalczyła 37. miejsce z czasem 33 minu-

ty i 24 sekundy. W biegu sztafetowym Dominika pobiegła na trzeciej, ostatniej zmianie drugiej polskiej sztafety. Po dobrym technicznie biegu Kulka wyprowadziła naszą sztafetę na 18. pozycję. Pierwsza sztafeta Polek zajęła 12. miejsce. Kulka w pełni zasłużyła na miejsce w reprezentacji Polski na JWOC. Zdobyła dwa srebrne medale Mistrzostw Polski, a na obozie przygotowawczym kadry w Szklarskiej Porębie była najmocniejszą z polskich zawodniczek. Jest bardzo dobrze zapowiadającą się zawodniczką. Przed nią jeszcze starty w dwóch kolejnych Mistrzostwach Świata Juniorów. Już za rok JWOC będzie na Słowacji. „Doświadczenie zdobyte podczas Mistrzostw w Polsce na pewno będzie procentować w kolejnych latach…” - to słowa trenera reprezentacji Polski Andrzeja Olecha. Po krótkiej wakacyjnej przerwie Dominika bardzo dobrze zaprezentowała się podczas Grand Prix Polonia w Jeleniej Górze (drugie miejsce), a potem podczas Grand Prix Pomorza zdecydowanie zwyciężyła w kategorii K-18, wyprzedzając w trzydniowych zawodach kolejną zawodniczkę z kadry narodowej juniorek Angelikę Lińską z Gdyni o ponad 15 minut. Nie zdziwiło więc nikogo, że po tym sportowym nokaucie Dominika Kulczycka została powołana do reprezentacji Polski na Puchar Europy w biegu na orientację, który w trzeci weekend września odbył się w Arnoldstein, na terenie Austrii. Nasz kraj reprezentowało w tych prestiżowych zawodach po czterech najlepszych orientalistów w kategoriach męskich i kobiecych. W biegu sprinterskim Kulka zajęła 22. miejsce, tracąc do najlepszej zawodniczki Isy Basset z Francji nieco ponad minutę. Bardzo trudny klasyk chrzanowianka ukończyła z 18. czasem, ustępując zwyciężczyni Anji Arbter z Austrii o ponad 14 minut. Przed wyjazdem na zawody w

Dominika Kulczycka na zawodach

fot. Kościelec Chrzanów

Austrii Dominika wystartowała jeszcze w X Ekstremalnym Rajdzie Orła, który Klub Sportowy Kościelec Chrzanów zorganizował na terenie Beskidu Wyspowego i Pogórza Wiśnickiego. Kulka po raz czwarty walczyła w kategorii JUNIOR i wraz z klubowym kolegą Andrzejem Palką, zdecydowanie zwyciężyła rywalizację zespołów do 18. lat życia. Wśród koleżanek i kolegów z kadry narodowej Kulka określana jest sloganem „Zakręcona jak … słoik dżemu”, co potwierdza jej niezwykłą pasję sportową i nieobliczalny potencjał mentalny. Jerzy Kryjomski


KronikaChrzanowska

29

sport

MTS rozpoczął nowy sezon

SŁABO ZAGRALI W OBRONIE I nauguracyjny mecz o mistrzostwo I-szej ligi w sezonie 2011/2012, mimo że padło aż 75 goli, nie stał na najwyższym poziomie. Zarówno gospodarze MTS Chrzanów, jak i ich przeciwnik Czuwaj Przemyśl szczególnie słabo zagrali zwłaszcza w obronie

W zespole gospodarzy w letniej przerwie doszło do sporych zmian kadrowych. Z gry zrezygnowali doświadczeni bracia Paweł i Piotr Rokitowie, Daniel Pytlik, Rafał Bugajski, a Adam Kruczek jeszcze nie jest w pełni sił po ciężkiej kontuzji. W ich miejsce pozyskano młodych graczy, aczkolwiek ze sporym doświadczeniem ligowym. Na „papierze” nie wyglądało to źle, a resztę miała zweryfikować postawa na parkiecie. Już od pierwszych minut sobotniego spotkania widać było, że chrzanowska ekipa nie stanowi monolitu. W obronie miejscowi grali bez agresji, a w ataku zbyt indywidualnie. Do naszej bramki z łatwością trafiali goście i nic dziwnego, że po 13 minutach prowadzili aż 11 do 4. Zanosiło się na prawdziwy pogrom i dopiero indywidualne akcje Skoczylasa i Szlingera spowodowały, że MTS powoli dochodził do rywala i po 30 minutach gry miał tylko dwa gole do odrobienia. Po zmianie stron MTS objął nawet jedno bramkowe prowadzenie jednak im bliżej końca meczu tym bardziej z naszych uchodziło powietrze. Przez kilkanaście minut wynik oscylował wokół remisu i chrzanowianie mieli okazję od-

Inauguracyjny mecz w tym sezonie zakończył się porażką chrzanowian

fot. Sławomir Bromboszcz

skoczyć od przeciwnika, lecz nie wykorzystane dogodne sytuacje strzeleckie i w dalszym ciągu słaba postawa w defensywie spowodowały, że doświadczony zespół z Przemyśla wypracował sobie bezpieczną przewagę, którą utrzymał do ostatniego gwizdka. Nasz zespół po tak dużym przemeblowaniu składu czeka bardzo dużo

pracy, bo do poprawienia jest prawie każdy element gry, tak aby nie powtórzył się scenariusz z poprzednich sezonów. Przypomnijmy, że o utrzymanie walczono wtedy do samego końca. Pocieszające jest to, że gołym okiem widać duży potencjał zespołu. Kazimierz Socha

Ekstremalna siatkówka

Na zdjęciu od lewej: Magdalena Kozik, trener – Krzysztof Zubik i Ola Kałużna

Dobrą formę i wolę walki pokazały chrzanowskie siatkarki na półfinałach Mistrzostw Polski w Siatkówce Plażowej Juniorek w Krośnie (5-6 lipca). Ze względu na fatalną pogodę (ciągłe opady deszczu i przenikliwe zimno) zawody odbywały się w wymiarze ekstremalnym. W tych trudnych warunkach bardzo dobrze spisały się chrzanowskie dziewczęta, reprezentujące Powiatowy Międzyszkolny Ośrodek Sportu. Wszystkie pary weszły do 8 -ki turnieju, zdobywając tym samym dla klubu punkty, w ramach ogólnopolskiego współzawodnictwa sportowego dzieci i młodzieży, prowadzonego przez Ministerstwo Sportu. Natomiast para Madzia Kozik / Ola Kałużna, zajmując 3 miejsce w turnieju, awansowała do Finałów Mistrzostw Polski, które odbyły się w dniach 13-14 lipca w Kędzierzynie –Koźlu. – Wśród krajowej elity dobrze spisały się nasze dziewczęta. Ola Kałużna w parze z Magdą Kozik uplasowały się na miejscach 13-16 . O włos od finałowej czwórki była Basia Sroka w parze z Dorotą Strąg, które dopiero w tie breku, 14-16 uległy, jak się później okazało, brązowym medalistkom Mistrzostw, parze Baron/Daniszewska – komentuje Krzysztof Zubik, trener chrzanowskich siatkarek. (zew)


30

sport

KronikaChrzanowska

fot. archiwum

Trampkarze młodsi z Chrzanowskiej Akademii Piłkarskiej działającej przy MOKSiR

Lokomotywa ruszyła pełną parą Chrzanowska Akademia Piłkarska nosząca robocza nazwę „Lokomotywa” rozpoczęła rozgrywki ligowe w sezonie 2011/2012 organizowane przez Małopolski Związek Piłki Nożnej oraz przez Podokręgi w Wadowicach i Chrzanowie. Młodzi piłkarze grają praktycznie na wszystkich frontach, jedni odnoszą sukcesy, a inni muszą przełknąć gorycz porażek.

Przygotowania do sezonu

Roczniki 1998/1999 oraz 2000 prowadzone przez trenerów Sławomira Gołbę oraz Łukasza Matusika brały udział w obozie sportowym w Barcicach k/ Nowego Sącza, gdzie w doskonałych warunkach mając do dyspozycji boisko sportowe, halę sportową oraz gabinety odnowy szlifowali formę przez dziesięć dni. W prawdzie przez cały okres padał deszcz lecz duża liczba zajęć nie pozwalała na nudę. W połowie pobytu ośrodek wizytowali rodzice finansujący imprezę gdzie podczas grilla ich pociechy mogły podzie-

lić się wrażeniami z pobytu w dolinie Poradu. Pozostali czyli najmłodsi roczniki 2001 /trener Tomasz Broniek/ oraz rocznik 2002 i młodsi /trener Przemysław Knapik/ spędzali wakacje trenując na obozie dochodzeniowym na terenie Ośrodka Rekreacyjnego „Basen Kąty”. W sierpniu pogoda dopisywała i zajęcia sportowe prowadzone były zgodnie z programem. Poranny trening, posiłek, zajęcia w basenie, minigolf, oraz mecze sparingowe wypełniały dzieciom od godz. 10.00 do 15.00 przez połowę sierpnia.

Rozgrywki ligowe

Pierwsi wystartowali trampkarze młodsi w Małopolskiej Lidze Młodzików, remisując bezbramkowo w Krakowie z Hutnikiem. W tym miejscu należy zaznaczyć, że awans ten ma wymiar historyczny, ponieważ do tej pory żadna ekipa młodzieżowa z Chrzanowa nie grała na tym szczeblu rozgrywek. Wisła Kraków, Cracovia, Garbarnia czy Sandecja to rywale z najwyż-

szej półki, a rywalizacja z nimi na pewno przyniesie korzyści. Po remisie w Krakowie przyszła seria porażek, lecz nasi trampkarze są młodsi od swoich przeciwników o rok.

Plany na najbliższy rok

Od września rozpoczął się nabór do Akademii obejmujący roczniki 2003, 2004 oraz nabór uzupełniający do rocznika 1999. W listopadzie, grudniu oraz w styczniu i w lutym zaplanowano cykl turniejów halowych w Chrzanowie i ościennych miastach, gdyż nawiązano współpracę z innymi ośrodkami piłkarskimi. W listopadzie oddany zostanie Orlik, gdzie zapewne trenować będą wszyscy młodzi piłkarze. Trenerzy planują zimowy obóz sportowy oraz prowadzone są pierwsze negocjacje dotyczące letnich przygotowań. Obecnie w Akademii trenuje ponad 130 dzieci. Od października wznowione zostanie szkolenie bramkarzy. Kazimierz Socha ZŁOTO DLA MODELARZY. Chrzanowscy modelarze-lotnicy zdobyli złoty medal podczas Mistrzostw Polski Modeli Swobodnie Latających w klasie F1C, z napędem silnikowym. Impreza odbyła się w ostatni weekend września na suwalskim lotnisku. Wzięło w niej udział prawie 60 zawodników z całej Polski. Chrzanowski Klub Modelarstwa lotniczego, działający w MOKSiR, wystawił 4 swoich zawodników do udziału w Mistrzostwach Polski w Suwałkach: Jerzego Włodarczyka, Mariusza Gąsiorowskiego, Adriana Matrasa i Patryka Strasia. – Suwałki przywitały nas piękną słoneczną pogodą, ale niestety wiał dość silny wiatr, który dopiero wieczorem nieco ścichł. Sportowa walka była bardzo zacięta i wyrównana, bowiem dopiero druga dogrywka wszystko rozstrzygnęła – opowiada Jerzy Włodarczyk. Na drużynowy złoto złożyły się indywidualne sukcesy: Mariusza Gąsiorowskiego, który wywalczył srebrny medal, Jerzego Włodarczyka – zdobywcę tytułu drugiego wicemistrza Polski, a także VIII miejsce Adriana Matrasa i X miejsce Patryka Strasia. (ad)


KronikaChrzanowska

31

fotoreportaż

Do najbardziej udanych wycieczek należy zaliczyć wizytę w Powiatowej Straży Pożarnej, podczas której starszy sekcyjny Piotr Smalec opowiadał o trudnej, ale fascynującej pracy strażaków

Środy zarezerwowane były na warsztaty taneczne, podczas których instruktorzy, w atmosferze wakacyjnej zabawy, uczyli dzieci podstaw nowoczesnych tańców W każdy piątek w Ośrodku Rekreacyjnym „Basen Kąty”, na młodych miłośników letniego wypoczynku czekały kąpiele w basenie i zabawy sportowe. Do najbardziej ulubionych zajęć należały zawody piłkarskie, gry w minigolfa, oraz różne konkursy sprawnościowe

Wspomnienie

lata

z MOKSiR

W poniedziałki Chrzanowski Klub Fantastyki zapraszał dzieci zainteresowane fantasy i grami karcianymi Zdjęcia MOKSiR

Kino małolata, gry fantasy w Chrzanowskim Klubie Fantastyki Galatea, warsztaty taneczne, gry i zabawy plenerowe, wycieczki do muzeum i straży pożarnej, czy kąpiele w basenie. To tylko część letniego programu atrakcji przygotowanych przez Miejski Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji w Chrzanowie, z którego skorzystało w sumie ponad 4.500 osób. (ad)


32

ROZMAITOŚCI

KronikaChrzanowska

ZAMIENILI SAMOCHODY... NA ROWERY. Happeningiem rowerowym chrzanowska biblioteka uczciła Europejski Dzień bez Samochodu, który przypada na 22 września. Tego dnia przed książnicą stawiła się niemal setka miłośników dwóch kółek, by wyruszyć w trasę wiodącą przez chrzanowskie stare miasto, osiedle Kąty do ośrodka rekolekcyjnego na tzw. Groblach. Zanim rowerzyści ruszyli w trasę nagrodzono uczestników konkursów ekologicznych organizowanych przez cały tydzień w MBP. Doceniono także tych, którzy mają fantazję. Rozstrzygnięto konkurs na najbardziej szalony rower. Pomysłów nie brakowało. Na rajdzie stawiła się odjazdowa czarownica, mumia, Chinka czy kibic na dwóch kółkach. (SOL)

Profile for MOKSiR Chrzanów

Kronika Chrzanowska nr 168  

Kronika Chrzanowska nr 168

Kronika Chrzanowska nr 168  

Kronika Chrzanowska nr 168

Advertisement