Issuu on Google+

Mój Mokotów Mokotów, Mokotów,Służewiec, Służewiec,Stegny, Stegny,Sadyba, Sadyba,Czerniaków, Czerniaków,Augustówka Augustówka

Wrzesień 2012 ISSN: 2084-7718 Nakład: 10000 egz. Gazeta bezpłatna

Renata Dancewicz

Przeprowadzała się wiele razy, wybrała Mokotów

Powrót do szkoły

Jak zmotywować dziecko do nauki?

Kazimierz Górski

legenda piłki i Mokotowa

Rozwód – Jak przejść przez trudne chwile Uprzedź grypę – zaszczep się


Zapraszamy do zakupów polskich kosmetyków ekologicznych

Pełny asortyment, czeste promocje, bezpłatna przesyłka

www.ava-sklep.pl

Dla czytelników naszego miesięcznika specjalny kod zniżkowy 10% rabatu:

alfa2012


Wszystkie numery miesięcznika „Mój Mokotów” można znaleźć na portalu Issuu.com.

w numerze

Zapraszamy na nasz blog: mojmokotow.wordpress.com

wrzesień 2012

Aktualności Warsaw Open Ladies’ Golf Cup

Oni tu mieszkają Moje miejsce:

Renata Dancewicz

Kino „Moskwa” Uprzedź grypę – zaszczep się

Porady Rozwód – jak przejść przez trudne chwile Powrót do szkoły

Jak zmotywować dziecko do nauki?

Oni tu mieszkali

Kazimierz Górski

Mój Mokotów Wydawca: WHITE INK STUDIO, Warszawa Redaktor naczelna: Małgorzata Puczyłowska Zastępca red. naczelnej: Tomasz Mackiewicz Specjalista ds marketingu: Jakub Puczyłowski

Adres redakcji i wydawcy: Warszawa, al. Jerozolimskie 89/149 redakcja@moj-mokotow.pl Dział reklamy: reklama@moj-mokotow.pl tel. 784-367-220


aktualności

fot. Jacek Fomicki

34. Maraton Warszawski 30 września 8000 biegaczy weźmie udział w 34. Maratonie Warszawskim. Jeśli czujecie się na siłach, jeszcze nie jest za późno, by zapisać się i spróbować swoich sił na tym morderczym dystansie. Ale nawet jeśli nie – i tak warto wybrać się tego dnia na Stadion Narodowy, na którym będzie się znajdować meta wyścigu. Kibice będą mogli

oglądać na telebimach transmisję Przemysława Babiarza z biegu, wziąć udział w wielu atrakcjach i konkurencjach sportowych na płycie boiska, a także spotkać się z gwiazdami sportu. Każdy kibic będzie miał szansę zdobycia bramki na Stadionie Narodowym! Oprócz tego na przybyłych czekać będzie ścianka wspinaczkowa i symula-

Nauczycielskie popołudnia z Kopernikiem Od września 2012 r w Centrum Nauki Kopernik wracają, po wakacyjnej przerwie, czwartkowe popołudnia z nauczycielami. Podczas cyklicznych spotkań, w godzinach 16-19, nauczyciele mogą bezpłatnie zwiedzić Centrum, poznać galerie oraz eksperymentować z dostępnymi eksponatami. Przez ostatnie 14 miesięcy CNK gościło

4

ponad tysiąc pedagogów, pracujących z dziećmi w przedszkolach, szkołach podstawowych, z młodzieżą w gimnazjach, liceach, technikach oraz dyrektorów szkół. Zwiedzanie ekspozycji zajmuje blisko dwie godziny. Nauczyciele w tym czasie poznają przestrzeń Centrum, układ galerii, rozmieszczenie ekspozycji. Otoczeni są

tor samochodu rajdowego. Wychodząc z założenia, że sport to zdrowie, organizatorzy maratonu zaprosili na stadion także lekarzy, którzy u każdego chętnego dokonają pomiaru ciśnienia, sprawdzą poziom glukozy i cholesterolu, a także przeprowadzą analizę składu masy ciała. W ramach 34. Maratonu Warszawskiego odbędą się także Targi Expo Sport &Fitness Jesień 2012, podczas których w dniach 28-30 września będzie można zobaczyć najnowsze kolekcje sprzętu sportowego. Wstęp wolny! Maraton można śledzić także w internecie. Więcej informacji na stronie www.maratonwarszawski.com. Fundacja „Maraton Warszawski” została założona w 2002 roku. Jej główną misją jest popularyzacja biegania w Polsce, wsparcie zarówno profesjonalnych zawodników, jak i biegaczy-amatorów, a także poprawa standardów organizacyjnych imprez biegowych. Fundacja organizuje między innymi: Maraton Warszawski, Półmaraton Warszawski, Accreo Ekiden oraz cykl imprez biegowych „Puchar Maratonu Warszawskiego”.

opieką animatorów, którzy mogą odpowiedzieć na pytania pojawiające się podczas samodzielnego eksperymentowania z interaktywnymi eksponatami. Wielu nauczycieli wykorzystuje wizytę jako etap wstępny, przygotowanie do odwiedzin w Centrum Nauki Kopernik z uczniami. Centrum Nauki Kopernik przedstawia program Klubów Młodego Odkrywcy, kopernikańskich laboratoriów czy konferencji Pokazać – Przekazać; przekazuje ważne informacje dotyczące planowanych przedsięwzięć i konsultuje je ze środowiskiem nauczycielskim. Podczas spotkania jest też czas, aby samodzielnie spróbować, jak z wykorzystaniem podstawowych, ogólnodostępnych materiałów przeprowadzać ciekawe eksperymenty – trenerzy programu Klubów Młodego Odkrywcy prezentują scenariusze takich prostych doświadczeń. Można je bezpiecznie wykonywać w szkole, wspólnie z uczniami. Centrum Nauki Kopernik zaprasza do bezpłatnej wizyty (po uprzedniej rejestracji) w czwartki w godzinach 16:00 - 19:00. www.kopernik.org.pl.

Mój Mokotów wrzesień 2012aaaaaa


aktualności

Centrum Łowicka DOROŻKARNIA zaprasza we wrześniu 27 września (czwartek), godz. 19.30 Kabaretowa Scena Marka Majewskiego Najstarsza działająca nieprzerwanie w Warszawie impresaryjna scena kabaretowo-literacka, skupiająca najlepszych polskich autorów, aktorów i piosenkarzy. Bilety – 45 zł. 28 września (piątek), godz. 19.00 Śmietanka Łowicka. „Czas na swing!” W koncercie przedstawimy historię swingu, prezentując piosenki i utwory instrumentalne wybrane z kilkudziesięciu lat istnienia tej muzyki w nowych aranżacjach Tomasza Bielskiego. Zagra Tomasz Bielski Band, zaśpiewa Jacek Gintowt, a o swingu opowie Paweł Sztompke. Bilety 15 i 25 zł do kupienia w sekretariacie.

HALO ECHO Ogólnopolski Festiwal Dziecięcych Filmów Animowanych. 6 października (sobota), g. 12.00. W programie: przegląd filmowy oraz rodzinne warsztaty tworzenia filmów animowanych. Zobaczymy filmy nagrodzone na festiwalu, w tym również zgłoszone do konkursu przez DOROŻKARNIĘ („BUM! BUM! BUM!” – autorstwa Tamary Nowakowskiej 9 lat i Ewy Krajewskiej 10 lat oraz „SMONIA” – autorstwa Dominiki Zwiercan 9 lat). Dodatkowo zorganizowane zostaną warsztaty tworzenia filmów animowanych. Zapraszamy całe rodziny, jednak ze względu na ograniczoną ilość stanowisk obowiązują zapisy. Tworzenie filmów animowanych nie jest krótkotrwałym procesem, dlatego uczestnikom zostaną przygotowane materiały, z których będą mogli stworzyć krótki film. Festiwal adresowany jest do dzieci i młodzieży do lat 15, autorów filmów animowanych. Honorowym przewodniczącym jury został Zbigniew Rybczyński – światowej sławy polski reżyser filmów eksperymentalnych, operator filmowy, artysta multimedialny, innowator i pionier nowoczesnych technologii, pierwszy polski laureat Oscara (w 1983) za najlepszy krótkometrażowy film animowany (Tango). Do konkursu nadesłano blisko 300 filmów. WSTĘP WOLNY! NA WARSZTATY OBOWIĄZUJĄ ZAPISY!

29 września (sobota), godz. 16.00 Koncert finałowy V edycji ogólnopolskiego konkursu muzycznego dla dzieci i młodzieży „Przebojowy muzyk 2012” Swój talent zaprezentują młodzi wokaliści, instrumentaliści i zespoły niemal z całej Polski. Komisja konkursowa złożona z osób od lat związanych z polskim rynkiem muzycznym, wyłoni zwycięzców, którzy pod okiem naszych specjalistów staną przed szansą nagrania profesjonalnej płyty i zaistnienia w gronie sław polskiej muzyki. Wstęp wolny.

Dom kultury KADR 26.09. g. 18.00 – „Podróż przez Bałkany” – spotkanie Towarzystwa Eksploracyjnego. Zbigniew Bochenek, za sprawą opowieści, wspomnień popartych bogatą dokumentacją fotograficzną, przeniesie odbiorców w kraje Bałkanów. Jest to propozycja dla pasjonatów podróżowania za przysłowiowy grosz, osób zainteresowanych innymi kulturami i przyrodą. 27.09. godz. 18.00 – Spotkanie „Przy kawie o muzyce”. Temat spotkania: „Kocia fuga”, czyli humor w „muzyce poważnej”. Najczęściej postrzegamy tę muzykę jako pompatyczną, trudną, nudną. Wymagającą skupienia, przygotowania fachowego i powagi. Podczas wrześniowego spotkania przekonamy się, jak bardzo ten pogląd jest mylny. Galeria „Kadr” Do 02.10. Wystawa malarstwa Janusza Dziurawca pt. „Trochę ze wsi, trochę z miasta…”, czyli wybrane obrazy z ostatniego 10-lecia autora. Są to słynne widoki Warszawy i pejzaże wiejskie, oraz impresje sportowe i kapitalne portrety psów.

aiiiiiiiiiiMój Mokotów wrzesień 2012

5


aktualności

Tablica pamięci

Edwarda Duchnowskiego

TELEPORT FOTOGRAFICZNY 5 –30 września 2012r, Biblioteka Narodowa, al. Niepodległości 213 (aut. A. Pawłowski). W poniedziałek 17 września 2012 r. na budynku przy ul. Ligockiej na Mokotowie odsłonięto tablicę poświęconą Edwardowi Duchnowskiemu – Sekretarzowi Generalnemu Związku Sybiraków. W uroczystości udział wzięli między innymi: córka Edwarda Duchnowskiego wraz z rodziną, prezes Związku Sybiraków Tadeusz Chwiedź, minister Jan Stanisław Ciechanowski – p.o. Kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, władze Mokotowa na czele z burmistrzem Bogdanem Olesińskim, harcerze, wojsko, policja, straż miejska, kombatanci, przedstawiciele instytucji państwowych i samorządowych oraz mieszkańcy Mokotowa. Tablicę poświęcił ks. płk Jan Domian, proboszcz Parafii Wojskowo-Cywilnej pw. Matki Boskiej Ostrobramskiej. Edward Duchnowski urodził się w 1930 r. w Pobielu. Miał dziesięć lat, kiedy został wywieziony przez Rosjan na Syberię. W 1946 roku wrócił do Warszawy, gdzie ukończył chemię na Uniwersytecie Warszawskim. W latach osiemdziesiątych rozpoczął działalność w Związku Sybiraków. W 1993 roku został sekretarzem generalnym. Nową funkcję pełnił z dużym poświęceniem i zaangażowaniem. To między innymi z jego inicjatywy powstało odznaczenie Krzyż Zesłańców Sybiru i zaczęto organizować coroczne marsze żywych zesłańców Sybiru. Był mieszkańcem Mokotowa. Zginął śmiercią tragiczną 10 kwietnia 2010 r. w smoleńskiej katastrofie lotniczej, udając się na obchody siedemdziesiątej rocznicy zbrodni katyńskiej. Został pochowany na cmentarzu w Marysinie Wawerskim.

6

Teleport Fotograficzny zrealizowany został w ramach dorożkarniowego projektu Korzenie Siekierek. To niezwykła podróż w czasie, w której wykorzystano stare fotografie oraz współczesne zdjęcia mieszkańców autorstwa Artura Pawłowskiego. Fotografie te dokumentują zarówno ważne rodzinne wydarzenia, jak i życie codzienne Siekierek. Wszystkie jednak związane są z ciekawymi wspomnieniami o ludziach i miejscach. Bazując na starych albumach, autorzy projektu sfotografowali rodziny przedstawionych w nich bohaterów w miejscach, w których wcześniej powstały dawne fotografie, używając przy tym rekwizytów sprzed lat. Powstałe zdjęcia i ich historyczne odpowiedniki składają się na wizualną opowieść, w której występują te same osoby, przedmioty lub miejsca, ale która rozgrywa się w dwóch różnych rzeczywistościach – dawnej i obecnej. Wystawę polecamy więc nie tylko miłośnikom fotografii, ale także tym, którzy chcieliby zobaczyć, jak nasza dzielnica wyglądała kiedyś i jak zmieniały się znajome miejsca. Wystawę można oglądać w hollu głównym BN od poniedziałku do piątku w godzinach 8.30-20.30 oraz w soboty w godzinach 8.30-15.30. Strona projektu Korzenie Siekierek: www.korzeniesiekierek.pl Projekt KORZENIE SIEKIEREK realizowany jest przez Dorożkarnię i mieszkańców Siekierek.

Ruszyła budowa Orlika na Chełmskiej To znakomita wiadomość dla mieszkańców Mokotowa. Przy Gimnazjum nr 3 przy ul. Chełmskiej 23 rozpoczęła się budowa kompleksu boisk sportowych Orlik 2012. W ramach inwestycji na terenie Gimnazjum nr 3 powstaną dwa boiska: do piłki nożnej ze sztuczną trawą oraz wielofunkcyjne, m.in. do siatkówki i koszykówki o nawierzchni syntetycznej. Ponadto zostanie postawiony budynek socjalny z szatniami oraz wybudowane oświetlenie boisk. Teren będzie ogrodzony. Dzięki realizacji tego projektu mieszkańcy Mokotowa będą mogli korzystać z nowoczesnej infrastruktury sportowej. Nowe boiska znacznie polepszą również warunki realizacji programu lekcji wychowania fizycznego w placówce oświatowej przy ul. Chełmskiej. To druga tego typu inwestycja na terenie Mokotowa. Pierwszy Orlik powstał przy ul. Kazimierzowskiej 60 i został oddany do użytku mieszkańców w 2009 r. Źródło: Urząd Dzielnicy Mokotów

Mój Mokotów wrzesień 2012aaaaaa


aktualności

HAUTE COUTURE

DLA KAŻDEGO

Przebudowa ulicy Bluszczańskiej W piątek 10 sierpnia została podpisana umowa pomiędzy Dzielnicą Mokotów reprezentowaną przez burmistrza Bogdana Olesińskiego i zastępcę burmistrza Krzysztofa Skolimowskiego oraz przedstawicielami spółek Budimex Nieruchomości i SPV-BN 1, umożliwiająca przebudowę ulicy Bluszczańskiej, a także rozbudowę układu drogowego w rejonie Kopca Powstania Warszawskiego. Zgodnie z zapisami porozumienia deweloperzy zrealizują na własny koszt i we własnym zakresie inwestycję drogową polegającą na: 1. przebudowie części ul. Bluszczańskiej na odcinku od – oznaczonej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego rejonu ulicy Bartyckiej – projektowanej drogi 10 KDD do projektowanej drogi 4 KDZ (ul. Nowoprojektowana Wschodnia). 2. budowie części projektowanej drogi 10 KDD (ul. Pułku AK „Waligóra”) na odcinku od ul. Bluszczańskiej do projektowanej drogi 35 KD (D). Wykonanie tych dróg jest niezbędne do obsługi komunikacyjnej zespołu budynków mieszkaniowych, który ma wkrótce powstać w tym rejonie Mokotowa. Oprócz jezdni będą wybudowane także m.in. chodniki, ścieżki rowerowe i miejsca parkingowe. Po zakończeniu prac deweloperzy nieodpłatnie przekażą drogi na rzecz m.st. Warszawy, aby mogły one zostać włączone do sieci dróg publicznych Mokotowa. To już kolejne porozumienie władz Dzielnicy z deweloperami, mające na celu poprawę komunikacji na terenie Mokotowa. Wcześniej podobne umowy zawarto na rozbudowę i przebudowę ulic: Potoki, Konstruktorskiej, Suwak oraz Pęcherskiej. Kiedy możemy spodziewać się odnowionej ulicy Bluszczańskiej? Jak mówi rzecznik Urzędu Dzielnicy Mokotów, Jacek Dzierżanowski, terminy prac są powiązane z planowaną przez firmy Budimex i SPV-BN dużą inwestycją mieszkaniową przy ul. Bluszczańskiej: – Deweloperzy zamierzają wybudować w tym rejonie zespół budynków mieszkalnych wielorodzinnych z usługami i garażami podziemnymi oraz infrastrukturą techniczną. Na razie starają się dopiero o pozwolenie na budowę tego osiedla (sprawę prowadzi stołeczne Biuro Architektury). Razem z rozpoczęciem prac nad budynkami mieszkalnymi mają być budowane drogi. Mają być one gotowe najpóźniej sześć miesięcy po zakończenia inwestycji. Umowa jest o tyle przełomowa, że deweloperzy sami za własne pieniądze wybudują drogi i po zakończeniu prac, nieodpłatnie, przekażą je na rzecz miasta. Wcześniej praktyka niestety była taka, że deweloper najczęściej budował tylko budynki, ale nie był już zainteresowany zrobieniem do nich dróg dojazdowych. Źródło: Urząd Dzielnicy Mokotów

aiiiiiiiiiiMój Mokotów wrzesień 2012

Królikarnia w dniach 18-21 października zaprasza na czterodniowe warsztaty szycia „Haute couture dla każdego”. Uczestnicy warsztatu będą mogli stworzyć od podstaw sukienkę w stylu projektów Sary Lipskiej, wykorzystując techniki szycia z lat 20. (francuski szew i cięcie po skosie). Będzie również możliwe wykonanie haftu sowy z wykorzystaniem drogocennych elementów (np. koralików ze srebra). Jest to nawiązanie do tradycji najbardziej ekskluzywnych domów mody: aplikacje są stale obecne w kolekcjach Prady i Marni. Październikowe warsztaty „Haute couture dla każdego” powstały z myślą o współczesnych kobietach, dla których szycie to już nie konieczność, ale przyjemność i świadomy wybór. Stroje Sary Lipskiej nadal zachwycają kolorami, formami, szykiem i fantazją. Suknia, którą będzie można uszyć w październiku w Królikarni, doskonale oddaje ducha artystki. Dzięki temu wystawa „Sara Lipska. W cieniu mistrza” i warsztaty „Haute couture dla każdego” tworzą razem wielki projekt, który jest krokiem na drodze do zmiany postrzegania miejsca mody w dziedzinie sztuki. Prowadząca, projektantka mody Monika Jakubiak, od lat działa na rzecz upowszechniania świadomego podejścia do mody (tworzy kolekcje dla firmy Anokhi, a także z Husseinem Chalayanem) i szerzenia edukacji modowej (wykłada w School of Form w Poznaniu oraz współtworzy Art and Fashion Festival w Starym Browarze). Warsztat płatny: 250 zł. W cenie – koszt tkanin i dodatków krawieckich, wypożyczenie sprzętu oraz indywidualne konsultacje z projektantką. Zgłoszenia: krolikarnia@mnw.art.pl

7


aktualności

Warsaw Open Ladies’Golf Cup 2012 Golf powoli przestaje być snobistyczną grą elit i staje się coraz bardziej popularnym sposobem spędzania wolnego czasu. Także w Polsce liczba golfistów i pól golfowych systematycznie wzrasta. Niestety nie dotyczy to golfistek, których nadal jest u nas znacznie mniej, mimo że trudno przecież uznać ten sport za typowo męski. Postanowili to zmienić organizatorzy Warsaw Open Ladies Golf Cup, który już po raz drugi odbył się w Rajszewie, na najstarszym polu golfowym pod Warszawą. Turniej ten jest kontynuacją kobiecych mistrzostw Warszawy, rozgrywanych właśnie w Rajszewie w latach 90. – Pierwszy turniej dla kobiet w powojennym golfie w Polsce odbył się właśnie tutaj. W ubiegłym roku postanowiłam reaktywować ten historyczny już turniej i wraz z Moniką Kowalewską udało się zorganizować „WOL’GC 2011” – pod patronatem PKOL i PZG. W zawodach wystartowały 34 zawodniczki, równolegle prowadzone były lekcje dla początkujących. W tym roku także zależało nam, by oprócz emocji towarzyszących rywalizacji sportowej nie zabrakło akademii golfa, dzięki której każdy chętny pod okiem profesjonalnych trenerek może przekonać się, jak wciągający jest golf. To świetna okazja do przedstawienia tej dyscypliny wszystkim kobietom, które do tej pory tylko o niej słyszały, ale nigdy nie miały okazji zagrać – informuje Elżbieta Panas, aktorka i współorganizatorka turnieju. W niedzielę 9 września do rywalizacji oprócz profesjonalnych golfistek przystąpiły także gwiazdy, które chciały spró-

8

bować swoich sił na polu golfowym. Do Rajszewa przyjechały: Ewa Kuklińska, Anna Wojton, Katarzyna Żak, Grażyna Wolszczak i Elżbieta Panas. Turniej poprowadził Wojciech Pijanowski. W tym roku zwyciężczynią Warsaw Open Ladies Golf Cup została Dominika Antoniszczak, ale nawet te z pań, które nie stanęły na podium, świetnie się bawiły, co widać na zdjęciach. W turnieju zagrała także Zosia, córka Wiktora Zborowskiego, wspaniałego aktora i zapalonego golfisty, która idzie już w ślady taty zarówno w zawodzie, jak i w sporcie. Zwyciężyła w swojej kategorii, czym była niezmiernie wzruszona. Sponsorami Warsaw Open Ladies Golf Cup byli: ARTDECO, CHERVO, BUNKIER STORE, BMW, LINDT, AVENE, DISCOVER GOLF i ALMIDECOR.

Grażyna Wolszczak

Wspaniałe kosmetyki z ARTDECO ufundowała spółka Baltic Company

Mój Mokotów wrzesień 2012aaaaaa


aktualności

Wielkie kosze ze słodyczami ufundowała firma SM Europe

aiiiiiiiiiiMój Mokotów wrzesień 2012

Katarzyna Żak pobiera lekcje u Wojciecha Pijanowskiego

Zosia Zborowska, zwyciężczyni Dominika Antoniszczak i organizatorka zawodów Elżbieta Panas

9


oni tu mieszkają

Renata Dancewicz

Już jako osiemnastolatka stwierdziła, że nigdy nie wyjdzie za mąż, a już na pewno nie będzie miała dzieci. Rodzice nie przejmowali się takimi poglądami młodziutkiej dziewczyny. Gorzej, gdy przy tej opinii obstawała przez kolejne lata. Gdy dobiegała trzydziestki, rodzina zaczęła się martwić, że córka dotrzyma słowa. Zdążyli się już przekonać, że jest niezależna i ma swój własny, niekonwencjonalny styl bycia. Ogromna więc była radość, gdy któregoś dnia Renata zadzwoniła i oznajmiła, że spodziewa się dziecka. Rodzina widziała w tym zapowiedź dużych zmian. Aktorka jednak nie widzi powodu, dla którego miałaby dopuścić do rewolucji w swym życiu. Twierdzi, że narodziny syna zmieniły jedynie rozkład jej dnia, lecz nie zmieniły jej samej. Podkreśla, że bardzo kocha synka, ale to nie znaczy, że przez jego pojawienie się na świecie ona stała się mniej ważna. – Mam te same co przedtem pasje, potrzeby i pragnienia – wyznaje. W imię macierzyństwa wcale nie zamierzam z nich rezygnować ani się poświęcać. Dziecko nie jest przecież żadną karą! Nie zrezygnowała więc ani z pracy, ani też z życia towarzyskiego, a przede wszystkim z turniejów brydżowych, w których czynnie uczestniczy wraz z Tomaszem, swym życiowym partnerem. – W moich relacjach z dzieckiem jakość musi zastąpić ilość – wyznaje pani Renata. To zresztą chyba jest o wiele korzystniejsze... Aktorka nie kryje, że zawsze była wielkim teoretykiem wychowania dzieci wśród przyjaciół, którzy je mają od dawna. – Patrzyłam na nie obiektywnie, bo moje oceny były podyktowane rozumem a nie sercem – mówi. Zwracałam im uwagę, gdy na przykład przerywały w rozmowie dorosłym, wrzeszczały bez powodu

10

Mój Mokotów wrzesień 2012aaaaaa


oni tu mieszkają i w ogóle próbowały być pępkiem świata. Nieraz przez to narażałam się znajomym. Teraz zamierzam być tak samo obiektywna w stosunku do mojego syna i mam nadzieję, że nie będę kolejnym dowodem przysłowia „nie miał dzieci, miał trzy teorie wychowania, ma troje dzieci – nie ma żadnej teorii”. Że wystarczy mi konsekwencji, by samej sobie dotrzymać słowa. Aktorka nie zmieniła też poglądu na małżeństwo. – Uważam, że uleganie presji otoczenia i pobieranie się tylko dlatego, że urodziło się dziecko, to głupota – mówi. Kiedy przyjechała do Warszawy, urzekło ją Stare Miasto, tam wynajęła pierwsze małe mieszkanko. A potem przeprowadzała się ponad 20 razy! Od tej strony doskonale poznała stolicę, bo mieszkała w różnych dzielnicach. Nie wierzyła, że kiedyś doczeka się własnego gniazdka, ale jest uparta w realizacji marzeń, więc i to udało się w końcu zrealizować. Kiedy już było ją stać na kupno własnego lokum, wybrała spokojne miejsce – na Mokotowie. Jednak nie w apartamentowcu, jak robi to większość jej kolegów i koleżanek po fachu, ale w starej kamienicy „z duszą”, ukrytej w zieleni. I już nie myśli o zmianach. Jest przesądna Boi się mówić o swoim życiu prywatnym. Uważa, że wiele spraw jest tak ulotnych, iż łatwo je spłoszyć. – Szczęście nie jest stanem stałym. To są takie momenty, dotknięcia. Ja bardzo często czuję się szczęśliwa, bo jestem lekkomyślną optymistką, nie martwię się na zapas i nie mam jakichś strasznych dylematów. Powiedziałabym, że najwięcej szczęścia i radości daje mi obecność innych ludzi, ale, oczywiście, wiąże się to także ze sposobem spędzania czasu. Są więc ludzie, ale nie wyobrażam sobie życia bez czytania książek, słuchania muzyki, grania w brydża. To są takie trzy podstawowe rzeczy (MP).

aiiiiiiiiiiMój Mokotów wrzesień 2012

W Teatrze Kwadrat, w którym występuje na co dzień

I w ognistym tangu w „Tańcu z gwiazdami”

11


moje miejsce

Kino „Moskwa” Otwarte 22 lipca 1950 roku kino „Moskwa” początkowo nie przypadło do gustu partyjnym decydentom. Jego projekt, autorstwa Kazimierza Marczewskiego i Stefana Putowskiego, zbyt odbiegał od standartów obowiązującego wówczas socrealizmu. Był nowoczesny i nawiązywał do trendów zachodniej awangardy. Dlatego, mimo iż kino to miało początkowo nosić nazwę „Wieczór” (tak zadecydowali w głosowaniu czytelnicy dziennika „Wieczór Warszawy), ostatecznie zostało „Moskwą”. Dzięki temu zamknięto usta twardogłowym przeciwnikom kapitalistycznej architektury, no bo kto w latach 50. odważyłby się kwestionować sens istnienia w stolicy Polski kina noszącego tę nazwę?

FOTO obecnie 12

Kino „Moskwa” mieściło się przy ulicy Puławskiej, naprzeciw skrzyżowania z Rakowiecką. Także jego wnętrza wyróżniały się na tle innych warszawskich kin. Miało aż 1200 miejsc, dwupoziomową widownię (filmy można było oglądać albo z parteru, albo z balkonu), wyściełane fotele, marmurowe schody, świetną widoczność i akustykę. Pierwszym filmem, jaki można było obejrzeć w „Moskwie”, był radziecki dramat „Oni mają ojczyznę” w reżyserii Aleksandra Fajncymmera i Władimira Legoszina o losach dzieci przetrzymywanych w niewoli przez wrogich imperialistów. Takie były czasy. Ale po odwilży repertuar się zmienił. W latach 70. i 80. w mokotowskim kinie wyświetlano filmy, które zdobywały laury na międzynarodowych festiwalach. Wystarczy zresztą przypomnieć sobie chyba najsłynniejsze zdjęcie stanu wojennego przedstawiające wojskowy transporter na tle kina „Moskwa”, w którym grano właśnie „Czas Apokalipsy” Coppoli. Jak wspomina jego autor, Chris Niedenthal, „zbliżając się do Puławskiej, zobaczyłem nagle coś, co było kompilacją wielu symboli: kino Moskwa, Czas Apokalipsy, tytuł filmu Coppoli, wóz opancerzony i żołnierze...”. Dla „Moskwy” czas apokalipsy nadszedł w 1996 roku. O wyburzeniu kina zadecydowały względy ekonomiczne – nie mogło ono rywalizować z multipleksami i utrzymywanie go stało się nieopłacalne. Dzisiaj w jego miejscu stoi galeria Europlex i Silver Screen. Pozostały po nim jedynie rzeźby dwóch kamiennych lwów, które stały przed wejściem. Los tych rzeźb jest zresztą chyba nie mniej symboliczny niż zdjęcie Niedenthala. Nie podobały się one komunistycznym władzom, gdyż zbyt przypominały lwa z czołówki kapitalistycznej wytwórni „Metro Goldwyn Mayer”. Ich wygląd musiano więc zmienić. Kiedy wyburzano „Moskwę”, ocaliła je grupa osób walczących o zachowanie pamiątek po PRL-u. Właściciele Europlexu dali się przekonać i lwy pozostały, jednak ponownie zmieniły wygląd. Przemalowano je na... różowo (TM).

Mój Mokotów wrzesień 2012aaaaaa


oni tu mieszkali

Kazimierz Górski

Lwowiak i Warszawiak „Ty lebiego w ząbek czesany, zajmij się lepiej trampkarzami”. „Trafiło się wam to złoto jak ślepej kurze ziarno”. Czy uwierzylibyście, że zdania te pochodzą z listów od „zatroskanych” kibiców, które adresowane były do Kazimierza Górskiego? Legendarny trener był człowiekiem skromnym i miał do siebie dystans, dlatego nawet takie wątpliwe dowody uznania przechowywał jako pamiątki. Pierwszy z tych listów dostał w 1971 roku, po przegranej naszej reprezentacji z RFN 1:3. Drugi – rok później, po zdobyciu przez tę samą reprezentację złotego medalu na mistrzostwach olimpijskich w Monachium. Jak widać zawsze trudno było się u nas doczekać zarówno konstruktywnej krytyki, jak też uznania. Ale kto mógł jeszcze wtedy pomyśleć, że już za dwa lata Polska zostanie trzecią drużyną na świecie a Kazimierz Górski zostanie okrzyknięty trenerem wszechczasów? Pochodził ze Lwowa i do końca życia

aiiiiiiiiiiMój Mokotów wrzesień 2012

uważał się za lwowiaka, chociaż podkreślał zawsze swoje związki z Warszawą i nazywał samego siebie warszawiakiem z adopcji: – Nie ruszałem się z Warszawy. Mimo kłopotów mieszkaniowych i propozycji z innych klubów zostałem. Odpowiadał mi charakter „warszawiaka”. Ja jestem „lwowiak”, ale od 53 lat mieszkający w Warszawie – mówił w jednym z wywiadów. Do stolicy przyjechał w 1945 roku jako żołnierz Armii Ludowej i związał się z drużyną Legii. Był jej napastnikiem w latach 1948-1953, potem trzykrotnie trenerem. Nawet po zakończeniu kariery, już na emeryturze, często przychodził na mecze i kibicował warszawiakom. Miał na Łazienkowskiej swoje stałe miejsce w pierwszym rzędzie loży honorowej. Jak wspominał Wiktor Bołba, kustosz Muzeum Legii Warszawa, „w ostatnich latach, kiedy chorował, sam go przywoziłem na Łazienkowską. Zawsze strasznie przeżywał mecze. Utożsamiał się z Legią. Mówił „my wygraliśmy”, „my przegraliśmy”, „my gramy”. Kiedy nie

mógł przyjść na mecz, dzwonił do mnie, ale dopiero po konferencji prasowej. Pytał, panie kolego albo panie Wiciu, co tam mówili trenerzy? Cały czas żył piłką, ustawiał zespół nawet wtedy, kiedy nie był już trenerem. Wiele można było się od niego nauczyć”. Trenował zresztą nie tylko Legię, ale też dwa inne stołeczne zespoły – Marymont i Gwardię. Przez 33 lata, aż do śmierci, mieszkał przy Madalińskiego 49/51. Skromne mieszkanko w bloku dostał od Edwarda Gierka za legendarny remis na Wembley. Nie był jednak nigdy pupilkiem władz – ani tych z poprzedniej epoki, ani tych po 1989 roku. Owszem – wielokrotnie odznaczano go najróżniejszymi nagrodami, medalami i dyplomami, ale nie przekładało się to na bardziej wymierne uznanie. Musiał żyć skromnie, na piłce i swojej legendzie nigdy się nie dorobił. Dostawał niecały 1000 zł emerytury. Kiedy w 1996 roku dostał krwotoku, brakowało mu środków na opłacenie pobytu w sanatorium i na leczenie. Dopiero gdy znalazł się w tak krytycznej sytuacji, pomógł mu finansowo PZPN. W wywiadach powtarzał, że jeśli czegoś w życiu żałuje, to tego, że za szybko zrezygnował z pracy z reprezentacją. W 1976 roku, dwa lata po swoim największym sukcesie, odszedł ze stanowiska selekcjonera. I chociaż w Grecji odnosił ogromne sukcesy (z Panathinaikosem i Olimpiakosem cztery razy zdobywał mistrzostwo kraju), to tęsknił za Polską. O Warszawie i Mokotowie mówił w jednym z wywiadów: „To jest miejsce gdzie zawsze wracałem i wracam z każdego wyjazdu, gdzie mam mieszkanie, dzieci, wnuki, a także letni dom w Zalesiu. Zjechałem i zwiedziłem cały świat, ale tak zdrowo moje serce nie biło i nie bije nigdzie indziej. No, może tylko we Lwowie...” (TM)

13


powrót do szkoły

JAK ZMOTYWOWAĆ

Każdy wie, jak ciężko wraca się do pracy po urlopie, a po wakacjach – do szkoły. Zwłaszcza we wrześniu trudno wykrzesać z siebie entuzjazm, kiedy wspominamy jeszcze wakacyjne ciepłe dni słodkiego lenistwa. Oto kilka porad, jak pomóc dziecku w powrocie do szkolnej ławki i jak zmotywować je do nauki.

ich późniejszą postawę wobec pracy w życiu dorosłym. Najważniejsze to uświadomić sobie, że motywacja do nauki nie jest niezmienną cechą charakteru. Może ona ulegać osłabieniu lub wzmocnieniu w zależności od zainteresowań danej osoby, od jakości nauczania i od pomocy, jakiej udzielamy dzieciom my, rodzice.

Czy motywacji można się nauczyć? Otóż tak! I możemy pomóc wyrobić ją naszym dzieciom, o ile tylko nie pogodzimy się ze stwierdzeniem, że nasza pociecha jest co prawda zdolna, ale leniwa. Takie postawienie sprawy nikomu nie służy, zwalnia tylko nas i dzieci od odpowiedzialności za wyniki w szkole. Może się przełożyć także na

Brak motywacji? Ustal przyczyny Przyczyn spadku motywacji może być wiele. Często wiąże się on z niską samooceną i brakiem wiary we własne siły, a co za tym idzie – ze strachem przed niepowodzeniem i negatywną oceną otoczenia (nauczycieli, innych uczniów, rodziców). Równie często dziecko zniechęca się do nauki, kiedy

14

mimo wysiłków nie widzi efektów swojej ciężkiej pracy. A przecież wcale nie oznacza to, że jest ono mniej zdolne od rówieśników – zazwyczaj winni są nauczyciele lub rodzice i ich zbyt wysokie oczekiwania, które każdego potrafią skutecznie zniechęcić do pracy. Umysł zestresowanego i przemęczonego dziecka, obarczony zbyt dużą dawką informacji do przerobienia, nie jest w stanie efektywnie pracować. Po przekroczeniu pewnego progu czas potrzebny na opanowanie materiału nie przekłada się już na wyniki. Wtedy pojawia się zniechęcenie: „przecież całymi dniami się uczyłem!”. Nie oznacza to jednak, że nie powinniśmy dziecka motywować! Trzeba w tym jednak zachować umiar i kierować się zasadą złotego środka. Grunt to systematyczność, gdyż kolejnym wrogiem skutecznej motywacji jest chaotyczność, niezorganizowanie, niecierpliwość i brak konsekwencji. Jednak problem może leżeć również po stronie nauczyciela – jeśli jest niesympatyczny, niesprawiedliwy lub nudny, trudno zmotywować się do pracy w jego obecności. Nie na wszystkie przyczyny spadku motywacji mamy wpływ. Ważne jednak, żeby uświadomić sobie, gdzie leży źródło niepowodzeń dziecka – dopiero wtedy można mu skutecznie pomóc. Jednego nie wolno robić na pewno – przypisywać popełnianych błędów brakowi zdolności dziecka. To zniweczy cały jego wysiłek i dodatkowo pogłębi jego problem. Zastanów się jak zmotywować Nie ma jednego prostego przepisu na zachęcenie dziecka do nauki. W końcu każdy z nas ma inne zainteresowania, inne umiejętności i cele. Niektórzy lubią uczyć się lub pracować, gdyż sprawia im to przyjemność (tak zwana motywacja wewnętrzna), inni uczą się dlatego, że liczą na jakąś korzyść, jeszcze inni z poczucia obowiązku, ze względu na pragmatyzm lub pod wpływem przy-

Mój Mokotów wrzesień 2012aaaaaa


powrót do szkoły

DZIECKO DO NAUKI? musu. Nie polecamy przekupywania własnych dzieci ani zmuszania ich do nauki na siłę. Lepiej skupić się na rozbudzaniu w nich motywacji wewnętrznej – ciekawości świata, chęci zdobywania wiedzy, czerpania przyjemności z nauki, ambicji, umiejętności radzenia sobie z przeciwnościami i niepowodzeniami, systematyczności, otwartości, podejmowania wyzwań. To oczywiście o wiele trudniejsze niż obiecanie dziecku nowego roweru albo komputera w zamian za piątki na świadectwie, ale tylko w ten sposób jesteśmy w stanie naprawdę pomóc mu radzić sobie nie tylko w szkole, ale i w dorosłym życiu. Nie idźmy więc na skróty! Rozmawiajmy z nim, poznajmy jego zainteresowania, zachęcajmy do nauki. Jak już wspomnieliśmy, nie istnieje niestety uniwersalna metoda rozbudzania motywacji do nauki. Warto jednak pamiętać o kilku podstawowych zasadach: – Uświadamiajmy dziecku zależność między nauką a jakością życia. Nie chodzi tu tylko o stwierdzenia typu: „ucz się, to będziesz więcej zarabiać”. Przecież wykształcenie poszerza horyzonty, pozwala poznać ciekawych ludzi, zapewnia wyższy status społeczny i poczucie większego bezpieczeństwa w życiu. – Niestety jeśli w domu nie czyta się książek i gazet, nie ogląda programów publicystycznych, nie wychodzi do kina lub teatru to trudno oczekiwać, żeby dziecko zainteresowało się kulturą, nauką i światem samo z siebie. Dawajmy mu dobry przykład. Samo okazanie zainteresowania może zdziałać cuda. – Chwalmy dziecko za jego osiągnięcia. Akceptacja otoczenia to bardzo silny czynnik motywujący! – Jedni są lepsi z polskiego, inni z matematyki. To normalne, każdy z nas ma pewne naturalne predyspozycje, które należy pielęgnować. Nie wybierajmy więc za nasze dziecko przyszłości, nie zmuszajmy go do interesowania się tym, czym my sami się interesujemy.

aiiiiiiiiiiMój Mokotów wrzesień 2012

– Nie wypowiadajmy się negatywnie o szkole i nauczycielach, nie wzbudzajmy w dziecku przekonania, że w szkole i tak niczego się nie nauczy. – Z drugiej strony nie przywiązujmy zbyt dużej wagi do ocen, one nie świadczą o człowieku. – Pomagajmy dziecku w nauce, ale nie wyręczajmy go we wszystkim. – Nie stawiajmy przed dzieckiem wymagań, którym nie jest w stanie sprostać (niekiedy zbyt ambitni rodzice wyprzedzają program szkolny zbyt obciążając dziecko). Wszystko w swoim czasie. – Nie krytykuj dziecka za niepowodzenia, pokazuj mu, że na błędach należy się uczyć i wyciągać z nich wnioski.

– Staraj się pokazywać dziecku, jak nauka przekłada się na życie codzienne, a w przypadku literatury i historii odnoś zdobytą przez niego wiedzę do współczesności, do waszego otoczenia, do tego, co dziecku bliskie. Gdyby nie matematyka, nie byłoby komputerów, gdyby nie fizyka, nie działałyby urządzenia GPS, gdyby nie chemia (i tak dalej)... (TM) I dzieciom, i rodzicom życzymy jak najwięcej szkolnych sukcesów.

15


powrót do szkoły elementem funkcjonowania w społeczeństwie jest umiejętność kontrolowania tych stanów emocjonalnych, wyrażania ich i reagowania na nie w kulturalny sposób. Pamiętajmy oczywiście o tym, żeby nie unikać rozmów o szkole i nie wypowiadać się o niej lekceważąco. Nie sprawimy przez to, że problem zniknie, a dziecko przestanie się obawiać perspektywy spotkania z nauczycielami i kolegami. Osiągniemy za to niezamierzony efekt – wyrobimy w nim przekonanie, że nie warto się uczyć!

Pierwsze dni w szkole

Jak oszczędzić stresu dziecku i sobie? Skończyły się wakacje i zaczęła się szkoła. Pierwszy września bywa trudnym i stresującym dniem nie tylko dla uczniów, ale i dla rodziców. Dotyczy to zwłaszcza tych z nas, których pociechy trzy tygodnie temu po raz pierwszy przekroczyły szkolny próg. Jak sprawić, żeby pierwsze dni w zupełnie nowym dla dziecka otoczeniu nie były dla niego traumą? Wiele oczywiście zależy od szkoły – od nauczycieli i innych dzieci, ale kluczowe jest tak naprawdę postępowanie nas – rodziców. To naszym zadaniem jest sprawić, żeby dziecko nie bało się szkoły, chciało do niej chodzić i czuło się w niej swobodnie. Pierwszego września wypuszczamy je spod opiekuńczych skrzydeł nie tylko po to, by uczyło się języków i matematyki, ale również samodzielności. Musimy jednak pamiętać, że nasze zachowanie, słowa i gesty mogą mu albo pomóc zaadaptować się do nowych warunków, albo znacznie to utrudnić! Jest to o tyle ważne, że pierwsze szkolne doświadczenia mają ogromny wpływ na stosunek dziecka do szkoły w późniejszych latach nauki. Jeśli uzna ją za przyjazne i ciekawe miejsce, w którym poczuje się szczęśliwe i spełnione, o wiele łatwiej będzie mu pokonywać kolejne szczeble edukacji. Dlatego w tych dniach powinniśmy poświęcić mu jeszcze więcej uwagi niż zazwyczaj i ułatwić mu przygotowanie się do nowych wyzwań. Przygotowania te warto zacząć dużo wcześniej od czytania, czytania i jeszcze raz czytania. W dzisiejszym świecie dobrą książkę coraz częściej zastępuje niestety spędzanie czasu przed telewizorem i komputerem. W przypadku dzieci takie zaniedbania mają ogromny

16

wpływ na ich późniejszą edukację. Czytanie nie tylko rozwija bowiem wyobraźnię, ale także ciekawość, spostrzegawczość, umiejętność koncentracji i analizy, czyli te cechy, które przydają się nie tylko w szkolnej ławce, ale i w całym późniejszym życiu. Poza tym warto odpowiednio wcześnie zacząć wdrażać dziecko w domowe obowiązki. Nie musi to być oczywiście koszenie trawnika lub zmywanie naczyń! Chodzi bowiem nie tyle o wymierną pomoc, ile o wyrobienie w dziecku obowiązkowości, systematyczności i samodzielności. Szkoła to miejsce, w którym nasze dziecko prawdopodobnie po raz pierwszy w życiu znajdzie się w większej grupie rówieśników. Już samo to, pomijając szkolne obowiązki i zmianę miejsca, może być dla niego stresujące. Dlatego warto jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego nauczyć dziecko umiejętności nawiązywania kontaktu z innymi dziećmi i funkcjonowania w grupie. W tym przypadku najlepiej sprawdza się rozmowa na temat właściwego postępowania w typowych sytuacjach, w których znajdzie się jako uczeń i kolega. Zadawajcie dziecku pytania, co zrobiłoby, gdyby na przykład musiało opuścić salę w czasie lekcji lub jak ma reagować na takie lub inne zachowania kolegów i koleżanek, i podpowiadajcie właściwe reakcje. W ten sposób wyrobicie w nim nawyki, które pomogą mu zaadaptować się do szkolnej rzeczywistości. Poczuje się w niej pewniej, a czas spędzony w klasie i na korytarzu będzie dla niego mniej stresujący.

Na koniec warto pamiętać o bardziej praktycznych sposobach na ułatwienie dziecku odnalezienia się w szkolnej rzeczywistości. Pozwól mu samemu wybrać plecak, przybory szkolne i gadżety, które lubi i które będzie ze sobą zabierać. Nikt z dorosłych nie jest ekspertem od dziecięcej mody – twoja pociecha sama najlepiej wie (lub wkrótce się dowie), co jest obecnie w modzie, a co wśród rówieśników uznaje się za obciachowe. W tak młodym wieku wyróżnianie się na tle grupy nie jest jeszcze atutem – wręcz przeciwnie, może ono znacznie utrudnić dziecku nawiązanie kontaktu z innymi. Nie miejcie więc wyrzutów, że takie wspólne zakupy to rozpieszczanie waszej pociechy. Mają one czysto praktyczny wymiar – pozwalają dziecku poczuć się wśród innych rówieśników bardziej swobodnie i pewnie. Jeśli tylko czas wam na to pozwoli, starajcie się brać udział w życiu szkoły. Angażujcie się w przygotowywanie wycieczek, przedstawień itd. Dzięki temu nie tylko poznacie innych rodziców, nauczycieli i wychowawczynię, ale też sprawicie, że dziecko poczuje się bardziej komfortowo, wiedząc, że interesujecie się jego sprawami i trzymacie rękę na pulsie. I ostatnie rada: widok waszego dziecka oddalającego się w stronę szkoły z tornistrem na plecach zapewne wywoła w was silne emocje, a może nawet wyciśnie kilka łez. Macie oczywiście prawo do tych emocji, to w końcu ważny dzień także dla was. Starajcie się ich jednak nie okazywać, gdyż dziecko doskonale wyczuwa, kiedy jesteście zaniepokojeni lub smutni i zamiast pewnym krokiem zmierzać w stronę klasy, zacznie się jeszcze bardziej stresować. Mamy nadzieję, że tych kilka rad pomoże wam i waszemu dziecku przekonać się, że szkolne lata to nie tylko stres, klasówki i prace domowe, ale przede wszystkim najlepszy czas w życiu. Powodzenia! (TM)

Rozmawiajcie też z dzieckiem o jego uczuciach i emocjach. Nazywajcie je. Niech nauczy się właściwie rozpoznawać w sobie i innych niepokój, gniew, życzliwość, strach, sympatię itd. Niezwykle istotnym

Mój Mokotów wrzesień 2012aaaaaa


zdrowie nym stwierdzenie, że każdy z nas, prowadząc codzienną aktywność, jest narażony na kontakty z wirusem – choćby podczas wizyt w hipermarkecie, podróży komunikacją miejską lub wizyty u fryzjera.

dr Rafał Uniczko

Uprzedź grypę

Zaszczep się już teraz! Sezon jesiennych zachorowań na grypę zbliża się wielkimi krokami. W Centrum Medycznym MEDRUN rozpoczyna się zatem akcja profilaktycznych szczepień przeciwko grypie. Szczepienia zalecane są wszystkim: dzieciom, osobom dorosłym i starszym. Istotny jest czas podania szczepionki, czyli przed sezonem wzmożonych zachorowań. Pozwoli nam to uniknąć grypy, a w przypadku zachorowania objawy są znacznie łagodniejsze. Szczepionka minimalizuje ryzyko wystąpienia groźnych dla zdrowia, a nawet życia powikłań – mówi doktor Rafał Uniczko z Centrum Medycznego MEDRUN w Warszawie. Co należy wiedzieć o grypie? • Grypa jest wywoływana przez kilka różnych szczepów wirusa, które ulegają mutacjom każdego roku. Stąd też specjaliści zalecają coroczne szczepienia chroniące przed zjadliwością wirusa. Największe ryzyko zachorowania na grypę występuje podczas zimnych miesięcy – od października do marca. • Grypa jest chorobą potrafiącą się szybko rozprzestrzeniać. W przypadku osób dorosłych i dzieci, które nie zostały zaszczepione jesienią, nadal jest uzasadnione szczepienie w okresie wiosennym, ponieważ do tego czasu

aiiiiiiiiiiMój Mokotów wrzesień 2012

istnieje ryzyko zachorowania na grypę. • Po podaniu szczepionki układ odpornościowy wytwarza własną ochronę przed chorobą – tzn. przeciwciała. • Żaden ze składników szczepionki nie wywołuje grypy. • Szczepionka pomaga chronić szczególnie osoby dorosłe i dzieci narażone na powikłania pogrypowe.

Kto powinien się zaszczepić? Wśród osób, które zdecydowanie powinny poddać się szczepieniu, są ludzie szczególnie wrażliwi na powikłania grypy – dzieci i osoby, które ukończyły 50. rok życia. Do grup zwiększonego ryzyka należą także osoby leczące się z powodu chorób przewlekłych i schorzeń układu oddechowego. Jednak na tym lista się nie kończy, gdyż diabetycy, osoby ze schorzeniami serca i układu krążenia czy osoby mające kłopoty z nerkami również powinny poddać się szczepieniu przeciwko grypie. Przeciwko grypie powinny się szczepić również kobiety, które planują ciążę. Bardzo ważne są także wskazania epidemiologiczne. Dotyczy to osób, które stykają się na co dzień z wieloma ludźmi – jak na przykład: pracownicy służby zdrowia, szkolnictwa czy transportu publicznego. Wydaje się jednak słusz-

Kiedy należy się szczepić? Zalecam szczepienie przed sezonem grypowym, czyli końcem sierpniapoczątkiem września. Proszę pamiętać, że od zaszczepienia do nabrania odporności muszą minąć co najmniej dwa tygodnie. Potrzebujemy zatem kilkunastu dni, by nasz organizm skutecznie odpierał ataki wirusa. Z drugiej strony proszę wziąć pod uwagę, że warto się zaszczepić nawet, gdy sezon już trwa. W polskim klimacie na grypę choruje się niemal cały rok, natomiast szczyt zachorowań na grypę i schorzenia grypopochodne przypada na okres między styczniem a marcem. Jakie są powikłania po grypie? Najczęściej występujące powikłania to choroby układu oddechowego, zapalenie ucha środkowego, zapalenie zatok. Na tym jednak nie kończy się lista zagrożeń, gdyż do bardziej niebezpiecznych, należą m.in.: zapalenie mięśnia sercowego i osierdzia. Zdarzają się także ciężkie powikłania neurologiczne, na przykład zapalenie opon mózgowordzeniowych. Ostrzejszy przebieg mogą przybrać choroby, na które pacjent cierpi od dłuższego czasu, takie jak astma oskrzelowa, cukrzyca, niewydolność krążenia i choroba niedokrwienna mięśnia sercowego. Uprzedź grypę – zaszczep się we wrześniu! Osoby zainteresowane szczepieniem przeciwko grypie zapraszamy do kontaktu telefonicznego: 801–462–988 lub bezpośrednio w Centrum Medycznym MEDRUN w Warszawie przy al. Niepodległości 107/109. Osoby powyżej 65. roku życia szczepione są za darmo.

17


zdrowie

Chroń dziecko przed alergią! Alergie to coraz częstsze schorzenia dotykające nasze pociechy. Jak rozpoznać alergię u dziecka? Jak szybko i skutecznie nauczyć się żyć z małym alergikiem? O trudnym aspekcie dzieciństwa wielu małych Pacjentów mówi alergolog dziecięcy dr Jarosław Górnicki z Centrum Medycznego Medrun w Warszawie. Alergia to nadmierna reakcja organizmu na określone składniki pożywienia bądź substancje unoszące się w powietrzu, jak kurz, pyłki roślin, sierść psa lub kota itd. Prawdopodobieństwo występowania alergii zwiększa się znacznie, nawet do 70%, gdy podobne skłonności przejawiało jedno albo oboje rodziców. Dlaczego alergie zdarzają się u małych dzieci? Alergia wśród niemowląt oraz nieco starszych dzieci – do 5. roku życia – to problem, który w ostatnich latach dotyczy coraz większej liczby małych Polaków. Najczęściej spotykamy się z alergiami pokarmowymi oraz atopowym zapaleniem skóry, które zapoczątkowują tzw. „marsz alergiczny”, czyli rozwój schorzeń alergicznych wraz z wiekiem dziecka – tłumaczy alergolog dziecięcy Jarosław Górnicki z Centrum Medycznego Medrun w Warszawie. Warto pamiętać, że alergeny to szeroka gama substancji – alergię wywołują bowiem tzw. alergeny powietrznopochodne, czyli pyłki roślin/drzew, traw, zbóż i chwastów, pleśnie oraz roztocza kurzu domowego czy sierści i alergeny pokarmowe. Bardzo ważne jest to, by mama, bo to ona najczęściej zauważa jako pierwsza problemy, jak najszybciej zgłosiła się z pociechą do lekarza! Jest to niezmiernie istotne, by jak najwcześniej zidentyfikować alergen, na który jest uczulony maluch. Tylko odpowiednie zdiagnozowanie pozwoli na mądre postępowanie – takie, które pomoże

18

zmniejszyć narażenie na alergen, a co za tym idzie objawy choroby. Mówimy o alergii wówczas, gdy dziecko reaguje na pokarm lub np. obecność zwierzaka zmianami skórnymi, kaszlem, katarem, wymiotami, biegunką czy bólami brzuszka. Takie objawy mogą wywołać inne choroby, dlatego ważna jest porada specjalisty, pediatry czy alergologa – mówi alergolog dziecięcy Jarosław Górnicki. Gdy nasze dziecko uczulone jest na jedzenie… Silnie alergizującymi produktami spożywczymi mogą być: mleko krowie wraz z jego przetworami, ryby, orzeszki, jaja oraz mięso wołowe. Zdarza się, że

dzieci nie tolerują też mleka koziego i jego przetwor��w oraz zbóż glutenowych, czyli pszenicy, żyta, jęczmienia i owsa. Alergie wywołują także miód, owoce cytrusowe, banany oraz truskawki. Mówi dr Górnicki: pokarm, który powoduje alergię, należy eliminować z diety. Posiłki mleczne należy zastąpić preparatami mlekozastępczymi – lub z mniejszą zawartością białka, tzw. hipoalergiczne, w skrócie HA. Podobnie jest, choć znacznie rzadziej, z nietolerancją na zboża glutenowe – też należy je zastąpić, oczywiście pod kontrolą lekarza. Należy też zadbać o to, by jadłospis dziecka był urozmaicony i pełnowartościowy. W przypadku schorzeń alergicznych, zwłaszcza atopowego zapalenia skóry, należy ograniczyć

Mój Mokotów wrzesień 2012aaaaaa


zdrowie

Najczęstsze alergeny Ziarna pyłku Białka zawarte w pyłkach roślin mogą powodować kichanie, wodnisty katar oraz uczucie zatkanego nosa. Może także występować pieczenie oczu, łzawienie, kaszel, świszczący oddech i duszność. Roztocza Roztocza to pasożyty obecne w każdym domu. Najczęściej uczulenie na nie ujawnia się rano, po wstaniu z łóżka (właśnie w naszych łóżkach jest ich najwięcej). Objawy: kichanie, wodnisty katar, łzawienie z oczu. Mogą być także przyczyną astmy oskrzelowej.

w diecie pokarmy, które zauważyliśmy, że szkodzą. Najczęściej są to słodycze, czekolada, kakao. Niebezpieczna sierść, kurz i roztocza… Jeżeli dziecko ma alergię na zwierzęcą sierść, to oczywiście nie należy kupować zwierzaka do domu. Jeśli zwierzę już jest, a nie mamy możliwości oddania czworonożnego pupila komuś z rodziny pod opiekę, to trzeba liczyć się z koniecznością stałego przyjmowania leków. Innym alergenem jest kurz i roztocza. Te ostatnie to mikroskopijne pajęczaki, z którymi trudno walczyć, co nie oznacza, że nie można ograniczyć narażenia na nie! Należy pamiętać o tym, by w pokoju dziecka nie było ciężkich dywanów, zasłon oraz tapicerowanych mebli. Istotne jest wietrzenie pomieszczenia oraz częste pranie pościeli w temperaturze powyżej 60 st. C. W mieszkaniu powinno być raczej chłodno i sucho, ponieważ wilgoć powyżej 60% i ciepło sprzyjają rozmnażaniu się roztoczy. Astma o podłożu alergicznym Astma u dzieci najczęściej jest chorobą zaczynającą się od częstych i przewlekłych zapaleń oskrzeli. U jej podłoża leży zapalenie alergiczne. Bardzo często za taki stan rzeczy odpowiedzialne są roztocza oraz sierść zwierząt domowych. Uważa się, że dziecko, u którego w ciągu roku

aiiiiiiiiiiMój Mokotów wrzesień 2012

wystąpiły przynajmniej trzy epizody związane z chorobą oskrzeli, miało świszczący oddech, a dodatkowo jest obciążone wywiadem alergii w rodzinie, może wymagać przewlekłego leczenia przeciwastmatycznego – mówi dr Górnicki z Medrun w Warszawie. Astma obecnie dotyczy coraz większej populacji ludzi, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Żyjemy w bardzo zanieczyszczonym środowisku, wszyscy jesteśmy narażeni na jego oddziaływanie na nasze organizmy, spożywamy coraz bardziej przetworzoną żywność – również dzieci, które ze względu na niedojrzałość układu immunologicznego są szczególnie podatne na wszelkiego rodzaju kurze, pyły, spaliny. Współczesne leki pozwalają zwykle opanować alergię i umożliwiają choremu osiąganie tego wszystkiego, co mogą rówieśnicy nie cierpiący na tę przypadłość. Dotyczy to jednak tylko chorych nie narażonych na dym tytoniowy, który bardzo szkodzi alergikom. W Centrum Medycznym Medrun przy al. Niepodległości 107/109 w Warszawie dbamy o prawidłowy rozwój naszych najmłodszych Pacjentów, zapewniając im kompleksową opiekę medyczną w zakresie: konsultacji specjalistycznych, diagnostyki (w tym diagnostyki obrazowej) oraz badań analitycznych. Posiadamy szerokie zaplecze specjalistów dziecięcych, których doświadczenie stanowi gwarancję bezpieczeństwa dzieci. Oferta pediatryczna obejmuje również szczepienia ochronne i bilanse zdrowia.

Mleko i jego przetwory Białka obecne w mleku są częstą przyczyną alergii, zwłaszcza w przypadku niemowląt i dzieci. Objawia się ona nudnościami, wymiotami, biegunką, a także zmianami skórnymi lub obrzękiem wokół ust. Może wystąpić kaszel i duszność. Truskawki W przypadku alergii na owoce (truskawki, banany, jabłka lub cytrusy) do reakcji alergicznej może dojść także po spożyciu zawierających te owoce soków, jogurtów, dżemów lub ciastek. Alergia na truskawki najczęściej objawia się wysypką na ciele lub biegunką. Orzeszki arachidowe Zawierają białka, które są jednymi z najsilniejszych alergenów. Mogą one doprowadzić nawet do wstrząsu anafilaktycznego. Reakcja alergiczna może wystąpić po spożyciu nawet małej ilości orzechów. Objawy: pokrzywka, biegunka, wymioty oraz napad astmy. Owoce morza Są częstą przyczyną alergii pokarmowej. Uczulenie objawia się swędzeniem, pokrzywką lub zaburzeniami przewodu pokarmowego, obrzękiem warg, języka, twarzy, świądem podniebienia i gardła, kaszlem. Detergenty i konserwanty Zawarte są w kosmetykach i środkach czystości. Mogą wywoływać zapalenie skóry, które objawia się świądem, pęcherzami oraz obrzękiem i zaczerwienieniem skóry. Spożywanie żywności z dużą ilością konserwantów może powodować alergie pokarmowe! Jad owadów W jadzie znajduje się wiele substancji alergicznych (np. histamina). Objawy: obrzęk i wysięk w miejscu użądlenia. Jad może też wywołać wstrząs anafilaktyczny, któremu towarzyszy spadek ciśnienia, zapaść i utrata przytomności. Najbardziej niebezpieczne jest użądlenie w język, które może doprowadzić do obrzęku w drogach oddechowych i uduszenia.

19


§

nasi eksperci Rozwód elegancki

Michał Rączkowski

Luka Szaranowicz

Michał Kwieciński

Rozwód

czyli jak przejść przez trudne chwile obraną przez siebie drogą Coraz częściej na łamach kolorowej prasy i nie tylko pojawiają się relacje z rozpraw rozwodowych sławnych czy też popularnych ludzi. Na szpaltach opisywane są historie zdrady, powody rozstania oraz szczegóły dotyczące dzieci „bohaterów” rozwodowej epopei. Skoro powstają takie artykuły, to musi być na nie zapotrzebowanie, choć mając do czynienia w praktyce z tym zagadnieniem, pragnę zapewnić wszystkich ciekawskich, że w rozwodzie małżonków nie ma nic godnego uwagi postronnego obserwatora. Przede wszystkim spotkanie na sali rozwodowej stanowi kres małżeństwa, które kiedyś, choćby nawet przez chwilę, było inicjatywą dwóch szczęśliwych osób. Obserwując reakcje stron w toku sprawy, często widzę, że nawet gdy rozwód jest konieczny, to samo uczucie porażki w realizacji życiowych planów nie pozostaje bez echa. Rozwód to przykre doświadczenie dotykające osobistych, często intymnych spraw ludzkich. Nie przez przypadek jest to jedno z niewielu postępowań cywilnych, w których z urzędu wyłączona jest jawność

20

postępowania. Dlatego dziwię się tym, których ciekawią przyczyny rozkładu pożycia małżeńskiego, bez względu na to, czy rozwód dotyczy sąsiadów z parteru, czy „znajomej” pary telewizyjnych celebrytów. W obu przypadkach przed zainteresowanymi stają trudne pytania, ciężkie wybory, ale jeżeli nie ma wyjścia i trzeba się rozwieść, to warto wiedzieć jak to sensownie zrobić.

Tak w branży adwokaci określają postępowanie, w którym sąd nie orzeka o winie małżonków. Zatem sprawa jest prosta. Pozew napisany enigmatycznie. Jedna rozprawa. Małżonkowie trzymają się przygotowanych formułek. Scenariusz idealny, ale czy na pewno? Przede wszystkim jest to wariant dla ludzi, którzy są zdeterminowani, aby nie prać swoich małżeńskich brudów przed obliczem obcych sobie ludzi. Co najmniej w połowie rozwodów, w których nie orzeka się o winie, któryś z małżonków ją ponosi. Zatem jeżeli chcemy rozwieść się elegancko, nie wspominamy sądowi o niczym, co mogłoby stanowić przyczynek do badania, czy faktycznie nikt nie zawinił. Zalecam nie czynić żadnych niedomówień bądź sugestii, bo perfekcyjny scenariusz szybkiego i eleganckiego rozwodu po premierze w sali rozpraw może okazać się spektakularną klapą. Należy też pamiętać, że cała procedura przejdzie sprawnie tylko wtedy, gdy ustalimy ze sobą wszystkie elementy istotne, a więc również – w przypadku posiadania potomstwa – wysokość alimentów oraz sposób wykonywania przez rodziców władzy rodzicielskiej. Tę ostatnią kwestię, po reformie przepisów, ustala się na piśmie

Mój Mokotów wrzesień 2012aaaaaa


nasi eksperci Dogrywka

w odrębnym dokumencie zwanym planem wychowawczym. Przy zachowaniu tej formuły mamy pewność, że sąd pozostawi władzę rodzicielską obojgu rodzicom. Pozostaje już tylko powołać świadka na okoliczność sytuacji małoletnich dzieci stron i gotowe. Odrobina teatralności, przy zachowaniu powagi należnej świątyni sprawiedliwości i mamy rozwód na pierwszym terminie.

Wojna Rozwód z orzeczeniem winy to wojna, którą można prowadzić z dwóch powodów. Po pierwsze wtedy, gdy naszym celem jest dowiedzenie, kto ponosi moralną odpowiedzialność za rozkład pożycia. Niewątpliwie ustalenie przez sąd, kto zawinił, może stanowić dla wygranego satysfakcję, ale jak to z wojną bywa, należy uzbroić się w cierpliwość i liczyć się z kosztami. Aktualnie w Warszawie rozprawy w postępowaniach rozwodowych odbywają się raz na pół

aiiiiiiiiiiMój Mokotów wrzesień 2012

roku, więc rozwód z orzeczeniem winy to perspektywa lat. Wystąpienie z żądaniem orzeczenia winy powoduje, że strona przeciwna chce wykazać również naszą winę i postępowanie dowodowe nabiera dynamiki. A więc czy jest sens żądać rozwodu z orzeczeniem winy? Odpowiedzią na to pytanie jest drugi z powodów, dla których wnosi się o orzeczenie winy. Chodzi o alimenty od winnego małżonka na rzecz niewinnego, a więc zwyczajnie o pieniądze. Procesy zmierzające do ustalenia winy charakteryzują się bezpardonowymi atakami, które niestety dla osób postronnych stanowią dość przykre przedstawienie. Co można poradzić w takiej sytuacji? Starajmy się mimo wszystko zachować rozsądek i umiar w prezentowaniu istotnych okoliczności sprawy. Często argumenty zilustrowane dziesiątką przykładów tracą na swojej wymowności. Ważnym jest również, aby nie dać ponieść się emocjom przed sądem. Sędzia, rozwodząc przez lata setki ludzi, jest w stanie doskonale rozróżnić, kto mówi prawdę, a kto kręci, więc zachowując się spokojnie i zabierając głos rzeczowo, w przewidzianym dla nas momencie, zyskamy sympatię składu orzekającego, nawet gdy strona przeciwna będzie postępować dokładnie odwrotnie. Liczy się efekt końcowy, a nie doraźne pyskówki przy każdej nadarzającej się okazji.

Najczęściej osoby, które chcą się rozwieść, są zainteresowane aspektami finansowymi tej decyzji. Generalnie sąd rozwodowy nie zajmuje się podziałem majątku małżonków. Sąd może orzec w tej materii tylko wtedy, gdy strony wspólnie złożą zgodny wniosek, w którym określą wszystkie składniki majątku, ich wartość oraz ustalą, kto co po rozwodzie otrzyma. Jeżeli nie ma zgody co do którejkolwiek z wyżej wymienionych kwestii, to majątku nie uda się podzielić i byłych małżonków czeka dogrywka w postaci sprawy o podział majątku małżeńskiego. Jak widać sprawa rozwodowa jest dość złożoną materią i nie wiąże się wyłącznie z emocjami. Zanim podejmiemy kroki prawne, należy dokładnie przemyśleć co chcemy osiągnąć i ile czasu chcemy na to poświęcić.

Luka Szaranowicz adwokat współpracujący z kancelarią „Rączkowski & Kwieciński, Adwokaci Sp. partnerska” Prowadzi sprawy rozwodowe i postępowania związane z majątkiem małżeńskim. Świadczy również pomoc prawną osobom fizycznym oraz przedsiębiorstwom. Jako ekspert Dzień Dobry TVN, w ramach cyklu „Luka w Prawie”, co czwartek omawia problemy prawne wskazane przez widzów.

21


uroda

Przed zabiegiem (zdjęcie po lewej stronie) i po zabiegu. Efekt to nawet 5-centymetrowa redukcja tkanki tłuszczowej w obrębie talii już po jednym, godzinnym zabiegu. Bez ćwiczeń i morderczych diet. Klinika La Perla zdążyła już przyzwyczaić swoje klientki do tego, że regularnie wzbogaca swoją ofertę o rewolucyjne zabiegi. Tym razem jednak proponuje urządzenie, które nie tylko jest absolutną światową nowością, ale pozwala też „zgubić” aż 5 centymetrów w talii już po jednym zabiegu. Czy zauważyłaś boczki lub wylewające się ciało znad paska spodni? Przy napiętym harmonogramie dnia ciężko jest znaleźć czas na ćwiczenia fizyczne. Niezależnie od tego, czy ćwiczysz trochę, dużo, czy wcale, chcesz wyglądać jak najlepiej. Czasem dieta i ćwiczenia fizyczne nie wystarczają, by osiągnąć wymarzoną sylwetkę. Gdy wydaje się, że nie możesz pozbyć się ostatnich centymetrów tkanki tłuszczowej, zabieg Liposonix może Ci pomóc stracić nawet jeden rozmiar w talii bez konieczności stosowania diety i ćwiczeń. Zabieg Liposonix to wygodna, skuteczna niechirurgiczna procedura redukcji tkanki tłuszczowej, podczas której usuwana jest docelowa tkanka tłuszczowa wokół talii. Przeprowadzana jest w ciągu tylko jednej wizyty i trwa około godziny, a jej przebieg można obserwować na monitorze dzięki ultrasonografii. Jest też bezbolesna – w jej trakcie poczujesz jedynie niewielki dyskomfort. Przy minimalnym lub zerowym okresie rekonwalescencji możesz natychmiast powrócić do aktywnego trybu życia. Ostateczne efekty zastosowania urządzenia Liposonix widoczne są po 8-12 tygodniach. Zabiegu nie trzeba powtarzać. Zabieg Liposonix wykorzystuje zaawansowaną technologię ultradźwiękową w celu trwałego zniszczenia zbędnej tkanki tłuszczowej okolic talii i brzucha. • Skupia się na opornej tkance tłuszczowej wokół talii • widoczne efekty już po jednym zabiegu • gwarantowany jeden rozmiar mniej! • indywidualnie dopasowany do określonych „problematycznych” obszarów • niechirurgiczny, prawie bez okresu rekonwalescencji • poparty ponad 10-letnim okresem badań naukowych i testów • certyfikat skuteczności FDA

V

Gwiazdy zaprzyjaźnione z La Perlą jak zawsze dopisały (od lewej: T.Arciuch, I.Trojanowska, L. Łącz, T. Jacyków, Kalina Ben Sira, M. Potocka, O. Bończyk.

Na konferencji prasowej w Pałacyku Sobańskich prezes La Perli, Kalina Ben Sira, zaprezentowała działanie Liposonixa

22

Tamara Arciuch ma idealną figurę, ale lubi wiedzieć, co w nowoczesnej kosmetologii nowego

Mój Mokotów wrzesień 2012aaaaaa


zdrowie

Vivandier Restauracja Vivandier

ul. Łowicka 37, 02 - 502 Warszawa

aiiiiiiiiiiMój Mokotów wrzesień 2012

Wykwintnosc, fantazja i pasja Tel: 22 224 54 54 Tel: 22 423 44 40 e-mail: restauracja@vivandier.pl

23


Mój Mokotów wrzesień 2012aaaaaa


Mój Mokotów 9 2012