Page 45

Nr 1 (33) Wiosna 2014

nie występuję w zespole Diamant. Trafiłam na wspaniałych ambitnych kolegów, którzy stworzyli mi doskonałe warunki współpracy. Rozumiemy się bez słów, potrafimy na gorąco budować atmosferę występu, dzięki czemu każda impreza jest na wysokim poziomie i publiczność to zauważa. Ciągle pracujemy nad nowym repertuarem, coraz lepszym brzmieniem oraz doskonalimy konferansjerkę i program artystyczny. Dzięki temu unikamy nudy i monotonii. Co ważne, nie ma u nas rywalizacji tylko solidna i stabilna współpraca. RED. – Poruszyłaś temat konferansjerki, co w tej materii masz na myśli? A.N. – Potrafię porozumiewać się trzema językami, ostatnio szlifuję kolejny. Ukończyłam też specjalny kurs dla moderatorów odnośnie prowadzenia imprez z międzynarodową publicznością. Bardzo dobrze operuję również gwarą śląską, co niejednokrotnie zrównuje mi publiczność na prowadzonych imprezach. To wszystko stanowi doskonałe przygotowanie do każdego rodzaju eventu od przyjęcia okolicznościowego do wielotysięcznej imprezy masowej. RED. – Czy w wirze pracy znajdujesz jeszcze czas na chwilę dla siebie, na jakieś hobby? A.N. – W wolnych chwilach uwielbiam gotować, to oprócz czytania kolejna moja pasja. Lubię też rowerowe wycieczki. Od dłuższego czasu interesuję się również kreowaniem wizerunku poprzez odpowiednią stylizację. Do tego należy również wizaż i tworzenie wciąż nowych kostiumów na występy. Projektuję okazyjnie ubrania. Od szkicu po wybór tkaniny. Tylko do szycia zanoszę je krawcowej. Te faktory oraz mobilizacja bliskich skłoniły mnie do założenia bloga www.opolskaszafa. blogspot.com, na którym publikuję moje hobbystyczne osiągnięcia.

MODNY ŚLUB

A.N. –Jako kobieta zdecydowanie mam w sobie i jedno i drugie (diabeł i anioł). Cechuje mnie niezaprzeczalny temperament i determinacja w działaniu. Bywam męcząca dla innych, kiedy nad czymś pracuję, bo najtrudniej jest mi samą siebie zadowolić. Odbija się to na moich bliskich. Wciąż do czegoś dążę, gdzieś gnam, stale wyznaczam sobie nowe cele. Jestem bardzo sumienną osobą. Uważam, że powinnam dać z siebie tyle, ile oczekiwałabym od innych podczas współpracy. A oczekiwania mam we wszystkim spore. RED. – Jesteś jedną z tych osób, które zdecydowały się rozwijać swoje umiejętności i pasje tutaj w kraju, nie na emigracji, a przecież znajomość języków na pewno nie jest dla Ciebie przeszkodą? Co chciałabyś przekazać swoim fanom, czy młodszym koleżankom? A.N.- Każdy człowiek jest poniekąd kowalem swojego losu i należy się tego trzymać. Dbać o własną edukację, pracować nad sobą, otaczać się osobami wartościowymi i stale się rozwijającymi, z których można czerpać inspirację. Inspiracja to jedno z ważniejszych dla mnie pojęć. Inspiracje prowadzą do rozwoju kreatywności, a tą z kolei człowiek przetwarza w różnych sferach życia. Dzięki temu człowiek ciągle się rozwija i nabiera wartości szczególnych, które trzeba tylko odpowiednio wyeksponować. O pasjach, zainteresowaniach, życiu osobistym i planach na przyszłość z Anną Namyślik rozmawiał Andrzej Marcinkowski fot. Małgorzata Rosa

RED. –Widać, że działasz na różnych płaszczyznach. Jak radzisz sobie z obowiązkami, pracą i życiem rodzinnym? W związku jesteś bardziej aniołem, czy raczej diablicą? www.modnyslub.com.pl

45

Modny Ślub nr 33  
Modny Ślub nr 33  

Pierwsze wydanie kwartalnika w roku 2014!

Advertisement