Issuu on Google+

B I E R Z E S Z

C

Z

Y

T

A

S

Z

W

I

E

S

Z

PłoŃsk | RaciĄż | Baboszewo | CzerwiŃsk | Dzierzążnia | Naruszewo | Nowe Miasto | Sochocin | Załuski NR 39 | ROK 1 | 25 LISTOPADA 2011 r. Pogoda na weekend:

Piątek 7 ° C | - 1°C

GAZETA BEZPŁATNA

e-mail: gazeta@plonskonline.pl | strona: www.plonskonline.pl

Sobota 5° C | 3° C

Niedziela 7° C | 4° C

Data: 25.11.2011 Imieniny obchodzą: Katarzyna, Erazm

Chwile radości

Data: 26.11.2011 Imieniny obchodzą: Delfina, Sylwestr

Data: 27.11.2011 Imieniny obchodzą: Waleriana, Wilgiusz

Z AG I N ION Y ! ! !

Angelo i jego marzenia

Fundacja Spełniamy Marzenia spełnia najskrytsze życzenia dzieci nieuleczalnie chorych. Tym razem wyciąga pomocną dłoń do płońszczanina, 16-letniego Angela Radzikowskiego. Marzeniem chłopca jest zostać DJ-em. W chwili obecnej prowadzi rozgłośnię radiową w szkole, do której uczęszcza. Dzięki Fundacji będzie mógł zrealizować swoje marzenie. Pani Katarzyna, która jest opiekunem Angela szykuje dla niego nielada niespodziankę. O spełnionym marzeniu chłopca poinformujemy w najbliższym czasie. Angelo choruje na mukowiscydozę, wrodzoną, genetyczną i nieuleczalną chorobę układu oddechowego. (jj)

W środę,16 listopada około godziny 15 w Januszewie gm. Młodzieszyn zaginął Szymon Smułka lat 19 Osoby mogące pomóc w jego odnalezieniu prosimy o

kontakt: 519-580-639

Za pomoc w odnalezieniu czeka nagroda

W

t y m

n u m e r z e

R

e

k

l

a

Zniknął zakaz? Na jak długo? Ulica 1 Maja jest udostępniona do ruchu także na zamkniętym do tej pory odcinku od ulicy ZWM do Towarowej. Zniknął znak: zakaz ruchu, a pojawił się znak informujący o ruchu w jednym kierunku.

W

t y m

Czytaj więcej na str. 2

n u m e r z e

Wielki powrót Tadeusza Chudzyńskiego Po długiej przerwie spowodowanej kontuzją Tadeusz Chudzyński wraca do formy. Kolejny medal zdobyty. Jak sam mówi potrzebował dopingu sponsorów i bliskich, aby zacząć znów trenować.

Czytaj więcej na str. 6 N a s t ę p n y

n u m e r

E x t r a

T y g o d n i k a

P ł o ń s k

2

g r u d n i a

m

a


R

2

W e

I

A

D

k

O

M

l

O

Ś

C

I

a

w w w. p l o n s k o n l i n e . p l m

a

Zniknął zakaz

Na jak długo

Ulica 1 Maja jest udostępniona do ruchu także na zamkniętym do tej pory odcinku od ulicy ZWM do Towarowej. Zniknął znak: zakaz ruchu, a pojawił się znak informujący o ruchu w jednym kierunku.

Podziękowanie Zespół Obsługi Placówek Oświatowych w Płońsku składa serdeczne podziękowania

Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń na Życie S. A. z siedzibą Al. Jana Pawła II 24 w Warszawie za przekazanie środków finansowych w wysokości 15 tys. zł. z funduszu prewencyjnego PZU Życie S.A na zakup i wymianę wykładziny na antypoślizgową w budynku ZOPO. Kierownik ZOPO w Płońsku

Panu

Nowa, czasowa organizacja ruchu na tym odcinku ma usprawnić komunikację w obrębie skrzyżowania ulic ZWM i Kolejowej, które z powodu modernizacji ulicy Płockiej jest ponad miarę obciążone. - Żeby ograniczyć w tym miejscu korki, zdecydowaliśmy się na czas remontu Płockiej otworzyć 1 Maja – informuje burmistrz Andrzej Pietrasik. Ruch na 1 Maja od ZWM do Róży Luksemburg będzie odbywał się w jednym kierunku. Przed wjazdem na teren osiedla na skrzyżowaniu 1 Maja

z Róży Luksemburg ustawiono znak: ustąp pierwszeństwa przejazdu.

Ulicą 1 Maja nie mogą jeździć ciężarówki powyżej 2,5 tony. (we)

Brama otwarta

Ponownie

Najpierw załatana została dziura w płocie i posadzona nowa tuja, a kilka dni później otwarto bramę wjazdową na teren MCSiR. 23 listopada otwarta została furtka oraz główna brama wjazdowa, którą można swobodnie dojechać na teren MCSiR. Z informacji uzyskanych w ratuszu wynika, że to nie urząd otworzyć bramę. Jak się dowiedzieliśmy w urzędzie, 17 listopada wpłynęło do UM postanowienie Sądu Okręgowego w Płocku

w przedmiocie oddalenia zażalenia właścicielek nieruchomości na postanowienie Sądu Rejonowego w Płońsku zobowiązujące właścicielki do otwarcia bramy. Kolejnym krokiem w tej sprawie miało być skierowanie do sądu wniosku o umocowanie miasta wykonania postanowienia o otwarciu bramy, czyli faktycznego jej otworzenia.

Tymczasem, nim sąd wydał takowe postanowienie, brama została otwarta, prawdopodobnie przez właścicielki 33 arów leżących w sąsiedztwie MCSiR. Równolegle przed Sądem rejonowym w Płońsku toczy się postępowanie o zabezpieczenie drogi koniecznej. (we)

Grzegorzowi Gołaszewskiemu wyrazy szczerego współczucia z powodu śmierci

Matki składają Burmistrz Miasta Płońska Andrzej Pietrasik oraz koleżanki i koledzy z Urzędu Miejskiego

Najpierw zaspawano dziurę w płocie…

…a później otwarto bramę wjazdową.


w w w. p l o n s k o n l i n e . p l

W

I

A

D

O

M

KRONIKA POLICYJNA 07 listopada godz. 11:50, ŻYCHOWO,  

Ze wstępnych ustaleń wynika, że na drodze asfaltowej relacji Raciąż – Unieck,51-letni mieszkaniec gm. Raciąż, kierując samochodem osobowym marki VW Jetta, na prostym odcinku drogi, w trakcie wykonywania manewru wyprzedzania motoroweru marki Keeway, którego kierującą była 58-letnia mieszkanka gm. Raciąż, zderzył się z tym motorowerem. W chwili zderzenia kierująca najprawdopodobniej wykonywała manewr skrętu w lewo. Na skutek zdarzenia obrażeń ciała doznała kierująca motorowerem. Kobietę przewieziono do szpitala w Płońsku.

07 listopada godz. 15:00, GOŁAWIN,

   Nieznany sprawca po wybiciu szyby kamieniem dostał się do budynku Szkoły Podstawowej gdzie po uszkodzeniu zamka w drzwiach prowadzących do gabinetu dyrektora, wszedł do jego wnętrza skąd skradł trzy koperty z kodami paskowymi do testów i testami na konkurs - nie przedstawiające żadnej wartości materialnej. Dyrektor szkoły wartość uszkodzeń wycenił na kwotę 800 zł.

08 listopada godz. 18:00, PŁOŃSK, ul. WIECZORKÓW

N/n sprawcy z parkingu osiedlowego skradli pojazd m-ki Toyota Yaris. Suma strat wynosi 25000 zł na szkodę mieszkanki Płońska.

08 listopada godz. 16:00,  SZEROMINEK,  ul. CICHA

 Nieznani sprawcy po uprzednim zerwaniu kłódki zabezpieczającej drzwi wejściowe do garażu weszli do wnętrza nowobudowanego domu jednorodzinnego skąd skradli przewody instalacji elektrycznej o długości 120 m i trzy wiertarki. Suma strat wynosi 1000 zł na szkodę mieszkańca Płońska.

08 listopada ZAŁUSKI,

Policjanci zatrzymali 60-letniegomeżczyznę / bez stałego miejsca zamieszkania /, który będąc w stanie nietrzeźwości (0.77 mg/l ; 0.64 mg/l) kierował rowerem.

15 listopada godz. 10:00, PŁOŃSK,  ul. SIENKIEWICZA

Nn sprawca po uprzednim obcięciu ucha skobla dostał się do wnętrza pomieszczenia piwnicznego, skąd skradł dwie wiertarki koloru czerwonego. Wartość strat pokrzywdzona mieszkanka Płońska oszacowała na kwotę 600zł.

17 listopada godz. 19:00,   ul. Św. M. KOLBE

N/n sprawcy po uprzednim przecięciu skobla zabezpieczającego drzwi wejściowe do pomieszczenia piwnicznego weszli do jego wnętrza skąd skradli dwa śpiwory w pokrowcach, namiot

w pokrowcu,10 wędek; wszystko o łącznej wartości 1200 zł na szkodę mieszkańca Płońska. Następnie w tym samym bloku sprawcy po uprzednim przecięciu skobla zabezpieczającego drzwi wejściowe od następnej piwnicy weszli do jej wnętrza i skradli wiertarki oraz skrzynki z narzędziami; wszystko o łącznej wartości 500 zł. W tym samym bloku sprawcy po uprzednim przecięciu skobla zabezpieczającego drzwi wejściowe do kolejnego pomieszczenia piwnicznego z którego skradli rower typu górski wartości 400 zł. Z następnej piwnicy sprawcy wynieśli wiertarko-wkrętarkę, dwie wiertarki, prostownik ,klucze nasadowe w walizce ,zestaw wkrętaków ,zestaw wierteł ,klucze płaskie i oczkowe różnego rodzaju wszystko o łącznej wartości 1700 zł.

Ś

C

3

I

Pomoc dla najbardziej potrzebujących

Szlachetny happening

W najbliższą sobotę 26 listopada o godzinie 13.15 na płońskim rynku odbędzie się happening promujący akcję „Szlachetna paczka” w naszym mieście. Przypomnijmy „Szlachetna paczka” to ogólnopolska akcja, do której włączają się znani politycy, sportowcy, aktorzy. W zeszłym roku paczkę zrobili piłkarze Realu Madryt z Jerzym Dudkiem na czele, a pobłogo-

sławił ją sam Benedykt XVI. Dla bardzo ubogiej rodziny z Bieszczad paczkę przygotował także Prezydent Bronisław Komorowski z żoną. W tym roku Płońsk weźmie po raz pierwszy udział w szla-

chetnym projekcie. Wraz z pracownikami Urzędu Miejskiego w Płońsku burmistrz zobowiązał się przygotować „szlachetną paczkę” dla jednej z biednych rodzin mieszkających na terenie miasta. (al)

20 listopada odz. 19:00,   NOWE MIASTO,

22-letni mieszkaniec pow. ciechanowskiego został zatrzymany podczas zakupów w sklepie spożywczym, kiedy to posłużył się podrobionym banknotem 100 zł.

20 listopada, RAŹNIEWO

Wprost w ręce policjantów, podczas interwencji na prywatnej posesji, wjechał pojazd Renault Clio, którym kierowała nietrzeźwa ( 0,80 mg/l ) 39-letnia mieszkanka. Ukrainy. Aktualnie kobieta trzeźwieje w policyjnym areszcie.

POLICJA APELUJE Z uwagi na dość często pojawiające się w ostatnim okresie włamania do piwnic na terenie naszego miasta, pragniemy uwrażliwić mieszkańców Płońska na powyższą problematykę. Zwracajmy uwagę na kręcących się po klatkach schodowych i w pobliżu domu ludzi. Zainteresujmy się nimi, zapytajmy kogo szukają, przyjrzyjmy się im, by zapamiętać wygląd. Zwracajmy uwagę na hałasy i niecodzienne odgłosy dochodzące z piwnicy, wynoszenie sprzętów przez obce osoby, którym nie towarzyszy nikt ze znanych sąsiadów. Pamiętajmy o nie wpuszczaniu do klatki schodowej nieznajomych, którzy podają się za listonoszy, inkasentów itp. Kiedy zauważysz coś podejrzanego albo niepokojącego koniecznie dzwoń pod bezpłatny numer Policji

997 lub 112.

O

R

e

k

l

a

m

a


4

W

I

A

D

O

M

O

Ś

C

I

w w w. p l o n s k o n l i n e . p l

By nie odeszli w mrok … Wspomnienie

Znów przeżywamy kolejny listopad. Częściej niż w którymkolwiek miesiącu odwiedzamy cmentarze i zamyślamy się nad mogiłami bliskich, przyjaciół, koleżanek, kolegów, sąsiadów. Zastanawiamy się nad kruchością naszego życia i znikomością ludzkich poczynań. Internet, prasa, telewizja przypominają nam, kto odszedł z tego świata w minionym roku. Znamy tych ludzi ze szklanego ekranu, bo to osoby publiczne: politycy, aktorzy, muzycy, sportowcy, literaci. Czytając o nich poczułam i ja potrzebę przypomnienia szczególnej grupy bliskich mi osób, których nie ma już wśród żywych. Może do tego przyczyniło się też tak nagłe i niespodziewane odejście Ś.P. Józefy Torbus, mojej wieloletniej Pani Dyrektor, która przyjmowała mnie do pracy w tej szkole, a potem razem z innymi nauczycielami dzieliłyśmy radości i smutki, cieszyłyśmy się z sukcesów i martwiłyśmy porażkami. Wiele Jej zawdzięczam, bo jak rzadko kto umiała w człowieku dostrzec człowieka, dowartościować, pomóc w trudnej sytuacji, doradzić przy podejmowaniu trudnych decyzji i uszanować odmienne niż Jej - własne zdanie. Łatwo domyśleć się, że moje wspomnienia chcę poświęcić właśnie tej grupie zawodowej czyli nauczycielom. Pożegnałam ich już wielu, ale są wciąż żywi w mojej pamięci. Najpierw sięgnę wspomnieniami do lat dziecinnych. Jako siódmoklasistka przeżyłam śmierć swojego wychowawcy, nauczyciela języka polskiego i Kierownika SP w Krasnem. Był nim Szczepan Rutkowski. Do dziś pamiętam Jego sylwetkę, lekcje z Nim i nagłe zasłabnięcie na jednej z nich. A potem dowiedzieliśmy się, że nasz Pan leży w szpitalu, więc pisaliśmy z własnej inicjatywy i pewnie nieudolnie do Niego list. Nie wiem, czy mu go doręczono, czy w ogóle był w stanie go przeczytać. Wkrótce całą klasą, jako że byliśmy Jego wychowankami, pojechaliśmy pod opieką naszych nauczycieli na Jego pogrzeb. Niewiele z tego pamiętam, ale mój Pan zawsze był i pozostanie dla mnie wzorem nauczyciela. To On zachęcił mnie do prowadzenia szkolnej kroniki, rozbudził pasję czytania książek i zaszczepił miłość do języka ojczystego. Kto wie, czy nie Jego przykład skłonił mnie do wybrania takiego właśnie zawodu. Bardzo boleśnie przeżyłam też śmierć mojej nauczycielki biologii i chemii z tej samej szkoły, Ś.P. Barbary Chrzanowskiej. Stało się to wiele lat później, gdy po skończonych studiach podjęłam pracę w swojej rodzinnej szkole i poczytywałam sobie to za zaszczyt, że mogę pracować z tymi, którzy mnie kiedyś uczyli. Przyjęto mnie życzliwie, po koleżeńsku, a Ś.P. Basia Chrzanowska nieraz udzielała praktycznych wskazówek, gdy jako młody nauczyciel nie potrafiłam sobie z czymś poradzić. Wnosiła w szkolne życie wiele radości, a uczniów szanowała i rozumiała. Choroba zaskoczyła Ją i choć dzielnie z nią walczyła, bo miała dla kogo żyć, została pokonana. Na Jej pogrzeb przyjechałam już z Płońska, gdzie pracowałam pierwszy rok. Gdy jadę w swoje rodzinne strony, czasem skręcam na cmentarz w Zielonej, by odwiedzić Jej grób, ale w myślach powracam do Niej o wiele częściej. A potem Płońsk stał się moim miastem i tu też poznałam ludzi, których podziwiałam, ceniłam, a których bezpowrotnie straciłam. Wkrótce po podjęciu pracy w SP nr4 przyszło mi uczestniczyć w pogrzebie Reni Prządak, nauczycielki z tej szkoły. Nie znałam Jej osobiście, ale usłyszałam o Niej tyle ciepłych i serdecz-

nych słów od Jej koleżanek, że stała mi się bliską nieznajomą. Później przeniosłam się do SP Nr 2 i w niej przeżyłam całą serię odejść Koleżanek i Kolegów. Zawsze chciałam im poświęcić choć kilka słów, krótkie wspomnienie, by o nich nie zapomniał Płońsk, miasto, którego historię tworzyli. Gdy odwiedzam ich groby i zapalam znicze, nie myślę o Nich jak o zmarłych. Widzę wtedy roześmianą twarz Andrzeja Markiewicza, naszego szkolnego wuefisty. Wszędzie wnosił radość, dobry humor, zawsze się spieszył, jakby wiedział, że czas mu ofiarowany jest krótki. Troszczył się o swoich wychowanków. Nieraz , gdy groziły im oceny niedostateczne na okres, siadał w szatni i wykorzystywał każdą wolną chwilę, by pomóc im przyswoić choć niezbędne minimum wiedzy. Staję nad mogiłą katechetki Basi Chmielewskiej i przypominam sobie, jak nas zaskoczyła Jej choroba, a wkrótce potem śmierć. Nigdy z Jej ust nie słyszało się skargi ani na uczniów, ani na zdrowie. A wszyscy wiedzieliśmy, że ma chorego męża i sama choruje na serce. Zawsze podchodziła do życia z dystansem, przyjmowała je takim, jakie jest, będąc świadomą, że sami nie jesteśmy wydłużyć go nawet o minutę. Nasze narzekania kwitowała pobłażliwym, delikatnym uśmiechem. Odeszła tak cicho i niepostrzeżenie jak żyła. Odszedł też od nas, będąc już na emeryturze, długoletni dyrektor „dwójki” Władysław Klimiuk. Był pedagogiem z urodzenia, kochał dzieci i na ich rzecz podejmował wiele inicjatyw jako dyrektor i zwykły nauczyciel. Bliska mu była idea harcer-

stwa, wiedział, że poprzez tę organizację najłatwiej wychowywać i propagować właściwe wzorce postępowania. Żył dla innych, nie dla siebie. Swój czas dzielił między rodzinę i szkołę, która zawsze pozostała mu bliska. Brakuje wśród nas wicedyrektor i polonistki Marii Kostrzewy. Łatwo dawała się ponieść emocjom i wtedy Jej oczy ciskały błyskawice, ale szybko potrafiła je opanować i po chwili rozpromieniała się serdecznym uśmiechem. Żyła sama, ale nie samotna, bo potrafiła sobie zjednywać ludzkie serca i szanować uczucia innych. Jak żywa staje mi przed oczami Basia Bartosiak, z którą dzieliłam klasopracownię i wymieniałyśmy się nieraz doświadczeniami. Gdy zachorowała, nigdy o nas nie zapomniała. Na każde święta przychodziły od Niej do szkoły kartki z życzeniami i były to życzenia szczere. Wspomniani nauczyciele odeszli w krótkich odstępach po sobie. Po ludzku myśląc za wcześnie, zwłaszcza gdy przypomnimy, że Andrzej zostawił syna, który zaledwie skończył 3 klasę, a Basia dwie c��rki, licealistki. Bardzo trudno było nam zaakceptować te odejścia i pogodzić się z nimi, a to już tyle czasu upłynęło. Stosunkowo niedawno pożegnaliśmy też Grzegorza Piotrowskiego, który pasją do sportu potrafił zarazić swoich uczniów i przez sport wychowywać. Choć we wspomnianej wcześniej SP nr 4 pracowałam tylko dwa lata, to zdążyłam się zżyć z wieloma tamtejszymi nauczycielami. Podziwiałam mądrość i dystynkcję polonistki Krysi Gajdy, która swoją wytwornością, powagą i spoko-

jem przypominała dawnych nauczycieli. Budziła respekt i szacunek sumiennością nauczycielską i efektami swojej pracy. Udało mi się namówić Ją kiedyś na wspólny wyjazd na pielgrzymkę nauczycielską do Częstochowy. Miała wiele obaw ze względu na swoje zdrowie, ale dała radę pokonać trudy i potem miło było słyszeć, że jest z niego bardzo zadowolona. Też odeszła niespodziewanie po krótkim pobycie w szpitalu, gdy rodzina właśnie oczekiwała Jej powrotu do domu. W pewnym względzie śledziłam też zmagania z chorobą Ani Wiśniewskiej, nauczycielki klas I-III. W czasie mojej zaledwie dwuletniej pracy w tej szkole nie zdążyłam bliżej Jej poznać, ale potem, w czasie choroby, nieraz z Nią rozmawiałam i widziałam ten brak zgody na wczesne umieranie, jakiś ogromny żal, że nie dane Jej będzie towarzyszyć w dojrzałym życiu córki. Dla mnie Oni wszyscy żyją, są jeszcze bardziej obecni w naszym życiu i w życiu swoich rodzin. Jeszcze jedną osobę muszę wspomnieć. To ksiądz Romuald Jaworski. Dla mnie był nie tylko kapłanem, ale też powiernikiem, nauczycielem, doradcą, kimś w rodzaju przyjaciela czy ojca. Umiał z każdym znaleźć wspólny język, wysłuchać, doradzić. Ceniłam go za jego wiedzę, głęboką wiarę, poczucie humoru , ale nade wszystko prostotę i prostolinijność. Mogłabym za Norwidem powtórzyć, że należał do tych, „ co mają tak za tak, nie za nie, bez światło-cienia”. Zło nazywał złem, nie znajdował dla niego żadnego wytłumaczenia ani taryfy ulgowej, a jednocześnie potrafił z miłością i

wyrozumiałością pochylić się nad ludzką słabością. Jeszcze dziś dźwięczą mi w uszach słowa Jego homilii wypowiadane z jakąś mocą i pełnym przekonaniem. Jeszcze dziś widzę Go z szerokim uśmiechem, gdy wchodził do szkoły, by porozmawiać z dziećmi przygotowującymi się do I Komunii Świętej. Nie omieszkał wtedy zamienić choćby słowa z każdym, kogo spotkał. To był Ktoś! Nie ma tych wszystkich wymienionych i niewymienionych z nazwiska, ale ślad ich życia pozostał we mnie. Cieszę się, że stanęli na mojej drodze, że mnie swoim życiem ubogacili, czegoś nauczyli, coś ze swojego wnętrza zaszczepili w sercu i umyśle. Gdy myślą sięgam wstecz, dostrzegam wyraźnie, że nikt z ludzi obecnych w moim życiu nie był mi obojętny. Szczególny jednak wpływ na nas mają nauczyciele, którzy jako wychowawcy, często autorytety, odciskają na uczniach swoje piętno. Cenię sobie bardzo ten dar ich życia i mądrość życiową, którą mi przekazali. A z kolei fakt, że umiałam go dostrzec i przyjąć, to zasługa moich Rodziców, też już nieżyjących, którzy nie tyle słowem, co przykładem własnego życia uczyli nas szacunku do każdego człowieka. To listopadowe zadumanie i te refleksje niech będą moim wyrazem pamięci, a jednocześnie niech skłonią do refleksji, czy my, dorośli, jesteśmy dla swoich dzieci drogowskazami, wzorami, czy uczymy ich dostrzegać, cenić i przechowywać w pamięci dobro innych ludzi. (TZ)


w w w. p l o n s k o n l i n e . p l

R

E

K

L

A

M

A

5


6

M

A

G

A

Z

Y

N

w w w. p l o n s k o n l i n e . p l

Mieć serce do walki

Wielki powrót Tadeusza Chudzyńskiego

Po długiej przerwie spowodowanej kontuzją Tadeusz Chudzyński wraca do formy. Kolejny medal zdobyty. Jak sam mówi potrzebował dopingu sponsorów i bliskich, aby zacząć znów trenować. Dzięki temu Tadeusz znów przynosi nam chlubę. Jest naszą wizytówką na całym świecie. Zobaczmy co sam mówi na temat swoich wyczynów sportowych. - Kiedy zaczęła się Twoja przygoda ze sportem? - Wszystko zaczęło się w wakacje 1992 roku. Oglądałem w telewizji maraton w Barcelonie stwierdziłem, że może powinienem spróbować swoich sił. Początkowo biegałem polnymi drogami unikając komentarzy sąsiadów. Mieszkałem wtedy na wsi. Po jakimś czasie zaakceptowali moje zamiłowanie do biegania. Zgłosiłem się do klubu sportowego w Płońsku, gdzie trenował mnie Piotr Sękowski. Pierwsze zawody w których wziąłem udział odbyły się w 1993 roku na Płońskim stadionie. Przybiegłem wtedy do mety jako ostatni, ale pokonałem wymagane 3 km. Postanowiłem, że powinienem bardziej się przyłożyć i więcej trenować. Porażka wcale mnie nie zniechęciła, a wręcz przeciwnie. W 2003 roku powołano mnie do reprezentacji Polski w Federacji Sprawni Razem. Od tej chwili uważałem, że nie mogę zawieść tych, którzy we mnie wierzyli i jeszcze poważniej podszedłem do sprawy. Tak się wszystko zaczęło i trwa po dziś dzień. - Wiadomo wszystkim, że zdobyłeś wiele znaczących miejsc. Które z zawodów utkwiły Ci najbardziej w pamięci lub były zaskoczeniem. - Najcenniejszym dla mnie jest medal zdobyty podczas Paraolimpiady w Sydney. Zdobyłem wtedy brązowy medal. Największe wrażenie zrobił na mnie mój pierwszy wyjazd za granicę na Przełajowe Mistrzostwa Europy w Portugali. Organizacja samych zawodów była godna podziwu. Zdobyłem wówczas pierwsze miejsce. Było jeszcze coś, co przyciągnęło moją uwagę. Zobaczyłem jak rosną banany i pomarańcze. Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie, kiedy wracając z ostatniej podróży na lotnisku przywitała mnie ekipa kolegów i koleżanek z pracy trzymająca w ręku olbrzymi bukiet kwiatów. Dla takich chwil warto ciężko trenować. Były też te gorsze chwile. Rozczarowany byłem wtedy, gdy w głównym finale Mistrzostw Europy w biegach halowych doznałem kontuzji i nie ukończyłem biegu. Ale takie wypadki się zdarzają. - Jak udało Ci się osiągnąć taki sukces i zająć trzecie miejsce w Mistrzostwach w Nazare po tak długiej przerwie. Co to były za mistrzostwa? - Mistrzostwa Europy w pół maratonie w Portugali w miejscowości Nazare. Uważam, że zdobyłem zasłużone trzecie miejsce tym bardziej, że za mną była długa przerwa, bo ponad trzy lata w zawodach. Przygotowywałem się do nich około pół roku. Jest to i dużo i mało. Trenowałem z determinacją. Włożyłem wiele wysiłku, aby móc się sprawdzić. Do formy wróciłem przede wszystkim dzięki sponsorom, którzy namawiali mnie do trenowania i to czasami w dość dosadny sposób. Ale dziękuję im za to. Jestem bardzo wdzięczny Panu Romanowi Szumańskiemu z firmy Romex, Panu Przemysławowi Dembowskiemu z ACV oraz Panu Mieczysławowi Bąkowskiemu ze Studia Promocji Zdrowia za to, że są ze mną. To dzięki nim zdobyłem ten medal. Sama trasa była bardzo ciężka. Około 12

km podbiegu dało nam w kość. Na 18 kilometrze natknęliśmy się na burzę i ulewę. Ciężko się biegło, ale się udało. - Jakie snujesz plany na przyszłość? - Obecnie przygotowuje się do Mistrzostw Europy w biegach przełajowych, które odbędą się w lutym 2012 roku w Paryżu. Do pokonania będę miał 6 km. Od tygodnia trenuję ze wzmożoną siłą, ponieważ czasu zostało niewiele. W sierpniu zamierzam wziąć udział w Paraolimpiadzie w Londynie. Przed tym jednak czekają mnie trzy biegi eliminacyjne. One tak naprawdę zadecydują o moim uczestnictwie w sierpniowych zmaganiach o medal. - Za Tobą poważna kontuzja. Co się stało? - Kontuzji było wiele. Ostatnia to uszczypanie łękotki co sprawiło, że nie mogłem trenować. Przebyłem dwie operacje, które były konieczne w celu usprawnienia nogi. Długa rehabilitacja i ćwiczenia zrobiły swoje. Wróciłem dzięki namowom Pana Romana Szumańskiego. Ogromny ból sprawiał, że nie miałem chęci trenować. Przytyłem wówczas prawie 27 kilogramów i w efekcie byłem rozgoryczony swoim stanem. W końcu podjąłem decyzję, że spróbuję wrócić do formy. Uległem namowom i od wiosny trenuję ponownie czego efekty już widać.

Zasłużone trzecie miejsce po długiej przerwie (fot. archiwum domowe).

- Czy chciałbyś, aby Twój syn poszedł w Twoje ślady? - Jeśli będzie przejawiał zainteresowanie sportem na pewno mu w tym pomogę. W tej chwili jednak priorytetem jest nauka. Myślę, że za kilka lat przyjdzie czas na dokonanie wyboru i jeśli będzie czuł taką potrzebę zostanę jego trenerem. - Czy masz jakieś marzenie dotyczące uprawianego przez Ciebie sportu? - Moim marzeniem jest udział w Paraolimpiadzie w Londynie i zajęcie pierwszego miejsca. Jednak sam udział w tych biegach będzie nie lada sukcesem Jak będzie, czas pokaże. Chciałbym biegać jak najdłużej. Wybiegając w dalszą przyszłość chciałbym wziąć udział w Paraolimpiadzie w 2016 roku w Brazylii.

Tadeusz przed startem na Mistrzostwa Europy w pół maratonie w Portugali (fot. archiwum domowe).

- Co czujesz jako mieszkaniec Płońska reprezentujący nasze miasto na całym świecie? - Jestem bardzo dumny z faktu, iż mieszkam w Płońsku. Nigdy się tego nie wstydziłem i nie wypierałem. Często opowiadam kolegom i koleżankom z branży o naszym mieście i zapewniam ich, że jest mi tu dobrze. - Życzymy wiec spełnienia marzeń i kolejnych sukcesów. Zapytałam również Kubę, syna Tadeusz Chudzyńskiego czy jest dumny z ojca kilkukrotnego medalisty. A oto co powiedział: - Jestem bardzo dumny z wyczynów taty. Gdyby tata nie zdobył żadnego medalu byłbym trochę zawiedziony ale i dumny, że brał udział w zawodach. Nigdy nie mogę się doczekać, aż tata zadzwoni

Chciałbym być takim samym sportowcem jak tata – mówi Kuba (fot. jj). i powie mi i mamie o swoim wyniku. czące rodzaju zawodów i przywiezionego Zazdroszczę wtedy tacie i chciałbym być przez tatę medalu. Chciałbym być takim na jego miejscu. Koledzy i koleżanki ze samym sportowcem jak tata. Ale chciałszkoły często pytają mnie o tatę, szcze- bym brać udział w biegach krótkich, a nie gólnie gdy zobaczą zdjęcie w gazecie. Od- w maratonie. To ciężki bieg. Jak to się mówi ”jabłko pada niedaleko powiadam im wtedy na ich pytania doty-

od jabłoni”. Życzymy więc Kubie spełnienia marzeń i wierzymy, że będzie tak wytrwały jak Jego tata. Nawet w maratonie! Rozmawiała Justyna Jeziorska


w w w. p l o n s k o n l i n e . p l

M

A

G

A

Z

Y

Panta rhei Z mojego podwórka

Tej łacińskiej maksymy przypisywanej Heraklitowi z Efezu użył premier Donald Tusk komentując nominację dla Bartosza Arłukowicza, który ma kontynuować reformy w służbie zdrowia, przeciwko którym glosował, będąc w opozycji. Były działacz SLD, dziś minister zdrowia w rządzie PO, nie tylko poczynania Ewy Kopacz krytykował, na swoim obecnym zwierzchniku też zdarzało mu się suchej nitki nie zostawić. Zmienił poglądy, albo jak ktoś woli, gra

Czas płynie nieubłaganie

w innej drużynie. To się zdarza wcale nierzadko. Cóż, wszystko na świecie jest zmienne, nietrwałe (trwałość to ułuda zmysłów), powtórzę już po polsku za klasykiem z Efezu. I wcale mnie nie zdziwi, jeśli potwierdzą się płońskie

ploteczki na temat naszego lokalnego działacza SLD, który za rządów Leszka Millera wypłynął na głębokie partyjne wody – żeby nie wychodzić z wody, która ciągle płynie J. Paweł Obermeyer, baron SLD na Mazowszu, członek

7

N

Elżbieta Wiśniewska rady krajowej tej partii, radny sejmiku województwa mazowieckiego z list tej partii (z wianuszka warszawskiego), do niedawna dyrektor warszawskiego Szpitala Praskiego wymieniany jest – przez politykujących płońszczan – jako wiceminister zdrowia, a w najgorszym wariancie jakiś dyrektor departamentu w ministerstwie kolegi Arłukowicza. Podkreślam, że to na razie plotki. Na dodatek kolportowane przez partyjnych kolegów pana barona na poziomie lokalnym. Czy lekarz z Płońska, któremu władze Warszawy zarzucają zadłużenie Szpitala Praskiego, załapie się do ministerstwa zdrowia – i do Platformy przy okazji - czas pokaże. Panu radnemu Obermeyerowi zdrowia życzymy i prosimy, żeby w sejmiku lobbował, za takim przebiegiem nowej linii kolejowej relacji Modlin – Płock, która nie omijałaby Płońska. Nie każdy do pracy w Warszawie jeździ swoim leksusem czy volkswagenem jettą. Nowa linia, która docelowo ma połączyć nie tylko Modlin z Płockiem, ale także z Warszawą, Toruniem i Gdańskiem nie powinna omijać Płońska. Po dygresji kolejowej wracamy do rządu i tematów wodnych. O ile płońszczanin w ministerstwie zdrowia, to na razie niesprawdzona pogłoska, o tyle

teka ministra dla płońszczanki Joanny Muchy, to fakt. I nieważne, co pisze „Fakt” czy „Super Express”. Fakty są takie, że mamy – my płońszczanie – ministra w rządzie. Nowa pani minister sportu i turystyki ma 35 lat i jest rodowitą płońszczanką, absolwentką ogólniaka na Płockiej. Będąc śliczną studentką (uroda zawsze była atutem pani minister) działała w płońskich strukturach Unii Wolności. Pamiętam, że już wtedy – będąc młodą dziennikarką lokalnej gazety – pomyślałam sobie o Joannie Musze: „Ta to daleko zajdzie”. Takie rzeczy się po prostu wie. Widać je gołym okiem. Gratulujemy niewątpliwego sukcesu politycznego i zawodowego. Utrzymując się w terminologii wodnej, gratulujemy wypłynięcia na szerokie, acz burzliwe wody. Tyle lokalnych wieści absolutnie politycznych z wielkiego świata. A co słychać nad Płonką? Stara bieda. Korki na ZWM i obwodnica wschodnia na pociechę. Można nią jeździć, byle nie na pamięć. Płocką ciągle lepiej chodzić. A w ogóle to lepiej, a na pewno taniej, chodzić. Tylko trzeba w solidne kamasze zainwestować. W cenie jednego tankowania można kupić już coś naprawdę fajnego na lata. A jeśli już o latach mowa, to mój Antek skończył 22 listopada 2 lata. Dwa małe latka. Wszystko płynie, a czas płynie nieubłaganie. Za miesiąc znów święta. I chociaż świąt różnych mamy w roku bez liku, to tylko o tych dzieci mówią: Święta! Tylko na te czekają. Listy piszą. Dobre uczynki zbierają, jak my kiedyś znaczki. Skoro wszystko jest zmienne i nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki (patrz casus Schetyny), to jedynie zmienność jest pewna. Zmienność jest – zdaniem Heraklita – istotą świata. A więc zmieniajmy się. Siebie i świat zmieniajmy. Na lepszy. www.wisniewska.otoblog.pl

Redaktor Naczelna Anna Łobko, kom: 791 341 309, email:anna@lobko.pl Redakcja ul . Płocka 39/106 Stary budynek urzedu miejskiego 09-100 Płonsk gazeta@plonskonline.pl Dyżur: od poniedziałku do piatku w; godz. 10–12 tel . 792 013 257 Reklama Piotr Szpila tel . 792 013 257 Justyna Jeziorska tel . 798 334 503 Wydawca Marcin Łobko RE:Media ul . 11 l istopada 69, 16-120 Krynki marcin@lobko.pl tel . 535 259 952, Nakład 5000 egz. Druk Edytor Sp. z; o.o. , ul . Tracka 5, 10-364 Olsztyn Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczanych reklam i ogłoszen. Wydawca odpowiada wyłącznie za treść materiałów redakcyjnych. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych.


8

M

A

G

A

Z

Y

N

w w w. p l o n s k o n l i n e . p l

Igor Kantorowski

Mazowsze pełne cmentarzy wojennych Na Mazowszu znajduje się najwięcej w Polsce cmentarzy i mogił wojennych. Jest ich ponad 1200. W 2011 roku na ich renowację i utrzymanie Wojewódzki Urząd na Mazowszu przeznaczył blisko 2 ml złotych. Mazowsze pod względem liczby cmentarzy wojennych jest województwem wyjątkowym. Znajduje się na nim 140 cmentarzy z okresu I i II wojny światowej. Na tych miejscach widocznego spoczynku żołnierzy, usytuowanych jest blisko 1000 mogił zbiorowych. Taki stan rzeczy wynika z wydarzeń historycznych jakie rozgrywały się na naszym terenie. W mogiłach na Mazowszu spoczęli żołnierze walczący w wojnie z Bolszewikami, oraz ci którzy bili się w 1939 roku. Liczną grupę stanowią także żołnierze Armii Czerwonej, którzy ginęli na Mazowszu w drodze na Berlin. Ich liczbę określa się na około 170 tysięcy. Część z nich znalazła wieczny spoczynek w oddalonym o 10 km od Płońska Bolęcinie. Trzeba przyznać, że jeszcze w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych zeszłego stulecia cmentarz ten prezentował się dość okazale. Był zadbany i otoczony wyrazistą opieką. Obecnie jego stan budzi wiele do życzenia. Trudno w tym wykazać jednoznacznie winnego takiego stanu rzeczy. Cmentarz leży na terenie gminy Sochocin, która przeznacza skromne środki na jego utrzymanie. Większe zaangażowanie powinna wykazać strona Rosyjska, która takie miejsca zobowiązana jest otaczać szczególna troska. Tym bardziej, że na Bolęcińskim R

e

k

cmentarzu spoczywa syn prezydenta Moskwy. W Płońsku na cmentarzu parafialnym mamy zbiorowe mogiły żołnierzy z dwóch wojen. Polegli żołnierze leżą nieopodal siebie. Dając świadectwo, że na Ziemi Płońskiej toczono walki za ojczyznę. Utrzymanie tych mogił leży w gestii samorządu i parafii. Trzeba jednak pamiętać, że każdego roku wojewoda Mazowiecki przeznacza około 1,5 miliona złotych na utrzymanie i remonty cmentarzy wojennych. Jednak blisko milion z tej kwoty otrzymuje Warszawa. Ważne w podzieleniu tych środków jest to, że część z tej kwoty zostaje przeznaczona na utrzymanie i renowację mogił z Powstania Listopadowego i Styczniowego. Jeśli chodzi o przyznanie Gminom dotacji na remonty i konserwację cmentarzy wojennych, to wynikają one z wniosków złożonych przez Gminy do Wojewody Mazowieckiego do 30 czerwca każdego roku. Na terenie Powiatu Płońskiego istnieją mogiły powstańcze i uczestników obydwu wojen. Urządy Gminy na terenie których znajdują się takie mogiły czy cmentarze, powinny już myśleć o sporządzeniu odpowiednich wniosków na 2012 rok.

l

a

m

a

Mieli być żołnierzami zostali niewolnikami

Dziwna ta wojenka

Zamiast do wojska trafili do kopalni na najbardziej niebezpieczne odcinki. Władza ludowa, chciała nauczyć ich pokory, nawet jeśli mieli by przepłacić to życiem. Na murze dziedzińca Kościelnego parafii pod wezwaniem św. Michała Archanioła w Płońsku widnieje tablica pamiątkowa poświęcona tym, którzy pochodzili z Ziemi Płońskiej, a przyszło im na rozkaz pracować w kopalniach. Nie mieli wyboru, kiedy ich rówieśnicy szli do służby wojskowej, oni jako element politycznie podejrzany musieli zjeżdżać w głąb górniczych szybów. Często bez przygotowania, ale ich życie dla Władzy Ludowej nie było wiele warte. Chciano im wpoić, że pochodzenie ziemiańskie, to balast którego musza się pozbyć ciężko pracując w niebezpiecznych warunkach. Wojskowe bataliony graniczne powoływano od 1946 do 1959 roku. Trafili tam synowie akowców, część inteligencji, a także ci których Władza Ludowa zakwalifikowała jako wywodzących się z rodzin kułackich. Ich rekrutacją zajmował się bezpośrednio Urząd Bezpieczeństwa, często z pominięciem struktur wojskowych. Żołnierze- Górnicy pracowali pod groźbą pokazowych procesów w przypadku jakiegokolwiek sprzeciwu. Kierowano ich do najbardziej niebezpiecznych wyrobisk, gdzie łatwo było o wypadek, a nawet utratę życia. Dla władzy ludowej ci młodzi ludzie pochodzili ze środowiska nie porelatiackich, byli niczym miał, który przerzucony przez sito

należało odrzucić. Pracowali po kilkanaście godzin dziennie przez cały tydzień. Byli drugą kategorią ludzi, a żołnierzami wstydzili się nazywać. Pracowali nawet w niedzielę, a przez cały okres tej niby służby wojskowej mieli w rękach tylko kilka razy karabin. We wspomnieniach płońszczanina Jana Przepiórkiewicza pojawia się stwierdzenie, że w jego plutonie był tylko jeden mundur, który nosili na zmianę wszyscy wychodzący na sporadyczne przepustki. Właściwie pojęcie opieki medycznej nie istniało. Drobne okaleczenia czy urazy nie mogli do nikogo zgłaszać, gdyż mogli spotkać się z zarzutem wymigiwania się od pracy. Zdarzyły się w tej katożniczej pracy wypadki śmiertelne. Wszystkie Władza Ludowa tuszowała, gdyż ci co gineli pochodzili z klasy która i tak powinna wyginąć wraz z nastaniem Polski Ludowej. Ze wspomnień płońskich żołnierzygórników przejawia się stwierdzenie, że nie byli lubiani przez Ślązaków, którzy traktowali ich jako przybyszy z odległego Mazowsza, którzy przyjeżdżali zabierać im chleb. Choć jakoś ich tolerowano, bo przecież często kierowano ich tam, gdzie inni górnicy by nie poszli. Dopiero pod koniec lat pięćdziesiątych Władza Ludowa wycofała się z tych

przymusowych wysyłek do pracy w kopalniach. Przyszła odwilż. Płońscy górnicy- żołnierze, to bolesny rozdział naszej historii. Chciano ich złamać, upokorzyć, odebrać nadzieję na inną Polskie niż ta, którą budowano w oparciu o doktrynę komunistyczną. Dla wielu pobyt w kopalniach, był nie tylko upokorzeniem, ale trwałym śladem w psychice. Niektórzy z nich zasilili swoją obecnością powstałą na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku ,,Solidarność” Rolników Indywidualnych.


w w w. p l o n s k o n l i n e . p l

M

A

G

A

Z

Y

N

Okiem wydawcy

9

Pieniądze szczęścia nie dają

13 lat temu kiedy studiowałem byłem asystentem społecznym ministra Arkuszewskiego. Do biura prowadzonego przez posła w Białymstoku przyszła zapłakana matka. Poprosiła o interwencję. Jej prośby nie docierały do żadnego z urzędników, policjantów, sędziów czy prokuratorów. Samotnie wychowywała synów – bliźniaków. Jeden z nich zginął. Został przygnieciony przez samochód, który zjechał na niego z podjazdu, kiedy ten poszedł otworzyć drzwi do garażu. Widziałem zdjęcia z miejsca wypadku, widziałem zdjęcia nieżyjącego, widziałem pisma, protokoły oględzin i wysłuchałem opowiadania matki. I uwierzyłem. Jej syn nie mógł zginąć na tak krótkim podjeździe, przygnieciony samochodem, samochód nie mógł tak stać kiedy zjeżdżał po skosie z podjazdu, nie nabrałby takiej prędkości aby zabić prawie dorosłego młodzieńca. Wysłuchałem też informacji o tym jak policja „zabezpieczyła” teren , jak brat tej kobiety, a jednocześnie jej sąsiad szybko spalił wszystkie ubrania jej nieżyjącego syna. Z okoliczności wynikało, że rodzeństwo żyło jak przysłowiowy pies z kotem, kobieta usiłowała rozbudować bliźniak ,w którym mieszała, a jej syn zginął w dniu gdy przywiózł pustaki do domu. Wszystkie instancje prokuratury umarzały postępowanie pomimo ekspertyz wskazujących, że obrażenia nieżyjącego syna nie mogły powstać w skutek wypadku opisanego wyżej. Opinii profesora Rzeplińskiego – wtedy sekretarza   Komitetu Helsińskiego  w  Polsce, specjalizującego się w dziedzinie kryminologii,  prawie karnym  i prawach człowieka.  Wspólnie z kolegami przekazaliśmy informacje posłowi, wysłaliśmy zapytania do prokuratury, wkrótce po tym zacząłem pracować w Warszawie. Po 12 latach wracając samochodem z Płocka do domu usłyszałem w radio,

że minister Kwiatkowski wznowił nadzwyczajnie jakieś postępowanie, które dotyczyło śmierci młodego człowieka, o które to wznowienie walczyła matka. Po kilku minutach skojarzyłem sobie później opisane szczegóły ze sprawą, w której pomagałem. Matka od 12 lat usiłowała wyjaśnić sprawę i przez 12 lat żaden z urzędników nie pomógł jej załatwić sprawy. Może dlatego, że nie była nikim znaczącym, że nie miała pieniędzy tylko żyła z niewielkiej renty. Przeżyłem prawdziwy szok.

Mój szok jest jeszcze większy, kiedy zestawię sprawę porwania syna jednego z biznesmenów z branży mięsnej mającego zakłady pod Płockiem. Niemniej bulwersującą sprawą porwania i śmierci jego syna zajął się Sejm powołując komisję śledczą. Ani jedna ani druga sprawa nie znalazła jeszcze swojego finału. Myślę jednak, że heroiczna walka matki o sprawiedliwość za śmierć jej syna byłaby łatwiejsza gdyby tak jak ten biznesmen miała pieniądze. Marcin Łobko

zmiękczanie, wygładzanie, wybielanie oraz ściąganie skóry. Marchew – na koloryt skóry. Maseczkę na bazie marchwi przygotowujemy z dodatkiem żółtka i mąki kartoflanej. Optymalny czas trzymania maski na twarzy to 20 minut. Jednak poprawa kolorytu cery to nie jedyny atut marchwi, ponieważ także neutralizuje przyczyny powstawania zmarszczek, działa kojąco i wygładzająco, a to za sprawą beta karotenu, bioflawonidów, żelaza i wapnia. Oliwa z oliwek – przyspieszy regenerację paznokci. Wystarczy tylko regularnie wcierać ją w płytkę paznokcia. Efekty zauważymy już po kilku dniach stosowania. Listę produktów mających zbawienny

wpływ na naszą skórę można dowolnie rozszerzać. Wspomniane powyżej w zupełności wystarczą, by zadbać o naszą skórę. Pamiętajmy jednak, że nie lubi ona zbyt częstych i długich kąpieli, które ją wysuszają. Dwudziestominutowa kąpiel będzie w sam raz by rozluźnić mięśnie i zapomnieć przez chwilę o codziennych troskach. Po kąpieli nie wycierajmy się od razu. W rozgrzaną skórę wetrzyjmy peeling, następnie spłuczmy ciało pod prysznicem i nasmarujmy się ulubionym balsamem. Takie domowe SPA ma mnóstwo zalet. Nie tylko nie przewietrzy nam portfela, ale pozwoli na relaks w zaciszu własnej łazienki. Zróbmy z tego rytuał i poświęćmy sobie przysłowiowe 5 minut… (al)

Domowe SPA Zdrowa skóra krok po kroku

Nie każdą kobietę stać na drogie zabiegi w gabinetach kosmetycznych, czy weekendowe wyjazdy do SPA. Nie znaczy to jednak, że musimy zapomnieć o pięknej skórze i relaksie. Możemy przecież zafundować sobie domowe SPA, bez wydania dodatkowej złotówki. Jak to zrobić? Nic prostszego. W dzisiejszych czasach, gdy wszyscy stawiają na ekologię warto wrócić do metod pielęgnacyjnych stosowanych przez nasze babcie. W tym celu nie musimy wcale wydawać kroci na drogie kosmetyki. Bazując na produktach, od których uginają się sklepy spożywcze możemy wyczarować mikstury upiększające naszą skórę. Od czego zatem zacząć urządzając sobie domowe SPA.

Krok 1 – nastrój

W weekendy wygospodarujmy sobie wieczór na regenerację. Dzieci, pracę i listę spraw, o których musimy pamiętać zostawmy za drzwiami łazienki. Przez kilka kwadransów poczujmy się jak królowe. Wstawmy do łazienki odtwarzacz z ulubioną płytą, zapalmy świeczki i przygotujmy sobie aromatyczną kąpiel z pianą, dodatkiem olejków eterycznych, ulubionym płynem do kąpieli, czy solą

kąpielową. Albo przenieśmy się w czasy starożytnego Egiptu i jak Kleopatra zafundujmy sobie kąpiel z odrobiną mleka, które wygładzi i poprawi napięcie skóry.

Krok 2 – zabiegi

Bazując na niewielkiej ilości produktów kosmetycznych używanych na co dzień i gamy produktów, które każda z nas ma w kuchni możemy wyczarować dla naszej skóry cuda. Kawa – zawarta w niej kofeina doskonale sprawdza się w walce z cellulitem. Prosty przepis na peeling z kawy: zalewamy małą ilością wrzątku odpowiednią według potrzeb ilość kawy mielonej (tak, aby woda jedynie delikatnie przykryła kawę) i czekamy, aż przestygnie. Następnie dolewamy oliwy z oliwek i tak przygotowaną masą robimy 5-10 minutowy masaż miejsc dotkniętych cellulitem. Na koniec spłukujemy ciało letnią wodą. Żółtko z jajka – maseczka na zniszczo-

ne włosy. Dzięki zawartości witaminy A, kwasów tłuszczowych i fosforu wspomaga regenerację włosów. Domowy sposób na tę maskę jest następujący: połączyć żółtko z kilkoma kroplami oliwy z oliwek i cytryny. Tę miksturę należy pozostawić na włosach średnio 15 minut, po czym spłukać. Kompres z czarnej herbaty – na opuchliznę powiek i popularne „worki” pod oczami. Herbata posiada wiele witamin takich jak, A, B, C, E, K oraz minerały m.in. potas, wapń, sód, magnez i żelazo. Doskonale złagodzi podrażnienia, zapalenia, a także przyspieszy proces odnowy komórkowej i nawilży skórę powiek.  Zielony ogórek- ekspresowa maseczka na twarz. Należy go pokroić w plasterki i położyć na 10 minut na twarz. Ogórek na ten sam odczyn PH, co skóra człowieka, dlatego bardzo korzystnie wpływa na jej kondycję. Do najcenniejszych jego właściwości należą: łagodzenie podrażnień,


10

M

A

G

A

Z

Y

N

w w w. p l o n s k o n l i n e . p l

Krwawa blizna Książka na weekend

Trzecia i dotąd ostatnia powieść McDermid przetłumaczona na język polski jest chyba największą gratką dla miłośników kryminałów. Powieści tego gatunku zbudowane są najczęściej według utartego schematu; jest zbrodnia, nieznany sprawca i dochodzenie, które ma na celu rozwiązać zagadkę i odpowiedzieć na klasyczne pytanie fabularne kryminału: „kto zabił?”. W przypadku „Krwawej blizny” jest o tyle przewrotnie, że czytelnik od pierwszej niemal strony zna zabójcę. Wiem kim jest, czym się zajmuje, zna jego imię i nazwisko. Niewiele to jednak zmienia, bo powieści Val McDermid wciągają i trzymają w napięciu do ostatniej kartki. Także w przypadku tej pozycji Państwo się nie rozczarują. Tym razem Tony Hill tworzy nową jednostkę profilerską pod auspicjami Home Office. Dostaje do wyszkolenia grupę młodych policjantów, z których za zadanie ma zrobić dobrych profilerów. W ramach ćwiczeń podopieczni Hilla dostają do rozpracowania nowe ćwiczenia. Jednym z nich jest przygotowanie profilu psychologicznego podpalacza, którego próbuje złapać zespół Carol Jordan. Policjantki, z którą Tony współpracował przy poprzedniej sprawie, i która uratowała mu życie. W czasie rutynowych ćwiczeń jedna z kursantek Tony`ego Shaz Bowman wpada na trop seryjnego mordercy młodych dziewczyn, które na przestrzeni lat znikały bez śladu. Policjantka przygotowuje szczegóły sprawy i profil sprawcy, który pozwala wytypować jej

mordercę. Swoje wnioski przedstawia całemu zespołowi podczas zajęć. Niestety zarówno Tony jak i jej koledzy nie podchodzą serio do odkryć Shaz. Dziewczyna przekonana o swojej racji rozpoczyna działanie na własną rękę. Sprawcę typuje ze 100 procentową dokładnością, gdyż podczas konfrontacji w cztery oczy Shaz staje się kolejną ofiarą mordercy. Od tej pory w powieści mamy dwa śledztwa. Wykrycie zabójcy Shaz (którego czytelnik zna od początku) i seryjnego podpalacza. Wszystko to w doskonałym wydaniu z mistrzowskim stopniowaniem napięcia i podawaniem czytelnikowi kolejnych elementów układanki. (al)


w w w. p l o n s k o n l i n e . p l

R

O

Z

R

Y

W

K

A

11


12

R

O

Horoskop M i ł o s n y

BARAN Problemy finansowe są tylko przejściowe. Tym bardziej że gwiazdy sprzyjają inwestowaniu. Pojawi się wspólnik, który zachce zaryzykować w Twój pomysł własne pieniądze. W uczuciach stagnacja. Musisz bardziej zadbać o partnera, bo ktoś Ci go ukradnie. Uważaj na Wagę. BYK Możesz oddać się twórczej pracy. Dobra aura dla nowych projektów. Inwestuj w siebie, w swoje umiejętności i zainteresowania. Umocni to Twoją pozycję zawodową i towarzyską. Szykuje się wyjazd. Jeżeli możesz, zabierz ze sobą rodzinę. Mile spędzicie czas.

Z Imię Dźwięk kończążeńskie cy rundy - 25.VIII. boks. Pomieszczenie Odblask pożaru

Zbytkowanie, dokazywanie

LEW Czeka Cię sporo pracy w firmie i w domu. Sprawy urzędowe załatwiaj w środę, finansowe w piątek. Weekend poświęć na wypoczynek. Bliscy mogą kręcić nosem, ale Ty nie rezygnuj z przyjemności. Postaraj się wygospodarować trochę czasu dla partnera.

Y

W

13

Czas, ciąg, Kruszył przebieg mury czegoś.

21

Osoba czytająca tekst. Włok

11

Gat. papugi Symbol radu

2

Symb. galu W nim król

Rasa konia Samara Grecki Szerokie u bóg kultumiłości rysty.

19

Rzeka Kongo.

Idzie za pługiem Płynący lód

20

2

Sąsiad Turcji Dumny ptak

1

Budynek Popielica mieszMała kalny Alicja

5

Wielka księga; foliał.

12

Popularne imię żeńskie

10

Symbol indu Śmigłowiec

9 15

14 Stolica Filipin

17

3

4

5

6

3

7

8

9

10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 je sobie chodnikiem w drodze do szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi: - Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka! Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku... - No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy! Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku... Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje. - No nie bądź taki ... wsiadaj! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups! - Oj odczep się Tato! Kupiłeś Matiza to musisz z tym żyć.

WAGA W tym tygodniu nie składaj poważnych deklaracji zawodowych. Tym bardziej że sytuacja będzie się zmieniała jak w kalejdoskopie. Szczególnie ciężki dzień czeka Cię w czwartek. Potem będzie lepiej. Życie osobiste i rodzinne zejdzie na dalszy plan, ale nie zapominaj o bliskich. SKORPION Uważaj na pisma, które podpisujesz. Gwiazdy wróżą komplikacje urzędowo-finansowe. Wszystko wyklaruje się we wtorek, ważniejsze sprawy przełóż więc na koniec tygodnia. Wtedy możesz podjąć ryzyko nowej inwestycji. STRZELEC Pieniądze, na które czekasz, przyjdą z opóźnieniem. Nie irytuj się, bo będą spore. W firmie czeka Cię podwyżka, prywatne inwestycje przyniosą zysk. Wiązać się to będzie ze zwiększoną odpowiedzialnością, ale na pewno sobie poradzisz.

Drogowcy mają problem, nie wiedzą co zrobić z dziurami? Łatać czy zarybiać?

KOZIOROŻEC Dobry tydzień. Udane interesy, ciekawe spotkania i... spore pieniądze na koncie. Nie trać ich na błahostki, bo wkrótce będą Ci potrzebne. W piątek czekają Cię atrakcje towarzyskie. Nie odmawiaj, szczególnie jeżeli jesteś samotny. Gwiazdy wróżą nowym związkom stałość i powodzenie.

RYBY Świetny tydzień. Dobra passa wywoła zazdrość znajomych. Nie denerwuj się, prawdziwi przyjaciele będą się cieszyć razem z Tobą. Pieniądze zainwestuj w dom lub nową inwestycję. Gwiazdy sprzyjają pomnażaniu zysków. Będzie wesoło, chociaż niekoniecznie Tobie.

Imię Olbrychskiego

Imię żeńskie. Sąsiad Węgra

PANNA Początek tygodnia pełen niespodzianek - dobrych i złych. Aby się nie pogubić, poproś o pomoc przyjaciela. W sprawach zawodowych zdaj się na intuicję. Tym razem wrodzony rozsądek nie pomoże. Nie komplikuj sobie życia osobistego. Weekend warto spędzić z znajomymi.

WODNIK Ktoś pokrzyżuje Ci plany. Nie żałuj, bo pojawią się nowe możliwości, szczególnie zawodowe. O finanse się nie martw, gwiazdy wróżą stabilizację finansową. Kłopoty rodzinne jeszcze przez kilka dni będą Ci spędzać sen z oczu.

16

Ala i ...

18 4

Anagram: Kontuar AFRO Dość!

Imię męskie

Tłum, ścisk, ciżba.

1

Wczesna pora dnia

Anagr.: RAPT Naga postać

8

Lasso

w w w. p l o n s k o n l i n e . p l

7

Roln.: grunt Symbol renu

Do listów

A

W Gaz powiet- szlarzu chtny Emu Rtęć Miasto Camorry Ros. samolot

Imię męskie Ofiara Kaina

Syberyjska rzeka Ciasnota

Jedn. gruntów roln.

K

Jedn. ciśnienia Film: Och ...

6

Pinczer karłowaty

BLIŹNIĘTA Z porażek wynieś nauczkę na przyszłość. Warto zaplanować najbliższe miesiące. Zrealizować pomysł, o którym od dawna myślisz. Ważne, abyś się nie poddawał. Możliwe pozytywne zmiany w życiu osobistym. Samotne Bliźnięta znajdą towarzysza życia. RAK Trudny tydzień. Przetrwaj do piątku, nie rozpoczynaj nowych projektów. Najlepiej odpocznij w rodzinnym gronie. W weekend nabierzesz chęci do życia i działania. W związkach mogą pojawić się konflikty. Rozmowę odłóż na przyszły tydzień. Czeka Cię dyskusja z Lwem.

R

Dlaczego Mojżesz przeprowadził Żydów przez morze? Bo wstydził się przez miasto

Humor Rozmawia dwóch myśliwych. - Stary mam nową metodę na schwytanie lisa. Sto procent skuteczności. - Jaką? - Na chomika!

- Na chomika? - No. Bierzesz chomika. Wsadzasz mu w łapki pół litra i wpuszczasz do lisiej nory. - No i co? - Piętnaście minut później chomik wychodzi z lisem żeby zajarać. Siedmioletni chłopczyk spaceru-

Jaki jest efekt zbyt długiego oglądania „M jak Miłość”? Mroczki przed oczami. Ogłoszenie w gazecie Sprzedam encyklopedie Britannica.40 tomów. Stan bardzo dobry.Nie będzie Mi już potrzebna. Ożeniłem się tydzień temu. Żona wie, k...., wszystko najlepiej.


w w w. p l o n s k o n l i n e . p l

R

E

K

L

A

M

13

A

Program APTEKA

Z UŚMIECHEM

Mikołaj uśmiechnięty rozdaje PREZENTY Konkurs Gwiazdkowy Zrób zakupy w Aptece za min. 49 zł Wypełnij kupon, odpowiedz na pytanie...

...i wygraj Super Nagrody !!! NAGRODA GŁÓWNA: Zestaw: Netbook ACER Aspire ONE D257-N57DQrr + mysz A4TECH Evo Opto Plus Mini 7D + Torba TARGUS na notebooka Czarno-szara

A DLA DWÓCH OSÓB WYRÓŻNIONYCH NAGRODY NIESPODZIANKI Konkurs trwa od 21.11.2011 r. do 16.12.2011 r., regulamin dostępny w aptece.

Centum Handlowe NEPTUN ul. Grunwaldzka 24 b tel.: (23) 672 10 83

codziennie: 7-24


14

M

A

G

A

Z

Y

N

w w w. p l o n s k o n l i n e . p l

Weterynarz radzi

Opieka nad kotem seniorem

Dla kotów charakterystyczne jest to że, o ile nie przeszły one wcześniej poważnych urazów lub okaleczających chorób, często zachowują sprawność fizyczną jak i psychiczną do późnej starości. Nawet zwierzęta w mocno podeszłym wieku są niesamowicie zwinne, szybkie i zdolne do skutecznego polowania. Kotki zachowują zdolność rozrodczą, a u kocurów pozostaje zachowane młodzieńcze wręcz libido. Starszy kot często ma równą ochotę na zabawę z właścicielem jak młody zaledwie kilkumiesięczny czy też kilkuletni kociak. Oczywiście dużą rolę w utrzymaniu odpowiedniej kondycji pupila odgrywa opieka właściciela.

Jak rozpoznać wiek?

Dojrzałe koty mogą się od siebie pod wieloma względami różnić i nie znając wieku zwierzaka bardzo trudno jest określić z jak dorosłym osobnikiem mamy do czynienia. Odróżnienie kota 3-letniego od 8-letniego - może być bardzo trudne. Można sugerować się wyglądem zębów, choć jest to bardzo mało wiarygodna metoda - juz 2-letnie koty mogą mieć duży kamień nazębny a często zdarzają się koty, które w wieku dziesięciu lat mają zęby piękne i lśniące. Koty domowe zapewne bardzo różnią się wyglądem oraz kondycją od kotów żyjących dziko. ReR

e

k

l

a

m

a

kordowo długowieczne osobniki dożywają ponad 20 lat, jednak średnio 15-letni kot uznawany jest za dojrzałego i wiekowego. Dla porównania koty dzikie żyją średnio 3 lata. Giną one wskutek chorób, wypadków, wycieńczenia porodami, nie przeżywają zimy.

Badania kontrolne

Pięcioletniego kota z całą pewnością można traktować jako osobnika dojrzałego i mniej więcej od takiego wieku należy kontrolnie co rok wykonywać mu badania krwi i moczu. Pozwoli to na zachowanie odpowiedniej profilaktyki, a co ważne da ogólny obraz stanu zdrowia zwierzaka. Widząc wyniki badań, lekarz weterynarii będzie w stanie ocenić kondycję pupila, a co za tym idzie skorygować to, co uzna za niepokojące. Badania pozwolą wykryć ewentualne choroby, zanim pojawią się pierwsze ich widoczne dla właściciela objawy, a to w znacznym stopniu może przedłużyć kotu życie i zaoszczędzić cierpień. U kotów dziesięcioletnich zaleca się wykonywanie badań profilaktycznych nawet co sześć miesięcy, chociaż jest to uzależnione od konkretnego osobnika i jego stanu zdrowia. Każdy zwierzak jest bardzo indywi-

dualny, dlatego to specjalista, czyli lekarz weterynarii ocenia, jak często powinien on być badany.

Nadwaga

Starsze koty często cierpią na nadwagę, co w podeszłym wieku jest szczególnie niebezpieczne dla zdrowia. Nadmierne otłuszczenia potęguje ryzyko wystąpienia cukrzycy, a także niekorzystnie wpływa na układ krążenia i ogólny stan organizmu. Jeśli kot jest nadmiernie otłuszczony należy zmniejszyć mu racje żywieniowe lub przejść na specjalistyczna dietę, przy jednoczesnym prowokowaniu do ruchu, np. wspólnej zabawy. Otyłość w każdym wieku nie jest wskazana - ale u starszych kotów, choćby ze względu na zmniejszoną wytrzymałość stawów nadwaga może znacznie utrudnić życie i wręcz je skrócić.

Żywienie

Jeśli kot skończył 10 lat, pierwszą rzeczą którą powinno się zmienić w jego codziennym egzystowaniu jest dieta. Starszy kot wymaga pokarmu lekkostrawnego ze zwiększoną zawartością błonnika. W dzisiejszych czasach rynek

artykułów zoologicznych oferuje szeroką możliwość wyboru pomiędzy wieloma firmami karm komercyjnych, dobranych specjalnie dla osobników starszych. Można również samodzielnie przygotowywać kotu posiłki, jednak w takim przypadku najlepiej skonsultować kocie menu z lekarzem weterynarii, który doradzi jakie produkty powinny być zawarte w kocim posiłku, a których należy jak ognia unikać.

Temperament

W miarę upływu kolejnych lat koty uspokajają się oraz wyciszają. Zaczynają przedkładać spokojny sen nad szaleństwa i długie wędrówki. Przy zapewnionym spokoju i odpowiednich warunkach, towarzyszą człowiekowi przez wiele, wiele lat. Im kot jest starszy, tym większą uwagę należy zwracać na zmiany w jego zachowaniu. Jeśli właściciel zauważy coś niepokojącego, co dotychczas nie miało miejsca, powinien bezwzględnie konsultować się z lekarzem weterynarii. U osobników w podeszłym wieku, szybka reakcja na zauważalne symptomy chorobowe może okazać się kluczem do sukcesu.

Niepokojące objawy

Jeśli u swojego starszego kota zauważysz jeden lub więcej objawów podanych niżej, zwróć się jak najszybciej do lekarza weterynarii po poradę: - Trudności z poruszaniem się lub wstawaniem z legowiska - Problemy z zachowaniem czystości załatwianie potrzeb fizjologicznych poza kuwetą - Zwiększone pragnienie - Zwiększone wydalanie moczu - Częste przypadki biegunki - Zmiana aktywności - Niespokojne zachowanie lub dezorientacja - Słabszy kontakt z właścicielem - Osłabiona reakcja na bodźce - Drżenie ustawiczne lub napady dreszczy - Zmiany wyglądu skóry i sierści - Zmiana nawyków dotyczących snu, zaburzenia snu - Brak zainteresowania otoczeniem lub apatia - Zmiana apetytu - Zmiana masy ciała (tycie lub chudnięcie). Agnieszka Lisińska Lekarz weterynarii


w w w. p l o n s k o n l i n e . p l

O

G

Ł

O

S

Z

E

N

I

E

15

OGŁOSZENIE O LICYTACJI NIERUCHOMOŚCI Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w Płońsku Krystyna Stołbunik-Kon (tel. 0-23 662-28-68, fax. 662-28-57) ogłasza, że: dnia 12-12-2011r. o godz. 10:00 w budynku Sądu Rejonowego w Płońsku mającego siedzibę przy ul.Sienkiewicza 9/A w sali nr G, odbędzie się pierwsza licytacja nieruchomości należących do: Paweł Jerzy Rosiński : 1. Nieruchomość niezabudowana położona : 09-120 Nowe Miasto, Grabie, dla której IV Wydział Ksiąg Wieczystych Sądu Rejonowego w Płońsku prowadzi księgę wieczystą o numerze KW 22634 oznaczona w ewidencji gruntów jako działka nr 193 o powierzchni 1500 m2. Suma oszacowania wynosi 21 300,00zł, zaś cena wywołania jest równa 3/4 sumy oszacowania i wynosi 15 975,00zł. 2. Nieruchomość niezabudowana położona 09-120 Nowe Miasto, Grabie, dla której IV Wydział Ksiąg Wieczystych Sądu Rejonowego w Płońsku prowadzi księgę wieczystą o numerze KW 23914 oznaczona w ewidencji gruntów jako działka nr 192 o powierzchni 1400m2 Suma oszacowania wynosi 19 900,00zł, zaś cena wywołania jest równa 3/4 sumy oszacowania i wynosi 14 925,00zł. 3. Nieruchomość niezabudowana położona 09-120 Nowe Miasto, Grabie, dla której IV Wydział Ksiąg Wieczystych Sądu Rejonowego w Płońsku prowadzi księgę wieczystą o numerze KW 32436 oznaczona w ewidencji gruntów jako działka nr 268 o pow. 3100 m2 Suma oszacowania wynosi 29 500,00zł, zaś cena wywołania jest równa 3/4 sumy oszacowania i wynosi 22 125,00zł. Licytant przystępujący do przetargu powinien złożyć w dniu 9 .12.2011r w godzinach od 9 do 13 w kancelarii komornika potwierdzenie wpłaty rękojmi w wysokości jednej dziesiątej sumy oszacowania,. Rękojmię należy uiścić na konto komornika: Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski SA O. Płońsk 08 10201592 0000 2902 0054 3660 Zgodnie z przepisem art.976 §1 kpc w przetargu nie mogą uczestniczyć osoby, które mogą nabyć nieruchomość tylko za zezwoleniem organu państwowego, a zezwolenia tego nie przedstawiły oraz inne osoby wymienione w tym artykule. Komornik zastrzega sobie prawo odwołania licytacji bez podania przyczyn.

OBWIESZCZENIE O DRUGIEJ LICYTACJI NIERUCHOMOŚCI nr KW 700/08

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w Płońsku Krystyna Stołbunik-Kon na podstawie art. 953 kpc podaje do publicznej wiadomości, że: w dniu 12-122011r. o godz. 11:30 w budynku Sądu Rejonowego w Płońsku mającego siedzibę przy ul.Sienkiewicza 9/A w sali nr G, odbędzie się druga licytacja wieczystego użytkowania nieruchomości stanowiącej położenie : gmina Raciąż ,miejscowość Koziebrody ; nr działek: 214,312/2,213/3 ;budynki: magazyn murowany o kubaturze 7363m3,budynek socjalny murowany o kubaturze 120m3,portiernia murowana o kubaturze 23 m3; urządzenia: wiata przyjęciowa stalowa o kubaturze 330m3, suszarnia stalowa o kubaturze 337 m3 ; obszar nieruchomości 0,7300ha należącego do dłużnika:Jan Krzysztof Cecelski położonej: 09-140 Raciąż, Koziebrody, dla której IV Wydział Ksiąg Wieczystych Sądu Rejonowego w Płońsku prowadzi księgę wieczystą o numerze KW 700/08 Suma oszacowania wynosi 484  700,00zł, zaś cena wywołania jest równa 2/3 sumy oszacowania i wynosi 323 133,33zł. Licytant przystępujący do przetargu powinien złożyć w dniu 9.12.2011r w godzinach od 9 do 13 w kancelarii komornika potwierdzenie wpłaty rękojmi w wysokości jednej dziesiątej sumy oszacowania, to jest 48  470,00zł. Rękojmię należy uiścić na konto komornika: Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski SA O. Płońsk 08 10201592 0000 2902 0054 3660 Zgodnie z przepisem art.976 §1 kpc w przetargu nie mogą uczestniczyć osoby, które mogą nabyć nieruchomość tylko za zezwoleniem organu państwowego, a zezwolenia tego nie przedstawiły oraz inne osoby wymienione w tym artykule. W ciągu dwóch ostatnich tygodni przed licytacją wolno oglądać nieruchomość w dni powszednie od godz.09:00 do godz.14:00 oraz przeglądać w Sądzie Rejonowym w Płońsku przy ul.Sienkiewicza 9/A w pok. sekretariacie Wydziału Cywilnego odpis protokołu oszacowania nieruchomości, operat szacunkowy biegłego sądowego, wypis z rejestru gruntów wraz z mapką z akt postępowania egzekucyjnego. Prawa osób trzecich nie będą przeszkodą do licytacji i przysądzenia własności na rzecz nabywcy bez zastrzeżeń, jeżeli osoby te przed rozpoczęciem przetargu nie złożą dowodu, że wniosły powództwo o zwolnienie nieruchomości lub przedmiotów razem z nią zajętych od egzekucji i uzyskały w tym zakresie orzeczenie wstrzymujące egzekucję. Użytkowanie, służebności i prawa dożywotnika, jeżeli nie są ujawnione w księdze wieczystej lub przez złożenie dokumentu do zbioru dokumentów i nie zostaną zgłoszone najpóźniej na trzy dni przed rozpoczęciem licytacji, nie będą uwzględnione w dalszym toku egzekucji i wygasną z chwilą uprawomocnienia się postanowienia o przysądzeniu własności.Komornik zastrzega sobie prawo odwołania licytacji bez podania przyczyn.

OBWIESZCZENIE O DRUGIEJ LICYTACJI NIERUCHOMOŚCI nr KW PL1L/00044970/1

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w Płońsku Krystyna StołbunikKon na podstawie art. 953 kpc podaje do publicznej wiadomości, że: w dniu 12-12-2011r. o godz. 12:30 w budynku Sądu Rejonowego w Płońsku mającego siedzibę przy ul.Sienkiewicza 9/A w sali nr G, odbędzie się druga licytacja nieruchomości : Położenie - woj.mazowieckie, powiat płoński , gmina Baboszewo, miejscowość Polesie Nr działki : 30/5 Sposób korzystania : B-grunty rolne zabudowane budynkiem mieszkalnym z garażem,parterowym z poddaszem użytkowym i gospodarczym o pow. zab. 124 m2 (budynek adaptowany z budynku gospodarczego),obszar działki 0,2342 ha : należącej do dłużnika:Marian Brudzyński i Aneta Brudzyńska dla której IV Wydział Ksiąg Wieczystych Sądu Rejonowego w Płońsku prowadzi księgę wieczystą o numerze KW PL1L/00044970/1 Suma oszacowania wynosi 156 700,00zł, zaś cena wywołania jest równa 2/3 sumy oszacowania i wynosi 104 466,67zł. Licytant przystępujący do przetargu powinien złożyć w dniu 9.12.2011r w godzinach od 9 do 13 w kancelarii komornika potwierdzenie wpłaty rękojmi w wysokości jednej dziesiątej sumy oszacowania, to jest 15 670,00zł. Rękojmię należy a uiścić na konto komornika: Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski SA O. Płońsk 08 10201592 0000 2902 0054 3660 Zgodnie z przepisem art.976 §1 kpc w przetargu nie mogą uczestniczyć osoby, które mogą nabyć nieruchomość tylko za zezwoleniem organu państwowego, a zezwolenia tego nie przedstawiły oraz inne osoby wymienione w tym artykule. W ciągu dwóch ostatnich tygodni przed licytacją wolno oglądać nieruchomość w dni powszednie od godz.09:00 do godz.14:00 oraz przeglądać w Sądzie Rejonowym w Płońsku przy ul.Sienkiewicza 9/A w pok. sekretariacie Wydziału Cywilnego odpis protokołu oszacowania nieruchomości, operat szacunkowy biegłego sądowego, wypis z rejestru gruntów wraz z mapką z akt postępowania egzekucyjnego. Prawa osób trzecich nie będą przeszkodą do licytacji i przysądzenia własności na rzecz nabywcy bez zastrzeżeń, jeżeli osoby te przed rozpoczęciem przetargu nie złożą dowodu, że wniosły powództwo o zwolnienie nieruchomości lub przedmiotów razem z nią zajętych od egzekucji i uzyskały w tym zakresie orzeczenie wstrzymujące egzekucję. Użytkowanie, służebności i prawa dożywotnika, jeżeli nie są ujawnione w księdze wieczystej lub przez złożenie dokumentu do zbioru dokumentów i nie zostaną zgłoszone najpóźniej na trzy dni przed rozpoczęciem licytacji, nie będą uwzględnione w dalszym toku egzekucji i wygasną z chwilą uprawomocnienia się postanowienia o przysądzeniu własności. Komornik zastrzega sobie prawo odwołania licytacji bez podania przyczyn.


16

R

E

K

L

A

M

A

w w w. p l o n s k o n l i n e . p l


Extra Tygodnik Płońsk nr 39