Issuu on Google+

Pismo uczniów PGiLO im. I. J. Paderewskiego w Lublinie

A U T OIRONIA

Cena 2zł

Wrzesień - Pażdziernik 2011

Magicznych Świąt Bożego Narodzenia oraz szampańskiej zabawy w Noc Sylwestrową

życzy Redakcja

Maciej Klocek opowiada o „Paderiadzie”

Fabio Barillari, włoski gitarzysta, autor muzyki i tekstów opowiada o drodze do kariery


GRUDZIEŃ 2011 Wścibski człowiek. Wszystko chciałby wiedzieć, zawsze ma miliard pytań. Często dosyć irytujący. Dla niego świat jest źródłem informacji . On dla świata również. O kim mowa?

~ Od redakcji

SPIS TREŚCI 03 PADEREWSKI Co nowego?

04 GADŻETY Postanowienia noworoczne 05 GADŻETY A po szkole...

06 KULTURA W PADEREWSKIM Wywiad z M. Klockiem o „Paderiadzie” 07 KULTURA Red Hot Chili Peppers znów z nami 08 KULTURA My Riot - wielki powrót 09 KULTURA Zakątek filmowy 10 WYWIAD Fabio Barillari 12 NAUKA Fabryka planet 13 NAUKA Woda na księżycach 14 NAUKA Jezioro Wostok 15 NAUKA Super nowe odkrycia 16 SPORT Formuła I 17 KRZYŻÓWKA 18 TWÓRCZOŚĆ Drużyna 5

OPIEKUN REDAKCJI: Pani Katarzyna Sarzyńska NAUKA I TECHNIKA: Pan Michał Orłowski REDAKTOR NACZELNA: Milena Corleone AUTORZY: Czarek Bujak, Wiktoria Cacace, Jakub Cholewa, Martyna Ferens, Martyna Janczewska, Adam Litwin, Michał Kreft, Ada Nastaj, Szymon Smyk, Krzysztof Szerej, Jan Tomaszewski FOTO: Piotr Golianek GRAFIKA, SKŁAD: Milena Corleone


Paderewski 3 Stowarzyszenie Solidarności z Ubogimi Trzeciego Świata

Co nowego?

W tym roku szkolnym w Paderewskim pojawiły MAITRI działające w naszej szkole zajmuje się dwójką dzieci. Jean Claude urodziła się w 1998 r. Przebywa w parafii Kamenge w się nowe stowarzyszenia, są to: • Stowarzyszenie Miłośników Ekwadoru Bujumburii (kraj: Burundi).

Mieszka z ojcem i 5-letnim bratem.Matka popełniła samobójstwo z

Facebook

Oto skrót ich działań:

niewiadomych przyczyn.Prócz kawałka pola rodzina nie ma stałego

Na początek, Stowarzyszenie Miłośników Ekwadoru. Prowadzi je sorka Konarzewska. Uczestnicy

uczęszczał do szkoły, z trudem utrzymuje siebie i dzieci z uprawy pola i

źródła utrzymania, ich los często zależy od pogody. Ojciec nie

sprzedaży plonów. Jego zarobki to jedynie 5000 FB (5$) na muszą m. in. zdobywać informacje i przygotowywać konkursy. W drugim semestrze planowana jest wycieczka miesiąc.Mieszkają w domu bez mebli, zlepionym z gliny, przykrytym właśnie do Ekwadoru, niestety tylko kilka osób może tam trawą. Śpią na matach. wyruszyć.... Moim zdaniem warto uczestniczyć w tym

Dziewczynka rozpoczęła naukę w szkole w wieku 7 lat. Po roku musiała

stowarzyszeniu, ponieważ można poznać wiele miłych i

przerwać naukę z powodu niebezpiecznej sytuacji w regionie. Rodzina

sympatycznych osób, a przede wszystkim poszerzyć horyzonty intelektualne. Stowarzyszenie Facebook’owe prowadzi sorka

musiała się ukrywać.

Kijek. Uczniowie zaangażowani w działalność

Bienfant Nelly urodził się w 1995 r. Mieszka w tej samej parafii, co Jean Claude.

stowarzyszenia odwiedzają profil szkół Paderewski na

Alice uczy się dobrze, marzy o zostaniu nauczycielką.

Facebooku, aby sprawdzić powiadomienia, wiadomości i Jego ojciec ( żołnierz ) został zabity, a matka zmarła z powodu choroby . propozycje nowych znajomych. Na stronie pojawiają się

Chłopiec mieszka obecnie z wujem i ciotką oraz ich szóstką własnych ciekawe zdjęcia z życia codziennego szkoły m.in: Zielona dzieci. Wuj Bienfanta Nelly'ego pracuje na targu, zarabia 2000 FB ( 2$ ) dziennie, a ciotka zajmuje się drobną sprzedażą .Wynajmują dom, czynsz Szkoła w Grecji. Majówka w Wiedniu. Jeśli ktoś jest zainteresowany może kontaktować się z sorką (http:// www.facebook.com/MSPaderewski). Ada Nastaj

wynosi 15 000 FB za miesiąc, żyją w dwóch pomieszczeniach , śpią na matach.Rodzina jest liczna, cierpią biedę, ale nie na tyle, aby głodować. Chłopiec rozpoczął naukę w szkole w wieku 6 lat.Lubi rysować. W przyszłości chciałby zostać dziennikarzem. Stowarzyszenie MAITRI

Wizyta krakowskich nauczycieli w Paderewskim Dnia 10 października 2011 roku, w ramach projektu Teaching and Learning from an International Perspective (TLIP), nauczyciele krakowskich liceów przyjechali do Paderewskiego, aby obserwować lekcje i uczyć się od naszych nauczycieli metod pracy, promowanych przez organizację matury międzynarodowej IBO. Największe wrażenie zrobiły na nauczycielach lekcje matematyki, języka angielskiego i historii. Projekt, sponsorowany przez Fundację ArcelorMittal, jest przeznaczony dla nauczycieli krakowskich liceów, do których uczęszczają dzieci pracowników Huty. Głównym celem projektu jest podniesienie efektywności uczenia się i nauczania poprzez zgłębianie szeregu metod skoncentrowanych na uczniu (student-centered),a które to metody przyniosły oczekiwane efekty w programach IBO. W realizację projektu zaangażowali się nauczyciele Międzynarodowych Szkół Paderewski. W trakcie projektu uczestnicy zgłębiają wartości i postawy oraz koncepty, które leżą u podstaw takiego podejścia. Odkrywają arkana pedagogiki, która bazuje na najnowszych i najlepszych badaniach naukowych, dotyczących uczenia się i nauczania. Rozszerzają repertuar stosowanych przez siebie strategii i narzędzi, aby uczenie odnosiło się do rzeczywistości, było dla uczniów angażujące i stanowiło inspirujące wyzwanie. Do tej pory odbyły się w Krakowie dwa warsztaty stacjonarne (tzw. Face-to-face) oraz cztery warsztaty online. Jesteśmy w trakcie realizowania piątego warsztatu online, a ostatnie warsztaty stacjonarne odbędą się pod koniec listopada.


4 Gadżety Początek nowego roku szkolnego, to dla uczniów naszego Gimnazjum i Liceum nie tylko zmiana klasy, ale również rozpoczęcie kolejnego roku ciężkiej nauki.

Zadbam o kondycję! Będę oszczędzać ! Może jeszcze nie na

Jak uatrakcyjnić sobie

emeryturę, choć i to jest wskazane :)

długie spacery, jogging?

Pomyśl o fantastycznych wakacjach, na które pojedziesz za 7 miesięcy, jeśli już teraz zaczniesz na nie

Przyda się spersonalizowana lisa empetrójek w odtwarzaczu oraz słuchawki Urbanears. Doskonała, jakość dźwięku zaprowadzi nas w nieznane dotąd rejony jazzu, rocka lub

zbierać. Gdy tylko przyjdzie ci ochota na zakup kolejnego

własnego osiedla. Jedyny kłopot to wybrać jedne z

niepotrzebnego drobiazgu , weź głęboki oddech, a

Cena ok.: 350zł

czternastu kolorów ( sałatowy, truskawkowy) .

pieniądze zamiast wydać, włóż do portfela Stop Shopping Mighty Wallet firmy Dynomighty Design. Cena: 74zł

Będę punktualny! Zegarek Strela Szturmańskie pomoże Ci nie spóźnić się na lekcje. Zegarek jest ręcznie nakręcany mechanizmem Poljot z funkcjami chronografu i telemetru, odoszczelności 5 ATM i obudowa z nierdzewnej stali to jego niesamowite zalety. A fakt, że jest jedynie 300 sztuk tych cudeniek, pomoże nam zrozumieć, że jest to zegarek dla wyjątkowych mężczyzn. Cena: 2760zł

Nauczę się języka obcego! Chcesz się nauczyć kolejnego języka obcego? Znajdź w iTunes Store podcasty z lekcjami francuskiego, łaciny lub bułgarskiego, wrzuć na iPoda Nano i słuchaj w drodze do szkoły, na przystanku! Nie przejmuj się, jeśli nie możesz się skupić na ćwiczeniach z odmiany słówek lub koszmaru wszystkich licealistówfrancuskiego- subjonctif present, bo nauka języka obcego odbywa się także mimowolnie! Cena: od 699zł ( 8GB)


Gadżety 5

Zadbam o swojego laptopa! Laptopy w naszej szkole są obowiązkowe, aby

A poza szkołą...

nam służyły jak

Lata osiemdziesiąte zrobiły

najlepiej, powinniśmy

się ponownie modne, a dzięki

o nie zadbać. Jednak

temu gadżetowi, będziesz w

najlepiej by było, aby

stanie połączyć najnowszą

nie przywiązywać uwagi do tego, czy jest on dobrze chroniony,

technologię z kultowym

aby tę funkcję pełniła.. koperta na laptopa!! Koperta wykonana jest z wytrzymałego materiału, dzięki któremu jest odporna na zadrapania, zachlapania i rozdarcia. Cena ok. 80zł.

wyglądem. Być może teraz się śmiejesz z wyglądających jak cegła dawnych telefonów komórkowych, lecz w latach osiemdziesiątych były one oszałamiającym symbolem statusu. Teraz możesz się cieszyć nowoczesnością iPhona i klasyką komórki. Cena ok. 70zł

Tuba do iPhone wzmacnia Będę się uczyć ... ale na zabawę też znajdę czas! Przy tym długopisie wyrażenie: "nauka przez zabawę" nabiera nowego znaczenia. Od tej pory każda lekcja może być bardzo zajmujące. W tym wciągającym pisaku umieszczony jest labirynt, który przechodzi się za pomocą małych metalowych kulek. Twoim zadaniem będzie oczywiście jak najsprawniejsze operowanie długopisem, tak, aby kulka dotarła do celu. Nagroda? Zabicie nudy na każdej wydłużającej się lekcji w szkole. Cena: ok. 10zł

dźwięk wychodzący z głośnika wbudowanego w iPhone o 13 decybeli! A tak przy okazji służy również, jako pionowy i poziomy stojak. A jakby tego było mało to ten pięknie wykonany gadżet nie zużywa kompletnie żadnej energii. Działa jak trąbka lub prawdziwa tuba, dźwięk jest skupiany w jednym kierunku, aby wydobyć bardziej skoncentrowane umpa-umpa-um-papa. Cena: ok. 80zł Martyna Janczewska


6 Wydarzenia kulturalne w paderewskim Maciej Klocek, który poprowadził imprezę szkolną zrealizowaną z okazji Dnia Nauczyciela, opowiada o „Paderiadzie”.

organizowana co roku, brałbyś

- U nas tydzień temu nasz tato wpadł do studni.

Maciej Klocek: Bardzo,

w niej udział?

- O Boże kochany! Mam nadzieję, że nic

bardzo fajnie. Na początku

MK: Jak najbardziej! Myślę, że

trochę łapał stres, ale zawsze

spełniłem się w roli Karola Strasburgera.

mu się nie stało! - odpowiedziała nauczyciela.

Dziennikarz: Jak się czułeś w roli prowadzącego?

ma się tremę przed takim

D: Gdyby „Paderiada” była

występem. Potem jednak był totalny luz.

D: Jak układała się współpraca

D: Czy to trudne zadanie być

MK: No cóż, a propos

prowadzącym?

współpracy to różnie bywa, ale wszyscy mieli na celu dobro

MK: Oczywiście, że tak. Trzeba jednak przełamać swoje lęki i obawy, i przyzwyczaić się do tylu oczu, które na Ciebie

ogółu i żeby impreza wypadła jak najlepiej. I chyba w tej kwestii nam się udało. D: Jakie rzeczy nie podobały Ci

D: Jak wyglądały przygotowania do „Paderiady”? MK: Jak wiadomo na samym

się w trakcie organizacji imprezy?

początku, we wszystkich

D: Nurtuje mnie pytanie, kto

klasach uczniowie wymyślali po

wpadł na pomysł „Paderiady”?

trzy pytania, które następnie

MK: Idea narodziła się na

znalazły się w ankiecie, którą

jednym z pierwszych zebrań

każdy indywidualnie wypełniał. Często zdarzały się bardzo

samorządu szkolnego z sorką Kopik.

głupie odpowiedzi w ankietach

D: To może na koniec opowiesz

[śmiech]. Potem tylko

nam jakiś żart?

ustawianie scenerii, głęboki

MK: Otóż nauczycielka w

oddech i wyjeżdżamy z

szkole zapytała dzieci, co w

sucharem na wejściu. D: Wszystkim bardzo podobała

ciągu ostatniego tygodnia ciekawego w ich rodzinnych

się ta impreza, a co ty o niej

domach się wydarzyło, no to

sądzisz? MK: Moim zdaniem wszystko

Jasio podniósł rękę i mówi:

wyszło jak należy, choć były

powiedzieć! -No to co Jasiu u Ciebie ?

już nieważne..

wzywać pomocy.

między członkami „Paderiady”?

patrzą.

drobne niedociągnięcia, ale to

- Chyba tak, bo już wczoraj przestał

MK: Oj raczej takich nie było [śmiech].

- Ja proszę pani chciałem

Ada Nastaj


KULTURA 7

Znów są z nami

Panowie z Red Hot Chili Peppers po raz pierwszy od pięciu lat wydali nową płytę. Dziesiąty album studyjny Kalifornijczyków nosi tytuł „I’m with You” i, na co wskazuje już sam tytuł, a członkowie grupy podkreślają to w wywiadach, jest osobliwym hołdem, ukłonem w stronę fanów. A jak sami fani zareagowali na tę płytę? Odpowiedź brzmi: bardzo różnie! Można spotkać się z osobami, które wychwalają płytę pod niebiosa, dając jej 10/10, ale nie brakuje też opinii, że RHCP skończyło się na poprzedniej płycie – Stadium Arcadium. Jak jest naprawdę? Sprawdźmy! Już sama okładka zapowiada zmiany – zamiast pełnych ekspresji, przekolorowanych kompozycji, witają nas stonowane kolory, minimalistyczna forma. Jest to

Jeżeli chodzi o same kompozycje, ocenić je jest niesamowicie trudno. Cała płyta utrzymuje dobry, równy poziom. A to źle. Nie ma co prawda żadnego utworu, który znudziłby się po pierwszym wysłuchaniu, jednak nie ma też takiego, którego można by słuchać bez końca. Widać i słychać, że z odejściem Johna skończyły się skandale, skończyło się występowanie na Woodstocku w przebraniu żarówek, piosenki o tekstach

projekt jednego z najdroższych (i najbardziej kontrowersyjnych) artystów Wielkiej Brytanii – Damiena Hirsta.

nienadających się do puszczania w radiu.

Już od pierwszego utworu rzuca się

nastolatków – teraz jest to już inwestycja.

w uszy bodaj największy minus krążka – brak poprzedniego gitarzysty – Johna

Czy to możliwe, że najnowszy, dopiero

Frusciante, który opuścił zespół trzy lata

będzie podszyty komercjalizmem?

temu. Zastępujący go Josh Klinghoffer

Cóż, jeśli tak, to nie mamy innego

niestety nie może dorównać żywej

wyjścia i musimy się z tym pogodzić.

legendzie. Reszta składu (całe szczęście)

Grunt, że panowie nadal tworzą świetną

się nie zmieniła – nadal mamy na

muzykę. Oby tylko nie przeszkodziło im

przemian mówiącego i śpiewającego

to w triumfalnym wstąpieniu do Hall of

Kiedysa, szalejącego na gitarze basowej

Fame, do której obecnie są nominowani. Trzymajmy kciuki!

Balzarego, który często przejmuje funkcję gitarzysty, wysuwając się na pierwszy plan i perkusisty Chada Smitha, który ma wręcz niesamowite wyczucie rytmu.

Papryczki nie są już zwyczajnym, szokującym zespołem i idolem

kształtujący się okres twórczości grupy,

Szymon Smyk


8 KULTURA

Wielki powrót Glaca to jeden z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny hardcore’u i metalu alternatywnego, będącego dla niej tym, kim Kazik jest dla polskiej muzyki rockowej. Dlatego jego najnowszy projekt – grupa My Riot i ich debiutancka płyta sweet_noise wzbudza wielkie emocje.

My Riot to projekt Piotra „Glacy” Mohameda i producenta beatboxowego, TR Hackera. Grup ę uzupełniają: Diamond Hill odpowiedzialny za gitary, wspomagający go Zwierzak i perkusista Sajmon. Płyta zosta ł a zremasterowana przez Johna Davisa, który na koncie ma współpracę z takimi zespołami jak U2, The Prodigy, White Lies. Ju ż p i e r w s z y ujawniony utwór z płyty zapowiedział burzę – Sen przez niektórych w yc h w a l a n y by ł p o d niebiosa, przez innych odrzucany jako symbol rockowo-elektronicznego kiczu. Tych, którym się nie spodobał, muszę uspokoić – TR Hacker pozostawi ł jednak oryginalne brzmienie głosu Glacy, na czym utwór sporo skorzystał. Gdy mówimy o projektach Mohameda, nie mo ż emy zapomnie ć o osobach, które występują z nim na niektórych

i prześladowaniami mniejszości. My Riot jako jeden z pierwszych zespołów pokazuje, że można poł ączyć trzy tak odmienne gatunki muzyki w zgrabn ą całość. O tym albumie nie można pisać zbyt długo – nie można go porównać do dokonań innego zespołu, ocenić w stosunku do osiągnięć zagranicznych sław – ten typ muzyki czeka jeszcze na odkrycie. To kolejny plus tej płyty – jest jedyna w swoim rodzaju. Niepowtarzalna. Mocny produkt, który utworach. Mamy więc Oriona, basistę grupy Behemoth, szybko uderza do g ł owy. wokalistkę Maję Konarską. Zdziwić mogą także raperzy, którzy wspomagają My Riot. Tym razem Glaca nie poszedł na Serdecznie polecam! łatwiznę i zamiast po raz kolejny zaprosić do studia np. Szymon Smyk O.S.T.R.ego, wybrał początkującego rapera Śliwę i okrytego ostatnio niesławą Peję. Wszystkie 16 utworów z tej płyty poszło w kierunku, który zapowiedział już fenomenalny Czas Ludzi Cienia zespołu Sweet Noise, pierwszego projektu Glacy. Jest to mocny rock industrialny, wzbogacany rapem i muzyką elektroniczną. Połączenie to na oko nie zwiastuje niczego dobrego, jednak… Muzyka zaprezentowana nam przez grupę na ich d e b i u t a n c k i e j p ł yc i e j e s t n i e p o k o r n a i m o c n o bezkompromisowa. Innowacyjne połączenie ostrej muzyki rockowej i „muzyki ulicy” – rapu i beatboxu może dziwić, szokować, ale sprawdza się doskonale. Wpada w ucho z mocą, jakiej często brakuje na polskiej scenie, atakuje mózg, nakazując walczyć o wolność, bojować z zepsuciem, hipokryzją


KULTURA 9

Zakątek filmowy

Pearl Jam. Kojarzy wam się z czymś ta nazwa? Tak, to jest ten zespół, który zaliczany jest do "Wielkiej Czwórki z Seattle". Jeśli jesteś fanem tego zespołu, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość, ponieważ z okazji dwudziestoletniego istnienia zespołu, historię Pearl Jam będziecie mogli obejrzeć na dużym ekranie! :) Reżyserem PJ 20 (Pearl Jam 20, ponieważ zespół istnieje już od 20 lat) jest Cameron Crowe, amerykański scenarzysta i reżyser filmowy. Przed przejściem do branży filmowej, Crowe był redaktorem w magazynie Rolling Stone, dla którego nadal często pisze. W jednym z wywiadów Crowe oświadczył: „Kiedy zdecydowałem się nakręcić ten film, moją misją było zebranie wszystkiego, co najlepsze z przeszłości i teraźniejszości Pearl Jam. Chciałem przekazać, co znaczy kochać muzykę i zabrać publiczność w podróż z zespołem, który kroczy własną drogą. W tym pokoleniu istnieje tylko jedna kapela, która zasługiwała, by nakręcić o niej film i jestem zaszczycony, że to ja otrzymałem szansę, by to zrobić.”. Gatunek: Film Dokumentalny Reżyser: Cameron Crowe Scenarzysta: Cameron Crowe Producenci: Cameron Crowe, Kelly Curtis, Andy Fischer i Morgan Neville Producent wykonawczy: Michele Anthony Premiera kinowa: 20.09.2011 Premiera DVD: 20.10.2011

„Porwanie” to niesamowity film akcji, który wyreżyserował John Singleton, który także stworzył takie filmy jak: Boyz n the Hood, 2 Fast 2 Furious, Poetic Justice czy Shaf. Gatunek: thriller, akcja Reżyseria: John Singleton Scenariusz: Shawn Christensen Obsada: Taylor Lautner, Lily Collins, Alfred Molina Rok produkcji: 2011 Produkcja: USA Długość: 106 min. Wiktoria Cacace


10 WYWIAD Fabio Barillari, włoski gitarzysta grający w zespole Jake’s Pancake, autor tekstów i muzyki opowiada o swojej drodze do sukcesu. Milena Corleone: Masz 21 lat, a Twoje

melodie. Inspiracje do tekstów zaś często

umiejętności manualne jako gitarzysty

czerpałem od Beatlesów. Teraz jednak

przewyższają wszystkie stawiane ci

bardziej skłaniam się ku prostym

poprzeczki. Kiedy zacząłeś swoją

piosenkom z tekstami o realności

przygodę z gitarą?

społecznej i o tym, jakie życie jest piękne

Fabio Barillari: Pierwszy raz wziąłem

pomimo wszystkich trudności, jakie w nim napotykamy. MC: Co sprawia Ci w tym wszystkim

gitarę do ręki, kiedy miałem 10 lat. Uczył mnie mój wujek. Kiedy miałem 13 lat, razem z moim starszym bratem

największą przyjemność i czego

założyliśmy zespół punk-rockowy „Ramones”. Wszystkie piosenki

chciałbyś więcej?

śpiewaliśmy w języku włoskim. Niestety

daje mi ukończenie piosenki, ponieważ

jednak po 2 latach zespół ten rozpadł się,

jest to wystarczająco trudna rzecz.

ponieważ mój brat nie chciał już grać tego typu muzyki. Po tym wydarzeniu,

Chciałbym, by kiedyś odbył się koncert

cały rok nie miałem gitary w rękach...

mi niezmierną radość i pociechę z tego,

MC: Więc jak powróciłeś do robienia

co robię.

tego, co sprawia Ci tak ogromną

MC: Jakich zespołów słuchasz w

przyjemność?

wolnym czasie, kiedy nie myślisz o swojej grupie?

FB: Rok później zacząłem pisać nowe teksty i muzykę, lecz tylko dla siebie. Tej

FB: Oczywiście, ogromną satysfakcję

wyłącznie z moimi utworami. To dałoby

zimy stworzyłem nowy zespół, pop-

FB: Przeważnie jest to Muse oraz BabyShambles.

punkowy, śpiewający po angielsku i

MC: Jakieś plany na najbliższą

dopiero wtedy wszyscy razem zaczęliśmy

przyszłość?

tworzyć na serio. Po miesiącu wyszła

FB: Właściwie to tak. Już we wrześniu

nasza pierwsza wersja demo zawierająca

jadę do Londynu. Byłem już tam kiedyś i

6 kawałków. A w czerwcu tego roku,

zawsze myślałem, że chciałbym tam

mieliśmy pierwszy „poważniejszy”

zamieszkać. Nadal tak uważam i myślę,

koncert razem ze sławną amerykańską grupą rockową „A Wilhelm Scream”.

że może to być ciekawe doświadczenie czy przygoda...

MC: Co było inspiracją do tworzenia

MC: I tam też masz zamiar założyć

Twoich utworów, wiem, że masz bardzo

jakiś zespół?

zróżnicowane projekty.

FB: Od małych rzeczy się zaczyna...

FB: Słuchałem wszystkiego od lat

Zacznę od bycia „artystą ulicznym”.

pięćdziesiątych aż po metalcore, chociaż

Moim mottem życiowym jest, że jeżeli

na gitarę łatwiej było pisać proste

ktoś jest w czymś naprawdę dobry i


WYWIAD 11 wystawia to na pokaz chociażby w najmniej znanym miejscu na świecie, to i tak ktoś go znajdzie. MC: Czy scena włoska jest otwarta dla młodych artystów?

Znajdź, polub i posłuchaj kawałków

FB: Nie. Zupełnie nie. We Włoszech preferowane są

zespołu Jake’s Pancake, w którym gra

romantyczne kawałki, piosenki o miłości. I przede

Fabio, na facebooku!

wszystkim królują starzy, doświadczeni już muzycy jak Eros Ramazzotti, który przecież do tej pory jest na liście przebojów... MC: W takim razie może napiszesz też dla mnie jakiś kawałek? [śmiech] FB: Dla Ciebie? Zawsze! [śmiech] MC: Dzięki wielkie za wywiad. FB: Dziękuję. I pozdrawiam wszystkich czytelników!

REKLAMA

Grupa Broadway jest w stanie przygotować choreografię na różnego typu imprezy, m. in. spektakle teatralne, bankiety, wesela, pokazy mody i koncerty.

Grupa Broadway składa się z profesjonalnych tancerzy wykwalifikowanych w różnych stylach tańca, m. in. Broadway Jazz (Rewia), Taniec Brzucha, Taniec Orientalny, Modern Jazz, Liryczny Jazz, Videoclip.

Jeżeli jesteście Państwo zainteresowani wynajęciem grupy Broadway, prosimy o skontaktowanie się z redaktor naczelną lub bezpośrednio ze studiem:

Przygotowujemy pokazy trwające od 2 minut do godziny, w czasie których tańczą piękne tancerki w efektownych kostiumach.

tel. 665182564

Polub nas na

f


12 NAUKA

Teleskop kosmiczny Kepler czyli fabryka planet Waży ponad tonę, światło wpada do niego przez otwór o średnicy ok. 1m i od 7 marca 2009 roku krąży na orbicie okołosłonecznej podobnej do ziemskiej. Jest zasilany bateriami słonecznymi. Ma za zadanie wykrywać planety z innych niż nasz układów słonecznych, a jego misja ma trwać 3,5 roku.

Oczywiście wykrycie planet znajdujących się tak daleko, że ich gwiazdy, większe od nich co najmniej kilkadziesiąt razy, wyglądają jak główki od szpilki, jest trudne. Z tak dużej odległości nie da się dostrzec światła odbitego od nich, tak jak od naszego księżyca. Jednak naukowcy znaleźli sposób. Jeśli planeta przelatuje przed gwiazdą, częściowo ją zasłania. Można to wykryć, choć im mniejsza planeta i im większa gwiazda tym trudniej zaobserwować takie zmiany oświetlenia. Skuteczność Keplera jest już potwierdzona, mimo że szacunkowo miał wykrywać tylko około procenta planet. Jednak obserwuje

ich ponad 100 000, więc szanse na odkrycie kilkudziesięciu są niemal pewne. Dzięki obserwowaniu tak dużej liczby gwiazd i znając procentową szansę wykrycia każdego typu planet można obliczyć ile jest ich w rzeczywistości. Nie należy jednak ostrzyć sobie apetytów na odkrycie „drugiej ziemi”. Aby taką planetę, z możliwą obecnością życia, odkryć, musi ona istnieć. Musi być skalista, wielkości Ziemi, w odpowiedniej odległości od swojej gwiazdy. A szansa jej wykrycia, kiedy jest obserwowana, wynosi mniej niż 1 procent. Musiałoby więc być ponad 100 takich planet, a wszystkie w wąskim polu widzenia Keplera czyli ułamku procenta nieba. Odkrycie takiej planety byłoby ogromnym szczęściem i nie jest celem misji. Badacze nie spodziewają się również wykrycia obcych. Z tej odległości gwiazdy są jak piksele, a

planety jak ziarenka cukru pudru. Zauważenie na nich życia jest niemożliwe. Naukowcy mają natomiast zamiar odkryć: - jak często występują planety skaliste w otoczeniu różnych gwiazd; - jakie rodzaje planet jak często występują; - jak często w jednym układzie występuje kilka planet; - jak często występują i jakie mają parametry gazowe olbrzymy; - przy jakich gwiazdach występują planety. Misja Keplera jest czysto badawcza i ma służyć poznaniu zasad występowania planet we wszechświecie. Możliwe dzięki niej jest tylko odkrycie planety i jej przybliżonych wielkości i masy, a planety ciężko będzie zaobserwować. Misja pomoże jednak określić, czego możemy się spodziewać, kiedy zaczniemy „podbijać” kosmos. Michał Kreft


NAUKA 13

Woda na księżycach, początek życia ? Twierdzenie, że Ziemia to jedyny zaludniony świat w nieskończonej przestrzeni jest równie absurdalne jak przekonanie , iż na całym polu prosa wyrośnie tylko jedno ziarenko. Wielu naukowców od lat próbuje odpowiedzieć sobie na pytanie : Czy na jakiś innych planetach jest życie? Po ostatnich odkryciach kolejnych systemów planetarnych, jakich dokonali naukowcy, możemy powiedzieć, że jeśli nawet teraz nie ma życia, to za jakiś czas nie wykluczone, że będzie (choć naszego pokolenia to niestety nie dotyczy). Twierdzenia te popierają badania, z których jasno wynika,  że przynajmniej na kilku innych planetach występuje woda. Ba! Odkryto nawet ślady związków organicznych (niezbyt złożonych,  ale zawsze). Jedną z takich planet jest Mars, na którym znaleziono wodę w postaci ciekłej pod 2 kilometrową  warstwą lodu, tworzącą czapy polarne. Na księżycu Jowisza, Europie, również znaleziono wodę. Natomiast najnowszym odkryciem jest planeta Gliesie 581 g. Planeta ta, jak domniemują astronomowie, jest najbardziej podobna do Ziemi

Metrodor, filozof grecki z IV wieku p.n.e. ze wszystkich do tej pory odkrytych planet pozasłonecznych, co więcej,  planeta ta ma  nie tylko  wodę,  ale również atmosferę z temperaturą zbliżoną do ziemskiej (od -120C do -300C) a oddalona jest mniej więcej o 20 lat świetlnych. Wiele ludzi po przeczytaniu tego artykułu pomyśli : kiedy będzie możliwe dokładne zbadanie tej planety? Jak tam się dostać? No cóż, nie sądzę, że w najbliższym czasie nie będzie to możliwie. Na pewno jednak przyszłe pokolenia wykorzystają tę wiedzę i dalej będą szukać odległych światów, które mogą być miejscem zastępczym dla naszej egzystencji. Czarek Bujak


14 NAUKA

Jezioro Wostok

Większość biologów na świecie ze zniecierpliwieniem oczekuje na grudzień. Wtedy to właśnie rosyjscy naukowcy dowiercą się do jeziora Wostok na Antarktydzie... a może raczej pod nią. Co sprawia, że ten zbiornik wodny jest sprawcą tak wielu emocji? Na początek trochę historii. Pierwsze przesłanki o istnieniu jeziora pod antarktycznym lodem dostarczyły rosyjskie sondowania sejsmiczne w 1963 roku, ale nikt wówczas nie zinterpretował w ten sposób zakrzywień fal. Jakkolwiek, par ę lat pó ź niej w ramach programu badawczego brytyjskiego glacjologa Gordona Robina za pomocą radaru prześwietlono prawie 50% kontynentu. Wyniki wskazywały na obecność wody, lecz szacowana głębokość jeziora wynosiła 1-2 metry ( fale radarowe nie przenikają wody, więc naukowcy nie mogli stwierdzić jej ilości ). Możliwość otrzymania dokładniejszych informacji pojawiła się dopiero po wypuszczeniu w kosmos zaawansowanego technologicznie satelity badawczego ERS-1 w 1991 roku. Dostarczone przez niego dane pozwoliły na określenie wymiarów podwodnego jeziora - 14000 km2 powierzchni i 5-6 tys. km3 objętości. W ten sposób Wostok, znajdujące się pod ponad 3.5-kilometrową pokrywą lodową, okazało się być szóstym co do wielkości zbiornikiem wody słodkiej na Ziemi. W jaki sposób w miejscu, gdzie notuje się rekordowo niskie temperatury, woda zachowała się w stanie ciekłym? Po pierwsze, izolacja. Tak gruby lód skutecznie blokuje transfer ciepła od jeziora do góry. Po drugie, ciepło geotermalne, które podgrzewa lądolód od spodu. Po trzecie, ciśnienie, które w tym miejscu jest setki razy większe od tego na powierzchni. W takich warunkach lód topi si ę w temperaturze ujemnej, a woda na powierzchni Wostoku ma około -30C. W 1998 roku Rosjanie dowiercili się do miejsca będącego około 120m nad lustrem wody. W pobranych próbkach lodu

znaleziono prawdziwe bogactwo komórek bakterii. Konkluzja była prosta, w jeziorze żyje mnóstwo mikroorganizmów. Zaraz jednak narodziło się pytanie - skąd biorą one energię do życia? Początkowo sądzono, że na dnie znajdują się szczeliny hydrotermalne, a wypływająca z nich bogata w substancje pokarmowe woda skupia wokó ł siebie jeziorne ż ycie. Teoria ta jednak jest ma ł o prawdopodobna, gdy ż Wostok le ż y na starej platformie kontynentalnej, a w takich miejscach nie występuje aktywność wulkaniczna. Bardziej rozsądna wydaje się teza, że składniki pokarmowe pochodzą z samego lądolodu. Badania glacjologiczne wykazały, że przesuwa się on w tempie kilku metrów rocznie. Kiedy jego krawędzie roztapiają się w kontakcie z wodą, przetrzymywane tam wcześniej gazy i kawałki skał są mielone i zamieniają się w pożywkę dla bakterii. W tym jeziorze naukowcy spodziewają się odnaleźć prawdziwe cuda. Odkąd wiele milionów lat temu jego powierzchnia po raz pierwszy nie odmarzła z nadejściem lata, zniknął kontakt z zewnętrznym światem! W Wostok znajduje się zupełnie inny świat, w którym organizmy rozwinęły zupełnie inne cechy niż te które znamy, ewoluując w izolacji przez miliony lat ( tyle właśnie ma sam zbiornik, ale ze względu na przesuwanie się lądolodu sama woda nie jest starsza niż milion lat ). Jest to coś niezwykłego, coś co rozwinie biologi ę nie mniej niż odkrycie nowych organizmów na Marsie. Klimatolodzy równie ż czekają ze zniecierpliwieniem. Osady jeziorne znajdujące się na dnie Wostoku stanowią kopalnię informacji na temat klimatu Ziemi na przestrzeni nawet 10 milionów lat. Specjalnie skonstruowane roboty już od wielu lat wiercą tunele w stronę Wostoku. Tego roku, rosyjscy naukowcy zatrzymali się niecałe 30m od jeziora! Wrócą w grudniu, żeby dokończyć to jedno z najbardziej obiecujących przedsięwzięć w dziejach.

Adam Litwin


Nauka 15

Super nowe odkrycia w dziedzinie astronautyki i chemii Badania tegorocznych noblistów w dziedzinie fizyki i chemii wstrząsnęły podstawami kosmologii i krystalografii. Sami naukowcy, jak wspominają, byli przerażeni tym, co udało im się odkryć. Trójka astrofizyków: S. Perlmutter, B Schmidt i A. Riess szukała potwierdzenia teorii o rozszerzającym się Wszechświecie, którą w latach 20 ubiegłego wieku ogłosił E. Hubble (istnienie siły antygrawitacyjnej działającej na kosmos postulował również Albert Einstein, wprowadzając stałą kosmologiczną jako modyfikację własnej teorii względności). Współcześni astronomowie przypuszczali, że Wszechświat, który rozpoczął swoje istnienie Wielkim Wybuchem 13 mld lat temu, rozszerza się coraz wolniej i w końcu stanie się on stabilny lub zacznie się kurczyć. Tę hipotezę obalili laureaci nagrody Nobla, porażając świat nauki faktem, że kosmos nie tylko stale się rozszerza, ale od pewnego czasu zjawisko to przybiera na prędkości i poszczególne galaktyki coraz prędzej oddalają się od centrum kosmosu. Dzięki obserwacjom „kosmicznych latarni”- supernowych typu Ia, potwierdzili teorię Einsteina, który dokładnie 90 lat temu otrzymał podobne, naukowe wyróżnienie. Co jest przyczyną takiego przyspieszenia Wszechświata? - pozostanie pytaniem, które sprawi wiele problemów, zanim wyjaśnią go przyszli nobliści. Na razie, mianem „ciemnej energii” nazwano niezbadaną energię wypełniającą 70% Wszechświata będącą źródłem siły „rozpychającej” kosmiczną przestrzeń. Czym jednak jest ta zagadkowa „ciemna energia”, jaka jest jej natura i jaki będzie koniec rozszerzającego się coraz szybciej kosmosu, pozostanie największą zagadką kosmologii, której żadne teorie fizyczne nie są w stanie dzisiaj wyjaśnić. . Z kolei izraelski naukowiec D. Shechtman ogłaszając teorię kwazikryształów, wprowadził zamęt w środowisku krystalografów. Świat nauki, nie chciał uznać teorii izraelskiego uczonego głoszącej, iż kryształy mogą powstawać z układów składających się z 10, a nie jak dotychczas uważano z maksymalnie sześciu elementów. Uznając, że odkrycie przeczy przyjętym prawom krystalografii, zarzucono mu błąd metodyczny i poproszono o opuszczenie zespołu badawczego. Nie przeszkodziło to szwedzkiej firmie, która wykorzystała własności fizyczne odkrytych kwazikryształów (wysoką twardość i odporność na czynniki chemiczne oraz korozję ) do produkcji jednego z najbardziej trwałych gatunków stali. Został on wykorzystany do wyrobu żyletek i cienkich igieł niezbędnych w chirurgii oczu. Komitet noblowski docenił D. Shechtmana nie tylko z dokonanie samego odkrycia, ale także, co ważniejsze, za: „śmiałość do kwestionowania uznawanej wiedzy”. Niełatwo bowiem mu było przekonać naukowców do idei, które burzyły konwencjonalne myślenie i dobrze wyjaśnione podstawy wszelkich teorii.

Jan Tomaszewski


16 Sport

FORMUŁA 1 W SEZONIE 2011, CZYLI CZY COŚ JESZCZE SIĘ ZMIENI Nadchodzi październik, czyli moment, kiedy w świecie Formuły 1 wszystko powoli zlewa się w jedną całość. Chaos całego sezonu zanika i możemy zacząć typować zwycięzcę. Ktoś, kto nawet w niewielkim stopniu interesował się w tym roku Formułą 1 i obejrzał kilka wyścigów, może mieć wrażenie, że wygrywał ciągle jeden i ten sam. Prawdziwych fanów tego sportu mogła już zniechęcić wyjątkowa powtarzalność i monotonność tegorocznych Grand Prix. Powód jest w sumie jeden- Sebastian Vettel. On i jego zespół prawie całkowicie zdominowali mijający sezon, wygrali 9 z 14 dotychczasowych wyścigów i choć do rozegrania zostało jeszcze 5, raczej niewiele się już zmieni. Ten 24-letni Niemiec z austriackiego zespołu Red Bull Racing w

Inni czołowi kierowcy za wszelką cenę próbują choć na parę chwil przyćmić dominację Red Bulla. Najlepszym tego przykładem było niesamowite i wręcz niemożliwe tegoroczne zwycięstwo byłego mistrza świata, Jensona Buttona, w deszczowym GP Kanady. Kierowca zespołu McLaren najpierw aż sześć razy odwiedził aleję serwisową, a potem, z ostatniej pozycji, sukcesywnie przesuwał się coraz wyżej, aż na ostatnim okrążeniu, na ostatnim zakręcie wyprzedził liderującego przez cały wyścig Sebastiana Vettela. Wszyscy zachodzili w głowy, jak on, będąc cały wyścig na prowadzeniu, dał się w tak banalny sposób wyprzedzić kierowcy, który jeszcze 20 okrążeń wcześniej był na końcu stawki?

klasyfikacji kierowców zgromadził już 309 punktów i drugiego, Jensona Buttona, wyprzedza aż o 124 punkty! Do zdobycia w tym sezonie zostało jeszcze 125 punktów, ale trudno sobie wyobrazić, żeby Niemiec nagle przestał punktować. Swoje sukcesy zawdzięcza przede wszystkim świetnemu zespołowi i bolidowi. Austriacki team nie stosuje żadnych sztuczek, nie wchodzi w żadne nieprzepisowe układy. Jego kierowcy nie wdają się, jak to jest w przypadku innych zespołów, w spory z innymi kierowcami, nie stosują poleceń zespołowych, jak to było w przypadku Ferrari. Jest on po prostu niesamowicie zgrany i zmobilizowany oraz świadomie dąży do celu. Jego świetną predyspozycję podkreśla na przykład to, że mechanicy zmiany opon w pit-stopie dokonują w czasie 2.9 sekundy.

Wtedy zapaliło się światełko nadziei dla innych kierowców, żeby na stałe przerwać dominację młodego Niemca. ,,Mistrz świata, któremu trudno walczyć w deszczu?”. ,,Wykorzystajmy to!”. Lecz tylko na dziejach się skończyło. W następnych wyścigach Vettel udowodnił, że w Montrealu miał tylko gorszy dzień, a nadal jest w fenomenalnej formie. Wygląda więc na to, że tytuł mistrzowski w tym sezonie może zostać rozstrzygnięty jeszcze na 4 wyścigi przed końcem. Zupełnie inna sytuacja miała miejsce rok temu, kiedy mistrzostwo rozstrzygnęło dopiero ostanie GP. To pokazuje jaki ogromny krok naprzód poczynił zespół Red Bull Racing i jego kierowcy od tamtego czasu. Tak czy inaczej pozostaje pytanie. Czy ktoś jeszcze dogoni Sebastiana Vettela? Czy ktokolwiek jeszcze podejmie z nim walkę o zwycięstwo? Graniczy to z niemożliwością, lecz historia pokazała, że już nie takie rzeczy się Krzysztof Szerej zdarzały.


Krzyżówka 17 1

2

3

4

2 5

6

7

8

4

10

9 8 10 3 11

12

13 14

15

16 7

17 6 18

19

9 20 5 21

Hasło: 1

2

3

Poziomo:

4

5

6

7

8

9

10

Pionowo:

1. Nowela Sienkiewicza

1. Stoi na stacji według Juliana Tuwima.

5. Na basenie w pomarańczowej koszulce.

2. Nadmierna - utrudnia bieganie.

9. Kwitną tuż przed maturą. 10. Dzielnica Lublina z hitlerowskim obozem koncentracyjnym.

3. W dawnym stylu.

11. Równo, jednostajnie. 14. Miasto na Równinie Warmińskiej, nad Pasłęką.

6. Syberyjski las.

17. Mebel z lustrem, dla pań.

8. Składnik czekolady.

4. W powiedzeniu daleko od Rzymu.

7. Leżą na dnie oceanu.

18. Niejedna w sadzie.

12. Odpoczynek po szkole, pracy.

20. Trener polskich siatkarzy.

13. Stado wilków.

21. Pieszczotliwie o małym piesku.

14. Opowiadane na dobranoc. 15. Nawyki szkodliwe dla zdrowia. 16. Imię Hemingway'a. 19. Rodzaj uczesania.

Martyna Ferens


18 TWÓRCZOŚĆ Chapter I „Drużyna 5, Pierwsze Spotkanie !” -Węch, słuch, smak, wzrok, czucie, siła, szybkość, chakra, umysł, zwinność. Ninja posiadający to wszystko, jest w stanie osiągnąć to, czego w życiu pragnie, może zostać kage, ANBU, lub senninem – Po tych słowach zadzwonił szkolny dzwonek. Mistrz Kuro posiadał czarne ogromne afro i opaskę wioski kiri na czole oraz kamizelkę Chuunina. Usłyszawszy dzwonek, zamknął dziennik i powiedział: – Koniec lekcji. Możecie wracać do domu. Po tych słowach, cały tłum wybiegł z sali na zewnątrz i zajął się rzucaniem shurikenów. Wciągający trening zatrzymał dzieci aż dwie godziny, pewna grupka trzy-osobowa wracała do swoich domów. -Satoru… weź Ty mi powiedz, jak to jest, że jesteś z klanu Hyuuga, który pochodzi z Konohy, a masz dom tutaj w Kiri? – zapytał Billy Satora. - Spałeś, czy co? Opowiadałem wam już to wiele razy…Hokage-sama wysłała mnie tu, bym służył Kiri-gakure na dowód sojuszu między wioskami… To samo z Siwym. – Wytłumaczył Satoru. Dla niego było to oczywiste. Zaszedł do domu na godzinę szesnastą, przywitał rodzinę i zjadł obiad. Po pysznym obiedzie, Satoru poszedł do swojego pokoju, tam wyjrzał przez okno. -Jeszcze tylko trzy dni… No, kto by pomyślał – powtarzał w myślał z uśmiechem. Po krótkim namyśle, Satoru usiadł przy biurku i zaczął uczyć się teorii przeróżnych technik. Ta nauka zajęła mu cały dzień, skończył późnym wieczorem. Po skosztowaniu przepysznej kolacji, nasz bohater położył się spać. Następnego ranka ogarnął swój wygląd i zaczął ćwiczyć. Robił brzuszki, pompki, podciągnięcia, biegał, podnosił małe nie za ciężkie ciężarki i skupiał kontrolę chakry. Taki trening zajął mu cały dzień. Po kolejnej dobrze przespanej nocy, Satoru postanowił przejść się nad wodospad, wyszukał tam swoje ulubione miejsce, rozebrał się do kąpielówek, które w domu nałożył i usiadł na kamieniu, na który lał się strumień z wodospadu. Woda nie była ciepła, była chłodna, ale nie na tyle, by przeziębić Satora. Jej celem było wzmocnienie jego ciała i wykształcenie chakry. Na tę wycieczkę wykorzystał połowę dnia. Drugą połowę spędził przy ulepszaniu swojego Kekkei-Genkai. Następnego dnia Satoru, wstał spięty i w pośpiechu umył zęby, przygotował specjalną karteczkę, zjadł śniadanie i pobiegł pośpiesznie do Akademii, żegnając się z rodzicami. Tam znalazł sobie jakieś miejsce i czekał na przybycie Kuro. -Witam! Oświadczam, że wszyscy w tej sali zdali Akademię. Miło było mi was uczyć, dziś zostaniecie przydzieleni do trzyosobowych drużyn. Satoru bardzo chciał usłyszeć z kim będzie w drużynie, dlatego oczekiwał, aż Kuro przeczyta jego drużynę. Padły słowa : - Drużyna 5. Billy, Lisa, Satoru. Dziękuję wszystkim za uwagę i życzę wielu sukcesów w życiu Ninja ! Po tych słowach, po kolei drużynami podchodzili uczniowie do biurka, gdzie leżały opaski, świadczące o przynależeniu do wioski i były świadectwem ukończenia Akademii. -Nooooooo… W końcu, uff.. ponoć jutro będziemy się poznawać…no, dobra. Czas założyć opaskę, czyż nie? – zadał sam sobie pytanie w myślach i założył opaskę Kiri na czoło. Po tym zdarzeniu poszedł do domu i pochwalił się rodzinie, po czym usiadł do obiadu. Pozostałą część dnia przeznaczył na odpoczynek. Niespodziewanie usnął.

Następnego ranka obudziły go krzyki.


TWÓRCZOŚĆ 19 -Satooooru !!! Wstawaj, bo się spóźnisz ! Jest za piętnaście ósma – krzyczała mama Satora. Chłopak lekko otworzył oczy i spojrzał na zegarek. Pomrugał trochę i ponownie się położył… Po chwili dotarło do niego, że ma się szybko ubrać i biec na spotkanie. Tak więc zrobił, a w domu została sama mama, krzycząc za nim. - Zapomniałeś śniadania ! Wracaj ! -Nie mogę się spóźnić – pomyślał. Neji pojawiając się przed drzwiami, do pokoju, w którym powinien być trzy minuty temu, wziął parę głębokich wdechów i wszedł do środka powolnym krokiem, chcąc przeprosić za spóźnienie, lecz zanim zdążył coś zrobić, jego przyszły Sensei odezwał się pierwszy. - I o to nasza zguba. Siadaj dziecko, siadaj obok znajomych z drużyny. Chcę, aby każdy się z was przedstawił. Jak macie na imię, nazwisko, co lubicie, czego nie lubicie, jakie jest wasze marzenie. Zacznijmy od Ciebie spóźnialski – powiedział dobrze zbudowany, wysoki z krótkimi włosami sensei, oddając mu głos. - Ehmm.. No dobrze. Jestem Satoru Hyuuga. Lubię rywalizować przyjacielsko z kimś o coś. Nie lubię, kiedy ludzie zadają mi za dużo pytań i patrzą się przez cały czas na moje „białe” oczy, jak na jakieś diabelstwo. Moim marzeniem jest zostać w ANBU - ochroniarzem Kage – wygłosił swoją mowę, zamykając oczy, żeby zajrzeć w głąb siebie i usiadł. - To ja następny ! Jestem Billy. Billy Koshigawa ! Uwielbiam ramen. Nie lubię przemądrzałych. Chcę zostać Kage… no i żeby Neji był moim osobistym ochroniarzem – powiedział i śmiał się z Satora. - Ja jestem Lisa Yokutawa. Możecie do mnie mówić Liss. Lubię dużo rzeczy. Nie lubię, chamów. Nie mam jeszcze ustalonego swojego prawdziwego marzenia – wygłosiła mowę Liss i uśmiechnęła się serdecznie do Sensei’a. Sensei obserwował ich wszystkich. Hmmm… ten Satoru… Jest idealnie wysoki i umięśniony jak na swój wiek. Nie dziwne. Klan Hyuuga potrzebuje stalowych mięśni, do korzystania z technik klanowych. Jeżeli będzie się tak doskonalił, jak od kiedy wstąpił do Akademii, to jest szansa na zostanie z ANBU. Oby on tylko się nie „zepsuł” na misjach. Jakbym miał go opisać. Białe oczy, brunet, długie włosy, kolejna oznaka Hyuuga, luźne ubranie, znowu oznaka Hyuuga. Na pewno da sobie radę. Kolejna osoba, Billy. Jest aż zbyt wesoły, ale jakoś spoważnieje pod moim okiem. Będę musiał o nich napisać raport.. zacznę od teraz.. Billy, wysoki, niezbyt silny, ale jeżeli plotki są prawdą, to nawet umie się posługiwać przeróżną bronią i bawić się chakrą. Poza tym, że jest blondynem, nic nie muszę dodawać. Liss. Jedyna dziewczyna w tej drużynie. Nie jest dziwna, wygląda mi na przyszłą medic-nin, ale co będzie przesz te parę lat, to nie wiem.. w końcu wszyscy mają po czternaście lat. Póki widzę ją przed sobą, to opiszę. Nie nosi zbyt dużej ilości biżuterii, no to wielki plus. Nie ma problemów z kondycją, to pewne widać po talii. Szczupła, brunetka, długie włosy, piwne oczy. Hmm jak na chłopski rozum, to tyle. Starczy. – Opisał wszystkich Sensei i wygłosił mowę. -Dziękuję za wspólnie spędzony czas. Proszę następnego dnia przyjść przed ten budynek na dziesiątą. Chcę, abyście przynieśli swój ekwipunek i stroje do misji – pożegnał się i zniknął. -A…Ale… Sensei się nam nie przedstawił ! Ehhh.. Dobrze.. Chłopaki, do jutra ! – Krzyknęła Liss i pobiegła do domu, chwilę potem chłopaki zrobili to samo i się rozeszli. FanFiction napisane przez Jakuba Cholewę. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Pismo uczniów PGiLO im. I. J. Paderewskiego w Lublinie

A U T OIRONIA

Nastęepny numer juzż za dwa miesiąace!


Autoironia Magazine