Page 1

Nr 2 (9)/2010 marzec ISSN


Spis treści Zapowiedzi

4

Szukam, szukania mi trzeba...

Czym jest powołanie? Czy coś takiego w ogóle istnieje? A pasja? Czy wystarczy, by osiągnąć sukces? Każdy

Publicysyka

z nas przynajmniej raz w roku zadaje sobie takie właśnie pytania. Pytania, na które odpowiedź zna tak naprawdę

Błażej Michalski

10

„Amunicji w domu nie będę trzymał”

16

Spełniamy dziecięce marzenia

18

dokładnie rok temu miała pewne marzenie. Stworzyć

„Pomocy nie odmawiamy nikomu”

22

realizować ich pragnienie pisania, tworzenia, fotografo-

Rozmowa Joanny Figarskiej Ewa Orczykowska Ewa Fita

Rozmowa z prof. Alicją Chybicką | Joanna Figarska

Fotoplastykon

26

Karolina Urbańska

Kultura

tylko Czas. Jednak pracując nad sobą, realizując własne ambicje, możemy się do niej zbliżyć. Pewna grupa ludzi, miesięcznik, który pozwoli młodym, zdolnym osobom wania. Dzisiaj prezentujemy Wam 10. numer Kontrastu, w którym znajdziecie pewne odpowiedzi na postawione wyżej pytania. O  istocie powołania opowiada prof. Alicja Chybicka, lekarz z  wieloletnim doświadczeniem

Ars Cantandi

28

Świątyni XXI wieku

30

Parę słów o syndromie piątego roku

32

Czekolada jest dobra na wszystko

34

Skarbów, ale w innej formie, szuka także młody aktor,

Wrocławscy jeźdźcy

37

zespołu wrocławskiego Teatru Polskiego. O tym czym

Recenzje

38

Bocian, Rybicki, Wieczorek, Bernacki, Orczykowska, Mizgalewicz, Garbacz

pasja, opowiada parę minut przed próbą do nowego

Felietony

46

spektaklu Moniki Pęcikiewicz. Pasją kierują się także

Barbara Rumczyk Urszula Burek

Paulina Pazdyka

Rozmowa z zespołem Checkolada | Paulina Pazdyka Magoo

Pluskota, Orczykowska, Wolski

medycznym. Klinika, w której urzęduje od 30 lat, jest miejscem nie tylko walki o życie, ale także miejscem, w której każdy pacjent jest osobowością niepowtarzalną. Jednym z nich jest Kuba, który od lat szuka skarbów. Błażej Michalski, który od początku marca należy do jest teatr dla współczesnego aktora, a także ile siły daje

chórzyści wrocławskiego Uniwersytetu Ekonomicznego,

Sport

wynikiem czego są liczne tytuły i nagrody.

The Crew 2010: Jest sztab, będzie tytuł? 49 Adrian Fulneczek

A dla nas? Czym dla nas jest powołanie i  pasja? Czy potrafimy zdefiniować to, co pozwala nam trwać

Linie, których nie możesz przekraczać

52

Nie ma co się oszukiwać

54

wciąż szukam odpowiedzi, czując jednocześnie nieod-

Powrócić na szczyt...

56

jest jeszcze przede mną.

Street Photo

57

Grzegorz Frąc

Katarzyna Łazarska Magoo

Joanna Figarska

„Kontrast” miesięcznik studentów przy Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej ul. F. Joliot-Curie 15 50-383 Wrocław e-mail: kontrast.wroclaw@gmail.com http://www.kontrast-wroclaw.pl/

w danej dziedzinie, nawet wtedy, gdy jest ciężko? Ja partą radość i fascynacje faktem, że uczucie spełnienia Joanna Figarska

Redaktor naczelna: Joanna Figarska Zastępcy: Ewa Orczykowska, Michał Wolski Redakcja: Paweł Bernacki, Jakub Belina Brzozowski, Jakub Bocian, Urszula Burek, Paulina Dreslerska, Ewa Fita, Grzegorz Frąc, Adrian Fulneczek, Martyna Garbacz, Paweł Klimczak, Paweł Kuś, Katarzyna Łazarska, Szymon Makuch, Aleksandra Michalska, Paweł Mizgalewicz, Ola Nowak, Paulina Pazdyka, Marcin Pluskota, Ilona Rodzeń, Barbara Rumczyk, Marcin Rybicki, Damian Stańczak, Agnieszka Szewczyk, Jan Wieczorek Fotoredakcja: Damian Białek, Zbigniew Bodzek, Magda Oczadły, Mariusz Rychłowski, Monika Stopczyk Korekta: Katarzyna Bugryn, Magdalena Dziekońska, Alicja Kocik, Magdalena Nowowiejska, Grafika: Ewa Rogalska Skład: Robert Rędziak, Ewa Rogalska, Michał Wolski Promocja i reklama: Paweł Kuś, Ewa Orczykowska Konsultacja: Studio gRraphique


Film

Wall Street

Szalone serce

23 kwietnia do kin trafi kontynuacja kultowego filmu Olivera Stone’a, będącego jednym z kluczowych obrazów lat 80-ych. Michael Douglas ponownie wciela się w  oscarową rolę Gordona Gekka, a partnerują mu: Shia LaBeouf (Transformers) i nominowany do Oscara za film Milk Josh Brolin. Gdy światowa ekonomia staje w obliczu katastrofalnego kryzysu, młody makler z Wall Street pozyskuje do współpracy skompromitowanego Gekka, prosząc go o pomoc w podwójnej misji: chce zapobiec nadciągającemu kryzysowi i odnaleźć tych, którzy doprowadzili do śmierci jego mentora. A pieniądz nie śpi…

Trzy nominacje ze strony Amerykańskiej Akademii Filmowej i statuetka dla odtwórcy głównej roli – Jeffa Bridgesa. Crazy Heart to historia z  przesłaniem. Bad Blake (Bridges) jest podstarzałym muzykiem country, który stwierdza, że całe jego dotychczasowe życie to pasmo niepowodzeń, od kobiet poczynając, na alkoholu kończąc. W przypływie desperacji postanawia zafundować sobie nowy start, do czego zaprzęga, prosząc oczywiście o pomoc, młodą dziennikarkę, Jean Craddock (w tej roli Maggie Gyllenhaal). Okazuje się, że to właśnie ta kobieta jest kluczem do szalonego serca Blake’a. Na dużych ekranach od 9 kwietnia.

Mistyfikacja Tandem Stuhrów, Ewa Błaszczyk i Karolina Gruszka w filmie Jacka Koprowicza, którego te-

Ondine

matem wcale nie jest Witkacy! Jest rok 1968. Wydalony z uczelni tuż przed obroną pracy

Podczas zdjęć do tego filmu poznali się i zako-

magisterskiej Łazowski wpada na sensacyj-

chali w sobie. Film jeszcze nie wszedł do kin,

ny trop, który może zmienić oblicze historii.

a oni już są szczęśliwą rodziną! Ondine na ekra-

Z jego dochodzenia wynika, że S. I. Witkiewicz

nach pojawi się 23 kwietnia, a zakochana para

wcale nie popełnił samobójstwa w 1939 roku.

to odtwórcy głównych ról: Colin Farell i Alicja Ba-

Wszystko wskazuje na to, że wielki mistrz, pro-

chleda-Curuś. Jest to magiczna historia o przy-

wokator i skandalista wciąż żyje. Z  lubością

stojnym Irlandczyku Syracusie (Farell), który

pije swoje ukochane piwo, podgląda młode

pewnego dnia wyławia z morza piękną i tajem-

dziewczęta, wydaje kobietom perwersyjne roz-

niczą dziewczynę (Bachleda-Curuś). Wiedziony

kazy i uprawia najpiękniejszą ze sztuk – kłam-

niespotykanej siły uczuciem Irlandczyk posta-

stwo i wszelkie jego odmiany – na dudka-wy-

nawia zdobyć uczucie nieznajomej, którą miesz-

strychizm, kłamizm, neo-naciągizm, fałszyzm,

kańcy pobliskiej wioski uważają za mityczną

nabieryzm i w pole-wyprowadzizm… W kinach

nimfę – Ondine...

od 9 kwietnia.

Hel Koprodukcja polsko-czeska w reżyserii Kingi Dębskiej. Na planie filmu spotkali się m.in. Bartłomiej Topa, Paweł Królikowski, Lesław Żurek, Bartosz Żukowski i Maciek Maleńczuk. Hel opowiada historię psychiatry Piotra (Królikowski), który żyje w związku z młodszą kobietą (Anna Geislerova). Pewnego dnia do jego gabinetu trafia młody mężczyzna, dawno niewidziany syn Piotra (Żurek). To wydarzenie zakłóca pozorną harmonię pary i doprowadza do nieoczekiwanych zwrotów akcji. W kinach od 16 kwietnia.

4


Idee PrzeglÄ…d Piosenki Aktorskiej

5


Teatr Marcowe maglowanie

Frankofonia

Już 29 marca na Scenie Kameralnej Teatru Polskiego w ra-

Istna obywatelka świata wystąpi 27 marca o 20.00 w Centrum

mach cyklu „Czynne poniedziałki”, zagości jeden z najbardziej

Sztuki Impart. Francuskojęzyczna pisarka, piosenkarka i ak-

cenionych reżyserów młodego pokolenia – Jan Klata. Autor

torka – Mata Gabin zaprezentuje monodram Betty albo melo-

m.in. obsypanej nagrodami Sprawy Dantona i intrygującej

dia wspomnień, napisany wspólnie z reżyserem i scenarzystą

Szajby, będzie odpowiadał na pytania Krzysztofa Mieszkow-

Jean-Christopherem Sirakiem. Energia, bogactwo i multikultu-

skiego i… fanów! Na stronie www.teatrpolski.wroc.pl każdy

rowość – tego na pewno można się spodziewać po obiecującej

dociekliwy może zadać reżyserowi wirtualne pytanie, a najcie-

artystce. Bilety w cenie 20-25 zł.

kawsze z nich zostaną wykorzystane podczas poniedziałkowego maglowania. Start o 19.00, wstęp – wolny.

WTW w Warszawie

Pantomima

Dwa spektakle Wrocławskiego Teatru Współczesnego: Akro-

Wrocławski Teatr Pantomimy 19 marca miał w końcu swoją

polis. Rekonstrukcja i Kaspar otrzymały zaproszenie na 30.

nową, długo oczekiwaną premierę. Na Scenie na Świebodzkim

Warszawskie Spotkania Teatralne, które rozpoczną się 12

zobaczyć można Osąd – tryptyk inspirowany obrazem Hansa

kwietnia. Fragmenty obydwu spektakli znajdą się również

Memlinga Sąd ostateczny. Do współpracy przy projekcie za-

na płycie DVD, która ma promować polski teatr za granicą.

proszono trzech artystów różnego pokolenia, wyrażających się

Wydawnictwo przygotowane jest pod patronatem Instytutu

w zupełnie odmiennych teatralnych estetykach: Pawła Passi-

Adama Mickiewicza oraz Instytutu Teatralnego i zawiera 15

niego, Leszka Mądzika i Jerzego Kalinę. Każdy z twórców przy-

najbardziej interesujących polskich produkcji teatralnych mi-

gotował swoją wizję sądu ostatecznego.

nionego roku. Niestety, bezpośrednio przed wyjazdem do Warszawy repertuar Współczesnego pozwoli nam na zobaczenie tylko jednego z wyróżnionych spektakli: Kaspar będzie grany od 27 do 31 marca

6


Muzyka Lao Che – Prąd stały/Prąd zmienny

Akurat – Człowiek Zespół Akurat powraca z nową

Kolejna, czwarta już płyta Lao Che Prąd stały/

płytą Człowiek. Jak zapowiadają:

Prąd zmienny ukazała się 1 marca nakładem

„Będzie to materiał pełen świeżo-

Anteny Krzyku/Opensources. Jak można prze-

ści, ale z charakterystycznym dla

czytać na oficjalnej stronie kapeli: „Album tym

Akurat ska-reggaeowo-rockowym

razem bez konceptu. Każda piosenka to odrębna

brzmieniem”. Słowa piosenek są

opowieść. Zespół położył też duży nacisk na eks-

dziełem Piotra Wróbla i Wojciecha

peryment z brzmieniem odwołując się do retro

„Yellow” Żółtego. Oprócz autor-

elektroniki oraz brzmień zimnofalowych, gitary

skich utworów na krążku znajdzie

elektryczne ustąpiły nieco miejsca klawiszom

się cover utworu Jaromira Nohavi-

i samplerom, a bębny współgrają z automatem

cy, czeskiego pieśniarza. Produk-

perkusyjnym.” Realizacją nagrań zajął się Mar-

cją i miksowaniem płyty zajmuje

cin Bors, który współpracował także z Hey, czy

się perkusista Krzysztof „Flipper”

Pogodno.

Krupa. Wydawcą, jak w przypadku poprzedniej płyty, Optymistyki, jest Mystic Production. Zespół poinformował, że płyta ukaże się 12 kwietnia.

Bonobo – Black Sands Wiosna przyniesie nam również nową płytę Simona Greena, DJ-a znanego szerzej pod pseudonimem Bonobo. Black Sands to już czwarty krążek artyst. Młoda wokalistka Andreya Triana użyczyła swego soulowego głosu do niektórych kawałków. W  sieci można już zobaczyć teledysk do utworu The Keeper z  udziałem

Muniek – Muniek Solowy projekt Muńka Staszczyka, zatytułowany po prostu Muniek, to wyraz stylu, jaki lider T.Love wypracowywał w ciągu całej swojej kariery. W  tekstach odnajdziemy m.in. peerelowskie retrospekcje, ale Muniek szydzi w nich również z groteskowej rzeczywistości. Gitarzystą jest Jan Benedek, który grał w  T.Love na początku lat 90. i  to on wykonywał takie numery jak Warszawa, King czy Dzikość serca. Zespół uzupełniają: perkusista Ułan, basista Jacek Szafraniec i  klawiszowiec Michał Marecki. Na kilku piosenkach zagościły także wokalistki Kora i  Anna Maria Jopek. Premiera albumu 15 marca.

Andreyi. W sprzedaży od 29 mar-

Jimi Hendrix – Valleys of Neptune

ca.

8 marca wyszedł Valleys of Neptune, album, na którym znalazło się 12 niepublikowanych wcześniej utworów Jimiego Hendrixa. Płyta zawiera m.in. nagrania, które powstały pomiędzy lutym a majem 1969 roku, kiedy to zespół The Jimi Hendrix Experience pracował nad kontynuacją wydanego rok wcześniej longplaya Electric Ladyland. Producentami albumu są Janie Hendrix, Eddie Kramer oraz John McDermott – zespół pracujący nad wcześniejszymi wznowieniami płyt Jimi Hendrixa. Valleys of Neptune to początek przedsięwzięcia „The Jimi Hendrix Catalogue”, które ma uświetnić czterdziestą rocznicę śmierci wybitnego muzyka.

7


Opera Alicja w krainie czarów

Czerwony kapturek

)pera skomponowana została przez Roberta Chaulsa

Opera czeskiego kompozytora Jiří Pauer’a, napisana

specjalnie dla dziecięcej publiczności. Libretto, któ-

w jednym akcie do libretta Mila Mellanova. Prapremie-

re napisał autor muzyki, oparte jest na fantastycznej

ra miała miejsce w Ołomuńcu w 1960.

opowieści Lewisa Carolla pod tym samym tytułem.

Jest to pierwszy taki spektakl przygotowany z myślą

Alicja w Krainie Czarów to klasyczna, pełna cudów baśń

o najmłodszych widzach. Piękna muzyka, bajeczna

o małej dziewczynce, która pewnego upalnego dnia za-

scenografia i poetyckie sceny to tylko nieliczne atrakcje

uważa spieszącego się gdzieś królika. Zostaje on nie-

opery czeskiego kompozytora. W spektaklu nie zabrak-

świadomym przewodnikiem Alicji po baśniowej krainie.

nie też postaci, które dzieci znają ze współczesnych ba-

Na scenie zobaczymy znane z książki postaci: Susła,

jek telewizyjnych i gier komputerowych.

Szyderczego Kota, Króla i Królową Kier, Królika, Kape-

Kierownictwo muzyczne : Francesco Bottigliero

lusznika, Gąsienicę, Marcowego Zająca i Fałszywego

Dyryguje: Bassem Akiki

Żółwia.

Reżyseria : Adam Frontczak

Kierownictwo muzyczne : Francesco Bottigliero Dyryguje: Bassem Akiki Reżyseria i inscenizacja : Adam Frontczak

Kopciuszek Balet fantstyczny w trzech aktach do muzyki J.Straussa. Libretto napisał A. Kollmann, który akcje słynnej baśni przeniósł do roku 1900, do Wiednia. Zmienił imię Kopciuszka na Greta, Książę został Gustawem, natomiast miejscem całej historii nie jest dom Macochy lecz salon mody pod nazwą „Cztery sezony”. Dzięki temu postaciom został nadany bardziej współczesny, ludzki wymiar. Los biednej dziewczyny, która osiąga szczęście dzięki swej skromności i uczciwości, staje się przykładem spełnienia marzeń.

Wszystkie te propozycje są przestawieniami Opery Wrocłaskiej z cyklu „Tajemnicze królestwo – opera dla dzieci”. Opera dziecięca ma uczyć i  rozbudzać wrażliwość na sztukę. Cykl ten ma być realizowany w latach 2008-2012.

Źródło: Wikipedia Commons

8


Filharmonia Obchody roku chopinowskiego w Filharmonii Wrocławskiej 5 i  6 marca w  Filharmonii Wrocławskiej świętowano Obchody Roku Chopinowskiego (kompozytor urodził się 1.marca). Wybitny pianista, Ivo Pogorelić, zagrał 2. Koncert fortepianowy f-moll op.21 Fryderyka Chopina. Chopin napisał dwa koncert y– e-moll op.11 (1830) oraz f-moll op. 21 (1829/1830). Napisany jako pierwszy koncert f-moll ukazał się drukiem później, stąd ich obecna numeracja. Inspiracją do powstania koncertów była młodzieńcza miłość Chopina do Konstancji Gładkowskiej. Pierwszy dedykowany jest Friedrichowi Kalkbrennerowi (jednemu z najwybitniejszych pianistów stylu brillante), drugi zaś Delfinie Potockiej. Obydwa koncerty były pierwszymi znaczącymi utworami Chopina po ukończeniu studiów. Ivo Pogorelić – laureat wielu nagród na prestiżowych konkursach. Rozgłos zyskał jednak paradoksalnie za sprawą nagrody, której nie udało mu się zdobyć. W 1980 r. wziął udział w X Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina w Warszawie i odpadł w trzecim etapie. Juror konkursu, argentyńska pianistka Martha Argerich, uznała go za pianistycznego geniusza i na znak protestu zrezygnowała z dalszego udziału w jury. Niezależnie od oceny jurorów, kariera Pogorelića rozwinęła się bardzo szybko; przez długi czas nie chciał on jednak odwiedzać Polski.

P.S. Koncert e-moll op.11 do usłyszenia w Filharmonii Wrocławskiej 21.03.2010 o  g.18.00 (przy fortepianie Paweł Zawadzki).

31.03.2010 – Koncert pasyjny J.S. Bach – Pasja wg św. Mateusza Przyjmuje się, że Bach napisał cztery pasje, z czego dwie zaginęły. Zachowała się Pasja wg św. Jana z 1723 roku, której prawykonanie odbyło się w 1724. Pasja ta jest mniejsza, ale bardziej dramatyczna niż druga zachowana – Pasja wg św. Mateusza. Prace nad nią Bach prowadził już od 1727 roku, prawykonanie miało miejsce dwa lata później. Ma ona bardzo rozbudowaną obsadę: dwa chóry czterogłosowe mieszane, chór chłopięcy, dwa zespoły orkiestrowe z organami i klawesynem oraz sześciu solistów. Dzieło składa się z trzech obrazów: 1. Chrystus ze swymi uczniami 2. Ostatnia wieczerze 3. Chrystus na Górze Oliwnej W wykonaniu dzieła wezmą udział : Konrad Junghänel dyrygent Soliści Cantus Cölln Chór Filharmonii Wrocławskiej Agnieszka Franków-Żelazny kierownictwo artystyczne Wrocławska Orkiestra Barokowa Jarosław Thiel kierownictwo artystyczne

9


Fot. Mariusz Rychłowski

Błażej Michalski

10


Rozpoczęcie zawodowej pracy jest zawsze ważnym etapem w życiu każdego człowieka. Świadomość, że rozpoczyna się –być może-jedna z piękniejszych przygód , dodaje sił, pobudza do intensywniejszej pracy nad sobą, ale także stawia pytania, na które teraźniejszość nie może dać jeszcze odpowiedzi. O początkach pracy w teatrze, o stronie, w którą instytucja ta zmierza rozmawiam z Błażejem Michalskim. Joanna Figarska: Czy lubisz

zaskoczenie. Szkoła Teatralna?! To

to bywa u innych. Można wysłać CV,

nie dla mnie, nie ma żadnych szans!

często organizowane są też castingi.

Błażej Michalski: Czy lubię...?

Jednak zaczęliśmy się spotykać,

W moim przypadku było tak, że jesz-

Nie wiem, czy Szekspira można lubić

przygotowywać materiały. Samych

cze na trzecim roku, na końcowych

czy nie lubić. Szekspir po prostu jest

materiałów uczyłem się tuż przed eg-

egzaminach w drugim semestrze,

genialny i to potwierdzają kolejne

zaminami wstępnymi, niektóre tek-

spodobałem się Ani Ilczuk, która

pokolenia. Przepadam za jego dra-

sty powtarzałem jeszcze w pociągu.

później wspomniała o mnie dyrek-

Szekspira?

matami. Uważam, że w dzisiejszych

Od pierwszego marca jesteś

torowi. Dzięki niej odbyłem rozmowę

czasach, kiedy Szekspir nie jest tak

w ekipie Teatru Polskiego. Jak

z dyrektorem Mieszkowskim. Na po-

modny jak kiedyś, szczególnie warto

czujesz się w tak doświadczonym

czątku rozmawialiśmy o ewentual-

realizować jego sztuki, tym bardziej,

zespole?

nych spektaklach, w które mógłbym

że się nie przedawniają. W jego sztu-

To dla mnie ogromna nobilitacja,

wejść, nie było mowy o etacie. Z ów-

jestem wdzięczny losowi i nie tylko lo-

czesnych rozmów nic konkretnego

Z Hamleta pochodzą słynne

sowi, za to, że udało mi się, właściwie

nie wynikło. Później, na początku

słowa „Być albo nie być – oto jest

jeszcze na ostatnim roku szkoły trafić

czwartego

pytanie”. Kiedy Ty stanąłeś przed

do tego teatru. Zespół, jak wiemy, jest

mi niewielką dublurę w Hamlecie,

taką decyzją – być czy nie być ak-

świetny. Gra tam wielu rewelacyjnych

ale musiałem zrezygnować, bo re-

torem?

aktorów i ogromnie się cieszę, że

alizowałem wtedy jeszcze dyplom

Stosunkowo późno w porówna-

mam okazję z nimi współpracować

w Warszawie – spektakl dyplomowy

niu z moimi kolegami, którzy bardzo

już w najbliższym spektaklu. Dla ta-

z Redbadem Klijnstrą. Po moim po-

wcześnie zaczęli interesować się

kiego młodzika, świeżo wyrwanego

wrocie przez dłuższy czas dyrektor

teatrem. W pierwszej klasie liceum

ze szkoły, jest to ogromne przeżycie,

się nie odzywał, dlatego wpadłem do

wstąpiłem do kółka teatralnego,

stopniowo się z tym oswajam, powoli

teatru przypomnieć o sobie. Dopiero

ale to na początku była dla mnie

poznaję tych ludzi, zawieram znajo-

następnego dnia otrzymałem tele-

tylko dobra zabawa. Bawiliśmy się

mości, dużo patrzę, obserwuję i sta-

fon, żebym przyszedł na rozmowę

teatrem, aż do drugiego semestru

ram się chłonąć jak najwięcej. to dla

z panią reżyser Moniką Pęcikiewicz.

klasy maturalnej nie brałem tego

mnie ogromna radość.

Na drugi dzień po tej rozmowie, do-

kach są wciąż aktualne tematy.

na poważnie. Na kilka tygodni przed

A jak to się właściwie sta-

egzaminami wstępnymi Zadzwoniła

ło, że trafiłeś do tego zespołu?

do mnie Bożena Borek, moja wycho-

W jaki sposób wybiera się no-

wawczyni i zapytała, czy nie chciał-

wych aktorów?

roku,

zaproponowano

wiedziałem się, że chcą mnie przyjąć na etat. Postać Lizandra [jeden z bohaterów Snu nocy letniej Wiliama

bym zdawać do Szkoły Teatralnej.

Wybór odbywa się na wielora-

Szekspira – przyp.red.] jest Twoją

Na początku było to dla mnie wielkie

kie sposoby, więc też nie wiem jak

pierwszą poważną rolą. Jak się

11


do niej przygotowujesz? Pracu-

dwóch próbach całościowych wejdę

sobą zawiedziony i niezadowolony

jesz wraz ze swoim zmiennikiem

już w spektakl. Wydaję mi się, że

z siebie, że w ramach autopociesze-

Marcinem Czarnikiem, czy sam

w dublurze najważniejsze jest nie

nia poszedłem do kina i w ogóle nie

pracujesz nad innym ukazaniem

powielanie, ale raczej próba wykre-

zjawiłem się na podaniu wyników.

budowanej postaci?

owania czegoś nowego, wspieranie

Dopiero jakoś dwie godziny po ich

Póki co, jestem po niewielu pró-

się własnym bagażem doświadczeń

ogłoszeniu , kiedy nikogo już nie było

bach, na których zresztą Czarnika

i emocji, zastanowienie się jak ja

w szkole, dobijałem się, żeby się do-

nie było, więc na początku Monice

zachowałbym się w danym miejscu

wiedzieć, czy udało mi się przejść.

zależało na tym, żebym dużo obser-

i w  danej sytuacji. Oczywiście pew-

Okazało się, że tak. Kiedy przysze-

wował i stopniowo, powoli wchodzi-

ne rzeczy już zafiksowane, muszą

dłem do szkoły, wszystko było nie

łem w te próby. Po jakimś czasie

się powtórzyć, ale ważne jest, by

takie jak sobie wyobrażałem. Nie znaczy, że gorsze, wręcz przeciwnie. Ciężko powiedzieć, co było dla mnie największym zaskoczeniem. Wszystko było dla mnie totalną nowością, poznałem całkowicie inny system pracy niż do tej pory, nieporównywalny z tym ze szkoły średniej czy w ogóle z którąkolwiek uczelnią. Ta praca wygląda zupełnie inaczej. Najwięcej jest zajęć praktycznych, tych ściśle teoretycznych jest niewiele,. Wszystko, od początku do końca odbywa się na scenie. Ciągle działamy, próbujemy. Na samym

Fot. Mariusz Rychłowski

starcie byłem bardzo zestresowany, strasznie ciężko przychodziło

mogłem wejść na scenę, mogłem

nie zatracić w tym siebie, by nie sta-

mi jakiekolwiek otwieranie się na

coś zaimprowizować, na razie nie

rać się powtarzać kropka w kropkę

scenie i bardzo późno przełamałem

było więc mowy, żebym cokolwiek

tego, co robi dubler.

się i spróbowałem sięgnąć do głęb-

powielał z gry Czarnika, Dopiero dzi-

Wróćmy na chwilę do Pań-

szych pokładów moich emocji. Tak

siaj [8 marca – przyp.red.] właściwie

stwowej Wyższej Szkoły Teatral-

naprawdę stało się to dopiero na

mamy taką pierwszą próbę razem

nej. Co Cię najbardziej zasko-

trzecim roku, co zaowocowało wła-

i szczerze mówiąc nie mam pojęcia,

czyło, kiedy cztery lata temu

śnie pracą w teatrze.

jak to będzie wyglądało. Do tej pory

przekroczyłeś progi tej uczelni?

A jak grupa? Ilu jest Was na roku? Czym charakteryzują się

próbowałem sam, wspierając się je-

Chyba wszystko! Byłem bardzo

dynie własną głową, nie obserwując

zagubiony w tej szkole na początku

kolegi. Przypuszczam, że teraz, kie-

i to, że w  ogóle się dostałem było

Generalnie przyjmuje się 20

dy wyjdzie Marcin, częściej będę pa-

dla mnie ogromnym zaskoczeniem.

osób na rok. Osoby, które studiują

trzył i przygotowywał się wewnętrz-

Pamiętam, że po pierwszym etapie

w szkole teatralnej, charakteryzują

nie, a potem ewentualnie po jakichś

egzaminów wstępnych, byłem tak

się przede wszystkim dużą wrażli-

12

studenci PWST?


wością. Zazwyczaj są to ludzie, któ-

sem wychodzi lepiej, czasem gorzej.

Zapasiewicza, czy jednak bliżej

rzy od zawsze o tym marzyli, którzy

sam jestem stosunkowo młodym

Ci do teatru tworzonego przez

chcieli to robić, chcą to robić i będą

człowiekiem, a teatrem bardzo

Krystiana Lupę?

to robić. Jest to grupa osobowości

późno zacząłem się interesować,

Cóż, wydaje mi się, że są to tak

naprawdę różnych, charakterystycz-

dlatego nie mam takiego wielkiego

wielkie osobowości i o  tak wspa-

nych, zwłaszcza we Wrocławiu, bo

porównania, wydaje mi się jednak,

niałym dorobku, że decyzja, który

właśnie tutaj najczęściej przyjmuje

że jest mnóstwo potencjału drze-

z nich miałby wpływać na wybór mo-

się ludzi, którzy są niezwykle róż-

miącego w dzisiejszym teatrze i we

jej przyszłej drogi leży poza moimi

norodni, niepowtarzalni. Miałem to

współczesnych reżyserach, z który-

chęciami i możliwościami. Zarówno

szczęście, że pracowałem i jeszcze

mi pracuję i mam nadzieję, przyj-

Zapasiewicz, jako reżyser i aktor jak

pracuje na czwartym roku z ludźmi

dzie mi pracować.

i Lupa, jako reżyser tworzyli wspa-

wspaniałymi, z którymi bardzo się

Czego Ty, jako młody aktor,

zżyłem. To też jest bardzo ważne

oczekujesz od teatru? Czy chciał-

obaj poświęcali się swojej pracy

w szkole teatralnej, żeby w  grupie

byś podążać klasyczną drogą wy-

w stu procentach i obaj z doskona-

było wzajemne zaufanie. Bez wza-

znaczoną m.in. przez Zbigniewa

łym rezultatem, i chyba o to właśnie

jemnego zaufania i bez porozumienia, wynikającego np. z  przyjaźni, ciężko jest stworzyć coś na scenie. Oczywiście są to też ludzie inteligentni, bo oprócz talentu

i pew-

nejiskry bożej, do zbudowania roli, potrzeba także umiejętności kreatywnego myślenia. Teatr jest instytucją, w której tworzy się postaci, buduje się bohaterów. Ty jesteś już na czwartym roku. Jak przez te lata według Ciebie zmienił się teatr? Nie uważam, żeby na przestrzeni tych czterech lat, teatr przeszedł jakieś istotne zmiany, natomiast biorąc pod uwagę dłuższy okres na pewno. Czy na lepsze? Nie wiem, czy można to jednoznacznie stwierprzebył i  którą wciąż podąża, czasami zapędza się w  ślepe zaułki i wtedy powstają spektakle dziwne, niekoniecznie dobre. Myślę, że jest to okres ciągłych poszukiwań. Reżyserzy próbują czegoś nowego i cza-

Fot. Mariusz Rychłowski

dzić. Teatr ma swoją drogę którą

13

niałe

niezapomniane

spektakle,


chodzi. Jedyna różnica polega na

czym każdy aktor powinien dyspo-

giego i to chyba one są pewnym

tym, że u Lupy wciąż jeszcze mam

nować bez względu na kierunek,

wyznacznikiem, dowodem na to, że

szansę pracować, a u  Zapasiewi-

którym podąża. Te rzeczy są chyba

pomimo wielu różnic aktor wciąż

cza niestety już nie. O tym drugim

niezmienne. Nie wiem naprawdę,

musi posiłkować się podobnymi ele-

rzeczywiście mówi się, że prezen-

który z nich miałby mnie bardziej

mentami w swojej pracy.

tował bardziej klasyczną formę

inspirować, jestem chyba na eta-

W takim razie, na co naj-

teatru i chociaż sądzę, że pewien

pie ciągłego szukania i poznawania

większy nacisk kładzie młody

jego (teatru) etap nieodwołalnie się

dopiero zawiłości różnic występują-

aktor, gdy zaczyna pracę nad

skończył to przecież warsztat jaki

cych w różnych odmianach teatru.

swoją postacią?

Zapasiewicz posiadał, jaki u siebie

Są jednak pewne punkty wspólne,

Prawda jest taka, że każdy ak-

wykształcił, jest tak naprawdę tym,

które pojawiają się u jednego i dru-

tor ma swoje sposoby w podejściu do roli, inaczej pracuje nad postacią. Każdy z  nich jest dobry, o  ile się sprawdza na scenie. Nie sądzę, żeby istniała jakaś konkretna stała recepta dla wszystkich aktorów. Przede wszystkim należy bardzo dużo myśleć o  postaci, analizować ją zanim się wyjdzie na scenę, zanim zacznie się próbować. są tacy, którzy od razu zaczynają od wyjścia na scenę, ale dla mnie, najważniejsze jest stworzenie postaci najpierw w głowie, bo tam dzieje się najwięcej.. U większości reżyserów wyjście na scenę poprzedzają tzw. próby stolikowe, czyli próby omówienia spektaklu. W zależności od reżysera trwa to dłużej lub krócej, bywa i tak, że próby te trwają po kilka miesięcy. Był i  taki, który kazał aktorom wychodzić na scenę zaledwie tydzień lub dwa tygodnie przed premierą, a wcześniej po prostu siedział i roz-

Fot. Mariusz Rychłowski

mawiał z zespołem. Co jest jeszcze ważne? Oczywiście warsztat, który nabywamy w szkole, czyli dykcja, impostacja, znaczenie gestu, wszelkie planowanie natomiast bywa szkodliwe, myślenie o  tym „jak” zrobić zamiast „co” zrobić zazwyczaj nie

14


prowadzi do niczego dobrego, bar-

nością kiedyś pojawi się ktoś, komu

rzyszy każdemu wyjściu na scenę,

dzo usztucznia i zubaża ostateczny

będę chciał dorównać. Póki co nie

zwłaszcza podczas premiery. Co

wynik pracy. Najfajniejsze jest, kie-

ma takiej osoby. Na razie staram się

prawda W dniu premiery nie wy-

dy aktor tak pogrąży się w swojej

obserwować, czerpać jak najwięcej

stępuję, bo wtedy gra Marcin Czar-

roli, że pewne rzeczy wychodzą mu

od innych. Nigdy też nie myślałem

nik, a ja wchodzę w  spektakle 1

same, bardzo naturalnie. Natural-

o tym, z  kim chciałbym najbardziej

i 6 kwietnia – na razie wiem tylko

ność jest we współczesnym teatrze

zagrać, wszystko przede mną.

o tych terminach, ale Zastanawiam

W Twoim zespole są też ak-

się jak to będzie na tak dużej sce-

torzy śpiewający np. Kinga Pre-

nie. Myślę o tym dużo, zwłaszcza,

is, Bartosz Porczyk. Czy Ty też

że nie jest to jedyna premiera, bo

niezwykle ważna, nie wielkie granie, straszne udawanie. Czy da się opisać uczucie, które Ci towarzyszy, kiedy wstę-

teraz gram także w Biesach, które

pujesz na scenie?

robi Krzysztof Garbaczewski. W tym

Nie da się tego opisać. Jest to

spektaklu mam własną rolę. To już

niezwykłe doznanie, za każdym ra-

niebawem, bo 15 kwietnia. Jak wi-

zem troszeczkę inne w zależności od

dać, mam już dwa powody żeby się

tego, w czym i kogo się gra. Pamię-

stresować. J.F.: Czy czujesz się artystą?

nę, jeszcze w czasach liceum. Byłem

B.M.: Artysta to osoba, która

potwornie zestresowany. Siedziałem

stwarza coś z niczego. Aktorstwo

za kulisami, koledzy już grali, ja mia-

jest zawodem artystycznym – stwa-

łem wejść dopiero w odpowiednim

rzamy postaci, tworzymy ich histo-

momencie, i po prostu trząsłem się cały ze strachu, ale w pewnej chwili, skupiłem się do tego stopnia, że spłynął na mnie nagle spokój, dosłownie kilka sekund przed wyjściem. Myślę,

Fot. Mariusz Rychłowski

tam swoje pierwsze wejście na sce-

rię. Czy ja się czuję artystą? Jeśli tak, to jeszcze bardzo nieznacznym. O sobie jako artyście nie chcę jeszcze mówić, ale mam nadzieję, że z czasem to poczucie, że stwarzam

że z aktorstwem łączy się pewne po-

i robię coś dobrego, będzie we mnie

czucie władzy, tak jest przynajmniej

ujawnisz kiedyś swoje wokalne

w moim przypadku. Kiedy czuje się,

umiejętności?

że wszyscy, cała widownia patrzy

W szkole teatralnej jest przed-

właśnie na mnie i jakby od każdego

miot piosenka aktorska, który bar-

mojego gestu, każdego słowa, zależy

dzo lubiłem. Lubię śpiewać, nie

wszystko, co sobie pomyślą.

wiem, czy mam jakiś talent, ale

Dla wielu aktorów właśnie

nigdy nie miałem ze śpiewem pro-

Zapasiewicz był Mistrzem. Czy Ty

blemów. Czy będzie kiedyś okazja

też masz takiego Mistrza na któ-

wykorzystania tego? Nie wiem.

rym się wzorujesz lub chciałbyś z nim zagrać? Nie mam go w tej chwili ani tu

Myślisz

już

o premierze

spektaklu Sen nocy letniej? Czy jeszcze jest to daleko?

w Teatrze, gdzie dopiero poznaje lu-

Myślę o niej bardzo dużo. Jest

dzi, ani wśród innych aktorów. Z pew-

pewien stres i strach, który towa-

15

rosło. Rozmawiała Joanna Figarska


„Amunicji w domu nie będę trzymał…” – Żyjemy w ciężkich czasach. Młodzieży nie ma kto przyswoić historii, a i sama młodzież się nie interesuje. Dlaczego? Na rynku jest tak dużo rzeczy: laptopów, komputerów… Nie mówię, żeby w ogóle nie korzystać, ale młodzież cały czas zajmuje się tą elektroniką… Tych słów nie usłyszałam od żadne-

mi – poszukiwacz jest więcej niż

pokazałbym, ale do szpitala go

go sędziwego pana, pamiętającego

zadowolony. Bo Kuba jest właśnie

przecież nie wezmę. Raz, jak byłem

czasy okupacji. Śmiała teoria, do-

poszukiwaczem. Skąd u młodego

na oddziale, gdzie można było wy-

tycząca kondycji polskich nastolat-

człowieka tak nietypowe zaintere-

chodzić na dwór, brat mi go przy-

ków, padła z ust Kuby, na co dzień

sowanie?

wiózł, ale nic wtedy nie wykopałem

również nastolatka, a tylko chwi-

– Od małego lubiłem zbierać

lowo pacjenta wrocławskiej klini-

różne stare rzeczy. Jak byłem mały,

utrudniają

ki. Mimo że tam właśnie przyszło

przez jakiś czas kolekcjonowałem

wzięcia. A jak praca poszukiwacza

nam się spotkać, rozmowa wcale

monety; później zacząłem zbierać

wygląda na co dzień?

nie dotyczyła szpitalnych tematów.

wszystko, co stare. Od czwartej

– Szczerze mówiąc, wykry-

Okazało się, że Kuba ma o wiele

klasy podstawówki dużo jeździłem

wacz i łopatę wożę w samochodzie

ciekawsze rzeczy do opowiadania,

na rowerze. Poznałem dokładniej

przez całe lato i czasami z  rodzi-

a ściślej rzecz ujmując, do… odko-

moją okolicę i zauważyłem, że jest

cami jeżdżę do lasu. Znalazłem

pywania.

tam dużo bunkrów, które zacząłem

różne ciekawe rzeczy: łuski, maski

– Raz w życiu trafiłem na broń.

oglądać. Na ogół zbieram wszystko

gazowe. Niestety, mój wykrywacz

Miałem wtedy sześć lat, może sie-

co się kojarzy z drugą wojną świa-

nie ma dyskryminacji, czyli każdy

dem. Kopaliśmy z kuzynem mar-

tową: części lotnicze, różne wtyki,

rodzaj metalu odróżnia jako jeden.

chewkę na polu i w  pewnym mo-

przełączniki, lampy od radiostacji,

Planuję jednak kupić taki, który

mencie ciągnik stanął. Okazało

łuski, pociski. Rozbrojone oczywi-

będzie to rozdzielał i dodatkowo

się, że to przez rewolwer – była to

ście, no bo amunicji w domu nie

pokazywał głębokość. Jak podkre-

bardzo stara belgijka; nie miała tyl-

będę trzymał…¬ - Kuba do swojej

śla młody pasjonat, taki sprzęt to

ko drewnianej rączki, ale boczne

pasji podchodzi bardzo profesjonal-

dość droga sprawa, pozostaje więc

okucia, wszystko całe, nie brako-

nie. Między wierszami ze szczegó-

na razie w sferze marzeń. Nie jest

wało ani jednej części… – no i rzecz

łami opowiada o prawnych aspek-

to jednak jedyne marzenie Kuby…

nie ulega już wątpliwości. Pasja

tach, dotyczące przechowywania

– Co chciałbym znaleźć najbar-

Kuby to wszystko, co stare i uży-

militarnych artefaktów. Wspomina

dziej? Chyba wyposażenie niemiec-

wane, a jeszcze lepiej, jak ukryte

również o niezbędnym do poszuki-

kiego spadochroniarza. Oni mieli

pod warstwą ziemi. Jeśli dodatko-

wania sprzęcie:

świetne duże noże, coś podobne-

wo ma coś wspólnego z militaria-

– Mam wykrywacz metalu –

16

– ekstremalne warunki znacznie odkrywcze

przedsię-

go do bagnetu. Były tak ostre, że


można było nimi odciąć pasy od spadochronu! No i oczywiście to, co chciałby znaleźć każdy prawdziwy poszukiwacz – broń, zachowaną w całości. Najlepiej, gdyby była niesprawna, tak, żebym mógł sobie ją wyremontować i  powiesić w  pokoju. To na pewno jest marzeniem niejednego chłopaka, żeby mieć broń na ścianie. Fajne uczucie, jak przyjdą koledzy i  powiedzą „ale masz fajny karabin”… Na militariach zainteresowania Kuby wcale się nie kończą. Młody poszukiwacz kolekcjonuje również banknoty (najstarszy z  jego kolekcji pochodzi z  1909 roku!) i  przedmioty codziennego użytku.

było przy tym namęczyć, naczołgać,

forach, gdzie znaleźć można mnó-

to wydaje mi się, że wrócą do domu

stwo przydatnych informacji, nie

i pomyślą o  tym. – moralizatorski

tylko teoretycznych.

wydźwięk tych słów nie powinien

– Przez forum dowiaduję się

dziwić. Kuba, mimo młodego wie-

też o zlotach. W  Darłowie co roku

ku, jest nad wyraz dojrzały. A jak

jest bardzo fajna impreza, można

wiele jeszcze przed nim! W koń-

się przejechać czołgiem, a pod ko-

cu, jak sam podkreśla, wiosna to

niec zawsze jest grochówka. Tam

świetny okres dla poszukiwaczy…

akurat nie dotarłem, ale uczestniczyłem za to w imprezie wojskowej w Kołobrzegu. Pokazywano tam repliki walk. To było takie fajne przypomnienie historii, a  młodzieży nie da się jej inaczej przyswoić niż przez takie pokazywanie. Na lekcji, słuchając nauczyciela, wszyscy zasypiają. A  jak zobaczą taki obraz na żywo, zrozumieją, ile się trzeba

Fot. Magda Oczadły

Swoją pasję rozwija drogą interne-

tową – udziela się na tematycznych

17

Ewa Orczykowska


Spełnijmy dziecięce marzenia Kiedy całe życie to pasmo nieustającego bólu, pory dnia wyznaczają serie przyjmowanych leków, a najważniejsza staje się walka o zdrowie, wszystko inne musi zejść na drugi plan. W takiej sytuacji często zapominamy o tym, co też jest w życiu ważne – o radości, zabawie, przyjemności. Taka sytuacja jest szczególnie trudna, kiedy choroba dotyczy dziecka. Są jednak ludzie, którzy nigdy nie zapominają i całą swoją energię pokładają w próbach przywrócenia chorym dzieciom uśmiechu. Kim są? To wolontariusze Fundacji Mam Marzenie. Fundację w  2003 roku założył w  Krakowie Piotr Piwowarczyk. Bezpośrednim bodźcem do takiego kroku był jego pobyt w  USA, gdzie brał udział w podobnej inicjatywie. Po powrocie do kraju postanowił nadal pomagać chorym dzieciom. Jak się okazało, była to bardzo trafna decyzja. Dziś, po sześciu latach sprawnego funkcjonowania, Fundacja Mam Marzenie jest jedną z  najlepiej kojarzonych w naszym kraju. Aktualnie ma szesnaście oddziałów we wszystkich miastach wojewódzkich, a  każdy z  nich skupia około dwudziestu wolontariuszy. To ogromna inicjatywa, która spełniła już marzenia ponad 2500 dzieci w  całej Polsce. Mimo tego, że od wszystkich zaangażowanych w nią ludzi wymaga ona dużo pracy i  czasu, Fundacja Mam Marzenie jest jedyną tego rodzaju organizacją, w  której absolutnie nikt nie

pobiera wynagrodzenia. Aż 98%

ca polega na szukaniu sponsorów,

zebranych środków przeznaczane

którzy mogą i chcą spełniać kon-

jest na spełnianie marzeń chorych

kretne marzenia, pomagać kon-

dzieciaków. Pozostałe 2% to koszty

kretnym dzieciom. Choć nie zawsze

administracyjne: telefony, artyku-

ich wysiłki od razu owocują sukce-

ły biurowe. Choć „zebrane środki

sem, ostatecznie zawsze się udaje.

pieniężne” to w tym wypadku nie-

Żeby wolontariusze z Fundacji

zupełnie trafne określenie. Wolon-

spotkali się chorymi dziećmi i za-

tariusze nie kwestują na ulicach

częli szukać sponsorów gotowych

i nie korzystając z  żadnych dotacji

im pomóc, ważnych jest kilka istot-

czy grantów od państwa. Ich pra-

nych czynników. Przede wszystkim

18


musi trafić do nich ankieta zgłosze-

dzień, ponieważ stan dziecka jest

też z innymi małymi pacjentami.

niowa, poza tym potencjalny Ma-

tak poważny, że może ono w każ-

Ktoś może pomyśleć, że skoro

rzyciel musi być w wieku od trzech

dej chwili umrzeć. Zresztą, kilka-

Fundacja nie pomaga w bezpośred-

do osiemnastu lat, a choroba musi

krotnie taka sytuacja miała już

nim leczeniu, nie prowadzi zbiórek

zagrażać jego życiu (o tym, czy

miejsce. Dla wolontariuszy jest to

pieniędzy na lekarstwa czy nowo-

tak jest, decyduje lekarz). Jeśli te

zawsze duże przeżycie i obciążenie

czesny sprzęt medyczny, tak na-

warunki są spełnione, jeden z wo-

psychiczne, ale jednocześnie mają

prawdę nie należy zaprzątać sobie

lontariuszy udaje się na spotkanie

pod swoją opieką kilkoro Marzycie-

nią głowy. Nic bardziej mylnego.

z dzieckiem i  jego rodzicami. Za-

li, dlatego ciągle muszą działać.

Nie możemy zapominać, że nawet

wsze ma ze sobą tak zwany „lodo-

Każde z dzieci jest inne i każde

mimo ciężkiej choroby, przyspieszo-

łamacz”, czyli mały prezent, zgod-

ma inne marzenia. Fundacja Mam

nego kursu dorastania i wymuszo-

ny z zainteresowaniami Marzyciela,

Marzenie jest w stanie spełnić pra-

nej przez życie poważnej, odpowie-

mający przełamać pierwsze lody

wie każde z nich. Jest tylko jedna

dzialnej postawy, dziecko zawsze

i skłonić go do rozmowy. W zasadzie

ważna zasada – musi być to życze-

pozostaje dzieckiem, które potrze-

zaraz po tym spotkaniu rozpoczyna

nie dziecka, a nie jego rodziców.

buje radości i zabawy, które marzy

się proces spełniania marzenia.

A, niestety, czasem zdarza się, że

i chce, żeby te marzenia się spełniły.

Pierwszym etapem jest oczywi-

chcą oni wykorzystać je, żeby zre-

ście szukanie sponsora. Czasem

alizować swoje potrzeby. Wśród

jest to zadanie proste, a czasem

najciekawszych z życzeń można

wręcz przeciwnie. Jeśli na przykład

wymienić między innymi pływanie

dziecko marzy o laptopie, logicz-

z delfinami, profesjonalną sesję fo-

Wszystkich, którzy pragną po-

nym posunięciem jest kontakt z fir-

tograficzną, przejażdżkę limuzyną

magać spełniać dziecięce ma-

mą, która taki sprzęt produkuje.

do zajezdni tramwajowej, nagranie

rzenia, mają trochę wolnego

Jednak tak naprawdę każdy z nas

własnej płyty lub zdecydowanie

czasu i chcą zaangażować się

może spełniać marzenie. Logując

bardziej codzienne, jak na przykład

w pracę Fundacji, zapraszamy

się na stronie www.mammarze-

laptop, telefon komórkowy czy łóż-

na

nia.org (lub w przypadku oddziału

ko w kształcie samochodu. Często

które odbywają się co czwartek,

wrocławskiego

mali Marzyciele chcą też wyjeżdżać

o godzinie 18.00 w siedzibie Ga-

dostęp

w zagraniczne podróże (najczę-

zety Wyborczej na Placu Solnym.

nie tylko do bazy już spełnionych

ściej do Disneylandu) lub się spo-

życzeń, ale też do tzw. poczekalni.

tkać ze znaną osobą. Wrocławski

Wystarczy wyrazić chęć pomocy.

oddział Fundacji organizował już

W czasie, kiedy marzenie jest re-

spotkania między innymi z Marylą

alizowane, wolontariusz nadal spo-

Rodowicz, Dodą czy Anną Wyszko-

tyka się ze swoim podopiecznym.

ni. Wolontariusze do tej pory wspo-

To, jak długo trwa cały proces, jest

minają

w zasadzie bardzo zindywidualizo-

który spędził w klinice prawie cały

waną sprawą. Bywa, że marzenie

dzień i spotkał się nie tylko z dziec-

trzeba spełniać niemal z dnia na

kiem, do którego przyjechał, ale

nie.org/wroclaw)

www.mammarzemamy

Szymona

Majewskiego,

19

Ewa Fita

spotkania

wolontariuszy,


„Pomocy nie odmawiamy nikomu” Może przyjść nagle i niespodziewanie. Zawsze wywraca świat do góry nogami. Choroba. Bywa niezapomnianym i bardzo trudnym doświadczeniem. Niezrozumiała szczególnie wtedy, gdy dotyka dzieci i ludzi bardzo młodych. O walce z chorobą nowotworową, biurokracją, szansami na wyleczenie i najbliższymi planami rozmawiam z prof. Alicją Chybicką, dyrektorką wrocławskiej Kliniki Transplantacji Szpiku Onkologii i Hematologii Dziecięcej. Joanna Figarska: Czy według

wsze sama chciała być lekarzem,

łam się za pierwszym razem, więc

Pani istnieje coś takiego jak po-

a później stwierdziła , że byłoby

na

wołanie?

fajnie, gdybym ja nim została. Koń-

wystartowałam - zostałam na me-

Prof. Alicja Chybicka: Moim

cząc szkołę średnią miałam bardzo

dycynie. Tak samo było, jeśli chodzi

zdaniem istnieje. Powołanie rozu-

dobre oceny ze wszystkiego, więc

o onkologię dziecięcą. Był to rów-

miem jako naturalną chęć danego

matematyk namawiał mnie na ma-

nież czysty przypadek. Na trzecim

człowieka do robienia czegoś. Uwa-

tematykę,

fizyk na politechnikę,

roku studiów rektor zaproponował

żam też, że za każdym razem jest

a polonista na uniwersytet, zaś na-

mi indywidualny tok studiów. Posta-

to w pewnym sensie dar od Boga,

uczycielka biologii uważała, że mogę

wił jeden warunek, że mam sobie

czyli taka „iskra Boża”. Powołaniem

być niezła również i w tej dziedzinie.

znaleźć opiekuna. Tym opiekunem

może być kapłaństwo czy np. maj-

I właściwie trochę też pod wpływem

miał być samodzielny pracownik.

sterkowanie. To ostatnie czasami

rodziców podjęłam taką decyzję,

Do kogo się Pani zwróciła?

widać

u dziecka, które zaczyna

że złożę dokumenty na Akademię

Byłam krótko po ćwiczeniach

składać klocki w taki sposób, w jaki

Medyczną, i jak się na nią nie do-

z pediatrii prowadzonych przez panią

jego rówieśnicy jeszcze nie potrafią..

stanę, to następnym razem będę

profesor

Czyli dziecko ma taki zmysł tech-

startowała, na elektronikę na Po-

worską, której w ogóle nie znałam.

niczny i predyspozycje. Jednakże

litechnice Wrocławskiej. Teraz my-

Ona była wtedy młodym docentem,

tak naprawdę trudno powiedzieć,

ślę sobie, że inżynier ze mnie był-

więc z ulicy do niej poszłam i zapyta-

co to jest powołanie.

by bardzo marny, więc Bogu niech

łam, czy objęłaby mnie w tym indywi-

A kiedy Pani poczuła, że

będą dzięki, że ostatecznie tak się

dualnym toku opieką. Pani profesor

sprawdzanie się i praca w zawo-

nie stało. Ale wtedy wydawało mi

oczywiście wyraziła zgodę i od trze-

dzie medycznym przynosi Pani

się, idąc za radami nauczycieli, że

ciego roku studiów zaczęłam do niej

radość? Bo przecież powołanie

to będzie równie dobre. Także nie

przychodzić na Wrońskiego, gdzie

łączy się także z satysfakcją i ra-

mogę powiedzieć, że czułam powo-

tworzyła onkohematologię dziecię-

dością.

łanie w sensie właśnie jakiejś takiej

cą, a właściwie

Ja nigdy nie czułam powołania

wyższej potrzeby zostania lekarzem.

oddział u profesora Nowakowskiego.

do medycyny. Moja śp. mama za-

Nie. Na Akademię Medyczną dosta-

Kiedy skończyłam studia, dostałam

20

Politechnikę Wrocławską nie

Janinę Bogusławską- Ja-

gdzie powstawał


czerwony dyplom- mieliśmy wtedy nakazy pracy, ja dostałam nakaz celowany na oddział prof. Jaworskiej, w klinice kierowanej przez prof. Nowakowskiego. Potem, kiedy w 1981 roku klinika powstała już oficjalnie, to wszyscy jej pracownicy z pediatrii ogólnej Profesora Nowakowskiego mogli wybrać, gdzie chcą być. Oczywiście, przepisałam się do onkologii. Czyli to też nie było tak, że jako dziecko marzyłam jak większość ludzi, że będę lekarzem. Przepraszam, ale nie. Zawsze jednak uważałam, że to co się robi, trzeba robić bardzo solidnie i rzetelnie, więc może stąd brała się moja wola walki o każde życie dziecka. Tutaj, w tej klinice, zdrowie jest na drugim miejscu, bo dzieci walczą przede wszystkim o swoje życie, a jakby przy okazji o zdrowie. Zatem każdy błąd, każde niedociągnięcie, każda źle zrobiona rzecz może skutkować śmiercią. Te dzieci nie mogą czekać, aż powstaną nowe ustawy, aż ktoś przewróci stos papierów na biurku. One muszą mieć leki i  zrobione takie a nie inne badania , Fot. Mariusz Rychłowski

obojętne ile to kosztuje. I taką misję, właściwie taki profesjonalizm został

stażem wyjeżdża z kraju i braku-

karzy, których my musimy jeszcze

mi wszczepiony przez panią Profesor

je ich także tutaj. Czy obecna sy-

wykształcić. To są bardzo zdolni

Janinę Bogusławską- Jaworską. I od-

tuacja jest lepsza?

i mądrzy ludzie. Polityka państwa

kąd przejęłam kierownictwo kliniki,

Zmieniła się na gorsze. Kolejny

polskiego wobec lekarzy pracują-

staram się kontynuować tą misję

lekarz wyjechał do Norwegii i ob-

cych w publicznej służbie zdrowia

najlepiej, jak potrafię.

jął tam bardzo dobre stanowisko.

nie jest jednak najlepsza. Na całym

Jak jest z zespołem lekarzy?

Niestety, nie mogę powiedzieć, że

świecie jest tak, że jeśli chce się

Jeszcze dwa lata temu w jed-

lekarzy przybywa, bo tych starszych

jakąś gwiazdę zatrzymać, obojętne

nym z wywiadów mówiła Pani, że

raczej ubywa- w tej chwili w naszej

czy jest to gwiazda medialna czy

większość lekarzy z wieloletnim

klinice jest dziesięciu młodych le-

jest to gwiazda medyczna , to trzeba

21


mu za to zapłacić. I nie powinno być

powieka nie drgnie, ale wykładam

kształcenia muzycznego, ale mam

tak, że lekarze siedzą „na stu stoł-

o nowotworach wieku dziecięcego

nadzieję, że nie było źle.

kach” po to, by utrzymać rodzinę.

, przeszczepach szpiku czy o pedia-

Tego rodzaju koncert, z któ-

Część lekarzy wyjechała do Szwecji

trii. Natomiast wczoraj to był mój

rego dochody są przeznaczane

dla pieniędzy. Po prostu uważali, ze

absolutny debiut z gitarą w ręku i ze

na klinikę, odbył się po raz dru-

zarabiają zbyt mało, niezależnie od

śpiewem. Oczywiście, za czasów

gi. Czy są plany na kolejne kon-

tego, co społeczeństwo o tym myśli

studenckich na rajdach grałam na

certy?

Jeśli uważali, że zarabiali za mało

gitarze i śpiewałam, ale to jest zu-

Tak. Będzie kilka takich kon-

i z  tego powodu wyjechali, to zna-

pełnie coś innego niż występ przed

certów. W maju ma być koncert or-

czy, że tak było.. I to się nie zmieniło

publicznością. W programie byłam

ganizowany przez Wielką Orkiestrę

do chwili obecnej. Nasi lekarze co

ustawiona przez pana Macieja Sygi-

Świątecznej Pomocy, w grudniu na

prawda w tej chwili zarabiają rela-

pewno będzie aukcja charytatywna

tywnie więcej, ale nie są z tych sta-

kancelarii BSO, ponadto planujemy

wek zadowoleni, a że są super wy-

wiele innych akcji. Z każdej takiej

kształconym zespołem szkolonym

inicjatywy jest ok. 10-30 tysięcy,

właśnie w ośrodkach zachodnich, to

czasami 60 tysięcy, ale potrzebu-

są jednym palcem do podkupienia.

jemy 60 milionów. Więc każda zło-

Ja sama dostałam propozycję za 7

tówka jest kroplą, cegiełką, którą

tys. funtów z Irlandii, ale nie będę

dokłada się do budowy kliniki. W połowie stycznia ruszył

nigdzie wyjeżdżać.

portal Wirtualna Klinika. Skąd

wanej kadry dzieciom potrzebne

wziął się ten dość oryginalny po-

jest też miejsce, w którym będą czuły się bezpiecznie a  ich rodzice komfortowo. Pieniądze na nowy budynek zbiera Pani w niekonwencjonalny,

artystyczny

Fot. Mariusz Rychłowski

Jednak oprócz wykwalifiko-

mysł? Pomysł pochodzi od dwóch młodych twórców i trzeba przyznać, że jest fantastyczny. Ja na pewno bym na to nie wpadła. Mam dzieci,

wręcz sposób, czego najlepszym

z których jedno jest informatykiem,

przykładem jest ostatni koncer-

ta z Sygint Bandu na samym końcu,

więc zdaję sobie z tego sprawę, że

t(22. lutego-przyp.red.), który od-

w związku z  czym przez cały czas

internet jest teraz najlepszym spo-

był się w Capitolu. Jak wrażenia?

się denerwowałam. Cały Sygit Band

sobem komunikacji. I ten pomysł

Byłam bardzo zestresowana,

jest fantastycznym pomysłem pana

wirtualnego kupowania kliniki uwa-

mimo iż jestem starym wykładow-

Macieja Sygita, bo tworzą go niepro-

żam za rewelacyjny.

cą akademickim, który od 35 lat

fesjonaliści: konsul honorowy, leka-

Od jak dawna walczy Pani

wykłada studentom oraz lekarzom.

rze, profesorowie, profesor Miodek-

o fundusze na budowę kliniki?

Miałam już przyjemność wykładać

polonista, przedsiębiorcy. Wszyscy

I kiedy powstał pomysł stworze-

na targach poznańskich w sali, któ-

mają tę „iskrę Bożą” i śpiewają na-

nia nowego miejsca?

ra mieści kilka tysięcy osób czy też

prawdę kapitalnie, Natomiast ja ta-

Pomysł powstał dwa lata temu,

w naszej Hali Stulecia i  nawet mi

lentu żadnego nie posiadam ani wy-

przy czym tak naprawdę dopiero

22


w styczniu została podpisana umo-

jej 35-letniej pracy ludzie odcho-

do Kliniki Chorób Zakaźnych wieku

wa między fundacją a Akademią

dzili stąd z różnych powodów- cza-

dziecięcego. Dlatego zawsze mówię

Medyczną. Zbiórka pieniędzy zaczę-

sem finansowych, ale najczęściej

decydentom i finansjerom, że tutaj

ła się tak naprawdę dopiero teraz.

psychicznych. Byli lekarze, którzy

praca naprawdę jest inna niż gdzie-

Do tej pory były to tylko próby for-

w ogóle zaprzestali praktyki klinicz-

kolwiek indziej. Nikt mi wierzyć nie

malnego załatwienia spraw, czyli

nej. Jeden z młodych kolegów, który

chce, bo każdy uważa, że właściwie

pozyskania ziemi, inwestora itd. I to

od nas odszedł, jest dzisiaj bardzo

wszędzie jest tak samo, a to nie-

wszystko już jest.

dobrym radiologiem. Jedna z ko-

prawda. Lekarze przenoszą się z bu-

leżanek w ubiegłym roku przeszła

dynku do budynku, tylko dlatego, że

Jednak klinika to nie tylko zbieranie funduszy. To przede wszystkim bardzo ciężka i trudna praca zespołu. Co w tej szarej codzienności jest najtrudniejsze? Najtrudniejsze jest to, jak odchodzi dziecko. Bo wszystko da się cofnąć z  wyjątkiem śmierci. Walka o życie odbywa się codziennie i codziennie może się zdarzyć, ze jakieś dziecko przenosi się do tego drugiego, mam nadzieję lepszego, świata. Jeśli dziecko opuszcza ten świat, bo taki jest wyrok Boski - to trudno, natomiast jeśli to jest bałagan, brak pieniędzy, nieudolność urzędnicza - to tak nie powinno być. Skąd bierze Pani siłę? Myślę, że bierze się z  tego, że na jednym łóżku dziecko opuszcza ten świat, a  na drugim leży drugie i czeka na pomoc. Gdyby każdy powiedział w  ten sposób: „Nie to jest praca nie dla mnie”, to przecież nie byłoby hospicjów, oddziałów onkologii, nie byłoby żadnych placówek, w  których ludzie walczą o  swoje życie. Moim zdaniem tak nie można mówić, ale oczywiście wszystko zależy od psychiki. Przez okres mo-

Źródło: rynekzdrowia.pl

23


nie mogą spać w nocy, bo śnią im

a właśnie wczoraj dmuchaliśmy

bie sprawy z tego, że ich dziecku

się te dzieci.

świeczki jednej pacjentki, która

może coś zagrażać. Czy na prze-

A jak to jest z wiekiem przyj-

skończyła właśnie 18 lat, to wtedy

strzeni lat coś się w tej kwestii

mowanych? Jest to oddział dzie-

my występujemy z prośbą do NFZ

zmieniło?

cięcy, ale sama miałam okazję

o kontynuację leczenia. Jest oczy-

Nie umiem ocenić tego, jak świa-

rozmawiać ze studentem, który

wistym, że kiedy ktoś ma 18 lat

domi są rodzice. Mogę tylko jedno po-

także tutaj leży.

jak ta dziewczynka, to wcale nie

wiedzieć, że tak jak rozpoznawaliśmy

My przyjmujemy wszystkich,

uważa, że jest bardziej dorosły niż

głównie trójki i czwórki, [stadium cho-

którzy proszą nas o pomoc. Jeśli

wczoraj. A taka kontynuacja lecze-

roby, gdzie czwórka jest najmocniej-

chodzi o oddział transplantacji szpi-

nia jest wręcz niezbędna. Programy

sza – przyp.red.], tak rozpoznajemy.

ku, to nie ma czegoś takiego jak

dziecięce są inne niż te dorosłych,

Nic się nie poprawiło.

oddział dziecięcy i dorosłych, pro-

więc nie jest to tylko kwestia tego,

Jest też Pani Prezesem Pol-

cedury transplantacyjne są równe

że tam trzeba przejść do kolejki, bo

skiego Towarzystwa Pediatrycz-

dla dorosłych i dla dzieci. Ośrodki

w onkologii dziecięcej tych kolejek

nego. Co do tej pory udało się

dla dorosłych wykonują procedury

nie ma.

osiągnąć?

A jak jest z samym wykryciem

Osiągnęliśmy bardzo dużo. Po

nie. Natomiast jeśli chodzi o onko-

choroby? We wcześniejszych wy-

pierwsze, po wielu latach został od-

logię, to jest tak, że jeśli pacjent

wiadach wspominała Pani, że

tworzony 11 osobowy Departament

przekracza tę granicę wiekową,

często sami rodzice nie zdają so-

Do Spraw Matki i Dziecka i  za to

Źródło: rynekzdrowia.pl

przeszczepowe dla dzieci i odwrot-

24


dziękujemy pani minister Ewie Ko-

ale przecież tak wiele osób nie wie,

się i zmienia pewne ustawy, wycofu-

pacz. To jest duży postęp, bo wresz-

że ich dzieci ćpają, palą papierosy,

je się lekarzy, potem jednak okazu-

cie ktoś się zajmie tą siedmo-, już

robią różne złe rzeczy. Ten świat

je się, że bardzo trudno odtworzyć

prawie ośmiomilionową populacją

jest obecnie zdecydowanie za bar-

tę całą strukturę. W tej chwili powrót

dzieci. Walczymy też o to, by powsta-

dzo rozpędzony. I gdyby tak każdy

lekarza do szkoły jest niemożliwy,

ły punkty konsultacyjne. Teraz są tyl-

rodzic huknął się w pierś i zastano-

brakuje młodych pediatrów, nie ma

ko we Wrocławiu i tylko dlatego, że

wił, ile czasu spędził w danym dniu

tam nawet nikogo, kto podjąłby się

płaci za to Urząd Miasta Wrocławia,

ze swoim dzieckiem, to okazałoby

tej pracy dobrowolnie, z własnej ini-

natomiast w innych miastach nie

się, że nie wiele bądź w ogóle, bo

cjatywy.

ma takich. Jeśli chodzi o profilakty-

wrócił zmęczony, usnął przed tele-

kę pediatrii, to jest ona tragiczna.

wizorem- jeśli w ogóle wrócił, zanim

nowy rok. Czego Pani życzyłaby

Już w wieku szkolnym jest to tra-

ono zasnęło. W związku z tym dzie-

sobie w 2010 roku?

gedia do kwadratu. Nie ma takich

ci prowadzą taki tryb życia, który

Tak naprawdę, to życzyłabym

rzetelnych badań fizykalnych, jakie

same uważają za stosowny. Wszyst-

sobie, żeby te 60 milionów zebrało

być powinny, a efekty są po prostu

ko jest teraz postawione na głowie.

się najlepiej w ciągu dwóch tygodni,

opłakane.

A na dodatek państwo zdjęło czapę

by nie trwało to latami, bo te dzie-

Czy społeczeństwo można

opiekuńczą znad dziecka, co jest

ci już teraz potrzebują tej siedziby

jeszcze wyczulić na to, co się

wielką krzywdą i niesprawiedliwo-

A wybudować da się wszystko bar-

może stać z dziećmi?

ścią. O wszem, państwo wtrąca się

dzo szybko, tylko trzeba mieć za co.

Oczywiście, że można. Gdyby

do tego, by dziecko miało obowiąz-

ludzie w tej chwili nie zajmowali

kowo edukację, ale jeżeli mama

się głównie pracą, biegiem za pie-

nie ma ochoty, czasu, pieniędzy, by

niądzem, sobą, a dziećmi, to było-

zbadać dziecko, to nikt jej do tego

by znacznie lepiej. Wielu naszych

nie zmusi. Kiedyś każde dziecko raz

pacjentów mówi, że nawet chciały

w roku było w szkole badane czy to

coś mamie powiedzieć, ale kiedy

w obecności matki, czy nie, dziś

rano wstawały, ona była już w pracy,

państwo tego przymusu nie stosu-

a kiedy kładły się spać, to jeszcze

je. (COŚ O PAŃSTWIE Nie jestem za

nie wróciła. Miały wszystko co trze-

tym, żeby komuś coś na siłę robić,

ba: komputer, latały do ciepłych kra-

ale przecież ten człowiek młody,

jów na wczasy, ale matka nie miała

który rośnie, jest Bogu ducha win-

dla nich czasu. Ludzie są teraz po

ny, że ma np. rodziców alkoholików,

prostu w jakimś szaleńczym pędzie.

którzy w ogóle się nim nie intere-

To, czego zawsze przy różnych okazji

sują. Tak było chociażby z naszym

życzę ludziom jest to, żeby zwolnili,

Kubą, który został tutaj podrzucony,

by mieć czas dla własnego dziecka,

bo nikt się nim nie interesował. My,

aby usiąść z nim i posłuchać, co ma

jako Towarzystwo Pediatryczne, sta-

do powiedzenia. Mam tu na myśli

ramy się zawrócić Wisłę kijem, co

wykrycie choroby nowotworowej,

jest bardzo trudne. Bo łatwo znosi

25

Niedawno

rozpoczął

się

Rozmawiała Joanna Figarska


Ars Cantandi Czy muzyka ma coś wspólnego z ekonomią? W odpowiedzi sprzedawca płyt pokiwałby głową z aprobatą. Czyżby sprzedaż kompaktów stanowiła jedyny czynnik łączący te dwie skrajnie różne dziedziny? Chór „Ars Cantandi” Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu już od pięciu lat udowadnia, że tak nie jest. I robi to śpiewająco. W  2004 roku wszystkie publiczne

koleżanki o kierowaniu własną gru-

z entuzjazmem na Ekonomicznej.

uczelnie

posiadały

pą śpiewaków. Będąc studentką

Na przesłuchania przyszło 80 osób,

swoje chóry. Tak przynajmniej my-

Akademii Ekonomicznej, dowiedzia-

początkowo

ślała Anna Grabowska-Borys, wte-

ła się o możliwości założenia chóru

I tak oto październik 2004 roku za-

dy jeszcze asystentka dyrygenta

na swojej uczelni. Obie panie zaczę-

owocował powstaniem chóru „Ars

w Żeńskim Chórze Akademickim

ły działać i pokonały wszystkie for-

Cantandi”.

UWr „Canto Ardente”. W tym sa-

malności. Pozostało tylko znaleźć

mym zespole udzielała się Emilia

osoby kochające śpiewać. Ogłosze-

swoje pięciolecie. Dziś tworzy go

Jakóbczak, która znała marzenie

nie o naborze do chóru spotkało się

około 40 osób, studentów oraz

wrocławskie

Zespół

wszystkie

niedawno

przyjęto.

obchodził

Źródło: www.arscantandi.wroclaw.pl

28


absolwentów wrocławskiego UE.

ale do zespołu zgłaszają się też

w Ogólnopolskim Turnieju „Legnica

Niektórzy śpiewają w chórze od

osoby kompletnie „zielone” w tym

Cantat 39” (2008), Złoty dyplom

początku i nie chcą się z  nim roz-

fachu. Potrzeba czasu, by nauczyć

i Nagrodę Prezesa Zarządu Polskie-

stawać. To dowód na to, że „Ars

się właściwego czytania nut, dobre-

go Radia Pomorza i Kujaw podczas

Cantandi” łączy nie tylko muzyka.

go oddechu etc.. Wydaje się to trud-

IV Ogólnopolskiego Konkursu Pie-

Motorem rozśpiewanej drużyny jest

ne, ale z czasem sprawia ogromną

śni Pasyjnej w Bydgoszczy.

Pani Dyrygent, która budowała ze-

satysfakcję. Zwłaszcza, gdy przy-

Chór cały czas stawia sobie

spół od podstaw. Anna Grabowska-

chodzi pora występów. Spełnia się

nowe cele, można je śledzić na

Borys prowadzi chór z wielką pasją.

oto pragnienie niejednego z nas,

stronie

Jej życie to muzyka. Z wynikiem

aby móc stanąć na scenie i zaśpie-

wroclaw.pl. Można też sprawdzić

celującym

wać.

różnorodny repertuar zespołu

ukończyła

Akademię

Muzyczną we Wrocławiu w klasie

uczestniczy

i przekonać się, że nie bez ko-

dyrygentury pod okiem profesor

w istotnych wydarzeniach Uniwer-

zery nosi on nazwę „Sztuka Śpie-

Haliny Bobrowicz. Jest absolwent-

sytetu Ekonomicznego. Ponadto

wania”. Od niedawna ma nowego

ką Podyplomowego Studium Chór-

zespół zapraszany jest do współ-

partnera w postaci Zespołu Instru-

mistrzowskiego przy Akademii Mu-

pracy w wielu projektach. W  ubie-

mentalnego. Nietrudno się domy-

zycznej w Bydgoszczy. Wielokrotnie

głym roku w ramach Nocy Kościo-

ślić, że jego założycielką jest Anna

nagradzana, nie spoczywa na lau-

łów wraz z innymi chórami wykonał

Grabowska- Borys. Pani Dyrygent

rach, wciąż się uczy i podejmuje

premierowo Kantatę Tumską „Wro-

dobrze wie, że w ekonomicznych

wyzwania.

cław - miasto spotkań”, autorstwa

umysłach drzemie ogromny mu-

Zespół tworzą młodzi muzykal-

Francesco Bottigliero. Chór miał

zyczny potencjał.

ni ludzie. Z zamiłowaniem ćwiczą,

okazję zaprezentować Finał IX Sym-

poświęcając dwa razy w tygodniu

fonii Beethovena pod batutą Milosa

trzy godziny na próby. Poza tym

Krejci. Wziął też udział w koncercie

są wyjazdy, warsztaty. Traktują to

plenerowym na Pergoli pod dyry-

P.S. Autorka niniejszego arty-

wszystko jako fantastyczną przygo-

genturą Paula McCreesha z okazji

kułu od ponad roku jest członkinią

dę. Są ze sobą zżyci, przyjaźnią się

Międzynarodowego Festiwalu Wra-

chóru.

i spotykają poza próbami. Wielką

tislavia Cantans oraz we wrocław-

sympatią darzą swoją Panią Dyry-

skim prawykonaniu „Magnificatu”

gent. W zespole panuje radosna at-

Grażyny

mosfera, a przechodzący obok sali,

w Polskim Radiu Wrocław. Miniony

w której odbywa się próba, raczeni

sezon jest tylko ułamkiem wszyst-

są salwami śpiewnego śmiechu.

kich chóralnych wydarzeń. Wystę-

Podobno

„śpiewać

„Ars

Cantandi”

http://www.arscantandi.

Pstrokońskiej-Nawratil

każdy

py Ars Cantandi są niejednokrotnie

może”. Owszem, pod warunkiem,

nagradzane. Do najważniejszych

że ma w sobie wiele determinacji,

osiągnięć zespołu można zaliczyć:

chęci do pracy i odrobinę muzycz-

I miejsce na XIII Ogólnopol-

nego talentu. Niektórzy chórzyści

skim Festiwalu Kolęd i Pastora-

mieli już doświadczenie z muzyką,

łek w Będzinie (2007), II miejsce

29

Barbara Rumczyk


Świątynie XXI wieku Kilka lat temu, jak grzyby po deszczu, we Wrocławiu zaczęły pojawiać się najróżniejsze hipermarkety i galerie handlowe. Każda kolejna musiała być potężniejsza od poprzedniej i oferować większą ilość towarów i usług. Wraz z ich rosnącą popularnością zmniejszała się rola osiedlowych sklepików, często była nawet przyczyną ich bankructwa. Świat pędzi do przodu, a ludzie z tru-

wiem, że dewizą współczesnego Po-

ne przedmioty i wyczyszczone konto.

dem znajdują dla siebie chwilę wol-

laka jest „szybko i tanio”, a właśnie

Centra handlowe stały się pewne-

nego. Właśnie dlatego centra handlo-

to oferują nam galerie handlowe.

go rodzaju świątyniami. Spędzamy

we są w obecnych realiach świetnym

Pozornie. Chociaż wszystkie skle-

w nich coraz więcej wolnego czasu,

rozwiązaniem, ponieważ w jednym

py znajdują się w jednym miejscu,

spotykamy się tam z przyjaciółmi.

miejscu możemy znaleźć właściwie

to jest ich tak wiele, że z założenia

Badanie Obserwator Cetelem 2008

wszystko to, co potrzebne do życia.

krótka wizyta zajmie nam na pewno

wykazało, że Polacy lubią robić za-

Kupić tam można zarówno ubrania,

więcej niż godzinę. Promocje, które

kupy i że aż 67% z  nich chce prze-

kosmetyki, sprzęt elektroniczny, jak

powinny być zbawienne dla naszego

znaczyć pieniądze na konsumpcję.

i artykuły spożywcze. To oczywiście

portfela, powodują, że zamiast jed-

W czasie okresu poprzedzającego

nie wszystko, bo w galeriach są także

nej rzeczy kupujemy dwie, bo trzecią

święta Bożego Narodzenia wpada-

kawiarnie, restauracje, a nawet kino.

dostaniemy gratis. W ten sposób

my w prawdziwy szał zakupów i  na

Nie będzie chyba przesadą, kiedy po-

mamy dwa dodatkowe, niepotrzeb-

prezenty wydajemy średnio 277 zł.

Fot. Magda Oczadły

30


Fot. Magda Oczadły

Po pewnym czasie istnienia hiper-

spędzają coraz więcej czasu w pracy.

sobie czas. Ostatnio w jednym z su-

marketów przywiązanie ludzi do nich

Kiedy otrzymają długo wyczekiwaną

permarketów widziałam wycieczkę

stało się przyczyną kontrowersji.

wypłatę, kierują się do sklepów, aby

szkolną, która do sklepu wybrała się,

Fakt, że wiele osób spędza niedzielę

zaopatrzyć się w mnóstwo niepo-

aby pod czujnym okiem nauczycielki

w sklepach, budzi oburzenie nie tyl-

trzebnych rzeczy, które jednak wyglą-

wprawić się w robieniu korzystnych

ko pracowników, którzy są uwiązani

dają atrakcyjnie i wydaje się, że nie

zakupów. Jest to tylko dowód na to,

przy swoich stanowiskach, ale także

można się bez nich obejść. Pogoń za

że priorytety kolejnych pokoleń zmie-

Kościoła, który traci swoich wiernych

pieniądzem i obsesyjna chęć groma-

niają się i to niekoniecznie na lepsze.

na rzecz konsumpcjonizmu. Kilka

dzenia zbytku stały się przyczyną jed-

L.U.C. w jednym ze swoich utwo-

lat temu pojawił się nawet pomysł,

nej z wielu chorób XXI wieku, a mia-

rów śpiewa, że „hiperkonsumpcja

aby w hipermarketach wybudować

nowicie

Chociaż

nie posiada mety, rośnie jak penis,

kapliczki. Na szczęście zamysł nie

nie mówi się o tym tak często jak

a wraz z nią apetyt”. Może powinni-

przyjął się, bo chyba nikt nie miał

o alkoholizmie czy pracoholizmie, to

śmy wziąć sobie do serca jego sło-

wątpliwości, że sieć sklepów to nie

obsesyjne nabywanie towarów tak-

wa, bo w końcu przez nadmierne

miejsce na modlitwę i wyciszenie.

że jest niebezpiecznym nałogiem.

łaknienie przejemy się i to wszyst-

Towary oferowane w centrach han-

Wiele rodzin idzie do galerii han-

ko odbije nam się głośną czkawką.

dlowych stały się obiektem pożąda-

dlowych, aby tylko pospacerować

nia. Polacy nastawieni na konsump-

między półkami uginającymi się od

cję i styl życia na wysokim poziomie

towarów i w  ten sposób zapełnić

zakupoholizmu.

31

Urszula Burek


Parę słów o syndromie piątego roku Niejednokrotnie wielu z nas dostając się na mniej lub bardziej wymarzone studia, uważa na początku swej studenckiej drogi, że złapało przysłowiowego „Pana Boga za nogi”. Po wkroczeniu w tę fazę naszego życia: zawarciu nowych znajomości, bliższym poznaniu uczelni, wpisujemy się w tak zwaną brać studencką. Mija kolejny semestr za semestrem, zaliczany jedną, potem drugą, trzecią i kolejną sesję, nie myśląc wcale o tym, że nasze studiowanie też musi mieć swój kres. W  psychologii szereg odczuć i  lę-

czasem na podjęcie

ków związanych z wkroczeniem

kluczowych

w ten etap nazwany został syndro-

- co będziemy robić

mem piątego roku. Warto przyjrzeć

w przyszłości,

mu się bliżej, ponieważ tak czy

czego rozpoczniemy

owak każdego z nas on dosięgnie,

nasze życie zawodo-

a im szybciej oswoimy w  swojej

we lub jak potoczy

świadomości jego nieuniknione

się

nadejście, będzie nam łatwiej

edukacja. W prak-

wejść w kolejny etap naszego życia.

tyce terapeutycznej

Z reguły końcowe semestry stu-

mówi się, że wszelkie odczucia

ją ich liczne refleksje, wspomnie-

diów są znacznie mniej obcią-

związane z owym syndromem nie

nia dotyczące tego, co już minęło.

żające

początkowych

są uważane za symptomy choroby,

Taka kombinacja czynników może

– mniejsza ilość zajęć jest zagwa-

lecz za lęki, którym musimy sta-

przytłoczyć najbardziej wytrzyma-

rantowana w nadziei, że reszta

wić czoła. Studenci piątego oku

łego psychicznie człowieka – tym

czasu poświęcona zostanie pisa-

narażeni są na wątpliwości i stres,

bardziej, że praktycznie na każ-

niu pracy magisterskiej. Są one

ponieważ jedną nogą stoją oni

dym spotkaniu towarzyskim pada

ostatnim momentem na inten-

u progu dorosłości, a  drugą tkwią

w naszym kierunku: i  co dalej?

sywne uczestnictwo w imprezach,

jeszcze w totalnej beztrosce. Oba-

A to jest już pierwszy krok ku fru-

stają się polem swoistej inwencji

wiają się tego, jak i czy w ogóle od-

stracji. Zaczynamy analizować, co

w zapychaniu wolnego czasu, ale

najdą się w roli pracownika, żony,

do tej pory osiągnęliśmy, a czego

przede wszystkim są ostatecznym

męża. Na dodatek często ogarnia-

nie, co mogliśmy zrobić ponad

od

tych

nasza

decyzji od

dalsza

32

Fot. Magda Oczadły


samo uczęszczanie na zajęcia.

w niej funkcjonować. To przede

mln do 3,3 mln. Za to w 2015

Wtedy uświadamiamy sobie, że

wszystkim bycie w szczęśliwym

roku żaków ma być tylko 2,8

mogliśmy bardziej angażować się

i dojrzałym związku, posiadanie

mln, a więc sytuacja na rynku

w życie akademickie - działalność

własnego lokum – to jednak do-

pracy ulegnie wyraźnej zmianie.

w kołach naukowych, praktyki,

tyczy naprawdę niewielkiej grupy

Odpowiedzmy sobie szczerze na

staże, wolontariat lub dorywczą

wybrańców. Co zrobić, jeśli nie

pytanie, czy warto ulegać po-

pracę. Jakby nie patrzeć, tego

posiadamy ani tego, ani tamtego?

wszechnie panującemu wyścigowi

typu aktywność dostarcza nam

Zacznijmy pracować dorywczo, na-

szczurów? Przede wszystkim liczy

wielu doświadczeń, uczy mobilno-

wet za niewielką sumę pieniędzy

się, aby żyć i działać w  zgodzie

ści lub otwiera ścieżkę ewentual-

– zdobędziemy wtedy elementar-

z sobą samym. To, że stajemy się

nej drogi zawodowej. Z pewnością

ne doświadczenie i będziemy mieć

absolwentami studiów, nie czyni

nie należy ulegać powszechnie

poczucie, że żadna praca nie hań-

z nas ludzi, których ma przytłaczać

sianej panice i panującej presji,

bi ani nie jest straszna. Możemy

życie. Może brzmi to jak banał, ale

ponieważ zbyt pochopnie podjęte

też odłożyć jakąś sumę pieniędzy

przed nami jest wszystko, co do-

decyzje będą dla nas szkodliwe

np. z wakacyjnych wyjazdów, na

bre. Starajmy się maksymalnie

i zaczną wadzić przez cały czas.

które zdecydowaliśmy się w ce-

wykorzystać końcowe lata studiów

Najnowsze

mówią

lach zarobkowych. Świadomość,

od strony edukacyjnej oraz towa-

o tym, że powszechnym elemen-

że na lokacie, czy też w, studenc-

rzyskiej, stopniowo wdrażając ja-

tem syndromu piątego roku by-

kiej jeszcze, skarpecie jest jakaś

kiś plan na naszą dorosłość. Życie

wają zachorowania na depresje

sumka pieniężna, da nam poczu-

oferuje nam wiele rozwiązań i ni-

lub zaburzenia lękowe. A to już

cie minimalnego bezpieczeństwa.

gdy nie znajdziemy się w sytuacji

poważna sprawa, wymagająca le-

Powinniśmy pamiętać, że w takiej

bez wyjścia. Korzystajmy zatem ze

karskiej ingerencji w postaci far-

sytuacji jest wielu ludzi, a więc

studenckiego żywota do końca, ale

makoterapii. Pocieszające jest to,

nie jesteśmy w żaden sposób osa-

w odpowiedzialny sposób, delikat-

że można pomóc zarówno sobie,

motnieni w naszych lękach. Poza

nie zarysowując dalsze perspek-

jak i tym, których paraliżuje nie-

tym nie wyznaczajmy sobie za

tywy bez nadmiernego napięcia.

wiedza i strach przed przyszłością

nadto ambitnych planów, lepiej

– należy przede wszystkim rozma-

osiągnąć mniej mniejszym nakła-

wiać, by móc uświadomić sobie

dem sił i stopniowo rozwijać się,

i nazwać te lęki. To pozwoli nam

realizując bardziej ambitne plany,

zyskać świadomość naszych po-

niż zbytnio wyeksploatować się

trzeb oraz odbudować hierarchię

na wstępie, nie mając z tego nic

wartości. Najważniejsze, aby nie

prócz kłębka nerwów. Posiadanie

tracić rozsądku i nie tracić nadziei,

dyplomu ukończenia studiów wyż-

a wtedy wszystko ułoży się dobrze.

szych nie robi obecnie większego

Terapeuci podkreślają, że istnieje

wrażenia. Co nie oznacza, że bę-

szereg elementów, które pozwo-

dzie tak wiecznie. Według naj-

lą nam poczuć się osadzonym

nowszych badań GUS-u w  2009 r.

w dorosłości i  łagodnie zacząć

liczba absolwentów spadnie z 3,6

doniesienia

33

Paulina Pazdyka


Czekolada jest dobra na wszystko Jest powszechnie znanym wyrobem cukierniczym, sporządzanym z miazgi kakaowej, tłuszczu kakaowego oraz substancji słodzących.Wytwarzana najczęściej w postaci tabliczki, choć niektórzy preferują jej płynną wersję. Bywa także słodką posypką. Dodaje mnóstwa energii, poprawia humor. Jeśli gnębi cię zimowa chandra, najlepszym antidotum na walkę z nią może być po prostu ona… czekolada, ale niekoniecznie taka gęsta, pachnąca, sączona z wielkiego kubka, za to muzyczna. Dzisiejszym lekiem na sezonową niemoc jest tym razem rozmowa z pięcioma muzykami wrocławskiego zespołu Checkolada. Paulina Pazdyka: Mało oryginalnie zacznę, ale muszę zadać

czekolada też może być pobudzają-

Tak poważnie, to znamy się o wiele

ca i dawać energetycznego kopa.

dłużej, niż oficjalnie działa nasz ze-

to pytanie, bo bardzo mnie nur-

Od jak dawna gracie razem?

spół. Właściwie to jesteśmy dobrymi

tuje. Skąd nazwa Checkolada?

Jak to się stało, że nawiązaliście

kumplami, zespół powstał, bo dobrze

Kiedy się was słucha i ogląda to

ze sobą współpracę?

nam się ze sobą grało. Wcześniej każ-

na myśl przychodzi skojarzenie

Hmm. Dobra to na potrzeby

dy z nas działał muzycznie, nabył ja-

z mocno pobudzającym napojem

„Kontrastu” powiemy tak: był casting,

kichś osobistych doświadczeń, które

energetycznym, a nie z  zawie-

poszliśmy, a że jesteśmy fajni, to wy-

wykorzystujemy obecnie.

sistą, gęstą substancją rodem

brali nas z dziesiątek tysięcy młodych

Może powiedzcie coś o tych

z drzewa kakaowego…

chłopców i tak sobie gramy razem

wcześniejszych zespołach, które

(śmiech). Selekcja była ostra (śmiech).

tworzyliście?

Checkolada: Bo my jesteśmy tacy ciepli jak gorąca czekolada (śmiech). A tak poważnie, to nie jedno piwo wypiliśmy podczas zastanawiania się nad sensowną nazwą, która będzie budzić jasne skojarzenia u  odbiorcy, jednocześnie stanie się naszą rozpoznawalną marką i  dodatkowo będzie… po prostu dobrze brzmieć. Generalnie założenie było takie, aby nazwa brzmiała polsko, ale jednocześnie mogła być inaczej zapisana i  stąd anglojęzyczny zapis Checkolada, a brzmienie jakby nie patrzeć nasze, polskie. Poza tym

34


To były mniejsze projekty, nastawione na funkcjonowanie na lokalnej, wrocławskiej scenie. Obecnie trójka z nas tworzy drugi zespół Majahba i  jakby nie patrzeć trzy piąte Checkolady to Majahba (śmiech). PP: Mocno się Checkolada z Majahbą przenika? Muzyka jest funkowa, ale różni się od siebie. Wiadomo, każdy zespół dąży do tego, by mieć swój styl, więc staramy się zróżnicować nasze granie. Checkolada jest bardziej hip-hopowa, głównie ze względu na rapowane teksty. Majahba to przede wszystkim funk. Na Waszej stronie (www. checkolada.art.pl) widnieje następujące stwierdzenie: ”Checkolada ma charakterystyczne i  coraz bardziej rozpoznawalne wśród słuchaczy brzmienie. Decyduje o tym na pewno nietypowa wciąż fuzja brzmień żywych instrumentów i rapu uzupełnianego chórkami, kosmicznym brzmieniem talk box’a  i  melodyjnymi, wpadającymi w ucho refrenami”. To jakie są te Wasze muzyczne inspiracje? Różne, żeby nie powiedzieć: różniste (śmiech). Dużo tego jest. Ostatnio inspirują nas przede wszystkim lata 80., zarówno muzycznie jak i od strony stylistycznej, co mamy nadzieję widać w naszym scenicznym wizerunku. Sabrina, Sandra, Limal - to stylistyka z tamtych lat, która jakoś tam przebrzmiewa w piosenkach Checkolady. To nie znaczy, że nie sięgamy do innych źródeł. Dużo czerpiemy z mu-

zyki The Roots, George’a Clintona,

śmy w takt rytmicznej funkowo– hi-

Busty Boys -czy szeroko rozumiane-

phopowej muzyki śpiewali o jakichś

go punku. Trudno tak jednym tchem

dramatach czy bardzo doniosłych

wymienić naszych muzycznych mi-

zagadnieniach. Tekst musi być spój-

strzów, bo jest ich naprawdę sporo.

ny w połączeniu z tym, co sączy się

Wspomnieliście już, że takim

do ucha i co widzi oko odbiorcy. Ma

stałym, niezmiennym elementem

być wesoły, luźny, łatwo wpadający

waszych piosenek jest rapowany

w ucho. Mamy nawet własną nazwę

tekst. Powiedzcie, czy warstwa

na wykonanie tekstu w naszym sty-

słowna jest równie ważna w wa-

lu-: „menelorecytacja”. (śmiech).

szej twórczości jak ta muzyczna?

Macie bardzo dopracowany

Kto jest autorem tekstów? Jak

wizerunek sceniczny. Mało ze-

one powstają?

społów zadaje sobie ten trud, teksty

żeby oprócz dobrego grania,

(śmiech).Głównym ich autorem jest

nawiązania kontaktu ze słucha-

Kejk, ale bywa i tak, że piszemy coś

czem, oryginalnie się prezento-

wspólnie. Na scenie każdy ma mi-

wać.

Życie

pisze

nasze

krofon, to też jakoś odzwierciedla

Cały sztab stylistów pracował

wkład każdego z nas z osobna w to,

nad nami (śmiech), ale jak widać,

co gramy.

warto było. Szukaliśmy pomysłu na

Nie ma w nich raczej jakiś

to, by zostać łatwo zapamiętanym

głębokich przeżyć, utrwalonych

zespołem. Wygląd jest integralną

historii…

częścią działań artysty. Jest naszym

Stawiamy na grę słowną, za-

znakiem rozpoznawczym i doskona-

bawę. Nasz odbiorca ma dobrze się

łym dopełnieniem granych przez nas

bawić i czuć, my także. Trudno, żeby-

piosenek.

35


Własny styl muzyczny, dobry

Tak, jeśli pojawia się inspiracja,

Wiadomo, to jedyna możliwość

wizerunek sceniczny, nieźle funk-

powstaje tekst i muzyka, a nowa pio-

bezpośredniego kontaktu z odbior-

cjonująca strona internetowa ze-

senka zostaje na bieżąco włączona

cą. Zarówno dla nas, jak i słuchaczy,

społu, fachowa opieka manager-

do repertuaru, który gramy. Spotyka-

koncerty są okazją do doskonałej za-

ska to wszystko macie, właściwie

my się na próbach, gramy sobie swo-

bawy. Jeśli chodzi o ewentualną trasę

spełniacie wszystkie wymogi, by

bodnie i z tego rodzi nasz muzyczny

to pracujemy obecnie nad zmastero-

na dobre zaistnieć na nieco bar-

dorobek.

waniem dema, które powinno otwo-

dziej komercyjnej scenie. Widzę,

Lubicie improwizować?

rzyć nam furtkę do grania możliwie

że dość konsekwentnie zmierza-

Lubimy,

umiemy

dużej ilości koncertów, w różnych

improwizować

miejscach na terenie Polski. Mamy

Nie ukrywamy, że chcielibyśmy

i imprezować (śmiech). Podczas im-

plany koncertowe, które zaczniemy

szerzej zaistnieć na tyle, na ile jest

prez dzieją się różne sytuacje, pada-

realizować wiosną. Szczegóły będą

to możliwe. Do tej pory nie mieliśmy

ją dziwne czasem skojarzenia, które

pojawiać się na bieżąco na naszej

okazji jak to się mówi „zaistnieć me-

są punktem wyjścia do napisania

stronie, do odwiedzenia której ser-

dialnie”. Nie licząc niedawnej współ-

piosenki. Także panuje u nas pełna

decznie zapraszamy (www.checkola-

pracy z TVP3. Nie wypłynęliśmy na

swoboda twórcza, na którą pracuje

da.art.pl).

szersze wody, ale chcemy to zmienić.

każdy z nas.

cie do celu.

W jaki sposób?

(śmiech).

ale

Lubimy

nie

Na ile jesteście autentyczni

Rozmawiała Paulina Pazdyka

Podstawą jest dopracowanie

w tym, co prezentujecie na sce-

Zdjęcia: Archiwum Zespołu

materiału muzycznego, to właśnie

nie? Dla niektórych objawiacie

czynimy. Na przełomie marca i kwiet-

się jako świetnie wykreowana

nia będziemy realizować teledysk.

kapela, żeby nie powiedzieć „lan-

Z tym klipem będzie połączona ak-

serska”.

cja promocyjna. Mamy nadzieję, że

Słuchacz musi zrozumieć prze-

jego rozpropagowanie przyczyni się

rysowanie, które jest częścią na-

do jeszcze bardziej owocnych dzia-

szej twórczości. Odbieranie wprost

łań z naszej strony.

naszych działań muzycznych może

A już wiecie jaka ma być Wasza debiutancka płyta?

powodować tego typu– niesłuszne z-resztą, sądy na nasz temat. Jeste-

Na razie wszystko jest niezwy-

śmy celowo przerysowani, nieudol-

kle elastyczne. Nie ma jeszcze tytu-

ni, robimy swoisty kabaret. Liczy się

łu, powstają nowe piosenki, z części

autoironia, humor -i dobra energia.

dotychczas nagranych rezygnujemy.

Naprawdę jesteśmy ludźmi o dużym

Po prostu gromadzimy w miarę duży

dystansie do samych siebie. Mamy

materiał, na bazie którego powsta-

nadzieję, że widać to i słychać pod-

nie płyta.

czas naszych koncertów.

Ta spontaniczność to główna

Koncerty dają wam dużą fraj-

zasada według której funkcjonu-

dę? Jakie macie plany koncerto-

je Checkolada na co dzień?

we na najbliższy czas?

36


Wrocławscy jeźdźcy Nasze miasto nieraz nazywane było stolicą polskiego reggae. Rzeczywiście, rozpoczęło tu swoje kariery co najmniej kilka znanych, nie tylko w kraju, ekip. Ale nie o jamajskiej muzyce będzie tu mowa, lecz o bluesie, którego z naszym krajem za mocno się nie kojarzy. Wyjątkiem zapewne dla większości jest Dżem ze swoim charyzmatyczewentualnie Gang Olsena. Bardzo ważna grupa w  tym nurcie powstała również we Wrocławiu, co ważne, utrzymuje aktywność do dziś, a  od jej założenia w  tym roku upływa 30 lat. Mowa o zespole Easy Rider. Kapela ta raczej nigdy nie była znana szerokiej publiczności. Założyli ją bracia – Andrzej i Jarosław Wodzińscy. Początkowo wzięli udział w  jarocińskim festiwalu w  1980 roku, w 1981 zaś uznano ich za objawienie na Rawa Blues Festiwal. Swoją drogą można znaleźć pewne związki między wspomnianym Dżemem a  wrocławianami. Perkusista Jarosław Wodziński miał okazję zagrać 20 sierpnia 1990 roku na koncercie z  zespołem Riedla. Co więcej, zrobił to bez żadnego przygotowania. Easy Rider nie stał się gwiazdą radia ani telewizji, a  mimo to zdobywał całe rzesze wiernych fanów, m.in. dzięki świetnie granym koncertom, które uchodziły za prawdziwe majstersztyki. Wrocławski zespół grał wiele koncertów ze znanymi muzykami, m.in. Tadeuszem Nalepą, Cross (śpiewał tam Krzysztof Cugowski podczas swojej rozłąki z  Budką Suflera), a  nawet

Źródło: www.theeasyriderband.com

nym liderem Ryszardem Riedlem,

walijskim zespołem Budgie. Poza

kiem Easy Ridera od 1984 roku,

tym odbyli trasy koncertowe po wie-

a więc przez większość kariery).

lu krajach, m.in. Szwecji, Norwegii,

Z pewnością ciekawym faktem

Finlandii, Łotwie, Belgii, Niemczech,

jest, że przez pierwszych dziewięć

Słowacji i Czechach. Jak wspomina-

lat działalności kapeli nie udało się

li sami muzycy, to właśnie pozornie

wydać płyty. W praktyce jednak ich

chłodna skandynawska publiczność

albumy studyjne nie osiągnęły suk-

okazała się świetnym audytorium.

cesu, choć nie przerwało to kariery

Doskonałe koncerty to tylko jedna

grupy. W ostatnich latach panowie

z zasług zespołu dla krajowej muzyki.

znów uaktywnili się wydając long-

Drugą jest niewątpliwie wychowanie

play „Live in Myszków” w 2007 roku

kilku naprawdę dobrych muzyków.

oraz „Midnight walk” rok później.

Wystarczy wspomnieć, że grali tam

Fenomen

Cezary Czternastek (później muzyk

na tym, że nie jest ów zespół po-

Kasy Chorych), a także Edmund

wszechnie znany, a mimo to ma się

Stasiak, który potem został gitarzy-

całkiem dobrze i aktywnie działa

stą pierwszego składu Lady Pank

na scenie muzycznej już od trzech

(dzisiaj zaś gra w Emigrantach).

dekad. Można więc powiedzieć, że

W chwili obecnej z  pierwotnego

Wrocław to także jeden z ważnych

składu w zespole zostali tylko bra-

punktów na mapie polskiego bluesa.

Easy

Ridera

polega

cia Wodzińscy (dodać trzeba, że basista Jacek Gazda jest człon-

37

Magoo


Peter Gabriel – Scratch my Back ogromną

Dlatego też nie kryłem rozcza-

malistyczny, mimo zaangażowania

nieufnością

rowania na wieść, że nowa płyta

całej orkiestry – ostateczny efekt

podchodziłem do

Petera Gabriela będzie zbiorem co-

opiera się bowiem na głosie Gabrie-

tego albumu. Na nową płytę Pe-

verów, a nie nowych kompozycji arty-

la, dźwiękach fortepianu i niesamo-

tera Gabriela z premierowym mate-

sty. Spodziewałem się nudy, powta-

witej grze emocji, orkiestra bowiem

riałem czekam bowiem od siedmiu

rzalności, a od 2002 roku czekam

tworzy zazwyczaj eteryczne, delikat-

lat, czyli od wydania najlepszego

na powiew geniuszu w stylu Up.

ne tło utworów. Takie emocjonalne

Z

albumu lat zerowych, jakim był

Gabriel jednak raz jeszcze poswoją

podejście do kompozycji kojarzyć

krążek Up. Po drodze artysta zapre-

twierdził

fenomenalność

się może z najlepszymi wykonania-

zentował nam co prawda projekt

i udowodnił, że czego się nie dotknie,

mi Here Comes the Flood. Co cie-

Big Blue Ball, wydawnictwo to było

staje się to wyjątkowe. Droga obrana

kawe, najbardziej wyróżniają się te

jednak zlepkiem prac kilkunastu

przy aranżowaniu utworów takich ar-

utwory, które Gabriel pożyczył so-

różnych muzyków - samego Ga-

tystów jak David Bowie, Paul Simon,

bie od młodszej ligi, chociażby My

briela było tam tyle, co kot napła-

Talking Heads czy Regina Spektor

Body is a Cage Arcade Fire, Flume

kał. A fani tego charyzmatycznego

prezentuje się zupełnie inaczej niż

Bon Iver, czy rewelacyjny, dodany

twórcy wciąż czekali na jego nowy

można się było spodziewać – Scratch

na sam koniec Street Spirit z reper-

solowy materiał.

my Back to album niezwykle mini-

tuaru Radiohead. To właśnie w tych kompozycjach Gabriel najsilniej odwołuje się do emocji i daje z siebie wszystko - zupełnie, jakby obawiał się naruszyć świętości należącej do Neila Younga czy Lou Reeda. Pamiętać trzeba, że nie jest to album dla każdego – jeśli spodziewacie się rockowego instrumentarium, nie macie tu czego szukać. Scratch my Back zupełnie też różni się od poprzednich dokonań Gabriela, będąc całkowitą opozycją dla dynamicznej i  eklektycznej Up. Kto jednak przebrnie przez prostotę i minimalizm tego wydawnictwa, odnajdzie w  nim prawdziwy skarb, chwytający za serce tak mocno, jak to tylko możliwe. Jakub Bocian

38


Strachy na Lachy – Dodekafonia Zespół Strachy na Lachy oznajmił na

ne w ostrzejszym, rockowym wymiarze,

się to z prawdą,

swojej oficjalnej stronie, że Dodeka-

a także Zakazane Piosenki – płytę za-

bo teksty na Dode-

fonia otrzymała status złotej płyty już

wierającą również covery.

kafonii są w większości inspirowane

w dniu premiery – 22. lutego. Na pewno

Najnowsze dziecko Strachów na

nieszczęśliwą miłością albo narzeka-

jest to wielki sukces komercyjny w ca-

Lachy zawiera łącznie jedenaście utwo-

niami na życie w kraju nad Wisłą. Tym

łej ośmioletniej historii kapeli. Zatem,

rów i trwa prawie 55 minut. Płyta znacz-

pierwszym tropem banałów podążają

jak brzmi Dodekafonia i jak wypada na

nie się różni od swoich poprzedniczek.

rockandrollowe Twoje oczy lubią Mnie

tle poprzednich krążków?

Zespół wprowadził więcej elektronicz-

lub Dziewczyna o chłopięcych sutkach.

Piła tango, poprzedni w pełni

nych, klawiszowych wstawek niż dotych-

Ten ostatni zapada w pamięć za sprawą

autorski album połączył w sobie ele-

czas, partie gitar są chwytliwe, wpadają

hipnotycznej melodii oraz gościnnego

menty rocka, reggae, czy nawet folku.

w ucho, ale jednak oryginalnością nie

wokalu Natalii Fiedorczuk. Z innej stro-

W pamięć zapadają ludowe i zamyślo-

grzeszą. Momentami muzyka zbliża się

ny prezentuje nam się Cafe Sztok. Przy

ne Zimne dziady listopady czy tytułowy

do popu i jest mało rockowej energii.

akompaniamencie gitar klasycznych

melancholij-

i fortepianu Grabaż w  łagodny sposób

sta, z którego pochodzi trzon zespołu.

ny i malkontencki Chory na wszystko,

snuje opowieść o barze dla złamanych

Potem Strachy wydały jeszcze Autora,

w którym Grabaż mówi z  rozbrajającą

serc.

czyli zbiór coverów piosenek Jacka

szczerością: „śpiewam już tylko o Polsce

Drugi trop narzekania na polską

Kaczmarskiego, niektóre z nich nagra-

i o  złej miłości”. W  zasadzie pokrywa

rzeczywistość odnajdziemy we wspo-

kawałek, przemycający klimat mia-

Tracklistę

otwiera

mnianym Chorym na wszystko, Żyję w kraju czy Radio Dalmacija. Żyję w  kraju jest dosadny w  słowach i  słychać dynamiczną grę, ale mimo krzykliwości, utwór pozostaje dość przeciętny. Radio Dalmacija to nieco rozwlekłe, ale refleksyjne pożegnanie i  gorzkie wnioski o życiu. Mimo kilku ciekawych tekstów odczuwa się niedosyt, a niektóre piosenki są wtórne, jak np. wręcz dyskotekowe Ostatki – nie widzisz stawki. Dodekafonia jest komercyjnym sukcesem, ale większość utworów jest przereklamowana. To płytka miła i łatwa do słuchania, ale myślę, że fani wcześniejszych dokonań Strachów na Lachy będą jednak zawiedzeni. Marcin Rybicki

39


Wilq i Osiedle Swoboda Świętej pamię-

szuka prawd życia, ale równie często

cjonerskich, młodsi czytelnicy – ze

ci magazyn ko-

omawia możliwości zdobycia kolejnej

względów czysto poznawczych. Po-

miksowy

„Pro-

porcji nielegalnych „ziół mądrości”.

dobnie ma się rzecz z obrazoburczym

dukt” zapisał się w świadomości

Ich perypetie skąpane są w absur-

Wilqiem braci Minkiewiczów, którzy

polskich czytelników komiksu wyjąt-

dalnej atmosferze nieprzystającej do

z resztą przygody swojego opolskie-

kowo. Jego redakcję oraz krąg osób

rzeczywistości bloków dużego mia-

go bohatera również wypożyczali na

współpracujących

osoby

sta. Język bohaterów oscyluje między

potrzeby „Produktu”. Pięknie wydany

o nazwiskach, które były później roz-

dość wulgarną odmianą podwórko-

pod koniec zeszłego roku tom, zawie-

poznawane jako peleton młodej fali

wej łaciny, przez zwykłe rejestry pol-

rający cztery pierwsze tomy przygód

rysowników: Michał Śledziński, Karol

szczyzny potocznej, po czysty literac-

superbohatera uzupełnił lukę na ryn-

KRL Kalinowski, bracia Minkiewiczo-

ki język bogato okraszony cytatami

ku, która powodowała, iż pierwsze

wie, Rafał Skarżycki, Tomasz Leśniak

z klasyków, lecz również z telenowel

wydania zeszytów osiągały na por-

i bardzo wielu innych. „Produkt” miał

i piosenek popowych. Artystyczna wi-

talach aukcyjnych ceny nie mające

swoje okręty flagowe, serie charak-

zja Śledzińskiego wniosła świeży po-

zbyt wiele wspólnego z zasobnością

terystyczne, które w dość nieśmiały

wiew, ukazała nową perspektywę opi-

studenckiego portfela.

sposób wkraczały na rodzimą scenę

su zjawiska polskich blokowisk, ale

Można śmiało uznać, iż okres

wydawniczą zagrożone natychmia-

również poważnie wzmocniła kondy-

dojrzewania tego pokolenia twórców

stowym zniszczeniem. Destrukcja

cję polskiego komiksu. Osiedle Swo-

dobiegł końca – ich fascynujące de-

ta mogła wynikać z dość niepewnej

boda ukazało, że komiks ma słuszne

biuty zostaną świetnie zapamiętane,

sytuacji materialnej czasopisma –

pretensje, by opisywać otaczający nas

lecz pomału przechodzą do historii -

nie stała za nim żadna poważniejsza

świat; że potrafi dobitniej niż literatu-

jak to rokuje na przyszłość? Odpowie-

grupa wydawnicza, zatem wydanie

ra pobudzić do refleksji (mamy 2000

dzią na to pytanie niech będzie ko-

każdego kolejnego numeru warun-

rok), a przy tym zwyczajnie zachwy-

miks twórcy, o którym była już mowa

kowane było wynikami sprzedaży

cić. Zdania te jednak pisane są z dzie-

w kontekście autorów powiązanych

wcześniejszego.

sięcioletnim poślizgiem – w 2000

z „Produktem”, Karola KRL’a  Kali-

Zasługi, które można przypisać

roku nikt nie podejrzewał, że komiksy

nowskiego, pt. Łauma – otwiera on

„Produktowi”, są ogromne, jednak-

publikowane w „Produkcie” zostaną

drzwi do nowego rozdziału. Podobnie

że chciałbym się tu skupić na samej

zapamiętane. A chyba właśnie tak

wydawane w ostatnich dwóch latach

serii Osiedle Swoboda. Traktuje ona

to wygląda. Najlepszym dowodem

dwie serie autorstwa Michała Śledziń-

o grupie mniej więcej dwudziestolet-

takiego stanu rzeczy jest wydanie

skiego Na szybko spisane oraz War-

nich ludzi z fikcyjnego osiedla miesz-

ostatnimi czasy zbioru wszystkich od-

tości rodzinne. Zarówno środki arty-

czącego się w bliżej nieokreślonym

cinków Osiedla Swoboda w jednym

styczne, jak też świeżość pomysłów

mieście (wzorem była Bydgoszcz).

tomie przez wydawnictwo Kultura

obu twórców rozbudzają oczekiwania

Paczka przyjaciół zajmuje się głównie

Gniewu. Murowany hit – współcześni

czytelników. Pozostaje życzyć jedynie

poszukiwaniem sezonowej roboty,

trzydziestolatkowie zakupią zbiór ze

powodzenia!

rozprawia na temat osiedlowej etyki,

względów sentymentalnych i kolek-

tworzyły

40

Jan Wieczorek


Mały Książę Czy jest sens odkrywać Amerykę

ce przeżycia związane z rysowaniem

i chyba dojrzal-

ponownie? Takie właśnie pytanie

słonia połkniętego przez węża (lub

szy.

nasunęło mi się, gdy usłyszałem

kapelusza, jak wolą pozbawieni wy-

są również pew-

o zamiarze stworzenia komiksu na

obraźni dorośli)? Autor postanawia

ne nawiązania do japońskiej kreski

motywach powieści Mały Książę. Nie

wspomnienia zamknąć w monologu

- chociażby kwestia sporych, jak na

widziałem zwyczajnie takiej potrze-

już nie wewnętrznym, a kierowanym

europejskie standardy, oczu, któ-

by, tym bardziej, że akurat Antoine

do animizowanego dymu z papie-

rych rola przy oddawaniu emocji

de Saint-Exupéry rysować świetnie

rosa, którym z lubością zaciąga się

bohaterów jest nieoceniona. Ogól-

potrafił i swe dzieło zilustrował w spo-

rozbity na pustyni Pilot. Tego typu

nie komiks jest, moim zdaniem,

sób rewelacyjny, a przede wszystkim

posunięć, które w subtelny, magicz-

pozycją obowiązkową dla każdego

charakterystyczny. Myśląc o postaci

ny wręcz sposób podkreślają pewne

miłośnika zarówno Sfara, jak też

Małego Księcia, ciężko uciec oczom

elementy znane z powieści a  zara-

Exupéry’ego. Najważniejsze jest to,

wyobraźni od wizerunku blondaska

zem przyczyniają się do pewnej re-

że uniwersalność genialnej powie-

z rozwianym szalikiem z klasycznych

interpretacji całości, mamy tutaj bez

ści została w twórczy sposób rozwi-

wydań tejże powieści. Jednakże za-

liku. Autorowi udało się zachować

nięta – komiks zachwycił zarówno

dania narysowania komiksu podjął

właściwe proporcje między narracyj-

przyziemnego dorosłego, jak też

się nie byle kto, bo sam Joann Sfar

ną rolą słowa i obrazu - rzecz relatyw-

naiwne, pełne wyobraźni dziecko –

– popularny w Polsce dzięki kulto-

nie rzadko spotykana w przypadku

mieszkańców planet wirujących po

wemu już dziś Kotu Rabina oraz Kle-

skomiksowanych powieści będących

orbitach w czaszce autora recenzji.

zmerom i Małemu światu Golema.

z reguły przegadanymi. Mamy więc

Wydaniem dzieła na rynku polskim

błyskotliwe dialogi między Pilotem

zajął się Znak, co też nieźle wróżyło

i Małym Księciem lub naszym blond

całemu przedsięwzięciu – wątpliwo-

monarchą a mieszkańcami kolejnych

PS. Brawa dla Znaku za odważ-

ści jednak pozostały. Tym bardziej

planet sąsiadujących z B-612. Krajo-

ne, jak na polskie warunki, zainte-

właśnie zaskoczony byłem komik-

braz, realia kolejnych planet oraz pej-

resowanie i popularyzowanie ko-

sem na początku, w trakcie i już po

zaż emocjonalny bohaterów oddaje

miksu. Mam nadzieję, że Pan Blaki

całościowej lekturze! Joann Sfar jest

zaś świetna kreska autora. Kreska,

i Mały Książę nie są przypadkami

wiernym czytelnikiem Małego Księ-

którą śmiało można przyrównać do

w działalności zasłużonego wydaw-

cia, nie wprowadza znacznych mody-

tej znanej z Kota Rabina, może jest

nictwa i komiks znajdzie stałe miej-

fikacji fabularnych, co nie znaczy, że

odrobinę bardziej realistyczna. Roz-

sce w jego planach na przyszłe lata.

nie znajduje miejsca dla własnych,

wiały się też moje obawy, co do wtór-

innowatorskich pomysłów. Już pierw-

nego wobec Exupéry’ego kreowa-

sza strona komiksu zaskakuje świe-

nia postaci – Mały Książę wygląda

żym podejściem do narracji – jak

zdecydowanie inaczej niż ten znany

zilustrować wewnętrzny monolog Pi-

z ilustracji powieściowych. Jest nieco

lota, który przypomina sobie dziecię-

bardziej melancholijny, zatroskany

41

Ewidentne

Jan Wieczorek


Mądry smutek bajek Po wzięciu do

od tego, jaki sobie wymarzyliśmy,

czej sfery istnienia. W tej dominuje

ręki zbioru Ba-

ciągle jednak wart zainteresowania.

płacz, zmienność, niespełnione ma-

Zbigniewa

Jest Herbert niczym poeta, bohater

rzenia, zbrodnia… Odpowiedź na py-

Herberta – nowej książki wydawnic-

jednej z bajek, który zaakceptował

tanie, który ze światów jest lepszy,

twa A5, wiele osób będzie na pewno

brzydotę świata i od tej pory „szedł

wydaje się oczywista. Pozornie. Pod-

zdziwionych. Niejednej z nich połą-

za nim mądry smutek”.

czas lektury nachodzi czasem zwąt-

jek

czenie postaci autora Pana Cogito

Zgromadzone w zbiorze utwory

pienie. Pytanie, czy ta wspaniała rze-

z tym gatunkiem literackim wyda

to także ogromna dawka empatii.

czywistość nieożywiona nie jest zbyt

się co najmniej dysonansem. Będzie

idealna? Może Herbert chciał nas

to jednak tylko pozorny hiatus, wyni-

tylko ostrzec przed „martwą gwiazdą

kający raczej z nieznajomości twór-

i czarną kroplą nieskończoności”?

czości „księcia poetów polskich”

Herbertowe bajki nie po-

niż faktycznego stanu rzeczy. Bajki

winny trafić do dzieci. Im jeszcze

bowiem to Herbert w czystej posta-

nie jest potrzebny „mądry smutek”.

ci, wolny od wszelkich politycznych

To zdecydowanie lepszy prezent dla

uwikłań, spłyceń i przekłamań.

nas – dorosłych. Bo chyba niczego

Zbiór to bardzo potrzebny dla

nie brakuje nam ostatnio tak bar-

właściwej recepcji poezji Herberta.

dzo, jak zdolności zatrzymania się

Odnaleźć w nim możemy niezwykle

i kontemplowania świata. Kto wie,

ważne, może nawet podstawowe ce-

może i my osiągniemy, tak zwaną,

chy tej twórczości, które często spy-

życiową mądrość i kiedyś także bę-

chane są na dalszy plan przez czytel-

dziemy w stanie opowiedzieć komuś

ników, próbujących ubierać autora Struny światła wyłącznie w rzymskie togi i „płaszcze Konrada”. Bajki zrzucają z jego ramion oba te odzienia. Pokazują nam Herberta wrażliwego, współczującego, kontemplującego otaczający go świat, próbującego dotknąć rzeczywistości. Ironicznego, ale i  niezwykle smutnego, bo owo spotkanie z  realnością rodzi gorzkie owoce. Nie ma tu jednak mowy o załamywaniu rąk czy dekadentyzmie; raczej o  mądrym żalu człowieka, który poznał świat i wie, że jest on pełen cierpienia- różny

Nie tylko dla ludzi. Także dla świata zwierzęcego i przede wszystkim nieożywionego. Bajki to swoiste „studium przedmiotów”.

Rzeczy mar-

twe w tych prozach poetyckich żyją własnym życiem. Cierpią, tęsknią, przeżywają własne tragedie, czego my, przez naszą nieumiejętność kontemplacji, nie jesteśmy w stanie dostrzec. W  świecie bajek Herberta przedmioty nieraz bywają lepsze od ludzi – bardziej stałe w  uczuciach, cierpliwsze, spokojniejsze. Bywają zupełnym przeciwieństwem człowie-

42

pouczającą bajkę? Paweł Bernacki


Szekspir odrealniony Po piętnastu minutach automatycznie zaciskają się zęby. Po pół godzinie

nie Letnim nazwać nie można. Porównywanie

do

nym lekarzem,

oryginału

który ze stosow-

na chwilę masz dość. Potem uświa-

w przypadku tego spektaklu okazuje

nie przerażającą

damiasz sobie jednak, że to wszystko

się być dość ciekawym zabiegiem.

świtą dawkuje pacjentom przeraże-

nie dzieje się naprawdę i po ludzku

Szekspir swoją sztuką ewidentnie

nie i ubezwłasnowolnienie. Już samo

przyzwyczajasz się do lunatyczno-oni-

chciał nas rozbawić. Sebastian Ku-

jego pojawienie się na scenie budzi

rycznej atmosfery. Mimo że krążą

bicz swoją adaptacją ewidentnie

grozę. W budowaniu nieprzyjemnego

i szeleszczą wokół ciebie, czujesz się

próbuje nas odświadomić. Postaci,

napięcia wtóruje mu Puk – pełni rolę

na tyle pewniej, że pod koniec zdarza

które u mistrza ze Stanford pełnią

emocjonalnego

ci się nawet wybuchnąć nerwowym

rolę sennych zjaw, u Kubicza miesza-

cześnie funkcjonując jako alter ego

śmiechem. Naprawdę spodziewałeś

ją się z bohaterami realnymi. Szpital

psychicznie chorej królowej. Tytania,

się komedii Szekspira? Jeśli tak, wró-

psychiatryczny – miejsce, z którym

paradoksalnie, jest jedyną postacią,

cisz do domu w lekkim szoku.

w parze idą zazwyczaj takie słowa jak

która w adaptacji Kubicza od po-

Ponoć najgorsze, co można zro-

poufność, dyskrecja czy wręcz wstyd

czątku do końca posiada tylko jedną

bić, idąc do teatru, to mieć oczeki-

– otwiera przed nami swoje podwoje

(prawdziwą) twarz. I to wokół niej

wania, a konkretniej rzecz ujmując,

i z otwartymi ramionami zaprasza do

skupia się akcja spektaklu – walczy

opartą na własnych wyobrażeniach

środka. Opatrzone szekspirowskimi

bowiem o dziecko, które despotycz-

i kulturowych uwarunkowaniach „wi-

imionami, niewinnie z pozoru na bia-

ny lekarz usiłuje jej odebrać.

zję” wizji spektaklu. Trudno się jej

ło ubrane postaci w rytm grzechotek

Ucieczka od realnego świata

pozbyć, tym bardziej, gdy mamy do

usypiają publiczność. Nie od razu zo-

jest jednak w wizji Sebastiana Kubi-

czynienia z Szekspirem, Williamem,

baczymy twarze aktorów – zasłaniają

cza tylko ucieczką pozorną. Sen nocy

snem, latem i nocą. A więc las, elfy,

je maski rodem z japońskiego teatru

letniej to nie sen wariata. To sen czło-

miłość i pomyłki. Widzimy kolory,

NO. Szybko jednak zauważymy, że bo-

wieka wyjętego z innej, niż nasza, co-

kwiaty i śmiech – wszystko to przy

haterowie Kubicza to postaci dwoja-

dzienna, rzeczywistości. Sen dobitnie

okazji jednej z najradośniejszych uro-

kiej natury. Która jest bardziej praw-

prawdziwy, osobisty, przepełniony

czystości, jakie wynalazła ludzkość

dziwa? To już zostaje pozostawione

frustracją, która, pomimo olbrzy-

– zaślubin. Co jednak dzieje się, gdy

naszej ocenie.

miego ładunku emocjonalnego, jest

narratora,

jedno-

ten wesoły, odrealniony obrazek prze-

Niezależnie jednak od osobistych

bardzo świadoma i ma nas, widzów,

filtrowany zostaje dodatkowo przez

interpretacji, mechanizm obronny

czegoś nauczyć. Miejmy się więc na

skomplikowaną ludzką psychikę? Za-

u każdego człowieka działa tak samo.

baczności. Głosy nie śpią. Nigdy nie

miast otwartej przestrzeni lasu mamy

Patologia, despotyzm i odczłowiecze-

wiadomo, czy to nie my znajdziemy

zamknięty szpital, zamiast elfów i ko-

nie – takie słowa niemal automatycz-

się kiedyś po drugiej stronie.

chanków – pacjentów i personel. Jak

nie nasuwają się, gdy przyglądamy

zatem nietrudno się domyśleć, tego

się sytuacji panującej na zamkniętym

Ewa Orczykowska

wycinka rzeczywistości, tego Snu, tej

oddziale. Królowa elfów, Tytania, jest

(więcej na http://www.teatralia.com.pl)

Nocy ani emocjonalnie, ani tematycz-

tu pacjentką, Oberon zaś bezwzględ-

43


Autor widmo Polański w swoim

Grunt, że zachowana jest tu pod-

w papierach. Trudno jest z  takiego

nowym filmie udo-

stawowa zasada suspensu – otóż,

materiału zrobić emocjonujący film,

wadnia raz jeszcze, że warsztat ma

suspens rośnie ze sceny na scenę.

ale Polański rozwiązał sprawę kil-

doskonały. Fabuła tego dreszczowca

Nie ma żadnych „skoków napięcia” –

koma prostymi środkami. Na pierw-

ma swoje słabe momenty, ale kiedy

akcja rozkręca się powoli, ale jak już

szym planie jest muzyka. Reżyser

trzeba, film osiąga swój cel – jest po

ruszy, to będzie tylko przyspieszać.

wykorzystał francuskiego geniusza

prostu emocjonujący.

Przyznam, że z tego powodu pierwsza

– Alexandra Desplata – i chwała mu

Autor widmo to ekranizacja

połowa filmu mnie trochę wynudziła.

za to. Wśród całej kadry na specjalny

popularnej książki Roberta Harrisa.

Później następuje dużo, dużo gadania.

szacunek zasługują też aktorzy. Oczy-

Notabene, książka nazywa się Gho-

McGregor jedzie do hotelu. Po drodze

wiście to po części dobra ręka reżyse-

stwriter i trochę żal, że dystrybutor

coś go niepokoi, ale nic specjalnie

ra, ale żeby wydobyć z Ewana McGre-

filmu musiał zmienić ów tytuł na ten

groźnego. Siada więc i czyta papie-

gora tak wiele uroku, ten urok musi

koszmarek, który widzicie u góry (wy-

ry. Znajduje coś. Czyta na głos. Wra-

tam najpierw być. Nie jest łatwo grać

myślony podobno przez samego Po-

ca z hotelu. Powtarza jakiejś osobie

faceta, który się nie stara. Nie jest ła-

lańskiego). Ogólnie można odnieść

dokładnie, co przed chwilą przeczy-

two wykonywać gesty, które człowiek

wrażenie, że film był tłumaczony

tał... To wszystko buduje ostateczną

robi podświadomie, a których widz

szybko i niedokładnie – byleby zdą-

intrygę. Autor... ogólnie jest niezwy-

często nawet nie zauważa. McGregor

żyć na premierę. Jeśli znacie angiel-

kle podobny do Frantic, który też był

nie szarżuje – i bardzo dobrze, taki

ski, to słuchajcie, bo nieraz okaże się,

mało „sensacyjny” w tym względzie.

jest najlepszy.

że napisy nie są adekwatne do tego,

Ale gdzie wady Frantic, tam i jego

Autor widmo to prosty film. Nie-

co mówią aktorzy. Wróćmy jednak

zalety. Otóż: ta „cisza przed burzą”

co tylko przegadany, ale tak to jest,

do historii. To dość klasyczna opo-

jest konieczna, żeby film zbudował

kiedy adaptujesz czterystostronicowy

wieść suspensu, z podgatunku poli-

swój dojrzały klimat. Bo Autor widmo

kryminał. Kiedy jednak ma się poja-

tical fiction. Niezła historia oparta na

to nie żadne Dany Browny, tylko coś

wić dreszcz, to się pojawia. Proste.

rażącym podobieństwie postaci do

naprawdę na poważnie. Nie będzie

Posępna atmosfera, dojrzała intryga,

prawdziwych brytyjskich polityków.

uciekania przez miasto na motocy-

polot i emocje - to wszystko osiąga

Tytułowy bohater ma za zadanie na-

klu. Będzie za to trochę psychologii.

Polański za pomocą ciekawej historii,

pisać autobiografię byłego premiera.

To bohater jest tu najważniejszy - jego

świetnych aktorów i muzyki. Jeśli poli-

Przyjeżdża więc do posiadłości poli-

przeczucia, jego poszukiwania, jego

tyczne teorie spiskowe nie zamęczyły

tyka, rozmawia z nim, ale to mu nie

paranoja. A to właśnie pokazywanie

was jeszcze na śmierć, to serdecznie

wystarcza. Dowiaduje się, że jego po-

paranoi jest przecież ulubionym zaję-

zachęcam do wizyty w kinie.

przednik umarł w tajemniczych oko-

ciem Polańskiego. Tutaj robi to znowu

licznościach. Grzebie w papierach.

i nie zawodzi, choć nie stwarza też nic

Odkrywa fakty, które nie pasują do

odkrywczego.

oficjalnej wersji... Wiecie, dokąd to zmierza.

Paweł Mizgalewicz (więcej na http://filmowelowy.blox.pl)

Film jest „na serio”, a bohater jest zwykłym pisarzem, który grzebie

44


Kino zmarnowanego potencjału Wilkołak to remake filmu z 1941

do zmarnotrawienia był na tym polu

roku, być może dlatego rys fabularny

ogromny: mamy archetypową rodzinę,

nariusza nie ratuje

jest kwintesencją klasyki gatunku.

nad którą ciąży klątwa, iście freudow-

świetna gra aktorska. Anthony Hop-

Mroczne zamczysko, otoczone przez

ski motyw ojca i zmarłej tragicznie

kins dzięki dużej dozie autoironii ra-

złowieszczy las. Główny bohater wraca

matki, wreszcie – bohatera, w którym

tuje swoją postać toksycznego ojca

do domu, w którym kiedyś wydarzyła

uczucia i rozum toczą nierówną walkę

przed, wydawałoby się, nieuchronną

Marnego

sce-

się rodzinna tragedia. Tam dowiaduje

śmiesznością, co jest niemałym osią-

się o tajemniczej śmierci brata. Chcąc

gnięciem.

rozwikłać zagadkę, sam pakuje się

bohaterów – przerysowanych i nieco

w kłopoty. Poznaje też piękną kobietę-

kiczowatych – nasuwa przypuszcze-

zakochują się w sobie, lecz ich uczu-

nie, że być może należy ich trakto-

cie skazane jest na niepowodzenie.

wać z przymrużeniem oka, a cały film

Smaczku nadaje wiszące gdzieś w tle,

uznać za subtelną zabawę konwencją

ciążące na rodzinie bohatera fatum.

(nie)gotyckiego horroru. Być może

Sposób

konstruowania

Nie mogę oprzeć się wrażeniu,

moje poczucie humoru jest mało wy-

że Wilkołak potrzebuje drobnej mody-

rafinowane, ale nawet taka interpre-

fikacji – zmiany tytułu na Jak nakrę-

tacja do mnie nie przemawia; jeśli re-

cić film bez pomysłu i nieudolnie za-

żyser puszcza do mnie oczko, to jakoś

maskować to mroczną scenerią oraz

nie zachęca mnie ono do flirtu.

widokiem malowniczo wypruwanego

Filmy szufladkuje się często jako

jelita? Taśma instruktażowa. Taka ko-

kino drogi czy kino moralnego niepo-

smetyczna zmiana uczyniłaby z niego

z rozbudzającymi się, morderczymi in-

koju. Gdy obejrzałam Wilkołaka, moja

film wzorcowy, by nie powiedzieć – wy-

stynktami. Ładunek emocjonalny jest

zdolność kategoryzowania zyskała

bitny. Ciężko bowiem stwierdzić, jaki

więc ogromny, niestety, rozpływa się

nową półeczkę – kino zmarnowane-

właściwie efekt chciał uzyskać Joe

gdzieś między kiepsko skonstruowa-

go potencjału. Odnoszę jednak defe-

Johnston, zatrzymując się w pół drogi

nymi dialogami, a gonitwami po lesie.

tystyczne wrażenie, że nawet w tej ka-

między wiernością oryginałowi a do-

Nieprzemyślane są też retrospekcje

tegorii wątpliwe dzieło Johnstona nie

stosowaniem go do potrzeb współcze-

– wspomnienia głównego bohatera,

dzierży palmy pierwszeństwa.

snego widza.

Lawrence’a, z okresu dzieciństwa, nie

Przede wszystkim zmarnowana

pogłębiają fabuły i więzi widza z głów-

została szansa na pogłębienie rysu

nym bohaterem. Zaś rozwiązanie za-

psychologicznego bohaterów. Papie-

gadki samobójstwa jego matki niczym

rowo zbudowane postacie nie mogą

nie zaskakuje; być może dlatego, że

wzbudzić większych emocji, chociażby

mechanizm wyparcia bolesnych wspo-

były kudłate, zaopatrzone w szpony

mnień jest tu ukazany tak mizernie, że

i taplające się we krwi. A  potencjał

aż trudno go w ogóle zarejestrować.

45

Martyna Garbacz


By się tak nie stało... Załóżmy, że przechadzając się po

Polaków. Litanii przygnębiających

Wszechmogący spojrzawszy w za-

Niebie, Bóg spotka Mickiewicza

rzeczy nie byłoby końca.

troskane oczy Ukraińca, jednym

i Słowackiego, i  zaprosi ich na

Na szczęście Pan Bóg jest

machnięciem ręki odtworzył znisz-

kawę. Siadają sobie razem w ja-

sprawiedliwy,

kimś Cafe, Bóg zamawia powiedz-

siarki i ognia równa z ziemią Rosję,

Następnego dnia Bóg dostałby

my latte, polscy wieszczowie po

Ukrainę, Niemcy, Amerykę i każdy

list od Mickiewicza i Słowackiego

espresso. Daję wszystkim czas na

inny kraj, który kiedykolwiek zrobił

z zaproszeniem na kawę i z zapyta-

przełamanie

lodów,

coś niedobrego ziemi króla Kraka.

niem: „dlaczego odtworzył przebrzy-

na niezobowiązującą rozmowę na

Jedną ręką odejmuje wszystkie

dłą i niewdzięczną Ukrainę, która

temat pogody (w Niebie zawsze

nasze troski, dostajemy wspania-

tyle złego Polsce wyrządziła?”.

słonecznie), ostatnich wydarzeń

łego prezydenta, wspaniałego pre-

Bóg zastanowiłby się przez chwilę.

(w Niebie zawsze nudno). W  pew-

miera, wspaniały rząd, wspaniały

Nie odpowiedziałby na zaprosze-

nym momencie pisarze nieśmiało

sejm, wspaniałe urzędy, całą ad-

nie. Nie odpowiadałby już na żad-

podsuwają

swoje

ministrację. Z boską pomocą prze-

ne zaproszenia na kawę. Zaszyłby

dzieła. Pan Bóg czyta tomy z zacie-

prowadzamy wszelkie niezbędne

się w swoim domu co zasmuciłoby

kawieniem – Mickiewicz i Słowac-

reformy, likwidujemy bezrobocie,

resztę „niebian” – z nikim tak faj-

ki nie mogą uwierzyć we własne

wysyłamy rakietę w kosmos. Pol-

nie nie piło się kawy jak z Bogiem.

szczęście. Wszechmogący wresz-

ska wynagrodzona za lata cierpień!

cie zrozumie sytuację Polski. Ze

Mickiewicz i Słowacki skaczą z  ra-

swojej niebiańskiej siedziby spoj-

dości, Bóg jest zadowolony.

pierwszych

Najwyższemu

dlatego

morzem

rzy na Rosję, która wszelkimi siła-

Powiedzmy, że parę dni póź-

mi stara się nas zniszczyć – a to

niej Bóg spotyka ukraińskiego

przykręcając kurek z gazem, a  to

poetę Tarasa Szewczenkę – też

grożąc rakietami. Dojrzy tę niedo-

zaprasza go na kawę (Bóg – latte,

brą Amerykę, która nic sobie nie

Taras – mała czarna). Przeczytaw-

robiąc z wierności Polski, nie daje

szy poezje Szewczenki, Nieskoń-

nam śmiercionośnych rakiet, mo-

czony rozumie jak wielkie tragedie

gących ratować przed zagrożenia-

przeżywał ten Naród, któremu mó-

mi. Absolutny marszczy niebiańską

wiono, że nie jest Narodem – fale

brew, słysząc o poczynaniach prze-

głodu, powstania, krwawe walki.

brzydłego Wiktora Juszczenki, któ-

Absolut przypomina sobie, że znisz-

ry mordercy Polaków nadał tytuł

czył Ukrainę morzem siarki i ognia.

bohatera Ukrainy. W Bałtyckim mo-

Zmieszał się i zakrztusił. Taras

rzu dostrzeże rozwijające się grube

z niepokojem spojrzał na kaszlące-

cielsko Nordstreamu – kolejnego

go Boga, pomógł mu mistrzowsko

policzka wymierzonego w biednych

wykonanym manewrem Haimlicha.

46

czony kraj. Jest sprawiedliwy.

Marcin Pluskota


O praszczurze Każda epoka ma swoich zapo-

no-personalną . Niech stanie się

mu wszystkie wady, łącznie z tymi,

mnianych bohaterów. Są to postaci

ona wisienką na torcie, jaki owej

które sam posiadał. Nienawidzili

z dawno rozbitej już o  brzeg i  roz-

personie postanowiłam upiec tym

go, a on pisał o  codzienności, któ-

pierzchniętej fali, których pośred-

kawałkiem tekstu.

ra okazuje się być zaskakująco

nim (i ostatecznie – jedynym) zada-

Cmentarz Powązkowski, miej-

zabawna. Pisał z częstotliwością

niem staje się (wybacz, szanowny

sce numer 56, z dala od Żwirki, Wi-

większą, niż pojawianie się nowych

czytelniku, neologizm) „podwali-

gury i Sienkiewicza. Data śmierci

filmów Woody’ego Allena. Defek-

nowactwo” – przedzieranie się bez

– 1974. Morza świeczek i świeżych

tów jakościowych mimo tego nie

maczety przez gęsty las zmienia-

kwiatów – brak. Umknąć z pamię-

stwierdzono.

jącego się świata, w celu wydep-

ci z klasą to sztuka. Nie zakończyć

Ostatnią książkę ukończył na

tania może mało wygodnych, ale

ziemskiego żywota nędznym skan-

dwa tygodnie przed śmiercią. Opa-

zdatnych do użytku ścieżek. Mgli-

dalem, ale też nie opuszczać tego

słe tomisko, które czytane w miej-

stości, z których zbudowani są ci

świata

w patetyczno-komicznej

scu publicznym trzyma się jedną

intelektualni mistrzowie drugiego

otoczce, wydawałoby się, prosta

ręką, by drugą móc tłumić noto-

planu, w jakkolwiek zahaczonym

sprawa. Tak, ale tylko pod warun-

ryczne wybuchy śmiechu. Oto czło-

w czasie „dziś”, zlewają się i uogól-

kiem, że nie zostaliśmy dotknię-

wiek podsumowany, ale ciągle nie-

niają. Część owych bohaterów doty-

ci promieniem tak zwanej sławy.

spełniony. Mimo tego – wylądował

ka ponadczasowość i rodzaj sławy,

Jeżeli przyjąć taką terminologię,

na półkach z książkami naszych

co może i jest chwalebne, ale ma

nasza persona większą część ży-

rodziców i dziadków, pan o śmiesz-

zasadniczą wadę. Będąc przewożo-

cia spędziła na wygodnym leżaku

nie, ale z drugiej strony szlachecko

nym tranzytem przez epoki, ulega-

w okolicach równika. Co do tego

brzmiących personaliach. Prasz-

ją oni, chcąc nie chcąc, petryfika-

doprowadziło? Ciekawość świata,

czur – reportażysta. Melchior Wań-

cji. Stają się brzydcy i bezbarwni,

która w zetknięciu z  odbiorcą gro-

kowicz.

a jeśli się o  nich mówi, to jedynie

zi pandemią. Pokora. Przekonanie,

z przyzwoitości, używając bezlito-

że szermierka słowna tak napraw-

śnie bezimiennych szablonów.

dę jest walką, którą staczać trzeba

„Literaci! Miejcie w poważaniu

z samym sobą, a  dopiero efekty

praszczura, z którego lędźwiście

ujawniać światu w postaci płodów

się poczęli” – pisał jeden z nich,

w miękkiej lub twardej oprawie.

któremu 30 lat temu udało się

I sarkazm – idealne, zdroworoz-

umknąć przed publicznym zanurze-

sądkowe

niem w formalinie intelektualnego

śmiertelną powagę. Mówili, że jest

dziedzictwa ludzkości. W myśl za-

prekursorem tego i owego. Kocha-

sady o starych drzewach, których

li go, a on pisał o  rzeczywistości

przesadzać się nie godzi, daruję so-

czasów komunizmu, chlastając po

bie na razie adnotację biograficz-

mordzie własny naród, wytykając

lekarstwo

47

na

nudną,

Ewa Orczykowska


Wirtualni turyści Na niektóre rzeczy wpada się

i darmowy sposób można pooglądać

Amerykanie pozwolili się obfotogra-

przypadkiem. Jakby się głębiej za-

Stany Zjednoczone z perspektywy

fować niemal w stu procentach.

stanowić, to w zasadzie większość

jadącego samochodem turysty... nie

naszych obserwacji dokonujemy nie-

ruszając się z domu.

To są oczywiście skrajne i wydumane insynuacje rodem z  powieści

intencjonalnie, a i niemal wszystkie

Pomysł Google był genialny

Roberta Ludluma. Jakiś tam promil

nasze pomysły są spontaniczne i nie-

w swojej prostocie. Po USA pojeździł

takiego ryzyka istnieje, ale nie wpa-

zamierzone. Skoro więc większość

przez jakiś czas samochód z zamon-

dajmy w panikę.

rzeczy, które nas w życiu spotykają,

towanym na dachu aparatem, robią-

Największe zagrożenie związa-

jest niezamierzona, to większa jest

cym zdjęcia wszystkiego dookoła.

ne z wirtualną turystyką jest takie

z nich radość. Bardziej spontanicz-

Zdjęcia te, dające złudzenie trójwy-

samo, jak w przypadku turystyki

na.

miarowości, następnie oczyszczono

faktycznej. Wymaga czasu. Bieganie

Dokładnie takie uczucie, skąd-

i wstawiono w znaną już funkcję Go-

po ulicach z Google Street View, jak-

inąd całkiem przyjemne, towarzyszy

ogle Maps. Wymyślono nawigację

kolwiek monotonne, może przykuć

każdemu, kto przypadkowo odkryje

między nimi i w  ten sposób umożli-

do komputera na długie godziny,

funkcję Google Street View.

wiono wszystkim wirtualną turysty-

a w  wyjątkowych przypadkach wy-

Wyobraźmy sobie na chwilę, że

kę. Projekt ten oficjalnie ruszył 25

robić przeświadczenie, że aby cokol-

mamy pieniądze (a jeśli faktycznie je

mają 2007 roku, ale wciąż jest rozwi-

wiek zobaczyć, nie trzeba ruszać się

mamy, wyobraźmy sobie, że mamy

jany, nie tylko o kolejne rejony USA.

z domu. Dlatego pamiętajmy, że mo-

ich więcej). Stać nas na wizę do Sta-

Zawsze chcieliśmy zobaczyć Nową

żemy sobie dzięki Google odwiedzić

nów Zjednoczonych, opłacenie kilku-

Zelandię? Teraz to kwestia kilku klik-

Times Square, Most Westminsterski

nastu pobytów w różnych hotelach,

nięć. Tokio? Żaden problem. Odświe-

czy molo w Santa Monica, ale stano-

wynajem samochodu i nieskończo-

żyć sobie wspomnienia z Londynu?

wi to tylko namiastkę prawdziwej tu-

ną ilość benzyny. Chcemy przejechać

Wystarczy chwila.

rystyki. W związku z tym, nie bójmy

USA wzdłuż i wszerz, obejrzeć ten

Pomysł Google Street View

się odwiedzać miejsc, które widzimy

obrosły legendą kraj niemal z każ-

może wyglądać na kolejny przejaw

na ekranie komputera. Nie bójmy

dej strony i dodatkowo jeszcze zro-

imperialistycznej polityki tej firmy,

się wychodzić z domu.

bić zdjęcia. Jeśli mamy możliwości,

pragnącej (według niektórych) kon-

nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tę

trolować wszystko i wszystkich. Do-

zachciankę zrealizować. Któż z nas,

kładny materiał zdjęciowy każdego

gdyby tylko mógł i chciał, nie skusił-

przejezdnego zakątka świata w rę-

by się na podobną wyprawę?

kach jednej firmy może wzbudzać

Niestety pospolitość skrzeczy

niepokój. Co więcej, materiał ten

i większość z  nas na takie wojaże

stanowi bezcenną bazę informacyj-

pozwolić sobie nie może. Dla tych

ną, którą mogą wykorzystać na przy-

ludzi Google wymyśliło opcję Street

kład terroryści. Aż dziw, że przy całej

View, dzięki której w bardzo łatwy

swojej antyterrorystycznej paranoi

48

Michał Wolski


The Crew 2010: Jest sztab, będzie tytuł? Nowy sztab trenerski, dwaj Amerykanie z przeszłością w NFL i quarterback reprezentacji Hiszpanii, to wzmocnienia, które mają pomóc The Crew w zdobyciu drugiego Mistrzostwo Polski w historii klubu. Wrocławianie swój jedyny tytuł naj-

ciu rywalom odnotowując pięć wyso-

ners 7:18. Zawiedzeni futboliści The

lepszych w Polsce świętowali w 2007

kich zwycięstw (punkty 211:12).

Crew tłumaczyli porażkę brakiem

roku. W poprzednim sezonie byli we-

Sytuacja pogorszyła się dopiero

koncentracji, stałego sztabu szkole-

dług wielu zdecydowanym fawory-

po wakacyjnej przerwie, podczas któ-

niowego i – co za tym idzie – dyscy-

tem do mistrzowskiej korony: prze-

rej – w wyniku konfliktu ówczesnego

pliny w swoich szeregach.

grali dopiero w finale.

prezesa klubu, Marcina Wyszkowskiego, z graczami zza Oceanu - klub

Wicemistrzowie

Trenerzy zza miedzy

opuściło w sumie 10 zawodników (w  tym wszyscy Amerykanie). Mimo

Wspomniane problemy musiały być

Na początku 2009 roku The Crew -

to osłabione The Crew zdołało zakoń-

naprawdę poważne, bo nowy sztab

jako pierwszy zespół w historii PLFA

czyć sezon zasadniczy na szczycie

trenerski skompletowano jeszcze

- sprowadziło gracza, który miał za

tabeli.

przed końcem listopada 2009. Tre-

Półfinałowe zwycięstwo różni-

nerem głównym i koordynatorem

liniowy Aki Jones, który do Wrocławia

cą 20 punktów z Kozłami sprawiło,

defensywy Załogi ogłoszono Kana-

przybył wraz z trzema innymi gracza-

że Załoga znów poczuła się pewnie.

dyjczyka Jasona Blasko, a posadę

mi z USA. Tak wzmocniona Załoga

Może zbyt, bo w finale przez własne

koordynatora ofensywy powierzono

nie dała szans swoim pierwszym pię-

błędy wrocławianie ulegli Silesii Mi-

Jackowi Szuszkiewiczowi – dwóm

Źródło: www.thecrew.pl

sobą grę w NFL. Był nim defensywny

49


Fot. Mariusz Rychłowski

osobom wcześniej związanym z lo-

psuje, cała drużyna biega okrążenia.

który z nich będzie akurat na boisku

kalnym rywalem The Crew, Devils

Najważniejsze stały się porządek, od-

„– analizuje Jakub Głogowski, rzecz-

Wrocław. Nie obyło się oczywiście

powiedzialność i struktura. Jason to

nik prasowy klubu.

bez kontrowersji i medialnej wymia-

trener w starym stylu: wymaga bar-

Drugie wzmocnienie ogłoszono

ny cierpkich słów pomiędzy klubami,

dzo wiele, wszystko musi być tak jak

dopiero pod koniec lutego, prawdo-

które – mówiąc w skrócie - już nie

on tego chce”.

podobnie w myśl zasady: najlepsze

mogą doczekać się kolejnych derbów Wrocławia.

zostawiamy na koniec. Nowym naGracz znad i zza oceanu

Zanim jednak do tego meczu

bytkiem The Crew okazał się Amerykanin, Mark Philmore (ur.1984

dojdzie (ostatni w sezonie zasadni-

Równolegle

kompletowaniem

r.), jeden z lepszych skrzydłowych

czym, 20. czerwca 2010) gracze The

sztabu Załoga szukała też nowych

w historii Northwestern University,

Crew będą musieli przyzwyczaić się

graczy. Już jesienią do Crew dołą-

mający za sobą też nieudaną przy-

do metod pracy nowego szkoleniow-

czył przebywający w Polsce na wy-

godę w NFL z Chicago Bears. Pytany

ca. Jak przekonuje Aki Jones (któ-

mianie studenckiej Albert Gancedo

czemu wybrał Polskę, Philmore (któ-

ry po kilkumiesięcznej przygodzie

(ur.1987) - quarterback, walczący

ry w The Crew będzie też trenerem

w Warsaw Eagles wraca do Załogi),

o miejsce pierwszego rozgrywające-

skrzydłowych) mówi krótko: „Chcę

łatwo nie będzie: - „Wszyscy chcieli

go reprezentacji Hiszpanii. We Wro-

tworzyć historię”. Aki Jones, który

tutaj amerykańskiego stylu treno-

cławiu będzie rywalizował z Rafałem

pomógł ściągnąć go do Polski do-

wania, ale nie wiem, czy rozumieją

Łysiakiem. – „Prezentują różne style

daje: - „To bardzo inteligentny facet,

w co się wpakowali! Od teraz, gdy

dlatego gra naszego ataku będzie

nie przyjeżdża tutaj tylko, żeby grać,

ktoś spóźni się na trening lub coś ze-

zmieniać się w zależności od tego,

ale też pomagać w popularyzowaniu

z

50


tego sportu w Polsce. Chce dodać

nicki) nikt nie wypadł z ubiegłorocz-

kosztowała dorosłą osobę 12 zł. Jak

coś od siebie do rozwoju PLFA”.

nego składu Załogi. Do gry wróci

ten ruch wpłynie na frekwencję na

Na tym lista zakupów z USA się

także Jakub Płaczek (MVP ubiegłego

trybunach? – „Ludzie płacą za oglą-

kończy, mimo że wcześniej zakłada-

sezonu), który po przegranym finale

danie innych sportów, więc nadszedł

no, że będzie o jedno, dwa nazwiska

z Miners rozważał zakończenie karie-

czas, żeby tak samo było z futbolem.

dłuższa: - „Musieliśmy zmienić plany

ry. Gra biegowa pozostanie więc pod-

Tu chodzi o jakość: to za nią będą pła-

po tym jak wprowadzono nowe zasa-

stawową bronią Załogi.

cić nasi widzowie”. – motywuje tę de-

dy ograniczające dopuszczalną ilość

Istotną zmianą dla fanów The

graczy ze Stanów na boisku. Nie ścią-

Crew będzie w tym roku fakt, że

gniemy przecież kogoś z drugiego

klub doczekał się stadionu domo-

Czy jakość przełoży się na upra-

końca świata tylko po to, żeby przez

wego (w poprzednim sezonie mecze

gniony tytuł? Na to, jak co roku, w Za-

pół meczu siedział na ławce”. – tłu-

domowe odbywały się na różnych

łodze liczą wszyscy: – „Mistrzostw

maczy, niezadowolony z tej regulacji

obiektach). Rolę tę odegra miesz-

zdobyte przy pełnych trybunach to

Głogowski.

czący do 4 tys. widzów stadion Ślęży

nasz jedyny cel na nowy sezon”. –

Wrocław. Kolejna nowość to bilety,

podsumowuje rzecznik Głogowski.

Wszędzie dobrze…

cyzję doświadczony biznesman, Mike Whitney, nowy prezes The Crew.

których sprzedaż klub wprowadza na swoje, dotąd darmowe, mecze:

Adrian Fulneczek

Poza dwoma poważnie kontuzjowa-

wejściówka na pierwsze spotkanie

Artykuł ukazał się w Przewodni-

nymi linebackerami (Sekuła i Próch-

sezonu z Warsaw Eagles będzie np.

ku dla mediów PLFA 2010.

Fot. Mariusz Rychłowski

51


Linie, których nie możesz przekraczać Jeden z najlepszych środkowych obrońców świata – John Terry, od początku roku nieustannie znajduje się pod ostrzałem brytyjskich mediów. Kibice na całym świecie dowiadują się o kolejnych skandalach związanych z gwiazdą Chelsea Londyn. W Anglii rozpętała się burza, po tym

w miasto. Gazety donosiły w  2004

jaciółką rozstał się pod koniec 2009

jak News of the World ujawnił w ostat-

roku, że obaj razem z trzecim piłka-

roku i obecnie nic go z nią nie łączy.

nim tygodniu stycznia informację,

rzem stracili 40 tys. funtów w ciągu

Koledzy z Manchesteru City nie

jakoby John Terry miał w 2009 roku

tygodnia, typując rezultaty wyścigów

zostawili Bridge’a samego. W meczu

romans z dziewczyną Wayne’a  Brid-

konnych.

przeciwko Portsmouth - Tevez i spółka

ge’a. Bridge był do końca 2008 roku

Gdy John Terry brał ślub z Toni

ubrali podkoszulki z napisem „Team

klubowym partnerem Terry’ego i jego

Poole w 2007 roku, wśród zapro-

Bridge”. Mike Norrish – dziennikarz

najbliższym przyjacielem.

szonych gości nie mogło zabraknąć

The Daily Telegraph zastanawiał się

Po ujawnieniu tych rewelacji

Wayne’a Bridge’a  – lewego obrońcy

na swoim blogu, dlaczego piłkarze

media zaczęły przypominać wszyst-

Chelsea Londyn, który pojawił się ze

The Citizens wsparli w taki sposób

kie wybryki Johna Terry’ego, a nawet

swoją dziewczyną, Francuzką, Vanes-

Wayne’a Bridge’a. Kilka miesięcy

problemy jego rodziny. Gracz Chel-

syąPerroncel.

temu nie reagowali w równie spek-

sea swego czasu, bez wiedzy klubu,

Terry zgarnął za prawa do relacji

takularnym trybie, gdy ich klubowy

oprowadzał wycieczki po ośrodku tre-

ze ślubu milion funtów od OK!Magazi-

kolega, Emmanuel Adebayor, został

ningowym. Sprawa wyszła na jaw za

ne. W 2008 roku John otrzymał tytuł

ostrzelany wraz z drużyną, jadąc au-

sprawą dziennikarskiej prowokacji.

„Ojca Roku”. Wraz z Toni opiekował

tobusem podczas Pucharu Narodów

się bliźniętami – Summer Rose i Geo-

Afryki. Jeden z piłkarzy umarł w tym

rgie Johnem.

zamachu niemalże na rękach Togij-

W 2009 roku przyłapany na sprzedaży narkotyków został Ted Terry – ojciec Johna. Miał on oferować

Dziś nikt nie ma złudzeń. Terry

trzy gramy kokainy dziennikarzowi

nie zasługuje na taki tytuł. Kapitan

Tuż po ujawnieniu rewelacji

News of the World. Kilka miesięcy

Chelsea przez kilkanaście miesięcy

przez News of the World Chelsea Lon-

wcześniej matka Johna została przy-

spotykał się potajemnie z Vanessą.

dyn oświadczyła, że udziela Johnowi

łapana na próbie kradzieży ubrań ze

Jak donoszą brytyjskie media, gdy

„pełnego wsparcia, jakiego potrzebu-

sklepu odzieżowego.

partnerka Bridge’a zaszła z  Johnem

je w tym trudnym dla niego czasie”.

Brytyjskie media przypomniały wszystkie sprawy, czyniąc Terry’ego wrogiem

w ciążę, wówczas Terry sfinansował zabieg aborcji.

czyka.

Nie, kapitanowi Chelsea nie umarł członek rodziny. Stracił szacu-

publicznymnumer jeden,

Kiedy sprawa ujrzała światło

nek i szansę na zwycięstwa w niektó-

a z jego romansu sportową informa-

dzienne, leczący obecnie kontuzję

rych plebiscytach. Być może władze

cję ostatnich miesiąca.

piłkarz Manchesteru City

- Wayne

Chelsea obawiają się, że John wpad-

Bridge i Terry byli bardzo zżyci.

Bridge, wydał oświadczenie. Wyjaśnił

nie w depresję. Wszak „tatusiem

Wybierali się wspólnie na wypady

w nim, że ze swoją francuską przy-

roku” już raczej nie zostanie.

52


Podczas meczu Hull City – Chel-

Jak dowiedziały się angielskie gaze-

sea Londyn (1:1) kibice gospodarzy

ty, bał się nie tyle utraty kapitańskiej

zgotowali kapitanowi przyjezdnych

opaski, co tego, że w ogóle zabraknie

piekło. Gdy znajdował się przy piłce,

dla niego miejsca w angielskiej repre-

na stadionie rozlegał się przeraźliwy

zentacji.

gwizd i buczenie. Kibice zabrali głos

Za sprawą burzy, która rozpętała

w sprawie, która w Anglii omawiana

się wokół Johna Terry’ego, były trener

była przez kilka dni. Czy John Terry

piłkarskiej reprezentacji USA ujawnił

powinien być kapitanem reprezenta-

tajemnicę sprzed lat. Jak podaje por-

cji Anglii?

tal goal.com, Steve Sampson wyrzu-

Temat

sięgnął

najwyższych

cił z kadry Johna Harkesa po tym, gdy

szczebli, gdy zainteresował się nim

dowiedział się o jego romansie z żoną

minister sportu Gerry Sutcliffe, który

Erika Wynaldy i nie zabrał go na Mi-

stwierdził, co prawda, że „John jest

strzostwa Świata w 1998r. John Har-

wspaniałym piłkarzem i dobrym ka-

kes był w tamtym czasie kapitanem

pitanem”, ale od razu dodał: „jeśli

reprezentacji USA i uczestnikiem

oskarżenia się potwierdzą, należy

dwóch mundiali (1990,1994). Tre-

zastanowić się nad obsadą funkcji

ner przyznał po latach, że Harkes był

kapitana”.

wspaniałym kapitanem, ale selekcjo-

Angielskie gazety – opiniotwór-

ner musiał dbać o morale w zespole.

cze i tabloidy – zgodnie zaapelowały,

„Są linie, których nie możesz przekro-

by kapitanem mianować kogoś z trój-

czyć” - stwierdził Sampson.

ki Lampard, Gerrard, Rooney. Wszy-

Cała afera bardzo mocno ude-

scy trzej odmówili jednak przyjęcia

rzyła w Bridge’a. Wayne zrezygnował

kapitańskiej opaski w takich okolicz-

z gry w reprezentacji Anglii, choć przy

nościach.

kontuzji i problemach prywatnych

Decyzja o wyborze kapitana należała oczywiście do selekcjonera reprezentacji Anglii – Fabia Capello. Włoch, w  momencie gdy wybuchł skandal, znajdował się w  swoim rodzinnym kraju, przechodząc rehabilipodjął decyzję po upływie kilku dni i  ogłosił, że Terry kapitanem reprezentacji Anglii nie będzie. Capello stał przed bardzo trudną decyzją. Terry prawdopodobnie dzwonił wcześniej do głównego doradcy selekcjonera – Franca Baldiniego.

Źródło: Wikipedia Commons

tacje po operacji kolana. Ostatecznie

53

Ashley’a Cole’a miałby duże szanse na regularną grę. W sportowym świecie zawrzało, gdy w trakcie meczu Chelsea Londyn - Manchester City, Bridge nie podał ręki Terry’emu. Dodatkowa motywacja pomogła kolegom Bridge’a ograć Chelsea 4:2. Terry zagrał kolejny słaby mecz. Po tym, co zrobił z nim Milito w meczu z Interem, można zaryzykować stwierdzenie, że cała afera odcisnęła piętno również na grze Johna. Terry’ego czeka teraz ciężki okres. Decyzja Capello nie zmieniła nastawienia mediów. Przecież kapitan drużyny narodowej Anglii reprezentuje nie tylko kibiców Chelsea Londyn. Reprezentuje wszystkichtych z Leicester, Leeds i Birmingham. Tych z Hull również. Grzegorz Frąc


Nie ma co się oszukiwać Potęgą nigdy nie byliśmy. Zimowe Igrzyska Olimpijskie postrzegane były zawsze jako te mniej ważne. Zarówno polscy kibice jak i szefowie związków sportowych nie oczekiwali sukcesów, a na palcach jednej ręki można było policzyć zdobyte medale. Żaden nasz sportowiec nie wybijał się ponad przeciętność, reprezentanci cieszyli się już z samego osiągnięcia minimum i wyjazdu na Igrzyskao wyższych laurach nawet nie śmieli marzyć. I wtedy, osiem lat temu, pojawił się Adam Małysz. Orzeł z Wisły zdobył na jednych Igrzy-

przydługim wstępie, przejść do wła-

staje się prawie niezauważalne, gdy

skach w Salt Lake City dwa medale,

ściwego tematu tekstu – Zimowych

zestawimy je z piętnastoma tego-

i choć żaden z nich nie był z najcen-

Igrzysk Olimpijskich w Vancouver.

rocznymi medalami Stanów Zjedno-

niejszego kruszcu, jego osiągnię-

Jako że od ich zakończenia minęła

czonych. Dodajmy, że piętnastoma

cie niewątpliwie stało się jednym

już chwila, myślę, że można na nie

srebrnymi medalami. Oprócz tego

z ważniejszych w  historii polskich

spojrzeć chłodnym okiem, próbując

Amerykanie zdobyli jeszcze dziewięć

sportów zimowych (zaraz po złocie

sprowadzić kibiców i dziennikarzy na

złotych i i  trzynaście brązowych, co

olimpijskim Wojciecha Fortuny). Dla

ziemię. Ale zacznijmy od rzeczy przy-

po zsumowaniu daje trzydzieści sie-

kibiców Małysz stał się bohaterem,

jemnych. W tym roku nasi sportowcy

dem medali na jednych Igrzyskach.

wyposzczeni fani nareszcie docze-

przywieźli z Kanady aż sześć medali.

Możliwe, że poprzeczkę postawiłam

kali się kogoś, kto ziścił ich marze-

Jak na polskie realia, jest to olbrzymi

w tym przypadku za wysoko. Nie

nia. Mogli do woli napatrzeć się na

sukces. Sukces tym większy, że zdo-

powinnam może porównywać Polski

jego zwycięstwa i nasycić dźwiękiem

byty przez Justynę Kowalczyk złoty,

do tak ambitnego kraju, jakim są

Mazurka Dąbrowskiego płynącym

ten najcenniejszy, jest dopiero dru-

Stany Zjednoczone. Przyjrzyjmy się

ze wszystkich skoczni narciarskich

gim medalem z tego kruszcu w pol-

więc naszym zachodnim sąsiadom.

świata. Gdy cztery lata później, w Tu-

skiej historii. Triumf wyczekiwany,

Niemcy zdobyli trzydzieści medali,

rynie, Małysz medalu nie zdobył,

ponieważ dwa kolejne srebrne me-

co dało im drugie miejsce w klasyfi-

zainteresowanie Polaków skokami

dale Adama Małysza są tym, o czym,

kacji medalowej po Kanadzie i przed

narciarskimi

gwałtownie

mimo porzucenia nadziei cztery lata

wcześniej wspomnianym USA. Oczy-

spadać. Nagle skoczkowie oka-

temu, ciągle marzyliśmy. I wreszcie

wiście nie oczekują takich wyników

zali się nudni, a sama dyscyplina

sukces niesamowity, gdyż do tej

po rodzimych sportowcach, ale wole

w oczach polskich kibiców została

pory (nie licząc tegorocznych zma-

nie popadać w hurraoptymizm.

zdeklasowana do sportu, w którym

gań)z Igrzysk Zimowych udało się

Tak właściwie to warto sobie

nigdy nic się nie dzieje. Tak samo,

polskim zawodnikom przywieźć za-

również postawić pytanie: co sprawi-

jak w 2002 roku Polacy masowo

ledwie osiem medali. W Vancouver

ło, że akurat teraz nastąpił tak nagły

zasiedli przed telewizorami, przeży-

dołożyli kolejne sześć, co razem, jak

wybuch formy polskich sportowców?

wając co weekend ogromne emocje,

łatwo policzyć, daje czternaście. I tu

Dzięki czemu powrócił do świetnej

tak w 2004 wspólnie i jednogłośnie

zaczynają się schody.

dyspozycji Adam Małysz? Co dało

zaczęło

od nich odeszli.

Spójrzmy obiektywnie na ta-

niesamowitą siłę biegową Justynie

W tym momencie nareszcie

belę medalową ostatnich Igrzysk.

Kowalczyk? I gdzie znalazły pręd-

nadszedł czas, by po tym trochę

Nasze czternaście medali w historii

kość nasze łyżwiarki szybkie? Żeby

54


znaleźć właściwą odpowiedz należałoby przyjrzeć się wielu czynnikom. Rozpatrzeć wszystkie błędy i wypadki przeciwników, dostrzec rolę trenerów a  także wielką determinację i  pracowitość samych sportowców. jednego, może mniej rzucającego się w  oczy zjawiska, które mogło mieć choć minimalny wpływ na te sytuację. Tegoroczna

zima

zaskoczyła

wszystkich. Jak zwykle drogowców, ale także meteorologów i zwykłych

Źródło: Wikipedia Commons

Ja jednak dopatrzyłam się jeszcze

mieszkańców Polski. Kilkudzięsie-

na Rosja. W tym roku zima zawitała

podporządkować życie treningom,

cio centymetrowa pokrywa śnieżna

i do Polski, tym razem więcbezśnież-

jest w stanie rozwinąć się na tyle, by

przeszkadzała we wszystkim, powo-

ne dni i noce nie mogły być uspra-

zszokować świat zdobywając najwyż-

dowała korki, blokowała dostęp do

wiedliwieniem. Na brak gór i małą

sze laury.

samochodów, hamowała entuzjazm

powierzchnię kraju tez nie możemy

Nie ma więc co się oszukiwać.

Polaków. Jedyna czynnością, której

narzekać. Czy więc nasz kraj stanie

Potęgą w sportach zimowych nie je-

wykonywaniu nie stawała na prze-

się w końcu potęgą w sportach zimo-

steśmy i nigdy nie byliśmy. Niestety

szkodzie, było właśnie uprawianie

wych?

trzeba też przyznać, że najprawdopo-

sportów zimowych. I może właśnie

Moja odpowiedz niestety będzie

dobniej nigdy nie będziemy. Pozosta-

to jest powodem, ze polscy sportow-

jednoznaczna: NIE. Trzeba zauważyć,

je nam więc, jako kibicom, zaciskać

cy się zmobilizowali. Może ich sukce-

że wyniki najlepszych polskich spor-

mocno kciuki i liczyć na kolejne dia-

sy maja bardzo prozaiczne przyczy-

towców nie są efektem niesamowi-

menty, które sprawią, że znów naro-

ny: Justynie Kowalczyk łatwiej było

tego systemu szkoleń stosowanego

dowo pokochamy jakiś sport, mimo

dostać się do celu (gdziekolwiek by

przez ojczyste związki sportowe. Nie

że jest nudny, a wszyscy zawodnicy

się nie wybierała) na nartach niż któ-

wypływają również z faktu zatrudnia-

robią to samo.

rymś ze środków transportu publicz-

nia wybitnych trenerów i fachowców

nego. Adam Małysz wolał przebijać

w dziedzinach różnorodnej opieki

się przez sypiący śnieg nad ziemia

nad zawodnikami. Gdyby tak było,

niż męczyć się, brodząc w nim po

nie wybijałyby się pojedyncze osoby,

kolana. Teoretycznie wszystko jest

ale całe grupy doskonałych zawodni-

przecież możliwe. A tak na serio, za

ków. Raz na jakiś czas po prostu tak

potęgi w sportach zimowych zawsze

się zdarza, że pojawia się diament.

uznawane były kraje leżące na półno-

Gdy trafi on w odpowiednie środowi-

cy Europy i nie narzekające na brak

sko w miarę znających się na rzeczy

śniegu: Norwegia i Finlandia. Liczyła

ludzi i będzie miał wystarczająco

się również górzysta Austria i ogrom-

dużo chęci oraz samozaparcia, by

55

Katarzyna Łazarska


Powrócić na szczyt… Męska ekstraklasa piłkarska rozpoczęła już zmagania wiosenne. W lidze kobiet, niestety, kluby zwykle nie dysponują boiskami z ogrzewaną murawą, toteż start rozgrywek ma miejsce 17. marca. Piłkarki nie próżnują jednak, spędzając czas na obozach przygotowawczych. Zawodniczki AZS Wrocław marzą,

dziesięciu lat, co zapewne niepokoi

zostanie bezproblemowo wygrany

aby znów stać się jedną z najsilniej-

zarówno władze klubu jak i kibi-

(oczywiście nie sugerujemy żadnych

szych drużyn w kraju. Do niedawna

ców. Forma dziwi tym bardziej, że

nieczystych układów).

wszystkie rywalki podchodziły z wiel-

w składzie nie doszło do wielu zmian

Miejmy nadzieję, że postawa

kim respektem do spotkań z druży-

i trzon drużyny opiera się na tych sa-

w rundzie jesiennej nie jest zna-

ną ze stolicy Dolnego Śląska. W tym

mych piłkarkach co w poprzednim

kiem długotrwałego kryzysu a jedy-

sezonie nie jest już jednak tak ko-

sezonie. Ponadto na ostatnim zgru-

nie tymczasowym osłabienie ekipy,

lorowo. Odkąd w zeszłym sezonie

powaniu reprezentacji narodowej

która ma na koncie wielkie sukcesy

mistrzostwo kraju zostało zdobyte

znalazło się aż siedem zawodniczek

na krajowym podwórku i stanowi-

przez Unię Racibórz, zawodniczki

AZS-u (wcześniej zdarzało się powo-

ła zawsze jedną z największych sił

z Wrocławia przeżywają wyraźny

ływanie niemal całej jedenastki), co

w Polsce. Pozostaje jedynie zapytać,

kryzys, zajmując po rundzie jesien-

jeszcze bardziej utrudnia zrozumie-

czy rzeczywiście aż tak osłabła siła

nej zaledwie trzecie miejsce w sze-

nie tak słabej gry drużyny.

zespołu z Wrocławia, czy też wyrów-

ściodrużynowej lidze (w przyszłym

nuje się i stale idzie w górę poziom

sezonie w rozgrywkach wystartuje

krajowych rozgrywek? Jeśli praw-

już 10 ekip). Co więcej, strata do li-

dziwa jest ta druga opcja, to z pew-

derek z Górnego Śląska wynosi aż

nością wyjdzie to na dobre polskiej

16 punktów, a dziewięć do drugiego

piłce nożnej kobiet, która na are-

w tabeli Medyka Konin. A to wszyst-

nie międzynarodowej nie należy do

ko zaledwie po 11 kolejkach, toteż

szczególnie uznanych i silnych.

trudno spodziewać się odrobienia tak gigantycznej różnicy.

Magoo

Wrocławianki jak na razie mają na koncie jedynie 14 punktów, tylko o jedno oczko

wyżejod kolejnych

w tabeli TS Mitech Żywiec i  AZS PWSZ Biała Podlaska. Spadek naszej drużynie na szczęście nie grozi, gdyż ostania w tabeli Praga Warszawa na koncie ma tylko jeden punkt. Generalnie drużyna AZS-u  Wrocław przeżywa najgorszy sezon od

W zeszłym roku zespół z  naszego miasta zdobył Puchar Polski, który będzie bardzo trudno obronić przy takiej grze, jak obecnie.Na razie przed nimi mecz 1/8 finału, w  którym zmierzą się z… AZS II Wrocław. Trudno spodziewać się, że mecz nie

56


STREET PHOTO

Fot. Joanna Figarska


Kontrast 2/10  

Marcowy numer miesięcznika studentów "Kontrast".

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you