Page 47

Fot. Wikipedia Commons

nia do kamery. Maradonnę czczą do

jednakowy. Mnie to wystarcza, żeby

Mam nadzieję, że los da mu

dziś, bo toż tych dumnych Anglików

okazać współczucie. Henry już wte-

jeszcze szansę na poprawę wize-

oszukał. I się uśmiechają. Napastni-

dy rozumiał swój błąd. Niestety za

runku, bo nie na taki koniec karie-

kowi Barcelony przypominają za to,

późno, żeby cokolwiek zmienić.

ry Henry sobie zasłużył. Z kolei tym

że sport tworzy wartości i wyznacza

Są pewne reguły, które okre-

chcącym dochodzić sprawiedliwości

normy społeczne. I są przy tym po-

ślają w klasycznym teatrze, kogo

akurat w tym spotkaniu, polecam

ważni.

można określić mianem bohatera

odjęcie Francji tej bramki - niech

Nikt nie chce go usprawiedli-

tragicznego. Jedna z nich to, czy na

znów będzie 1:0 dla Irlandii. Ale

wiać. Lee Dixon, z którym Henry grał

początku opowieści miał on w so-

niech w imię sprawiedliwości, za

w Arsenalu, powiada o  Francuzie,

bie wystarczająco dużo dobra, by

faul na Anelce, piłkę na jedenastym

że „on jest teraz w bardzo trudnej

na końcu publiczność mogła żało-

metrze ustawi sobie Thierry Henry.

sytuacji, ale nie współczujmy mu

wać, że jego wybory doprowadziły

Ano właśnie, hipokryci...

za bardzo, bo sam się w niej posta-

do takiego finału. Henry się w ten

wił”. Na szczęście wspomina też tę

schemat wpisuje: dobra nie brako-

sytuację po końcowym gwizdku, kie-

wało w nim nigdy. Teraz tonie w pa-

dy Henry usiadł na murawie obok

radoksie tragicznej ironii. Dał swojej

Richarda Dunne’a. Jeden pojedzie

nacji upragniony awans na Mundial,

na Mistrzostwa Świata, drugi nie,

z którego w tej chwili nikt za bardzo

ale ból na ich twarzach rysował się

nie chce się cieszyć...

47

Adrian Fulneczek

Kontrast 6/2009  

Listopadowy numer "Kontrastu" - miesięcznika studentów UWr i nie tylko.

Advertisement