Page 28

brzmienie i kierunek, w jakim podąża twoja muzyka.

Nie da się też ukryć, że od kiedy dołączyłeś do Porcupine Tree, brzmienie zespołu stało się mocniejsze, ostrzejsze – bardziej metalowe… To prawda. Chociaż nie sądzę, żeby była w tym jakaś moja zasługa, ponieważ moje korzenie są związane z  jazzem. Przed wstąpieniem do Porcupine Tree nigdy nie próbowałem grać muzyki „metalowej”, nigdy wcześniej nie grałem heavy metalu. W  1996 roku grałem z  Iggy’m Popem, ale to był tak naprawdę jedyny moment, kiedy wykonywałem „ciężkiego” rocka. Granie w  mocniejszy, bardziej agresywny sposób było dla mnie swego rodzaju wyzwaniem. W  sumie nie wydaje mi się, żeby nasz zespół podążał w kierunku metalu – mieszamy po prostu ze sobą ekstrema. Lubimy delikatne, atmosferyczne wręcz dźwięki, skojarzone z  bardzo mocną, gitarową muzyką. To zdecydowanie poprawia dynamikę według mnie, wszystko rozbija się o kwestię jak najszerszego spektrum naszej muzyki.

Wygląda na to, że wyzwanie, o którym wspomniałeś, przeszedłeś doskonale. W latach 2007, 2008 i 2009 otrzymałeś nagrodę czytelników magazynu Modern Drummer dla Najlepszego

Progresywnego Perkusisty Roku. W tej rywalizacji prześcignąłeś takich muzyków jak Neal Peart, Mike Portnoy, a nawet Pat Mastelotto.

Fripp, o którym chodzą słuchy, że jest perfekcjonistą, pracoholikiem, a  nawet dyktatorem w grupie?

To dość zabawne w wypadku per-

czułem. Też słyszałem te plotki, ale

kusisty jazzowego, co nie? (śmiech)

nie znalazłem nic, co mogłoby je po-

Wiesz, tak naprawdę to nie uważam

twierdzić. Robert jest bardziej niczym

się za perkusistę progresywnego.

kapitan na statku – to on dowodzi,

W dzieciństwie słuchałem bardzo

ale nigdy nie mówi ci JAK masz grać.

dużo jazzu, a przecież zupełnie nie

Jeśli jest coś, co ci mówi to jak NIE

gramy jazzu z Porcupine Tree, ale te

grać,a nie chce grania standardo-

wpływy wciąż gdzieś tam są, ja wciąż

wych rzeczy. Musisz odrzucić wszyst-

mam tę potrzebę improwizowania

kie swoje wcześniejsze wizje i zacząć

i wciąż mam…wiesz, jazzowe serce.

od nowa, od szkicu, co jest bardzo

A jazzem zaraził Cię ojciec…

Nigdy czegoś takiego nie od-

odświeżające, ponieważ wielu artystów, z którymi może ci się zdarzyć grać żąda właśnie standardu. Robert

Zgadza się, był muzykiem jazzo-

miał masę ciekawych pomysłów na

wym, więc kiedy byłem bardzo mło-

to, jak powinna brzmieć perkusja,

dy, w domu zawsze słychać było jazz.

a ja oczywiście współpracowałem ra-

Ojciec odtwarzał nagrania jazzowe,

zem z Patem Mastelotto, fantastycz-

czasem znajomi wpadali pograć i ja

nym perkusistą, z którym mieliśmy

też grałem z nim jazz. Wiesz, mówimy

mnóstwo frajdy. Można powiedzieć,

o takiej bardzo starodawnej odmia-

że próbowaliśmy grać jak jeden bęb-

nie tej muzyki, która była tak napraw-

niarz o czterech rękach i  czterech

dę moją jedyną inspiracją. Za młodu

nogach. Bardzo sumiennie projekto-

nigdy nie słuchałem muzyki progre-

waliśmy rytmy, jakimi będziemy się

sywnej. Mój brat, starszy ode mnie

dzielić, bo nie chcieliśmy powtarzać

o sześć lat, miał płyty Pink Floyd, Ge-

się nawzajem i grać tego samego

nesis, Yes, ale wtedy zupełnie mnie

na dwóch perkusjach. Byliśmy więc

one nie interesowały.

niczym układanka. To był dla mnie

Skoro o jazzie mowa – jesteś obecnie również drugim perkusistą King Crimson. Jak to jest grać legendarnym zespole i współpracować z człowiekiem takim, jak Robert

wspaniały czas.

28

King Crimson są obecnie skupieni na graniu koncertów na żywo. Może jednak znasz i możesz wyjawić jakieś plany Roberta Frippa odnośnie

Kontrast 6/2009  

Listopadowy numer "Kontrastu" - miesięcznika studentów UWr i nie tylko.

Advertisement