Page 14

dzie to przemiana o 180º. Nie chce-

ścianach wisiały wiejskie elementy.

w Internecie. Wytwórnia nie ma

my, żeby ludzie byli zaskoczeni tym,

Wydaje mi się, że dla coraz większej

sprecyzowanego kierunku, choć zde-

co robimy, ale mile zdziwieni.

grupy osób przestajemy być anoni-

cydowanie wspólnym elementem

Z tego, co widziałam, gracie dużo koncertów, w  tym sporo wyjazdowych. Lutek: Tak, ale już na samym

mowi, a dzięki temu, że mamy profil

albumów jest nietuzinkowość i ory-

na MySpace (www.myspace.com/

ginalność (co najmniej w skali krajo-

chlopomania), każdy może przed

wej). Adres wytwórni to www.byłem-

koncertem zobaczyć, kim jesteśmy,

kobieta.pl Nazwę, jeszcze w liceum,

początku stwierdziliśmy, że nie bę-

czym się zajmujemy. Poza tym na-

wymyślił Szymon, ale wytwórnię pro-

dziemy się nigdzie wpraszać. Gramy

sza płyta jest do pobrania za darmo,

wadzę sam.

tylko tam, gdzie jesteśmy zaprasza-

więc wszyscy mogą ją ściągnąć.

ni.

ją się z nami przez MySpace. Piszą,

Właśnie. Aktualnie Ludomania dostępna jest tylko w Internecie. Nie myśleliście o tym, żeby ją wydać? Lutek: Ona w zasadzie została

A jak udaje Wam się funkcjonować, kiedy Szymon jest we Wrocławiu, a  Lutek w Poznaniu? Lutek: W dzisiejszym skompu-

że gdzieś będzie taki, a taki festiwal.

wydana w mojej wytwórni w  formie

blem. Rozmawiamy ze sobą głównie

My odpisujemy i dogadujemy szcze-

fizycznej. Była to limitowana edycja

przez Internet. Szymon przesyła mi

góły.

kilkudziesięciu egzemplarzy- na każ-

plik mp3 z muzyką…

Odczuwacie już jakąś popularność, przejawy sympatii? Lutek: Oczywiście, ale to zale-

dej płycie były ręcznie malowane

ży od miasta. W niektórych nikt nas

pracowaliśmy, np. zespołom z Czech

Szymon: A potem spotykamy

nie kojarzy, na występy przychodzą

czy ze Stanów Zjednoczonych. Jed-

się na nagraniach albo imprezach

przypadkowe osoby, które zobaczyły

nak nakład bardzo szybko się wy-

i dyskutujemy o tym, jak to ma wy-

plakat i były najzwyczajniej w  świe-

czerpał, a my stwierdziliśmy, że nie

glądać, jak byśmy chcieli widzieć

cie ciekawe, kim jesteśmy, a w  in-

będziemy wydawać nowych. Wolimy,

Chłopomanię.

nych ludzie śpiewają razem z nami,

żeby każdy mógł mieć do tego do-

ubierają się na koncerty tak, żeby

stęp poprzez Internet.

wpasować się w klimat.

Któryś już raz z kolei używasz sformułowania „moja wytwórnia”. Mógłbyś przybliżyć tę kwestię? Lutek: Prowadzę tzw. netla-

Jest ktoś, kto koordynuje Wasze działania? Lutek: Póki co menedżera nie

Szymon: Idziemy tam, gdzie nas chcą.

Lutek: Ludzie często kontaktu-

Szymon: Myślę, że takie trzy miasta - Wrocław, Poznań i Warszawa, to są miejsca, gdzie kojarzy nas najwięcej osób.

wzory. Zostały sprzedane, bądź rozdane znajomym lub interesującym ludziom, z którymi aktualnie współ-

teryzowanym świecie to nie jest pro-

Szymon: … a Lutek dopisuje do tego tekst.

Lutek: Odległość to nie jest żaden problem.

posiadamy.

Szymon: Wszelkimi kontaktami zajmuje się Lutek. Na razie pasuje nam to, bo jest to zgodne z filozo-

Lutek: Tak, chociaż ostat-

bel, czyli wytwórnię płytową, w któ-

nio graliśmy w Toruniu i  zostaliśmy

rej wydawnictwa są do ściągnięcia

Lutek: Prowadzę nam My-

bardzo mile zaskoczeni. Ludzie nas

za darmo i mam tam na koncie już

Space i Facebooka, kontaktuję się

bardzo dobrze kojarzyli, znali tek-

ponad czterdzieści różnych płyt. Nie

z wszystkimi ludźmi, odpisuję na

sty, nawet klub był specjalnie przy-

są to moje projekty, ale zazwyczaj

maile.

gotowany, wyścielony sianem, na

znajomych albo ludzi poznanych

14

fią Do It Yourself.

Kontrast 6/2009  

Listopadowy numer "Kontrastu" - miesięcznika studentów UWr i nie tylko.

Advertisement