Page 12

Lutek: Staramy się być jak

projektu, bo jest to projekt konceptu-

gołębnik i przesuwał go o kilka cen-

alny, chodzi bardziej o manię prosto-

tymetrów, co jakiś czas.

najbardziej eklektyczni w tym, co ro-

ty graniczącej z prostactwem, modę

To, co robicie, w zasadzie trudno jest podpiąć pod konkretny gatunek muzyczny. To połączenie electro, techno, momentami hip-hopu. Jak Wy nazywacie swoją muzykę?

bimy, a robimy to, co w danym mo-

na chamstwo, właśnie manię chamstwa, brutalizm. Muzycznie to podróż w świat topornego house‘u, techno, przaśnych melodii. Co inspiruje Was do tworzenia nowych utworów?

Wasze teksty

mencie nam się podoba. Zresztą nie pragnęliśmy nagrywać płyty, która byłaby monotonna, na której każdy utwór wyglądałby podobnie. Nie lubimy tego w cudzej muzyce i nie chcieliśmy tego w swojej.

trzeba chyba traktować ze sporym przymrużeniem oka.

Szymon: Nawet z zamkniętymi oczami (śmiech).

Lutek: Myślę, że cała konwencja zespołu jest taka, że należy do nas podchodzić z przymrużeniem oka i, co za tym idzie, takie muszą być też nasze teksty. Ale trudno jest mi odpowiedzieć na pytanie, co mnie inspiruje do pisania…

Szymon: Życie cię inspiruje! Lutek: No tak, życie mnie inspiruje. Albo po prostu dostaję materiał muzyczny od Szymona i stwierdzam: „Napiszę teraz coś pasującego”.

Szymon: Lutek się trochę wstydzi powiedzieć, ale on jest doskonałym zwiadowcą internetowym i czyta wszystkie portale, na których znajdują się jakieś wiadomości czy newsy z  życia wzięte, przeważnie te cieszące się fantastyczną opinią publiczną typu „Fakt” (śmiech). No i to w  zasadzie też bardzo często go inspiruje – takie proste sprawy z życia ludzi.

Lutek: Tak, na przykład jeden z naszych utworów był oparty na takiej właśnie prawdziwej historii człowieka z  Opola, który miał swój

Fot. Mariusz Rychłowski

12

Kontrast 6/2009  

Listopadowy numer "Kontrastu" - miesięcznika studentów UWr i nie tylko.

Advertisement