Miejsce biznesu #20

Page 1

miejsce biznesu TARNOWO

ISSN 2449-5948

PODGÓRNE

#21/1 2020

TARNOWSKIE LWY – WIZJONERZY NA MIARĘ XXI WIEKU


WYDAWCA: SKIVAK SP. Z O.O. UL. WIENIAWSKIEGO 5/9 61-712 POZNAŃ

TSP z nowym zarządem Głosami obecnych na Walnym Zgromadzeniu TSP członków wybrany został nowy Zarząd TSP. Funkcję Prezesa powierzono Ryszardowi Balcerkiewiczowi – jednemu z pier wszych założycieli Stowarzyszenia.

REDAKTOR PROWADZĄCA: EWA GUZEK e.guzek@skivak.pl REDAKCJA: MACIEJ FLIGER, GRZEGORZ SURDYK

36

16 18

LAYOUT, SKŁAD: KATARZYNA MALINOWSKA KOREKTA: SYLWIA KUPCZYK REKLAMA: KAROLINA SCHUSTER k.schuster@skivak.pl ZDJĘCIA: ARCHIWUM GMINY, FIRM, AUTORÓW, SHUTTERSTOCK.COM DODATEK ZAMKNIĘTY DO DRUKU: 06.04.2020 R. NAKŁAD: 2000 EGZ. NAPISZ DO NAS: miejscebiznesu@skivak.pl

Siła różnorodności Przeprowadzane wielokrotnie analizy pokazują wagę zarządzania różnorodnością. Raport Forbes Insights, będący efektem badania największych, globalnych marek, wskazuje wyraźny wpływ zarządzania różnorodnością na innowacyjność organizacji.

22

rys. Dariusz Łabędzki www.karykatury.com.pl

W CZASACH, KIEDY TAK WIELE MÓWI SIĘ O POTRZEBIE EWOLUCJI SZKOLNICTWA BRANŻOWEGO, WCZEŚNIEJ NAZYWANEGO ZAWODOWYM, NOWO UTWORZONY PRZEZ GMINĘ TARNOWO PODGÓRNE ZESPÓŁ SZKÓŁ TECHNICZNYCH POTRZEBOWAŁ LIDERA Z PRAWDZIWYMENTUZJAZMEM. Z AGATĄ HERDĄ ROZMAWIAMY O PLANACH ROZWOJU SZKOŁY.


od redakcji

Razem silni

SPIS TREŚCI

Co roku wiosną przygotowywaliśmy się do ważnego wydarzenia w życiu Gminy i Przedsiębiorców, jakim jest konferencja „Odkodowany biznes. Odkodowany samorząd”. Marzec zaskoczył nas jednak nieoczekiwanymi wydarzeniami związanymi z wybuchem epidemii koronawirusa. Zamiast myśleć o rozwoju firm i szykować się do zmian w ordynacji podatkowej (w tym roku wchodzą w życie zmiany w ustawie o podatku VAT, w zakresie m.in. JPK_VAT i nowej matrycy stawek, o czym piszemy w dziale Finanse) Przedsiębiorcy walczą o utrzymanie miejsc pracy i szykują się na nadciągającą recesję. Ta, choć była już wcześniej prognozowana na ten rok, będzie zapewne dłuższa i głębsza niż przewidywano. Czy w tej sytuacji można szukać pozytywów? Jak zauważa Ryszard Balcerkiewicz, nowo powołany Prezes Tarnowskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców, w naszej Gminie biznes jest rozdrobniony, o różnym profilu działalności, co decyduje o naszej przewadze. Większość Przedsiębiorców przeorganizowała swoje firmy, dostosowując ich działanie do tej trudnej sytuacji. Stowarzyszenie współpracuje z Gminą w zakresie tworzenia realnej pomocy. Przypominamy, że można skorzystać z umorzenia, odroczenia lub rozłożenia na raty niektórych należności wobec budżetu Gminy, a także z ulg podatkowych, w tym z odroczenia terminu płatności lub rozłożenia na raty podatku i zaległości podatkowej wraz z odsetkami za zwłokę oraz umorzenia w całości lub w części zaległości podatkowych, odsetek za zwłokę lub opłaty prolongacyjnej. Na łamach magazynu, w tekście Bartosza Majdy, przestawiamy również inne, systemowe rozwiązania, które można wprowadzić niezależnie od centralnie podejmowanych decyzji. Biznes w Tarnowie Podgórnym jest silny, a współpraca z samorządem wzorcowa, dlatego wierzę, że wspólnie uda się przetrwać ten czas, a kolejne wydanie rozpocznę optymistycznym edytorialem. Życzę miłej lektury.

4 TEMAT NUMERU › TARNOWSKIE LWY › LEW ZAMIESZKAŁ W JANKOWICACH › MORZE FALUJĄCEJ TRAWY › WYSOKA JAKOŚĆ NA PIERWSZYM MIEJSCU › TARNOWSCY PRZEDSIĘBIORCY 18 STRATEGIE › RÓŻNORODNOŚĆ JEST JUŻ FAKTEM › SKUTECZNE TECHNIKI PROMOCJI 24 FINANSE › PODATKI 2020 27 PRAWO › JAK BEZ POMOCY RZĄDOWEJ PRZEDSIĘBIORCY MOGĄ PRZETRWAĆ KORONAWIRUSA › ZATRUDNIANIE CUDZOZIEMCÓW NA PODSTAWIE ZEZWOLENIA NA PRACĘ 33 TCWP › FUNDUSZE NA START! 35 INFORMACJE › GMINA TARNOWO PODGÓRNE WŚRÓD NAJLEPSZYCH W NAJBARDZIEJ PRESTIŻOWYM RANKINGU SAMORZĄDÓW › 30-LECIE SAMORZĄDU GMINNEGO › NAUKA I PRAKTYKI NA NAJWYŻSZYM POZIOMIE 41 BIZNEWS › POLAK WYMYŚLIŁ ALTERNATYWĘ DLA PLASTIKU › POLSKA APLIKACJA HITEM W USA › NOWELIZACJA AML 42 LIFESTYLE › FOTOGRAFIA I FOTOGRAFOWIE W WIELKOPOLSCE (1918–1920)

Redaktor prowadząca Ewa Guzek

3


miejsce biznesu TARNOWO

PODGÓRNE

Tarnowskie Lwy POD KONIEC STYCZNIA, JAK CO ROKU, W SALI WIDOWISKOWEJ GOK SEZAM ODBYŁO SIĘ SPOTKANIE NOWOROCZNE GMINY TARNOWO PODGÓRNE.

Tekst: Redakcja, zdjęcia: Dolina Samy

Na zaproszenie Wójta Tarnowa Podgórnego Tadeusza Czajki i Przewodniczącej Rady Gminy Krystyny Semby odpowiedzieli samorządowcy, przedsiębiorcy, reprezentanci grup i organizacji pozarządowych, przedstawiciele służb mundurowych, a także kierujący urzędami i instytucjami współpracującymi z Gminą. W Spotkaniu uczestniczyli także Posłowie na Sejm RP: Katarzyna Kretkowska, Waldy Dzikowski i Adam Szłapka oraz Starosta Poznański Jan Grabkowski. Wieczór rozpoczął koncert zespołu nastoletnich mieszkańców Gminy – Czarodzieje To MY. Następnie głos zabrał Wójt Tadeusz Czajka, który podziękował za dotychczasową współpracę swoim najbliższym współpracownikom: I Zastępcy Wójta Ewie Noszczyńskiej-Szurat, II Zastępcy Piotrowi Kaczmarkowi, Sekretarzowi Oskarowi Cierpiszewskiemu i Skarbnik Katarzynie Jackowiak, a na ręce Przewodniczącej Rady Gminy Krystyny Semby złożył podziękowanie dla całej Rady. Przytoczył też przykłady współpracy pomiędzy samorządami, wskazując na to, że międzygminne porozumienia wspierają optymalne zaspokajanie potrzeb mieszkańców.

LWY ROZDANE Już po raz dwunasty w trakcie spotkania przyznane zostały tytuły „Tarnowskiego Lwa” (otrzymują je przedsiębiorcy i firmy w sposób szczególny przyczyniający się do rozwoju Gminy Tarnowo Podgórne). W tym roku tytuł otrzymali: Andrzej Wentland, Prezes Zarządu Czarna Woda, za odważną decyzję inwestycyjną, firma Democo Poland za solidność inwestycji i współpracę z samorządem Gminy Tarnowo Podgórne oraz Tomasz Kudla za produkcję i promowanie produktu lokalnego. Oficjalną część Spotkania Noworocznego zakończył toast wygłoszony przez Przewodniczącą Rady Gminy Krystynę Sembę.

4


temat numeru

Tarnowskie Lwy 2020

Tarnowski Lew dla Tomasza Kudli

Tarnowski Lew dla Andrzeja Wentlanda, Prezesa Zarządu Czarna Woda

Tarnowski Lew dla Democo Poland Sp. z o.o.

za produkcję i promowanie produktu lokalnego. Przedsiębiorca pochodzi z rodziny o bogatych tradycjach rolniczych i ogrodniczych. W 2020 roku na terenie Gminy Tarnowo Podgórne, w Jankowicach, założył winnicę Dolina Samy, przywracając wielkopolską tradycję uprawy winorośli. Dzisiaj Dolina Samy to 4 hektary upraw, z których otrzymuje się 9 tys. butelek wina rocznie. Produkty jankowickiej winnicy zdobywają nagrody i wyróżnienia na krajowych i światowych wystawach, zyskują uznanie znanych sommelierów na międzynarodowych konkursach winiarskich. Tomasz Kudla stale rozszerza wachlarz oferowanych trunków, eksperymentuje, sadząc nowe odmiany winorośli, odważnie modyfikuje procesy produkcji. W 2022 roku planuje produkować 40 tys. butelek rocznie, przy utrzymaniu dotychczasowych standardów najwyższej jakości. To profesjonalista i perfekcjonista. Wierzy, że każdy łyk wina powinien przynosić pozytywne emocje, dlatego w codzienną, osobistą pracę w winnicy Dolina Samy wkłada swoje serce i pasję.

za odważną decyzję inwestycyjną. Przedsiębiorca i mieszkaniec Gminy Tarnowo Podgórne, od siedmiu lat zapalony golfista, dostrzegł i docenił potencjał terenu w Gminie Tarnowo Podgórne. Wykorzystując atuty tej lokalizacji, m.in. ukształtowanie terenu i dostępność komunikacyjną, realizuje swoje marzenie o zbudowaniu najbardziej prestiżowego, 18-dołkowego pola golfowego w Polsce. Ma bardzo ambitne plany inwestycyjne – znając oczekiwania zawodników, tworzy miejsce spełniające zarówno wymagania wytrawnych graczy, jak i przyjazne dla amatorów. Chce także, by pole golfowe szeroko promowało Tarnowo Podgórne w świecie biznesu, podnosząc atrakcyjność turystyczną naszej Gminy. Jest przekonany, że podstawą zbudowania w Tarnowie Podgórnym szerokiego grona pasjonatów gry w golfa będzie wysoka jakość usług i profesjonalizm obsługi gości. Planuje także propagować tę dyscyplinę sportu wśród dzieci i młodzieży, zachęcając tym samym do aktywności ruchowej od najmłodszych lat.

za solidność inwestycji i współpracę z samorządem. Spółka Democo Poland to firma z kapitałem belgijskim. Na polskim rynku obecna jest od 1994 roku, a w 2000 roku ulokowała swą siedzibę w Tarnowie Podgórnym. Realizuje wszelkiego rodzaju inwestycje budowlane, głównie kubaturowe – buduje obiekty oświatowe, mieszkalne, biurowe i użyteczności publicznej. Na zlecenie Gminy Tarnowo Podgórne spółka wybudowała budynek administracyjny Urzędu Gminy oraz nowe skrzydło Szkoły Podstawowej w Lusowie. Obecnie prowadzi budowę Zespołu Szkół Technicznych Tarnowo Podgórne – największej inwestycji oświatowej w historii naszej Gminy. Od początku realizacji tego ambitnego zadania firma jest partnerem Gminy – dzieli się wiedzą i doświadczeniem, wskazuje rozwiązania technologiczne, najlepiej dopasowane do charakteru inwestycji. Dzięki tak otwartej współpracy powstaje obiekt, który w pełni odpowiada potrzebom przyszłych użytkowników. Zarząd i pracownicy spółki Democo Poland uważają, że najlepszą wizytówką ich firmy są perfekcyjnie i profesjonalnie zrealizowane zadania inwestycyjne oraz wysoka jakość realizowanych usług.

→ Wywiad z Tomaszem Kudlą na s. 6

→ Wywiad z Andrzejem Wetlandem na s. 10

→ Wywiad z przedstawicielami Democo – na s. 13t

5


miejsce biznesu TARNOWO

PODGÓRNE

Lew zamieszka w Jankowicach WSZYSTKO ZACZĘŁO SIĘ OD SPACERU PO POLACH NAD RZEKĄ SAMĄ W JANKOWICACH. POTEM BYŁ POMYSŁ I CIĘŻKA PRACA, KTÓRA PO DEKADZIE PRZYNIOSŁA WSPANIAŁE EFEKTY. JESZCZE NIEDAWNO WIELKOPOLSKA NIE MOGŁA POCHWALIĆ SIĘ WINNICĄ Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA I PRODUKTAMI ZYSKUJĄCYMI CORAZ WIĘKSZE UZNANIE NIE TYLKO W POLSCE, LECZ TAKŻE ZA GRANICĄ. ZAŁOŻONA PRZEZ TOMASZA KUDLĘ DOLINA SAMY OD LAT PRODUKUJE WINA KLASY PREMIUM, A ICH DOSKONAŁY SMAK CENIĄ SOMMELIERZY. DOCENIONY ZOSTAŁ TEŻ SAM ZAŁOŻYCIEL. PODCZAS GALI NOWOROCZNEJ GMINY TARNOWO PODGÓRNE WÓJT TADEUSZ CZAJKA WRĘCZYŁ PRZEDSIĘBIORCY STATUETKĘ „TARNOWSKIEGO LWA” ZA WSKRZESZANIE WINIARSTWA W WIELKOPOLSCE.

Rozmawiał: Grzegorz Surdyk, zdjęcia: zdjęcia: archiwum Dolina Samy

6


temat numeru

Wspominał Pan, że w swoich działaniach zawsze mógł liczyć na wsparcie ze strony Gminy Tarnowo Podgórne.

Nagrody dla winnicy Dolina Samy przyznane w 2019 roku

To, że nasza Gmina jest przyjazna biznesowi, nie oznacza, że przedsiębiorstwa są na przykład zwolnione z podatku czy w jakiś sposób dotowane. W naszym przypadku istnieje wręcz wzorowa współpraca na polu wskrzeszania winiarstwa. Pomoc Gminy w promocji produktu z Jankowic jest nieoceniona. Wiem, że gdyby w archiwach odnalazły się zapiski, że na naszym terenie było produkowane kiedyś wyjątkowe wino, na przykład lodowe czy słodkie wytwarzane inną technologią, a my chcielibyśmy odtworzyć ten proces w naszej winnicy, to Gmina wsparłaby nas w tym przedsięwzięciu.

VI Konkurs Polskich Win Jasło: •

brązowy medal za Czerwone Premium 2016 •

Promocja jest chyba wzajemna?

brązowy medal za Rose 2017

X Ogólnopolski Konkurs Win Grand Prix Winobranie Zielona Góra:

Myślę, że dla naszej Gminy jest to też dobra promocja. Przedstawiamy na szerszym forum wyrób lokalny, pochodzący z naszego regionu. Za co konkretnie otrzymał Pan statuetkę?

• •

Zostaliśmy nagrodzeni za wskrzeszanie winiarstwa w Wielkopolsce. To, co w XVII wieku upadło w regionie przez ochłodzenie klimatu, teraz dzięki naszym działaniom powoli się odradza – jak widać – z dobrym skutkiem. Nasza winnica z roku na rok się powiększa, dosadzamy nowe odmiany winorośli, zwiększamy produkcję, a w naszej ofercie jest coraz szersza gama gatunków win klasy premium. Podkreśla Pan zawsze aspekt społeczny działalności biznesowej. Mówię o rodzinie, pracownikach, przyjaciołach i sąsiadach,którzy także uczestniczą w tym przedsięwzięciu. Chcemy, aby wspomagali nas ludzie stąd i właśnie w Jankowicach znajdowali pracę, czuli się docenieni i mieli świadomość, że są częścią czegoś dobrego. Ponadto czujemy się odpowiedzialni nie tylko za wskrzeszanie winiarstwa w Wielkopolsce, ale także za to, co po sobie zostawiamy. Nasze uprawy są ekologiczne, a pestycydów używamy tylko interwencyjnie. Chcemy znaleźć bakterię, która odżywiałaby się grzybami atakującymi rośliny. Także nawożenie odbywa się metodą naturalną. Chcemy pomagać ludziom i nie szkodzić środowisku. Jak przyjął Pan statuetkę „Tarnowskiego Lwa”? Było to dla Pana wyjątkowe wyróżnienie? Tak, to była wyjątkowa chwila. Przyznanie statuetki odebrałem jako docenienie naszej dotychczasowej ciężkiej i żmudnej pracy w odradzaniu winiarstwa. Ale… otrzymałem także kolejny mocny impuls do działania. Teraz spoczywa na mnie wielka odpowiedzialność. Czy przed wiekiem XVII winiarstwo miało mocną pozycję w Wielkopolsce? Weźmy przykład obecnej dzielnicy Poznania – Winiary. Była to podpoznańska wieś, której mieszkańcy mieli wręcz obowiązek zajmowania się uprawą winorośli. Jej owoce były oczywiście potrzebne do wyrobu wina, a ono z kolei do sprawowania liturgii w kościołach. Wszystko upadło we wspomnianym XVII wieku.

7

złoty medal za Gaga 2014 srebrny medal za Rose 2017


miejsce biznesu TARNOWO

To był kres winiarstwa w naszym regionie?

PODGÓRNE

wyjątkowy. Zbiory zostały przyspieszone o trzy tygodnie. Było spore nasłonecznienie przy jednoczesnej małej sumie opadów. Winogrona były zdrowe, pachnące, z dużą zawartością cukru i ominęły nas wszelkie choroby roślin.

Od tamtego momentu aż do chwili obecnej winiarstwo w Wielkopolsce nigdy się nie podniosło. Nie oznacza, że nie było winorośli, a ludzie zaprzestali wytwarzać wina. Nie była to jednak produkcja na szerszą skalę. Pierwsze próby odrodzenia podjęło jakiś czas temu samo miasto Poznań. Projekt społeczny zakładał założenie winnicy nad Wartą. My poszliśmy inną drogą. Od początku zajęliśmy się certyfikacją, a także pełną kontrolą jakości uprawy i samej produkcji. Dzięki takiemu podejściu znaleźliśmy uznanie nie tylko w naszym regionie, ale także w całej Polsce.

Wszyscy narzekają na globalne zmiany klimatyczne. A Pan? Ocieplenie klimatu to mimo wszystko dla moich roślin szok. Gdy winorośl powinna przygotowywać się do zimowego odpoczynku, to wypuszcza nowe kwiatostany. Kompletne anomalia, ale – tak jak wspomniałem – ubiegły rok był dla winnicy z Jankowic rewelacyjny. Czy są jeszcze osoby w okolicy, które nie wiedzą o istnieniu winnicy w Jankowicach?

Jak rozpoznawalna marką jest teraz Dolina Samy? O tym, że jesteśmy rozpoznawalni, świadczą nagrody, jakie otrzymujemy za nasze produkty. Wielką satysfakcję sprawiło nam zdobycie w ubiegłym roku złotego i srebrnego medalu na X Ogólnopolskim Konkursie Win Grand Prix Winobranie w Zielonej Górze. Odebranie takich nagród w miejscu, które uchodzi za stolicę polskiego winiarstwa, uznałem za wielki sukces. Nasze wina doceniono także podczas Konkursu Polskich Win w Jaśle. Tam zdobyliśmy dwa brązowe krążki.

Jesteśmy na pewno ciekawostką w regionie, ale już nie taką jak na początku naszej drogi. Dowodem na to jest choćby to, że coraz więcej firm z terenu zamawia u nas wina spersonalizowane. Naszymi odbiorcami są m.in. Porsche, Mercedes, kilka banków czy duży ubezpieczyciel. Współpraca z wieloma przedsiębiorstwami z terenu Gminy napawa mnie dodatkową dumą, bo są to niezwykle prężne firmy. To kiedy pańska produkcja osiągnie wymarzone 40 tys. butelek rocznie?

Ile będzie wynosiła produkcja Doliny Samy w tym roku? Mamy zamiar wyprodukować 9 tys. butelek. Trudno mi na tę chwilę określić, jakie będą zbiory we wrześniu i październiku. Sporo zależeć będzie od pogody, która – jak wiadomo – jest nieprzewidywalna. Rok 2019 był pod tym względem

Myślę, że będzie to możliwe już w 2022 roku. Mamy nowe nasadzenia, które niebawem zaczną owocować, a to natychmiast przełoży się większą produkcję wina.

8


temat numeru

A kiedy doczeka się realizacji kolejny Pański pomysł związany z otwarciem winnego spa?

w kierunku win musujących. Ma to być, tak jak wszystkie nasze wina, produkt premium. Nie będziemy bawić się w dodawanie do wina gazu, żeby tylko powstały bąbelki.

Będzie on zrealizowany w późniejszym terminie, bo przyjmując „Tarnowskie Lwy”, złożyłem wobec władz Gminy i wszystkich gości obecnych na uroczystości dwie deklaracje, że w tym roku będzie można spróbować 38-procentowej jankowickiej grappy i że wypuścimy próbną partię szampana wytwarzanego metodą tradycyjną, czyli szampańską, a nie jest to takie łatwe. Gotowe wino będzie poddane ponownej fermentacji poprzez dodanie drożdży. Stąd więcej czasu i pracy musimy włożyć w ten projekt.

Na jakie inne „atrakcje” mają się szykować konsumenci win z Jankowic w 2020 roku? Chcemy wypuścić na rynek dw a kolejne wina premium. Pierwsze to wino białe, ale leżakowane w beczkach dębowych. Myślę, że będzie sporym zaskoczeniem nawet dla sommelierów. A drugie, to kupaż sauvignon gris z solaris. Przygotowujemy także w nowej odsłonie wino „She”, które zdobyło wielkie uznanie pań.

Czyli w Sylwestra strzelać będą korki szampana z Doliny Samy?

Szykuje Pan też prawdziwą bombę. Jestem wielkim miłośnikiem nie tylko wina, ale i… chrzanu. Przechadzając się po łąkach przylegających do winnicy, zauważyłem, że rośnie tam spora ilość dzikiego chrzanu. Dlaczego by tego nie wykorzystać? Rozmawiam z rodziną i przyjaciółmi, czy nie spróbować produkcji jankowickiej chrzanówki. Byłby to alkohol wyjątkowy, bo nie sły szałem jeszcze o takim na rynku. To taki kolejny mój pomysł.

Zrobię wszystko, by tak właśnie się stało, choć podkreślam, że metoda stosowana jeszcze przez mnicha Don Perignona jest trudna i do tego kosztowna. Obliczyłem, że na początku koszt produkcji jednej butelki może wahać się w granicach 500 zł. Bardzo chcę jednak spróbować. Jeśli zostanie pozytywnie oceniona przez sommelierów, a przede wszystkim przez współpracowników i rodzinę, to pójdziemy

9


miejsce biznesu TARNOWO

PODGÓRNE

Morze falującej trawy ROZMOWA Z ANDRZEJEM WENTLANDEM, PREZESEM ZARZĄDU SPÓŁKI „CZARNA WODA”, LAUREATEM „TARNOWSKICH LWÓW” ZA ODWAŻNĄ DECYZJĘ INWESTYCYJNĄ

Rozmawiał: Maciej Fliger, zdjęcia: Andrzej Wentland

10


temat numeru

Nie odstraszało Pana to sąsiedztwo?

Jest Pan golfistą dopiero od siedmiu lat. Co zdecydowało o pomyśle zainwestowania w pole golfowe – szybko postępująca pasja czy też potencjał biznesowy?

Zapach, i to nie zawsze, generuje tylko kompostownia. Unosi się on przy niektórych pracach na jej terenie i gdy wieje północny wiatr, czyli głównie zimą. Jeździłem na ten teren i zapach jest wyczuwalny naprawdę rzadko. Nie jest on chemiczny, więc czuje się go tylko przez chwilę. Grałem na różnych polach golfowych, w tym zaliczanych do pierwszej setki najlepszych w Stanach Zjednoczonych, i tam naprawdę można się spotkać z tym problemem na większą skalę.

Kiedy zaczynałem grać, byłem zdziwiony, że w Poznaniu nie ma pola golfowego. Przez te siedem lat jeździłem na różne pola. Najbliższe pełnowymiarowe jest 120 kilometrów od Poznania. To „Kalinowe Pole” pod Świebodzinem. Pomyślałem, że warto stworzyć takie i u nas po pierwsze dlatego, że jeszcze nie ma tego typu obiektu, po drugie – ta inwestycja może sie nam bardzo dobrze spiąć biznesowo. Na początku było w tym pomyśle 80 procent pasji, a 20 procent biznesu, potem okazało się, że może być 60 procent biznesu, a pasji wciąż bardzo dużo.

Wiem, że wybór miejsca pod pole g olfowe jest istotny i trudny także ze względu na warunki krajobrazowe oraz gruntowe.

Aż 120 kilometrów – i naprawdę są w Poznaniu ludzie gotowi tak daleko jeździć?

Pola golfowe dzieli się na linksowe, czyli wydmowe, parkowe oraz mieszane. Na naszym polu są tylko dwa drzewa, więc robimy – jak ja to nazywam – turecki links. A dodam, że tureckie pola golfowe są jednymi z najlepszych i najbardziej dopieszczonych pól na świecie. Nasze też ma takie być – trawiaste i gładkie. Jednocześnie jest to jedno z nielicznych miejsc w Gminie Tarnowo Podgórne, które jest tak pofałdowane. Różnica poziomów wynosi do 12 metrów. Z jednej strony do terenu przylega las. Będzie to więc bardzo ładne pole i będzie je można również podziwiać z zaprojektowanego w najwyższym punkcie domku klubowego. Zaplanowaliśmy

Nawet dwa razy w tygodniu! Obecnie preferuję pole „Modry Las” w Choszcznie, jedno z najpiękniej zaprojektowanych i wyglądających w Polsce. Co tydzień w sobotę lub niedzielę jedziemy tam kilkuosobową ekipą i wracamy jeszcze tego samego dnia. Był taki czas, kiedy dodatkowo jeździłem tygodniu na cztery-pięć godzin do Kalinowa. Myślę, że z Poznania i okolic regularnie na duże pola jeździ co najmniej 200 osób. Zakładamy, że przyjmiemy do klubu około 600 golfistów, ale nie więcej – żeby nie przeludnić naszego pola w weekendy. Chciałbym, żeby było to pole najwyższej klasy, a każdy golfista wyjeżdżał stąd zadowolony, nawet jeśli osiągnął zły wynik. Wiem, że wcześniej rozmawiano z Panem o możliwości stworzenia pola w Krzyżownikach. Rozmawiał Pan już z władzami Poznania. Dlaczego nie tamta lokalizacja? Pole miało tam powstać już 25 lat temu, ale o niepowodzeniu tych planów zdecydował fakt, że golf błędnie postrzegano jako sport ekskluzywny, nie dla zwykłych ludzi. Tak też kiedyś pierwsi pasjonaci próbowali u nas tę grę wprowadzać, chcąc stworzyć wrażenie elitarności. Tymczasem jest to sport dla wszystkich i tak obecnie staramy się go przedstawiać. Na świecie tę dyscyplinę uprawiają ludzie różnych profesji – od kierowców tirów po prezydentów. W Poznaniu lokalną społeczność, zwłaszcza w samych Krzyżownikach, nastawiano negatywnie do pomysłu. Słyszeliśmy: nie będą nam jeździć maybachami po osiedlu. Po jednym spotkaniu z władzami przez prawie rok panowała cisza, mimo że projekt był gotowy i wystarczyło zacząć go realizować. Jednocześnie w mediach społecznościowych odbyła się akcja przeciw polu golfowemu. Pomyślałem sobie – a właściwie dlaczego nie w Tarnowie Podgórnym, w którym mieszkam od prawie 30 lat? Od razu udałem się do Gminy. Powoli doszliśmy w rozmowie do tego, że Gmina ma ziemię do zagospodarowania. Sprawy formalnoprawne potoczyły się szybko. Wydzierżawiliśmy grunty na 25 lat. Nastawienie mieszkańców Góry i Rumianka, które poznaliśmy podczas obowiązkowych konsultacji społecznych, było zupełnie inne niż w Poznaniu. Wyrażali zadowolenie, że na terenie ich sołectw będzie realizowana taka inwestycja, a nawet pytali, czy będzie można zapisywać dzieci do szkółki. Dla miejscowych rolników plusem jest wzrost wartości przyległych ziem – wcześniej ten teren kojarzył się głównie wysypiskiem. Dziś już zrekultywowanym, ale jednak znajduje się tam sortownia śmieci i kompostownia.

11


miejsce biznesu TARNOWO

dwa zbiorniki wodne, więc liczymy, że szybko pojawi się ptactwo. Same plusy. Dziś krajobraz jest tam księżycowy, ale kiedy wszystko się zazieleni, będzie to morze falującej trawy, nad którym wznosi się statek – czyli domek klubowy w najwyższym punkcie naszego pola. Jeżeli chodzi o grunt, to dzięki rolnikom, którzy użytkowali te pola wcześniej, jest tam naprawdę wysoka agrokultura. Najistotniejszą kwestią jest natomiast woda, dlatego podpisaliśmy umowę z TP-KOM i będziemy korzystali z oczyszczonych ścieków. To jest rozwiązanie dość rzadkie, w Polsce dotąd niestosowane, i bardzo ekologiczne – nie będziemy musieli podlewać naszego pola ani wodą głębinową, ani z wodociągu. O 10 procent zmniejszy się w Gminie zrzut ścieków oczyszczonych do rowów melioracyjnych, które czasem zalewają rolnikom grunty. Skoro mowa o wodzie – od czego pochodzi nazwa „Czarna Woda”? Powstanie tam jeziorko na torfowisku, będzie więc miało ciemny kolor. Stąd właśnie nazwa, która dobrze brzmi też po angielsku. Czy oprócz oferty dla stałych członków, klub będzie poszerzał grono graczy o osoby spoza tych płacących składki? Jak już mówiłem, chcemy obalać mit o sporcie dla krezusów. Zestaw kijów można kupić za 800 zł i grać nim kilka lat. Przynależność do klubu to 4–5 tys. zł rocznie, a grać można codziennie. Na narty jeździ się w Alpy lub też w polskie góry, gdzie jest jeszcze drożej, więc takie przykładowe porównanie wypada naprawdę korzystnie dla golfa. Podobnie sprawa wygląda z tenisem, jeśli korzysta się z dobrego kortu. My na pewno będziemy stawiali na młodzież, utworzymy sekcję jurorską i ci zawodnicy na pewno będą traktowani zupełnie inaczej niż dorośli.

PODGÓRNE

Rozmawiamy również z Gminą o możliwości korzystania na polu golfowym ze zniżek w ramach Karty Mieszkańca. Chcemy utworzyć grupę seniorów – warto wiedzieć, że najstarszy w Europie aktywny golfista, Polak, ma 95 lat. Golf jest też skuteczną formą rehabilitacji. Na jakim etapie są roboty na przyszłym polu golfowym? Mamy zaakceptowany projekt pola, zrobił go jeden z lepszych projektantów pól golfowych w Europie, duński architekt – Caspar Grauballe. Pole powinniśmy zbudować w tym roku, ale udostępnimy je dopiero wszystkim w 2022 roku, bo trawa nie może być rachityczna i musi się dobrze ukorzenić. Natomiast w tym roku ruszy część szkoleniowa – akademia i driving. Zapisywać się do klubu można już teraz, członkowie klubu mogą grać w Poznaniu na symulatorach. Od lat prowadzi Pan firmę – czy Kseroplast może pochwalić się jakimś wyróżnieniem porównywalnym z „Tarnowskimi Lwami”? Nagroda zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, ale jeśli chodzi o to, że została przyznana za odważną decyzję inwestycyjną – tak mówią nam o tej decyzji wszyscy. W branży reklamowej działam od 25 lat. Mamy w Zakrzewku drukarnię wieloformatową i ślusarnię, jesteśmy obecni w 17 krajach Europy, ale nie otrzymaliśmy dotychczas podobnie nobilitującego wyróżnienia. Dwa tysiące metrów kwadratowych hal i biur to jednak nie jest 75 hektarów morza trawy. Nie budzi się Pan czasem z myślą: na co się porwałem? Czasami tak, ale mnie wyzwania kręcą. Od zawsze podejmowałem niełatwe, karkołomne decyzje, ale dotychczas w większości się sprawdzały. Na tym polega prowadzenie biznesu.

12


temat numeru

Zespół Szkół Technicznych w Targowie Podgórnym

Wysoka jakość na pierwszym miejscu ROZMOWA Z JACKIEM GOROŃSKIM I ARTUREM PLUTĄ – DYREKTORAMI ZARZĄDZAJĄCYMI DEMOCO POLAND SP. Z O.O.

Rozmawiał: Maciej Flieger, zdjęcia: Democo Poland, Maciej Fliger

Artur Pluta: W każdym przypadku najpierw należało wygrać przetargi – przygotować w terminie dobrą ofertę, zaoferować korzystną cenę, zaproponować odpowiedni termin realizacji i złożyć niezbędne formalne dokumenty.

Democo otrzymało „Tarnowskie Lwy” za solidność inwestycji i współpracę z samorządem. Domyślam się, że budynek administracyjny Urzędu Gminy, o którym mowa w laudacji, nie był najtrudniejszym zadaniem, jakie realizowała firma Democo, ale obiekt ten został zbudowany terminowo i w naprawdę wysokim standardzie.

Gdzie zastosowanie ma ustawa o zamówieniach publicznych, tam zawsze ważną rolę odgrywa cena. Czy to oznacza szczególne wyzwanie dla wykonawcy, który z racji swego prestiżu i klientów spoza sektora publicznego musi równocześnie dbać o jakość?

Jacek Goroński: Nie jest to jedyny obiekt, który wykonywaliśmy dla Gminy. Zbudowaliśmy też nowe skrzydło szkoły w Lusowie. Oba te zadania zrealizowaliśmy zgodnie z oczekiwaniami inwestora, a przede wszystkim zgodnie z naszą wizją współpracy partnerskiej. Kiedy w trakcie budowy pojawiały się problemy, potrafiliśmy znaleźć rozwiązania korzystne dla wszystkich stron. Myślę jednak, że powierzenie nam budowy Zespołu Szkół Technicznych to nie nagroda za te dwa pierwsze obiekty…

A.P.: Istotne dla wyboru oferenta są także: termin realizacji zadania, referencje, zdolność finansowa. Choć oczywiście cena ważna jest zawsze. Trzeba być firmą dobrze zorganizowaną wewnętrznie i zdolną do optymalizacji kosztów, mieć odpowiednio przygotowaną kadrę,

13


miejsce biznesu TARNOWO

PODGÓRNE

ale też nieprzesadnie w stosunku do danego zadania rozbudowaną, a jednocześnie umieć zadbać o jakość, przestrzeganie przepisów BHP i inne kwestie socjalne oraz terminowy przepływ dokumentów. Jeśli spełni się te wszystkie warunki, można się odnaleźć w przetargu i zaproponować dobrą cenę. W samym Poznaniu firm, które mogą aplikować o takie zadania, jakie realizujemy, jest nawet kilkadziesiąt, a jednak – pomimo tak licznej konkurencji – wygrywamy przetargi. Nie chcę mówić, że jesteśmy perfekcyjni, ale nawet jeśli zdarzą się drobne niedociągnięcia, to usuwamy je również terminowo i w bardzo wysokim standardzie.

Pod Poznaniem ludzie pracują dziś za dużo wyższe stawki niż jeszcze 3–4 lata temu, a poza tym trudno ich pozyskać. Czy w przypadku inwestycji realizowanych przez dłuższy czas, mniej przewidywalnych, taka sytuacja wpływa na opłacalność projektu?

J.G.: Zadania realizowane dla Gminy Tarnowo Podgórne oznaczają dodatkową motywację dla naszej firmy, dlatego że wielu z nas mieszka terenie Gminy. Budujemy więc również dla siebie jako mieszkańcy. Często wracamy do tych budynków w charakterze klientów. Gmina Tarnowo Podgórne jest jednym z wielu inwestorów, zarówno publicznych, jak i prywatnych, którzy kontynuują współpracę z nami przez dłuższy czas.

A.P.: Mamy sporą bazę stałych podwykonawców oraz własnewykwalifikowane grupy żelbetowe. Zdarza się, że pewne podmioty startują w przetargach bez realnych zasobów. My nie jesteśmy „firmą-teczką”. Trzon działalności stanowią stale z nami współpracujący podwykonawcy oraz własne zasoby. Zawdzięczamy to zapewne faktowi, że mamy dobrą opinię jako płatnik. Obaj działamy w tej branży od ponad 20 lat, więc dodatkowo procentuje zaufanie środowiska.

Ostatnimi laty samorządy przekonują się do systemu „projektuj i wybuduj”. Czy to jest rzeczywiście korzystne dla wszystkich?

Gmina Tarnowo Podgórne, mówiąc o budowie Zespołu Szkół Technicznych, nazywa Was partnerem. Rozumiem więc, że to wspólne wyzwanie inwestora i wykonawcy. Czy coś Państwa przy realizacji tego zadania zaskoczyło?

J.G.: Do zakresu naszej działalności należy również projektowanie, ale ta inwestycja jest realizowana w systemie generalnego wykonawstwa. Projekt był wykonany na zlecenie inwestora. Systemem „projektuj i wybuduj” realizujemy raczej zadania dla prywatnych inwestorów – jeśli chodzi o samorządy, zdarza się to rzadko. Myślę, że wynika to z większych trudności w porównaniu ofert w systemie „projektuj i wybuduj”. A.P.: Aczkolwiek zdarza się to ostatnio trochę częściej. Myślę, że system „projektuj i wybuduj” to dobry kierunek dla gmin i samorządów, ale muszą one być też do niego odpowiednio przygotowane i mieć przemyślane programy funkcjonalno-użytkowe dla planowanych inwestycji. Faktem jest, że realizując nie swój projekt, wcześniej wyłoniony często jako najtańszy, musimy w trakcie budowy niejednokrotnie adaptować go do możliwości realizacyjnych w ramach dokumentacji wykonawczych i warsztatowych.

J.G.: Staramy się monitorować rynek pracownika, podobnie jak rynek materiałów budowlanych. Jest to potrzebne do podejmowania pewnych strategicznych decyzji. Ceny materiałów budowlanych to sinusoida, natomiast koszty robocizny notują stały, nieznaczny wzrost. Jeśli chcemy być konkurencyjni, musimy to uwzględniać w swoich planach.

J.G.: Na etapie analizy dokumentacji projektowej trochę zaskoczyła nas wielkość planowanego obiektu. Konstrukcyjnie nie należy on do skomplikowanych i nie zawiera technologii, z którymi wcześniej byśmy się nie spotkali. A.P.: Pozytywnie zaskoczyła nas pewna płynność tej realizacji, mimo określonych problemów na rynku budowlanym i na rynku pracy. Realnych problemów było relatywnie mało. Mieliśmy sporo wątpliwości co do projektu, ale gdy się pojawiały, na bieżąco rozwiązywaliśmy je z inwestorem i projektantem. Wspominali Panowie, że w jakimś sensie budują w tej Gminie dla siebie. Czy w przypadku Zespołu Szkół Technicznych budujecie również dla uczniów, którzy będą i u Was terminować? Wiążecie jakieś nadzieje z powstaniem tej szkoły dla lokalnego rynku pracy? J.G.: Z naszych informacji wynika, że w budowanej szkole nie planuje się nauki zawodów bezpośrednio związanych z budownictwem, aczkolwiek jej powstanie spowoduje lokalnie większą dostępność kadry specjalistycznej w innych branżach, co z kolei może skutkować napływem nowych inwestycji na teren Tarnowa Podgórnego. Szkoła będzie na pewno wpływać na rozwój Gminy i być może również my staniemy się pośrednimi beneficjentami zmian. Przedstawiacie się jako firma z zagranicznym kapitałem, ale w pełni autonomiczna. Czy to, że Wasze usługi nie są tak samo sformatowane jak w innych krajach, ułatwia realizację zamówień, współpracę z inwestorem?

Szkoła podstawowa w Lusowie

A.P.: Obaj wchodzimy w skład zarządu naszej spółki i cieszymy się dużym zaufaniem belgijskiego właściciela grupy Democo NV, która generuje kilkaset milionów euro obrotu rocznie. W Belgii takich firm jak nasza jest mniej, ale funkcjonują w bardziej przewidywalnych warunkach gospodarczych. Autonomia jest nam potrzebna, bo polski rynek budowlany jest zupełnie inny niż rynki zachodnie.

14


temat numeru

której nasi pracownicy nauczyli się, budując na terenie Belgii. Wymienić warto tu zakłady produkcyjne okien dachowych Velux w Namysłowie. W czasie realizacji tego projektu kilkadziesiąt tysięcy metrów kwadratowych musiało powstać w krótkim terminie i nie mogliśmy sobie pozwolić na najmniejsze opóźnienie. Doświadczenie i dobra organizacja pracy pozwalały nam też sprawnie zbudować kilka biurowców w trudnej lokalizacji w Warszawie. Pozostały w Panów pamięci jakieś szczególne pochwały lub wyróżnienia za zrealizowane inwestycje? A.P.: Centrum dystrybucyjno-handlowe „Profix” pod Warszawą, które wznosiliśmy przy wątpliwej jakości dokumentacji, wymagającym nadzorze, perturbacjach w trakcie budowy, uzyskało drugą nagrodę w kategorii centrów dystrybucyjnych i logistycznych w konkursie „Budowa Roku”, organizowanym przez Polski Związek Inżynierów i Techników Budownictwa. Ostatnio adaptowaliśmy budynek mieszkalny w centrum Poznania, na Garbarach, na hotel grupy Radisson – Park Inn ze 160 pokojami. Przedstawiciele sieci pozytywnie zaskoczyli nas swoją elastycznością i mobilnością w trakcie procesu realizacyjnego oraz wykazali się zrozumieniem i pomocą podczas trudnego procesu odbioru inwestycji.

Urząd Gminy w Tarnowie Podgórnym Niezależność ma jednak pewne granice. Musimy mieścić się w określonych planach, budżetach, założeniach ekonomicznych ustalonych dla całej grupy kapitałowej, której jesteśmy częścią. Zaszczepiamy też na naszym gruncie niektóre elementy z Belgii, skąd pochodzi Democo. Chodzi o przewidywalność, kulturę wykonawstwa i jakość zachowań biznesowych.

Gdzie wśród takich wyróżnień sytuują się „Tarnowskie Lwy”?

J.G.: Democo to duża grupa kapitałowa, a jednocześnie firma rodzinna, działająca w Belgii od 40 lat. W jej skład wchodzą różne spółki – konstrukcyjne, budowlane, instalacyjne, zajmujące się pracami wykończeniowymi, a także takie jak wytwórnia prefabrykatów czy spółka deweloperska działająca na terenie Belgii. Jako grupa mamy też oddział działający na terenie Portugalii. Korzystamy nie tylko z zaufania udziałowców, lecz także z know-how naszej grupy. Wizja i technologia budowania w Belgii wyprzedzają polskie realia, ale sądzimy, że i u nas branża pójdzie w kierunku większej prefabrykacji i ograniczania niezbędnej siły roboczej na budowach.

J.G.: Przy każdej realizacji, również tej dla Gminy, naszym nadrzędnym celem jest osiągnięcie pozytywnego wyniku. Jeżeli udaje się to zrealizować przy dobrej współpracy i wzajemnej korzyści oraz satysfakcji wszystkich stron – to bardzo dobrze. Jeśli inwestor dodatkowo docenia taki charakter współpracy, to mamy szczególną satysfakcję. A.P.: Odnosząc się do spotykających nas wyróżnień, podkreślamy, że są one w dużej mierze możliwe dzięki temu, że mamy bardzo stabilną załogę i pracowników o wysokich kwalifikacjach. Niektórzy są z nami już od kilkunastu lat. Na jakim etapie zaawansowania jest budowa Zespołu Szkół Technicznych?

W Polsce od wielu lat mówi się o idei partnerstwa publiczno-prywatnego, ale rozwija się ona niezbyt dynamicznie. Jak to wygląda w kraju, z którego wywodzi się Democo?

J.G.: Wszystko przebiega planowo. Obiekt będzie gotowy do końca kwietnia. Właściwie to już kończymy, trwają ostatnie prace wykończeniowe.

A.P.: W Belgii liczne inwestycje realizuje się w tej formie. Dla nas to dobry symptom i potencjalna wartość dodana. Kiedy nasz rynek rozwinie się w tym kierunku, będziemy mogli korzystać z doświadczeń grupy i adaptować wiele gotowych rozwiązań. W Polsce występują pewne blokady mentalne i formalne, otoczenie ustawodawcze i mentalność jednostek podległych prowadzi do ograniczeń w tej kwestii, ale cały czas mamy nadzieję, że to ruszy. Wspominali Panowie o zachodnim know-how. Przy którym z realizowanych przez Democo zadań przydało się ono najbardziej? A.P.: Przykładem takich obiektów są na pewno budowane przez nas młyny zbożowe. To konstrukcje żelbetowe, wysokie silosy, dużo bardziej skomplikowane technicznie niż zwykł strop czy żelbetowy słup. J.G.: W naszej historii zrealizowaliśmy kilka budynków, przy których przydatne okzało się wsparcie naszej grupy, w zakresie zarówno know-how, jak i organizacji pracy,

Zespół Szkół technicznych W Tarnowie Podgórnym

15


miejsce biznesu TARNOWO

PODGÓRNE

Ryszard Balcerkiewicz nowym prezesem TSP Tarnowskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców niedawno świętowało piętnastą rocznicę powstania. Był Pan wówczas wśród przedsiębiorców, którzy powołali je do życia. Można więc rzec, że historia zatoczyła koło… To prawda, piętnaście lat temu byłem współzałożycielem Tarnowskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców. Kiedy koledzy zaproponowali, bym zgłosił swoją kandydaturę na prezesa TSP, długo się zastanawiałem, ale ostatecznie zdecydowałem się. Po pierwsze dlatego, że zaangażowałem się w tworzenie ważnego dla rozwoju Gminy i biznesu projektu – Zespołu Szkół Technicznych w Tarnowie Podgórnym, a po drugie – po przekazaniu zarządzania moimi firmami dzieciom mam więcej czasu. Jakim projektom patronuje TSP? Celem TSP jest przede wszystkim przyczynianie się do tworzenia optymalnych warunków dla rozwoju przedsiębiorczości gospodarczej na terenie Gminy

Tarnowo Podgórne. Pomagamy przedsiębiorcom w ich działaniach lokalnych, konsolidujemy środowisko, chcemy także budować pozytywny wizerunek biznesu, włączając się w szereg akcji charytatywnych, a nawet w programy edukacyjne. Rozmawiam z szefami największych firm w Gminie, by dołączyli do TSP. Chcemy, by kolejne nasze spotkania odbywały się w siedzibach firm. Działamy na rzecz szkoły branżowej, w której naukę uczniowie rozpoczną od września. Jak układa się współpraca stowarzyszenia z władzami Gminy Tarnowo Podgórne? Staramy się współpracować z różnymi stowarzyszeniami, a także z władzami Gminy Tarnowo Podgórne. Wójt Tadeusz Czajka sam był kiedyś przedsiębiorcą i prowadził zakład usługowo-produkcyjny, więc bardzo dobrze rozumie problemy właścicieli firm. Gmina Tarnowo Podgórne po okresie transformacji postawiła

na samorząd i przedsiębiorców, dlatego dzisiaj jest jedną z najlepiej zarządzanych gmin w Polsce. Czy obecna sytuacja związana z pandemią wymusza na Państwu dodatkowe działania? Jeśli tak, to na czym mają Państwo zamiar się skupić? Obecna sytuacja z pandemią koronawirusa na świecie już ma wpływ na egzystencję części firm, którym z dnia na dzień zamknięto zakłady, pozbawiając je zamówień, czyli właściwie środków do życia. W Tarnowie Podgórnym biznes jest rozdrobniony i wielobranżowy. To stanowi naszą przewagę. Nie wszystkie firmy ta sytuacja dotknęła od razu, tak jak to miało miejsce np. w Kołobrzegu, w miejscu działania naszego kolegi, który wybudował hotel i park rozrywki, a cała miejscowość biznesowo praktycznie stoi. Przedsiębiorcy w Polsce oczekują i potrzebują realnej pomocy. W tej chwili trwa walka o utrzymanie płynności finansowej i utrzymanie miejsc pracy.


temat numeru

Głosami obecnych na Walnym Zgromadzeniu TSP członków wybrany został nowy Zarząd TSP. Funkcję Prezesa powierzono Ryszardowi Balcerkiewiczowi – jednemu z pierwszych założycieli Stowarzyszenia.

Nowy Zarząd Tarnowskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców (wg kolejności ze zdjęcia): Wojciech Drąg Członek Zarządu Prezes Zarządu Agencji Reklamowej Grafiti i Medical Design Studio. Współwłaściciel Klubu Aikido Shin Dojo. Mariusz Skrzypczak Członek Zarządu Dyrektor oddziału Santander SA w Tarnowie Podgórnym, wolontariusz programu Bakcyl oraz Fundacji Santander Bank.

Piotr Nowak Członek Zarządu Prezes Zarządu Vector Sp. z o.o. Bartosz Majda Członek Zarządu Adwokat, Partner Zarządzający w Majda Strzyżewska Kancelaria Adwokacka sp. p., redaktor naczelny portalu Wielkopolskie Centrum Zamówień Publicznych.

Ryszard Balcerkiewicz Prezes Zarządu Założyciel marek meblarskich Balma i Noti, Przewodniczący Rady Nadzorczej Balma SA i Noti Sp. z o.o. Irena Zaremba Członek Zarządu Prezes Zarządu Komplementariusza CFK Progresio Sp. z oo Sp. k. Izabela Halas Członek Zarządu Właścicielka restauracji, hotelu Willa Stara Wozownia i Klubu Jeździeckiego Hubertus. Pasjonatka architektury, projektuje wnętrza mieszkalne i komercyjne

17

Do Komisji Rewizyjnej wybrani zostali: Mariola Judkowiak Współwłaściciel Firmy BUDMAR Judkowiak sp. j. Mirosław Wolski Prezes Zarządu Schattdecor Sp. z o.o. Krzysztof Szumski Właściciel firmy konsultingowej SKIB s.k. Prywatna Agencja Usługowa Krzysztof Szumski.


miejsce biznesu TARNOWO

PODGÓRNE

Różnorodność jest już faktem W „MANAGING DIVERSITY: TOWARD A GLOBALLY INCLUSIVE WORKPLACE” MICHÀLLE E. MOR B ARAK ZAUWAŻA, ŻE RÓŻNORODNOŚĆ ŚRODOWISKA PRACY NIE JEST PRZEJŚCIOWYM FENOMENEM, LECZ CODZIENNOŚCIĄ. GLOBALNA EKONOMIA, STARZENIE SIĘ SPOŁECZEŃSTW, MIGRACJE, SYTUACJA NA RYNKU PRACY, ZMIANA PRZYZWYCZAJEŃ, DĄŻENIE DO ZWIĘKSZENIA ZAANGAŻOWANIA I INNOWACYJNOŚCI ZESPOŁÓW I OCZEKIWANIA SPOŁECZNE JASNO POKAZUJĄ, ŻE OBSZAR ZARZĄDZANIA RÓŻNORODNOŚCIĄ WYRAŹNIE ŁĄCZY SIĘ Z CELAMI BIZNESOWYMI FIRM.

P

rzeprowadzane wielokrotnie analizy pokazują wagę zarządzania różnorodnością. Raport Forbes Insights, będący efektem badania największych, globalnych marek, wskazuje wyraźny wpływ zarządzania różnorodnością na innowacyjność organizacji. Badania pokazujące związek polityki zarządzania różnorodnością z kryteriami efektywności,

skuteczności, adaptacyjności lub minimalizowana ryzyka porażek, kreatywności i innowacyjności podejmowano już w latach 90. ubiegłego wieku. Wyniki są w tym zakresie dość jednoznaczne – im szersza perspektywa, tym lepsze rezultaty. Różnorodny zespół stwarza po prostu więcej możliwości, otwiera oczy na niedostrzegane dotychczas potrzeby klientów.

18


strategie

POTRZEBY MILLENIALSÓW Wchodzący na rynek pracy millenialsi chcą pracować dla organizacji wyróżniających się innowacyjnością, zapewniających możliwości kształcenia kompetencji przywódczych oraz pozytywnie wpływających na społeczeństwo. Mają także silną potrzebę poczucia sensu wykonywanej pracy oraz wywierania wpływu na organizację: zarówno na swoich kolegów i przełożonych, jak i szerzej – na klientów oraz dostawców.

Aż 63%

millenialsów deklaruje, że chce pracować w firmach zarządzanych na zasadach współpracy i konsensusu możliwie szerokiego grona pracowników. Nie chcą za to pracować w firmach, w których decyzje podejmowane są wyłącznie na najwyższych stanowiskach. Poczucie sensu wykonywanej pracy, wpływu oraz bycia wysłuchanym przekłada się zaś na zaangażowanie (źródło: The Deloitte Millennial Survey, 2014 i 2017). Nowe, wchodzące na rynek pracy pokolenia przyczyniają się do zmiany. Trendy inclusion i diversity dominują w rozwoju organizacji. Przyszło nam zatem działać w gospodarce opartej na innowacji, której głównej wartością jest różnorodność.

prowadzoną obserwacją uczestniczącą w przestrzeni Burger King, pozwoliła odpowiedzieć na to pytanie. W jednej restauracji grupka chłopaków „dręczyła młodszego kolegę, a równocześnie były serwowane kanapki, które zostały pobite (bullied) przez kucharza. Jednocześnie monitorowano reakcję przypadkowych klientów. Tylko 12% osób zwróciło uwagę agresywnym napastnikom, a aż 95% zwróciło potłuczone burgery.

LEPSZE WYNIKI Zmiany w naszej przestrzeni biznesowej nie zachodzą bez przyczyny. Zarządy i organizacje, które stawiają na inkluzywność, przyciągają bardziej utalentowanych pracowników oraz osiągają lepsze wyniki. Bardziej zróżnicowane zespoły podejmują lepsze decyzje niż te mniej zróżnicowane. Coraz większa grupa liderów jest tego świadoma, lecz nadal w codziennej praktyce mają oni kłopoty z bardziej inkluzywnym zarządzaniem. Co do zasady inkluzywni liderzy działają zgodnie z przekonaniem, że wszystkie jednostki się liczą. Stwierdzenie to pozornie może wydawać się proste i oczywiste, ale w istocie wcale takie nie jest. Wprowadzanie w życie organizacji

NOWA KOMUNIKACJA Z KLIENTEM Polityka inkluzywności wynika bezpośrednio również z oczekiwań współczesnych konsumentów. Poszukują oni wśród dostawców autentyczności i odzwierciedlenia złożonego obrazu współczesnego społeczeństwa. A działy promocji i marketingu zmieniają koncepcję przekazu marketingowego W kampaniach coraz częściej pojawiają się samotne matki, wrażliwi na krzywdę innych mężczyźni oraz osoby o nieheteronormatywnej orientacji seksualnej. W zauważalny sposób rośnie również liczba kampanii poświęconych zdrowiu psychicznemu. Akcje, takie jak Bullied Jr. Burger Kinga, uwrażliwiają na powszechną społeczną obojętność. W materiale wizualnym zamieszczone zostało pytanie: Co wzbudzi więcej reakcji – nastolatek prześladowany przez starszych kolegów czy zmiażdżony burger? Reklama, która była równolegle

19

nowych postaw oznacza stosowanie niekonwencjonalnych praktyk zarządzania. Oznacza to odchodzenie od ugruntowanych metod, takich jak rekrutacja oparta na referencjach i doświadczeniu podejście nakazowokontrolne, hierarchia, a nawet tradycyjne wyznaczanie celów w systemie oceny rocznej. Czy istnieje zatem uniwersalna recepta lub chociaż wskazówka, jak można wdrażać małymi krokami inkluzywność do przedsiębiorstwa? Etap inkluzywności rozpoczyna się od rekrutacji. To przełomowy moment, bo należy wyjść poza schemat i zatrudniać na podstawie talentu, a nie życiorysu. Ta wyjątkowa postawa powoduje, że inkluzywne zarządzanie zaczyna się, zanim nawet pracownicy przekroczą próg firmy. Inkluzywni liderzy bowiem nie prowadzą rekrutacji jak tradycyjni menedżerowie, trzymając się ustalonej formuły – oceny pożądanych referencji lub wcześniejszego doświadczenia kandydata na dane stanowisko. Zamiast tego tworzą własne formuły, szukając


miejsce biznesu TARNOWO

podstawowych cech, takich jak ponadprzeciętna inteligencja, kreatywność oraz elastyczność. Poszukując nowych osób do zespołu, zdają sobie sprawę, że najlepsi kandydaci mogą się całkowicie wymykać stereotypom. Oznacza to, że poszukują talentów w grupach, które umknęły uwadze innych firm. Okazuje się, że aby w pełni uwzględnić kwestie różnorodności, nie można polegać jedynie na doświadczeniu zawodowym i osiągnięciach kandydata. Nie ulega wątpliwości, że są to ważne kryteria, ale nie przesądzają o tym, jak kandydat będzie sobie radził w przyszłości. Łatwo bowiem pomylić „dobre rokowania” z rzeczywistym potencjałem pracownika. Opierając się jedynie na dotychczasowych osiągnięciach kandydatów, nie dajemy szansy tym, którzy mogli mieć mniej typową ścieżkę kariery albo po prostu nie mieli jeszcze szansy zdobyć pewnych doświadczeń. Niezmiernie trudno jest dostrzec potencjał w osobach bardzo się od nas różniących. W polityce inkluzywności wybrzmiewa zasada: nie istnieje udana próba promowania różnorodności, jeśli nie towarzyszy jej umiejętna polityka włączania, czyli pełna otwartość na inny sposób myślenia, a jednocześnie gotowość do zrewidowania własnych przekonań.

CODZIENNA KREATYWNOŚĆ Tradycyjni liderzy w trakcie realizacji codziennych zadań mimowolnie tłumią kreatywność. Mogą mówić o innowacji oraz konieczności dostosowania,

PODGÓRNE

ale w istocie chcą, aby pracownicy robili to, co im się każe, określając wyraźne zasady, instrukcje, granice oraz cele i nie przyjmując żadnych wymówek. Tym, co cechuje inkluzywnych liderów, jest fakt, że zachęcają oni członków zespołów na wszystkich poziomach do wnoszenia własnego oryginalnego wkładu. Tradycyjni liderzy nakładają na potencjał swoich pracowników granice. Inkluzywność to przestrzeń, w której tworzy się kulturę, w której wszyscy mogą przyczynić się do osiągnięcia istotnych wyników. Podstawowym przekonaniem jest to, że ludzie, których zatrudniają, mogą i powinni robić to, co potrafią.

PRZEŁAMAĆ STANDARDY Wdrażanie koncepcji inkluzywności wiąże się z przełamaniem standardowego myślenia i dlatego nie jest łatwe. Zwykle osobami, które najszybciej przyjmują inkluzywne przywództwo, są te, które wykazują się największą ciekawością oraz odwagą, a to są ponadczasowe cechy wybitnych liderów. Wymaga oddania przestrzeni i opiera się na zaufaniu. Nasze otoczenie dynamicznie się zmienia i pracodawcy dostrzegają, że działania z zakresu zarządzania różnorodnością i włączeniem stają się niezbędnym elementem kształtowania doświadczenia pracownika. Wynika to z konieczności pozyskiwania i utrzymywanie talentów. Negatywne trendy demograficzne i utrzymująca się niska stopa bezrobocia wskazują, że tzw. wojna o talenty nie jest

20

zjawiskiem przejściowym i wymaga od przedsiębiorstw podejmowania zdecydowanych kroków. Jednym z nich jest polityka różnorodności. To podejście organizacji do tworzenia środowiska pracy, w którym pracownicy, niezależnie od różnic występujących pomiędzy nimi, mają równe szanse na pełne wykorzystanie swojego potencjału. Polityka różnorodności to zatem zdecydowanie więcej niż przeciwdziałanie dyskryminacji. Jest celowym działaniem firmy na rzecz wykorzystania różnorodnych punktów widzenia, doświadczeń i pomysłów. Badania przeprowadzane na grupie millenialsów pokazują, że dla tej grupy różnorodność to nie procentowa reprezentacja wybranej grupy, np. kobiet czy młodych rodziców, ale tworzenie kultury współpracy, w której ceni się indywidualne podejście i pomysły, a w tle indywidualne osobowości, które je zgłaszają.

NOWE SZANSE RYNKOWE Autorzy raportu „Inclusion, beyond diversity”, przygotowanego przez australijski oddział Great Place to Work, przekonują, że wchodzi nowa strategia, która pozwala budować przewagę konkurencyjną na rynku. Firmy, która stawiają na różnorodność i integrację społeczną, radzą sobie lepiej. Uwzględniając różnorodność w swojej polityce zatrudnienia i akceptując różnice kulturowe, demograficzne czy choćby językowe swoich pracowników, stają przed możliwością poszerzenia rynku i bazy odbiorców.


strategie

W ciągu ostatnich 20 lat polityka różnorodności i integracji stała się w świecie korporacyjnym faktem. Zmienna jest jedynie forma – w zależności od kraju i jego specyfiki programy różnorodności przybierają różne kształty. Obecnie wyraźnie widać, że w strategiach rekrutacyjnych firm, które stawiają na różnorodność, szczególne miejsce zajmują trzy grupy pracowników: kobiety, pracownicy powyżej 50. roku życia oraz osoby niepełnosprawne. Są to grupy nadal nieproporcjonalnie obecne w strukturach firm w porównaniu do ich liczebności w społeczeństwie. Te dysproporcje widać szczególnie w strukturze wyższego kierownictwa i zarządów firm.

czas niedostrzeganych na własnym podwórku i wspomniana demografia – każdy z tych aspektów uzasadnia konieczność zwrócenia uwagi na zarządzanie różnorodnością. Podsumowując, jeśli chcemy konkurować na rynku, zwiększać sprzedaż, mieć stabilny i kreatywny zespół, powinniśmy sięgnąć po rozwiązania w obszarze zarządzania różnorodnością.

Anna Łoszczyńska Doświadczony coach, trener i doradca biznesowy, HR Business Partner. Ukończyła prestiżowy, wyróżniany w rankingach kierunek Międzynarodowe Stosunki Polityczne i Gospodarcze na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Absolwentka SWPS – najlepszej uczelni niepublicznej w kraju oferującej studia socjologiczne w dziedzinie Human Resources Management oraz podyplomowych studiów w Wyższej Szkole Bankowej. Certyfikowany trener biznesu, coach oraz specjalista w zakresie sprzedaży osobistej – ukończyła szkolenia w Hamburgu i Nowym Jorku poparte certyfikatami z zakresu integrity selling, uznawanymi przez zachodnie koncerny. Ma ponad 15-letnie doświadczenie w zarządzaniu projektami w przedsiębiorstwach, które są liderami na rynku produktów medycznych, m.in. Johnson & Johnson, Bristol-Myers Squibb, Kodak. Dzieli się wiedzą ze studentami Wyższej Szkoły Bankowej oraz Collegium da Vinci w Poznaniu. W życiu kieruje się zasadą, że jakość życia jest bezpośrednio skorelowana z jakością relacji z innymi ludźmi.

ZERO TOLERANCJI Nieprzyzwoite dowcipy dotyczące tożsamości etnicznej, płci, orientacji seksualnej czy religii muszą spotkać się z zerową tolerancją. W dzisiejszym miejscu pracy nie ma miejsca na oszczerstwo, wyzwiska i zastraszanie pracowników z jakiegokolwiek powodu. To z kolei oznacza równoległe wdrożenie kodeksu etycznego. Niezbędne jest wprowadzenie zasad postępowania w przypadku wystąpienia niewłaściwego zachowania oraz komunikowanie pracownikom, że tego rodzaju zachowania nie będą tolerowane.

BEZLITOSNE STATYSTYKI Stawianie na różnorodność w miejscu pracy to nie wymysł instytucji unijnych i organizacji dbających o prawa kobiet, jak jeszcze myśli wielu menedżerów, ale prosta droga do zwiększenia efektywności firmy. Te dane pokazują, że homogeniczna Polska ma spory problem. Starzejmy się jako społeczeństwo. W praktyce oznacza to znacznie mniej osób wchodzących na rynek pracy, a więc istotne zwężenie się źródła pozyskiwania nowych pracowników oraz wzrost znaczenia na rynku pracy osób w wieku 40+, 50+ czy 60+. Im szybciej organizacje przystosują się do tej zmiany, tym szybciej osiągną wymierne korzyści. Poszukiwanie pracowników to tylko jeden z aspektów polityki różnorodności. Ważne jest spojrzenie z perspektywy demografii na rynek klientów. Wskaźniki demograficzne prognozują zmianę na poziomie całego społeczeństwa a to oznacza starzenie się również na poziomie odbiorców. Skalowanie biznesu, kulturowe dostosowanie oferty, poszerzanie rynku wśród grup dotych-

21


miejsce biznesu TARNOWO

PODGÓRNE

Skuteczne techniki promocji W PRZECIĘTNYM SUPERMARKECIE ZNAJDUJE SIĘ 12–40 TYS. RODZAJÓW PRODUKTÓW. OKAZUJE SIĘ, ŻE ABY ZASPOKOIĆ 80% POTRZEB PRZECIĘTNEJ RODZINY, POTRZEBA ZALEDWIE 150 Z NICH. NIE OBSERWUJEMY JEDNAK MASOWEGO ZAMYKANIA WIELKICH SKLEPÓW, WRĘCZ PRZECIWNIE – DOMINUJE TREND WSKAZUJĄCY NA ROZWÓJ SIECI SPRZEDAŻY.

D

zieje się tak dlatego, że producenci i sprzedawcy stosują dziesiątki różnego rodzaju narzędzi promocji, które przekonują klientów do zakupu – właśnie tych pozostałych kilkunastu tysięcy produktów, pozornie nie tak bardzo potrzebnych. W niniejszym artykule przedstawię kilka technik promocji, które mogą być stosowane zarówno w zadaniach typowo komercyjnych, jak również przez jednostki samorządowe przy realizacji ich planów budowania marki. Nie będę omawiał metod polegających na prostym obniżeniu ceny. Chociaż są one dość często spotykane, to są też – z biznesowego punktu widzenia – najmniej pożądane i najmniej efektywne w długim okresie.

SPOŁECZNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ BIZNESU (CSR) To technika promocji, która aktualnie zdobywa szczyty popularności. Większość producentów napojów obecnie żąda od fabryk opakowań plastikowych, żeby tworzywa pochodziły ze źródeł przetworzonych. Dzięki temu można na opakowaniu zamieścić odpowiedni ekologiczny komunikat, który przyciągnie klientów chcących troszczyć się o środowisko (a takich wciąż przybywa). Ostatnio w galerii handlowej zauważyłem witrynę sklepu odzieżowego reklamującą jeansy. Głównym komunikatem kierowanym do klientów nie było bynajmniej zwracanie uwagi na kolor czy fason, ale o fakt, że do produkcji jeansów tej firmy zużywa się do 50% mniej wody niż przy tradycyjnych jeansach (do produkcji jednej pary zwykłych jeansów zużywa się ok. 8 tys. litrów wody, co jest jednym z wyższych wskaźników zużycia wśród przedmiotów codziennego użytku). Liczba działań CSR-owych, które można zastosować do promocji swoich produktów, marek lub całych firm, liczona jest w setkach i każdego roku pojawiają się nowe. Również jednostki samorządowe mogą wykorzystać tę

22

technikę, kształtując swój wizerunek. Działania edukacyjne, rozwijanie przedsiębiorczości, sport, ochrona środowiska, zwiększanie bezpieczeństwa – to tylko kilka przykładów działań, które np. gminy czy miasta mogą stosować, aby wśród obecnych i przyszłych mieszkańców pojawił się właściwy obraz miejsca, w którym żyją lub chcieliby żyć.

REAL TIME MARKETING Ta technika promocji polega na dopasowaniu własnego komunikatu o produkcie, usłudze lub firmie (również jednostce samorządowej) do aktualnych wydarzeń, o których głośno w mediach, a więc również w percepcji przeciętnych obywateli. Swego czasu rozgłos zyskała akcja firmy McDonald's, która z okazji Dnia Kobiet, 8 marca, odwróciła w wybranych restauracjach swoje logo do góry nogami. Mieliśmy zamiast złotych łuków „M” złote odwrócone łuki „W” (jak pierwsza litera angielskiego słowa woman, czyli kobieta). Ten prosty zabieg odbił się szerokim echem zarówno w internecie, jak i w mediach tradycyjnych, przysparzając firmie ogromnej, darmowej reklamy i zapewniając świetny PR. Kiedy w Polsce głośno było o słynnym


strategie

złotym pociągu ukrytym gdzieś pod ziemią, firma Żywiec reklamowała swój sztandarowy produkt wizerunkiem kilku kufli złocistego napoju ustawionych na torach i hasłem „Złoty pociąg”. Nie trzeba było nic więcej mówić – wszak wszyscy i tak wiedzieli, o co chodzi. W przypadku jednostek samorządowych wykorzystanie tej techniki również może być źródłem sukcesów. Jeśli np. ktoś z mieszkańców ma coś wspólnego z Oscarami, to w okresie oscarowej gorączki, warto to wykorzystać do promocji tego miasta, wsi, gminy czy powiatu. Takich wydarzeń o skali ogólnoświatowej jest przecież bez liku i tylko od pomysłowości zależy, czy będziemy w stanie wymyślić coś, co wywoła pozytywne skojarzenia między tym wydarzeniem a naszą gminą.

TWORZENIE RYTUAŁÓW Większość ludzi wie, jak należy pić tequilę. Wystarczą sól, cytryna i tequila, spożywane w odpowiedniej kolejności, by bliżej nam było do meksykańskich caballeros niż do ludzi po prostu pijących płyn z procentami. Tymczasem ten charakterystyczny sposób spożywania alkoholu z agawy został wymyślony przez agencję marketingową, której zadaniem było zwiększyć sprzedaż tego napoju o smaku, mówiąc delikatnie, mało pociągającym. Okazało się, że rozpropagowanie tego sposobu picia ogromnie spopularyzowało tequilę na świecie i sprawiło, że jej konsumpcja nabrała cech rytuału. Forma stała się ważniejsza niż treść – z korzyścią dla producenta. Podobnie było z tabletkami od bólu głowy Alka-Seltzer. Producent zastanawiał się, jak zwiększyć ich sprzedaż. Firma zwróciła się z tym zagadnieniem do konsultantki – Herty Herzog-Massing. Zaproponowała ona, żeby w materiałach marketingowych pokazywać rękę wrzucającą do szklanki dwie tabletki zamiast jednej – i to wszystko. Zadziałało. Klienci, widząc w reklamie taki sposób użycia tabletek, zaczęli postępować w ten sposób, co skokowo zwiększyło sprzedaż. Podobnie jednostki samorządowe mają pole do popisu, jeśli chodzi o wymyślanie rytuałów, które promują markę miasta, wsi lub gminy. W Poznaniu takim rytuałem są obchody urodzin ulicy Święty Marcin i wszystkie związane z tym atrakcje. Poznańskie koziołki, które rytualnie walczą ze sobą każdego dnia w południe, są również efektywną metodą promocji miasta. Podobne rytuały to różnego rodzaju hejnały grane o określonych godzinach w wielu miastach. Kiedyś pod hasłem „hejnał” rozumieliśmy tylko hejnał z wieży mariackiej z Krakowa.

Dziś bardzo wiele miast sięga do swoich archiwów i doszukuje się własnych hejnałów, tworząc wokół nich rytuały i historie, które mają działać na wyobraźnię zarówno mieszkańców jak i turystów. Oczywiście lista możliwych do wymyślenia rytuałów jest bardzo długa.

NIESPODZIANKA Bardzo dobrze na zapamiętywalność firmy wpływają różnego rodzaju niespodzianki robione klientom, np. przy zakupie. Świetnie pamiętam, jak pozytywny efekt wywołał u mnie zakup butów dla dzieci w pewnej firmie. Kiedy otworzyłem pudełko, na dnie – oprócz butów – leżała mała paczka żelków Haribo. Nie było to zapowiedziane przez producenta, więc tym silniejszy był pozytywny efekt niespodzianki. Kiedy, po jakimś czasie, przyszło mi znowu kupować buty, wróciłem do tej samej firmy i znów w pudełku z butami znalazłem paczkę żelków – i ponownie został osiągnięty pozytywny efekt niespodzianki. Jednostki samorządowe również korzystają z tej metody autopromocji. Polega to np. na wręczaniu nowym mieszkańcom książek opowiadających historię obszaru, na którym właśnie zamieszkali, albo coroczne rozsyłanie kalendarzy lub innych drobnych gadżetów brandowanych logo danej jednostki samorządowej. Pamiętać należy, że człowiek ze swej natury zwraca uwagę raczej na to, czego nie ma, niż na to, co jest (dużo łatwiej jest wytknąć błąd niż pochwalić za sukces), dlatego – jeśli z niespodzianki dla klientów lub mieszkańców uczynimy pewien standard, musimy konsekwentnie trzymać się stworzonego schematu. Jeśli przy kolejnych zakupach butów nie

23

znajdziemy w pudełku paczki żelków, będziemy zawiedzeni, nawet jeżeli z butami wszystko będzie w porządku. Warto o tym pamiętać. Opisane powyżej metody promocji to zaledwie kilka z wielu technik i narzędzi, które są możliwe do stosowania w rzeczywistości tak biznesowej, jak i samorządowej. Jeśli mamy apetyt na więcej, polecam przede wszystkim rozpocząć od obserwacji i notowania wszystkiego, co przyciąga naszą uwagę w otaczającym biznesowo-marketingowym świecie. Zapewniam, że uważność i zwykłe rozglądanie się może przynieść dużo ciekawych pomysłów.

storyteller


miejsce biznesu TARNOWO

PODGÓRNE

NA POCZĄTKU BIEŻĄCEGO ROKU W ŻYCIE WESZŁY LICZNE ZMIANY – ZARÓWNO W PODATKU VAT, JAK I W PODATKACH DOCHODOWYCH. PRZEDSTAWIAMY NAJISTOTNIEJSZE W NASZEJ OCENIE ZMIANY Z PUNTU WIDZENIA PODATNIKA – PRZEDSIĘBIORCY. Autorzy: Mateusz Chłosta – doradca podatkowy, partner w TL HUB, wykładowca SKWP, Wojciech Matuszczak – doradca podatkowy, partner w TL HUB, wykładowca SKWP

C

zęść z nich dotyczy rozwiązań, które zaczęły obowiązywać już pod koniec 2019 roku, a część jest już uchwalona i czeka na wejście w życie w dalszych miesiącach 2020 roku. MECHANIZM PODZIELONEJ PŁATNOŚCI Podzielona płatność nie jest nowym rozwiązaniem w polskich przepisach. Mechanizm ten zaczął obowiązywać już w lipcu 2018 roku, przy czym

od listopada 2019 roku przeszedł znaczną modyfikację. Od tego momentu obligatoryjne jest dokonywanie płatności przy wykorzystaniu tego mechanizmu, w przypadku gdy nabywany jest towar lub usługa wymieniona w załączniku nr 15 do ustawy VAT, sprzedawcą jest podatnik VAT czynny, zaś wartość brutto faktury przekracza 15 tys. zł. W załączniku nr 15 wskazane są tzw. towary i usługi wrażliwe, m.in.: paliwa, złom, stal, wyroby stalowe, maszyny i urządzenia elektryczne, ich części i akcesoria oraz usługi budowlano- remontowe, które przed 1 listopada 2019 roku objęte były odwrotnym obciążeniem. Obecnie w tych przypadkach odwrotne ob-

ciążenie nie występuje. Tym samym, jeśli nabywamy towar lub usługę od kontrahenta zwolnionego z podatku VAT lub faktura nie dotyczy towaru lub usługi z załącznika nr 15 lub dotyczy takiego towaru lub usługi, lecz cała wartość faktury jest mniejsza niż 15 tys. zł brutto, obowiązek zapłaty podzieloną płatnością nie wystąpi. Podatnik, który sprzedaje towary i usługi objęte podzieloną płatnością, musi umożliwić nabywcy dokonanie zapłaty w takiej formie (musi posiadać tzw. rachunek VAT) oraz zamieścić na fakturze odpowiednie oznaczenie. Jego brak może skończyć się nałożeniem dodatkowego zobowiązania podatkowego w wysokości 30% kwoty podatku VAT wykazanego na fakturze (dotyczącego pozycji


finanse

ROZSZERZONY PLIK JPK VAT

z załącznika nr 15), a także sankcji na gruncie Kodeksu karnego skarbowego. Nabywcy muszą również samodzielnie weryfikować, czy w danym przypadku nie wystąpi obowiązek zapłaty podzieloną płatnością. Brak oznaczenia na fakturze nie zwalnia nabywcy z takiego obowiązku, zaś brak płatności tą metodą może skutkować analogicznymi sankcjami jak u sprzedawcy.

PŁATNOŚĆ NA RACHUNEK BANKOWY Z TZW. BIAŁEJ LISTY Biała lista, czyli wykaz podatników VAT, którzy są zarejestrowani, przywróceni oraz którym odmówiono rejestracji lub któych wykreślono z rejestru, funkcjonuje od 1 września 2019 roku. Od 1 stycznia 2020 roku zaczęła obowiązywać dotkliwa sankcja związana z dokonaniem przez nabywcę zapłaty za fakturę VAT na rachunek bankowy sprzedawcy spoza wykazu. W takim przypadku nabywca nie zaliczy wydatku do kosztów uzyskania przychodów oraz dodatkowo będzie ponosił odpowiedzialność solidarną wraz ze swoim kontrahentem za zaległości podatkowe w VAT. Obowiązek dokonania płatności na rachunek znajdujący się na białej liście dotyczy faktur VAT, których wartość brutto przekracza 15 tys. zł. Jeśli nabywca zapłaci za taką fakturę VAT przelewem na inny rachunek niż ujęty w wykazie, będzie mógł się uwolnić od sankcji, jeżeli w ciągu trzech dni (planowane jest wydłużenie do siedmiu dni) od dnia zlecenia przelewu zawiadomi naczelnika urzędu skarbowego właściwego dla wystawcy faktury o wykonaniu przelewu na rachunek bankowy spoza wykazu.

WIĄŻĄCA INFORMACJA STAWKOWA (WIS) ORAZ NOWA MATRYCA STAWEK W PODATKU VAT Znaczące zmiany czekają podatników podatku VAT w zakresie stosowanych stawek podatkowych. Z dniem 1 listopada 2019 roku zaczęły obowiązywać przepisy wprowadzające tzw. matrycę stawek VAT oraz nowe narzędzie zabezpieczające podatników przed stosowaniem błędnych stawek podatkowych – Wiążąca Informacja Stawkowa, przy czym dniem, od kiedy nowe rozwiązania zaczną w pełni obowiązywać, jest 1 lipca 2020 roku. Opracowując nową matrycę stawek VAT, przyjęto stosowanie dla celu klasyfikacji towarów kodów Nomenklatury Scalonej (CN), zaś dla usług kodów PKWiU 2015. Zgodnie

z przyjętym założeniem towary ujęte w poszczególnych działach CN będą miały (w miarę możliwości) taką samą stawkę. Dzięki temu uproszczeniu nie powinno się zdarzyć, że dla jednego rodzaju produktu będą obowiązywać różne stawki VAT (np. trzy stawki VAT dla pączków). W wyniku ujednolicenia część stawek została obniżona (np. produkty dla dzieci i niemowląt, owoce cytrusowe i tropikalne), a część podniesiona (np. lód, niektóre przyprawy oraz owoce morza). Wiążąca Informacja Stawkowa (WIS) to rodzaj interpretacji podatkowej dotyczącej poprawności stosowanej przez podatnika stawki podatku VAT dla określonych towarów lub usług. Postępowanie o jej wydanie jest bardzo zbliżone do postępowania w sprawie wydania interpretacji indywidualnej. Podatnik składa wniosek do Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, opłaca go (40 zł za każdy przypadek) i maksymalnie w ciągu trzech miesięcy powinien otrzymać WIS. Przekazana informacja będzie wiązać organ podatkowy wobec podatnika, dla którego została wydana – w odniesieniu do towaru albo usługi, która jest jej przedmiotem. Z wnioskiem o wydanie WIS można wystąpić od 1 listopada 2019 roku, ale ochrona wynikająca z WIS będzie obowiązywała dopiero od 1 lipca 2020 roku.

W 2020 roku ma zacząć obowiązywać długo zapowiadany nowy plik JPK_VAT, który zostanie rozszerzony o część deklaratoryjną. Zastąpi on obecnie składane deklaracje miesięczne (VAT- 7) oraz kwartalne (VAT-7K). Nowy JPK_VAT będzie się składał z dwóch części – ewidencyjnej (zawierającej informacje o zakupach i sprzedaży za dany miesiąc) oraz deklaracyjnej (zastąpi wskazane deklaracje VAT). Jako pierwsi plik JPK_VAT w nowym wydaniu będą składać duzi przedsiębiorcy (od 1 kwietnia 2020 roku). Pozostali podatnicy dołączą 1 lipca 2020 roku. Nie zmieniły się terminy na przesłanie pliku, tj. do 25. dnia miesiąca za miesiąc poprzedni. W przypadku rozliczenia kwartalnego – za pierwsze dwa miesiące kwartału podatnicy wykażą tylko część ewidencyjną, a za trzeci miesiąc kwartału – część ewidencyjną oraz deklaracyjną za cały kwartał. Nowa struktura raportowania danych rozszerza zakres informacji przesyłanych przez podatników. Będą oni zobowiązani do przypisania specjalnych oznaczeń do wybranych rodzajów transakcji wykazywanych w ewidencji np. dostawy określonych rodzajów produktów (m.in. alkohole, elektronika, leki), świadczenie określonych rodzajów usług (m.in. usługi niematerialne, transportowe), transakcje między podmiotami powiązanymi, transakcje objęte mechanizmem podzielnej płatności).

KASY FISKALNE ON-LINE ORAZ PARAGON Z NIP-EM Od 1 stycznia 2020 roku pierwsza grupa podatników jest zobowiązana do obligatoryjnego stosowania kas fiskalnych online, czyli urządzeń łączących się z Centralnym Repozytorium Kas. Taki obowiązek obecnie mają warsztaty samochodowe, wulkanizacyjne oraz stacje paliw. Podmiotami, które będą musiały przejść na nowe urządzenia w kolejnej turze, tj. od 1 lipca 2020 roku, są stacjonarne placówki gastronomiczne oraz podmioty sprzedające paliwa stałe przeznaczone do celów

25


miejsce biznesu TARNOWO

opałowych (węgiel, koks itp.). Ostatnia grupa wybranych podatników będzie musiała używać kas fiskalnych online od 1 stycznia 2021 roku. Pozostali podatnicy mogą korzystać z urządzeń starego typu albo do momentu zapełnienia pamięci fiskalnej (urządzenia z papierowym zapisem kopii), albo do momentu wyeksploatowania (urządzenia z elektronicznym zapisem kopii). Obecnie można jeszcze nabyć kasę fiskalną z pamięcią elektroniczną do końca 2022 roku. Po tym czasie jedynymi kasami dostępnymi w sprzedaży będą urządzenia online. Cały czas obowiązuje ulga na zakup kasy fiskalnej (zwrot 90% ceny nie więcej niż 700 zł), ale dotyczy już tylko zakupu kas online. Od początku roku sprzedawca może wystawić fakturę do paragonu dla nabywcy posługującego się numerem identyfikującym wyłącznie wtedy, gdy NIP znajduje się na paragonie. Jeżeli kasa fiskalna nie pozwala na dodanie numeru NIP do paragonu, nabywca jest zobowiązany do zadeklarowania, że nabywa towar lub usługę jako podatnik (wówczas sprzedaż nie będzie ewidencjonowana na kasie, a podatnik otrzyma od razu fakturę zakupu). W przypadku wystawiania faktury niezgodnie z powyższymi warunkami (brak NIP na paragonie), zarówno sprzedawca, jak i nabywca zostaną obciążeni dodatkowym zobowiązaniem podatkowym w wysokości odpowiadającej 100% kwoty podatku VAT wykazanego na takiej fakturze.

INDYWIDUALNY RACHUNEK PODATKOWY Od 2020 roku każdy podatnik będzie dokonywał wpłat podatków CIT PIT oraz VAT na swój indywidualny rachunek podatkowy. Nie należy – jak dotychczas – dokonywać wpłat na rachunki bankowe poszczególnych urzędów skarbowych. Indywidualny rachunek podatkowy generowany jest przez formularz dostępny na stronie internetowej Ministerstwa Finansów w oparciu o numer PESEL lub NIP, w zależności od rodzaju podatnika.

ULGA ZA ZŁE DŁUGI W PODATKACH DOCHODOWYCH

PODGÓRNE

ślonego na fakturze (rachunku) lub w umowie. Zmniejszenie będzie możliwe już na etapie obliczania zaliczki na podatek w okresie rozliczeniowym, w którym upłynęło 90 dni od dnia upływu terminu zapłaty określonego na fakturze (rachunku) lub w umowie. Należy pamiętać, że podatnik będzie miał obowiązek zwiększyć podstawę opodatkowania oraz zapłacić podatek w rozliczeniu za okres, w którym należność została uregulowana (zbyta).

ale także podatków dochodowych. Złym długiem – skutkującym u wierzyciela uprawnieniem, a u dłużnika obowiązkiem korekty kosztów lub przychodów – jest wierzytelność lub zobowiązanie z transakcji handlowych, czyli umów, których przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi, jeżeli podatnicy zawierają ją w związku z wykonywaną działalnością gospodarczą. ROZLICZENIE WIERZYCIELA Podatnik będzie miał prawo do zmniejszenia podstawy opodatkowania lub zwiększenia straty o zaliczaną do przychodów należnych wartość wierzytelności, która nie została uregulowana lub zbyta. Zmiany dokona w zeznaniu rocznym składanym za rok podatkowy, w którym upłynęło 90 dni od dnia upływu terminu zapłaty okre-

-

• -

-

-

Od 1 stycznia 2020 roku w ustawach o podatkach dochodowych zaczęły obowiązywać przepisy dotyczące tzw. ulgi za złe długi. Zatem ulga dotyczy już nie tylko podatku VAT,

-

26

ROZLICZENIE DŁUŻNIKA Podatnik, który nie uregulował zobowiązania lub jego części w okresie 90 dni od dnia upływu t erminu płatności określonego na fakturze (rachunku) lub w umowie, jest zobowiązany do zwiększenia podstawy obliczenia podatku lub zmniejszenia straty. Obowiązek zwiększenia podstawy obliczenia podatku lub zmniejszenia straty dotyczy dłużnika, który zalicza wartość zobowiązania do kosztów uzyskania przychodów (niezależnie od momentu ujęcia wydatku w kosztach uzyskania przychodów, np. w przypadku kosztów bezpośrednich lub amortyzacji). RYCZAŁT OD PRZYCHODÓW EWIDENCJONOWANYCH Analogiczne rozwiązanie, jakim jest ulga za złe długi, zostało przyjęte w ustawie o ryczałcie ewidencjonowanym. Skutki złego długu (u wierzyciela i dłużnika będącego „ryczałtowcem”) wywierają wpływ wyłącznie na przychody. Korekta – która jest prawem wierzyciela i obowiązkiem dłużnika – może nastąpić zarówno na etapie obliczania miesięcznego ryczałtu, jak i w zeznaniu podatkowym.

NOWA STAWKA PIT Od 1 stycznia 2020 roku stawka podatku dla dochodów w pierwszym progu podatkowym wynosi 17% (w 2019 roku było to 17,75%, a w 2018 roku – 18%). Wynika to z ustawy z dnia 30 sierpnia 2019 r . o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fiz ycznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2019 r ., poz. 1835).


prawo

Jak bez pomocy rządowej przetrwać koronawirusa NA POCZĄTKU MARCA WESZŁA W ŻYCIE USTAWA Z DNIA 2 MARCA 2020 ROKU O SZCZEGÓLNYCH ROZWIĄZANIACH ZWIĄZANYCH Z ZAPOBIEGANIEM, PRZECIWDZIAŁANIEM I ZWALCZANIEM COVID-19, INNYCH CHORÓB ZAKAŹNYCH ORAZ WYWOŁANYCH NIMI SYTUACJI KRYZYSOWYCH, KTÓRA W OGÓLNY SPOSÓB REGULOWAŁA KWESTIE DZIAŁAŃ, JAKIE MOGĄ BYĆ PODEJMOWANA PRZEZ USTAWODAWCĘ WZGLĘDEM PRZEDSIĘBIORCÓW.

27

W

ciągu tygodnia sytuacja uległa dynamicznej zmianie. Już 13 marca 2020 roku Minister Zdrowia wydał bowiem rozporządzenie, na mocy którego ogłoszony został stan zagrożenia epidemicznego, co powodowało daleko idące skutki.


miejsce biznesu TARNOWO

PODGÓRNE

nięcia terminów zapłaty należności publicznoprawnych (ZUS, podatki), a także uzyskiwanie finansowania zewnętrznego na korzystnych warunkach. Szczegóły dostępne są na portalu prowadzonym przez Ministerstwo Rozwoju: https://bit.ly/2UbdkF2.

CO PRZEDSIĘBIORCY MOGĄ ZROBIĆ NIEZALEŻNIE OD DZIAŁAŃ PODEJMOWANYCH PRZEZ RZĄD?

JAKIE SĄ SKUTKI OGŁOSZENIA STANU ZAGROŻENIA EPIDEMICZNEGO?

• rękawiczki nitrylowe, • środki do dezynfekcji rąk, powierzchni i pomieszczeń,

Rozporządzenie w szczególny sposób dotknęło przedstawicieli branż uznanych jako niosące wysokie ryzyko rozpowszechniania wirusa, do których zaliczono:

obowiązkowe jest powiadomienie o tym wojewody właściwego dla siedziby firmy albo miejsca zamieszkania i to nie później niż 24 godziny przed planowanym wywozem.

• • • • • •

Szczegóły dostępne są na portalu prowadzonym przez Ministerstwo Rozwoju: https://bit.ly/2UaQldl.

gastronomię, organizację imprez, działalność artystyczną, działalność sportową i rozrywkową, działalność kin, prowadzenie obiektów noclegowych, • prowadzenie kasyn, • działalność handlową w sklepach wielkopowierzchniowych (galeriach). Przedstawicielom tych branż zakazano prowadzenia działalności gospodarczej – na jak długo na dzień pisania tego tekstu (19 marca 2020 roku) – nie wiadomo. Dopuszczalne jest jednak świadczenia usług polegających na przygotowywaniu i podawaniu żywności na wynos lub na jej przygotowywaniu i dostarczaniu oraz działalności restauracyjnej lub barowej prowadzonej w środkach transportu, wykonywanej przez oddzielne jednostki. Co więcej, wyłączona została możliwość wywozu lub sprzedaży poza Polskę respiratorów oraz kardiomonitorów. Natomiast w przypadku zamiaru wywiezienia lub sprzedaży poza Polskę takiego asortymentu, jak: • • • • • •

JAKIE ZMIANY W PRAWIE SĄ PLANOWANE? W toku są prace nad tzw. pakietem osłonowym (tarczą antykryzysową). Założeniami prowadzonych prac jest ułatwienie przedsiębiorcom przesu-

gogle ochronne, kombinezony typu TYVEK, maski typu FFP2/FFP3, maseczki chirurgiczne, ochraniacze na buty (obuwie), rękawiczki lateksowe,

28

Oczekiwanie na pakiet osłonowy nie jest jednak okresem komfortowym dla przedsiębiorców. Dlatego każdy z nich powinien rozważyć, czy w jego przypadku można skorzystać z rozwiązań, które już dziś istnieją i mogą pomóc w przetrwaniu okresu najbardziej intensywnego rozprzestrzeniania się koronowirusa w Polsce. W naszej ocenie trzy działania, które warte są rozważenia przez każdego przedsiębiorcę, to: 1. [ZUS] Wystąpienie z wnioskiem o: • • •

odroczenie terminu płatności składek ZUS, układ ratalny w zakresie składek ZUS, umorzenie składek ZUS.

Skutkiem tego działania może być przede wszystkim zmniejszenie (przynajmniej czasowe) jednego z najbardziej obciążających, a przede wszystkim stałego i całkowicie niezależnego od kondycji finansowej firmy wydatku, który przedsiębiorcy muszą ponieść w każdym miesiącu.


strategie

Co ważne – dla skuteczności wniosku o odroczenie terminu konieczne jest jego złożenie przed upływem terminu na zapłatę tych składek. Jest to rozwiązanie zakładające, że przedsiębiorca zna swoją sytuację, wie, że może mieć kłopot z płatnościami, ale świadomie chce wywiązać się z ciążącego na nim obowiązku.

W przypadku układu ratalnego lub umorzenia składek przez ZUS indywidualnie badana jest sytuacja każdego z przedsiębiorców. Na tej podstawie podejmowane są decyzje o ewentualnych uwzględnieniach wniosków lub też warunkach, na jakich wnioski mogłyby zostać uwzględnione. Ponadto 17 marca 2020 roku ZUS poinformował o wprowadzeniu uproszczonej formy pomocy w postaci: •

odroczenia o trzy miesiące terminu płatności składek za okres od lutego do kwietnia 2020 roku, zawieszenia na trzy miesiące realizacji umowy zawartej z ZUS, w której termin płatności rat bądź składek wyznaczono w okresie od marca do maja 2020 roku, i tym samym wydłużenia o trzy miesiące terminu realizacji zawartej umowy.

Omawiane rozwiązanie uproszczone będzie realizowane w ramach pomocy de minimis, co oznacza, że skorzystać z niego będą mogli przedsiębior-

cy, w stosunku do których w okresie ostatnich trzech lat wielkość otrzymanej pomocy publicznej de minimis nie przekroczyła 200 tys. euro. Szczegóły dostępne są na stronie ZUS: https://bit.ly/2UcDJCr. 2. [UMOWY] Zawieranie porozumień zmieniających zawarte umowy – przede wszystkim w zakresie terminów ich realizacji oraz wymagalności roszczeń pieniężnych. Biorąc pod uwagę obecną sytuację, istotne jest, aby przedsiębiorcy uniknęli sytuacji, w której będzie im groził stan niewypłacalności. Jest on bowiem przesłanką ogłoszenia upadłości. Rozwiązaniem, jakie może pozwolić na zyskanie czasu niezbędnego na podjęcie bardziej zaawansowanych działań, takich jak uzyskanie zewnętrznego finansowania, postępowanie restrukturyzacyjne lub sanacyjne, może być zawarcie z kontrahentami porozumień, dzięki którym wydłużone zostaną terminy spełnienia świadczeń. Powołując się na nadzwyczajne okoliczności, jakich nie można było przewidzieć – a za takie można uznać epidemię koronawirusa – zawarcie takich porozumień będzie możliwe również w przypadku umów z zakresu zamówień publicznych. Co ważne – nie będą one naruszać również ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych, która określa maksymalne terminy zapłaty. 3. [PRACOWNICY] Zmiany w organizacji pracy w szczególności poprzez: • pracę zdalną, • zmiany godzin pracy (ruchomy czas pracy), • zmiany rodzaju pracy, • wykorzystywanie urlopów płatnych i bezpłatnych przez pracowników, • korzystanie przez pracowników z opieki nad dziećmi. Dodatkowo, pomimo tego że nie jest to decyzja łatwa dla przedsiębiorców, którym zależy na pracownikach, powinni oni rozważyć możliwość wstrzymania wypłaty wynagrodzeń za czas, w którym zakład pracy był zamknięty z przyczyn, na które pracodawca nie miał wpływu. Za podstawę uzasadniającą takie działanie pracodawcy można uznać wprowadzony przywolanym rozporządzeniem zakaz prowadzenia działalności gospodarczej. Natomiast

29

Co ważne – opisane powyżej działania mają na celu umożliwienie przedsiębiorcom „złapania oddechu” w sytuacji, gdy nie jest możliwe prowadzenie działalności, co w dłuższej perspektywie może pozwolić na utrzymanie miejsc pracy. epidemia koronawirusa w Polsce jako samoistna przesłanka uzasadniająca wstrzymanie wypłat powinna być rozważana z uwzględnieniem rozwijającej się sytuacji i jej wpływu na gospodarkę. Szczególne znaczenia ma to dla przedstawicieli branż wskazanych w pierwszej części niniejszego artykułu. Powyższy katalog nie jest katalogiem zupełnym, a szczegółowe rozwiązania uzależnione będą od indywidualnej sytuacji danego przedsiębiorcy oraz jego potrzeb. Nadto, z uwagi na dużą dynamikę legislacyjną w ostatnich dniach, zalecam bieżącą weryfikację istniejących możliwości prawnych przed podjęciem jakichkolwiek działań.


miejsce biznesu TARNOWO

PODGÓRNE

Zatrudnianie cudzoziemców na podstawie zezwolenia na pracę W POPRZEDNIM NUMERZE PISALIŚMY O UPROSZCZONYCH PROCEDURACH ZATRUDNIANIA CUDZOZIEMCÓW W POLSCE. NIESTETY NIE ZAWSZE PRACODAWCA MOŻE SKORZYSTAĆ Z TEJ FORMY. W TAKIM WYPADKU KONIECZNE JEST UZYSKANIE ZEZWOLENIA NA PRACĘ.

Jeżeli cudzoziemiec nie jest zwolniony z takiego obowiązku na podstawie innych przepisów, pracodawca może go zatrudnić dopiero po wydaniu mu zezwolenia na pracę. Pamiętać przy tym należy, że zezwolenie na pracę jest dokumentem niezależnym od prawa do legalnego pobytu w Polsce. Zezwolenie na pracę wydawane jest na wniosek pracodawcy składany u wojewody (w formie elektronicznej lub na formularzu). Przepisy wyróżniają kilka rodzajów zezwoleń, z których najczęściej spotykanym jest zezwolenie typu A, wydawane na wniosek pracodawcy, mającego siedzibę lub mieszkającego w Polsce. Ustawa przewiduje również zezwolenie na pracę: 1. typu B – dla cudzoziemca pełniącego funkcję w zarządzie osoby prawnej lub prowadzącego sprawy spółki komandytowej albo komandytowo-akcyjnej; 2. typu C – dla cudzoziemca zatrudnionego przez zagranicznego pracodawcę i delegowanego do pracy w Polsce na dłużej niż 30 dni w roku; 3. typu D – dla cudzoziemca, oddelegowanego tymczasowo do pracy w Polsce i cudzoziemca zatrudnionego przez zagranicznego pracodawcę, który nie ma w Polsce oddziału lub filii; 4. typu E – dla cudzoziemca, oddelegowanego do pracy w Polsce na dłużej niż 30 dni w ciągu kolejnych sześciu miesięcy. W artykule skupimy się na zezwoleniu typu A jako najczęściej występującym w codziennej praktyce.

30


prawo

możliwości zatrudnienia polskich obywateli lub obywateli UE na danym stanowisku. Jeżeli wśród bezrobotnych zarejestrowanych w danym urzędzie nie ma takich, którzy spełniają wymagania pracodawcy, urząd wydaje odpowiedni dokument (tzw. informację starosty), który należy załączyć do wniosku o wydanie zezwolenia. Pracodawca może przedłożyć zamiast tej informacji oświadczenie, w którym poda, że przeprowadzał rekrutację na dane stanowisko i nie udało mu się zatrudnić nikogo spośród obywateli polskich oraz cudzoziemców mieszkających w Polsce.

Zezwolenie na pracę wydaje się dla danego cudzoziemca i określa ono pracodawcę, stanowisko lub rodzaj pracy oraz okres ważności zezwolenia. Pracodawca może powierzyć wykonywanie pracy o innym charakterze lub na innym stanowisku niż określone w zezwoleniu na pracę, ale na nie dłużej niż 30 dni w roku kalendarzowym.

OKRES OBOWIĄZYWANIA ZEZWOLENIA

Wniosek o wydanie zezwolenia na pracę jest dość obszerny. Pamiętać należy o szczególnej staranności przy jego wypełnianiu – w przypadku podania nieprawidłowych danych wojewoda może odmówić wydania zezwolenia. W przypadku podania fałszywych danych mogą zostać powiadomione organy ścigania. Wraz z wnioskiem konieczne jest złożenie oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań co do uprzedniej karalności pracodawcy.

SKŁADOWE WNIOSKU Wniosek powinien zawierać informację o pracy oferowanej cudzoziemcowi, okresie zatrudnienia, stanowisku lub rodzaju pracy, miejscu jej wykonywania, podstawie zatrudnienia, wymiarze czasu pracy i zakresie obowiązków. Należy również dołączyć potwierdzenie uiszczenia opłaty skarbowej (50 zł w przypadku pracy do trzech miesięcy; 100 zł w przypadku pracy przez ponad trzy miesiące).

Zezwolenia typu A zostanie wydane pod warunkiem, że wysokość wynagrodzenia, która będzie określona w umowie z cudzoziemcem, nie jest niższa od wynagrodzenia pracowników wykonujących pracę porównywalnego rodzaju lub na porównywalnym stanowisku. Co więcej, wysokość miesięcznego wynagrodzenia nie może być niższa niż wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę.

TEST RYNKU PRACY Kolejnym warunkiem koniecznym do wydania zezwolenia jest to, aby pracodawca dołączył informację starosty o tzw. teście rynku pracy. Polega on na tym, że powiatowy urząd pracy przeprowadza analizę

31

Zezwolenie jest wydawane na okres do trzech lat, który może być przedłużony. Następuje to na pisemny wniosek pracodawcy, złożony nie wcześniej niż w terminie 90 dni i nie później niż w terminie 30 dni przed upływem okresu ważności zezwolenia. W przypadku przedłużenia zezwolenia dla tego samego cudzoziemca i na tym samym stanowisku nie ma obowiązku przeprowadzenia testu rynku pracy. Jeżeli wniosek o wydanie przedłużenia zezwolenia na pracę u tego samego pracodawcy i na tym samym stanowisku został złożony w terminie bez braków formalnych, pracę cudzoziemca na terytorium Polski uważa się za legalną od dnia złożenia wniosku do dnia, w którym decyzja w sprawie przedłużenia zezwolenia na pracę stanie się ostateczna. Dzięki temu pracodawca może zatrudniać legalnie cudzoziemca po wygaśnięciu dotychczasowego zezwolenia dopóki procedura przedłużenia jest w toku. Z uwagi na długi czas oczekiwania na decyzję wojewody jest to rozwiązanie bardzo korzystne zarówno dla pracodawców jak i pracowników.


miejsce biznesu TARNOWO

PODGÓRNE

NIEBIESKA KARTA

OBOWIĄZKI PRACODAWCY Zatrudnienie cudzoziemca na podstawie zezwolenia na pracę wiąże się dla pracodawcy z szeregiem obowiązków Musi on zawrzeć z cudzoziemcem pisemną umowę, uwzględniającą warunki podane w zezwoleniu, i przedstawić jej tłumaczenie na język zrozumiały dla cudzoziemca, przekazać jeden egzemplarz zezwolenia na pracę cudzoziemcowi, którego dotyczy zezwolenie. Pracodawca ma również obowiązek informować cudzoziemca o postępowaniach dotyczących zezwolenia na pracę, w szczególności uchylenia lub przedłużenia zezwolenia na pracę. Co więcej, pracodawca przez cały okres związania umową z cudzoziemcem jest zobowiązany do informowania pisemnie wojewody w terminie siedmiu dni o szeregu zdarzeń, takich jak niepodjęcie pracy przez cudzoziemca, przerwanie przez niego pracy czy zakończeniu jej przed terminem. Nieprzekazanie takich informacji stanowi wykroczenie.

wystarczającego na pokrycie kosztów utrzymania siebie i członków rodziny pozostających na jego utrzymaniu. Cudzoziemiec musi mieć również zapewnione miejsce zamieszkania w Polsce. W niektórych sytuacjach cudzoziemcowi nie można wydać zezwolenia na pobyt czasowy i pracę, na przykład gdy w dniu składania wniosku jest pracownikiem delegowanym do Polski lub gdy przebywa w Polsce w celu wykonywania pracy sezonowej.

Innym dokumentem uprawniającym do pobytu i pracy na terenie Polski jest tzw. Niebieska Karta. Jest to zezwolenie na pobyt czasowy opatrzone dopiskiem („Niebieska Karta UE”), na podstawie którego cudzoziemiec może podjąć pracę w zawodzie wymagającym wysokich kwalifikacji. Mogą z niego skorzystać cudzoziemcy mający dyplom ukończenia studiów wyższych (co najmniej licencjackich lub inżynierskich) bądź co najmniej pięć lat doświadczenia w kierunku zgodnym z wykonywanym zawodem. Aby uzyskać Niebieską Kartę, należy złożyć u wojewody umowę o pracę lub wiążącą ofertę jej zawarcia na okres co najmniej roku. Umówione wynagrodzenie musi wynosić co najmniej 150% wysokości przeciętnego wynagrodzenia za pracę. Do wydania Niebieskiej Karty konieczne jest przejście testu rynku pracy, o którym była mowa powyżej. Zezwolenie to udzielane jest na okres do trzech lat z możliwością ubiegania się o kolejne.

Tytus Niewczyk

(Counsel / Adwokat w Dziale prawnym PwC) Jest adwokatem i liderem zespołu PwC Legal w Poznaniu. Opiekuje się klientami PwC z biur poznańskiego i gdańskiego. Zajmuje się stałą obsługą podmiotów gospodarczych (branża produkcyjna, handel, nowe technologie), ma doświadczenie z zakresu prawa nieruchomości, komercjalizacji i obsługi najmu powierzchni handlowych. Specjalizuje się również w opracowywaniu strategii i reprezentacji w sprawach karnych-gospodarczych, w tym we wprowadzaniu szeroko rozumianych rozwiązań compliance, mających na celu zabezpieczenie firm i osób nimi zarządzających.

ZEZWOLENIE NA POBYT CZASOWY I PRACĘ Niezależnie od powyższego przepisy prawa umożliwiają cudzoziemcowi uzyskanie zezwolenia na pobyt czasowy i pracę. Taki dokument upoważnia jednocześnie do podjęcia pracy i do przebywania na terytorium Polski. Zezwolenie jest wydawane na czas określony, nie dłuższy niż trzy lata. Organem wydającym zezwolenie na pobyt czasowy i pracę jest wojewoda. Podstawowym warunkiem wydania zezwolenia na pobyt czasowy i pracę jest to, aby cudzoziemiec miał ubezpieczenie zdrowotne lub potwierdzenie pokrycia przez ubezpieczyciela kosztów leczenia w Polsce oraz źródło stabilnego i regularnego dochodu

Filip Kilanowski

(Counsel / Adwokat w Dziale prawnym PwC) Jest adwokatem. Specjalizuje się w prowadzeniu postępowań sądowych z zakresu prawa pracy, prawa gospodarczego, nieuczciwej konkurencji oraz prawa budowlanego. Reprezentował przedsiębiorców w gospodarczych sprawach karnych. Prowadził sprawy egzekucyjne, reprezentując zarówno wierzycieli, jak i dłużników. Doradzał i prowadził także sprawy z elementem transgranicznym

32


tcwp

Fundusze na start! Z JAKICH NARZĘDZI FINANSOWEGO WSPARCIA SKORZYSTAĆ, MYŚLĄC O ZAŁOŻENIU WŁASNEJ DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ? OPCJI JEST KILKA. PONIŻEJ PRZEDSTAWIAMY ZESTAWIENIE AKTUALNYCH MOŻLIWOŚCI.

Tekst: Dagmara Orlik

ŚRODKI NA ROZPOCZĘCIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ Z PUP Osoby bezrobotne, które są zarejestrowane w Powiatowym Urzędzie Pracy w Poznaniu, mogą ubiegać się o jednorazowe przyznanie środków na podjęcie działalności gospodarczej, w maksymalnej wysokości 21 tys. zł. Ogłoszony na początku roku nabór wniosków jest prowadzony w trybie ciągłym do wyczerpania zaplanowanych limitów. Obecnie z zaplanowanej pierwotnie, łącznej puli 389 bezzwrotnych dotacji, pozostało już tylko 199 w ramach projektów dofinansowywanych z Funduszy Europejskich PO WER.

Dotacje te przyznawane są osobom do 30. roku życia. Wnioski o dofinansowanie podjęcia działalności gospodarczej, wraz z kompletem załączników, należy składać w kancelarii Powiatowego Urzędu Pracy w Poznaniu. Trzeba pamiętać, że w procedurze oceny złożonych wniosków pod uwagę brane będą następujące kryteria: kolejność złożenia wniosków, spełnienie przez wnioskodawcę określonych kryteriów oraz wynik oceny merytorycznej, tzn. ocena przygotowania kandydata do prowadzenia określonego rodzaju działalności gospodarczej. Szczegółowe informacje dotyczące naboru wniosków odnajdą Państwo na stronie TCWP (www.tcwp. pl) oraz na stronie PUP Poznań (www.

33

poznan.praca.gov.pl). Więcej informacji o wsparciu uzyskają Państwo także w Poznańskim Ośrodku Wspierania Przedsiębiorczości (ul. Klasztorna 16, tel. 61 853 21 86).

PROJEKT „MOJA FIRMA Z POŻYCZKĄ” Oprócz bezzwrotnego dofinansowania istnieje także możliwość zaciągnięcia pożyczki w ramach projektu „Moja firma z pożyczką”, realizowanego przez Stowarzyszenie Ostrowskie Centrum Wspierania Przedsiębiorczości. Jest to pożyczka na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Jej maksymalna wysokość wynosi 50 tys. zł na pięć lat.


miejsce biznesu TARNOWO

PODGÓRNE

dla wszystkich innych działalności gospodarczych. W ramach pożyczki można sfinansować zakup niezbędnych do prowadzenia działalności gospodarczej środków trwałych, urządzeń i środków transportu. Rozliczeniu podlegają także zakup materiałów, towarów i usług niezbędnych do prowadzenia działalności oraz koszty stałe związane z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa do sześciu miesięcy od daty jego rejestracji (tzn. czynsz, wynajem lokalu). Na terenie województwa wielkopolskiego projekt „Pierwszy biznes – Wsparcie w starcie II” realizowany jest przez Polską Fundację Przedsiębiorczości. Szczegóły na www.pfp.com.pl.

POŻYCZKA JEREMIE 2

Poza wyjątkowo niskim oprocentowaniem (0,5% w skali roku) dodatkową korzyścią jest możliwość uzyskania karencji w spłacie kapitału do 12 miesięcy. Taka forma wsparcia skierowana jest do osób pracujących, bezrobotnych zarejestrowanych w Urzędzie Pracy oraz nieaktywnych zawodowo w wieku 18–64 lat. Bezpośredni kontakt do OCWP: tel. 62 736 11 60, wew. 26. Projekt „Moja firma z pożyczką” jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (szczegóły na www.ocwp.org.pl).

„PIERWSZY BIZNES – WSPARCIE W STARCIE II” Jeśli potrzebują Państwo większej kwoty, proponujemy rozważyć pozyskanie wsparcia finansowanego w ramach rządowego programu „Pierwszy biznes – Wsparcie w starcie II”. Program ten oferuje pożyczki na podjęcie działalności gospodarczej dla osób, które nie

są zatrudnione i nie wykonują innej pracy zarobkowej oraz należą do jednej z poniższych grup: studenci ostatniego roku studiów wyższych i absolwenci szkoły lub uczelni wyższej do czterech lat od ukończenia szkoły albo uzyskania tytułu zawodowego, zarejestrowani bezrobotni lub poszukujący pracy opiekunowie osób niepełnosprawnych. Aktualna maksymalna wartość pożyczki to 98 631,80 zł. Okres spłaty wynosi maksymalnie siedem lat, z możliwością skorzystania z karencji w spłacie kapitału do roku. Oprocentowanie pożyczki jest stałe, jednak jego wysokość zależy od rodzaju działalności gospodarczej, jaką chcemy rozpocząć. Odpowiednio będzie to 0,18% w skali roku dla pożyczek na podjęcie działalności gospodarczej polegającej na założeniu żłobka lub klubu dziecięcego z miejscami integracyjnymi lub polegającej na świadczeniu usług rehabilitacyjnych dla dzieci niepełnosprawnych oraz poszukujących pracy opiekunów osób niepełnosprawnych. Oprocentowanie w wysokości 0,44% przeznaczone jest

34

Największe wsparcie zapewnia Jeremie 2. Jest to pożyczka oferowana zwłaszcza start-upom, przedsiębiorcom niemającym historii kredytowej oraz nieposiadającym odpowiedniego zabezpieczenia. Jej maksymalna wartość sięga 1 mln zł, przy okresie spłaty do siedmiu lat, z karencją do sześciu miesięcy. Oprocentowanie pożyczki zależy od pośrednika udzielającego wsparcia – aktualne dane i warunki mogą Państwo znaleźć pod adresem: www.jeremie.com. pl/wielkopolskie/gdzie-sie-zgłosić. Jeremie 2 to narzędzie finansowe skierowane przede wszystkim do tych przedsiębiorców, którzy chcieliby wzmocnić swój potencjał gospodarczy i którzy stawiają na rozwój. Z pożyczki skorzystać mogą wszystkie firmy realizujące swoje przedsięwzięcia na terenie województwa wielkopolskiego. Celem finansowania powinno być wzmocnienie bądź umocnienie pozycji firmy na rynku lub podniesienie jej konkurencyjności, np. poprzez tworzenie nowych przedsiębiorstw (dostarczanie kapitału początkowego bądź kapitału na rozruch), rozszerzanie działalności, wzmocnienie podstawowej działalności przedsiębiorstwa, realizację nowych projektów, przechodzenie na nowe rynki lub wprowadzanie nowych rozwiązań. Kolejnym celem finasowania w ramach pożyczki może być wdrażania nowych rozwiązań produkcyjnych i technologicznych, nowych i ulepszonych produktów lub usług czy też zakup maszyn. W przypadku zainteresowania którąkolwiek formą wsparcia oraz chęci uzyskania bardziej szczegółowych informacji, zachęcamy do kontaktu z TCWP, e-mailowo (kontakt@ tarnowo-podgorne.pl) oraz telefonicznie (pod numerem 61 895 92 42). Jesteśmy do Państwa dyspozycji!


informacje

Gmina Tarnowo Podgórne wśród najlepszych w najbardziej prestiżowym rankingu samorządów 21 STYCZNIA 2020 ROKU W SALI KOLUMNOWEJ SEJMU RP ODBYŁA SIĘ, WSPÓŁORGANIZOWANA PRZEZ FUNDACJĘ POLSKIEGO GODŁA PROMOCYJNEGO, KONFERENCJA „ZRÓWNOWAŻONY ROZWÓJ SPOŁECZNO-GOSPODARCZY JEDNOSTEK SAMORZĄDU TERYTORIALNEGO”. OGŁOSZONO WÓWCZAS WYNIKI DOROCZNEGO RANKINGU ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU JEDNOSTEK SAMORZĄDU TERYTORIALNEGO.

RANKING ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU JEDNOSTEK SAMORZĄDU TERYTORIALNEGO 10 CZOŁOWYCH SAMORZĄDÓW W KATEGORII GMINA WIEJSKA 1. KLESZCZÓW 2. KOBIERZYCE 3. TARNOWO PODGÓRNE 4. PUCHACZÓW 5. SUCHY LAS 6. KOŁBASKOWO

Tekst: Redakcja

7. LEGNICKIE POLE 8. BARANÓW

Ranking ten to jedno z najbardziej prestiżowych zestawień. Wśród laureatów znajdują się gminy miejski i wiejskie, które realizują działania rozwojowe na rzecz lokalnej społeczności.

9. CZOSNÓW 10. MICHAŁOWICE

TARNOWO PODGÓRNE NA PODIUM Podstawą rankingu, opracowanego pod kierunkiem prof. Eugeniusza Sobczaka, jest szesnaście wskaźników obejmujących trzy obszary rozwoju: gospodarczy, społeczny i ochrony środowiska. Ranking uwzględnia wszystkie polskie miasta i gminy, a materiałem źródłowym są niezależne dane Głównego Urzędu Statystycznego, dzięki czemu rezultaty są wiarygodne. Kapituła rankingu skrupulatnie poddaje ocenie pracę poszczególnych samorządów. Wyniki odzwierciedlają w sposób przekrojowy rozwój polskich jednostek samorządu lokalnego i wskazują liderów w podziale na gminy wiejskie, miejsko-wiejskie, miejskie oraz miasta na prawach powiatu.

35

POZOSTAŁE KATEGORIE W kategorii „Miasto na Prawach Powiatu” na podium uplasowały się: Warszawa, Rzeszów i Świnoujście; w kategorii „Gmina Miejska”: Krynica Morska, Karpacz i Świeradów-Zdrój. Pierwsza trójka w kategorii „Gmina Miejsko-Wiejska” to: Polkowice, Mielno i Ożarów Mazowiecki.


miejsce biznesu TARNOWO

PODGÓRNE

30-lecie samorządu gminnego TEN CZAS JEST NADZWYCZAJNY – Z POWODU ROZPRZESTRZENIANIA SIĘ KORONAWIRUSA WPROWADZONO STAN EPIDEMII. PIERWSZY RAZ BYLIŚMY ZMUSZENI DO POWSZECHNEGO WPROWADZENIA DRASTYCZNYCH OBOSTRZEŃ. POZAMYKANE SĄ WSZYSTKIE PLACÓWKI OŚWIATOWE, INSTYTUCJE KULTURY, MUZEUM, TARNOWSKIE TERMY, BIBLIOTEKA. FIRMY ZAWIESZAJĄ LUB OGRANICZAJĄ DZIAŁALNOŚĆ. NIE MOŻEMY SIĘ SPOTYKAĆ, NA ZEWNĄTRZ MOŻEMY WYCHODZIĆ JEDYNIE W SPRAWACH NIEZBĘDNYCH. ALE ŻYCIE GMINNE, MIMO ŻE W INNEJ FORMIE, TOCZY SIĘ NADAL, DLATEGO SAMORZĄD WCIĄŻ PRACUJE – CHOĆ W TRYBIE WYJĄTKOWYM: CZĘŚCIOWO NA MIEJSCU, CZĘŚCIOWO ZDALNIE.

Tekst: Urząd Gminy Tarnowo Podgórne, zdjęcia: Urząd Gminy Tarnowo Podgórne i Tomasz Koryl

36


informacje

→Na zdjęciu (od lewej): Agnieszka Rzeźnik, I Zastępca Wójta , Ewa Noszczyńska Szkurat, Prezes Metalmex i właścicielka VA Gallery, Violetta Kowalczyk, właścicielka Pracowni Pedagogicznej Skrzydła i Prezes Fundacji Mój Mount Everest, Marta Żak-Jędrzejewska oraz Radna i Sołtys Chyb Ewa Jurasz

↑ W czasie konferencji wystąpiła Radna – Karolina Modzelewska .

27 maja 2020 roku mija 30. rocznica wyborów do rad gmin. Były to pierwsze po ponad półwieczu wolne wybory w Polsce. Doprowadziły one do odrodzenia w naszym kraju samorządu terytorialnego. W ten sposób został zakończony proces odbudowy demokratycznego ustroju państwa, zaprojektowany w 1981 roku przez wielki ruch społeczny Solidarność w programie Samorządna Rzeczpospolita Źródło: Portal Samorządowy

W tym roku obchodzimy 30-lecie samorządu w Polsce – tej rocznicy chcieliśmy poświęcić cały 2020 rok. Już na początku marca w Pałacu Jankowice zorganizowaliśmy konferencję „Bo Gmina jest Kobietą”. Wówczas w panelu dyskusyjnym udział wzięły: I Zastępca Wójta Ewa Noszczyńska-Szkurat (która objęła wydarzenie matronatem), Prezes Metalmexu i właścicielka VA Gallery Violetta Kowalczyk, Właścicielka Pracowni Pedagogicznej Skrzydła i Prezes Fundacji Mój Mount Everest Marta Żak-Jędrzejewska oraz Radna Gminy i Sołtys Chyb Ewa Jurasz. Panie rozmawiały o tym, jak to jest być kobietą w Gminie Tarnowo Podgórne. Jak tu się żyje, jak pracuje, jak mieszka? Czy Gmina jest rzeczywiście kobietą – czy jest to takie oczywiste, czy jednak kobiety muszą akcentować swoją obecność w codziennej rzeczywistości? Wspominaliśmy też początki samorządności w Gminie. Doszliśmy do wniosku, że budowanie podstaw samorządu lokalnego nie byłoby możliwe bez udziału kobiet – i tego widocznego (już w pierwszej Radzie Gminy pracowały dwie panie), i tego mniej widzialnego i często niedocenianego (a przecież, żeby radni mogli się spotykać i do późna obradować na sesjach Rady i posiedzeniach Komisji, to ktoś – w zdecydowanej większości panie – musiał dbać o życie domowe). Artystycznym akcentem był koncert flecistki Karoliny Modzelewskiej przy akompaniamencie pianisty Marcina Dęgi.

37

ZAMIANY PLANÓW Kolejne wydarzenia z powodu epidemii musimy odwoływać bądź odkładać na przyszłość. Nie zmienia to faktu, że ta rocznica jest dla nas bardzo ważna. Chcemy pokazywać, przypominać i podkreślać, że dzięki naszej wspólnej samorządowej pracy zmieniło się oblicze Gminy Tarnowo Podgórne. Uważam, ze mamy wiele powodów do tego, by odczuwać dumę. Jesteśmy podawani za wzór niezwykle przedsiębiorczej społeczności – wystarczy wspomnieć, że na terenie Gminy funkcjonuje ok. 6 tys. firm (z czego ok. 80% to mikroi małe przedsiębiorstwa), które generują ok. 55 tys. miejsc pracy. Jednocześnie cały czas inwestujemy na rzecz podnoszenia komfortu życia mieszkańców: najpierw nasze wysiłki były skupione na poprawie i rozbudowie infrastruktury drogowej, teraz mocniej rozwijamy możliwości rekreacji i wypoczynku – powstają place zabaw, boiska sportowe, siłownie zewnętrzne, ścieżki rowerowe, pięknieją też plaże, parki i skwery. Największą inwestycją w tym obszarze było wybudowanie Tarnowskich Term – Parku Wodnego, w których wykorzystujemy walory lecznicze wydobywanej w Tarnowie Podgórnym solanki. Mam nadzieję, że pokonamy koronawirusa i stan epidemii zostanie zniesiony. Wtedy zaprosimy mieszkańców do wspólnego świętowania 30 lat samorządu gminnego.


miejsce biznesu TARNOWO

PODGÓRNE

Nauka i praktyki na najwyższym poziomie W CZASACH, KIEDY TAK WIELE MÓWI SIĘ O PO TRZEBIE EWOLUCJI SZKOLNICTWA BRANŻOWEGO, WCZEŚNIEJ NAZYWANEGO ZAWODOWYM, NOWO UTWORZONY PRZEZ GMINĘ TARNOWO PODGÓRNE ZESPÓŁ SZKÓŁ TECHNICZNYCH POTRZEBOWAŁ LIDERA Z PRAWDZIWYM ENTUZJAZMEM. – NIE BOJĘ SIĘ MÓWIĆ, ŻE BĘDZIE TO SZKOŁA ULTRANOWOCZESNA – ZAPOWIADA POWOŁANA NA STANOWISKO DYREKTORA AGATA HERDA, WCZEŚNIEJ WIZYTATOR W WIELKOPOLSKIM KURATORIUM OŚWIATY.

Tekst: Maciej Fliger, zdjęcia: Igor Drozdowski

38


informacje

Dyrektor powołano na trzy kwartały przed nowym rokiem szkolnym. Pozornie kilka miesięcy zarządzania szkołą, w której nie ma jeszcze kadry i uczniów, to duży komfort pracy. Zadanie jest jednak wyjątkowe, a zadań przed szefową Zespołu Szkół Technicznych wiele. Wszystko tworzone jest przecież od podstaw. – To jest niesamowite wyzwanie. W Tarnowie Podgórnym musiałam od razu zająć się bardzo różnymi tematami, począwszy od spraw budowlanych – tych kwestii nie rozwiązuję, ale biorę udział w rozmowach związanych z inwestycją – a skończywszy na określeniu, jakie przedmioty będą rozszerzone, jaki język obcy będzie wiodącym. Brałam też udział w formułowaniu wniosków do Wojewódzkiej Rady Rynku Pracy o wyrażenie opinii co do kierunków kształcenia. Rozsyłam zapytania ofertowe na wyposażenie szkoły, a zaraz po tym muszę znów zająć się dydaktyką, by zweryfikować, co zawierają plany nauczania, jeżeli chodzi o zawody, w których szkoła będzie kształcić – streszcza swoje obowiązki Agata Herda.

PATRONAT TARNOWSKICH PRZEDSIĘBIORSTW Większość szkół branżowych w Polsce ma wieloletnie tradycje. Szczycenie się nimi wygląda efektownie w kronikach i jest świetnym motywem przewodnim przemówień dyrektorów na szkolnych apelach. Realnie jednak szkoły te, niegdyś prowadzone przez kuratoria, a od 1999 roku przez powiaty, często nie nadążają za potrzebami rynku pracy. Nowe placówki pojawiają się rzadko, ale ciekawostką jest to, że na ich uruchamianie decydują się również niemające takiego obowiązku gminy

(w Wielkopolsce przed Tarnowem szkołę współpracującą z Volkswagenem otworzyła gmina Swarzędz) lub nawet podmioty prywatne (jak Rzemieślnicza Branżowa Szkoła w Katowicach). To zazwyczaj zbliża szkołę do biznesu i czyni ją pożądanym miejscem nauki, ale także pracy. Tak ma być również w Tarnowie Podgórnym. – Przedsiębiorcy angażują się na różne sposoby w organizowanie szkoły. Deklarują chęć przyjmowania uczniów na staże, praktyki oraz jako pracowników młodocianych. Będą również fundować stypendia dla najzdolniejszych uczniów.

Współfinansują wyposażenie szkoły oraz pracowni zawodowych. Brali z nami udział także w targach edukacyjnych, które niedawno odbywały się Poznaniu. To wyróżniało nasze stoisko – mówi dyrektor Zespołu Szkół Technicznych. Placówka oferuje również naukę w szkole branżowej I stopnia, w której uczyć się mogą adepci różnych profesji, ale tu też w odniesieniu do niektórych zawodów oferta już na etapie rekrutacji będzie powiązana z praktykami w konkretnych firmach. Lista kierunków będzie ewoluować zależnie od sygnałów docierających do nowej szkoły. Sygnałów nie tylko od przedsiębiorców, lecz także od uczniów szkół podstawowych. Ambicją placówki i patronów poszczególnych kierunków kształcenia jest stworzenie warunków do nauki zawodu na jak najwyższym poziomie. – Nasi uczniowie, kształcący się na przykład w zawodzie mechatronika, jako pracownicy młodociani będą od razu wchodzić do nowoczesnych wnętrz, wypełnionych robotami i automatyką. Ich praca nie będzie polegać tylko na wycinaniu czegoś czy skręcaniu, lecz na obsłudze pulpitów sterowniczych nowoczesnych maszyn. Oczywiście są zawody, w których realia tak bardzo się nie zmieniają, jak na przykład tapicer, ale i w nich młodzież będzie mieć do czynienia z wysokiej jakości materiałami i nowoczesnymi narzędziami. W szkole również wchodzimy

39


miejsce biznesu TARNOWO

od razu na podobnie wysoki poziom. Pracownie logistyki, mechatroniki, przedmiotów zawodowych w zawodzie technik informatyk – wszystkie będą ultranowoczesne. To jest bardzo ważne dla młodzieży, o czym przekonałam się właśnie w czasie targów, kiedy pojawiało się pytanie na przykład o to, jakie procesory mają szkolne komputery. Również wnętrza naszej szkoły będą wyglądać inaczej niż w większości tego typu miejsc. Są bowiem przestronne i jasne. Młodzież będzie też miała do dyspozycji przestrzeń do wypoczynku, pokoje do nauki indywidualnej, świetlice czy centrum multimedialne – wymienia jednym tchem Agata Herda.

NAUCZYCIELE Z PASJĄ Wysoki poziom praktyk nie oznacza, że drugorzędne dla dyrektora będą przedmioty ogólnokształcące i proces wychowawczy. Agata Herda jest polonistką. Będąc w przeszłości wicedyrektorem szkoły, miała do czynienia nie tylko ze sferą organizacyjną, ale również wychowawczą i dydaktyczną. W Zespole Szkół Technicznych mogłaby teoretycznie skupić się na roli menedżera, ale za optymalne uważa kierowanie placówką i jednoczesne pełnienie nadzoru pedagogicznego. Bardzo dużą wagę przykłada więc także do rekrutacji kadry.

PODGÓRNE

zaplanowała kształcenie mechatroników, a później okazywało się, że trudno jest znaleźć nauczyciela. Zespół Szkół Technicznych ma już ten problem za sobą.

TEN PIERWSZY Teraz pozostaje pytanie, na które odpowiedź poznamy po 11 maja – jak skuteczny okaże się nabór uczniów. Szkoła ma się zapełniać nimi st opniowo, z roku na rok. O powodzeniu przedsięwzięcia będzie można mówić, jeśli w każdym roczniku będzie ich przynajmniej setka, a o sukcesie, gdy będzie to liczba 120–130 nastolatków. Agata Herda na pewno zapamięta dobrze tego, który zgłosił się jako pierwszy. Na targach pojawił się kolejny raz i zapowiedział, że wyboru nie zmieni. – Będę chciała go symbolicznie uhonorować na rozpoczęciu roku szkolnego – uchyla scenariusza pierwszej uroczystej inauguracji, która nastąpi 1 września 2020 roku.

– Dyrektorzy innych szkół pytają: skąd weźmiesz nauczycieli, przedmiotów zawodowych, czy masz matematyka... Gdy odpowiadam, że chętnych do pracy w szkole jest wielu, widzę zdziwienie na twarzach. Szukam nauczycieli z pasją, takich, którzy będą mogli przekazać młodzieży coś więcej niż teorię, i wierzę, że tacy właśnie będą. Kiedy zgłaszają się z pytaniem o pracę, zawsze dopytuję ich o hobby, dodatkowe zajęcia czy kwalifikacje. Ważne jest to, co na uczyciel może dać młodzieży, czym ją zarazić, a także to, żeby potrafił też pomóc uczniowi, który napotka problemy. Pedagogów z pasją, specjalistów, podobnie jak uczniów, przyciąga sama szkoła, warunki nauki, jakie zapewnia nowy budynek. Chciałabym też, żeby grono pedagogiczne było zgrane, bo wiem, jak środowisko podzieliły niedawne strajki – mówi Agata Herda. Jeśli chodzi o naukę zawodu, obsada stanowisk nauczycieli wcale nie musiała być prosta. Wielu dyrektorów szkół branżowych boryka się tu z problemami. W miejscowościach na zachód od Tarnowa Podgórnego zdarzało się już, że szkoła najpierw

40


biznews

Polak twórcą alternatywy dla plastiku

Polska aplikacja hitem w USA

JERZY WYSOCKI ZREZYGNOWAŁ Z PONAD STULETNIEJ TRADYCJI, BY RATOWAĆ RODZINĘ, A PRZY OKAZJI WYMYŚLIŁ ALTERNATYWĘ DLA PLASTIKU, ZBUDOWAŁ DOCHODOWY BIZNES I UPORAŁ SIĘ Z PROBLEMEM WSZYSTKICH MŁYNARZY – NADMIAREM OTRĄB.

POLSKI START-UP BOOKSY, KTÓRY STWORZYŁ POPULARNĄ APLIKACJĘ DO REZERWACJI WIZYT, M.IN. U FRYZJERA LUB KOSMETYCZKI, ZEBRAŁ WŁAŚNIE OD INWESTORÓW AŻ 115 MLN ZŁ W KOLEJNEJ RUNDZIE FINANSOWANIA.

Potrzeba jest matką wynalazków. Jerzego Wysockiego do innowacji zmusiły gorsza koniunktura i przestoje w produkcji, z którymi musiał się mierzyć z powodu nadmiaru otrąb. Metodą prób i błędów z odpadów stworzył biodegradowalne naczynia – łatwe w produkcji, smaczne, a przede wszystkim dobre dla środowiska.

Booksy jest dziełem Konrada Howarda i Stefana Batorego, twórców aplikacji do zamawiania taksówek iTaxi. SIŁA PROSTOTY

OD MŁYNA DO HALI PRODUKCYJNEJ W 2012 roku pomysł przerodził się w biznes – powstała firma Biotrem, produkująca talerze z naturalnych pszennych otrąb spożywczych. Pomysł jest nie tylko dochodowy, lecz także ekologiczny. Naczynia ulegają pełnej biodegradacji w ciągu 30 dni i nadają się do kompostowania domowego, a technologia znajduje zastosowanie również w przypadku innych naturalnych surowców.

Sama idea jest bardzo prosta – platforma online umożliwia rezerwację wizyty w ulubionym salonie fryzjerskim lub kosmetycznym – i to jedna z przyczyn tak ogromnego sukcesu. Z polskiej aplikacji korzysta obecnie ponad 300 tys. usługodawców. Tylko w sierpniu 2019 roku za jej pomocą umówiono aż 2,6 mln wizyt – dwa razy więcej niż rok wcześniej. Jak podkreślają pomysłodawcy Booksy, platforma cieszy się pozycją lidera w segmencie zdrowia i urody m.in. w USA, Wielkiej Brytanii, Brazylii, RPA, Hiszpanii i Polsce.

Źródło: https://innpoland.pl

Źródło: https://innpoland.pl

Nowelizacja AML

• •

TRWAJĄ PRACE NAD NOWELIZACJĄ USTAWY O ZMIANIE USTAWY O PRZECIWDZIAŁANIU PRANIU PIENIĘDZY ORAZ FINANSOWANIU TERRORYZMU.

Celem jest wdrożenie do polskiego prawa przepisów Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/843 z dnia 30 maja 2018 roku zmieniającej dyrektywę (UE) 2015/849 w sprawie zapobiegania wykorzystywaniu systemu finansowego do prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu oraz zmieniająca dyrektywy 2009/138/WE i 2013/36/UE („Dyrektywa AML V”). Projekt zakłada m.in.: • doprecyzowanie i poszerzenie listy instytucji zobowiązanych – poprzez dodanie do niej przedsiębiorców prowadzących działalność polegającą na: • obrocie lub pośrednictwie w obrocie dziełami sztuki, przedmiotami kolekcjonerskimi i antykami, • przechowywaniu, obrocie lub pośrednictwie w obrocie ww. towarami w zakresie transakcji o równowartości 10 tys. euro lub wyższej;

uszczegółowienie części definicji; doprecyzowanie zasad stosowania środków bezpieczeństwa finansowego i działań podejmowanych w relacjach z państwami trzecimi wysokiego ryzyka; wdrożenie mechanizmów weryfikacji danych w Centralnym Rejestrze Beneficjentów Rzeczywistych; wprowadzenie obowiązku publikacji przez państwa UE wykazu stanowisk i funkcji publicznych, kwalifikowanych jako eksponowane stanowiska polityczne; doprecyzowanie zasad przechowywania dokumentów i informacji uzyskanych w wyniku stosowania środków bezpieczeństwa finansowego; wprowadzanie rozwiązań dotyczących reglamentacji działalności związanej ze świadczeniem usług na rzecz niektórych podmiotów; rozszerzenie katalogu sankcji nakładanych na instytucje obowiązane w wypadku narażenia przepisów ustawy.

Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów został określony na II kwartał 2020 roku. Źródło: https://crido.pl/blog-law

41


miejsce biznesu TARNOWO

PODGÓRNE

Fotografia i fotografowie w Wielkopolsce (1918–1920) GDY WYBUCHŁO POWSTANIE WIELKOPOLSKIE (27 GR UDNIA 1918 ROKU), FOTOGRAFOWIE, ZARÓWNO CYWILNI, JAK I WOJSKOWI, ROZPOCZĘLI UTRWALANIE WYDARZEŃ TAMTEGO OKRESU. ICH DOROBEK NIE OG RANICZA SIĘ DO STRICTE REPORTERSKIEJ DZIAŁALNOŚCI, ALE RÓWNIEŻ ZNAJDUJE ODBICIE W NIEZLICZONYCH FOTOGRAFIACH Z TEGO CZASU. WSZYSTKIE ONE STANOWIĄ FENOMENALNE ŚWIADECTWO WYDARZEŃ W WIELKOPOLSCE Z LAT 1918–1920.

N

Tekst: dr Michał Krzyżaniak, zdjęcia: Archiwum Muzeum Powstańców Wielkopolskich

ajbardziej znanym fotografem tego okresu bez wątpienia jest Kazimierz Greger, którego liczne fotografie z poszczególnych wydarzeń i uroczystości z lat 1918–1919 sprawiają, że to właśnie jego nazwisko kojarzy się z Powstaniem Wielkopolskim. Serie fotografii Gregera wydawano jako dostępne dla wszystkich chętnych pocztówki. Zainteresowanie nimi było znaczne i fotografie powielane były w setkach, jeśli nie tysiącach egzemplarzy. Dzięki temu do dziś zachowały się w zbiorach różnych instytucji i osób prywatnych.

PIERWSZE DNI – PIERWSZE FOTOGRAFIE Pierwsze fotografie z tego okresu zostały wykonane przez zakład Gregera w godzinach przedpołudniowych 27 grudnia 1918 roku. Dokumentują one m.in. tłum zebrany przed hotelem Bazar, przemarsz dzieci poznańskich pozdrawiających Ignacego Paderewskiego oraz koncert polskiej orkiestry wojskowej. 26 stycznia 1919 roku w Poznaniu na placu Wilhelmowskim (dziś plac Wolności) odbyła się przysięga Wojsk Wielkopolskich połączona z wręczeniem sztandaru 1. Pułkowi Strzelców Wielkopolskich. Z tej uroczystości Greger pozostawił serię 22 fotografii. W następnych tygodniach odbywały się kolejne uroczystości, które były utrwalane przez fotografów z firmy K. Greger. Były to m.in.: przysięga i wręczenie sztandaru 1. Rezerwowemu Pułkowi Strzelców Wielkopolskich 4 lutego 1919 roku i przyjazd Misji Międzysojuszniczej 1 marca 1919 roku. Obchody święta Konstytucji 3 maja w Poznaniu utrwalono aż na 44 fotografiach wykonanych zarówno na Ławicy (msza i defilada), jak i na podpoznańskiej wówczas Malcie w trakcie inauguracji sypania kopca Wolności. Ostatnie serie fotografii z zakładu Gregera pochodzą z października 1919 roku z wizyty Józefa Piłsudskiego (25–27 października 1919 roku).

FOTOGRAFOWIE Z RÓŻNYCH ZAKĄTKÓW REGIONU Równolegle w samym Poznaniu działali inni fotografowie, którzy z nieco mniejszym rozmachem dokumentowali pojedyncze wydarzenia lub uwieczniali powstańców, a potem żołnierzy Wojsk Wielkopolskich na pamiątkowych fotografiach wykonywanych w zaciszu atelier. Wśród wielu nazwisk wymienia się: Arthura Mikullę – specjalistę od artystycznych portretów, Józefa Stolskiego z Poznania, Zofię Szymkowiak, urzędującą w Poznaniu przy ulicy Wilhelmowskiej 25, Władysława Czarneckiego, właściciela Atelier Rubens, czy Józefa Pucińskiego – właściciela zakładu Atelier Elite (o którym więcej w dalszej części tekstu). Poza Poznaniem działała niezliczona rzesza fotografów dokumentujących lokalne wydarzenia. Wspomnieć należy m.in. o: Maksymilianie Myszkowskim ze Lwówka, specjalizującym się w fotografiach zbiorowych, czy zakładzie Ilona z Ostrowa Wielkopolskiego, dokumenującym wydarzenia z południa Wielkopolski. Nieznany z nazwiska fotograf uwieczniał żołnierzy w swoim atelier w koszarach w Biedrusku pod Poznaniem.

42


informacje

WZROST ZAPOTRZEBOWANIA Pierwsze fotografie wykonane przez żołnierzy działu fotograficznego zrobiono w trakcie obchodów święta Konstytucji 3 maja (O.U), a następnie uwieczniono wizytę biskupa polowego WP Stanisława Galla w Poznaniu w dniach 13–14 maja 1919 roku (seria U.W.). Z kolejnymi tygodniami liczba różnego rodzaju uroczystości rejestrowanych przez wojskowych fotografów rosła, podobnie jak zapotrzebowanie na ich usługi, toteż w rozkazie DG nr 154 z 7 czerwca 1919 roku czytamy: „Wszystkie formacje garnizonu poznańskiego raportują natychmiast do sekcji naukowej wydziału Ib DG, o znajdujących się u nich fotografach zawodowych”. Od tego momentu notujemy wzrost liczby fotografii. Dokumentowane są w ten sposób kolejne wydarzenia (w serii U.W.), m.in.: wręczenie sztandaru 3. Pułkowi Strzelców Wielkopolskich (29 maja 1919 roku); wizyta gen. Józefa Hallera w Poznaniu (25 czerwca 1919 roku); powrót Ochotniczej Kompanii Poznańsko- -Lwowskiej (26 sierpnia 1919 roku); zjazd wojskowych Kierowników Oświatowych (3–5 października 1919 roku); wizyta Józefa Piłsudskiego w Poznaniu (25–27 października 1919 roku), przegląd wojsk Dywizji Pomorskiej (12 grudnia 1919 roku) czy też obchody pierwszej rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego (to już seria O.U.). Wszystko wskazuje na to, że ostatnie fotografie Działu Fotograficznego Sekcji Naukowej przy DG wykonano 1 marca 1920 roku w trakcie uroczystości wręczenia sztandaru 7. Pułkowi Strzelców Wielkopolskich. Tydzień później formalnie zlikwidowano Front Wielkopolski i tym samym Sekcję Naukową.

ATELIER ELITE Z końcem roku 1919 roku jako samodzielny fotograf pojawia się wspomniany już Józef Puciński. Jego pierwsza seria zdjęć z uroczystości wręczenia sztandaru 9. Pułkowi Strzelców Wielkopolskich, wykonana 1 listopada 1919 roku w Krotoszynie, sygnowana jest jeszcze odręcznym podpisem – bardzo podobnym do sygnatur z zakładu Kazimierza Gregera. Wkrótce Józef Puciński kupił zakład fotograficzny Atelier Elite, a umieszczając w prasie stosowne ogłoszenie, zareklamował się jako dawny współpracownik firmy K. Greger. Od tego momentu na jego fotografiach widać charakterystyczną pieczęć z nazwą zakładu. Widzimy ją m.in. na fotografiach dokumentujących obchody pierwszej rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego: przyjazd Paderewskiego 27 grudnia 1919 roku oraz wizytę Piłsudskiego z tej samej okazji dzień później. Kolejne fotografie Puciński wykonał w Lesznie, Zbąszyniu i Bydgoszczy – miejscach przyznanych Polsce Traktatem Wersalskim – przejmowanych w styczniu 1920 roku.

FRONT PÓŁNOCNY Równie interesujące są fotografie z serii FN Półn., na których uwieczniono różne miejsca i oddziały na północnym odcinku frontu wielkopolskiego na przełomie czerwca i lipca 1919 roku. Osobnym zagadnieniem, wykraczającym poza ramy niniejszego artykułu, są liczne fotografie wykonywane poza granicami Wielkopolski, zarówno przez miejscowych fotografów (np. w Bobrujsku), jak i przez samych żołnierzy znajdujących się na froncie.

FOTOGRAFIE WOJSKOWE Oprócz cywilnych w Wielkopolsce działali również fotografowie wojskowi. 27 marca 1919 roku rozkazem nr 82 Dowództwa Głównego powołano do życia sekcję naukową wydziału Ib DG, której zadaniem było m.in. „Założenie muzeum historyczno-wojskowego i gromadzenie w niem pamiątek historyczno-wojskowych (obrazów, fotografji itd.)”. Wkrótce w strukturach sekcji naukowej pojawił się dział fotograficzny, który zaczął zajmować się dokumentowaniem wszelkiego rodzaju wydarzeń wojskowych lub oficjalnych, mających miejsce w Wielkopolsce w latach 1919–1920. Nie jesteśmy w stanie precyzyjnie określić, ilu fotografów wykonywało zdjęcia dla potrzeb działu fotograficznego, nie znamy również ich nazwisk. Analizując fotografie z różnych uroczystości z drugiej połowy roku 1919 i z początków roku 1920, widzimy na nich przynajmniej dwóch fotografów wojskowych. O tym, jak kompleksowe były działania fotografów wojskowych, niech świadczą liczba różnych serii fotografii, których numeracja w ramach poszczególnych serii była ciągła, co ułatwia ich datację. Wyróżnić możemy trzy główne serie: fotografie sygnowane U.W. (oznaczających uroczystości wojskowe); fotografie sygnowane O.U. (oficjalne uroczystości) oraz fotografie sygnowane FN Półn. (front północny Wielkopolski). Prócz nich pojawiają się fotografie sygnowane literą W (obiekty wojskowe), P (postaci – osobistości), Z.T. (zakłady tyłowe), SK. O. (szkoła oficerska) i F.Z. (front zachodni).

Niezwykła praca rzeszy wielkopolskich fotografów, którzy w latach 1918–1920 dokumentowali wydarzenia w Wielkopolsce, pozwala nam dokładniej zgłębić historię tamtych wydarzeń. Dzięki fotografiom możemy poczuć klimat tamtych dni i na własne oczy ujrzeć, jak po latach zaboru odradzała się Wielkopolska. Część opisanych tu fotografii znaleźć można w zbiorach Muzeum Powstańców Wielkopolskich w Lusowie.

43


miejsce biznesu TARNOWO

44

PODGÓRNE