Page 11

kobieca perspektywa Mówi się, że piękno leży w oku obserwatora. Czy w takim razie można obiektywnie powiedzieć, że ktoś jest lub nie jest atrakcyjny? Można, jak najbardziej. Są pewne uniwersalne wyznaczniki związane z urodą, które są sygnałem, że ktoś jest zdrowy - a więc atrakcyjny. Na przykład symetria ciała. Jeśli ktoś ma zaburzoną symetrię w wyraźny sposób, to najczęściej jest to oznaka jakiejś choroby. Podobnie jest ze skórą. Wypryski i przebarwienia stanowią zwykle sygnał, że coś jest nie tak w organizmie - dlatego podoba nam się gładka, a więc zdrowa cera. Kiedy jesteśmy przeziębieni, zaczerwienieni i mamy spuchnięty nos, też nie wyglądamy atrakcyjnie, a to jest sygnał dla innych, że nie jesteśmy zdrowi. Co ciekawe, te sygnały potrafią wykrywać już noworodki i niemowlęta. Badania wykazały, że chętniej wpatrują się one w osoby powszechnie uznawane za atrakcyjne. A jak na to pojęcie atrakcyjności wpływa później nasze wychowanie? Kultura wyznacza nam pewne wzorce atrakcyjności, np. kwestię wagi. W krajach wysoko rozwiniętych za najbardziej atrakcyjne uznaje się obecnie osoby o sylwetce w dolnej granicy BMI, czyli o wadze lekko zaniżonej względem średniej. Odchodzi się już od typu sylwetki bardzo szczupłej, bo jeśli kobieta jest zbyt szczupła, to zanikają u niej krągłości. A krągłości są u kobiet wyznacznikiem atrakcyjności. Mówi się, że takim kanonem urody jest talia osy, szersze biodra i foremne piersi. Wiąże się to chyba z przekonaniem, że taka sylwetka jest oznaką płodności, szerokie biodra ułatwiają rodzenie... Tak, to jest taki obiektywny wyznacznik, ale z drugiej strony wielkość piersi wcale nie oznacza zdolności do wykarmienia dziecka. O ich atrakcyjności zadecydował inny mechanizm. Kiedyś, gdy u ludzi współżycie odbywało się od tyłu, sygnałem erogennym dla mężczyzny był kształt pośladków. Potem przyjęliśmy pozycję wyprostowaną i zaczęliśmy uprawiać seks twarzą w twarz. Pojawił się problem, co przejmie rolę pośladków - bo w tej pozycji trudno na nie spoglądać. Natura zaadaptowała do tego celu biust. Jego kształt nie jest obecnie optymalny, jeśli chodzi o karmienie dziecka, ale stanowi sygnał dla mężczyzny. Czy atrakcyjność fizyczna to to samo, co atrakcyjność seksualna? Ja to rozróżniam. Ktoś na przykład może być obiektywnie bardzo ładny, ale niekoniecznie chcielibyśmy z tą osobą pójść do łóżka. Musi wpływać na to coś więcej. Do atrakcyjności seksualnej można zaliczyć sposób poruszania się, zapach, pewne cechy charakteru, osobowości. Zdarza się, że jedne cechy są kompensowane przez inne. Stąd np. panie bardzo atrakcyjne fizycznie łączą się niekiedy z panami niezbyt atrakcyjnymi, ale ambitnymi, charyzmatycznymi, mającymi władzę czy pieniądze. Elementem składowym naszego wyglądu jest też ubranie. Czy szata faktycznie zdobi człowieka? Fajnie by było, gdyby zdobiła, natomiast najczęściej ukrywa ona po prostu pewne mankamenty. Pamiętam badanie, w którym porównywano kiedyś stopień podniecenia mężczyzn na widok nagiej kobiety i kobiety w erotycznej bieliźnie. Kiedy było ono większe? Gdy kobieta była w bieliźnie. Bo to, czego nie widać, wprowadza element pewnej tajemnicy, zagadki. Pozwala też na podkreślenie atutów i ukrycie mankamentów.

Pani badała stopień atrakcyjności kobiet w zależności od stroju i typu sylwetki. Jakie wyszły wyniki? Kobiety o sylwetce klepsydry były oceniane jako jednakowo atrakcyjne zarówno w stroju odsłaniającym ciało, jak i zasłaniającym, ale krojem ujawniającym kształt ciała. Najbardziej traciły natomiast w luźnym ubraniu, zasłaniającym całą sylwetkę. Bo ten strój, podkreślając duży biust, ale zasłaniając talię, sugeruje, że mają nadwagę. W kompletnie luźnym stroju najkorzystniej wyglądają kobiety o przeciętnych kształtach. Natomiast były też ubrania, które zrównywały kobiety niezależnie od kształtu sylwetki. Przykładowo - strój o luźnej górze i przylegających spodniach. Niezależnie od tego, czy kobieta miała wąską, średnią czy szeroką talię, niezależnie od wielkości biustu, wszystkie były oceniane na tym samym poziomie. W przypadku chłopięcej sylwetki - o wąskich biodrach i niewielkim biuście - najbardziej korzystny był właśnie strój luźny u góry i odsłaniający nogi. Dbałość o swój wygląd łączy się głównie z biologią, poszukiwaniem partnera i chęcią posiadania potomstwa? Kiedy przeprowadzałam wśród nastolatek badania, dotyczące motywacji leżących u podstaw wybranego przez nie sposobu ubierania się, to najczęściej deklarowaną motywacją była właśnie chęć zainteresowania i zdobycia partnera. Już gimnazjalistki zauważały, że dzięki strojowi

U NASTOLATEK BARDZO RZADKO POJAWIA SIĘ CHĘĆ INSTRUMENTALNEJ MANIPULACJI SEKSUALNEJ. JEŚLI KTOŚ TWIERDZI, ŻE DZIEWCZYNY SIĘ TAK UBIERAJĄ, BO CHCĄ PROWOKOWAĆ, TO JEST W BŁĘDZIE. ONE CHCĄ SIĘ TYLKO DOPASOWAĆ DO GRUPY I NIE PATRZĄ NA KONSEKWENCJE.

można coś zdobyć, uzyskać jakieś korzyści - czy to materialne, czy emocjonalne - ale zdawały sobie sprawę, że niekoniecznie jest to w porządku. Dopiero na dalszym miejscu pojawiała się u nich motywacja związana ze sposobem prezentowania się, wyrażenia siebie. Czy nastolatki, wybierając strój, kierują się swoimi preferencjami, czy ulegają presji otoczenia? Myślę, że po równo. Wprawdzie w moich badaniach niewiele dziewcząt deklarowało naśladowanie innych, ale jak spojrzymy na dzisiejsze nastolatki, to są one dość podobne do siebie. Ich ubrania różnią się odcieniami, poszczególnymi elementami, ale styl i typ stroju jest ten sam. Podejrzewam, że po prostu nie zdają sobie sprawy z wpływu otoczenia. Stąd mamy też coś takiego jak seksualizacja. Już bardzo młode dziewczęta, które jeszcze nie są świadome swojej seksualności, noszą ubrania, które podkreślają biust, wcięcie w biodrach, odsłaniają ciało. Zakładają je, bo jest to ładne, modne, wszyscy to noszą, a potem są zdziwione, że chłopcy w szkole reagują na nie seksualnie. miasta kobiet • styczeń 2019

11

Profile for Miasta Kobiet

Miasta Kobiet styczeń 2019  

Miasta Kobiet styczeń 2019  

Advertisement