Page 30

kobieca perspektywa

Zabiją cię

drzwiami Pragnę uzmysłowić polskim dziewczynom, marzącym o słonecznym kraju i pięknych facetach, że życie we Włoszech nie jest telenowelą tekst: Sylwia Dombrowska*

M

oje cztery lata życia i pracy w Wiecznym Mieście to cztery lata wędrówki wąskimi uliczkami obcej kultury, odmiennej mentalności i rozbieżnych wartości. Zastrzegam, że nie chcę krytykować Włochów i ich kraju. Pragnę tylko rozwiać pewne mity.

Z cynicznym uśmieszkiem

Pierwszy raz odwiedziłam Rzym trzynaście lat temu. Kraj wybrany przez Boga - pomyślałam. Mają wszystko: Alpy, Apeniny, zieloną Umbrię, magiczną Toskanię, Morze Adriatyckie, Tyrreńskie, Jońskie. Wspaniała kawa, kuchnia, słodkie owoce, wino i słońce oraz mężczyzn, którzy przy każdej okazji obsypują kobiety komplementami. Włoskie życie widziane oczami turysty potrafi ogłupić, zafascynować, lecz codzienność na słonecznym półwyspie to zupełnie inna bajka…

Włoszki sypiają same

Jacy są faceci? Ci słynni na cały świat kochankowie, do których wzdycha kobieca północ Europy? Może najpierw nieco o ich kulturze osobistej. Włosi uważają, że są najpiękniejszymi mężczyznami świata, największymi romantykami i najlepszymi kochankami. Kobiety z Polski niech zapomną o pięknych, prostych gestach, do których są przyzwyczajone. Pomoc w założeniu płaszcza, odsunięcie krzesła, przepuszczenie w drzwiach, to bezcenne maniery Polaków. Włoscy maczo bez względu na wykształcenie, zawód, pozycję społeczną grzeszą brakiem dobrego wychowania. Przykłady? Siedzę rano w barze kawowym. Dwóch mężczyzn w eleganckich garniturach przez kwadrans nie odrywa wzroku ode mnie, a potem przy wyjściu omal nie zabija mnie drzwiami! Pomarzyć można również o wolnym miejscu w autobusie czy metrze. Najczęściej bywa tak, że wszystkie miejsca są zajęte przez panów, a nad nimi kołyszą się kobiety w różnym wieku z siatkami w ręku. Jeżeli ktoś ustępuje miejsca kobiecie w ciąży lub staruszkowi, to najczęściej cudzoziemiec. I jeszcze jedno: mit o superkochanku Włochu należy szczerze wyśmiać. Badania dowodzą, że

30

miasta kobiet

21 maja 2013

co druga żona Włocha narzeka na brak intymnych relacji lub czuje się uprzedmiotowiona. Dlaczego? Bo facet jest zainteresowany przede wszystkim sobą. Mowa oczywiście o długich relacjach, nie jednorazowych romansach, gdzie każda ze stron chce zaprezentować siebie z jak najlepszej strony. Generalnie: wiele słów, mało czynów, wiele obietnic i jeszcze więcej rozczarowań.

Trudno tu być ładną kobietą

Wiesz jak trudno być tu ładną kobietą? Za to się płaci. Masz dylemat: być kobietą i dbać o swoją atrakcyjność, czy ją po prostu ukryć pod woalem i udostępnić tylko na wyjątkowe okazje. Będąc atrakcyjna, jesteś narażona na nieustanne obserwacje, komentarze, zaczepki. Mężczyźni udają, że szukają ulicy, że się zgubili i wykorzystując chęć pomocy, wciskają ci dosłownie swoją wizytówkę z numerem telefonu. Potrafią też zagrać scenkę jak z filmu, że niby jesteś koleżanką, z którą urwał się kontakt i są zdolni do tego, żeby z wielkiej radości spotkania po latach nagle cię pocałować. Na początku mnie to bawiło; dziś drażni i złości, ponieważ bardzo często są to ludzie w związkach, którzy szukają przygody. Wiele Polek przyjeżdżających tu na wakacje myśli, że nie mogą przejść spokojnie rzymską ulicą, bo są tak piękne i wyjątkowe. Otóż nie! To zwyczaj, który płynie w ich krwi. Robią to zawsze i z każdą; teraz zaczepią ciebie, za chwilę inną.

Mit słowiańskiej blondynki

Znam wiele międzynarodowych małżeństw. Nieprawdą jest, że tylko chętnie poślubia się tutaj kobiety z Polski, Rosji, czy Ukrainy ze względu na wyjątkową urodę Słowianek. To kolejny mit. Włosi wiążą się z kobietami za całego świata. Mitem jest też, że Włosi tracą głowę dla blondynek, oni zwyczajnie lubią wszystkie kobiety, byle była atrakcyjna - bella e dolce. Prawdą jest, że wielu Włochów celowo szuka partnerki cudzoziemki. Wyjaśnili mi to dwaj włoscy wlasciciele butiku z elegancką kobiecą bielizną. - Dzieje się tak, dlatego że Włoszki stawiają nam zbyt wielkie wymagania, są zbyt agresywne i przestały dbać o siebie - powiedzieli mi wprost.

Chirurg w zalotach

Narzekamy na naszą polską opiekę medyczną i służbę zdrowia. Po czterech latach tułania się w tutejszych szpitalach kłaniam się z tego miejsca polskim lekarzom, z którymi mam kontakt również dziś. W zeszłym roku musiałam być operowana i przeżyłam szok po wizycie u chirurga. A było to tak… Zrobiłam badania i umówiłam się na wizytę, aby ustalić termin operacji. Doktor przejrzał moje wyniki i oznajmił, że muszę być szybko operowana, bo jest wręcz niebezpiecznie. Obiecał, że w ciągu najbliższych dni powiadomi mnie o terminie zabiegu. Przy okazji zadał kilka dziwnych pytań, niezwiązanych z moją chorobą, tylko życiem osobistym; mężatka czy wolna i takie tam. Byłam zakłopotana i aby uniknąć drążenia tematu, powiedziałam, że nie przeszkadzam już i zobaczymy się na sali operacyjnej. Nie zdążyłam jeszcze opuścić terenu szpitala, kiedy otrzymałam SMS-a od pana doktora: „strasznie mi się podobasz...”. Byłam zmartwiona i przerażona. Boże, co ja teraz zrobię? Nie chcę być operowana przez lekarza, który zachowuje się nieetycznie... Wieczorem zaczęłam zastanawiać się, czy nie polecieć do Polski na operację. Chirurg zaczął mnie codziennie nękać esemesami, choć wyraźnie mu powiedziałam, że sobie nie życzę, że mam partnera i dziecko. W końcu na moją stanowczą prośbę, skierowaną do dyrekcji szpitala, zoperował mnie inny lekarz, a pan chirurg jeszcze przez pół roku przysyłał mi SMS-y. Nie wyobrażam sobie, żeby polski lekarz w ten sposób traktował pacjentkę. Powtarzam jeszcze raz. Nie krytykuję Włochów. Pragnę tylko polskim dziewczynom, marzącym o słonecznym kraju i pięknych facetach, uzmysłowić, że życie tu nie jest telenowelą. Jak wszędzie, zresztą… wysłuchał Janusz Milanowski

*Sylwia Dombrowska

Pochodząca z Chełmna poetka, dziennikarka, stylistka i wizażystka. Swoją twórczością zwyciężyła prestiżowy konkurs poetycki Concorso Nazionale di Poesia e Narrativa casa editoriale „ IL FILO”. Od 4 lat mieszka w Rzymie.

Miasta Kobiet maj 2013