Page 14

jej pasja *Adriana Andrzejewska - 33 lata, dziennikarka radiowa. Razem z fotoreporterem Mikołajem Kurasem wybrała się w podróż dookoła świata. Podczas wyprawy prowadzili blog Rok Włóczykija.

N O WA Z E L A N D I A / R O Y S P E A K

ROK W DRODZE DOOKOŁA ŚWIATA Nasz lekarz od chorób tropikalnych powiedział przed wyjazdem: „Albo wrócicie razem tak na zawsze, albo oddzielnie i nie będziecie mogli na siebie patrzeć”. Wróciliśmy razem. Z Adrianą Andrzejewską*, współautorką bloga Rok Włóczykija, rozmawia Jan Oleksy

14

miastakobiet.pl

Nie wystarczyłby miesięczny urlop? Dlaczego wymyśliliście aż tak długą podróż? Byliśmy po prostu już trochę przemęczeni codziennością, a ponadto mieliśmy bardzo mało czasu dla siebie. Weekendy się nie zgrywały, mijaliśmy się. W pewnym momencie stwierdziliśmy, że chcielibyśmy dłużej pobyć razem, i to podczas wyprawy dookoła świata. Przy okazji mogliśmy połączyć przyjemne z pożytecznym. Pomyśleliśmy, że Mikołaj będzie robił zdjęcia, a ja reportaże radiowe. Byliśmy przekonani, że rozwinie nas to w zupełnie innym, nowym kierunku. I tak po prostu pojechaliście? Na początku ten plan był w sferze marzeń, ale postanowiliśmy odkładać pieniądze i zobaczyć, co z tego wyjdzie. Jeżeli się nie uda, to najwyżej kupimy nowy samochód. Auta nie kupiliśmy, pojechaliśmy w świat. Gdy znaleźliśmy bilet do Brazylii za 800 złotych, uznaliśmy, że to jest ten moment. Świat dał znak, że nas wzywa. I jak ten świat wygląda oczami kobiety? Inaczej niż z perspektywy Mikołaja? Myślę, że podobnie. Świat na pewno jest bardziej przyjazny i bezpieczny, niż się nam wydaje. Podczas podróży po różnych kontynentach czułam się mniej zagrożona niż czasem w Europie. Oczywiście nie kusiliśmy też losu, nie „świeciliśmy” sprzętem, nie włóczyliśmy się nocą po podejrzanych dzielnicach. I nic złego nam się nie stało. Przede wszystkim ludzie są bardzo przyjaźni, nawet jak nie znają języka, to zawsze starają się pomóc. Na przykład w Chile gestami zostaliśmy zaproszeni na nocleg. Gospodarz poczęstował nas tym, co miał, czyli suchym chlebem i kawą. Spędziliśmy z nim cały wieczór. Grał nam na akordeonie, pokazywał rodzinne zdjęcia…

Miasta Kobiet listopad 2018  
Miasta Kobiet listopad 2018  
Advertisement