Page 12

kobieca perspektywa

Z D J Ę C I E

J A C E K

K U T Y B A

Otwieramy

SZUFLADY Żeby pisać, a potem publikować, trzeba mieć w sobie odwagę zmierzenia się z krytyką. I zgodę na to, że wydajemy na świat coś bardzo osobistego. Z Justyną Niebieszczańską*, specjalistka PR, przedsiębiorczynią i pisarką, rozmawia Mariusz Sepioło

Co to za pomysł: książka z literackimi debiutami? Cztery lata temu zaczęłam prowadzić zajęcia z  kreatywnego pisania. Spotkałam ludzi o  najróżniejszych historiach. Ludzi, którzy piszą, ale do szuflady i prawdopodobnie nigdy niczego nie opublikują.

wych, autobiografii, poezję. Właśnie o to mi chodziło: by pokazać, że tak jak jesteśmy różni w  życiu, tak różni się nasze pisanie. Teraz czytam pierwsze próbki i  jestem wzruszona. Widzę, do jakiego poziomu doszli ci ludzie. Poruszyło mnie to, jak wartościowe mogą być ich teksty.

Dlaczego? Bo nie ogarną całego procesu wydawniczego. Nie będą wiedzieli, od czego zacząć, gdzie znaleźć korektora, kto ma przygotować skład, którą drukarnię wybrać. Chodzi tu o self-publishing, czyli metodę wydania książki „na własną rękę”, bez udziału komercyjnego wydawnictwa. Kiedy zaproponowałam taki pomysł w  grupie uczestników warsztatów, okazało się, że sporo jest chętnych i gotowych: mentalnie, pisarsko i  finansowo. Każdy z  uczestniczących w projekcie wpłaca 500 zł na poczet korekty, redakcji i  składu. Ale „odzyskuje” te pieniądze w postaci 50 egzemplarzy autorskich. Inne źródło środków na wydanie książki to reklamodawcy - każdy z autorów zobowiązał się, że namówi jedną firmę do zamieszczenia reklamy na końcu książki.

Po co to robicie? Chcemy pokazać, że po pierwsze: razem można dużo więcej niż w pojedynkę. Po drugie, że istnieje społeczność ludzi piszących. Po trzecie, że choć na warsztatach tworzymy jedną rodzinę, to w samym pisaniu jesteśmy zupełnie różni. Marzę też o tym, żeby ta książka była motywacją dla innych. Pokazywała, że można i warto.

Co się w tej książce znajdzie? Bardzo różnorodne teksty. Będziemy mieli reportaże, fragmenty powieści obyczajo-

12

miastakobiet.pl

Na jakim etapie jesteście? Za półtora miesiąca powinny do mnie dotrzeć teksty od autorów. Nie jest to praca, która będzie trwała w nieskończoność. Wyznaczamy sobie konkretne terminy. Teraz jesteśmy w  takim radosnym momencie, w  którym rozmawiamy o  tematach, wątkach do poruszenia, wybieramy gatunki. Staram się niczego autorom nie narzucać, a raczej pomagać w podjęciu decyzji. Zadaję pytania, a odpowiedź pozostawiam im. Premierę planujemy na 5 października. Dla piszących to niezwykle ważne, bo wtedy po raz pierwszy w  życiu

Miasta Kobiet lipiec 2018  
Miasta Kobiet lipiec 2018  
Advertisement