Page 1


Termomodernizacja Urzędu Miejskiego Dzięki pozyskanemu przez gminę dofinansowaniu ze środków Unii Europejskiej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego na lata 2014-2020 - Urząd Miejski w Dąbrowie Białostockiej przechodzi gruntowną termomodernizację. Wykonawcą prac jest firma P.P.U.H. Termo Complex Tomasz Dyga z Białegostoku. W zakres robót wchodzi szereg działań m.in. zostaną docieplone ściany zewnętrzne kondygnacji nadziemnych i piwnicy oraz strop nad ostatnią kondygnacją, nastąpi wymiana okien parteru i piwnicy, drzwi zewnętrznych, wykonana zo-

stanie również modernizacja źródła ciepła i instalacji centralnego ogrzewania, kotłownia węglowa zostanie wymieniona na gazową na propan, zostaną zdemontowane stare podgrzewacze wody i zamontowane nowe, modernizacji ulegnie również system wentylacyjny i oświetlenie. Celem projektu jest poprawa efektywności energetycznej budynku

poprzez zmniejszenie kosztów ogrzewania, podwyższony zostanie standard budynku i poprawi się komfort przebywania w nim, zmniejszy się emisja CO2 i innych szkodliwych substancji do środowiska. Planowany termin zakończenia prac to początek września 2018 roku. [M-GOK]

W SKRÓCIE Burmistrz Dąbrowy Białostockiej ma nowego zastępcę. Od 5 marca stanowisko to objął Artur Gajlewicz. Poprzedni wiceburmistrz Andrzej Wnukowski zrezygnował z tej funkcji i wrócił do pracy w Wydziale Ochrony Środowiska i Architektury w Starostwie Powiatowym w Sokółce. Artur Gajlewicz do objęcia posady wiceburmistrza pracował w wydziale zamiejscowym Starostwa Powiatowego w Dąbrowie Białostockiej. [Fot. ze strony Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Białostockiej] [M-GOK]


Rewitalizacja Parku Miejskiego w Dąbrowie Białostockiej Zmiany będą możliwe dzięki pozyskanym przez Gminę funduszy z Lokalnej Grupy Działania Fundusz Biebrzański. Uporządkowanie i zagospodarowanie przestrzeni publicznej, poprawa bezpieczeństwa publicznego, przebudowa i adaptację zdegradowanych obiektów, terenów i przestrzeni w celu przywrócenia im lub nadania nowych funkcji, ulepszenie estetyki oraz nadanie walorów funkcjonalnych przestrzeni oraz udostępnianie terenów mieszkańcom to tylko niektóre z prac które mają miejsce w Miejskim Parku. Wycięto część drzew, zachowano te, które są zdrowe. Główny plac utwardzony zostanie kostką z płyt betonowych, tzw. superbruk. Utwardzona będzie cała szerokość między ulicami, a w centralnej części znajdzie się fontanna posadzkowa o wymiarach 2,30 na 6,10 m wkomponowana w płaszczyznę chodnika z rozcięciem i spadkiem odprowadzającym wodę pod płytę chodnika. Będzie ona wykorzystywać tę samą

wodę w swoim obiegu dzięki zastosowaniu filtrów czyszczących. Obok fontanny znajdzie się teren zielony. Zieleń i rabaty kwiatowe powstaną także od strony strony parkingu na Placu Kościuszki. W północnej części parku, od strony stacji paliw, zostanie nasadzony szpaler grabów w celu przesłonięcia i wydzielenia przestrzeni parkowo-rynkowej. Obok szpaleru drzew znajdzie się miejsce służące do spotkań, występów i skupiające mieszkańców. Dzięki wyprofilowaniu terenu powstanie podwyższenie. Nowe nasadzenia znajdą się także w centrum parku. Od strony południowej zaprojektowano miejsce na nowy pomnik Józefa Piłsudskiego w postaci popiersia. Pomnik obok przychodni przy Placu Kościuszki zostanie zdemontowany. Cały park będzie oświetlony ośmioma latarniami,

podświetlony będzie też pomnik. W dużym parku znajdzie się także wiata przystankowa, zaprojektowana w tym samym miejscu, gdzie obecna, mająca nowoczesny wygląd. Całości dopełnią ławki i kosze na śmieci. Na teren parku zostanie także doprowadzona woda i energia elektryczna. Teren małego parku przy ulicy Jana Pawła II częściowo zostanie także utwardzony, jednak duża jego część pozostanie zielona. W części utwardzonej stanie tablica upamiętniająca osoby zasłużone dla Dąbrowy, a po obu jej stronach zostaną zamontowane rzędy ławek. Od strony północnej zostanie zasadzony szpaler grabów, aby oddzielić park od prywatnej działki. Na terenie małego parku w części narożnej zaprojektowany jest szalet miejski jako systemowy kontener przystosowany dla osób niepełnosprawnych. [M-GOK]


Młodzieżowa Rada Miejska z wizytą w Parlamencie Młodzieżowa Rada Miejska z Dąbrowy Białostockiej gościła w Sejmie i Senacie RP. Było to możliwe dzięki zaproszeniu posła na Sejm Mieczysława Baszko. Młodzież mogła z bliska zobaczyć miejsca gdzie zapadają najważniejsze decyzje w Państwie, dowiedzieć się jak funkcjonuje Sejm i Senat, w jaki sposób pracują posłowie i senatorowie. To dla uczniów prawdziwa lekcja wiedzy o społeczeństwie. Wyjazd do stolicy był również okazją do tego aby młodzi radni lepiej się poznali i spędzili wspólnie czas.

Oprócz wizyty w Parlamencie młodzież odwiedziła także Muzeum Sportu i Turystyki, które znajduje się w Centrum Olimpijskim. W muzeum mieści się ponad 45 tysięcy eksponatów dotyczących historii polskiego sportu. To najstarsza w Europie placówka muzealna tego typu. Wizyta w stolicy była również okazją aby odwiedzić Stadion Narodowy. Mło-

dzież skorzystała z zimowej aury i wybrała się na usytuowane tam lodowisko. Młodzieżowa Rada Miejska dziękuje posłowi Mieczysławowi Baszko za zaproszenie do Warszawy i wszystkim osobom, które pomogły w organizacji wyjazdu. [M-GOK]

Rozpoczęła się II kadencja Młodzieżowej Rady Miejskiej w Dąbrowie Białostockiej Część radnych po ukończeniu przez nich szkół opuściła skład rady, byli to: Aleksandra Domin, Aleksandra Raducha i Szymon Szydłowski. W uzupełniających wyborach, które odbyły się w Zespole Szkół i Gimnazjum w Dąbrowie Białostockiej skład rady zasilili: Olga Piktel, Ewa Stankiewicz i Weronika Stankiewicz z Zespołu Szkół i Maciej Siedzik z Gimnazjum w Dąbrowie Biało-

stockiej. Zmieniła się także przewodnicząca rady, po rezygnacji z tej funkcji Anny Wysockiej jej miejsce zajęła Sylwia Czarnecka z Zespołu Szkół w Dąbrowie Białostockiej, wiceprzewodniczącą wybrano natomiast Walerię Łukaszewicz z Gimnazjum w Dąbrowie Białostockiej. Sekretarzem rady jest Dominika Chodziutko. Młodzi radni mają wiele pomysłów na działania, które razem ze swoimi

kolegami i koleżankami ze szkoły chcieliby w przyszłości przeprowadzić. Są plany aby wyremontować Miasteczko Ruchu Drogowego w Dąbrowie Białostockiej czy uporządkować teren lasku szpitalnego. Młodzież nawiązała także współpracę z Radą Miejską w Dąbrowie Białostockiej i Rada Seniorów. [M-GOK]


Inauguracyjna Sesja Rady Seniorów W Dąbrowie Białostockiej działa Rada Seniorów. Skupia osoby, które chcą pracować dla lokalnej społeczności. Rada Seniorów jest organem konsultacyjnym, doradczym i inicjatywnym, który będzie wspierać Radę Miasta w polityce senioralnej.

Gratuluję państwu wyboru na radnych i dziękuję, że chcecie być aktywni - mówił burmistrz Dąbrowy Białostockiej Romuald Gromacki podczas sesji inauguracyjnej - To ważne, że chcecie się włączyć we wszystkie sprawy, które są ważne dla miasta i gminy. Po-

dziwiam wasze zaangażowanie i chęć do działania. Dla nas jest ważny każdy wasz głos, który jest brany pod uwagę i wnosi coś nowego do naszych działań. [M-GOK]

Dobra zmiana dla Dąbrowy Stowarzyszenie Dąbrowskie w partnerstwie z Radą Seniorów realizuje projekt z konkursu grantowego ,,Tu mieszkam, tu zmieniam” pod hasłem ,, Dobra zmiana dla Dąbrowy”. Realizacja tego zadania jest wspierana finansami Fundacji Banku Zachodniego. Organizatorzy projektu informują, że trwają zapisy chętnych,

aktywnych seniorów do zespołu, który powoła Stały Klub Seniorów. W planach jest utworzenie sekcji tematycznych odpowiadających zainteresowaniom seniorów. Zapraszamy na spotkanie organizacyjne w dniu 5 kwietnia 2018 roku o godzinie 11 w lokalu Spółdzielni Mieszkaniowej. [Kontakt: 519 596 780].

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych Stowarzyszenie Dąbrowskie i Rada Seniorów składa wszystkim mieszkańcom gminy Dąbrowa Białostocka najserdeczniejsze życzenia. Wesołych Świąt! [M-GOK]


Ferie w mieście

W kinie „Lotos” odbył się spektakl "Jacek i Placek" w wykonaniu aktorów teatru Krak Art z Krakowa. Wstęp był wolny i na teatrzyk mogły przyjść wszystkie dzieci. Osoby, które zostały zapisane na

ferie do Miejsko – Gminnego Ośrodka Kultury spotykają się od pon. do pt. w godz. 9-13. Są podzielone na drużyny, Dzieciaki same wybrały nazwy takie np. jak: Gwiazdy POP, Czarne Charaktery,

Gangsterzy. Wspólnie realizują różne zadania i zbierają punkty. Dzieci odwiedziły miejscowy Komisariat Policji, uczęszczały na zajęcia zumby, taneczne, plastyczne i sportowe. [M-GOK]

Przedstawienie „Sprawiedliwi”

26 stycznia 2018 roku w Kinie „Lotos” o godz. 9.30 odbyło się przedstawienie teatralne dla dzieci „Sprawiedliwi”. Wystąpienie przygotowali wolontariusze z różnych

krajów Europy m.in.: Hiszpanii, Francji, Białorusi, Ukrainy, Grecji. Dzieci obejrzały przygodę pewnego banana i usłyszały ciekawostki z różnych zakątków świata. Wo-

lontariusze uczyli uczestników wydarzenia tańców z krajów, z których pochodzą. Wszyscy bawili się wyśmienicie! [M-GOK]


Festyn z okazji zakończenia ferii

2 lutego na Hali LO w Dąbrowie Białostockiej odbyła się wspaniała impreza dla najmłodszych. Dzieci mogły bawić się na dmuchanych zabawkach. Miłośnicy tańca wybawili się na zajęciach zumby prowadzonych przez Natalię Fiedorczyk.

Można było przemienić się w bohaterów z bajek za sprawą malowania twarzy. Na każdego czekał zdrowy i słodki upominek. Akcję zrealizowano ze środków pozyskanych z okazji „Warsztatów z sercem” (ze sprzedaży wykonanych wówczas

pierniczków). Był to pierwszy tego typu zimowy festyn. Mamy nadzieję, że będziemy go powtarzać w kolejnych latach, ponieważ dzieciom bardzo się spodobał. [MGOK]

Moc pozytywnych uczuć

13 lutego wypadł ostatni dzień karnawału, a dzień później walentynki. Z tej okazji zorganizowaliśmy zabawę dla dzieci, która odbyła się w kinie

„Lotos”. Dzieci usłyszały historię o walentynkach, a później uczestniczyły w muzyczno – ruchowych zabawach, mogły także zrobić karnawałowe maski. Każdy

kto miał ochotę mógł przykleić serce na drzewie pozytywnych uczuć. Wydarzenie zakończyło się słodkim poczęstunkiem. [M-GOK]


Tydzień Weterena

W niezwykłą podróż śladami polskiego żołnierza zabrali nas przedstawiciele Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa z Warszawy. W dąbrowskim kinie „Lotos” 22 lutego 2018 r. odbył się niecodzienny „seans”, w którym uczestniczyła młodzież Zespołu Szkół im. gen. Nikodema Sulika oraz mieszkańcy. Jednocześnie była to kolejna okazja do obejrzenia wystawy fotografii „Afganistan – kto je pokocha?” autorstwa sierż. rez. Szymona Mutwickiego. Było to spotkanie zamykające tydzień poświęcony Weteranom uczestniczącym w misjach zagranicznych. Pre-

lekcję prowadził pan Andrzej Korus – Kierownik Zespołu Edukacji i Tradycji, przy współudziale weterana poszkodowanego st. szer. Rafała Sidorczuka oraz weteranów płk Mirosława Ochyry, ks. ppłk Tomasza Paronia i chor. rez. Mariusza Sybilskiego. Zgromadzeni uczestnicy uzyskali informacje na temat działań polskich weteranów, począwszy od powstania styczniowego, a skończywszy na weteranach misji współczesnych. Goście ukazali wieloaspektowość służby żołnierskiej, skupionej nie tylko na działaniach obronnych, lecz także na pomocy humanitarnej. Publiczność

została zapoznana z działaniami oraz ideą powstania Centrum Weterana. Niespodzianką było bezpośrednie połączenie z Afganistanem, gdzie w Kandaharze pełni swoje obowiązki ratownik medyczny – Michał Matraj. Intensywnie spędzony czas umilały konkursy z nagrodami. Nie zabrakło również chwil refleksji i zadumy w momentach odnoszących się do upamiętnienia poległych na misjach żołnierzy.. Biblioteka szkolna otrzymała książki dzięki Warszawskiemu Instytutowi Inicjatyw Strategicznych. [Eliza Masłowska]

Uroczysty koncert

1 marca w kinie „Lotos” odbył się koncert z okazji Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wydarzenie przygotował zespół „Solatium”

oraz wokalistka Magdalena Wałejko. Młodzi wykonawcy zaprezentowali utwory i wiersze, które wzruszyły uczestników koncertu.

[Zdjęcia dzięki uprzejmości Tomasza Lewki] [M-GOK]


Żurek Wielkanocny Święta Wielkanocne już za pasem. Kojarzą się one z koszyczkiem wielkanocnym, bukszpanem, pisankami, barankiem czy słodkościami takimi jak mazurek czy babka. Na świątecznym stole nie może zabraknąć również smacznego obiadu. Niezależnie od regionu polski w większości domów prym wiedzie przekazywany z pokolenia na pokolenie żurek wielkanocny. W dzisiejszym numerze dla wszystkich tych którzy nie mają takiego przepisu lub dla tych którzy najzwyczajniej mają ochotę na nieco odmiany - żurek wielkanocny na prawdziwym zakwasie.

Na zakwas - pół szklanki mąki żytniej razowej - skórka z kromki chleba razowego - 2 ząbki czosnki (roztarte) - 2 ziarenka ziela angielskiego - 2 liście laurowe - szklanka wody

Na żurek - 0,5kg biała kiełbasa - 1 marchewka - 1 pietruszka - 3 ząbki czosnku - 1 mała cebula - 3 ziemniaki - 3 łyżki gęstej śmietany 18% - majeranek - sól - pieprz - jajka na twardo (do gotowego żurku)

Sposób przygotowania Wszystkie składniki zakwasu mieszamy w słoiku lub glinianym garnku i odstawiamy na 2-3 dni. Następnie na patelnie wrzucamy posiekaną cebulę, 2 ząbki czosnku i smażymy je aż do zeszklenia. W 2,5 litrach wody gotujemy kiełbasę, pokrojone w kostkę ziem-

niaki, warzywa oraz zeszkloną cebulę z czosnkiem. Kiedy ziemniaki będą miękkie dodajemy zakwas (płyn i odrobinę mąki z zakwasu dla gęstości zupy), a także posiekany trzeci ząbek – całość gotujemy przez 1-2 minuty. Następnie dodajemy śmietanę,

sól, pieprz i majeranek do smaku. Potem pozostaje nam już tylko cieszyć nasze podniebienia smakiem pysznego żurku wielkanocnego na domowym zakwasie! [Mateusz Koncewicz]

Jeśli ktoś posiada równie smaczne i wyjątkowe przepisy na obiad lub ciasto i chciałby się z nami nimi podzielić to zachęcamy do przesyłania ich nam na adres redakcji – glosdabrowy@o2.pl. Najciekawsze propozycje przedstawimy w następnych numerach.


Historia Cudownego Obrazu Kiedy przeszło 365 lat temu poczmistrz Wielkiego Księstwa Litewskiego i kasztelan inflancki Jan Szretter stawiał ostatnie freski na malowanym przez siebie obrazie w najśmielszych snach nie mógł podejrzewać iż tworzy dzieło cudownie piękne nie tylko dla ludzkich oczu ale i może przede wszystkim dla ludzkich duszy i serc. Nabyty obraz przez Szczęsnego z hrabskiego rodu Tyszkiewiczów, stolnika derpskiego i powiatowego rotmistrza grodzieńskiego pospolitego ruszenia - został ulokowany w jego sypialni. Każdego dnia właściciel Krzywego Stoku wraz ze swoją małżonką Eufrozyną i całą rodziną odmawiali przy obrazie modlitwę. 6 lat później, 21 listopada 1658 w uroczystość Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny w okół obrazu zaczęły się dziać rzeczy, które trudno było wyjaśnić. Samoistnie zapalała się lampka oliwna, wyschnięte kwiaty, które okalały cu-

downy obraz zaczęły nabierać kolorów, ich liście ponownie zaczęły kwitnąć a w pokoju unosić zaczęła się cudowna woń niczym płatki świeżo zerwanych róż. Dom Tyszkiewiczów zaczęło odwiedzać coraz to więcej pielgrzymów. Sytuacja ta sprokurowała przeniesienie w 1661 roku cudownego obrazu do drewnianego kościółka, który zresztą zbudował Szczęsny wraz ze swoją żoną. Z położonych nad rzeką Marychą - Sejn, przybyli ojcowie dominikanie którzy na prośbę Tyszkiewiczów wzięli na swoje barki opiekę nad obrazem, a Krzywy Stok stał się Stokiem Różanym (Różanystok). 21 listopada 1662 roku w 4 lata po pierwszych "przemowach" obrazu duchowny i receptor - ks. Kazimierz Jan Wojsznarowicz poświęcił z polecenia biskupa wileńskiego Jerzego Białłzora obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem na ręku. W kolejnych latach specjalna komisja zajęła

się badaniem cudowności obrazu. Potwierdzenie ponad 30 cudów doprowadziło do oficjalnego zatwierdzenia w 1668 roku kultu obrazu Matki Bożej Różanostockiej. Decyzja ta była jedną z pierwszych, którą podjął po mianowaniu na biskupa wileńskiego - Aleksander Sapieha. Kult cudownego obrazu sięgał coraz to większych obszarów. Misje ojców Dominikanów przynosiły mu chwałę i cześć również na Litwie, Rusi czy w Korownie. Po utracie niepodległości Różanystok znalazł się w granicach zaboru pruskiego, a w 1807 r. po traktacie w Tylży wszedł on w granice zaboru rosyjskiego. W roku 1866 na rozkaz cesarza Wszechrusi Aleksandra II Nikołajewicza Kościół zamieniono na cerkiew a wszystkie dobra kościelne wraz z obrazem zostały przekazane duchowieństwu prawosławnemu. [Ciąg dalszy na następnej stronie]


Ciąg dalszy... Na przełomie XIX i XX wieku za sprawą nasilającej się rusyfikacji klasztor przejęły prawosławne mniszki. Za pieniądze zebrane przez cerkiew rosyjską wybudowano m.in. klasztor, otwarto szpital, kilka szkół, przytułek, sierociniec i kilka różnych pracowni specjalistycznych. Dużą rolę w napływających funduszach odgrywał fakt iż siostra przełożona była spokrewniona z carem. Niestety dokonano również wielu zniszczeń: zburzono boczne ołtarze, a swój żywot zakończył dzwon i organy kościelne. 14 lat później, podczas I Wojny Światowej mniszki uciekają przed niemieckim frontem zabierając przy tym w nieznane miejsce słynący łaskami obraz. Od tamtej pory słuch o nim zaginął. Wraz z zakończeniem wojny w

1918 roku Kościół ponownie trafił pod opiekę duchowieństwa katolickiego, a dzięki staraniom biskupa wileńskiego Jerzego Matulewicza i nowo mianowanego proboszcza Witolda Sarosieka do Różanegostoku przybyli księża Salezjanie. Podjęli oni próby odzyskania obrazu, lecz ich starania zakończyły się niepowodzeniem. Postanowiono zamówić nowy na podobieństwo pierwszego. Realizacji podjął się warszawski zakład Włodzimierza Tura. Obraz o wymiarach 105 na 130 centymetrów został poświęcony przez papieża Piusa XI. Mimo wszystkich tych zawirowań fenomen obrazu nadal się rozwijał. Piękno Matki Boskiej w okalającej ją srebrnej sukience, trzymająca na rękach Dzieciątko których głowy

zdobią piękne korony z rozświetlonymi aureolami idealnie wkomponowało się w to miejsce. W roku 1981 miała nastąpić koronacja obrazu Matki Boskiej Różanostockiej a przewodniczyć im miał ks. kardynał Stefan Wyszyński. Niestety miesiąc przed zbliżającym się wydarzeniem cały kraj obiegła informacja o śmierci kardynała. Uroczystości odbyły się 28 czerwca a przewodniczył im metropolita krakowski - ks. kard. Franciszek Macharski przy współudziale przedstawicieli episkopatu Polski i licznego duchowieństwa. O fenomenie obrazu świadczyć może też fakt przeszło ćwierć miliona wiernych którzy zebrali się by upamiętnić to niezwykłe wydarzenie. [Mateusz Koncewicz]


Skromny geniusz z Nierośna

"Habemus papam Cardinalem Carol Wojtyla..." - tymi słowami kardynał Pericle Felici wprawił w oniemienie cały świat, a polski naród w swoistą euforię i radość. Mało kto spodziewał się że Polak może zostać papieżem, a co dopiero że jakaś osoba była w stanie przepowiedzieć to wiele lat wcześniej. Dokonać tego mógł tylko wielki wizjoner, ale żeby przybliżyć jego postać trzeba cofnąć się 73 lata wcześniej. Jest rok 1905. W niewielkiej wsi Nierośno rozlega się krzyk małego dziecka. Zmęczona porodem Pani Zofia tuli do swych piersi dopiero co poczęte maleństwo, towarzyszy jej mąż Wincenty. Na świat przychodzi chłopczyk któremu nadają imię Czesław. Utrzymują się głównie z rolnictwa, żyją skromnie jak zresztą większość ich sąsiadów. Czesław ma jeszcze 2 braci i 3 siostry (dwie z nich umierają jeszcze w młodości). Dzieciństwo spędza głównie na obcowaniu z przyrodą. Lubi on długie spacery. Samotność i przyroda są jego bratnimi duszami. „Ciągnęło mnie do samotności, do lasów, do chmur" - wspominał z sentymentem po latach. Jest rok 1916, 11 letni Czesław wraz ze swoją koleżanką wybiera się na po-

ziomki. Słoneczny dzień nagle przykrywa siarczysty deszcz który zaczyna siąpać po ich wątłych postaciach. Ochrony szukają pod wysokimi krzakami. Spędzając tam kolejne dłużące się minuty mały Czesław zauważa na rękach swojej koleżanki nieestetyczne brodawki które niczym grzyby po deszczu wyrosły na jej małych dłoniach. Instynktownie zaczyna nacierać jej ręce sokiem z rosnących w pobliżu jaskółczych ziół. Po chwili deszcz ustępuje, a wraz z nim znikają również kurzajki. Mimo iż młody chłopiec nie rozumiał co się tak naprawdę stało i jak tego dokonał to od tamtej chwili z jeszcze większym zainteresowaniem i pasją przyglądał się otaczającej go przyrodzie. "Franciszkanin z Elbląga"- tak często mówi się o ojcu Czesławie Klimuszko. Początek tej drogi można znaleźć już w Różanymstoku gdzie Czesław uczęszcza do szkoły powszechnej. To tam zostaje przybliżona mu sylwetka Św. Franciszka z Asyżu. Uważany za prekursora ekologii, kochającego przyrodę, który wielbił Chrystusa, cenił czystość i ubóstwo - stał się dla Czesława wzorem do naśladowania. Po ukończeniu szkoły powszechnej wyrusza niespełna 40 kilometrów dalej do gimnazjum w Grodnie. Tam na swojej drodze spotyka pełnego energii, pasji i przede wszystkim wiary i wiedzy franciszkanina ojca Melchiora Fordona. Zetknięcie młodego chłopaka z tak charyzmatyczną osobą (być może

Czesław Klimuszko na swojej drodze spotkał również przebywającego w tym czasie w Grodnie - Św. Maksymiliana Kolbego), duchowe pogłębianie swojej wiary sprawiły że już po roku od podjęcia nauki w gimnazjum zdecydował się on na kroki (dosłownie i w przenośni) na które zdecydowaliby się tylko nieliczni. Postanowił przenieść się do Lwowa i wstąpić do zakonu franciszkanów. Ze względów finansowych i braku jakichkolwiek funduszy dokonał tego idąc piechotą aż 500 kilometrów. Przerywnikiem w nauce był nowicjat w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla który odbywał w latach 1925-1926. Przyjął on śluby wieczyste i otrzymał od mistrza nowicjatu imię Andrzej. Życie we wspólnocie zakonnej położonym z daleka od zgiełku dużych miast w ciszy i spokoju jeszcze bardziej pozwoliło zrozumieć mu Boga, a także malowniczą florę otaczającą Pacławską Kalwarię. Kilka lat później, 6 marca 1934 roku udał się na południe polski, w podróż do Krakowa. 29 letni już wtedy ojciec Andrzej przyjął święcenia kapłańskie. W kolejnych latach pogłębiał swoją wiarę w klasztorach franciszkańskich usytuowanych w Gnieźnie, Wilnie, Łagiewnikach. Kolejnym przystankiem był klasztor w Warszawie w którym to franciszkanin przebywał aż do wybuchu II Wojny Światowej którą to zresztą poprzedził dziwny sen. [Mateusz Koncewicz]

W następnym numerze: Dalsze losy ojca Klimuszki a w nich m.in.: 1. Senne koszmary ojca Klimuszki 2. Przepowiednie ojca Klimuszki 3. Ostatnie lata ojca Klimuszki


W Suchodolinie zaraz przy jezdni znajduje się bardzo dużych rozmiarów przeszło 300 letnia lipa. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt że w śroku pnia drzewa wkomponowana jest kapliczka z figurką Matki Boskiej. [Mateusz Koncewicz]

[FOT. MATEUSZ KONCEWICZ]

W Kamiennej Starej znajduje się przeszło 100 letni drewniany wiatrak. Niestety na chwilę obecną wiatrak jest w bardzo złym stanie. Konstrukcja utrzymuje się na kilku głazach i w każdej chwili może ulec obsunięciu i zawaleniu, a szkoda bo po jego odrestaurowaniu mógłby przez wiele kolejnych lat cieszyć oczy i być atrakcją tego rejonu. [Mateusz Koncewicz]

[FOT. MATEUSZ KONCEWICZ]

Jeśli ktoś zna jakieś atrakcyjne miejsca, ciekawostki z gminy i chciałby się nimi z nami podzielić to zachęcamy to kontaktu poprzez naszą skrzynkę pocztową: glosdabrowy@o2.pl


Głos Dąbrowy (206) - marzec 2018  
Głos Dąbrowy (206) - marzec 2018  
Advertisement