Issuu on Google+

NOWA DYREKTOR 1

BEZPŁATNY MAGAZYN

marzec 2013 Czas Margonina

SAMORZĄDU MIASTA I GMINY MARGONIN

NATALIA KUKLIŃSKA SZEFOWĄ NASZEGO DOMU KULTURY str. 3

numer 10 numer 11

luty luty y 2013 2013 marzec

Nasze panie na medal! gmina

5

Fotoradar idzie do lamusa? sport

15

Co nowego w Leśniku? bezpieczeństwo

4

Wymiana komendantów

ponadto w numerze:

W CO ZAINWESTUJE W TYM ROKU GMINA? Najstarsi jubilaci Ośrodek w Lipinach i Margoninie bez kupca


2

marzec 2013 Czas Margonina

jesteśmy na ogłoszenia gminne

Łączmy, nie dzielmy! To był intensywny miesiąc. Na spotkaniach z mieszkańcami podsumowałem ostatni rok działalności urzędu. Wbrew pozorom te spotkania służą przede wszystkim mnie i moim pracownikom. To kolejna, po wiejskich stowarzyszeniach, część partycypacji społecznej we wspólnym budżecie. Udział w podziale gminnych pieniędzy nie jest jedynie obowiązkiem społecznym, ale też przywilejem. To istotny fundament społeczeństwa obywatelskiego, którego budowa zaczyna się tutaj, w małych, lokalnych społecznościach. Spotkania są dla mnie ważne z dwóch powodów. Po pierwsze są oceną zadowolenia mieszkańców z zadań, które mi powierzyli. Po drugie są wskazówką, co do konkretnych potrzeb i oczekiwań. Co mnie osobiście zaskoczyło, to próba polaryzacji mieszkańców na tych, którzy mieszkają na wsiach i tych z Margonina. Szanowni Pań-

Udział w mądrym podziale gminnych pieniędzy jest naszym obowiązkiem, nie przywilejem.

stwo nigdy nie faworyzowałem żadnej miejscowości, więc nie ma powodów do obaw, że tak zrobię. Niesprawiedliwym jest też twierdzenie, że wsie są niedoinwestowane w porównaniu z miastem. W ostatnich dwóch latach wydaliśmy więcej pieniędzy na budowę dróg i chodników na wsiach niż w samym mieście. Oczywiście Margonin jest jeden, a wsi kilka. A każda z nich ma podobne troski i potrzeby. Niestety budżet jest jeden i prosze mi wierzyć nie jest łatwo zdecydować, dzieci z której wsi mają dostać nowy plac zabaw, czy bezpieczną ścieżkę rowerową. Tym bardziej martwią mnie próby dzielenia mieszkańców. Zdaję sobie sprawę, że budowa dróg i chodników jest obowiązkiem gminy, a nie jej dobrą wolą. Nie sądzę jednak, żebyście chcieli Państwo zadłużać na ten cel nasz samorząd. Jedynym sposobem jest cierpliwość i radość z każdej inwestycji na naszym terenie. Bez względu czy dotyczy Tereski, czy

Margonina. Przecież to służy nam wszystkim. Po raz pierwszy w naszej gazecie zrobiliśmy plebiscyt na Kobietę Roku 2012. Dla mnie był symbolem, który pokazał jak wielkie znaczenie ma partycypacja w działaniach społecznych. Staramy się stwarzać aktywnym mieszkańcom warunki do rozwijania swojego otoczenia. Dzięki plebiscytowi zobaczyliśmy, autorkami jak wielkiej część tego, co się dzieje w naszej gminie są właśnie kobiety. To one częściej i chętniej upominają się o możliwość udziału w życiu społecznym. Konsekwentnie przywracają do społeczeństwa osoby starsze, dotknięte schorzeniami, ale też lokalnych artystów. Plebiscyt pokazał wszystkim, jak ważne jest społeczne zaangażowanie. Dziękuję wszystkim paniom, które wzięły w nim udział! I mam wielką nadzieję, że za rok pokażemy Was dwa razy więcej! Janusz Piechocki

Niech te święta wielkanocne będą pełne wiary i nadziei , radosnych spotkań przy wielkanocnym stole i wzajemnej życzliwości. Niech przyniosą nam siłę do pokonywania trudności i pozwolą z ufnością patrzeć w przyszłość. życzą Burmistrz Janusz Piechocki oraz Przewodniczący Rady Roman Chmara

Wypełnij deklarację! Przypominamy o obowiązku złożenia deklaracji dotyczącej tzw. opłaty śmieciowej. Dokument, który można pobrać ze strony www.margonin.pl należy złożyć w urzędzie gminy. Mieszkańcom, którzy nie oddadzą ankiety wysokość opłaty zostanie naliczona odgónie np. na podstawie liczby zamledowanych osób.

Stop przemocy w rodzinie Jeśli jesteś ofiarą przemocy i potrzebujesz pomocy, lub wiesz gdzie jest ona stosowana, zgłoś się do Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Margoninie, przy ulicy 22 Stycznia 4. Czekamy codziennie w godzinach od 7.30-15.30. Jesteśmy również dostępni pod numerem telefonu 67 2846 200.

Pomoc dla uzależnionych Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych informuje, iż pełni dyżur w każdy czwartek od godziny 15.30 w Miejsko- Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Margoninie, przy ulicy 22 Stycznia 4. Na spotkanie można się też umówić po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym – nr telefonu 67 2846 157. Zapraszamy wszystkich chętnych szukających pomocy. Informacje przygotowała: Bożena Kaźmierczak

Informator Samorządowy Miasta i Gminy Margonin Wydawca: Urząd Miasta i Gminy Margonin Skład redakcyjny Sprawy bieżące: UMiG Oświata: kadry SP w Lipinach, SP w Radwankach, Anna Teda, Anna Wysocka z ZS w Margoninie Kultura: Natalia Kuklińska, Ewa Zamiara Sport i zdjęcia: Dariusz Górka Nakład: 3 tys. egz. Druk: Agora SA Skład i redakcja: MediaVita.pl


3

marzec 2013 Czas Margonina

polub Czas Margonina

Dyrektor z wizją! Nowa pani dyrektor ma 27 lat i pasjonuje się muzyką lat 60tych. Do Margonina trafiła wprost z Miejskiego Domu Kultury w Wągrowcu. Pokonała 17 kontrkandydatów. Fotel dyrektora MGOK w Margoninie obejmie, odchodząc ze stanowiska wicedyrektorki Miejskiego Domu Kultury w Wągrowcu. Natalia Kuklińska ma 27 lat i od 16 lat jest związana z kulturą. W wągrowieckim ośrodku kultury od 2006 r. przeszła niemal wszystkie możliwe szczeble kariery: od stażystki do wicedyrektorki. W swoim dorobku ma organizację wyborów miss i mistera Lata Na Pałukach, pikników country, festynów i biesiad. Do tego ma doświadczenie w przygotowywaniu biletowanych koncertów, festiwali i kabaretów. Jest też wziętą konferansjerką. W naszym ośrodku kultury chce łączyć tradycję z nowoczesnością. Stawia na współpracę ze szkołami, stowarzyszeniami, lokalnymi artystami i innymi ośrodkami kultury w regionie i poza nim. W koncepcji dla MGOK napisała, że chce wprowadzić autorski projekt „4 pory roku”. Latem moglibyśmy zobaczyć solistów i zespoły, jesień to czas grup teatralnych, zima lietratów, a wiosna stałaby pod znakiem tańca. Cały projekt wieńczyłaby uroczysta gala. Nowa dyrektorka będzie naturalnie kontynuować Wiatrakalia, sztandarową imprezę urzędu gminy. Red

ROZMOWA CZASU MARGONINA

NATALIA KUKLIŃSKA - DOSSIER - urodzona wągrowczanka - ostatnie miejsce pracy: MDK Wągrowiec - absolwentka kulturoznawstwa na UAM w Poznaniu - specjalistka reklamy i public relations - zainteresowania: muzyka lat 60. i 80. film polski (ulubiony to „Noce i Dnie”, aktor Eugeniusz Bodo) i historia II wojny światowej - żywiołowa romantyczka, ale też choleryczka - uwielbia polskie góry, najbardziej Tatry - przez kilka lat śpiewała w zespole Labirynt i prowadziła zajęcia wokalne dla dzieci

Skąd decyzja o starcie w konkursie na dyrektora MGOK w Margoninie? Przecież była Pani wicedyrektorką domu kultury w o wiele większym Wągrowcu? Na początku był to odruch bezwarunkowy. Później chęć sprawdzenia siebie. Z biegiem czasu i rozwoju zdarzeń zamiar zrobienia czegoś nowego. A czy Wągrowiec, czy Margonin... ludzie są wszędzie i kulturę też można robić wszędzie. Nieważne, czy to wielkie miasto, czy małe miasteczko, każde miejsce ma swoją specyfikę i swój urok. Największe obawy związane z pracą na nowym stanowisku? Nie mam obaw. Wszystko się może zdarzyć, jak to w życiu bywa i wszystkiemu będzie trzeba stawić czoła. A nadzieje? Nadzieje? Raczej wiara w to, że to co robię - moja praca - ma sens. W liście motywacyjnym napisała Pani, że pracę w instytucji kultury traktuje zadaniowo, stawiając sobie i pracownikom coraz większe i nowe

wyzwania. Jakie pierwsze zmiany widzi Pani w margonińskim ośrodku kultury? Na zmiany przyjdzie czas. Trzeba dać szansę ludziom i imprezom, które wpisały się już w pejzaż Margonina. O zmianach możemy mówić z początkiem nowego roku kulturalnego, czyli we wrześniu. Niemal od razu musiała się Pani jednak zająć organizacją tegorocznych Wiatrakalii. Zdradzi nam Pani na co i kogo możemy liczyć w tym roku? Jasne, że zdradze - w swoim czasie. A jakie ma Pani pomysły na wzmocnienie udziału mieszkańców w kulturze? Kilka mam, ale nie jest łatwo zachęcić mieszkańców do wyjścia z domów. Nie ma sprawdzonych sposobów, by to zrobić, tak jak nie ma 100 proc. ludzi o tych samych zainteresowaniach. W następnym numerze spytamy nową dyrektor o tegoroczne Wiatrakalia.

Twój „jeden procent” może tak wiele W ubiegłym roku mieszkańcy naszego powiatu podarowali organizacjom pożytku publicznego (OPP) ponad 475 tys. zł. Przebijemy tę sumę w tym roku? Czas mamy do końca kwietnia. My podpowiadamy, jakiej organizacji z naszego terenu możecie pomóc. Podatnicy, którzy rozliczyli się z podatku dochodowego w 2012 r. w Urzędzie Skarbowym w Chodzieży przekazali równo 475 347,17 zł na wszystkie OPP w całym kraju. W naszym powiecie w ubiegłym roku „jeden procent” otrzymało pięć organizacji. Najwięcej, bo nieco ponad 38 tys. zł dostała Obywatelska Fundacja na Rzecz Dzieci Niepełnosprawnych i Potrzebujących Pomocy. Stowarzyszeniu „Przebudzone Nadzieje” przekazaliśmy 19

tys. 120 zł, a Stowarzyszenie „Otwarte Serca” dostało 5 756,30 zł. Na czwartym miejscu było Stowarzyszenie „Bioderko”, które zebrało 5 284,63 zł. Fundacji Miłości przekazaliśmy 680 zł. Do podarowania „jednego procenta” organizacjom z naszego terenu zachęca burmistrz Janusz Piechocki. - To waśnie dla nas powstały lokalne fundacje i stowarzyszenia. To my, mieszkańcy korzystamy z ich oferty rehabilitacyjnej czy edukacyjnej. Tych organizacji nie stać na reklamy w prasie i telewizji, dlatego tak ważnym jest, żebyśmy właśnie my, mieszkańcy je wspomagali - mówi burmistrz. Obok prezentujemy Państwu wybrane organizacje z powiatu chodzieskiego i Wielkopolski, którym można oddać swój „jeden procent”. (źródło: www.pozytek.gov.pl)

Wybrane OPP z powiatu i województwa Wielkopolskiego NAZWA FUNDACJI

NUMER KRS

FUNDACJA „TĘCZOWE DZIECIŃSTWO” W CHODZIEŻY

0000341280

FUNDACJA ANNY WIERSKIEJ „DAR SZPIKU”

0000298748

STOWARZYSZENIE „OTWARTE SERCA” W SZAMOCINIE

0000291366

FUNDACJA AGAPEANIMALI Z POZNANIA

0000273953

STOWARZYSZENIE „BONA FIDES” W WĄGROWCU

0000272423

„FUNDACJA NIESIEMY NADZIEJĘ” W POZNANIU

0000264888

„FUNDACJA MIŁOŚCI” PRZY CENTRUM JP II W CHODZIEŻY

0000249628

WIELKOPOLSKIE STOWARZYSZENIE ALZHEIMEROWSKIE

0000197812

WOPR WOJEWÓDZTWA WIELKOPOLSKIEGO

0000182858

TERENOWY KOMITET OCHRONY PRAW DZIECKA W POZNANIU

0000146124

POLSKIE TOWARZYSTWO OCHRONY PRZYRODY „SALAMANDRA”

0000117212

STOWARZYSZENIE WSPIERANIA OPIEKI PALIATYWNEJ

0000106479

STOWARZYSZENIE TRANSPLANTACJI SZPIKU U DZIECI

0000102034

STOWARZYSZENIE „NA TAK” Z POZNANIA

0000070098

TOWARZYSTWO PAMIĘCI POWSTANIA WIELKOPOLSKIEGO

0000066835

FUNDACJA „POMOC CHORYM NA BIAŁACZKĘ”

0000065814


4

marzec 2013 Czas Margonina

BEZPIECZEŃSTWO

Zamiana komendantów

Od lutego komendantem komisariatu policji w Margoninie jest Jacek Walerowski, dotychczasowy kierownik rewiru dzielnicowych. Jacek Walerowski zastąpił na stanowisku Przemysława Kozioł, którego komendant powiatowy awansował na szefa wydziału prewencji chodzieskiej policji. Nowy komendant pracę w policji rozpoczął w 1984 r. Po skończeniu Szkoły Podoficerskiej w Pile zaczął pracę na posterunku w Budzyniu. W 1991 r. został komendantem jednostki i tę funkcję pełnił przez 10 lat. Do Margonina trafił w 2001 r., gdy powstał u nas komisariat. – Byłem już wtedy doświadczonym funkcjonariuszem, znałem dobrze teren i lokalną społeczność, z którą do dziś współpracuję. W zawodzie policjanta to rzeczy niezwykle ważne – mówi J. Walerowski. W naszym komisariacie szefował dzielnicowymi pracującymi w gminach Margonin, Budzyń i Szamocin. Z jego doświadczenia wynika, że gmina Margonin jest „najspokojniejsza”. – W porównaniu do Budzynia, tu jest chociażby o wiele mniej wypadków drogowych. Choć wynika to głównie z tego, że przez Budzyń biegnie ruchliwa droga krajowa. Częściej niż wypadki zdarzają się w Margoninie kradzieże, takie jak niedawna kradzież kabli z farmy

Pomóż ubogim na święta

MARGONIN W weekend 22-24. 03. w marketach Biedronka i Dino nasi gimnazjaliści będą zbierać żywność dla potrzebujących mieszkańców gminy. Pedagodzy szkolni przekażą rodzinom paczki tuż przed świętami. Organizatorem przedświątecznej akcji jest ZS Margonin.

Odśnieżą sami

Jacek Walerowski z końcem stycznia zastąpił na stanowisku komendanta naszego komisariatu Przemyslawa Kozioł.

wiatrowej w Próchnowie, czy włamania do prywatnych domów. Są to zdarzenia, które czasami wynikają bardziej z ciężkiego położenia finansowego mieszkańców, niż wyłącznie z patologii – mówi policjant. W tym roku doszło jednak w Margoninie do kradzieży auta na osiedlu, a do tej pory nie ustalono sprawcy próby kradzieży Audi A4. Nie można też stwierdzić, że w Margoninie problemem jest przemoc domowa. Na ponad 6 tys. mieszkańców gminy tylko 6 rodzin ma założoną tzw. niebieską kartę. - Można by złudnie stwierdzić, że przemoc domowa nie jest

dużym problemem na naszym terenie. Ale biorąc pod uwagę potencjalne rezultaty to zawsze jest to poważne zjawisko, bez względu na jego skalę. Dlatego podejmujemy wszelkie starania, by ograniczyć skutki do możliwie niskiego poziomu. Sprawna współpraca z lokalnymi samorządami i gminnymi ośrodkami pomocy społecznej jest w tej kwestii bardzo ważna. To mój priorytet – mówi J. Walerowski. W komisariacie nowy komendant będzie kładł nacisk na pracę dzielnicowych i ich kontakt z mieszkańcami. – Ci funkcjonariusze znają większość mieszkań-

ców, często do drugiego pokolenia. Są to policjanci o różnym stażu pracy, ale każdy z nich poświęca się służbie w równie dużym stopniu. Wszyscy mają ogromny potencjał, który będziemy się starali wykorzystać, służąc społecznościom gmin Margonin, Budzyń i Szamocin – dodaje. Jacek Walerowski ma żonę i dwóch dorosłych synów. Mieszka w Budzyniu. Barbara Wicher

Aktualne wiadomości możesz śledzić na FB Czasu Margonina. Polub nas i bądź na bieżąco.

RADWANKI Mieszkańcy Radwanek planują zakupić z funduszu sołeckiego maszynę do odśnieżania. Jak potrzebne jest to urządzenie pokazała ta zima. Drogi powiatowe, przebiegające przez sołectwo były odśnieżane za rzadko. Podobnie jak chodniki biegnące przy tych drogach. Problemem były też chodniki, przy których nie było żadnej posesji, której właściciele mieliby obowiązek usunąć śnieg sprzed domu.

BroMargo szuka ziemi

MARGOŃSKA WIEŚ Zakład drobiarski chce się rozbudować. Firma chce odkupić 4-5 ha ziemi w okolicach istniejących zabudowań lub na terenie gminy. Na tym gruncie ma powstać nowa ferma niosek. Wraz z powstaniem nowego zakładu pracę ma dostać 6 osób. Rolnicy, którzy są zainteresowani sprzedażą ziemi mogą się kontaktować bezpośrednio z biurem BroMargo pod nr. tel. 67/ 28 35 152.

Pałac i ośrodek w Lipinach nadal bez kupca Choć pałac staniał o milion złotych, to do drugiego przetargu nie przystąpił żaden kupiec. Chętnych nie było też na ośrodek wczasowy w Lipinach. Piękną nieruchomość w Jaktorówku kupił natomiast Adam Bachleda - Curuś, były burmistrz Zakopanego i przedsiębiorca. Nasze nieruchomości miały mniej szczęścia. Zarówno nieczynny pałac w Margoninie, jak i podniszczony, dawny hotel w Lipinach nie znalazły nabywcy. Dla pałacu był to już drugi, nieudany przetarg. Teraz nadleśnictwo będzie próbowało zbyć nieruchomość na drodze publicznych negocjacji. Na razie nie wiadomo, jaka będzie cena minimalna. Jeśli i to się nie uda, nad-

leśnictwo będzie musiało jeszcze raz wycenić pałac i rozpocznie procedurę sprzedaży od nowa. Przypomnijmy - w grudniu 2012 r. lasy chciały ponad 4 mln zł za pałac, po trzech miesiacach cena spadła o milion zł. Choć nie jest to dużo, to zabytek wymaga gruntownego remontu, który same lasy wyceniają na kilkanaście mln zł. 18 marca lasy próbowały też sprzedać nieruchomość w Lipinach. Chodziło o budynek hotelowy i działkę o pow. 6 tys. m kw. Jeszcze do 2010 r. obiekt działał, obecnie nie jest użytkowany. Lasy wyceniły nieruchomość na ponad 500 tys. zł. Za niespełna 700 tys. zł lasy sprzedały urokliwy pałac z 2 ha działką położony w Jaktorówku. Barbara Wicher

Na kupca nadal czeka pałac w margoninie i hotel w lipinach.


5 Z radaru raczej nici marzec 2013 Czas Margonina

Z GMINY

Radni rozważali wynajęcie fotoradaru i poprosili kolegów z gminy Chodzież o dołożenie do modernizacji szkoły w Radwankach. Fotoradar podzielił radnych, zjednoczyła jednak uchwała intencyjna do radnych gminy Chodzież, w której prosimy o dorzucenie się do budowy łącznika między szkołą w Radwankach, a toaletami.

Kosztowne zdjęcia

Nie milknie temat fotoradaru wywołany w styczniu przez radnego Jacka Ładę. O opinię na temat urządzenia została na komisji rady poproszona komendant naszej straży miejskiej. Municypalna sprawę skonsultowała ze strażnikami z trzech gmin. Tam fotoradar jest wynajmowany na tzw. sesje. Koszt wypożyczenia na jeden dzień to ok. 3,6 tys. zł. Przy czym nie jest pewne, czy ten wydatek się zwróci. Radny Mirosław Leśko wprost zapytał burmistrza, czy kładzie nacisk na fotoradar w gminie. – W żadnym wypadku nie popieram inicjatywy kupna, czy wypożyczenia fotoradaru. Takie urządzenie nie może być źródłem dochodu dla gminy. Tylko dlatego, że zapłacimy za fotoradar ludzie nie zaczną wolniej jeździć. Żeby zadbać o bezpieczeństwo potrzebne są inwestycje w drogi i przejścia dla pieszych, nie fotoradar – zaznaczył na komisji Janusz Piechocki. Podobnego zdania była radna z Kowalewa, Stanisława Laskowska. Radny Piotr Ścibura przypomniał, że rozpędzo-

Radny jacek łada rozpoczął dyskusję o poprawie bezpieczeństwa na naszych drogach, lecz fotoradar raczej nie trafi do gminy. nych kierowców skutecznie powstrzymały światła przy USC. Ten pomysł poparł też radny Łada: - Może rozwiązaniem jest postawienie kolejnych świateł na ul. Powstańców Wlkp. na skrzyżowaniu z ul. Kościelną już zginął mieszkaniec Młynar. Z doświadczenia wiem, że sama świadomość, że w miejscowości jest fotoradar działa prewencyjnie – mówił na komisji radny z Radwa-

MUNDUROWI O FOTORADARZE Jacek Walerowicz, komendant Komisariatu Policji w Margoninie

Katarzyna Kurnik, komendant Straży Miejskiej w Margoninie

Jeśli gmina zwróci się do nas z pytaniem o ewentualne miejsca ustawienia fotoradaru, to my takie wskażemy. Najniebezpieczniejszym wydaje się być skrzyżowanie ulic Powstańców z Kościelną oraz ulica Kościuszki, gdzie kierowcy bardzo często zapominają, że to nadal teren zabudowany. Nadmierna prędkość jest też problemem np. w Próchnowie i Adolfowie. I to tam mógłby ewentualnie stanąć fotoradar. Margonin nie ma ruchliwych dróg krajowych, jak Budzyń jednak w sezonie letnim ruch z Łodzi w kierunku morza może doskwierać mieszkańcom.

W 2011 r. do naszej gminy zgłosiła się firma wynajmująca fotoradary. Koszt jednej sesji (wynajęcia radaru na jednen dzień – przyp. red.) to 3 600 zł. Do samej obsługi fotoradaru potrzebne są minimum cztery osoby. Firma wynajmująca fotoradar przeprowadziła w Margoninie próbną sesję. Przez 1,5 godziny fotoradar ujawnił 71 kierowców, którzy na ul. Powstańców Wielkopolskich przekroczyli dozwoloną prędkość. Mandaty za to wykroczenie wynoszą od 200 do 250 zł. Na datę i miejsce ustawienia urządzenia rejestrującego zgodę musi dać policja.

nek. Komendant SM Katarzyna Kurnik sprostowała też informację, jakoby w momencie powoływania straży miejskiej planowano kupno fotoradaru. – To były tylko przymiarki i na nich się skończyło – zwróciła uwagę radnym. Wygląda na to, że temat fotoradaru powoli milknie. Koszty kupna, czy wynajęcia urządzenia są spore, a gwarancja bezpieczeństwa na drogach niepewna.

Chodzież dorzuci?

Na lutowej sesji nasi radni oficjalnie poprosili swoich kolegów z gminy Chodzież o dofinansowanie do budowy łącznika między szkołą, a salą gimnastyczną i toaletami w szkole w Radwankach. Do placówki chodzą dzieci z terenu gminy Chodzież, dlatego radni zdecydowali się zwrócić do sąsiedniej gminy z prośbą o pomoc finansową w budowie łącznika. Jego koszt wstępnie oszacowa-

no na 140 tys. zł. Choć do szkoły w Radwankach chodzi tylko 6 uczniów z terenu gm. Chodzież, to nasi radni mają inny mocny argument. „W 2011 r. nasza współpraca doprowadziła do zrealizowania bardzo ważnej inwestycji, jaką stanowiła budowa obwodnicy między miejscowościami Podanin i Pietronki na terenie gminy Chodzież. Gmina Margonin udzieliła gminie Chodzież pomocy finansowej na realizację tego zadania w kwocie 636 115 zł”. Zapytaliśmy o sprawę przewodniczącą rady gminy Chodzież, Marię Jahnz. – Jeśli mamy się licytować, to każdy będzie miał swoje argumenty. Ze wspomnianej drogi korzystają też mieszkańcy gminy Margonin, chociażby pracownicy Europolu – mówi radna. Decyzję o dofinansowaniu budowy łącznika radni z gminy Chodzież prawdopodobnie podejmą na kolejnej sesji. – Jeśli chodzi o oświatę zawsze będę popierać wszelkie inwestycje. Nasi radni muszą jednak pamiętać, że o dofinansowanie do rozbudowy i modernizacji szkoły prosi też Zacharzyn – podkreśla M. Jahnz i dodaje, że w tegorocznym budżecie gm.inyChodzież nie ma już wolnych środków. Red Podyskutuj o pomysłach radnych na naszym fanpagu na FB.

Uczniowie u marszałka Patrycja Skarżyńska i Igor Nazimek zostali laureatami konkursu przyrodniczego. Nagrody odebrali w Urzędzie Marszałkowskim w Poznaniu. Uczniowie naszej margonińskiej podstawówki wzięli udział w I edycji konkursu przyrodniczo – artystycznego „Przyrodnicze rymowanie–otaczającego świata poznawanie ssaki wielkopolskich parków krajobrazowych”. Konkurs organizowany był przez Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego. Wzięło w nim udział 126 dzieci, które nadesłały ponad 2 tys. prac plastycznych i ok. 900 prac literackich. W kategorii literackiej I miejsce zajęła zajęła Patrycja Skarżyńska z klasy IVa, pisząc

wiersz o sarnie. Natomiast uczeń klasy IVb Igor Nazimek napisał wiersz o jeżu i zajął III miejsce. Patrycja wygrała kilkudniowe zaproszenie wraz z opiekunem do Ośrodka Edukacji

Przyrodniczej w Lądzie. Gratulujemy! Do udziału w konkursie uczniów zachęcili nauczyciele przyrody R. Szymanowska i M Połczyńska. R. Szymanowska

Igor i Patrycja odbierają nagrody u marszałka.


6

marzec 2013 Czas Margonina

OŚWIATA

Sześciolatki idą do szkoły podobne lęki „zakoduje” w dziecku. I odwrotnie – jeśli szkoła jawi się jako miejsce ciekawe, wesołe, pełne życzliwych osób, to dziecko będzie chciało ją poznać, być jednym z jej uczniów i aktywnie uczestniczyć w jej życiu.

Od 2014 r. wszystkie 6-latki rozpoczną naukę w szkole podstawowej. Do tego czasu to rodzice mogą zdecydować, czy chcą posłać dziecko wcześniej do szkoły. W Margoninie w tym roku uczy się tylko jeden 6 – latek, tak samo jest w Lipinach. W ubiegłym roku wcześniejszą naukę rozpoczęło aż 11 dzieci. O tym, kiedy i dlaczego warto zapisać 6-latka do szkoły rozmawiamy z Alicją Kyciak, psycholożką z Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej w Chodzieży. Popiera Pani wcześniejsze rozpoczęcie nauki? Sama idea wcześniejszego rozpoczynania nauki jest słuszna i zgodna ze światowymi tendencjami. Zresztą od wielu lat, także w Polsce była taka możliwość i sporo osób z niej korzystało. Dziecko sześcioletnie zwykle wykazuje naturalną rozwojową potrzebę i aktywność – interesuje się otaczającym światem, pyta o znaki, litery, cyfry. Zawsze jednak jest to kwestia indywidualna–koniecznie trzeba zauważać i respektować predyspozycje i możliwości dziecka. Każde z nich bo-

Dzieci w przedszkolu na zajęciach z udzielania pierwszej pomocy.

wiem rozwija się niejako w „swoim” tempie i jakości, każde ma mocne, ale i słabsze strony. Nie należy demonizować tych ewentualnych słabszych stron, gdyż pod dobrą opieką i fachowym okiem, dziecko jest w stanie bardzo szybko je wyrównać. Czyli musimy pomóc mu „dojrzeć”? Niewątpliwie dziecko musi osiągnąć dojrzałość szkolną czyli gotowość do podjęcia nauki, to znaczy taki poziom rozwoju fizycznego, intelektualnego, emocjonalno – społecznego oraz percepcyjno – mo-

torycznego (czyli zdolności spostrzegania wzrokowego i słuchowego oraz sprawności ruchowej), które pozwolą mu podołać nowym wyzwaniom szkolnym i osiągnąć sukces. Jeśli spełnia te warunki chociaż w przeciętnym zakresie – ma szansę na powodzenie i dalszy rozwój, tym bardziej, iż program jest tak skonstruowany, by sześciolatek mógł mu sprostać. Jakie korzyści może dać rozpoczęcie nauki w wieku 6 lat? Najważniejsze jest to żebyśmy podążali za naturalną ciekawością świata u

Radwanki śpieszą z pomocą Uczniowie z Radwanek po raz drugi pomogli potrzebującym rówieśnikom z Czadu. Pod koniec lutego szkoła podsumowała projekt UNICEF, w którym uczestniczyli uczniowie, rodzice i nauczyciele. Młodzież zaprezentowała wykonane przez siebie zabawki i zwróciła się do dorosłych z prośbą o „zaopiekowanie” się wybraną laleczką, w zamian za darowiznę dla głodujących rówieśników z Czadu. Odbył się również konkurs na najbardziej oryginalną laleczkę. Spośród dwudziestu zabawek zdecydowaną większością głosów wybrano laleczkę wykonaną przez Klaudię Baran. Fotografia laleczki będzie umieszczona na oficjalnym profilu Facebooka UNICEF Polska. Od marca można głosować na zabawkę. Zebrane pieniądze przekazano na konto akcji, a „opiekunowie” laleczek otrzymali pamiątkowe podziękowania. Dzięki współpracy z rodzicami szkoła może kształtować wśród najmłodszych posta-

dziecka. Korzyścią z posłania sześciolatka do szkoły jest jego rozwój w różnych aspektach, wzrasta jego aktywność społeczna, buduje się poczucie obowiązku, uczy się finalizowania rozpoczętych zadań i przestrzegania coraz bardziej złożonych reguł i relacji międzyludzkich. A jakie zagrożenia może ze sobą nieść? Ważne jest, jakie stanowisko prezentujemy my – dorośli. Jeżeli rodzice i środowisko, w którym wzrasta dziecko postrzega szkołę jako coś strasznego, groźnego, niebezpiecznego, to

Długów coraz mniej Akcja informacyjna dała pierwsze sukcesy. Zawarto 23 ugody, wielu mieszkańców spłaciło długi za wodę i ścieki. Zaległości ciągle maleją, choć globalnie nadal są wysokie.

Spotkanie podsumowujące projekt UNICEF. wy tolerancji i otwartości na inne kultury. W ubiegłym roku Radwanki dostały od Polskiego Komitetu Narodowego UNICEF certyfikat szkoły zaangażowanej społecznie. Podczas tegorocznej akcji uczniowie klas IV-VI przygotowywali charytatywne laleczki – symbol pomocy, jakiej udzielają głodującym dzieciom w Czadzie. Oto uczestnicy II edycji projektu edukacyjnego UNICEF „Wszystkie Kolory Świata”: klasa IV: Klaudia Baran,

Justyna Bornikowska, Daria Kabacińska, Wiktoria Jabłońska, Natalia Gałkowska, Miłosz Prukała, Kamil Janke; klasa V: Iga Kelm, Małgorzata Sempołowicz, Martyna Konarska, Natalia Cichoszewska, Katarzyna Manikowska, Agata Pawłowska, Kinga Lewandowska, Paulina Firlej, Samanta Musiał, Dawid Baran; klasa VI: Jagoda Radlińska, Natalia Przybyszewska, Dagmara Gargasz, Mikołaj Dutkiewicz. Koordynatorzy: Alicja Golcz i Rafał Koczorowski

Na co powinni zwrócić uwagę rodzice zastanawiający się nad posłaniem dziecka wcześniej do szkoły? Na początku warto zastanowić się, czy dziecko jest dojrzałe do podjęcia takiego wyzwania. Można wspomóc się opinią bliskich (rodziny), nauczycielki przedszkola, czy też zwrócić się o poradę do naszej placówki. Ważne jest, by dziecko poznało miejsce, do którego ma trafić. Warto więc skorzystać z oferty szkoły, uczestnicząc w „drzwiach otwartych”, a przy okazji zebrać informacje, jak liczne będą klasy i w jakich godzinach odbywać się będą lekcje w klasach pierwszych. Trzeba też pamiętać o kwestiach organizacyjnych całej rodziny – dziecko będzie miało mniej zorganizowanych zajęć niż w przedszkolu, musi mieć zapewnioną opiekę w drodze do i ze szkoły.

Zakład Gospodarki Komunalnej w Margoninie w ubiegłym roku wysłał ponad 400 wezwań do zapłaty za wodę i ścieki. Podpisano 23 ugody dotyczące terminów spłaty zadłużenia. Niestety na niektórych działa dopiero rozpoczęcie procedury odcięcia wody i ścieków. Ekipa wodociągowa pojawiająca się na podwórku skutecznie motywuje do spłacenia długów. Do tej pory wodę odcięto tylko w jednym domu. Przyznać trzeba, że sytuacja materialna wielu rodzin jest trudna. Zakład zawsze prowadzi z dłużnikami rozmowy, dzięki którym udaje się ustalić realne terminy spłat i wysokości rat. ZGKiM ściśle współpracuje z Miejsko - Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej, który w szczególnych przypadkach pomaga

mieszkańcom. Ci którzy nie wywiązują się z porozumień z gminą lub w ogóle nie podejmują rozmów oprócz odcięć wody mają zakładane sprawy sądowe, które praktycznie we wszystkich przypadkach kończą się wydaniem nakazów zapłaty, gdzie należności odzyskuje już komornik sądowy. Niestety w miejscu spłaconych długów pojawiają się nowi dłużnicy. Efekt – kwota ogólnego zadłużenia spada o 10 proc. rocznie tj. około 30 tys. zł w stosunku do globalnego zadłużenia sięgającego nadal blisko 200 tys. zł. Warto podkreślić, że w każdej chwili można uzgodnić termin oraz wysokości rat. Osoby, które nie będą regulowały bieżących należności zakład będzie wzywał pisemnie do ich dobrowolnej zapłaty i prowadził z nimi rozmowy. Jeśli mimo uzgodnień dłużnik będzie się uchylał od wpłaty zaległości zakład odetnie wodę, a sprawa trafi do sądu. Leszek Słodowy


7

marzec 2013 Czas Margonina

LUDZIE

Nie słyszy, tworzy Obrazy Joanny Wieczorek, artystki z Margonina można było zobaczyć na ogólnopolskiej wystawie w poznańskim Centrum Kultury Zamek. Joanna jest członkinią Grupy Artystów Głuchych (GAG), do której należą artyści głusi i słabosłyszący. Łączy ich miłość do sztuki, każdy z nich uprawia inny jej rodzaj. Malarstwo, rysunek, rzeźba, fotografia, grafika komputerowa, grafika warsztatowa lub sztuka medialna. GAG zorganizował już drugą wystawę w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu pt. „Widzę, nie słyszę, tworzę”. Joasia była jedną z 28 artystów, których prace można było podziwiać w zamku na początku marca. Oprócz artystów z Polski na wystawę zostali zaproszeni też twórcy z Ukrainy i Wielkiej Brytanii. Nasza artystka przywiozła na wystawę 8 prac. Wszystkie były związane z końmi. Za najbardziej cenną J. Wieczorek uważa „Four

Joanna Wieczorek na wystawie, w tle po prawej stronie „Four horses...”

horses in carriage”. Obraz, który przedstawia bryczkę z czwórką koni. Nic dziwnego, skoro jej marzeniem jest kurs powożenia i przejażdżki takim właśnie zaprzęgiem. Joanna urodziła się w Poznaniu, gdzie do 24 roku życia uczyła się w ośrodku dla dzieci niesłyszących. Od 5 lat mieszka w Margoninie. Jest malarką samoukiem, maluje obrazy olejne, pastele i akwarele. Tematem większości prac są konie – jej pasja. W maju ubiegłego roku mogliśmy ją zobaczyć powożącą bryczką na zawodach jeździeckich w Margoninie. Od 2009 r. pracuje w Centrum Ceramiki w Budzyniu, gdzie zajmuje się zdobieniem przedmiotów użytkowych. Red

WRAŻLIWOŚĆ NIE ZALEŻY OD ZMYSŁÓW - ROZMOWA Z JOANNĄ WIECZOREK Malarstwo osoby głuchej nie różni się od dzieł osoby słyszącej. Po co więc specjalna wystawa? Nie wszystkie osoby niesłyszące uczestniczą w kulturalnym życiu lokalnych społeczności. Jest to związane z niemożnością porozumienia się. Dlatego związek głuchych skupia artystów z tą niepełnosprawnością, żeby mogli spotkać się w swoim gronie, porównać swoje prace, techniki i style. Specjalna wystawa stwarza możliwość pokazania prac tym, którzy nie mają możliwości zrobienia tego w swoich miejscowościach. Dlaczego wybrałaś akurat konie na obiekt artystycznego zachwytu? Wybrałam konie na temat moich obrazów, bo od dziecka mnie fascynują. Koń w ruchu to najpiękniejszy widok. Dowiedziałam, że moje obrazy wielu ludziom się podobają, bo są bardzo rzeczywiste, dynamiczne. Konie to moja pasja, ale maluję też pejzaże, martwe natury. Jednak zawsze wracam do koni. Co było Twoim największym osiągnięciem w malarstwie? Maluję dla siebie, najbliższych i znajomych, dlatego prestiżowych nagród nie zdobywałam. W domu kultury w Margoninie, gdy kierował nim Wojtek Burzyński powstało wiele moich prac. Sporą część z nich pokazałam tam publiczności i zostawiłam. Sprawiało mi to wielką frajdę. A jakie masz marzenie związane z twórczą pasją? Chciałabym uczestniczyć w kolejnych wystawach GAG, poznawać nowych ludzi, doskonalić swój warsztat. Jest mi łatwiej niż innym głuchym, bo mam prawo jazdy, swój samochód, pracuję. Jestem więc w jakimś sensie samodzielna. Mam też grono swoich przyjaciół, z którymi mogę spędzać wolny czas. Nie jestem skazana na samotność w domu. A to na pewno pomaga pasji.

Nasze seniorki i polityczki Margonińskich studentek Uniwersytetu Trzeciego Wieku nie mogło zabraknąć na I Kongresie Kobiet Północnej Wielkopolski. W imprezie pod honorowym patronatem Pierwszej

Damy, Anny Komorowskiej udział wzięły: Maria Nowak, Maria Zagrodnik, Lidia Struta i Jolanta Cieślik. Spotkanie zainspirowało nasze panie i zaraziło pasją tworzenia dla siebie i otoczenia. Maria Nowak

Nasze seniorki i minister Agnieszka Rajewicz.

Prezent od radnego z Radwanek Plazmowy telewizor i konsola xbox to się nazywa wymarzony prezent! Szczęściarzami są uczniowie z Radwanek. - Wdzięczność trudno jest ubrać w słowa, wtedy proste ,,dziękujemy” zawiera wszystko, co chcemy wyrazić! - tymi słowami uczniowie ze szkoły w Radwankach podziękowali radnemu Jackowi Ładzie, który w lutym podarował szkole 51 – calowy telewizor oraz konsolę do gier. Sprzęt trafił do szkolnej świetlicy. Uczniowie już ćwiczą na nim swoją koncentrację, refleks oraz umiejętności ruchowe. Radny wiele razy wspierał miejscowe szkoły i aktywnie uczestniczył w lokalnych uroczystościach. SP Radwanki

Uczniowie z prezentem od radnego. a poniżej graficzna laurka z podziękowaniem.


8

marzec 2013 Czas Margonina

DZIEŃ KOBIET I PLEBIS

Ale to był dzień

Swoje talenty przedstawiły dzieci i młodzież z naszego ośrodka kultury, z autorskim re Rozstrzygnęliśmy też pierwszy plebiscyt na Kobietę Roku 2012! Waszymi głosami zwyc To pierwsza impreza, którą poprowadziła nowa dyrektor ośrodka kultury i pierwsza, na której wybraliśmy Kobiety Roku 2012. Tegoroczna, marcowa impreza dedykowana paniom miała kilka nowych akcentów. Jako pierwsze zaprezentowały się utalentowane dzieci, które pod okiem instruktorów z ośrodka kultury uczą się śpiewu i gry na instrumentach. Tą część imprezy przygotowali i poprowadzili młodzi artyści z miasta i gminy Margonin. Była więc poezja, szlagiery wokalne i instrumentalne. Swój debiut na scenie miały też najmłodsze podopieczne koła wokalnego: Julianna Nowak, Faustyna Szmania, Zuzanna Szymanowska i Anna Zmudzińska. Na skrzypcach zagrała nam Julia Kado, a na instrumentach dętych: Zuzanna Łochowicz, Jakub Podolski i Karolina Bereta. Z gitarowym trio w składzie Natalia Rutkowska, Adrianna Janiszewska i Dajana Walenczak wystąpiła Joanna Zwierzykowska. Śpiewające dziewczyny, które zobaczyliśmy na scenie mają już za sobą pierwsze przedsięwzięcie ze znaną w Polsce piosenkarką. Nagrały mianowicie chórki do kilku nowych utworów Halinki Mlynkovej. Gości przyciągnęło też rozstrzygnięcie plebiscytu na Kobietę Roku 2012. W konkursie udział wzięło 18 aktywnych i nietuzinkowych pań z miasta i gminy Margonin. Decyzją głosujących w Margoninie zwyciężyła Dorota Konys, ostatnia szefowa kuchni legendarnego Wrzosu. W gminie bezkonkurencyjna okazała się wieloletnia

działaczka społeczna, Jolanta Cieślik z Żonia. - Serdecznie dziękuję wszystkim osobom, które oddały na mnie swój głos. Takie momenty dają nową energię do dalszych działań. A przy okazji życzę wszystkim mieszkańcom wesołych świąt Wielkiej Nocy - mówi J. Cieślik. Laureatki otrzymały pamiątkowe anioły (też dzieło sekcji ceramicznej naszego ośrodka kultury). Każda z pań została wyróżniona przez burmistrza dyplomem. Specjalne wyróżnienia kapituła Czasu Margonina przyznała Stanisławie Kelm z Adolfowa i Irenie Stefaniak w Lipin. Na koncercie wyjątkowo

Urodzinowa niespodzianka Dla swojej teściowej Danuty Strychalskiej życzenia napisała Monika Wiśniewska z mężem i dziećmi. Urodziny dzień radosny,pełen kwiatów zapach wiosny. Dziś chcemy złożyć Ci życzenia, szczęścia, zdrowia, powodzenia. Niech Ci słońce jasno świeci, i w radości dzień przeleci. Niech odejdą smutki troski, by nastąpił dzień radości. Te życzenia choć z daleka, płyną niby wielka rzeka. I choć skromnie ułożone są dla Ciebie przeznaczone.

przedstawili się też nam nasi nowi sąsiedzi. Natalia i Konrad Rogińscy, którzy w tym roku zamieszkali w Lipinach, gdzie przywracają do życia budynek starej gorzelni. Oboje są muzykami. Natalia utalentowaną skrzypaczką, a Konrad kompozytorem. Wraz z zaprzyjaźnionymi muzykami zaprezentowali nam kilka klasycznych utworów i jeden, którego autorem był Konrad. Ich występ nagrodziliśmy żywiołowymi oklaskami, a artyści już zadeklarowali, że to nie jest ostatni raz, gdy zobaczymy ich na scenie. Już dziś wiadomo, że pojawią się na festynie archeologicznym w Żoniu. Mało kto wie też, że

przed Bożym Narodzeniem zupełnie spontanicznie grali dla mieszkańców Lipin. Gwoździem programu byli w tym roku artyści współpracujący z Teatrem Muzycznym w Poznaniu. Na scenie śpiewali zarówno klasykę, jak i utwory musicalowe. Podobnie było z tańcem: od salonowego walca do kankana rodem z musicalu. I choć publika namawiała ich brawami do powrotu na scenę, nie dali się skusić na bis. Mamy jednak niezłą informację na pocieszenie. Już za trzy tygodnie do Margonina przyjeżdża babski kabaret „Old Spice Girls”. Czyli Emilia Krakowska, Barbara Wrzesińska i Lidia Stanisławska.

13 kwietnia o godz. 18.00 Babski Kabaret wystąpi w hali sportowej naszej szkoły. Śmiech przedłuża życie,zapewnia zdrowie i poprawia samopoczucie,stąd stały jego deficyt! Artystki, choć z różnym dorobkiem artystcznym, połączyło poczucie humoru, wyczucie nonsensu sytuacyjnego i żartobliwy stosunek do płci przeciwnej. „Dokładają”, więc panom w zabawny sposób wykorzystując teksty znakomitych twórców Tuwima, Hemara, Brechta, Czubaszek czy Korpolewskiego. Półtoragodzinny spektakl nawiązuje do tradycji klasycznego literackiego kabaretu, gdzie skecz

PATRONAT CZASU MARGONINA Czas Margonina patronuje Ogólnopolskiemu Festiwalowi Konstelacje Teatralne, który odbędzie się na początku maja w Szamocinie. Festiwal odbędzie się w sąsiedniej gminie od 3 do 5 maja. Zobaczymy na nim młode i doświadczone teatry alternatywne, a w jury zasiądą profesjonalni aktorzy i reżyserzy. Na gościnnych występach będziemy mogli zobaczyć uznane, nie tylko na polskiej scenie, teatry offowe.

- Chcemy, aby festiwal odbył się w Ośrodku Edukacyjno-Teatralnym „Stacja Szamocin”, miejscu z tradycją, gdzie od 15 lat jest realizowana idea łączenia pracy artystycznej, edukacyjnej i społecznej - mówi Kinga Rybarczyk, koordynatorka festiwalu. Impreza ma nawiązywać do literatury o wartościach ponadczasowych. Ma łączyć tradycję z innowacyjnością niezależnej sztuki performatywnej. Głównym celem festiwalu jest spotkanie się nowego, poszukującego

nurtu alternatywnego, z tradycyjnym wymiarem słowa pisanego. Poddanie się ocenie profesjonalnego jury pozwoli młodym teatrom uszlachetnić jakość swoich działań i wzbogacić to co współczesne, o to co tradycyjne. Widzom natomiast przypomni o ważnej roli ojczystego języka i konieczności pielęgnowania go.


SCYT „CZASU MARGONINA”

9

marzec 2013 Czas Margonina

ń Kobiet!

epertuarem wystąpili artyści Teatru Muzycznego w Poznaniu. ciężyły: w gminie Jolanta Cieślik, a w Margoninie Dotora Konys.

Wiosenną Metamorfozę laureatkom plebiscytu ufundował

Salon Fryzjerski

U Beni

monolog przeplatany jest piosenką czasem gorzką, częściej dowcipną i gdzie zawsze można liczyć na dobrą puentę. Bilety w cenie 15 zł można już kupić w MGOK w Margoninie lub zarezer-

wować telefonicznie pod nr. (67) 2846119.

Dla mieszkańców miasta i gminy Margonin specjalna cena - występ za jedyne 10 zł!

Bo z kobietami... Mamy, nauczycielki i emerytowane pracownice szkoły bawiły się z okazji Dnia Kobiet, zorganizowanego przez uczniów z Lipin. Po piosence odśpiewanej przez drugoklasistkę rozpoczął się humorystyczny „Program informacyjny”. W drugiej jego części odbył się koncert życzeń. Każdej pani z osobna złożono indywidualne życzenia związane z przedmiotem, którego uczą. Wszystkie otrzymały kwiaty. Następnie chłopcy z pierwszej i drugiej klasy „zamienili się” w łabędzie, by odtańczyć fragment baletu do muzyki P. Czajkowskiego. Ta część wszystkich rozbawiła do łez. Później zebrani „przenieśli” się na salę rozpraw, gdzie toczyła się rozprawa w sprawie domowego mob-

bingu. W jej trakcie także było wiele zabawnych dialogów. Po apelu panie zostały zaproszone na skromny poczęstunek. Uroczystość z okazji Dnia Kobiet już na dobre wpisała

się w tradycję szkoły w Lipinach. I można by długo dyskutować o zasadności tego święta, jednak dzień jest zawsze milszy, gdy się zobaczy uśmiech na twarzy człowieka. SP Lipiny

Tyle Pań, jeden bukiet...będzie ciężko.

Wiosna Chóralna 14 kwietnia rozpocznie się XIII już Margonińska Wiosna Chóralna.

Mieszkańcy miasta i gminy Margonin płacą tylko 10 zł!

Zainicjuje ją jak zawsze uroczysta Msza Święta o godz. 11.15 z udziałem zaproszonych chórów. Godzinę później rozpoczną się

koncerty. W naszym kościele w Margoninie wystąpi w tym roku sześć chórów: Skocko-Wągrowiecki Chór Kameralny – dyr. Andrzej Kaliski, Chór Nauczycielski im. St. Moniuszki z Wągrowca dyr. Tomasz Kotwica, Chór Harmonia z Janowca Wlkp. - dyr.

Roman Bleja, Chór Harfa ze Skoków – dyr. Antoni Wiśniewski, Chór Kameralny Con Passione z Wysokiej – dyr. Paulina Glapiak. Naturalnie nie zabraknie też Margonińskiego Chóru „Cantata” - dyr. Tomasz Maliszewski. MGOK


10

marzec 2013 Czas Margonina

RADA MIASTA I GMINY

Drugie życie Próchnowa

- Miejscowość określają ludzie, którzy w niej żyją – mówi Jerzy Staniewski, radny z Próchnowa. Miejscowości, która ma szansę na renesans.

PRZEPYTUJEMY RADNYCH

O sobie żartuje „czasem jestem ambitny”, ale nie na żarty chce wtłoczyć nowe życie w Próchnowo. Na to, ze mu się udaje dowodem jest chociażby rozbudowa przedszkola, czy nowy plac zabaw albo droga w kierunku Tereski. W tym roku powstanie boisko wielofunkcyjne, zmienić ma się też sala wiejska.

Oto kolejny z cyklu artykułów przedstawiających radnych z gminy Margonin. Pokazujemy polityczne sylwetki, zadajemy trudne pytania i opowiadamy o planach ludzi, którym powierzono decydowanie o Margoninie. Zachęcamy do zadawania pytań, e-mail: czasmargonina@gmail.com lub sms na nr 503  466  411. O wszystko zapytamy naszych radnych.

Zbuntowany ceramik Jerzy Staniewski, choć człowiek wyjątkowo spokojny i wyważony, to w momencie obrony interesu grupy zmienia się w buntownika. Pierwszy raz udowodnił to w technikum ceramicznym, gdzie wywalczył studniówkę. Był rocznikiem, na który przypadło wprowadzenie stanu wojennego. – Impreza była od godziny 16 do 20, więc słabo. Dla nas miało to jednak wymiar symboliczny. Odgórne decyzje nie mogą przecież decydować o tak błahych sprawach, jak impreza dla dzieciaków – opowiada radny. Po maturze dwa razy próbował dostać się na studia na Akademii Górniczo-Hutniczej. Pokonała go matematyka. Jak mówi wraz z rozpadem starego ustroju rozsypao się też jego zdrowie i poszedł na rentę. Wtedy też pierwszy raz zetknął się z polityką. – Na krótko, bo choć przed laty nie poszło mi z matematyką, to umiałem obliczyć, że 20-parolatek nie może mieć wiele

Jerzy Staniewski, radny z próchnowa do powiedzenia w polityce – wspomina. Na start w wyborach zdecydował się 20 lat później. Być z Próchnowa Wychował sie w Teresce, ale do szkoły chodził już w Próchnowie. Wtedy funkcjonował tutaj największy PGR w gminie, który dawał pracę około 100 osobom. Wierzono, że Próchnowo jest dobrym miejscem do życia. Były tutaj sklepy, biblioteka i przedszkole (przetrwały do dziś), był klub książki i prasy, a autobusy do Chodzieży i Wągrowca jeździły co godzinę. Próchnowianki ze swoją sekcją młodzieżową koncertowały po całym kraju, a wiejska drużyna piłkarska dotarła do finału

wojewódzkiego Pucharu Polski. Sam J. Staniewski w połowie lat 70tych wyjeżdżał z dziećmi pracowników PGR na kolonie m. in. do Czechosłowacji. – Wtedy nikt się nie wstydził, że jest z Próchnowa – mówi radny. Ostatnią wielką inwestycją była budowa 7 bloków dla pracowników PGR. Ludzie ciągnęli do Próchnowa nawet z Wągrowca. Ziemia niczyja Transformacja oszczędziła próchnowski PGR. Gospodarstwo nigdy nie wygasiło produkcji. – Nie było tragedii pustych chlewów, ale pojawiła się tragedia bezrobocia. Nagle zrobiło się cicho. Nikt nie opowiadał, co dziś się zdarzyło w

Śladami przeszłości Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Margoninie bierze udział w projekcie Ślady Przeszłości „Figura czy Kapliczka?”. Młodzież będzie opiekować się kapliczką na naszym cmentarzu. Uporządkuje terenu wokół niej, pozna historię i przekaże ją mieszkańcom. Śladów przeszłości młodzież szukała u proboszcza Piotra Tila, u pasjonata historii naszego regionu Waldemara Janiszewskiego, w Izbie Muzealnej oraz wśród mieszkańców. Na koniec powstanie prezentacja i folder informacyjny, które ukażą się w połowie kwietnia.

Korzystając z okazji zwracamy się do mieszkańców z prośbą o sprawdzenie czy nie posiadają w swoich zbiorach zdjęcia kapliczki, bądź innej formy

uwieczniającej ten obiekt. Młodzieży zależy na jak najstarszym zdjęciu (obrazie, szkicu, itp.) kapliczki. Kontakt: 67/2846086 lub mail: biblioteka@margonin.pl

Pierwsze przygotowania do projektu.

pracy. Ludzie nie mieli nawet siły narzekać – opowiada. Na ratunek przyszła palarnia kawy w Sułaszewie, gdzie szczęśliwcy znaleźli zatrudnienie. Reszta wyjechała. Szybko okazało się, że brak pracy to tylko wierzchołek góry lodowej. – PGR zarządzał praktycznie całym Próchnowem. Po jego prywatyzacji okazało się, że nie ma kto dbać o bloki, kosić trawniki, sprzątać ulic. Byliśmy zdezorientowani, bo kiedyś robił to za nas PGR. To co było kiedyś wspólne nagle okazało się niczyje – J. Staniewski wspomina lata 90. Wtedy nie było miesiąca żeby nie okazywało się, że kolejna rzecz się w Próchnowie nie opłaca. Likwido-

wano wszystko: od ośrodka szkoleniowego w pałacu po połączenia autobusowe. Jerzy Staniewski zaczął pracę przy hufcu, gdzie dziś naucza zawodu ogrodnik terenów zielonych. – Wtedy jak już byłem próchnowiakiem pełną gębą zacząłem dostrzegać, to na co narzekali wcześniej moi sąsiedzi. Nagle potykałem się o nierówny chodnik, grzęzłem w błocie gruntowej drogi i wracałem po ciemku do domu. Każdego dnia widziałem, co dzieje się z moimi sąsiadami, którzy nie potrafią wziąć odpowiedzialności na siebie i tylko narzekają. Przyrzekłem sobie, ze taki nie będę. I uciekłem do rady – śmieje się J. Staniewski. Pierwsze co mu się udało to uporządkowanie ulicy pod blokami i budowa placu zabaw z prawdziwego zdarzenia. Jest inicjatorem budowy ścieżki rowerowej do Margonina. W tym roku ta inwestycja powinna się zakończyć. Teraz chce się zabrać za świetlicę. – Trochę mi wstyd, że tak mało się tam dzieje. Muszę to zmienić. Zachęcam mieszkańców do dzielenia się swoimi pomysłami na działalność świetlicy – mówi i dodaje – Mamy fajną młodzież, musimy im pokazać, że to od nich zależy, w jakim Próchnowie będą mieszkać. Szarym, smutnym i narzekającym, czy pełnym dobrej energii i inicjatywy - przekonuje. Prywatnie Jerzy Staniewski jest jedynym w naszej gminie Nadzwyczajnym Szafarzem Komunii Świętej.

Barbara Wicher

Co wypatrzą nasi seniorzy? Studenci z naszego UTW przymierzają się do udziału w projekcie Samorządu Województwa Wielkopolskiego „Najważniejsze zakątki przyrody północnej Wielkopolski. Świat oczami seniora”. Studenci z sekcji artystycznej dostaliby grant na zakup materiałów i przyborów plastycznych, przeszliby szkolenie z artystą plastykiem i wyruszyliby na trzydniowy plener. Margonińskie UTW realizowałoby projekt wraz z uniwersytetami z Chodzie-

ży, Piły i być może Czarnkowa. – Mamy już stałych studentów w grupie malarskiej. Do projektu chcemy też włączyć zdolną młodzież z naszego gimnazjum – mówi Maria Nowak, prezeska UTW. Projekt trwałby od maja do października. Seniorzy dostaliby 7 tys. zł na zakup przyborów i materiałów. Nasze UTW chce by plener artystyczny odbył się właśnie w Margoninie. Wiadomo już, że innną imprezę plenerową w naszym mieście zorganizuje grupa artystyczna Azyl pod wodzą Marii Burzyńskiej.

Red


11

marzec 2013 Czas Margonina

LUDZIE TEGO MIASTA

Życzymy 200 Lat! W lutym swoje 95 urodziny obchodził Mieczysław Strychalski z Margońskiej Wsi, a Gertruda Kubiak z Margonina skończyła 99 lat. To najstarsi mieszkańcy gminy. Mieczysław Strychalski urodził się w 1918 r. w Klotyldzinie. Gdy wybuchła wojna miał 21 lat. Wraz z rodziną Pachowiczów trafił na gospodarstwo do Generalnej Guberni. Na opuszczenie domu w Margońskiej Wsi miał pół godziny. - Pamiętam, że zostawiliśmy w piecu chleb. Gdy wracaliśmy w 1945 r. do domu niemiecka rodzina jeszcze tutaj była. Wspólnie przemieszkaliśmy jeszcze kilka miesięcy - opowiada nestor. W czasie wojny, wraz z innymi Polakami pomagał przeżyć żydowskiej rodzinie. Po wojnie dostał od nich list i ...suszone śliwki. Paczka była nadana we Włoszech. To był ostatni kontakt z ocalonymi Żydami. W 1951 r. ożenił się z Leokadią Maachowską. Doczekali się pięciorga

Między dziadkiem a wnukiem jest 94 lat różnicy, a Gertruda Kubiak skończyła dokładnie 99 lat.

dzieci. Z kolei Gertruda Kubiak jest w połowie Niemką. Na świat przyszła w Margoninie w 1914 r. Jej ojciec, Po-

lak zginął na wschodnim froncie. W 1945 r. wraz z matką i siostrą, jako wrogowie narodu polskiego, trafiły do PGR. Gdy wróci-

Inwestycje za 5 mln zł! W tym roku w gminie powstaną inwestycje za niemal 4,9 mln zł. Najwięcej gmina wyda na budowę i modernizację dróg i chodników. Przez miesiąc burmistrz odwiedził wszystkie sołectwa i Margonin. Na spotkaniach podsumował ubiegły rok i opowiedział o planach na kolejne miesiące. Ten rok to budowa kilku dróg w mieście (w planach są ulice: Gwiaździsta, Promienista, Pogodna i Sosnowa) i na terenie gminy. To właśnie te inwestycje wzbudziły najwięcej entuzjazmu. Najwięcej, bo 1,1 mln zł gmina wyda na przebudowę drogi z Młynar do Margońskiej Wsi. Nieco mniej (908 tys. zł) będzie

kosztować przebudowa trasy Lipiny - Lipiniec. Łącznie „drogowe” inwestycje pochłoną 3,6 mln zł. Gmina chce też doposażyć wóz strażacki w Zbyszewicach, postawić kolejne lampy w Próchnowie i Kowalewie oraz przygotować teren pod świetlicę wiejską w Lipinach. Burmistrz nakreślił też inwestycje, które planowane są na kilka kolejnych lat. Wśród nich znalazły się m. in. rondo na Pl. Suwalskiego oraz nowa hydrofornia wraz z planem gospodarki wodnej dla całej gminy. Obie te inwestycje mogą kosztować nawet 10 mln zł. Inwestycje drogowe w mieście skrytykował na spotkaniu w Margoninie przedowniczący rady Roman

Chmara, utrzymując że to wsie w pierwszej kolejności powinny mieć budowane drogi. Tyle, że tylko w tym roku gmina będzie miała przebudowane prawie 3,5 km drogi, a miasto tylko 1,1 km. Do tego powstaną ścieżki rowerowe łączące Margońską Wieś z Próchnowem oraz Margonin z Margońską Wsią. Zbudowane zostaną chodniki w Adolfowie i Radwankach. Nowa droga z parkingiem przy cmentarzu ma postwać też w Żoniu. Na spotkaniu w Margoninie pojawił się też senator Romuald Ajchler, który obiecał pomoc w załatwieniu ginekologa do wyremontowanego ośrodka zdrowia. Red

ły do Margonina dostały jeden pokój w domu na ul. Powstańców. Gertruda mieszkała tam do 91 roku życia. Samodzielna staruszka uprawiała

Złodzieje bez kary Policji nie udało się ustalić sprawców włamania na nasze lodowisko. Sprawa została w styczniu umorzona. Funkcjonariusze próbowali ustalić sprawców przez ponad dwa miesiące. – Wytypowaliśmy kilku podejrzanych, były nawet dwa przeszukania. Sprawdziliśmy punkty skupu złomu na terenie czterech powiatów, niestety bez skutku - mówi „Czasowi” Jacek Walerowski, komendant margonińskiego komisariatu. Pod koniec stycznia sprawa włamania i kradzieży została oficjalnie

umorzona z powodu nie wykrycia sprawców. Przypomnijmy, w listopadzie tuż przed otwarciem obiektu nieznani sprawcy przecięli namiot lodowiska. Zniknęło kilkadziesiąt metrów miedzianego kabla, zniszczona została dodatkowo rozdzielnica elektryczna i schowek na butlę gazową przyczepy gastronomicznej. W skupie złomu za ukradzioną miedź mogli dostać najwyżej kilkaset złotych. Straty, które spowodowali złodzieje oszacowano na ok. 6 tys. zł. Po tym zdarzeniu monitoringiem zostało objęte całe lodowisko. Red

Zdrowe maluchy Grupę Przyjaciół Krasnala Hałabały odwiedziła kucharka Małgorzata Krasoń, która zachęcała dzieci do zdrowego odżywiania. Dzieci dowiedziały się na czym polega praca kucharki, jakie urządzenia znajdują się w kuchni oraz co jest potrzebne, aby przygotować smaczny obiad. Maluchy nauczyły się zasad racjonalnego odżywiania. Wielką radość sprawiło dzieciom

Na spotkanie z burmistrzem przyszło ok. 100 mieszkańców margonina.

ogródek i robiła zakupy. Doczekała się 2 wnuków, 3 prawnuków i jednej praprawnuczki. Barbara Wicher

robienie surówek. Po uśmiechach dzieci widać było, że dania były wyjątkowe. Grupa Reksia przygotowała natomiast kolorowe kanapki. Przedszkolaki uczyły się bezpiecznego posługiwania się nożem, krojąc jarzyny. Kanapki były zdrowe i pięknie udekorowane. Dla odmiany grupa Misia Uszatka upiekła słodkie ciasteczka i obdarowała nimi panie i swoje koleżanki z okazji Dnia Kobiet. O tym, że ciasteczka były wyborne, wie każdy kto ich próbował.


12

marzec 2013 Czas Margonina

jesteśmy na

Nagrodzili zdolnych uczniów W lutym szkoła podstawowa w Margoninie obchodziła święto swojego patrona - Mikołaja Kopernika. Przy tej okazji nagrodzeni zostali też najlepsi uczniowie. Obchody w naszej podstawówce pokryły się z 540 rocznicą urodzin astronoma. - Mikołaj Kopernik inspiruje kolejne pokolenia do odkrywania tego, co niewidoczne, prawdy. Dzień patrona to okazja do podziękowania rodzicom za ich wkład w rozwój dzieci - zwrócił się do uczniów i gości dyrektor szkoły, Rafał Gimzicki. Życzenia uczniom złożył też burmistrz Janusz Piechocki. - Bez względu na wiek każdy potrzebuje autorytetów. W tak szybko zmieniającej się rzeczywistości potrzeba wzorców moralnych jest tym bardziej silniejsza. Wewnętrznej siły i motywacji nie nauczycie się na lekcjach, ale szkoła z takim patronem na pewno pomoże - mówił na uroczystym apelu burmistrz. Dyrektor wraz z wychowawcami wręczył 129 wyróżnień (nazwiska wyróżnionych dzieci obok). Rozdano również nagrody za konkursy: konkurs plastyczny „Kosmos znany i nieznany” w klasach I – III: Bartosz Kowalewski, Magdalena Siodła i Jakub Majdak. Wyróżnienia odebrały Urszula Bartecka i Marta Fila. W kasach IV – VI: Katarzyna Domańska, Joanna Zmudzińska i Stanisław Kasztelan.Wyróżnione zostały: Weronika Michalska, Karolina Kurzawa i Julita Przybył. Prace starszych uczniów wezmą udział w okręgowym konkursie plastycznym w Pile. Mistrzem zimowej ortografii został Igor Starosielec. red

najzdolniejszym dzieciom pogratulował dyrektor, a dla rodziców zatańczyły uczennice.

OSZCZĘDNI UCZNIOWIE ZOSTALI NAGRODZENI Przy okazji obchodów dnia patrona nagrodzono też uczniów udzielających się w Szkolnej Kasie Oszczędności. SKO PKO BP zaczęło działać w 2013 r. Dzieci otrzymały książeczki SKO, karty na wzór bankomatowych, a nawet internetowy dostęp do swojego konta. Ich oszczędności będą oprocentowane 5% w skali roku. Szkolnymi opiekunami SKO są Monika Bereta i Elżbieta Kurzawa. Na pierwszy konkurs „PKO SKO i Kopernik, to Twój pewnik” zgłoszono 40 prac. Były to rzeźby, prezentacje multimedialne, wiersze i prace plastyczne. Nagrody w imieniu PKO BP wręczyli dyrektorzy oddziału w Chodzieży Małgorzata Michor-Domagalska i Paweł Kokosz. Lista zwycięzców: Michał Swosiński (kl. I-III), Marcelina Hereć (Kl. IV-VI). W kategorii gimnazjum: Weronika Wekwerth, Joanna Kończak, Agnieszka Kozłowska. Najsystematyczniejsi członkowie SKO dostali karty startowe do telefonów komórkowych. Byli to: Natalia Sobolewska, Angelika Janke, Amelia Ćwirko, Kacper Grela, Julia Sporek i Sandra Breitenbach.

LISTA WYRÓŻNIONYCH UCZNIÓW SZKOŁY PODSTAWOWEJ Klasa IA: Grzegorz Bączkowski, Weronika Mejer, Marika Maliszewska, Alicja Hermaszewska, Kinga Mandett, Wiktoria Słomka, Wiktor Szmania. Klasa IB: Otylia Nowak, Brajan Grela, Oskar, Grzendziński, Patryk Kamiński, Melania Klepacka, Patrycja Kopydłowska, Karol Lenarczyk, Aleksandra Lupa, Michał Maciejewski, Jakub Majdak, Sandra Szymkowiak, Magdalena Siodła, Kajetan Walewski i Daria Wojtecka. Klasa IC: Agnieszka Bocheńska, Amelia Chmara, Oliwier Droszcz, Antonina Dudek, Wiktoria Farat, Aleksandra Gaudyn, Renata Głowacka, Bartosz Kowalewski, Wojciech Leśniewicz, Anna Meres i Kamil Walenczak. Klasa IIA: Bogna Bartecka, Natalia Bonczko, Paulina Cierzniak, Amelia Ćwirko, Amelia Górnicka, Agnieszka Kado, Jakub Kado, Wiktor Genke, Igor Starosielec i Faustyna Szmania. Klasa IIB: Marta Fila, Marika Kądziołka, Zuzanna Kelm, Jakub Mączyński i Patrycja Szlichting. Klasa IIC: Julia Leśko, Dawid Czeszyński, Stanisław Meres, Julia Pachowicz, Dorota Ślanga, Dominika Tadych, Miłosz Wota, Gracjan Zmudziński, Julia Sejda i Patryk Wegner. Klasa IIIA: Jacek Łochowicz, Martyna Nazimek, Zuzanna Pachowicz, Kacper Pawlak, Weronika Przybył, Zuzanna Szymanowska, Jakub Teda, Daria Wika i Oliwia Zygmunt. Klasa IIIB: Kinga Grela, Aleksandra Komar, Mikołaj Kowalski, Kaja Miler, Wiktoria Sobolewska, Kamil Strus, Michał Swosiński, Anna Zmudzińska i Katarzyna Zmudzińska. Klasa IIIC: Zuzanna Bedołek, Nikola Cieślik, Kamila Czeszyńska, Sylwia Jackowiak, Wiktoria Hekert, Gracjan Kranc, Wiktoria Ślanga, Klaudia Przybylska i Dominik Zagrodelnik. Klasa IVA: Remigiusz Kruzel, Zuzanna Pawlicz, Patrycja Skarżyńska i Jan Teda. Klasa IVB: Mikołaj Boguszyński, Stanisław Kasztelan, Magda Cieślik, Eliza Data, Jan Górzyński i Weronika Kłosińska. Klasa IVC: Jagna Bartecka i Weronika Maciejewska. Klasa VA: Martyna Bielecka, Sandra Brajtenbach, Dominika Majchrzyk, Kacper Stefaniak i Paulina Ziemka. Klasa VB: Jakub Baranowski, Ryszard Dziwulski, Aleksandra Fila, Liwia Niepolska, Karina Pankowska, Natalia Sobolewska, Joanna Szpajer, Klaudia Ślosarska i Martyna Piasecka. Klasa VIA: Katarzyna Domańska, Helena Klessa, Joanna Zmudzińska, Maja Szymanowska, Patryk Małecki, Monika Miler, Bartosz Maternowski i Sandra Stachowiak. Klasa VIB: Cyprian Niepolski, Roksana i Oliwia Graf. Klasa VIC: Jakub Hermaszewski i Karolina Kurzawa.

PRZYGARNIJ PSIAKA ! Co roku ponad połowa psów z naszego schroniska znajduje nowe domy. Tym razem na swojego Pana czeka Gentelman. Nazywam się Gentelman. Moje imię dokładnie pokazuje, jaki jestem. Spokojny dyplomata. Czasem nie dogaduję się z sąsiadami ze schro-

niska, ale jestem grzeczny. Może jestem nieco nieśmiay, ale bardzo chciabym mieć już własnego pana. Mieć swój dom musi być bardzo fajnie. Ja tego nie wiem, bo byłem jeszcze mały, jak mnie znaleziono w Studźcach. Od tego czasu minęło już dwa lata, a ja ciągle mieszkam w schronisku. Nie jestem wymagający,

będę się cieszyć też z własnego podwórka i budy. Lubię pilnować i jestem bardzo czujny. Jestem średnim pieskiem, ważę 12 kg i mam ładne „ubranie” - czarny garnirut z białym krawatem i skarpetkami. Gentelman jest wysterylizowany i zaszczepiony. Piesek nie cierpi na żadne schorzenia. Spodobał Ci się Gentelman? Zadzwoń 67/ 28 46 040. Punkt adopcyjny w Sułaszewie czynny jest od poniedziałku do soboty w godz. 12.00 do 16.00 i w niedzielę w godz. 12.00 do 14.00 . RED

Będzie dwóch ratowników

ZJEŻDŻALNIE Na początku pierwszego sezon nasze zjeżdżalnie wodne będzie obsługiwać dwóch ratowników. Jeden będzie pilnował bezpieczeństwa na szczycie zjeżdżalni, drugi będzie nadzorował zabawę na dole. Później ratownik będzie już tylko na dole zjeżdżalni. Na górze będzie uruchomiona sygnalizacja świetlna, która będzie wpuszczać chętnych na poszczególne tory. Przypominamy też, że od nowego sezonu poszerzona zostanie nasza plaża. Trwa wybór czy będzie trawiasta, czy piaszczysta.


marzec 2013 Czas Margonina

MIŁOŚNICY ZIMY

13

Wisienki w drinku

Zimna woda hartuje nie tylko ciało. Scala przede wszystkim prawdziwą przyjaźń. Dla nich sezon kąpielowy zaczyna się, gdy margonińska plaża pustoszeje i zamyka się wyciąg. Od października można ich zobaczyć każdej niedzieli, gdy równo o 13.15 rozbierają się przed „woprówką”. Margonińskie Morsy – jedna z prężniejszych grup w regionie. Znana też w Polsce paczka miłośników zimowych kąpieli. Rozgrzewka Parking przed „woprówką” regularnie zapełnia się autami. Ludzie wysiadają, witają się, donośnie pozdrawiając. Zupełnie jakby właśnie szli na majowy piknik. Jest ok. 10 stopni Celsjusza na minusie, do tego wieje przenikliwy wiatr. Na sam widok gołych ciał robi się słabo. Tymczasem z trójkąta wyciętego w lodzie wystają już pierwsze głowy. Ktoś wskakuje z pomostu, inny schodzi ostrożnie po drabince. Po kilku minutach wśród głów

ciężko dostrzec wodę. Tafla jeziora zaczyna parować nadając temu obrazkowi niemal mistyczny charakter. To jednak nie czas na zadumę. Wśród margonińskich morsów nie istnieje coś takiego, jak cisza mroźnego popołudnia. Plaża wrze od śmiechu i wesołych rozmów. Po 15 minutach pierwsze morsy wychodzą z wody. – O tu, widzi Pani moje plecy? Kawałki lodu pływające w wodzie mnie pocięły – mówi jeden i odbiega. Przestępując z nogi na nogę pytam siedzącego w wodzie mężczyznę, czy naprawdę nie jest mu zimno. – Przecież woda jest cieplejsza niż powietrze. Zimno tak naprawdę siedzi w naszych głowach – mówi i zanurza się wśród kry. Towarzyski dygocik Po kąpieli jeszcze pamiątkowe zdjęcie i morsy biegną się ubrać. Ich ciała są śmiesznie różowe, tuż do

linii szyi, po którą tkwili w wodzie. Kilka minut po wyjściu z wody u niektórych pojawiają się pierwsze objawy wychłodzenia. – Lekki dygocik, tak już mam. Pół godziny i po bólu - mówi Karol Szymkowiak. Zahartowanie to jedno, ale dla większości margonińskich morsów zimowe kąpiele to przede wszystkim cotygodniowe spotkania z przyjaciółmi. Nie dziwi więc, że o swojej pasji rozmawiali towarzyskim kodem, raz po raz wybuchając śmiechem na wspomnienie wspólnie przeżytych przygód. A nie było ich mało, bo nasze morsy to weteranani Międzynarodowego Zlotu Morsów w Mielnie. Dwa lata temu wdzięcznie przebrani za pingwiny zwyciężyli w konkursie na najlepsze przebranie. – Tu chyba najmniej chodziło o stroje, my się świetnie ze sobą bawiliśmy i zarażaliśmy radością innych. Rok temu zwyciężyli

w zawodach Mrozoodporni, zdobywając klucz do miasta Mielna i prowadząc korowód na uroczystą niedzielną kąpiel – opowiada Maria Kłosińska. Na potwierdzenie swoich słów wymienia kolegów z Wągrowca, Budzynia, Chodzieży, Poznania, a nawet Opola, którzy przyjeżdżają do Margonina na niedzielne kąpiele. Wśród naszych morsów są urzędnicy, przedsiębiorcy, weterynarze, nauczyciele, wojskowy, ksiądz i …grabarz. Nie rób wstydu - Pierwszy raz przyszedłem popatrzeć na tych szaleńców. Nie mogłem oderwać wzroku, jak oni się dobrze bawili. Za tydzień przyniosłem kąpielówki. Rozebrałem się…i zostałem sam na pomoście. Wstyd był jednak silniejszy niż obawa przed zimną wodą – śmieje się Adam Kobicki. Margonińskie morsy istnieją od 10

lat, obecnie w klubie jest 28 osób. Ze „starego składu” są Zbyszek Janke, Maria Kłosińska i Janek Andrzejczak. Między najmłodszym morsem – synem Zbyszka (na razie zanurza tylko nogi), a najstarszym Andrzejem Kłosińskim jest 60 lat różnicy. Mimo, że margonińskie morsy są znane w okolicy zdarza się, że spacerowicze nie mogą oderwać wzroku od ich zimowych kąpieli. – Bo my jesteśmy jak wisienki w drinku. Też wśród kostek lodu – śmieje się Marzena Nazimek. Wisienki chyba jako nieliczne nie czekają na nadchodzącą wiosnę. – Znów będę czekać, aż pobiegnę w samych kąpielówkach brzegiem ściętego lodem jeziora, a przechodnie będą za mną wołali: Boże chłopie, bądź normalny. No proszę cię bądź normalny… - śmieje się Romek, lekarz weterynarii, który do Margonina przyjeżdża z Wągrowca. Red

Nasze morsy i foczki znowu opanowały Mielno Naszych Lodołamaczy nie mogło zabraknąć w Mielnie na jubileuszowym, X Międzynarodowym Zlocie Morsów. Cyklicznie, co roku ciągną nad morze, by zażyć zimowej, morskiej kąpieli. Nowi członkowie przechodzą wtedy chrzest bojowy. Dzięki przychylności burmistrza Margonina w tym roku wyjechali aż 25-osobową grupą. W zamian, jak zawsze promowali naszą gminę i region. Pomysł na kostiumy mieli już od ubiegłego roku. Było

to 10 olbrzymich rybek paletek, wyciętych z kartonów i pomalowanych na jaskrawe kolory. W wykonaniu pomogła Patrycja Piechocka z naszego domu kultury (Morsy mówią WIELKIE DZIĘKI!). Wprawdzie jury nie doceniło ich starań, ale wynagrodziły to brawa od mieszkańców Mielna. Lodołamacze wzięli udział w Morsowym Biegu śniadaniowym, w którym pierwszy na metę przybiegł Bartek z margonińskiego klubu. Kluby rywalizowały w Turnieju MROZOODPORNI 2013. W ubiegłym roku nasi

Honorowi zwycięzcy zlotu Morsów w Mielnie.

zdobyli I miejsce. Niestety nieszczęśliwy wypadek klubowiczki Anety przerwał zmagania. Nasze Morsy zostały honorowymi zwycięzcami turnieju, a puchar przekazali Anecie. Pozostałe kluby bezinteresownie odpowiedziały na apel Lodołamaczy i oddały krew, pomagając poszkodowanej koleżance. Paradę ulicami Mielna prowadziły herbowe symbole Margonina, czyli niedźwiedź z panną. Impreza zakończyła sie wielką kąpielą, w której wzięło udział 1725 Morsów. Maria Kłosińska


14

marzec 2013 Czas Margonina

TURNIEJ MARKA BAJORA

Olimpijczyk ocenił młodzież

Rozgrywki piłki halowej uczniów Zespołu Szkół w Margoninie oceniał Marek Bajor, nasz olimpijczyk i polski piłkarz, który grał w Lidze Mistrzów. Medalami nagrodził też zawodników margonińskiej, szkolnej ligii mistrzów. To był już trzeci halowy turniej piłki nożnej szkół gimnazjalnych im. Olimpijczyka Marka Bajora. Na boisku zobaczyliśmy reprezentacje z Chodzieży, Szamocina, Budzynia, Próchnowa, Złotowa oraz gospodarzy, czyli Margonin. Rozgrywki odbywały się w systemie każdy z każdym. Drużyna z Margonina okazała się bardzo gościnna. Zwycięzcą turnieju zostało Miejskie Gimnazjum w Chodzieży, na drugiej lokacie był Szamocin, a trzecie miejsce zajął Margonin. Poza podium znalazły się drużyny z: Budzynia, Złotowa i Próchnowa. W turnieju nie brakowało pięknych bramek, błyskotliwych akcji oraz dopingu kibiców. Pamiątkowe puchary wręczał Marek Bajor. Najlepszym bramkarzem został Szymon Szynfeld z Margonina, królem strzelców (5 bramek w 5 meczach) reprezentant Szamocina, Robert Bartkowiak, a najlepszym zawodnikiem wybrano Filipa Konarskiego z Chodzieży. Każda drużyna rozegrała po pięć spotkań po 12 minut .W sumie rozegranych zostało 15 meczów.

marek Bajor wręcza puchar zawodnikowi.

jedyna, odważna dziewczyna w turnieju.

Marek Bajor nagrodził też młodzież biorącą udział w Turnieju Piłki Nożnej Halowej „LIGA MISTRZÓW”, który zorganizowała szkoła podstawowa w Margoninie. Zwycięzcą szkolnej ligi mistrzów został Juventus Turyn (skład:Kacper Strzebiński, Mariusz Kościański, Patryk Januchowski, Mateusz Gruszczyński, Filip Janka, Jakub Hermaszewski, Bartłomiej Wysocki), przed FC Liverpoolem (skład: Pa-

Pierwsze miejsce w turnieju „Liga Mistrzów” zajął Juventus Turyn, pokonując FC Liverpool 5:0. W meczu o III miejsce FC Barcelona pokonała 1:0 Lecha Poznań (skład: Adrian Bednarz, Nazimek Miłosz, Norbert Graczyk, Hubert Brzozowski, Kacper Wota, Kacper Nazimek, Jakub Świątek). W meczu o V miejsce Inter Mediolan pokonał Ajax Amsterdam 3:1. Najlepszym zawodnikiem

tryk Wojciechowski, Fabian Niepolski, Kacper Rewers, Filip Maciejewski, Filip Lupa) i FC Barceloną (skład: Remigiusz Kruzel, Mateusz Błażejak, Igor Nazimek, Kacper Pawlak, Jan Teda, Wiktor Sieradzki, Oliwier Reinke). W zawodach uczestniczyło 9 zespołów, które rywalizowały ze sobą w dwóch grupach. Po zaciętych i wyrównanych meczach w finale spotkały się drużyny Juventus Turyn i FC Liverpool.

turnieju został Kacper Strzebiński, najlepszym strzelcem Patryk Januchowski (obaj z Juventus Turyn), a najlepszym bramkarzem Bartosz Wisiński (Valencia CF). Najmłodszym uczestnikiem turnieju był Jakub Stefaniak i Michał Starosielec ( obaj Valencia CF). Za postawę fair play wyróżniono Adriana Riemer (Ajax Amsterdam). Maciej Nowak, Anna Hoffmann

O KONDYCJI SZKOLNEGO SPORTU ROZMAWIAMY Z MARKIEM BAJOREM Przez cały dzień przyglądał się Pan rozgrywkom gimnazjalistów z Margonina. Jak Pan ocenia stan szkolnego sportu? Macie trzy nowe boiska. Orlika zresztą sam otwierałem we wrześniu 2012 r. To baza sportowa, o jakiej ja jedynie mogłem pomarzyć. Kultura fizyczna została zaniedbana, teraz zaczynamy odrabiać straty. Margonin dba o zdrowie i sprawność najmłodszych, a to jedna z najlepiej oprocentowanych inwestycji! Wasza gmina praktycznie nie odstaje od zachodnich miejscowości. Dzieci mają szansę realizować się w wielu sportach, bo nie każdy lubi gry zespołowe, czy gimnastykę. Samo zaplecze to jednak tylko połowa sukcesu… To prawda. Dzieci i młodzież z Margonina mają miejsca i trenerów, teraz czas na wyuczenie nawyku aktywności fizycznej. Tutaj dużą rolę do odegrania mają sami rodzice. Nie może być tak, że mama lekką ręką wypisuje zwolnienie z lekcji wychowania fizycznego. Te zajęcia to czasem jedyna forma ruchu, jaką ma dziecko w ciągu całego tygodnia! A może to nie tylko wina rodziców? Rodzice to jedno, jakość nauczania wychowania fizycznego to drugie. Tutaj wielką prośbę kieruję do nauczycieli WF: musicie być kreatywni. Nie może się zdarzać, że rzucicie piłkę i mówicie: to teraz grajcie i się sobą zajmijcie. Sportu trzeba uczyć, często trzeba pokazać, że dana dyscyplina jest fajna, opowiedzieć dlaczego warto ją uprawiać, jak wpływa na nasze zdrowie.

A poza szkołą można jakoś przekonać młodzież do aktywności fizycznej? Praca u podstaw rozpoczyna się zawsze w szkole. Chociaż i to się zmienia, bo rodzice coraz częściej stawiają sport na równi z prywatnymi lekcjami języków obcych. To akurat świetna moda, która przyszła z zachodu. Tam przy rozmowie kwalifikacyjnej jest się spalonym, jeśli od młodości nie uprawiało się jakiegoś sportu. To ma też odzwierciedlenie w liczbie medali na mistrzostwach i olimpiadach. A jak Pan ocenia zainteresowania sportowe dorosłych Polaków? Coraz lepiej. Na ścieżce przy jeziorze widziałem biegacza. A przecież mamy minus 10 stopni! Wiem też, że rozwija się szkółka tenisa, korzystacie z nart wodnych, a zimą jezioro zajmują „morsy”. Sport jest nie tylko zdrowy, ale buduje trwałe relacje między ludźmi. I to w Margoninie widać, a mi z każdym przyjazdem do Was jest coraz milej. Burmistrz Margonina zaczął intensywnie wspierać szkolny sport. Chce by za 10 lat z tych młodych ludzi, którzy biegali dziś za piłką wyrośli zawodnicy Leśnika. Co więcej żeby poprowadzili naszą drużynę do wyższej ligi. Uda się? To może być strzał w dziesiątkę. Działać tutaj będzie coś więcej niż zamiłowanie do piłki nożnej. Będziemy mieć jeszcze przywiązanie do rodzimej drużyny. To niesamowicie ważny czynnik, który może być kluczem do sukcesu. Utożsamianie się z miejscowością i zarazem klubowymi barwami jest szalenie ważne, jeśli chodzi o motywację i zaangażowanie. Nie wiem, czy któremuś gimnazjaliście, którego widziałem na turnieju mojego imienia uda się zagrać w ekstraklasie, ale z pewności mogę powiedzieć, że wielu z nich ma szansę być czołowymi zawodnikami Leśnika.


marzec 2013 Czas Margonina

SPORT

15

Wiosenne zmiany w Leśniku O zmianach, które czekają Leśnika w rundzie wiosennej opowiadają prezes, Jarosław Sporek, trener Michał Węgrzyn i członek zarządu Mariusz Niepolski. Ostatni wynik Leśnika nie napawa radością. Co dalej z IV ligą? Jarosław Sporek: Będziemy chcieli zrobić wszystko, co w naszej mocy żeby utrzymać się w IV lidze. Czy nam się uda, trudno powiedzieć. Michał Wegrzyn: Zajmujemy miejsce spadkowe w IV lidze wielkopolskiej i grozi nam degradacja do ligi okręgowej. Na usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że zespół w sierpniu przechodził wielką rewolucję kadrową. Większość zawodników, która prezentowała dobry IV-ligowy poziom odeszła i mieliśmy problem ze znalezieniem odpowiednich zmienników. Jesienią zespół opierał się głównie na miejscowych graczach, którzy nie mieli takiego doświadczenia jak poprzednicy. Teraz podczas przygotowań do rundy rewanżowej staramy się uzupełnić kadrę i poszukać wzmocnień. Ze swojej strony i w imieniu moich zawodników mogę powiedzieć, że będziemy robić wszystko, żeby IV liga pozostała dalej w Margoninie. Mariusz Niepolski: Do teraz nie wiadomo ile drużyn spadnie do ligi okręgowej. Na naszą korzysść działa osłabienie drużyn z Wróblewa, Czarnkowa i Warty Poznań. Nie możemy się jednak oglądać na innych. Naszym głównym celem jest utrzymanie. Niedługo odbędzie się walne zgromadzenie. Jakie zmiany planowane są zarządzie klubu? I dlaczego. Jarosław Sporek: Zmiany muszą nastąpić, innej możli-

przez trenera wzmocnimy się Jakubem Kruszką z Nielby Wągrowiec II i Dawidem Marciniakiem z Polonii Piła. Załatwiamy też drugiego bramkarza. Jaki jest budżet na nowy sezon i na co go wydacie? Jarosław Sporek: Jak co roku - 120 tys. zł. W większości przeznaczony jest na płace dla trenerów (50 tys. zł), na transport, opłaty rejestracyjne, ubezpieczenia, sprzęt sportowy i opłaty sędziowskie.

Na pierwszym wiosennym sparingu w margoninie leśnik pokonał Sokoła Szamocin. żeby zostać w lidze musieliby utrzymać przynajmniej taki poziom gry.

wości nie widzę. Obejmując funkcje prezesa nie znałem do końca ludzi, z którymi przyjdzie mi współpracować rzeczywistość okazała się brutalna. Transfery praktycznie za Leśnikiem. Co przygotowaliście? Jarosław Sporek: Dogadaliśmy się z czterema zawodnikami, ale to ciągle za mało. Zrezygnowało kilku chłopaków z Margonina, dla nich halówka stała się ważniejsza niż czwarta liga, wolą ograć czterdziestolatków niż walczyć z rówieśnikami na boisku. Michał Węgrzyn: Cały czas szukamy wzmocnień. Na obecny czas dołączyło do nas dwóch zawodników Nielby Wągrowiec: Dawid Tomczak i Paweł Kotowicz.

Młodzi wygrali Podczas mistrzostw OZPN Piła rozgrywanych w Jastrowiu nasi trampkarze starsi zdobyli pierwsze miejsce. I to nie będąc faworytem rozgrywek! Mimo iż nie byliśmy faworytem turnieju, drużyna wyszła z grupy nie przegrywając żadnego meczu. W półfinale trampkarze pokonali Iskrę Szydłowo, by w finale spotkać się z gospodarzami turnieju, zespołem Polonii Jastrowie. Początkowo nasi chłopcy prowadzili 1:0, ale ostatecznie zremisowali 1:1 w regu-

laminowym czasie gry. O zwycięstwie zadecydowała seria rzutów karnych, w których Margonin wygrał 2:1. Trampkarze wyjechali na turniej w następującym składzie: Mateusz Graczyk, Błażej Graczyk, Bartosz Janiszewski, Norbert Kreskowiak, Tobiasz Janiszewski, Piotr Manikowski, Jakub Łada, Marcel Reinke, Wojciech Stypa, Bartosz Wojciechowski, Kamil Dziubek i Patryk Zaborowski Za ciężką pracę gratulacje należą się całej drużynie! Trener Maciej Nowak

wiosenne mecze leśnika 23 marca, godz. 16:00, Warta Międzychód - Leśnik Margonin 30 marca, godz. 16:00, Leśnik Margonin - Świt Piotrowo 6 kwietnia, godz. 15:00, Pogoń Lwówek - Leśnik Margonin 13 kwietnia, godz.16:00, Leśnik Margonin - Noteć Czarnków 20 kwietnia, godz. 16:00, Leśnik Margonin - 1920 Mosina 27 kwietnia, godz. 17:00, Grom Plewiska - Leśnik Margonin

W orbicie zainteresowań są także dwaj młodzi zawodnicy z Piły i jeden z Szamocina, ale decyzje w ich sprawie nastąpią dopiero po pierwszych sparingach. Jeżeli chodzi o straty kadrowe, to na razie trzech zawodników nie wznowiło treningów: Mateusz Schlichting, Krzysztof Masina i Patryk Krumrey. Główną i

decydującą przyczyną rezygnacji jest brak możliwości łączenia spraw zawodowych z piłką nożną. Mariusz Niepolski: W poprzednim sezonie stawialiśmy głównie na zawodników z Margonina. Dlatego zaskoczyło nas ich odejście. Zarząd postanowił dokonać kilku transferów. Oprócz zawodników, wymienionych

Czy macie już jakiś sponsorów i jak zamierzacie pozyskiwać kolejnych? Jarosław Sporek: Sponsorów niestety nie przybywa. Trudna sytuacja firm ogranicza ich wydatki, a my walczymy o każdą złotówkę. Naszymi głównymi sponsorami są: NOWY DOM CHODZIEŻ, EUROPOL MEBLE, BROMARGO, ROFIA, AUTO MYJNIA KOZŁOWSKI, PRIMA, MACIEJ KAMINSKI oraz kilka mniejszych firm. Jakie działania planujecie w ramach upowszechniania kultury fizycznej i sportu na terenie miasta i gminy? Jarosław Sporek: W tym roku to liga orlikowa oldbojów, turniej Hełminiaka, turniej na hali i turniej wsi. Mariusz Niepolski: Równie mocno będziemy też stawiać na najmłodszych adeptów piłki nożnej. Bardzo byśmy chcieli, żeby na mecze przychodziło więcej kibiców. Już teraz zapraszamy na pierwszy mecz Leśnika w Margoninie, który odbędzie się 30 marca o godz. 16 ze Świtem Piotrowo.

Orlik CUP czeka na pogodę Liga piłki nożnej na Orliku mogła ruszyć już w połowie marca. Przeszkodziła przedłużająca się zima. Amatorska Liga Piłki Nożnej Orlik Margonin jest niejako przedłużeniem rozgrywek piłki halowej. Sukces tego ostatniego turnieju skutecznie zmotywował KS Leśnik do organizacji wiosenno-letnich rozgrywek. Planowany turniej, jeszcze w fazie pomysłu, cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Chęć udziału zgłosiło do tej pory aż 16 drużyn. Wymogiem w tym turnieju

jest żeby wszystkie zespoły pochodziły z gminy Margonin - mówi Mariusz Niepolski, jeden z organizatorów rozgrywek. Tym razem turniej będzie w pełni amatorski. W odróżnieniu od ostatniej edycji piłki halowej w drużynach nie może się pojawić zawodnik zrzeszony w jakiejkolwiek drużynie. Ta zasada dotyczy zarówno rozgrywek młodzieżowych, jak i seniorów. Mecze będą rozgrywane co tydzień na przemian w piątek lub sobotę, w godz. 18-21. Ze względu na opóźniony start pogodę Orlik

CUP skończy się prawdopodobnie w lipcu. Oprócz nagrody dla najlepszej drużyny, wyróżniony zostanie najlepszy zawodnik, strzelec, bramkarz oraz przyznana zostanie nagroda fair-play. Drużyny zostaną rozstawione w dwóch grupach, a mecze będą rozgrywane systemem jednorundowym, każdy z każdym. Drużyny, które zajmą dwa pierwsze miejsca w grupach awansują do półfinału. Więcej informacji na naszym facebooku.


16

marzec 2013 Czas Margonina

Opłata śmieciowa i co dalej?

Zmiana sposobu odbioru śmieci, która czeka nas od lipca budzi wiele wątpliwości. Publikujemy odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Od kiedy wchodzą nowe zasady w systemie gospodarowania odpadami? Od 1 lipca 2013 r. Do tego czasu śmieci oddajemy na „starych” zasadach. Czy należy wypowiedzieć umowę firmie odbierającej teraz odpady? Nie jest to konieczne. Jeśli nie wypowiemy umowy, to zrobi to za nas firma wywożąca dotychczas śmieci. Takie stanowisko przyjęła firma Altvater Piła oraz chodzieski Zakład Oczyszczania Miasta ŁAD Marlena Drozdowska. Czy mogę zostać w obecnym systemie odbioru odpadów? Nie, na mocy nowej ustawy gminy zostały zobowiązane do odbierania odpadów komunalnych od mieszkańców.

Czy firmy zostaną objęte gminnym systemem odbioru odpadów? Nie. Firmy, przedsiębiorstwa, instytucje oraz zabudowa rekreacyjna nie zostały włączone do systemu. Odbiór odpadów po 1 lipca się nie zmieni. Opłata będzie liczona od osób zameldowanych czy zamieszkałych? W Margoninie opłata będzie naliczana w zależności od liczby osób zamieszkujących daną nieruchomość. Osoba zamieszkała to taka, która przebywa w nieruchomości z zamiarem stałego pobytu. W sposobie rozliczenia nie jest istotne zameldowanie, tylko „stałe przebywanie” w nieruchomości. Nie jest konieczne wykazywanie osób, które np.: pracują za granicą, czy mieszkają w innym mieście. Ile wynosi opłata za oddawanie śmieci? Jeżeli będziemy segregować odpady to opłata wyniesie 6 złotych od osoby miesięcznie. Jeśli zrezygnujemy

Mistrzowie powiatu Chłopcy z margonińskiej podstawówki zdobyli mistrzostwo powiatu w mini piłce siatkowej. Mistrzostwa Powiatu w Mini Piłce Siatkowej Dziewcząt i Chłopców zorganizowała szkoła w Szamocinie. W zawodach uczestniczyły zespoły dziesięcioosobowe z: SP nr 1 i 3 w Chodzieży, z Budzynia, Margonina i gospodarze. Drużyny rywalizowały ze sobą systemem „każdy z każdym”. W klasyfikacji końcowej chłopców I miejsce wywalczyli zawodnicy z SP Margonin zdobywając tym samym Mistrzostwo Powiatu w mini piłce siatkowej chłopców. Szkołę Podstawową w

Margoninie reprezentowali: Adrian Riemer 6a, Cyprian Niepolski 6b, Fabian Niepolski 6b, Jakub Hermaszewski 6c, Mariusz Kościański 6c, Patryk Januchowski 6c, Kacper Stefaniak 5a, Adam Jessa 5b i Adrian Bednarz 5b. W tym samym dniu rozegrane zostały również Mistrzostwa Powiatu Dziewcząt w Mini Piłce Siatkowej. Uczennice ze Szkoły Podstawowej z Margonina zajęły III miejsce. Dziewczęta grały w składzie: Natalia Szuniewicz 6a, Katarzyna Felska 6b, Wiktoria Filut 6b, Oliwia Graf 6b, Roksana Graf 6b, Nikola Rzeźnik 6b, Wanessa Puziak 5c, Dominika Droszcz 5c, Kaja Hasenbein 5c, Natalia Sobolewska 5b.

mistrzowie powiatu tuż po wygranym meczu.

z segregacji opłata wyniesie 12 złotych od osoby miesięcznie. Jaka różnica jest między segregacją, a nieselektywnym zbieraniem odpadów? Zbieranie odpadów w sposób nieselektywny opiera się na jednym pojemniku odbieranym raz na dwa tygodnie, w którym składowane będą wszystkie odpady. Segregacja odpadów wiąże się z ich zbieraniem w trzech pojemnikach: a) zmieszane – pojemnik opróżniany co 2 tygodnie, b) szklane – pojemnik opróżniany raz na 2 miesiące, c) papier, plastik, metal, opakowania wielomateriałowe – opróżniany raz na 2 tygodnie. Ponadto od kwietnia do listopada będziemy mogli raz na miesiąc oddać odpady biodegradowalne(trawa, gałęzie etc.). Dwa razy do roku będziemy mogli oddać np. niepotrzebne ubrania, meble, odpady wielkogabarytowe, elektryczne, baterie i akumulatory, chemikalia,

zużyte opony czy przeterminowane leki. Jak wybiorę system selektywnego zbierania opadów, a nie będę oddawać np.: papieru czy bioodpadów, to będę płacić mniejszą opłatę lub karę? Nie. Każde gospodarstwo domowe produkuje różne ilości różnych odpadów. Ponadto przepisy dopuszczają spalanie czystego papieru w piecach CO, samodzielną sprzedaż surowców wtórnych lub indywidualne kompostowanie odpadów. Najważniejsze jest to, aby odpady, które można wysegregować nie znalazły się w pojemniku na odpady zmieszane. Co to są bioodpady? To odpady, które wiosną, latem i jesienią będziemy mogli oddać raz na miesiąc. A należą do nich np. odpady zielone z ogródków: trawy, liście, gałęzie; odpady kuchenne pochodzenia roślinnego, zarówno surowe, jak i ugotowane; odpady mięsne. Odchody zwierzęce nie są

traktowane jako bioodpad i będziemy składować je w pojemniku na odpady zmieszane. Musimy pamiętać, że odpady zielone z ogródków nie mogą być zanieczyszczone ziemią, a gałęzie musimy ciąć na małe kawałki, które zmieszczą się w worku. Papier, plastik, metal, opakowania wielomateriałowe zbierane razem. Czy to segregacja? Wspólne zbieranie opadów suchych jak: papier, plastik, metal, opakowania wielomateriałowe jest zgodne z przepisami prawa. W selektywnym zbieraniu odpadów chodzi o wstępną segregację produktów, które mogą zostać ponownie wykorzystane. Pamiętajmy, że zbierane selektywnie odpady muszą być wstępnie oczyszczone np.: z resztek pokarmu. Więcej odpowiedzi i tematów związanych z nową opłatą śmieciową znajdziecie na facebooku Czasu Margonina


Czas Margonina marzec 2013