Page 1

Odkrywać oczywiste na nowo

Z polską projektantką Olą Mirecką rozmawiają Joanna Panciuchin i Ola Krupa

Jak wyglądało dzieciństwo Oli Mireckiej? Moje dzieciństwo wspominam jako pełną zabawy i magii przygodę. Rodzice stworzyli wyjątkowy świat i nauczyli mnie, jak niestandardowo podchodzić do rozwiązywania problemów. Zadanie domowe zamieniało się w wielki projekt rodzinny z wykorzystaniem warsztatu dziadziusia Tadka, a urodziny w poszukiwanie skarbu piratów. Rodzina nauczyła mnie otwartości, szacunku i pewności siebie, a także wiary w to, że jeśli czegoś bardzo chcę, to zawsze jestem w stanie to osiągnąć. Kiedy rozpoczęła się twoja przygoda z projektowaniem? Jak to było na początku? Odkąd pamiętam, robiłam swoje małe projekty. Bardzo dużo lepiłam, rysowałam i malowałam. Interesowała mnie animacja, teatr oraz scenografia. W liceum po przeczytaniu „Ferdydurke” postanowiłam, że na pewno nie zostanę artystką. Chciałam odnaleźć sztukę w życiu codziennym, a nie w dumnie brzmiącej z nazwy Akademii Sztuk Pięknych, więc postanowiłam wybrać szanowaną profesję lekarza. Dwa miesiące później zmieniłam szkołę oraz profil klasy na teatralny. Po maturze uczęszczałam na różne kursy, nauczyłam się obsługi programów graficznych, pracowałam w firmie mojego taty przy produkcji szelek dla dzieci, a później w agencji reklamowej. Po roku byłam świetnie przygotowana do zdawania na ASP. Czasem dobrze jest dać sobie trochę czasu.

Ostatnio bierzesz udział w projekcie „KIDS DESIGN SPACE – dzieci projektują przestrzeń”. Dlaczego zdecydowałaś się na zaangażowanie w to przedsięwzięcie? Projekt edukuje nie tylko dzieci, ale również rodziców. Rozwija świadomość społeczną na temat designu i przybliża etapy procesu projektowego. Stwarza również warunki do tworzenia innowacji i eksperymentalnego myślenia. Jestem wdzięczna, że znalazłam się w gronie znakomitych polskich projektantów biorących udział w projekcie. Czego próbowałaś nauczyć dzieci podczas warsztatu „Klub genialnych superwynalazców”? Chciałam pokazać dzieciom mój ulubiony proces projektowy: kiedy coś wymyślam, bardzo szybko od rysunku przechodzę do prototypowania i zabawy z materiałem. Staram się udawać, że nic o nim nie wiem, szkicować w przestrzeni i modelować. W ten sposób najszybciej uzyskuję zadowalające rezultaty. Próbowałam im również pomóc w odkrywaniu ich mocnych stron. Zdradzisz nam, jaki będzie efekt końcowy współpracy z dzieciakami podczas projektu? Masz już pomysł na finałowy prototyp? Mam kilka pomysłów i jestem wciąż bardzo zainspirowana warsztatami. Docelowy temat wciąż się klaruje, ale jest w czym wybierać! Od 11 do 13 grudnia we Wrocławiu odbędzie się wystawa podsumowująca kilkumiesięczną pracę dzieci i projektantów w ramach projektu „KIDS DESIGN SPACE – dzieci projektują przestrzeń”. Więcej informacji na stronie www.kidsdesignspace.pl. Projekt jest prowadzony przez Fundację Open Mind, a współfinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Fot. A. Mirecka (materiały promocyjne)

ROZMOWA

Obecnie mieszkasz i pracujesz w Danii. Dlaczego wybrałaś akurat Skandynawię? Do Danii przeniosłam się ze względu na pracę w Lego przy projektowaniu klocków. Po czterech latach mieszkania w Londynie zmiana otoczenia wydała mi się interesująca. I tak właśnie rozpoczęła się moja następna przygoda w kolejnym kraju. Czy duńskie otoczenie wpłynęło na twoje myślenie o designie? W Danii design jest głęboko zakorzeniony w tradycji i kulturze. Duńczycy przywiązują olbrzymią wagę do wystroju wnętrz, dbają o wysoki standard życia. Najważniejsze jest „hygge” czyli sztuka tworzenia przytulnej atmosfery ogniska domowego, wspólnoty i intymności. Każdy Duńczyk chce po pracy wrócić do swojego designerskiego domu, zgarnąć gromadkę dzieci i zapalić świeczki. W związku z tym po zamknięciu sklepów ulicami przemyka niewielu ludzi, a Vejle, w którego centrum od kilku miesięcy mam swoje studio, trochę przypomina wymarłe miasto. Projektant Lego to często zawód-marzenie według dzieci. Przy projektowaniu klocków pozostajesz dorosła, czy jednak budzi się w tobie dziecięca fantazja? Staram się bawić jak dziecko, ale oczywiście weryfikuję moje pomysły rozsądnym spojrzeniem projektanta. 20 lat nie dotykałam tej zabawki, a teraz sam dźwięk mieszania klocków w pudełku przywołuje wspomnienia. Kiedy buduję, przypominają mi się moje dziecięce marzenia i dawne budowle. Razem z bratem zamieniałam nasz pokój w park kolejek linowych zbudowanych z Lego, spuszczanych na nitkach z łóżka piętrowego i rozbijających się o szuflady biurka. To było beztroskie zapomnienie, kiedy mama wołała na obiad, a my wcale nie chcieliśmy odrywać się od zabawy. W twoich projektach widoczne są inspiracje dziecięcym spojrzeniem na świat. Co w dzieciach inspiruje cię najbardziej? Najbardziej inspiruje mnie ich ogromna ciekawość i niczym nieograniczona swoboda myśli oraz naiwna, słodka pewność siebie, ale też zdolność obserwacji, codzienne odkrywanie świata na nowo, eksperymentowanie, głód wiedzy i wolność. Moją misją jest zachęcanie dorosłych do powrotu do dzieciństwa, odświeżanie spojrzenia i zachwycanie się tym, co od dawna wydaje nam się oczywiste. strona 98

Fot. Jakub Certowicz

A co by było, gdybyś jednak nie zajęła się projektowaniem? Miałam wiele pomysłów na siebie. Od zawsze chciałam być pilotem i mieć własny samolot. Teraz najchętniej zostałabym robotnikiem, który pracuje na budowie, stolarzem albo ogrodnikiem, bo uwielbiam rośliny i pracę w pocie czoła. Ola Mirecka ukończyła wzornictwo na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Należała do grupy projektowej studentów prowadzonej przez Tomka Rygalika. Tytuł magistra uzyskała w Londynie na prestiżowym Royal College of Art. Obecnie pracuje w Danii jako projektantka klocków Lego.

WYSTAWA PODSUMOWUJĄCA WSPÓLNĄ PRACĘ DZIECI I PROJEKTANTÓW 11-13 GRUDNIA 2015 CRZ KRZYWY KOMIN UL. DUBOIS 33/35A WROCŁAW

PARTNER MERYTORYCZNY:

Odkrywać oczywiste na nowo  
Odkrywać oczywiste na nowo  
Advertisement