Issuu on Google+


Wyjaœnienie ok³adki

Koœció³ naszym domem

W noc betlejemsk¹ zwracamy siê wszyscy w stronê œwiat³a, które bije z groty od nowonarodzonego dziecka. Ono takie ma³e, bezbronne z wyci¹gniêtymi r¹czkami, które zachêcaj¹ nas do pójœcia w Jego kierunku i wejœcia w rzeczywistoœæ, która ma moc nas przemieniæ. Ale ¿eby wejœæ to trzeba otworzyæ drzwi. Przez drzwi wchodzimy do domu. Przez drzwi wchodzimy do Koœcio³a, który ma staæ siê, albo ju¿ jest naszym domem. Czy odwa¿ysz siê na ten krok? Od 27 listopada rozpoczêliœmy nowy rok duszpasterski pod has³em: Koœció³ naszym domem. Kilkakrotnie na ³amach Dobrej Nowiny wyra¿a³em swój zachwyt tegorocznym has³em. Ale to nie tylko has³o, za tym idzie ca³a myœl, która ma kszta³towaæ nas w tym roku. To zdanie wyp³ywa z ca³ego programu duszpasterskiego, a to coœ innego ni¿ np. kreœlenie planów biznesowych czy planowanie gospodarki. Program duszpasterski to zjednoczenie wysi³ków ca³ej wspólnoty na jednej zasadniczej sprawie. T¹ spraw¹ jest w tym roku stwierdzenie, ale i zarazem postulat: „Koœció³ naszym domem”. Jak¿e¿ siê nie cieszyæ z tego has³a i programu? Bo przecie¿ Koœció³ jest naszym domem nie w znaczeniu niedostêpnej twierdzy, ale w g³êbokim sensie ewangelicznym, o którym napisa³ œw. Jan: „W domu ojca mego jest mieszkañ wiele”. (J14,2) Dom W domu jest bezpieczeñstwo. W domu mo¿emy byæ sob¹, nie musimy zak³adaæ masek. Przyjmuj¹ nas takimi, jakimi jesteœmy. W domu siê wszyscy doskonale rozumiemy. W domu nie ma rywalizacji. Sukcesy jednej osoby staj¹ siê radoœci¹ ca³ego domy, a pora¿ki czy klêski jednego z rodziny to smutek ca³ego domu. Dom to jednoœæ w ró¿norodnoœci. Jest to mo¿liwe tylko wtedy, kiedy s³owo dom okreœlimy s³owem mi³oœæ. W domu mamy do siebie zaufanie. Nie ma w nim miejsca na hipokryzjê, ob³udê czy zak³amanie. ¯eby wejœæ do domu nie potrzebujemy, ¿adnych przepustek, czy zaœwiadczeñ z notarialnie potwierdzonym podpisem. Koœció³ to dom naszych

marzeñ. Biskupi, kiedy na 355 zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu omawiali ten program, to wskazali na jedn¹ wa¿n¹ cechê, na odpowiedzialnoœæ. Po³o¿yli nacisk na wspóln¹, duchownych i œwieckich, odpowiedzialnoœæ za ten dom. Bo Koœció³ to nie dom opieki czy dom dziecka gdzie wszystko jest na g³owie dyrekcji, ale to nasza wspólna sprawa. Koœció³ Co myœlimy dzisiaj, kiedy w niedzielê podczas Mszy œw. wyznajemy „Wierzê w jeden, œ w i ê t y, p o w s z e c h n y i apostolski Koœció³”? Wyznaj¹c wiarê w Koœció³, dotykamy rzeczywistoœci, której bez wiary nie da siê zobaczyæ. Wierzymy, ¿e koœció³ zosta³ ustanowiony przez Chrystusa i jest widzialnym znakiem Jego obecnoœci wœród nas „po wszystkie dni, a¿ do skoñczenia œwiata”. Wierzymy w Koœció³, który przez 2000 lat przechowywa³ Jego s³owa i który dziêki Duchowi Œwiêtemu coraz lepiej pozwala zrozumieæ Jego s³owa. Wierzymy w Koœció³, który dzia³ przez swoje znaki sakramenty i który wci¹¿ rodzi œwiêtych. Wierzmy w Koœció³, którego drog¹ jak g³osi³ Jan Pawe³ II jest cz³owiek. W taki Koœció³ wierzymy. Koœció³ naszym domem Naszym to jest czyim? Naszym, to nie domem biskupa, proboszcza, czy osób zaanga¿owanych w dzia³alnoœæ parafii. Naszym, tzn. takim, gdzie jest miejsce dla ka¿dego. Naszym, to znaczy domem nas wszystkich, za których œmieræ poniós³ Jezus Chrystus. Domem, przed którym nie bêdzie ochroniarzy. Naszym domem, do którego bêdziemy mogli œmia³o wejœæ przez

szeroko otwarte drzwi i rozgoœciæ siê na uczcie z G³ow¹ tego domu. Dlatego taka ok³adka œwi¹tecznego wydania

naszej „Dobrej Nowiny”. A kiedy ju¿ wejdziemy do naszych domów to ta wywieszka na klamce nie przeszkadzaæ, œwiêtujemy nie bêdzie oznaczaæ zamkniêcia siê na innych, ale chwile ocalenia tego, co w naszych domach mamy najcenniejszego czyli siebie. Zapamiêtajmy wiêc ¿yczenia, ¿e w Nowym Roku 2011 -2012 mamy uczyniæ wszystko, aby nasz Koœció³ sta³ siê naszym domem, a raczej domem Ojca, w którym jest mieszkañ wiele. ks. Wojciech Waszkiel



pierwszy numer