Page 5

Duszpasterskie inicjatywy Rozmowa z księdzem Janem Krynickim, proboszczem Parafii Błogosławionej Karoliny Kózki Przed nami Święta Wielkanocne, czy w opinii Księdza zmieniły się współcześnie świąteczne tradycje i przeżywanie tego czasu? - Święta Zmartwychwstania Pańskiego to największe święta dla chrześcijańskiego świata. Te święta przypominają nam o wielkim triumfie Jezusa Chrystusa, który przez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie dokonał dzieła odkupienia człowieka. Święta te przypominają nam o powołaniu do życia w wieczności z Bogiem, dlatego po fakcie zmartwychwstania życie nasze nabiera innego wymiaru. Jeśli chodzi o świąteczne zwyczaje, to myślę, że nie zmieniły się one zasadniczo od czasu mojego dzieciństwa. Nadal wiele osób uczestniczy w uroczystościach Niedzieli Palmowej; dzieci w naszej parafii corocznie biorą udział w konkursie palmowym i wykonane przez siebie dzieła przynoszą do kościoła. Wierni bardzo chętnie i licznie uczestniczą w obrzędach Triduum Paschalnego, w Wielki Czwartek przychodzą na mszę Wieczerzy Pańskiej, w Wielki Piątek, który jest pamiątką śmierci Pana Jezusa na krzyżu przychodzą, aby adorować krzyż i Chrystusa złożonego do grobu. Natomiast Wielka Sobota to już bezpośrednie przygotowanie do Niedzieli Zmartwychwstania i tym zwyczajem, bardzo łączącym rodziny, jest poświęcenie pokarmów. Nie ma na naszym osiedlu zwyczajów, które obecne są we wioskach np. straży grobowej. Pięknym natomiast polskim zwyczajem jest przeżywanie Świąt rodzinnie. Jakich rad udzieliłby Ksiądz osobom, które w głęboki sposób chciałyby przeżyć czas przygotowania do Wielkanocy? - Wielki Post jest czasem nawrócenia i pokuty, ale temu musi towarzyszyć czas przemyślenia i refleksji nad samym sobą, swoim życiem, spojrzenie na siebie jako człowieka, oczywiście wierzącego, czyli człowieka Chrystusowego. Dopiero takie zrozumienie, może prowadzić do prawdziwego przeżywania tego szczególnego czasu i pełnego przygotowania do radości Wielkanocy. Czy w ocenie Księdza, przeżywanie Świąt Wielkanocnych w ostatnich latach nie uległo spłaszczeniu? - Myślę, że taka sytuacja może mieć miejsce, jednakże patrząc na naszą parafię nie dostrzegam takich zagrożeń,

bo osoby obecne w naszym kościele, są w jego życie bardzo mocno zaangażowane i jest ich, z roku na rok coraz więcej. Wiąże się to też z rozwojem osiedla, bo ciągle przybywa ktoś nowy.

Dlatego właśnie pojawił się trener osiedlowy.

Parafia ma też ciekawą ofertę kulturalną dla młodzieży…

W parafii działa też „Stowarzyszenie na rzecz rozwoju dzieci, młodzieży i dorosłych”.

- Tygodniowo do Centrum Duszpasterskiego przychodzi około 170 osób, co znaczy, że parafia stanowi ważny punkt zainteresowania dla dzieci i młodzieży. Te spotkania mają charakter religijno-kulturalny, bo kształtowanie człowieka zawsze odbywa się wielopłaszczyznowo. Ważny jest tu nie tylko wymiar religijny, ale również wychowawczy i intelektualny. Dzięki temu dzieci i młodzież mogą znaleźć dla siebie coś ciekawego i zaangażować się, począwszy od zajęć w siłowni czy w pracowni komputerowej, przez Ruch Światło-Życie, Liturgiczną Służbę Ołtarza, Szkołę Pamięci Wojakowskich, a skończywszy na harcerstwie. Ta oferta jest dość bogata, dlatego mogą i powinni przychodzić. Nasze osiedle jest trochę za ciasne, jeśli chodzi o wymiar szkolny. Myślę, że przydałoby się gimnazjum i liceum, bo rocznie, średnio od 7-8 lat przybywa nam ponad 100 dzieci. Sądzę, że potrzebna jest też lepsza infrastruktura sportowa np. basen i boiska sportowe. Młode pokolenie coraz więcej czasu spędza przy komputerze, który zastępuje właściwie wszystko i to stanowi zagrożenie a zarazem wyzwanie do zmiany sposobu życia młodych ludzi, bo nic nie zastąpi człowiekowi ruchu na świeżym powietrzu...

- Musze przyznać, że ten pomysł Spółdzielni był doskonały. Jest to inicjatywa bardzo pozytywna i bardzo potrzebna.

- To bardzo prężne stowarzyszenie, bo swoimi działaniami wychodzi poza teren województwa, a nawet poza Polskę. Organizujemy letnie wypoczynki, w których przyciągamy osoby ze Słowacji, Ukrainy czy Białorusi. Być może w przyszłości spróbujemy jeszcze bardziej rozszerzyć mapę tej współpracy. Ostatni projekt zakłada pomoc dzieciom niepełnosprawnym. Naszym marzeniem jest wybudowanie domu dziennego pobytu dla tych dzieci, bo Rzeszów nie dysponuje w pełni placówką pozwalającą na właściwą opiekę nad dziećmi niepełnosprawnymi. Czy osoby, które chciałyby zrealizować własne pomysły np. założyć jakąś inną sekcję w Centrum Duszpasterskim mogą liczyć na przychylność? - Jestem bardzo otwarty na wszelkie inicjatywy i chętnie wysłucham osobę, która zjawi się z jakąś propozycją. Myślę, że wszystko co może służyć dobru i właściwemu rozwojowi człowieka zasługuje na realizację. Dziękuję za rozmowę Rozmawiał: Wojciech Maryjka

5

Projektant nr 2 (Wiosna 2011)  

Informator osiedlowy