Page 1

Polska Gazeta Wrocławska | www.gazetawroclawska.pl | 27 lipca 2012

MAGAZYN

21

Prawdziwy władca w naszych domach Rewolucja, jaką zafundowała nam telewizja, to nic w porównaniu ze zmianami, jakie wprowadził niewielki plastikowy przedmiot z przyciskami i bateriami w środku. „Kto ma pilota, ten ma władzę” – tak brzmi motto jedynego polskiego producenta pilotów. Wygląda na to, że hasło to znajduje odzwierciedlenie w codziennych domowych bitwach o przełączanie telewizyjnych programów, którym przyjrzała się Marta Bigda

iedługo, być może, niczym magiczna obrączka z „Władcy Pierścieni”,pilotdotelewizorada jego posiadaczowi nieograniczonąwładzęwdomowymzaciszu.Niebędziejużsterowałtylko telewizorem,radiemczykomputerem, ale roletami w oknach, okapem kuchennym i myślami domowników. Jak pilot zmienił, i nadal zmienia, nasze życie? Bo chociażczęstotraktowanynawet niejakoosobneurządzenie,araczej dodatek do niego, nie pozostaje bez wpływu na jego użytkowników. – Za nic nie oddałbym pilota do komputera – zarzeka się Michał Juszczyk, wrocławianin i wielbiciel nowych technologii. – Jest nieoceniony, gdy czytam książkę w drugim kącie pokoju, azpecetalecimuzyka,którąchcę ściszyć. Wystarczy, że nacisnę przycisk, nie odrywając nawet wzrokuodlektury–dodaje. Zanim Michał Juszczyk nabył komputerowy dodatek, musiał albo kursować po pokoju, albo próbować szczęścia z niedoskonałym sterowaniem za pomocą telefonu komórkowego. –Odprawieczterechlatużywam mojego pilota i na pewno z tego nie zrezygnuję – mówi szczęśliwyużytkownik. Czasem pilot jest przedmiotemzaciekłejwalki.Wiecośotym mojaredakcyjnakoleżankaAleksandra Cieśla, która wyspecjalizowała się w wojnie podchodowej. –Kiedybyłammała,wybieranieprogramuwtelewizjistałosię przywilejemmojegobrata,ponie-

N

waż był silniejszy i trudno było odebrać mu pilota – mówi Aleksandra.–Dlategokiedyonprzejmował ten kawałek plastiku, ja ukradkiem zasłaniałam czujnik natelewizorzekawałkiemkartki. I tak oto dziwnym trafem pilot działał tylko w moich rękach –śmiejesię. O pilota nie mniej zaciekle walczy też Anna Matys. – Tak naprawdę, jeśli chodzi o pilota do telewizora, to się poddałam – wzdycha wrocławianka. – Ale tegoodradianieoddamzażadne skarby.Kiedyjemzdziećmiimężem śniadanie, zawsze włączają stację,którejmuzykiniepotrafię zdzierżyć. A jeśli wstanę te kilka minutwcześniej,pierwszadorwę się do pilota i włączę moją ulubioną stację – to trudno, zaklepane. Muzyka klasyczna i basta –uśmiechasiękobieta. Czypsychologiapotwierdzate śmiałedoniesieniaooddziaływaniupilotanaludzi? – Po pierwsze, zmiany można zaobserwować w malejącej liczbie urodzeń na Zachodzie. W końcu dzieci nie są już potrzebne do zmiany kanałów –mrugaporozumiewawczopsychologspołecznyTomaszGrzyb. –Atakserio,zaobserwowanozjawisko, które naukowcy nazwali „channelsurfing”, co oznacza „skakanie po kanałach”. Już nie oglądasięfilmuczywiadomości, tylkotelewizję. Telewizor stał się naszym całodziennym towarzyszem. Wkońcuistniejejużnawetfunkcja, która pozwala mu wyczuć, kiedyzasypiamyidopierowtedy automatycznie się wyłączać. – Podejrzewam, że gdyby potajemniedodaćdopilotafunkcję, którazmieniałabylosowokanały

cokilkaminut,nie zostałabynawetzauważonaprzezwielutelemaniaków... – wzdycha psycholog. Oprócz channelsurfing, istniejądowodynato,żetakiniepozornypilotmożekontrolowaćżycierodzinne.–JakmawiałWoody Allen,pokażmi,ktomawrękupilota, a powiem ci, kto jest głową rodziny–stwierdzaGrzyb. Bozmiany,jakiezostajądokonanezapomocąpilota,obchodzą wszystkich. – To rodzaj rytuału – mówi psycholog. – Samiec lub samica alfa bierze w dłoń pilota,

przerzuca z dziesięć kanałów, wyrzekasakramentalne:„Niema cooglądać”ioddalasięodtelewizora, pozwalając reszcie rodzinnegostadadokonaćwyboru. Jaktwierdzipsycholog,„Gdzie jest pilot?” to kluczowe pytanie w rodzinie. Proponuje też małe doświadczenie: schować pilota i zaobserwować, jak domowy władcaporadzisobiebezswojego berła. Zmiany, za jakie odpowiada ten kawałek plastiku, widać nie tylko w domowych zaciszach. –Wystarczyrozejrzećsiępoulicy i policzyć przechodniów z paroma kilogramami za dużo, by docenić powszechny wpływ pilota – stwierdza Jerzy Skoczylas zkabaretuElita.–Ponieważzaliczam się do starszej młodzieży, pamiętam początki pilota, który chociażwtedyjeszczenadruciku, powoli unieruchamiał widzów przed telewizorami. Teraz czekamzniecierpliwościąnakolejne innowacje.Możepilotzaprzyciśnięciem guzika włączającego telewizorautomatycznieaktywuje lodówkę, która na wysięgniku poda spragnionemu widzowi piwo? Skoczylas wróży pilotowi świetlaną przyszłość, natomiast ludziomraczejmarnąwtymkontekście. – Być może kiedyś czynnościfizjologiczneteżbędziemy wykonywać za pośrednictwem pilota?Ktowie...–zastanawiasię wrocławskisatyryk. Wszystko tak naprawdę zaczęło się od „Leniucha” (ang. „LazyBones”).W1950rokuwfirmie Zenith powstał pierwszy naświeciepilotwłaśnieotejnazwie. Jego jedyną funkcją było zmienianie kanałów, na dodatek trzeba było podłączyć go

do prądu i telewizora za pomocą kabla. Pięć lat później na rynek spod skrzydeł tej samej firmy wszedł bezprzewodowy „Flashmatic”,wynalezionyprzezEugene Polleya, który niedawno zmarł. Z wyglądu pilot przypominał pistolet z filmów science-fiction. Zmieniał kanały i wyciszał dźwięki za pomocą światłoczułych komórek w czterech rogachekranu–tonaniekierowało sięświatłozpilota.Sękwtym,że kiepsko działał wsłoneczne dni, kiedy promienie zmieniały kanaływedługswojegowidzimisię. Podobne niedociągnięcie miał model„SpaceCommand”,który zmieniał kanały, emitując ultradźwięki. Jak się okazało, np. podzwaniającapsiaobrożapotrafiła wydać zsiebie podobną częstotliwość... Pilotyzawojowałyświattechnologii.Kolejneichwersjewyglądałyinaczej.Dumontmiałtarczę obrotową,jakklasycznetelefony. Produkt firmy Emerson miał wbudowany głośnik, a Motoroli tylkojedenguzik,któryzmieniał kanały zgodnie lub przeciwnie do kierunku wskazówek zegara. Dopiero„Magnavox”z1974roku pozwolił na dowolną kolejność zmianyprogramówizapoczątkował„skakaniepokanałach”. Kilka lat później na rynek weszła technologia podczerwieni. Kolejnym krokiem był opracowany przez Steve’a Woźniaka model „Core”, który zadebiutowałw1987rokujakopierwszy uniwersalny pilot. W latach 90. pojawiły się pierwsze piloty interaktywne. Archetypem dobregopilotowegodesignustałsię „Mr. Peanut” czyli „Pan Orzeszek”,okształcieprzypominającymfistaszka.W2001rokupilot

firmy Harmony zaproponował kolejnąinnowację–podłączenie do komputera za pomocą łącza USB i programowanie przycisków. Dzisiaj, wydawałoby się, patrzymy na zmierzch pilota, którego funkcje przejmują chociażby smartfony. Nie zgodziłby się z tym jednak Grzegorz Żmuda, dyrektor jedynej polskiej firmy produkującej piloty – „Elmak”. – Jesteśmy przyzwyczajeni, że pilot ma formę fizyczną. Aprzecieżniemusitakbyć–mówiŻmuda.–Istniejąurządzenia, które można sterować myślą za pomocą elektrod przystawionych do głowy. To też rodzaj pilota. Pomysłów na innowacje nie brakuje, ale wiele nie wchodzi na rynek, bo są nieopłacalne. –Jakiproblemzrobićpilotasterowanego dotykiem, albo takiego, który skanując odciski palców wyczuwa,ktotrzymagowdłoni? Możeteżpodświetlaćsiępowzięciudoręki,albozawieraćwszystkie funkcje pod jednym przyciskiem, łącznie ze sterowaniem aparatemfotograficznym,bramą i okiennicami. Tylko kto zapłaci 1500złzapilota?–pytaŻmuda. Jednymzpomysłów,którywylądował w szufladzie, jest pilot doruchu ulicznego. Każdy zainteresowany mógłby kupić sobie zielone światło, kiedy go potrzebuje. Karetki czy autobusy miałyby priorytet w tym systemie. – Jak na razie z tych bardziej ekstrawaganckichpomysłówdoskonalimy pilota do partnera – zdradza Żmuda. – Ma w sobie takie funkcje jak „pozamiataj”, „upierz skarpetki” czy „przytul”. Choć jest w fazie testów, sprzedajesięnieźle–śmiejesiędyrektorŻmuda.MartaBigda

Prawdziwy władca w naszych domach  

O historii i przyszłości pilota.

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you