Page 1


SPIS TREŚCI Z życia branży 8 Potłuczeni Rozmowa z Janem Stylińskim, prezesem zarządu Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa 12 Huśtawka Adrian Fibic 16 Sami strzelamy sobie w kolano Rozmowa z Januszem Kozyrskim, prezesem zarządu Strzeblowskich Kopalni Surowców Mineralnych

8 Potłuczeni Rozmowa z Janem Stylińskim

Analizy 20 Małopolskie kruszywa Wiesław Kozioł, Andrzej Ciepliński, Łukasz Machniak, Adrian Borcz

URABIANIE SPOD LUSTRA WODY 26 Made in Czech Republic Przemysław Płonka, Sabina Szewczyk 30 Spod wody zimą prof. zw. dr hab. inż. Artur Bęben 36 Sama koncesja to za mało Mariusz Dyka 42 Eksploatacja ze wspomaganiem Włodzimierz Kiełbasiewicz 48 Oceaniczny potencjał Aleksander Brożyna

12

Huśtawka Adrian Fibic

Maszyny i urządzenia 53 AUTOSTRADA i MASZBUD. Same nowości Daria Malicka 54 Przesiewacz stożkowy z bębnem sitowym Katarzyna Ławińska, Remigiusz Modrzewski, Piotr Wodziński 59 Raport, co nowego w branży BH Ruda 60 Nowa kruszarka udarowa NP15 BH Ruda 62 Enduron® już w Europie Weir Minerals

Prawo 64 Dokumentacja ruchowa zakładu górniczego Hubert Schwarz

83

Chcemy nieźle namieszać! Rozmowa z Arturem Szczepańskim i Zygmuntem Kwiatkowskim

Ochrona środowiska 68 Rudniki alternatywnie Sabina Szewczyk 72 Dura lex, sed lex... Ryszard Uberman, Wojciech Naworyta 78 Piaski i żwiry z NATURY Anna Kowalska, Wiktoria Sobczyk 83 Chcemy nieźle namieszać! Rozmowa z Arturem Szczepańskim i Zygmuntem Kwiatkowskim, kopalnia Kruszywa Niemce S.A

3


od redakcji Wydawca: BMP’ Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp. k. ul. Morcinka 35, 47-400 Racibórz tel./fax (032) 415-97-74, tel (032) 415-29-21, (032) 415-97-93, e-mail: surowce@e-bmp.pl, http://www.surowce.e-bmp.pl

Sabina Szewczyk redaktor wydania tel.: 32/415 97 74 wew. 15 e-mail: sabina.szewczyk@e-bmp.pl

Wydobywać, ale racjonalnie P

ogłębiarki wieloczerpakowe i chwytakowe, koparki jednonaczyniowe, urządzenia zgarniakowe, tzw. refulery… Możliwości wydobywania spod wody jest wiele, jednak dziś raczej powinno zastanawiać nas nie pytanie „czym”, ale „jak”. Odpowiedź jest prosta – racjonalnie. Prognozy pokazują bowiem, że już od 2025 roku będziemy zmagać się z ograniczeniami w dostępie do złóż piasków i żwirów, natomiast po 2050 roku – do złóż kruszyw naturalnych łamanych.

M

imo że branża wydobywcza boryka się z niemałym zastojem, a wiele osób twierdzi, że najlepsze czasy ma już za sobą, to jednak rozwój infrastruktury powiązany z napływem środków z nowej unijnej perspektywy niesie światło nadziei. Jak wskazuje Jan Styliński, prezes zarządu Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, ,,nowy” pieniądz na rynku pojawi się już wiosną przyszłego roku (s. 8). Niektóre prognozy pokazują również, że do roku 2020, do wybudowania dróg publicznych, obiektów hydrotechnicznych oraz tras kolejowych potrzeba będzie ponad 200 mln ton kruszyw.

Z

atem biorąc pod uwagę dostępność złóż, ich racjonalna gospodarka powinna być priorytetem. Jak podkreśla Adrian Fibic, jest to zapisane nie tylko

4

SiMB 2/2014

w Prawie geologiczno-górniczym, ale również w świadomości odpowiedzialnie wydobywających producentów (s. 12). Należy o tym pamiętać w planowaniu produkcji, wykorzystując nadchodzący – lepszy – czas, aby inwestować w rozwój, a także poszukiwanie harmonii oraz równowagi w zastosowaniu kruszyw naturalnych, kruszyw sztucznych i z recyklingu oraz oceanicznych złóż kopalin polimetalicznych, o których więcej dowiedzieć mogą się Państwo się z artykułu Aleksandra Brożyny (s. 48).

J

ednym z kierunków racjonalizacji wydobycia oraz zmniejszania strat wydobywczych jest zastosowanie nowoczesnych technologii, np. Górniczego Systemu Nawigacyjno-Kontrolnego (s. 42). To właśnie przemyślane sterowanie produkcją, oparte na dokładnym rozpoznaniu zalegania złoża, jego parametrów jakościowych, informacji o aktualnym stanie eksploatacji górniczej, a także możliwości dokładnego wyznaczania zadań wydobywczych powinno być priorytetem w branży, szczególnie, że złóż będzie już tylko ubywać...

Rada programowa: prof. dr hab. inż. Artur Bęben, doc. dr inż. Jerzy Duda, Aleksander Kabziński, prof. dr hab. inż. Wiesław Kozioł, Hubert Schwarz Prezes zarządu BMP’ Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp. k. Adam Grzeszczuk Redaktor Naczelny: Przemysław Płonka (surowce@e-bmp.pl) Redaktor wydania: Sabina Szewczyk Redakcja techniczna: Maciej Rowiński, Marek Fichna Reklama: Magdalena Widrińska (magda.widrinska@e-bmp.pl) Prenumerata, kolportaż: Zamówienia na prenumeratę instytucjonalną przyjmuje firma Kolporter Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. Informacje pod numerem infolinii 0801 40 40 44 lub na stronie internetowej http://dp.kolporter.com.pl/ Cena 1 egzemplarza – 19,90 zł PKWiU:22.13.10-00.29 ISSN: 1734-7971 Wpłaty kierować należy na konto: Bank Spółdzielczy w Raciborzu 40 8475 0006 2001 0014 6825 0001 Wykorzystywanie materiałów i publikowanie reklam opracowanych przez wydawcę wyłącznie za zgodą redakcji. Redakcja zastrzega sobie prawo do opracowywania nadesłanych tekstów oraz dokonywania ich skrótów, możliwości zmiany tytułów, wyróżnień i podkreśleń w tekstach. Artykułów niezamówionych redakcja nie zwraca. Redakcja nie odpowiada za treść reklam. Niniejsze wydanie jest wersją pierwotną czasopisma Druk: FISCHER Poligrafia Fot. na okładce: „PROTEGO” Zakład Projektowo-Badawczy Produkcyjny i Handlowy Włodzimierz Kiełbasiewicz

www.surowce.e-bmp.pl


zdjęcie numeru

Fot.: OKSM

zdjęcie numeru

Drahle nocą Jeden z największych refulerów w Polsce należący do Olsztyńskich Kopalni Surowców Mineralnych

www.surowce.e-bmp.pl

SiMB 2/2014

5


migawka Fot. Strzeblowskie Kopalnie Surowców Mineralnych

Hotel jutra w kamieniołomie

Fot. www.rmf24.pl

W Chinach, w górach Tianmen Shan stanie luksusowy, pięciogwiazdkowy hotel zaprojektowany wewnątrz głębokiego na 100 metrów, wypełnionego wodą kamieniołomu. Postawienie budynku w tej nietypowej lokalizacji ma kosztować 345 milionów funtów.

Bracia w SOBÓTCE Zespół Bracia wraz z początkiem stycznia 2014 roku na terenie kamieniołomu należącego do Strzeblowskich Kopalni Surowców Mineralnych nakręcił teledysk do swojej nowej piosenki ,,Po drugiej stronie chmur”. Wszystkie sceny do teledysku „Po drugiej stronie chmur” kręcone były w kamieniołomie w Sobótce. Główną rolę w teledysku zagrała znana aktorka – Katarzyna Herman.

Źródło: www.muzyka.onet.pl

Zakład EkoPaliwa już działa Nowy zakład paliw alternatywnych EkoPaliwa już działa. Wspólna inwestycja firm Econ Trade i CEMEX Polska będzie produkować minimum 100 000 ton paliw rocznie –1/3 zapotrzebowania Cementowni Chełm – i posiada zdolność podwojenia tej wydajności w razie potrzeby. Do dziś Cementownia Chełm, aby zapewnić sobie odpowiednią ilość paliw alternatywnych, musiała współpracować z  wieloma dostawcami z kraju i zagranicy. Podjęto decyzję wytwarzania części paliw na miejscu pod kontrolą własnych służb, co zapewni stałość dostaw oraz wysoką jakość paliw alternatywnych i jednocześnie odciąży regionalne składowiska odpadów. Budowę zakładu EkoPaliwa rozpoczęto w maju 2013 roku, a historia zaczęła się w 2001 roku, kiedy to na rynku pojawiły się pierwsze ilości paliw alternatywnych. W  tamtym czasie prym wiodły firmy francuskie. Wtedy też podjęto decyzję o budowie linii dozowania paliw alternatywnych w  Cementowni Chełm. Była to prosta instalacja oparta na dozowniku firmy Frister i  małym magazynie. – Przez pierwsze lata zużywano jedynie 5-6 tys. ton rocznie. Tyle było dostępne na rynku. Dopiero w  2004 roku pojawili się inni producenci, wtedy to zużycie paliwa w  cementowni podwajało się co roku, aż w  2010 roku osiągnęło poziom 300 000 ton rocznie – mówi Adam Bojarczuk, dyrektor Zespołu Inwestycji CEMEX Polska. Żródło i fot.: Cemex

6

SiMB 2/2014

Hotel został zaprojektowany przez brytyjską firmę architektoniczną Atkins. W InterContinental Shimao znajdzie się 380 pokoi na 19 piętrach. Dwa z nich będą pod wodą. Reszta budynku będzie wkomponowana w górzysty krajobraz kamieniołomu. Dach ma być pokryty specjalną trawą. Projektanci planują posadzić tam również drzewa. W podwodnej części hotelu znajdzie się akwarium ze szklanymi ścianami, które wychodzić będą na restaurację i pokoje gościnne. W kompleksie znaleźć ma się także basen, centrum sportowe, restauracja, sala bankietowa i sale konferencyjne. Ceny za nocleg mają się zaczynać od 200 funtów za noc. Pierwsi goście powinni pojawiać się w hotelu już w 2015 roku.  Źródło: www.rmf24.pl

50 LICZBA NUMERU

lat

obchodzi w tym roku Katedra Górnictwa Odkrywkowego

www.surowce.e-bmp.pl


migawka Hubert Schwarz Komentuje Fot. BMP’

Reorganizacja WUG Nowy statut WUG wprowadza zmiany w strukturze organizacyjnej.

Rząd przyjął nowelizację węglowodorową, by… odesłać ją do dalszych poprawek. Na posiedzeniu w dniu 11 marca 2014 r. Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego, regulując zasady prowadzenia działalności geologicznej i górniczej w zakresie węglowodorów. Konferencje prasowe, wywiady, briefingi i depesze pełne były informacji o rychłych zmianach, które miały ułatwić podejmowanie i prowadzenie działalności w zakresie poszukiwania, rozpoznawania i eksploatacji niekonwencjonalnych złóż gazu i ropy naftowej. Nowelizacja oczekiwana jest zarówno przez inwestorów branżowych, którzy pozostali jeszcze w Polsce, Komisję Europejską (gdyż Polska zobowiązana była już kilka lat temu wdrożyć przepisy o węglowodorach), czy samorządy, dla których przewidziano udział w opłatach eksploatacyjnych, naliczanych od wydobycia. Na liczenie zysków jest jeszcze stanowczo zbyt wcześnie. Okazuje się bowiem, że rząd przyjął nowelę węglowodorową, ale tylko po to, by odesłać ją z powrotem do Ministerstwa Środowiska w celu dalszego dopracowania projektu. Kiedy projekt nowelizacji trafi do Sejmu – nie wiadomo.

Czy potrzebne są podwójne balustrady na pomostach? Na kanwie § 127 nowego rozporządzenia ruchowego powstał problem, czy na pomostach służących jako dojścia do koparek urabiających spod wody należy montować barierki zabezpieczające po obu stronach w sytuacji, gdy większość producentów barierki te montuje jedynie po jednej stronie, zaś wzdłuż drugiej strony pomostu biegnie np. rurociąg odprowadzający z koparki urobek. Nie ma potrzeby, by takie równoległe balustrady domontowywać. Wspomniany § 127 dotyczy jedynie urządzeń pływających oraz tych dojść do stanowisk pracy, które znajdują się na jednostce pływającej, a nie dojść do samej jednostki pływającej. Tym samym § 127 nie reguluje kwestii wyposażenia w balustrady pontonów prowadzących do sprzętu urabiającego.

www.surowce.e-bmp.pl

Fot. BMP’

Co dalej z nowelą węglowodorową?

Zarządzeniem z dnia 13 marca 2014 r. Minister Środowiska nadał Wyższemu Urzędowi Górniczemu nowy statut, ustalając tym samym strukturę wewnętrzną WUG. Obecnie utworzono następujące komórki wewnętrzne: 1) Gabinet Prezesa; 2) Departament Prawny; 3) Departament Górnictwa Podziemnego i Odkrywkowego; 4) Departament Górnictwa Otworowego i Wiertnictwa; 5) Departament Energomechaniczny; 6) Departament Ochrony Środowiska i Gospodarki Złożem; 7) Biuro Dyrektora Generalnego; 8) Biuro Budżetowo-Finansowe; 9) Biuro Kontroli i Audytu Wewnętrznego; 10) Samodzielny Wydział — Archiwum Dokumentacji MierniczoGeologicznej; 11 Samodzielne Stanowisko do spraw Ochrony Informacji Niejawnych, Obronności i Zarządzania Kryzysowego.

Istotną zmianą względem statutu z 2011 r. jest podział dotychczasowego Departamentu Górnictwa na dwa departamenty: Departament Górnictwa Podziemnego i Odkrywkowego oraz Departament Górnictwa Otworowego i Wiertnictwa, zniesienie Departamentu Warunków Pracy, a także przekształcenie Samodzielnego Stanowiska do spraw Audytu Wewnętrznego w Biuro Kontroli i Audytu Wewnętrznego. Nowo utworzone Departamenty Górnicze nie mają jeszcze dyrektorów, natomiast w skład ich kierownictwa wchodzą: • Departament Górnictwa Podziemnego i Odkrywkowego – Krzysztof Król oraz Andrzej Stępień (w randzie zastępców dyrektora), • Departament Górnictwa Otworowego i Wiertnictwa – Janusz Malinga (w randze zastępcy dyrektora). Górnictwo podziemne i odkrywkowe podlega wiceprezesowi WUG Wojciechowi Magierze, natomiast górnictwo otworowe i wiertnictwo – wiceprezesowi WUG Mirosławowi Koziurze.

SiMB 2/2014

7


z życia branży

Potłuczeni Sektor budowlany zmaga się z wieloma problemami – ogromna presja cenowa, niskie marże czy słaby dostęp do kapitału. Dodatkowo przy poprzedniej perspektywie unijnej nie udało się zbudować potencjału gospodarczego. – Branża po siedmiu latach wyszła potłuczona, w gorszej kondycji finansowej i faktycznej – mówi prezes zarządu Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa Jan Styliński, który dodaje, że w odpowiednich warunkach „budowlanka” ma szansę odżyć.

• Dla branży kruszyw rok 2013 był wyjątkowo niekorzystny – spowolnienie gospodarcze wyraźnie dało się we znaki, wiele firm zawiesiło działalność, a nawet upadło. Jak jest w przypadku branży budowlanej? Wystąpił tu dokładnie ten sam mechanizm. Mniej więcej od II połowy 2012 r., czyli po zakończeniu „boomu” Euro 2012 oraz hurraoptymistycznych nastrojów, budownictwo publiczne w  bardzo dużej mierze stanęło. Jest jeszcze gros rzeczy, które się kończą, ponieważ sesje inwestycyjne rozwlekły się w czasie, tak jak w przypadku budowy autostrady A2. Jednak nie są tam prowadzone żadne dodatkowe roboty wzglę-

Mniej więcej od II połowy 2012 r., czyli po zakończeniu „boomu” Euro 2012 oraz hurraoptymistycznych nastrojów, budownictwo publiczne w bardzo dużej mierze stanęło dem tego, co było planowane i nie tworzy to żadnej nieplanowanej wcześniej wartości dodanej. Nastąpiło również przyhamowanie inwestycji prywatnych – deweloperzy budowali mniej mieszkań, powstawało mniej budynków przemysłowych. W  ciągu dwóch ostatnich lat koniunktura gospodarcza była słabsza, co przełożyło się na niższe nakłady inwestycyjne, również po stronie inwestorów prywatnych.

• Z jakimi kłopotami boryka się obecnie branża budowlana? Jest to temat rzeka. Myślę, że dzisiaj wyróżnić można dwa podstawowe obszary: przede wszyst-

8

SiMB 2/2014

kim istniejąca na rynku ogromna presja na wybór wykonawców, którzy są gotowi podjąć największe ryzyko w ramach procesu inwestycyjnego, jaki prowadzą. To z kolei przekłada się na presję cenową i  bardzo niskie, wręcz ujemne marże. Sytuacja ta psuje rynek od podstaw – od projektantów poprzez wykonawców i różne firmy, które w inwestycjach uczestniczą – dostarczają materiały, sprzęt, są wykonawcami.

• To fundamentalny problem, który dotyczy wszystkich uczestników na rynku. A drugi obszar, o którym pan wspomniał? Drugi problem to dostęp do kapitału. Firmy, które i  tak nie posiadają zapasów gotówkowych, bo te zdążyły „zjeść” na nierentownych kontraktach, mają problem z  dostępem do pożyczonych pieniędzy – banki traktują sektor budowlany zdecydowanie jako branżę podwyższonego ryzyka, a  to skutkuje albo odmową udzielenia kredytów, albo udzieleniem kredytów, ale z  zastosowaniem rygorystycznych zabezpieczeń oraz o  podwyższonym koszcie. Zwiększony koszt siłą rzeczy jeszcze dodatkowo obniża efektywną marżę i tu wracamy do punktu pierwszego, natomiast ustanowienie zabezpieczeń w skrajnym przypadku powoduje, że firmy przestają samodzielnie funkcjonować – mają „opiekuna” bankowego, który ma zastaw na udziałach i  w  związku z  tym jest w  stanie decydować o  pewnych działaniach, które firmy podejmują. Przede wszystkim będzie się to sprowadzało do ograniczania podejmowania kolejnego ryzyka – innymi słowy: zaniechania oferowania w  kolejnych projektach. Dotyczy to przede wszystkim wykonawców robót budowlanych, co w dość dużym stopniu przekłada się na dostawców kruszyw.

www.surowce.e-bmp.pl


z życia branży • W branży kruszyw wielkie szkody wyrządził również fatalny mechanizm napędzania gospodarki, z którym mieliśmy do czynienia w ostatnich latach. Jak poradziła sobie z tym ,,budowlanka”?

• Prawo zamówień publicznych również nie pomaga uprościć i tak skomplikowanej sytuacji na rynku budowlanym...

• Wymienione powyżej problemy rynku budowlanego dotykają nie tylko większości firm budowlanych, ale w dużej mierze także dostawców materiałów i sprzętu budowlanego. Czy w najbliższym czasie jest szansa na poprawę tego stanu?

Jan Styliński prezes zarządu Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa

Fot. PZPB

Tak, to dolało oliwy do ognia. Wypuszczenie ogromnej liczby projektów inwestycyjnych, głównie publicznych, w bardzo krótkim czasie spowodowało lawinowy wzrost kosztów robót i materiałów budowlanych. Nałożyły się na to dodatkowo pewne kwestie związane ze wzrostem cen paliw, które mają znaczenie w każdej gałęzi gospodarki – budownictwie również. Nagle doszło do całkowicie odwrotnego procesu, czyli zatrzymania inwestycji i  schłodzenia dość mocno rozpędzonej gospodarki. To z kolei stanowiło dodatkową presję do podejmowania ryzyka i obniżania cen.

niskiej, która jest racjonalna i musi obejmować realne koszty ponoszone przez wykonawcę, razem z  jakimś sensownym zyskiem. Wiadomo, że jeśli wykonawca tego zysku nie ma, to będzie starał się urwać każdą złotówkę tam, gdzie się da – płacąc później, nie wykonując czegoś, wchodząc w  spory, roszczenia czy poprzez rozliczanie się w sposób alternatywny, np. z dostawcami kruszyw.

Dokładnie tak, na mechanizm złego modelu konstruowania gospodarki i planowania inwestycji państwowych nałożyły się w naszej ocenie zdecydowanie źle ukształtowane warunki Prawa zamówień publicznych, a  w  szczególności nieumiejętność wyboru oferentów, którzy są odpowiedni dla danych robót budowlanych. Drugi element w Prawie zamówień publicznych, który od dawna psuje rynek, to pożyczanie doświadczenia i zasobów. Firma nie ma, ale wirtualnie pożycza sobie od innego podmiotu coś, czym tak naprawdę nigdy nie dysponowała. W przypadku usług projektowych i intelektualnych jest to standard rynkowy. W przypadku robót budowlanych, w wielu przypadkach też.

• A co z  elementem Prawa zamówień publicznych, które budzi największe kontrowersje, czyli stosowania kryterium najniższej ceny? W przeciwieństwie do wielu osób nie uważamy, żeby kryterium cenowe było samo w sobie złe. Ma sporo zalet – jest obiektywne, jeśli dokumentację projektową przygotuje się poprawnie i  wybierze wyselekcjonowanego wykonawcę, który faktycznie ma potencjał. Przede wszystkim musi być zachowany główny element – odróżnienie ceny rażąco niskiej od

www.surowce.e-bmp.pl

SiMB 2/2014

9


z życia branży

Na teraz nie ma powodów, żeby uznać, że będzie zasadniczo lepiej. Widać ożywienie w koncepcjach publicznych, z  tym że te w  minionych latach były w dużej mierze powiązane z finansowaniem unijnym. Jesteśmy w  nowym horyzoncie czasowym i  finansowanie unijne dopiero będzie – mówię to celowo, ponieważ na razie nie mamy finalnie uzgodnionych programów operacyjnych ani regionalnych, ani tych na poziomie krajowym. W związku z tym nie ma możliwości, aby od razu wziąć te pieniądze. W najbliższym czasie będzie to niemożliwe, ponieważ jeszcze kilka miesięcy będzie trwało uzgadnianie tych ram. Następnie trzeba rozpocząć pewne roboty, przeprowadzić i zafakturować z tych nowo dostępnych środków, aby można było powiedzieć, że sytuacja się poprawia. Nie poprawi się zresztą sama z  siebie w  momencie pojawienia się nowych zleceń, ale dopiero wówczas, gdy na rynku znajdzie się nowy pieniądz, a  na to możemy liczyć najwcześniej pod koniec tego roku, a raczej w 2015 roku.

• Oznacza to, że również pod koniec roku sytuacja producentów kruszyw będzie lepsza? Niekoniecznie. Z końcem roku ruszą drobne inwestycje samorządowe, jeśli zaś chodzi o inwestycje rządowe, które pochłoną najwięcej kruszyw – zwłaszcza

Chcemy stworzyć platformę, gdzie będzie można prowadzić stały dialog między administracją a wykonawcami i inwestorami, gdzie wszyscy razem będziemy szukać optymalnych rozwiązań program kolejowy, autostradowy i dróg ekspresowych – to tu czołowi inwestorzy publiczni wybrali w dużej mierze model Zaprojektuj-Wybuduj na najbliższy okres. Po pierwsze postępowania prowadzi się dwuetapowo (przetarg ograniczony), a  obecnie jesteśmy jeszcze przed składaniem ofert, po drugie zaś i  tak przez pierwszych kilka miesięcy po zawarciu umowy realizowane będą prace projektowe. Także najpierw będzie to praca dla projektantów, a nie wykonawców czy dostawców sprzętu i kruszyw. Ten front ma szansę rozkręcić się najwcześniej wiosną przyszłego roku. Dopiero wtedy możemy mówić o tym, że będzie zauważalny wzrost faktycznie wykonanych robót, ponieważ portfel zamówień faktycznie się powiększy.

• Wspomniał pan, że inwestycje publiczne w minionych latach były w dużej mierze powiązane z finansowaniem unijnym. Nowa perspektywa również niesie nowe nadzieje, ale także obawy, aby nie zmarnować tych środków, tak jak w poprzedniej perspektywie.

10

SiMB 2/2014

Prawd jest jak zwykle wiele. Jeśli spojrzymy na to, ile w tym czasie w Polsce zrealizowano inwestycji, a  ile realizowano wcześniej, to działo się naprawdę mnóstwo. Możemy powiedzieć, że udało się dużo i że jesteśmy relatywnie nieźle wydającym pieniądze członkiem Unii. Doskonałym przykładem są tu drogi. Zdecydowana część rządowego programu budowy dróg krajowych i autostrad, która była oczywiście zmieniana, nowelizowana i początkowo zbyt optymistyczna, w ostatecznym rozrachunku – nawet jeśli uwzględnimy dwuletnie opóźnienia – wyszła nieźle. Natomiast nie powiódł się drugi element budowy państwa za te pieniądze, to jest budowa polskiego potencjału gospodarczego. I właśnie potencjał gospodarczy w obszarze budownictwa absolutnie nam się nie udał – branża po siedmiu latach wyszła potłuczona, w  gorszej kondycji finansowej i  faktycznej. Potencjał rynku nie został wzmocniony. Fakt – tak jak twierdzi GDDKiA, teraz działa około 200 generalnych wykonawców dróg, ale w wielu przypadkach są to spółki zagraniczne, wzmacniające potencjał rynku, z którego pochodzą i do którego eksportują pieniądze od polskiego podatnika i rządu. Natomiast przedsiębiorstwa zarejestrowane w Polsce wcale nie mają lepszej pozycji. Zatem teza, że zwiększył się potencjał rynku, jest wątpliwa. Z tego punktu widzenia zmarnowaliśmy te 7 lat i nie zbudowaliśmy tego, co mogliśmy.

• Zatem nasuwa się pytanie – co będzie dalej? Są sygnały, że może się coś zmieni. Minister Bieńkowska jest bardzo otwarta na rozwiązania, rozmowy, poszukiwanie większej aktywności dla firm krajowych, a nie tylko dla realizacji inwestycji. Spotkałem się z opinią, że jako budownictwo straciliśmy na znaczeniu, ponieważ kiedyś byliśmy przynajmniej w jakimś ministerstwie, ale co z tego, jeśli od lat nie było żadnego ministra, który interesowałby się tym rynkiem. Zobaczymy i będziemy oceniać po efektach – na razie jesteśmy na początku tej drogi.

• Być może szansa to segment budownictwa mieszkaniowego. Jak pokazują dane – Polska jest w czołówce, jeśli chodzi o najbardziej przeludnione mieszkania w Europie. Można powiedzieć, że im gorszy rynek, tym większa szansa. Na razie stworzono kontynuację programu ,,Mieszkanie dla młodych” – budżet 700 mln zł. Więc o czym my mówimy? Są to jakieś dopłaty do kredytów, które w skali kraju generują śmieszną liczbę mieszkań, natomiast w Polsce potrzebujemy ich milion. Z drugiej strony, żeby poza programem budować więcej, kredyt musi być bardziej dostępny, a na dziś nie ma żadnych podstaw, aby uznać, że zwłaszcza młodzi ludzie będą w  Polsce dysponować wystarczającymi funduszami, by masowo zacząć budować i kupować mieszkania. Do tego trzeba zdecydowanie zwiększyć płacę realną, a nie jest to proces, który można przeprowadzić nagle.

www.surowce.e-bmp.pl


z życia branży Alternatywą oczywiście są rządowe projekty wspierające budownictwo, ale program ,,Mieszkanie dla młodych” jest zbyt skromny, żeby był w stanie odnieść jakiś poważniejszy efekt.

• Jakie cele na przyszłość stawia sobie Polski Związek Pracodawców Budownictwa, szczególnie aby naprawić polski rynek budowlany?

Fot. photogenica

Cel jest jeden – chcemy stworzyć platformę, gdzie będzie można prowadzić stały dialog między administracją a wykonawcami i  inwestorami, gdzie wszyscy razem będziemy szukać optymalnych rozwiązań. Obecny model jest fatalny – urzędnicy siedzą zamknięci, tworząc własne pomysły na proces inwestycyjny, bez porozumienia z  inwesto-

www.surowce.e-bmp.pl

rami prywatnymi. Ci z kolei są od tego oderwani i  niekoniecznie rozumieją wykonawców, którzy czują niechęć z wielu stron, ponieważ każdy szuka oszczędności na ich pracy. Państwa zachodnie doskonale sobie z tym poradziły, tworząc i na poziomie rządowym, i regionalnym/samorządowym komitety, w  skład których wchodzą przedstawiciele różnych stron procesu inwestycyjnego i razem wypracowują rozwiązania, które powodują równowagę systemu inwestowania. Chcemy stworzyć coś podobnego i  jeśli uda się to osiągnąć, spokojnie wygrzebiemy się z problemów, które mamy. Rozmawiała Sabina Szewczyk

Nie będziemy drugą Japonią

Jan Styliński: W Polsce musi się dużo zmienić, ale będą to małe kroki, a nie duża rewolucja i nie obudzimy się w drugiej Japonii. Mamy pewien cykl inwestycyjny, ograniczenia, w jakich żyjemy i których przez kilkanaście lat nie udało się przezwyciężyć. Potrzebne są działania, jakie powoli odbudują branżę. Dobrze, jeśli uda się powstrzymać negatywny trend i jeśli za 7 lat firmy będą mocniejsze niż dziś. To będzie naprawdę sukces. Wszelakie działania polegające na zwiększeniu nakładów w przemyśle, wzroście inwestycji bezpośrednich czy wzroście liczby mieszkań – składają się na budowę potencjału firm. W związku z tym, że budownictwo jest bardzo wrażliwą gałęzią gospodarki – duże obroty, niskie marże – stanowi obszar, który wymaga ostrożności i rozsądnego podejścia władzy publicznej, przede wszystkim, żeby nie przegrzać, ale stworzyć dobry klimat i warunki do długofalowego inwestowania dla różnych inwestorów, również prywatnych.

SiMB 2/2014

11

2/2014 Surowce i Maszyny Budowlane  
Advertisement