Page 1


Niniejsza broszura została wydana przez grupę „Horyzont – przeciw karze śmierci” przy Stowarzyszeniu Młodych Dziennikarzy „Polis” i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dzięki wsparciu finansowemu Open Society Institute. Redakcja: Halina Bortnowska, Maciej Sopyło Skład: Grażyna Mardeusz Okładka: Michał Warecki Ilustracje: Maja Rozbicka Infografika: Grażyna Mardeusz za raport Amnesty International „Wyroki śmierci i egzekucje w roku 2011” Współpraca: Zofia Zinserling, Kamila Stępniowska, Paulina Milewska Wydanie pierwsze: z okazji Europejskiego Dnia przeciw Karze Śmierci 2012 Copyright: Stowarzyszenie Młodych Dziennikarzy „Polis” Druk: Wydawnictwo Wiedza i Praktyka, ul. Łotewska 9A, 00-918 Warszawa ISBN: 977-83-62245-15-4

Grupa „Horyzont – przeciw karze śmierci” przy Stowarzyszeniu Młodych Dziennikarzy „Polis” i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka ul. Zgoda 11 (HFPC, pok. 601) 00-018 Warszawa e-mail: grupahoryzont@polis.org.pl www.przeciwkarzesmierci.blox.pl www.facebook.com/horyzontabolicja www.grupahoryzont.pl


ROZ J AŚNIA NI E HO RYZO N T U P Y TANIA I ODPOWI EDZ I WO KÓ Ł KARY ŚM I ERCI I ABOLI C J I

1


Rozjaśnianie horyzontu

O d re dakcj i O d d a j e m y w Tw o j e r ę c e p u b l i k a c j ę z a w i e r a j ą c ą o d p o w i e d z i na pytania wokół kar y śmierci i sprawied liwości naprawczej, jakie w ciągu trzech lat działalności grupy „Hor yzont – przeciw karze śmierci ” najcz ęściej pojawiał y się na organiz owanych pr z ez nas spotkaniac h, dy skusjac h i warsztatac h. Nie są to odpowiedzi be zimienne – każda ma autora. Nie są wygłaszane ex cathedra – w środku k s i ą ż e c z k i z n a j d z i e s z s t ro n y n a w ł a s n e n o t a t k i , p ro p o z yc j e Tw o i c h odpowiedzi. Cz ekamy na nie! Pogłębiające nasz e odpowiedzi, proponujące inne, polemizujące z nasz y m z daniem. Ni n i e j s z a p u b l i k ac j a j e s t k rok i e m w s t ron ę d i a l o g u . Na k o l e j nych stronach zaproszeni przez nas autorz y odpowiadają na argument y zwolenników kar ania śmiercią, star ając się pokaz ać, ż e są one już dawno pr z ebr zmiałe. Nasza teza jest jasna: śmierć nie jest sprawiedliwością! Zakończmy debatę o karze śmierci – decyzja: „karać śmiercią cz y n i e ” , j u ż z a p a d ł a . M y, a b o l i c j o n i ś c i , n i e c h c e m y z n ó w o t w i e r a ć t e j d e b a t y. Z a m i a s t n i e j p ro p on u j e m y d i a l o g n a r z e c z a b o l i c j i . C h c e m y pokaz ać, jakim dobrem jest świat be z kar ania śmiercią. I ro zmawiać o tym, co zamiast kar y śmierci – o sensie pracy z więźniami, o spr awied liwości napr awcz ej. W imieniu Hor y z ontu Hal ina Bor t no wska-Dąbro wska, Macie j S op yło

2


Rozjaśnianie horyzontu

ROZJ A Ś N I A N I E H O RYZO N T U P Y TANIA I ODPOWI ED Z I WO KÓ Ł KARY ŚM I ERCI I ABO LI C J I

S pi s t re śc i Zamiast wstępu.........................................................................6 Z Wiktorem Osiatyńskim rozmawia Maciej Sopyło

Śmierć za śmierć....................................................................... 7 Odpowiada Halina Bortnowska

Wyrzekając się kary śmierci, państwo staje się bezbronne.............9

Odpowiadają Ewa Łętowska i Monika Płatek

Dlaczego mamy płacić za pobyt bandytów w więzieniach?...........11 Odpowiadają Zbigniew Lasocik i Roman Wieruszewski pr z y w spółpr ac y Aleksandry Gliszczyńskiej - Grabias

Resocjalizacja nie istnieje, to fikcja. Bandyta pozostaje bandytą...16 Odpowiadają Monika Płatek i Jarosław Kopczuk

Kara śmierci skutecznie odstrasza przestępców...........................19 Odpowiada Monika Płatek

Kara dożywotniego pozbawienia wolności jest mniej humanitarna niż kara śmierci.........................................................................21 Odpowiadają Jarosław Kopczuk i Marek Łagodziński

Dlaczego litujemy się nad bandytą i zapominamy o ofiarach i ich bliskich?...................................................................................24 Odpowiadają Halina Bortnowska i Roman Wieruszewski pr z y w spółpr ac y Aleksandry Gliszczyńskiej - Grabias

Bliscy ofiary mają prawo do zemsty i odwetu...............................26 Odpowiadają Magdalena Środa i Michał Bilewicz

3


Rozjaśnianie horyzontu

Kara śmierci w wielu krajach uwarunkowana jest kulturowo - nie można z tym nic zrobić, być może kiedyś te kraje dojrzeją do zmiany prawa.......................................................................................30 Odpowiadają Wiktor Osiatyński i Teresa Romer

Pomyłki - skazywanie, a nawet wykonywanie wyroków na osobach niewinnych? Pewnie się zdarzają, jak w każdym systemie. Trzeba przejść nad nimi do porządku dziennego. Nie rezygnujemy przecież z karania więzieniem mimo zdarzających się pomyłek.................32 Odpowiadają Teresa Romer i Ewa Łętowska

Kara więzienia to za mało. Osoba skazana nawet na dożywocie może wyjść warunkowo i śmiać się bliskim ofiary w twarz.....................34 Odpowiadają Halina Bortnowska i Teresa Romer

Kościół katolicki popiera karę śmierci.........................................36 Odpowiada Jan Turnau

Kara śmierci nie boli - umiemy dziś zabijać bezboleśnie..............38 Odpowiadają Michał Bilewicz i Halina Bortnowska

Jak nie kara śmierci, to co ?.........................................................40 Odpowiadają Andrzej Bałandynowicz i Magdalena Grudziecka

Człowiek potrafi.......................................................................43 Z Ewą Woydyłło rozmawia Maciej Sopyło

Miejsce na Twoje notatki...........................................................47 Nie! ........................................................................................49 Jerzy Jedlicki

Kara śmierci jako towarzyszka historii ......................................51 Marcin Kula

Czy istnieje potrzeba dyskutowania o karze śmierci w państwie, które 20 lat temu ją odrzuciło? ...................................................57 Hanna Machińska

4


Rozjaśnianie horyzontu

Aby rozjaśniać horyzont.............................................................59 Halina Bortnowska

O autorach...............................................................................63 O grupie “Horyzont przeciw karze śmierci”..............................66

5


Rozjaśnianie horyzontu

Z am i as t w s t ę pu Macie j S opyło: Czy można dziś uważać się za obrońcę praw czło wieka i dopu sz cz ać kar anie śmiercią? W i k t o r O si a t y ński : Nie, nie mo żna. Istotą pr aw człowieka

jest godność - obrona godności jest najważniejsz y m cz y jedny m z głównyc h celów pr aw człowieka. K ar ani e śmiercią jest nar usz eniem tej godności - pr awa do ż ycia, pr awa do człowiecz eńst wa, a takż e pr awa do popr awy. To ostatnie jest zresztą cz ęścią nie t y lko pr aw człowieka, lecz takż e każ dej religii. Ale niektór z y godz ą te dwa stano wiska… Moim z daniem to niemo żliwe. W sy tuacji z agro ż enia ż ycia, gdy pr z estępc a morduje ludzi, policja ma nie t y lko pr awo, ale i obowiąz ek z abić go na miejscu. Jeśli jednak ten sam pr z estępc a jest już obe zwładniony i skut y, słowem: pod pi ecz ą państ wa – skaz anie go i z abicie jest zbrodnią. Cz ęść zwolennikó w kar y śmierci uważ a, ż e kar a do ż ywot niego po zbawienia wolności jest mnie j humanitar na niż kar a śmierci. Co b y im Pan odpo wiedział? Z apy tałby m, co by wy br ali, gdy by sami wy lądowali w celi śmierci i mieli stanąć napr z eciwko plutonu egz ekuc y jnego. To nonsens i b z dur a! Znam, dobr z e znam, ludzi, któr z y c ałe ż ycie są i będą w wię zieniu. Na pr z ykład kobiet y, które z abijał y d la Mansona. Popełnił y str aszne zbrodnie. Ale nawet one potr afił y zbudować w wię zieniu bardz o znacz ące, t wórcz e ż ycie, które daje duż o inny m. Życie w wię zieniu mo ż e mieć sens? Tak, absolutnie!

6


Śmierć za śmierć

7


Rozjaśnianie horyzontu

H ali n a B o r t n o w ska S kąd wzięło się w Tobie pr z ekonanie, ż e „tak się nale ż y ”? Że w śmierci winnego czyjejś śmierci urzeczywistnia się „spr awied liwość ”? Kto domaga się spr awied liwości opar tej na wzięciu odwetu – cz y li z apłaceniu złem z a zło? W cz y im imieniu ż ądamy śmierci z a z adaną śmierć? Cz y wy pada wyobr aż ać sobie, ż e to ofiar y morderstw domagają s i ę k r w i s w o i c h z a b ó j c ó w ? Pr z e c i e ż o n e s ą j u ż p o z a p r o g i e m . J e ś l i w i e r z y m y, ż e ż y j ą , t o i c h ś w i a t j e s t i n n y o d n a s z e g o, s ą z B o g i e m , któr y ucz y miłosierdzia i lecz y gor ycz. A jeśli nie wier z ymy w ż ycie poza grobem, to musimy uznać, ż e pr z ecięte z ostało pr agnienie z emst y, jak i wsz y stkie pr agnienia t yc h, co stali się proc hem. Wszystkich żyjących łączy pragnienie zachowania pamięci o zmarłych, zwłaszcza tych, któr ym śmierć została zadana ręką bliźniego. To zło woła o z adośćucz y nienie pr z e z cz y nienie dobr a. Nie ma tu miejsca na śmierć za śmierć! Byłoby to składanie kr wawej ofiar y - nie wiadomo komu. Liter at ur a: Halina Bor tnowska, Co to, to nie. Myślennik Haliny Bortnowskiej, Agor a, Warsz awa 2011

8


Wyrzekając się kary śmierci, państwo staje się bezbronne

9


Rozjaśnianie horyzontu

Ewa Ł ęt o w sk a Argument mógłby pr z ekonywać, gdy by : 1) Państ wo dy sponowało t y lko kar ą śmierci. Tak jednak nie jest. W ię zienie do ż ywot nie, wię zienie (u nas) 25-let nie, inne kar y po zbawienia wolności – to jest „be zbronność państ wa”? 2) K ar a śmierci była stosowana uniwersalnie. Cz y Fr ancja, Niemc y, Aust r ia, S kandy nawia etc. są albo czują się be zbronne? A przecież nie poprawiają sobie mocarstwowego uczucia odwołaniem się do potr z eby takiej kar y. Pr z ecie ż etat y st yczne uczucia Nor wegów nie z ostał y zachwiane nawet w obliczu cz ynu Breivika.

Mo n i k a P ł a t ek

----------

B i e d n e t o Pa ń s t w o, k t ó r e g o m o c i s i ł a t k w i w o p e r o w a n i u , g r o ż e n i u i s t r a s z e n i u k a r ą ś m i e r c i . Pa ń s t w o t a k i e s k a z a n e j e s t n a niemoc. Ludzie mają to do siebie, że nie zachowują się tak, jak im się mówi, ż e mają się z achowywać. Postępują stosownie do pr z ekaz yw a nyc h w z o rów. S k o ro w i ę c w z ó r j e s t t a k i , ż e z a b i j a n i e j e s t o z n a k ą m o c y i s i ł y, t o Pa ń s t w o, k t ó r e p r z y z w a l a n a z a b i j a n i e , m u s i s i ę licz yć z t y m, ż e z abójst wa będą się mnoż yć. Dowodów na słuszność tego wz or u dostarcz a nam proste porównanie – w kr ajac h, w któr yc h istnieje kar a śmierci, liczba z abójst w rośnie. Tam, gdzie kar a śmierci z o s t a ł a z n i e s i o n a – i c h l i c z b a s p a d a . W Po l s c e o d c z a s ó w z n i e s i e n i a k a r y ś m i e r c i l i c z b a z a b ó j s t w m a l e j e. I by ł a by z a p e w n e j e s z c z e niższ a, gdy by - z amiast wciąż pow r ac ać do per wersy jnyc h pomy słów prz ywracania kar y śmierci - zająć się na poważnie rozwiązaniem prob lemów pr z emoc y w rodzinie. S tanowią one bowiem 1/3 wsz y stkic h pr z y padków, w któr yc h doc hodzi do z abójst w. Liter at ur a: Gardoc ki L., System kar, w : L. Gardoc ki, P rawo karne, C. Bec k, Warsz awa 2006 Płatek M., Karnoprawne modele pr zeciwdziałania pr zemocy, w: „Archiwum kr yminologii”, tom XXIX-XXX 2009, s. 601 - 616 10


Dlaczego mamy płacić za pobyt bandytów w więzieniach?

11


Rozjaśnianie horyzontu

Z b i g n ie w L a soci k Z t y c h s a m y c h p o w o d ó w, d l a k t ó r y c h p ł a c i m y z a l e n i w y c h , którzy mają awersję do porannego wstawania i wysiłku tr wającego dłużej niż wypicie kilku flaszek cz y zmiana programów w telewizorze. Ocz ywiście możemy ich wywieźć do obozów pracy – będzie taniej, ale kto się pod t y m podpisz e? Z t yc h samyc h powodów, d la któr yc h płacimy z a t yc h c hor yc h, którz y mieli nieszczęście zapaść na przewlekłą chorobę, której lec z e n i e k o s z t u j e f o r t u n ę. O c z y w i ś c i e m o ż e m y i c h p o z b a w i ć l e c z e n i a – będzie taniej, ale kto podejmie taką dec y zję? Z t ych samych powodów, d la któr ych płacimy pr z y zwoite emer y t u r y b y ł y m p r e z y d e n t o m i p r z y z n a j e m y i m p r a w o d o k i e r o w c y. O c z y w i ś c i e m o ż e m y i c h p o z b a w i ć ś w i a d c z e ń fi n a n s o w yc h c z y o c h rony – będzie taniej, ale jak to będzie świadcz yć o nas i o nasz ym państ wie? Po z o r n i e r ó ż n e s y t u a c j e , b o t u p o c z u c i e s o l i d a r n o ś c i , t a m obowiązek wobec słabszych, a ówdzie majestat państwa, ale to wsz y stko są element y te j same j układanki, któr ą naz ywamy umo wą społeczną. Z awar liśmy ją, t wor z ąc państ wo i wy posaż ając je w określone uprawnienia. Co więcej, zgodziliśmy się, że b ę d z i e m y p o n o s i ć p e w n e k o s z t y, c h o c i a ż p o z o r n i e w yd a j ą s i ę o n e c a ł k i e m n i e r a c j o n a l n e . D o t yc h w y m i e n i o n yc h w c z e ś n i e j m o ż e m y d o d a w a ć i n n e. Z g o d z i l i ś m y s i ę, n a p r z y k ł a d , ż e b ę d z i e m y p ł a c i ć n a w o j s k o, k t ó r e c a ł y m i l a t a m i g n u ś n i e j e w k o s z a r a c h i o d w i e l k i e g o d z w o n u w y c z y ś c i z a r d z e w i a ł e a r m a t y, b o n i e m a w o j e n i c a ł e sz cz ęście, ż e tak jest. Zgodziliśmy się takż e, ż e pr z estajemy c hłostać pr z estępców i obcinać im ró żne cz ęści ciała, a w z amian z a to wsadz amy ic h do wię zień. O to krótki test logiki procesu społecznego i jego kosztów. Cz y tr z y manie pr z estępców w wię zieniac h kosztuje? Ocz ywiście, ż e tak. Cz y jest dro ższ e od obcinania r ąk? Ocz ywiście, ż e tak. Cz y by liśmy tego świadomi? Ocz ywiście, ż e tak. Cz y mimo to zgodziliśmy się na to? Ocz ywiście, ż e tak. Cz y niektór yc h z nas troc hę to jednak dener wuje? Ocz ywiście, ż e tak. Cz y ro zumiemy, ż e niektór yc h mo ż e to troc hę dener wować? Ocz ywiście, ż e tak. 12


Rozjaśnianie horyzontu C z y d l a t e g o, ż e n i e k t ó r y c h z n a s t r o c h ę t o d e n e r w u j e , z m i e n i m y pr akt ykę? Ocz ywiście, ż e nie. D lacz ego? Bo takie działanie podpowiada nam logika działania społecznego, wy nikając a z e zmian c ywiliz ac y jnyc h. Podpowiada nam to także potrzeba uwzględnienia interesu sprawcy przestępstwa, któr y ma prz yrodzone mu prawa, warte respektowania. Nie pomijamy jednak zdania tych, którz y myślą inaczej, ale podejmujemy tr ud objaśnienia nasz yc h r acji i pr z ekonania współrodaków, ż e takie działanie jest dobre i SŁUSZNE. Kategoria słuszności czasem musi wziąć górę nad kategorią r ac j i e k on om i c z nyc h . Z w ł a s z c z a w t e d y, k i e d y w g rę wc h o d z i w i z e r u n e k p a ń s t w a . Ni k t z n a s n i e c h c i a ł by ż yć w p a ń s t w i e , k t ó re p o z b a w i a s ł a b y c h s p o ł e c z n i e p o m o c y, k t ó r e p o z b a w i a c h o r y c h o d p o wiedniego leczenia i które pozbawia swojego byłego prez ydenta, czyli głowę państwa, godnego uposażenia. Ale także coraz więcej jest takich, którzy nie chcieliby żyć w państwie, które odbiera ż yc i e p r z e s t ę p c y t y l k o d l a t e g o, ż e t a k j e s t t a n i e j n i ż w s a d z i ć g o d o wię zienia. R z u ć m y o k i e m n a i n n e p r z y c z y n y, d l a k t ó r y c h p ł a c i m y z a p r z e s t ę p c ów w w i ę z i e n i ac h . Pr z e s t ę p s t w a , z a k t ó re l u d d om a g a s i ę kar y śmierci, to poważne zbrodnie, często popełniane przez ludzi pozbawionych elementarnych uczuć wyższ ych, często na pograniczu zaburzeń psychicznych. Eksperci, oceniający ten stan, mogą s i ę p o m y l i ć . S k o ro c h o ro b a p s yc h i c z n a w y k l u c z a o d p o w i e d z i a l n o ś ć karną, to cz y nie bezpieczniej z achować takiego człowieka pr z y ż yciu i nie obciąż ać zbiorowego sumienia kolejny m wąt pliwy m pr z ejawem spr awied liwości? Jeśli c hodzi o z organiz owany świat pr z estępcz y, wiemy dosko nale, ż e ci, któr z y popełniają zbrodnie „godne ” kar y śmierci, to nigdy nie są ci najpoważniejsi pr z estępc y, sz ef owie z organiz owanyc h gr up, mafii i gangów. Oni nie podejmują takiego r y z yka. Do tego mają innyc h, któr z y w ic h imieniu „walcz ą” na pier wsz ej linii. L ec h Wałęsa od lat powtar za, ż e osądzając „esbeków ”, kar z emy palce albo co najwy ż ej dłoń. A gdzie r amię, nie mówiąc już o głowie? Kara śmierci nawet w t ych demokrat ycznych krajach, w któr ych jest wykonywana (pomijam autor ytarne reż ymy polityczne), jest p r z e d m i o t e m d e b a t y, a k a ż d a e g z e k u c j a t o w y d a r z e n i e p o l i t y c z n e i medialne. Czasem lepiej jest płacić za przestępcę siedzącego w w i ę z i e n i u n i ż p o z b a w i ć g o ż yc i a w ś w i e t l e re f l e k t o ró w, b o w t e n sposób budujemy żywą legendę męczennika człowiekowi, któr y 13


Rozjaśnianie horyzontu s w o i m ż yc i e m i s w o i m i c z y n a m i n i e z a s ł u ż y ł n a t a k i e w y ró ż n i e n i e. Pr z eciwnie, z asłuż ył na ż ycie w z apomnieniu. W z asadzie istnieje już pełna zgoda co do tego, ż e r y tuał kar y ś m i e r c i , a z w ł a s z c z a w i e l o l e t n i e o c z e k i w a n i e n a e g z e k u c j ę w t z w. kor y tar zu śmierci, to jedna z f or m tor tur. Z dr ugiej strony mówimy, ż e p a ń s t w o, k t ó r e z a c h ę c a d o s t o s o w a n i a t o r t u r l u b a k c e p t u j e j e jako jeden ze sposobów działania służb ochrony porządku, albo „ t y l k o” t o l e r u j e j e j a k o z ł o k o n i e c z n e , n i e z a s ł u g u j e n a s z a c u n e k . Takie państ wo jest z degenerowane albo się właśnie degener uje. Cz y c hcielib y śmy ż yć w państ wie z degenero wany m? C hy ba nie. I to nie d l a t e g o, ż e b y n a m t o j a k o ś d o s k w i e r a ł o, b o p r z e c i e ż d e g e n e r a c j i państwa nie widać tak, jak widać rdzę, ale czujemy przez skórę, ż e w k t ó r y m ś m o m e n c i e t o z d e g e n e r o w a n e p a ń s t wo m o ż e s i ę g n ą ć po nas. A wtedy może nie słuchać argumentów na temat praw c z ł o w i e k a i z a s a d y s ł u s z n o ś c i . To m o ż e l e p i e j , ż e b y p a ń s t w o b y ł o u c z c i w e i r z e t e l n e ? To m o ż e w t a k i m r a z i e „ z a c i s n ą ć ” z ę b y, zrez yg nować z kar y śmierci i płacić z a poby t bandy tów w więzieniu? ----------

Roman Wieruszewski pr z y współpr ac y Aleksandry Gliszczyńskiej – Grabias Koszty utrzymywania więzień, niezależnie od rodzaju p r z e s t ę p s t w a , z a j a k i e s k a z a ny o d by w a k a rę, s ą c z ę ś c i ą k on i e c z nyc h wydatków, jakie musimy ponosić, aby państ wo mogło funkcjonować. C z y k o s z t u t r z y m y w a n i a w i ę ź n i a s k a z a n e g o z a n a j c i ę ż s z e z b ro d n i e jest znacznie większ y niż w pr z y padku skaz ania go na karę śmierci? Statystyki amer ykańskie wskazują, jak ogromne środki finansowe angażowane są w związku z orzekaniem i wykonywaniem kary ś m i e rc i . W U S A m ów i s i ę j u ż o s wo i s t y m „ p r z e m y ś l e k a r y ś m i e rc i ” , na któr y składają się wpływowe firmy i instytucje zainteresowane cz e r pani em kor z y ści fi n an sowyc h z pro c e du r z wiąz anyc h m .in. z z a sadami poby tu w celac h ocz ekiwania na wykonanie wy roku. We d ł u g t y c h s a m y c h b a d a ń a m e r y k a ń s c y s z e f o w i e p o l i c j i w poszczególnych stanach uznają orzekanie i wykonywanie kar y śmierci za najmniej efektywny sposób wydawania pieniędzy p o d a t n i k ó w. Z a z d e c y d o w a n i e b a r d z i e j e f e k t y w n e u z n a j ą c w y d a t k i n a s z k o l e n i a p o l i c j a n t ó w, p r o g r a m y p r z e c i w d z i a ł a n i a 14


Rozjaśnianie horyzontu uzależnieniom od narkotyków i alkoholu cz y prog ramy zapewniania be zpiecz eńst wa wspólnot lokalnyc h. Cz y nnikiem w pł ywając y m na zniesienie kar y śmierci w posz cz ególnych stanach USA (np. w stanie Nowy Meksyk) bądź na z ainicjowanie kroków pr awnyc h na r z ecz jej zniesienia (m.in. stany Connecticut, Kolorado, Nebraska) był y bardz o wy sokie koszt y jej or z ekania i wykonywania, niemożliwe do pokr ycia z b u d ż e t ó w s t a n o w yc h w o b l i c z u k r y z y s u . K o s z t p ro c e s u s ą d o we g o, w któr ym prokuratura domaga się orzeczenia kar y śmierci, s z a c o w a n y j e s t w U S A n a o k . 2 - 3 m l n d o l a r ó w. W p r z y p a d k u or z ecz enia kar y śmierci c ałkowit y koszt procesu, okresu ocz ekiwania na wykonanie wyroku i samej egzekucji dochodzić może nawet do 30 mln dolarów. Tak ogromne sumy wy musz ają osz cz ędności nie tylko na innych wydatkach systemu sprawiedliwości, lecz także n a s a m yc h p ro c e s ac h z z a g ro ż e n i e m o r z e c z e n i a k a r y ś m i e rc i , w t y m m.in. obniż enie standardu obrony oskar ż onyc h w takic h procesac h. N a w e t g d y by ś m y u z n a l i , ż e w Po l s c e k o s z t y by ł y by m n i e j s z e , niedopusz cz alne jest waż enie pomiędz y wydatkami finanso wy mi a ż yciem ludzkim. Kiedy medyc y na r atuje ż ycie nawet najgro źniejsz emu zbrodniar z owi, nie z astanawiamy się nad t y m, ile to kosztuje społecz eńst wo. Inacz ej tr z eba by w prowadzić pe wien haniebny sy stem ro zgr anicz eń: kto „z asługuje ” na najdro ższ e leki lub procedur y medyczne, a kto nie. Z podnoszeniem argumentu kosztów pobytu więźnia w zakładzie karnym trzeba uważać zwłaszcza w czasach kr yzysów fi n a n s o w yc h i g o s p o d a rc z yc h . C z a s y t a k i e s p r z y j a j ą n a r a s t a n i u p o pulizmu, poszukiwaniu łatwych, całkowicie pozornych rozwiązań i szukaniu ko złów ofiar nyc h.

Liter at ur a: R apor t na temat kosztów or z ekania or az wykonywania wy roków śmierci w USA Smar t on Cr ime: Reconside r ing the Death Penalt y in a T ime of Economic Cr isis: htt p://deathpenalt y inf o.org/costs-death-pe nalt y

15


Resocjalizacja nie istnieje, to fikcja. Bandyta pozostaje bandytÄ….

16


Rozjaśnianie horyzontu

Mo n i k a P ł a t ek

Skłonność do przylepiania etykiet jest niebezpieczna, bo sam o u s p r a w i e d l i w i a p r z y l e p i a j ą c e g o, ż e n i c n i e r o b i . Z m i e n i a m y s i ę w s z y s c y, p r z e z c a ł e ż y c i e , n i e s k o ń c z o n e s ą p r z y k ł a d y p r z e m i a n l u d z i . To n i e u w a l n i a o d o d p ow i e d z i a l n o ś c i z a c z y ny j u ż d ok on a n e, a l e i n i e p o z w a l a n a s k r e ś l e n i e k o g o k o l w i e k . K i e d y ś “r e s o c j a l i z a cja” o znacz ała wykor z y st ywanie sił y robocz ej wię źniów w z akładac h k a r n y c h . D z i ś w i e m y, ż e b a n d y c k i m o ż e b y ć c z y n c z ł o w i e k a , a l e n i e c z ł o w i e k . Pr z e s t ę p c a j e s t z a z w yc z a j p o d o bny d o n a s ; s k o ro m y możemy się zmienić, to on również. Resocjalizacja ma na to wiele sposobów: i w więzieniu, i na wolności - bo nie każdy przestępca t r a f i a p r z e c i e ż z a k r a t y. W w i ę z i e n i u , a b y c o ś z d z i a ł a ć , k o n i e c z n e jest wdro ż enie do pr akt yki Europejskic h Reguł W ię ziennyc h z 2006 roku. Po z a więzieniem, w społecz eńst wie ludzi ot war t yc h, konieczna j e s t p r a c a n a r z e c z p r z y j ę c i a t yc h , k t ó r z y o d by l i k a rę, s p ł a c i l i d ł u g i m a j ą p r a wo o c z e k i w ać , ż e n i e b ę d ą d y s k r y m i n ow a n i z r ac j i s wo j e j pr z eszłości. ----------

J a ro sł a w K o p czu k Zawsze, kiedy spotykają się „liniowi” funkcjonariusze więzienni, prócz zwyczajowej porcji narzekania na ciężką i niedocenianą służbę, wcześniej cz y później rozmowy schodzą na t e m a t o s a d z o n yc h . Pr a k t yc z n i e z a w s z e p a d a j ą s ł o w a : „ a o s t a t n i o spotkałem w parku Kowalskiego, tego, co siedział na dr ugim oddziale z a r o z b ó j . B y ł z ż o n ą i d z i e c k i e m , c h w i l ę r o z m a w i a l i ś m y. Pr a c u j e g d z i e ś n a b u d o w i e i w y g l ą d a n a t o, ż e n i e p i j e . C h o d z i n a s p o t k a n i a g r u p y A A . Wy g l ą d a ł n a p r a w d ę d o b r z e . ” . A l b o : „ Pa m i ę t a c i e N o w a k a , t e g o w i e l k i e g o, r u d e g o ? Wy s z e d ł n a w a r u n k o w e z 8 l a t temu. W tamt ym roku spotkałem go w centr um hand lowym. Z daleka w o ł a ł : d z i e ń d o b r y, p a n i e o d d z i a ł o w y ! Po d o b n o m a w ł a s n ą f i r m ę – układa kostkę br ukową. Pr z ydał mu się więzienny kurs br ukars k i ” . D z i ś w i ę z i e n n i c t wo, t a k ż e u n a s , w Po l s c e, p o t r a f i p r a c o w a ć z w i ę ź n i a m i . S k u t e c z n o ś ć p ro g r a m ó w re s o c j a l i z a c y j n yc h z a l e ż y o d ich właściwego doboru, od środków finansowych, przeznaczonych na ich realizację, wreszcie - od pracy służby penitencjarnej. Czy k a ż d e mu u d a s i ę p o m ó c ? Z a p e w n e n i e . A l e p r z e c i e ż f a k t , ż e Pe l e był tylko jeden, nie pozbawia sensu ciężkiej pracy na treningach s z e r e g u m ł o d yc h a d e p t ó w p i ł k i n o ż n e j . A No w a k i K o w a l s k i m a j ą się dobr z e. 17


Rozjaśnianie horyzontu Liter at ur a:

Chr istie N., Posmakow P., W ię zienie?, Polskie S towar z y sz enie Edukacji Pr awnej, Warsz awa 2002 K ar asz e wska H., P r oces r esocjaliz a cji penitencjar nej w opinii wychowa w có w wię ziennych, w : pr ac a zbior. pod red. Ambro zika W., Mac hela H., S tępniaka P., Misja służby wię ziennej a jej z a dania w obec akt ualnej polit yki kar nej i oczekiwań społecznych – IV Kongres Penitencjar ny, Po znań–Gdańsk–Warsz awa 2008 Płatek M., Jakie cele zdolne są pomieścić cele? Zgodność polskiego pra wa kar n ego wykona w czego z Eur opejskimi Regułami W ię ziennymi, w : red. B. S tańdo-K awec ka, K. Kr aje wski, P r oblemy Penologii i pra w człowieka na pocz ątku XXI st ulecia. Księga poświęcona pamięci pr of esora Zbignie wa Hołdy, L ex Wolters K luwers, Warsz awa 2011, s. 487-506

18


Kara śmierci skutecznie odstrasza przestępców

19


Rozjaśnianie horyzontu

Mo n i k a P ł a t ek To b z d u r a . G d y b y k a r a ś m i e r c i s k u t e c z n i e o d s t r a s z a ł a pr z estępcó w, z abójst w i pr z estępst w b y nie b yło, a pr z estępc y robiliby swetr y na dr utac h. S padek liczby z abójst w w kr ajac h, w któr yc h z n o s i s i ę k a r ę ś m i e r c i , d o w o d z i c z e g o ś z d e c y d o w a n i e o d w r o t n e g o. D użo praktyczniej jest poświęcić uwagę i energię podnoszeniu j a k o ś c i ż yc i a i u c z e n i u o d d z i e c k a s z ac u n k u d o d r u g i e go c z ł ow i e k a . To l e p s z e n i ż g n u ś n e , l e n i w e , p r o s t a c k i e i p r y m i t y w n e o p e r o w a n i e karami, w tym karą, która uznana jest - słusznie! - za nieludzką, poniżającą i równą torturze. Wniosek, że kara śmierci odstrasza, p o s t a w i ł l a t a ś w i e t l n e t e mu I s a ac E h r l i c h . Po p a r u l a t ac h s a m s i ę z niego wycofał. Operowanie jego pier wotny m argumentem i niedoc z y t a n i e d y s k u s j i d o k oń c a w s k a z u j e n a n i e d o u c z e n i e l u b ś w i ad om ą demagogię. Jedną tr z ecią z abójst w w Polsce stanowią z abójst wa w obrębie r o d z i n y. Tr z e b a p a m i ę t a ć , ż e w ś r ó d z a b ó j c z y ń s ą t e , k t ó r e c a ł y m i latami znosiły przemoc ze strony partnera i w końcu - doprowadz one do ostateczności - z abił y. Jedy nie taka a nie inna konstr ukcja obrony koniecznej spr awia, ż e uznajemy je z a z abójcz y nie. Nie kar a śmierci, ale skuteczna polityka, nie godząca się na przemoc, pomogłab y w zmnie jsz eniu liczb y ofiar w wielu spr awac h.

Liter at ur a: Płatek M., G ranice pr izoniz a cji. Sens i be zsens kar w war unka ch globaliz a cji, w : P ra w o w dobie globaliz a cji, red. T. Giaro, Liber, Warsz awa 2011, s. 211-226 Płatek M.: Wst ęp, W ię zienie?, w : Chr i stie N., Posmakow P., W ię zienie?, Polskie S towar z y sz enie Edukacji Pr awnej, Warsz awa 2002

20


Kara dożywotniego pozbawienia wolności jest mniej humanitarna niż kara śmierci

21


Rozjaśnianie horyzontu

J aro sł a w K o p czu k Kiedy w 1997 roku nowe prawo karne zamiast kar y śmierci wprowadziło karę dożywotniego więzienia, pracowałem jako w y c h o w a w c a w z a k ł a d z i e k a r n y m d l a r e c y d y w i s t ó w. N i e m a l k a ż d y, z moic h podopiecznyc h w cz asie swojej „kar ier y wię ziennej ” st ykał się z wię źniami skaz any mi na karę śmierci bądź pr z ebywał w z akładac h kar nyc h, w któr yc h takie kar y wykonywano. Nowe pr awo było więc ”pod celami ” gor ąco dy skutowane. Podstawowe py tanie br zmiało: cz y do ż ywocie jest lepsz e niż kar a śmierci? Niecz ęsto się z dar z a, by wię źniowie tak ż ywo dy skutowali o ważnyc h d la ogółu spr awac h. D latego postanowiłem zbadać opinie wię źniów. Interesował y mnie dwie spr awy : Cz y jesteś z a kar ą śmierci, cz y te ż z a kar ą do ż y wotniego wię zienia i d lacz ego? Zbadałem opinie około 100 podopiecznyc h. Pr z eprowadz ając ankietę, spodzie wałem się z dec ydowanej „wygr anej ” pr z eciwników kar y śmierci; py tałem pr z ecie ż stał yc h „klientów ” wy miar u spr awied liwości, potencjalnyc h skaz anyc h na śmierć. Jakie ż było moje z dziwienie, gdy okaz ało się, ż e głosy ro zkładają się niemal po równo, z nie wielką t y lko pr z e wagą wskaz ań kar y do ż ywotniego po zbawienia wolności. O kaz ało się te ż, ż e większ ość wię źnió w - zwolennikó w kar y do ż ywot niego wię zienia - po dnosi nie argument łagodności kar y cz y te ż jej humanitar nego c har akter u, lecz mó wi t wardo: ta kar a jest bardzie j dolegliwa, bo nie po zwala uciec od odpo wiedzialności. Do ż ywot nie wię zienie to nie cz as be zkar ności, to cz as pokut y. ----------

M arek Ł a go d zi ński Prowadzę rozmowy z więźniami od blisko dwudziestu lat. Wśród moich rozmówców niejednokrotnie byli skazani na doż ywocie. Wszyscy oni uważali, że kara dożywotniego pozbawienia wolności jest znacznie bardziej dotkliwa niż kar a śmierci, o któr ą niektór z y z nic h w ręcz prosili. Z a kr atami musieli zmier z yć się z e złem, które wy r z ądzili inny m ludziom. D latego te ż t y m bardziej powinniśmy dać im cz as na pr z ebacz enie, z adośćucz y nienie i pokutę.

22


Rozjaśnianie horyzontu Liter at ur a: Miter a M., K ara śmie r ci w pe rspekt y wie f ilozof icznej (pr zeglą d wybranych stano wisk), w : Miter a M., Z ubik M., K ara śmie r ci w świetle doświa dczeń współczesnych s ystemó w pra wnych, Helsińska Fundacja Pr aw Człowieka, 2007: http://www.hfhrpol.waw.pl/pliki/MarekZubikKaraSmierciWSwietleDoswiadczen WspolczesnychSystemowPrawnych.pdf Niełaczna M., W ię źniowie doży w otni – czas na zmianę?, w : Niełaczna M., Zmiany za murami? Stosowanie standardów postępowania z wię źniami w Polsce, S t o w a r z y s z e n i e I n t e r w e n c j i Pr a w n e j , Wa r s z a wa 2011 Najda Z.(re ż), Schody do w olności (film)

23


Dlaczego litujemy siÄ™ nad bandytÄ… i zapominamy o ofiarach i ich bliskich?

24


Rozjaśnianie horyzontu

H al i n a B o r t n o w ska Nie współczuję bandy tom jako bandy tom. Współczuję oskarż ony m, skaz any m, odbywając y m karę. S ą w rękac h spr awied liwości. Cier pią, cz asem dość dotkliwie. Życzliwość wobec nic h, jako ludzi – o znacz a ż ycz enie, by kar a pomogła im zmienić się na lepsz e, by poczuli ż al i znale źli pomoc w napr awianiu kr z ywd pr z e z siebie wy r z ądz onyc h. Po m o c d l a o d b y w a j ą c y c h k a r ę w c a l e n i e w y k l u c z a i n i e o g r a n i c z a w s p ó ł c z u c i a d l a o f i a r p r z e s t ę p s t w. S p r a w i e d l i w o ś ć napr awcz a spr z ęg a jedno z dr ug im. ---------Ro ma n W i er u s z e wski pr z y współpr ac y

Al e ksa n d r y G li sz cz y ński e j – G r abi as

W przypadku zbrodni zabójstwa zawsze najważniejszym obowiązkiem wszystkich instytucji i osób zaangażowanych jest udzielenie wszechstronnej pomocy ofiarom. Zarazem trzeba pr z y pomnieć, ż e zwłasz cz a w USA istnieje sz ereg stowar z y sz eń i organiz acji skupiając yc h rodziny ofiar, które wy stępują pr z eciwko kar z e śmierci i działają akt ywnie na r z ecz jej zniesienia. W pr z ypadku zabójstwa nie jest ocz ywiście możliwe „naprawienie wyrządzonej szkody i krzywdy ”, podjęte mogą jednak zostać c h o c i a ż p r ó b y c z ę ś c i o w e g o z a d o ś ć u c z y n i e n i a r o d z i n o m o f i a r. K a r a śmie rci z aś to f or ma tzw. spr awied liwości odwetowej, której dr amat yczne konsekwencje ponosi nie t y lko osoba skaz ana na śmierć, lecz t a k ż e ro d z i ny o fi a r, p o z o s t a j ąc e w n i e z m i e n n e j s y t u ac j i o l b r z y m i e j str at y. Jest z apr z ecz eniem koncepcji spr awied liwości napr awcz ej, ret r y b u t y w n e j , k t ó r a p ow i n n a być e l e m e n t e m k a ż d e j o r z e c z on e j k a r y. Pr z e k r e ś l a s z a n s e j a k i e g o k o l w i e k r z e c z y w i s t e g o z a d o ś ć u c z y n i e n i a r o d z i n o m o f i a r. W b r e w r o z p o w s z e c h n i a n y m n i e r a z o p i n i o m , r o z pacz y po st r acie nie daje się ukoić widokiem cier pień wino wajcó w. W m o i m p r z e k o n a n i u z go d a l u b w rę c z z ac h ę t a d o t e go, ż e b y ro d z i ny o f i a r d o m a g a ł y s i ę k a r y ś m i e rc i ( rów n i e ż p o p r z e z u m i e s z czenie takiej kar y w kodeksie karnym) jest wręcz niemoralna, wyzwal a w ludziac h najgorsz e inst y nkt y z emst y i odwet u. Liter at ur a: Lista organiz acj i i stowar z y sz eń skupiając yc h wy stępujące pr z eciwko kar z e śmierci: htt ps://death.rdsecure.org/ar tic le.php?id=56 25

rodziny

ofiar,


Bliscy ofiary majÄ… prawo do zemsty i odwetu

26


Rozjaśnianie horyzontu

Magd a l en a Ś ro d a To bardz o dziwny argument, sformułowany jakby nie w tej epoc e i n i e n a g r u n c i e k u l t u r y c h r z e ś c i j a ń s k i e j . J a k i e m i a ł o by być b o wiem źródło takiego prawa? Jaka jego legit y miz acja? Równie dobr z e mo żna b y po wiedzieć: „Blisc y ofiar y mają pr awo do miłosierdzia i wy bacz ania”, i war tość tego argument u b yłb y podobna do popr z edniego, ale jego treść – bliższ a c hr z eścijańskiej kultur z e, w której ż y jemy. Z acznijmy jednak od zw rotu „mieć prawo”. Co on oznacza? (podaję za Jackiem Hołówką Etyka w działaniu: mieć prawo znacz y (1) wysuwać zasadne roszczenie („wierz yciel ma prawo do zwrotu długu”), (2) mieć wybór („mam prawo wybrać sukienkę”), (3) legitymizować się władzą („policjant ma prawo skontrolować podejr z anego”), (4) mieć pr z ywilej („mój mąż ma pr awo kor z y stania z mojego konta”), (5) mieć z dolność działania („rodzice mają pr awo wy brać imię d la swojego dziec ka”). Do której z t ych kategor ii należ y z d a n i e : „ B l i s c y o f i a r y m a j ą p r a w o d o z e m s t y i o d w e t u ” ? Tr u d n o powiedzieć. Sz er z ej mo ż emy mówić o „pr awac h stanowionyc h” (które mają określoną gene z ę, f or mę, z akres obowiąz ywania, sankcje etc.) lub o „pr awac h natur alnyc h”, któr yc h treść jest niejedno znaczna, a metoda odkr ywania - wąt pliwa. Pr awa natur alne albo pł y ną „z natur y ” (w sensie „z pr z y rody ”), albo te ż „z natur y r z ecz y ” ustanowionej pr z e z boga. Z danie: „Blisc y ofiar y mają pr awo do z emst y i odwetu”,na pe wno nie nale ż y do pr aw stanowionyc h, ale cz y nale ż y do pr aw natur alnyc h? Nale ż ałoby najpier w udowodnić, ż e z asada „msz cz enia się ” jest powsz ec hna w świecie zwier z ąt. A nie jest. L ub te ż, ż e to bóg lub bogowie ustanowili „pr awo z emst y ” jako pr awo zgodne z natur ą r z ecz y. Bogowie mo ż e tak. W ró żnyc h pogańskic h sy stemac h wiar y, w obrębie mor alności plemiennej, takie pr awo wy st ępuje. Mściwy m jest te ż Jahwe – Bóg S tarego Testamentu - ale na swoic h wier nyc h pr awa z emst y nie nakłada. Jahwe domaga się be zwzględnego posłusz eńst wa. Nowy Testament pr z y nosi zupełnie inne my ślenie: z asady „wy bacz ania”, „miłosierdzia”, „odpusz cz ania win”, „nadstawiania dr ugiego policzka” i „miłowania niepr z y jaciół swoic h”. „Prawo do zemsty i odwetu znajdujemy ” u mafii sycylijskiej, doskonale opisanej w Ojcu chr zestnym, ale prawa mafijne nie obowiązują powsz ec hnie i nie dadz ą się uniwersaliz ować. 27


Rozjaśnianie horyzontu „Prawo do zemsty i odwetu” nazwałabym z a D workinem „ p r a w e m a b s t r a k c y j n y m” ( w o d r ó ż n i e n i u o d z i n s t y t u c j o n a l i z o w a n yc h „ p r a w k o n k re t n yc h” , w : D wo rk i n B i o rą c p ra w a po w a ż n i e ) i pr z y ró wnałab y m do takic h określeń, jak „mam pr awo do jedz enia l o d ó w m a l i n o w y c h” , „ m a m p r a w o d o p o g a r d z a n i a z w i e r z ę t a m i ” . Nib y da się uz asadnić, bo jak ktoś lubi lody malino we, to c hciałb y je jeść, a jak nie lubi zwierząt, to ich nie lubi; ale nic więcej z takiego pr awa nie wy nika. -----------

Mi c h a ł B i l e w icz Tw i e r d z e n i e “ b l i s c y o f i a r y m a j ą p r a w o d o z e m s t y i o d w e t u ” z akłada, ż e z arówno ofiara, jak i jej blisc y fakt ycznie dąż ą do z emst y i odwetu. Choć każdy zapewne słyszał bądź wypowiedział kiedyś z danie: „gdyby zrobili to bliskiej mi osobie, sam bym zamordował…”, to jednak słowa te świadcz ą r acz ej o nasz ej głębokiej nie znajomości p o t r z e b p s y c h i c z n y c h o f i a r. N i e k t ó r e o f i a r y f a k t y c z n i e d ą ż ą d o odwetu, jednakże odwet ten w żadnym stopniu nie poprawia ich f u n k c j o n o w a n i a – a c z ę s t o p o l a t a c h w y w o ł u j e p o c z u c i e w i n y. J e ś l i w i ę c f a k t y c z n i e p r z e j m u j e m y s i ę l o s e m o f i a r, t o p o z w ó l m y i m o d re a go w ać t r a u m ę w s p o s ó b k o n s t r u k t y w ny, k t ó r y p o z wo l i i m por adzić sobie z e st r aszny mi doświadcz eniami. Pa r a d o k s a l n i e , w ś r ó d o f i a r i i c h r o d z i n n a j c z ę s t s z ą p o t r z e b ą p o p r z e ż y c i u t r a u m y w c a l e n i e j e s t p o t r z e b a z e m s t y. A m e r y k a ń s c y badacz e, Johanna Vol lhardt i Er vin S taub, analizując liczne badania w tym obszarze, doszli do wniosku, że dominującą reakcją ofiar zbrodni jest tzw. „alt r uizm zrodz ony z cier pienia”. Osoby skr z ywdz one wznosz ą się nier az na bardz o wy soki po ziom mor alny, star ają się angaż ować w r atowanie innyc h, znacznie cz ęściej działają c har ytat ywnie. Dąż ą do tego, aby inni uniknęli losu ic h i ic h rodzin. Co więc ej, to tak właśnie wygląda z drowa reakcja na z dar z enie tr aumat yczne, naz ywana „wzrostem potr aumat yczny m”. Osoby takie r z adziej będą się skar ż yć na objawy stresu pour az owego – takie jak napady paniki, bóle głowy, problemy z z asy pianiem, uz ale żnienia cz y koszmar y senne. Po z n a ł e m k i e d y ś i z r a e l s k i e g o n a u c z y c i e l a , k t ó r y s a m c u d e m u r a t ow a ł s i ę z H o l ok a u s t u , a p ó ź n i e j j e go s y n a z a m o rd ow a ł a r a b s k i He zbol lah. Po do znaniu tak głębokiego cier pienia, naucz yciel ten 28


Rozjaśnianie horyzontu z a c z ą ł p ro w a d z i ć i n t e n s y w n ą k a m p a n i ę n a r z e c z p o k o j u n a B l i s k i m W s c h o d z i e – z a m i a s t s z u k ać z e m s t y, z a j ą ł s i ę p row ad z e n i e m owo c nego dialogu z Palest y ńcz ykami. To był jego sposób na wy jście z z aklętego kręgu tr aumy. Liter at ur a: D workin R ., Biorą c pra wa po ważnie, PWN, Warsz awa 1998 Hołówka J., Et yka w działaniu, Prósz y ński i S-ka, Warsz awa 2001 Tedesc hi, R .G., & Calhoun, L.G. (2004), Postt raumatic g r o wth: Concept ual f oundations and empir ic al e vidence, w : “ Psyc hologic al Inquir y ”, 15, 1-18: dostępny online pod adresem: ptgi.uncc.edu/PTG Conceptual Foundtns.pdf Vol lhardt J., S taub E. (2008), A lt r uism bor n of suff e r ing: The r oots of c ar ing and helping afte r victimiz ation and othe r t rauma,w : “A me r ic an Jour nal of O r thops ychiat r y”, 78, 267–280: dostępny online pod adresem: people.umass.edu/estaub/Altriusm born ofsuffering staub.pdf

29


Kara śmierci w wielu krajach uwarunkowana jest kulturowo - nie można z tym nic zrobić, być może kiedyś te kraje dojrzeją do zmiany prawa

30


Rozjaśnianie horyzontu

W i k t o r O si a t y ński Z abijanie i palenie na stosach wdów r az em z e zmarł y m męż em te ż było kiedy ś kulturowo uwar unkowane – w Indiac h. Br y t y jcz yc y z c ałą surowością walcz y li z t y m zwycz ajem, i słusznie. Dobr z e zrobili. Kult uro wo uwar unko wanyc h jest bardz o duż o okr ucieńst w i be z eceńst w. Jestem zwolennikiem sz acunku d la kult ur i t r adycji, ale nie d la ter ror u, tor t ur, z abijania w imię kult uro wyc h uwar unko wań. Po to mamy międz y narodowe konwencje, by tego t y pu pr akt yki zwalcz ać. ----------

Te re sa R o m er To ż ad e n a r g u m e n t . W t e n s a m s p o s ó b m o ż n a u s p r a w i e d l i w i ć l u d o ż e r s t w o. „ N i e m o ż n a n i c z t y m z r o b i ć ” - t o t w i e r d z e n i e l u d z i s ł a byc h , k t ó r z y n i e c h c ą n i c z e go z m i e n i ć . W b re w t e mu t w i e rd z e n i u z k a r ą ś m i e rc i m o ż n a w a l c z yć , i t o s k u t e c z n i e. Pr z e c i e ż p a l e n i e n a stosac h cz y topienie cz aro wnic też b yło uwar unko wane kult uro wo. Liter at ur a: Hołda Z., P ra wa czło wieka. Z ar ys wykła du, Z akamycz e 2004 Osiat y ński W., O zbr odnia ch i kara ch; Media Rodzina, Po znań 2003 Osiat y ński W., P ra wa czło wieka i ich g ranice; Znak, Kr aków 2011 S ar at A., Boulanger Ch. (red), The cult ural lives of c apital punishment. Comparat ive Pe rspectives ( The Cult ural Lives of La w), S tanf ord Universit y Press, S tanf ord 2005

31


Pomyłki - skazywanie, a nawet wykonywanie wyroków na osobach niewinnych? Pewnie się zdarzają, jak w każdym systemie. Trzeba przejść nad nimi do porządku dziennego. Nie rezygnujemy przecież z karania więzieniem mimo zdarzających się pomyłek.

32


Rozjaśnianie horyzontu

Te re sa R o m er Pr z e r a ż a j ą c y a r g u m e n t . Po r ó w n a n i e w y k o n a n i a k a r y ś m i e r c i wskutek błędu sądowego z „karaniem więzieniem mimo pomyłek” – budzi zażenowanie i smutek nad bezmyślnością, nacechowaną okr ucieństwem i lekce waż eniem ż ycia ludzkiego. Poby t w więzieniu, nawet w wy niku pomyłki sądo we j, o znacz a ż ycie i z awsz e ma w so bie perspekt ywę wolności. Ś mierć jest nieodw r ac alna. ----------

Ewa Ł ęt o w sk a Niez asłuż ony poby t w więzieniu można wy nagrodzić, skaz anem u n a ś m i e r ć i s t r a c o n e m u n i e w y n a g r o d z i m y k r z y w d . To j e s t t a jedna, z asadnicz a różnic a. „Ks” jest nieodw rac alna. Cz y to tak tr udno dostr z ec? Liter at ur a: Amnest y Inter national, Death Penalt y and Innocence: http://www.amnestyusa.org/our-work/issues/death-penalty/usdeath-penaltyfacts/death-penalty-and-innocence Dieter R . C., Innocence and the Death Penalt y : The Incr easing Dange r of Executing the Innocent, 1997: http://www.deathpenaltyinfo.org/node/523

33


Kara więzienia to za mało. Osoba skazana nawet na dożywocie może wyjść warunkowo i śmiać się bliskim ofiary w twarz.

34


Rozjaśnianie horyzontu

H ali n a B o r t n o w ska Odbywanie kar y doż ywocia ma swoje r ygor y. Opusz cz enie więzienia po długim wy roku nie jest okazją do wy śmie wania się z ofiar popełnionego pr z estępst wa. Im bardzie j boimy się ludzi, któr y m na długo odebr ano wolność, t y m więce j w nas goto wości pode jmo wania dec y zji nacec ho wanyc h okr ucieńst wem. To tr z eba pr z ełamać. ----------

Te re sa R o m er Bardz o ro zbudowane badania, prowadz one międz y inny mi w Austr alii or az w S tanac h Zjednocz onyc h, pot wierdz ają, ż e ci, któr z y popełnili najcię ższ e nawet zbrodnie, odczuwają wielką potr z ebę z adośćucz y nienia rodzinom swoic h ofiar. Idea spr awied liwości wy równawcz ej, napr awcz ej z atacz a w świecie cor az sz ersz e kręgi. Argument, ż e osoba skaz ana na do ż ywocie mo ż e „wy jść war unkowo i śmiać się bliskim ofiar y w t war z ”, jest argumentem pr y mit ywny m. Nauczmy się pr z ebacz ać. To sztuka.

35


Kościół katolicki popiera karę śmierci

36


Rozjaśnianie horyzontu

J a n Tur n a u To n i e p r a w d a . M ó j K o ś c i ó ł , r z y m s k o k a t o l i c k i , o d r z u c a d z i s i a j t ę p o t w o r n ą k a r ę . To d o b r z e . J a o d r z u c a m m o ż l i w o ś ć k a r y ś m i e rc i z w i e l u p o w o d ó w, z re s z t ą w i e l o k ro t n i e p o w t a r z a n yc h . K a r a t a n i e o d s t r a s z a o d p r z e s t ę p s t w, p r z e d k t ó r y m i m a r z e k om o b ron i ć . C z ę s t o g ro z i s ą d ow ą p om y ł k ą - gd y o s k a r ż ony n i e p r z y z n a j e s i ę d o w i n y. C z ę s t o k a r z e s i ę w t e n s p o s ó b i n n e g o j u ż c z ł o w i e k a , b o o n t y m c z a s e m o d m i e n i ł s i ę d u c h o w o. D o c h o d z ą d o t e g o a r g u m e n t y religijne. Nie zabijaj (tak zwana obrona konieczna to nie ta spraw a ) . O w s z e m , n i e m a n i gd y a b s o l u t n e j p e w n o ś c i , ż e z b ro d n i a r z n i e ucieknie z więzienia i nie będzie dalej mordował. Ale razi mnie m o r a l n i e z a b i j a n i e k o g o ś , b o b yć m o ż e o n k o g o ś z a b i j e. To n i e t o samo, co bywa na wojnie, c hoć tam te ż nikt o taką pe wność nie dba. Wojna jest wojną, jest tam jakaś równowaga sił. W różnych z apasach p r z y j ę t e j e s t , ż e n i e k o p i e s i ę l e ż ąc e go. Ni e d o b i j a s i ę rów n i e ż r a n nyc h, c hoć niedawno c hciało się ic h z abić. Liter at ur a: Glombik K., Kara śmierci przed trybunałem sumienia. Studium problematyki w niemieckiej literaturze teologicznej, Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin 2001 Jan Paweł I I, Enc yklika Evangelium vita e Tur nau J., Bóg dla wymagają c ych. Jan Tur nau na święta i nie t ylko, Agor a, Warsz awa 2011 Tur nau J., Na w r ócenie Pa wła, na w r ócenie Kościoła. K az anie pr zeciw kar ze śmie r ci: http://janturnau.blox.pl/2010/01/Nawrocenie-Pawla-nawrocenie-KosciolaKazanie.html

37


Kara śmierci nie boli - umiemy dziś zabijać bezboleśnie

38


Rozjaśnianie horyzontu

Mi c h a ł B i l e w icz

Ps e u d o r a c j o n a l n e a r g u m e n t y n a r z e c z k a r y ś m i e r c i , t a k i e j a k p o w y ż s z y, c z ę s t o p o j a w i a j ą s i ę z a r ó w n o w Po l s c e , j a k i n a ś w i e c i e . Sł y sz y my cz ęsto o ekonomicznych aspektach kar y śmierci, o “ humanitar ności ” egz ekucji pr z e z z astr z yk. Choć argument y te zwykle są c hy bione (koszt y wykonania jednej kar y śmierci w S tanac h Zjednocz onyc h wahają się międz y 2 a 3 milionami dolarów!), to samo ic h ro zważ anie wydaje się być mocno nie na miejscu. W ielu z nas pr z ecie ż gotowyc h byłoby z apłacić dowolną kwotę i z aakceptować nawet najbardziej r ygor y st yczne i bolesne kar y wię zienia, by leby t y lko nie mieć na sumieniu cz y jegoś ż ycia. B a d a n i a p r o w a d z o n e w A m e r y c e w y k a z a ł y, ż e p o p a r c i e d l a kar y śmierci nie wynika z racjonalnej kalkulacji. Większość osób domagających się karania śmiercią opiera swoje poglądy na emocjach, a nie na twardych argumentach. Znajomość faktów dotyczących kar y śmierci nie wpływa znacząco na postawy – co więcej, Amer ykanie przebadani przez psychologów w latach dzie więćdziesiąt yc h b y li w ręcz dumni, ż e swoic h pr z ekonań w t y m z akresie nie opier ają na kalkulacjac h. W dyskusji o kar z e śmierci nie uchronimy się więc od war tości. K t o k o l w i e k w y k o r z y s t u j e a r g u m e n t y p r a g m a t yc z n e , z g ó r y s t a w i a ć s i ę b ę d z i e n a p r z e g r a n e j p o z yc j i . W t e n s p o s ó b p r z e k on ać m o ż n a t y lko pr z ekonanyc h.

H ali n a B o r t n o w ska

----------

Nie, nic nie wskazuje, by śmy posied li umiejętność be zbolesnego dokonywania egz ekucji. Cier pią – i to jak! – ludzie ocz ekując y egz ekucji, któr z y znają jej ter min lub spodzie wają się, ż e mo ż e nastąpić w każ dej c hwili. Wykonywanie egz ekucji nisz cz y psyc hikę katów. S ami natomiast łat wo t r acimy świadomość, cz y m jest odebr anie ż ycia bliźniemu. Liter at ur a: Ellsworth, P. C. i Gross, S. R. (1994). Hardening of the attitudes: Americans’ views on the death penalty,”Journal of Social Issues”, 50, 19-52 Ty ler T. & Weber, R . (1983). Suppor t f or the death penalt y, “ La w and Societ y Re vie w”, 17, 201–224 39


Jeśli nie kara śmierci, to co?

40


Rozjaśnianie horyzontu

A n d r z e j B a ł a n d y no w i cz Stosowanie kar y śmierci nie może stanowić indywidualneg o p r a w a j a k i e g o ś p a ń s t w a . Uz n a n i e p r z y w i l e j u k a r a n i a ś m i e r c i ą to odzieranie prawa karnego z zasad etycznych, które są jego i m m a n e n t n ą c z ę ś c i ą . Ta k i e m y ś l e n i e o u p r a w n i e n i a c h p a ń s t w a n a rusza zasadę ochrony trzech, fundamentalnych d la procesu karne g o, w a r t o ś c i – t o ż s a m o ś c i o s o b o w e j , s o l i d a r y z mu s p o ł e c z n e g o o r a z t o ż s a m o ś c i k u l t u ro w o - c y w i l i z a c y j n e j . Ta k i e p r a w o p r z y b i e r a f o r m ę dykt atu i z e wnętr znego sterowania z ac howaniami ludzi. Kara śmierci nie pełni bowiem żadnej funkcji etycznej - jest z apr z ecz eniem pr awa mądrego, obiekt ywnego, c ywilnego, powsz ec hn e g o, o g ó l n o l u d z k i e g o, w s z e c h ś w i a t o w e g o, s z a n u j ą c e g o a u t o n o m i ę każ dego człowieka be z względu na rodz aj popełnionego cz y nu. . ----------

M agd a l en a G r u d zi ec ka J e ś l i n i e k a r a ś m i e rc i . . . t o m o ż e s z a c u n e k ? B r z m i t o p ro w o kacyjnie, ale właśnie szacunek jest zasadą mediacji - jednej z form sprawiedliwości naprawczej. Celem sprawiedliwości naprawczej z a ś n i e j e s t o d d z i e l e n i e z i a r e n o d p l e w, a l e s t w o r z e n i e t a k i c h w a runków wzajemnej relacji, by każdy człowiek mógł znaleźć swoje m i e j s c e, z a s ad y w s p ó ł i s t n i e n i a by ł y a k c e p t ow a l n e d l a w s z y s t k i c h i pr z e z wsz y stkic h pr z y jęte. Gdybyśmy umieli traktować z szacunkiem ludzi wokół nas, traktowali ich tak, jak sami chcemy być traktowani, sądzę, że nie byłoby tylu negatywnych emocji, nienawiści, a co za tym idzie c z y n ó w n i s z c z ą c yc h l u d z i . K t o ś p o w i e : ś w i a t p ę d z i , n i e r e a l n e j e s t zbudowanie go od nowa. Zgoda! Nie pozostaje zatem nic innego jak próba jego naprawienia: sprawiedliwość naprawcza i jej dwie metody działania - mediacje i konferencje sprawied liwości naprawcz e j. Sprawiedliwość naprawcza w centrum swojego zainteresowania stawia osobę pokrzywdzoną i jej oczekiwania co do sposobu naprawienia i/lub zadośćucz ynienia za krz ywdę. Cz y kara śmierci nie jest cz asem w y r az em be zsilności w stosunku do innyc h? Cz y nie jest jak zbicie dziec ka pr z ez rodzic a, któr y w ten sposób wy raż a swój gnie w, ale te ż swoją niemoc i nieumiejętność z apanowania nad sobą, nieumiejętność właściwego wy tłumacz enia dziec ku błędów? 41


Rozjaśnianie horyzontu Z mojego punktu widz enia kar a śmierci rodzi nienawiść i br ak poszanowania człowiecz eństwa i ż ycia, które jest jedynym gwarantem jakiejkol wiek zmiany. Wybierając ją, my - społecz eństwo - ustawiamy się na t y m samy m po ziomie, co człowiek na nią skaz any. Tr aktujemy s k a z a n e g o z t a k ą s a m ą p o g a rd ą , z j a k ą o n p o t r a k t o w a ł o s o b ę, k t ó r ą skr z ywdził. Prowadzi to do wz ajemnej eksterminacji. S prawied liwość naprawcza - pr z eciwnie. Nie oko za oko, ale za oko war tość oka. I nie c h o d z i t u t y l k o o w a r t o ś ć m a t e r i a l n ą , l e c z t a k ż e e m o c j on a l n ą . Ta k a sprawied liwość łącz y, ucz y odpowiedzialności z a dr ugiego człowieka. D lacz ego? Ponie waż z ape wnia: - be zpośredni w pł yw z ainteresowanyc h (ofiar y or az spr awc y) na ro związ anie konfliktu, - podejmowanie dec y zji o z adośćucz y nieniu, rekompensacie, ustaleniu reguł współż ycia be zpośrednio pr z e z strony konfliktu, - z amianę walki w sądzie na działania zmier z ające do ro związ ania wspólnego problemu, - odreagowanie emocji, zmniejsz enie lęku (strony widz ą się nawz ajem, ro zmawiają z e sobą), - pr z y jęcie odpowiedzialności z a własne cz y ny, - ro zpocz ęcie wsz y stkiego od nowa, - z apobieganie st ygmat y z acji, - wy r aż anie potr z eb i uczuć . Cz asem ró wnie ż - pojednanie. Liter at ur a: Consedine J. (tł. Wołodźko M., Gardoń K.); Spra wiedliw ość napra wcz a: pr zy w r ócenie ła du społecznego; Polskie S towar z y sz enie Edukacji Pr awnej, Warsz awa 2004 Bałandy nowicz A., Dehumaniz a cja kar y pozba wienia w olności, w : red. S. Pr z y by liński Nie banalny wymiar r esocjaliz a cji penitencjar nej. Heur yst yczny wymiar ludzkiej egzystencji, Akapit S.C., Tor uń 2010, s. 11-36 Bałandy nowicz A., P r oba cja. Resocjaliz a cja z udziałem społeczeńst wa, 2 wydanie, L ex Wolters K luwer, Warsz awa 2011 Płatek M., Fajst M., (red), Spra wiedliw ość napra w cz a: idea, teor ia, prakt yka, Liber, Warsz awa 2005

42


Rozjaśnianie horyzontu

C z ł o w i e k p o t r afi

Mac i e j S o p y ł o : K ar a do ż ywocia jest gorsz a od kar y śmierci? E w a Wo yd y ł ł o : Ni e c h o d z i o t o, c z y k a r a j e s t “go r s z a” , c z y “ l e p -

sza”. Chodzi o to, cz y kara spełni swoją podstawową rolę. Celem kar y jest pr z ycz y nienie się do zmiany człowieka. Jako psyc holog, którego dziedziną jest terapia uzależnień i współuzależnień, zajmuję się w z asadzie spr awą beznadziejną. Bo cz y m jest uz ale żnienie? To kondycja człowieka, któr y fizjologicznie, psychologicznie, mentalnie, d u c h owo, s p o ł e c z n i e wc i ą g n ą ł s i ę w n a ł ó g. S k o ro t a k , t o w z a s ad z i e powinien tam zostać, bo żeby wyjść z nałogu, trzeba przekrocz yć samego siebie. Ale człowiek to potrafi! Gdy uzależnimy szczura p o z o s t a n i e u z a l e ż n i o n y. N a p o z i o m i e f i z j o l o g i c z n y m c z ł o w i e k j e s t podobny do sz czura, na poziomie psychologiczny m i zwłasz cz a dusz y - jest kimś inny m. Pr z estępst wo mo żna współcz eśnie ro zumieć jako uz ale żnienie. Ś w. Paweł w liście do Rz y mian [por. Rz. 7,19] py ta Boga: cz emu cz y nię zło, którego nie c hcę, a nie cz y nię dobr a, którego pr agnę? Człowiek, któr y cz y ni zło, powinien się dowiedzieć, ż e je cz y ni. Pr z ejść swoją Golgotę i zro zumieć, ż e cz y nił zło. Nie da się tego z astosować do nie ż ywego - mar t wy nie ro zwija się, nie ucz y, nie zmienia, nie pr z y niesie po ż y tku, nie odrobi kr z ywd, nie z adośćucz y ni. Nie wolno z atem elimino wać pr z estępcó w, podobnie jak uz al e żnionyc h cz y c hor yc h psyc hicznie? Nie. Kiedy ś tr aktowano c horobę psyc hiczną jako skaż enie, a c hor yc h pr z ywiąz ywano w az y lac h łańcuc hami do słupów. Człowiek z amieniał się w zwier z ę. D ziś pr acujemy z c hor y mi. Metody są wciąż niedoskonałe, ale robimy postępy. Podobnie z pr z estępc ami - kiedy ś na t y siąc resocjaliz owaliśmy dwóc h, potem ośmiu. I więcej, i więcej! S tuprocentowej skuteczności nie osiągniemy pe wnie nigdy...Ale dąż enie do r atowania ludzi, jednej osoby po dr ugiej, to jest właśnie humanizm. Ja nie wier z ę w osobowego Boga, ale wier z ę w człowieka, w osobę ludzką z dolną do tr anscendencji. Bandy ta nie musi po z ostać bandy tą? O tó ż to! K ar a śmierci jest ucieczką, klęską, poddaniem się, por ażką, oddaniem władz y pr z estępc y. A ja nie c hcę i nie musz ę oddawać pr z estępc y władz y nad ludzkością, nad dobrem, nad sobą. Wr ó ć m y d o k w e s t i i c h o r o b y p s y c h i c z n e j . G r a n i c a m i ę d z y u z n a niem spr awc y cz y nu z a pocz y talnego lub niepocz y talnego b ywa 43


Rozjaśnianie horyzontu cienka, dec y zje s ądó w cz ęsto budz ą spr z eciw - tak b yło w spr awie Breivika. Kiedy kar ać, a kiedy lecz yć? Nadal to często kwestia kulturowa, nie medyczna, choć sądzę, że w sprawie Breivika i masakr y na wyspie Utoya różnica jest wyłącznie teoret yczna. Cz y Pan wolałby być w wię zieniu - pr acować w radiowęźle, grać, zapisać się do biblioteki, czy przebywać w z amknięt y m z akładzie psychiatr yczny m i robić z gr ubsz a to samo? I tu, i tu nie będzie Pan dec ydować, gdzie mieszkać, co jeść, gdzie i kiedy c hodzić. Ja by m oddała spr awę w ręce psyc hiatrów, c hoć z punktu widz enia mojej wiedz y o człowieku - każ dy, kto z ro zmy słem z abija, jest nienor malny. Ale jak wy tłumacz yć rodzinie, ż e czło wiek, któr y z abił bliską je j osobę, b ył niepocz y talny i nie mo żna go ukar ać? Albo ż e ileś tam lat to spr awied liwy wy rok? I le musi b yć odwet u w kar z e? Cz y z astosowanie metod znanyc h z e średniowiecz a - wzięcie Breivika pod pręgier z, w dy by, powiesz enie go cz y ro z er wanie końmi usz c z ęśliwiłoby rodziny ofiar? Pr z ecie ż ból, któr y po z ostawia nagła, nieuz asadniona, niepojęta str ata - nie zmalałby od tego... Zmi er z yć się z e st r atą bliskie j osob y musz ą nie t y lko rodziny ofiar, lecz takż e blisc y osob y z abijane j z wy roku sądo wego - w t yc h kr ajac h, gdzie kar a śmierci wciąż jest wykonywana. Po wstaje łańcuc h pr ag nienia odwet u. Ż ałoba mo ż e być dobr a i zła. Dobr a pr z eprowadz a nas pr z e z ból i ot wier a na ż ycie. Zła spr awia, ż e stoimy w miejscu. Osoby, które pogr ąż ają się w emocjonalny m c haosie, w ro zpacz y, mogą nigdy nie ro zstać się nie t y lko z bliskim, lecz takż e z e swoim cier pieniem. Na Białor usi władz e nie wydają rodzinie ciała st r aconego, nie inf or mują, gdzie jest poc ho wany. Rodziny cz ęsto wier z ą, ż e ic h bliski ż y je... Niektór z y potr z ebują mater ialnego dowodu, ciała, inny m wy starcz a z ape wnienie. Ceremonia pogr z ebowa odgr ywa duż ą rolę. Arc haiczna, obecna od wieków potr z eba zło ż enia ciała w grobie, na palenisku, w ur nie, ustanowienia miejsc a kultu - wsz y stko to są akt y sy mboliczne. Pogr z eb jest z amknięciem - po ż egnaniem, ostateczny m ro zstaniem. Po zbawieni tego momentu blisc y mogą utknąć w niedokończ onej ż ało bie. Jak można pomóc tym, którzy stanęli w obliczu straty ukochanej osob y? 44


Rozjaśnianie horyzontu

Nie ma prost yc h ro związ ań. Poe zja, wiersz, mod lit wa, duc howa opieka, bliskość, perswazja, towar z y sz enie, dzielenie bólu. Ale cz asami to się wc ale nie kończ y. Urodziłam się w cz asie wojny. Mój ojciec był lekar z em. Któregoś dnia posz edł na wojnę i nigdy nie w rócił. Szukała go mama, szukała rodzina ojc a. Dostawaliśmy spr z eczne komunikat y - r az, ż e zginął, inny m r az em, ż e ktoś go widział. W domu nie było ż ałoby. Mama nie wiedziała, co mogło się stać. Zginął? Jest w nie woli? Jest w K anadzie? Mo ż e z ało ż ył dr ugą rodzinę? Choć byłam mał y m dziec kiem, tęskniłam. A potem to uczucie szło z a mną. Miałam niemal 40 lat, a ojciec wciąż potr afił mi się śnić. Nie była to postać znana mi z e z djęć - ojcu w mojej głowie w r az z wiekiem pr z y bywało lat. Gdy mieszkaliśmy z mę ż em ( W iktorem Osiat y ńskim - pr z y p. red.) w domu w K ampinosie, ile ż r az y, będąc sama z dziećmi i sł y sz ąc dzwonek, miałam w głowie my śl: mo ż e to tata? Mo ż e w r ac a? Wyo br aż am sobie z atem, ż e jeśli matka cz y córka dowiaduje się od kogoś o śmierci sy na cz y mę ż a i nie mo ż e z obacz yć ciała - nie wier z y w śmierć. I mo ż e do końc a ż ycia z ostawiać uc hy lone dr zwi. Dobr z e, to nie z abijajmy, nie po większ ajmy g rona cier piąc yc h. Nie z abijajmy! Co jednak zrobić z pedofilem, któr y - to pr awdziwa histor ia - pr z ed lat y z abił czwór kę dzieci, or z ecz ony poczwór ny wy rok śmierci z amieniono mu na karę 25 lat wię zienia - w Polsce pr z e z pe wien cz as nie b yło kar y do ż ywocia - i czło wiek ten z a rok-dwa wy jdzie z wię zienia? S ąd po zwala go poddać pr z y muso we j c hemiczne j kast r acji. Ale pr z ecie ż po wy jściu ten czło wiek pr z estanie br ać leki. Jego popęd seksualny w róci. Znó w będzie niebe zpieczny. Cz y to nie jest błędne koło? Nie ma czegoś takiego, jak “chemiczna kastracja”! To straszny błąd nadużycia słowa. Podawanie środków obniżających testosteron nie tłumi całkowicie instynktu, któr y podpowiada: “wykorzystaj dziecko dla swojej rozkoszy ”. Żeby rozwiązać problem nie wystarczy stworzyć oddział, zebrać przestępców i podawać im nowy, lepszy brom. To fikcja! Co z atem zrobić?

Two r z yć o d d z i a ł y z w y s o k o w y k w a l i fi k o w a n y m , o d p o w i e d n i o p r z e szkolonym, dojr zał ym, mądr ym personelem. Bo jedyną drogą d la znacznej części przestępców seksualnych jest głęboka psychoterapia połącz ona z oddział ywaniami o c har akter z e behawior alno-po znaw45


Rozjaśnianie horyzontu cz y m, psyc hoanalit yczny m, ro zwojowy m - cz y li  wy soko specjalist yczne psyc hologiczne oddział ywanie. L eki - na pr z ykład pr z eciwdepresyjne - mogą wspierać, ale nie być głównym sposobem odziaływania. Ale war unkiem jest zgoda pacjenta-pr z estępc y? Tak! Taki człowiek ucz y się od nowa pr z e ż ywać, my śleć, funkcjonować. Je ż eli ma się cz egoś ucz yć, to musi tego c hcieć. A jeśli nie c hce? Jeśli nie c hce, to ja - ter apeutka - próbuję go zmot ywować. Na t y m polega ogromna cz ęść pr ac y ter apeut y uz ale żnień: mot ywuję. Cz asem udaje się z ac hęcić do zmiany kogoś, kto z pocz ątku stawia opór. Jak? Daję mu wy bór : albo poniesiesz niepr z y jemne d la Ciebie konsekwencje, albo wy bier z esz drogę uwolnienia się od nałogu i t y m samy m od niepr z y jemnyc h konsekwencji - co wolisz? Prosz ę mi wier z yć - każ dy pr z e ważnie wy bier a lepsz ą d la niego ście żkę. Nawet osoby cię żko z abur z one. Ale są pe wnie tac y, któr z y udają, ż eb y coś z y skać, manipulują? Nie szkodzi. Niec h ktoś d la świętego spokoju zgodzi się na ter apię. Reszta to moja rola. To ja mam st wor z yć taki klimat relacji, ż eby c hciał i z obacz y ł, ż e war to. Jedny m z najważniejsz yc h pr z e ż yć człowieka cię żko z abur z onego, uszkodz onego, nawet psyc hopat ycznego, ale podejr z e wam, ż e cz ęsto równie ż pr z estępc y, jest do znanie cz egoś, co mój mąż naz ywa miłością, a ja wolę angielskie “c are ” z ale ż y mi na Tobie. Jeśli dr uga osoba poczuje, ż e jest ktoś, komu z ale ż y - nie w imię jakiegoś interesu, ale tak po prostu - ż eby sz edł w dobr ą stronę, odniesiemy połowę sukcesu. Ucz eniu się spr z y jają po z y t ywne wzmocnienia: sz y bciej się naucz ę, jeśli mnie pr z ekonasz, ż e się nadaję, ż e dobr z e mi idzie, ż e będę coś z tej nauki miała. Cz y li marc he wka jest lepsz a od kija? Z awsz e! To do nas, z drowyc h i spr awnyc h, nale ż y t wor z enie war unków, w któr yc h człowiek słabsz y, mniej spr awny, niedojr z ał y lub amor alny uz y ska sz ansę, aby się uczłowiecz yć, a nie tkwić w zbyd lęceniu cz y amoku. Próbować to nasz obowiąz ek. A cz y się uda? To się okaż e. Jako t er apeutka uz ale żnień mam więcej dowodów na to, ż e jest to mo żliwe niż niemo żliwe. 46


Rozjaśnianie horyzontu

Miejsce na Twoje notatki, refleksje, odpowiedzi – napisz do nas: grupahoryzont@polis.org.pl

47


Rozjaśnianie horyzontu

Miejsce na Twoje notatki, refleksje, odpowiedzi – napisz do nas: grupahoryzont@polis.org.pl

48


J e r z y J ed l i c k i

Nie

Rozjaśnianie horyzontu

A więc znowu pow rócił ten nieśmier telny temat. I lekroć wydar z a s i ę j a k a ś g ł o ś n a z b ro d n i a a l b o gd y s i ę k omu z d a j e, ż e ro z p r z ę g a się moralność publiczna, tylekroć rozlega się żądanie utrz ymania bądź pr z yw rócenia kar y śmierci. Z a mojego ż ycia wiele wy br zmiało takich dyskusji, na pozór prawnicz ych, w któr ych niezmiennie pow r ac ają te same z e stron obu argument y. Żądanie karania groźnych przestępców śmiercią ma jednak za sobą o wiele dłuższą historię. Dzieje ludzkie są pełne pr z eraż ając ych zbrodni, zwłasz cz a (ale nie t y lko) wojennych, i mamy mnóstwo poświadcz eń okr utnych kar or z ekanych w majestacie prawa i uświęconej władz y. Rz ecz w t y m jednak, ż e wy mier z ane kar y wc ale n i e mu s i a ł y m i e ć z w i ą z k u z r z e c z y w i s t y m i – w n a s z y m d z i s i e j s z y m pojęciu – zbrodniami. Przez długie wieki karano pr z ecież śmiercią odstępców od jedy nie Kara za zbrodnie p r a w d z i w e j w i a r y, h e r e t y k ó w, s t r o n n i k ó w czy uprawomocreformacji albo, przeciwnie, pokonanej k o ś c i e l n e j   o r t o d o k s j i , m n i e m a n e   c z a r o w n i c e , niona zbrodnia?* Żydów oskarżonych o mord rytualny czy o sprofanowanie hostii, zbuntowanych poddanych prawowitego króla l u b c a r a , r e w o l u c j o n i s t ó w a l b o r z e k o m y c h k o n t r r e w o l u c j o n i s t ó w, spiskowców lub tylko podejrzanych o chęć spiskowania, nie dość p o k o r n y c h n i e w o l n i k ó w i c h ł o p ó w, w ł ó c z ę g ó w i z ł o d z i e j a s z k ó w, i setki innych kategorii. Kara śmierci była narzędziem władzy t y ranów, dyktatorów, wodz ów i posłusznych im sędziów i katów. Była narzędziem utrz ymującym w strachu i w r yzach ludność państw i wier nyc h wsz elkic h panując yc h kościołów. Była więc nie t y le kar ą z a zbrodnie, co zbrodnią upr awomocnioną. S ąd y o r z e k a ł y n i e t y l k o ś m i e rć s k a z a ń c ów, l e c z t a k ż e ś m i e rć w męcz ar niac h: popr z edz oną tor tur ami, obcinaniem r ąk albo ję z yka, w y ł u p i a n i e m o c z u , k a s t ro w a n i e m , p r z y p i e k a n i e m c i a ł a ro z p a l o n y m ż elaz em, śmierć na kr z y żu, na stosie, na palu, w porównaniu, z któr ą rozstrzelanie, szubienica lub gilotyna były egzekucjami humanit a r n y m i . Pa s t w i o n o s i ę d a l e j n a d z w ł o k a m i – ć w i a r t o w a n y m i , p r o f a n o w a n y m i , r o z w ł ó c z o n y m i p r z e z p s y, w r z u c a n y m i d o n i e o z n a cz onyc h zbiorowyc h rowów i jam. Taki jest rodowód kar y śmierci, wykonywanej jakż e cz ęsto publicznie. L ud bo ż y skwapliwie c hodził pr z yglądać się egz ekucjom, tej * -w y ró ż n i on e

f r a g m e n t y po c h o d z ą o d red akcji

49


Rozjaśnianie horyzontu bezpłatnej rozr ywce ubogich i poniżonych. I– bywało – zagrzewał kata do większ ego okr ucieńst wa. Dopiero od czasów Oświecenia zaczęła w Europie torować sobie drogę myśl, że być może torturowanie i uśmiercanie przestępców nie jest wcale niezbędnym instrumentem wymierzania sprawied liwości, a nawet pr z eciwnie, ż e podsyca i karmi mściwe rojenia władców, sofist ykę doktr y nerów prawa i niskie odr uchy gawiedzi. Co z a t y m idzie, humanitar y zm miał do pokonania pr z emo żne i tradycją uświęcone prz esądy i prakt yki. W XX wieku jesz cz e z dawać s i ę m o g ł o, ż e b e z w z g l ę d n e d y k t a t u r y, s k a z u j ą c e n a w y t ę p i e n i e c a ł e narody i klasy i osłaniające ludobójstwo ideologicznym i prawnicz y m fr az esem, z dusz ą na z awsz e nieśmiałe protest y mor alistów. Tak się sz częśliwie nie stało, prz ynajmniej w Europie. Budując ład powojenny na fundamencie praw człowieka, jedne państwa po dr ugich zawieszał y wykonywanie kar y śmierci lub całkiem wykreślał y ją z kodeksów praw jako nielicującą z etyczną aksjomatyką współczesnej cywilizacji. Domaganie się Cywiliz acja ta, jak każ da inna, pod ledziś przywrócenia g a k r y t y c e w r ó ż n y c h s w o i c h p r z e j a w a c h . To p e w n e j e d n a k , ż e w j e j p r a w a c h i o b y kary śmierci to czajach jest więcej niż ongiś współczucia, trudny do pojęcia e m p a t i i d l a s ł a b o ś c i i c i e r p i e n i a , p o s z a nowania ludzkiej godności i nietykalności ruch wsteczny cielesnej. D o m a g a n i e s i ę d z i s i a j p r z y w ró c e n i a kar y śmierci pod poz orem zwiększ enia moc y prawa i sprawied liwości jest pr z eto tr udny m do pojęcia r uc hem wsteczny m, odwołując y m się do zł ych instynktów ludzkich, do osłabłej, lecz niewykarczowanej w nas ślepej ż ądz y odpłat y z a dolegliwości nasz ej egz y stencji.

50


Rozjaśnianie horyzontu

Kara śmierci jako towarzyszka historii* Marc in Ku la

Kara śmierci jest tak stara, jak historia ludzkości. W średniowieczu europejskim funkcja kata była jedną z funkcji m i e j s k i c h . B y ł t o z a wó d j a k k a ż d y i n ny - p r a wd a , ż e om i j a ny r ac z e j z daleka, splamiony, stąd nier az dziedzicz ony. Do jego wykonywania też tr z eba było jednak z dać egz amin mistr z owski. Tar y fy honorar iów katowskich zawierały poz ycje opłat za różne rodzaje zadawanych mąk. O t, zwykła r z ecz... Kara śmierci miała kilka funkcji. Była formą zemsty n a s p r a w c y c z y n u d e f i n i o w a n e g o j a k o p r z e s t ę p c z y. S t a n o w i ł a z a d o ś ć u c z y n i e n i e d l a o fi a r y b ą d ź j e j k re w n yc h . M i a ł a a s p e k t d yd a k t yc z n y ( o d s t r a s z a j ą c y ) w o b e c p o t e n c j a l n yc h s p r a w c ó w n a s t ę p n yc h c z y n ów n a g a n nyc h . Po z w a l a ł a d ow a r t o ś c i ow ać s i ę t y m , k t ó r z y a s y s t ow a l i p r z y j e j w y k ony w a n i u – j a k o b e z a p e l ac y j n i e l e p s z y m o d g i n ą c e g o. Wy k o n a n i e k a r y ś m i e r c i n i e r a z stanowiło w ręcz widowisko. Kara śmierci Kara śmierci mogła być wyrazem z b i o r o w e g o s z a l e ń s t w a . M o ż e t o o s t a t n i e mogła być wyrao k r e ś l e n i e n i e p o w i n n o p o j a w i ć s i ę w u s t a c h zem zbiorowego histor yka, bowiem uż ycie go jest w gruncie szaleństwa r z e c z y re z y g n ac j ą z p ró by z ro z u m i e n i a z j a w i s ka, cz y li kapitulacją. Jest jednak bardz o tr udno z r o z u m i e ć m a s o w e m o r d y s ą d o w e c z y t o n p. w a p o g e u m R e w o l u c j i Fr ancuskiej, cz y, bliż ej nas, w cz asac h stalinowskiej “ W ielkiej cz y stk i ” , c z y t e ż , p o w i e d z m y, w k o ń c o w yc h p a r o k s y z m a c h n i e m i e c k i e g o f a s z y z mu . W R e w o l u c j i Fr a n c u s k i e j d o c h o d z i ł o w rę c z d o a p o t e o z y gilotyny i kr wi. W sowieckiej “ W ielkiej cz ystce” regionom prz ydzielano liczby ludzi do skaz ania, a one prosił y o ic h powiększ enie! Po d o b n i e t r u d n o z r o z u m i e ć p r z y w i ą z a n i e a u t o r ó w t y c h z b r o d n i do sądowego decorum. S posób działania stalinowskich “trójek”, skazując yc h podsądnyc h z nie zwykłą sz y bkością, i opier anie wy roku n a p r z y z n a n i u s i ę d o w i n y l u d z i t a k z m a l t re t o w a n yc h , ż e g o t o w yc h podpisać wsz y stko, dowodnie świadcz ył y, ż e to była parodia sądu. Po co ona była w ogóle potr z ebna?

*W

ar t ykule z ostał y podjęte wątki por usz one pr z e z autor a w książ ce O s t a t e c z n i e t r z e b a u m r z e ć Wy d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Wa r s z a w skiego, Warsz awa 2012. 51


Rozjaśnianie horyzontu Dług ie t r wanie i zmienność

S p o s o by w y k o n y w a n i a k a r y ś m i e rc i by ł y n i e r a z w a r u n k o w a n e przez cechy społeczeństwa, w któr ym zdarzenie miało miejsce. W społecz eństwach stanowych wykonywano karę różnie w z ależności o d p o z yc j i s p o ł e c z n e j s k a z a ń c a ( w J a p on i i n i e k a ż d y m ó g ł p o p e ł n i ć harakiri; ludzie niższego stanu ponosili śmierć Kat, harakiri, h a ń b i ą c ą z r ę k i k a t a ) . N a p o ł u d n i u B r a z y l i i , w rejonie gospodarki hodowlanej, skazańcowi podrzynanie p o d r z y n a n o g a r d ł o j a k s z l a c h t o w a n e m u b y d ł u . R e wo l u c j a Fr a n c u s k a w p row ad z i ł a g i l o t y n ę. Ni e gardła, wy my śliła jej wprawdzie (pomy sł był starsz y), ale gilotyna.... z astosowała na skalę masową. Gilot y na spełniała o ś w i e c e n i owe k r y t e r i a w yd a j n oś c i ( r ac j on a l n o ś ci w działaniu) i równości ludzi, którzy ginęli taką samą śmiercią niezależnie od stanu. Krzesło elektr yczne, najprawdopodobniej z a s t o s o w a n e p o r a z p i e r w s z y w 1 8 9 0 r. , w y r a ż a ł o c y w i l i z a c j ę p r z e m y s ł o w ą , w X I X w. p e ł n ą w i a r y w m o c t e c h n i k i . H i t l e r stosował obcięcie głowy skaz ańcowi toporem katowskim na pniu - co jakoby było histor yczną formą germańską. W Hiszpanii bardz o długo stosowano tr adyc y jną “garrotę ” - obręcz, stopniowo z aciskaną na sz y i skaz ańc a. S tr z elanie w t ył głowy ofiar y w anonimowej piwnic y b ąd ź l e s i e k o j a r z y s i ę z e s t a l i n i z m e m i z ac o f a n i e m R o s j i z a r a z e m - podobnie jak zorganizowana, uprzemysłowiona forma mordu (bo w tym wypadku nawet bez pozorów wymierzania kar y śmierci) ze specyficzną racjonalnością zmodernizowanych hitlerowskich Niemiec. Jednocześnie sposoby wymierzania kar y śmierci były często z w i ą z a n e z j e j f u n k c j a m i . Tr ad yc y j n i e w y k a ń c z a n o l u d z i n a m ę k ac h - co realizowało potrzebę zemsty i, nieraz, potrzeby znalezienia k o z ł a o fi a r n e go. D o p o t o c z n e go j ę z y k a p o l s k i e go we s z ł o ok re ś l e n i e “p l e c i e j a k P i e k a r s k i n a m ę k a c h” . W z i ę ł o s i ę o n o z p r a w d z i w e g o, n i e s z c z ę s n e g o p r z y p a d k u M i c h a ł a P i e k a r s k i e g o, s a n d o m i e r s k i e g o s z l a c h c i c a , c hy b a n i e c a ł k i e m z d ro w e g o u m y s ł o w o, k t ó r y w 1 6 2 0 r. z a m i e r z y ł s i ę n a Z y g m u n t a I I I Wa z ę . K r ó l o c a l a ł , a l e z a m a c h o w c a poddano tor turom, podcz as któr yc h “plótł”. Wobec wido wni Wy k a ń c z a n o l u d z i p u b l i c z n i e - c o t e ż m o g ł o z a s p o k a j a ć p o t r z e b ę z e m s t y. Ta k ą ro l ę o d e g r a ł o p u b l i c z n e w y k on a n i e w y rok ów 52


Rozjaśnianie horyzontu w Po l s c e p o w o j n i e n a p e w n e j l i c z b i e z b r o d n i a r z y h i t l e r o w s k i c h . P ubliczna egz ekucja miała jednak też funkcję dydakt yczną. Z a inkwizycji miała naprowadzać na właściwą drogę potencjalnych błądz ąc yc h. Z a Re wolucji Fr ancuskiej miała umacniać widz ów w rew o l u c y j n y m b r a t e r s t w i e i w re w o l u c y j n e j wierze. Istniała nawet wtedy gilotyna Zabić publicznie objazdowa (powóz na kółkach), która by jednoczyć, odwiedzała francuskie miejscowości, gdzie wykonywano wyroki. Był to poodstraszać, j a z d p i ę t r o w y. G ł ó w n a s c e n a m i e ś c i ł a zaspokoić zemstę s i ę n a p i ę t r z e - by w s z y s c y m o g l i d o b r z e widzieć. Miniaturki takich piętrusów m o ż n a o g l ą d a ć w M u s é e C a r n a v a l e t w Pa r y ż u . M i a ł y b y ć i n s t r u mentem poucz ającego i umacniającego widowiska. Publiczne wykonanie wyroku mogło też odgrywać rolę pr z esłania polit ycznego - podobnie jak pokaz owe procesy. Niosło np. p r z e s ł a n i e, ż e n i e z a l e ż n i e o d p o z yc j i n i k t , k t o s i ę o d w a ż y p o d n i e ś ć rękę na władcę, konkurować z władcą cz y iść odmienną drogą, nie ma szans. Wspomnianemu Piekarskiemu obcięto rękę, ciało końmi ro zsz ar pano na cz ęści, cz ęści spopielono, a proc h wy str z elono w p ow i e t r z e z a r m a t y. I s t o t a d z i a ł a n i a by ł a p o d o bn a n i e z a l e ż n i e o d epoki - w XVI I w., jak z a Hitler a cz y z a S talina. Pr z yc hodzi refleksja Dopiero w XVI I I w. z acz ęto z astanawiać się nad z asadnością u ś m i e r c a n i a p r z e s t ę p c y. J a k o p i e r w s z y XVIII wiek ucz ynił to Cesare Beccaria w dziele O p r z e s t ę p s t w a c h i k a ra c h ( 1 7 6 4 ) . Pr a w d a , początek dyskusji: że Beccaria też dopuszczał wyjątki: gdy zabijać czy nie p r z e s t ę p c a m i a ł w y j ą t k owe w p ł y w y i p r z e z n i e b y ł b y g r o ź n y, a j e g o ś m i e r ć b y ł a b y j e dynym sposobem powstrz ymania innych od przestępstwa. Uznanie takic h wy jątków mogło daleko prowadzić. Cz asem sądzi się, ż e nie t y lko humanitarne pr z esłanki skłonił y do ewolucji poglądów w sprawie kar y śmierci, lecz również rozwój więziennictwa czy pojawienie się możliwości zesłania do kolonii. ONZ w 1971 r. pr z y jęła re z olucję, z alec ając ą wsz y stkim państ wom wy kreś len ie ka r y ś mi erc i z ko dek sów ka r nyc h . W ie le ją zni os ło, a wśród nic h Fr ancja, Holandia, Nor wegia, Polska, W ielka Br y tania, N i e m c y, C z e c h o s ł o w a c j a , Wę g r y, R u m u n i a , I r l a n d i a , B e l g i a . R o k 2 0 1 0 b y ł p i e r w s z y m r o k i e m w d z i e j a c h E u r o p y, w k t ó r y m n i e 53


Rozjaśnianie horyzontu wykonano ani jednego wy roku śmierci. S ą jednak te ż kr aje, gdzie jak najbardziej wykonuje się tę karę. D ziś jest ic h 58, m.in. Chiny or az Iran (w Iranie także przez ukamienowanie, a wielkość kamieni określa kodeks karny, by nie za sz ybko doprowadzić do śmierci skazanego). W USA zniesiono karę śmierci w 1969 r., ale już w 1976r. S ąd Najwy ższ y z ezwolił stanom na jej pr z yw rócenie według własnego uznania - co wiele zrobiło. S ygnał y o licznych wypadkach wykonywania k a r y ś m i e rc i w C h i n ac h w z m a g a j ą d y s k u s j e n a j e j t e m a t - p o d o bn i e z re s z t ą j a k k a ż d e k o l e j n e w y k on a n i e j e j w U S A . S t ac j e t e l e w i z y j n e, c z a s e m w r ę c z p o k a z u j ą c e s k a z a ń c ó w, p o d g r z e w a j ą a t m o s f e r ę . W Polsce ostatni wy rok wykonano w 1988 r. K ar y śmierci dziś nie ma w polskim kodeksie (od 1998 r.). D yskusja wokół kar y śmierci nieraz dotycz y też sposobu jej w y k ony w a n i a . Ś w i a t ow y w ac h l a r z j e s t w t y m z a k re s i e wc i ą ż s z e rok i - o d w s p om n i a n e go u k a m i e n ow a n i a , p r z e z n ad a l s t o s ow a n e k r z e s ł o elektr yczne, do śmier telnego z astr z yku, uważ anego w S tanac h Zjednocz onych z a formę łagodną. Pe wien front ludzi opowiada się jednak w każdym razie za humanizacją wykonywania wyroku. W Stanach Zjednocz onyc h zwłasz cz a uśmiercenie na F lor ydzie na kr z eśle elekt r y c z n y m p e w n e g o p r z e s t ę p c y w 1 9 9 7 r. , m a j ą c e w y j ą t k o w o m a k a br yczny c har akter, wywołało kolejną wielką dy skusję na ten temat. Argument y Głosy za przywróceniem kar y śmierci pojawiają się. W Po l s c e , w g ł o s o w a n i u w S e j m i e w m a r c u 1 9 9 7 r. w n i o s e k o jej zniesienie przeszedł tylko 28 głosami. W badaniach opinii z tego okresu bardz o wiele osób opowiadało się z a jej utr z y maniem. Ciekawe, że, jak się zdaje, za karą śmierci opowiadają się nieraz osoby, które jednocz eśnie bardz o mocno bronią ż ycia nienarodz onego. Opinia jest cz ęsto surowsz a niż dyktował y by względy r acjonalne (kar y cielesne i okrutne też pewno nieraz chciałaby stosować). Ludzie w swoich opiniach wyładowują pewne własne frustracje, dają ujście agresji. Kościół katolic ki w swoim  ostatnim K atec hizmie dopusz cz a stosowanie kar y ś m i e r c i w s k r a j n y c h s y t u a cjac h. Jednocz eśnie podkreśla, ż e wy padki, mot ywujące or z ecz enie kar y śmierci, musz ą być r z ecz ywiście skrajne, i wy raż a pr z y pusz cz enie, iż doskonalenie inst y tucji penitencjar nyc h w ogóle wyeliminuje taką potr z ebę. W poprawkach do najnowsz ego K atechizmu z 1998r. j e s z c z e m o c n i e j p o d k re ś l on o, ż e w y p ad k i k on i e c z n e go z a s t o s ow a n i a kar y śmierci są bardzo rzadkie; wręcz wyrażono wątpliwość, cz y w ogóle się z dar z ają. Podcz as błogosławieńst wa na Bo ż e Narodz enie 54


Rozjaśnianie horyzontu 1 9 9 8 r. J a n Pa w e ł I I w y p o w i e d z i a ł s i ę z a z n i e s i e n i e m k a r y ś m i e rc i . Niemniej jednak nie ma ze strony Kościoła sprzeciwu bezapelacyjnego. Pr z e c i w n i c y k a r y ś m i e rc i k ł ad ą n ac i s k n a n i e m o r a l n o ś ć n e gowania pr awa do ż ycia i na cz y nnik z emst y, obecny w takiej kar z e. K r ó t k i f i l m o z a b i j a n i u ( 1 9 8 7 ) K r z y s z t o f a K i e ś l ow s k i e go z rów ny w a ł w gruncie rzeczy wykonanie kar y orzeczonej w s t o s u n k u d o p r z e s t ę p c y z e z b ro d n i ą p r z e z e ń Polska - kary dokonaną. śmierci nie ma, Zwraca się uwagę, że odstąpienie od s t o s o w a n i a k a r y ś m i e r c i n i e s p o w o d o w a ł o dyskusja wciąż zwiększenia przestępczości w krajach, które trwa t o u c z y n i ł y. P r z y p o m i n a s i ę z n a c z n ą l i c z b ę błędnych orzeczeń oraz okoliczność, że w wypadku tej kar y błąd jest zaiste nie do naprawienia. Zwraca się uwagę na koncentrację w y r o k ó w ś m i e r c i n a p e w n yc h g r u p a c h e t n i c z n yc h c z y s p o ł e c z n yc h . G d y w p o ł o w i e 1 9 9 5 r. A f r y k a Po ł u d n i o w a z n i o s ł a k a r ę ś m i e r c i , wśród skazańców, ocz ekując ych na jej wykonanie prz eważali Murz yni. Jest bardzo prawdopodobne, że "po prostu” wśród przestępców przeważali Murzyni, ale jeśli tak, to ów stan rzeczy stawał się kolejny m oskar ż eniem sy tuacji społecznej wy rosłej z histor ii. Rodził też podejrzenie, że sądy mogły łatwiej orzekać karę śmierci wobec Mur z y nów. Zwraca się uwagę, że w wielu wypadkach w historii kara śmierci była stosowana w spr awac h polit ycznyc h, cz y li z awsz e dy s k u s y j n y c h . Wy s t a r c z y p r z y p o m n i e ć w y r o k i w y d a w a n e p r z e z s ą d y h i t l e row s k i e a ż d o o s t a t n i e j c h w i l i w a l k l u b / i w yd a w a n e w p o k a z o w yc h p r o c e s a c h w Z S R R . To, ż e w Z S R R p o m o r d e r s t w i e Kirowa (1934) dopusz cz ono stosowanie kar y śmierci wobec osób, które ukończ yły 12 lat, nie dziwi nas zapewne - bo tam już mało c o m o ż e d z i w i ć . Po s u n i ę c i e t o m o t y w o w a n o w y s o k ą d o j r z a ł o ś c i ą p o l i t yc z n ą i p r a w n ą o by w a t e l i - c o ś w i ad c z y ł o o u s t ro j u rów n i e d o br z e jak humanist yczna z asada, ż e podstawą wy roku było pr z y znanie się oskar ż onego do winy. Ni e k t ó re w y ro k i ś m i e rc i w s p r a w a c h p o l i t yc z n yc h w y w o ł a ł y d u ż e e c h o t a k ż e p o wo j n i e - j a k n p. s t r a c e n i e n a k r z e ś l e e l e k t r yc z n y m w U S A w 1 9 5 3 r. J u l i u s a i E t h e l R o s e n b e r g ó w, o s k a r ż o n y c h o s z p i e g o s t wo a t o m o we n a r z e c z Z S RR , l u b z g a ro t o w a n i e w 1 9 6 3 r. w Hiszpanii komunist y Juliana Grimau. Wraż enie wywołało stracenie niejednej osoby na moc y wy roków wydanyc h w nier z etelnyc h procesach w krajach tzw. “demokracji ludowej ” cz y stracenie premiera Imré Nag y ’a po z dusz eniu pr z ez Armię R adziec ką węgierskiego powstania 1956 r. 55


Rozjaśnianie horyzontu D y lemat S p ó r o k a rę ś m i e rc i p o t r a fi m o c n o ro z go r z e ć z w ł a s z c z a w w y padku wykonania wy roków, które odbijają się głośny m echem. Nawet w spr awac h o pr z estępst wo kr y minalne ro zbudz one napięcia bywał y b a r d z o d u ż e . W niedawnych czasach głośne stało się skazanie i wykonanie wyroku, w 1997r. w stanie Virginia, na Josephie Roger O’Della III, rec ydywistście, Sprawa Josepha oskarżonym o por wanie, gwałt i uduszenie Rogera O’Della III kobiety. Ten casus dobrze ilustruje napięcia sporów o karę śmierci. O o s z c z ę d z e n i e s k a z a ń c a w y s t ę p o w a l i p re m i e r W ł o c h R o m a n o Pro d i i p re z yd e n t O s c a r L u i g i S c a l f a r o. O t o s a m o a p e l o w a ł J a n Pa w e ł I I , k t ó r y p o fakcie rozmawiał z żoną O’Della, poślubioną bezpośrednio przed śmiercią. S traconego pochowano na cmentar zu w Palermo. W ostatniej c hwili z ostał honorowy m obywatelem tego miasta. Jeśli wolno powiedzieć na koniec coś osobistego , to sam – jeśli dostatecznie znam sprawę – nie poparłbym przyznan i a z b r o d n i a r z o w i t y t u ł u h o n o r o w e g o. Po m i ę d z y o b y w a t e l s t w e m honorowym a uśmierceniem jest jednak szczęśliwie cała gama mo żliwości ustosunkowania się do człowieka. D lacz ego wy bier ać tę najstr aszniejsz ą?

56


Rozjaśnianie horyzontu

Czy istnieje potrzeba dyskutowania o karze śmierci w państwie, które 20 lat temu ją odrzuciło?

H an n a Mac h i ńska

To p y t a n i e p o z o s t a j e j e d n y m z k l u c z o w y c h z a g a d n i e ń d e b a t y w o k ó ł k a r y ś m i e r c i , k t ó r ą t o c z y m y w Po l s c e o d w i e l u l a t . W 2 0 1 1 r. o b c h o d z i l i ś m y 2 0 . r o c z n i c ę c z ł o n k o s t w a w R a d z i e E u ro py. J e d ny m z p o d s t a wow yc h z o b ow i ą z a ń k r a j u p r z y s t ę p u j ąc e go do Rady Europy jest związanie się postanowieniami Europejskiej Konwencji Pr aw Człowieka. To z aś w konsekwencji o znacz a pełną zgodę państ wa na w prowadz enie w ż ycie Protokołu 6 do Konwencji, u s t a n a w i a j ą c e g o z a k a z k a r y ś m i e rc i . A r t y k u ł 1 . Pro t o k o ł u s t a n o w i : „Znosi się karę śmierci. Nikt nie mo ż e być skaz any na taką karę ani n i e m o ż e n a s t ą p i ć j e j w y k o n a n i e ” o r a z ( a r t . 2 ) : „ Pa ń s t w o m o ż e przewidzieć w swoich ustawach karę śmierci za cz yny popełnione podcz as wojny lub w okresie be zpośredniego z agro ż enia wojną; kar a ta będzie stosowana jedy nie w pr z y padkac h pr z e widzianyc h pr z e z te u s t a w y i z g o d n i e z i c h p o s t a n o w i e n i a m i . Pa ń s t w o z a w i a d o m i S e k retar z a Gener alnego R ady Europy o odpowiednic h postanowieniac h t yc h ustaw ”. K i e d y w p r o w a d z a n o ó w z a k a z , w i a d o m o b y ł o, i ż d l a w i e l u państw podjęcie tej decyzji będzie niezwykle trudne z uwagi na społeczne prz yzwolenie dla karania śmiercią. Rosja, mimo upływu 1 4  l a t o d d n i a u z y s k a n i a c z ł o n k o s t w a w R a d z i e E u r o p y, n i e ustanowiła prawnego zakazu kar y śmierci, posiłkując się moratorium. W niektór ych państwach, mimo istnienia Bianka Jagger: p r a w n e g o z a k a z u k a r y ś m i e rc i , w z n i e c a s i ę d y s k u s j ę n a t e m a t j e j p r z y w r ó c e n i a , n i e nie ma miejsca dla zważ ając na ogromne konsekwencje prawne, kary śmierci społeczne i polit yczne. W 2 0 0 3 r. R a d a E u r o p y u s t a n o w i ł a w demokratycznym B i a n k ę J a g g e r A m b a s a d o r e m D o b r e j Wo l i społeczeństwie na r z ecz zniesienia kar y śmierci. W niezwykle pr z ejmując y m wy stąpieniu na czwar t y m Ś w i a t o w y m K o n g r e s i e p r z e c i w k o k a r z e ś m i e r c i , 2 4 l u t e g o 2 0 1 0 r. , we zwała ona pre z ydenta O bamę do ustanowienia mor ator ium jako pier wsz ego kroku na drodz e do całkowitego zniesienia kar y śmierci, podkreślając, ż e „nie ma miejsc a d la kar y śmierci w demokrat yczny m społecz eńst wie ”. 57


Rozjaśnianie horyzontu K a r a ś m i e rc i n a r u s z a p o d s t a wo we p r a wo d o ż yc i a , s t a n o w i ą c e fundament Europejskiej Konwencji Pr aw Człowieka. W jedny m z e swoic h wy stąpień pr z eciwko kar z e śmierci ówcz esny Komisar z Pr aw Człowieka Thomas Hammarburg podkreślił, Czy w demokracji i ż „ n a s z e s t a n o w i s k o w o b e c k a r y ś m i e r c i można sięgać po wskazuje na to, jakie społecz eństwo chcemy budować. Kiedy państwo zabija człowieka, karę, która ma któr y pozostaje w jego jur ysdykcji, wysyła tym samym jasny sygnał: legitymizuje “brutalizujący skr ajną pr z emoc ”. wpływ na Wr ac am więc do py tania postawionego na pocz ątku: cz y fakt, ż e kar a śmierci społeczeństwo”? n i e i s t n i e j e w p r a w i e , o z n a c z a , ż e p ro b l e m kar y śmierci nie istnieje również w społecznym i politycznym o d b i o r z e ? Ta k n i e j e s t . O p i n i a s p o ł e c z n a , c z ę s t o p o d w p ł y w e m drastycznej zbrodni, uzasadnia karanie śmiercią jako jedyną sprawiedliwą karę. Cz y mówimy tu jednak o sprawiedliwości, cz y o odwecie? Czy w państwie demokratycznym dopuszczalne jest sięganie po karę, któr a ma – jak podkreśla Komisar z – „br utalizując y w pł yw na społecz eńst wo”? E u ro p e j s k i e s t a n d a rd y p r a w n e w s k a z u j ą n a m i n n ą d ro gę. W 2002 r. uchwalony z ostał Protokół 13. do Europejskiej Konwencji Pr a w C z ł o w i e k a , u s t a n a w i a j ą c y z a k a z k a r y ś m i e r c i w e w s z y s t k i c h okolicznościach, a więc nie t ylko w czasie pokoju, lecz takż e w cz asie wojny. Ar t. 1. Protokołu 13 stanowi: „Znosi się karę śmierci. Nikt nie moż e być skaz any na taką karę ani nie moż e nastąpić jej wykonanie ”, z a ś a r t . 2 . w z m a c n i a t re ś ć a r t . 1 . , s t a n o w i ą c : „ Ż a d n e z p o s t a n o w i e ń n i n i e j s z e g o Pro t o k o ł u n i e m o ż e być u c hy l o n e n a p o d s t a w i e a r t . 1 5 . Konwencji ”. Protokół 13. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka jest w i ę c w i e l k i m w y z w a n i e m d l a w s z y s t k i c h 4 7 p a ń s t w R a d y E u r o p y, Białor usi or az państw poz aeuropejskich, jest kr y ter ium stanowiąc y m o p r z y n a l e ż n o ś c i p a ń s t w d o ś w i a t a c y w i l i z o w a n e g o. To w i ę c , c z e g o należ y ocz ekiwać od państw, a zwłasz cza państw członkowskich Rady Europy, to niezwłoczne pr z ystąpienie do niniejsz ego Protokołu, co będzie wyraz em jednoznacznego stanowiska na rz ecz całkowitego w y e l i m i n o w a n i a k a r y ś m i e r c i . Po l s k a p o d p i s a ł a 1 3 . P r o t o k ó ł , a l e wciąż go nie r at y fikowała.

58


Rozjaśnianie horyzontu

A b y R o z j aś n i ć H o r y z ont... H ali n a B o r t n o w ska

Ni e b e z r a c j i s t a w i a n e j e s t n a m py t a n i e : “ Po c o z a j m o w a ć s i ę kar ą śmierci, któr a pr z ecie ż w Polsce nie istnieje?” N i e k t ó r z y d o d a j ą : “n i e s t e t y ” – c z y l i ic h z daniem szkoda, ż e nie istnieje... U w a ż a m y, ż e t r z e b a r o z m a w i a ć o karaniu śmiercią. Na pr z ykład d latego, ż e w w i e l u k r a j a c h ś w i a t a wc i ą ż s i ę d ok on u j e z abijania z wy rok u.

W skali świata kara śmierci nie jest problemem marginalnym. Musi nas obchodzić!

W s k a l i ś w i a t a n i e j e s t t o p r o b l e m o b o j ę t n y c z y m a r g i n a l n y. To musi nas obc hodzić (patr z inf ogr afika strona 62). Ni e m a ł a t we j, p ro s t e j o d p ow i e d z i n a py t a n i e, d l ac z e go j e d n e kr aje odr zuc ał y kar anie śmiercią, uznając egz ekucje z a łamanie pr aw człowieka, podczas gdy w innych karę śmierci nadal uważa się za mo żliwą do stosowania albo w ręcz z a karę “główną”. D l a c z e g o w i e l e S t a n ó w A m e r y k i Pó ł n o c n e j w c i ą ż p r a k t y k u je karanie śmiercią, podczas gdy inne Wskazujemy tu to odrzucają? I podobnie – dlaczego Białoruś wyłamuje się z europejskiego jedynie adres, pod frontu abolicji, nie idąc śladem Z achodu którym zamieszczać ( n p. Po l s k i ) a n i ś l a d e m Fe d e r a c j i R o sy jskiej?

będziemy przyczynki do odpowiedzi

Dlaczego kraje nasycone kulturą islamu uznają karanie śmiercią za dopuszczalne, w pewnych wypadkach jedynie odpowiednie? Spotykamy się z poglądem, że tam śmierć winnego przywraca honor wspólnocie, do której nale ż ał. S ą to py tania ważne, bardz o ciekawe. W tej broszur z e mo ż emy tylko wskazać adres, pod któr ym w miarę możliwości będziemy z amiesz cz ać pe wne pr z ycz y nki do odpowiedzi. 59


Rozjaśnianie horyzontu Polska odr zuciła karę śmierci. S tało się to już dość dawno, pod koniec XX wieku, kiedy odz y skaliśmy samostanowienie i opar liśmy n a s z e p r a wo d a w s t wo n a p r a w a c h c z ł o w i e k a . A l e z t ą d e c y z j ą p ro b l e m k a r a n i a ś m i e rc i ą j e s z c z e n i e p r z e s t a ł i s t n i e ć . K t o w i e, m o ż e wsz edł w cień, ale jednak nar asta w ludziac h? Po n a d t o mu s i m y n a d a l py t a ć , j a k Po l s k a p o w i n n a w s p o m a g a ć ruch na rzecz abolicji w innych krajach, zwłaszcza takich jak Białor uś cz y Chiny. Rzecz dla nas najważniejsza – potrzebna jest praca nad świadomością mor alną i pr awną w Polsce: nad nasz y m pojmowaniem s p r a w i e d l i w o ś c i i p r z e s t r z e g a n i a p r a w c z ł o w i e k a . Wc i ą ż b a r d z o wielu obywateli mniej lub bardziej zdecydowanie opowiada się za k a r a n i e m ś m i e rc i ą ; n i e k t ó r z y w rę c z c h c i e l i by p o w ro t u d o w y ro k ó w śmierci i egz ekucji w Polsce. Wobec t ych osób chcemy być świadkami faktu, że można pojmować sprawiedliwość inaczej, nie wiązać jej z odwetem. Hor y z ont ro zjaśnia się, gdy stawiamy na nadzieję. Gdy z dobywamy się na to, by z pr z ekonaniem i gotowością do wy siłku budować spr awied liwość napr awcz ą. Cz y m ona jest? Z amist definicji - z anot ujmy nie zbędne skojar z enia : stała.

Sprawiedliwość to unikanie krzywdy i naprawianie - jeśli się

A c o z e s p r a w c ą k r z y w d y ? Po w i n i e n z n a w i ą z k ą w y n a g r o d z i ć krz ywdę i ponieść karę zapobiegającą dalsz ym aktom zadawania kr z ywdy. Będzie to kar a ogr anicz enia lub po zbawienia wolności, której skaz any naduż ył.

Problem karania pojawia się już w wychowaniu dziecka. Nie ma w nim miejsca na zemstę - jest na naprawę krzywdy. któr y pr z e z ciebie cier piał.

Pro b l e m k a r a n i a z a ro z m y ś l n e kr z ywdz enie innyc h pojawia się już we wczesnym wychowaniu dziecka. Nie ma tu miejsca na “zemstę”. Napraw krzywdę, a jeśli nie potrafisz, przynajmniej wyraź swój ż a l i w s t yd . D a j c o ś z s i e b i e i n n y m ludziom, choć trochę napraw świat, 60


Rozjaśnianie horyzontu Tr z e b a u m i e ć , t r z e b a u c z y ć d o s t r z e g a ć k r z y w d ę , k t ó r ą s i ę wy r z ądziło. Dla sprawiedliwości naprawczej tak samo potrzebne jest czułe i odważne dostrzeganie i docenianie dobra, jakie drugi człowiek-winowajc a ter az star a się ucz y nić. Odmowa pr z ebacz enia kr z ywd jest bardz o poważną kr z ywdą.

Dziękując Sprawiedliwym Wśród Narodów Świata, Żydzi mówią: Kto ocalił jedno życie, ten ocalił świat. Osadzony w zakładzie karnym, w któr ym prowadzę spotkania, komentuje: cz y nie należałoby pamiętać, że również prawdą jest, że kto zabił człowieka, ten z abił świat? Egz ekucja j est więc unicest wieniem świata...

61


Rozjaśnianie horyzontu

Źródło: R apor t Amnest y Inter national Wy r oki śmie r ci i egzekucje w r oku 2011: htt p://amnest y.org.pl/uploads/media/R apor t_Wy roki_ smierci_i_egz ekucje_w_2011.pdf 62


Rozjaśnianie horyzontu

O a u t o r ac h pro f. d r h a b. And r z e j Bałand y no w i cz

Kierownik Z akładu Kr y minologii i Nauk Pe nitencjar nyc h w Wy ższ ej Szkole Nauk S połecznyc h „Pedagogium” w Warsz awie. Eksper t międz y narodowy z z akresu wię ziennict wa.

dr Mi c h a ł B i l e wi cz

Wykładowc a Wydziału Psyc hologii UW. Adjunct Assistant Prof essor na Universit y of Delaware.

H ali n a B o r t n o w ska

P ublic y stka, członkini R ady Helsińskiej Fundacji Pr aw Człowieka, pomy słodawcz y ni i animatorka gr upy „Hor y z ont – pr z eciw kar z e śmierci ”.

Al e k sa n d r a G l i sz cz y ńska – G r abi as

Asy stentka naukowa w Po znańskim Centr um Pr aw Człowieka Inst ytutu Nauk Pr awnyc h PAN. S t y pendy stka Yale Universit y Initiative f or t he Interdisciplinar y S tudy of Antisemitism.

Magd a l en a G r u d zi ec ka

W icepre z es Z ar z ądu Głównego Polskiego Centr um Mediacji. Ucz estniczka progr amów AGIS i COSTA, realiz owanyc h pr z e z Europe jskie For um Mediacji z siedzibą w Br ukseli. Autorka publikacji z z akresu mediacji, konf erencji spr awied liwości napr awcz ej. Prowadzi mediacje sądowe or az pr z edsądowe.

pro f. d r h a b. Jer z y J ed l i c ki

Profesor histor ii, pr z e wodnicz ąc y R ady Programowej S towar z y sz enia Pr z eciw Ant y semit y zmowi i Ksenof obii „O twar ta Rz eczpospolita”.

pp ł k mg r Ja ro s ław K op czu k

W ieloletni dy rektor Aresztu Ś ledcz ego w Biał y mstoku. O becnie Z-c a D y rektor a Z akładu K ar nego w Cz er wony m Bor z e.

pro f. d r h a b. Marci n Ku l a

Histor yk, Uniwer sy tet Warsz awski, Akademia L eona Ko źmińskiego. 63


Rozjaśnianie horyzontu

dr h a b. Zb i g n ie w L asoci k

D ziekan Wydziału Pr awa i Administr acji Ucz elni Ł az arskiego. Kierownik Ośrodka Badań Hand lu L udźmi UW. Członek Podkomitetu ONZ ds. Pre wencji Tor tur. Członek R ady Polit yki Penitencjar nej pr z y Ministr z e S pr awied liwości RP.

Marek Ł a go d z i ński

P r e z e s Fu n d a c j i “ S ł a w e k ” . M e d i a t o r. L a u r e a t m . i n . n a g r o d y S połecznego Nobla Ashoki „z a wprowadz anie w ż ycie nowych metod resocjaliz acji skaz anyc h”.

pro f. d r h a b. E w a Ł ęto w ska

S ędzia Tr y bunału Konst y tuc y jnego w latac h 2002 – 2011. S ędzia Nacz elnego S ądu Administr ac y jnego w latac h 1999 – 2002. P ierwsz y w Polsce Rz ecznik Pr aw O bywatelskic h (1987 – 1992).

dr H a n n a M ac hi ńska

D y rektor Biur a R ady Europy w Warsz awie. W ieloletnia D y rektor Biur a Inf or macji R ady Europy w Warsz awie. Pr acowniczka naukowa Pr ac owni Badania Dorobku Pr awnego R ady Europy WP iA UW.

dr h a b. W i k t o r Osi at y ński

Pr awnik, konst y tucjonalista, prof esor Centr al European Universit y w Budapesz cie. Autor m.in. książki „Pr awa człowieka i ic h gr anice ”, Znak 2011.

dr h a b. M o n i ka Płatek

Kierownik Z akładu Kr y minologii Wydziału Pr awa i Administr acji UW. Pre z eska Polskiego S towar z y sz enia Edukacji Pr awnej. Członkini R ady Naukowej “ Niebieskiej Linii ” (od roku 2005). Pełnomocniczka Rz ecznika Pr aw O bywatelskic h ds. Pr aw Ofiar Pr z estępst w (20022006).

Te re sa R o m er

S ędzia S ądu Najwy ższ ego w stanie spocz y nku. Z ało ż ycielka i wieloletnia pre z eska S towar z y sz enia S ędziów I UST I T IA. Członkini R ady Helsińskiej Fundacji Pr aw Człowieka.

Mac i e j S o p y ł o

Koordy nator gr upy „Hor y z ont – pr z eciw kar z e śmierci ”. Pre z es Z ar z ądu S towar z y sz enia Młodyc h D ziennikar z y „Polis”. 64


Rozjaśnianie horyzontu

dr h a b. M a gd al ena Ś rod a

F ilo z ofka, public y stka. Pr acowniczka Z akładu Et yki w Inst y tucie F ilo z ofii Wydziału F ilo z ofii i S ocjologii Uniwersy tetu Warsz awskiego.

J a n Tur n a u

P isar z, dziennikar z, f elietonista. Inicjator działań na r z ecz ekumeii. Od 1999 public y sta religijny w „Gaz ecie Wy borcz ej ”.

Pro f. d r h a b. R oman W i er u sz e wski

Kierownik Po znańskiego Centr um Pr aw Człowieka Inst y tutu Nauk Pr awnyc h PAN. S ędzia ad hoc Europejskiego Tr y bunału Pr aw Człowieka. Członek Dor adcz ego Komitetu Pr awnego pr z y Ministerst wie S pr aw Z agr anicznyc h.

dr E w a Wo yd y łło

Doktor psyc hologii, ter apeuta uz ale żnień.

65


Rozjaśnianie horyzontu

O grupie “Horyzont - przeciw karze śmierci” D ziałamy pr z y Helsińskiej Fundacji Pr aw Człowieka i S towar z y sz eniu Młodyc h D ziennikar z y „Polis”. Uznajemy uniwersalność i niezbywalność praw człowieka, d latego obur z enie zbrodnią i współczucie d la jej ofiar łącz y my z pr z ekonaniem, ż e kar a śmierci nie powinna być pr akt ykowana; nie powinna istnieć ani w kodeksach karnych, ani w myśleniu o spr awied liwości. Po p i e r a m y d z i a ł a n i a n a r z e c z a b o l i c j i – z a k a z u k a r y ś m i e r c i w s z ę d z i e , g d z i e j e s z c z e j e s t p r a k t y k o w a n a . Na s z h o r y z o n t t o ś w i a t wolny od kar y śmierci. P ublicznie obc hodzimy 10 X jako europejski dzień poświęcony tej idei. W Polsce taki dzień jest potr z ebny, aby wzmacniać poparcie d l a f a k t u , ż e n i e m a u n a s k a r y ś m i e rc i , a t a k ż e w i m i ę s o l i d a r n o ś c i z abolicjonistami na całym świecie. Dziękujemy wsz ystkim, którz y swoją postawą i działaniem już pr z ycz y niają się do pr z y bliż enia tego hor y z ontu. Dołącz do nas! Ś ledź nasz e działania w sieci! htt p://pr z eciwkar z esmierci.blox.pl/html htt p://www.facebook.com/hor y z ontabolicja www.gr upahor y z ont. pl Organizuj razem z nami i swoją organizacją wydarzenia poświęcone problemowi kar y śmierci, spr awied liwości napr awcz ej cz y resocjaliz acji (pokaz y filmowe, dy skusje, warsztat y i inne). Z organizuj r az em z nami i swoją organiz acją obc hody 10 X - Europejskiego Dnia pr z eciw K ar z e Ś mierci. Kontakt z nami: 503 775 339, g r upahor y z ont@polis.org.pl W imieniu Hor y z ontu: Halina Bor t no wska Mac ie j S op yło

66


Działania “Horyzontu - przeciw karze śmierci” wspierają m.in.: Tadeusz Mazowiecki (były premier Rzeczypospolitej), Adam Frączek (były rektor Akademii Pedagogiki Specjalnej im. M. Grzgorzewskiej w Warszawie), Zbigniew Lasocik (dziekan Wydziału Prawa i Administracji uczelni Łazarskiego w Warszawie), Marek Łagodziński (prezes pomagającej więźniom, byłym więźniom i ich bliskim Fundacji Sławek), Hanna Machińska (dyrektor Biura Rady Rady Europy w Warszawie), Draginja Nadażdin (dyrektorka Amnesty International w Polsce), Irena Pańków (zastępca dyrektora Instytutu Studiów Politycznych PAN, wykładowca Colegium Civitas), Monika Płatek (kierowniczka Zakładu Kryminologii Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego), Danuta Przywara (prezes Zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka), Teresa Romer (sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku), Paula Sawicka (prezes Zarządu Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita - przeciwko antysemityzmowi i ksenofobii), Roman Wieruszewski (kierownik Poznańskiego Centrum Praw Człowieka, Instytut Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk) Naszymi partnerami przy organizacji Europejskiego Dnia przeciw Karze Śmierci oraz innych wydarzeń na rzecz abolicji byli i są m.in.: Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Stowarzyszenie Młodych Dziennikarzy “Polis”, Społeczny Instytut Filmowy, Międzynarodowy Festiwal Filmowy “Watch Docs. Prawa Człowieka w Filmie”, Amnesty International (w tym lokalne i szkolne grupy AI), Europejskie Stowarzyszenie Studentów Prawa ELSA (w tym grupy lokalne ELSA), Biuro Rady Europy w Warszawie, Stowarzyszenie przeciw antysemityzmowi i ksenofobii „Otwarta Rzeczpospolita”, World Coalition Against The Death Penalty, Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce, Fundacja „Sławek”, Stowarzyszenie „Homo Faber”, Instytut Reportażu i klub/księgarnia „Wrzenie Świata”, Kryminologiczne Koło Naukowe IPSiR UW, Dyskusyjny Klub Filmowy Prawników „Błękit Pruski”, Centrum Sztuki Współczesnej „Łaźnia”, Międzywydziałowe Koło Pomocy i Wsparcia Akademii im. Jana Długosza, Kino 18, Fundacja Autonomia, Wyższa Szkoła Prawa i Administracji w Rzeszowie, DKF „Zbyszek” w Sokołowie Podlaskim, Tarnowskie Centrum Kultury, Katedra Filozofii Akademii Pomorskiej w Słupsku, KN Akademickie Centrum Mediacji w Słupsku, Dom Kultury w Ustce, Muzeum Etnograficzne, Colegium Civitas, Koło Naukowe WPiA UW “Prawo a Płeć”, Dyskusyjny Klub Filmowy Prawników „Błękit Pruski”, EurekaMedia, Kawiarnia “Sklep z kanapkami”, zakłady karne. Broszura finansowana ze środków Open Society Institute


Rozjaśnianie horyzontu

68

Rozjaśnianie Horyzontu  

Broszura wydana z okazji Europejskiego Dnia przeciw Karze Śmierci

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you