Issuu on Google+


Tranquilamente, mientras dormĂ­a.

3


Tranquilamente, mientras dormía. Selección de poemas de Wisława Szymborska (1923 - 2012)

Traducción de Abel A. Murcia. Editorial Roux

5


Sede Bogotá FACULTAD DE ARTES Escuela de Diseño Gráfico

Diseño de cubierta y diagramación: Manuela Villada Esta obra se terminó de imprimir y encuadernar en abril de 2012 en Tipográfica S.A. tipográfica@gmail.com Primera edición. La reproducción total o parcial de esta obra sin el consentimiento expreso de los titulares del copyright está prohibida al amparo de la legislación vigente. Impreso en Bogotá, Colombia. Editorial Roux

7


Tranquilamente, mientras dormía

Sumario El primer amor 10 Pierwsz miłość 11 Descubrimiento 12 Odkrycie 13 Discurso en el depósito 14 de objetos perdidos Przemówienie w biurze znalezionych rzeczy

15

8

Fotografía de la muchedumbre

16

Fotografia tłumu

17

Acróbata

18

Akrobata

19

Fin y principio

20

Koniec i początek

21


Tranquilamente, mientras dormía

El primer amor Se dice que el primer amor es el más importante. Eso es algo muy romántico pero no es mi caso. Había algo y no había algo entre nosotros, algo ocurría y se echaba a perder. Mis manos no tiemblan cuando me topo con pequeñas piezas del recuerdo o con el fajo de cartas atadas por un cordón ...si cuando menos fuera un listón. Nuestro único encuentro después de años fue una conversación de dos sillas en la fría mesa de un café. Otros amores respiran aún hoy hondamente en mí. Pero a éste le falta el aliento para un suspiro. Y sin embargo, éste logra, tal cual es, lo que otros no han logrado: éste, del que no me acuerdo ni siquiera sueño, me familiariza con la muerte.

10


Selección de poemas de Wisława Szymborska

Pierwsz miłość Mówią, że pierwsza miłość najważniejsza, To bardzo romantyczny, ale nie mój przypadek. Coś między nami było i nie było, działo się i podziało. Nie drżą mi ręce, kiedy natrafiam na drobne pamiątki i zwitek listów przewiązanych sznureczkiem -żeby chociaż wstążeczką. Nasze jedyne spotkanie po latach to rozmowa dwóch krzeseł przy zimnym stoliku Inne miłości głęboko do tej pory oddychają we mnie. Tej brak tchu, żeby westchnąć. A jednak właśnie taka, jaka jest, potrafi, czego tamte nie potrafią jeszcze: niepamiętana, nie śniąca się nawet, oswaja mnie ze śmiercią.

11


Tranquilamente, mientras dormía

Descubrimiento Creo en el gran descubrimiento. Creo en el hombre que hará el descubrimiento. Creo en el terror del hombre que hará el descubrimiento. Creo en la palidez de su rostro, la náusea, el sudor frío en su labio. Creo en la rapidez del hombre, la precisión de sus movimientos, su libre albedrío irreprimido. Creo en la destrucción de las tablillas, el vertido de los líquidos, la extinción del rayo. Afirmo que todo funcionará y que no será demasiado tarde, y que las cosas se develarán en ausencia de testigos. Nadie lo averiguará, no me cabe duda, ni esposa ni muralla, ni siquiera un pájaro, porque bien puede cantar. Creo en la mano detenida, creo en la carrera arruinada, creo en la labor perdida de muchos años. Creo en el secreto llevado a la tumba. Para mí estas palabras se remontan por encima de las reglas. No buscan apoyo en ejemplos de ninguna clase. Mi fe es fuerte, ciega y sin ningún fundamento.

12


Selección de poemas de Wisława Szymborska

Odkrycie Wierzę w wielkie odkrycie. Wierzę w człowieka, który dokona odkrycia Wierzę w przestrach człowieka, który dokona odkrycia. Wierzę wbladość jego twarzy, w mdłości, w zimny pot na wardze. Wierzę w pośpiech człowieka, w dokładność jego ruchów, w nieprzymuszoną wolę. Wierzę w utłuczenie tablic, w wylanie płynów, w zgaszenie promienia. Twierdzę, że to się uda i że nie będzie za późno, i rzecz rozegra się w nieobecności świadków. Nikt się nie dowie, jestem tego pewna, ani żona, ani ściana, nawet ptak, bo nuż wyśpiewa. Wierzę w nieprzyłożoną rękę, wierzę w złamaną karierę, wierzę w zaprzepaszczoną pracę wielu lat. Wierzę w sekret zabrany do grobu. Szybują mi te słowa ponad regułami. Nie szukają oparcia w jakichkolwiek zykąadach. Moja wiara jest ślepa i bez podstaw.

13


Tranquilamente, mientras dormía

Discurso en el depósito de objetos perdidos Perdí algunas diosas en el camino de sur a norte, y también muchos dioses en el camino de este a oeste. Se me apagaron para siempre un par de estrellas, ábrete cielo. Se me hundió en el mar una isla, otra. Ni siquiera sé exactamente dónde dejé las garras, quién trae mi piel, quién vive en mi concha. Mis hermanos murieron cuando me arrastré a la orilla y sólo algún huesito celebra en mí ese aniversario. Salté de mi pellejo, perdí vértebras y piernas, me alejé de mis sentidos muchísimas veces. Desde hace mucho cerré mi tercer ojo ante todo esto, me despedí de todo con la aleta, me encogí de ramas. Se esfumó, se perdió, se dispersó a los cuatro viento Yo misma me sorprendo de mí misma, de lo poco que quedó de mí: un individuo aislado, del género humano por ahora, que sólo perdió su paraguas ayer en el tranvía.

14


Selección de poemas de Wisława Szymborska

Przemówienie w biurze znalezionych rzeczy Straciłam kilka bogiń w drodze z południa na północ, a także wielu bogów w drodze ze wschodu na zachód. Zgasło mi raz na zawsze parę gwiazd, rozstąp się niebo. Zapadła mi się w morze wyspa jedna, druga. Nie wiem nawet dokładnie, gdzie zostawiłam pazury, kto chodzi w moim futrze, kto mieszka w mojej skorupie. Pomarło mi rodzeństwo, kiedy wypełzłam na ląd i tylko któraś kostka świętuje we mnie rocznicę. Wyskakiwałam ze skóry, trwoniłam kręgi i nogi, odchodziłam od zmysłów bardzo dużo razy. Dawno przymknęłam na to wszystko trzecie oko, machnęłam na to płetwą, wzruszyłam gałęziami. Podziało się, przepadło, na cztery wiatry rozwiało. Sama się sobie dziwię, jak mało ze mną zostało: pojedyncza osoba w ludzkim chwilowo rodzaju, która tylko parasol zgubiła wczoraj w tramwaju.

15


Tranquilamente, mientras dormía

Fotografía de la muchedumbre En la fotografía de la muchedumbre mi cabeza es la séptima de la orilla, o tal vez la cuarta a la izquierda, o la veinte desde abajo; mi cabeza no sé cuál, ya no una, no única, ya parecida a las parecidas, ni femenina, ni masculina, las señales que me hace son ningunos rasgos personales; quizás la ve el Espíritu del Tiempo, pero no la mira; sin la vergüenza de ser una cualquiera, sin la desesperación de ser cambiable; como si no la tuviera en absoluto a mi manera y por separado; como si se hubiera desenterrado un cementerio lleno de anónimos cráneos en un aceptable estado de conservación a pesar de su mortalidad; como si ya hubiera estado allá -mi cabeza, una cualquiera, ajenadonde, si recuerda algo, sea tal vez el profundo futuro.

16


Selección de poemas de Wisława Szymborska

Fotografia tłumu Moja głowa siódma z kraja, A może czwarta na lewno Albo dwudziesta od dołu; Moja głowa nie wiem która, Już nie jedna, nie jedyna, Już podobna do podobnych, Ni to kobieca, ni męska; Znaki, które mi daje, To znaki szczególne żadne; Może widzi ją Duch czasu Ale się jej nie przygląda; Bez wstydu, że jakakolwiek, Bez rozpaczy, że wymienna; Jakbym wcale jej nie miała P swojemu i z osobna; Jakby cmentarz odkopano Pełen bezimennych czaszek O niezłej zachowalności Pomimo umieralności; Jakby ona już tam była, Moja głowa wszelka, cudza; Gdzie, jeżeli cos wspomina, To chyba przyszłość głęboka.

17


Tranquilamente, mientras dormía

Acróbata De trapecio en en trapecio, en silencio tras tras el redoble de pronto enmudecido, a través a través del aire sorprendido, más veloz que que el peso de su cuerpo, que otra vez otra vez no llegó a tiempo de caer. Solo. O aún menos que solo, menos, pues mútilo, pues fáltanle fáltanle las alas, fáltanle mucho, una falta que le obliga a avergonzados revoloteos con una atención implume, ya sólo desnuda. Denodadamente ligero, con paciente agilidad, con calculada inspiración ¿Ves cómo se agazapa para el vuelo, sabes cómo conspira de pies a cabeza contra quien él es: sabes, ves cuán arteramente se enhebra en su antigua figura y, para asir en su puño el mundo mecido, extiende los brazos recién nacidos de sí? más hermoso sobre todo en este preciso, preciso, por lo demás ya pasado, instante.

18


Selección de poemas de Wisława Szymborska

Akrobata Z trapezu na na trapez, w ciszy po po nagle zamilkłym werblu, przez przez zaskoczone powietrze, szybszy niż niż ciężar ciała, które znów znów nie zdążyło spaść. Sam. Albo jeszcze mniej niż sam, mniej, bo ułomny, bo mu brak brak skrzydeł, brak mu bardzo, brak, który go zmusza do wstydliwych przefrunięć na nieupierzonej już tylko nagiej uwadze. Mozolnie lekko, z cierpliwą zwinnością, w wyrachowanym natchnieniu. Czy widzisz, jak on się czai do lotu, czy wiesz, jak on spiskuje od głowy do stóp przeciw takiemu, jakim jest, czy wiesz, czy widzisz, jak chytrze się przez dawny kształt przewleka i żeby pochwycić w garść rozkołysany świat nowo zrodzone z siebie wyciąga ramiona piękniejsze ponad wszystko w jednej tej w tej jednej, która zresztą już minęła, chwili.

19


Tranquilamente, mientras dormía

Fin y principio Después de cada guerra alguien tiene que limpiar. No se van a ordenar solas las cosas, digo yo. Alguien debe meterse entre el barro, las cenizas, los muelles de los sofás, las astillas de cristal y los trapos sangrientos. Eso de fotogénico tiene poco y requiere años. Todas las cámaras se han ido ya a otra guerra. Alguien con la escoba en las manos recordará todavía cómo fue. Pero a su alrededor empezará a haber algunos a quienes les aburra. Aquellos que sabían de qué iba aquí la cosa tendrán que dejar su lugar a los que saben poco. Y menos que poco. E incluso prácticamente nada. En la hierba que cubra causas y consecuencias seguro que habrá alguien tumbado, con una espiga entre los dientes, mirando las nubes.

20


Selección de poemas de Wisława Szymborska

Koniec i początek Po co wojna ktoś musi posprzątać. Nie tylko do rzeczy sortowania mówię. Ktoś powinien dostać błoto, popiół, sprężyny z kanapy, Odłamki szkła i krwawych szmatach. To ma niewiele fotogeniczny i wymaga lat. Wszystkie kamery znikają kolejna wojna. Kiwając głową w miejscu. Jednak około zaczynają być trochę którzy są znudzeni. Ci, którzy znali co to tutaj sprawa musiał ustąpić tych, którzy wiedzą niewiele. I mniej niż mało. A nawet praktycznie nic. W trawie, która obejmuje przyczyny i skutki pewien, że będzie ktoś kłamie, z kołkiem między zębami, obserwować chmury.

21


Tranquilamente, mientras dormía

Indice de versos Se dice

10

Mówią,

11

Creo en el gran descubrimiento

12

Wierzę w wielkie odkrycie.

13

Perdí algunas diosas en el camino de sur a norte

14

Straciłam kilka bogiń w drodze z południa na północ,

15

En la fotografía de la muchedumbre

16

Na fotografii tłumu

17

De trapecio en trapecio

18

22


TRANQUILAMENTE, MIENTRAS DORMÍA Selección de poemas de Wisława Szymborska

Traducción de Abel A. Murcia. Editorial Roux


Wislawa