Mademoiselle grudzień

Page 1

BEZPŁATNY MIESIĘCZNIK

ISSN 2451-120X

NUMER 12/2017 (21)

Magdalena Korpas

Gdańszczanka,

która została filmową księżną Dianą

TRÓJMIASTO




WSTĘPNIAK Sama nie wiem, jak to się stało, że mamy już ostatni miesiąc 2017 roku. Nie pozostaje mi nic innego, jak powitać Was w tym wyjątkowym czasie. No właśnie: czy rzeczywiście jest on wyjątkowy? To pytanie dość przewrotne, bo przecież wszyscy mamy podobne skojarzenia grudniowe: święta, zakupy, prezenty, krzątanina, a później – uroczysta atmosfera… O tym za chwilę, a póki co, cieszę się, że widzimy się już po raz kolejny. A więc tradycyjnie już życzę Wam miłych chwil z naszym magazynem. Jak jest z tą wyjątkowością? Czytając teksty reklamowe i słuchając sloganów, co chwila przekonujemy się, że otaczają nas „wyjątkowe” i „niepowtarzalne” przedmioty, ewentualnie okazje, obok których nie można przejść obojętnie.

REDAKTOR NACZELNA Agnieszka Kulinkowska agnieszka@magazynkobiet.pl FOTO Piotr Żagiell SKŁAD DTP Agata Paczuska–Bałkowiec REDAKCJA Urszula Abucewicz, Kamila Gulbicka, Marta Horbal, Katarzyna Lepianka–Głuszkiewicz, Justyna Michalkiewicz, Michał Mikołajczak, Dominika Prais, Alicja Skibińska, Katarzyna Sudoł

Teksty zdjęcia oraz wszystkie inne informacje opublikowane na niniejszych stronach podlegają prawom autorskim firmy Agencja City Media Sp. z o.o. Sp.k.. Wszelkie kopiowanie zawartości bez zezwolenia firmy Agencja City Media Sp. z o.o. Sp.k. jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone. Egzemplarz bezpłatny – zakaz sprzedaży. Redakcja nie zwraca niezamówionych tekstów i materiałów redakcyjnych oraz nie ponosi odpowiedzialności za treść nadesłanych ogłoszeń reklamowych. Redakcja zastrzega sobie prawo do redagowania tekstów.

4

MADEMOISELLE / 12/2017

Co się okazuje po czasie? Cała wyjątkowość zmienia się w przeciętność, którą ktoś inny potrafił umiejętnie sprzedać. Zdaje się, że prawdziwa nieprzeciętność po prostu nie potrzebuje reklamy. To tak, jakby reklamować kamienie szlachetne… Nie chodzi mi o to, aby podważać wyjątkowość wspólnych świąt przy wigilijnym stole. Tyle tylko, że one same w sobie są wartością. Zakorzenione w naszej kulturze i tradycji, mają tam swoje miejsce, które będzie nienaruszalne jeszcze przez setki lat. To nie tylko kolejne spotkanie w gronie rodzinnym. To okazja do refleksji, podsumowań, stawiania celów. I życzeń – może czasami trochę banalnych, ale przede wszystkim szczerych. Na tym polega ich moc, niezależ-

nie od tego, że z reguły się nie spełniają. Ważne, aby padały, stając się okazją do sięgnięcia gdzieś w głąb naszego jestestwa. Czy to wszystko wymaga podkreślania? Akcentowania wyjątkowości? Nie, bo święta nie są kolejną modną kolekcją czy serią perfum. Jeśli więc słyszycie gdzieś nachalne slogany, które mają Was skłonić do refleksji nad świętami (a przy okazji – do małych zakupów), zastanówcie się, jaki jest ich rzeczywisty cel. Życzę Wam – może trochę banalnie, ale szczerze – wyłącznie pozytywnych doznań podczas świąt. Oby część pozytywnej energii, która towarzyszy tym dniom, pozostała z Wami na dłużej. Agnieszka Kulinkowska redaktor naczelna

REKLAMA Karolina Pleszewska Menedżer ds. Kluczowych Klientów tel: 573 283 353 BEZPŁATNY MIESIĘCZNIK

ISSN 2451-120X

NUMER 12/2017 (21)

Dominika Wojtynek Menedżer ds. Kluczowych Klientów tel: 789 198 811 Marek Majkrzak Menedżer ds. Kluczowych Klientów tel: 573 283 393 MARKETING Ewelina Martys marketing@magazynkobiet.pl tel. 798 993 717 Wydawca MAGAZYN KOBIET PL A Kulinkowska Sp. Komandytowa ul. Dyrekcyjna 2–4 80–852 Gdańsk tal. 517 442 957 biuro@magazynkobiet.pl www.magazynkobiet.pl

Magdalena Korpas

Gdańszczanka,

która została filmową księżną Dianą

Zdjecie na okładce: FOT. ARIS MERCURY

TRÓJMIASTO


Zimowa kumulacja ofert! Odkryj najlepsze ceny na samochody osobowe z rocznika 2017! Rozpoczęła się zimowa kumulacja ofert w salonach Mercedes-Benz. To najlepszy moment, żeby skorzystać z wyjątkowo dobrej oferty na wymarzony model Mercedesa. Nie czekaj – liczba samochodów jest ograniczona!

BMG Goworowski Sp. z o.o. Gdynia, ul. Łużycka 9, tel.: 58 660 49 49 • Gdańsk, ul. Elbląska 81, tel.: 58 322 22 22 • Bolesławice, ul. Słupska 6, tel.: 59 848 70 70

MADEMOISELLE / 12/2017

5


#spis treści

12.17 #20 KULTURA 12 ROZMOWA MAGDALENA KORPAS – Polska Lady Diana

Agnieszka Stodolska – FOTOGRAFKA Z DUSZĄ

#22 KULTURA Izadora Weiss – KRÓLOWA TAŃCA

52

DIETA

Trójmiejskie restauracje

# 34 BIZNES BUDOWANIE RELACJI między pracownikiem a szefem

#40 OSOBOWOŚĆ OCZEKIWANIA – rozczarowania

#44 OSOBOWOŚĆ O co chodzi jemu i jej, CZYLI PARA NIE DO PARY

#56 URODA WYDOBYĆ UKRYTE PIĘKNO, czyli jak kobiety w średniowieczu dbały o urodę

# 58 URODA RELAKS W WANNIE czyli zimowa aromaterapia

#62 URODA PIELĘGNACJA dłoni zimą

#70 MODA MARCELINA ROZMUZ-PRINZ bizneswoman w trampkach

#88 PODRÓŻE O NIEKOŃCZĄCEJ SIĘ historii bambusowego roweru... i nie tylko

6

MADEMOISELLE / 12/2017


MADEMOISELLE / 12/2017

7


„MOJE ŻYCIE

musi być po coś”

A FOT. AG

T TAUKER

GRAP PHOTO

HY

Waris Dirie to kobieta niezwykła. Urodzona w 1965 roku Somalijka, zasłynęła książką pt. „Kwiat pustyni”, która doczekała się wydań na całym świecie. W sposób odważny i bezpośredni opisała w niej swoje życie oraz los kobiet poddanych okrutnemu rytuałowi obrzezania. Zebrała: Katarzyna Sudoł „Zobaczyłam polskie morze i zakochałam się w tym miejscu. To było dwa lata temu. Wynajmuję willę nad samym brzegiem. Przyznaję, zimy są trudne. Często wyjeżdżam po trochę słońca do Afryki. Rozstałam się z ojcem starszego syna. Alleke ma 12 lat, mieszka teraz w Ameryce. Ja z niespełna rocznym Leonem jestem tutaj. Dużo podróżuję, a zaproszenia dostaję z całego świata. Wiele lat byłam ambasadorem przy ONZ. Nadal mówię ludziom, jaką torturą dla kobiety jest obrzezanie. Przeżyłam je, a wtedy, choć byłam taka mała, przyrzekłam sobie, że gdy tylko będę wystarczająco silna, będę z tym walczyć. I robię to każdego dnia”. (wywiad, „Viva!” 2010, Monika Kotowska) „Jeśli trzymasz w ramionach swoje zdrowe, piękne dziecko, dlaczego w chwilę potem je okaleczasz? Niszczysz tak samo, jakbyś odcięła mu rękę czy nogę. Moja matka zrobiła to, co zrobiła, bo była przekonana, że to dla mnie najlepsze. Taka jest tradycja, kultura, wiara. Choć nie ma w Koranie sentencji, która nakazuje obrzezanie kobiet. Ale ludzie, którzy je praktykują, często nie umieją czytać. Nie czytają też Koranu. Wydaje im się, że Allah tak chce, bo słyszą to od pokoleń. Moja mama modli się pięć razy dziennie. Tymi samymi pięcioma słowami. Poprosiłam ją: 'Znajdź w świętej księdze ten właśnie wers. Przeczytaj mi go'. Wiesz, co odpowiedziała?: 'Nie umiem czytać'. 'To skąd wiesz, że Koran chce obrzezania?', nie poddawałam się. 'Bo wszyscy tak mówią'. To jest tragedia. Ten zwyczaj jest głęboko zakorzeniony. Nie krytykuję religii, tylko straszną tradycję. Matka myśli: Jeśli nie obrzezam córki, ona nigdy nie znajdzie męża. I idzie z nią pewnego dnia na skraj wioski. Być może nawet z bolącym sercem. Ale idzie”. (wywiad, „Viva!” 2010, Monika Kotowska) 8

MADEMOISELLE / 12/2017

„Zbulwersuję cię, przyznając, że mam mężczyznę w każdym kraju? (śmiech). To nie powinno nikogo obchodzić. Mnie samą najbardziej obchodzi walka o godność kobiet!”. (wywiad, „Viva!” 2010, Monika Kotowska) „Nie znam bajki o Kopciuszku i nie interesują mnie te porównania. Ja nie żyję w bajce, nie czytam baśni. Wiem za to, jaką wartość ma życie. Co do pracy modelki, markowych ciuchów i torebek powiem ci, jaką mają dla mnie wartość. Nienawidzę wyrzucać dwóch rzeczy: jedzenia i ubrań. Jeżeli widzę kogoś wyrzucającego jedzenie do śmietnika, ogarnia mnie złość. Jako dziecko byłam niedożywiona, stąd się wzięły moje pałąkowate nogi. Kiedy biorę udział w jakichś przyjęciach, wynoszę część potraw i rozdaję na ulicy potrzebującym. Tak samo jest z ubraniami: nigdy niczego nie wyrzucam. Te, których nie używam, a zdarzają się tam rzeczy od wielkich projektantów”. (wywiad, „Newsweek Kobieta”) „Wybrałam Polskę na swój nowy dom, bo moją najlepszą przyjaciółką jest Polka (Joanna Jasik, wiceprezes założonej przez Waris Dirie Fundacji Desert Flower – red.). Ona urodziła się w Gdańsku, opowiadała mi o nim i dlatego pięć lat temu tu przyjechałam. Myślałam, że to tylko wycieczka. Ale gdy stanęłam na plaży, dotarło do mnie, że znalazłam się w miejscu, w którym jest wszystko, co uważam za piękne: morze, piasek, piękny las. Pamiętam, że położyłam się na plaży, zamknęłam oczy i poczułam, że chcę tu zostać. Chociaż na trochę”. (wywiad, „Twój Styl”, Jagna Kaczanowska) „Przeżyłam spotkanie z lwem. Gdy go zobaczyłam, byłam przekonana, że to ostatnie chwile mojego życia. Do dziś zastanawiam się, czemu

mnie wtedy zostawił i odszedł. Może dlatego, że lwy nie jedzą chorych zwierząt, a ja po kilku dniach bez jedzenia musiałam wyglądać bardzo żałośnie. Nawet się wtedy nie poruszyłam, z przerażenia nie miałam na to siły. Tylko patrzyłam, jak lew kilka razy przeszedł się tam i z powrotem, nie spuszczając ze mnie wzroku. A potem odszedł. Wtedy pomyślałam, że skoro przeżyłam taką chwilę, to moje życie musi być po coś. To mi dało ogromną siłę i determinację. Czuję ją do dzisiaj”. (wywiad, „Twój Styl”, Jagna Kaczanowska) „Żyję normalnie, biegam, lubię się porządnie wyspać. To wszystko. Jestem dumna ze swoich zębów, bo gdy wybrałam się na kontrolę do dentysty, powiedział: 'Jak pani to robi?! Pani zęby są w świetnym stanie!'. Był naprawdę w szoku, gdy powiedziałam, że nie używam szczoteczki ani pasty, tylko starego sposobu nomadów: od dzieciństwa czyszczę zęby patyczkiem rozczapierzonym na końcu. Jak widać, nie do końca dałam się zeuropeizować”. (wywiad, „Twój Styl”, Jagna Kaczanowska) „Ojciec chciał mnie wydać za starego mężczyznę. Ja byłam dzieckiem, a tamten człowiek był po sześćdziesiątce. Miał już inne żony. Chodził o lasce, miał siwą brodę. Gdy go zobaczyłam, wyobraziłam sobie, jak będzie wyglądać moje życie: zdążę mu urodzić pięcioro dzieci, potem on umrze, a ja zostanę z nimi sama. Jeśli będą wśród nich dziewczynki, wspólnota zażąda, żebym je rytualnie okaleczyła… Byłam gotowa zaryzykować życie, by do tego nie dopuścić. Postanowiłam nocą uciec z domu – ślub miał się odbyć następnego dnia. Wyszłam z namiotu w środku nocy i po prostu zaczęłam biec przez pustynię. Bez planu”. (wywiad, „Twój Styl”, Jagna Kaczanowska)


MADEMOISELLE / 12/2017

9


jej HUMOR/ Marta Frej

10

MADEMOISELLE / 12/2017


MADEMOISELLE / 12/2017

11


FOT. ARIS MERCURY PHOTOGRAPHY

jej ROZMOWA/ Magdalena Korpas

12

MADEMOISELLE / 12/2017


Marzenia są po to, aby je spełniać.

BEZWARUNKOWA MIŁOŚĆ MAGDALENY KORPAS

T

uż po maturze wyjechała do Paryża, aby spełnić swoje marzenia. Sama, bez znajomości języka i z młodzieńczym głodem życia. Nim się obejrzała, spędziła w nim osiem lat, teraz przyznaje się, że śni i myśli po francusku. Ale to wcale nie przeszkadza jej podbijać nowych miejsc i realizować kolejnych ambitnych planów. Ostatnio wcieliła się w królową serc w angielskim serialu o księżnej Dianie. Z Magdaleną Korpas – która zagrała tę kultową i kochaną przez miliony postać – rozmawia Urszula Abucewicz.

Tekst i wywiad: Urszula Abucewicz

MADEMOISELLE / 12/2017

13


jej ROZMOWA/ Magdalena Korpas

Jak to się stało, że zagrałaś księżnę Dianę? Pracuję w zawodzie od dobrych 10 lat. Jestem już więc w pewnych bazach danych, do których dostęp mają dyrektorzy castingów. W przypadku produkcji Channel 5 skontaktował się ze mną bezpośrednio head hunter i poprosił o przesłanie kilku zdjęć – i nie chodziło mu wcale o zdjęcia sesyjne, lecz o selfie. Po prostu miałam przesłać mu kilka zdjęć z telefonu. Już wtedy dostałam od niego informację, że zostałam wytypowana do roli księżny Diany i reżyser chciał zobaczyć, jak wyglądam. Następnego dnia otrzymałam potwierdzenie, że dostałam tę rolę. Niespodzianka. Czy zauważyłaś w sobie podobieństwo do księżny Diany? Jedną z moich przyjaciółek jest Marie, która jako makijażystka specjalizuje się w efektach specjalnych i każdą twarz potrafi odpowiednio ucharakteryzować. Zatem fakt, że ktoś zaproponował mi rolę księżny

Diany, choć niespecjalnie jestem do niej podobna, wcale mnie nie dziwi, ponieważ znam magię kina i wiem, jak wygląda proces charakteryzacji. I wiem, w jaki sposób można osiągnąć pożądany efekt, żeby przybliżyć się fizycznie do odgrywanej postaci. Czy podczas pracy nad rolą odkryłaś jakieś cechy wspólne z królową serc? Myślę, że łączy nas determinacja w osiąganiu celu i wrażliwość, ale też wierność sobie. Księżna Diana miała swoje prawdy, które odzwierciedlały jej wartości moralne i którym była wierna. Ja też mam swoje prawdy, których się nieugięcie trzymam i są one niezmienne. Jakie to są prawdy? Lojalność, uczciwość i tolerancja. Wierność sobie i swoim poglądom. Zastanawia mnie, skąd tyle odwagi w Twoim życiu? Tuż po maturze wyjechałaś do Francji, żeby studiować aktorstwo… Uważam się za osobę odważną i jeśli coś postanowię, to staram się działać tak, żeby stało się to faktem. Lubię urzeczywistniać moje marzenia, bo nie wierzę w to, że same się spełnią. A żeby marzenia mogły się spełnić, trzeba dać sobie możliwości. Wierzę w moje wewnętrzne odczucia i jeżeli czuję, że gdzieś coś może na mnie czekać, to podążam za tym. Słucham mojego instynktu. Jakie były Twoje początki we Francji? W I klasie gimnazjum pojechałam na szkolną wycieczkę do Paryża i powiedziałam wszystkim, że przeprowadzę się tam jak najszybciej. I jak tylko dojrzałam do wieku wolności wyboru i wolności osobistej – spakowałam plecak, kupiłam bilet na autobus i pojechałam do Paryża. A gdy w końcu znalazłam się na Place de la Concorde – to nie wiedziałam, gdzie się podziać i co ze sobą zrobić.

FOT. SYLWIA GROCHOWSKA

14

MADEMOISELLE / 12/2017

Teraz gdy sobie pomyślę, że taka mała Magda pojechała gdzieś sama na koniec świata, nie mówiąc ani słowa po francusku i nie znając żadnej życzliwej duszy – to łapię się za głowę. Ale jednak wszystko się udało. Wychodzę z założenia, że wszystko jest dla ludzi, jesteśmy w stanie zaadaptować się i przetrwać bardzo, bardzo wiele. I z tym założeniem, że do odważnych świat należy, zaczęłam poznawać ludzi i w ten sposób dowiedziałam się, że znajomy zna znajomego, który może wynająć mi mieszkanie, zaczęłam uczyć się francuskiego, poszłam na studia. Zaczęłam studiować filozofię na Sorbonie i jednocześnie na polskim uniwersytecie – co mi bardzo pomogło w nauce języka, bo w jednej ręce trzymałam książkę Arystotelesa po francusku, a w drugiej po polsku. Wydaje mi się, że wybrałam najbardziej skomplikowaną drogę, jaką można dojść do celu, aczkolwiek musiałam swoje przejść, ponieważ dzięki temu nabrałam doświadczenia, które wzbogaciło mnie emocjonalnie. A to poważny background przy budowaniu roli – sięgam do tych różnych doświadczeń, realizując moje za-


MADEMOISELLE / 12/2017

15


jej ROZMOWA/ Magdalena Korpas

dania aktorskie. Niestety, prawda jest taka, że z moją osobowością i charakterem zawsze wybiorę trudniejszą drogę do celu, ponieważ taka ścieżka najbardziej mnie wzbogaca. Dzięki temu zyskuję ogromną paletę i możliwości wcielania się w różne postacie. Ale też umiałam wykorzystywać możliwości, które pojawiały się na mojej drodze. Kiedy trafiłam do Paryża, poznałam Monique Stalens, która prywatnie jest mamą Juliette Binoche, a zawodowo uznaną reżyserką teatralną. Oczywiście, aby móc zagrać u tej świetnej artystki, musiałam przejść pozytywnie casting. Ale na szczęście wszystko poszło dobrze i dostałam rolę w jej przedstawieniu w L'Atelier-Théâtre w Paryżu. Współpraca z tą uznaną reżyserką ustabilizowała mnie na gruncie paryskim. Poznałaś metodę Stanisławskiego, Meisnera, teatr marionetek… Skąd te poszukiwania? I która metoda jest dla Ciebie najbliższa? Stwierdziłam, że chcę wiedzieć jak najwięcej na temat aktorstwa. Po to, aby ułatwić sobie późniejszą pracę, ale też po to, aby mieć szansę zrozumienia siebie i znalezienia tego, co mi najbardziej odpowiada. I taką metodą jest właśnie metoda Stanisławskiego, która polega na tym, że w niemal 100 proc. identyfikuję się z postacią i się nią staję, żyję nią. Gdy studiowałam wiedzę o teatrze na Sorbonie, miałam też zajęcia z najlepszymi francuskimi reżyserami, którzy wprowadzili mnie m.in. w metodę Meisnera, w teatr szekspirowski czy teatr marionetek. Jednak najbliższa jest mi metoda Stanisławskiego. Po prostu staję się tą postacią, słucham wskazówek reżysera i tworzę postać. Pozostałe metody były mi potrzebne dla samopoznania się. Muszę Ci się do czegoś przyznać: jestem taką osobą, która uwielbia wiedzę. Uwielbiam się uczyć, studiowałam przecież filozofię we Francji i na polskim uniwersytecie, potem wiedzę o teatrze na Sorbonie, następnie fotografię. A teraz chcę pójść na historię sztuki. Wewnętrzny głód wiedzy sprawił, że postanowiłam sprawdzić te różne metody, żeby dowiedzieć się, czy mi odpowiadają i która z nich jest mi najbliższa. Pochodzisz z Gdańska, mieszkasz teraz w Londynie, mieszkałaś 8 lat w Paryżu. W jakim języku myślisz? Po francusku. Rozmawiając teraz z Tobą, najpierw myślę po francusku, potem tłumaczę to na polski. To efekt tego, że gdy wyjechałam z Polski, pracowałam z moją nauczycielką głosu i ona powiedziała mi, że najskuteczniejszą metodą pozbycia się akcentu w języku francuskim jest nieustanne mówienie w tym języku. Przestałam zatem mówić po polsku. Zbiegło się to akurat z moimi przygotowaniami do roli w teatrze i chciałam całkowicie pozbyć się akcentu. Mówię bie16

MADEMOISELLE / 12/2017

gle trzema językami, gdy mieszkałam w Los Angeles, ze współlokatorami, to jeden był Francuzem, reszta to byli Amerykanie, a z moimi rodzicami porozumiewałam się po polsku. To są trzy języki, które mam ciągle w głowie. I żongluję nimi bardzo, bardzo często. Ale i śnię, i myślę po francusku. Co robiłaś w Los Angeles? Mieszkałam tam przez rok i pracowałam nad sztuką interaktywną z elementami opery i tańca, która miała tytuł „Ostatni seans Houdiniego”. Czyli żyjesz na walizkach? Trochę tak. Lubisz takie życie? Czy takie życie potrafi dać w kość? Moje życie to moje projekty. I ja jestem tam, gdzie jest realizowany potencjalnie interesujący projekt. Ten styl życia, który wybrałam, bardzo mi odpowiada i chcę, żeby trwało to jak najdłużej. Wydaje mi się, że jest szansa na to, żebym całe życie spędziła na ciągłym przemieszczaniu się z jednego miejsca do drugiego, powracając skądś, wyjeżdżając dokądś. I nie ma w tym nic złego, życie można mieć wszędzie. A wszystko to z miłości do teatru i kina. Nie tęsknisz za tym, żeby mieć jakąś przystań, do której będziesz wracać? Mam miejsca, do których często wracam, które mnie inspirują, ale nie odpowiada mi koncept domu jako miejsca, w którym się zostaje. Uważam, że dom może być w jakimś sensie, czy emocjonalnie, czy fizycznie mobilny, ponieważ mieszkałam w bardzo wielu miejscach na świecie i za każdym razem czułam się tak, jakby to był mój dom. Potrafiłam odnaleźć się w tych miejscach i byłam szczęśliwa. Jak to robisz? Myślę, że wynika to z głodu wiedzy, o którym już wspominałam. Ale też tak sobie myślę, że każde miejsce, każdy nowy dom wiąże się z odkrywaniem rzeczy na nowo, ze smakowaniem różnego rodzaju emocji, ludzi i kultur. Mam w sobie taką wewnętrzną potrzebę, aby iść do przodu na przekór trudnościom. Myślę sobie, że dzięki tej otwartości w pewnym stopniu zyskuję wewnętrzną harmonię, spokój, ale też wieczne nienasycenie, które niejako zmusza mnie do tego, aby wciąż szukać nowych wyzwań i otwierać się na nowe przedsięwzięcia w nowych miejscach. Tak właśnie było z Londynem, który w ogóle nie był przewidziany na mapie moich pomysłów i planów. Aczkolwiek gdy wróciłam na chwilę do Paryża z Los Angeles, pojawiła się w mojej głowie refleksja – może Londyn? I tak też się stało. Tydzień później byłam w stolicy Anglii. Wierzę głęboko, że jeżeli wie się, czego się chce i podąża


MADEMOISELLE / 12/2017

17


jej ROZMOWA/ Magdalena Korpas

18

MADEMOISELLE / 12/2017


REKLAMA

się za wewnętrznym głosem i intuicją, to mimo różnych trudności, wszystko się ułoży. Skąd w takim razie czerpiesz tę siłę, która pozwala Ci przetrwać nawet największe trudności? Uwielbiam spełniać moje marzenia. Im bardziej siebie odkrywam, tym więcej marzeń pojawia się na moich mapach. Nie można żyć marzeniami? MOŻNA! Pomaga mi moja determinacja. Ja się nigdy nie poddaję. Jeżeli podejmuję jakieś działanie, nie wycofuję się, tylko konsekwentnie dążę do jego realizacji. Nawet jeśli nic nie będzie się układało – ja dalej będę szła i walczyła, ponieważ to jest to, czego chcę i czego pragnę. Myślę, że nawet te utrudnienia są jakimś motorem do działania – po to, aby znaleźć rozwiązanie. Każdą taką sytuację traktuję jako możliwość sprawdzenia siebie, bo im większe kłopoty czy trudności – tym większą zyskuję szansę na sprawdzenie siebie. A gdy wreszcie wszystko zaczyna się udawać, tym większa pojawia się satysfakcja, że udało mi się spełnić zadanie, które sobie wytyczyłam. Im trudniej, tym lepiej? Tym większa satysfakcja, że się uda. Ale gdy jest dobrze i łatwo – co się zdarza rzadko – to oczywiście jestem zadowolona. Nie będę przecież płakać. Jestem przyzwyczajona raczej do tego, że zawsze jest ciężko, ale też do tego, że zawsze się udaje. Co daje Ci aktorstwo, że wybrałaś taką ścieżkę kariery? Aktorstwo daje mi absolutnie wszystko, dzięki niemu odczuwam katharsis i jest źródłem mojego szczęścia. Jest ono całym moim życiem, jestem w tym zawodzie zakochana, ale jest to też spełnienie potrzeby mojej ciekawości. Naprawdę nie ma dla mnie nic piękniejszego niż aktorstwo. A poza tym praca na planie filmowym – to jest prawdziwa fabryka marzeń, ponieważ sami je spełniamy, podążając tą drogą. Magię kina chyba najbardziej odczuwam właśnie na planie filmowym, gdy wszystkie osoby wkładające swoje serce w powstanie filmu – są prawdziwie w kinie zakochani. To doświadczenie bardzo mnie wzbogaca, daje mi siłę i jeszcze bardziej upewniam się w tym, że dalej chcę być w tym zawodzie, aby tej magii móc doświadczać jak najczęściej. A gdy do tego po projekcji otrzymujesz informację zwrotną, że Twoja rola odmieniła czyjeś życie – to czego chcieć więcej? To największa satysfakcja i nagroda.

MADEMOISELLE / 12/2017

19


jej TRÓJMIASTO/ kobiety

FOTOGRAFKA z duszą Tekst i wywiad: Katarzyna Sudoł

Agnieszka Stodolska – młoda, zdolna, pełna energii. Jej zdjęcia pojawiały się już w magazynie K MAG, gdzie została wybrana „talentem numeru”. Stworzyła kampanię reklamową dla marki MOODO, fotografowała Joannę Koroniewską. I wciąż ma wiele planów i zawodowych marzeń. – Moim marzeniem jest praca z ludźmi, którzy nie boją się pokazywać własnych emocji oraz fotografowanie intymnych, plenerowych ślubów, najlepiej w lesie albo na dzikiej plaży – opowiada artystka, którą, według portalu ABC Ślubu, niedawno zaliczono do najlepszych w kraju fotografów ślubnych.

JAK ZACZĘŁA SIĘ TWOJA PRZYGODA Z FOTOGRAFIĄ? Miłością do fotografii zaraził mnie kolega w liceum. Początkowo fotografowałam przyrodę, biegałam za pszczółkami, jednak dość szybko zorientowałam się, że wolę pracować z człowiekiem. Robiłam dużo autoportretów, nie czułam się jeszcze na siłach, żeby wziąć odpowiedzialność za to, jak ja widzę innych ludzi. Miałam kilka koleżanek, które w późniejszym czasie chętnie stawały przed moim obiektywem. Wymyślałyśmy wspólnie koncepcję kolejnych sesji, same wykonywałyśmy makijaż i dobierałyśmy stylizacje.

FOT. AGNIESZKA STODOLSKA

CO BYŁO PRZEŁOMOWYM MOMENTEM W TWOJEJ PRACY?

20

MADEMOISELLE / 12/2017

Wymarzyłam sobie, że będę fotografem mody, co było trudne do wykonania w mniejszym mieście. Przyjechałam na studia do Gdańska, tutaj zaczęłam współpracować z modelkami, wizażystkami i stylistkami. Inspiracje czerpałam z muzyki i magazynów o modzie. Tak to się zaczęło. Teraz, gdy skończyłam już studia, nadal zajmuję się fotografią. Najczęściej wykonuję naturalne zdjęcia ślubne, rodzinne i dziecięce, ponieważ


uwielbiam uwieczniać ulotne chwile i emocje. Dobre zdjęcia da się zrobić każdemu, nie tylko modelkom.

A PIERWSZE ZAWODOWE ZLECENIE?

FOT. AGNIESZKA STODOLSKA

Wszystkim, którzy marzą o zostaniu artystami, poleciłabym po prostu się nie poddawać, dużo pracować i cały czas doskonalić swój warsztat.

FOT. AGNIESZKA STODOLSKA

CO BYŚ POWIEDZIAŁA WSZYSTKIM TYM, KTÓRZY MARZĄ O ZOSTANIU FOTOGRAFAMI?

FOT. AGNIESZKA STODOLSKA

Robiłam bardzo dużo projektów tak po prostu, dla siebie. Często byłam organizatorem sesji. Po jakimś czasie pojawiły się pierwsze publikacje w czasopismach modowych – wtedy jeszcze na nich nie zarabiałam. Jako fotograf, pierwsze pieniądze udało mi się zarobić bodajże na drugim roku studiów. To była kampania dla projektantki. Współpracuję z nią do dziś.

FOT. ARCH. PRYWATNE

MADEMOISELLE / 12/2017

21


jej KULTURA/ kobieta w kulturze

Izadora Weiss – KRÓLOWA TAŃCA Wybitna, ceniona na całym świecie choreografka, ambitna twórczyni i piękna kobieta – oto jak można, w kilku słowach, opisać publiczny wizerunek Izadory Weiss. Absolwentka Państwowej Szkoły Baletowej w Warszawie rozpoczęła swoją karierę jako tancerka. Szybko jednak zrozumiała, że jej prawdziwą miłością i pasją jest choreografia.

Tekst: Katarzyna Sudoł

J

ej pierwszym spektaklem był „Sen nocy letniej” w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Do dziś przygotowała choreografie do kilkudziesięciu oper i spektakli teatralnych, a jej dokonania prezentowane były na scenach całego świata. Izadora Weiss to prawdziwy skarb narodowy – dla fanów opery znany już od dawna. Czas, by poznało go więcej osób. Choreografka nie spoczywa na laurach. Konsekwentnie realizuje swoje artystyczne wizje i pomysły. Jej inspiracje są szerokie – od muzyki barokowej, do gitarowych popisów Jimmy’ego Hendrixa. Izadora Weiss to artystka pełna sprzeczności. Z jednej strony delikatna, z drugiej zaś – odważna i zadziorna. Dokładnie tak jak jej spektakle. Muzykę do jej choreografii komponowali najwięksi muzycy tego świata: brytyjski skrzypek Nigel Kennedy czy piani- sta Leszek Możdżer. Z Kennedym po raz pierwszy spotkała się w trakcie realizacji „Czterech pór roku” na festiwalu teatralnym Malta. Muzyka zawsze była ważnym elementem jej spektakli. Swoje choreografie układała do muzyki takich mistrzów, jak Henryk Mikołaj Górecki czy Jan Sebastian Bach. Nie boi się eksperymentu, lubi łączyć tradycję z nowoczesnością. Ważnym momentem w jej twórczej karierze było zaproszenie, które otrzymała po zaprezentowaniu choreografii do

22

MADEMOISELLE / 12/2017

„I Koncertu skrzypcowego” Krzysztofa Pendereckiego w poznańskim teatrze. Tam dostrzegł ją Jiří Kylián, za którego sprawą trafiła na staż do Nederlands Dance Theater. W czerwcu 2010 roku Izadora Weiss została dyrektorem artystycznym stworzonego przez siebie Bałtyckiego Teatru Tańca. Teatr – do jesieni 2016 roku, działał przy Operze Bałtyckiej w Gdańsku. Weiss odnosiła wraz z nim ogromne sukcesy w Polsce i poza jej granicami. Swoje prace Weiss opiera głównie na literaturze, tworzy z udziałem emocji, uczuć, intelektu. Niedawno teatr ewoluował i na jego kanwie powstał Biały Teatr Tańca Izadory Weiss. Teraz to miejsce stało się twórczym domem artystki, która – wciąż wierna humanistycznym ideałom i wierze w siłę człowieka – opowiada w swojej sztuce o rzeczach ważnych dla całych pokoleń ludzi na całym świecie. Miłość, namiętność, człowieczeństwo wraz z całym jego bagażem – oto co stoi w centrum jej zmagań. Na podstawie tych wartości Weiss zdecydowała o zmianie miejsca działalności swojego teatru tańca. To sprzeciw wobec nowej polityki Opery Bałtyckiej, która – zdaniem Weiss – chce na powrót nadać baletowi znaczenie podrzędne. Dziś artystka wciąż aktywnie tworzy. Jej ostatni spektakl „Light” został zaprezentowany podczas światowej wystawy obrazów Vermeera, na scenie teatralnej Ermitażu.


MADEMOISELLE / 12/2017

23


jej KULTURA/ wydarzenia w Trójmieście

Kulturalnie W TRÓJMIEŚCIE

MAT. PROMOCYJNE

MAT. PROMOCYJNE

7 XII

Brodka Tour Stary Maneż Brodka wraca do klubów! Zimowa trasa nazwana po prostu Brodka Tour to koncerty przekrojowe, na które składają się piosenki z 3 ostatnich wydawnictw. Jak zwykle u Brodki, z pewnością możemy się spodziewać przearanżowanych wersji, niespodziewanych zwrotów akcji i pięknej oprawy wizualnej.

2 XII

24

MADEMOISELLE / 12/2017

Scena Muzyczna Gdańskiego Archipelagu Kultury Po sukcesie seansów: „Zaklinacz kobiet” i „Jak rozmawiać z Chłopem Jełopem?" i „Master of Sex” na których już było ponad 80 000 osób w podobnym, pełnym humoru, stylu został zaprojektowany seans edukacyjny „Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus”. Grzegorz Kordek, nazywany Dr Szczęście, w lekki i dowcipny sposób odpowiada na trudne codzienne pytania dotyczące seksu. Tym razem poznasz „Klucz do niesamowitego seksu”. Zabawna forma bardziej przemawia do par, ale przede wszystkim jest wyjątkowo dobrze przyjmowana przez mężczyzn. MAT. PROMOCYJNE

Polska Filharmonia Bałtycka Projekt Queen Symfonicznie ponownie w Gdańsku! Niezwykłe koncerty łączące nieśmiertelną muzykę zespołu Queen z symfonicznymi aranżacjami w wykonaniu orkiestry Alla Vienna i 20-osobowego chóru Vivid Singers już od ponad 5 lat zachwycają fanów twórczości legendarnej grupy. To dwugodzinny spektakl podzielony na dwie części z najwspanialszymi kompozycjami Queen. Finał występu uświetni także występ solisty – śpiewającego aktora – wcielającego się w rolę Freddiego Mercury’ego. Zespół wystąpi z najnowszym programem, do którego włączono m.in „Bicycle Race”, „Under Pressure” oraz wyjątkową kompozycję „Barcelona”, którą Freddie Mercury nagrał wraz z hiszpańską śpiewaczką operową Montserrat Caballé. W drugiej części gościnnie wystąpi również gitarzysta solowy Piotr Wieczorek.

3 XII

MAT. PROMOCYJNE

Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus

Queen Symfonicznie


MAT. PROMOCYJNE

HEY – Fayrant Tour

3 XII

Ergo Arena Dwadzieścia pięć lat minęło jak jeden dzień… Bardzo pracowity dzień. Nie było czasu na drugie śniadanie, nie dało się położyć na poobiednią drzemkę. Przez te 25 lat wydaliśmy 18 płyt, zagraliśmy niezliczoną liczbę koncertów praktycznie w każdym zakątku Polski. Odwiedziliśmy trzy kontynenty, choć jeden niekoniecznie muzycznie. Liczby piosenek nawet nie zliczymy, gdyż kończą się nam palce w zespole. Chcielibyśmy to wszystko jakoś podsumować, spiąć w klamrę, zebrać w dwa tomy. To przecież dzięki Wam mieliśmy siłę i ochotę na stworzenie tego wszystkiego, co udało nam się nagrać i zaśpiewać. Jak świętować, to tylko z Wami.

Gdański Teatr Szekspirowski Samotność, pożądanie, miłość, przemoc, uległość, szczerość, obłuda. Jak jedna osoba może stać się rzeczywistością kogoś innego? Czy zawsze musimy poruszać się pomiędzy niezrozumiałą niepewnością związaną z byciem w związku a okrutną rzeczywistością życia w pojedynkę? Spektakl tworzy pytania, na które nie daje odpowiedzi. Pokazuje jedynie zawiłość ludzkich relacji, których bolesna szczerość nie pozwala, by widz opuścił teatr obojętnie. InTimE zaskakuje i porusza. Tancerze poruszają się z niezwykłą gracją i elegancją, zachowując harmonię proporcji. Dzięki temu, oglądając spektakl, można doświadczyć perfekcji. Erotyka w choreografii Pala Frenaka jest zarówno bezwstydnie dzika, brutalna, jak i klasycznie szlachetna.

MAT. PROMOCYJNE

InTimE, Compagnie Pal Frenak

6 XII

Stary Maneż Yasmin Levy jest dzisiaj najbardziej wielbioną wokalistką z Izraela, która czerpie swe inspiracje z wielokulturowego bogactwa Żydów Sefardyjskich, Turcji (skąd pochodzi jej ojciec, uznany kompozytor i kantor) oraz flamenco, którego uczyła się w Sewilli. Yasmin korzysta z tej tradycji, tworząc własne piosenki, dzięki czemu możemy spodziewać się szczególnie barwnej mieszanki kulturowej podczas Jej koncertu w klubie Stary Maneż.

9 XII

VI Gala Kobiecych Inspiracji – od pasji do sukcesu Pomorski Park Naukowo-Technologiczny w Gdyni Kolejna i równie inspirująca, jak poprzednie edycje, Gala Kobiecych Inspiracji przed nami! Czeka nowa formuła wydarzenia: targi, strefa atrakcji, szkolenia, networking oraz wybory Przedsiębiorczej Kobiety Roku. Spotkacie znane i lubiane przedsiębiorcze kobiety, które prowadzą swoje biznesy i osiągnęły sukces. Będą inspirować, motywować i przekazywać cenną wiedzę. Na licznych stoiskach ekspertów będzie można uzyskać wartościową wiedzę i zapoznać się z atrakcyjnymi produktami. Dzięki warsztatom w kameralnym gronie będzie możliwość zdobycia wiedzy, jak prowadzić dobrze prosperujący biznes! A liczne upominki przygotowane przez organizatorów i smakowity poczęstunek umilą ten czas.

MAT. PROMOCYJNE

MAT. PROMOCYJNE

Siesta w Drodze – Yasmin Levy

9 XII

MADEMOISELLE / 12/2017

25


jej KULTURA/ wydarzenia w Trójmieście

Słownik Ptaszków Polskich

MAT. PROMOCYJNE

Teatr Muzyczny w Gdyni Krzysztof Materna stworzył spektakl opowiadający o klanach językowych w czasach, gdy całe grupy społeczne porozumiewają się językami zrozumiałymi wyłącznie dla siebie, a niezrozumiałymi dla innych, co uniemożliwia komunikację w „życiu plemiennym”. Punktem wyjścia do najnowszych obserwacji mutującej polszczyzny, która sprawia, że Polacy nie wiedzą, co do siebie mówią, stało się dla Krzysztofa Materny opowiadanie Jakuba Morawskiego, nagrodzone na konkursie satyrycznego miesięcznika „Chimery”. – Morawski ma słuch na polszczyznę absolutny – mówi Krzysztof Materna. – Stawia nam zasadnicze pytania: czy język polski jest w dalszym ciągu narzędziem naszej komunikacji czy może rozbija naszą językową tożsamość? Czy chcemy się słuchać nawzajem, skoro się nie rozumiemy? W czasach, w których żyjemy, w których nie wiemy, w jakich czasach żyjemy, coraz trudniej jest się porozumieć. „Słownik Ptaszków Polskich” chce mówić o tym, jak skłócona wielojęzyczność nie zbiega się w żadną komunikację, a rozmowy między postaciami powodują coraz większą przestrzeń rozmijania się.

11 XII

Randka z Feministką

14–17 XII

MAT. PROMOCYJNE

Teatr Wybrzeże To przewrotna komedia romantyczna, w której dwoje aktorów wciela się jednocześnie w zakochaną parę tuż przed ślubem, byłych kochanków i niechętnych małżeństwu rodziców. Zmieniając wcielenia jak rękawiczki, aktorzy dokonują wiwisekcji na emocjach bohaterów, a zarazem opowiadają historię relacji – zdawać by się mogło – niemożliwej: przecież Ona lubi złych mężczyzn, a On jest feministą... Przezwyciężyć wszystkie przeszkody może jedynie, jak to w komediach romantycznych bywa, miłość, miłość, miłość.

MAT. PROMOCYJNE

Prawda. Komedia małżeńska Teatr Miejski w Gdyni Kto z Państwa nigdy nie zdradził... albo chociaż nie pomyślał o zdradzie, nie miał na nią ochoty, albo chociaż o niej nie rozmawiał? Czy jest ktoś taki na sali? Dwa małżeństwa. Czworo przyjaciół. Kilka tytułowych prawd. Bo po co mówić prawdę, jeśli ona rani? A dlaczego nie kłamać, jeśli to chroni? Autor stawia pytanie o uczciwość w miłości, podważając przekonanie, że w ogóle jest ona możliwa. W Prawdzie zdradzają wszyscy, a my na to patrzymy i się z tego śmiejemy... Bezpiecznie, z teatralnej widowni, bo przecież... nas to nie dotyczy...

20–21 XII

Teatr Miejski w Gdyni Rzecz się dzieje na weselu. Zabawa jest przednia. Atrakcji nie brakuje. Młoda para, najbliższa rodzina, zaproszeni goście oraz weselna kapela wikłają się w szereg zabawnych perypetii. Jest śmiesznie i skandalicznie. Ale jest też trochę przewrotnie... Autor, zainspirowany fenomenem osobowości Krzysztofa Krawczyka, stworzył sceniczny świat, w którym bohater, fan Krawczyka, borykający się z brakiem akceptacji, powołuje w internecie alternatywną rzeczywistość. Może w niej funkcjonować nie tylko jako postać spełniająca oczekiwania innych, ale przede wszystkim może zrealizować własne, wielkie marzenie...

28–30 XII 26

MADEMOISELLE / 12/2017

MAT. PROMOCYJNE

Być jak Krzysztof Krawczyk


MADEMOISELLE / 12/2017

27


jej KULTURA/ dobra książka

Regina Brett

Nina Reichter

KOCHAJ

LOVE LINE

WYDAWNICTWO INSIGNIS MEDIA

WYDAWNICTWO NOVAE RES

Najnowsza, niezwykle osobista książka Reginy Brett, autorki bestsellerów „Bóg nigdy nie mruga”, „Jesteś cudem”, „Bóg zawsze znajdzie ci pracę” i „Twój dziennik”. Dwukrotna finalistka Nagrody Pulitzera w dziedzinie reportażu. Jak twierdzi sama pisarka, napisała ją z myślą o tych, którzy zostali zranieni albo kochają zranionych oraz dla tych, którzy są nieświadomi własnych ran, chociaż innym wydają się one oczywiste. Każdy z nas przeżywa trudne chwile. Nie potrafimy ich doceniać, a to one właśnie uczyniły nas tym, kim dziś jesteśmy. Autorka pragnie, by każdy z nas ze wszystkich sił pokochał siebie, swoje życie i otaczających ludzi. W tym celu przekazuje 50 lekcji, jak to uczynić.

Krystyna Janda

DZIENNIK 2003-2004 WYDAWNICTWO PRÓSZYŃSKI I S-KA

Kolejny tom pełnego wydania dzienników Krystyny Jandy! Wrażliwa, serdeczna, piekielnie dowcipna i z wielkim dystansem, głównie do samej siebie. W kolejnym tomie swoich zapisków Krystyna Janda dzieli się z czytelnikami swoimi przemyśleniami, troskami i anegdotami z życia. Jest uśmiech, codzienność, teatralna cisza, zwątpienie i miłość.

28

MADEMOISELLE / 12/2017

Nina Reichter, ukochana autorka nastolatek powraca w książce dojrzałej, kobiecej, mądrej. To historia pozornie o podrywaniu i pozornie o mężczyźnie. Tak naprawdę o tym, co tkwi w kobiecie i dlaczego czasem daje się poderwać na czułe słówka, a czasem nie. Pochłania!

Victoria Redel

PRZED WSZYSTKIM WYDAWNICTWO PRÓSZYŃSKI I S-KA

Olśniewająca, wielowarstwowa powieść przypominająca film „Wielki chłód” – historia wieloletnich przyjaciółek, które wspólnie stawiają czoło życiu, miłości, a teraz także śmierci. „Przed wszystkim” to pochwała przyjaźni i miłości pięciu kobiet, które znają się od dziecka. Wszystko przechodziły razem, od młodzieńczych szaleństw i kłopotów, po kluczowe problemy wieku średniego. Teraz, gdy Anna, magnetyczna osobowość i najjaśniejsza gwiazda grupy, trafia pod opiekę hospicjum, przyjaciółki zbierają się, by robić to, co robiły zawsze – rozmawiać, śmiać się i pomagać sobie nawzajem w podejmowaniu decyzji i snuciu planów na przyszłość – tym razem w wiejskim domku Anny w Massachusetts.


MADEMOISELLE / 12/2017

29


jej KULTURA/ sztuka

MARIAŻ SZTUKI I BIZNESU - czy to się sprawdza? Tekst: Barbara Matysiak

S

FOT. RHONDAK NATIVE FLORIDA FOLK

ztuka i biznes to z pozoru nieprzystające do siebie światy, które nijak nie powinny się łączyć. Tymczasem już od starożytności światy te pięknie się przenikają. Artyści mają swoich mecenasów, sztuka finezyjnie wchodzi w strefę przedsiębiorstw, z gracją zmieniając tożsamość wizualną firm. Co więcej, nadając im nowy wymiar i poruszając czułe struny biznesu. Ma to tak bogaty i wielowątkowy wymiar, że ewoluuje w różnych kierunkach, pokazując co chwilę, jak bogate i smakowite może być łączenie biznesu ze sztuką.

30

MADEMOISELLE / 12/2017


S

Sztuka od zarania była dostępna dla wybranych, ale też wybrani artyści mogli z niej żyć i spokojnie tworzyć. Podobnie jest z biznesem, nie każdy bowiem umie i może tworzyć sprawnie funkcjonujące firmy, wobec tego połączenie tych światów może przynieść efekty wymierne dla wszystkich. Stąd już od Gaiusa Cilniusa Maecenasa tworzono mecenaty sztuki. Co ważniejsze, oprócz wartości czysto finansowej, biznes wspierający sztukę mógł czerpać i czerpie od artystów. Jest to nie tylko inwestycja finansowa, ale też edukacja kulturalna. Osoby wspierające sztukę uczą się od artystów wrażliwości, innego spojrzenia na świat. W konsekwencji stają się często posiadaczami wybitnych dzieł, co nie tylko daje im prestiż, ale również pokazuje, że oprócz wrażliwości finansowej, mają też inne horyzonty i wciąż się rozwijają. Jest jeszcze jeden wspólny mianownik. Tak jak obok pieniądza, tak obok sztuki nie przejdzie się obojętnie. Pieniądz, inwestycja wymaga zastanowienia się, zatrzymania się, często głębokiej analizy i refleksji. Jest wyznacznikiem dalszych działań, strategii, wskaźnikiem, gdzie dalej iść. Podobnie obraz może być wyjściową, punktem odniesienia, momentem zatrzymania się i zastanowienia. To często wyjściowa do decyzji, do zmiany w naszym życiu. Obraz wpływa na podjęcie decyzji, na zastanowienie się, co dalej i jak kierować nasze myśli, a nawet życie. Sztuka dostępna dla wybranych, nie tylko z racji pieniędzy, ale mniejszej edukacji kulturalnej nie dość wystarczającej dzięki biznesowi w różnych formach wkracza do codziennego świata. W świecie, w którym wszystko wzajemnie się przenika i traci swoją indywidualność, tożsamość, to sztuka pozwala się wyróżnić, pozwala odnaleźć prawdziwe głębokie „ja” i znaleźć przyjemny wymiar obcowania z kolorem, fakturą i formą. Coraz częściej firmy, biura, które w podobny sposób funkcjonują, zapraszają do siebie sztukę, rozumiejąc, że nie tylko pozwoli ona się wyróżnić, ale w obrazie, a zwłaszcza poprzez psychologię koloru można podnieść nie tylko jakość funkcjonowania w przestrzeni, ale również pozytywnie wpływać na wydajność i kreatywność swoich pracowników. Idąc dalej, nawet w przestrzeni Trójmiasta znane centrum biznesowe stara się łączyć pracę i sztukę, np. organizując warsztaty uczące, jak rysować różne formy czy łączyć kolory. O kulturę firm w regionie dbają również „Pracodawcy Pomorza”, którzy w ramach swoich działań od października zaczynają cykl warsztatów – dotyczących sztuki – dla przedsiębiorców, a także pod patronatem Pana Prezydenta Canowieckiego zaczną projekt dotyczący mecenatu sztuki dla młodego twórcy. To doskonała forma, która pozwoli wzbogacić przestrzeń przedsiębiorstw w młodą sztukę, a twórcy pozwoli nauczyć się zasad funkcjonowania na rynku, ale również pozwoli świadomie i w przemyślany sposób kształtować swoją markę. O szczegółach ww. przedsięwzięć będziemy informować na łamach „Pracodawców Pomorza” i mediów społecznościowych. Należy wspomnieć, że coraz częściej widuje się artystów, którzy doskonale rozumieją prawa, jakie rządzą marką, światem sprzedaży i w umiejętny sposób łączą talent z umiejętnością funkcjonowania na rynku sprzedaży.

Wciąż pokutuje brak edukacji kulturalnej i brak tradycji kupowania dzieł sztuki w Polsce, dlatego widać różnicę w cenach młodej sztuki. Tam gdzie zamyka się górna cena sprzedaży w Polsce, to otwiera się w Europie i na świecie. To dlatego młodzi twórcy często uciekają za granicę i tam budują swoją markę. Nawet w Trójmieście jest kilku twórców, którzy są doskonale znani na świecie, natomiast słabo na lokalnym rynku. Moją ulubioną artystką jest Dorota Krzyżanowska, której prace uświetniają nie tylko zbiory prywatne, ale również miejsca publiczne w Korei czy Stanach Zjednoczonych Ameryki. To prawda, że Artystka, podróżując po świecie, sama zadbała o to, aby jej twórczość uświetniała ważne uroczystości, zbiory prywatne, sama organizowała wystawy. Natomiast łączenie sztuki i biznesu było właśnie tam prostsze ze względu na inne podejście do sztuki i inny rynek pieniądza. Kluczem do łączenia biznesu i sztuki jest szukanie wspólnego mianownika. Bardzo łatwo jest znaleźć sponsorów, mecenatów do sportu, gdzie operuje się podobnymi wartościami, jakimi są ruch, szybkość, dynamika, sukces. Te wartości łączą, ale czy nie jest podobnie ze sztuką? Czy sztuka nie ma tych wszystkich znamion? Komunikaty te często są wykorzystywane w kampaniach reklamowych, komunikatach prasowych. Gdyby przełożyć to na kulturę i sztukę, może się okazać, że sztuka ma te same wartości, a to już dobra wyjściowa do budowania mostów i porozumienia sztuki i biznesu. To preludium do tego, co może dać zarówno artyście, jak twardemu rynkowi pieniądza, mariaż tego, co wymierne i ulotne. To dopiero pokazuje, jak szeroki jest wachlarz wzajemnych korzyści, możliwości, co więcej, jak w efekcie może się przełożyć na wzajemny sukces. Istotną kwestią w łączeniu sztuki i biznesu jest budowanie społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR). Sztuka wnosi do biznesu nie tylko poprawę PR danej firmy, ale buduje wizerunek, dobrą wyjściową do komunikacji społecznej. Poprzez takie działanie można pokazać młodym artystom, nie tylko plastykom, ale również artystom z różnych dziedzin kultury sposób wyjścia z trudnej sytuacji, promowanie takich grup. Poprzez tworzenie inkubatora dla sztuki, twórców, artystów umożliwia się synergię społeczną i biznesu. Młodym twórcom umożliwia bardzo często start na rynku. Wartości, które powstają wówczas dla przedsiębiorstw, to wzbogacenie przestrzeni o sztukę, ale też cel związany bezpośrednio ze wsparciem artysty – rola sponsora. Firmy dają szansę twórcom poprzez finansowanie możliwości rozwoju talentu młodego artysty, a jednocześnie przestrzeń, gdzie sztuka może zaistnieć, czy to będzie przestrzeń biurowa, czy sieciowa. Korzyścią dla firmy jest też zdobycie ciekawej formuły dla swojej przestrzeni wzbogacając ją o nową formę. To, co mnie najbardziej ujmuje w łączeniu sztuki i biznesu, to przede wszystkim unikatowy sposób pokazania wrażliwości i wyjątkowości instytucji kierujących się twardymi regułami rynkowymi. To pośrednio wpływanie na myślenie i niestandardowe działania i dlatego ma to sens.

MADEMOISELLE / 12/2017

31


jej KULTURA/ recenzje

Spektakl „Mary Page Marlowe” na podstawie sztuki Tracy’ego Lettsa miał swoją premierę pod koniec maja 2016 r. w Chicago. W lipcu 2017 r. na deski Teatru Wybrzeże przeniósł go Adam Orzechowski.

Tekst: Dominika Prais

To, co widzimy na scenie, to krążące w głowie 69-letniej Mary Page Marlowe wspomnienia. Łącznie jest ich dziesięć, w każdym jedno wcielenie bohaterki: energicznej nastolatki, matki, żony, kochanki. Te krótkie strzępy przeszłości pojawiają się, jak to twory pamięci, w sposób nieuporządkowany. Dzięki zaburzeniu chronologii nie wszystko zostaje powiedziane wprost. Czasem trzeba się domyślać biegu wydarzeń, żeby kilka scen później znaleźć potwierdzenie swoich przypuszczeń lub jedynie dopowiedzieć sobie to, co zostało subtelnie zasygnalizowane i intuicyjnie wypełnić luki pomiędzy kolejnymi fragmentami spektaklu. Po złożeniu tych scen w całość udaje się jednak stworzyć w miarę spójny portret tytułowej bohaterki.

FOT. ARCH. TEATR WYBRZEŻE

Kim jesteś, Mary?

32

MADEMOISELLE / 12/2017

W każdym fragmencie przedstawienia w postać Mary Page wciela się inna aktorka. Urealnia to spektakl oraz nadaje mu odpowiednią dynamikę, którą dodatkowo podtrzymuje wzbudzająca napięcie muzyka Marcina Nenki. Każda z artystek wprowadza na scenę odmienny temperament i indywidualizm. Na uwagę zasługuje rola Magdaleny Gorzelańczyk. Stworzyła ona silną, pewną siebie i wyrazistą postać Mary Page w wieku 19 lat. W pamięć zapada też kreacja na poły zabawnej, na poły godnej pożałowania tytułowej bohaterki w wieku 44 lat, w którą wcieliła się Sylwia Góra-Weber. Warto wspomnieć także o Zuzannie Tyndzie, córce również grającego w tym spektaklu Marka Tyndy, odtwórczyni


FOT. ARCH. TEATR WYBRZEŻE

FOT. ARCH. TEATR WYBRZEŻE

roli 12-letniej Mary Page. Na scenie czuła się swobodnie i naturalnie. Podziw wzbudza jej taniec do piosenki „Chandelier” w wykonaniu Sii. Popis dobrego warsztatu aktorskiego dały też: Monika Chomicka-Szymaniak (Mary Page, 40 lat), Ewa Jendrzejewska (Mary Page, 50 lat), Katarzyna Kaźmierczak (Mary Page, 36 lat), Maria Mielnikow-Krawczyk (Mary Page, 63 lata), Dorota Androsz (Mary Page, 27 lat) i Marzena Nieczuja-Urbańska (Mary Page, 69 lat). Zaangażowanie do spektaklu wielu aktorek ma jeszcze jedno znaczenie. Pozwala 69-letniej bohaterce, nieustannie obecnej na scenie, spojrzeć na swoje życie z dystansu.

Czego chcesz, Mary? – Mary Page, czego ty chcesz? Musisz podjąć decyzję – słyszy główna bohaterka na różnych etapach swojego życia. Nadal jednak jest niezdolna do dokonania życiowych wyborów. Woli brać życie takie, jakie ono jest, bezrefleksyjnie poddawać się biegowi wydarzeń, zamiast na niego wpływać. To opowieść o bezsilności i ucieczce przed odpowiedzialnością za siebie i innych. Dróg tej ucieczki jest w życiu Mary Page kilka: alkohol, papierosy, seks. Każda prowadzi ją do coraz głębszej alienacji, osamotnienia i rozpadu więzi z najbliższymi. Niezdolność do stworzenia bliskiej relacji jest jednym z najważniejszych problemów tytułowej bohaterki. Rozmowy z dziećmi i mężem zastępuje krzykiem lub milczeniem. Z nią też się zresztą nigdy nie komunikowano inaczej niż w ten sposób. Dwie sceny z dzieciństwa Mary Page, choć krótkie, dają wystarczający ogląd na to, jak duży wpływ na ukształtowanie jej osobowości miały wydarzenia z tamtego okresu.

FOT. ARCH. TEATR WYBRZEŻE

Matka stała się dla niej niechlubnym wzorem – w postępowaniu głównej bohaterki zauważamy bowiem powielenie jej błędów. Podobnie jak ona popada w nałóg, przechodzi rozwody. Od poważnych związków, woli raczej przelotne romanse. Nie wymagają one bowiem zaangażowania, mówienia o sobie – a to przecież trudne, gdy nie do końca wie się, kim się jest. Mary Page gra bowiem nieustannie. Płynnie przechodzi z jednej roli życiowej w drugą, raz wcielając się w niezbyt przykładną matkę, innym razem w kochankę, która ląduje w łóżku swojego szefa.

Mary, jak cię widzą inni? Odważna i zaskakująca scena seksu pomiędzy tym dwojgiem pogłębia wrażenie, że bohaterka znacznie częściej zawłaszcza przestrzeń sceniczną swoją cielesnością niż osobowością. Być może należałoby to uznać za efekt rady, jaką dwunastoletnia Mary Page usłyszała od swojej matki podczas próby śpiewu, żeby wyglądem tuszować braki w umiejętnościach? Chciała być piosenkarką, ale przecież, jak stwierdziła kilkadziesiąt lat później, nie zawsze można mieć to, czego się chce. Trudno jednak Mary Page współczuć i się nad nią litować. Może jedynie wtedy, gdy widzimy ją na scenie jako 69-latkę, samotną, chorą, próbującą utwierdzić się w przekonaniu, że jej życie było udane. To bowiem jedyny moment, kiedy wydaje się autentyczna. Częściej jednak jej postać wywołuje irytację, rozbawienie, pożałowanie. Trudno się z nią utożsamić, gdyż jej doświadczenia wydają się raczej jednostkowe i marginalne, pozbawione uniwersalnego wydźwięku.

MADEMOISELLE / 12/2017

33


jej MIEJSCE/ spa

WYMARZONY WEEKEND

z przyjaciółką w SPA Tekst: Katarzyna Lepianka-Głuszkiewicz

Nie trzeba wielu badań, żeby wiedzieć, że jesteśmy bardzo zapracowanym narodem. Brak nam czasu na dobry posiłek, trening, na wakacje, ale przede wszystkim za mało czasu spędzamy z bliskimi. Zarówno rodzina, jak i przyjaciele, to najlepsze towarzystwo, w którym możemy zregenerować swoje siły. Dlatego proponujemy ci weekend w spa z przyjaciółką. W artykule podpowiadamy, dokąd warto się wybrać, żeby się odprężyć, spokojnie porozmawiać, ale też przeżyć ciekawą przygodę!

Aquapark Reda to wyśmienity po-

mysł dla aktywnych. Tutaj nie sposób się nudzić, a poza tym dostarczycie sobie sporą dawkę adrenaliny. To ogromny kompleks świata wodnej rozrywki otwarty w zeszłym roku i przyciągający tłumy turystów. Jeśli chcecie mieć odrobinę spokoju, to wybierzcie się tam poza sezonem, czyli nie w okresie wakacyjnym. W aquaparku czeka na gości mnóstwo pomysłowych atrakcji. Jedną z nich jest Family Slide. To szeroka na trzy metry i długa na czterdzieści osiem metrów zjeżdżalnia, najlepsza na wspólne przejazdy. Zjazdy prosto do rzeki. Pofalowana struktura sprawia, że każdy zjazd jest inny. Na zjeżdżalni bawić się można zarówno na pojedynczych, jak i podwójnych pontonach. Z jej szczytu rozpościera się wspaniała panorama na niemal cały aquapark. Kolejną atrakcją jest River Expe-

dition. Wodna ścieżka o długości FOT. ISTOCK

34

MADEMOISELLE / 12/2017

trzystu piętnastu metrów pozwala nam na swobodne leżenie na pontonach i płynięcie spokojnym nurtem. To idealne miejsce na odprężenie. Wraz z delikatnym nurtem, w otoczeniu palm, udajemy się w głąb wulkanu, poznając wszystkie niezwykłe atrakcje. Jedną z największych atrakcji parku są rekiny. Prowadzi do nich m.in. Shark Slide. Takiej zjeżdżalni nie ma nigdzie indziej. Skok w otwartą paszczę rekina kończy się 60-metrowym, niezwykle emocjonującym zjazdem. Podświetlony tunel prowadzi przez rajskie akwarium, w którym pływają prawdziwe rekiny. Do Redy przyjechały one z odległej Sri Lanki. Kąpiel, gdy za przezroczystą ścianą pływają jedne z najgroźniejszych drapieżników świata, robi ogromne wrażenie. Jeśli chcecie doświadczyć jeszcze więcej ekstremalnych przygód, to są do dyspozycji trzy zjeżdżalnie: rodzinna, świetlna oraz ekstremalna. Wave Pool to coś dla miłośników wodnego szaleństwa, czyli wzburzony basen


z 1,5-metrowymi falami. Unoszenie się na falach nie musi oznaczać wietrznego dnia nad morzem. Za sprawą wave ball, czyli specjalnej piłki do wytwarzania fal, można zmagać się z niespokojną wodą. Po wodnych przygodach czas na relaks w ogromnym jacuzzi z gorącą wodą. Tutaj można odpłynąć! Możecie również skusić się na świat saun, w których doznacie więcej spokoju, a Wasza skóra będzie jak nowa.

Hotel Spa Faltom, mieszczący się na granicy Gdyni i Rumi, oferuje

5-godzinny pakiet „Przyjaciółki”. W tym czasie przejdziecie szereg zabiegów, które urozmaicone będą przekąskami. Macie do dyspozycji Świat Sauny na wyłączność: infra sauna, sauna fińska, łaźnia parowa, jacuzzi z hydromasażem. W jednym gabinecie wykonany zostanie aromatyczny masaż czekoladowy pleców oraz zabieg na twarz, szyję i dekolt. W czasie przerwy zjecie wspólny lunch i zrelaksujecie się w pokoju wypoczynkowym – sałatka grecka z grzanką, kruche ciasteczka, kawa, herbata, woda mineralna, sok owocowy. Na koniec odbędziecie wspólny seans w grocie solnej.

Marine Hotel w Kołobrzegu to kolejna propozycja. Na kawiarnianym tarasie znajdującym się na dachu wypijesz nie tylko doskonałą kawę, ale także nacieszysz oczy wspaniałym widokiem – hotel usytuowany jest tuż przy plaży. Znajduje się tutaj także centrum SPA & Wellness, w którym oprócz zabiegów regenerujących, mieści się zewnętrzne, czynne cały rok jacuzzi i łaźnia turecka. Jeśli chcecie zrobić wspólny trening, to macie taką możliwość. Do dyspozycji są sale fitness oraz basen pływacki i rekreacyjny. Po całym dniu relaksu czas na dobrą zabawę. Część rozrywkowa gwarantuje świetnie spędzony czas podczas gry w kręgle lub szaleństwa do rana w klubie MarinGo! Dr Irena Eris Spa na Wzgórzach Dylewskich to znakomita pro-

pozycja na spędzenie weekendu poza miastem. To miejsce głębokiego relaksu i odpoczynku od codziennych trosk. To także miejsce, którego wyjątkowe działanie odczuje na swojej skórze każdy z gości. Na terenie spa do dyspozycji są: kompleks 2 basenów, bicze wodne, zespół saun (fińska, łaźnia rzymska, termarium ziołowe i solankowe), 5 jacuzzi, „Ciepłe Źródło”, czyli zewnętrzne jacuzzi, dzięki któremu Goście zrelaksują się na świeżym powietrzu oraz podgrzewane leżanki. Proponujemy Wam kilka zabiegów regenerujących i odprężających, na których możecie być wspólnie. Masaż klasyczny całego ciała z głęboką regeneracją wykonywany jest klasyczną techniką na bazie maski wygładzająco-regenerującej. Dzięki składnikom (wyciąg z białej i czarnej perły, orchidei, witamina E) stymuluje metabolizm, regeneruje, odżywia i poprawia strukturę skóry. Zabiegiem, którego doświadczycie tylko tutaj, jest Eden All Senses. Jest to połączenie odnowy ciała z doznaniami na zmysły. Elementy zabiegu to peeling, masaż świecami, maska na ciało, wmasowanie kremów, masaż głowy, 20-minutowy pobyt w Edenie – ekskluzywnej niskotemperaturowej saunie, zakończony prysznicem Vichy. Taka dawka luksusowych kosmetyków sprawi, że poczujesz się jak bogini. Zwieńczeniem pobytu może być zabieg na dłonie. Podczas gdy Wy będziecie rozmawiać, na Waszych dłoniach będą specjalne rękawice nasączone odżywczo-regenerującymi składnikami: masło shea, olejek makadamia, urea, allantoina. Po kilku minutach Wasze dłonie będą idealnie gładkie.

Czy już wiecie, którą przyjaciółkę

zaprosić na wymarzony weekend? FOT. ISTOCK

MADEMOISELLE MADEMOISELLE / / 12/2017 12/2017

35 35


jej BIZNES/ relacje

BUDOWANIE RELACJI między pracownikiem a szefem Grudzień jest magicznym czasem nie tylko w naszych domach, ale także w biurach. Choć zamykanie roku i planowanie przyszłorocznych działań firmy to niezwykle intensywne chwile, często nie są one w stanie przyćmić świątecznego klimatu unoszącego się w przestrzeni. Natomiast wigilie firmowe to nie tylko spotkania przy świątecznym stole ze współpracownikami, ale także rozdawanie nagród, premii, komplementów i podziękowań. Kłopot pojawia się wówczas, gdy świąteczny czas jest jedynym wykorzystywanym przez szefów do budowania employer brandingu i relacji z pracownikami. Biuro jest jak drugi dom. W pracy spędzamy średnio 1/3 naszego życia. Drugie tyle poświęcamy na sen. Jak wyglądałoby nasze życie, gdybyśmy tylko raz w roku dbali o kontakty z rodziną?

Tekst: Marika Kłuskiewicz

Produkt deficytowy Statystyki są nieubłagane. Okazuje się, że aż 26% z nas nie ufa swoim szefom i bezpośrednim przełożonym i tyle samo Polaków jest przekonanych, że zostali już co najmniej raz oszukani przez swoją firmę. Nie od dziś wiadomo, że pozytywne relacje buduje się na obopólnym zaufaniu bądź jego kredycie, który dajemy na początku znajomości. Tam gdzie go brakuje nie ma możliwości zbudowania trwałych, opartych na szczerości i lojalności kontaktów. Możemy sięgać po najbardziej wyszukane narzędzia i techniki polecane przez światowej sławy coachów, jednak będą one nieskuteczne, jeśli w pierwszej kolejności nie popracujemy nad pozyskaniem zaufania. Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że sami szefowie i managerowie często nie ufają swoim pracownikom, podejrzewając ich o wykorzystywanie firmy na każdym możliwym kroku. Takie podejście szefów, jak i innych ludzi w relacjach prywatnych, daje się wyczuć i powoduje nabieranie dystansu i nieufności w stosunku do drugiej strony. Wszystkie te elementy nie sprzyjają budowaniu relacji, gdzie w pierwszej kolejności potrzebna jest wiara w dobre zamiary drugiej osoby, by móc zbudować mocną i wartościową więź.

36

MADEMOISELLE / 12/2017

Stabilne podłoże

Sposobów na pozyskiwanie zaufania wśród pracowników jest wiele, wszystkie opierają się jednak na jawności i transparentności w każdym aspekcie funkcjonowania firmy. Ciekawym przykładem budowania zaufania w firmie jest Adobe, w którym kierownictwo cyklicznie spotyka się z działem finansowym, by omówić dotychczasowe wyniki i przyszłe prognozy finansowe. Adobe robi to w sposób nieszablonowy – wszystkie spotkania transmituje na żywo i każdy z pracowników ma do nich dostęp. Inny gigant – firma doradcza PwC – wprowadziła z kolei zasadę brania pod swoje skrzydła przez partnerów firmy 15 pracowników, których mają wspierać i starać się ich poznać, również na płaszczyźnie pozazawodowej. Często kończy się to wzajemnym poznaniem całych rodzin i wspólnym spędzaniem wolnego czasu. Również firma, która dała nam tkaninę Gore-Tex, mimo korporacyjnego charakteru swojego przedsiębiorstwa, kładzie nacisk na nieformalne stosunki między pracownikami i szefami. Z tego też względu stawia na małe zespoły, które się znają i dążą do wspólnego celu. Firma wprowadziła także politykę pracy polegającą na tym, że w jednym budynku firmy w jednym czasie może pracować do 200 osób.


FOT. RAWPIXEL.COM

Nie bez powodu mówi się, że dobry manager ma jedne usta i dwoje uszu.

MADEMOISELLE / 12/2017

37


Niezależnie więc, jakie kroki podejmiemy w celu zdobycia zaufania – tradycyjne czy bardziej nieszablonowe – wszystkie one powinny opierać się na jawności, transparentności i uczciwości.

Każdy manager jest linoskoczkiem Mimo wielu podobieństw budowania relacji w firmie i poza nią, nie możemy zapominać, że relacja manager– pracownik przypomina czasem balansowanie na linie. Z jednej strony manager musi dbać o dobry klimat, komunikację, pozytywną atmosferę, zaangażowanie i interesować się sprawami członków podległego zespołu, jednak z drugiej strony nie może być po prostu kumplem. Zobowiązany jest do stawiania wyzwań pracownikom, egzekwowania ich i interweniowania w przypadku niepowykonywania planów. A wszystko to z zachowaniem poszanowania innych i wystrzegania się etykiety bufona, chama itp. Lawirowanie w takim labiryncie dla nikogo nie jest łatwe. Z pomocą może przyjść trzymanie się kilku zasad.

Koncentrac ja na profesjonalizmie Relacje towarzyskie w biurze są przyjemne, ale mało efektywne na dłuższą metę, gdy nie dba się o relacje zawodowe. Jeśli wspomniane na początku wigilie firmowe i inne eventy, jako jedyne służą do budowania relacji i ich naprawiania, to można się pokusić o tezę, że pozostały czas pracy służy do ich niszczenia. Będąc managerem trzeba po pierwsze zbalansować pozytywne akcenty budowania relacji przez cały rok oraz bardziej skupić się na uważnym słuchaniu i szanowaniu rozmówców. Choć tzw. trash talk jest od czasu do czasu wskazany i rozluźnia zespół, to ciągłe tokowanie przez szefa o pogodzie nie wprowadza niczego wartościowego, a wręcz może być irytujące dla zespołu. Pracownicy oczekują w pierwszej kolejności wsparcia w działaniach, konstruktywnej informacji zwrotnej i wysłuchania. Każdy z nas ma w swoim gronie osobę, która odeszła z pracy dlatego, że nikt jej nie słuchał. Osoby, którym ktoś płaci za to, by – mówiąc dobitnie – siedziały cicho, czują się upokorzone. Ważne jest, by poznawać opinie i myśli pracowników. Da im to poczucie, że nie tylko wpływają na losy firmy, ale też, że szef o nich dba. Nie bez powodu mówi się, że dobry manager ma jedne usta i dwoje uszu. Nie oznacza to jednak, że ma ciągle milczeć. Wskazane jest, by wypowiadał swoje opinie, pomagał w rozwiązywaniu trudnych sytuacji i dawał feedback. Oceny okresowe pracowników mają sens tylko wtedy, gdy poza nimi pracownicy dostają na bieżąco informację zwrotną od swoich przełożonych. Nie ma większego sensu krytykowanie lub chwalenie człowieka pół roku po zdarzeniu, np. w okresie świątecznym. Wpływ

38

MADEMOISELLE / 12/2017

takiego postępowania ma siłę bliską zeru. Ponadto oceny okresowe odbierane są przez pracowników w dużej mierze negatywnie, gdyż często skupiają się na brakach. Chwalenie i informowanie o mocnych stronach pracownika nierzadko jest lakoniczne i nie wpływa pozytywnie na budowanie solidnych relacji. Jak więc postępować? Na bieżąco rozmawiać z zespołem oraz poszczególnymi osobami, chwalić ich możliwie szybko po odniesionym sukcesie i równie szybko reagować na błędy. Wówczas jest ogromna szansa, że powiedzenie, iż najlepiej uczymy się na błędach, będzie prawdziwe. Ponadto managerowie nie powinni się bać przyznawania do własnych błędów. Wielu z nich wychodzi z założenia, że nawet gdy są świadomi popełnionego przez siebie błędu, nie mogą się do niego przyznać przed zespołem. Wszak „szef ma zawsze rację” i jest milion innych powodów, przez które wydarzyła się dana sytuacja. A to kolejny błąd! Nieprzyznawanie się do własnych błędów powoduje zachwianie wspomnianego już fundamentu, jakim jest zaufanie. Ponadto takim postępowaniem managerowie nie pozwalają zespołowi uczyć się na i tak już popełnionych w firmie błędach oraz dają do zrozumienia, że błędy należy ukrywać i winą za nie obarczać inne czynniki.

Awans czy kariera? Dla wielu osób awans i kariera są pojęciami tożsamymi. Jednak awans jest jedynie skokiem na kolejny szczebel w hierarchii firmy, kariera natomiast odnosi się do całościowego rozwoju zawodowego człowieka. Mimo to wielu szefów w rozmowach z pracownikami koncentruje się jedynie na awansie. Firma Google swego czasu wprowadziła metodologię rozmów o karierze, według której każdy z managerów miał za zadanie przeprowadzić ze swoimi podwładnymi trzy rozmowy: na temat historii życiowej pracownika (by dowiedzieć się, co go motywuje w życiu), na temat marzeń związanych z przyszłością (by dowiedzieć się, w jakim obszarze powinien się rozwijać) i na temat planu działania, opartego na motywacji i marzeniach, które przybliży go do ich realizacji. Jest to zgoła odmienne i znacznie szersze pole pracy z pracownikiem niż wąskie i mało inspirujące na dłuższą metę planowanie awansu. Potwierdzają to wyniki zadowolenia z pracy uzyskane przez Google – planowanie kariery przyniosło najlepsze w historii firmy wyniki w zakresie budowania relacji z managerem.


PODŁOGI I DRZWI JESTEŚMY FIRMĄ Z NIEMAL

30-LETNIM STAŻEM. 10% RABATU

NA WSZYSTKIE PODŁOGI I DRZWI możesz uzyskać dodatkowy rabat kupując materiały z usługą, o szczegóły pytaj sprzedawców.

PARKIET STARK Kartuzy , ul. Kochanowskiego 3b Tel.: 665 016 536 sklep@parkiet-stark.pl

PARKIET STARK (GALERIA MISZEWO) Miszewo, ul. Gdańska 99 Tel.: 725 777 067 miszewo@parkiet-stark.pl

GODZINY OTWARCIA:

GODZINY OTWARCIA:

pon-pt: 8-17 sob: 8-14

pon, śr, pt: 9-17 / wt, czw: 10-18 sob: 10-15

WWW.PARKIET-STARK.PL MADEMOISELLE / 12/2017

39


jej OSOBOWOŚĆ/ oczekiwania

OCZEKIWANIA

-rozczarowania

FOT. SAMUEL ZELLER

Oczekiwania – wobec siebie, innych, życia. Towarzyszą nam codziennie, a te niespełnione wywołują złość, frustracje, smutek. Te, które są wygórowane i nierealne zazwyczaj powodują rozczarowania. Kiedy myślimy, że coś ma być dokładnie takie, jak to sobie zaplanowaliśmy, zamykamy siebie, a także innych w sztywne ramy myślenia. Niestety, brak w nich elastyczności. Tracimy na tym nie tylko my, ale także nasi bliscy: partnerzy, dzieci, rodzice, przyjaciele, współpracownicy. To trochę tak, jakbyśmy sobie wymyślili, jaki ktoś ma dokładnie być, jak ma się zachowywać, co ma robić i co ma mówić.

Tekst : Karolina Jarzębińska

40

MADEMOISELLE / 12/2017


T

Te, często wyidealizowane wyobrażenia powodują, że nie jesteśmy w stanie spojrzeć na drugiego człowieka ani na siebie i ujrzeć, jaki ktoś lub my naprawdę jesteśmy. Według mnie brzmi to wręcz okropnie. Nie widzieć siebie nawzajem i nie widzieć siebie, to chyba najgorsze, co może być. Właśnie, jak w ogóle być? Skoro jesteśmy nieobecni w danej chwili, skoro zamiast patrzeć i czuć snujemy w swojej głowie wyobrażenia. Wymysły o tym, jacy powinniśmy być, a nie wiemy, kim właściwie jesteśmy. Kreujemy listy podpunktów do zrealizowania, abyśmy nareszcie mogli być szczęśliwi albo aby ktoś swoimi czarodziejskimi działaniami mógł nas zadowolić. Hura! – wybrzmiewa w naszej głowie, gdy ktoś spełnił nasze oczekiwanie i wielkie Buu! – gdy ktoś był na tyle nieuprzejmy, żeby nie sprostać naszym skrzętnie wymyślonym: „powinieneś/musisz to i tamto”. Już samo słowo „musisz” w odniesieniu do kogoś bądź do siebie wzbudza opór. Brzmi trochę tragicznie? A jednak! Robimy to sobie i robimy to innym. Dlatego może warto by było się nad tym zastanowić. PRZYJAZNE DIALOGI I OBSERWACJA – ROZWIĄZANIEM PĘTLI OCZEKIWAŃ

Zamiast oczekiwać, może lepiej porozmawiać. Umówić się na to i na tamto. A przede wszystkim szczerze i otwarcie powiedzieć, co czujemy i czego nam potrzeba. Wtedy jest szansa, że zmieni się zarówno nasza perspektywa na wiele spraw, jak i perspektywa drugiej osoby. Warto chociażby spróbować. Sama wiem, że nie jest to łatwe, ale nie jest też łatwe przeżywanie rozczarowań. Zatem, jeśli stoję przed wyborem: rozmowa, która może przynieść pozytywne skutki i zmienić moje życie na lepsze, albo ukrywanie swoich uczuć i odczuwanie emocjonalnego bólu – to pierwsze, wydaje się o wiele lepszym rozwiązaniem. Można zacząć powoli, a kiedy zobaczymy, co takie rozmowy wnoszą do naszego życia, być może odważymy się na nie częściej. Może czasami wystarczy o coś poprosić? Tak po prostu, zwyczajnie. I wiem, że często samo proszenie o pomoc może być problemem, ale to już temat na inny artykuł. Dialog nie tylko z innymi, ale także ze sobą może nam pomóc. Tak, wiem – mam gadać ze sobą? Odpowiem więc krótko – a co ci szkodzi? Przecież to ze sobą spędzasz najwięcej czasu w życiu. Widziałaś kiedyś, aby przez cały czas trwania relacji ktoś milczał? Obserwacja siebie i swoich oczekiwań jest znakomitą okazją, aby uzyskać wiele przydanych informacji o nas samych. Przyjrzenie się sobie i swoim reakcjom na określone sytuacje, pozwoli dostrzec zapisane w nas schematy, a co za tym idzie umożliwi zrozumienie siebie. Kiedy to zrobimy, łatwiej będzie nam panować nad emocjami, zobaczyć to, co jest dla nas ważne i w końcu nauczyć się w zdrowy sposób zaspokajać swoje potrzeby. Nierealistyczne oczekiwania powodują ból emocjonalny, dlatego też tak ważne jest, aby odszyfrować, co siedzi w naszej głowie i krok po kroku przedefiniować nasze często sztywne przekonania. Wtedy będzie żyło się nam po prostu lepiej.

MADEMOISELLE / 12/2017

41


jej OSOBOWOŚĆ/ oczekiwania

Nie chodzi o to, żeby godzić się na coś, co nam nie odpowiada, ale niech te rzeczy będą realistyczne. W końcu wszyscy jesteśmy ludźmi. Spójrz na drugiego człowieka jako na osobę, która tak samo jak ty, stara się żyć. Kiedyś przeczytałam taki tekst, o tym, aby w innych zauważać tylko dobro, spojrzeć na ich wewnętrzne światło. To, co można ujrzeć w innych ludziach, jeśli chce się naprawdę zobaczyć ich, jest prawdziwym darem. Warto spojrzeć z tej perspektywy i o tym pamiętać, choć przyznam, że i mnie zdarza się w różnych sytuacjach o tym zapominać. A szkoda. WIZJA SIEBIE – JA IDEALNA, DOKONAM NIEMOŻLIWEGO! Niekończące się oczekiwania wobec siebie. Myśl o byciu perfekcyjnym w każdej dziedzinie życia, a na dodatek, oczekiwanie tego od siebie to moim zdaniem prosta droga do nieszczęścia. Zazwyczaj poprzeczkę stawiamy sobie bardzo wysoko. „Powinnam być taka i taka, a nie jestem” – takie myślenie powoduje spadek poczucia własnej wartości. To brak akceptacji siebie, w obecnej wersji, a stąd już tak łatwo stwierdzić: „jestem niewystarczająca; jestem do niczego”. Uważam, że kiedy myślimy o oczekiwaniach wobec siebie, które często nazywamy naszymi celami, dobrze jest się zastanowić, czy one są na pewno nasze? Czy nie pochodzą przypadkiem od rodziny, z telewizji, od społeczeństwa – czy to wszystko jest nam rzeczywiście potrzebne do szczęścia? Czy raczej powoduje, że czujemy się jak „chodząca porażka”, gdy nie wychodzi nam spełnianie naszych własnych oczekiwań. Kiedy o tym piszę, nagle wytwarza się we mnie takie miejsce na współczucie sobie. Nie wolno tego mylić z litością. Czuję, że sama często stawiałam sobie poprzeczki tak bardzo wysoko, że nic dziwnego, że nigdy tam nie dotarłam, a tyczka, na której miałam się wybić. złamała się gdzieś w połowie. W głowie pojawia mi się jedno pytanie – po co to sobie robię? Patrząc na to z dystansu, stwierdzam, że to jakaś tortura. Stawiam przed sobą zadanie, niczym sroga nauczycielka, które jest ponad moje siły, a po niewykonaniu go karcę się słowami – „No i co? Znowu nie dałaś rady”. Takich przykładów jest przecież pełno i chodzi nie tylko o jakieś dalekosiężne plany, cele, ale o zwykłą codzienność. I tak czasami, kiedy źle się czujesz, to zamiast odpocząć, chcesz udowadniać sobie i innym, że zawsze i wszędzie dasz radę. A jeśli nie, to dasz sobie mentalnego klapsa. I tak w kółko! Przecież to jakaś pa-

42

MADEMOISELLE / 12/2017

ranoja! Wiadomo, warto sobie robić wyzwania i je realizować, ale niech te wyzwania będą też realne. Jeśli nigdy nie biegałam, to ciężko będzie mi nagle przebiec 10-kilometrowy maraton, ale jeśli będę się do niego przygotowywać, trenować i wtedy uda mi się przebiec go całego – to super! Jest sukces, ale nie wymagam od siebie, że na 100% to zrobię. Mogę oczywiście siebie w tym dopingować, mówić sobie, że się nie poddam, ale jeśli w trakcie zemdleję, to nie będę mówić sobie na koniec – „ty taka i owaka, nie dałaś rady”, ale będę gratulować sobie, wspierać się i wiedzieć, że dałam z siebie wszystko to, co mogłam i jestem z siebie dumna i zadowolona. Nie ma tu miejsca na frustrację, złość, nieszczęście, a zamiast tego: „jestem szczęśliwa!”. I sama do siebie mówię teraz – dosyć! Dość nierealnym oczekiwaniom wobec siebie. Może i ty spróbujesz? Razem raźniej. MASZ SPRAWIĆ, ŻE BĘDĘ SZCZĘŚLIWY, CZYLI OCZEKIWANIA INNYCH WOBEC NAS Kolejną sprawą są oczekiwania innych wobec nas. Tak jak my mamy oczekiwania wobec innych, tak inni wymagają czegoś od nas. Często czegoś, o czym w ogóle nie wiemy. W takim razie, jak mielibyśmy to spełnić, skoro nawet się tego nie domyślamy? Mam nadzieję, że teraz widać absurd tych wzajemnych oczekiwań. Dlaczego zatem inni wymagają od nas niemożliwego? Prawdopodobnie dlatego, że wymagają też cudów od siebie. I to nic, że im nie wychodzi. Może ktoś inny mnie uszczęśliwi, skoro ja sam nie mogę. Nikt nie jest ani lepszy, ani gorszy. Jeśli ktoś sprawia, że czujemy się niewystarczająco dobrzy, to nie do końca jest to nasz problem. Jedyny problem, jaki w tym widzę, to jest to poczucie bycia niewystarczającym, a ono jest błędne. Bądźmy zatem wystarczająco dobrzy dla siebie. Jeśli czujesz, że robisz wszystko i dajesz z siebie tyle, ile potrafisz dać, to jest to wystarczające. I tyle, i kropka. Nie jesteśmy tutaj po to, żeby innych uszczęśliwiać, to przede wszystkim my mamy czuć się dobrze. Oczywiście, że szczęście innych uszczęśliwia również nas, ale niech zostanie zachowana równowaga. Nie możemy dać szczęścia drugiej osobie, jeśli nie mamy go w sobie. Żeby się czymś dzielić, trzeba to najpierw mieć. Oczywiście, że ktoś może być naszym szczęściem i może nam je dawać, ale nie zapominajmy przy tym, że szczęście pochodzi również z wnętrza nas. Spójrz, przecież ono tam jest.


REKLAMA

To co, już niczego nie oczekiwać? Ani szacunku, ani niczego?. Podejdę do tego bardzo krótko – oczekujesz szacunku innych do siebie, szanuj siebie, a ten szacunek na pewno będziesz mieć. I właściwie można to odnieść do wszystkiego. OTWÓRZ OCZY, OTWÓRZ SERCE Nie rób więc już sobie długiej na 2 metry listy oczekiwań wobec siebie bądź innych na Nowy Rok. Przecież dobrze wiesz, że przynajmniej połowy nie zrealizujesz. A potem znów zapętlisz się w pretensje do siebie. To nie ma sensu. Sens ma natomiast, jak sądzę, np. postanowienie, że schudnę (wybrałam akurat to, bo to takie popularne). Tylko samo „schudnę”, a nie: „schudnę 20 kilogramów w ciągu miesiąca”. Podchodzimy do siebie i innych realistycznie. Z troską i z miłością. Uwaga też na używanie słowa „postaram się”. Jak kiedyś słusznie zwróciła mi uwagę moja przyjaciółka psycholożka, a później gdzieś też o tym wyczytałam, samo „postaram się” jest takie trochę nijakie, albo co jeszcze gorsze mówienie sobie: „muszę”. O wiele lepsze jest użycie słów: „chcę”, „zrobię to”, bo takie słowa zupełnie inaczej oddziałują na nasz mózg. To działa – sprawdziłam.

Ż

Życzę zatem wszystkim Wam i Waszym bliskim, a także sobie, abyśmy się przede wszystkim widzieli! Gdyż prawdziwie zobaczyć drugiego człowieka, oznacza otwarcie bram na cudowności. Otwierajmy oczy! Otwierajmy nasze serca!

MADEMOISELLE / 12/2017

43


jej OSOBOWOŚĆ/ terapia

O co chodzi jej i jemu,

Mniej więcej połowa par, które przychodzą do mojego gabinetu, to osoby, które deklarują, że mają problem z porozumiewaniem się i opisują go jako ciągłe kłótnie, sprzeczki, burzliwe konflikty. Jednak kiedy rozmawiamy o tym dłużej, okazuje się, że ci ludzie właściwie nie mają problemu z porozumiewaniem się. „Jak to? Krzyczą na siebie i to nie są problemy z porozumiewaniem się?!” Odpowiadam – niezupełnie. O co zatem chodzi?

Tekst: Magdalena Łabędź Zacznijmy od tego, że „techniczna” strona tego zagadnienia to jedno. W modelu NVC (Nonviolent Communication – Porozumienie Bez Przemocy) wyróżnia się dwa style komunikacji. Jeden z nich to język żyrafy. Żyrafa ma duże serce, komunikuje się zatem z serca – mówi o tym, co czuje i czego potrzebuje, potrafi współczuć, jest dobra dla siebie i życzliwa dla innych. Drugi z nich, to język szakala. Szakal, jak to szakal – jest zamknięty na innych, myśli tylko o tym, by kąsać krytyką, oceną, a do tego jest też surowy i niesprawiedliwy nie tylko wobec innych, ale i siebie, nie tylko nie słucha innych, nie wsłuchuje się nawet w siebie samego, a jego broń to obwinianie siebie i innych. Skonfliktowane pary często upadają już na tym etapie – ich komunikacja jest typu szakala, a zatem nic dziwnego, że trudno im dojrzeć siebie nawzajem i że równie trudno dostrzec swoje prawdziwe odczucia i potrzeby. Przez szakala trzeba się naprawdę przedrzeć, aby dowiedzieć się, co tak naprawdę się kryje w człowieku i o co mu chodzi. Pomińmy jednak na razie style komunikacji. Bowiem, jeśli para zgłasza trudności w porozumiewaniu się, to nie sposób zauważyć, że nawet w głośnych kłótniach mówią sobie mnóstwo ważnych rzeczy. Szakal mówi „jak zwykle nie pozwalasz mi wyjść wieczorem, to, że ty jesteś nudziarzem nie znaczy, że ja mam kwitnąć w domu, chcę wyjść z przyjaciółmi na imprezę i nie będziesz mnie ograniczał!”. Żyrafa powiedziałaby to samo w inny sposób – „cenię sobie swoją niezależność i przykro mi, kiedy źle mówisz o moich znajomych, chcę więcej swobody i radości w moim życiu, a imprezy mi to zapewniają, pogadajmy o tym, jak to zrobić, abyś nie czuł się tym urażony”. Niebo a ziemia, prawda? Warto jednak dojść do sedna sprawy – partnerzy często definiują dobre porozumienie jako stan, w którym druga osoba zgadza się 44

MADEMOISELLE / 12/2017

na to, czego chce ta pierwsza. Do czego się to sprowadza? Odpowiedź na pytanie „po czym Pani pozna, że mąż Panią rozumie”, brzmi: „po tym, że pozwoli mi wyjść na imprezę i będzie się z tego cieszył”. Oto złapaliśmy sedno sprawy. Partner/ka może nas rozumieć, ale to nie znaczy, że musi się z nami zgadzać i przystawać na to, czego oczekujemy. Oczywiście, poczucie ograniczenia i braku zaufania nie jest niczym przyjemnym, a z relacji warto wychodzić naprzeciw wzajemnym oczekiwaniom, ale nie mylmy porozumiewania się ze zrozumieniem, z posłuszeństwem. To podstawowy błąd par, które przychodzą na terapię, „by przestać się kłócić”. Kiedy mają taką postawę, że chodzi o to, by on/ona zaczął/ęła robić to, co chcę, to z pewnością nie przestaną się kłócić. Skonfliktowane pary zazwyczaj zachęcam, by zaczęły mówić do siebie jak żyrafy, wówczas łatwiej jest zrozumieć sedno przekazu, bo nie trzeba obierać go z krytyki, oskarżeń, złośliwości i niedomówień. To jednak zaledwie punkt wyjścia do tego, by dojrzeć, że związek to połączenie dwóch zupełnie odrębnych jednostek, z których każda ma swoje indywidualne potrzeby. Dobra relacja polega zatem na znalezieniu miejsca na potrzeby indywidualne każdego partnera, a także na odkrywaniu wspólnego pola, na którym ich wspólne potrzeby mogą się razem realizować. Być może on nie zgadza się na jej wyjścia z koleżankami, bo potrzebuje poczuć się pewniej i bezpieczniej w związku, być może nudzi się sam ze sobą i warto, aby zadbał o swój samodzielny czas, a może brakuje mu bliskości, czego ona, niestety, nie dostrzega… Trudno się tego dowiedzieć tak długo, jak długo zajmujemy się tylko sposobem komunikacji, czyli kłótnią. A zatem nie przestawajcie rozmawiać, zacznijcie za to w swoich burzliwych rozmowach naprawdę słyszeć siebie nawzajem. I bądźcie jak żyrafy.

FOT. ISTOCK

CZYLI PARA NA TERAPII


MADEMOISELLE / 12/2017

45


jej SPORT/ Healthy Lifestyle Show

LEPSZA WERSJA

samych siebie Zawsze jest dobry czas na zmiany. Doskonałe samopoczucie i szczupła sylwetka nie muszą być odkładanymi na półkę marzeniami. Wystarczy pierwszy krok, który przewartościuje jakość i sposób postrzegania życia. Pozwoli porzucić stare przyzwyczajenia i pod opieką specjalistów opuścić strefę komfortu. O tym, że nie ma rzeczy niemożliwych, a każdy dzień zapowiada się jako ważna lekcja motywacji do walki o lepszą wersję samych siebie, opowiada Aneta Budner, Project Director Healthy Lifestyle Show.

Tekst i wywiad: Dagmara Rybicka-Rafalak

46

MADEMOISELLE / 12/2017


Czym jest Healthy Lifestyle Show? To tak naprawdę spotkanie ze zdrowym stylem życia. Ideą show jest pokazanie możliwości, jakie czekają na nas, gdy zdecydujemy się na zmiany. Proponowana, pewnie dla wielu zupełnie nowa, jakość oznacza korzystny sposób odżywiania, który poparty dawką dopasowanej aktywności pozwoli cieszyć się znacznie lepszym samopoczuciem i wymarzonym wyglądem. Jak zawalczyć o „lepszą wersję siebie”? Dać się zainspirować. To pierwszy krok, który – jestem tego pewna! – spowoduje lawinę kolejnych działań. Dlatego w programie przygotowaliśmy dla odwiedzających pełen wachlarz atrakcji. Wspólne treningi z gwiazdami, Healthy Lifestyle Congress, warsztaty i porady dietetyczne, strefa metamorfozy, joga czy spotkania z gośćmi specjalnymi i ambasadorami show. To, plus lista wielu niespodzianek, z pewnością stanie się pewnym startem do zmiany.

dziny i sfery naszej codzienności. Od odżywiania, przez aktywność fizyczną i wygląd oraz stan umysłu. To jedyne wydarzenie w Polsce, gdzie w jednym miejscu będziemy gościć najlepszych specjalistów ze świata dietetyki, sportu oraz zdrowia. Wybitne autorytety zdradzą tajniki dobrego wyglądu i witalności. Uczestnicy dowiedzą się, w jaki sposób ukoić nerwy po ciężkim dniu pracy, poznają też wiele modeli diety. Nie popadamy w skrajności, nie sugerujemy słuszności wyboru jednego stylu odżywiania i treningu. Atleci na diecie paleo, kulturyści na diecie wegańskiej, jogini podczas głodówki oczyszczającej oraz zwolennicy tradycyjnego schabowego – każdy znajdzie coś dla siebie! Chcemy zwykłym ludziom dać możliwość do pozytywnej zmiany swojego wyglądu, samopoczucia, a może i odnalezienia nowego sposobu na życie, który poprawi jego jakość. Mamy nadzieję, że Healthy Lifestyle Show okaże się dla nich największym motywatorem do walki o lepszą wersję siebie każdego dnia.

Kto najjaśniej zabłyśnie na firmamencie Healthy Lifestyle Show? O tym przekonamy się podczas show! Poważnie mówiąc, ogromnie liczymy na energię Ewy Chodakowskiej, która jest jednocześnie naszą ambasadorką. Prócz spotkania z niekoronowaną królową fitnessu, publiczność może liczyć na wspólny czas z Anną Szczypczyńską, Anną Dziedzic, Justyną Mizerą, Fit Matką Wariatką, Tomaszem Choińskim czy Beatą Sokołowską. Jesteśmy w trakcie przygotowań do eventu, wiele kreatywnych pomysłów nadal się tworzy, więc ta edycja będzie pełna zaskakująco miłych niespodzianek. Trudno było namówić gwiazdy do udziału? Na którą z nich najbardziej Pani liczy? Sama idea wydarzenia jest na tyle ciekawa i na czasie, że nie mieliśmy większego problemu, aby nawiązać współpracę z fantastycznymi osobistościami oraz ekspertami, którzy podzielą się cenną wiedzą z uczestnikami eventu. Po szalonym świecie fit teorii, odwiedzających oprowadzi Ambasadorka wydarzenia – Ewa Chodakowska. Dlaczego Ewa? Ewę Chodakowską można śmiało nazwać matką polskiego fitnessu, która ponadto koncentruje się również na zdrowym odżywianiu i odpowiedniej diecie. Nie zapomina o tym, jak ważny jest stan umysłu i motywacja. Zestawienie wszystkich tych elementów skłoniło nas do zaproszenia Pani Ewy w roli Ambasadorki tego wydarzenia. Kogo powinien zainteresować Healthy Lifestyle Show? Tematyka koncentruje się na zdrowym stylu życia. Łączy różne dzie-

MADEMOISELLE / 12/2017

47


jej DIETA/ odżywianie

Uzależnieni OD CUKRU

Zdaniem autora książki "Sugar Blues", Williama Dufty’ego, cukier silnie uzależnia i przyczynia się do wielu chorób, w tym cukrzycy typu II, miażdżycy oraz rozwoju nowotworów. Sprawdź, czym sprytnie zastępować biały cukier, aby cieszyć się słodkim smakiem, bez szkody dla zdrowia.

FOT. ISTOCK

Tekst: Dominika Dietrich

48

MADEMOISELLE / 12/2017


G

GORZKIE KONSEKWENCJE SŁODKIEJ SUBSTANCJI

Wysokie spożycie cukru w diecie przyczynia się do nagłych skoków insuliny i IGF (insulinopodobnego czynnika wzrostu) w ludzkim organizmie. Zbyt częste prowadzą do rozwoju cukrzycy typu II oraz rozwoju komórek rakowych. Te dwie choroby łączy więcej niż mogłoby się początkowo wydawać. Najnowsze badania udowadniają, że diabetycy są bardziej narażeni na choroby nowotworowe. Zbyt wysoki poziom cukru we krwi powoduje zapalenia w organizmie, a te, jeśli długo utrzymują się w ciele, prowadzą do rozwoju komórek chorobowych. Nic zatem dziwnego, że osoby niestroniące od słodyczy częściej zapadają na choroby, łatwiej się przeziębiają i mają gorszy stan skóry. Trądzik u nastolatków jest w dużej mierze spowodowany dietą, która wywołuje stany zapalne. Okazuje się zatem, że epidemia chorób cywilizacyjnych spowodowana jest dietą ubogą w składniki odżywcze i przesyconą cukrem, lub jego równie szkodliwym zamiennikiem, syropem glukozowo-fruktozowym. Jak napisał dr David Servan-Schreiber w kultowej książce "Antyrak", kiedy w 1820 roku spożycie cukru na osobę wynosiło zaledwie 2 kg rocznie, to w 2000 roku wyniosło już 70 kg na osobę w skali roku. Zbombardowany cukrem organizm zaczął podupadać na zdrowiu. Kolejne pokolenia są coraz słabsze i jeszcze bardziej narażone na choroby takie, jak cukrzyca nabyta czy rak okrężnicy. Czym zatem zastąpić cukier, gdy kochamy słodki smak? SŁODKIE SYROPY Syrop z agawy pozyskiwany jest z kaktusa i jest najbardziej znanym zamiennikiem białej substancji. Jego indeks glikemiczny jest cztery do pięciu razy niższy niż indeks miodu i dlatego poleca się go nawet chorym na cukrzycę. Niestety, jego zawartość kaloryczna jest nawet o 25% wyższa niż w przypadku białego cukru, należy go zatem używać z umiarem. Ponadto, podczas produkcji większość dobroczynnych składników ulega zniszczeniu, więc poza fruktozą i kaloriami nie dostajemy niczego więcej. Syrop klonowy natomiast nie traci drogocennych substancji odżywczych i dlatego, choć droższy, powinien znaleźć się na półce każdego, kto chce unikać cukru. Ten kanadyjski wynalazek zawiera witaminy z grupy B oraz minerały: mangan, cynk i magnez. Ponadto regularnie spożywany wykazuje właściwości przeciwutleniające, które chronią przed nowotworami (głównie nowotworem prostaty i płuc). Syrop klonowy pomaga cukrzykom, bo wysoka zawartość polifenoli spowalnia działanie enzymów przekształcających węglowodany złożone do glukozy. Dzięki obecności cynku i antyoksydantów zmiany miażdżycowe mogą zostają zahamowane, a naczynia krwionośne uszczelnione.

Syrop daktylowy powstaje ze zmiksowanych daktyli. Gładka masa jest następnie poddawana procesowi pasteryzacji i filtracji, co zubaża syrop o cenne substancje, lecz nie pozbawia ich całkowicie. Korzystając z tego zamiennika możemy mieć zatem pewność, że wzbogacamy dietę o błonnik, witaminy i minerały: B3, A, E, K, potas, żelazo, polifenole i luteinę. Syrop daktylowy dostępny jest w sklepach ekologicznych oraz w supermarketach na półkach ze zdrową żywnością. Można jednak zrobić go również samemu. Wystarczy garść ekologicznych daktyli zalać gorącą wodą, odstawić na kilka godzin, a następnie zblendować na gładką masę. Aby uzyskać bardziej jednolitą konsystencję, syrop należy przefiltrować przez czystą gazę. SYPKIE ZAMIENNIKI CUKRU Ksylitol robi furorę na półkach bio, a producenci chętnie to wykorzystują. Sława cukru brzozowego nie jest jednak przeceniona. Ten organiczny związek chemiczny pochodzi z kory fińskiej brzozy i ma nieporównywalnie niższy indeks glikemiczny niż glukoza (8:100). Dobrze wpływa na uzębienie oraz pomaga diabetykom, jest bowiem metabolizowany z niewielkim udziałem insuliny. Z powodzeniem mogą go używać osoby chcące zredukować tkankę tłuszczową, zawiera bowiem o 40% mniej kalorii niż biały cukier. Docenią go również osoby na diecie odkwaszającej. W przeciwieństwie do cukru, ksylitol ma odczyn zasadowy. Nadaje się do wypieków, bo jest odporny na działanie wysokich temperatur. Stewia, czyli zioło słodowe to nowość na europejskim rynku, choć jego słodki smak Indianom znany jest od kilkuset lat. Ten naturalny słodzik jest 300 razy słodszy od cukru, a w ogóle nie zawiera kalorii. Jest bezpieczny dla diabetyków oraz chorych na nadciśnienie tętnicze. Stewia z powodzeniem zastępuje cukier w napojach, które chwalą się niską kalorycznością. Dostępna jest do samodzielnego użytku jako słodzik w płynie lub proszek, którym można słodzić herbatę lub dodawać do konfitur. Stewia sprawdzi się w naturalnej postaci (liście lub susz) również jako słodki dodatek do egzotycznych sałatek. W przeciwieństwie do ksylitolu nie nadaje się do wypieków, bo nie ulega krystalizacji. Ze względu na goryczkowy posmak nie wszystkim jednak przypadnie do gustu. Brązowy cukier kokosowy zyskuje coraz więcej zwolenników wśród łasuchów oraz wyprzedza cukier trzcinowy pod względem ilości wartości odżywczych. Pozyskuje się go ze słodkiej wydzieliny palm kokosowych i bogaty jest w magnez, potas, cynk, żelazo, wapń i fosfor oraz witaminy z grupy B. Charakteryzuje się niskim indeksem glikemicznym (w porównaniu z glukozą: 35:100), więc nie powoduje niebezpiecznych skoków cukru do krwi. Jego zdecydowanym atutem jest przyjemny, kokosowy zapach, który sprawdza się zwłaszcza podczas wypieków. Niestety, ten cukier, podobnie jak biały, zawiera mnóstwo sacharozy, więc należy do używać z umiarem.

MADEMOISELLE / 12/2017

49


jej DIETA/ przepisy

CANTUCCINI Katarzyna Anna Tkaczyk – artystyczna dusza, autorka bloga www. katieshappyclouds. blogspot.com, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Radośnie celebruje codzienność, fotografując przy tym swoją pasję do podróżowania po okolicach, życia poza miastem i gotowania.

Składniki: 500 g mąki pszennej 400 g cukru 250 g migdałów całych za skórką 3 całe jajka 2 żółtka 50 g miękkiego masła 1 łyżka miodu szczypta sody oczyszczonej skórka z 1 pomarańczy

Przygotowanie: 1. Połącz ze sobą w misce jajka, żółtka, masło, miód, skórkę pomarańczową oraz cukier i dobrze wymieszaj. 2. Połącz ze sobą mąkę, sodę oraz migdały rozbite na kawałki (koniecznie rozbite, nie zmielone) 3. Następnie zmieszaj wszystko ze sobą w jednej misce. 4. Obsyp ciasto i dłonie mąką, a następnie stwórz z ciasta wałki szerokie na 2 palce i wysokie na 1 palec (ciasto ma przybrać formę bagietki) i ułóż wałki na docelowej blaszce. 5. Pod każdy wałek utnij pasek papieru do pieczenia na tyle szeroki, by otulał wałki ciasta z dołu i po bokach (ważne, aby były od siebie odseparowane w miarę wzrostu ciasta). 6. Odstaw wałeczki na blaszce na około godzinę. 7. Rozgrzej piekarnik do 170 stopni i piecz ciasto około 20-25 minut aż do zrumienienia (warto zajrzeć po 15 minutach). 8. Po upieczeniu wyjmij, ostudź i krój po przekątnej w plastry.

FOT. KADRY SMAKU PHOTOGRAPHY & FOOD STYLING

9. Następnie ułóż plastry płasko na blaszce (najlepiej na ruszcie grillowym, by był przewiew z dwóch stron) i podpiecz jeszcze przez około 5 – 10 minut.

50

MADEMOISELLE / 12/2017


CIASTO ŻURAWINOWO-POMARAŃCZOWE Z ORZECHAMI Składniki: 4 pełne szklanki mąki o pojemności 250 ml 2 łyżeczki sody oczyszczonej 1,5 łyżeczki soli 2 szklanki cukru + 1/4 szklanki do zasypania żurawiny 4 szklanki świeżej lub mrożonej żurawiny przekrojonej na połówki 2 łyżki tartej, świeżej skórki pomarańczowej 2 jajka 1 szklanka soku z pomarańczy 1 szklanka wody 2/3 szklanki oliwy lub oleju 2 szklanki posiekanych orzechów pekan lub włoskich

Przygotowanie: 1. Przekrój żurawinę na połówki, zasyp ją 1/4 szklanki cukru i odstaw na bok. 2. Zmieszaj ze sobą mąkę, sodę oczyszczoną oraz sól i również odstaw na bok. 3. W kolejnej misce zmieszaj ze sobą 2 szklanki cukru, skórkę pomarańczową oraz oliwę. Następnie dodaj jajka i wymieszaj. 4. Powoli dodaj do powyższego suche składniki (mąka, soda i sól), następnie sok pomarańczowy i wodę. 5. Gdy wszystko już ze sobą zmieszasz, dodaj posiekane orzechy oraz żurawinę. 6. Gotową masą wypełnij nasmarowane tłuszczem małe foremki. 7. Piecz w piekarniku rozgrzanym do 175 stopni przez 35-45 minut, sprawdzając na koniec patyczkiem, czy ciasto nie przykleja się do patyczka.

MADEMOISELLE / 12/2017

FOT. KADRY SMAKU PHOTOGRAPHY & FOOD STYLING

8. W przypadku dużych foremek ciasto należy piec około 65 minut.

51


jej DIETA/ restauracje

FOT. WHITNEY-WRIGHT

FOT. RUSLAN BARDASH

Jej RESTAURACJA oferta sylwestrowa

52

MADEMOISELLE / 12/2017


RESTAURACJA RESTAURACJA

WILLA ZŁOTA

GRONO DI RUCOLA

RESTAURACJA

MERCATO Zapraszamy na kolację sylwestrową do Restauracji Mercato. Szef Kuchni Paweł Stawicki w tym roku przygotował specjalne 7 daniowe menu degustacyjne pod hasłem „Najlepsze Dania Świata”. W celu dokonania rezerwacji prosimy o kontakt: Restauracja Mercato Tel. 58 778 7 442 E-mail: Mercato.gdansk@hilton.com

Adres: ul. Targ Rybny 1 Gdańsk tel. 58 778 74 42

Dla miłośników dobrych smaków, przepyszna, autorska kuchnia na bazie zdrowych, świeżych i ekologicznych produktów. Na gości czeka zabytkowy, drewniany domek z ogrodem, położony na obrzeżach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

Zapraszamy serdecznie na Bal Sylwestrowy z noclegiem. W ramach balu przygotowany został pokaz sztucznych ogni na plaży, liczne konkursy i wyśmienite menu. Podczas zabawy wybierzemy króla i królową balu. Goście mogą skorzystać z przedłużonej doby hotelowej oraz śniadania noworocznego w formie szwedzkiego stołu. Serdecznie zapraszamy do udziału w zabawie oraz do skorzystania z pozostałych usług naszego pensjonatu.

Adres: ul. Wybickiego 48 Sopot tel. 58 719 65 69

Adres: ul. Wojska Polskiego 19 Władysławowo tel. 58 674 73 70

MADEMOISELLE / 12/2017

53


jej ZDROWIE

Zespół cieśni NADGARSTKA FOT. ISTOCK

Tekst: Martyna Jakubowska

U

razy spowodowane pracą kojarzą się nam z groźnymi kontuzjami, na które są narażone osoby zawodowo używające przede wszystkim siły mięśni. Praca umysłowa jest oczywiście pod tym względem bardziej bezpieczna, co nie oznacza, że całkowicie wolna od ryzyka uszczerbku na zdrowiu. Przykładem jest zespół cieśni nadgarstka – przypadłość właściwa osobom, które używają w pracy klawiatury komputera.

CHOROBA BIUROWA? Do pewnego stopnia tak właśnie można zakwalifikować zespół cieśni nadgarstka. Trudno obecnie wyobrazić sobie funkcjonowanie biura bez pracowników, którzy posługują się przez wiele godzin komputerami. Mechaniczne wykonywanie tych samych czynności, w tym wypadku – pisania na klawiaturze komputera – może się stać przyczyną zacieśnienia ograniczonej przestrzeni kanału nadgarstka. Powstaje ucisk na włókna nerwu pośrodkowego, co prowadzi do zaburzeń ich odżywiania oraz wywołuje wtórny obrzęk i nasila dolegliwości. Jednak zespół cieśni nadgarstka może też być rezultatem zawodowego uprawiania sportu, zmian zwyrodnienionych czy niedoboru witaminy B6 i/lub B12. Nie jest to na pewno wyłącznie przypadłość pracowników biurowych. Na to schorzenie częściej cierpią kobiety, na ogół w średnim wieku. OBJAWY KLINICZNE CHOROBY Osoby cierpiące na zespół cieśni nadgarstka najczęściej skarżą się na dokuczliwe mrowienie w obrębie nadgarstka i okolic kciuka. Mogą też współwystępować drętwienie i ból, nawet w przypadku czynności niewymagających znacznego wysiłku, takich jak podniesienie do ust kubka z kawą. Inne objawy obejmują:

54

osłabienie siły chwytu ręki;

upuszczanie przedmiotów;

trudności w zaciśnięciu dłoni w pięść.

MADEMOISELLE / 12/2017

Objawy mogą mieć różne nasilenie. Najczęściej ból pojawia się nocą (czasami wręcz uniemożliwia normalny sen i jej przyczyną wybudzania chorego), a w ciągu dnia – podczas wykonywania normalnych czynności. Niektóre osoby łagodzą jego objawy poprzez stosowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych. Jednak w przypadku zmian zwyrodnieniowych taka samodzielna terapia może być nieskuteczna. LECZYĆ, NIE LECZYĆ? W przypadku zespołu cieśni nadgarstka mamy do czynienia ze stopniowym, początkowo niezauważalnym, lecz trwałym urazem. Nieleczone schorzenie może stać się przyczyną poważnych powikłań. Skrajną postacią jest trwałe uszkodzenie nerwu i utrata czucia w dłoni. Symptomów wskazujących na tę chorobę nie wolno więc lekceważyć, ponieważ wraz z upływem czasu jedyną możliwością skutecznej terapii może się okazać leczenie operacyjne. Endoskopowe powiększenie przestrzeni w kanale nadgarstka z reguły likwiduje objawy, których nie można już wyeliminować za pomocą farmakoterapii. Nie każdy pacjent wymaga jednak leczenia operacyjnego, o ile odpowiednio wcześnie zgłosi się do ortopedy. Najczęściej wystarcza krótkotrwały odpoczynek od pracy, który wiąże się z koniecznością unieruchomienia ręki. Standardowe leczenie obejmuje przyjmowanie przez pacjenta zaleconych leków przeciwwzapalnych. Czasami konieczne są iniekcje dostawowe. Niezbędna może również się okazać specjalistyczna rehabilitacja.


MADEMOISELLE / 12/2017

55


jej URODA/ średniowiecze

WYDOBYĆ UKRYTE PIĘKNO, czyli jak kobiety w średniowieczu dbały o urodę Tekst: Martyna Jakubowska

56

MADEMOISELLE / 12/2017


P

Piękno niejedno ma imię – tę dewizę znamy już od stuleci. I chociaż w ciągu wieków zmieniały się kanony piękna, zawsze punktem odniesienia była natura. Stanowiła inspirację i niezgłębioną skarbnicę dbania o zachowanie uroku na co dzień. Mimo rozwoju przemysłu kosmetycznego, podobnie jest i dzisiaj. I tak jak w wiekach średnich, często zwracamy się ku wydobywaniu naturalnego piękna.

Piękno – wewnętrzne czy zewnętrzne? Średniowiecze bywa określane jako epoka ponura, zanurzona w klimacie pokuty i oczekiwania na rychłą śmierć. O ile taka wizja znajduje potwierdzenie w wielu źródłach historycznych, jest jednak dużym uproszczeniem. Warto bowiem pamiętać, że mówimy o kilku stuleciach, w czasie których ludzkość w różnych rejonach świata przechodziła ewolucję. Poza tym źródła historyczne wskazują na to, że potrafiono się nie tylko modlić i smucić, ale również dobrze bawić. I dbać o różne wymiary piękna. W kulturze średniowiecza kobieta jawi się najczęściej jako osoba skromna, wręcz uniżona, która niknie w cieniu wojowniczych mężczyzn. A co z jej urodą? Miała być przede wszystkim pełna cnót, czyli piękna wewnętrznie. Nie oznacza to jednak, że białogłowy nie dbały o swoją powierzchowność. W zależności od wpływów kulturowych i regionów geograficznych, podświadomie poszukiwały piękna. I miały na to swoje sposoby, przekazywane ukradkiem z pokolenia na pokolenie. Naturalne sposoby na piękno Historycy wskazują, że pierwsze próby stosowania kosmetyków sięgają starożytnego Egiptu. Inspiracje starożytnością można spotkać także i w średniowieczu, choć były one raczej subtelne. Pierwsze kosmetyki, które przypominają współczesne wyroby tej branży, pojawiają się dopiero w XIX wieku. Puder i róż, zresztą zwalczane przez Kościół katolicki, to raczej domena baroku. A w wiekach średnich? Często zwracano się w sposób skrajny ku naturze, również pod wpływem kultury anglosaskiej. Moda na

bladość cery królowała na dworach średniowiecznej Europy, a zabieg upuszczania krwi był powszechnie praktykowany, podobnie jak unikanie słońca czy picie octu. Jednak jak wskazują źródła historyczne, dbałość o urodę nie była wyłącznie domeną dworzanek. Kobiety różnych stanów społecznych zabiegały o piękno, szukając go wprost w naturze. Wargi barwiono za pomocą owoców leśnych lub ucieranych na pył płatków kwiatów. Sposobem na piękną i lśniącą skórę było wcieranie białek jaj. Do pielęgnacji włosów stosowano m.in. sok z cytrusów. Z kolei mikstura octu z białkiem jaj miała zapewniać gładkość cery. Niektóre zabiegi były dość ryzykowne, np. zakrapianie oczu sokiem z wilczych jagód, które miało naturalnie rozszerzać źrenice, mogło skutkować utratą wzroku. Podobnych prób na pograniczu ryzyka było więcej, co może świadczyć, że kobiety, również w wiekach średnich, były zdeterminowane w zabieganiu o własne piękno. Czerpać z natury to, co najlepsze Współczesna, nowoczesna kobieta ma do dyspozycji tysiące kosmetyków na każdą okazję. Warto jednak od czasu do czasu wrócić do naturalnych żywiołów i skorzystać z wyrafinowanych zabiegów SPA. Znakomitym ku temu miejscem jest SPA Księżnej Anny – sanktuarium luksusu, tradycji pielęgnacyjnych i pierwotnej siły natury czterech żywiołów na zamku w Rynie. Tutaj w magiczny sposób można schować się przed całym światem i uzyskać harmonię między ciałem, umysłem i duszą. Stąd wyrusza się w podróż pachnącą wonnymi olejkami i ziołami, podobnie jak przed wiekami wprawiającą w stan błogości i relaksu.

MADEMOISELLE / 12/2017

57


jej URODA/ aromaterapia

RELAKS W WANNIE,

czyli zimowa aromaterapia

C

Tekst: Alicja Skibińska

Czy może być coś przyjemniejszego niż zanurzenie się w gorącej, aromatycznej kąpieli? Kiedy ciepła woda pokryta gęstą pianą rozluźnia nasze mięśnie, a piękny aromat otula zmysły, wszystkie nasze problemy i stresy zdają się odpływać w siną dal. Jakie zapachy wybierać, by zaznać prawdziwego zimowego relaksu?

58

MADEMOISELLE / 12/2017

Ach, ta zimowa chandra… Wraz z nadejściem chłodniejszych miesięcy większość z nas obserwuje u siebie okresowy spadek nastroju. Mamy mniej energii oraz zapału do pracy, stajemy się rozdrażnieni i ospali. Mimo iż jemy i śpimy więcej niż zwykle, mamy problemy z porannym wstawaniem, a przez większość dnia marzymy tylko o tym, by jak najszybciej wrócić do ciepłego łóżka. Najchętniej wzięlibyśmy przykład z niektórych zwierząt i zapadli w sen zimowy. Powyższy opis wydaje ci się znajomy i zastanawiasz się, czy wszystko z tobą w porządku? Bez obaw – wszystkie te reakcje są zupełnie naturalne. Pamiętajmy, że jeszcze stosunkowo niedawno rytm życia ludzi był ściśle powiązany ze zmianami występującymi w naturze. Nasi przodkowie wykorzystywali letnie i wiosenne miesiące na zdobywanie pożywienia oraz wzmożoną pracę, natomiast zimą i jesienią dostosowywali się do zamierającej przyrody


FOT. FOTOLIA

i coraz krótszych dni. Ich organizmy przygotowywały się do przetrwania chłodów poprzez obniżenie poziomu energii i tempa metabolizmu. Pozostawali aktywni, kiedy świeciło słońce, a po jego zachodzie udawali się na spoczynek.

Najlepszym wyjściem z sytuacji byłaby czasowa ucieczka w jakieś cieplejsze miejsce, jednak znakomita większość z nas może jedynie pomarzyć o kilkumiesięcznych wakacjach w tropikach. Pozostaje nam więc dostarczanie sobie ciepła i endorfin w inny sposób.

W czasie zimy do naszych oczu dociera niewystarczająca ilość światła słonecznego, co skutkuje zmianami w wydzielaniu neuroprzekaźników i hormonów, a w efekcie nasz organizm funkcjonuje mniej sprawnie. Niedobór światła w godzinach porannych wpływa na rozregulowanie rytmu dobowego i zwiększonego wydzielania melatoniny (tzw. hormonu snu), przez co nasz mózg otrzymuje mylne informacje dotyczące pory dnia, a my stajemy się senni. Na domiar złego, wszystkim tym niedogodnościom towarzyszy pogorszenie nastroju spowodowane niedoborem serotoniny.

Kluczem są małe przyjemności

Niestety, nasz styl życia różni się od tego prowadzonego przez naszych przodków. Choć dzień jest znacznie krótszy niż latem, wciąż mamy tyle samo obowiązków i musimy utrzymywać stały poziom aktywności.

Jesienią i zimą gorąca kąpiel w wannie wydaje nam się znacznie bardziej atrakcyjna niż szybki, orzeźwiający prysznic. Aby w pełni wykorzystać relaksujące działanie tego rytuału, warto zaplanować go sobie na wieczór. Przed snem mamy więcej czasu na to, by poświęcić kilka chwil na uwolnienie się od stresu i zadbanie o swoją urodę. Dobrym sposobem na połączenie obu tych celów jest przygotowanie kąpieli z dodatkiem naturalnych olejków eterycznych. Pamiętaj, by dodawać je tuż przed zanurzeniem się w wodzie – inaczej aromat zdąży się ulotnić! W walce ze stresem oraz problemami z zasypianiem najlepiej sprawdzą się olejki: różany, lawendowy, jałowcowy, geraniowy, bergamotkowy lub majerankowy. MADEMOISELLE / 12/2017

59


jej URODA/ aromaterapia

Stworzenie domowego SPA wymaga zadbania o odpowiedni, wyjątkowy klimat. Bardzo ważne jest to, żeby przez jakiś czas nikt nam nie przeszkadzał (w tym celu warto wyłączyć telefon komórkowy). Przygotowanie łazienki zacznijmy od rozstawienia świec, które zapewnią nam nastrojowe światło. Nie zaszkodzi również włączenie relaksującej muzyki i nalanie sobie kieliszka ulubionego wina.

Pomarańcza stanowi źródło naturalnych witamin (m.in. C, A i witamin z grupy B), minerałów, flawonoidów, błonnika, pektyn oraz kwasu foliowego. Kosmetyki zawierające ekstrakty z tego owocu pielęgnują przesuszoną, wrażliwą cerę, wzmacniają naczynia krwionośne, matują, oczyszczają i odżywiają cerę, a także działają regenerująco i odmładzająco. Dodatkowo charakterystyczny, cytrusowy zapach poprawia nastrój, działa relaksująco i antydepresyjnie.

Jeśli jesteś fanką obfitej piany, możesz również wykorzystać specjalne płyny do kąpieli. Antidotum na świeże, mroźne powietrze mogą być kosmetyki o „zimowych”, ciepłych zapachach. W doskonały nastrój wprawią cię aromaty czekolady, miodu, migdałów, wanilii, marcepanu, goździków, cynamonu oraz pomarańczy.

Na pobudkę – energetyczny prysznic Krótki, orzeźwiający natrysk to nie tylko niezbędny zabieg higieniczny wykonywany przed wyjściem do pracy, ale również znakomity sposób na usunięcie senności i dodanie sobie energii. Aby osiągnąć te cele, wystarczy sięgnąć po odpowiednio dobrane żele pod prysznic o świeżych, pobudzających zapachach.

Smakowite składniki kosmetyków nie tylko pięknie pachną i rozgrzewają nasze ciało, ale również je pielęgnują. Miód działa na skórę rozjaśniająco i wygładzająco, przeciwdziała wypryskom, łagodzi podrażnienia oraz wykazuje właściwości bakteriostatyczne i przeciwzapalne. Kosmetyki z jego dodatkiem poprawiają ukrwienie, zwiększają przepływ krwi i limfy, przyspieszają metabolizm komórkowy, a także wzmacniają ochronę immunologiczną skóry.

Przede wszystkim warto sięgnąć po kosmetyki o aromacie cytrusów: cytryny, limonki, pomarańczy, mandarynki lub grejpfruta. Ich orzeźwiająca woń pomaga nam się dobudzić, dodaje energii i mobilizuje do działania.

Aromatyczna wanilia jest źródłem m.in. kwasu octowego, kapronowego i eugenolu. Nie tylko odżywia i opóźnia starzenie się skóry, ale również znakomicie odpręża po stresującym dniu. Innym bardzo popularnym dodatkiem do zimowych wersji balsamów oraz płynów do kąpieli jest cynamon, który zawiera garbniki, śluzy, żywice i skrobię. Składnik ten ma właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne, wspomaga usuwanie toksyn oraz likwiduje wolne rodniki. Jeśli chcesz odświeżyć i rozgrzać swoje ciało, możesz dodać do kąpieli olejek goździkowy, który działa antyseptycznie, przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie, a także reguluje poziom wielonienasyconych kwasów tłuszczowych.

60

MADEMOISELLE / 12/2017

FOT. FOTOLIA

Kakao oraz czekolada są bogatym źródłem minerałów i witamin, poprawiają mikrokrążenie i neutralizują wolne rodniki, spowalniając starzenie się skóry. Zabiegi z dodatkiem tych składników odprężają, odżywiają i modelują nasze ciało oraz wykazują działanie antycellulitowe.

Pobudzenie możemy uzyskać także za pomocą kawy. Nie chodzi jednak o dostarczanie organizmowi kolejnych dawek kofeiny, a o wykorzystaniu jej charakterystycznego zapachu, który stymuluje zmysły i dodaje wigoru. Możemy sięgnąć po gotowy żel pod prysznic z ekstraktem z kawy lub samodzielnie wykonać peeling z jej fusów. Wystarczy zmieszać je z ulubionym olejem tłoczonym na zimno, a następnie użyć całości do wykonania masażu ciała. W ten sposób zyskamy nie tylko pobudzenie całego organizmu, ale również gładką, jędrną skórę. Jeśli marzą ci się tropikalne wakacje, możesz zyskać ich namiastkę we własnej łazience. W tym celu wybierz żel pod prysznic o smakowitym, egzotycznym aromacie. Na rynku dostępne są kosmetyki pachnące kokosem, ananasem, mango lub drinkiem Piña colada. Zapachy te poprawiają nastrój i pomagają choć na chwilę odtworzyć atmosferę beztroskiego, gorącego lata.


MADEMOISELLE / 12/2017

61


jej URODA/ pielęgnacja

FOT. MAT. PRASOWE

PIELĘGNACJA dłoni zimą O dłoniach mówi się, że są naszą wizytówką. Niestety zimą, gdy panują niesprzyjające warunki atmosferyczne, nasila się problem suchej i popękanej skóry dłoni. Według badań dłonie są jednym z pierwszych elementów, na które zwracamy uwagę, poznając nową osobę. Warto zatem wiedzieć, co robić, aby zawsze były piękne i zachowały młodość na długie lata.

62

MADEMOISELLE / 12/2017

IZABELA RYSKA jest biotechnologiem leków oraz laureatką Konkursu Gdyński Biznesplan 2017. Ścieżkę zawodową związała z produkcją naturalnych kosmetyków. Pierwszymi kosmetykami, które opracowała są świece do masażu. Po zapaleniu zamieniają się w ciepły olejek roślinny. Izabela pragnie, aby ludzie odnaleźli harmonię ciała i ducha oraz potrafili cieszyć się z "tu i teraz".


Po powrocie do domu nie wkładaj rąk do gorącej wody, żeby je umyć. Zacznij od chłodnej wody i stopniowo dodawaj ciepłej. Nie narażaj delikatnej skóry na gwałtowne zmiany temperatur! Niewielka liczba gruczołów łojowych sprawia, że tłuszczowy płaszcz ochronny na skórze rąk jest bardzo delikatny i znika po każdym ich umyciu. Aby się odbudował, potrzeba kilku godzin. Pozbawione warstwy ochronnej dłonie stają się czerwone, szorstkie, spierzchnięte. Po każdym ich myciu trzeba pamiętać o stosowaniu odpowiednich kremów, które pomogą odbudować płaszcz lipidowy. Mydło powinno mieć obojętne lub kwaśne pH. Dobrymi mydłami są np. mydło marsylskie oraz mydło z Aleppo.

Pielęgnacja dłoni powinna zawierać kilka istotnych elementów: 1. PEELING Peeling pomoże odzyskać skórze dłoni gładkość i miękkość. Peeling stosujemy raz w tygodniu. Jeśli jednak Twoim problemem jest bardzo zgrubiała skóra dłoni, warto sięgnąć po peeling nawet 2 razy w tygodniu.

Peeling cukrowy

Łyżkę stołową oliwy z oliwek mieszamy z 1 szklanką cukru oraz połową filiżanki soku z cytryny. Przygotowany peeling nakładamy na dłonie, delikatnie pocierając. Następnie spłukujemy dłonie ciepłą wodą. Oliwa z oliwek pomaga wygładzić zmarszczki. Działa na skórę kojąco, wzmacnia jej naturalną odporność, zabezpiecza ją przed odwodnieniem, a także likwiduje szorstkość skóry. Sok z cytryny rozjaśnia skórę, redukuje przebarwienia.

Peeling z ananasa i płatków owsianych

Pół świeżego ananasa miksujemy z 2 łyżkami płatków owsianych, tak aby powstała pasta. Wcieramy peeling w dłonie. Pozostawiamy na około 10 minut. Po upływie tego czasu spłukujemy letnią wodą. Owoce ananasa znajdują zastosowanie w kosmetyce, ponieważ zawierają witaminę C, która rozjaśnia skórę, likwiduje przebarwienia i wzmacnia naczynia krwionośne. Zawarte w ananasie kwasy organiczne i enzym bromelaina delikatnie złuszczają martwy naskórek. Płatki owsiane – Wysoka zawartość związków polifenolowych, które mają silne właściwości przeciwutleniające, czyni z owsa doskonały składnik kosmetyków przeznaczonych do skóry dojrzałej i wrażliwej, nawet ze skłonnością do atopii. Płatki owsiane nawilżą i wygładzą skórę oraz złagodzą świąd.

2. KĄPIEL DŁONI Kąpiel to bardzo ważny element regularnej pielęgnacji dłoni. Oczywiście, działa także relaksująco i odprężająco. Pozwala zatem odpocząć opuchniętym i zmęczonym dłoniom.

Kąpiel z siemieniem lnianym

Dwie łyżki siemienia lnianego gotujemy w 1 litrze wody i odstawiamy, by napar wystygł. Moczymy dłonie przez 20 minut. Po kąpieli nie spłukujemy dłoni, tylko delikatnie osuszamy ręcznikiem. Siemię lniane jest bogate w witaminy A i E, cynk, nienasycone kwasy tłuszczowe. Kąpiel w siemieniu bardzo nawilża skórę, działa kojąco, wygładzająco i przeciwświądowo. Pozostawia na skórze filtr ochronny.

Kąpiel z natką pietruszki:

Pół pęczka pokrojonej natki pietruszki gotuj w litrze wody przez 15 minut. Gdy woda wystygnie, wymocz ręce. Natka pietruszki jest bogata w witaminę C oraz żelazo i ma właściwości regenerujące i wybielające.

3. NAWILŻENIE Nim ułożysz się do snu, posmaruj dłonie grubą warstwą masła lub oleju roślinnego. Załóż bawełniane rękawiczki. Pod wpływem ciepła cenne składniki lepiej się wchłoną w skórę i paznokcie. Zimą należy szukać preparatu ochronnego bogatego w odpowiednie składniki tłuszczowe, które będą odnawiać i wzmacniać płaszcz lipidowy naskórka, by mógł on lepiej pełnić swoje funkcje izolacyjne. Polecane oleje i masła roślinne do stosowania zimą to: olej słonecznikowy, lniany, sojowy, jojoba, arganowy, kokosowy, z czarnuszki, z pestek dyni, z pestek winogron, z wiesiołka, z kiełków pszenicy, z migdałów, z awokado, z orzechów makadamii, masło shea oraz masło kakaowe. 4. MASAŻ DŁONI Wykonuj masaż codziennie wieczorem po nałożeniu kremu lub olejku. Masaż dłoni poprawia ukrwienie skóry, przez co staje się ona bardziej elastyczna. Masuj je około 10 minut. Zaciskaj pięści na kilka sekund, a następnie gwałtownie otwieraj, rozkładając szeroko palce. Powtarzaj czynność 10 razy. Pomoże to poprawić krążenie oraz rozluźnić stawy palców. Zapal naturalną świecę do masażu i poczekaj do rozpuszczenia się masy. Następnie zgaś płomień. Świeca podczas topienia zamienia się w roślinny olejek do masażu o temperaturze zbliżonej do temperatury ludzkiego ciała. Przed przystąpieniem do masażu zaleca się sprawdzenie temperatury powstałego olejku na dłoni. Masaż aromatyczną świecą nawilża, odżywia i regeneruje skórę oraz wprowadza ciało i umysł w stan odprężenia.

MADEMOISELLE / 12/2017

63


jej URODA/ salony

Salony Urody FOT. ISTOCK

„Nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety zaniedbane.” - Coco Chanel MADEMOISELLE / 12/2017 / 12/2017 64 64 MADEMOISELLE


Instytut Kosmetologii BABIANA

Studio Urody EGOISTE

Zabieg:

Zabieg:

EXPRESOWA REWITALIZACJA

VENI DE SERPENT — SIŁA JADU WĘŻA Zabieg z linii Monduniq Siła Jadu Węża to idealny Lifting twarzy dla osób szczególnie wymagających i oczekujących natychmiastowego efektu. W zabiegu wykorzystano działanie peptydu jadu węża, który zapobiega powstawaniu zmarszczek poprzez hamowanie skurczów mięśni, wykazuje silne działanie antyoksydacyjne. W połączeniu z technologią komórek macierzystych oraz składnikami aktywnymi zapewnia wygładzenie skóry i poprawę owalu twarzy. Po raz pierwszy wykorzystany w kosmetyce kompleks Beautifeye wykazuje działanie składnika aktywnego na uniesienie górnej powieki, zmniejsza zmarszczki i niweluje obrzęk oraz cienie pod oczami. Idealny Zabieg Bankietowy. Cena: 190 zł

Grudzień to miesiąc, w którym „nie ma czasu”! Myślimy o świętach, prezentach, spotkaniach z najbliższymi… Termin Wigilii zbliża się w zawrotnym tempie. Stąd nasza propozycja — Expresowa rewitalizacja. Szybki i niezwykle efektywny zabieg oparty na wyjątkowo skutecznych kosmetykach. Dla każdego typu cery po 25 roku życia, wymagającej odżywienia, nawilżenia czy odmłodzenia. CS III 3 Step Treatment firmy KLAPP, bo o nim mowa, to trzy kroki do pięknej skóry na uroczystą kolację czy sylwestrowy bankiet. Zabieg stymuluje syntezę kolagenu i wygładza skórę. Doskonale sprawdza się jako intensywna, choć błyskawiczna pielęgnacja. Cena kuracji 129 zł. Polecamy i zapraszamy serdecznie!

Adres: ul. F. Hynka 6/9 II p.

Adres: ul. Toruńska 15

Gdańsk tel. 600 086 240

Gdańsk tel. 511 421 251

Salon Urody GABRIEL

Klinika Urody LORENZO COLETTI

Zabieg:

Zabieg:

ALMA HARMONY - LIFTING BEZ SKLAPELA Głowica NIR wykorzystuje technologię światła podczerwonego, wprowadzając wysoką temperaturę do głębokich warstw skóry. Ten swoisty termolifting powoduje skrócenie włókien kolagenowych, pobudzenie produkcji nowych oraz wzrost elastyny. Dzięki temu skóra poddana zabiegowi zagęszcza się i zwiększa się jej elastyczność. Efekt poprawy napięcia zauważalny jest bezpośrednio po zabiegu, a z każdym dniem staje się jeszcze bardziej wyraźny. Zabieg jest przyjemny, odczuwalne ciepło podczas zabiegu pozwala na chwilę relaksu. Zabieg jest bezpieczny dla delikatnych obszarów zabiegowych. Bezpieczny dla wszystkich fototypów skóry i możliwy do wykonania o każdej porze roku. Cena 500 zł - 1000 zł.

Adres: ul. Wita Stwosza 14s4 Pruszcz Gdański tel. 604 125 259

INTRACEUTICALS REJUVENATE - ULUBIONY ZABIEG GWIAZD Idealny zabieg bankietowy uwielbiany przez gwiazdy takie jak Kim Kardashian czy Eva Longoria. Widocznie odmładza, redukuje zmarszczki, bruzdy i linie. Silnie nawilża, ujędrnia i znacząco poprawia teksturę cery. Przywraca energię i naturalną promienność skórze szarej, zestresowanej i niedotlenionej. Hamuje procesy starzenia poprzez redukcję wolnych rodników, zapewnia głęboką, długotrwałą równowagę wodną. Najlepiej wykonać go 2-3 dni przed wydarzeniem, na którym chcemy wszystkich olśnić. Zabieg dla każdego rodzaju skóry, nawet skłonnej do alergii. Idealny także dla kobiet w ciąży i mam karmiących. Czas trwania: 60-90 minut Oferta specjalna: 329 PLN zamiast 450 PLN Oferta ważna do 31.12.2017 r.

Adres: ul. Grunwaldzka 14 Rumia tel. 731 800 444 MADEMOISELLE / 12/2017

65


jej URODA/ salony

Gabinet kosmetologiczny KASHMIR SPA Zabieg bankietowy: AGE SMART DERMALOGICA Z UŻYCIEM URZĄDZENIA IQ TERMAL LIFT Fale radiowe IQ Termal Lift podgrzewają włókna kolagenowe, intensyfikując procesy regeneracyjne. Zabieg dla skóry mało elastycznej i dojrzałej. Kosmetyki z linii Age Smart Dermalogica nawilżą, odżywią oraz poprawią wygląd skóry. Zabieg rozpoczyna się peelingiem wygładzającym Multiwitamin Thermofoilant, który skutecznie zniweluje martwy naskórek i pozwoli na lepszą penetrację składników aktywnych. Zawiera w swoim składzie retinol, wit. C, E, tlenek magnezu. Używana w trakcie zabiegu Maska Multiwitamin Recovery Mask stosowana przez Victorię Beckham to bomba witaminowa o silnym działaniu rewitalizującym i odmładzającym. Cena zabiegu 250 zł

Adres: ul. Lawendowe Wzgórze 16/1u Gdańsk tel. 500 790 545 www.kashmirspa.pl

LAGUNA MEDICAL Zabieg:

USUWANIE ZAĆMY Usuwanie zaćmy jest traktowane w Laguna Medical jako jeden z ważnych elementów misji. W tym celu stosuje się bezpieczne i bezbolesne zabiegi fakoemulsyfikacji, z reguły w znieczuleniu miejscowym. Zwykle już godzinę po zabiegu pacjent może opuścić szpital, a po kilku dniach – wrócić do sporej części codziennych obowiązków. Poprawa widzenia jest zauważalna niemal natychmiast.

Adres: Plac Kaszubski 1, Gdynia tel 58 719 82 86

66

MADEMOISELLE / 12/2017

YASUMI SOPOT INSTYTUT ZDROWIA I URODY Zabieg:

RYTUAŁ 24K GOLD MASK Ekskluzywny rytuał YASUMI 24k Gold Mask oferuje szereg korzyści dla zdrowia, urody i relaksu. Złoto umożliwia regenerację włókien kolagenowych i elastynowych oraz nie dopuszcza do spadku jędrności skóry, co wpływa na redukcję zmarszczek i zapobieganie powstawaniu nowych. Złoto łagodzi również stany zapalne skóry, zapobiega przebarwieniom i rozświetla skórę. Czyste 24-karatowe złoto używane podczas zabiegu sprzyja także nasyceniu skóry tlenem, usuwa zmęczenie, a także jako ekologicznie czysty materiał jest bez przeszkód przyswajane przez każdy organizm. Po zabiegu skóra promienieje wyjątkowym złotym blaskiem. Rytuał kończy się relaksującym masażem. Rytuał 24k Gold Mask pozostaje niezmiennie ulubionym zabiegiem naszych Klientek.

Adres: ul. Armii Krajowej 122 Sopot tel. 722 022 812 sopot.yasumi.pl


MADEMOISELLE / 12/2017

67


jej KULTURA/ kobieta w kulturze

Z SERCEM do naturalnego piękna FOT. DARIUSZ BREŚ

Tekst i wywiad: Patrycja Oryl

Medycyna estetyczna nie jest tylko dbaniem o wygląd. Przede wszystkim odpowiada ona za bezpieczeństwo, zdrowie i poczucie komfortu. Między innymi tym kieruje się Kosma – klinika, założona przez Kamilę Koskę-Mach i Michała Macha w Bytowie. O tym, co w zdrowiu i urodzie ważne, o nowoczesnej technologii na miarę światową i otwarciu na ludzi, opowiada właścicielka kliniki.

Dlaczego zdecydowali się Państwo na otworzenie kliniki medycyny estetycznej? Pojęcie estetyki zawsze było mi bliskie. Od kilku lat jestem związana z branżą. W 2011 roku podjęłam studia kosmetologiczne. Później studiowałam na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym, gdzie podszkoliłam swoje zdolności manualne przy precyzyjnych zabiegach estetycznych. Klinika była moim wielkim marzeniem. Uważam, że medycyna estetyczna jest niezbędna do życia, by walczyć z problemami natury piękna i zdrowia. To sposób na zatrzymanie czasu w naturalny sposób. Co spowodowało, że klinika Kosma powstała właśnie w Bytowie? Ja i mój mąż pochodzimy z Bytowa. W Bytowie się urodziliśmy i tu mamy rodzinę. Poza tym na Kaszubach nie ma drugiego takiego miejsca, jak to – z najnowocześniejszym sprzętem, oferującego tak szeroki zakres usług.

FOT. DARIUSZ BREŚ

Jakie to usługi? Pacjenci mogą skorzystać z wielu opcji. Jedną z nich jest laseroterapia, która zajmuje się usuwaniem owłosienia, wszelkiego zaczerwienienia, rumieni; redukuje także blizny i zmarszczki. Wykonujemy również zabiegi na całe ciało, które niwelują cellulit. Staraliśmy się, aby nasza oferta związana z poprawą estetyki twarzy i ciała była możliwie jak najszersza. Dlatego też w klinice znajduje się sala treningowa – klienci mogą umówić się na trening z trenerem personalnym. Jeśli chodzi o twarz, to piękno nadaje jej też piękny uśmiech, więc do dyspozycji pacjentów oddajemy również gabinet stomatologiczny. Poza standardowym leczeniem, planujemy wprowadzenie stomatologii estetycznej, zajmującej się między innymi implantami i licówkami. Do kogo skierowane są zabiegi? Jesteśmy tu dla każdego człowieka, a co ważne, choć może wydawać się nieoczywiste – nie tylko dla kobiet. Mężczyźni także korzystają z zabiegów, a ich lista jest naprawdę długa: FOT. DARIUSZ BREŚ

68

MADEMOISELLE / 12/2017


depilacja laserowa, spłycanie zmarszczek, likwidacja blizn, rozstępów, przebarwień, tatuaży, modelowanie ciała poprzez redukcję tkanki tłuszczowej czy walka z problemem łysienia. Poza tym, mamy specjalną linię kosmetyków właśnie dla mężczyzn – ma ona czarną, można powiedzieć – męską, szatę graficzną. Jej ciekawym aspektem jest również to, że same kosmetyki są czarnego koloru. Czym się wyróżniacie? Przede wszystkim nowoczesnym sprzętem. Nasza klinika charakteryzuje się tym, że w jednym miejscu zawarte są najnowocześniejsze technologie. Spełniamy wszystkie wymogi sanitarne i medyczne. Tutaj można skorzystać z kompleksowości usług. Z tego, co zaobserwowałam na rynku, tak naprawdę nie można znaleźć wielu takich miejsc. Jakimi zasadami kierowali się Państwo podczas tworzenia kliniki? Mieliśmy siedem głównych wartości, które nam towarzyszyły w czasie powstawania kliniki i które wciąż wyznajemy. Pierwsza z nich to Bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo pacjentów stawiamy na pierwszym miejscu. Nasza klinika spełnia wszelkie normy techniczne i sanitarne stawiane wobec placówek medycznych. To samo tyczy się sprzętu, na którym pracujemy. Najwyższe normy bezpieczeństwa i jakości były czynnikami, którymi kierowaliśmy się przy doborze technologii. Stale uczestniczymy w szkoleniach. Nie tylko z zakresu zabiegów estetycznych, ale również z zasad higieny czy pierwszej pomocy. Kolejna zasada, jaką się kierujemy to Profesjonalizm. Nasza kadra jest wykwalifikowana, a dostawcy sprzętu, na którym pracujemy, dbają o to, abyśmy ciągle byli doszkalani i pogłębiali wiedzę. Ważne są także Najnowsze technologie, które opisałabym dwoma przymiotnikami – światowa innowacyjność i maksymalna skuteczność. Kompleksowość to następny ważny aspekt. Dziś każda minuta jest na wagę złota, a u nas ze wszystkich usług można skorzystać w jednym miejscu. Istotne są dla nas także Prywatność, Opieka i Komfort. Klinika znajduje się na uboczu - dbamy o to, by to, co dzieje się w klinice, w niej pozostało. Jeśli chodzi o Opiekę, to między innymi tym wyróżniamy się na rynku. Pacjent przed każdym zabiegiem będzie przechodził konsultacje, trwające około godziny. W ich czasie odbędą się specjalne badania, a także wykonana zostanie analiza skóry z wykorzystaniem medycznej aparatury fotograficznej, potrafiącej ukazać wszelkie mankamenty skóry, niewidoczne przy normalnym świetle czy na zdjęciu wykonanym zwykłym aparatem fotograficznym. Komfort natomiast oznacza apartamenty. Mamy dwa do dyspozycji. Pacjent będzie mógł skorzystać z jednego z nich, zamiast rezerwować pokój w hotelu oddalonym od kliniki.

FOT. DARIUSZ BREŚ

FOT. DARIUSZ BREŚ

A jak chcecie trafić do pacjentów? Jakością swoich usług. Oczywiście możemy mówić o promocji w mediach czy Internecie, ale sprawą nadrzędną jest dla nas satysfakcja każdego pacjenta. Jeśli będzie on zadowolony zarówno z zabiegu, jak i jego rezultatów, będzie to dla nas najlepszą reklamą. Zadowolony pacjent z pewnością pokusi się o zarekomendowanie naszej kliniki swoim najbliższym. Co jest teraz dla Państwa najważniejsze? Powtórzę się, ale satysfakcja naszych gości. Jesteśmy placówką stworzoną dla LUDZI, więc to oni będą dla nas najważniejsi. Zadowolenie i uśmiech na twarzy pacjenta po dobrze wykonanym zabiegu to największa zapłata. FOT. DARIUSZ BREŚ

MADEMOISELLE / 12/2017

69


jej MODA/ rozmowa

MARCELINA ROZMUZ-PRINZ – bizneswoman w trampkach

P

Tekst: Justyna Michalkiewicz-Waloszek

70

MADEMOISELLE / 12/2017

FOT. MIKA SZYMKOWIAK FOTOGRAFIA

rowadzenie własnego biznesu to nie bułka z masłem. Nieprzespane noce, oderwanie od rzeczywistości, brak harmonii pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym. To wszystko na własnej skórze poczuła Marcelina Rozmuz-Prinz, właścicielka dobrze znanej w Trójmieście marki produkującej torebki – Mana Mana. Z Marceliną rozmawiamy o tym, jak wyglądała jej droga do sukcesu, czy było warto i przede wszystkim – co w jej życiu zmieniło macierzyństwo.


Przed macierzyństwem raczej się nie oszczędzałaś, prawda? To była mordercza praca. Bywały takie momenty, że po maratonie w pracowni wsiadałam do pociągu, którym wracałam do domu i nie mogłam uwierzyć, że za oknem są ludzie, a świat się porusza. Myślałam sobie: Wow, poza moją pracą toczy się życie. Sen był wówczas luksusem. Ciężko było znaleźć balans pomiędzy pracą a życiem prywatnym? Moim zdaniem, pogodzenie życia prywatnego z zawodowym, na początku rozkręcania firmy, to bzdura. Jestem przekonana, że nie da się uzyskać pełnej harmonii. Nie można jednakowo dopieścić tych dwóch sfer naszego życia. Któraś z nich musi ucierpieć. Ale w tym wszystkim jest też druga strona. Myślę, że sukces uda się osiągnąć tylko tym, którzy pracują na 100 procent. Tak było ze mną. Moja firma nagle zaczęła rozwijać się i nabierać pędu jak kula śnieżna. To był efekt moich wytężonych wysiłków.

FOT. MAKOVSKA PHOTOGRAPHY

Justyna Michalkiewicz-Waloszek: Marcelino, jesteś świeżo upieczoną mamą. Gratuluję. Jak się teraz czujesz? Marcelina Rozmuz-Prinz: Dziękuję, dzidzia jest na świecie dopiero od dwóch miesięcy, a moja firma działa poza mną. Chciałabym jak najszybciej wrócić do pracy, ale moje dziecko potrzebuje teraz mamy na pełen etat. Żyję w tej chwili na zupełnie innej planecie. Dziś mam na przykład założone różne skarpetki, bo nie miałam czasu znaleźć dwóch jednakowych (śmiech).

Masz ogromne wsparcie męża. Poradziłabyś sobie bez niego? Zgadzam się. Mąż jest dla mnie ogromnym wsparciem. Od zawsze pomagał mi przy firmie. Gdy kończył swoją pracę na etacie, przyjeżdżał do mnie i do pierwszej, czasami drugiej w nocy pomagał mi wykrajać wzory. Niedawno zrezygnował ze swojej pracy zawodowej, aby całkowicie poświęcić się Mana Mana. Mam również wspaniały zespół, który traktuje tę firmę z wyjątkową dbałością, więc

FOT. MAKOVSKA PHOTOGRAPHY

Nie bałaś się, że macierzyństwo wywróci twój biznes do góry nogami? Śmieję się, że to moje drugie dziecko. Pierwszym była moja firma. Czy się bałam? W ogóle o tym nie myślałam. Dopiero teraz jestem przerażona. Nie sądziłam, że dziecko tak bardzo wykluczy mnie z życia zawodowego. To, że możemy teraz porozmawiać zawdzięczam mojemu mężowi, który specjalnie wyrwał się z pracy, żeby wziąć małą na spacer.

MADEMOISELLE / 12/2017

71


wyczuję, gdy coś jest nie tak. Cenię szczerość i uczciwość. Taka jestem i tego wymagam od innych. Poza tym, jestem również bardzo wyrozumiała. Wiem, że każdy mój pracownik jest człowiekiem. Rozumiem słabsze dni i niedoskonałości. Wiem, że ludzie naprawdę się starają, a jeżeli coś im nie wychodzi, nie wynika to z braku chęci do pracy, ale z chwili słabości.

FOT. MAKOVSKA PHOTOGRAPHY

Tobie również zdarzają się chwile słabości? Oczywiście, kiedyś na każdym kroku popełniałam błędy, bo robiłam milion rzeczy naraz. Często zapominałam o różnych sprawach. Dzisiaj już wiem, że kalendarz jest moim największym sprzymierzeńcem. Gdyby nie on, zginęłabym w trampkach. Jeżeli czegoś nie zapiszę, na pewno o tym zapomnę. Później jest mi głupio przed pracownikami, gdy zapominam o czymś ważnym albo sama sobie przeczę. Dzisiaj zdarza mi się to coraz rzadziej, bo znam smak straszliwego wstydu, gdy na coś się umówię, a później zapominam. Czujesz się kobietą biznesu? Stereotypowo kobieta biznesu kojarzy mi się z piękną, zadbaną damą, w pełnym makijażu, która właśnie wyszła od fryzjera. Ma szpilki i jest

chyba nie powinnam się o nią martwić.

Nie miałaś problemu z oddelegowaniem części obowiązków? Kiedyś wszystko robiłam sama. Od projektu, aż po wykrajanie. W pewnym momencie nie miałam po prostu wyjścia. Nikt z nas nie ma sześciu rączek i nie może pracować ponad swoje siły. Wraz z rozwojem firmy wzrastały potrzeby wyjazdów na targi czy planowania koncepcji marketingowych. Nie starczało wówczas czasu na produkcję, która powinna przecież być najważniejsza. Wiedziałam, że aby dalej rozwijać firmę, muszę nauczyć ludzi tego, co sama potrafię. Dopiero skalowanie biznesu może przynieść większy zysk. Jaką szefową jesteś? Konkretną. Bardzo lubię wykładać kawę na ławę. Rozmowa jest najważniejsza. Mam szósty zmysł i zawsze

72

MADEMOISELLE / 12/2017

FOT. MAKOVSKA PHOTOGRAPHY

Jak zbudować dobry zespół w dzisiejszych czasach? Sekretem są dobre relacje. Gdy zatrudniałam kilka osób, ze wszystkimi pracownikami nawiązywałam przyjacielskie stosunki. Moi pierwsi pracownicy są ze mną do dziś. To oni dbają o jakość linii produkcyjnej oraz przekazują filozofię marki nowym osobom. Dużo im zawdzięczam.


REKLAMA

elegancka. Mamy tu pierwszy niespełniony warunek. Nie noszę szpilek, ale uwielbiam trampki. Na pierwszy rzut oka nie przypominam przedsiębiorcy. Do ZUS-u chodzę w koszulce z napisem „I hate you”. Jest jednak coś, co łączy mnie z kobietą biznesu – sześcioletnie doświadczenie w prowadzeniu firmy, a od kiedy zatrudniłam ludzi, również ogromna odpowiedzialność. Czy rozpoczynając przygodę z Mana Mana przypuszczałaś, że rozwiniesz firmę na tak dużą skalę? Bardzo dobrze mieć plany i dążyć do rozwoju. Ja miałam marzenia. Nie spodziewałam się, że kiedyś Mana Mana zajmie 200 metrów kwadratowych i będzie zatrudniać kilkanaście osób na umowę o pracę. Najzabawniejsze, że to nawet nie miał być biznes torebkowy. Planowałam otworzyć firmę hafciarską. Gdyby nie moja mama, która z kawałka materiału zrobiła wówczas torebkę, kto wie, jak potoczyłyby się losy mojej firmy. Jakie masz rady dla początkujących przedsiębiorców? Ciężko pracuj, bądź otwarty na ludzi i nie odrzucaj tego, co przynosi ci los. Wszystko może mieć znaczenie. Miejsce, w którym znajdujesz się teraz to tylko etap, a nie ostateczna forma. Nie bój się marzyć i czytaj znaki. Jakie znaki ty wyczytałaś? Podam jeden przykład. Wybrałam się na spacer nieuczęszczaną przeze mnie dotąd drogą. Pochyliłam się, aby zawiązać sznurowadło. Patrzę, a obok mnie stoi lokal do wynajęcia. Dzisiaj wewnątrz znajduje się Mana Mana. Jakie masz dalsze plany rozwoju? Na chwilę wysiadłam na przystanku, aby zająć się moim dzieckiem. To stan przejściowy. Po wielu latach mam czas, aby się zresetować. Niebawem wrócę do tego pociągu ze zdwojoną siłą. Marzę, aby otworzyć niedługo jeszcze dwa lokale, tym razem w Warszawie oraz za granicą. Ponadto, już niedługo na naszej stronie internetowej klient będzie mógł stworzyć dla siebie unikatowy model torebki, korzystając z dostępnych modułów. To będzie nasza odpowiedź na współczesną kulturę kupowania. Skoro masz już porównanie, to powiedz mi, jak myślisz, co jest trudniejsze – własny biznes czy macierzyństwo? Oczywiście, że macierzyństwo! Rozkręcając biznes wszystko mam pod kontrolą. Jeżeli coś mi nie wyjdzie, zawsze mogę to powtórzyć. A z dzieckiem? Nie ma powtórek. Natura to żywioł, którego nie da się kontrolować.


jej MODA

„THE SHINING”

BY SUGARFREE X SELFIE JEWELLERY SUGARFREE i SELFIE JEWELLERY cenią sobie efektowność i kobiecość w zestawieniu z najwyższą jakością wykonania, dlatego obie marki zdecydowały się połączyć siły i stworzyć kolekcję pełną blichtru i blasku, dla wszystkich, którzy kochają modę i kobiece piękno. „THE SHINING” to nazwa karnawałowej kolekcji marki SUGARFREE, która powstała we współpracy z SELFIE JEWELLERY. W najnowszej odsłonie oprócz cekinowych sukienek, idealnych na nadchodzący karnawał, zobaczymy także pełną blasku biżuterię, m.in. lśniące pierścionki UNIQUE i DESIRE GOLD, wysadzane cyrkoniami chokery FLAWLESS, z kolekcji "Black Shine" oraz inne, flagowe produkty marki SELFIE JEWELLERY. Kolekcja „THE SHINING” by SUGARFREE x SELFIE JEWELLERY miała swoją premierę 23 listopada. Kolekcji towarzyszy sesja zdjęciowa, zrealizowana w klimatycznej restauracji „Fat Buddha” przez fotografa Macieja Nowaka oraz stylistę Bartka Indykę. Twarzą kolekcji została przepiękna Sylwia Sucha, która dodatkowo uwidoczniła blask całej kolekcji. 74

MADEMOISELLE / 12/2017


MADEMOISELLE / 12/2017

75


jej MODA

76

MADEMOISELLE / 12/2017


MADEMOISELLE / 12/2017

77


jej MUST HAVE

Ubierz się jak

NATASHA POLY

1.

2.

3.

4. 4. 5. 1. Skórzana torba – Michael Kors Selema – 1.450,00 zł 2. Krótki płaszcz Cocoon – Rue de Femme – 719,00 zł 3. Super Skinny Low Jeans – H&M – 79,90 zł 4. Top z golfem – H&M – 59,90 zł 5. Kapelusz – Paris+Hendzel Handcrafted Goods – 350,00 zł

MAT. PROMOCYJNE

78

MADEMOISELLE / 12/2017


MADEMOISELLE / 12/2017

79


jej WNĘTRZE/ QUADRILLE

W krainie czarów

QUADRILLE

K

to z nas nie chciałby choć przez chwilę poczuć się jak w bajce? W tej dziecięcej, wyśnionej, pełnej zaskakujących niespodzianek? W pogoni za białym królikiem, wpadając do jego nory, będącej preludium luksusowego odpoczynku przeplatających się światów. W innym wymiarze Quadrille, hotelu w którym każdy element to obietnica podróży po świecie Alicji, z Krainą Czarów na wyciągnięcie ręki.

Bajkowa iluzja zaczyna się u progu wejściowego holu. Czarno–biała posadzka przywodzi na myśl partyjkę szachów, którą z zapałem rozgrywali bohaterowie powieści Lewisa Carolla. W Krainie Czarów wszystko może się wydarzyć, dlatego poszczególne elementy to zaskakujące odkrycia dla gości zorientowanych na kulturę i sztukę, świadomych siebie i ciekawych świata. W Quadrille ten staje przed nimi otworem.

PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA 12 luksusowych apartamentów zostało urządzonych z klasą i smakiem, każdy na swój własny sposób. Znajdziemy w nich nie tylko odwołania do kultowego filmu Burtona, ale przede wszystkim po otwarciu drzwi staje przed nami mapa świata. Japonia, Orient, hołd dla Portugalii, w którym wykorzystano ręcznie malowane i tworzone szkliwami o różnych kolorach płytki azulejos to rzeczywistość, która musi zaczarować.

LEKCJA STYLU Kraina Czarów zmieniła nie do poznania XVIII-wieczny pałac w Orłowie. Przy ulicy Folwarcznej, w murach dawnego gdyńskiego Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego powstał, jakby z morza marzeń luksusowy i szalenie elegancki obiekt w stylu boutique. Hotel,

FOT. MAT. PROMOCYJNE

Tekst: Dagmara Rybicka

PARTIA SZACHÓW

80

MADEMOISELLE / 12/2017


strefa Welness & Spa, oraz restauracja Biały Królik w każdym detalu brawurowo łączą historię i współczesność, stykając je umiejętnie, poprzez atmosferę i kreację, nawiązujące do tej wieloznacznej powieści jaką jest Alicja w Krainie Czarów. Nie dajmy się jednak zwieść, Hotel Quadrille to miejsce przede wszystkim dla dorosłych.

FOT. MAT. PROMOCYJNE

W pałacu czeka na nas prawdziwa lekcja stylu. Zaspokoi oczekiwania najbardziej wybrednych znawców designu. Wnętrza wyposażone są w elementy sygnowane przez znanych światowych projektantów. Wykorzystane materiały zostały zamówione u renomowanych dostawców, których najwyższej jakości produkty można znaleźć w Pałacu Bukhingam i Białym Domu. Galeria międzynarodowych marek widoczna jest w każdym z apartamentów, zachwycając gości niesamowitą koncepcją i aranżacją wystroju. Jak barwny jest świat Alicji, można przekonać się dzięki nazwom poszczególnych wnętrz, które zgodnie z zamiarami twórców są odniesieniem do światowych dzieł literatury.

BIAŁY KRÓLIK W restauracji króluje tradycja. Utytułowany szef kuchni Marcin Popielarz ponad wszystko ceni tradycję i regionalność. Serwowane dania oparte są na starych recepturach, którym mistrz smaku nadaje nową, zaskakującą formę w stylu fine dining. Otwierając menu, przekonamy się, że porywać można na wiele sposobów. Warzywa, mięsa, sery, ryby i miody przygotowane w różnych technikach obróbki potraw i gotowania są posiłkami pełnymi zdrowia i wartości odżywczych. Kunsztownie podane pozwalają na poczucie, że mamy przed sobą małe dzieła sztuki, w których zaklęta jest magia.

ZATAŃCZMY KADRYLA Quadrille to nic innego jak kadryl. Tańczony w baśniowej krainie luster i w otoczeniu wzorów stwarza wrażenie zaburzenia percepcji, prowadząc gości wprost do króliczej nory w świecie iluzji i czarów. Szum starodrzewu w dwuhektarowym parku to balsam dla duszy i wyjątkowa propozycja dla tych, którzy chcieliby znaleźć swoje miejsce na ziemi podczas spotkania biznesowego czy chwili wypoczynku nad morzem. W bajkowym świecie Alicji do dyspozycji gości przygotowano nowocześnie wyposażoną salę konferencyjną oraz 21 stylowych pokoi klasy biznes w cenach bardziej przystępnych niż apartamenty. Do tego Quadrille SPA, gdzie w komfortowej przestrzeni holistyczne podejście pozwoli osiągnąć balans i zadowolenie. Tu terapie relaksacyjne i pielęgnacyjne umiejętnie łączone są z najnowszą technologią oraz aktywnymi składnikami najlepszych kosmetyków. Ta synergia przynosi nie tylko spektakularne efekty wizualne, ale i wewnętrzne zmiany oraz osiągnięcie harmonii całego organizmu.

FOT. MAT. PROMOCYJNE

MAGIA QUADRILLE W tej krainie nie istnieją granice. Wystarczy szeroko otworzyć oczy i cieszyć się chwilą. Wydarzenia, koncerty, świąteczna alchemia tropem Białego Królika czy randka z Królową Kier przeniosą nas w świat niesamowitości i wrażeń, które w wyjątkowych wnętrzach Quadrille staną się niezapomnianym przeżyciem i oczekiwaniem na więcej, gdy trafimy tu kolejny raz.

MADEMOISELLE / 12/2017

81


jej WNĘTRZE/ domy modułowe

FOT. R-PLUS.PL

FOT. R-PLUS.PL

DOMY MODUŁOWE. Szybki i tani sposób na swoje miejsce na ziemi Tekst: Iga Woźniak

82

MADEMOISELLE / 12/2017

C

i, którzy już wiedzą, gdzie znajduje się ich miejsce na Ziemi, powinni się ucieszyć z faktu, że coraz częściej w Polsce buduje się domy modułowe. Może nie tyle buduje, co stawia. I może też nie jest to takie całkiem tanie, ale z pewnością ma więcej plusów niż kupowanie mieszkania na kredyt.


REKLAMA

PLUSY Wbrew pozorom, tego typu budynki są bezpieczne i można w nich mieszkać przez cały rok. Przygotowane są prawie w całości w fabryce. Niektóre elementy jednak buduje się w miejscu, gdzie stawiać się będzie budynek. W Polsce istnieje wiele firm, które zajmują się tworzeniem części takich domów oraz montowaniem ich na przygotowanych fundamentach. Umieszczenie na nich domu jest istotne, ponieważ inaczej postawiony dom w świetle prawa nie będzie nazwany budynkiem mieszkalnym. Domy modułowe można rozbudowywać. Jeśli nabywcę stać w danej chwili na pojedynczy moduł, może go zakupić, a następnie, po kilku latach czy miesiącach, dokupić kolejną część. I tak, w miarę potrzeb i poprawy swojej sytuacji finansowej, można rozbudować swoje miejsce zamieszkania. Ponadto tego typu budynek można stawiać na różnych gruntach – nawet skalnych, jeśli ktoś odczuwa taką potrzebę. Dom modułowy trudno nazwać nieruchomością. Jest on raczej „ruchomością”, którą można przenosić w inne miejsce. Niektóre firmy oferują też stawianie domu z wyposażeniem łazienek czy kuchni. Oferty obejmują wznoszenie takich domów w tydzień, a nawet w jeden dzień. Tymczasem na tradycyjny dom niekiedy trzeba czekać kilka lat. Uwzględniając ostatnie zmiany w polskim prawie budowlanym (2015 rok), nie trzeba już udowadniać, że budynek mieszkalny będzie znajdował się blisko drogi czy ma dostęp do mediów. Następną informacją, która pewnie dla wielu będzie jedną z istotniejszych, jest fakt, że domy modułowe są stosunkowo tanie. Jeden moduł, co oczywiście zależne jest od projektu, może kosztować już 30 tys. zł. Dom, który się składa od razu z kilku modułów, na przykład z trzech, kosztuje około 100 tys. zł. Tu również należy pamiętać, że wszystko zależy od projektów. Domy modułowe z pewnością spodobają się miłośnikom nowoczesnej architektury. Można stwierdzić, że ich projekty są bardziej plastyczne. Wielu projektantów i architektów wnętrz przedstawia minimalistyczne czy industrialne wnętrza domów tego typu. Na razie nie jest to w Polsce tak popularne jak w zachodniej części Europy. Domy modułowe są dobrym rozwiązaniem dla tych, którzy potrzebują swojego miejsca, ale jeszcze nie są gotowi na kupno czegoś większego. Poza tym wzór życia nieco się

MADEMOISELLE / 12/2017

83


i mogą sięgać nawet 1 mln zł. Bardziej opłaca się zatem szukać działki poza miastem lub w małych miejscowościach. Tu problemem jest dojazd do pracy (koszty biletów czy paliwa). To prawda, że pozwolenie na budowę domu modułowego można otrzymać bez udowadniania dostępu do drogi czy energii elektrycznej. Ale jest to zależne od wielkości domu. Można się spotkać z przeciwnościami, jeśli chcemy zbudować coś większego. Bardziej bezpieczny wydaje się dom drewniany, ponieważ glina ilasta, z której budowane są domy z prefabrykatów, jest na tyle plastyczna, że w miarę upływu czasu czy zmian warunków pogodowych może zmieniać swoją formę. Mury mogą zatem pękać. Jeśli chcemy temu zapobiec, nie unikniemy dużych nakładów finansowych.

DOMY KANADYJSKIE zmienił. Stabilność finansowa, stałe miejsce zamieszkania – już pokolenie dzisiejszych dwudziestolatków od tego odchodzi, można więc przypuszczać, że kolejne generacje jeszcze bardziej oddalą się od takiego wzoru. Dla tych, którzy zainteresowani są domami o bardziej tradycyjnym wyglądzie, dostępne są oczywiście i takie projekty. Moduły mogą kojarzyć się z „blaszakami”, ale z pewnością tak nie jest. Są budowane z różnych materiałów, na przykład z drewna, które dodaje budynkowi tradycyjnego charakteru. Za kolejny plus można uznać to, że dom modułowy może być stawiany o każdej porze roku, nawet zimą. Istotne z pewnością jest tworzywo modułów. Może być to wspomniane już drewno, ale również i prefabrykaty zbliżone do materiałów, z których buduje się tradycyjne domy. Cena takiego budynku będzie wyższa niż drewnianego. Szacuje się ją na około 200 tys. zł. Oczywiście wszystko zależy od stanu, w którym właściciel chce „dostać” gotowy dom. Stan deweloperski łączy się z sumą około 300 tys. zł. Nie brzmi to najlepiej, ale pozytywną stroną jest fakt, iż w domu można zamieszkać od zaraz. Prefabrykaty betonowe, z których budowane są wyżej opisane nieruchomości, dobiera się pod kątem jej funkcji. Domy mieszkalne tworzone są najczęściej z betonów lekkich z kruszywem keramzytowym. Owe kruszywo wypala się z gliny ilastej, czyli drobnoziarnistej skały osadowej.

SĄ TEŻ MINUSY Domy modułowe to naprawdę dobre rozwiązanie, ale mimo swych plusów, mają też kilka negatywnych stron. Rzeczywiście, sam dom modułowy, zwłaszcza z drewna, jest całkiem tani. Problemem może być zakup gruntu, zwłaszcza gdy wiadomo, że dom będzie rozbudowywany wraz z upływem czasu. Ceny gruntów w mieście zależą od wielu czynników, a sumy zaczynają się od 100 tys. zł

84

MADEMOISELLE / 12/2017

Domy kanadyjskie są domami szkieletowymi. Buduje się je z desek, równie szybko jak domy modułowe. Jest wiele projektów, których autorzy skupiają się na oszczędności energii, więc tego typu dom może być po prostu opłacalny, uwzględniając koszty w trakcie zamieszkiwania. Minusem może być cena, ponieważ zaczyna się dopiero od około 100 tys. zł, choć pewnie zależy to od wielkości. Plusem jest fakt, że elewacja domu kanadyjskiego może być wykończona na wiele sposobów. Kolejna zaleta – jest to nieruchomość ekologiczna, czyli „zdrowa”. W Polsce buduje się coraz więcej domów tego typu. Sprawdzają się one w każdym klimacie.

DOBRE ROZWIĄZANIE Przed domami modułowymi rysuje się świetlana przyszłość. Jest to dobre rozwiązanie dla wielu osób. Chociaż tego typu budowle nie wydają się bezpieczne czy stabilne, wiele firm i użytkowników może zapewnić, że jest zupełnie inaczej. Domy modułowe na pewno spodobają się osobom, które lubią współczesne rozwiązania i marzącym o domu, który da się przenieść. Również i to jest możliwe.


Wnętrza Premium DLA NIEJ EKSKLUZYWNE PODŁOGI WINYLOWE Przychodzi taki moment, że stoimy przed wyborem podłogi w sypialni, co wybrać? Zazwyczaj, wybór pomiędzy tym co efektowne, a tym co praktyczne. Wykładzinę, drewno, panele czy może podłogę winylową, znaną i lubianą w Europie. Wielu z nas po przebudzeniu chciałoby postawić bose stopy na ciepłej i przytulnej podłodze. Efekt wizualny powinien być tak dopracowany, aby w pierwszym momencie użytkownik był przekonany, że ma do czynienia z prawdziwym parkietem dębowym. To mogą zapewnić ekskluzywne płytki winylowe. Dodatkowo są całkowicie odporne na ścieranie, na wodę, na promienie UV. Mogą być układane na instalacjach ogrzewania podłogowego, czego więcej potrzeba do zapewnienia sobie dobrego snu?

BIURO PROJEKTOWE SIKORA WNĘTRZA dr hab. Jan Sikora – Dyplomowany architekt wnętrz, założyciel pracowni Sikora Wnętrza – autor m.in. Stacji Kultura w Rumi i Sopoteki. Wykładowca ASP w Gdańsku, autor pracy doktorskiej o architekturze polskiego wybrzeża. Autor cyklicznych publikacji w czasopismach branżowych. Profesjonalny członek IIDA – International Interior Design Association z siedzibą w Chicago. Laureat Nagrody Architektonicznej Polityki za rok 2014, Bryły Roku i m.in. Polskiej Architektury XXL.

AL. GRUNWALDZKA 211 CITY MEBLE/GDAŃSK TEL. +48 884 820 283 WINYLOVE.EU

WNĘTRZA FIRMY VOX

606 209 034 WWW.SIKORAWNETRZA.COM

Arkadiusz Grzędzicki - projektant wnętrz marki VOX. Magister sztuki, artysta plastyk, absolwent Gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, architekt wnętrz – dekorator. Projektuje wnętrza mieszkalne i użytkowe, lubi kubistyczne formy, surowe materiały przemysłowe, a z drugiej strony elegancję i eklektyzm. Nie jest obojętny na zmieniające się nurty w nowoczesnej kreacji przestrzeni.

WWW.VOX.PL

MADEMOISELLE / 12/2017

85


jej PODRÓŻ

Czy warto było rzucić wszystko i wyruszyć

86

FOT. ARCH. PRYWATNE

FOT. ARCH. PRYWATNE

w podróż bez biletu powrotnego?

MADEMOISELLE / 12/2017

FOT. ARCH. PRYWATNE

UDABNO i Oasis Club


Gdybyśmy zostały tu krócej, zapewne miejscowy „zaklinacz koni” nie zabrałby nas na spędzanie półdzikich rumaków ze stepów i nie zaprosiłby nas do siebie na domowy kompot i polską wódkę. Z kucharkami z Oasis Club nie śmiałybyśmy się do łez przy naszej nauce gruzińskich tańców. I nie stałyby się dla nas dobrymi ciociami śpiewającymi tęskne, swańskie pieśni, podczas wspólnego picia Super Caju (czarnej herbaty z domieszką chachy). Zapewne też nie gotowałybyśmy sobie nawzajem – my prostych polskich posiłków, a one dla nas specjałów lokalnej kuchni.

3 Jesteśmy w podróży od dwóch miesięcy i od tego czasu żyjemy właściwie w jednym miejscu – w Udabno, gdzie polskie małżeństwo Kinga i Ksawery prowadzą interes marzeń – Oasis Club & Hostel. Nie zwiedzamy Gruzji – to można nam zarzucić już na samym wstępie. Zamiast objeżdżać przeurocze miejsca, zaszyłyśmy się w miejscu położonym pośrodku półpustyni i właściwie, prócz rozciągających się po horyzont stepów, niczego więcej nie posmakowałyśmy. Jednak nikt nie odbierze nam możliwości poznania tutejszych ludzi, ich historii i rodzin. Uważamy to doświadczenie za bezcenne.

4

Nie pytajcie nas, jak wygląda Gruzja... Postanowiłyśmy nie tworzyć żadnej listy i nie odhaczać z niej miejsc, w których byłyśmy. Wybrałyśmy sielski spokój i zdałyśmy się na to, co przyniesie los. Mieszkamy w Oasis Hostel. Nasze pojęcie o Gruzji zaczyna się i kończy tutaj, w małej wiosce pośrodku niczego, porównywalnej do polskiego Wąchocka. Możemy powiedzieć, że poznałyśmy Udabno i jego mieszkańców. Z miejscowymi porozumiewamy się łamanym rosyjskim, wstawiając zasłyszane gdzieś w trakcie naszego pobytu gruzińskie zlepki słów. Wybierając taki typ podróży wiemy, że mogłyśmy stracić wiele wspaniałych historii, my jednak powoli zapoznajemy się z miejscowym życiem i nie żałujemy żadnej z chwil spędzonych wśród tej niewielkiej społeczności.

Ksawery i Kinga stworzyli to specyficzne miejsce, z którego nie chce się wyjeżdżać, i do którego chce się wracać. Każdy z wolontariuszy chciałby zostać przez nich adoptowany, żeby tylko móc tu zostać. Zdecydowanie warto zatrzymać się w Oasis Club na dłużej, by poznać prozę życia ludzi, którzy żyją zdani wyłącznie na siebie i których codzienność nie jest aż tak magiczna jak wydaje się być dla tych, który zostają tu tylko na kilka dni. Warto poznać to życie, które toczy się zależenie od kapryśnej natury, zobaczyć te przestrzenie otaczające Udabno i stepy rozciągające się dalej, niż sięga wzrok. Człowiek czuje się tutaj tak bardzo mały, ale zachwycony pięknem otaczającego go świata. Warto napić się gruzińskiego wina i pomóc w jego przygotowaniu w jednej z domowych winiarni. Warto wspiąć się na tutejsze góry, by w pełnym słońcu oglądać położone w oddali ośnieżone szczyty Kaukazu i niezmierzoną azerbejdżańską pustynię. Warto być obudzonym rżeniem konia i spróbować pysznego twarogu z mleka, prosto od krowy pasącej się za płotem.

2 1

Po dwóch miesiącach spędzonych w Udabno, w dalszym ciągu twierdzimy, że decyzja, by opuścić przytulny dom i zdać się na życie w drodze, była tą najlepszą w naszym życiu. Będzie nam jednak ciężko opuścić ten biały dom z kolorowymi okiennicami... Już teraz planujemy powrót za rok, by spotkać się z poznanymi tu ludźmi, co jest ciekawe, bo przecież nie zwykłyśmy planować zbyt wiele.

Magda Sankiewicz i Joanna Górawska do podróży dookoła świata przygotowywały się około 3 lata. Pod nazwą We are here expedition, pracują jako wolontariuszki w różnych częściach świata.

MADEMOISELLE / 12/2017

87


jej PODRÓŻ/ rozmowa

O NIEKOŃCZĄCEJ SIĘ historii bambusowego roweru... i nie tylko

Z Dorotą Chojnowską rozmawia Dominika Prais

L

atem 2015 r. samodzielnie zbudowała bambusowy rower, na którym przejechała Iran, a rok później Szkocję. I nie zamierza na tym poprzestać, bo – jak sama przyznaje - to niekończąca się historia. Dorota Chojnowska opowiada o tym, jak dotarła do szkockiego Skara Brae i dlaczego pół roku później znalazła się w Gwatemali.

Tekst i wywiad: Dominika Prais Zdjęcia: Dorota Chojnowska 88

MADEMOISELLE / 12/2017


Dominika Prais: Bambusowy rower wciąż jest w dobrej kondycji? Dorota Chojnowska: Tak, w świetnej [śmiech]. Pani chyba też. W sierpniu zeszłego roku przemierzyła Pani na nim górzystą Szkocję. Pomysł zrodził się przypadkowo, za sprawą pewnego zdjęcia. Tak jak wszystkie moje pozostałe wyjazdy. Inicjuje je przypadek lub jakaś mała rzecz. Fotografia, o której mówisz, przedstawiała kamienną, neolityczną budowlę w Skara Brae. Kiedy zobaczyłam ją dziesięć lat temu, nie wiedziałam, co to za miejsce, ale bardzo chciałam tam pojechać. Jednak jako że internet nie działał wtedy zbyt dobrze i wyszukiwarki nie były wystarczająco dokładne, miałam trudności z namierzeniem tego rejonu. Aż pewnego dnia się udało. Nie od razu mogła Pani jednak wyjechać... Okazało się, że dotarcie do Skara Brae wymagałoby trzech przesiadek i dojazdu transportem publicznym. Nie dość, że podróż byłaby wyczerpująca, to w dodatku bardzo kosztowna. Pomysł odłożyłam zatem na później, wciąż zachowując go w myślach. Powrócił latem 2015 r. Miałam wtedy miesiąc urlopu, to więcej niż wymagałby tego pobyt w Szkocji, więc ostatecznie zdecydowałam się na Iran. A kiedy rok później znalazłam tylko dwa tygodnie wolnego czasu, plan wyjazdu do Skara Brae pojawił się w sposób zupełnie naturalny. Szkocja okazała się warta wysiłku i oczekiwania? Oczywiście, chociaż wysiłek był niesamowity. Gdybym o tym wiedziała przed wyprawą, mocno bym się zastano-

wiła czy jechać. Na szczęście nie myślałam o tym zbyt dużo i pojechałam bez większych przygotowań. Co sprawiło Pani największą trudność? Było ich wiele, w zasadzie na każdym polu. Po pierwsze, musiałam zacząć planować noclegi na kilka dni wcześniej, bo dwa razy z rzędu zdarzyło mi się zostać w nocy, na środku ulicy bez dachu nad głową. Okazało się, że w sezonie do Szkocji przyjeżdża tylu turystów, że w hostelach, których zresztą nie ma tym zbyt wiele, brakuje wolnych miejsc, a nie ma zwyczaju udostępniania podłogi. Jak jednak zarezerwować pokój, kiedy się nie jest w stanie ocenić, ile można danego dnia przejechać? Szybko się zorientowałam, że nie przejadę planowanych 100 km dziennie, bo nie wzięłam pod uwagę gór. Musiałam się najpierw nauczyć techniki jazdy w takim terenie. Do tego doszło planowanie posiłków, tak, aby mieć wystarczająco dużo energii. Jedzenie woziłam ze sobą, bo w Szkocji jego zakupienie nie jest łatwe, zwłaszcza, gdy ma się do dyspozycji tylko rower. W wioskach niekoniecznie znajdują się sklepy czy bary i restauracje, a supermarkety często są od nich oddalone o kilkadziesiąt kilometrów. Myśli już Pani o kolejnej wyprawie rowerowej? Tak, oczywiście. To jest najprawdopodobniej niekończąca się historia. Planujemy wyruszyć w październiku z Iranu, przejechać przez Irak do Kuwejtu. Nie będzie to zatem samotna podróż? Raczej nie, bo w tym czasie się zakochałam i na następny rowerowy wyjazd zamierzam pojechać z moim mężczyzną. MADEMOISELLE / 12/2017

89


jej PODRÓŻ/ rozmowa

Dotąd podróżowała Pani zwykle w pojedynkę, ale na samotność nigdy nie narzekała. W Szkocji było podobnie? Na pewno miałam dużo mniej kontaktów, niż na przykład w Iranie, nie były one też tak ciekawe. Szkoci okazali się co prawda sympatyczni, ale niegościnni i zupełnie pozbawieni empatii. Spotykałam ich zresztą niewielu, głównie wieczorem w hostelach. Zdarzało się bowiem, że przez cały dzień nie przejeżdżałam przez żadną wioskę, a jeśli już, to na ulicy nikogo nie było. Myślę, że dlatego od razu po powrocie ze Szkocji zdecydowałam, że w kolejną podróż udam się już bez roweru, tam gdzie mogłabym pobyć wśród ludzi. Z takim celem pół roku później pojechałam do Gwatemali. I rzeczywiście cały czas przebywałam z miejscowymi, codziennie kogoś spotykałam, przeprowadzałam z kimś wywiady. Pobyt w tym kraju od samego początku był bardzo towarzyski. Po przylocie trafiła Pani na przyjęcie urodzinowe. Wylądowałam o 21.00. Z lotniska odebrał mnie właściciel hotelu. Zdążyłam tylko zostawić bagaże, lekko się odświeżyć i od razu ruszyłam na imprezę, bo wiedziałam, że o północy już wszystkie zabawy się kończą. Poza tym, podczas imprezy miał grać koncert mój przyjaciel. Niestety, spóźniłam się, ale mam nadzieję, że usłyszę go następnym razem. Ten plan zrodził się spontanicznie, Roberto zadzwonił do mnie trzy dni przed wylotem, że jego przyjaciółka organizuje w Ciudad de Guatemala urodziny i czy nie chciałabym się z nim zabrać. Zgodziłam się, choć początkowo zamiast do stolicy zamierzałam dolecieć bezpośrednio do Antigua de Guatemala, po tym, jak podczas mojego ostatniego pobytu znajomi karmili mnie strasznymi historiami na temat grasujących po ulicach maras, czyli gangsterów. Miasto zmieniło się jednak od tego czasu. Nikt już nie mówi o maras, jest bezpieczniej i przyjemniej. Można spotkać interesujących ludzi, wziąć udział w ciekawych wydarzeniach kulturalnych.

Zamierza Pani jeszcze wrócić do Gwatemali z grupami turystycznymi? Tak, to był zresztą jeden z argumentów, dla którego tam pojechałam. Jeszcze zanim zabukowałam bilet, właściciel

90

MADEMOISELLE / 12/2017

FOT. ARCH. PRYWATNE

Jak się bawią mieszkańcy Gwatemali? Mogę opowiedzieć, jak przebiegała impreza urodzinowa, na którą trafiłam. Choć wydaje mi się, że była ona dosyć specyficzna, brali w niej udział artyści w okolicach pięćdziesiątki. Głównie tańczyliśmy: salsę, cumbię do muzyki puszczanej przez didżejkę. Jako że jubilatka zażyczyła sobie, aby każdy podarował jej samodzielnie przygotowany prezent, to ktoś zagrał mały koncert, ktoś inny wyrecytował własne wiersze. Przy tym lało się dużo piwa, bo Gwatemalczycy lubią pić alkohol.


jednego z biur podróży zaproponował mi napisanie programu wyprawy. Wtedy przyszła mi na myśl Gwatemala. Stwierdziłam jednak, że nie mogę uczciwie poprowadzić ludzi do miejsc, w których byłam co prawda kilka lat wcześniej, ale których tak dobrze nie znam. Postanowiłam zatem, że pojadę na mały rekonesans. To się zbiegło z telefonem naczelnego jednej z gazet, z którymi współpracuję. Zadzwonił do mnie z samego rana z pytaniem, dlaczego nie napisałam jeszcze książki. Rzeczywiście nie zrobiłam tego, bo nie mam czasu, bo wcześniejsza próba wydania skończyła się niepowodzeniem. Zaczęłam się jednak zastanawiać, o czym mogłabym napisać. Raczej nie o Iranie, bo nie udało mi się podczas podróży rowerowej zebrać wystarczająco dużo materiału. Uświadomiłam sobie, że jedynym ciekawym miejscem byłaby Gwatemala. Odwiedziłam ten kraj dwukrotnie, pozostawałam w kontakcie z Roberto, wiedziałam, że mógłby mi pomóc. I tak postanowiłam upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

FOT. ARCH. PRYWATNE

Co będzie można przeczytać w Pani książce? Znajdą się w niej wywiady oraz przedstawienie najnowszej historii Gwatemali, począwszy od lat 60. XX w. Chciałabym ją opisać przez pryzmat życiorysów i doświadczeń moich przyjaciół. Wplotę w to opowieści z moich dwóch wcześniejszych podróży. To będzie jednak przede wszystkim książka o moich spotkaniach z ludźmi. REKLAMA

Twwww

GRUDNIOWE PROMOCJE NA POBYTY I SPA

jsss nn

MAGICZNE ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA

82-110 KĄTY RYBACKIE RYBACKA 17

llkk naa BBłłłłłłł

WYSTRZAŁOWY SYLWESTER

+ 48 55 26 72 600 + 48 690 609 290

RODZINNE FERIE ZIMOWE

hotel@tristan.com.pl MADEMOISELLE / 12/2017 www.tristan.com.pl

91


Działo się...

DLA KOBIET

SZALONY WEEKEND W DESIGNER OUTLET GDAŃSK 27-29 PAŹDZIERNIKA 2017 GDAŃSK

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

Od piątku 27 do niedzieli 29 października w Designer Outlet Gdańsk trwał Szalony Weekend! W sobotnie popołudnie odwiedzający centrum mieli okazję spotkać się m.in. z Krzysztofem Ibiszem, blogerkami modowymi Shiny Syl i Kapucziną oraz stylistką Wiganną Papiną.

OTWARCIE KLINIKI URODY BALTICA BEAUTY

92

MADEMOISELLE / 12/2017

W środę 15 listopada miało miejsce oficjalne otwarcie kliniki Baltica Beauty, która mieści się w Gdańsku przy ul. Partyzantów 8/103. Gości przywitał przemiły i wykwalifikowany zespół Baltica Beauty oraz piękne i nowocześnie urządzone wnętrza. Przy sushi i włoskim winie można było oddać się zabiegom oferowanym przez klinikę oraz porozmawiać o urodzie i kosmetologii. Klinika współpracuje z wyselekcjonowaną kadrą lekarzy i kosmetologów. Oferują zabiegi z zakresu medycyny estetycznej, kosmetologii, manicure i pedicure, które wykonywane są przy użyciu najnowocześniejszego sprzętu w oparciu o najnowocześniejsze technologie.

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

15 LISTOPADA 2017 GDAŃSK


AKTYWNY WEEKEND Z RODZINĄ „All inclusive”

HANZA PAŁAC WELLNESS & SPA Rulewo 13, 86-160,Warlubie www.hanzapalac.pl

MADEMOISELLE / 12/2017

93


DZIAŁO się

PREMIERA NOWEGO BMW X3 W BAWARIA MOTORS 18 LISTOPADA 2017 GDAŃSK W sobotę 18 listopada odbył się dzień otwarty w Bawaria Motors w Gdańsku, podczas którego odwiedzający mogli zapoznać się z zupełnie nowym BMW X3.

FOT. SYLWIA BYCZKOWSKA

FOT. SYLWIA BYCZKOWSKA

FOT. SYLWIA BYCZKOWSKA

Auto zostało stworzone dla ludzi z pasją, którzy nie boją się przesuwania granic, również własnych. To imponująca i wspaniale zaprojektowana konstrukcja, która doskonale sprawdzi się wśród wymagających bezdroży, ale i gładko odnajdzie się w tkance miasta.

PREMIERA TELEDYSKU „NA NOWO” MIŁOSZA SKIBIŃSKIEGO

94

MADEMOISELLE / 12/2017

W piątek 20 października miała miejsce trójmiejska premiera singla oraz teledysku „Na nowo” Miłosza Skibińskiego. Muzyka i tekst były katalizatorem tych pięknych obrazów. Twórcy teledysku chcieli pokazać uczucia, które towarzyszą mężczyźnie i kobiecie w trudnym związku „borderline".

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

20 PAŹDZIERNIKA 2017 GDAŃSK


IX EDYCJA TARGÓW MOTORYZACYJNYCH 3TM 27-29 PAŹDZIERNIKA 2017 GDAŃSK

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

Dziewiąta edycja Targów Motoryzacyjnych 3TM już za nami. Ponad 12 000 m2 powierzchni, 50 wystawców oraz tysiące odwiedzających, którzy mieli możliwość obejrzeć nowości oferowane przez firmy z branży motoryzacyjnej.

KONCERT „TWÓJ JUBILEUSZ – ARTYŚCI W HOŁDZIE ZBIGNIEWOWI WODECKIEMU” W GDYNIA ARENA

„Zacznij od Bacha”? Wbrew pozorom koncert „Twój Jubileusz - artyści w hołdzie Zbigniewowi Wodeckiemu”, który odbył się w sobotę 28 października, nie rozpoczął się od tego przeboju. Publiczność zgromadzona w Gdynia Arena mogła wysłuchać najpiękniejsze utwory Artysty w wykonaniu gwiazd polskiej sceny muzycznej: orkiestra symfoniczna Collegium F, Halina Frąckowiak, Olga Bończyk, Beata Rybotycka, Jacek Wójcicki, Mariusz Patyra, Grupa MoCarta, Sławek Uniatowski oraz Paweł Okła. W opinii publiczności reżyser trasy koncertowej - pan Jacek Lisewski - doskonale wykonał swoją pracę, serwując widowni pełną gamę emocji.

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

28 PAŹDZIERNIKA 2017 GDYNIA

MADEMOISELLE / 12/2017

95


DZIAŁO się

XV EDYCJA TARGÓW ŚLUB I WESELE 5 LISTOPADA 2017 GDAŃSK

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

Jubileuszowa XV Edycja Targów Ślub i Wesele, które miały miejsce w niedzielę 5 listopada, przyciągnęła tłumy odwiedzających. Przyszli nowożeńcy mieli okazję poznać najnowsze trendy ślubne, a także dopiąć na ostatni guzik swoje najważniejsze wydarzenie w życiu.

TARGI MŁODEJ PARY W AMBEREXPO

96

MADEMOISELLE / 12/2017

W niedzielę 12 listopada w AmberExpo w Gdańsku odbyła się kolejna edycja Targów Młodej Pary. Licznie przybyli goście planujący ślub mogli znaleźć dla siebie wiele inspiracji, zarówno w zakresie ślubnych kreacji, jak również fotografii, przyjęć weselnych i innych atrakcji związanych z tym najpiękniejszym dniem w życiu zakochanych.

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

FOT. PIOTR ŻAGIELL

12 LISTOPADA 2017 GDAŃSK


MADEMOISELLE / 12/2017

97


jej KOLPORTAŻ

AAL TOURIST ul. Wały Piastowskie 1 Gdańsk ABACOSUN – INSTYTUT URODY ul. Partyzantów 3 Gdańsk ABACOSUN SALON URODY ul. Spacerowa 65 Gdańsk ABACOSUN – INSTYTUT URODY ul. Wielkopolska 168 Gdynia AISA – SALON FRYZJERSKI ul. Nowowiczlińska 35 Gdynia AKADEMIA URODY OLIMP ul. Cechowa 15 Gdynia ALABASTER al. Grunwaldzka 102 Gdańsk ALEKSANDRA COSMETIQUE COIFEUR ul. Szafarnia 11 Gdańsk AMBER BEAUTY KLINIKA ul. Myśliwska 17A Gdańsk AQUARIUS FITNESS & WELLNESS ul. Noskowskiego 17B Gdańsk AQUASTACJA al. Grunwaldzka 411 Gdańsk ARCADIA SPA ul. Na Piaskach 4 Gdańsk ARKON BISTRO ul. Arkońska 6 Gdańsk ART STUDIO ul. Świętojańska 65/9 Gdynia ASMIDA FRYZJERSTWO KREATYWNE ADAS A. ul. Wallenroda 11A Gdańsk ATELIER ANDRE ul. Świętokrzyska 58 Gdańsk ATELIER FRYZJERSKIE BRZOZOWSKI PAWEŁ ul. Kornela Makuszyńskiego 18 Gdynia ATELIER FRYZJERSKIE EDITH EDYTA NOWOTYŃSKA ul. Horyda 4 Gdynia AUCHAN ul. Szczęśliwa 22 Gdańsk AURA ul. Toruńska 15 Gdańsk BALTIQA DAY SPA Emilii Plater 1 Sopot BAŁTYCKA AGENCJA ARTYSTYCZYNA BART ul. Kościuszki 61 Sopot BARBERSHOP ul. Garncarska 7/8/9 Gdańsk BAR LENIWA BABA ul. Świętojańska 52 Gdynia BAZAR SMAKÓW al. Grunwaldzka 411 Gdańsk BEAUTY BOX HAIR&SPA ul. Sobieskiego 2/1 Sopot BEAUTY DERM SPA ul. Kapliczna 30 Gdańsk BEAUTY DERM SPA ul. Świętojańska 133 Gdynia BEAUTY DREAM ul. Szefki 2F Gdynia BEAUTY YOU CENTRUM URODY ul. Abrahama 47/2 Gdynia BELLEZZA STUDIO ul. Cieszyńskiego 1C Gdańsk BEST WESTERN BONUM HOTEL ul. Sieroca 3 Gdańsk BEST WESTERN PLUS ARKON PARK HOTEL ul. Śląska 10 Gdańsk BEST WESTERN VILLA AQUA HOTEL ul. Zamkowa Góra 35 Sopot BETTY BARCLAY al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka BIO WAY ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison BIURO PODRÓŻ ITAKA ul. Szczęśliwa 3 Gdańsk Centrum Handlowe Auchan BLUE SUN ul. Bergiela 4A/16 Gdańsk BMW BAWARIA MOTORS al. Grunwaldzka 195 Gdańsk BOGNA HAIR DESIGN ul. Szeroka 18/19 Gdańsk BROWAR PORT ul. Bulwar Nadmorski im. Feliksa Nowowiejskiego 2 Gdynia BRYLOOWNIA al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif BYTOM al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka BY O LA LA ul. Górskiego 2 Gdynia CAFE FERBER ul. Bohaterów Monte Cassino 48 Sopot CAFE MARIOLA ul. Bolesława Prusa 24 Gdynia CAFE W al. Grunwaldzka 82 Gdańsk Centrum Handlowe Manhattan CALYPSO ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison CAMILLE ALBANE PARIS ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison CARTE D OR ul. Kazimierza Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA CENTRUM DERMATOLOGII LASEROWEJ EPI CENTRUM ul. Pniewskiego 3 Gdańsk CENTRUM HANDLOWE VIKTOR ul. Myśliwska 102 Gdańsk CENTRUM MEDYCZNE DR KUBIK ul. Hryniewickiego 6C/9 Gdynia CENTRUM OKULISTYCZNE ARTLIFE ul. Obrońców Wybrzeża 23 Gdańsk CENTRUM OKULISTYCZNE BLIKPOL ul. Haffnera 6 Sopot CENTRUM PIĘKNEGO CIAŁA ul. Władysława Jagiełły 4 Sopot CHIRURGIA PLASTYCZNA DARIA DOBACZEWSKA ul. Bema 18/1 Gdynia CHRISTELLE ul. Świętojańska 66 Gdynia CLINICA MEDICA ul. Montwiłła–Mireckiego 11 Gdynia CLUB FRYZJERSKI ALTERNATIVE al. Grunwaldzka 471 Gdańsk COMO RISTORANTE al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif CORNER CAFE ul. Świętojańska 78A Gdynia COSTA COFFEE ul. Kazimierza Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA COSTA COFFEE ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison COSTA COFFEE ul. Długi Targ 5 Gdańsk COSTA COFFEE al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka COSTA COFFEE ul. Złota Karczma 26 Gdańsk Centrum Handlowe Matarnia CROSSFIT ul. 3 maja 69C Sopot CUKIERNIA DELICJE ul. Kazimierza Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA CUKIERNIA MY PLACE ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA CZAS NA HERBATĘ ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA DAGMARA KRÓL ul. Starowiejska 41–43 Gdynia DALIA ul. Kartuska 33 Gdańsk DAN SEBASTIAN ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA DARIUSZ DEGOWSKI– SALON FRYZJERSTWA ARTYSTYCZNEGO ul. Jana Heweliusza 31 Gdańsk DAY SPA VITA O ul. Abrahama 11 Gdynia DELUX HAIR STUDIO ROBERT TEREFENKO ul. Złota Karczma 26 Gdańsk Centrum Handlowe Matarnia DEL MAR ul. Bulwar Nadmorski im. Feliksa Nowowiejskiego Gdynia DENTAL PLANET ul. Współczesna 1Ł Borkowo DENTICO JOWITA ŻEBROWSKA–ZAKRZEWSKA ul. Kołobrzeska 5/7 Gdańsk DOLCE VITA ul. Skwer Kościuszki 18 Gdynia Dolina Charlotty Resort & Spa Strzelinko 14 Słupsk DOM CZEKOLADY ul. Kazimierza Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA DOROTA al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif DOUGLAS ul. Kołobrzeska 41C Gdańsk Alfa Centrum DOUGLAS ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA DOUGLAS al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif DOUGLAS ul. Świętojańska 53 Gdynia DREAMS SALON FRYZUR ul. Generała Leopolda Okulickiego 2B Gdynia DR PERNAK al. Grunwaldzka 549 Gdańsk DWA W JEDNYM ul. Armi Krajowej Gdynia DWOREK ADMIRAŁ ul. Powstańców Warszawy 80 Sopot DWÓR OLIWSKI ul. Bytowska 4 Gdańsk DWÓR PRAWDZICA ul. Piastowska 198 Gdańsk ECO SALON URODY STYL ul. Warszawska 20 Gdynia EGOISTE STUDIA URODY ul. Toruńska 15 Gdańsk ELIKSIR COCKTAIL BAR & RESTAURANT ul. Hemara 1 Gdańsk ELIZABETH SUKNIE ŚLUBNE ul. Świętojańska 116 Gdynia EN VOGUE PERFECT HAIR al. Grunwaldzka 79/81 Gdańsk EUREKA al. Zwycięstwa 96/98 Gdynia EXCELLENTQ – LOREAL EXPERT ul. Heweliusza 19 Gdańsk FALE LOKI KOKI ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison FAMILIA MARCO POLO ul. Grunwaldzka 25 Sopot FAMILY DENTAL CARE ul. Stajenna 5 Gdańsk FILHARMONIA BAŁTYCKA ul. Ołowianka 1 Gdańsk FILIŻANKA I KUBEK ul. Emilii Plater 12 Sopot FITNESS KLUB SPÓJNIA ul. Słowackiego 4 Gdańsk FIT STACJA al. Grunwaldzka 411 Gdańsk FRATELLI ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA GABINET BEAUTIFUL SKIN ul. Świętojańska 57 Gdynia GELATO MAGIA al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka GEOMETRIA PERFECT HAIR ul. Młyńska 9/11C Gdańsk GESSLER RESTAURACJA „U KUCHARZY” ul. Bohaterów Monte Cassino 60 Sopot GOLDEN TULIP ul. Piastowska 160 Gdańsk GOOD LUCK CLUB ul. Orzechowa 7 Gdańsk GRYCAN LODY OD POKOLEŃ al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka GUSTO DOMINIUM al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka HAIR STUDIO ANNA MACHAŁA al. Niepodległości 648/1 Sopot HANLO DOM ul. Lubichowska 8 Starogard Gdański HAREM CLUB ul. Waszyngtona 21 Gdynia HERBACIARNIA JAHMAICA ul. Obrońców Wybrzeża 23 Gdańsk HOLISTIC CLINIC GDYNIA al. Zwycięstwa 241/6 Gdynia HOLLAND HOUSE ul. Długi Targ 33/34 Gdańsk HOSSA ul. Władysława IV 43 Gdynia HOTEL ALMOND ul. Toruńska 12 Gdańsk HOTEL ASTOR ul. Rozewska 38 Jastrzębia Góra HOTEL BAYJONN ul. Powstańców Warszawy 7 Sopot HOTEL BURSZTYN ul. Emilii Plater 19 Sopot HOTEL EUROPA ul. Niepodległości 766 Sopot HOTEL FLAMING ul. Emilii Plater 12 Sopot HOTEL GALION ul. Stogi 20 Gdańsk HOTEL GDAŃSK ul. Szafarnia 9 Gdańsk HOTEL GRAND CRU ul. Rycerska 11–12 Gdańsk

98

MADEMOISELLE / 12/2017

HOTEL HAFFNER ul. Haffnera 59 Sopot HOTEL HANZA ul. Tokarska 6 Gdańsk HOTEL HILTON ul. Targ Rybny 1 Gdańsk HOTEL KRÓLEWSKI ul. Ołowianka 1 Gdańsk HOTEL KURACYJNY al. Zwycięstwa 255 Sopot HOTEL MERA SPA ul. Bitwy pod Płowcami 59 Sopot HOTEL MIRAMAR ul. Zamkowa Góra 25 Sopot HOTEL OPERA ul. Moniuszki 10 Sopot HOTEL RADDISON BLU ul. Długi Targ 19 Gdańsk HOTEL REZYDENT Plac Konstytucji 3 Maja 3 Sopot HOTEL RÓŻANY GAJ ul. Korzeniowskiego 19d Gdynia HOTEL SADOVA ul. Łąkowa 60 Gdańsk HOTEL SOFITEL ul. Powstania Warszawy 12–14 Sopot HOTEL SPA DOM ZDROJOWY ul. T. Kościuszki 2 A Jastarnia HOTEL VILLA BALTICA ul. Emilii Plater 1 Sopot HOTEL MARINA CLUB ul. Szafarnia 10 Gdańsk IMPERIAL ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA INGLOT al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka INGLOT RIVIERA ul. Górskiego 2 Gdynia INSTYTUT URODY AGATA PARTYKA ul. Strzelców 1/4 Gdynia INTEGRACJA RESTAURACJA & COCKTAIL BAR ul. Bohaterów Monte Cassino 15 Sopot INVICTA ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison JACQUES ANDRE HAIR & SPA ul. Elżbietańska 9/10 Gdańsk JUSTINE ul. Augusta 6/81 Gdynia JZ– SALON FRYZJERSKI ul. Fiszera 3 Sopot KABATA – MEDYCYNA RODZINNA ul. Mickiewicza 20A Gdańsk KAWIARNIA BACIO DI CAFFE ul. Ogrodowa 2/1 Sopot KAWIARNIA CAFE KLAPS ul. Wybickiego 3 Gdynia KAWIARNIA CAFFE ANIOŁ ul. Kilińskiego 6 Gdynia KAWIARNIA CONTRAST CAFE ul. Bulwar nadmorski Gdynia KAWIARNIA MODERN ul. Złota karczma 26 Gdańsk Centrum Handlowe Matarnia KAWIARNIA W STARYM KADRZE ul. Grobla I 3/4 Gdańsk KAZAR al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka KELO – DESIGN ul. Wielkokacka 15 Gdynia KLIPS ul. Krzywoustego 24B Gdańsk KLIPS ANETA DOLNA ul. Amundsena 7A Gdańsk KOSEDA ul. Grunwaldzka 44 Sopot KOZI GRÓD ul. Leśników 3 Pomlewo KUCHARIA ul. Słonimskiego 6 Gdańsk LAGUNA MEDICAL Plac Kaszubski 1 Gdynia LA BAGATELA ul. Kościuszki 14 Sopot LA INES ul. Starowiejska 41–43 Gdynia LA PERLA – EDYTA MOMOT ul. Harcerska 5 Gdynia LE BONJOUR ul. Świętojańska 62 Gdynia LICENCJONOWANY GABINET KOSMETYCZNY GRACJA ul. Startowa 8 Gdańsk LILLIS COFFEE CAKE al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif LOVEAT ul. Świętojańska 107 Gdynia LUX MED ul. Morska 127 Gdynia MACIAS ul. Kielnieńska 183 Gdańsk MANA DAY SPA ul. Żwirki i Wigury 2A Gdynia MANICURE EXPRESS ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA MARCIANO GUESS al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif MARYLA ul. Jagiellońska 2 Gdańsk MATHIAS HAIR DESIGN ul. Abrahama 74 Gdynia MERCEDES BENZ WITMAN al. Grunwaldzka 493 Gdańsk MERCURY ul. Skwer Kościuszki 15 Gdynia MK BOWLING al. Grunwaldzka 82 Gdańsk Centrum Handlowe Manhattan MODYDOM ul.Świętojańska 78A Gdynia MOSHI MOSHI SUSHI ul. Waszyngtona 21 Gdynia MOUNT BLANC ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA MOUNT BLANC ul. Bohaterów Monte Cassino 63 Sopot MÓJ DIETETYK ul. Armii Krajowej 38 Gdynia NABOGATO SUSHI BAR ul. Świętojańska 94 Gdynia NAIL EXPRESS ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison NATURHOUSE al. Niepodległości 747 Sopot NAYLA ul. Parkowa 6 Gdynia NEMEZIS ul. Współczesna 1L Borkowo NG INSTYTUT KOSMETOLOGII ul. Obrońców Westerplatte 2–4 Sopot OFFICE BISTRO ul. Jana z Kolna 11 Gdańsk OGRÓD ZDROWIA MAGDALENA SROKA ul. Mazowiecka 30c/6 Sopot OLA – SALON FRYZJERSKI ul. Starowiejska 42 Gdynia OPTYK STUDIO 1242 al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka OPTYK Studio 1242 ul. Górskiego 2 Gdynia OTWARTA ul. ​Słonimskiego 6 Gdańsk OXO LUXURY SPA ul. Grunwaldzka 94–96 Sopot O LA ul. Dąbka 338 Gdynia Galeria Szperk O LA ul. Damroki 12 Gdynia PATRIZIA ARYTON al. Grunwaldzka 141 Gdańsk PERFECT HAIR ul. Wały Jagiellońskie 8 Gdańsk PERFECT MEDICA ul. Kołobrzeska 63 Gdańsk PERIODENTIST ul. Moniuszki 4 Gdańsk PETITEPERLE ul. Beniowskiego 51 Gdańsk PIAZZA DI MODA al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif PIEROGARNIA U DZIKA ul. Piwna 59/60 Gdańsk PIJALNIA CZEKOLADY E.WEDEL 1851 al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka PIJALNIA SOKÓW PESCA FRESCA al. Grunwaldzka 82 Gdańsk Centrum Handlowe Manhattan PINKY STUDIO ul. Wilanowska 4 Gdańsk PIZZERIA MĄKA I KAWA ul. Świętojańska 65 Gdynia PLUS DLA URODY ul. Sosnowskiego 1a Gdańsk POCIĄG DO... KAWA I BAJGLE ul. Kościuszki 14 Sopot POLMED 1 al. Grunwaldzka 82 Gdańsk Centrum Handlowe Manhattan POMARAŃCZOWA PLAŻA ul. Emilii Plater 19 Sopot PORADNIA DIETETYCZNA MEDICAGO ul. Starowiejska 45/5 Gdynia POWERPIT al. Grunwaldzka 229 Gdańsk PRACOWNIA FRYZJERSKA LA TETE ul. Niepodległości 765A Sopot PRACOWNIA FRYZUR PIOTR PIEPER ul. Zeusa 82/U4 Kowale PRAKTYKA LEKARSKA PIOTR DEMBOWSKI ul. Bema 15/1 Gdynia PREMIUM FITNESS & GYM ul. Cienista 30 Gdańsk PRIVE BEAUTY & HAIR ul. Rajska 1 Gdańsk QUADRILLE ul. Folwarczna 2 Gdynia QUIRIS ul. Gałczyńskiego 12 Gdańsk RESTAURACJA AMBER SIDE Plac Solidarności 1 Gdańsk RESTAURACJA AMICI ul. 3 Maja Sopot RESTAURACJA AVOCADO FUSION Plac Zdrojowy 1 Sopot RESTAURACJA BARRACUDA ul. Bulwar Nadmorski im. Feliksa Nowowiejskiego 10 Gdynia RESTAURACJA BŁĘKITNY PUDEL ul. Bohaterów Monte Cassino 44 Sopot RESTAURACJA BRASSIERIE ul. Obrońcow Westerplatte 36 Sopot RESTAURACJA BRITANNICA STEKHOUSE al. Zwycięstwa 255 Gdynia RESTAURACJA COCO RESTAURANT ul. Waszyngtona 21 Gdynia Centrum Waterfront RESTAURACJA COZZI ul. Władysława IV 49 Gdynia RESTAURACJA GIANNI ul. Bohaterów Monte Cassino 63 Sopot RESTAURACJA GOOD MORNING VIETNAM ul. Świętojańska 83 Gdynia RESTAURACJA GRONO DI RUCOLA ul. Wybickiego 48 Sopot RESTAURACJA IMAGE ul. Grunwaldzka 8 Sopot RESTAURACJA KLAKIER ul. Herberta 9 Sopot RESTAURACJA LA FONTAINE ul. Dyrekcyjna 2/4 Gdańsk RESTAURACJA LA VITA ul. Bohaterów Monte Cassino 63 Sopot RESTAURACJA LULA FOOD & DRINK ul. Norwida 4 Gdańsk RESTAURACJA MALIKA ul. Świętojańska 69 Gdynia RESTAURACJA MARIASZEK ul. Spółdzielcza 1 Gdynia RESTAURACJA MERCADO ul. Partyzantów 8/104 Gdańsk RESTAURACJA MORSKA ul. Morska 9 Sopot RESTAURACJA OGNIEM I PIECEM ul. Świętojańska 87 Gdynia RESTAURACJA PANORAMA 1 ul. Wały Piastowskie 1 Gdańsk RESTAURACJA PANORAMA 2 al. Adama Mickiewicza 1/3 Gdynia RESTAURACJA PIASKOWNICA ul. Powstańców Warszawy 88 Sopot RESTAURACJA PICK & ROLL ul. Zamkowa Góra 3 Sopot RESTAURACJA POBITEGARY ul. Bitwy Oliwskiej 34 Gdańsk RESTAURACJA PUEBLO ul. Kołodziejska 4 Gdańsk RESTAURACJA RITZ ul. Szafarnia 6 Gdańsk RESTAURACJA STAR TEXAN ul. Grunwaldzka 89 Sopot RESTAURACJA SZAFARNIA 10 ul. Szafarnia 10 Gdańsk RESTAURACJA THE MEXICAN ul. Bohaterów Monte Cassino 54 Sopot

RESTAURACJA TOSCANA ul. Grunwaldzka 27 Sopot RESTAURACJA TRATTORIA LA CANTINA ul. Dębinki 7D/1 Gdańsk RESTAURACJA TRIO ul. Starowiejska 29/35 Gdynia RESTAURACJA TU GETHER ul. Grunwaldzka 65 Sopot RESTAURACJA U PRZYJACIÓŁ ul. Polna 55 Sopot RESTAURACJA VNS al. Grunwaldzka 82 Gdańsk Centrum Handlowe Manhattan RESTAURACJA WARKA ul. Abrahama 64 Gdynia RESTAURACJA ZIELONY ROWER al. Marszałka Józefa Piłsudskiego 32 Gdynia RESTAURACJA Z IKRĄ ul. Feliksa Stamma 2 Pruszcz Gdański RESTAURACJA ŻURAW ul. Długie Pobrzeże 32 Gdańsk RESTAURCJA MESA ul. Hestii 3 Sopot RETRO ATELIER WIESŁAWA HORN ul. Wyspiańskiego 20/2 Gdańsk RUCOLA ul. Bohaterów Monte Casino 53 Sopot SALONY URODY LE SOURIRE ul. Bosmańska 118 Gdynia SALON BRAŃSKI al. Zwycięstwa 245/14 Gdynia SALON FIRMOWY ANNA PIKURA ul. Świętojańska 81 Gdynia SALON FRYZJERSKI IWONA al. Niepodległości 801 Sopot SALON FRYZJERSKI POINT al. Grunwaldzka 57 Gdańsk SALON HALINA al. Niepodległości 756 Sopot SALON HASTENS al. Niepodległości 940 Sopot SALON LEXUS al. Zwycięstwa 241/3 Gdynia SALON NATURA ul. Szefki 9D Gdynia SALON SOPOT al. Niepodległości 775/1 Sopot SAMSONITE VALENTINI al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif SELFIE STORE ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA SELFISHOP.COM.PL ul. Świętojańska 61 Gdynia SEXI SHOP ul. Świętojańska 83 Gdynia SHERATON SOPOT SPA ul. Powstańców Warszawy 10 Sopot SIMONA ul. Nałkowskiej 22/3 Gdynia SIMPLE al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka SIMPLE ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA SKLEP NIKA EDYTA WOLLENBERG ul. Jaśkowa Dolina 105 Gdańsk SKLEP SENSO ul. Świętojańska 59 Gdynia SMILECLINIC ul. Szymanowskiego 2 Gdańsk SOPOTEKA ul. Kościuszki 14 Sopot SPAMED ul. Wały Piastowskie 1 Gdańsk STACJA SOPOT ul. Władysława Jagiełły 3 Sopot STARBUCKS ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA STREFA KOBIET ul. Krzemowa 20 Gdańsk STUDIO 3 ul. Krzywoustego 1 Gdańsk STUDIO ANNY LISEWSKIEJ & INSTYTUT URODY DERMATICA ul. Cechowa 21 Gdynia STUDIO FRYZUR HONORATA BRODOWSKA ul. Grafa Pomorskiego 52/13 Gdynia STUDIO FRYZUR X ul. Obrońców Wybrzeża 4B Gdańsk STUDIO HANNY ZYGUŁA ul. Żwirki i Wigury 7 Gdynia STUDIO URODY EWA M ul. Abrahama 18 Gdynia Studio Urody Expert ul. Niepodległości 747 Sopot Studio Urody Look ul. Staniszewskiego 15/3 Gdynia STYL ul. Jana Brzechwy 7 Gdynia STYL SALON KOSMETYCZNY & FRYZJERSKI & PERFUMERIA 2 ul. Bohaterów Monte Cassino 46 Sopot SUNLOOX ul. Górskiego 2 Gdynia Centrum Handlowe RIVIERA SUN CITY ul. Kartuska 195A Gdańsk SUSHI 77 ul. Długie Pobrzeże 30 Gdańsk SZTUKA CZESANIA IKONA al. Jana Pawła II 6F/2 Gdańsk TANDOOR HOUSE ul. Ogrodowa 2 Sopot TARANKO al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka TARANKO ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison TARANKO al. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif THAI THAI ul. Bohaterów Monte Cassino 63 Sopot TIGER GYM al. Grunwaldzka 82 Gdańsk Centrum Handlowe Manhattan TOTAL LOOK BY BUNNY THE STAR ul. Świętojańska 61 Gdynia TOTAL LOOK BY BUNNY THE STAR ul. Plac Zdrojowy 1 Sopot TRENDY HAIR FASHION ul. Pańska 9/11 Gdańsk TRENDY HAIR FASHION ul. Do Studzienki 7/2 Gdańsk TRISTAN HOTEL Niska 2/C–26 Elbląg TRU TRUSSARDI al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka TRU TRUSSARDI ul. Zwycięstwa 256 Gdynia Centrum Handlowe Klif UMAM ul. Szafarnia 11 Gdańsk UNDERGROUND FRYZJERSTWO KREATYWNE ul. Letnia 9 Gdańsk UNIQUE CLUB & LOUNGE Plac Zdrojowy 1 Sopot UNITED COLORS OF BENETTON al. Grunwaldzka 141 Gdańsk Galeria Bałtycka VENUS ul. Powoźnicza 19 Gdańsk VICTORIA CLINIC ul. Jaśkowa Dolina 57 Gdańsk VILLA SEDAN ul. Pułaskiego 18–20 Sopot VILLA SENTOZA ul. Grunwaldzka 89 Sopot WHITE MARLIN ul. Wojska Polskiego 1 Sopot WILLA MAREA ul. Chrobrego 38 Sopot WÓJCIK ul. Rajska 10 Gdańsk Centrum Handlowe Madison YASUMI SPA ul. Kminkowa 2/1 Gdańsk ZIELARNIA SOPOCKA ul. Podjazd 3 Sopot ZIELONY SPICHLERZ ul. Chrzanowskiego 38A Gdańsk