Page 1

str. 1


Kalendarium Ekonomika:     

Wybory do Samorządu Uczniowskiego „Bożonarodzeniowy szał” „Z euro w tle” „Pamiętamy o babciach i dziadkach” „Zamiłowanie do czarnego sportu”

strona 6-20 strona 21-22 strona 23-24 strona 25-26 strona 27-29

Z Gniezna i ze świata:  „Prawdziwa przyjaźo jest za darmo”  „Mikołajkowy psikus”

strona 30-31 strona 32

Kino i muzyka naszym okiem:  „Walczyd służbą” strona 33-35  „Zło któremu przyjemnie patrzed w oczy” strona 36-39

Sport i rekreacja:  „Gnieźnianie wciąż niepokonani”  „Nadal bez porażki”

strona 40-41 strona 42-43

Nowinki Technologiczne:  „Newsy na czasie”  „Oculus’’

strona 44-45 strona 46-47

Fantastyczny świat oczami Yogi: • ,,Księga Qualisin’’

strona 48-52 str. 2


Profesor: Samolot przewoził 500 cegieł. Jedna cegła wypadła z samolotu. Ile cegieł pozostało na pokładzie?? Student: Cóż, to proste! 499! Profesor: To prawda. Następne pytanie. Jak umieścid słonia w lodówce w trzech krokach?? Student: 1. Otwórz lodówkę, 2. Umieśd słonia 3. Zamknąd lodówkę. Profesor: Następne. Jak umieścid jelenia w lodówce w czterech krokach? Student: 1. Otwórz lodówkę. 2. Wyciągnij słonia. 3. Wsadź jelenia. 4. Zamknij lodówkę. Profesor: Doskonałe! Następne pytanie. Król zwierząt lew ma urodziny. Przyszły na nie wszystkie zwierzęta, z wyjątkiem jednego. Którego? Student: Jeleo. Bo jest w lodówce! Profesor: Super! Następne. Czy babcia może przejśd przez bagna, na których żyją krokodyle? Student: Oczywiście, że może. Krokodyle są na urodzinach u lwa. Profesor: Doskonale. A teraz ostatnie pytanie. Babcia przechodząc przez bagna niestety zginęła. Jak? Student: Yyy… eee… utonęła? Profesor: No i oblałeś synku. Cegła coś ci mówi?

Ona kaszle, on kaszle, ono kaszle. Jaki to czas? - Czas na syrop.

Czym się różni mózg blondynki od kieszeni dresiarza? -W kieszeni dresiarza jest więcej komórek. str. 3


Późnym wieczorem rodzice przyłapują Jasia tak wymyka się z domu z wielką latarką w dłoni. -Dokąd to? -pyta ojciec -Ja w Twoim wieku wychodziłem na randki bez latarki. -No i patrz na co trafiłeś...

Blondynka zaczęła pracą jako szkolny pedagog. Już pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biega po boisku razem z innymi tylko stoi samotnie. Podchodzi do niego i pyta: - Dobrze się czujesz? - Dobrze. - To dlaczego nie biegasz z innymi za piłką? - Bo jestem bramkarzem.

Kłócą się dwie kapusty: - Ty głąbie! - A chcesz z liścia?

Siedzi w więzieniu dwóch złodziei, jeden szczerbaty a drugi ślepy. Szczerbaty mówi: - Wiesz co, ja przegryzę kraty a Ty będziesz patrzył, czy ktoś nie idzie.

str. 4


 Spadł bąk na strąk, a strąk na pąk. Pękł pąk, pękł strąk, a bąk się zląkł.  Wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu, który entuzjastycznie oklaskiwał przeliteraturalizowaną i przekarykaturalizowaną sztukę.  Czego trzeba strzelcowi do zestrzelenia cietrzewia drzemiącego w dżdżysty dzieo na drzewie?  Rozrewolwerowany rewolwer na rewolwerowej gorze rozrewolwerowal się.  W Szczebrzeszynie chrząszczbrzmi w trzcinie, bo Szczebrzeszyn z tego słynie.  Drgawki kawki wśród trawki - sprawką czkawki te drgawki.

[Tadzik] str. 5


str. 6


Imię i nazwisko: Jagoda Mężyoska Klasa: 1bTE Znak zodiaku: baran Motto życiowe: "Żyj tak, jakby miało nie byd jutra.!” Pasje i zainteresowania: muzyka, kiedyś jazda konna Ulubiony sport: siatkówka Ulubiona muzyka: taka, która wpadnie mi w ucho Moje mocne strony: jestem osobą kreatywną i asertywną, mam wiele pomysłów, jak już zaczynam coś robid to porządnie i do kooca, nie mam problemu z nawiązywaniem nowych znajomości, Osoby, które mnie inspirują: przede wszystkim rodzice, ludzie, którzy mimo różnych trudności dążą do postawionego sobie wcześniej celu, Wolny czas spędzam: spotykając się ze znajomymi i rodziną, rysując, czytając książki, no i czasami na słodkim lenistwie  Najlepiej czuję się: w towarzystwie osób, które mnie rozumieją, wśród przyjaciół Lubię: śpiewad, taoczyd, rysowad, spotykad się ze znajomymi Nie lubię: jak coś jest do kooca niewyjaśnione/ niezałatwione, niemiłych sytuacji wynikających z nieporozumieo, kłótni CHCĘ ZROBID DLA SZKOŁY: Chciałabym, żeby skróty były raz w tygodniu (uczniowie i nauczyciele byliby zadowoleni, ponieważ mieliby więcej czasu na inne rzeczy), latem lekcje w-f były na basenie, pod koniec każdego miesiąca organizowad noc filmową. DLACZEGO JA? :): A dlaczego nie.?! Po prostu uważam, że się nadaję. 

str. 7


Imię i nazwisko: Natalia Smuszkiewicz Klasa: 1aTE Znak zodiaku: wodnik Motto życiowe: Najlepsze dopiero przed Tobą! Pasje i zainteresowania: książki (od Frederico Moccia przez Nicholasa Sparska po Dana Browna), nauka języków obcych, podróże, fotografia Ulubiony sport: taniec  Ulubiona muzyka: dźwięki, przy których można się świetnie bawid. Moje mocne strony: dobra organizacja, odpowiedzialnośd, otwartośd, umiejętnośd radzenia sobie z problemami oraz chęd poznawania świata Osoby, które mnie inspirują: Swoją postawą imponuje mi Nick Vujicic. Potrafi czerpad radośd z życia i pomagad innym nie zwracając uwagi na swą trudną sytuację. Wolny czas spędzam: spotykając się ze znajomymi oraz w wygodnym fotelu z ciekawą książką Najlepiej czuję się: wśród znajomych Lubię: pomagad innym, spędzad czas z najbliższymi, rozwijad swoje pasje Nie lubię: ludzi nieuczciwych, kartkówek i zadao domowych ;) CHCĘ ZROBID DLA SZKOŁY: Chętnie wysłucham wszystkich propozycji i każdą z nich rozważę. Proponuję noc filmową z wieloma atrakcjami . DLACZEGO JA? :): Świetnie wywiązuję się ze swoich obowiązków oraz chciałabym uczestniczyd w organizacji życia w naszej szkole. Chcę pomagad i współtworzyd różne projekty, które rozświetliłyby szare życie szkolne.

str. 8


Imię i nazwisko: Dawid Ciszewski

Klasa: I bTE Znak zodiaku: baran Motto życiowe: „Life goes on”, czyli „życie toczy się dalej”. Pasje i zainteresowania: Fotografia i muzyka. Ulubiony sport: siatkówka Ulubiona muzyka: Wszystko po trochu. Moje mocne strony: Jestem kreatywny, otwarty na ludzi, praca w zespole jest zdecydowanie dla mnie. Osoby, które mnie inspirują: Jessie J, Chester Bennington, Jurek Owsiak. Wolny czas spędzam: Dobra książka lub film to jest to. Najlepiej czuję się: w swoim pokoju z kubkiem kakałka  Lubię: Śpiewad, grad na gitarze, robid zdjęcia no i oczywiście spotykad się z przyjaciółmi. Nie lubię: Fałszywych ludzi, kłamstwa, nietolerancyjności i powierzchowności. CHCĘ ZROBID DLA SZKOŁY: Chciałbym żeby uczniowie czuli się lepiej w naszej szkole. Wiele osób jest po prostu wyśmiewane z powodu wyglądu, czy przez swój styl ubierania. Postarałbym się nagłośnid ten temat, ponieważ uważam go za bardzo ważny. DLACZEGO JA? :): Jestem osobą miłą, szybko zyskuje nowe znajomości, potrafię wstawid się za słabszymi. Postarałbym się aby atmosfera w naszej szkole była jeszcze lepsza.

str. 9


Imię i nazwisko: Daniel Goździk Klasa: 1Ti Znak zodiaku: baran Motto życiowe: Nigdy się nie zatrzymywad, zawsze iśd do przodu nie patrząc wstecz. Pasje i zainteresowania: Snowboard, szerokie pojęcie związane oczywiście z grami. Ulubiony sport: Piłka nożna oraz snowboard. Ulubiona muzyka: Wszystko co wpadnie w ucho. Moje mocne strony: Wygadany, charyzmatyczny. Osoby, które mnie inspirują: Ludzie którzy osiągnęli wiele robiąc tak niewiele. Wolny czas spędzam: Przy komputerze lub ze znajomymi. Najlepiej czuję się: ”Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.” Lubię: Oglądad filmy, słuchad każdego rodzaju muzyki, rozmawiad z ludźmi na różne tematy. Nie lubię: Natrętnych, zrzędliwych ludzi którzy tylko krytykują. CHCĘ ZROBID DLA SZKOŁY: Chciałbym wprowadzid co dużą przerwę muzykę przez radiowęzeł, więcej dyskotek w klubach itp. DLACZEGO JA? :): Uważam że jestem osobą charyzmatyczną, pełną poczucia humoru, oraz wygadaną. Jeżeli się czegoś podejmę nie odpuszczę. Myślę też że bez problemu dałbym sobie radę z taką odpowiedzialnością.

str. 10


Imię i nazwisko: Karol Jankowiak Klasa: II BTL Znak zodiaku: lew Motto życiowe: „Jeśli chcesz na kogoś liczyd – licz na siebie…”, „Nie odkładaj marzeo, odkładaj na marzenia…”, „Bądźmy realistami, żądajmy tego, co niemożliwe…” Pasje i zainteresowania: Motoryzacja, muzyka, sport Ulubiony sport: Wyścigi motocyklowe oraz samochodowe, bierki wyczynowe Ulubiona muzyka: Dźwięk silnika J, Rap, Reggae. Moje mocne strony: Determinacja, Inteligencja, Podejmowanie przemyślanych decyzji Osoby, które mnie inspirują: Rafał Pasierbek, Valentino Rossi, Niki Lauda, Heinrich Schilemann, Dalajlama Wolny czas spędzam: Z dziewczyną, kumplami, grając na konsoli albo z narzędziami w garażu Najlepiej czuję się: Spełniając marzenia, widząc uśmiech na twarzach bliskich mi osób Lubię: Podróżowad, zwiedzad, poszerzad horyzonty Nie lubię: Poniedziałków, oszustów i kłamców CHCĘ ZROBID DLA SZKOŁY: Coś co będzie dobre dla wszystkich DLACZEGO JA? ;) : Lubię wyzwania i chcę spróbowad czegoś nowego. Głosując na mnie nie masz nic do stracenia a więc dlaczego nie?

str. 11


Imię i nazwisko:

Cezary Ślimak Rydlewicz

Klasa: 2 aTe Znak zodiaku: wodnik Motto życiowe: SLOWDOWN Pasje i zainteresowania: strzelanie, majstrowanie przy rowerze, narciarstwo, muzyka, góry Ulubiony sport: siatkówka, bieganie, freeski, rower Ulubiona muzyka: rock, elektro, indie, rap, drum&bass Moje mocne strony: stanowczośd w działaniu, komunikatywnośd, otwartośd, szczerośd, pracowitośd, pomocnośd, konsekwentnośd, otwartośd na nowe wyzwania  Osoby, które mnie inspirują: Moja dziewczyna <3 Wolny czas spędzam: z dziewczyną , uprawiając sport, słuchając muzyki Najlepiej czuję się: z moją dziewczyną <3 oraz przyjaciółmi Lubię: otwartych komunikatywnych ludzi którzy nie boją się wyzwao i przygód Nie lubię: kłamstwa, chamstwa, braku odpowiedzialności i konsekwencji CHCĘ ZROBID DLA SZKOŁY: nocki filmowe, imprezy integracyjne, dobre eventy DLACZEGO JA? :): bo jestem niepowtarzalny, otwarty i ze mną w tej szkole będzie Wam lepiej o czym mogliście się przekonad już w tym roku

str. 12


Imię i nazwisko: Angelika Woźniak

Klasa: 1 TOR Znak zodiaku: byk Motto życiowe: "Lepiej próbowad i potem żałowad- niż żałowad, że się nie próbowało"; ”Lepiej kontrolowad swoje błędy niż cudze”; Pasje i zainteresowania: Taniec, Moda, Muzyka, Sport Ulubiony sport: Pływanie Ulubiona muzyka: Pop Moje mocne strony: Dążę do wytyczonego sobie celu, jestem konsekwentna w tym co robie , lubię wyzwania Osoby, które mnie inspirują: Czerpie inspiracje z otaczających mnie ludzi i ich podejścia do życia Wolny czas spędzam: Z chłopakiem , ze znajomymi Najlepiej czuję się: Robiąc to co lubię Lubię: Podróżowad, spacerowad, imprezowad Nie lubię: chamstwa , kłamstwa i obłudy CHCĘ ZROBID DLA SZKOŁY: Coś ważnego , coś co zostanie zapamiętane na długo, DLACZEGO JA ? : Bo na pewno was zaskoczę , lubię wyzwania, nigdy się nie poddaje ,umiem słuchad, jestem otwarta na wszelkie propozycje dla każdego znajdę czas

str. 13


Imię i nazwisko: Aleks Wietrak

Klasa: 3 BTL Znak zodiaku: wodnik Motto życiowe: Byle do piątku : ) Pasje i zainteresowania: Motoryzacja , sport , historia Ulubiony sport: Piłka nożna Ulubiona muzyka: Zależy od nastroju : ) Moje mocne strony: Pomysłowośd , otwartośd , życzliwośd . dystans do siebie , bezkonfliktowośd Osoby, które mnie inspirują: Bill Gates , Warren Buffett , Maciej Frączyk Wolny czas spędzam: Przed komputerem , ze znajomymi , oraz leżing plażing smażing : ) Najlepiej czuję się: w weekendy : D Lubię: Dużo rzeczy , ale już nie będę was więcej zanudzad  Nie lubię: Monotonności , zadao domowych , fałszywych ludzi ,matematyki, wychodzid w piątek o 19 ze szkoły -.CHCĘ ZROBID DLA SZKOŁY: To trzeba coś robid , myślałem ,że czekają na nas laury i oklaski o_0 ? A tak poważnie to z chęcią zrobiłbym jakieś ciekawe akcję , żebyśmy się nie nudzili . DLACZEGO JA? :): Wydaję mi się, że nadaję się do tej roli, ponieważ jestem pomysłowy, pełen inicjatywy oraz nie boję się wyzwao .

str. 14


Imię i nazwisko: Daria Michalska Klasa: 2aTE Znak zodiaku: wodnik Motto życiowe: „Każdy nasz czyn ma ogromny wpływ na cały świat” Pasje i zainteresowania: Moim największym zainteresowaniem jest speedway. Oprócz tego lubię jeździd konno. Ulubiony sport: Jazda na snowboardzie i nartach. Ulubiona muzyka: Pop, rap, reggae Moje mocne strony: Jestem ambitna, pracowita, szczera, pomocna, zawsze staram się dążyd do osiągnięcia postawionego sobie celu. Osoby, które mnie inspirują: Rodzice, nauczyciele Wolny czas spędzam: Mądrzy ludzie nie mają wolnego czasu, ale jeśli znajdę chwilkę to lubię spędzad go ze znajomymi. Czas wolny poświęcam również nauce – bo to dla mnie główny priorytet. Najlepiej czuję się: kiedy mogę pomagad innym oraz wtedy, kiedy mogę się realizowad Lubię: długie spacery, chodzid na koncerty, relaksowad się na basenie, oglądad filmy Nie lubię: niezapowiedzianych prac pisemnych, chamstwa, fałszywości, udawania kogoś kim się nie jest CHCĘ ZROBID DLA SZKOŁY: Bardzo dużo mogłabym zrobid dla szkoły, np. organizowad wyjazdy integracyjne, dyskoteki, ogniska, jednak jestem również otwarta na propozycje uczniów i nauczycieli. DLACZEGO JA? :): Jestem osobą, która stara się osiągad postawiony cel, więc nie byłoby żadnego problemu w realizowaniu zadao postawionych przez uczniów naszej szkoły.

str. 15


Imię i nazwisko: Kinga Trzybioska Klasa: 3aTE Znak zodiaku: strzelec Motto życiowe: Odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją wcale. Pasje i zainteresowania: Start Gniezno, polityka. Ulubiony sport: żużel, piłka ręczna Ulubiona muzyka: nie zamykam się na jeden rodzaj muzyki, lecz zazwyczaj słucham Rock’a. Moje mocne strony: otwartośd, chęd odkrywania, optymizm. Osoby, które mnie inspirują: szukam inspiracji u osób, które mnie otaczają. Wolny czas spędzam: aktywnie ze znajomymi lub w domu przy dobrej książce czy filmie. Najlepiej czuję się: wśród moich przyjaciół. Lubię: poznawad nowe rzeczy, miejsca, wyzwania, książki Sparksa. Nie lubię: cynamonu ;), niejasnych sytuacji, dwulicowości. CHCĘ ZROBID DLA SZKOŁY: Nie chce obiecywad gruszek na wierzbie. Zrobię co w mojej mocy, aby nasza szkoła nie kojarzyła się nam wyłącznie ze zdobywaniem ocen, ale również z ciekawym miejscem, które będziemy mile wspominad. DLACZEGO JA? :): Jeśli zagłosujesz, to przekonasz się. Gwarantuje, że nie pożałujesz. ;)

str. 16


Imię i nazwisko: Eliza Chojnacka Klasa: IbTe Znak zodiaku: waga Motto życiowe: Sami decydujemy o tym jakie będzie nasze jutro. Pasje i zainteresowania: Muzyka, książki, filmy. Ulubiony sport: siatkówka, taniec, pływanie. Ulubiona muzyka: Rock rock ROCK ! Lana del Rey i ogólnie to wszystko co wpadnie w ucho, jest na czasie, lub ma dobre przesłanie. Moje mocne strony: Jestem kreatywną osobą, raczej wolę przebywad w towarzystwie niż sama, dużo się śmieję, typowa optymistka ze mnie, zawsze chętna do pomocy innym. Osoby, które mnie inspirują: Lana del Rey, Ed Sheeran, rodzice. Wolny czas spędzam: z przyjaciółmi oczywiście i w internecie, słuchając muzyki, czytając książki. Najlepiej czuję się: gdy jestem wyspana, z bliskimi, zrobię coś, z czego mogę byd dumna, w ciepłym pokoju grając na gitarze. Lubię: kolor fioletowy, grad na gitarze, śpiewad, modelowad do zdjęd, facebooka, słooce i plażę no i spędzad czas w dobrym towarzystwie, spad. Nie lubię: pająków!, naśmiewania, braku tolerancji, tego, ze inni ‘mieszają’ mi się w życie, oceniania ludzi po wyglądzie, zupy ogórkowej. CHCĘ ZROBID DLA SZKOŁY: coś dobrego, korzystnego. Pomysłów jest wiele, a które uda się wdrożyd w życie, zobaczymy. Na pewno nie mam zamiaru bezczynnie siedzied. DLACZEGO JA? :): Jestem osobą, która nie ma problemu w zawieraniu nowych kontaktów i dobrze dogaduję się z innymi ludźmi, nie boję się też wyrażad własnego zdania. str. 17


Imię i nazwisko: Milena Zimmer Klasa: 1 a TE Znak zodiaku: byk Motto życiowe: „Z uśmiechem przez życie” Pasje i zainteresowania: Jazda konna, czytanie książek, czynny wypoczynek na świeżym powietrzu, jazda na rowerze. Ulubiony sport: Jeździectwo Ulubiona muzyka: Reggae, Moje mocne strony: Życzliwośd, koleżeoskośd, poczucie humoru, pozytywne nastawienie do świata. Osoby, które mnie inspirują: Jan Paweł II, Marek Lewicki, Wolny czas spędzam: w gronie przyjaciół, w towarzystwie dobrej książki, w rozwijaniu swoich pasji… Najlepiej czuję się: w sytuacjach, gdy jestem wstanie pomóc innym ludziom. Lubię: piec, gotowad Nie lubię: kłamstwa, fałszerstwa i zawiści ludzkiej… CHCĘ ZROBID DLA SZKOŁY: Wszystko by szkoła tętniła życiem, uczniowie czuli się w niej dobrze, nie nudzili się. DLACZEGO JA? :): Ponieważ w naszej szkole są osoby, które wierzą we mnie że swoim optymizmem, poczuciem humoru i pomysłowością przyczynię się do wprowadzenia wielu pozytywnych zmian w naszej szkole i jej otoczeniu. Jednocześnie swym uśmiechem, pogodą ducha jestem wstanie pomóc innym uwierzyd w lepsze jutro.

str. 18


Imię i nazwisko: Daria Kozakiewicz Klasa: 1aTE Znak zodiaku: baran Motto życiowe: „Uśmiechaj się mimo wszystko”, „Na przypale albo wcale.”  Pasje i zainteresowania: Taniec, Siatkówka Ulubiony sport: Siatkówka Ulubiona muzyka: Rock Moje mocne strony: Zorganizowana, Kreatywna, Pewna Siebie. Osoby, które mnie inspirują: Nicholas Sparks Wolny czas spędzam: Na świeżym powietrzu (bieganie, rower). Najlepiej czuję się: z Przyjaciółmi. Lubię: Jeśd, imprezowad, zawierad nowe znajomości. Nie lubię: Kłamstwa, popisywania się i braku szacunku do innych. CHCĘ ZROBID DLA SZKOŁY: Noce filmowe, różnego rodzaju koncerty np. Charytatywne, imprezy okolicznościowe (np. Walentynki, Dzieo wiosny, Dzieo pluszowego misia, Dzieo ziemniaka, Dzieo sportu, Halloween), kabarety, przedstawienia, teleturnieje: (np. Milionerzy, Familiada), Konkursy muzyczne (np. X factor, Jaka to melodia) Turnieje sportowe np. między klasowe (siatkówka, koszykówka, piłka nożna itd.), akcje charytatywne (np. zbieranie nakrętek, góra grosza) i wiele innych ;) DLACZEGO JA? :): Lubię robid coś dla szkoły. Chciałabym zapewniad rozrywkę uczniom jak i nauczycielom, aby szkoła nie tylko kojarzyła nam się z pracą i nauką. Mam wiele planów, które można by zrealizowad. Jestem zorganizowana i kreatywna. Działałam w SU w podstawówce jak i w gimnazjum.

str. 19


I Aleks Wietrak 3bTL II Cezary Rydlewicz 2aTE III Daria Kozakiewicz 1aTE IV Kinga Trzybioska 3aTE V Eliza Chojnacka 1bTE VI Karol Jankowiak 2bTL VII Daria Michalska 2aTE VIII Angelika Woźniak 1TOR IX Milena Zimmer 1aTE X Daniel Goździk 1TI

Te osoby będą tworzyły Radę Samorządu Uczniowskiego i będą walczyd o to by nasza szkoła była jeszcze lepszą! GRATULUJEMY!

str. 20


Tuż przed świętami Bożego Narodzenia, 20. grudnia w naszej szkole odbyło się przedstawienie jasełkowe, w którym główne role grali uczniowie naszej szkoły. Scenariusz całego przedsięwzięcia opracowało profesor naszej zacnej szkoły, a mianowicie pan profesor Janusz Wyrwioski. Oprawę wokalną przygotowała, wraz z chórem szkolnym, pani profesor Justyna Pinkowska, której towarzyszył pan profesor Daniel Popielarz. Na widowni zasiedli nauczyciele gnieźnieoskiego Ekonomika, uczniowie, przedstawicielka Rady Rodziców oraz ksiądz Kan. Maciej Lisiecki z parafii Św. Trójcy w Gnieźnie. Całe przedsięwzięcie zakooczyło się sukcesem. Gratulujemy wszystkim uczestnikom.

str. 21


[Owca] str. 22


W piątek, 10. stycznia odbył się drugi etap (okręgowy) XXVII Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej. Po pierwszym etapie (6. listopada) najlepszymi z naszej szkoły okazała się trójka uczniów: Marcin Iglioski z 3aTE, jego koleżanka z klasy – Katarzyna Wachowiak i Ela Kosiak z 3bTE, i to właśnie oni z ekonomicznym mentorem panią Magdaleną Michalak, pojechali do Poznania, do Uniwersytetu Ekonomicznego by zmierzyd się oko w oko z pytaniami konkursowymi.

Uczestnicy tego etapu mieli za zadanie napisad pracę związaną z motywem przewodnim tegorocznej olimpiady czyli „Euro – szansa czy zagrożenie”.

Pewną różnicą i utrudnieniem było to, że nie było dwóch tematów do wyboru, jak w etapie pierwszym, a jedynie jeden narzucony temat, który brzmiał: „Omów rolę euro w procesie konwergencji krajów członkowski Unii Europejskiej”. Według wpisów uczestników na facebookowym profilu OWE to temat ten nie był trudny, ja, także jako uczestnik, po części się z tym zgadzam, chociaż trzeba by było zacząd od tego czym jest proces konwergencji… Druga częśd zadao to analiza finansowa. Uczestnicy str. 23


analizowali zapasy i koszty przedsiębiorstwa produkującego oliwę z oliwek importowanych z Włoch. Było sześd poleceo. A jeżeli chodzi o trudnośd,

to jak dla mnie fifty-fifty: znośne – „czarna magia”. Ostatnia częśd jest częścią testową zawierającą trzydzieści pytao z szeroko pojętnej ekonomii.

Na koniec warto dodad, że OWE jest konkursem, delikatnie mówiąc, zdecydowanie nie łatwym…

[E.K.]

str. 24


Dnia 24 stycznia po raz kolejny, delegacja uczniów z naszej szkoły wraz z Panią prof. Pauliną Gawlak wybrała się do gnieźnieoskiego Domu Pomocy Społecznej. Klasa 2aTL, przygotowała dla seniorów krótki program artystyczny, zarówno z okazji świąt Bożego Narodzenia, jak i z okazji Dnia Babci i Dziadka.

str. 25


Całe spotkanie rozpoczęliśmy od wprowadzenia krótkiego fragmentu z Ewangelii św. Łukasza. Zaprosiliśmy seniorów do wspólnego śpiewania kolęd. Zostało wyrecytowane kilka pięknych wierszy. Arkadiusz Gwizdała, uczestnik 6 edycji programu Mam Talent, specjalnie dla mieszkaoców DPS-u

przygotował pokaz iluzji i baniek mydlanych. Gwarantuje Wam, że seniorzy byli nim wprost oczarowani. ;) Przy okazji wyjścia do DPSu, w naszej szkole odbyła się zbiórka pieniędzy, za które zostały zakupione słodkie upominki. Wszystkim, którzy włączyli się do akcji, serdecznie dziękujemy! :)

[Yogi]

str. 26


Wywiad z Dariuszem Królem jednym z organizatorem Szkolnego Konkursu Wiedzy o Speedwayu

1.

Skąd wzięliście pomysł na tego typu konkurs ??

Odp. Od lat jesteśmy fanatykami czarnego sportu, ten konkurs miał za zadanie uświadomid niektórym osobom, że zamiłowanie, jakie darzymy do żużla nie wzięło się znikąd. A co do samej organizacji tego przedsięwzięcia. Wpadliśmy bowiem pewnego razu na genialny pomysł by zorganizowad konkurs wiedzy o żużlu. 1 edycja naszego konkursu była bardzo udana, dlatego w następnym roku chcieliśmy powtórzyd nasz sukces. 2.

Jesteście zadowoleni z frekwencji ??

Odp. Jak najbardziej, lecz muszę stwierdzid, że rok temu było o wielu więcej chętnych, odnieśliśmy wrażenie, że stoi za tym zła postawa klubu w poprzednim sezonie (mianowicie spadek do I Ligii). Mimo to prawdziwi fanatycy zjawili się także w tym roku.

str. 27


3. Dlaczego zmieniliście zasady konkursu chodzi mi tutaj o to że w zeszłym roku był to konkurs drużynowy, a w tym indywidualny ?? Odp. Pomysł ten wpadł nam do głowy znienacka, była to decyzja spontaniczna. Po prostu chcieliśmy wprowadzid zmiany do naszego konkursu, przeważnie jakiekolwiek innowacje przynoszą oczekiwane rezultaty, tak samo było i tym razem. 4.

Jesteś zadowolony z wyników klasyfikacji ??

Odp. Duża częśd osób wykazała się naprawdę ogromną wiedzą na temat żużla, przez co jestem bardzo zadowolony, niestety nie uchroniliśmy się także od osób, które przybyły tylko po to żeby nie iśd na lekcję, co było ewidentnie widad przy sprawdzaniu prac. Poziom tego etapu różnił się bardzo od zeszłorocznego dlatego też, selekcja była dośd duża. 5. Specjalnie wybraliście tego typu pytania na finał ?? Bo widad było, że zawodnicy mieli z nimi problemy. Odp. wymyślane przez nas, nie miały one na celu dobicia uczestników, przyznam rację, były trudne ale jeśli ktoś interesuję się żużlem i śledzi nowości, powinien odpowiedzied na nie bez żadnego problemu.

str. 28


6. Miałeś swojego ulubieoca w finale ?? Przeczuwałeś kto może wygrad ?? Odp. Oczywiście, był to Damian Tomczak, jak najbardziej spodziewaliśmy się, że to on zdobędzie „koszulkę lidera”, po samych kwalifikacjach było widad, że deklasuje rywali, brakowały mu jedynie 4 punktów do kompletu, a pytania nie były dośd proste, co świadczy o jego dużej wiedzy na temat czarnego sportu. Zwycięzca był więc dośd łatwy do przewidzenia. Gratuluję Damianowi wygranej. Widad, że żużel to jego konik : ). 7. Tego roczny konkurs był ostatni, który poprowadziłeś. Wiesz już może kto zastąpi cię na stanowisku organizatora w kolejnych latach ?? Odp. Mam parę osób na oku, znam kilka osób z młodszych klas, którzy również interesują się czarnym sportem, mam nadzieję, że wyrażą chęd kontynuowania tego

Dziękuje za rozmowę.

[M.G.]

str. 29


W Gnieźnie przy ul. Kawiary 38 znajduje się Schronisko dla zwierząt. Na prawdziwy dom i przyjaźo czekają stworzenia, które oddadzą nam swoją bezwarunkową miłośd za darmo. Nie ma znaczenia to, czy czworonóg jest psem rasowym, z rodowodem czy też niepozornym kundelkiem, jego miłośd,

przyjaźo i lojalnośd jest dokładnie taka sama. Bezbronne, niechciane futrzaki nie decydują o swoim losie – wszystko leży w naszych rękach, trzeba tylko otworzyd się na kogoś nowego w naszym życiu, komu możemy zapewnid spokój i bezpieczeostwo jak również radośd z beztroskich dni.

Jak zaadoptowad zwierzę? Zanim podejmiesz decyzje o przyjęciu pod swój dach nowego członka rodziny musisz dokładnie zastanowid się nad swoją decyzją – czy jesteś w stanie poświęcid zwierzęciu należytą uwagę, czas a także opiekę ( żywnośd, szczenienia, opiekę weterynaryjną w razie choroby czy pielęgnacje).

str. 30


Zwierzęta to nie zabawki, które można rzucid w kąt kiedy nam się znudzą. Regulamin schroniska mówi: - zwierzęta ze schroniska wydawane są wyłącznie osobom pełnoletnim, - zabierz ze sobą smycz i obrożę, - pamiętaj o dokumencie tożsamości, będzie on niezbędny przy spisywaniu umowy adopcyjnej, - pamiętaj aby wspomóc schronisko w dowolnie wybrany przez siebie sposób, - otrzymasz książeczkę zdrowia zwierzaka z aktualnymi szczepieniami. Schronisko czynne jest od poniedziałku do soboty w godzinach od 11.00-16.00. Widok człowieka wywołuje natychmiastowe machanie ogonów u podopiecznych! Imię: Wira wiek:1,5 roku rasa: mieszaniec wielkośd: średnia numer : 134  Olbrzymie pokłady niespożytej energii drzemią w tej młodej suczce.  Wira to prawdziwie wirujący psiak, często biega za własnym ogonem.  Pies o takim temperamencie powinien znaleźd odpowiedzialnych właścicieli, którzy będą potrafili zaspokoid jej potrzeby. Suczka pragnie też towarzystwa człowieka, lubi głaskanie i przytulanie.  Wira chętnie pobiega u boku swego nowego, przyszłego Pana. [L.K.] str. 31


Jak co roku w naszym mieście szło odczud, że zbliżają się święta. Ulice miasta Gniezna przystrojone były w świecące symbole świąteczne. Domy zostały przybrane kolorowymi lampkami, z ganków uśmiechały się do nas figury Świętego Mikołaja. Wystawy sklepowe także wczuły się w świąteczny klimat. Na rynku prócz lodowiska stanęła pięknie przybrana, 20metrowa choinka. Nie dotrwała jednak ona do owej inauguracji jej oficjalnego „zapalenia”

przez prezydenta w dniu 6 grudnia 2013r, gdyż pod wpływem silnego wiatru runęła na ziemię i przy okazji uszkodziła jedną z lamp ulicznych. Służby porządkowe zajęły się sprawą posprzątania figla sporządzonego przez orkan. W krótkim czasie jednak na miejscu starej choinki stanęła nowa.

[Tadzik] str. 32


W drugiej połowie XIX wieku w Stanach Zjednoczonych zniesiono niewolnictwo, a murzyni stali się pełnoprawnymi obywatelami. Tak wyglądała teoria, w praktyce plantacje bawełny nadal były miejscem wyzysku (teoretycznie wolnych) czarnych, czy nawet, jak to określają twórcy „Kamerdynera” ustami bohatera filmu: „Obozami zagłady, gdzie każdy głos sprzeciwu kooczył się śmiercią.” Ponadto rozpanoszył się Ku Klux Klan i wolnośd czarnoskórych stała się fikcją; w zamian był terror, samosądy i krwawe lincze. „Kamerdyner” Lee Danielsa (reżyseria) i Danny’ego Stronga (scenariusz) to oparta na opowieści leciwego Eugene’a Allena, kóry przez ponad trzy dekady służył prezydentom, historia Cecila Gainesa (Forest Whitaker) – czarnoskórego, dla którego od dziecka jedynym zajęciem jest usługiwanie białym. Cecil stopniowo spełnia swoją alternatywną wersję amerykaoskiego snu. Zamiast od „pucybuta do milionera” Cecil dąży od „rwacza bawełny do kamerdynera w (o ironio!) Białym Domu”. Obrazem rozpoczynającym film jest scena na polu bawełny, kiedy matka Cecila zostaje zgwałcona, a jego ojciec zabity, po próbie postawienia się białemu („próbie”, bo na dobra sprawę zdążył powiedzied jedno słowo i już miał kulkę w piersi). Widok ten stał się dla małego Cecila lekcją służalczości na całe życie, nawet przez myśl mu nie przejdzie, żeby zbuntowad się wobec białych, bo wie, że byłoby to jak wyrok śmierci na siebie. Był to zarazem ostatni dzieo pracy Cecila przy zbieraniu bawełny, właścicielka plantacji zabrała go do domu i od tego czasu miał giąd się w pół i w białych str. 33


rękawiczkach podawad kawę i służyd przy stole. To był początek jego kamerdynerskiej „kariery”. Po jakimś czasie opuścił plantacje, tułał się, usługiwał to tu, to tam, założył rodzinę aż w koocu osiągnął apogeum służby przy stole – został prezydenckim kamerdynerem, co nie było obojętne dla relacji rodzinnych. Przedstawienie kilka dekad historii Stanów w ciągu dwóch godzin jest niemożliwe, więc jest ona pokazana jako „wersja skrócona wersji skróconej”, a postacie prezydentów śmigają po ekranie. Przez co nie jako na pierwszy plan wyłania się dramat rodzinny… Głowa rodziny Cecil popada niejako w pracoholizm, częściej bywa w Białym Domu, a niżeli w swoim własnym. Jego starszy syn Louis (David Oyelowo) zdegustowany służalczością ojca, przyłącza się do działaczy na rzecz równouprawnienia i nadstawia karku w imieniu rasy, „zwiedzając” kolejne więzienia. Jego brat natomiast Charlie (Elijah Kelley) nie może zrozumied swojego brata: woli walczyd za swój kraj, niż ze swoim krajem. Gloria (Oprah Winfrey) żona Cecila nie radzi sobie z sytuacją i topi smutki w alkoholu. Film porusza sprawy bolesne i brutalne, przypomina trudne wydarzenia, o których ludzie woleli by już nie pamiętad, robi to jednak dośd delikatnie i z ogładą – co sprawia, że film jest „czysty”, by nie powiedzied „wybielony” bo w kontekście tematu, to chyba nienajlepsze określenie. Daniels stara się sprawiedliwie, nawet nie osądzid, a jedynie przedstawid XX-wieczne Stany i to bez emanowania dosłowną brutalnością. Nikogo nie osądza, nie ocenia, nie mówi, że biali to zwyrodnialcy, a czarni tylko biedni i poszkodowani – wręcz przeciwnie: biali owszem mieli swoje za uszami, ale nie wszyscy byli źli: w autobusie podpalonym przez Ku Klux Klan były obie rasy, a z kolei czarni też nie byli, aż tacy święci – str. 34


zasada rewolucjonistów „oni nam jednego, my im dwóch” mówi sama za siebie. Krytykowani nie są także konformiści – scena rozmowy syna Cecila z Martinem Lutherem Kingiem, w King tłumaczy, że i bierna i aktywna postawa w walce o równouprawnienie jest ważna. Konformiści tacy jak Cecil mają bowiem za zadanie przykładne służenie, bycie niezawodnym, a co za tym idzie stopniowe wzbudzanie zaufania i przegryzania tej granicy rasowej. Może ja nie jestem na tyle sprawiedliwa jak twórcy tego filmu, ale trudno jest mi zrozumied oportunizm Cecila… Przez to też jego postad jest dla mnie bezbarwna i nieciekawa. O wiele ciekawszy, barwniejszy, bohaterski i pozytywny, jeżeli chodzi o wzbudzanie ciepłych odczud w swoim kierunku, jest jego syn, Louis, rewolucjonista, który działał, chciał coś zmienid, a nie tylko grzecznie i potulnie podawał herbatę. „Kamerdynera” ogląda się dośd przyjemnie, nie jest on zbyt trudny w odbiorze, wszystko jest podanie niemal na tacy: co jest jego największym przekleostwem – nie trzeba go analizowad i rozważad, a co za tym idzie nie zapada w pamięd. Jest także za mało wyrazisty, aby wpisad się na stałe do historii kina. Początkowo „Kamerdyner” był wymieniany jako murowany kandydat do Oscarów, spore rozczarowanie musieli poczud sympatycy tego filmu gdy ogłoszono nominacje do tych prestiżowych nagród i zupełnie pominięto „Kamerdynera”.

[E.K.]

str. 35


Jeden z najwybitniejszych obrazów kinematografii, klasyk gatunku. „Milczenie owiec”, bo o nim mowa, to zdecydowanie jeden z najlepszych filmów jakie kiedykolwiek widziałam i chod nie przepadam za thrillerami, („ręka, noga, mózg na ścianie” (albo na talerzu) – to nie dla mnie) w tym przypadku jest inaczej. „Milczenie owiec” (reżyseria: Jonathan Demme, scenariusz: Ted Tally, na podstawie powieści Thomasa Harrisa) nie jest zwykłym thrillerem, jest niejako hybrydą gatunków: thriller – mrozi krew w żyłach, podbija serce do gardła; psychologiczny – wnika w ludzka psychikę i analizuję ją jak rzadko który (żaden inny) film; kryminał: są zbrodnie, jest śledztwo… O jego genialności świadczy także fakt, że jest laureat 5 Oscarów w najważniejszych kategoriach: najlepszy film, najlepszy aktor pierwszoplanowy, najlepsza aktorka pierwszoplanowa, najlepszy scenariusz adaptowany i najlepszy reżyser: taki sukces jednego obrazu nie zdarza się często… Historia niby nie specjalnie innowacyjna: FBI bierze się za seryjnego mordercę, Buffalo Billa (Ted Levine), który morduje młode kobiety i skóruje je. W śledztwie pomóc ma pilna studentka, przyszła agentka FBI Clarice Starling

(Jodie Foster). I pomaga – poprzez dokonanie niemożliwego. A tym niemożliwym było nawiązanie współpracy z dr Hannibalem Lecterem (Anthony Hopkins) – wybitnym psychiatrą, byłym lekarzem poszukiwanego str. 36


Buffalo Billa, no niby nic trudnego, ale jest mały szkopuł, otóż Hannibal jest odizolowany od społeczeostwa, przebywa w więzieniu za zabójstwo kilkunastu osób i kanibalizm, do tego nikt nie potrafił nawiązad z nim normalnej rozmowy. – Żaden z więziennych lekarzy psychiatrów nie był na biegły w swej dziedzinie żeby przewyższyd i rozszyfrowad wybitnego i niezwykle inteligentnego Hannibala. Clarice natomiast udaje się zaintrygowad go i nawiązuje z nim kontakt, który z czasem przeradza się w grę: informacja o mordercy za bolesne wspomnienie z dzieciostwa… Tak oto para: Clarice – Hannibal stają się kluczowymi postaciami filmu. Ich dialogi są fenomenalnie, gra fantastyczna – niewątpliwie niezapomniany filmowy duet. Sceny ich rozmów

były, jak dla mnie, najlepszymi elementami filmu. Sam Hopkins (niewątpliwie jeden z moich ulubionych aktorów) dokonał rzeczy niesamowitej, na cały dwugodzinny film na ekranie był może z 20 minut, a bez wątpienia ukradł cały film, i uwagę widzów, a przynajmniej moją… Hannibal jest tak magnetyczny, charyzmatyczny, inteligentny, tajemniczy, nieprzeciętny – mogłabym tak długo – że mimo, że jest potworem, wyrafinowanym mordercą, który ze swoich ofiar przyrządza sobie przekąski to jednak oglądanie jego chłodnego wyrazu twarzy sprawia przyjemnośd, a nie odrzuca. A to przenikliwe spojrzenie hipnotyzuje… Mrocznośd i tajemniczośd fascynuje… Wyrachowanie Hannibala, nadnaturalny spokój, umiejętnośd kpienia z życia str. 37


innych wciąga widza do tego stopnia, że z trudem można sobie uświadomid, że tak naprawdę zło jakie w nim jest nas urzeka zamiast oburzad i odrzucad. Sposób w jakim mówi o swojej ofierze – jak „zjadł jego wątrobę z fasolką i wybornym chianti” i to siorbnięcie - robi się zimno… A moment muśnięcia dłonią Clarice – przeszedł mnie taki dreszcz, jakby to moją dłoo chwycił Hannibal… Jodie Foster dotrzymuje kroku Hopkinsowi… Popisała się umiejętnościami aktorskimi – jej postad jest prawdziwa, realistyczna… No w koocu Oscara nie zgarnia się od tak… Niesamowity, mroczny klimat filmu, podsycany muzyką Hawarda Shore’a i przyprawia o niepokój i szybsze bicie serca. – Czy nie

o to chodzi w takich filmach? Dwaj mordercy ukazani w „Milczeniu owiec” są skrajnie różni: Buffalo Bill wydaje się zwykłym chorym, tchórzliwym, sfrustrowanym wewnętrznie, egoistycznym, zabijający żeby poprawid swoją samoocenę psycholem… Jego postad obrzydza… Hannibal jest zupełnie innym – jego działania są na tyle wyrafinowane, że czynią go mordercą (nasuwa mi się określenie „pozytywnym” ale delikatnie mnie to przeraziło, że nazwałam kanibala pozytywnym…) powiedzmy w pewnym sensie wartościowym… Hannibal – esteta: zabija członka orkiestry, który grał źle i podaje pozostałym muzyką obiad z daniem głównym w postaci jego grasicy…

str. 38


Każdy film z serii o Hannibalu był dziełem innego reżysera, wiec są one dośd różne , ale „Milczenie owiec” (Jonathana Demme’a) jest jak dla mnie najlepszą częścią: klimat, aktorstwo dopracowanie szczegółów – MAJSTERSZTYK. Nieco słabszy jest „Czerwony smok” (Bretta Ratnera): klimat jest jak dla mnie odrobinę słabszy… „Hannibal – po drugiej stronie maski” (Petera Webbera) przedstawiający „początki” Hannibala także ogląda się bez oderwania wzroku, ale czegoś brakuje, może Hopkinsa? – chociaż trzeba przyznad Gaspard Ulliel gra genialnie i tez ma to świdrujące oko. „Hannibal” (Ridleya Scotta) był dla mnie najsłabszym filmem serii: wszystko takie dosłowne, bez niedomówieo i domysłów, podane na talerzu, a reżyser starał się podsycad klimat nie mroczną tajemniczością, a mózgiem na talerzu – trochę to niepotrzebne i niesmaczne… – Chociaż dziecku w samolocie smakowało… Tak czy inaczej „Milczenie owiec” i cała seria jest kinem z wysokiej półki i polecam każdemu, kto jeszcze nie widział, a jest na tyle odważny by spojrzed w oczy Lecterowi!

[E.K.]

str. 39


30 listopada o godzinie 12 w hali II Liceum Ogólnokształcącego odbyło się kolejne siatkarskie spotkanie trzeciej ligi. Tym razem KS Gniezno zmierzył się z drużyną MKS MDK Trzcianka. W pierwszym secie od dominowali coraz bardziej. początku dominowali Goście zdobyli w secie gnieźnianie. Gospodarze jedynie szesnaście punktów. zdobyli przewagę i Ostatni punkt drużyna z powiększali ją do kooca Gniezna zdobyła blokiem. partii. Skooczyła się ona Trzecia odsłona była wynikiem 25:13 przy zdecydowanie najciekawsza zagrywce Adama dla kibiców. Pierwsze Robakowskiego. Początek punkty zdobyli zawodnicy z drugiego seta był bardziej Trzcianki, jednak gnieźnianie wyrównany. Drużyny grały szybko wyrównali, a punkt za punkt, żadna z nich następnie objęli nie mogła wyjśd na znaczące prowadzenie. Goście prowadzenie. Po jakimś wyrównali do stanu 16:16, a czasie udało się to jednak gospodarze znów zdobyli podopiecznym trenera przewagę i nie wypuścili jej Paczyoskiego. Na początku do kooca spotkania. Set były to dwa punkty zakooczył się wynikiem przewagi, następnie cztery. 25:19, a cały mecz 3:0 dla Z każdą chwilą gnieźnianie KSu Gniezno.

str. 40


Kolejne spotkanie miało odbyd się 7 grudnia na wyjeździe z drużyną UKS Murowana Goślina. Jednak z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych i drogowych zostało przełożone na 16 stycznia 2014 roku. Mecz dziesiątej kolejki odbył się 14 grudnia w Gnieźnie, jak poprzednio w hali II Liceum Ogólnokształcącego. KS Gniezno zmierzył się z zespołem MKS Noted Czarnków. Rozgrywka zgromadziła dużą publicznośd, co dowodzi, że siatkówka jest coraz bardziej popularna w pierwszej stolicy. Zgromadzeni chętnie włączali się w doping, panowała świetna atmosfera. Spotkanie było ciekawe, mogliśmy zobaczyd kilka efektownych akcji po obu stronach siatki. Gnieźnianie dominowali i wygrali 3:0. W pierwszym secie gospodarze wypracowali sobie prowadzenie i stopniowo je powiększali. Pozwolili zdobyd rywalom 17 punktów. Drugą odsłonę od nieznacznej przewagi zaczęli siatkarze z Czarnkowa. Jednak dzięki dobrym zagrywkom Michała Paniczyka gnieźnianie odrobili straty. Następnie doprowadzili do remisu i wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do ostatniego punktu.. Set zakooczył się wynikiem 25:15. W trzeciej partii gospodarze znów wypracowali sobie przewagę od samego początku. Na uwagę zasługuje fakt, że zawodnicy MKSu obronili aż sześd piłek meczowych. Set zakooczył się jednak zwycięstwem podopieczny trenera Paczyoskiego do 19 punktów. Gnieźnianie obecnie zajmują pierwsze miejsce w tabeli z kompletem punktów.

[N.W.]

str. 41


W swoim pierwszym spotkaniu w nowym roku KS Gniezno grał z drużyną SMS Joker Piła. Spotkanie odbyło się 11 stycznia na terenie rywala. Mimo świątecznej przerwy gnieźnianie zaprezentowali się w nim bardzo dobrze. Przez cały mecz dominowali. Zakooczył się on wynikiem 3:0, a poszczególne sety 25:19, 25:17, 25:23 dla podopiecznych trenera Adriana Paczyoskiego. Następne spotkanie Spowodowało ono jednak odbyło się nietypowo, bo w dużą ilośd błędów w tym czwartek 16 stycznia. Był to elemencie. Takie ułatwienie pojedynek z zespołem z i dobra gra całego Murowanej Gośliny, który gnieźnieoskiego zespołu powinien odbyd się doprowadziła do wyniku 3:0 7grudnia. Zakooczył się w całym meczu dla gości. podobnie do wcześniejszych Podopieczni trenera spotkao - dominacją KSu. Paczyoskiego pozwolili Przeciwnicy wyszli bardzo rywalom na zgromadzenie zmotywowani, ryzykowali w kolejno: 16, 18 i 14 punktów polu zagrywki. w setach. Ostatnim meczem w gnieźnian. Pewnie wygrali fazie zasadniczej przed go do 14 punktów. gnieźnieoską publicznością Następne dwie partie były było spotkanie z zespołem bardziej wyrównane. Gra Rataje ZSO 2 Poznao. odbywała się punkt za Odbyło się ono 18 stycznia o punkt, jednak to godzinie 16 w hali II Liceum podopieczni trenera Ogólnokształcącego. Paczyoskiego zakooczyli Pierwszy set należał do spotkanie w trzech str. 42


odsłonach. Cały mecz KS jest również jedyną zakooczył się wynikiem 3:0, drużyną, która przed a sety 25:14; 25:22; 25:21 ostatnią kolejką fazy dla KSu. zasadniczej nie przegrała ani Po meczu z drużyną z jednego spotkania. Poznania gnieźnianie Podopieczni trenera utrzymali pozycję lidera oraz Paczyoskiego stracili tylko 13 punktów przewagi nad jeden set.. drugim zespołem w tabeli. Ostatnim spotkaniem w fazie zasadniczej będzie mecz z Mosioską Jedynką na terenie rywala. Odbędzie się ono 1 lutego. Następnie rozpocznie się faza play-off.

[N.W.]

str. 43


CDP.pl zawarł umowę z Biedronką, na mocy której firma dostarczy do sklepów tej sieci 400 tysięcy gier. Produkcje, które wylądują na pułkach sklepowych Biedronki to m.in. Dirt 3, StarCraft, Tron, Red Faction, Tropico i Painkiller, pojawią się też gry dla najmłodszych, w tym Gdzie jest Nemo, Epic Mickey 2 oraz Iniemamocni. Więc zapowiada się ciekawie. Spytacie ile takie gry mogą kosztowad? A no jedyne 9,99zł, więc nie drogo jak na produkcje tej klasy. Ta zacna promocja ma się pojawid na horyzoncie już 10 lutego, więc niestraszne nam mrozy i zamiecie, gdyż fajne gry po dobrej cenie w Biedronce znajdziecie.

Electronic Arts zapewniło 10 lat wyłączności na gry na licencji Star Wars w umowie zawartej z Disneyem. Oficjalnie już wiadomo o nowym Battlefroncie, jednak jak donoszą dośd wiarygodne źródła ma też się niebawem pojawid starwasowa gra w otwartym świecie, ale ta prawdopodobnie ma się ukazad dopiero w 2015 roku.

str. 44


Kolejny klasyk przeniesiony na smartfony. Square Enix udostępnił w AppStorze pierwszego, kultowego Tomb Raidera z 1996 roku. Jest to w zasadzie taka sama gra, jaka pojawiła się kilkanaście lat temu na konsolach i pecetach. Gra kosztuje 89 centów (3,72 zł).

Grand Theft Auto: San Andreas to jedna z najlepszych i najpopularniejszych odsłon cyklu Rockstara. Ostatnio trafiła także na platformy mobilne w tym iOS, Android i Kindle'a Fire. Kosztuje dośd sporo bo ok. 25zł jednak inwestycja w tak rozbudowaną i wspaniałą grę jaką był GTA San Andreas jest z pewnością warta swoich pieniędzy!

[D.K.] str. 45


Oculus Rift, to gadżet, którym zachwycają się gracze z całego świata. Oczekują oni od niego pełnego przeniesienia w wirtualną rzeczywistośd. Obecnie jest to narzędzie bezkonkurencyjne, jeżeli chodzi o maksymalizowanie doznao growych poprzez zaprezentowanie świata gry w zupełnie nowej formie. Zakładamy je i nie widzimy nic innego, poza tym, co zobaczylibyśmy na ekranie monitora. Gdziekolwiek skierujemy wzrok, tam będziewirtualny świat.

Dołączając do tego słuchawki tracenie poczucia rzeczywistości jest niemal normalnością. Jesteśmy wtedy odcięci od tego co nas otacza. Aktualna wersja „Crystal Cove” wciąz jest jeszcze prototypem, ale producent bardzo się postarał by skrócid odległośd do ostatecznego efektu. Urządzenie posiada wyświetlacz OLED o rozdzielczości Full HD (1920x1080 px). Poprzednik posiadał formę LCD. Dodatkowo opóźnienie z wyświetlaniem obrazu zostało skrócone o połowę, co redukuje nieprzyjemne uczucie nudności u niektórych osób. Producent zapewnił, że ostateczna forma będzie miała jeszcze mniejsze opóźnienie. str. 46


Projekt jest cały czas w rozwoju. Dzięki sponsorom można go spotkad na wszystkich targach. Pierwszy raz mieliśmy możliwośd zobaczyd go w sierpniu 2012 roku na Kickstarterze, a ostatnio

dominował na olbrzymitach targach typu „Gamescon” w Niemczech. Data premiery nie jest konkretnie zapowiedziana, ale możemy się go spodziewad pod koniec roku 2014 w cenie maksymalnie 300 dorów.

Jaka jest przyszłośd gier wideo? Tego jeszcze nie wiemy. Domyślad się możemy, że Oculus Rift może zmienid podejście do standardowego wykorzystania monitorów o 180 stopni. Z dnia na dzieo możemy przesiąśd się na bardziej realne, wirtualne światy. Czy jednak wtedy nie odcinamy się od tej prawdziwej rzeczywistości ? Niektórzy twierdzą, że niedługo urządzenia przenośne będą na tyle potężne, by można na nich grad z wykorzystaniem hełmów wirtualnych. Hmm.. no cóż. Będzie to na pewno coś nowego ale póki co zostaniemy przy standardowym wykorzystaniem naszych telefonów komórkowych i tabletów.

[D.F.]

str. 47


Siedzieli w samochodzie. Zara czuła się dośd nieswojo. Przytłaczał ją widok ciemnej skórzanej tapicerki, jaki i cały przepych otaczający ją od kilku minut. Próbowała zebrad w sobie tyle odwagi, żeby zapytad go, dokąd jadą, jednak najpierw postanowiła włączyd radio, by przerwad tę panującą niezręczną ciszę. Chcąc nie chcąc, Elliot wpadł na ten sam pomysł, ich ręce spotkały… – Co to było? Czemu masz takie zimne dłonie? – krzyknęła Zara w szoku. – Oh, to nic takiego. To przez klimatyzacje, wieje mi wprost na dłonie. – No powiedzmy, że to całkiem możliwe. Pozwól, że włączę to radio. – sięgnęła w kierunku maleokiej wnęki. – A tak na marginesie, czy mógłbyś mi powiedzied, dokąd my się tak właściwie wybieramy? – Więc ujmując to tak żeby było ładnie, grzecznie i krótko… Po prostu zwijamy się dzisiaj z zajęd kochana. – powiedział uśmiechając się zabójczo. – Żartujesz sobie? To coś jak wagary! Nie mogę sobie na to pozwolid nawet, jeżeli to ucieczka z Tobą… – Oj księżniczko, bez przesady. Dzieo wolnego to nic złego. Jedziemy na jakiś porządny obiad. Ja stawiam! A tak właściwie opowiedz mi coś o sobie, wydaje mi się, że wiem wszystko, ale pewności nie mam. str. 48


Zara nie wiedziała, co ma w tej chwili myśled. Nowo poznany chłopak twierdzi, że wie o niej wszystko, „porywa” ją ze szkoły, a teraz jeszcze jadą nie wiadomo gdzie, bo zaprosił ją na obiad i chce za to płacid. Chce iśd z nią na bal, ale zaprasza ją tak, jakby był z zupełnie innej epoki. – No dobra, ale robimy taki mały deal. Ja Ci opowiem o sobie, ale Ty powiesz mi wszystko o sobie. I odpowiesz mi na wszystkie moje pytania. Zgoda? – powiedziała tak uroczo, jak tylko potrafiła. – OK, powiedzmy, że się zgadzam. Aczkolwiek jest to dla mnie trochę niewygodny układ. – Dobrze, więc jak zapewne wiesz nazywam się Zara Pellow, mam młodszego brata i dwadzieścia lat na karku. Mieszkamy w tej chwili sami, moi rodzice się przeprowadzają. Dwa tygodnie temu rozstałam się z chłopakiem, miał na imię Chris. W chwili obecnej pewnie obściskuje się na jakiejś kanapie z moją przyjaciółką. Mam uraz do osobników płci przeciwnej, którzy zachowują się jak małe, rozwydrzone dzieci. Poluje na mnie Ethan, chłopiec, jakich mało. Wiesza szyldy na przeprosiny. Od jakiegoś czasu nęka mnie złośliwośd rzeczy martwych. To by chyba było na tyle. – dziewczyna skooczyła swój monolog i liczyła, że udało jej się zaciekawid towarzysza. – Hm.. tak jak myślałem wiem o Tobie prawie wszystko. No, ale w ramach rewanżu, obiecanego zresztą, czego chciałabyś się dowiedzied? – zapytał lekko zniechęcony. – Skąd tak właściwie jesteś? Co Cię tu sprowadza? No takie podstawowe informacje. – Tak, więc jak już mówiłem nazywam się Elliot Borgen. Przeprowadziłem się tu z Seattle. Moja mama jest pediatrą, ojciec skooczył architekturę i prawo, ale pracuje, jako str. 49


architekt. Twierdzi, że znajomośd prawa jest dobra, ale prawnik to zbyt nerwowy zawód. Mam starszą siostrę i młodszego brata, który jest zresztą adoptowany. Dośd dziwne jest pewnie to, że przeniosłem się na ostatni rok. No cóż miałem pewne powody, dla których to zrobiłem. Jednym z nich jesteś właśnie Ty. *** Springfield, 4 września 2011 r. Wróciłam z nieszczęsnego obiadu. Liczyłam na to, że wyjaśni mi, dlaczego jednym z powodów przyjazdu byłam JA. Za każdym razem, kiedy próbowałam spytad, zręcznie zmieniał temat. Wybrał dla nas całkiem smaczne wino, zaserwowane przez, nad wyraz grzecznego, kelnera danie było przepyszne. Siedzę teraz w pokoju. Zastanawiam się nad tym czy powinnam ciągnąc temat jego przeprowadzki i właściwie to też nad tym, jak jutro będzie się wobec mnie zachowywał. *** Budzik zadzwonił jak zwykle punktualnie. Zara wstała, zupełnie zniechęcona wizją zmarnowanego dnia na wykładach. Wyciągnęła z szafy rzeczy do ubrania. Zawsze miała je wyprasowane i ładnie ułożone na półkach Poszła do łazienki, wzięła szybki prysznic i umyła włosy, owinęła się ręcznikiem i stanęła przed lustrem. – Hmm… mam jeszcze wystarczająco dużo czasu, włosy zdążą same wyschnąd. – powiedziała sama do siebie. Sięgnęła po kosmetyczkę i wyciągnęła z niej tusz do rzęs. W zasadzie to on i podkład były jedynymi kosmetykami, których używała. Mimo to torebka pękała od ilości zawartych w niej produktów. str. 50


Kiedy wyszła z łazienki włosy miała w zasadzie prawie suche. Powietrze było nadzwyczaj gorące, więc byd może to dlatego. Wychodząc z domu chwyciła wczoraj zapakowaną torebkę i ruszyła w kierunku auta. Miała na sobie krótkie, jeansowe szorty i czerwoną koszulę z podwijanymi rękawami. Całośd dopełniły białe trampki, sięgające za kostkę. Zamknęła drzwi od domu i zwyczajowo klucze wrzuciła do torebki. Tym razem jednak jedna rzecz poszła nie tak jak zwykle. Zamiast ruszyd w kierunku garażu stała osłupiała na werandzie nie wierząc własnym oczom. Przed podjazdem czekał na nią Elliot. Nie spodziewała się tego, że przyjedzie po nią pod sam dom. Nie liczyła nawet na to, że on wie gdzie ona mieszka. W koocu po tym obiedzie kazała się podwieźd do centrum handlowego załatwid parę spraw. – Punktualna, co do minuty. Zawsze wychodzisz o tej samej porze? – powiedział na wpół śmiejąc się. – Zazwyczaj, ale zastanowię się nad zmianą owych nawyków. Zważywszy na to, że śledzi mnie jakiś opętany facet. – rzuciła idąc w stronę chłopaka. – Myślę, że przez Ciebie moja przyjaciółka będzie nieco niezadowolona z tułania się do szkoły na pieszo. A biorąc pod uwagę to, że twoje auto pomieścid może co najwyżej dwie osoby, nie planujesz jej zabrad ze sobą. – Trafne spostrzeżenie proszę pani, ale teraz chyba już czas abyś wsiadła do mojego maleostwa i pomknęła do dzikiej puszczy zwanej potocznie szkołą. Wsiedli, więc do auta. Zara wyciągnęła z torebki telefon i z niechęcią wybrała numer Chrisa. Poinformowała go, że było by miło gdyby zawiózł Alex, bo ona dzisiaj nie da rady. Oboje wiedzieli, że nie będzie zadowolona ze zmiany planu bez jej wiedzy. Mimo to nie miał innego wyboru. W aucie panowała str. 51


niezręczna cisza. Najwidoczniej Elliot wyczuł, że to dobry moment by się odezwad. – Nie zapytasz skąd wiem, gdzie mieszkasz? – Nie, w koocu mam do czynienia z psychopatą, byd może przyszłym mordercą lub też prześladowcą. – rzuciła dośd srogim tonem, miało to zabrzmied bardzo poważnie, jednak chłopak odebrał to, jako żart. Śmiał się w niebogłosy. – Zabawna jesteś wiesz. Nie jestem prześladowcą, psychopatą ani mordercą i byd nie zamierzam. Ale dziękuję, że tak wysoko mnie stawiasz. A teraz lepiej przygotuj się na tysiące pytao. Jesteśmy już prawie na miejscu. – uśmiechnął się łobuzersko i zamiast zwolnid dodał gazu. Dziewczyna dobrze wiedziała, z czym się wiąże przyjazd z chłopakiem JEGO samochodem na uczelnie. Wściekła Alex za wystawienie jej, równie zły Chris za postawienie go w takiej sytuacji. Podekscytowana Allie ratowałaby ją z opresji, ale myśl o Ethanie ją przerażała. Nadal bała się, że rzucą się sobie do gardeł. Skąd między nimi takie napięcie? I o co tu tak właściwie chodzi?

cdn. … Yogi.

str. 52


Mateusz Garjaciak, Katarzyna Woźniak, Laura Kapcioska, Magdalena Zobel, Natalia Owczarzak, Arkadiusz Gwizdała, Aleksandra Kuszak, Damian Fijołek

Anna Kwiatkowska Viktoria Piechowiak Natalia Wysocka Wojciech Perczyoski Elżbieta Kosiak Dawid Kubiak

str. 53


   

Joanna Arndt-Młodzikowska Łukasz Kaszyoski Krzysztof Celka Robert Bazułka

Jeśli masz jakieś pytania, chcesz wstąpić do naszej redakcji napisz do nas: magazyngaj@gmail.com str. 54

Magazyn nr 6  

Zapraszamy ! ;)

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you