Page 1

Futbolówka NR 1 (04) Sezon 2011/2012

Pierwszy w Polsce Magazyn kobiecej piłki nożnej

Women’’s Super League

Temat numeru

Ponadto w Numerze:

 Liga Mistrzyń – decydujące starcie  Zawodniczki z zagranicy w kraju znad Wisły  Rock the Ball – agencja transferowa  Akademickie Mistrzostwa Polski 2012


futbolówka www.magazynfutbolowka.blogspot.com

Redakcja: .:M:. Marta Walczak

Na okładce: Agata Tarczyńska podczas treningu na zgrupowaniu Reprezentacji Polski w Pruszkowie 2011

 futbolowka.redakcja @gmail.com

Nasz partner

Drodzy czytelnicy!

Z przyjemnością oddajemy w Wasze ręce kolejny numer Magazynu Futbolówka, który po raz kolejny jest wynikiem ogromniej pracy poczynionej przez naszych dziennikarzy. Niezmiernie cieszy fakt, że szczególnie wśród klubów Ekstraligowych rośnie świadomość siły informacji, która objawia się co raz częściej podejmowaną współpracą tychże klubów z naszym magazynem. Ogromne podziękowania kieruję również do trenerów i wszystkich osób, które cierpliwie udzielają nam wszelkich niezbędnych do artykułów informacji, byście Wy, drodzy czytelnicy otrzymywali je właśnie w takiej formie. Dotychczasowe możliwości nie pozwalają nam na ukazywanie się tak bogatych w treści numerów częściej. Mamy jednak nadzieję, że nadal będziecie naszymi stałymi czytelnikami, pomagając nam rozwijać się i promować kobiecą piłkę nożną w Polsce. Przypominamy o odwiedzaniu naszej strony internetowej, na której również pojawiają się m.in. znane już i doceniane, zapowiedzi Ekstraligowych kolejek. Liczymy na Wasze uwagi i zachęcamy jak zawsze do współpracy z nami, wszystkich tych, dla których piłka nożna jest ważna. Nasz przykład doskonale pokazuje, że każdy może zrobić coś dla wspólnego dobra.

Słowo wstępne

Redaktor naczelny: Ben Ten

BenTen

Materiały zawarte w czasopiśmie nie mogą być w całości lub fragmentach kopiowane, fotokopiowane, publikowane czy reprodukowane na żadnym z nośników informacji bez pisemnej zgody redakcji. Redakcja nie odpowiada za treść reklam. Wszelkie znaki firmowe i towarowe oraz zdjęcia zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.


    



 



 

    

 

  

 





    


Women’s Super League Birmingham City Ladies BristoL Academy

ArsenaL Ladies

CheLsea Ladies Doncaster Rovers Belles

LiverpooL Everton

LincoLn

Ladies

łą ó

Ladies FC

Ladies FC

ą

ć ż

ó

ę

ą

ą ą

ż


W ciągu ostatnich dziesięciu lat, piłka nożna kobiet w Anglii odnotowała bezprecedensowy wzrost na froncie międzynarodowym i krajowym. W celu kontynuacji tego wzrostu, postanowiono coś zmienić w strukturach na samym szczycie ligi. Dlatego w 2010r., FA (Football Association) zaprosiła wszystkie kluby w Anglii do wspólnego stworzenia rygorystycznego procesu aplikacji i stania się częścią zupełnie nowej ligi o nazwie FA Women's Super League. Oficjalna nazwa i logo zostały zaprezentowane 19 listopada 2010r. Cały proces zmian wymagał od klubów konieczności spełnienia określonych kryteriów w takich dziedzinach jak marketing, reklama, świadczenie medyczne, inne udogodnienia. Celem, jaki przyświecał pomysłodawcom, było stworzenie nowej marki, która będzie konkurencyjna oraz atrakcyjna dla reklamodawców, rozgrywana od kwietnia do września. Chęć uczestnictwa wyraziło 16 drużyn: Arsenal, Barnet, Birmingham City, Bristol Academy, Chelsea, Colchester United, Doncaster Rovers Belles

Everton Ladies, Leeds Carnegie, Leicester City, Lincoln Ladies, Liverpool, Millwall Lionesses, Newcastle United, Nottingham Forest, Sunderland. Klub Leeds Carnegie z czasem wycofał zgłoszenie, natomiast Blackburn Rovers i Watford, dwa ostatnie kluby z przestającej istnieć Women's Premier League odmówiły podpisania zgłoszeń do WSL.

Start nowej ligi opóźnił się jednak z powodu nadejścia kryzysu ekonomicznego w Europie i ostatecznie pierwszy mecz rozegrano dopiero w kwietniu 2011r., dokładnie 13 kwietnia, w pierwszej kolejce Chelsea Ladies uległy 0:1 późniejszemu zwycięzcy ligi, Arenal Ladies.

Dwuletnią licencję na występy w WSL, ostatecznie otrzymało osiem klubów: Ladies Arsenal, Bristol Academy, Birmingham, Chelsea Ladies, Liverpool Ladies FC, Doncaster Rovers Belles, Everton Ladies i Lincoln Ladies. Sześć z nich w sezonie 2009-2010 występowało w Women's Premier League, a dwa, Lincoln oraz Liverpool w północnej dywizji odpowiedniku naszej pierwszej ligi. Jednym z celów jest rozszerzenie ligi do 12 zespołów w okresie 2013-2016r.


Nie trzeba chyba przekonywać, że piłka nożna kobiet w Anglii w nowej odsłonie będzie co raz atrakcyjniejsza. Po boiskach biegają takie piłkarki jak chociażby Ellen White (Arsenal), Rachel Yankey (Arsenal), Kim Little (Arsenal), Jill Scott (Everton), Fara Williams (Everton), Rachel Unit (Everton), Case Stoney (Lincoln) znane zagorzałym fanom chociażby z występów na Mistrzostwach Świata. Pośród wielu zawodniczek można znaleźć również swojsko brzmiącą Kasię Lipkę. Jednakże najbardziej obiecujący wydaje się być kierunek, jaki obrały władze WSL w celu rozwoju kobiecej piłki nożnej w Anglii. W dobie co raz gorętszych dyskusji w naszym kraju dotyczących podnoszenia poziomu piłkarskiego pań, profesjonalizacji Ekstraligi, sporu na temat liczy klubów w najwyższej klasie rozgrywkowej, doświadczenia podpatrywane od najlepszych, wydają się być cenne. Czy jednak i u nas doczekamy się kiedyś tak znaczących zmian? Jak szybko to nastąpi?

Po zakończeniu rozgrywek ligowych drużyny FA WSL, biorą udział w FA WSL Continental Cup, który rozgrywany jest na zasadzie knock-out, a drużyny są rozstawiane według zajętych w lidze miejsc i tak, pierwszy gra z ósmym, drugi z siódmym itd. Zwycięzcą, pierwszej edycji została również drużyna Arsenal Ladies pokonując w finale 4:1 Birmingham City.


Co z tą polską piLką?

ę

„Polska piłka stoi w miejscu, uważam że kluby idą do przodu i mają ambicje żeby wyglądało to coraz lepiej, ale jaką pomoc mamy jako kluby od PZPN. Dlaczego nikt z naszego związku nie rozumie, że im lepiej będzie w klubach w Polsce tym więcej będzie zawodniczek do gry w wszystkich kadrach narodowych, co za tym idzie większa konkurencja, lepsze wyniki. Ostatnio ciekawe słowa można przeczytać na stronie UEFA.com. Doradca prezydenta UEFA William Gaillard, w trakcie przemówienia podczas konferencji Europejskie Kobiety i Sport 2011 w londyńskim hotelu Grange City, podkreślił wsparcie, jakie UEFA daje 53 federacjom członkowskim. - Pod koniec ostatniego roku Komitet Wykonawczy UEFA zdecydował po raz pierwszy przeznaczyć fundusze z programu HatTrick na finansowanie rozwoju kobiecej piłki nożnej we wszystkich 53 federacjach członkowskich – powiedział Gaillard. – W sumie mówimy o kwocie 23,6 miliona euro, która trafi do federacji narodowych w czteroletnim okresie w latach 2012-2016. To jest naprawdę silny sygnał polityczny. Czy ktoś się tym zainteresuje, czy zrobimy coś wreszcie żeby nasza Polska piłka kobieca była traktowana z szacunkiem, czy dalej będziemy stać w miejscu. Jednak tu potrzeba współpracy wszystkich klubów tych co się lubią i nienawidzą, z jedną wspólną myślą musimy walczyć o lepsze jutro dla kobiecej piłki”.

Mariusz Misiura

Ą

Ą Ą

Ż


Rock The Ball – wywiad z Krzysztofem Wajdą Magazyn Futbolówka: Jak wygląda rynek transferowy polskich piłkarek, czym różni się od np. niemieckiego na którym Rock the Ball też działa? KW: W tym przypadku nie ma żadnej różnicy, na całym świecie wygląda to tak samo, niezależnie czy to piłka nożna kobiet czy mężczyzn. Są transfery definitywne i wypożyczenia, raz to kluby szukają zawodniczek, a czasem odwrotnie, bywa również, że zawodniczkom kończą się kontrakty i chcą one podnosić swoje umiejętności w innej drużynie wtedy organizuje się testy. MF: Czy specyfika transferów w kobiecej piłce jest inna niż w męskich?

Krzysztof Wajda*

KW: Mimo gry na najwyższym poziomie w polskiej piłce klubowej nie wszystkie zawodniczki mają podpisane kontrakty, więc pozyskanie takich zawodniczek przez inne kluby

nie stanowi żadnego problemu. Równie często zdarza się, że zawodniczkom kończy się umowa z klubem i nie są zainteresowane jej przedłużaniem bo np mają propozycję z innego klubu. Oczywiście taka samo jak w męskiej piłce są i transfery, za które trzeba zapłacić, ale są to kwoty kilkadziesiąt razy mniejsze niż w przypadku mężczyzn. MF: Czy zawodniczki mają swoich managerów czy ich transferami zajmują się kluby? KW: Na szczęście jest coraz większe zainteresowanie naszymi usługami lecz jest dalej niestety grupa osób, która na naszą pracę patrzy sceptycznie. Utarło się takie przeświadczenie, że menager to osoba, która chce zarobić jak najwięcej dla siebie na czyimś talencie, mało kto dostrzega ogrom pracy, którą wykonujemy, może dlatego, że na pierwszy rzut oka nas nie widać. Wiadomo, że postaciami centralnymi są piłkarki i piłkarze, to oni grają strzelają bramki, asystują, wygrywają puchary i dostają powołania do reprezentacji, o nas mówi się najczęściej tylko w momencie transferu czy negocjacji kontraktu


wtedy właśnie podnoszą się głosy przeciwników, że o to właśnie teraz już jesteśmy bo można zarobić i najczęściej wydają te opinie osoby, które w życiu nie miały z nami do czynienia i naszą pracę sprowadzają do wzięcia prowizji za transfer. Jest to bardzo krzywdzące ponieważ mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że oprócz właśnie wspomnianych negocjacji transferowych czy kontraktowych zapewniamy zawodniczkom rehabilitację w razie kontuzji, opiekę medyczną i prawną, a także załatwiamy szereg innych mniejszych ale równie ważnych spraw, żeby tylko nasza piłkarka czy piłkarz mogli skoncentrować się tylko i wyłącznie na grze w piłkę i nie musieli o nic się martwić. Taki "luz psychiczny" powoduje, że mogą oni w pełni pokazywać swoje umiejętności i rozwijać talenty, nie martwiąc się o przyszłość nad, którą my czuwamy.

MF: Jak rozpoczyna się taki proces zawodniczki kontaktują się z nami transferowy? Zawodniczki zwracają w sprawie współpracy. W chwili się do Was, czy Wy w imieniu obecnej reprezentujemy Dominikę klubów wyszukujecie zawodniczki? Wylężek, Dagmarę Grad, Martę KW: Gdy podjęliśmy wspólnie Stobbę, Agnieszkę Winczo oraz z Jakubem Słowikiem, właścicielem kilkanaście innych piłkarek z klubów agencji Rock the Ball, decyzję Ekstraligi w tym pięć reprezentantek o wejściu na polski rynek piłki Polski oraz reprezentantkę Polski do lat kobiecej to my kontaktowaliśmy się 19, Izabelę Frączek z krakowskiego z zawodniczkami i proponowaliśmy Podgórza. im zmianę klubu, tak właśnie było w przypadku naszego pierwszego transferu do Niemiec byłej bramkarki AZSu Wrocław Dominiki Wylężek, która broni obecnie barw BV Cloppenburg. Mimo początkowo sceptycznego nastawienia do tej propozycji Dominika pojechała na kilka dni do Niemiec na rekonesans, zobaczyć jak wszystko wygląda z bliska, na miejscu. W lipcu tego roku przedłużyła kontrakt na następny rok, więc to chyba najlepiej świadczy o tym, że wszystko się Jej tam spodobało i to właśnie Donia „przetarła” szlak i pokazała innym, że można i że się da. Od tego momentu to

MF: Czy Rock the Ball pośredniczy w transferach też w transferach między polskimi klubami? KW: Do tej pory niemieliśmy takiej okazji, ponieważ nasze zawodniczki zdecydowane były na wyjazd za granicę lub pomagaliśmy tylko w negocjacjach nowych umów w klubach, pierwszy taki transfer i to w pierwszej lidze to wspomniana wcześniej Izabela Frączek, która przeniosła się z Wandy Kraków do Podgórza Kraków. Jestem również w stałym kontakcie z kilkoma klubami Ekstraligi, które poszukują utalentowanych piłkarek w całej Polsce i co jakiś czas dostarczam klubom mogące ich zainteresować nazwiska. Dziękujemy za wywiad!


-

Grupa WIELKOPOLSKA

Runda wiosenna w gr. Wielkopolskiej 24/25 Marca

„Poziom gry w porównaniu do zeszłego sezonu na pewno się wyrównał. W zeszłym sezonie tak naprawdę w naszej grupie dominował Sztorm i praktycznie dla każdej drużyny ten zespół był poza zasięgiem. My tracimy tylko punkt do lidera z którym wygrałyśmy, ale dużym potknięciem był remis z ostatnim zespołem w lidze, co nie pozwoliło nam prowadzić w tabeli po rundzie jesiennej. Z kolei za nami jest Tucholanka Tuchola, która gdyby wygrała z nami byłaby obecnie na drugim miejscu. Trzy pierwsze zespoły na wiosnę walczą o wszystko. Przed sezonem założyliśmy sobie, że jeżeli będziemy się liczyć w walce o awans to będzie to duży sukces i do tej pory się to udaje. Naszym celem jest miejsce pierwsze lub drugie. Zaskoczeniem całej grupy wielkopolskiej myślę, że jest zespół Tucholanka Tuchola, która jako beniaminek rozgrywek radzi sobie bardzo dobrze, aczkolwiek myślę, że na wiosnę dużo namiesza Juvenia bo w tej drużynie widać systematyczną pracę z zespołem” Magdalena Góral (Checz Gdynia) źródło: zasoby Checz Gdynia

Rozgrywki II ligi w Polsce są podzielone na 4 grupy, w których gra, w sezonie 2011/2012, w sumie 37 zespołów (docelowo 40): mazowiecka (10), małopolska (9), śląska (10), wielkopolska (8)


Runda wiosenna w gr. Małopolskiej 24/25 Marca

GRUPA MALOPOLSKA

„Bardzo ciekawie przebiegała rywalizacja w rundzie jesiennej sezonu 2011/2012 w grupie małopolskiej II ligi. W porównaniu z poprzednim sezonem znacznie zmienił się skład tej grupy. Awans do pierwszej ligi wywalczyła Wanda Kraków, natomiast spadek zanotował UMKS Zgierz.. Do grających w poprzednim sezonie w tej grupie Moravii Morawica, Sokoła Kolbuszowa, Przyjaźni Piotrków Trybunalski, Ceramiki Opoczno i Naprzodu Sobolów dołączyło dwóch beniaminków – Victoria Gaj oraz Zielonka Gamar Wrząsowice (dawna Wróblowianka Kraków), spadkowicz z I ligi – MOSiR Sieradz oraz grający poprzednio w grupie mazowieckiej II ligi – Kolejarz Łódź”. Maria Tarczyńska (Moravia Morawica)

źródło” zasoby Moravii Morawica

„… znacznie zmieniŁ siĘ skŁad tej grupy”


Runda wiosenna w gr.

GRUPA MAZOWIECKA

Mazowieckiej 24/25 marca Zgodnie z przedsezonowymi zapowiedziami liderem tabeli jest Widok Lublin, który wyraża dużą determinację w kwestii powrotu do I ligi (grał w niej w poprzednim sezonie). Rewelacją rozgrywek jest zespół Korony Łaszczów, który z boiska schodził pokonany zaledwie dwukrotnie i aktualnie zajmuje drugie miejsce w tabeli ze stratą zaledwie 3 punktów do lidera. Trzecie miejsce przypadło Kindze Krasnystaw, która co roku stara się włączyć do walki o awans. Na czwartek pozycji uplasowało się KS Michałowo, które w poprzednim sezonie przechodziło kryzys jednak teraz wraca do dyspozycji do której przyzwyczaiło kibiców. Piąte miejsce w tabeli zajmuje kolejny z beniaminków – MKS Ciechanów. Wygląda na to, że walka o utrzymanie rozegra się pomiędzy Tytanem Wisznice, AZSem Uniwersytet Warszawski, KS Raszynem i Pogonią Siedlce. Zdecydowanym outsiderem jest Grójeckie TKKF, które nie zdobyło ani jednego punktu notując przy tym najgorszy bilans bramkowy spośród wszystkich zespołów biorących udział w tegorocznych rozgrywkach II ligi w Polsce co nie wróży niczego dobrego przed rundą rewanżową.

„Zdecydowanym outsiderem jest Grójeckie TKKF”


Runda wiosenna w gr. ŚlĄskiej 06/07 Kwiecien

GRUPA SLASKA

W tabeli z kompletem zwycięstw, a co za tym idzie i punktów (27 oczek) przewodzi zespół KKS Zabrze. Szanse na awans do I ligi zachowały też zespoły Czarnych Gorzyce (24 punkty) i Czarnych Sucha Góra (28 punktów). W środkowej strefie znajdują się Mitech Żywiec II, Bogdańczowice, Unia Opole. Siódmy w tabeli Rolnik II Biedrzychowice ma bezpieczną, 6 punktową przewagę nad strefa spadkową. Tabelę zamykają 3 zespoły mające po 4 punkty: Jaskółki Chorzów, MKS Gogolin i Rekord Bielsko Biała. Zapewne to pomiędzy tymi zespołami rozegra się walka o utrzymanie II ligowego bytu.

.:M:.


STATYSTYKI

STATYSTYKI II Ligi W spotkaniach 4 grup II ligi padŁo 656 bramek co daje średnią 4,3 goli na mecz


-

Runda wiosenna może być mało ciekawa, gdyż poza zerowym dorobkiem punktowym Victorii, krążą plotki o wycofaniu z rozgrywek zespołu z Tuszyna. Przy małej liczbie spotkań wycofanie jednej drużyny obniża poziom tej ligi”.

GRUPA POLNOCNA

„Jeśli chodzi o zespół Olimpii to daje się odczuć brak doświadczonej zawodniczki, która mogłaby wprowadzić trochę spokoju do naszej gry. Zbyt młody skład nie pozwala na stabilną grę przez cały sezon. Zazwyczaj runda wiosenna jest lepsza w naszym wykonaniu i dlatego tez liczę na marsz w górę tabeli wiosną. Cieszy natomiast liczna kadra, co pozwala na zwiększenie rywalizacji na poszczególnych pozycjach. W przerwie zimowej do pierwszego zespołu dołączyły dwie uzdolnione juniorki, które są w kadrze Polski U-15. Celem głównym w tej rundzie będzie przygotowanie zespołu do walki o Ekstraligę w przyszłym sezonie i walka o awans do finałów w MP juniorek i juniorek młodszych.

„Analizując grę I ligi grupy północnej w rundzie jesiennej, uważam , że większość spotkań była bardzo wyrównana, a wiele spotkań rozstrzygane było często jedną bramką. Największą niespodzianką jest postawa zespołu z Piaseczna, gdyż zdecydowanie lideruje naszej grupie, choć ponad 50% ich spotkań to właśnie zwycięstwo jedną bramką. Na drugim końcu tabeli Victoria Sianów, która od pewnego czasu ma problemy kadrowe i w tym roku niestety pożegna się już raczej z I ligą. Niespodzianką in minus jest lokata Pragi Warszawa. Zespół ten po pierwszych kolejkach był głównym kandydatem do awansu” – analizuje Rafał Buryta (Olimpia Szczecin)

Rafał Buryta (Olimpia Szczecin)

„krĄŻĄ plotki o wycofaniu z rozgrywek zespoŁu z Tuszyna”


GRUPA PÓŁNOCNA

O zmaganiach w I lidze opowiada nam Katarzyna Chapska, zawodniczka beniaminka z Piaseczna, którego pozycja w tabeli jest z pewnością dla wielu zaskoczeniem. „Poziom I ligi zdecydowanie różni się od poziomu II. W I lidze wszystkie zespoły są raczej wyrównane, w II moim zdaniem było tak, że była czołówka, dla której np. mecz z ostatnią drużyną w tabeli był raczej wydarzeniem, aby nastrzelać jak najwięcej bramek. Na tym wyższym poziomie już tak nie ma, każda drużyna jest ciężkim przeciwnikiem i każdy walczy z każdym jak równy z równym, mecz z drugą drużyna z tabeli jest tak samo ciężki jak z drużyną z dołu tabeli. Jeśli chodzi o beniaminki naszej ligi, to na pewno nikt nie spodziewał się tego, że po rundzie jesiennej będziemy liderem grupy, dobrze też idzie zespołowi z Gdyni.

„Oczekiwania przed sezonem były takie, aby utrzymać się w lidze. Zrobiłyśmy co w naszej mocy i dobrze przygotowałyśmy się do rundy, to, że znajdujemy się na pierwszej pozycji, to na pewno wielka zasługa II trenera, Kasztankiewicza, który naprawdę włożył wiele serca w ten zespół i w przygotowania. Jakie są plany na wiosnę? Trenerzy na pewno myślą o awansie do Ekstraligi, myzawodniczki na razie myślimy o dobrej grze i przyjemnym dla oka kibiców, widowisku.”

mecz z drugĄ druŻyna z tabeli, jest tak samo ciĘŻki, jak z druŻynĄ z doŁu tabeli ”


Runda Wiosenna w I lidze startuje 24/25 marca

GRUPA POŁUDNIOWA

Rywalizacja o awans do ekstraligi w grupie południowej jest bardziej zacięta i zespoły zajmujące pierwsze 3 miejsca mają równa liczbę punktów – po 19, a są to AZS UJ Kraków, Czarni Sosnowiec i ISD-AJD Gol Częstochowa. Po spadku z ekstraligi zespół Czarnych Sosnowiec postawił sobie za cel jak najszybszy powrót do elity. Pomóc ma w tym trenerka Agnieszka Drozdowska, która wróciła na stanowisko trenera I zespołu po półrocznej przerwie, a której raz już ta sztuka się udała. W środkowej strefie tabeli są małe różnice punktowe (do liderującej trójki szósty zespół tabeli traci 6 punktów. Tuż nad strefa spadkową znajdują się dwa krakowskie zespoły Wanda (beniaminek) i Podgórze. Strefa spadkowa to Starówka Nowy Sącz (7 punktów), a outsiderem rozgrywek jest podobnie jak w poprzednim sezonie Zamłynie Radom (3 punkty w 9 meczach) W zeszłym sezonie zespół z Radomia utrzymał się „rzutem na taśmę”, czy ta sztuka uda się Trenerowi Plucie i jego zawodniczkom po raz drugi? źródło: zasoby Wandy Kraków

.:M:.

„Rywalizacja o awans do ekstraligi w grupie poŁudniowej jest bardziej zaciĘta…”


STATYSTYKI I Ligi SolĄ futbolu sĄ bramki, a tych w całych rozgrywkach

STATYSTYKI

I ligi padło aż 306 w 90 meczach (wliczając walkowery).


-

149, to liczba strzelonych prze piłkarki goli, w dziewięciu kolejkach, 45 spotkaniach minionej rundy. Daje to współczynnik 3,31 średnio strzelanej bramki na mecz. To bardzo dużo, dla porównania w męskiej Ekstraklasie ten współczynnik wyniósł 2,19 co również tam zostało odebrane pozytywnie. Nawet bez bezpośredniego porównania do męskiej piłki, nieco ponad trzy gole na mecz, to dla kibiców wynik optymistyczny. Również tabela

EKSTRALIGA - RAPORT

Hańcza, najgłębsze jezioro w Polsce, które zamarza jako ostatnie, już od jakiegoś czasu skuwa pokrywa lodu, codziennie temperatura pobija kolejne rekordy, to znak, że zima w naszym kraju w pełni. Tymczasem rozgrywki piłkarskie przeniosły się na halę, przynajmniej na jakiś czas, jednakże co raz więcej zespołów rozpoczyna już pierwsze przygotowania do rundy wiosennej. Zanim jednak w pełnej okazałości będziemy mogli cieszyć się widokiem grających piłkarek, podsumujmy rundę jesienną i zapoznajmy się ze statystykami sezonu 2011/2012.

wyników padających w Ekstralidze na jesieni zdaje się potwierdzać powyższą tezę. Tylko 3 razy na 45 spotkań tej rundy, kibice nie zobaczyli żadnej bramki. Dziewięciokrotnie padał wynik 1:0, a aż w 33 spotkaniach, bramek padało więcej niż jedna.

Gdyby 45 spotkaŃ rozegrano jedno po drugim, to średnio co 27,18 minut na trybunach dałoby się słyszeć GOOOOOOOOL!


EKSTRALIGA - RAPORT

Nie mamy możliwości zebrania statystyk dotyczących tego jaką częścią ciała, najczęściej zdobywano gole, możemy jednak zobaczyć w których kwadransach gry padały bramki. Najwięcej goli padało po koniec I połowy, pomiędzy 30, a 45 minutą meczu. Polskie piłkarki bardzo dobrze znają wartość zasady zdobycia "bramki do szatni". Można również zauważyć, że o ile w I połowie, liczba zdobywanych goli rośnie w miarę upływającego czasu, o tyle w II połowie jest w miarę równa, a bramki padają równie często na początku spotkania jaki i na jego końcu. Ekstraligowe piłkarki walczą do końca!

Niewątpliwie, największy udział w 149 zdobytych bramkach ma aktualny lider tabeli, drużyna Unii Racibórz., bo aż 30% strzelony bramek zdobyły: A. Tarczyńska -12, A. Żelazko -10, O. Chinasa - 7, N. Chudzik - 5, I. Bojdova - 4, P. Wiśniewska - 2, P. Pożerska - 2, I. Landeka - 2, A. Sosnowska - 1. Tuż za liderem znajdują się Medyk Konin oraz Górnik Łęczna, które razem zdobyły dokładnie tyle samo bramek co zawodniczki Unii. Najlepszą strzelczynią Medyka, jest obecnie A. Gawrońska12, która razem z A. Tarczyńską dzieli tytuł królowej strzelczyń jesieni, natomiast dla Łęcznej, najwięcej bramek zdobyła A. Sznyrowska – 10. Z kolei najmniejszy udział w sumie bramek jesieni mają piłkarki z Żywca, zaledwie 3%., czy sztab zespołu podejmie jakieś kroki w celu zmiany tej sytuacji w przyszłej rundzie? .


Najmniej straconych bramek, najwięcej strzelonych goli, to oczywiście opis Unii Racibórz, która w rundzie jesiennej zdobywała średnio 5 goli na mecz. Niestety musimy również wyróżnić zespół KKP Max-Sprint Bydgoszcz w kategorii, najmniej skuteczna obrona, która traciła średnio 3,11 gola na mecz. Co ciekawe, gdy obie te ekipy spotkały się na boisku, padł najwyższy w lidze wynik 12:0 dla Unii. Zespołem, który na jesieni najrzadziej zagrażał bramce swoich przeciwników, jest FC AZS AWF Katowice z wynikiem 0,56 bramki na mecz.

Runda wiosenna w Ekstralidze 17/18 marca

EKSTRALIGA - RAPORT

Jak to zwykle bywa, na własnym boisku wygrywa się łatwiej, bo ukochana murawa ;), bo kibice (i zdrowy doping), bo sędzia (nie, nie, nie, to ostatnie cofam), bo nie trzeba było wstawać o 5 rano na zbiórkę. Nie inaczej było w rundzie jesiennej. 49% razy lepsi okazali się gospodarze, ale niewiele mniej bo 38% zwycięstw odnieśli goście, 13% wyników to remis. Również więcej punktów zdobywały zespoły na własnych boiskach - 7,5pkt przypadło średnio na każdą drużynę grającą jako gospodarz, a 5,4 pkt. na każdego gościa. Jedyną drużyną, która złamała ten stereotyp jest Pogoń Women Szczecin, która więcej swoich punktów zdobyła na wyjeździe - 7pkt w 4 meczach (2-1-1) niż na swoim boisku 6pkt w 5 meczach (2-0-3). Najbardziej gościnną drużyną był MUKS Tomaszów Mazowiecki, który na swoim terenie oddał przyjezdnym 15 pkt. oraz dał sobie wbić 17 bramek. Najmniej gościnny był wspomniany już kilka razy lider z Racibórza, który przyjeżdżającym drużynom wbił 32 bramki nie tracąc przy tym ani jednej!


EKSTRALIGA - RAPORT

Co by nie napisać o naszej Ekstralidze, to od jakiegoś czasu zawsze kończy się tak samo i krążąca anegdota: "Gra Szwecja przeciwko Czechom, kto wygra? Niemcy", na naszym podwórku mogłaby wyglądać tak: "Gra Medyk z Górnikiem, kto zostanie mistrzem Polski? - Unia Racibórz". W zeszłym roku o tej porze, Raciborzanki również miały na swoim koncie jedną porażkę, w rundzie wiosennej nie dały się już pokonać. Czy jednak w tym sezonie będzie tak samo? Kto urwie punkty mistrzowi? Unia walczy o el. Ligi Mistrzyń, bardzo trudno będzie liczyć na potknięcie, wydaje się, że losy mistrzostwa są przesądzone, jeśli chodzi o pozostałe miejsca to sytuacja jest bardzo ciekawa i na pewno nie zabraknie emocji. Również w dole tabeli, gdzie ambitne beniaminki będą walczyć o punkty z doświadczonymi jednak słabszymi zespołami Ekstraligowymi. Czekamy z niecierpliwością

Na podstawie analizy poczynań zespołów w rundzie jesiennej, udało nam się w przybliżony sposób określić jakie szanse w tym sezonie mają poszczególne drużyny na zdobycie Mistrzostwa Polski.

Ekstraligowe zapowiedzi kolejek rundy wiosennej czytaj na stronie internetowej Magazynu Futbolówka


Internetowe relacje ze spotkanń GKS Gornik Leczna

Jedyna okazja na EkstraligeÄ™ w twoim domu!


Runda wiosenna okiem trenera Stworzyliśmy sformułowań

7,

być

może

dotyczących

kontrowersyjnych rundy

wiosennej

w Ekstralidze. Zapytaliśmy trenerów, co o nich sądzą! Prezentujemy opinie trenerów N. Patalon (Medyk Konin), M. Misiury (Pogon Women Szczecin) oraz R. Kusia (KKP Max-Sprint Bydgoszcz)

1.

Unia Raciborz Mistrzem PoLsKi 2012

Mariusz Misiura To kadrowo najsilniejsza drużyna, siła ofensywna jak na Polskie warunki jest ogromna. Jeżeli do każdego spotkania podejdą odpowiednio zmotywowane i skoncentrowane zdobędą kolejny tytuł Mistrza Polski.

Remigiusz Kuś Nazwiska w futbolu to nie wszystko. Boisko już niejednokrotnie pokazało, że nic nikomu nie należy się z urzędu. Na pewno fajnie dla całej ligi, że Górnik Łęczna i Medyk Konin mają tyle samo punktów co Raciborzanki, bowiem zapowiada się niebywale emocjonująca druga część sezonu. Przed sezonem unitki były murowanymi faworytkami do sięgnięcia po mistrzostwo, ale zespoły z Konina i Łęcznej pokazały, że bardzo chętnie pokrzyżują im szyki. Jedno jest pewne: przed nami bardzo emocjonująca runda, zarówno w czubie jak i dolnych rejonach tabeli.

„… kadrowo najsilniejsza drużyna, siŁa ofensywna jak na Polskie warunki jest ogromna”


2. W Bydgoszczy rosnie nowa siLa!

0:6 z Pogonią , 0:12 z Unia, czy te wyniki świadczą o nowej sile? Ja osobiście się bardzo cieszę że grają w ekstralidze bo prowadza ta drużynę ludzie którzy chcą to zrobić jak najbardziej profesjonalnie i takich ludzi w kobiecej Polskiej piłce potrzebujemy jak najwięcej. Są na dobrej drodze żeby stać się za jakiś jedna z najlepszych drużyn. Bardzo podoba mi się tam gra jednej młodej zawodniczki, nazwisko zachowam dla siebie.

Z pewnością buduje się zespół, który na stałe zamierza zagościć w ekstralidze i z czasem powalczyć o coś więcej niż tylko bezpieczny byt w elicie. Wszystko robimy jednak na spokojnie. Sytuacja organizacyjna klubu z roku na rok staje się coraz lepsza, a zespół personalnie jest coraz silniejszy. Włodarze klubu dokładają wszelkich starań, by klub piął się w górę i to się udaje. Jeżeli chodzi o sprawy sportowe, to pracuję z dziewczynami niezwykle ambitnymi, chętnymi do ciężkiej pracy i czyniącymi stałe postępy. Innym ważnym czynnikiem jest świetna atmosfera jaka panuje w zespole. W klubie bardzo dobrze funkcjonuje także praca z młodzieżą. Z kolei od nowego roku szkolnego planowane jest utworzenie klas sportowych o profilu piłki nożnej dziewcząt w gimnazjum i liceum, a także zgłoszenie najmłodszych piłkarek do ligi młodzika. Przed kilkoma tygodniami klub podpisał natomiast umowę o współpracy z Gimnazjum w Kowalkach, gdzie wspierać będziemy szkolenie utalentowanych piłkarsko dziewcząt. To wszystko pokazuje, że naszym celem jest utworzenie sprawnie funkcjonującej piramidy szkoleniowej.

„Innym ważnym czynnikiem jest świetna atmosfera jaka panuje w zespole”


3. BiaLa Podlaska wydostanie sie ze strefy spadkowej Wyniki tej drużyny to dla mnie ogromne zaskoczenie , teraz już koniec czasu na wpadki, każdy wynik inny niż zwycięstwo z zespołami 5 – 10 będzie krokiem do 1 ligi. Wierze że Natalia Niewolna z drużyną obroni się przed spadkiem.

AZS Biała Podlaska to bardzo solidny zespół, który moim zdaniem bez problemu utrzyma się w lidze, sprawiając jeszcze niejedną niespodziankę. Grając z AZS-em w ostatniej kolejce rundy jesiennej przekonaliśmy się jak silna to ekipa. Zremisowaliśmy tam 1:1, ale nie przyszło nam to łatwo. Bardzo cenimy zdobyty tam punkt.

4. Tylko Medyk Konin jest w stanie urwac punkty Unii Raciborz Konin to teraz ciekawa mieszanka, Nina Patalon (młoda, pełna pomysłów, niesamowicie zaangażowana w swoją prace) i doświadczony prezes Jaszczak. Wreszcie kolejny zespół docenia co znaczą odpowiednie założenia taktyczne na dany mecz i ich realizowanie, większość zespołów nie przywiązuje do tego uwagi a tu mając takie zawodniczki jak Gawrońska, Sikora, Lichta, Sałata, Slavcheva czy Pakulska wykorzystanie odpowiednio ich potencjalu sprawia że można pokonać nawet Mistrza. W ciągu 2 ostatnich sezonów tylko Konin i Pogoń była w stanie sprawić niespodziankę i wygrać z Unia , jednak proszę porównać potencjał zawodniczek tych drużyn , dlatego ja rozumiem jak ogromne brawa należą się wszystkim z Konina zaczynając od prezesa, trenera i każdą z zawodniczek która zrealizowała odpowiednio plan przy jakimś czynniku szczęścia który odgrywa role, ja to rozumiem i doceniam. Jednak ta runda dla drużyny Konina będzie już trudniejsza.

Dominacja Unii w lidze jest niepodważalna, lecz zarówno Medyk jak i Górnik Łęczna mają spory apetyt na MP. Mam nadzieję, że rywalizacja pomiędzy tymi zespołami będzie się toczyła do ostatniej kolejki, co byłoby niewątpliwie z dużą korzyścią dla ligi.

„kolejny zespol docenia co znaczą odpowiednie założenia taktyczne”


5. Pogon Women Szczecin z zadyszka Zawsze zastanawia mnie na jakiej podstawie jesteśmy już dzisiaj zaliczani do grona drużyn walczących o mistrza. Jeśli chodzi o budżet w porównaniu do czołowych klubów w Polsce jest on 3 a nawet 4 razy mniejszy. Zawodniczki? To młoda drużyna regularnie w kadrze narodowej role podstawowej zawodniczki pełni tylko Jola Śiwińska (kadra A), Patrycja Balcerzak (U19), Anna Proposina (Łotwa A). Anna Żelazko ma tyle występów w ekstralidze co cała moja drużyna razem wzięta (bez Darii Kasperskiej). O obliczu drużyny stanowiły zawodniczki które w ciągu ostatnich 3 lat swój czas spędziły na boiskach 1 ligi (Balcerzak, Siwińska, Zdunek, Kaźmierczak, Szybińska, Piotrowska, Legęć, Pakaszewska, Barlage, Barlewicz) która z tych zawodniczek odegrała jakąś istotna role w kadrze narodowej? Naprawdę duży szacunek dla każdej z nich za to co osiągnęły podczas naszej wspólnej 5 letniej pracy. 3 razy finał pucharu Polski, 4 miejsce w ekstralidze, wice mistrz Polski na hali seniorek i do lat 19, wicemistrz Polski do lat 19 na boisku. Dla mnie one zawsze będą wygranymi bo większość z nich 2 – 3 lata temu walczyło o utrzymanie w 1 lidze, a dzisiaj budzą mały strach u najsilniejszych drużyn w Polsce. To nie zadyszka to droga jaka idziemy do celu wierze, że moje zawodniczki nie zadowoliły się tym co już osiągnęły tylko chcą walczyć o więcej. Ja jestem cały czas głodny sukcesów.

Każdy zespół notuje wzrosty i spadki formy. Pogoń jest zawsze groźna, mając w swoich szeregach wiele ciekawych piłkarek. Jeżeli ktoś zlekceważy takiego rywala popełni wielki błąd.

6. AZS WrocLaw traci Gornicka, traci pLuco AZS Wrocław to mądrze zbudowany i dobrze prowadzony zespół. Jedna zawodniczka nawet najlepsza może być zastąpiona przez inną. Na pewno wiosną AZS będzie silną drużyną, tym bardziej, że pozyskał Symelę Ciesielską z Medyka.

Jest mi bardzo szkoda trenera Kowalskiego, to swietny człowiek, który co jakis czas traci ważne ogniwo swojej drużyny, a potrafi tak ustawić zespół, że zdobywa punkty. Natasza to świetna zawodniczka, która kierowała obroną, nie ukrywam że cieszy nas ta wiadomość, że drużyna Wrocławia się osłabiła, ale wiem ze Mariusz Kowalski, na pewno cos wymyśli chodź siwych włosów na pewno mu przybędzie (śmiech).

„To nie zadyszka to droga jaka idziemy do celu”


7. Gornik Leczna - solidny ligowiec czy kandydat na mistrza

Górnik Łęczna to niesamowite trio ofensywne Sznyrowska – Sokołowa – Alekperova, bramkarka Kiedrzynek, czy Górnik na dłuższa metę będzie w stanie utrzymać te zawodniczki? Są w grze w tym sezonie o Mistrza, przy całej sympatii dla tych czołowych zawodniczek uważam, że każde miejsce na podium 2 czy 3 będzie i tak dla nich ogromnym sukcesem, mistrza zdobędzie w tym roku Racibórz.

Moim zdaniem górniczki w tym sezonie są w stanie powalczyć o tytuł Mistrza Polski. To silny, dobrze zorganizowany team, z wieloma zawodniczkami z zagranicy. Jeżeli utrzyma formę z jesieni, to jest poważnym zagrożeniem dla Unii czy Medyka.

Każdy zespół zimą wykonał na pewno mnóstwo pracy, aby wiosną grać lepiej, osiągnąć wyznaczony przez drużynę cel. Myślę, że zarówno na dole jak i na górze tabeli będzie ciekawie, bo wiosna zawsze jest trudniejsza i na pewno ciekawsza. Jedyne z czym się wstrzymam to z przyznaniem Unii tytułu Mistrza Polski, bo to trzeba wywalczyć na murawie! Każdy mecz będzie ważny i wszystkim zależy na punktach, więc emocji na ligowych boiskach nie zabraknie, czy to będzie solidnie pracująca Bydgoszcz czy ciągle rozwijająca się Łęczna. Biała Podlaska czy Mitech Żywiec to także drużyny, które u siebie zawsze grają dobrze, wymagający rywale to AZS Wrocław i Pogoń, więc wychodząc na murawę trzeba skupić się na każdym przeciwniku i realizować to co jest zaplanowane.

„wiosna zawsze jest trudniejsza i na pewno ciekawsza”


a Patalon

Akademickie Mistrzostwa Polski 2012

Finały 9 – 12 luty


Tegoroczna edycja była drugą w historii rozgrywek Akademickich Mistrzostw Polski w futsalu kobiet. Nowością w edycji 2012r., było rozgrywanie dwóch półfinałowych turniejów, których gospodarzami były miasta Szczecin i Kraków oraz finałowego, po raz drugi, Warszawa. Przypominając, w ubiegłym roku, do Warszawy przyjechało aż 30 akademickich ekip, a rozgrywki początkowo toczyły się w ośmiu grupach. Dzięki tegorocznym półfinałom, w których grało 20 drużyn w Krakowie oraz 17 w Szczecinie, udało się zmniejszyć liczbę drużyn biorących udział w finale. Ostatecznie do Warszawy przyjechało 15 najlepszych drużyn wyłonionych w obu półfinałach plus gospodarz - KU AZS Uniwersytet Warszawski (miejsce w finale zapewnione) i mieliśmy komplet finalistów. Pierwszy dzień zmagań upłynął na rozgrywkach grupowych. Każda z drużyn rozegrała po dwa mecze w ramach swoich grup, których było cztery.

Bez problemu swoje spotkania wygrali faworyci grup: Uniwersytet Szczeciński, AJD Częstochowa, AWF Biała Podlaska oraz PWS Biała Podlaska. Już wtedy można było śmiało powiedzieć, że właśnie te drużyny będą bić się o czołowe lokaty w turnieju. Jednak nie bez szans przed kolejnym dniem pozostawały inne drużyny, które również niewątpliwie posiadały potencjał.


Drugi dzień zmagań wyłonił 8 zespołów, które utworzyły dwie kolejne grupy F i E. Zespoły w ramach tych grup rozgrywały kolejne mecze, a końcowa klasyfikacja w obu grupach, pozwalała wyłonić drużyny, które odpowiednio z pierwszych miejsc E i F, miały prawo walczyć o pierwsze miejsce w turnieju, z drugich miejsc E i F o trzecie miejsce itd. w meczach o piąte i siódme miejsce. Pozostałe drużyny rozgrywały swoje spotkania walcząc o miejsca 9-16. W grupie E szybko wyjaśniło się, kto będzie walczył o medale. Zarówno USz jak i AJD zgodnie wygrały ze swoimi rywalami i o tym, kto będzie walczył o złoto, a kto o brąz zdecydować miał bezpośredni mecz ostatniego dnia zawodów. Niemal do końca wydawało się, że górą będą częstochowianki, które prowadziły już 2:0. W końcówce jednak dwa gole zdobyła bramkarka (wybrana później najlepszym golkiperem zawodów Anna Szymańska). Kontaktowe trafienie jeszcze nic nie zmieniało. Gdy na zegarze pozostało kilkadziesiąt sekund do końca meczu kapitan AJD Kamila Kmiecik sfaulowała rywalkę, a że było to już czwarte przewinienie jej drużyny w tej połowie, sędziowie odgwizdali przedłużony rzut karny. Szymańska pewnym strzałem pokonała swoją vis-a-vis Karolinę Klabis, a Kmiecik w tym momencie pożegnała się z marzeniami o powtórzeniu osiągnięcia sprzed roku, gdy wybrana została MVP turnieju. Remis 2:2 promował ekipę ze Szczecina, która dzięki minimalnie (o jednego gola!) lepszej różnicy bramek awansowała do finału.

W grupie F niemal do końca sytuacja była otwarta. Wprawdzie PSW Biała Podlaska efektownie 9:0 rozprawiła się z Uniwersytetem Adama Mickiewicza w Poznaniu, ale już faworyzowana drużyna AWF-u Biała Podlaska tylko zremisowała z Uniwersytetem Warszawskim. Gospodynie miały więc ogromną szansę na niespodziewany awans nawet do meczu o 3. miejsce. W tym celu w ostatnim spotkaniu musiały wygrać minimum trzema bramkami z UAM-em Poznań, bo wcześniej w derbowym pojedynku PSW nie wdawała się w kalkulacje i ograła AWF. Ostatecznie mecz UW – UAM zakończył się trzybramkową różnicą, tyle, że triumfowały poznanianki.

W trzecim dniu, rozstrzygały się kluczowe spotkania decydujące o końcowej klasyfikacji. Trzeci dzień zmagań zdecydowanie dał się we znaki słabiej przygotowanym drużynom. Najlepszą zawodniczką turnieju została wybrana Anita Piostrowska, a bramkarką Anna Szymańska (obie Uniwersytet Szczeciński), bezsprzeczną królową strzelczyń została Natalia Niewolna (PSW Biała Podlaska), która nastrzelała swoim przeciwnikom 17 goli, a jej drużyna w całym turnieju zdobyła ich aż 35. Kolejna edycja AMP, już za rok!

Wyniki wszystkich spotkań i klasyfikacja, dostępne na stronie www.amp.kuazsuw.pl/futsal Serdecznie zapraszamy!


Więcej zdjĘĆ z finałów AMP 2012 na stronie Magazynu Futbolówka


I miejsce

II miejsce

III miejsce


Piłkarki z zagranicy w kraju z nad Wisły Okienko zimowe sprzyja ruchom na rynku transferowym. Zespoły szukają wzmocnień przed rundą rewanżową lub korzystnie sprzedają swoje zawodniczki. Coraz częściej zdarza się, że polskie kluby poszukują wzmocnień za granicami kraju. Można zadać sobie pytanie co kluby zyskują dzięki zatrudnianiu zawodniczek z zagranicy? Otóż zyskują na ogół zawodniczki, które wnoszą do ich zespołu „nową jakość”, stając się jego ważnym ogniwem, niejednokrotnie trudno dostępną na rynku polskim. Można też na tę sytuację spojrzeć z perspektywy zawodniczki – co ona zyskuje przyjeżdżając do polskiej ekstraligi? Klub w którym gra zapewnia jej mieszkanie i wynagrodzenie, czasem też naukę w szkole lub studia. W Polsce pojawiają się zatem zawodniczki zza wschodniej granicy oraz z państw byłej Jugosławii czy też coraz częściej afrykańskich, dla których przyjazd do polskich czołowych klubów jest małym krokiem na przód w ich piłkarskim rozwoju. Krokiem między ich rodzimą ligą, która się dopiero rozwija, a dalszą karierą zawodniczą na Zachodzie Europy. Tendencja ta, choć oczywiście na znacznie mniejszą skalę jest podobna do tej jaką od lat obserwujemy w polskiej piłce męskiej. Warto też zwrócić uwagę na to, iż coraz więcej zawodniczek z Polskiej ligi szuka możliwości wyjazdu na zachód – dającego im obok rozwoju sportowego również możliwość nauki języka oraz znacznie wyższe wynagrodzenie.

Najbardziej uzależnione od zagranicznego zaciągu są Unia Racibórz, której piłkarki z zagranicy maja pomóc obok zdobycia kolejnego Mistrzostwa Polski również w awansie do fazy grupowej Ligi Mistrzyń. Drugim klubem jest Górnik Łęczna. To w jedenastkach tych ekip regularnie wybiegają po 3 piłkarki z zagranicy i warto zaznaczyć, że są to zawodniczki „robiące różnicę”. Chnasa Okoro Gloria, Ivana Bojdova i Katarina Istokova zdobyły dla swojego zespołu łącznie 13 bramek co daje niemal 30% goli zdobytych przez zespół RTP. Trio z Górnika: Julia Sokolova, Ana Alekperova i Raymonda Kudyte zdobyły mniej bo 9 goli jednak ich udział w ogólnej liczbie bramek zespołu z Łęcznej to 41% (najwięcej w ekstralidze), ponadto w zespole z Łęcznej wstępuje jeszcze Olha Zubczyk i Marina Huzarewicz. Kolejny klub to Pogoń Women Szczecin, gdzie gra również pięć piłkarek z zagranicy (to ¼ kadry ekstraligowca), w tym dwie regularnie występują w podstawowej jedenastce: A. Proposina i Z. Sinka, która zdobyła 6 goli i jest najskuteczniejszą strzelczynią swojego zespołu, jej wynik stanowi 37,5% goli strzelonych przez Pogoń (druga wartość w ekstralidze). Pozostałe zagraniczne zawodniczki Pogoni to N.Barlage, M. Sinka i J.Levcenko.


Warto zwrócić uwagę, że w pierwszej jedenastce najskuteczniejszych strzelczyń ekstraligi znajduje się pięć zagranicznych piłkarek: Chinasa (7 goli), Z.Sinka (6), I. Bojdowa, J. Sokolova i A. Alekperowa (po 4). Można zauważyć też pewną prawidłowość, że zespoły, w szeregach których występują wzmocnienia zagraniczne, zajmują miejsca w tabeli, w pierwszej piątce a wyjątek stanowi tu AZS Wrocław. Unia Racibórz, Medyk Konin i Górnik Łęczna mają po trzy takie zawodniczki, i zajmują trzy pierwsze miejsca w tabeli mając po tyle samo punktów, a o klasyfikacji końcowej decyduje bilans bezpośrednich spotkań tych zespołów. Natomiast Pogoń Women Szczecin z pięcioma zawodniczkami jest na piątym miejscu. Razem w zespołach pierwszej piątki gra 15 zawodniczek z poza granic Polski podczas gdy w drugiej piątce są to zaledwie 3 piłkarki: 2 zawodniczki w FC AZS AWF Katowice oraz jedna zawodniczka w AZSie Biała Podlaska, pozostałe zespoły mają w kadrze wyłącznie piłkarki polskiego pochodzenia. W ekstralidze kobiet w rundzie jesiennej rozgrywkach uczestniczyło 18 piłkarek zagranicy, co stanowi niespełna 8 wszystkich zawodniczek znajdujących się kadrach ekstraligowych zespołów.

w z % w

.:M:.

W najwyższej klasie rozgrywkowej padło w sumie 149 goli przy czym zawodniczki te do siatki trafiły 32 razy co stanowi nieco ponad 21 procent wszystkich trafień. Zespołami, które opierają się wyłącznie na polskich zawodniczkach są tylko cztery kluby: Tomaszów Mazowiecki, Mitech Żywiec, KKP Bydgoszcz oraz wielokrotny Mistrz Polski – AZS Wrocław (4 miejsce). Można postawić pytania: Czy można zdobyć mistrzostwo mając w składzie tylko polskie zawodniczki? Czy piłkarki z zagranicy podnoszą poziom rozgrywek czy może ograniczają dostęp do gry na najwyższym poziomie „młody zdolnym” Polkom? Czy to piłkarki sprowadzane do klubów z zagranicy będą w najbliższym czasie stanowić o sile polskich klubów i wpływać na rozwój i rozpowszechnienie piłki kobiecej? Czy może będzie to nowa siła „młodych gniewnych”, które do piłki seniorskiej wchodzą po latach szkolenia i gry na niższym poziomie ligowym? – ale o tym już w kolejnym numerze Magazynu Futbolówka.


Women’s Champions League Choć historia klubowych, kobiecych rozgrywek z ramienia UEFA sięga 2001r., to z nazwą UEFA Women's Champions League mamy do czynienia dopiero od sezonu 2009/2010. Od sezonu 2001/2002 panie uczestniczyły w tzw. Women's Cup. Ten rebranding, czyli zmiana nazwy, miał miejsce w celu upodobnienia rozgrywek do ich męskiego odpowiednika i z całą pewnością nadania, tym samym, odpowiedniego statusu. Najbardziej odczuwalną zmianą od tego czasu, dla kibiców i zawodników jest forma rozgrywania finału, od 2009/2010r. jest to wyłącznie jedno spotkanie, wcześniej był to mecz i rewanż.

www.uefa.com

Przez te wszystkie lata zmieniały się reguły uczestnictwa w Lidze Mistrzyń. Obecnie według zasad ustalonych w 2008r. ośmiu najbardziej utytułowanym federacjom przyznano po dwa miejsca w LM, a są to: Bundesliga (Niemcy),Damallsvenskan (Szwecja), Women's Premier League (Anglia), Division 1 Féminine (Francja), 3F Ligaen (Dania), Top Division (Rosja), Toppserien (Norwegia), Serie A (Włochy). W sezonie 2010-2011 na miejsce Norwegii wskoczyła Islandia, jednakże w edycji 2012-2013 ponownie nastąpi zmiana w przeciwnym kierunku i do czołowej ósemki powróci Norweska federacja. Ponadto zdobywca tytułu LM, ma prawo występu w kolejnej edycji nawet jeśli nie zajmie miejsca w swojej domowej lidze, dającego kwalifikację, wtedy taka drużyna startuje od 1/32 turnieju.

14 marca pierwsze mecze 1/4 FINAŁU


W teorii rozgrywki są dostępne dla wszystkich 52 federacji zrzeszonych w ramach UEFA, jednakże w ciągu tych 10 lat takie kraje jak: Andora, Lichtenstein, Czarnogóra oraz San Marino, nigdy nie uczestniczyły w Lidze Mistrzyń. Właściwie to co roku, różne czynniki wpływają na to, że w eliminacjach bierze udział różna liczba zespołów. Liczba ta waha się pomiędzy 47-62 zespoły. Jedynie czołowe dwadzieścia państw ma zagwarantowany rok rocznie udział w 1/32 bez uprzednich kwalifikacji, w których udział biorą finaliści z pozostałych krajów. W obecnie trwającej edycji, finaliście z naszej Ekstraligi (Unii Racibórz) nie udało się awansować, właśnie z takiego turnieju kwalifikacyjnego do kolejnej fazy turnieju. W marcu tego roku, będziemy świadkami decydującej fazy Ligi Mistrzyń, bowiem na boiska wybiegnie osiem czołowych drużyn Europy tego sezonu. Poznajmy je bliżej. Goteborg (Szwecja, data założenia 1970r., barwy: czarne) - jeden z dwóch Szwedzkich, krajowych finalistów który jest jedynym nowicjuszem jaki pozostał w LM na tym etapie rozgrywek. Drużyna została wzmocniona przyjściem środkowej pomocniczki, doświadczonej Norweżki Ingvild Stensland z Lyonu.

1. FFC Turbine Potsdam (Niemcy, data założenia 1971r., barwy: niebiesko-białe) mistrz Niemiec, dwukrotny zdobywca LM(2005, 2010), w zeszłym roku próbując wygrać po raz trzeci uległ w finale Olympic Lyon. Trener Bernd Schröder w pięciu występach w LM doprowadził swoje zawodniczki czterokrotnie do finału. Gwiazdy Anja Mittag, Yuki Nagasato. W latach 1996 - 2004 r. barw pierwszej drużyny broniła polska zawodniczka, Maria Makowska. Z ośmiu finalistów, mają najniższą średnią wieku zawodniczek - 21,45. FFC Frankfurt (Niemcy, data założenia 1998r., barwy: biało-czarne) - opuściły dwa ostatnie sezony LM, mające na swoim koncie trzy triumfy w tych rozgrywkach(2002, 2006, 2008), powracają . O dziwo przegrały dwa wyjazdowe mecze. Mając w swoim składzie Kim Kulig, Jessice Landström, Saskie Bartusiak oraz niezawodne Nadine Angerer, Kerstin Garefrekes są na dobrej drodze do sukcesu. FC Malmo (Szwecja, data założenia 1970r., barwy: biało-różowe) - po dojściu do półfinałów w poprzednim występie w LM, który miał miejsce w 2004r., drużyna ze Szwecji znowu dochodzi do głosu po latach dominacji innych drużyn z kraju trzech koron Umeå IK oraz Linköpings FC. W zeszłym sezonie wywalczyła tytuł mistrza kraju i w tym z sukcesem go obroniła, także już wiadomo, że wystąpi również w kolejnej edycji LM. Włodarze klubu nie próżnują i przed kolejną fazą LM dokonali znaczącego wzmocnienia sprowadzając niemiecką napastniczkę, Anje Mittag z FFC Turbine Potsdam.


Arsenal LFC (Anglia, data założenia 1987r., barwy: biało-czerwone) - Aktualny mistrz Anglii w swoim składzie z doświadczonymi Ellen White, Kim Little, które jeszcze niedawno podziwialiśmy na mundialu. Pięciokrotnie reprezentował Anglię w Liga Mistrzów UEFA Kobiet. Dotarł dwukrotnie do półfinału (w 2002/03 i w 2004/05). W sezonie 2006/2007 po pokonaniu 5-2 Brøndby IF został pierwszym angielskim klubem, który dotarł do finału. W 2007 roku w walce o mistrzostwo Kanonierki pokonały Umeå IK. Brondby IF (Dania, data założenia 1964r., barwy: zółto-granatowe) dwukrotny półfinalista, w dwóch ostatnich edycjach odpadał w 1/16. Latem odebrały tytuł mistrz Dani Fortunie Hjørring, podkupując aktualnie najlepszą strzelczynię drużyny Lise Munk (z 6 golami na koncie). Ma za sobą 9 występów w Lidze Mistrzyń. W sezonie 2005/2006 pokonał AZS Wrocław 3:1 eliminując polską drużynę z dalszych rozgrywek, w edycji 2010/2011 rywal Unii Racibórz, który wygrał rywalizację dzięki dwóm bramkom zdobytym na wyjeździe (2:1, 0:1).

Olympique Lyonais (Francja, data założenia 1970r jako FC Lyon od 2004r. OL., barwy: biało-czerwono-niebieskie) drużyna jeszcze nigdy nie zawiodła dochodząc do półfinałów. W 2011r. to one, wywiozły z Londynu puchar Ligi Mistrzyń. Mając w swoim składzie wybuchową mieszankę zawodniczek występujących na ostatnich Mistrzostwach Świata, takich jak półfinalistki Elodie Thomis, Camille Abily, Sonia Bompastor, Eugenie Le Sommer and Louisa Necib wzmocnione zagranicznymi gwiazdami, szwedzką napastniczką Lottą Schelin i Szwajcarką Larą Dickenmann, Lyon jest na dobrej drodze, aby powtórzyć zeszłoroczny triumf w LM.

FC Rossiyanka (Rosja, data założenia 1990r., barwy: czerwono-białe) mistrz Rosji, wygląda na silniejszy niż w poprzednich edycjach kiedy to odpadał w 1/16 rozgrywek LM. W starciu 1/32 wyeliminował inny rosyjski zespół, Energiya Voronezh, wygrywając na wyjeździe 4-0, by na swoim boisku już tylko remisując 3:3. W zespole wzmocniona została ofensywa, napastniczką z Brazylii - Cristiane i środkową pomocniczką, Szwedką Sofią Jacobsson. Drużyna doznała znaczącego wzmocnienia w postaci trenera Farida Benstiti, który w swojej karierze w 2010r. Doprowadził do pierwszego finału LM Olympique Lyonais, ponadto z tą samą drużyną czterokrotnie zdobył mistrzostwo Francji. Co więcej, Benstiti łączy funkcję trenera FC Rossiyanki z byciem selekcjonerem reprezentacji Rosji, grupowego przeciwnika Polek w eliminacjach do ME 2013.


Statystyki na polmetku Co kolejkę, w trakcie trwania sezonu, na naszej stronie internetowej publikujemy zapowiedzi poszczególnych kolejek, oraz statystyki poprzedniej kolejki. Stałe miejsce w naszym cyklu ma już wybór jedenastki kolejki, a na podstawie tego pojawiające się klasyfikacje: najlepszej zawodniczki sezonu, najlepszej zawodniczki z zagranicy oraz najlepszej bramkarki. Zapewne znana jest też klasyfikacja Fair Play. Dane te zbieramy dla Was tylko dla najwyższej klasy rozgrywkowej, czyli Ekstraligi. Większość statystyk podsumowujących rundę jesienną Ekstraligi znajduje się w tym numerze w artykule na str. 19. Teraz prezentujemy Wam podsumowanie klasyfikacji zawodniczek z dziewięciu kolejek rundy jesiennej sezonu 2011/2012. Przypominamy również, o odwiedzaniu naszej strony internetowej. Kolejne zapowiedzi wiosennych kolejek już wkrótce!


Klasyfikacja Fair play Punktacja: 1 pkt za zółtą kartkę, 3 za czerwoną. W kartkach czerwonych nie uwzględnia się tych otrzymanych w wyniku dwóch żółtych.

Najlepsza Zawodniczka

Klasyfikacja Strzelczyn

Najlepsza Zawodniczka Zagraniczna

Najlepsza bramkarka


utbolówka

-U Dołącz do naszych Fanów na Facebook’u. Bądź na bieżąco i nie przegap niczego!

Futbolowka_4  

Magazyn o kobiecej piłce nożnej

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you