__MAIN_TEXT__

Page 16

16 |

Deal 2010 DealListopad Marzec 2010

STUDENT POTRAFI

JUBILEUSZ MAGAZYNU DEAL „Najdroższe marzenie autora: przekształcić czytelnika w widza.” Władimir Nabokow

Z

aczęło się jak w „Ziemi Obiecanej”: „Ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic. To razem właśnie mamy tyle, w sam raz tyle, żeby założyć wielką fabrykę”. Deal może nie jest fabryką, ale od czegoś trzeba było zacząć. Następnie poszliśmy o jeden krok naprzód, stawiając sobie za cel stworzenie najlepszego magazynu studenckiego. Utopia? Niekoniecznie. Wszystko ma swój początek, a początkiem realizacji naszej wizji stało się pierwsze wydanie Deal’a. Słynny dziś Apple, rozpoczynał swoją działalność w garażu, jako dwuosobowa spółka. Rozwijała się w szybkim tempie i w 1985 roku była już dużą, notowaną na giełd z ie sp ó ł k ą a kc y jn ą z 60 milionami akcji oraz ogólną wartością r y nkową przekraczającą 1 mld USD. Niech ten amer ykański sen o wielkiej potędze będzie przykładem dla kolejnych twórców Magazynu, że czasami rzeczy odległe i nieosiągalne stają się bliskie i namacalne. Dominik Garczyński Pierwsze wydanie, gdzie „redaktorem orkiestrą” był Dominik, stało na tak wysokim, jak na magazyn studencki, poziomie, że pokonanie poprzeczki wymagało całkowitego „big time” ze strony redakcji. Jedynym rozwiązaniem było znalezienie i zachęcenie reklamodawców do współpracy z Deal’em - proste do zdefiniowania, trudniejsze do wdrożenia. Rozgorzała dyskusja. Nasz guru Dominik: „Potrzebna jest kasa, a czy z reklamy pasty do zębów czy oferty prestiżowych praktyk, to już sprawa totalnie wtórna”. Marta: „O nie… reklamy nie

powinny zaśmiecać naszego magazynu, a wzbogacać go fajnymi opcjami dla studentów”. Dominik: „Marzenia ściętej głowy, bo wiodące firmy nie kupią przecież reklamy w niszowym magazynie, który ledwie, co zaczął istnieć…”. Marta: „A chcesz się założyć?”. Co prawda do zakładu nie doszło, ale dla mnie cel był jasny. Po setkach telefonów, licznych dyskusjach, wchodzeniem przez okno, gdy wyrzucano mnie przez drzwi, nasza lista reklamodawców napawała optymizmem: McKinsey, BCG, AT Kearney, P&G, Unilever, Accenture, KPMG, Deloitte, X-Trade, mBank, Philips. Jaki morał płynie z tej historii? Jak w coś wierzysz, to załóż się o skrzynkę wina, a nie o przekonanie. Marta Zaręba Patrząc wstecz myślę, że podjęcie się redagowania Deal’a było jednym z najlepszych wyborów, jakich dokonałem podczas studiów. A chwila, w której wziąłem do ręki wydrukowany egzemplarz będący efektem kilkumiesięcznej pracy, jednym z tych momentów, których długo się nie zapomina. Powstanie trzeciego wydania Deal’a byłoby niemożliwe bez udziału Borysa Pastusiaka, którego cenna krytyka oraz niesamowity zmysł obserwacji potrafiący w ciągu kilku sekund dostrzec różnice rzędu 0,2 mm, okazały się bezcenne. Sama praca przy tworzeniu Deala była niezwykłą przygodą pełną wielu pozytywnych emocji oraz trudnych chwil, dzięki którym lepiej poznaje się swoje możliwości. Chyba najbardziej w pamięci zapadł mi ostatni dzień pracy. Razem z Marciniem (drugim

redaktorem naczelnym) przebywaliśmy wtedy na Erasmusie i na wieczór zaplanowaliśmy spotkanie ze znajomymi. Godzinę przed przyjściem gości odczytaliśmy maila od drukarni z informacją, że ze względu na duże obłożenie pracą musimy wysłać wersję elektroniczną tydzień wcześniej, czyli do jutra rana. Postanowiliśmy, że nie zrezygnujemy ze spotkania tylko podzielimy się pracą i co dwie godziny będziemy się zmieniać w roli gospodarza. Efektem były znakomite humory gości połączone z zabawą do godzin porannych oraz gotowa wersja magazynu, która o godzinie 6 rano wylądowała na skrzynce mailowej drukarni. Największą satysfakcję sprawia mi fakt, że Deal cały czas przyciąga ambitnych ludzi pełnych pasji i kreatywności, czego widocznym dowodem są kolejne, coraz lepsze, wydania.

Adam Mazur

Determinacja, pasja i wizja to cechy, które zawsze wyróżniały redakcję. Od tego wszystko się zaczęło. Te trzy cechy połączyły grupkę pasjonatów, którzy pewnego wieczoru postanowili stworzyć pierwsze wydanie Deal’a. To oni zarażali swoją wizją kolejnych śmiałków. Zarazili i mnie za co jestem im niezmiernie wdzięczny, bo okres pracy w redakcji Deal’a, to jeden z najlepszych okresów studenckich. Deal połączył ludzi o różnych charakterach, dla których nadrzędnym celem było stworzenie czegoś niepowtarzalnego i unikalnego nie tylko w kategoriach Uniwersytetu Łódzkiego, ale również w skali całego kraju. Wydanie każdego kolejnego numeru wiązało się z zawieszeniem poprzeczki na jeszcze wyższym poziomie.

Profile for Magazyn Deal

Magazyn Deal X  

X numer magazynu Deal wydawanego przez SKN Inwestor działające przy Wydziale Ekonomiczno- Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego.

Magazyn Deal X  

X numer magazynu Deal wydawanego przez SKN Inwestor działające przy Wydziale Ekonomiczno- Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego.

Advertisement