Page 1

STYCZEŃ/LUTY 2014 (NR 5) MAGAZYN BEZ-CENNY

MAGAZYN

DLA UZALE˚NIONYCH OD PI¢KNA

Uroda Laseroterapia Kosmetyki naturalne Trendy w makijażu na rok 2014

Zdrowie

Metamorfozy z Face Fitness

ISSN 2300-4703

Kampania Piękna bo Zdrowa

PODZIEL SIĘ PIĘKNEM rozmowa z Idą Karpińską

Kultura & Sztuka NeSpoon – polski street art

Karnawał w Wenecji Psychologia Walentynki – święto zakochanych?

KONKURS z marką SEPHORA QR CODE

Wygenerowano na www.qr-online.pl


4

Podziel si´ Pi´knem Codziennie walczę o kobiety! – Rozmowa z Idą Karpińską

Uroda

8 Laser – szybko, efektywnie i bezpiecznie 10 Pytania do Natury – Wszystko o kosmetykach naturalnych 12 Złoto & Pastele – Trendy w makijażu na rok 2014 14 Komórki macierzyste w służbie urody i medycyny 15 16

4 12

19 20 22 24 26 27 28

29 MAGAZYN

Zdrowie

Face Fitness – Twarzowa gimnastyka Nie zapominaj o badaniach ginekologicznych. Niezapominajki żyją dłużej! - V edycja kampanii Piękna bo Zdrowa 18 Miód Manuka – Naturalna recepta na zdrowie

Kultura & Sztuka Karnawał w Wenecji Oblicza Polskiego Street Artu: NeSpoon – Koronkowy matrix Wydarzenia lokalne – Imieniny Konstancji

Podró˝e Slow Life w Klekotkach

Psychologia Amor vincit omnia - Czy potrzebujemy Walentynek? Kolor a samopoczucie

Moda Miss Malwia Accessories - Bardzo niegrzeczne dodatki

Dom & Qchnia

29

Afrodyzjaki na talerzu

31

Wystarczy chcieć - Jadwiga Malik, Polka ze Skandynawii

Kobiecy Biznes

DLA UZALE˚NIONYCH OD PI¢KNA

redaktor naczelny – Michał Âwiderek redaktor prowadzàca – Dorota Oyrzanowska, dorota@beautymission.pl szef działu marketingu i reklamy: Marta Malarska-Walczak, info@beautymission.pl współpraca: Maja Rohl, Orishka, Mach, Paulina Koziejowska, Joanna Dembowska, Magdalena B´benek, Magdalena Komasiƒska, Mariusz Stawski, Dimitri Tuschmanakov, Ewelina Borowska, Sergiusz Osmaƒski, Robert Czernikowski prenumerata: pr@beautymission.pl korekta: Arleta Niciewicz-Tarach oprawa graficzna: Magdalena S´dek druk i oprawa: W&B Wiesław Drzewiƒski, ul. ˚egaƒska 1, 04-713 Warszawa wydawca: MyKey Networks, Michał Âwiderek, ul. Trakt Lubelski 140/31/4, 04-790 Warszawa kontakt z redakcjà: tel.: +48 601 310 116 Lista punktów dystrybucji dost´pna jest na stronie www.beautymission.pl

www.facebook.com/BeautyMission

www.instagram.com/magazynbeautymission

twitter.com/MagazynBM

Redakcja nie odpowiada za treÊç publikowanych reklam, nie zwraca niezamówionych materiałów. Zastrzega sobie prawo do redagowania nadesłanych tekstów. Przedruk i eksport tylko za zgodà wydawcy. Wszelkie prawa zastrze˝one.

2

| beauty mission | styczeń / luty


REKLAMA


Codziennie

Ida Karpińska to osoba ciepła, pełna optymizmu, pasji i energii. Połączenie tych cech sprawiło, że od 8 lat prowadzi Ogólnopolską Organizację Kwiat Kobiecości. Założenie Organizacji nie byłoby możliwe, gdyby nie rak szyjki macicy, na którego Ida zachorowała w 2003 roku. Jak często podkreśla w rozmowach i wywiadach telewizyjnych, pozytywnym skutkiem choroby jest powstanie Kwiatu Kobiecości. Beauty Mission: Ido, zachorowałaś w 2003 r. O tym, że masz raka szyjki macicy, dowiedziałaś się w grudniu, w okresie przygotowań przedświątecznych. Czy teraz nie jest tak, że ten okres wywołuje jakieś negatywne uczucia czy skojarzenia? Ida Karpińska, prezes i założycielka Ogólnopolskiej Organizacji Kwiat Kobiecości: Nie, wręcz przeciwnie.

To jest dla mnie bardzo piękny, ciepły i niezwykły czas. Zawsze wtedy uświadamiam sobie, że dostałam w prezencie kolejny rok życia i ogromnie się z tego cieszę, ponieważ mogę działać z Kwiatem Kobiecości. Jest to także czas podsumowań tego, czego dokonałam razem z Organizacją, przegląd zrealizowanych programów edukacyjnych. To również ważny moment przygotowań do kolejnej edycji Ogólnopolskiej Kampanii Społecznej „Piękna bo Zdrowa”, która rusza 7 stycznia 2014 roku.

4

| beauty mission | styczeń / luty

BM: Nie każdy, kto wygra walkę z rakiem, zakłada Organizację. Najczęściej jest chyba tak, że po zakończeniu leczenia wracamy do naszej codzienności. Co sprawiło, że zaangażowałaś się w profilaktykę raka szyjki macicy, a teraz także innych chorób ginekologicznych? IK: Jest to bardzo silnie związane z tym, przez co przeszłam w czasie choroby. Po zakończeniu leczenia czułam, że muszę coś zrobić, aby uchronić inne kobiety przed tym, co mnie spotkało – ogromnym stresem i lękiem związanym z diagnozą, strachem o wyniki. Poza tym wokół raka szyjki macicy narosło bardzo wiele mitów, z którymi trzeba walczyć. Między innymi przekonanie, że jest to choroba genetyczna, a przecież dzięki regularnym badaniom ginekologicznym, o czym przypominam kobietom m.in. na spotkaniach edukacyjnych, można go wykryć we wczesnym stadium, co daje szanse na wyleczenie.


walczę o kobiety! BM: Badałaś się systematycznie? IK: Badanie cytologiczne wykonywałam regularnie co roku.

Tak też się stało w 2003 r. Zresztą moja mama bardzo nalegała na tę wizytę u ginekologa. Ja jednak się nie spieszyłam, zawsze miałam coś ważniejszego do zrealizowania. W końcu uległam jej namowom i poszłam wykonać badanie. Po pewnym czasie zadzwoniła do mnie pani z poradni ginekologicznej. Kazała mi jak najszybciej zgłosić się do lekarza. BM: Domyślałaś się, co chce Ci powiedzieć? IK: Wtedy, gdy weszłam do gabinetu i zobaczyłam twarz lekar-

ki, wiedziałam, że nie ma dla mnie dobrych wieści. Powiedziała mi, że wyniki mojej cytologii są złe i podejrzewa u mnie raka szyjki macicy. Miałam trzecią grupę cytologii. Zrobiłam biopsję, która potwierdziła diagnozę – rak szyjki macicy. Jednak nadal nie mogłam w to uwierzyć. Przecież regularnie się badałam. Potem wykonałam jeszcze dwie dodatkowe biopsje, które jednoznacznie wskazywały, że mam RSM. Wtedy poczułam ogromną złość, że to ja musiałam zachorować na raka szyjki macicy, że właśnie mnie to spotkało. Byłam załamana i podobnie jak tysiące innych kobiet pozostawiona sama sobie. BM: W jakim momencie życia zastała Cię choroba? IK: Miałam 34 lata, kochającego męża, z którym planowałam powo-

li macierzyństwo, wspaniałą pracę i ciągle nowe plany na przyszłość. Nie było tu miejsca na chorobę nowotworową. „Rak” – oznaczał dla mnie wyrok. Dziś już wiem, że jest wręcz przeciwnie. BM: Jakie były Twoje kolejne działania, przygotowania do operacji? IK: Liczne badania, wizyty w szpitalu – to stało się moją codzienno-

ścią. Niesamowite jest to, że już wtedy miałam jakąś chęć kupowania rzeczy w kolorze czerwonym, który potem stał się symbolem Kwiatu Kobiecości: szlafroka, ręcznika, koszuli nocnej i kapci. Ten kolor towarzyszył mi przez cały okres pobytu w szpitalu. Teraz wiem, że oznacza on odwagę i siłę, które wtedy były mi bardzo potrzebne, żeby pokonać raka. Dziś dzielę się tą energią z innymi kobietami. BM: Kiedy zrozumiałaś, że chcesz założyć Kwiat Kobiecości? IK: To bardzo mocno wiąże się właśnie z etapem leczenia, czyli

chemioterapią i radioterapią. Poznałam wtedy inne kobiety, które były tak samo zagubione i samotne jak ja. Pomimo że cały czas miałam wsparcie ze strony mojej rodziny: męża, mamy i siostry oraz najbliższych przyjaciół, to jednak były rzeczy, o których nie chciałam nikomu mówić. Nie mogłam także nigdzie znaleźć rzetelnych informacji o raku szyjki macicy. Właśnie wtedy narodził się pomysł założenia Kwiatu Kobiecości.

Organizacji, która nie tylko będzie wspierać kobiety, zmagające się z chorobami ginekologicznymi, ale także edukować na ich temat. Tę moją misję realizuję każdego dnia. BM: Wspomniałaś o edukacji. Jakie programy realizuje Kwiat Kobiecości? IK: Stworzyłyśmy trzy programy edukacyjne adresowane do kobiet i mężczyzn w różnym wieku. Są to: Młoda i Zdrowa, Rozumni i Uważni oraz Kobiety dla Kobiet. Pierwszy z nich dotyczy dziewczynek i chłopców w wieku 14–18, drugi zaś studentek i studentów w wieku 19–25, a trzeci kobiet w wieku 26–60+. Prowadzimy także dwie Kampanie: Jajko mądrzejsze od kury oraz Piękna bo Zdrowa. BM: Teraz Kwiat Kobiecości przygotowuje się do Ogólnopolskiej Kampanii Społecznej Piękna bo Zdrowa. Ma to być V, wyjątkowa, jubileuszowa odsłona... IK: Rzeczywiście, jest to niezwykła Kampania, która ma pokazać kobietom, że warto dbać o swoje zdrowie. W V jubileuszowej edycji będziemy przypominać kobietom o regularnym wykonywaniu nie tylko cytologii, ale badań ginekologicznych w ogóle. Stąd symbol kampanii – kwiat niezapominajki, który w postaci zawieszki zdobi specjalnie zaprojektowaną przez nas bransoletkę. BM: Czy dostrzegasz jakieś pozytywne skutki choroby? O jednym już wiemy – to Kwiat Kobiecości. IIK: Rak pokazał mi w życiu priorytety – że tak naprawdę nie jest istotne to, w jaki sposób położona jest łyżeczka na stole. Zrozumiałam, że są w życiu rzeczy ważniejsze. Otworzyłam się na ludzi i ich problemy. Dostrzegłam, że nie można budować wokół siebie ściany, która oddziela nas od innych. To piękne, że można siebie dać drugiemu człowiekowi. Odkryłam też w sobie ogromną siłę. Rak szyjki macicy nauczył mnie także pokonywać przeszkody. Bardzo dużo starań wymaga wstawanie z łóżka i podróż pomiędzy domem i szpitalem. Codzienność staje się wyzwaniem – wyzwaniem psychicznym i fizycznym, gdyż każdy dzień musisz pokonać i przeżyć. Dzięki chorobie dowiedziałam się, czego tak naprawdę oczekuję od życia i jaki mam cel. Jak powiedziała moja mama: „Niczego w życiu nie ma bez powodu”. To, co się działo, było po to, aby powstał Kwiat Kobiecości. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami dotyczącymi Ogólnopolskiej Kampanii Społecznej Piękna bo Zdrowa, który znajdziecie na s. 16. Materiał powstał dzięki zaangażowaniu Eweliny Stępień. Dziękujemy.

styczeń / luty | beauty mission | 5


LASER

szybko, efektywnie i bezpiecznie Samo określenie „laseroterapia” często budzi wiele pytań i wątpliwości. Natomiast nie zawsze wiemy, jak wiele możliwości niesie ze sobą użycie laserów, zarówno w kosmetologii i fizjoterapii, jak i medycynie. Jednak żeby zabiegi tego rodzaju obdarzyć pełnym zaufaniem, trzeba poznać kilka istotnych szczegółów dotyczących samych urządzeń, wskazań i przeciwwskazań oraz umiejętności i kompetencji osoby wykonującej zabieg.

Wyjątkowe światło Laser coraz częściej wkracza do salonów kosmetycznych i gabinetów SPA, staje się zabiegiem, który budzi coraz większe zainteresowanie. „Laser” to skrót od angielskiego określenia Light Amplification by Stimulated Emission of Radiation, oznaczającego wzmocnienie światła przez wymuszoną emisję promieniowania. Choć brzmi to skomplikowanie, znaczy po prostu, że światło otrzymuje charakterystyczne dodatkowe właściwości, których nie jesteśmy w stanie osiągnąć w innych źródłach światła. Upraszczając jeszcze bardziej: niezwykłość lasera związana jest nie z jego skomplikowaną konstrukcją czy sposobem działania, ale z rodzajem światła, które emituje.

Dobroczynne zabiegi Obecnie możemy wyróżnić całą gamę różnorodnych zabiegów z użyciem lasera stosowanych w kosmetologii. Laser pokazał przede wszystkim nowe możliwości niwelowania i leczenia zmian oraz problemów, na które jeszcze niedawno nie było tak sku8

| beauty mission | styczeń / luty

tecznych sposobów. Zabiegi z wykorzystaniem urządzeń laserowych nie wymagają dużego nakładu czasu, są nieinwazyjne i praktycznie bezbolesne. Aby jednak osiągnąć jak najlepsze efekty, trzeba przygotować się na serię zabiegów i zaufać specjaliście, który oceni, ile sesji przyniesie oczekiwany efekt. Warto także zwrócić uwagę na to, kto wykonuje zabieg. By był skuteczny i całkowicie bezpieczny, może go przeprowadzać wyłącznie lekarz lub kosmetolog z odpowiednimi kompetencjami i wiedzą.

Błyskotliwe efekty Dziś coraz częściej w profesjonalnych gabinetach pojawia się IPL. Nie jest to standardowy laser, a urządzenie o intensywnym pulsacyjnym źródle światła. Na jego skuteczność wpływa fakt, że może dotrzeć na różne głębokości skóry. IPL ma bardzo szerokie spektrum działania ze względu na dostępność różnych głowic, przystosowanych do potrzeb i wymagań zarówno pacjentów, jak i specjalistów wy-

konujących zabiegi. Usuwanie owłosienia staje się bardziej komfortowe, ponieważ IPL działa całą wiązką światła, przez co zabieg jest szybszy, a odczuwany czasem dyskomfort zmniejsza się. IPL bez problemu poradzi sobie z trądzikiem, przebarwieniami, zamykaniem naczynek oraz fotoodmładzaniem – czyli problemami, które często wymagają silniejszego działania niż tylko terapia kosmetyczna. Jednak samo urządzenie to nie wszystko. Gwarancję najlepszych efektów zapewni specjalista, który zdiagnozuje problem, profesjonalnie wykona zabieg i zaleci prawidłową pielęgnację. Nauka podsuwa nam coraz nowsze i skuteczniejsze metody, które leczą, upiększają czy pozwalają po prostu poczuć się lepiej we własnej skórze. Warto dowiedzieć się, czy na problem skórny, który nie daje nam spokoju, najlepszym lekarstwem nie będzie właśnie laser. Tego typu zabiegi są dziś dostępne w wielu salonach i gabinetach, gwarantują skuteczność i wymarzone efekty. Ewelina Borowska


PytaniA czyli wszystko Kosmetyki naturalne cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Postanowiliśmy zapytać naszego eksperta, czym one są i jak rozpoznać w natłoku „kosmetyków naturalnych” te prawdziwe. Co to są kosmetyki naturalne i organiczne? Zasady komponowania kosmetyków naturalnych określają wytyczne Komitetu Ekspertów Produktów Kosmetycznych przy Komitecie Zdrowia Publicznego Rady Europy z września 2000 roku. Według opracowanych wytycznych, za kosmetyk naturalny uważać można produkt otrzymany ze składników pochodzenia naturalnego (roślinnego, zwierzęcego* lub mineralnego), uzyskanych przy użyciu metod fizycznych (np. tłoczenia, destylacji, ekstrakcji, filtracji, suszenia). Jest to tzw. niskie przetwarzanie materiału roślinnego i ma na celu zachowanie jak największej ilości wartości odżywczych, pielęgnacyjnych, a czasem i utrwalających. Kosmetyk naturalny nie powinien zawierać w składzie substancji syntetycznych. Ważny jest również proces produkcyjny, który powinien być przeprowadzony z poszanowaniem środowiska naturalnego. Marka PAT&RUB przeprowadza proces certyfikacji swoich produktów z instytucją NaTrue, która nie pozwala na żadne syntetyczne dodatki. Kosmetyki organiczne są trudniejsze do zdefiniowania; powstały jedynie wytyczne stowarzyszeń producentów kosmetyków naturalnych oraz organizacji certyfikujących. Kosmetyk organiczny w pierwszej kolejności musi spełniać standardy kosmetyku naturalnego, czyli musi być przede wszystkim naturalny; dodatkowo ma posiadać ok. 90 - 95% surowców z certyfikatem organiczności. 10

| beauty mission | styczeń / luty

K o sme t y k i or g a n ic z ne n a z y w a ne są także bio.

Jego stworzenie jest wtedy oczywiście bardziej kosztowne.

Określenie kosmetyku mianem naturalnego czy organicznego nawiązuje nie tylko do składu kompozycji, ale do całego procesu powstawania i produkcji, który musi odbyć się z poszanowaniem środowiska. Kosmetyk naturalny powinien być zapakowany „ekologicznie”: bez wielowarstwowego pudełka, w opakowania szybko degradowalne.

Kosmetyki naturalne są uważane za droższe… Na fa kt, że kosmet yk i natura lne są droższe, wpływa głównie koszt surowców. Praktycznie wszystkie najtańsze surowce kosmetyczne są niedozwolone w produkcji kosmetyków naturalnych lub mogą być używane w niskim procencie. Oleje roślinne są kilka razy droższe od oleju mineralnego, a cena tych z ekologicznym certyfikatem potrafi być kilkukrotnie wyższa od ceny „zwykłych”. Produkcja też jest kosztowniejsza, bo wymaga większej pieczołowitości i uwagi. Droższe, bo bardziej czasochłonne jest opracowanie receptur. A i opakowania muszą spełniać określone wymogi biodegradowalności.

Co sprawia, że moda na „naturę” jest tak silnym obecnie trendem? „Powrót do natur y” zaczą ł się od jedzenia, a powrót do prostego jedzenia bez polepszaczy spowodował też chęć używania kosmetyków opartych wyłącznie o nisko przetworzone surowce roślinne. Świadomość, że skóra jest największym organem naszego ciała i możemy wchłaniać przez nią także kontrowersyjne substancje, działa na korzyść kosmetyków naturalnych. Produkty te potrafią urzekać aromatem i koić zmysły, a to również wpływa na ich popularność. Bardzo popularne są ostatnio preparaty zawierające jeden lub dwa certyfikowane składniki naturalne. Czy takie produkty są prawdziwymi kosmetykami naturalnymi? Jeśli kosmetyk zawiera tylko jeden lub dwa surowce certyfikowane, opieranie na tym promocji jest nadużyciem. Surowce z ekocertyfikatem nie są rzadkością. Jest ich bardzo dużo i przeważnie można z nich skomponować cały kosmetyk.

Różnica pomiędzy tańszym a droższym kosmetykiem naturalnym czy ekologicznym wynika najczęściej z jego mniej lub ba rd ziej bog atej kompoz ycji oraz użytych substancji aktywnych. Kosmetyk naturalny, tak jak konwencjonalny, może być zaawansowany technologicznie w różnym stopniu, mieć złożony lub prosty skład. Jakich produktów na pewno nie powinno być w kosmetykach naturalnych? Czytanie składów INCI to podstawa oceny, czy kosmetyk zalicza się do naturalnych. W składzie kosmetyku naturalnego nie powinno być następujących substancji:


URODA

do Natury

o kosmetyce naturalnej • syntetycznych, identycznych z naturalnymi i chemicznie modyfikowanych substancji zapachowych; • syntetycznych konserwantów, m.in. parabenów, formaldehydu, donorów formaldehydu; • barwników syntetycznych; • oleju mineralnego, syntetycznej wazeliny, parafiny; • glikolu propylenowego i innych glikoli; • PEG-ów – substancji etoksylowanych; • silikonów; • SLES; • EDTA; • BHT – butylohydroxytoluenu; • ftalanów; • etanoloamin, np. DEA/TEA; • karbomerów (poliakrylanów); • pochodnych syntetycznych kwasów lub alkoholi tłuszczowych; • surowców pochodzących z roślin modyfikowanych genetycznie; • substancji odzwierzęcych pozyskiwanych ze szkodą dla zwierząt. Ponadto produkty końcowe nie mogą być poddane działaniu promieniowania jonizacyjnego.

naturalny czy konwencjonalny, ale po prostu w danej kategorii – np. kremów przeciwzmarszczkowych. Porównuje się ich efektywność niezależnie od tego, czy są naturalne, czy nie. Obecnie produkowane preparaty naturalne doskonale sobie radzą w tych porównaniach. To nowoczesne produkty, zawierające bardzo skuteczne substancje aktywne ukierunkowane na konkretne działanie. Zawierają ekstrakty roślinne, niezwykle skuteczne zarówno w kosmetyce, jak i medycynie.

Czy są dowody na to, że kosmetyki eko są równie skuteczne jak konwencjonalne? W sensie efektywności nie ma podziału na naturalne i konwencjonalne. Przeprowadza się badania porównawcze preparatów, ale nie z myślą o wykazaniu, czy lepszy jest

A co z aspektem uczulenia na kosmetyki z naturalnymi składnikami? Uczulić czy podrażnić potrafią zarówno kosmetyki naturalne, jak i konwencjonalne. Najczęściej uczulają kompozycje zapachowe. W kosmetykach konwencjonalnych są to

Do niedawna zdobycie dobrych, skutecznych substancji aktywnych przeznaczonych do kosmetyków naturalnych stanowiło problem. Obecnie – przy tak dynamicznie rozwijającym się zainteresowaniu kosmetyką naturalną – producenci stworzyli całą gamę wysokiej jakości substancji aktywnych, odpowiednio przebadanych i certyfikowanych. Rynek doskonałych naturalnych substancji aktywnych stale rośnie i jest w czym wybierać, często sięga do nich także kosmetyka konwencjonalna. Jestem pewna, że kosmetyki naturalne potrafią działać silnie, wielotorowo i skutecznie.

bardzo złożone mieszaniny substancji syntetycznych. W kosmetykach naturalnych – najczęściej olejki eteryczne. I jedne, i drugie potrafią uczulić. Jednak olejki eteryczne nie są niezbędnym składnikiem kosmetyku naturalnego. Można je pominąć (tak jak w serii PAT&RUB SWEET), a kosmetyk i tak będzie pachniał, bo np. przejmie naturalny aromat jakiegoś ekstraktu wchodzącego w skład emulsji. Nuta zapachowa jest wówczas naturalnym efektem niepochodzącym od olejku eterycznego. Kosmetyki ekologiczne nie mogą zawierać chemicznych konserwantów. Czy naturalne konserwanty są równie skuteczne, by powstrzymać rozwój pleśni i drobnoustrojów? Rzeczywiście i na szczęście nie możemy stosować konserwantów syntetycznych. Na szczęście – bo często są one kontrowersyjne. W kosmetyce naturalnej jest kilka dróg konserwowania. Konserwują niektóre oleje, cukier, sól, olejki eteryczne, dodatkowo jest lista, dozwolonych przez instytucje certyfikujące, konserwantów z grupy identycznych z naturalnymi. Konserwanty te są bardzo skuteczne, chociaż każdy producent kosmetyków naturalnych dąży do minimalizowania ich zawartości. Wynika to też z filozofii całego ekotrendu. * W przypadku komponentów pochodzenia zwierzęcego pozyskiwanie musi następować bez szkody dla zwierząt np. wosk pszczeli.

PROFIL EKSPERTA Mgr inż. technolog, absolwentka kierunku: technologia surowców kosmetycznych i substancji zapachowych na Politechnice Łódzkiej. Od zawsze pasjonatka świata kosmetyków i aromatów oraz ich wpływu na skórę i organizm człowieka – kosmetolog z zamiłowania.

Product Manager w firmie AROMEDA, która jest producentem marki PAT&RUB. „Ekoistka” poszukująca pieczywa bez polepszaczy, sera niespulchnianego azotem i wędlin bez azotynu sodu. Zafascynowana medycyną holistyczną.

RENATA PIOTROWSKA

styczeń / luty | beauty mission | 11


Złoto & PastelE Trendy w makija˝u na rok 2014

Wkroczyliśmy w okres karnawału, rozpoczął się też nowy rok. Wraz z nim pojawiają się świeże, ciekawe trendy w makijażu. O to, jaki make-up look przyniesie nam 2014 rok, zapytaliśmy Sergiusza Osmańskiego – makijażystę i dyrektora artystycznego & PR Sephora Polska. Karnawał pokryty złotem W sezonie karnawału zdecydowaną dominantą w make-upie jest złoto. Pojawiło się w cieniach do powiek, eyelinerach i maskarach, a także rozświetlaczach wysokich części kości policzkowych. Mamy też błyszczyki i szminki z domieszką złota, jest ono obecne w kolorze lakierów i zdobień do paznokci. Makijaż karnawałowy stawia na monochromatyczność. Trzeba pamiętać o jednej zasadzie: jeżeli decydujemy się na elementy złota w makijażu, to oprawa włosów i ubioru powinna być bardzo ascetyczna. Wprowadzając ten wyjątkowy kolor jednocześnie do garderoby i make-upu, możemy osiągnąć efekt kiczu i przerysowania. Proporcje – to w tym przypadku słowo klucz. Proponuję minimalizm: jeżeli zakładamy na przykład małą czarną i złoty szal, zdecydujmy się na klasyczny makijaż jedynie z elementem cienkiej linii złotego eyelinera. Dla kobiet, które nie przepadają za żółtym odcieniem złota, w sezonie karnawałowym dobrą propozycję stanowi złoto białe lub platyna, czyli kolory zdecydowanie bardziej stonowane. W makijażu odcienie te grają jako blik świetlny, a nie zdefiniowana plama kolorystyczna, jak to jest w przypadku klasycznego rosyjskiego złota. Najbardziej ryzykownym trendem w karnawale jest powrót brokatu. Pojawia się nawet w stylizacjach włosów – i to nie tylko jako efekt oprószenia złotem całej fryzury. Dostępne są także wielokształtne szablony, zdobiące uczesanie w wybrany motyw. Ponieważ brokat wprowadza ogromne bogactwo wyrazu, towarzyszące mu make-up i stylizacja ubioru muszą być bardzo wyważone, minimalistyczne.

Pastelowy zawrót głowy W nadchodzącym sezonie wiosna-lato 2014 modne będą pastele. Wracamy do kolorów, które wyglądają tak, jakby wpadły do szklanki z mlekiem albo długo leżały na słońcu. W grupie pasteli zaznaczą się dwie grupy wyróżniających się trendów kolorystycznych – pudrowy róż oraz turkus. Kolory te pojawią się we wszystkich produktach do makijażu, modne będą zwłaszcza pudrowe, matowe szminki. W wiosennych trendach nowego roku zaznacza się też tendencja odchodzenia od ciężkich podkładów i baz na rzecz delikatnych kremów BB, korektorów punktowych oraz lekkich fluidów. Absolutną nowością będzie rozszerzenie grupy kremów BB o niebrudzące kremy do ciała, które delikatnie podbarwiają skórę i sprawiają, że nie trzeba się intensywnie opalać – z dużą korzyścią dla skóry.

Zapach dla niej i dla niego Jeśli chodzi o zapachy dla kobiet, w tym roku lansowane są perfumy kwiatowe i lekkie. Dla mężczyzn natomiast – kompozycje oparte na nucie cytrusowej w połączeniu z zapachem skóry i tytoniu. DO

12

| beauty mission | styczeń / luty


REKLAMA


Komórki macierzyste w służbie urody i medycyny Czym są komórki macierzyste Większość komórek, które budują ludzki organizm, żyje określony czas – następnie umierają i są wydalane z organizmu, czyli nie wykazują zdolności „odtwarzania się”. Natomiast komórki macierzyste mają zdolność do namnażania oraz różnicowania się do innych typów komórek, jak na przykład komórki skóry, kości albo mięśni. To z kolei daje ogromne możliwości ich wykorzystywania na polu medycyny transplantacyjnej, regeneracyjnej i estetycznej. W medycynie od dawna trwają badania dotyczące komórek macierzystych. Te wykorzystywane do tej pory były zazwyczaj izolowane ze szpiku kostnego lub krwi pępowinowej. W ich przypadku istniał problem dotyczący otrzymania ich odpowiedniej ilości.

Dorosłe komórki macierzyste Na szczęście ogromny potencjał odkryto w dorosłych komórkach macierzystych i regeneracyjnych, znajdujących się w ludzkiej tkance tłuszczowej. Dzięki temu, że komórki izolowane są z tłuszczu pacjenta, można pozyskać ich stosunkowo dużo. Komórki macierzyste pozyskane z tkanki tłuszczowej znajdują zastosowanie w rekonstrukcji po wypadkach czy usunięciu zmian chorobowych. Wykorzystuje się je przy rekonstrukcji piersi, rekonstrukcji tkanki chrzęstnej czy w zabiegach modelujących i powiększających wybrane partie ciała – w medycynie estetycznej i chirurgii plastycznej. Metoda izolacji komórek macierzystych nie należy jednak do najtańszych, jak każda innowacyjna metoda leczenia.

Dla urody Zabiegi upiększające z wykorzystaniem komórek macierzystych i regeneracyjnych 14

| beauty mission | styczeń / luty

stają się na świecie coraz bardziej popularne. Ze względu na dość wysokie koszty, w Polsce wykorzystuje się je głównie w terapii medycznej: w ortopedii do rekonstrukcji np. chrząstki czy więzadeł albo też do rekonstrukcji piersi tkanką tłuszczową po mastektomii. Warto podkreślić, że w przypadku zabiegów z wykorzystaniem komórek macierzystych nowego znaczenia nabiera termin „naturalne leczenie” czy „naturalne metody” – zarówno w medycynie estetycznej, jak i chirurgii plastycznej. Komórki macierzyste są bowiem pobierane od danego pacjenta, przygotowywane, a następnie podawane w odpowiedni sposób – dzięki temu można uzyskać zaplanowany efekt bez innych, obcych dla organizmu preparatów medycznych. Dlatego właśnie komórki macierzyste z powodzeniem wykorzystuje się do kuracji odmładzających i przeciwzmarszczkowych, leczenia blizn oraz niwelowania trądziku i zmian potrądzikowych. Tego typu zabiegi zaczęto już wykonywać w Klinice Medycyna Urody na warszawskim Mokotowie. Zdrowa tkanka tłuszczowa, nadająca się zarówno do przeszczepu, jak i do izolacji komórek macierzystych i regeneracyjnych, pobierana jest mało inwazyjną dla pacjenta metodą – systemem Body Jet. Następnie przeszczepiana jest np. w piersi w celu ich powiększenia lub korekty. Dodane do niej wcześniej wyizolowane z części tkanki tłuszczowej komórki macierzyste i regeneracyjne wspomagają przyjęcie się przeszczepu. Od dłuższego czasu klinika wraz z laboratorium badawczym przygotowywała się do terapii komórkami macierzystymi i regeneracyjnymi, wcześniej intensywnie wprowadzając na rynek zabiegi z zastosowaniem osocza bogatopłytkowego, przygotowywanego z krwi pacjenta. Terapia osoczem bogatopłytkowym zastosowana jako mezoterapia na twarz, dekolt lub szyję

w bardzo intensywny sposób inicjuje proces regeneracji skóry, czego efektem jest poprawa jej elastyczności, napięcia i gęstości oraz wygładzenie zmarszczek i spłycenie bruzd. Ponadto rewitalizuje skórę, zapewniając wygładzenie i ujednolicenie jej kolorytu oraz – co najważniejsze – remodeling włókien kolagenowych wraz z poprawą ukrwienia. Terapia osoczem bogatopłytkowym sprawdziła się także doskonale w leczeniu łysienia oraz blizn. Naturalne metody leczenia, wykorzystujące biologiczny potencjał pacjentów: zarówno osocze bogatopłytkowe, jak i komórki macierzyste i regeneracyjne izolowane z tkanki tłuszczowej stają się przyszłością chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej, a lista ich zastosowań stale rośnie. Już teraz w Polsce i na całym świecie wykorzystuje się je m.in. w ortopedii (do leczenia zerwanych ścięgien czy więzadeł), ale też w terapii chorób neurologicznych i problemów sercowych oraz cukrzycy.

Nowa droga medycyny W 2012 r. Brytyjczyk John B. Gurdon i Japończyk Shinya Yamanaka zostali laureatami Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii za badania nad komórkami macierzystymi. Nagrodę przyniosło im odkrycie wskazujące, że dojrzałe komórki organizmu można cofnąć w rozwoju – właśnie do etapu komórek macierzystych. Następnie da się je przekształcać w dowolne komórki ustroju. Wielce prawdopodobne zatem, że dzięki tej metodzie poznamy w przyszłości sposoby na zastępowanie chorych lub zużytych narządów. MMW Za pomoc w przygotowaniu artykułu dziękujemy Klinice Medycyna Urody ul. Domaniewska 39a Warszawa. tel. kom. +48 509 461 432, tel. 22 481 24 24 info@medycynaurody.pl, www.medycynaurody.pl


Face Fitness Twarzowa gimnastyka

W

dzisiejszych czasach szczególny nacisk kładzie się na dbanie o ciało i zachowanie sprawności fizycznej. Ćwiczymy więc w klubach fitness, na siłowniach, biegamy, jeździmy na rowerze… Sposobów na trening ciała jest bardzo wiele i znamy je dobrze. Jednak dbając o poszczególne partie ciała, często zapominamy o głowie – a przecież masaże i ćwiczenie mięśni twarzy są równie istotne i korzystne dla naszego zdrowia i samopoczucia. Warto zatem zapoznać się z metodami, które sprawią, że wzmocnimy i jednocześnie rozluźnimy mięśnie twarzy oraz głowy. Ponadto wykonywanie tego typu ćwiczeń sprawi, że nasza skóra nabierze blasku, a wyraz twarzy będzie pogodny i odprężony.

Metoda Face Fitness to metoda, która składa się z wielu różnych ćwiczeń oraz sposobów na gimnastykę mięśni twarzy. Wiele z nich stanowią ćwiczenia izometryczne, które nie wymagają wiele wysiłku, a przynoszą świetne rezultaty przy regularnym ich wykonywaniu. Możemy spodziewać się efektów w postaci prężnych mięśni, ich elastyczności oraz sprawności. W niektórych ćwiczeniach ważna jest wizualizacja ruchu danego mięśnia. Przed wykonaniem ćwiczenia wyobrażamy sobie jego realizację i sposób działania. Następnie przystępujemy do dynamicznych ćwiczeń.

Relaks Kolejnym istotnym elementem jest rozluźnienie. Chodzi nie tylko o odprężenie po zakończeniu gimnastyki – relaksujemy również te mięśnie, których nie angażujemy bezpośrednio w wykonywanie ćwiczeń. Powinniśmy wyrobić w sobie nawyk nienapinania mięśni bez potrzeby. Face Fitness świetnie współgra z technikami relaksacyjnymi oraz masażem twarzy.

w Stanach Zjednoczonych i Europie, spotykają się też z coraz większym zainteresowaniem w Polsce.

Czas Gimnastykę mięśni twarzy można wykonywać w ramach indywidualnych zajęć z trenerem. Zwykle trwają one około godziny, w tym czasie robimy mniej więcej 13 ćwiczeń. Celem takich spotkań jest nauczenie samodzielnego ćwiczenia, zazwyczaj wystarczają na to 3 spotkania. Możemy również wykonywać ćwiczenia w grupie – trwają one przeważnie 40 minut. Face Fitness to zestaw ćwiczeń, które angażują mięśnie czoła, policzków, oczu, ust oraz szyi. Można również pracować z poszczególnymi obszarami twarzy.

Efekt Bardzo dobre rezultaty osiągamy poprzez łączenie treningu całego ciała z serią ćwiczeń z zakresu Face Fitnessu. Taka praktyka jest polecana dodatkowo przy zabiegach kosmetycznych, np. oczyszczających. Ćwiczenia te cieszą się niezwykłą popularnością

Metamorfozy

Jeśli ćwiczymy regularnie i zgodnie z zaleceniami trenera, możemy liczyć na to, że znacząco zmniejszą się bruzdy na czole oraz tzw. lwia zmarszczka. Podniosą się powieki, wygładzą zmarszczki wokół oczu i bruzdy nosowo-wargowe. Dzięki ćwiczeniom można także zlikwidować drugi podbródek i wiotczejącą skórę na szyi. Ćwiczenia typu Face Fitness powinniśmy wykonywać także wtedy, kiedy zależy nam na podniesieniu kącików ust, delikatnym powiększeniu warg oraz wygładzeniu zmarszczek wokół nich. Zaleca się stosowanie Face Fitness paniom marzącym o uwydatnieniu ust – dzięki treningom wyglądają one na większe i nabierają ładnych kształtów. Warto przekonać się o znakomitych efektach tych ćwiczeń i sprawdzić, jak pozytywnie wpływają także na stan skóry, która staje się dotleniona i zdrowo wygląda. GreenUp Fitness Club, www.greenup-fit.pl/pl ul. Puławska 45B, Tel. 22 701-42-07

z Polskim Towarzystwem Face Fitness

Przedstawiamy 3 uczestniczki programu: Zmiana z Face Fitness

1. Marzena, lat 39

Uczestniczki programu codziennie przez dwa miesiące będą poddawały się specjalnym ćwiczeniom twarzy, pod okiem master instruktora Polskiego Towarzystwa Face Fitness Anny Polakowskiej, w klubie GreenUp Fitness. Po tym czasie, w wydaniu magazynu Beauty Mission marzec-kwiecień 2014, pokażemy efekty, jakie osiągnęły podczas regularnych ćwiczeń. Zdjęcia zostały wykonane przed rozpoczęciem zajęć Face Fitness.

2. Dorota, lat 36

3. Agnieszka, lat 39

styczeń / luty | beauty mission | 15


ZDROWIE

NIE ZAPOMINAJ

o badaniach ginekologicznych.

NIEZAPOMINAJKI żyją dłużej!

7 stycznia 2014 rusza Ogólnopolska Kampania Społeczna „Piękna bo Zdrowa” organizowana pod honorowym patronatem Pani Anny Komorowskiej, Małżonki Prezydenta RP. Będzie to już V jubileuszowa edycja tej wyjątkowej kampanii realizowanej z inicjatywy Ogólnopolskiej Organizacji Kwiat Kobiecości. Celem kampanii jest zmiana podejścia kobiet do własnego zdrowia i przypominanie o potrzebie wykonywania regularnych badań ginekologicznych. Do profilaktyki ginekologicznej pod hasłem „NIE ZAPOMINAJ o badaniach ginekologicznych. NIEZAPOMINAJKI żyją dłużej!” przekonuje pięć Ambasadorek kampanii: Małgorzata Foremniak, Viola Kołakowska, Katarzyna Pakosińska, Maja Hirsch oraz Ida Karpińska, Prezes i Założycielka Ogólnopolskiej Organizacji Kwiat Kobiecości. Według Millward Brown* spośród kobiet w grupie wiekowej 20-50 lat tylko 45% wykonuje badania ginekologiczne regularnie (co najmniej raz na dwa lata). 18% Polek w tej samej grupie wiekowej nigdy nie miało wykonywanej cytologii. Efekt? 60% przypadków raka szyjki macicy rozpoznaje się w naszym kraju zbyt późno – w drugim, a nawet trzecim stopniu zaawansowania. Natomiast co roku na raka jajnika umiera ponad 2500 Polek. Kobiety zmagają się także z innymi poważnymi przypadłościami ginekologicznymi – stąd rozszerzony zakres V edycji kampanii „Piękna bo Zdrowa”. Zdecydowałam się rozszerzyć zakres edukacyjny kampanii „Piękna bo Zdrowa”, ponieważ oprócz bardzo ważnego aspektu profilaktyki raka szyjki macicy, a także zwrócenia uwagi na tzw. „cichego zabójcę” – raka jajnika, który nie daje żadnych wyraźnych objawów w początkowym stadium rozwoju, chciałabym podkreślić, jak istotną częścią życia kobiet powinny być badania ginekologiczne – mówi o idei Kampanii „Piękna bo Zdrowa” Ida Karpińska, prezes i założycielka Ogólnopolskiej Organizacji Kwiat Kobiecości

Etapy wizyty u ginekologa, o których nie warto zapominać Badanie ginekologiczne polega m.in. na przeprowadzeniu szczegółowego wywiadu z pacjentką. Ginekolog powinien zapytać ko16

| beauty mission | styczeń / luty

bietę m.in.: o datę pierwszej miesiączki, stosowaną antykoncepcję, występowanie chorób układu rozrodczego w rodzinie, ze szczególnym zwróceniem uwagi na nowotwory. Kolejnym elementem wizyty ginekologicznej jest palpacyjne badanie narządów rodnych oraz oglądanie ścian pochwy i tarczy szyjki macicy za pomocą jednorazowego wziernika oraz pobranie materiału do badania cytologicznego. Częścią wizyty ginekologicznej powinno być także wykonanie badania USG.

Nie zapominaj o badaniach dzięki bransoletce Symbolem kampanii jest kwiat niezapominajki, który w postaci zawieszki zdobi specjalnie zaprojektowaną z tej okazji bransoletkę. Dzięki niej każda z nas może zostać ambasadorką Kwiatu Kobiecości, zachęcając bliskie sobie kobiety (mamę, córkę, siostrę czy przyjaciółkę) do tego, aby w trosce o własne zdrowie pamiętały o wykonywaniu regularnych badaniach ginekologicznych. Bransoletkę można kupić na stronie www.kwiatkobiecosci.pl. *Millward Brown, „Obraz współczesnej kobiety a badania cytologiczne kobiet w Polsce”, czerwiec 2012, wywiady bezpośrednie w domach respondentek, ogólnopolska, reprezentatywna grupa kobiet w wieku 20-50, n=560.


ZDROWIE

Miód manuka naturalna recepta na zdrowie Co to jest żywność funkcjonalna? Ostatnie osiągnięcia nauki i medycyny dowodzą coraz dobitniej, że substancje aktywne zawarte w żywności wpływają na poprawę stanu organizmu, zabezpieczają go przed chorobami, eliminują już powstałe dolegliwości i zakażenia bakteryjne oraz zwiększają jakość życia osób dotkniętych poważnymi problemami skórnymi, takimi jak nawracające stany trądzikowe, egzema czy rozległe rany. Badania naukowe pokazują, że zmiana diety, wprowadzenie do niej nowych, jakościowo lepszych składników ma wymierny wpływ na poprawę zdrowia, a w wielu przypadkach – działa lepiej niż farmakoterapia. Dla tego typu żywności, znanej od lat, jednak wtedy jeszcze niezbadanej, powstał osobny termin: żywność funkcjonalna lub medical food. Według książkowej definicji żywność funkcjonalna to taka, która poza podstawowym zadaniem, jakim jest odżywianie i dostarczanie energii, ma fizjologiczny wpływ na organizm. Może wzmacniać układ odpornościowy, poprawiać parametry krwi, działać przeciwzapalnie, wspomagać pracę układu pokarmowego oraz przywracać równowagę mikrobiologiczną. Żywnością funkcjonalną może być każdy pokarm, który jest elementem codziennej diety. Musi mieć jednak udokumentowany pozytywny efekt prozdrowotny, po przeprowadzeniu odpowiednich badań klinicznych, oraz naturalne pochodzenie. Do żywności funkcjonalnej nie zalicza się suplementów diety i środków farmaceutycznych.

Miód manuka jako żywność funkcjonalna Ten szczególny rodzaj miodu pochodzi z Nowej Zelandii i południowo-wschodniej Australii. Tylko tam rosną krzewy manuka, z których kwiatów powstaje ten charakterystyczny w smaku i zapachu pszczeli produkt. Badania przeprowadzane w wielu ośrodkach medycznych na świecie dowodzą, że miód manuka wykazuje pozytywny wpływ na organizm

18

| beauty mission | styczeń / luty

i eliminuje wiele problemów zdrowotnych. Takie efekty przynosi jego silne działanie antybakteryjne i wysokie stężenie substancji aktywnej o nazwie methylglyoxal. Badania porównawcze miodu z manuki z innymi miodami na całym świecie wykazały, że wartość methylglyoxalu jest nawet kilkaset razy wyższa od wartości w miodach powstałych z innych roślin. Jak donosi portal Apitherapy News (http:// apitherapy.blogspot.com/ ), traktujący o najnowszych odkryciach w dziedzinie apiterapii na całym świecie i opisujący wyniki badań, miód manuka przynosi ulgę pacjentom cierpiącym na różne, przewlekłe i uciążliwe dolegliwości.

Udokumentowane działanie miodu manuka Poprawa odporności Badania dowiodły, że regularne spożywanie miodu manuka ma wpływ na odporność organizmu. Po wprowadzeniu go do diety zostaje przywrócona równowaga bakteryjna jelit, od której zależy zdolność do walki z infekcjami. Chroni przed przeziębieniami i grypą, pomaga zwalczyć infekcje górnych dróg oddechowych.

Układ pokarmowy Pacjenci cierpiący na schorzenia układu pokarmowego wywołane zakażeniem helicobacter pylori przy regularnym spożywaniu miodu manuka zauważyli znaczną ulgę. W wielu przypadkach rozwój bakterii został zahamowany lub całkowicie wyeliminowany.

Zakażenia gronkowcem złocistym Gronkowiec złocisty to problem wielu pacjentów pooperacyjnych. Jest bakterią trudną w terapii i powracającą. Dowiedziono, że przyjmowanie miodu manuka oraz stosowanie go zewnętrznie może wyeliminować bakterię i przyspieszyć gojenie ran.

Skóra Dowiedziono, że miód manuka działa aktywnie na bakterię Probionobacterium acnes i przyspiesza gojenie zmian wywołanych trądzikiem. Miód manuka przynosi także korzyści osobom cierpiącym na silne ataki egzemy, łagodzi świąd i podrażnienia. Osoby korzystające z terapii miodem przyznają, że odczuły znaczną ulgę i wycofanie najbardziej uciążliwych objawów. W wielu krajach miód manuka stosowany jest także w przypadku poważnych zmian skórnych czy przerwania jej struktury: głębokich ran pourazowych, pooparzeniowych i cukrzycowych. Skraca czas gojenia i ziarninowania ran, uśmierza ból, przyspiesza ustępowanie opuchlizny.

Jak wybrać właściwy Miód? Na polskim rynku dostępnych jest wiele miodów opisywanych jako miód manuka. Ważne jest, by dokładnie czytać etykiety. Można trafić na produkt opisywany jako miód manuka, który jest jedynie mieszanką miodów europejskich z miodem nowozelandzkim. Nie ma on takich samych właściwości jak stuprocentowy miód manuka. Na rynku pojawia się też wiele miodów manuka, których certyfikacja różni się między sobą, przez co klienci nie wiedzą, jaki miód jest najlepszy. Najbardziej popularną i uznaną metodą oceny jakości jest MGO. Druga pod względem popularności to certyfikacja NPA. Obydwie metody służą temu samemu celowi – określeniu jakości miodu manuka, przez co rozumie się siłę jego unikalnych właściwości. NPA jest metodą starszą, wysokość błędu wynosi przy niej 25%. Natomiast MGO jest metodą nowszą, a próba jej błędu wynosi zaledwie 2% w badaniach tej samej partii miodów. Ważne, by zwracać uwagę na oznaczenia stężenia methylglyoxalu. Zawartość 100 mg tego składnika gwarantuje korzyści zdrowotne. Całkowitą pewność co do jakości produktu dają też odpowiednie certyfikaty, widoczne na opakowaniu. MMW


Karnawał w W enecji zamaskowana tradycja

Jak co roku na przełomie lutego i marca w Wenecji rusza barwny karnawał uliczny, który ściąga turystów z całego świata. To wielokulturowe wydarzenie niesie za sobą również wspaniałą historię i atmosferę. W tym zaczarowanym okresie Plac Świętego Marka i teatry weneckie odżywają na nowo, bogate w musicale, przedstawienia i występy akrobatycznotaneczne. Karnawał w Wenecji jest jednym z najbardziej hucznych i fascynujących wydarzeń w Europie. Historia

Idea

Karnawał wenecki, z tradycją noszenia masek, sięga korzeniami XI wieku, a pierwsze wzmianki o Carnevale Veneziano pochodzą z 1094 roku. Rozkwit tradycji karnawałowej przypada na okres renesansu, kiedy był najdłużej trwającym miejskim karnawałem. Na początku XVIII wieku świętowanie rozpoczynało się już w październiku. Jednak w okresie, gdy Republika Wenecka została podbita przez Napoleona, karnawał utracił swój magiczny wymiar i dynamicznie spadła jego popularność. Bale karnawałowe przeniosły się na salony i tam też pozostały na wiele lat.

Początkowo tradycja karnawału miała ukazać różnice społeczne i klasowe mieszkańców Republiki Weneckiej. Obecnie pod maskami uczestników kryją się różne narodowości. Ideą karnawału jest przede wszystkim zabawa, ale również prezentacja sztuki. Podczas maratonu teatralnego prezentowane są znane weneckie teatry: La Fanice, a także teatr Goldoniego. W tym szczególnym okresie do Wenecji ściągają teatry z całego kraju, jak i z zagranicy. Największa scena staje na Placu Świętego Marka, który jest również największą salą balową podczas karnawału. Występom towarzyszy coroczna wystawa masek w Pałacu Dożów. Karnawał w Wenecji podzielony jest na kilka części, a każda z nich ma miejsce w innej dzielnicy.

Motto Obecnie karnawał wenecki odbywa się regularnie i rokrocznie inspirowany jest inną tematyką. W ubiegłych latach były to m.in.: lwy i czerwone smoki chińskie, zmysły, Casanova czy Fellini. W trakcie trwania karnawału wszyscy jego uczestnicy bawią się incognito – z maskami na twarzy. Poza maskami charakterystycznymi motywami stroju uczestników karnawału jest kaptur, atłasowa peleryna, płaszcz i trójkątny kapelusz.

Zwyczaje Z karnawałem weneckim wiąże się również wspaniała tradycja – Lot Anioła – czyli zjazd po linie z dzwonnicy, wykonywany przez sławne osobistości. Zwyczaj ten nawiązuje do popisów dawnych weneckich cyrkowców i akrobatów, którzy w ten sposób dawali dowód swojej odwagi i jednocześnie oznajmiali rozpoczęcie karnawału.

Trasa Karnawał w Wenecji rozpoczyna parada, która rusza z Placu Świętego Marka i przechodzi przez całe miasto. Najważniejszy jest trzeci dzień karnawału, kiedy to odbywa się Wielki Bal Maskowy, nazywany Balem Dożów.

Czas Oficjalnie karnawał w Wenecji zaczyna się w sobotę poprzedzającą tłusty czwartek, kończy zaś w przeddzień środy popielcowej. Tradycyjnie na zakończenie świętowania brzmią dzwony bazyliki na Placu Świętego Marka. Przed północą odbywa się jeszcze ostatni pokaz sztucznych ogni, a Kanałem Grande przepływają gondolierzy z pochodniami w rękach. Warto chociaż raz odwiedzić Wenecję w dni karnawału i poczuć niesamowitą energię i atmosferę tego magicznego święta. JvH

styczeń / luty | beauty mission | 19


OBLICZA Polskiego NeSpoon – koronkowy matrix Na pewno widzieliście jej prace na murach waszych miast. Koronkowe dzieła zdobią warszawskie Stare Miasto, Forty Bema, krakowski Kazimierz, Londyn, Nowy Jork… Można wymieniać bez końca. Postanowiliśmy porozmawiać z NeSpoon o jej sztuce, kondycji polskiego street artu i po prostu o życiu…

pewna anonimowość jest jednak dość wygodna, pozwala na więcej. BM: Jeden z portali nazwał Twoje prace

„Piękny wandalizm” jak odnosisz się do tego stwierdzenia? NeS: Bardzo mi się podoba taki oksymoron, oddaje istotę tego, co robię.

Beauty Mission: Kim jesteś? I co oznacza NeSpoon? NeSpoon: NeSpoon to ja. To mój stosunek do życia. Jeśli ktoś widział „Matrix“, ten wie, o co chodzi. Gdy zrozumiesz, że łyżeczka nie istnieje, możesz skoczyć tak daleko, jak chcesz. Wierzę, że ograniczenia istnieją tylko w naszych głowach. BM: Takim ograniczeniem jest również nasze imię i nazwisko. Ty używasz obecnie tylko swojego pseudonimu. NeS: Moje imię i nazwisko to moja przeszłość, teraz jestem zupełnie kimś innym. Poza tym, gdy działasz nielegalnie, na ulicy,

20

| beauty mission | styczeń / luty

BM: Tworzysz bardzo ciekawy street art. Moim ulubionym Twoim projektem jest ten z koronek nad morzem. Gdzie to było? NeS: To były moje pierwsze instalacje z koronek, powstały kilka lat temu w Dębkach. Pojechałam na urlop obiecując sobie, że odpoczywam i nie maluję. Rozłożyliśmy się na plaży przy uschniętym, wybielonym przez morze, wbitym w piach konarze. Leżałam, patrzyłam na błękitne niebo i na ten konar na jego tle i wtedy przyszła mi do głowy ta koncepcja. Nie było już mowy o odpoczynku, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do Gdyni szukać koronek i gumek recepturek. Od tamtej pory oprócz farb, markerów i black booka mam ze sobą zawsze paczkę takich recepturek. BM: Skąd pomysł na taki wyraz twórczy? Jak powstają Twoje prace? Opowiedz też trochę o ceramice. NeS: Formy, które robię dziś, były dość zaskakujące dla mnie samej. Malowałam na poważnie chyba od piątego czy szóstego roku życia. Wiem, to brzmi śmiesznie, wszystkie dzieci wtedy coś tam bazgrzą, ale niewiele z nich robi to z myślą, że chce być „prawdziwym malarzem“, jak dorośnie. Mnie ta myśl nie opuszczała przez kilkanaście następnych lat, już jako dziesięciolatka zaczęłam malować olejami bardzo tradycyjne, poważne w tematyce obrazy. Myślę, że to była kwestia wzorców, w szkole pokazywano nam

właściwie tylko obrazy Matejki, Chełmońskiego i Kossaka, to samo widziałam na klasowych wycieczkach do muzeów. Potem zajęłam się ceramiką, a odbijanie koronek w glinie to podstawowy patent zdobniczy, możesz zobaczyć go na tysiącach miseczek i kubeczków w każdym sklepie z drobiazgami. Ponieważ interesowałam się street artem, przyszło mi do głowy, żeby zamiast malować, wykonywać ceramiczne aplikacje z tym motywem i przyklejać je w mieście. A potem zaczęłam widzieć te koronki w różnych miejscach, wyświetlały mi się na ścianach, na chodnikach, zaczęłam je więc tam malować i okazało się, że one bardzo dobrze działają, że ludzie je lubią. BM: Sztuki generalni się nie tłumaczy. Chciałabym jednak się dowiedzieć czy Ty poprzez swoje prace oswajasz miasta? Łapiesz je w swoją sieć? NeS: Główną motywacją tych prac są względy estetyczne, chociaż tak jak wspomniałam, miejsca same do mnie przychodzą, więc moim zdaniem jest odwrotnie – to miasto łapie mnie. Oczywiście nie zawsze tworzę koronki, czasem wypowiadam się w moich działaniach na dość poważne tematy, ale staram się, aby motyw koronkowy pojawił się w jakiejś formie w każdym z nich. BM: To co stworzyłaś w Fortach Bema

przypomina zdobny marokański pałac. Skąd czerpiesz inspiracje? NeS: Tę pracę robiłam z Maniakiem, to wspólny pomysł, ale rzeczywiście, wiele osób mówi mi, że widzą w moich koronkach marokańskie zdobienia albo tybetańskie mandale. Ciekawe, bo to pokazuje jakąś uniwersalność tradycyjnych kodów estetycznych, niezależnie od tego, czy pochodzą z gór


Street Artu Atlasu, z Himalajów, czy z Beskidów. Myślę, że w tych wzorach jest spokój, ład i harmonia, których wszyscy instynktownie poszukujemy. Upodobanie do nich nosimy bardzo głęboko w sobie. Coś w tym jest, bo odkąd tworzę takie mandaliczne motywy, stałam się osobą spokojną, pełną energii i chęci do życia. Pozytywne emocje to właśnie coś, co staram sie przekazać w moich pracach. BM: Gdzie można Cię zobaczyć za granicą? NeS: W wielu miejscach. Tam, gdzie podróżuję i tam, gdzie

zapraszają mnie galerie czy festiwale. Wiedeń, Londyn, Nowy Jork, Chorwacja, Włochy – to tylko w tym roku. Nawet jeśli wykonuję konkretne zamówienie, zawsze staram się iść „w miasto“ i szukać miejsca, które mnie zawoła i w którym mogę zrobić coś nielegalnie. BM: Co jest dla Ciebie ważne? NeS: Rodzina. Miłość. Sztuka. Poza tym, jestem jak typowa fina-

listka konkursu piękności, chciałabym, żeby na świecie panował pokój i sprawiedliwość, żeby wszyscy byli uśmiechnięci i dobrzy dla siebie. Jasne, że sama nie dam rady załatwić tego wszystkiego, ale moimi skromnymi siłami staram się, aby świat był choć odrobinę lepszy. Segreguję odpady, przytulam dziecko, działam w organizacji pozarządowej i przyklejam moje koronki do murów. Chciałabym, żeby ludzie, którzy tu czy tam zobaczą moje prace, po prostu się uśmiechnęli, żeby przez moment poczuli się lepiej. Tak naprawdę to moja główna motywacja. BM: Najbliższe plany? NeS: Mam masę projektów, niektóre mogę realizować z marszu,

inne wymagają sporo przygotowań albo rzeczy tak prozaicznej, jak budżet. Na horyzoncie majaczą dwie wystawy, jedna w Polsce, druga we Włoszech, muszę się do nich przygotować. Zima to w ogóle sezon, kiedy pracuję w domu, nie jestem twardzielem malującym na mrozie. Godzinami lepię tysiące delikatnych, porcelanowych płatków, z roku na rok jest ich coraz więcej, to projekt, który mam nadzieję kontynuować do końca życia. Dobrze mi z nim, jest formą medytacji, która mnie odpręża. Ostatnio zajęłam się też sitodrukiem i przygotowuję wspólną pracę z SC Szymanem. www.behance.net/nespoon

styczeń / luty | beauty mission | 21


Imieniny Konstancji

Już po raz czwarty obchodzimy imieniny Konstancji Skórzewskiej – kobiety wyjątkowej, od której imienia pochodzi nazwa słynnej podwarszawskiej miejscowości...

K

onstancin to kurort i uzdrowisko, eleganckie miasto w starodrzewiu, w którym wielu chciałoby się osiedlić ze względu na historyczny charakter i zamożnych mieszkańców, poukrywanych w swoich willach i pałacach – ale nie tylko... W 1897 r. dwaj hrabiowie: Witold Skórzewski i Władysław Mielżyński założyli tu miejscowość letniskową. Przez ponad sto lat różne były losy Konstancina. Drogie letnisko ze wspaniałymi rezydencjami i miejsce spotkań elit w okresie dwudziestolecia utraciło swój charakter, gdy po II wojnie światowej do upaństwowionych majątków i rozparcelowanych willi wprowadzono komunalnych lokatorów. Po roku 1989 r. Konstancin zaczął odzyskiwać swoją dawną świetność. Stał się miejscowością, w której dobrze się mieszka i którą chętnie się odwiedza. Swoją nazwę Konstancin zawdzięcza Konstancji z Potulickich Skórzewskiej, matce Witolda hrabiego Skórzewskiego.

Pierwsze Imieniny Konstancji – rok 2011 Kiedy w 2011 r. pierwszy raz obchodziliśmy Imieniny Konstancji (przypadające 18 lutego), niewiele o niej wiedzieliśmy. Przypuszczaliśmy, że musiała być kimś niezwykłym, skoro syn uczcił jej pamięć przez nadanie takiej nazwy letnisku. Jednocześnie zaprosiliśmy wszystkich do poszukiwań wiadomości na jej temat, mając nadzieję, że uda nam się wspólnie przypomnieć jej sylwetkę, odnaleźć portret lub fotografię. Efekty poszukiwań okazały się owocne, a ich rezultaty zaprezentowaliśmy podczas kolejnych Imienin Konstancji w 2012 roku.

Drugie Imieniny Konstancji – rok 2012 Przede wszystkim udało nam się odnaleźć zdjęcie Konstancji, na podstawie którego został namalowany jej portret. Trafiliśmy na trop badacza dziejów rodziny Skórzewskich, prof. Ryszarda Nowickiego z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Ważnym elementem obchodów był wykład profesora poświęcony Witoldowi hr. Skórzewskiemu, założycielowi Konstancina i synowi Konstancji. Drugie Imieniny Konstancji świętowaliśmy w Starej Papierni, gdzie odbył się szereg ciekawych imprez i spotkań oraz interesujących wydarzeń nawiązujących do epoki.

Trzecie Imieniny Konstancji – rok 2013 Podczas obchodów w 2013 roku w Starej Papierni odbywały się warsztaty, pokazy i degustacje, a na zakończenie imieninowych obchodów – koncert w wykonaniu hiszpańskiej aktorki i śpiewaczki, mieszkającej w Konstancinie: Carmen Azuar zaprezentowała 22

| beauty mission | styczeń / luty

pieśni hiszpańskie i latynoskie. Dla dzieci przygotowano warsztaty tworzenia biżuterii z różnych koralików oraz warsztaty plastyczne zatytułowane „Szafa Konstancji dawniej i dziś”. Niewątpliwym wydarzeniem tej edycji Imienin była opowieść prof. Ryszarda Nowickiego o samej hrabinie Konstancji na podstawie zebranych materiałów historycznych.

Jak się okazało… Konstancja z hr. Potulickich hr. Skórzewska urodziła się 10 lipca 1839 r. w Oborach jako najmłodsze, dwunaste dziecko Kaspra Potulickiego i Teresy z Mielżyńskich. W 1856 r. w wieku zaledwie 16 lat poślubiła Zygmunta hr. Skórzewskiego, z którym miała troje dzieci. Witold, jej najmłodszy syn, założył Konstancin. Dzięki jego inicjatywie część lasu oborskiego zapisana Konstancji w testamencie przez jej siostrę, Marię Grzymała-Potulicką, została rozparcelowana i podzielona na parki i ulice przyszłej miejscowości letniskowej oraz na grunty pod zabudowę domów, które kupowali bogaci warszawscy mieszczanie. Tak zaczęło tworzyć się miasteczko. Na cześć swojej matki hrabia Skórzewski nadał mu nazwę „Konstancja”, zmienioną później na „Konstancin”. Konstancja Skórzewska zmarła w Poznaniu, 25 lutego 1910 r. w wieku 70 lat. Jej sylwetkę pośmiertnie opisał wieloletni spowiednik, gloryfikując wręcz osobę hrabiny – choć niewątpliwie cieszyła się ogromnym szacunkiem bliskich i poddanych: „Jej dom przyciągał wszystkich atmosferą spokoju i harmonii, która się tam mimowolnie między obcymi wytwarzała”. Hrabina lubiła życie towarzyskie, zabawy i podróże zagraniczne, ale była osobą raczej skromną. Chojnie wspierała ubogich, wspomagała instytucje dobroczynne, społeczne i kulturalne, zakładała ochronki dla dzieci. Szczególnie dbała o kobiety, wśród których zapoczątkowała szerzenie oświaty. Założyła też Stowarzyszenie św. Jadwigi, którego celem było sprawowanie opieki moralnej i materialnej nad dziewczętami przybyłymi ze wsi do miasta, żyjącymi z pracy rąk lub przygotowującymi się do wykonywania jakiegoś zawodu. „Do ostatniej chwili życia nieomal umysł jej był zajęty wyszukiwaniem sposobów zaradzania biedzie i nędzy pod każdą postacią.”

Świętujemy już po raz czwarty… Czwarte Imieniny Konstancji, na które zapraszamy w niedzielę 23 lutego 2014 r. o godzinie 12.00-21.00., odbędą się w Konstancińskim Domu Kultury przy ul. Jaworskiego 18. www.konstancinskidomkultury.pl tel. 22 754 47 23


Odkryj tajemnice swojej urody dzięki luksusowej pielęgnacji w Salonie Paula ◆ Program pielęgnacyjny BABOR ◆ Program pielęgnacyjny GERMAINE de CAPUCCINI ◆ Peelingi laboratorium MediDerma ◆ Zabiegi oczyszczania manualnego ◆ Zabiegi pielęgnacyjne z aparaturą kosmetyczną – fale radiowe RF ◆ Zabiegi pielęgnacyjne dłoni i stóp ◆ Depilacja woskiem LYCON ◆ Solarium ◆ Fryzjerstwo ◆ Zabiegi dla mężczyzn

Salon fryzjersko - kosmetyczny Paula ul. Młynarska 6, Piaseczno tel. +48 22 408 79 80 www.salonpaula.com.pl

na scenie NOOR AL AMAR

Dyplomowana Instruktorka, Tancerka, Choreograf Tańca Orientalnego „Specialty Teacher for Oriental/ Middle Eastern Dance and Egyptian Folklore” certified by Prof. Hassan Khalil ISOC - INTERNATIONAL SARAY OF ORIENTAL CULTURE , CAIRO-EGYPT

• Pokazy • Lekcje tańca orientalnego • Warsztaty • Choreografie • Coaching taneczny email: barbara.ilczuk@gmail.com tel +48 604 645 422 www.barbarailczuk.pl


PODRÓ˚E

Slow Life

Slow Life to często spotykane określne wśród gości Hotelu Młyn Klekotki. Tutaj czas płynie wolnej, bez wielkomiejskiego zgiełku. Nic dziwnego, że hotel Młyn Klekotki to wyjątkowe miejsce cieszące się popularnością zarówno rodzin z dziećmi, jak i zakochanych par, a także singli. Dlaczego właśnie Młyn Klekotki? Jest to miejsce, w którym każdy z nas zregeneruje swoje siły i naładuje akumulatory na kolejne dni. Połączenie otoczenia z szeroką gamą usług hotelu coraz częściej przyciąga liczne grupy na pobyty weekendowe.

DLA KOBIET Babski weekend to niepowtarzalna przygoda i relaks pośród natury. Panie często wybierają zewnętrzne jacuzzi, w którym pod gołym niebiem z lampką Prosecco, plotkują o kobiecych sekretach. Odprężenie myśli znajdują w Sento Spa, które przygotowuje liczne, japońskie rytuały dla ciała i duszy, nawet dla grup do 20 osób. Klekotki Sento Spa to przestrzeń ogromnej 24

| beauty mission | styczeń / luty

stodoły, podzielona na 6 dwupoziomowych wnętrz zawieszonych na różnych poziomach, połączonych kręto wijącymi się schodami w sposób przypominający podróż do niebios przyjemności. Każde wnętrze jest zaprojektowane pod kątem różnych rytuałów i energii koniecznej do odczucia przyjemności. Po rytuałach przechodzimy do wnętrza z żywym ogniem, koniecznym żywiołem do utrwalenia niezwykłych doznań i powolnego wracania do rzeczywistości, "zapadając się" w miękkich fotelach układających się zgodnie ze wskazówkami rozleniwionego ciała. Dzięki takiemu rozwiązaniu Panie cały czas są ze sobą i nie tracą ani chwili z rozmowy. Spędzają czas zgodnie z kobiecymi rytuałami piękności. A co z Panami?

DLA MĘŻCZYZN Dla Panów hotel przygotował specjalne programy i pakiety. Reset Samuraja to niezwykły pakiet dla prawdziwego mężczyzny regenerujący ciało i zmysły w krótkim


PODRÓ˚E

w Klekotkach weekendowym czasie. Jesteś singlem, a może chcesz odpocząć od codzienności? Jeżeli tak, jest to idealny pobyt właśnie dla Ciebie. Oczywiście warto pamiętać, że Panowie uwielbiają męskie wypady. Z myślą o mężczyznach Sento Spa przygotowało specjalne menu zabiegów dedykowane tej grupie. Znajdują się w niej liczne rytuały ogrzewające ciało, takie jak kąpiel w wiórach cedrowych czy masaże amma, shiatsu oraz sygnowany autorski masaż

na zieleń w budynku Kuźni. Natomiast pary wybierają ogród zimowy czy salę na Rzece w budynku Kuźni. Różnorodność miejsc, dobra energia, pomysłowość personelu hotelu Młyn Klekotki to jakość jaką czuje każdy gość.

Slow Food Klekotkowa kuchnia pachnie ziołami, które doskonale zwieńczają smak grzybów, dziczyzny i ryb z własnego jeziora. Charakterystycznym dodatkiem stosowanym przez Szefa Kuchni jest również żurawina i borówka. Wśród dań cieszących się ogromną popularnością prym wiodą między innymi szynka pieczona w piecu chlebowym oraz kulebiak nadziewany złocistymi kurkami. Pieczywo jest własnego wypieku - zawsze świeże i chrupiące. Klekotkowa kuchnia konsekwentnie zmierza w kierunku nurtu slow food. Slow food w Klekotkach to przyjemność czerpana z jedzenia oryginalnych dań, stworzonych z myślą o wymagających gościach. Nie zapomnając o wegetarianach i weganach. Dla tej grupy czeka również ciekawe menu.

Sento Spa. Ten ostatni to połączenie wielu technik masażu, który jest często wybierany przez Panów. Tu również warto wspomnieć o możliwości wejścia grupowego, o którym wspomnieliśmy już wcześniej. Oprócz strefy Sento Spa, Panowie do swojej dyspozycji mają liczne atrakcje hotelowe m.in. salę bilardową, tenis stołowy czy quady. Na wieczór w naszej restauracji czeka wyborny bar z szeroką gamą wysokogatunkowych alkoholi. Męski pobyt w Osadzie Młyńskiej to nie tylko totalny reset i chillout, ale niezapomniana przygoda z przyjaciółmi.

Weekend w Klekotkach To idealny czas nie tylko dla singli. Co weekend w hotelu pojawią się pary, które chcą zachować anonimowość i odpocząć w Osadzie Młyńskiej. Miejscem często wybieranym przez kobiety jest sala kominkowa w Młynie, gdzie przy blasku płomieni i lampce wina można poczuć chwilę uniesienia i przypływ dobrej energii. Mężczyźni uwielbiają werandę z widokiem

HOTEL MŁYN KLEKOTKI RESORT & SPA 14-407 Godkowo tel. 055 249 00 00 recepcja@hotelmlynklekotki.pl www.hotelmlynklekotki.pl www.klekotkisentospa.pl

styczeń / luty | beauty mission | 25


PSYCHOLOGIA

Amor vincit omnia

Czy potrzebujemy Walentynek? W ostatnich latach do naszych kalendarzy trafił Św. Walenty i przyniósł nowe zwyczaje. W Polsce oczywiście istniała tradycja pisania listów miłosnych i słania sobie prezentów przez zakochanych – przez cały rok, w dowolnym dniu i o dowolnej porze. Od jakiegoś czasu jednak raz do roku przypada dzień, kiedy zakochani nie tyle chcą, ale nawet powinni dawać sobie nawzajem prezent lub napisać liścik. Czy aby na pewno powinni?

Każdy kij ma dwa końce Jak mówi powiedzenie – każdy kij ma dwa końce. Są ludzie, którzy Walentynki uwielbiają, ale są też tacy, którzy nie czekają na nie z utęsknieniem. Pomijając przekonania religijne, do tej drugiej grupy mogą należeć np. ludzie samotni i będący w mało udanych związkach.

Problem związku Nie uczą tego w szkołach, nie mówią o tym rodzice – a przecież większość ludzi na świecie prędzej czy później wejdzie w tak zwany „związek”. Części z nich (niewielkiej) uda się za pierwszym razem i stworzą trwałą relację. U podstaw wielu nieporozumień leży natomiast całkowity brak refleksji na temat tego, z jakich powodów ludzie łączą się w pary. Czasem odpowiedzią na to pytanie bywa jedno ze stwierdzeń: tak wypada; inni tak robią; bo nalegali rodzice; żeby zaimponować znajomym. Nie trzeba być znawcą tematu, żeby zorientować się, że jeśli dominującym powodem 26

| beauty mission | styczeń / luty

choćby u jednej strony związku jest któryś z wymienionych (lub podobny), to kłopoty są tylko kwestią czasu.

Mężczyźni są z Marsa a Kobiety z Venus Wielu osobom wydaje się, że kategoria „związki” nie wymaga ani wiedzy, ani doświadczenia, że nie jest konieczne zdobywanie żadnych informacji na ten temat – po prostu są i już. Jest to przekonanie równie powszechne, co błędne. Zakłada posiadanie konkretnych kompetencji bez żadnego wysiłku i bez podjęcia jakichkolwiek kroków w stronę ich poznania. Obecnie na rynku mamy całą masę książek i kursów o tematyce relacji (mniej lub bardziej udanych), jednak większość ludzi sięga po nie dopiero po tym, gdy coś zaczyna się w związku psuć. A przecież świat kobiet i mężczyzn to przede wszystkim różnice, a nie podobieństwa – i to właśnie różnice w postrzeganiu codziennych spraw doprowadzają do mniejszych lub większych nieporozumień.

Po prostu miłość A co z ludźmi, którym bycie w związku wychodzi dobrze i są zadowoleni? Żadne święta lub ich brak nie są dla nich problemem. Pomaga im w tym poczucie humoru, zaufanie, wspólne cele, wzajemny szacunek i wsparcie, okazywanie uczuć na co dzień i od święta, a przede wszystkim dobra komunikacja i wspólne rozwiązywanie problemów. W atmosferze wzajemnego zrozumienia walentynkowy prezent i liścik na pewno nie zdecydują o „być albo nie być” dla związku, choć niewątpliwie mogą go nieco ubarwić.

Wszystko jest możliwe Na koniec o tym, co zmienić, jeśli wiedziesz życie w pojedynkę i nie podoba ci się ten stan rzeczy. Kluczową rolę odgrywają tutaj przekonania, czyli to, w co wierzysz, że jest prawdziwe – odnośnie świata, siebie i innych ludzi. Za nimi dopiero stoją umiejętności i wygląd zewnętrzny. Jeśli tylko chcesz, wiele da się zrobić. Robert Czernikowski, trener rozwoju osobistego


PSYCHOLOGIA

KOLOR a samopoczucie Kolory mają wpływ na nasze samopoczucie.

Na to, że w jednym miejscu czujemy się dobrze, a w drugim nie. Poczucie harmonii, wewnętrzny spokój biorą się z właściwego, często nieświadomego doboru otaczających nas kolorów. Jedne lubimy, inne nam przeszkadzają. Co kryje się zatem za mową barw?

Podział kolorów Kolory dzielimy na ciepłe i zimne. Wyróżniamy trzy podstawowe barwy: czerwony, niebieski i żółty. Intensywne kolory wpływają na nas energetycznie, stonowane – wyciszają.

Magia koloru Magia kolorów znana była i doceniana już w medycynie chińskiej czy egipskiej. Koloroterapia przywracała harmonię i równowagę w organizmie ludzkim. To barwa definiuje nasz nastrój, charakter czy osobowość. Nie bez kozery poprzez kolory wyrażamy nasze odczucia – czarna owca w rodzinie, złote serce, szare życie. Psychologia stworzyła system opisów znaczenia danego koloru, z których często korzystają architekci i projektanci.

Znaczenie koloru Przyjrzyjmy się bliżej mowie kolorów i temu, jaki mają one na nas wpływ.

Biały – zwany brakiem koloru – to barwa symbolizująca nieograniczoną przestrzeń i nieskazitelną czystość. Jest to kolor wyciszający, ale uwaga – w nadmiarze prowadzi do depresji i izolacji. Polecany jest raczej osobom o dynamicznym usposobieniu, szukającym spokoju.

Żółty – to kolor ciepła, barwa gorących plaż i letnich wspomnień. Wywołuje w nas radość i pobudza do życia. Wzmacnia pewność siebie, pomaga w podejmowaniu decyzji. Jego nadmiar może jednak drażnić.

Różowy – barwa miłości, ale miłości niewinnej. Często kojarzony z dziećmi, szczególnie

z małymi dziewczynkami. Kolor, który pomaga zjednać sobie ludzi. Kolor osób pewnych siebie.

Pomarańczowy – symbolizuje radość, młodość, nowoczesność, otwartość. Sprzyja pogodnym myślom. Pobudza do działania, lecz w nadmiarze przytłacza i drażni.

Czerwony – barwa miłości. Kolor gorących uczuć, emocji, twórczego działania, przekraczania ograniczeń, pokonywania własnych słabości. Uwaga: może też wywoływać irytację i porywcze zachowania. Czerwony to również kolor dla niejadków – wzmaga apetyt!

Niebieski – kolor marzycieli. Dodaje lekkości i spokoju, relaksuje, pobudza do pracy. Barwa chłodna i świeża. Sprzyja samodzielności, wspiera intuicję, ułatwia podejmowanie decyzji. To kolor niewskazany dla ludzi przygnębionych i zdenerwowanych.

Zielony – kolor sprzyjający odpoczynkowi, „ładujący akumulatory”. Świetny dla oczu, działający odprężająco. Zieleń nie powoduje ani pasywnych, ani aktywnych odczuć. Zalecany dla nadmiernie aktywnych, mających trudności z podejmowaniem decyzji i zachowaniem jasności sądów. Zwiększa optymizm, wiarę w siebie i innych.

Fioletowy – kolor magii. Ułatwia zrozumienie własnych potrzeb. Kolor silnych osobowości. W nadmiarze jednak powoduje depresję.

Brązowy – to barwa bezpieczna i ciepła. Kolor natury i wspomnień. Wskazany dla osób spragnionych życiowej stabilizacji i bezpieczeństwa.

Czarny – to najbardziej kontrowersyjny kolor. Jego wymowa to: magia, czar i tajemnica. Działa wspierająco, inspirująco, ale także ochronnie. Przeciwdziała niepożądanym zmianom. Wskazany dla osób niezależnych, opanowanych, pełniących funkcje kierownicze. Sprzyja trwaniu przy własnych opiniach i nieuleganiu presji.

Trend kolorystyczny 2014 W roku 2014 najmodniejszym kolorem w wystroju wnętrz będzie mieszanka barw naturalnych. Sprawdzą się brązy, beże, biel, zieleń. Kolory natury powinny być jednak przełamywane akcentami barw energetyzujących. Natomiast w modzie będzie królowało złoto i pastele. DO

styczeń / luty | beauty mission | 27


MODA

Malwia Miss Accessories bardzo niegrzeczne dodatki

Od dłuższego czasu w modzie rządzą dodatki. Głównej roli nie grają już jednak buty, torebki i biżuteria.

K

olekcje Miss Ma lw ia Ac c e ssorie ss k r ą ż ą w yłącznie wokół akcesoriów. Tworzone przez Malwinę Iwańską, zmieniają spojrzenie na klasyczne stylizacje, dodają im charakteru, niepokoju i wyrazistości. Miss Malwia Accessories czerpią z rockowego, niepokornego stylu. Projektantka nie boi się skojarzeń z akcesoriami z sex-shopów. Do tworzenia wykorzystuje gumę i PCW. Jej projekty pokazują, że stylizacje z wykorzystaniem odważnych elementów mogą być zmysłowe i wcale nie takie oczywiste. Wśród prac znajdziemy uprzęże, kamizelki, ciężkie naszyjniki, wyróżniające się opaski i bransolety nabijane ćwiekami. Poszczególne elementy kolekcji mogą współtworzyć nową formę ze zwiewnymi sukienkami i klasycznymi koszulami lub stanowić samodzielny element ubioru. Ich uniwersalność i niepowtarzalny charakter dostrzegli twórcy sesji dla K MAG, Elle, Shot, Wysokich Obcasów Extra i wielu innych. Od ponad dwóch lat można podziwiać jej prace w topowych polskich magazynach modowych. MMW

28

Więcej o Miss Malwia Accessoriess: www.facebook.com/MissMalwia Zdjęcia: Monika Kozak | beauty mission | styczeń / luty


DOM & QCHNIA

AfrodyzjakiNA Spożywanie konkretnych produktów żywnościowych może

TALERZU

poprawiać nie tylko zdrowie. Niektóre pokarmy mają bezpośredni wpływ na poziom hormonów i energii, mogą obniżać stres, a także wpływać korzystnie na mózg. Poprawiają nastrój, mają działanie pobudzające i sprawiają, że rosną nasze chęci na przeżywanie miłosnych uniesień. Poznajcie składniki, które uważane są za naturalne afrodyzjaki.

Migdały

W starożytności migdały uważano za symbol płodności. Wierzono, że migdałowy aromat zwiększa popęd seksualny u kobiet. Te orzechy zawierają wysokie dawki witaminy E i magnezu. Ten ostatni korzystnie wpływa na obniżenie poziomu stresu, pozwala się odprężyć i wprawia w dobry nastrój. Płatki migdałowe świetnie pasują do sałatek, można je jeść bez dodatków lub wykorzystywać do wypieków.

Awokado

Ten owoc zawiera wiele witamin i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Jest bogaty w kwas foliowy, witaminę B6 i potas. Znalazł zastosowanie w leczeniu niepłodności i impotencji. Jest pokarmem wykorzystywanym do walki ze stresem. Zawarte w awokado składniki korzystnie wpływają na stany depresyjne, chroniczne zmęczenie oraz zmiany nastrojów. Jest też doskonałym źródłem energii. Awokado ma dosyć charakterystyczny, dla niektórych nieco mdły smak. Stanowi jednak dobrą bazę do wielu sosów, smarowideł, zup i dipów.

Bazylia

Świeża bazylia poprawia zapach i smak wielu dań z makaronem i sałatek. Korzystnie wpływa na całe ciało. Ma właściwości pobudzające i stymulujące.

Gorzka czekolada

Czekolada jest jednym z najsmaczniejszych afrodyzjaków. Ciemna czekolada, król naturalnych pobudzaczy, zawiera wiele związków, w tym psychoaktywny anandamid, który poprawia samopoczucie. Kakao zawiera także tryptofan, który jest kluczowy do produkcji serotoniny, zwanej hormonem szczęścia.

Nie wszyscy wiedzą, że korzystnie wpływa na przepływ krwi w organizmie dzięki wysokiemu stężeniu allicyny. Substancja ta wzmacnia też układ odpornościowy i wspiera walkę organizmu z bakteriami.

Chilli

Jest nie tylko ostre w smaku – może również dodać pikanterii życiu intymnemu. Mocny smak tej papryczki wzmaga wytwarzanie endorfin, które potęgują odczuwanie przyjemności. Od wieków znano jego wpływ na popęd seksualny i zwiększenie energii. Chilli było nawet stosowane jako lek na potencję.

Banan

Banan wywołuje seksualne skojarzenia przez swój charakterystyczny kształt. W wielu kulturach przypisywano mu dodatkowe właściwości, sprzyjające aktywności w alkowie. Banany zawierają duże ilości potasu , magnezu i witamin z grupy B. Są w nich też minerały i enzymy, które poprawiają męskie libido.

Miód

Jest doskonałym źródłem boru – mikroelementu, który wspomaga metabolizm estrogenu, żeńskiego hormonu płciowego. Badania wykazały, że może również zwiększać stężenie testosteronu we krwi, który jest odpowiedzialny za popęd płciowy. To, co jemy, wpływa nie tylko na nasze zdrowie, ale i na zadowolenie z życia intymnego. Warto częściej wybierać produkty, które poprawiają nam nastrój, dodają energii i pobudzają apetyt – nie tylko kulinarny... MMW

Czosnek

Kojarzony zwykle z walką z przeziębieniem, ostry w smaku i zapachu, czosnek to także doskonały afrodyzjak. styczeń / luty | beauty mission | 29


KOBIECY BIZNES

Wystarczy chcieç Jadwiga Malik – Polka ze Skandynawii

Niewiele jest takich osób, które ze swojej pasji stworzyły własny sposób na życie. Jedną z nich jest Jadwiga Malik, Polka mieszkająca na stałe w Szwecji. Obecnie pracuje w Warszawie nad otwarciem pierwszego w Polsce, szwedzkiego centrum holistycznego, SVEA Health Beauty Organic - Centrum Zdrowia i Urody, gdzie będzie dostępne wszystko to, co Szwecja ma najlepszego do zaoferowania w zakresie kosmetyki naturalnej i zdrowego odżywiania.

Bio(grafia) Jadwiga Malik z kosmetyką ekologiczną i zdrowym stylem życia związana jest prawie od zawsze. W 1967 roku zamieszkała w Szwecji gdzie ukończyła m.in.: Wyższą Szkołę Odżywiania i Dietetyki oraz renomowany Instytut Axelsons w Sztokholmie, który opuściła z dyplomem „kosmetyczki ekologicznej”. Instytut Axelsons jest jedną z najlepszych szkół kosmetycznych w Szwecji propagujących holistyczne podejście do pielęgnacji skóry.

W stronę (Eko)smetyki Na początku swojej skandynawskiej wędrówki, z dyplomem CIDESCO Makeup Artist w kieszeni, Jadwiga Malik pracowała jako wizażystka dla FACE Stockholm, jednocześnie prowadząc kursy makijażu dla kobiet. Wiedza i doświadczenie oraz zamiłowanie do wykonywanego zawodu zaowocowały wkrótce atrakcyjnymi kontraktami, m.in. ze Studiem WELLA w Sztokholmie, co pozwoliło jej na współtworzenie stylizacji do magazynów kobiecych, sztuk teatralnych, a także programów telewizyjnych. Jako osoba uwielbiająca kontakt z ludźmi i chętnie dzieląca się swoją wiedzą, prowadziła szkolenia i warsztaty kosmetyczne, a także konsultacje indywidualne. Na gruncie swoich wieloletnich obserwacji, szczególnie w odniesieniu do problemów skórnych klientów, doszła do wniosku, że karierę swoją powinna skierować na nieco inny tor, a konkretnie - kosmetyki naturalnej i ekologicznej. „W czasie całej mojej kariery zawodowej, podczas konsultacji i pokazów zgłaszali do mnie ludzie z prośbą o pomoc i poradę w zakresie problemów skórnych. Niektórzy od lat borykali się z suchą skórą, inni zaś, mimo przyjmowanych leków, nie mogli pozbyć się trądziku. Starałam się im pomóc, chociaż nie zawsze to było możliwe, i nie dlatego, że nie miałam czasu czy chęci, ale dlatego, że dostępne narzędzia, a w tym konkretnym przypadku - kosmetyki, nie były odpowiednie. Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego wiele kremów nie pomaga, a czasem pogarsza stan skóry, dlaczego ludzie dostają uczulenia, cierpią na stany zapalne lub przetłuszczającą się skórę głowy, nawet gdy używają specjalnych szamponów. Wiele odpowiedzi znalazłam w kosmetykach naturalnych, wnikliwie studiując ich składy, resztę dopowiedziała inna dziedzina, którą zajmowałam się od samego początku – dietetyka.” Rozczarowanie kosmetyką konwencjonalną i przekonanie o tym, że na wiele zagadek istnieją proste i naturalne odpowiedzi,

były głównymi powodami, dla których Jadwiga Malik otworzyła w roku 2000 własną firmę Naturkosmetik, przekształconą następnie w SVEA HappyOrganics. Cel był oczywisty – zaoferowanie klientom efektywnych, prostych i organicznych produktów, które stają coraz bardziej poszukiwane i pożądane na rynku, także polskim.

Centrum Holistyczne Szwecja jest krajem, w którym dużo uwagi poświęca się ekologii i ekologicznej edukacji. Tę ideę na polski grunt Jadwiga Malik przenosi tworząc Holistyczne Centrum – SVEA Health Beauty Organic, które niebawem zostanie otwarte przy ulicy Karowej w Warszawie. „Zdrowa i piękna skóra oraz lśniące i mocne włosy są wynikiem odpowiedniej diety, zdrowego trybu życia i właściwej pielęgnacji, – mówi Jadwiga Malik i dodaje – W nowo otwartym centrum będę prowadzić konsultacje polegające na wnikliwej analizie skóry pacjenta; przeprowadzając wywiad, poznam jego nawyki żywieniowe i przyzwyczajenia związane z pielęgnacją. Otrzymany wynik pomoże w doborze stosownej diety, kosmetyków, a także suplementów diety. Każda osoba jest inna, dlatego nie mamy gotowych schematów i predefiniowanych recept. Efektów jestem pewna, bo pomogłam już wielu osobom.” Jadwiga Malik to życiowa optymistka, pełna energii i niespożytego zapału, która nie boi się nowych wyzwań i śmiało potrafi radzić sobie z problemami oraz przeciwnościami losu. Nie ma dla niej rzeczy niemożliwych. Przyznaje jednak, że na swojej drodze spotkała ludzi, którzy pomogli jej zrealizować marzenia. Bez nich nie byłaby tu, gdzie obecnie jest. www.sveaholistic.pl

styczeń / luty | beauty mission | 31


KONKURS

Konkurs z marką

SEPHORA Do wygrania piękna paleta akademii makijażu marki Sephora

Paleta, o której wszystkie marzymy, to właśnie ta! Sephora Makeup Academy Palette otwiera drzwi makijażu. Unikalny i ekskluzywny design, 130 kolorów do makijażu oczu, cery i ust. W tej palecie drzemią tysiące makijaży! Sephora Makeup Academy Palette zawiera 7 różów, 3 korektory, 18 eyelinerów, 72 cienie do powiek, 1 bazę utrwalającą cienie, 1 bazę utrwalającą do ust oraz 28 błyszczyków. O wygranej zadecyduje Wasza kreatywność. Paletę wygra osoba, które na e-mail: pr@beautymission.pl prześle najciekawszą odpowiedź na pytanie:

Skąd się bierze piękno? Na maile z odpowiedzią czekamy do 07.03.2014. Zwycięzców powiadomimy drogą mailową.

Regulamin konkursu dostępny w siedzibie Organizatora. Regulamin konkursu dostępny w siedzibie Organizatora. Dane osobowe uczestników konkursu będą przetwarzane przez organizatora konkursu tj. MyKey Networks P.H.U. z siedzibą w Warszawie, ul. Trakt Lubelski 140/31/4, w celu realizacji umowy przystąpienia do konkursu i jego prawidłowego przeprowadzenia. Podanie danych jest dobrowolne, lecz ich brak uniemożliwia w przypadku wygranej dostarczenie nagrody do zwycięzcy. Dane osobowe podlegają ochronie na podstawie Ustawy z dn. 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych. Uczestnikom przysługuje prawo dostępu do danych osobowych, które ich dotyczą, oraz prawo ich poprawiania zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 r., nr 101, poz. 926 ze zm.).

32

| beauty mission | styczeń / luty


www.beautymission.pl

magazyn Beauty Mission wydanie 5  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you