Issuu on Google+

okolicznościowy

MAD&MAD zin Światowy Dzień Walki z AIDS numer 1/2011

1 grudnia 2011 roku

nakład: 1000 sztuk

Klaudia Matła

Andrew Beckett, główny bohater filmu Filadelfia, pracuje w renomowanej kancelarii prawniczej i żyje w szczęśliwym związku z Miguelem. Choruje również na AIDS, o czym dowiadują się jego współpracownicy i wręczają mu wymówienie. Andrew przy wsparciu adwokata Joego Millera rozpoczyna walkę o wysokie odszkodowanie. Tak naprawdę jednak walczy z dyskryminacją oraz stereotypami.

Telly, bohater filmu Kids, jest nowojorskim nastolatkiem, który wolny czas spędza, imprezując i podrywając kolejne dziewczyny. Uważa, że bezpieczny seks to seks z dziewicą i systematycznie powiększa swoją kolekcję zdobyczy. Pewnego dnia okazuje się, że jedna z jego byłych dziewczyn jest nosicielką wirusa HIV, tymczasem on, nieświadomy zagrożenia, jakie szerzy, wyrusza na kolejne łowy.

Nadine,bohaterka książki Chcę żyć, bardzo kocha swojego chłopaka Floriana, który jest jej pierwszą miłością. Pewnego dnia dowiaduje się, że Florian choruje on na AIDS , a ją zaraził wirusem HIV. Z dnia na dzień świat Nadine się wali, a ona sama musi na nowo uczyć się żyć.

Spróbowałem wszystkiego! Freddie Mercury

Światowy fenomen na scenie muzycznej. Na stałe zapisał się w historii rocka. Był nie tylko wyjątkowym wokalistą obdarzonym czterooktawową skalą i niespotykaną barwą głosu, ale i autorem tekstów do piosenek takich jak Somebody To Love, We Are The Champions czy Bohemian Rhapsody. Jako frontman grupy Queen nazywał się „muzyczną prostytutką”. Ich płyty, podobnie jak bilety na koncerty, znikały ze sklepów w mgnieniu oka. A jednak, 24 listopada 1991 roku, w wieku 45 lat, Mercury odszedł. Śmierć spowodowały liczne powikłania wywołane przez AIDS.

Don’t Stop Me Now Po sukcesie singla Bohemian Rhapsody zespół miał wystarczającą ilość środków finansowych na realizację swoich planów. Kariera Freddiego nabrała rozpędu. Stał się multimilionerem. Korzystał bez umiaru z alkoholu, narkotyków, obce nie były mu orgie seksualne. Nie krył swojego biseksualizmu. Z okazji swoich 35. urodzin zorganizował wystawne przyjęcie dla rodziny i przyjaciół. Bankiet, choć miał trwać 3 dni, przedłużył się „nieco”. W rezultacie trwał aż miesiąc. Szampan się rozlewał, na stołach niczego nie brakowało. Tak się bawią gwiazdy rocka! W miłości Mercury kierował się tą samą zasadą. Kiedy jestem z kimś blisko, oddaje mu całe serce. Nie wierzę w półśrodki ani kompromisy. Kompromis nic dla mnie nie znaczy. Daje wszystko, co mam, bo taki już jestem – wyznał w wywiadzie.


Is this the real life? Is this just fantasy? Caught in a landslide, No escape from reality Open your eyes, Look up to the skies + Love Of My Life Dzięki Brianowi Mayowi poznał Mary Austin. Ich związek trwał 6 lat. Kontakty homoseksualne, jakie wokalista miał w trakcie jego trwania, przyczyniły się do rozstania pary w 1977 roku. Jednak Mary do końca życia pozostała jego bliską przyjaciółką. Często podkreślał, że jedynie na nią może zawsze liczyć i że była jego prawdziwą miłością. Na wielkiej kwietnej poduszce, jaką Austin złożyła na grobie Freddiego, widniał napis Najukochańszemu. W 1985 roku frontman związał się z Jimmem Huttonem, irlandzkim fryzjerem. Ich związek trwał aż do śmierci Mercurego w 1991 roku. Hutton jeszcze przed śmiercią partnera dowiedział się, że również jest nosicielem wirusa HIV. Zmarł 1 stycznia 2010 roku na raka płuc. Nie dożył 61 lat.

Love Kills Pod koniec lat 80. świat obiegła informacja o chorobie Freddiego. Wszyscy poczuli, że tracą tego pełnego entuzjazmu faceta z papierosem w dłoni. W październiku tego roku Brian May w rozmowie dla The Daily Telegraph przyznał, że zdziwieniem całej trójki była postawa Freddiego, który, pomimo pogarszającego się z dnia na dzień stanu zdrowia, nie chciał przerywać pracy. Jego wolą było, aby zespół dalej nagrywał nowe kawałki. May opisuje, że Freddie wypijał kilka kieliszków wódki, opierał się na biurku i śpiewał tak jak zawsze. Do końca był zachwycający. Trzy tygodnie przed śmiercią, Freddie wziął udział w nagraniu do Mother Love, a Show Must Go On oficjalnie wydany został 14 października. Utwór nie potrzebował komentarza. Freddie przerwał milczenie o AIDS 23 listopada. Wydał wtedy oficjalne oświadczenie o swojej chorobie. Dzień później zmarł w Londynie. Jego ciało zostało skremowane, a pogrzeb odbył się 27 listopada. Ceremonia była bardzo skromna. Przybyli na nią najbliżsi wokalisty. Fani zgromadzili się tłumnie pod Garden Lodge. Morze kwiatów, napisy na murach – wszystko, by uczcić jego pamięć. Dziś dom Freddiego zamieszkuje Mary Austin z rodziną.

Show Must Go On Śmierć Freddiego uświadomiła, że HIV to realne zagrożenie dla ludzkości. Pół roku po jego śmierci na Wembley zorganizowano koncert, by uczcić jego pamięć. Dochody z wydarzenia przeznaczone zostały na The Mercury Phoenix Trust. Fundacja prowadzona przez Briana Maya, Mary Austin oraz Rogera Taylora jest aktywna do dziś. Przyjaciele Freddiego żyją dalej. Ważne dla nich jest to, by skupić się na tym, jak wielu ludzi cierpiących na AIDS potrzebuje pomocy. Jestem pewna, że właśnie tego chciałby Mercury.


Wykrywanie wirusa HIV

kiś Może w lecie ja komar adidasa , sprzedał mi*…

Jeśli uważasz, że możesz być zakażona/y wirusem HIV, przeprowadź test.

Zdajemy sobie sprawę, że jest to niezwykle trudna decyzja, a zmierzenie się z prawdą w tym przypadku wymaga ogromnej odwagi. Dzwoniąc pod numery telefonów zaufania, uzyskasz wsparcie oraz odpowiedzi na nurtujące pytania.

22/ 692 82 26 801 888 448 Test na obecność wirusa HIV polega na badaniu próbki krwi. Wyniki testu znane są zwykle po upływie tygodnia. Negatywny wynik testu oznacza, że antygen wirusa ani przeciwciała anty-HIV nie zostały wykryte w Twoim organizmie. Zazwyczaj potrzebny jest okres od 2 tygodni do 3 miesięcy, aby można było wykryć zakażenie HIV. Dlatego też warto zastanowić się, czy nie istnieje potrzeba powtórzenia tego badania. Pozytywny wynik testu oznacza, że jesteś zakażona/y wirusem HIV. Test jest bezpłatny. Sprawdź najbliższy punkt konsultacyjno — diagnostyczny zaglądając na stronę: www.aids.gov.pl

czyli co wiemy o AIDS

1 grudnia w Polsce obchodzony jest Światowy Dzień AIDS. Znakiem solidarności z chorymi na AIDS i zakażonymi na HIV jest czerwona wstążka. Jest to dzień poświęcony nie tylko ludziom chorym czy zarażonym, ale też pamięci bliskich, których dotknęła ta choroba. Wtedy też można zauważyć liczne kampanie reklamowe, slogany czy hasła, które uświadamiają nam, że chorzy nie powinni być dyskryminowani oraz że należy ich traktować w sposób ,,normalny”. Czy młodzież jest w grupie podwyższonego ryzyka zachorowania na AIDS… ...przecież dopiero poznaje świat i tak naprawdę nie jest jeszcze wszystkiego świadoma. Aby się tego dowiedzieć, postanowiłam sięgnąć do źródła i spytać kilku znajomych, co tak naprawdę wiedzą o AIDS. Z tych rozmów wywnioskowałam, że posiadają wiedzę teoretyczną, ale żadne z nich nie spotkało się z osobą chorą czy zakażoną. Oczywiście

Państwowy Zakład Higieny

szacuje się, że od tej por zarażonych zostało 15 000 osób

pierwsze statystyki dotyczące zarażonych

2 500 AIDS

1 100 zmarło

40% osób na świecie żyjące z HIV to osoby od 15. do 24. życia

W Polsce

46% osób zakażonych HIV to ludzie między 20. a 29. rokiem życia.

od lipca stwoerdzono 5 nowych przypadków zakażenia wśród chłopców w przedziale wiekowym 15 — 19 lat!

Źródło: Państwowy Zakład Higieny, Krajowe Centrum ds. Walki z AIDS

70% osób zakażonych wirusem HIV żyje w nieświadomości. Te osoby nie są objęte statystyką.

słyszeli o AIDS i o profilaktyce, której też przestrzegają. Jednak obawiają się tej choroby i myśl o zakażeniu ich przeraża. Większość z moich rozmówców uważa, że chorzy mogą żyć normalnie i HIV nie przeszkadza im w codziennym życiu. Nie zgadzają się również z dyskryminacją zarażonych w pracy i miejscach publicznych. Młodzież nie ignoruje problemu, ale przyznaje, że zakażenie wirusem HIV jest dla nich abstrakcyjne. Trudno im się od razu oswoić z wiadomością, że ktoś jest nosicielem lub chorym na AIDS. Wiele z nich wie, gdzie można wykonywać bezpłatne i anonimowe badanie na obecność wirusa HIV. W świecie mediów temat ten jest częściej poruszany niż kilka lat temu. Kręcone są filmy dokumentalne i fabularne ukazujące osoby chore, ich walkę z AIDS i codzienne życie. Szczególnie w zagranicznych filmach zaobserwować można młode osoby dotknięte tą chorobą. Jedna z koleżanek opowiedziała mi, że ostatnio grała w grę, w której można dowiedzieć się różnych informacji na temat tej choroby. Są też specjalne linie telefoniczne, gdzie można porozmawiać o AIDS z osobami, które chętnie udzielają pomocy, zwłaszcza psychologicznej. Jeśli chodzi o rodziców, to nie robili oni żadnych problemów, rozmawiając ze mną o AIDS. Wiedzą, że jest to często występująca choroba wśród młodych. Ich zdaniem, jeśli ktoś uważa się za osobę dorosłą, to powinien się zachowywać jak osoba dorosła. Powinien być odpowiedzialny i rozsądny, co, jak wiemy, nie zawsze jest łatwe — no ale na tym, między innymi, polega dorosłość. Jest to nieuleczalna i ciężka choroba. Dlatego gdy spotkamy się z osobami zakażonymi wirusem HIV lub chorymi na AIDS, powinniśmy dać im wsparcie, pomoc i odrobinę zrozumienia. To tak niewiele… Natalia Kurpisz


HIV Joanna Tomowiak

Dzień jak co dzień. Kolejny dzień walki. Może to brzmi dziwnie, ale w końcu to nie chodzi o chorobę, do niej zdążyłem już przywyknąć. Chodzi o walkę z samym sobą. Nie jest łatwo o tym wszystkim nie myśleć, a co dopiero ukrywać. Nikt z moich kumpli o tym nie wie. Bo i po co? Im nie jest do szczęścia potrzebne, a ja nie chcę być uważany za kogoś, komu trzeba współczuć. Nie potrzebuję litości. — Ej, Młody, co ty taki dzisiaj? — A co, masz jakiś problem? Co za idiota. Myśli, że jest moim przyjacielem? Ja nie potrzebuję troski. Dzisiaj idę do lekarza, badania kontrolne. Nie lubię tego, leczenie jest dla słabych. A ja nie jestem słaby. — Dzień dobry. Starzec w okularach spogląda na mnie spod pliku kartek. Uśmiecha się, jakby próbował wkupić się w moje łaski, a to nie tędy droga. Wreszcie cukierkowy uśmiech znika z jego twarzy i prosi, żebym zajął miejsce. — Tak więc, ostatnie badania nie wypadły pomyślnie, ale pomimo wszystko lepiej niż ostatnio. Chciałbyś je zobaczyć? Patrzę w przestrzeń. Nie mam ochoty ich oglądać, dobrze wiem, że moi starzy nieźle płacą za te słowa, w których nie ma ani trochę prawdy. Zdegustowany moimi manierami lekarz zabiera papiery z powrotem i notuje coś w arkuszach. Nagle otwierają się drzwi i ktoś wchodzi. Nie odwracam nawet głowy, to pewnie jedna z pielęgniarek, które non stop się kręcą. Jednak otwarcie powoduje przeciąg i z biurka lekarza spadają moje wyniki, tuż pod stopy przybysza. Podnoszę oczy. Zamiast spodziewanego widoku pielęgniarki zobaczyłem coś zupełnie innego. Przede mną stał Chudy i z zaskoczeniem wpatrywał się w podniesione przez siebie kartki. Otworzyłem z przerażenia usta. Na chwilę straciłem panowanie nad własnym ciałem. W mojej głowie krążyła tylko jedna myśl, że on już wie, już wszystko się wydało! Miesiące starań, ukrywania, kłamstw…

— Młody… Nie mam ochoty dalej słuchać. Podnoszę się i wybiegam z gabinetu. Do oczu cisną mi się łzy, ale resztkami silnej woli je powstrzymuję i biegnę prosto przed siebie. Za plecami już dawno zostawiłem szpital, ale pomimo to wciąż uciekam. Przed czym? Przede wszystkim przed myślą, ze coś takiego w ogóle miało miejsce. Nie, nie, nie, nie. Jutro pójdę do szkoły, wszystko będzie normalnie, normalnie, normalnie… Ale nie było. Kiedy tylko wszedłem do klasy, wszystkie głowy zwróciły się wprost na mnie. Spuściłem wzrok i zacząłem przeciskać się w stronę ławki. —.Młody… Dokładnie ten sam ton, co wczoraj. — Czego?.— odwarknąłem. — To mogło się przydarzyć każdemu, przecież… — Zamknij się! — krzyknąłem. Myślisz, że jest mi łatwo?! Nie jest! Ale ja nie potrzebuję pomocy, nie potrzebuję, rozumiesz?! Jestem silny, ja… ja nie potrzebuję nikogo! Nie chcę litości ani współczucia ! Jestem silny! Chudy spuścił wzrok. — Ja jestem silny, rozumiesz ?! Jestem… ja jestem… ja… Nagle zdałem sobie sprawę, że to wcale nie jest prawda. Nie jestem silny, nie potrafię udawać, nie potrafię kłamać. Po raz drugi w przeciągu ostatnich dwóch dni zachciało mi się płakać. Wiedziałem, że mi nie wolno, że nie mogę płakać teraz, w obecności wszystkich moich znajomych, którzy wpatrywali się we mnie bez przerwy. Gdyby nie t o, wszystko byłoby jak dawniej… ale nie będzie. Nie będą mnie traktowali tak samo, już nigdy. Zawsze przez pryzmat t e g o.

www.madandmad.pl www.facebook.com/madmagazyn wydawca: grupa Mad&Mad redakcja: Magda Nowicka Chomsk, Magda Horanin, Klaudia Matła, Natalia Kurpisz, Joanna Tomowiak korekta: Katarzyna Połońska kontakt: redakcja@madandmad.pl


MAD&MADzin