Issuu on Google+

WTOREK 30 PAŹDZIERNIKA 2012

 W NUMERZE

NAKŁAD 7000. egz

www.gostyn24.pl

Gostyń

Nie mieli problemu z wyborem

Spłonęła stodoła i maszyny rolnicze

Strona 2

Nasza obecność jest świadectwem pamięci....

e-mail:redakcja@gostyn24.pl

 PLUS

Stowarzyszenie Koło Gospodyń Wiejskich Kosowianki postanowiło zorganizaować charytatywną akcję, z której dochód przekazany zostanie na rzecz mieszkającego w Siemowie Artura Czupryńskiego – studenta IV roku prawa na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, któremu w marcu tego roku lekarze amputowali nogę.

M I N U S

Strona 3

Oryginalne przysmaki z Zalesia

Strona 11

Zdobyli Mistrzostwo Polski Strona 16 Reklama

Aż siedem wozów strażackich gasiło pożar stodoły w Brzeziu koło Gostynia. Budynek, w którym znajdowała się głównie słoma i siano oraz maszyny rolnicze, zboże i pasza spłonął niemal doszczętnie. Akcję gaśniczą utrudniał porywisty wiatr. Pojawił się też problem z ciśnieniem wody w hydrantach. Na pomoc strażakom i właścielom gospodarstwa ruszyli mieszkańcy wioski, którzy pomagali opanować żywioł. Do pożaru doszło w minioną niedziele późnym popołudniem, w jednym z gospodarstw rolnych na terenie Brzezia. Prawdopodobnie na skutek zwarcia instalacji elektrycznej zapaliła się tam stodoła – Oglądaliśmy film z wesela, nagle ktoś krzyknął, że stodoła się pali – mówiła mieszkanka posesji. Niestety zanim pomoc dotarła na miejsce, ogień był już bardzo silny. Do gaszenia pożaru przystapiły dwie jednostki PSP z Gostynia, jednostki OSP z Goli, Kosowa i Kunowa. Po chwili na miejsce dotarli jeszcze strażacy z Czachorowa oraz samochód z oficerem dyżur-

nym. Walkę zżywiołem utrudniał porywisty wiatr, który powodował, że ogień szybko się rozprzestrzeniał. Do tego okazało się, że jest problem z odpowiednim ciśnieniem wody w hydrantach – W hydrantach było zbyt niskie ciśnienie wody, dlatego strażacy nie mogli z nich korzystać. Dopiero gdy pracownicy wodociągów puścili wodę z Gostynia, można było napełnić zbiorniki. Do tego czasu strażacy dowozili wodę z komendy i z miejsc, gdzie było większe ciśnienie w hydrantach. – mówił oficer dyżurny KP PSP w Gostyniu. Z każdą minutą ogień był coraz silniej-

szy. Zanim pomoc dotarła na miejsce konstrukcja dachu płonęła. Na dodatek w budynku znajdowało się 400 balotów słomy i siana, mieszalnia do paszy, śrutownik, betoniarka, opryskiwacz, ciągnik rolniczy, agrowłóknina, 60 ton jęczmienia i 10 ton paszy. Wszystko to zostało niemal całkowicie spalone lub zalane wodą. – Straty zostały wstępnie wycenione na 300 tys. złotych. – informuje Michał Pohl, rzecznik prasowy KP PSP w Gostyniu. Na pomoc strażakom i właścicielom gospodarstwa ruszyli mieszkańcy wioski, którzy pomagali dowozić wodę i usuwać z budynku nadpalone przedmioty – Stodoły to specyficzne budynki, bardzo trudne do gaszenia ponieważ składuje się w nich głównie duże ilości płodów rolnych. W zasadzie, jeżeli pożar nie zostanie ugaszony w zarodku to nawet gdy jednostki straży pożarnej dotrą na miejsce to często straty są już bardzo duże. W tym przypadku bardzo pomogli sami mieszkańcy Brzezia, którzy nie dość, że gasili pożar to pomagali też wywozić na pole i dogaszać nadpalone baloty własnymi maszynami.– dodaje Michał Pohl.







   gazeta BEZPŁATNA   gazeta BEZPŁATNA    gazeta BEZPŁATNA    gazeta BEZPŁATNA    gazeta BEZPŁATNA    gazeta BEZPŁATNA   

NR 14

Pijani kierowcy to problem dla pozostałych użytkowników ruchu. Ich zachowania nie można przewidzieć, dlatego trudno sie przed nimi bronić Na parkingu pod jednym z marketów, kierowca osobowego forda, cofając, uderzył w inny samochód. Okazało się, że kierowca był pod wpływem alkoholu. W pożarze nikt nie ucierpiał, jednak straty materialne są bardzo wysokie. Być może zniszczenia byłyby mniejsze, gdyby w hydrantach ciśnienie wody było odpowiednie. To własnie mają wyjaśnić uczestnicy spotkania w ratuszu. Burmistrz Jerzy Kulak zażądał od szefa Zakładu Wodociagów i Kanalizacji wyjaśnień w tej sprawie. Na spotkaniu obecni będą także przedstawiciele Straży Pożarnej i Urzędu Miejskiego. Więcej zdjęć z na www.gostyn24.pl TEKST/FOTO: TEJOT


2

Rozmaitości

WTOREK, 30 PAŹDZIERNIKA 2012

Powiat

Nie mieli problemu z wyborem Zarząd Powiatu Gostyńskiego przedłużył na kolejne pięć lat kadencję Ewy Ulanickiej, która niemal od ćwierć wieku pełni funkcję dyrektora Powiatowej Stacji Sanitarno–Epidemiologicznej w Gostyniu. O przedłużeniu umowy zdecydowała przede wszystkim pozytywna ocena dyrektorki i jej ogromne doświadczenie w pracy.

Powiat

Śmiertelny wypadek na granicy powiatów Jedna osoba nie żyje, a druga jest poważnie ranna. To wynik wypadku, jaki miał miejsce na granicy powiatów gostyńskiego i rawickiego, na drodze Smolice-Dłoń. Na miejsce wezwano helikopter, którym odtransportowano poszkodowaną osobę do szpitala we Wrocławiu. Kierujący dostawczym samochodem, młody mieszkaniec powiatu górowskiego, najechał na tył jadącego przed nim ciągnika rolniczego. – Oba pojazdy jechały w kierunku Rawicza. Nagle kierujący busem 21-latek, najechał na tył ciągnika, doprowadzając do zderzenia się pojazdów. Obecnie sprawca wypadku jest przesłuchiwany, nie wiadomo, co zdarzyło się na drodze, dlaczego najechał na tył tego ciągnika. PrawdopoReklama

dobnie niewłaściwie obserwował on przedpole jazdy – powiedział Tomasz Duszan z Komendy Powiatowej Policji w Rawiczu. W wyniku zderzenia śmierć poniósł pasażer ciągnika rolniczego. – Niestety pasażer ciągnika, 63-letni mieszkaniec gminy Jutrosin, nie przeżył wypadku – dodaje Tomasz Duszan. Kierujący ciągnikiem, 44-letni mężczyzna, odtransportowany został śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala we Wrocławiu. – Na chwilę obecną nie wiemy w jakim stanie znajduje się poszkodowany – podsumował Tomasz Duszan. Więcej zdjęć z wypadku na www.gostyn24.pl JJ, FOTO: PRZEMYSŁAW MACIEJEWSKI

Starosta Gostyński Andrzej Pospieszyński, powierzył Ewie Ulanickiej kierowanie Powiatową Stacją Sanitarno–Epidemiologiczną w Gostyniu na kolejne pięć lat. O przedłużeniu kadencji obecnemu powiatowemu inspektorowi sanitarnemu, zadecydowała jego pozytywna ocena, a także ogromne doświadczenie i zaangażowanie w pracę. – Bardzo się cieszę, że dalej będę pełnić tę funkcję. Od lat bardzo dobrze układa mi się współpraca z samorządem, instytucjami i organami wykonawczymi, a także z pracownikami. Z niektórymi jestem związana prawie 30 lat, od czasu kiedy rozpoczęłam tu pracę – powiedziała Ewa Ulanicka, dyrektor PSSE w Gostyniu.

Ewa Ulanicka zarządza obecnie23 pracownikami, którzy na co dzień dbają o nasze bezpieczeństwo, kontrolując wszystko,

Piaski Wlkp.

Zdesperowany sołtys nagrał wójta i sekretarza? Do wyrazistej wymiany poglądów doszło podczas ostatniej sesji Rady Gminy Piaski, pomiędzy sołtysem Strzelec Małych, Robertem Celką a Wójtem Gminy Piaski, Zenonem Normanem i sekretarzem, Wiesławem Glapką. Wszystko zaczęło się od oświadczenia, przedstawionego przez włodarza wioski, w którym zarzucił on wójtowi Piasków niewywiązywanie się z zawartych uzgodnień, a swoje racje poparł stenogramem z rozmowy. Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Piaski głos zabrał sołtys Strzelec Małych, Robert Celka, który w wolnych głosach przeczytał oświadczenie, zaznaczając, że podczas wrześniowej sesji nie udzielono mu głosu w dyskusji. Przypomniał też wójtowi rozmowę, dotyczącą obietnic złożonych podczas rozmowy w urzędzie, gdzie wójt zadeklarował pomoc, z której się nie wywiązał. W odpowiedzi włodarz Piasków stwierdził, że niczego wówczas nie uzgadniał z sołtysem, a jedynie omawiał z nim sprawę podłączenia przyłącza trójfazowego do świetlicy w Strzelcach Małych. – Czy jako pełniący funkcję sołtysa nie mam prawa dochodzić wyjaśnień w istotnych sprawach, dotyczących i nurtujących mieszkańców wsi? – pytał Robert Celka, sołtys Strzelec Małych w swoim oświadczeniu. Celka obstawał jednak przy swoim, twierdząc, że było inaczej. – To, że czasami nie wywiązuje się pan ze składanych obietnic i własnych słów, można potraktować jako swoistego rodzaju skrzywienie zawodowe, wynikające z długoletniej kadencyjności stanowiska, ale to, że zaprzecza pan większości

treści naszych rozmów w dniu 26.07 tego roku jest już dużą przesadą.(...) Po pierwsze rozmowa nie była krótka, tylko trwała około godziny. Po drugie zapomniał pan chyba, że świadkiem jej sporej części był pan sekretarz, Wiesław Glapka. Po trzecie, co do wniosku o generalny remont świetlicy wiejskiej, sam przedstawił mi pan propozycję, co jeszcze można zrobić, z czego jeszcze obciąć, żeby można było zrobić ten remont. Po czwarte prosił pan o szybkie złożenie wniosku, aby przedstawić go radzie i umieścić to zadanie w przyszłorocznym budżecie. Po piąte, sam pan zaproponował, że gmina wystąpi z wnioskiem do Enea o wykonanie do końca bieżącego roku przyłącza trójfazowego w świetlicy, tak aby zapłacić za to jeszcze w tym roku, albo na początku przyszłego – czytał sołtys Strzelec Małych w swoim oświadczeniu. Do oświadczenia sołtysa, jako pierwszy ustosunkował się sekretarz gminy Wiesław Glapka, który przyznał, że uczestniczył w rozmowie i przedstawił w skrócie, czego dotyczyła. Zaznaczył jednak, że była jedynie omówieniem, a nie uzgodnieniem spraw, związanych z remontem świetlicy. – Dla mnie to było omówienie. Może pan sołtys jakoś inaczej rozumie kwestie omówienia i uzgodnienia – mówił Sekretarz Gminy Piaski, Wiesław Glapka. Chcąc dowieść racji słów zawartych w oświadczeniu, Robert Celka przedstawił stenogram z rozmowy, jaka miała wówczas miejsce. – Niestety mijacie się panowie z prawdą i nie mam innego wyjścia. Zacytuję dosłownie tylko niektóre słowa pana wójta i sekretarza, abyście mogli państwo sami ocenić i wyciągnąć

co ma związek z żywnością, ale i bezpośrednim oddziaływaniem na zdrowie mieszkańców powiatu gostyńskiego. MIS odpowiednie wnioski – mówił Robert Celka. W treści odczytanego stenogramu, rzeczywiście pada z ust wójta sformułowanie „uzgadniamy” – (...) No czyli uzgadniamy tak.(...) Zacytowana rozmowa wywołała oburzenie wójta i sekretarza Gminy, którzy ostro skrytykowali postępowanie sołtysa, Ich zdaniem Celka nagrywał rozmowę bez ich wiedzy.(...) – Możemy się nagrywać wszyscy. Zrobił pan fatalnie, zachował się pan w sposób urągający życiu społecznemu. Ja się pod tym wszystkim podpisuje i dodam, że dokładnie wcześniej powiedziałem to, co pan przed chwilą przeczytał – mówił Wiesław Glapka. Panie sołtysie ja to odbieram jako kampanię wyborczą i wszedł pan w politykę, a nie gospodarkę swojej wsi.(...) Gdybym nie spełniał tego, co mieszkańcy ode mnie oczekują, to bym 23 lata nie był tutaj wójtem. A pan doprowadza do tego, żeby ten obraz zniekształcić.(...) Napatrzył się pan na to, co dzieje się w telewizji, co robią politycy na wyższym szczeblu i przenosi tutaj – mówił Zenon Norman, wójt gminy Piaski. Na koniec głos w sprawie zabrał także radny powiatu gostyńskiego Krzysztof Nawrocik, który poparł działania sołtysa Strzelec Małych. – Nie można dołować sołtysa tego, czy innego. On jest przedstawicielem grupy mieszkańców danej wsi, która go wybrała. Jego obowiązkiem jest walczyć o to, żeby mieszkańcom było lepiej. Z tego, co tutaj słyszę, pan Celka nie może znaleźć zrozumienia w Gminie i szuka oparcia na forum gminy (...) i jeśli sołtys działa dla dobra nie własnego, lecz dla dobra swojej społeczności, to tak powinien trzymać – mówił Krzysztof Nawrocik. Mimo wielu słów krytyki Robert Celka podtrzymywał, że wszystko, co robi jest związane z wsią, w której został wybrany na sołtysa. – Tego się spodziewałem. Wszystko, co chcę załatwić przepada. Zobaczymy, co będzie dalej. Będę się starał robić, co tylko mogę dla swoich mieszkańców – powiedział po sesji RoMIS bert Celka.


Temat tygodnia Gostyń

3 Gostyń

Nasza obecność jest świadectwem pamięci... Po pijanemu

Minęła 73 rocznica rozstrzelenia przez hitlerowców trzydziestu mieszkańców Gostynia. Z tej okazji tradycyjnie odbyła się msza święta oraz manifestacja patriotyczna, podczas której uczczono pamięć bohaterów. Wśród delegacji, które złożyły kwiaty pod tablicą upamiętniającą ofiary bestialskiej egzekucji, oprócz rodzin pomordowanych, obecny był też Marszałek Województwa Wielkopolskiego Marek Woźniak oraz goście z Drezna. W dniu 21 października 1939 roku, na gostyńskim rynku odbyła się publiczna egzekucja, podczas której zamordo-

wano trzydziestu mieszkańców naszego miasta i okolic. Dziś mijają 73 lata od tego tragicznego wydarzenia. Z tej okazji, tradycyjnie już w kościele farnym odbyła się msza święta, a następnie manifestacja patriotyczna. – Każdego roku, 21 października spotykamy się, aby oddać hołd zamordowanym mieszkańcom naszego miasta (…) Stoimy tutaj mimo upływu lat, wciąż poruszeni wspomnieniem o tamtej tragedii. Nasza obecność jest świadectwem pamięci i zobowiązaniem do przekazywania tej pamięci kolejnym pokoleniom – powiedział burmistrz Gostynia, Jerzy Kulak.

W uroczystościach upamiętniających te tragiczne wydarzenia wziął udział Marek Woźniak, Marszałek Województwa Wielkopolskiego, oraz delegacja z Drezna. – Wspólnie oddajemy hołd zamordowanym mieszkańcom ziemi gostyńskiej. „Pamiętajmy o przeszłości i budujmy wspólną przyszłość” to motto, jakie przyświeca współpracy narodowej naszego miasta. Współpracujemy z Dreznem i Steinach, zbliżenie naszych samorządów jest żywym dowodem na to, że mimo trudnej historii można budować wspólną przyszłość – dodał w swoim przemówieniu Jerzy Kulak, burmistrz Gostynia. Aby uczcić pamięć pomordowanych, rodziny ofiar, delegacje samorządowców, kombatantów, szkół, organizacji oraz partii politycznych, złożyły wieńce i kwiaty pod tablicą, upamiętniającą te tragiczne wydarzenia. Manifestację zakończyła „Cisza” wykonana na trąbce przez kapelmistrza Orkiestry Dętej Miasta i Gminy Gostyń. Więcej zdjęć na www.gostyn24.pl TEKST/FOTO: TEJOT

Krobia

Fenrych patronem szkoły w Pudliszkach Gdyby nie Stanisław Fenrych, założyciel zakładów przetwórstwa owoców i warzyw „Pudliszki”, prawdopodobnie miejscowość ta należałaby do tysięcy wiosek w Polsce, które niczym się nie wyróżniają. Dziś znana jest zarówno w kraju, jak i za granicą, a Stanisław Fenrych został właśnie patronem Zespołu Szkół Podstawowych i Gimnazjum w Pudliszkach. Stanisław Fenrych, to założyciel przedsiębiorstwa „Pudliszki”, które dziś znane jest nie tylko w kraju, ale i za granicą. Ten wyjątkowy człowiek, został właśnie patronem Zespołu Szkół Podstawowych i Gimnazjum w Pudliszkach. – Stanisław Fenrych, jest twórcą Pudliszek, gdyby nie on, prawdopodobnie nasza wioska byłaby, jak wiele okolicznych wiosek – maleńka w której znajduje się kilka gospodarstw rolniczych. To on stworzył przemysł w Pudliszkach, rozwinął go, a dzięki temu nasza miejscowość

jest znana nie tylko w kraju ale i za granicą. Do tej pory, Stanisław Fenrych nie miał swojego miejsca w Pudliszkach, nie ma ulicy z jego imieniem, jest tylko mogiła. Myślę więc, że taki patron będzie wzorem dla wszystkich i przypomni młodym ludziom, jak powinno się dziś działać i pracować – mówiła Bogumiła Szolc, dyrektor ZSPiG w Pudliszkach. Tym samym Zespół Szkół Podstawowych i Gimnazjum w Pudliszkach dołączył do grona placówek w gminie Krobia, których patronem są osoby związane z re-

gionem. – Każda z tych szkół reprezentuje inne tradycje (…) Stanisław Fenrych, to też przedstawiciel naszego społeczeństwa whistorii, która reprezentuje pozytywne wzorce ziemiaństwa polskiego. Myślę, że jest on wzorem dotego, aby wprzyszłości pokazać młodym ludziom jak żyć, jak siebie realizować – powiedział podczas uroczystości Burmistrz Krobi, Sebastian Czwojda. To nie jedyna okazja, jaką świętowano w szkole w Pudliszkach. Od wielu lat placówka starała się o pieniądze na modernizację i rozbudowę obiektu. Niedawno zakończyły się prace budowlane, dzięki którym powstało osiem nowoczesnych sal lekcyjnych. Podczas uroczystości nadania imienia szkole dziękowano wszystkim, którzy przyczynili się do jej rozbudowy. Wśród zaproszonych gości obecni byli też krewni Stanisława Fenrycha, którzy ufundowali dla szkoły projektor multimedialny oraz komputer. Więcej zdjęć z uroczystości na www.gostyn24.pl TEKST/FOTO: TEJOT

na wstecznym Pijani kierowcy to ogromny problem dla pozostałych użytkowników ruchu drogowego. Ich zachowania nie można przewidzieć. Tak właśnie stało się pod jednym z marketów, gdzie na parkingu kierowca osobowego forda, cofając, uderzył w inny samochód. Jak się okazało, był pod wpływem alkoholu. Do zdarzenia doszło na parkingu pod jednym z marketów, gdzie obowiązuje strefa ruchu. Będący pod wpływem alkoholu, 57-letni kierowca forda focusa, cofając, uderzył w dobrze zaparkowanego peugeota 306. – Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem na parkingu przy ul. Leszczyńskiej w Gostyniu. 57-letni mieszkaniec gminy Gostyń, wykonując manewr cofania, uderzył w peugeota 306, którego właścicielem jest 61-letni mieszkaniec Gostynia. Okazało się, że sprawca był w stanie nietrzeźwości. W jego organizmie znajdowało się 1,29 promila alkoholu – informuje Sebastian Myszkiewicz, rzecznik prasowy KPP w Gostyniu. W zdarzeniu ucierpiały jedynie samochody, a mężczyźnie, który spowodował kolizję zatrzymano prawo jazdy. Oprócz tego stanie przed sądem, gdzie odpowie za spowodowanie kolizji JJ pod wpływem alkoholu.

 Strażacy w akcji  W dniu 15.10.2012 r. w Godurowie zastęp straży z KP PSP Gostyń oraz zastęp straży z OSP Piaski usuwali skutki kolizji samochodu osobowego.  W dniu 20.10.2012 r. w Gostyniu przy ul. Energetyka zastęp straży z KP PSP Gostyń gasił pożar drzewa.  W dniu 23.10.2012 r. w Gostyniu przy ul. Nad Kanią zastęp straży z KP PSP Gostyń usuwał rozsypane ziarno kukurydzy.  W dniu 26.10.2012 r. w Gostyniu przy ul. Lipowej zastęp straży z KP PSP Gostyń gasił pożar samochodu osobowego marki Renault. W Krobi przy ul. Powstańców Wlkp. zastęp straży z OSP Krobia usuwał skutki kolizji dwóch aut osobowych.  W dniu 27.10.2012 r. w Gostyniu przy ul. Wrocławskiej zastęp straży z KP PSP Gostyń pomagał w otwarciu zatrzaśniętych drzwi wejściowych do budynku.  W Poniecu przy ul. Bojanowskiego zastęp straży z OSP Poniec usuwał plamę oleju.  W Brzeziu zastępy straży z KP PSP Gostyń wraz z zastępami straży z OSP Gola, Kosowo, Kunowo i Czachorowo gasili pożar stodoły.  W dniu 28.10.2012 r. w Gostyniu przy ul. Zacisze zastępy straży z KP PSP Gostyń gasiły pożar składowanego drewna opałowego.

Gostyń

Można parkować wdłuż Kani

Prawie 300 tys. złotych kosztowało wybudowanie nowego parkingu wraz z oświetleniem, wzdłuż rzeki Kani, przy ul. Jana Pawła II w Gostyniu. Teraz może tam bezpłatnie parkować do 50 samochodów. Przypomnijmy, że wcześniej na części działki znajdowały się budynki, które zostały zburzone.

Kolejne 50 miejsc parkingowych powstało w okolicy centrum Gostynia. Na razie można tam parkować za darmo. Parking wraz z oświetleniem powstał wzdłuż rzeki Kani, przy ul. Jana Pawła II. Wykonawcą tej inwestycji była firma z Podrzecza, która wykonała zlecenie za 272 TEJOT, FOTO: UM GOSTYŃ tys. złotych.


4

Rozmaitości

WTOREK, 30 PAŹDZIERNIKA 2012

Piaski Wlkp.

W Piaskach szukają prezesa Radni Gminy Piaski zdecydowali o powołaniu Zakładu Komunalnego, który ma powstać na bazie dotychczasowego Referatu Gospodarczego Urzędu Gminy i wykonywać taki sam zakres zadań. Jak podkreślano – przekształcenie, to droga do odzyskania podatku VAT od prowadzonych inwestycji. Władze gminy prowadzą już rozmowy z potencjalnymi kandydatami na prezesa zależnej spółki. Rada Gminy w Piaskach jednogłośnie przegłosowała uchwałę w sprawie powstania Zakładu Komunalnego spółka z. o.o. Swoje działanie zakład miałby rozpocząć z początkiem przyszłego roku. – Spółka ma podjąć zadania, jakie do tej pory wykonują osoby, pracujące w ramach referatu gospodarczego Urzędu Gminy Piaski. Z dniem 1 stycznia 2013 roku przejdą do spółki. Jest to spółka

skarbu gminy, także pośrednio te 30 osób dalej będzie pracowało w Gminie – tłumaczył Wiesław Glapka, Sekretarz Gminy Piaski. Do tej pory za prace wykonywane przez grupę gospodarczą Gmina nie mogła odliczyć sobie podatku VAT. Spółka ma być dla Gminy szansą na odzyskanie pieniędzy za prowadzone inwestycje. – Jeżeli spółka będzie wykonywać te inwestycje, czy prace, to ma prawo odliczyć sobie cały VAT, czyli zyskuje. Powiedzmy, że VAT wynosi 23% i załóżmy, że robimy inwestycje za 100.000 złotych, to 23 tysiące zyskujemy. Podsumowując, jako Gmina nie możemy odliczyć tego VAT-u, ale jako spółka już tak, a dodatkowo zwracają się pieniądze na dalszy rozwój i działanie – mówił Zenon Norman, wójt Gminy Piaski.

W ramach spółki ma zostać powołany prezes i rada nadzorcza. Gmina już prowadzi rozmowy z kandydatami na to stanowisko. Początkowo spółka ma wykonywać zadania na terenie gminy Piaski, z czasem ma rozwinąć swoje działania i zakres usług oraz zwiększyć ilość zatrudnionych osób. – Zastanawialiśmy się nad tym, żeby spółka mogła wyjść na zewnątrz. Okazało się, że przy utworzeniu nie możemy takiego zapisu wykonać, ponieważ musielibyśmy zapłacić podatek od przekazanego majątku o wartości 10 milionów złotych. Stąd decyzja o ograniczeniu robót tylko do terenu gminy. Natomiast w późniejszym terminie, już jako spółka może rozszerzyć swoją działalność – tłumaczył włodarz Gminy Piaski. MIS

Poniec

Strażacy ćwiczyli na ratuszu Pracownicy Urzędu Miejskiego w Poniecu zostali ewakuowani po tym, jak w jednym z pomieszczeń gospodarczych na piętrze wybuchł pożar. Niestety, w budynku uwięziona została jedna osoba. Na miejsce stawiło się osiem jednostek straży pożarnej, które w trudnych warunkach prowadziły akcję gaśniczą. W jednym z pomieszczeń gospodarczych Urzędu Miejskiego w Poniecu wybuchł pożar. – Pożar wybuchł na piętrze w budynku ratusza, dokładnie w pomieszczeniu kuchennym. Z uwagi na bardzo dużą ilość zgromadzonego materiału palnego, pożar szybko rozprzestrzeniał się na inne pomieszczenia – powiedział Jacek Sowiński, kierownik Wydziału Operacyjnego w PSP Gostyń. Z magistratu ewakuowano wszystkich pracowników. – Burmistrz Ponieca, podjął decyzję o ewakuacji pracowników ratusza, niestety jedna z osób zasłabła i uwięziona została w budynku – dodaje Jacek Sowiński. Do akcji ratowniczo-gaśniczej wezwano aż osiem jednostek straży pożarnej. – Na miejsce wezwano jednostki OSP z gminy Poniec i Krobia

oraz dwie jednostki z PSP w Gostyniu – mówił Jacek Sowiński z PSP Gostyń. Pożar, jaki miał miejsce w budynku Urzędu Miejskiego w Poniecu to na szczęście scenariusz i ćwiczenia ratowniczo-gaśnicze, jakie odbywały jednostki PSP i OSP z terenu powiatu gostyńskiego. – Akcja przebiegła sprawnie,

były małe niedociągnięcia, ale właśnie po to są takie ćwiczenia, żeby ewentualne błędy jak najszybciej zweryfikować i wyeliminować – podsumował Jacek Sowiński, kierownik Wydziału Operacyjnego w PSP Gostyń. Więcej zdjęć na www.gostyn24.pl TEKST: TEJOT/FOTO: MAREK PRZYBYŁEK


Reklama

5


6 KRÓTKO Nowy przewodniczący osiedla

Tylko 33 osoby przyszły na wybory do Rady Osiedla Konstytucji 3-Maja, które tym razem odbyły się zgodnie z planem. Radny Piotr Radojewski, który ostatnio zapomniał o wyborczym spotkaniu, tym razem przeprowadził je bez problemów, przepraszając za wcześniejszą sytuację. Wśród dwóch zgłoszonych kandydatów, więcej głosów uzyskał Marcin Przybylak i to on zasili szeregi Rady Osiedla Konstytucji 3-Maja. Osiedlowi rajcy, w pełnym składzie wybrali też nowego przewodniczącego, który zastąpi zmarłego kilka miesięcy temu Błażeja Markowskiego. Został nim Henryk Urbaniak – jedyny zgłoszony kandydat, który od teraz będzie też pełnił funkcję przewodniczącego Zarządu Osiedla. Dwa tysiące fanów na Facebooku

Po dwóch latach od założenia profilu Gostyn24 na Facebooku, liczba fanów Gostyn24. pl i Gostyń24 Extra przekroczyła 2 tysiące osób. To wspaniałe, że tak wiele osób świadomie utożsamia się z naszą gazetą i portalem. Inni mogą nam tylko zazdrościć. Współpraca z Wami to prawdziwa przyjemność, zwłaszcza, że nikt spośród Was nie jest anonimowy, co jeszcze bardziej podkreśla znaczenie tej liczby. reklama

Reklama

WTOREK, 30 PAŹDZIERNIKA 2012

Borek Wlkp.

Nauczyciele otrzymali nagrody

Gostyń

Policja apeluje o ostrożnosć W boreckim ratuszu odbyły się Gminne Obchody Dnia Edukacji Narodowej. W uroczystości wzięli udział dyrektorzy placówek oświatowych, nowo mianowani nauczyciele, a także pedagodzy i pracownicy oświatowi. W swoim przemówieniu burmistrz Marian Jańczak podziękował całemu gronu pedagogicznemu za wkład w rozwój lokalnej oświaty. Po przemówieniu burmistrza odbyło się uroczyste ślubowanie i wręczenie aktów nadania stopnia nauczyciela mianowanego, które trafiły do rąk Anny Majewskiej, Mateusza Mikołajczaka, ks. Łukasza Wegnera – nauczycieli z Zespołu Szkół w Borku Wlkp. oraz Dominiki Drygas i Alicji Janowskiej – nauczycieli Szkoły Podstawowej w Wycisłowie. Władze samorządowe złożyły też gratulacje i podziękowania, odznaczonym medala-

mi za wieloletnią służbę pracownikom Szkoły Podstawowej w Borku Wlkp.: Hannie Obałek, Gabrieli Neudeker, Ewie Ratajczak oraz Dorocie Jankowiak. Na zakończenie burmistrz Marian Jańczak wraz z przewodniczącą Komisji Oświaty Barbarą Wawrzyniak, sekretarz Gminy Elżbietą Pawlak oraz skarbnikiem Gminy Mirosławą Kozłowską wręczyli dziewięć nagród z ramienia samorządu boreckiego. W tym roku nagrody przypadły Krzysztofowi Baska, Karolinie Borońskiej, Elżbiecie Figielek, Jolancie Kasprzak-Jędrzejewskiej, Alicji Janowskiej, Annie Majewskiej, Ewelinie Sumińskiej, Alicji Szafraniak oraz Renacie Talarskiej. Nagrodzeni otrzymali listy gratulacyjne, pamiątkowe albumy oraz symboliczną różę. ŹRÓDŁO: UM BOREK WLKP. OPRAC. TEJOT

Za dwa dni Dzień Wszystkich Świętych, dlatego warto już dziś zastanowić się, jak bezpiecznie dotrzeć do cmentarzy. Władze gminy Gostyń, jak co roku, przygotowały specjalne parkingi i toalety, a nad bezpieczeństwem mieszkańców czuwać mają policjanci, strażacy i strażnicy miejscy. W Dniu Wszystkich Świętych, jak co roku ruch samochodowy będzie bardzo natężony, zwłaszcza w okolicy cmentarzy, dlatego nad bezpieczeństwem mieszkańców czuwać będą funkcjonariusze policji, strażnicy miejscy i strażacy z OSP. Szczególnym nadzorem objęta zostanie droga krajowa nr 12 na jej miejskim odcinku we wschodniej części miasta, w rejonie jedynego czynnego gostyńskiego cmentarza. Wzdłuż ulicy Jana Pawła II, na odcinku od Drogi do Klasztoru aż do rogatek miasta, obowiązywać

będzie od wtorku 30 października zakaz zatrzymywania i postoju. Policjanci apelują o stosowanie się do wskazówek osób kierujących ruchem. W celu zapewnienia odpowiedniej liczby miejsc postojowych, utworzony zostanie dodatkowy parking na łąkach przy drodze prowadzącej do Grabonoga. Będzie również czynny specjalny doraźny parking gruntowy na zapleczu tzw. „nadolnika”, przy drodze prowadzącej na Świętą Górę. Od zeszłego roku na przyjezdnych czeka parking na ul. Czereśniowej. Dodatkowo 25 października do użytku został oddany parking na ul. Jana Pawła II przy rzece Kani. Od poniedziałku 29 października na gostyńskim cmentarzu oraz na parkingu przy ul. Czereśniowej czynne będą sanitariaty. ŹRÓDŁO/MAPA: UM GOSTYŃ OPRAC: TEJOT


Reklama

7


8

Rozmaitości

WTOREK, 30 PAŹDZIERNIKA 2012

Gostyń

Wydali nowy kalndarz

Krobia

Próbują pokonać mur Wiele liturgicznych ornatów znajduje się w parafii św. Małgorzaty w Gostyniu. Dwanaście z nich można zobaczyć, kupując wyjątkowy kalendarz, wydany przez Towarzystwo Miłośników Gostyńskiej Fary. Podobnie jak w latach ubiegłych, dochód z ich sprzedaży przeznaczony zostanie na renowację pozostałych dzieł sztuki. Towarzystwo Miłośników Gostyńskiej Fary, już po raz piąty wydało kalendarz, na którym widnieją prawdziwe „perełki” kościoła farnego pw. św. Małgorzaty w Gostyniu. – Zawsze mamy problem, jakie zabytki gostyńskiej fary zaprezentować w kalendarzu. W poprzednich edycjach pokazywaliśmy m.in. rzeźby, czy obrazy mieszczące się w kościele – mówił Zdzisław Kamiński, prezes Towarzystwa Miłośników Gostyńskiej Fary. W kalendarzu na 2013 rok, znalazły się ornaty, czyli szaty liturgiczne używane niegdyś przez kapłanów. – To są szaty, których dziś już się nie używa. Po drugim soborze, w 68 roku, zmieniono szaty liturgiczne. W kalendarzu prezentujemy ornaty, które pochodzą od XVII wie-

ku do połowy XX wieku – dodaje Zdzisław Kamiński. Prezentowane w kalendarzu szaty, pochodzą ze zbiorów gostyńskiej fary. – Fara jest bardzo bogata, jeśli chodzi o szaty liturgiczne, zachowało się ich bardzo dużo i są w dobrym stanie – przekonuje Zdzisław Kamiński. Niestety w kalendarzu mogło się znaleźć zaledwie dwanaście ekspozycji. Dodatkowo w kalendarzu zawarto informacje dotyczące mszy świętych oraz. wiadomości związane z Towarzystwem Miłośników Gostyńskiej Fary, dotyczące zbiórki pieniędzy przekazanych z 1%. – Przez dwa lata udało nam się zebrać ponad 9 tysięcy złotych, przekazanych z tytułu 1% – podsumował Zdzisław Kamiński. Kalendarz w cenie 10 zł można zakupić w siedzibie gostyńskiego muzeum oraz u członków towarzystwa. – Pieniądze przekazane zostaną na renowację kolejnych zabytków, znajdujących się w farze – zapewnił Zdzisław Kamiński, prezes Towarzystwa Miłośników Gostyńskiej Fary. TEKST/FOTO: TEJOT

Nie narzekają na nadmiar zajęć, nie znają pojęcia nuda, nie usłyszysz od nich „nie mam czasu”. Są ambitne, zdolne, chętne do nauki, czy bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi. Zawsze uśmiechnięte, a co najważniejsze posiadają zdolności empatyczne. Ideały? Jeżeli tak można nazwać ludzi, potrafiących pięknie żyć, niosących radość, a w osobach z zaburzeniami psychicznymi widzących pełnowartościowego człowieka, z całym jego dobrodziejstwem zalet i wad, to tak – to ideały. Mowa o uczestniczkach warsztatów, które odbywają się w ramach realizacji projektu „Pokonać Mur”. Mieszkańcy wsi oraz Domu Pomocy Społecznej w Rogowie, poznają się nawzajem i uczą, jak obok siebie żyć. Mają już

za sobą plenerowe imprezy integracyjne, rozgrywki sportowe i warsztaty fotograficzne. W jesienne miesiące inicjatorzy projektu zabierają mieszkanki DPS i młodzież do artystycznego świata barwnych witraży i kolorowych haftów, a panie z KGW dołączą do nich, podczas kulinarnych warsztatów. Za nimi dwa spotkania w pracowni witrażu i fusingu, prowadzone przez Katarzynę Kawę. Wykonanie witrażu, to długa droga, którą trzeba krok po kroku zaplanować, a potem sukcesywnie realizować. – Gdy wszystkie elementy były już wycięte i dopasowane do siebie, co nie było łatwe, należało je otaśmować. Początkowo dziewczynom nie szło zbyt dobrze, co wbrew pozorom wywołało dużo radości – mówi instruktorka Kasia Kawa.

Aby nauczyć się wszystkiego, potrzeba jednak dużo cierpliwości, a tej nie brakuje uczestniczkom projektu. Czasem najważniejsza jest jednak rozmowa – nie zawsze na poważne tematy. A że dziewczyny są bardzo wesołe, to i atmosfera na warsztatach jest wyjątkowa. Jak podsumowuje Kasia Kawa – Nasze dziewczyny świetnie się bawią, pomagają i doradzają sobie nawzajem. Wierzę, że kolejne zajęcia będą równie ciekawą odskocznią, od szarości dnia powszedniego. Warsztaty witrażu i fusingu odbywają się w ramach projektu „Pokonać Mur”, realizowanego przez Dom Pomocy Społecznej w Rogowie ze środków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. M-KA

Piaski Wlkp.

Drugie życie ogródka

reklama

Działka należąca do Warsztatów Terapii Zajęciowej w Piaskach, całkowicie zmieniła swój charakter. Ze zwyczajnego ogródka, powstało miejsce rekreacji i wypoczynku z grillem, ławami, stołami, a także torem do gry w boule. Wszystko dzięki wytężonej pracy samych podopiecznych WTZ, ich rodziców i opiekunów. W ramach programu „Działaj Lokalnie VII”, działka terapeutyczna należąca do Warsztatów Terapii Zajęciowej w Piaskach, przeszła niezwykłą metamorfozę, dzięki której teren nabrał nowego znaczenia i stał się miejscem integracji

mieszkańców gminy Piaski z osobami niepełnosprawnymi. Mimo kapryśnej, jesiennej pogody, na otwarciu pojawiło się wiele osób: m.in. przedszkolaki, młodzież z lokalnej szkoły. Nie zabrakło członków kół emerytów i rencistów, a także przedstawicieli samorządu, którzy gratulowali pomysłu, życząc kolejnych udanych projektów. – Działka gruntownie się zmieniła. Zyskała „drugie życie”. Z typowego ogródka, stała się miejscem rekreacji i wypoczynku. Miejscem, które w swoim założeniu ma być płaszczyzną integracji osób niepełnospraw-

nych, ich rodzin, organizacji, a także tych osób, które chcą się z nami spotykać i spędzać mile czas – mówił podczas otwarcia Gerard Misiaczyk, kierownik WTZ Piaski. W prace modernizacyjne od początku zaangażowani byli uczestnicy WTZ, ich rodzice i opiekunowie. Ogromne zaangażowanie wielu osób udokumentowano na fotografiach, które można było obejrzeć podczas otwarcia. Mimo przemian, na działce nadal pozostała część „ogrodnicza”, na której podopieczni WTZ uczą się i pracują. Więcej zdjęć na www.gostyn24.pl MiS


Rozmaitości

9

Gostyń

Gostyń

Chcą, żeby stanął na własnych nogach

Ambitne plany gostyńskich mażoretek

Stowarzyszenie Koło Gospodyń Wiejskich Kosowianki, to grupa kobiet często włączających się w nurt życia społecznego, nie tylko wśród mieszkańców wioski. Przykładem jest organizowana właśnie akcja charytatywna, na rzecz mieszkającego w Siemowie Artura Czupryńskiego, któremu w marcu tego roku amputowano nogę. Artur jest studentem IV roku prawa na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Jego choroba zaczęła się w2003 roku od złamania kości udowej. Po licznych i skomplikowanych operacjach założono mu endoprotezę stawu kolanowego. Przez następne lata stan zdrowia Artura ciągle się pogarszał. Lekarze, widząc zagrożenie dla jego życia, postanowili amputować mu chorą nogę. Od tego czasu Artur powoli wraca dozdrowia. Zawszelką cenę, chce jednak ukończyć studia, zdobyć wymarzony zawód ipodjąć pracę, dlatego bardzo potrzebuje protezy, która umożliwi mu wmiarę normalne funkcjonowanie. Niestety jej koszt to 154 tysiące złotych, adofinansowanie zPFRON to niespełna10 tys. złotych. Zarówno leczenie, rehabilitacja, jak i sam zakup protezy znacznie przekraczają możliwości finansowe Artura i jego rodziny, dlatego Kosowianki postanowiły pomóc. Gospodynie z Kosowa zamierzają wykorzystać narodowe święto i odpust św. Marcina, jaki odbędzie się w niedzielę, 11 listopada, wkościele wStarym Gostyniu. Pokażdej mszy reklama

Trenują od niedawna, lecz snują ambitne plany na przyszłość. Mowa o grupie gostyńskich mażoretek, które pod okiem trenerek uparcie dążą do perfekcyjnego opanowania tanecznych układów. Jak twierdzą Małgosia Budzińska i Karina Altman, w Gostyniu jest sporo zdolnej młodzieży, dlatego już za dwa lata planują wyjazd na Mistrzostwa Polski Mażoretek.

świętej będą namawiały donabywania własnoręcznie wypieczonych ciast, a także obrazów namalowanych przez uczniów Liceum Plastycznego w Poznaniu. Zebrane w ten sposób pieniądze zostaną w całości przekazane na pomoc dla Artura. – Każdy z nas może wesprzeć Artura w jego walce z chorobą. Wystarczy, że tego dnia zje kawałek domowego ciasta, zrobionego przez nasze członkinie, lub ozdobi swój dom obrazem namalowanym przez bardzo zdolnych uczniów Liceum Plastycznego w Poznaniu. To tak niewiele, a może bardzo pomóc Arturowi, który potrzebuje naszego wsparcia, by stanął na własnych nogach – powiedziała Stefania Andrzejczak, szefowa KGW Kosowianki.\ JJ

We wrześniu odbył się nabór do gostyńskiej grupy mażoretek. Na casting zgłosiło się wówczas tak wiele chętnych, że postanowiono utworzyć dwie grupy kadetek, w której obecnie trenują 33 dziewczyny i grupę juniorek, gdzie ćwiczy 30 nastolatek z Gostynia i okolic. – Bardzo mile zaskoczyły nas kadetki, są bardzo utalentowane i grzeczne, a także zdyscyplinowane. (...) Juniorki też nas zaskakują. To bardzo utalentowana, gostyńska młodzież – mówi Małgosia Budzińska, instruktorka. Wcześniej w historii Gostynia nie było nigdy zespołu mażoretek, tym bardziej cieszy, że obecne grupy tak szybko rozwijają swoje umiejętności. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, za dwa miesiące gostyńskie mażoretki pierwszy raz wystąpią przed publicznością. Na razie pilnie ćwiczą pod okiem trenerek. – Pierwszy występ planowany jest podczas Koncertu Noworocznego Orkiestry Dętej Miasta i Gminy Gostyń, któ-

ry odbędzie się prawdopodobnie w ostatnim tygodniu stycznia – przekonuje Karina Altman, druga instruktorka. To jednak nie koniec ambitnych planów mażoretek – W 2014 roku, chciałybyśmy wypuścić grupę juniorek – 21 osób tańczących, czyli pełna formacja i 3 osoby rezerwowe, na Mistrzostwa Polski Mażoretek, jakie odbędą się w Opolu – twierdzi Małgosia Budzińska. Ambitne plany mażoretek nie byłyby możliwe, gdyby nie dobra współpraca z GOK Hutnik oraz pomoc ze strony stowarzyszenia kulturalnego Orkiestra Dęta Miasta i Gminy Gostyń, władz miejskich, które postanowiły zainwestować w nowe przedsięwzięcie. – Nasza współpraca ze stowarzyszeniem i GOK układa się bardzo dobrze. Pomagają nam praktycznie we wszystkim, a co za tym idzie, inwestują również w siebie, bo w przyszłości będziemy razem występować – dodaje Karina Altman. Obie trenerki pochodzą z Leszna i mają spore doświadczenie „mażoretkowe”. – Od roku 2005 byłyśmy mażoretkami w leszczyńskim zespole. (…) Mamy za sobą siedem lat występów w Polsce i za granicą. To spore doświadczenie. W tym czasie nauczyłyśmy się bardzo wiele i poznałyśmy wielu wspaniałych ludzi. Chcemy, aby dziewczyny z Gostynia osiągnęły na tyle wysoki poziom, by mogły podróżować

po świecie i prezentować swoje umiejętności na największych imprezach – deklaruje Małgosia Budzińska. Mażoretki to przede wszystkim tancerki. W wielu krajach Europy ich pokazy to rodzaj sportu narodowego. – W Czechach, czy Niemczech, mażoretki to piękne wysokie dziewczyny, w błyszczących, złotych i srebrnych strojach, których występy przyciągają ludzi, stanowiąc doskonałą oprawę masowych imprez. W Polsce nie do końca docenia się jeszcze prace i zaangażowanie mażoretek, jednak z roku na rok rośnie liczba dziewcząt, uprawiających ten kolorowy i trudny sport. – W Polsce często traktuje się mażoretki z przymrużeniem oka. W programach rozrywkowych mówi się czasem, że „Pięknie kręcicie tymi laseczkami ale...”. Po pierwsze pałeczka, to nie laseczka, tylko ma swoją nazwę – „baton”, a nasz taniec ma podobną wartość, co występy tancerek baletowych, czy towarzyskich. To jest sport iogromny wysiłek. Trzeba mieć kondycję, talent i poczucie rytmu. Na treningach wkładamy tyle samo energii, co zawodowi tancerze, nabijamy sobie siniaki inaciągamy ścięgna. Powoli jednak ludzie zdają sobie sprawę, że mażoretka to połączenie baletu, tańca towarzyskiego i gimnastyki, dlatego uważam, że warto być mażoretką, bo to piękny i dający wiele satysfakcji kolorowy sport – podkreśla Karina Altman. TEKST/FOTO: JJ


10

Rozmaitości

WTOREK, 30 PAŹDZIERNIKA 2012

Gostyń

Zatrzymany za rozprowadzanie narkotyków

Piaski Wlkp.

Siostry nie przejmą dworku Siostry Służebniczki nie przejmą na razie dworku w Grabonogu, w którym mieści się też Muzeum im. bł. Edmunda Bojanowskiego, założyciela zgromadzenia. Zarząd Powiatu Gostyńskiego obawia się, że pozytywna decyzja mogłoby spowodować wystąpienie byłych właścicieli z roszczeniami o zwrot majątku. Na początku lipca tego roku do Starostwa Powiatowego w Gostyniu wpłynęło pismo, w którym Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Wielkopolsce, zwróciło się do Starosty Andrzeja Pospieszyńskiego o przekazanie na własność dworku w Grabonogu. Siostry wskazywały na fakt, że urodził się w nim bł. Edmund Bojanowski, założyciel ich zgromadzenia. Zarząd Powiatu Gostyńskiego, po zapoznaniu się z opinią prawników oraz przeanalizowaniu wszystkich aspektów sprawy, jednogłośnie stwierdził, iż w chwili obecnej nie podejmie działań zmierzających do przekazania na własność dworku w Grabonogu. Zgromadzenie otrzy-

mało w tej sprawie negatywną odpowiedź, którą oparto na decyzji Wojewody Wielkopolskiego. – W przesłanym piśmie informujemy, że Wojewoda Wielkopolski wydał postanowienie, w którym unieważnił decyzje przepisów dekretu o reformie rolnej z 1944 roku, na wniosek roszczeń poprzednich właścicieli. Tym samym decyzja o przekazaniu muzeum na rzecz Zgromadzenia, mogłaby spowodować wystąpienie spadkobierców o zwrot majątku – mówił Janusz Sikora, wicestarosta gostyński. Należy zaznaczyć, że właścicielem wielu zbiorów, znajdujących się obecnie w dworku jest organizacja działająca na rzecz muzeum. Starostwo zwrócił się już do stowarzyszenia im. bł. Edmunda Bojanowskiego, o udostępnienie wykazu zbiorów, stanowiących jego własność, a znajdujących się w muzeum. Rozważana jest także możliwości przekazania zebranych eksponatów na rzecz Powiatu Gostyńskiego. – Przekazanie tych zbiorów pozwoli na dalszą regulację sytuacji prawnej dworku – podsumował Janusz Sikora. MIS

O rozprowadzenie ponad 500 działek marihuany, podejrzewany jest młody mężczyzna z Gostynia, który prawdopodobnie od dwóch lat zajmował się tym procederem. Diler był bardzo ostrożny – towar sprzedawał głównie wśród znajomych. Jego zatrzymanie było możliwe dzięki wnikliwej pracy operacyjnej. Policjanci z Gostynia zatrzymali 27-letniego mieszkańca naszej gminy, podejrzanego o posiadanie i rozprowadzanie marihuany. Z zebranych dotąd informacji wynika, że mogło to być nawet 500 działek narkotyków, „rozprowadzonych” w okresie dwóch lat – Mężczyzna był wcześniej karany za sprawy związane z narkotykami. Teraz jego zatrzymanie było możliwe, dzięki pracy operacyjnej policjantów, którzy ustalili również, że za 1 gram marihuany, mógł on dostawać nawet 30 zł. Podczas przeszukania w domu podejrzanego, policjanci zna-

leźli śladowe ilości substancji narkotycznych, sprzęt do palenia suszu i rozdrabniarkę – informuje Sebastian Myszkiewicz, rzecznik prasowy KPP w Gostyniu. 27-latek usłyszał już zarzuty, do których się przyznał. Na wniosek policji, prokurator rejonowy zastoso-

Poniec

Kościelna wizytówką Ponieca Pierwszy etap rewitalizacji centrum Ponieca na ukończeniu. Przebudowano odcinek ulicy Kościelnej, który wzbogacił się o granitowe nawierzchnie, tereny zielone, parking i oświetlenie. Modernizację wykonano zgodnie z wytycznymi konserwatora zabytków, za kwotę prawie pół miliona złotych. Do koncepcji modernizacji centrum miasta, samorząd Ponieca przygotowywał się od dłuższego czasu. – Dzięki rewitalizacji powstaną lepsze warunki zamieszkania, pracy, korzystania z usług – mam tu na uwadze rozwój istniejącej działalności gospodarczej jak i rozwój nowej działalności gospodarczej, a przy okazji poprawa wizerunku miasta i gminy. – przekonuje burmistrz Jacek Widyński. Pierwszym etapem pozytywnych przemian jest ulica Kościelna. Na gruntach kościelnych powstał parking na 25 miejsc, wymieniono kanalizację deszczową oraz instalację gazową. Gmina doszła do porozumienia z Wielkopolską Spółką Gazowniczą w Poznaniu, która na własny koszt dokona wymiany instalacji gazowej w całej modernizowanej części reklama

miasta. – Prace powodują uszkodzenie nawierzchni, a następnie kosztowne remonty. Dzięki planom rewitalizacji mogliśmy te naprawy wrzucić w koszty budowy nowej nawierzchni osiągając podwójny efekt – nową nawierzchnię, któ-

wał wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. – Sprawa ma charakter rozwojowy, możliwe są kolejne zatrzymania. Mężczyźnie grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności – dodaje Sebastian Myszkiewicz. TEJOT, FOTO: WWW.OPOLSKA.GOV.PL

ra wytrzyma wieki i jest jednym z ogniw wspomnianej rewitalizacji miasta – dodaje Jacek Widyński. Przebudowa 60 metrów ulicy Kościelnej zajęła wykonawcy kilka tygodni i kosztowała Gminę dokładnie 428 tysięcy złotych. Na zwiększenie kosztów wpłynęły wytyczne konserwatora zabytków. – Uzgodnienia z konserwatorem zabytków trwały od momentu koncepcji przez projektowanie – dobrych kilka miesięcy. Na etapie koncepcji próbowaliśmy przeforsować wykonanie chodników z tańszego materiału czyli cegły. – przekonuje Jacek Widyński. W kolejnych latach 2013-2014 przebudowany zostanie Rynek. W przeciwieństwie do ulicy Kościelnej, w tym wypadku możliwe będzie uzyskanie dofinansowania na jego przebudowę, w kwocie około 500 tysięcy złotych. Według planów w roku 2013 – przebudowane zostanie również skrzyżowanie przy banku wraz z budową miejsc parkingowych. Natomiast na 2015 rok – przewidziana jest rewitalizacja ul. M. Focha i budowa parkingów przy kościele Chrystusa Króla . MIS, FOTO : UM PONIEC


Rozmaitości

11

Piaski Wlkp.

Oryginalne przysmaki z Zalesia Borek Wlkp.

Wychodząc naprzeciw mieszkańcom

Dyniowy dżem, pieczywo i dyniowe „roześmiane ciasteczka”, doceniło jury podczas kulinarnego konkursu, jaki odbył się w ramach Dolnośląskiego Festiwalu Dyni we Wrocławiu. Swoje wyroby, przygotowane według oryginalnych przepisów, prezentowały tam członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Zalesiu. Do konkursu na najsmaczniejszą dynię, jaki odbył się w ramach IX Dolnośląskiego Festiwalu Dyni we Wrocławiu zgłoszono aż 34 potrawy. W tej niezwykle smacznej konkurencji, wystartowała reklama

też drużyna z Borku Wlkp, którą godnie reprezentowały: Maria Matyszczak, Wiesława Pierzchała, Sylwia Matyszczak, Kamila Tarzecka, Teresa Snela oraz panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Zalesia. Wszystkie potrawy wyróżniały się smakiem oraz kuszącym zapachem. Jury konkursowe i uczestnicy festiwalu, mieli okazję spróbować takich przysmaków, jak dyniowe dżemy, pieczywo wypieczone z dyni, pierożki w sosie warzywnym, kulki dyniowe z cynamonem, czy kruche „roześmiane ciasteczka”. To właśnie „roześmiane ciasteczka”

z dyni najbardziej zauroczyły jury, które przyznało paniom z Koła Gospodyń Wiejskich w Zalesiu pierwszą nagrodę. To jednak nie koniec wyróżnień, jakie mieszkanki gminy Borek Wlkp. przywiozły z Wrocławia. Dyniowo-pomarańczowy dżem, przygotowany według przepisu pani Marii Matyszczak, otrzymał trzecią nagrodę. Nic więc dziwnego, że podczas ceremonii wręczenia wyróżnień w Ogrodach Botanicznych we Wrocławiu rozbrzmiało głośne „Gmina Borek górą!”. WIĘCEJ ZDJĘĆ NA WWW.GOSTYN24.PL

Gmina Borek Wlkp. będzie miała własne Internetowe Kroniki Wsi. Projekt tak bardzo spodobał się władzom, że postanowiły wyjść naprzeciw mieszkańcom wiosek, którzy sami zgłaszali taką potrzebę. Odbyło się już pierwsze spotkanie inauguracyjne, na którym przedstawione zostały istotne założenia projektu. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie to na początku przyszłego roku, do portalu HYPERLINK „http://www. kronikiwsi. powiatgostyn. pl/www. kronikiwsi. powiatgostyn. pl dołączą kolejne wioski. W ramach projektu zostanie przygotowany i opracowany system informatyczny oraz zostaną przeprowadzone szkolenia dla mieszkańców terenów wiejskich. Celem projektu jest realizacja działań aktywizacyjnych dla ludności wiejskiej z terenu LGD, poprzez stworzenie portalu internetowego, redagowanego przez samych mieszkańców z terenów wiejskich. – Wybrani kronikarze zostaną przeszkoleni z zakresu redago-

wania informacji tekstowych, fotografowania i obsługi systemu CMS – mówi Alicja Łopatka z Wydziału Promocji UM w Borku Wlkp. Utworzenie portalu internetowego dla poszczególnych sołectw w Gminie Borek Wlkp., ma na celu pokazanie mieszkańcom wsi, że treści zawarte w internecie mają pozytywny wpływ na rozwój środowiska wiejskiego. W konsekwencji realizowany projekt ma zwiększyć zainteresowanie turystyczne rejonem oraz przybliżenie jego historii. Projekt przyczyni się też do promocji walorów turystyczno-rekreacyjnych oraz twórczości kulturalnej mieszkańców wiosek. Na utworzenie Internetowych Kronik Wsi, Gmina Borek Wlkp., otrzymała dofinansowanie z zakresu małych projektów w ramach działania 413 „Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju”, objętego PROW na lata 2007-2013. Kwota dofinansowania wynosi 13587,70 zł., co stanowi 70% kwoty poniesionych kosztów kwalifikowanych. TEJOT


12

Rozmaitości

WTOREK, 30 PAŹDZIERNIKA 2012

Piaski Wlkp.

Starobruk połączy Piaski z Gostyniem Zamiast trylinki, starobruk wielkopolski, zamiast zwykłego chodnika, kostka granitowa. Na takie wytyczne konserwatora zabytków musieli przystać włodarze gminy, ogłaszając przetarg na zbudowanie drogi przy Bazylice Świętogórskiej, łączącej Piaski z Gostyniem. Długo oczekiwaną inwestycję opóźniały kwestie własności gruntów. Ostatecznie nowy przejazd ma być gotowy z końcem listopada, a jego koszt, to ponad 240 tysięcy złotych. Jeszcze w tym miesiącu rozpocznie się budowa drogi, łączącej gminę Piaski z gminą Gostyń przy Bazylice Świętogórskiej. Budowę opóźniały kwestie związane z własnością gruntów. Niespełna dwa miesiące temu, gmina Piaski i Kongregacja Księży Filipinów zawarły akt notarial-

ny, opierający się na zamianie działek. – Gmina przekazała Filipinom grunt pod budowę parkingu. Na dziś dzień, jest to przejazd od drogi powiatowej do ulicy Czereśniowej. Natomiast Filipini przekazali gminie działkę pod budowę drogi, przy budynku z lewej strony – informuje Wiesław Glapka, sekretarz Gminy Piaski. Po sfinalizowaniu zapisów notarialnych, Gmina ogłosiła przetarg na realizację długo oczekiwanej inwestycji. Do przetargu przystąpiło pięć firm. Najlepszą ofertę złożyło przedsiębiorstwo ze Strzelec Wielkich. – Najdroższy przedłożony w Gminie kosztorys na wykonanie prac, wynosił ponad 420 tysięcy złotych. Najkorzystniejszą ofertę wykonania robót, na kwotę 241 tysięcy złotych, złożyła firma ze Strzelec Wielkich. I to właśnie

firma z naszej gminy rozpocznie lada dzień realizację tej inwestycji – mówił Wiesław Glapka. Nowa nawierzchnia zgodnie z wytycznymi konserwatora zabytków zostanie wykonana ze starobruku wielkopolskiego, a chodnik z kostki granitowej. – Zanim poznaliśmy opinię konserwatora zabytków, zakładaliśmy, że droga zostanie wykonana z trylinki, podobnie jak nawierzchnia ulicy Czereśniowej. Natomiast konserwator zalecił, aby nawierzchnię wykonać z kostki o nazwie starobruk wielkopolski, natomiast chodnik z kostki granitowej – poinformował sekretarz gminy Piaski. W związku z wykonywaniem robót budowlanych będą występowały okresowe utrudnienia w ruchu. MIS,

Powiat

Dyrektor nie musi być geodetą? Starostwo Powiatowe w Gostyniu nie ogłosiło jeszcze konkursu na dyrektora Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej. W jednostce od kilku tygodni trwa audyt i kontrola wewnętrzna, związana z wypracowaniem nowych standardów. Mimo to, jak zapewniał starosta Andrzej Pospieszyński, ośrodek działa bez problemów. W połowie września tego roku, w Powiatowym Ośrodku Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej doszło do zatrzymania pięciu osób, w tym dyrektora placówki. Wszyscy usłyszeli prokuratorskie zarzuty. Kilka dni później Zarząd Powiatu odwołał szefa jednostki. Pozostali pracownicy, mimo postawionych zarzutów, nie zostali specjalnie ukarani, a jedna z osób sama postanowiła zrezygnować z pracy. – Do czasu ogłoszenia wyroków nie miałem podstaw do dyscyplinarnego zwolnienia tych pracowników. Natomiast, jeśli zarzuty się potwierdzą, osoby te mocą prawa nie będą mogły pełnić funkcji urzędniczych, a ich umowy o pracę zostaną rozwiązane. (...) Jeszcze raz podkreślam, zaczekajmy do końca postępowania prokuratorskiego – mówił Andrzej Pospieszyński. Starosta Andrzej Pospieszyński, zapytany podczas sesji Rady Powiatu – kiereklama

dy zostanie ogłoszony konkurs na dyrektora geodezji, nie potrafił określić terminu. – Na dziś trudno jest powiedzieć, kiedy zostanie ogłoszony konkurs. W ośrodku trwa audyt i kontrola wewnętrzna. Celem jest wypracowanie nowych standardów działań tej powiatowej jednostki organizacyjnej. Ich zakończenie pozwoli na ogłoszenie konkursu – mówił Andrzej Pospieszyński, Starosta Gostyński. Prawdopodobnie konkurs odbędzie się jeszcze w tym roku, a nowy szef placówki niekoniecznie będzie musiał być geodetą z wykształcenia. Zdaniem włodarza powiatu, nowy dyrektor, podobnie jak w przypadku szpitala, gdzie dyrektor nie jest lekarzem, nie musi być geodetą. Ma za to umiejętnie zarządzać placówką.

Starosta Andrzej Pospieszyński zapewniał też, że mieszkańcy naszego powiatu, korzystając z usług Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej są obsługiwani na bieżąco, a sam ośrodek nie ma żadnych zaległości w pracy i funkcjonuje sprawnie. Przypomnijmy, że do czasu powołania nowego dyrektora Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej, jego obowiązki pełni doradca starosty d/s inwestycji Leszek Dworczak. Biorąc pod uwagę słowa włodarza powiatu, że jednostka funkcjonuje sprawnie, a jej szefem nie musi być wykształcony geodeta, Dworczak ma spore szanse na to stanowisko. MIS

Powiat

Marszałek: To „odgrywka” NFZ Na pewno nie byłoby takiej sytuacji, gdyby karetki funkcjonowały w strukturze szpitala – mówił dyrektor gostyńskiego szpitala Piotr Miadziołko, odpowiadając na pytania radnych, dotyczące wyników kontroli NFZ w gostyńskiej placówce. Dyrektor zapowiedział, że będzie walczył z „chorymi” procedurami, które, jak się okazało są ważniejsze od życia dziecka. W tej walce pomoże mu Rada Powiatu Gostyńskiego. Sprawę odmowy transportu, rannego w wypadku 5-letniego Adasia z Gostynia do szpitala w Poznaniu, opisywały wszystkie ogólnopolskie media. Po ostrej krytyce konsultantów do spraw chirurgii dziecięcej i medycyny ratunkowej, Narodowy Fundusz Zdrowia przeprowadził kontrolę gostyńskiego szpitala, po której nałożył na niego karę w wysokości 48 tysięcy złotych, nakazując placówce dostosowanie procedur do pokontrolnych zaleceń. – Od momentu tego zdarzenia, wszyscy mówią o procedurach (...) Procedury są ważniejsze niż ratowanie życia i zdrowia człowieka. Dlaczego? – pytał Piotr Miadziołko. Dyrektor poinformował radnych, że pisze zażalenia na krzywdzący jego zdaniem protokół. Za każdym razem odpowiedź jest jedna, procedury. – Myślę, że to jest „odgrywka” NFZ za to, że dyrektor udowodnił, iż w sprawie ratownictwa medycznego popełnili błąd. Proponuję, abyśmy zaprosili tych, którzy stanowią to prawo za biurkiem, bo niektóre wytyczne nie mają miejsca w codziennym ratowaniu życia i zdrowia – podsumował radny Grzegorz Marszałek. Według dyrektora, do takiej sytuacji nie doszłoby, gdyby karetki nadal działały w strukturze szpitala. Przypomnijmy,

kiedy w czerwcu zeszłego roku NFZ w Poznaniu w drodze konkursu przyznał usługi z zakresu ratownictwa medycznego Falckowi, szpital w Gostyniu złożył w tej sprawie odwołanie. W trakcie jego rozpatrywania okazało się, że komisja konkursowa popełniła błąd, źle naliczając szpitalowi punkty. Odwołanie zostało rozpatrzone pozytywnie, a mimo to kontrakt nadal realizowany jest przez firmę Falck, gdyż prezes NFZ uchylił decyzję wydaną w Poznaniu, uznając, że została podjęta z naruszeniem przepisów. Po tej decyzji dyrektor Miadziołko nadal składał odwołania i pisał skargi. Niestety, lecznica musiała zwolnić ponad 20 pracowników. Podczas sesji Rady Powiatu Gostyńskiego, Piotr Miadziołko podkreślił, że wygrał już wszystkie sprawy w sądzie przeciwko prezesowi NFZ, który pozbawił szpital kontraktu na ratownictwo medyczne. – Na dziś w mocy prawnej pozostała tylko decyzja dyrektor Wielkopolskiego NFZ. W piśmie wyraźnie zaznacza się, że kontrakt przyznany został SPZOZ w Gostyniu. A kto świadczy usługi? Odpowiedzcie sobie Państwo sami – mówił dyrektor SPZOZ w Gostyniu. Na razie nikt nie potrafi wyjaśnić całej sytuacji. Szef szpitala zapowiedział, że będzie walczył o odszkodowanie dla placówki, za bezprawne odebranie kontraktu. W tej walce o sprawiedliwość nie pozostanie sam. Radny Jarosław Jędrkowiak zaproponował, aby w najbliższych dniach doszło do spotkania radnych z włodarzami powiatu i dyrekcją szpitala, w celu wyjaśnienia problemów szpitala i wypracowania wspólnego stanowiska, mogącego pomóc w odzyskaniu konMIS traktu przez gostyński szpital.


Rozmaitości

13

Borek Wlkp.

Nie chcą ciężarówek w mieście Na razie nie wiadomo, kiedy zostanie wprowadzony zakaz wjazdu pojazdów powyżej 10 ton do Borku Wlkp. Projekt nowej organizacji ruchu jest w trakcie opracowania. Alternatywną drogą, która ma wyeliminować uciążliwy ruch ciężarówek jest wybudowana za ponad 3,5 miliona złotych droga gminna, potocznie zwana „drogą koźmińską”. Kiedy zrobi się „luźniej” na ulicach Borku Wlkp.? Według planów, zmiana organizacji ruchu miała nastąpić już w połowie października. Termin przesunięto jednak na początek listopada, ale to również nie jest do końca pewne. – Nowy projekt, wprowadzający m.in. zakaz wjazdu pojazdów o tonażu powyżej 10 ton na teren Borku Wlkp., jest w trakcie opracowania. Trudno powiedzieć, kiedy zostanie wprowadzony, ponieważ wymaga to akceptacji zarządców dróg krajowych, wojewódzkich i powiatowych oraz Policji – informuje Joanna Krajewska, podinspektor ds. inwestycji, dróg i remontów Urzędu Miejskiego w Borku Wlkp. Zmiana organizacji jest możliwa dzięki zakończeniu inwestycji, związanej z budową i przebudową tzw. „drogi koźmińskiej”. Jest ona łącznikiem pomiędzy drogą powiatową, a wojewódzką, której zadaniem ma być wyeliminowanie dokuczliwego dla mieszkańców ruchu ciężarówek. – Powodem podjęcia tematu zmiany organiza-

Pępowo

Biskupiańska „Perła” z Pępowa cji ruchu była szczególna uciążliwość ruchu samochodów ciężarowych, zwłaszcza w strefie ochrony konserwatorskiej, tj. w okolicy Rynku, ul. Kilińskiego oraz Zdzieskiej – informuje Joanna Krajewska z Urzędu Miejskiego w Borku Wlkp.

Realizacja inwestycji trwała 2,5 roku i przebiegała w trzech etapach. Koszty budowy i przebudowy wyniosły 3,7 miliona złotych, przy czym ponad 1,5 miliona złotych udało się uzyskać w ramach dofinansowania z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. MIS

Gostyń

Inwestycja za połowę ceny Ostra konkurencja i kryzys w branży budowlanej powoduje, że firmy mocno zabiegają o nowe zlecenia. Sytuacja przekłada się również na ceny, które o tej porze roku są wyjątkowo korzystne. Tak było w przypadku parkingu w Kunowie. Z zaplanowanych w budżecie 220 tys., po przetargu okazało się, że inwestycja powstanie za prawie połowę tej kwoty. Do przetargu na 30 miejsc parkingowych przy Szkole Podstawowej w Kunoreklama

wie stanęły 4 podmioty. Walka o zlecenie była bardzo ostra. Ostatecznie wygrała firma ze Strzelec Wielkich, która zadeklarowała wykonanie tej inwestycji do 14 grudnia 2012, za kwotę 116.406,44 zł. Wcześniej Rada Miejska w Gostyniu zabezpieczyła na ten cel kwotę 220 tys. – Po dokumentacji okazało się, że kwota ta będzie niższa, a do przetargu stanęły 4 firmy. O tym czasie firmy nie mają tylu zleceń, a konkurencja powoduje, że dodatkowo obniżają ceny, wykonując prace niemal

po kosztach. Cieszy też, że lokalne firmy angażują się iwygrywają przetargi –informuje Henryk Sadzki, naczelnik wydziału rozwoju i inwestycji UM w Gostyniu. W ramach wykonanych prac, firma przebudowała wjazd od drogi, a także stworzyła 30 miejsc parkingowych. – Wszystko zostało zaplanowane w taki sposób, by autobus, który dowozi dzieci do szkoły, mógł swobodnie stanąć, a nawet swobodnie nawrócić – dodaje Henryk Sadzki. TEJOT

Zakłady Mięsne „Kaczmarek”, po raz kolejny otrzymały prestiżowe wyróżnienie, przyznawane przez Polską Izbę Produktu Regionalnego i Lokalnego za najlepszy produkt spożywczy o charakterze tradycyjnym i lokalnym. Podczas uroczystej gali targów Smaki Regionów, właściciel firmy Marian Kaczmarek odebrał nagrodę za kiełbasę biskupiańską. Zakłady Mięsne Mariana Kaczmarka rozpoczęły swą działalność dnia 1 marca 2002 roku, od początku stawiając na jakość swoich wyrobów. Specjalnością zakładu stały się wyroby tradycyjne, produkowane w oparciu o sprawdzone receptury, co gwarantuje ich niepowtarzalny i wyjątkowy smak. Dowodem na to są liczne nagrody i wyróżnienia. Produktem sztandarowym ZM Kaczmarek stała się jednak produkowana z wyselekcjonowanych kawałków, odpowiednio peklowanego mięsa z dodatkiem naturalnych przypraw – kiełbasa biskupiańska. Swym smakiem i wyglądem przypomina kiełbasę z dawnych domowych ubojów. Zakład Mięsny został już kilkakrotnie na-

grodzony w konkursie „Nasze Kulinarne Dziedzictwo- Smaki Regionów” w Poznaniu. Wyroby firmy Mariana Kaczmarka: szynka tradycyjna biskupiańska, kiełbasa biskupiańska oraz kiełbasa krucha pępowska, zdobyły również tytuł „HIT 2011”. Tym razem najwyższe wyróżnienie, przyznawane przez Polską Izbę Produktu Regionalnego i Lokalnego za produkt spożywczy o charakterze tradycyjnym i lokalnym, znowu trafiło do Mariana Kaczmarka. Krajowa kapituła oceniła ponad 80 wyrobów, spośród których wyłoniła najlepsze, nominując je do tegorocznej nagrody „PERŁY”. Za najlepszy produkt spożywczy o charakterze tradycyjnym i lokalnym uznano w tym roku kiełbasę biskupiańską. Drugie miejsce zajęły powidła śliwkowe – produkowane przez Zakład Przetwórstwa Spożywczego „Wiórek”, a trzecie „Benedyktynka”, czyli likier ziołowy wytwarzany przez Opactwo Benedyktynów w Lubiniu. TEJOT, FOTO: WWW.KRZYSZTOFGRABOWSKI.EU, WODR PĘPOWO


14

Rozmaitości

Powiat

Walczyli o tytuł mistrza

Tytuł Mistrza Powiatu Gostyńskiego czekał na uczestników kolarskiego festynu, jaki odbył się na torze kartingowym w Gostyniu. Coroczne zawody były też znakomitą okazją do popularyzacji sportów rowerowych wśród uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych. Podczas zawodów, chętni mogli też zapisać się do Kolarskiego Klubu Sportowego. Kolarski festyn to wieloletnia tradycja. Każdego roku, młodzież ze szkół podstawowych i gimnazjalnych rywalizuje na torze kartingowym o tytuł Mistrza Powiatu Gostyńskiego. Celem imprezy jest popularyzacja sportów rowerowych. – Młodzież chętnie gra w piłkę nożną,

na rower ich nie ciągnie, bo tutaj trzeba jednak zawalczyć ze swoim organizmem. Ten wysiłek fizyczny powoduje, że dzieciaki coraz mniej jeżdżą na rowerze. Ta impreza ma na celu, aby rower traktować, jako coś, co jeszcze nie umarło, bo przecież można nim jeździć do szkoły, pracy czy po zakupy i na wycieczki. Rower można traktować jako bardzo dobrą formę zdrowotną – powiedział Waldemar Minta, organizator kolarskiego festynu. Kolarski festyn był również doskonałą okazją do rywalizacji i wspólnej zabawy. – Rower to doskonała zabawa. Fajnie, że oprócz dzieciaków, są również ich rodzice. To ważne, aby nie traktowali oni tego typu zawodów, jako mistrzostwa

świata, bo nie o to chodzi. Ważne jest, aby dziecko potrafiło stanąć na starcie, bez względu na wynik końcowy – dodaje Waldemar Minta. Podczas dzisiejszej imprezy można było też zapisać się do Kolarskiego Klubu Sportowego. – Nie ukrywam, że zawsze liczę na to, że uda się kogoś wyłapać do szkolenia. Droga ta jest strasznie trudna, ale próbować trzeba – mówił Waldemar Minta. Trener Minta swoim wprawnym okiem „wyłapał” dziś kilku młodych ludzi, którzy mają predyspozycje do tego, by stać się prawdziwymi kolarzami. Co ciekawe w tym gronie znaleźli się nie tylko chłopcy. – Dziewczyna, która na metę przyjechała piąta, ale widać, że nadawałaby się do szkolenia. Kilku chłopców, startujących w zawodach, również zwróciło moją uwagę – podsumował Waldemar Minta, organizator festynu kolarskiego. Więcej zdjęć na stronie www.gostyn24.pl TEKST/FOTO: TEJOT

Sport

Radni pokonali sołtysów

Sport

Ścigali się w trudnych warunkach

reklama

WTOREK, 30 PAŹDZIERNIKA 2012

Gęsta mgła i mokra nawierzchnia to warunki, w jakich przyszło rywalizować uczestnikom szóstej rundy zawodów „Super OS”, w których stawką jest tytuł „Kierowcy Roku”. W imprezie wzięli udział zawodnicy z całego regionu, dla których jazda po gostyńskim torze kartingowym to nie tylko świetna zabawa, ale też doskonała forma treningu. Cykl wyścigów „Super OS” powoli dobiega końca. Na gostyńskim torze kartingowym odbył się szósty-przedostatni etap zawodów, których stawką jest tytuł Kierowcy Roku. Do rywalizacji przystąpili kierowcy-amatorzy z całego regionu. – W zawodach startują 22 załogi z całego regionu. Są zawodnicy z Ostrowa Wlkp., Poznania, Leszna, Jarocina oraz Gostynia. Cieszy nas, że impreza przyciąga załogi z całego województwa – mówił Lechosław Dudka z Automobilklubu leszczyńskiego. Uczestnicy wyścigów, tradycyjnie podzieleni zostali na pięć kategorii, w zależności od pojemności silnika. Do zawodów musieli się jednak szczególnie przygotować, gdyż nad Gostyniem unosiła się gęsta mgła, a nawierzchnia była bardzo mokra. – To są bardzo ciężkie warunki, ale kierowcy muszą sobie radzić w każdych warunkach. To pierwszy raz, kiedy zawody odbywają się w takiej mgle, gdzie widoczność jest naprawdę ograniczona, ale to właśnie dodaje smaczku tym zawodom – dodaje Lechosław Dudka. Organizatorem zawodów „Super Os” był Automobilklub leszczyński. Ostatnia runda wyścigów zaplanowana została na 4 listopada 2012 roku. Więcej zdjęć na www.gostyn24.pl TEKST/FOTO: TEJOT

Mecz rewanżowy pomiędzy sołtysami, a radnymi z gminy Poniec odbył się tym razem w Żytowiecku. Po wcześniejszym remisie w Dzięczynie, wydawało się, że spotkanie będzie przebiegało spokojnie. Tymczasem okazało się, że radni byli znacznie lepiej przygotowani, co przełożyło się na wynik spotkania. Rozegrany na nowym boisku w Żytowiecku mecz pomiędzy radnymi i sołtysami, osobiście sędziował bur-

mistrz Ponieca, Jacek Widyński. Podobnie jak w Dzięczynie, spotkanie toczyło się w niezwykle przyjacielskiej atmosferze, choć wzbudzało wiele emocji. Niezwykła wola walki i chęć wygrania meczu dodawała uroku całemu widowisku i powodowała, że zawodnicy dawali z siebie wszystko. Ostatecznie radni wygrali spotkanie aż 8: 1, zasługując tym samym na uznanie mieszkańców gminy. TEJOT, FOTO: UM PONIEC

 NOCNE DYŻURY APTEK

Wydawca: PHUP „LEDER” Jarosław Jędrkowiak Na podstawie umowy franchisowej z Extra Media sp. z o. o. Redakcja: ul. Górna 40/3, 63-800 Gostyń tel : 602 122 702, e-mail : redakcja@gostyn24.pl Redagują: Redaktor naczelny – Jarosław Jędrkowiak

Współpracownicy: Marta Stachowska - dziennikarz e-mail: marta@gostyn24.pl Tomasz Jędrkowiak - dziennikarz e-mail: tomasz@gostyn24.pl Sandra Żywicka e-mail:sandra@gostyn24.pl Monika Bzdęga e-mail:monika@gostyn24.pl Damian Woźniak e-mail: damian@gostyn24.pl Reklama: Przemysław Maciejewski Tel: 531 828 244 e-mail: reklama@gostyn24.pl Wydawca nie odpowiada za treść zamieszczonych ogłoszeń oraz reklam.


 LICZBA TYGODNIA

2 tysiące

Gostyn24 ma ponad 2 tysiące fanów na Facebooku.

Kątem oka

 Extra Polecamy

02.lis topada

Zaduszki Jazzowe , godzina 20:00 – Święta Góra, wstęp wolny.

7

Sport

Pływacy z roku na rok lepsi

Piaski

Wszyscy zostali zwycięzcami Piaski biegały po raz pierwszy, ale nie po raz ostatni! – zapowiedzieli organizatorzy biegu, jaki zadebiutował w Piaskach, w ramach ogólnopolskiej akcji „Polska Biega”. Frekwencja przerosła oczekiwania organizatorów. Na linii startu stanęło ponad 350 zawodników z całego powiatu. Prowadzącą leśnymi ścieżkami trasę, miłośnicy zdrowego trybu życia, mogli pokonać w dowolny sposób – biegnąc, idąc lub maszerując. Po raz pierwszy Gmina Piaski wzięła udział w ogólnopolskiej akcji „Polska Biega” – Jako pasjonat biegania od 3 lat uczestniczyłem w tego typu imprezach nie tylko w powiecie, ale w całej Polsce. Obserwując ilość osób, jaka bierze w nich udział, postanowiłem zrobić wszystko, żeby Piaski też miały taki bieg. Tym bardziej, że zapotrzebowanie na tego typu biegi w naszym regionie jest ogromne. Coraz więcej ludzi spędza aktywnie wolny czas. I udało się. – mówił Dariusz Naskręt, inicjator biegu.

Miłośnicy biegania, nordic walking i spacerów, nie zawiedli. Stanęli na lini startu w liczbie ponad 350 osób, zaskakując tym samym organizatorów. – Liczyliśny na 100, może 150 osób. Jesteśmy w pozytywnym szoku, że tak wiele osób postanowiło aktywnie spędzić popołudnie. – dodaje Dariusz Naskręt. Bieg poprzedziła rozgrzewka, którą poprowadził wykwalifikowany instruktor aerobiku, lecz to był dopiero początek doskonałej zabawy. Uczestnicy akcji mieli do pokonania trasę liczącą 3,5 kilometra, która prowadziła pięknymi leśnymi duktami i była dość wymagająca. Swoją kondycję fizyczną mógł sprawdzić każdy, kto lubi spędzać czas na świeżym powietrzu. Biegli zrzeszeni w klubach, amatorzy i całe rodziny. Wielu już zapowiedziało, że za rok też weźmie w nim udział. – Doskonały sposób na spędzenie wolnego czasu, chwilami było ciężko, ale nie poddaliśmy się. Za rok też wystartujemy. – mówiła jedna z uczestniczek. Super impreza – podsumował krótko

Sport

Zabrakło nieco szczęścia Zakończyły się Policyjne Mistrzostwa Świata w Halowej Piłce Nożnej, które rozgrywano w Holandii. W tej prestiżowej imprezie, wystąpiła też reprezentacja Polski, w skład której weszli dwaj funkcjonariusze KPP w Gostyniu. Niestety, silnie obstawiona grupa i brak szczęścia, sprawiły, że zespół zakończył turniej na gorszym miejscu, niż się spodziewano. W Policyjnych Mistrzostwach Świata w Halowej Piłce Nożnej wystąpiło blisko dwieście drużyn. Polskę reprezentowały cztery zespoły, które rywalizowały wtrzech kategoriach. Wzespole policjantów powyżej 35 roku życia znaleźli się komisarz Piotr Gorynia oraz st. asp. Rafał Szafraniak, funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu. Oprócz nich, skład zespołu tworzyli policjanci z Pleszewa, Jarocina, Ostrowa Wlkp. i Poznania. W kategorii 35+ rywalizowało 75 zespołów, które podzielono na grupy, składające się z dziewięciu drużyn. O awans do dalszej fazy turnieju Polakom przyszło walczyć z reprezentantami

Francji, Rosji, Włoch, USA, Anglii, Rumunii, Kazachstanu i Węgier. Pierwsze mecze napawały optymizmem. Nasi zwyciężyli nad Włochami, Anglią i Węgrami, co dawało spore nadzieje na wyjście z grupy. Szansa na awans nie została przekreślona nawet poremisie zRumunią iUSA oraz porażką zFrancją iRosją. O grze w dalszej części turnieju decydował

Michał z Gostynia. „Super”, właśnie to słowo najczęściej padało z ust osób, które wzięły udział w pierwszym biegu masowym w Piaskach. Choć początek weekendu tego nie zapowiadał to pogoda dopisała, a warunki do biegania i spaceru były idealne. – Zrobiliśmy wszystko, aby uczestnicy dobrze się bawili, a przy okazji poznali walory naszych okolic. (...) Trasa chwilami była trudna ze względu na wczorajszy śnieg, ale uczestnicy doskonale sobie poradzili i wszyscy uśmiechnięci i zadowoleni kończyli bieg. – przekonywał Grzegorz Naskręt, współorganizator. Na wszystkich, którzy ukończyli bieg czekały pamiątkowe dyplomy, ciepły napój i posiłek uzupełniający straconą energię. Wśród wszystkich osób, które wzięły udział w masowym biegu rozlosowano także nagrody ufundowane przez sponsorów. Redakcja Gostyn24 była medialnym partnerem imprezy. Więcej zdjęć na www.gostyn24.pl MIS, FOTO: PRZEMYSŁAW STRZELCZYK

jednak pojedynek z Kazachstanem. Niestety mimo dwubramkowego prowadzenia, Polacy nie wygrali tego meczu. Kazachowie doprowadzili ostatecznie do remisu, który sprawił, że polska reprezentacja policjantów nie wyszła z grupy i nie dostała się do finałowej „szesnastki”. Zespół w składzie z Piotrem Goryniom i Rafałem Szafraniakiem ostatecznie uplasował się na siedemnastej pozycji w swojej kategorii. Mistrzostwa Świata w kategorii policjantów 35+ wygrała reprezentacja Czarnogóry. TEKST: TEJOT/FOTO: KPP GOSTYŃ

O tym, że pływanie staje się coraz bardziej popularnym sportem, świadczyć może frekwencja, towarzysząca V Powiatowym Mistrzostwom w Pływaniu. Uzyskane podczas zwodów wyniki świadczą o szybkim rozwoju tej dyscypliny w naszym powiecie. Tegoroczne Powiatowe Mistrzostwa w Pływaniu odbyły się już po raz piąty. Do zawodów zgłosiło się 65 uczestników. Wszyscy to uczniowie szkół z terenu powiatu gostyńskiego. Tradycyjnie, młodzi pływacy podzieleni zostali na kategorie wiekowe. Najliczniejsza grupa reprezentowała szkoły podstawowe. Wysoka frekwencja podczas zawodów, świadczy o dużym zainteresowaniu pływaniem. Z roku na rok rośnie też po-

ziom zawodów. W tym roku, niemal w każdej kategorii wiekowej, o zwycięstwie decydowały ułamki sekund, co doskonale obrazuje umiejętności młodych pływaków Ostra rywalizacja sprawiła, że na trybunach gostyńskiej pływalni „Na fali” wielu kibiców głośno dopingowało swoich faworytów. Na zakończenie zawodów zwycięzcy otrzymali pamiątkowe medale oraz nagrody rzeczowe, ufundowane przez Starostwo Powiatowe w Gostyniu oraz Gminę Gostyń. Nad bezpieczeństwem i przebiegiem zawodów czuwała Gostyńska Grupa Ratowników WOPR. Więcej zdjęć oraz wyniki dostępne na www.gostyn24.pl TEKST: TEJOT/FOTO: POWIAT GOSTYŃ

Sport

Walka toczyła się o każdą piłkę Pojedynki derbowe zawsze wzbudzają sporo emocji. Nie inaczej było w Szelejewie, gdzie miejscowa Wielkopolanka podejmowała Koronę Piaski. Do zwycięstwa poprowadził gospodarzy Dariusz Kaczmarek, który aż trzykrotnie pokonał bramkarza gości. Od początku meczu można było zauważyć, że oba zespoły chcą za wszelką cenę wygrać derby. Walka toczyła się o każdą piłkę. Pierwsza bramka meczu była autorstwa Dariusza Kaczmarka, który otrzymał prostopadłe podanie z głębi pola, minął Dziubałkę i skierował piłkę do pustej bramki. Wielkopolanka cieszyła się z prowadzenia do 22 minuty. Wtedy do wyrównania doprowadził Rafał Bonawenturczyk. Na tym emocje w pierwszej połowie się zakończyły. Do końca pierwszej połowy, więcej było dyskusji między zawodnikami i sędzią, niżeli dobrej gry w polu. – Pierwsza połowa była słaba w wykonaniu mojego zespołu. Straciliśmy bramkę w wyniku „gapiostwa” dwóch stoperów – komentował po meczu trener Wielkopolanki, Jan Wabiński. Druga część meczu to niemal całkowita dominacja podopiecznych trenera Wabińskiego. W 52 min. dobre dośrodkowanie z prawej strony, wykończył Kaczmarek. Ten sam zawodnik trafił do bramki Korony po raz trzeci w 69 minucie, wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem. Podłamana takim obrotem sprawy Korona, nie potrafiła zagrozić bramce Porzucka. Wielkopolanka zadała jednak decydujący cios w 76 minucie. Hildebrandt pięknym lobem pokonał Dziubałkę i Wielkopolanka prowadziła 4: 1. Piasko-

wanie mieli w końcówce jedną bardzo dobrą okazję do zmniejszenia porażki, ale posłana przez Nowackiego piłka przeszła obok słupka. Ostatecznie Wielkopolanka Szelejewo wygrała derby i zbliżyła się w ligowej tabeli do rywala zza miedzy na dwa punkty. – W przerwie meczu poukładaliśmy sobie wszystko i na drugą połowę wyszła zupełnie inna drużyna. W przerwie meczu dokonałem jednej zmiany. Za Hetmana, na boisku pojawił się Bartosz Bruder. Dobrze zagrali boczni obrońcy, którzy włączając się do akcji ofensywnych stwarzali przewagę w ataku. Korona nie stworzyła sobie praktycznie żadnej stuprocentowej okazji do strzelenia bramki i dlatego pewnie wygraliśmy derby – dodał po meczu trener Wielkopolanki, Jan Wabiński. Więcej zdjęć na www.gostyn24.pl DAMIAN WOŹNIAK


16 reklama

Sport

WTOREK, 30 PAŹDZIERNIKA 2012

Sport

Giermaziak pierwszy w USA Kuba Giermaziak, jako pierwszy Polak wygrał prestiżowy wyścig Petit Le Mans w klasie GT Challenge. Zawody odbyły się na torze Road Atlanta Braselton w USA. Reprezentujący barwy VERVA Racing Team Giermaziak, ścigał się samochodem Porsche GT3 Cup. Petit Le Mans to jeden z najważniejszych wyścigów długodystansowych w USA. Zawody rozgrywane są na dystansie 1000 mil (1600 km) lub trwają maksymalnie 10 godzin. Tegoroczny wyścig odbył się w czterech kategoriach samochodów – 2 prototypów Le Mans i 2 aut klasy GT. Na jeden samochód przypadało dwóch lub trzech kierowców. Partnerami Kuby Giermaziaka byli Mario Farnbacher oraz Henrique Cisneros. Na starcie pojawiły się takie gwiazdy światowego motosportu, jak: były kierowca F1 Jan Magnussen, czy czterokrotny mistrz IndyCar Dario Franchitti. – To był mój pierwszy tak długi start, pierwszy wyścig w nocy i pierwszy z prototypami. Tor okazał się trudniejszy, niż przypuszczałem, ale teraz jest jednym z moich ulubionych. Wyścig był niezwykle interesujący i trzymający w napięciu. Moim zadaniem za kierownicą było wypracowanie jak największej przewagi. Udało mi się wyprzedzić rywali o 1,5 minuty, ale w trakcie wyścigu różnica czasów topniała. Przed moją ostatnią zmianą mieliśmy problem z tanko-

waniem i straciliśmy prowadzenie. Na szczęście szybko udało mi się dogonić lidera i po kilku okrążeniach jazdy zderzak w zderzak, rywal popełnił błąd, a ja wysunąłem się na prowadzenie, którego już nie oddałem do mety. Mój pierwszy start w USA i od razu wygrana, to na pewno cieszy – powiedział Kuba Giermaziak.

Kuba Giermaziak jest jedynym Polakiem, który wygrał prestiżowy wyścig Petit Le Mans. Do tej pory najwięcej zwycięstw na swoim koncie ma kierowca Rinaldo Capello. W piętnastoletniej historii zawodów, Włoch triumfował aż pięciokrotnie. ŹRÓDŁO/FOTO: WWW.VERVERACINGTEAM.PL OPRAC. TEJOT

Sport

Zdobyli Mistrzostwo Polski Gostyńska kręgielnia to jeden z najnowocześniejszych obiektów w Polsce, dlatego często odbywają się tam prestiżowe imprezy sportowe. Podczas ostatnich zawodów kręglarze amatorzy rywalizowali o tytuł Mistrza Polski. Impreza była też doskonałą okazją do spotkania w gronie miłośników kręgli, które coraz częściej stają się też towarzyską formą spędzania wolnego czasu. Ponad osiemdziesiąt zawodników i zawodniczek, rywalizowało podczas VIII Mistrzostw Polski w Grze do Pełnych, jakie odbyły się w Gostyniu. – To bardziej amatorska odmiana kręgli. Polega ona na tym, że każdy rzut oddaje się do 9 kręgli – powiedział Marek Podyma z KKS „Start” Gostyń. Do turnieju przystąpili kręglarze z całego kraju. – Zawodnicy są z różnych części kraju, najdalej miała do nas para, która przyjechała aż z Brzeska, koło Krakowa – dodał Marek Podyma.

Zawody w Gostyniu rozgrywano przez dwa dni. – Rozgrywamy tą imprezę zawsze w ten sposób, że pierwszego dnia grają pary: kobiece oraz męskie. Drugiego dnia natomiast grają mixty, czyli pary mieszane, które wychodzą na tor i grają razem – mówił Marek Podyma. Mimo, że do turnieju przystąpili głównie amatorzy to zawody stały na bardzo wysokim poziomie. Każdy pojedy-

nek był bardzo zacięty, gdyż stawką był tytuł Mistrza Polski. To prestiżowe wyróżnienie w kategorii par męskich, udało się wywalczyć parze Michał Galusiński i Leszek Chudziński z Gostynia. – Bardzo cieszymy się, że naszym zawodnikom udało się wywalczyć złoty medal, szczególnie, że turniej odbywa się w Gostyniu – twierdził Marek Podyma. Zawody w Gostyniu były nie tylko okazją do rywalizacji o prestiżowe tytuły. To również doskonała okazja do spotkania w gronie miłośników kręgli, które powoli stają się bardzo popularną formą spędzania wolnego czasu. – Tradycyjnie już, atmosfera podczas zawodów jest znakomita. Nie tylko ze sobą współzawodniczymy, ale też lubimy ze sobą przebywać. Nie często jest przecież okazja, aby spotkać znajomych, których łączy ta sama pasja. Wiadomo, rywalizacja jest najważniejsza, ale nikt nie ma pretensji do siebie, jeśli ktoś zagra lepiej – podsumował Marek Podyma z KKS „Start” Gostyń. Więcej zdjęć na www.goTEKST/FOTO: TEJOT styn24.pl


14/2012 Gostyń24 Extra