Issuu on Google+

Oddaj sw w plebiscycie

LASY KLA MATURALNE

na 6!

732 76 76 76

GOSTYŃ y GÓRA y KOŚCIAN y LESZNO y RAWICZ y WSCHOWA Nr indeksu 35077X

MATUR A

2013/2 014

zestników, z raz informacje ow znajdziecie na

www.leszno24.pl

W piątek:

NOWY!!!

www.gazetaabc.pl

e-mail: abc@gazetaabc.pl

Nr 97 (2550) 10-12.12.2013 r. wtorek-czwartek cena 2,70 zł

(w tym 8% VAT)

Fot. E. Baldys

rozkład jazdy PKP

www.leszno24.pl

Spektakl z ogłoszenia w „ABC” Człowiek z gwiazd Justyna wyjechała za granicę, zatrudniła się jako sprzątaczka. Swoje doświadczenia opisała w książce „Pod niemieckimi łóżkami”. W sobotę w Miejskim Ośrodku Kultury w Lesznie będzie można obejrzeć spektakl napisany na podstawie tej książki. str. 2

Na początku był dobry biznes. Spektakularny jak całe życie przedsiębiorcy z Leszna. Później – staczanie się. Teraz – choroba i bezdomność. str. 13


2

AKTUALNOŚCI

Szlachetnie, hojnie i od serca „Szlachetna Paczka” działa w Polsce już trzynaście lat. W Lesznie wolontariusze zorganizowali akcję po raz szósty. W tym roku obdarowano sześćdziesiąt rodzin. Miniony weekend był finałem działań akcji. Do bazy urządzonej w sali gimnastycznej Zespołu Szkół Ekonomicznych darczyńcy zwozili zakupione prezenty. Stąd wolontariusze wyruszali do wytypowanych rodzin. Obdarowani zostali wskazani przez znających ich trudną sytuację wolontariuszy. Starano się dotrzeć do tych najbardziej potrzebujących. – Bywa, że wytypowana osoba wskazuje swoich sąsiadów, gdzie sytuacja wygląda jeszcze tragiczniej – przyznaje chorąży Witold Wachowiak, organizujący zbiórkę w 1. i 3. Leszczyńskim Dywizjonie Przeciwlotniczym, na co dzień działający również w Fundacji Jesienny Uśmiech. – Po raz pierwszy widziałem kozaki używane jako skarpety. Tej pani postanowiliśmy kupić nowe buty. Mieliśmy z tym mały problem, ponieważ mówiła, że nowe będzie jej żal włożyć i woli dostać przechodzone. Kupiliśmy jednak nowe, i to porządne. W „Szlachetną Paczkę” zaangażowali się żołnierze z obu leszczyńskich dywizjonów.

Zebraliśmy 4200 złotych, za co kupiliśmy między innymi trzy tony węgla, tonę miału i drewno na opał. Żołnierze przywozili też inne, zakupione indywidualnie prezenty. Ci mieszkający na wsi podarowali płody ze swoich gospodarstw – ziemniaki czy marchew. W tym roku przygotowaliśmy „Szlachetne Paczki” dla trzech rodzin. – Wśród darczyńców były grupy uczniów, firmy oraz rodziny. Niektórzy z nich wydali na paczkę kilka tysięcy złotych – wyjaśnia Artur Wolny, który koordynuje leszczyńską akcję razem z Bernadetą Piechel. – Wzruszająca jest wdzięczność osób obdarowanych. Jedna z pań, której zawieźliśmy paczkę, płakała ze szczęścia na moim ramieniu. – Paczkę przygotowałem już po raz drugi – zdradza pan Sławek z okolic Rawicza. – Święta to czas radości w rodzinach. Wspaniale, jeżeli dwie rodziny mają dodatkowy powód do szczęścia – jedna, że otrzymała prezent, a druga, że stać ją na ten gest. JACEK KUIK

lm

Spełniają dziecięce marzenia Fot. autor  Sylwia Rozynek i Ania Teresińska, uczennice IV Liceum Ogólnokształcącego w Lesznie, zostały wolontariuszkami „Szlachetnej Paczki” po raz pierwszy i były bardzo zadowolone z powierzonej im misji. Pod opieką miały dwie rodziny: matkę wychowującą samotnie dwójkę dzieci oraz małżeństwo z czwórką dzieci. W obu przypadkach prezenty były bardzo hojne i składały się z wielu paczek, ledwie mieszczących się w bagażniku i na tylnym siedzeniu samochodu.

Pod niemieckimi łóżkami

Spektakl z ogłoszenia w „ABC” – Młody człowiek w Polsce nie może nic zrobić, jest bez szans – zaczyna swoją opowieść Justyna Polańska. Dlatego wyjechała za granicę, zatrudniła się jako sprzątaczka, a swoje doświadczenia opisała w książce „Pod niemieckimi łóżkami”. W sobotę w Miejskim Ośrodku Kultury w Lesznie będzie można obejrzeć spektakl napisany na jej podstawie. Ale ta historia ma też inny związek z naszym miastem. Justyna Polańska ma teraz trzydzieści kilka lat. Od czternastu sprząta niemieckie domy. Dwa lata temu ukazała się jej książka, która stała się bestsellerem w Niemczech i Polsce. Opisała w niej swoją pracę. Trafiła do niej, bo – jak napisała – znalazła ogłoszenie w Gazecie „ABC”. Dobrze zna nasze strony. Mam na imię Justyna. Jestem z Polski. Klienci opisują mnie jako rezolutną trzydziestkę. O mojej ojczyźnie powiem tylko tyle: żadnych perspektyw. Młody człowiek w Polsce nie może nic zrobić, jest bez

szans. Wielu moich przyjaciół zdało matury albo skończyło studia i gotują w jakiejś knajpie za 350 euro miesięcznie. Jeśli mają szczęście – pisze. Ona postanowiła wyjechać z ro-

WYSTAWA. 10 grudnia (wtorek), godz. 17, Galeria Lochy Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lesznie – spotkanie z podróżnikiem i dziennikarzem Władysławem Grodeckim na wystawie „Zapomniane dzieci i... inne tematy”. Ekspozycja została przygotowana w związku z 70. rocznicą polskiego wychodźstwa z Rosji.

dzinnego kraju i została sprzątaczką w Niemczech, wciąż jednak marząc o karierze wizażystki. Zarabiała nieźle, choć na czarno. Szybko dorobiła się samochodu. Trzy razy do roku

Fot. podniemieckimilozkami.pl  Spektakl „Pod niemieckimi łóżkami” jeździ teraz po całej Polsce. W sobotę zawita do Leszna. Główną bohaterkę zagra Tamara Arciuch.

mogła wyjechać na wakacje w fajne miejsce. Jaki był więc powód napisania książki? Odpowiedź jest już w tytule. Pod niemieckimi łóżkami pani Justyna znajdowała nie tylko kurz i brud, ale też nieżywego chomika, zużyte tampony, paznokcie i skwaśniałe mleko. Justyna Polańska to jej pseudonim. Po wydaniu książki pracy nie zmieniła, nadal chodzi do tych samych domów. Kiedy wokół jej opowieści zrobił się wielki szum, występowała w mediach w peruce i czarnych okularach, nigdy nie zdradzając swojego prawdziwego nazwiska. Na podstawie książki Justyny Polańskiej powstał spektakl teatralny o tym samym tytule. Grają w nim same gwiazdy: Tamara Arciuch, Bartłomiej Kasprzykowski i Bartosz Opania. Już w sobotę przyjadą do Leszna. Sztukę będzie można obejrzeć w Miejskim Ośrodku Kultury o godz. 19. Bilet kosztuje 70 zł – do kupienia w MOK oraz Informacji Turystycznej. Zapraszamy, wszak ta historia zaczęła się w Lesznie, a właściwie w leszczyńskiej gazecie! lm

7 grudnia 2013 r. odeszła od nas

śp. Teresa Szczepaniak

Pani Ordynator Barbarze Smereka-Gacek, lekarzom oraz całemu wspaniałemu personelowi Oddziału Onkologiczno-Paliatywnego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Lesznie serdeczne podziękowania za serce okazane w trudnych chwilach

ukochana Siostra i Ciocia, wspaniały pedagog, która miłość do języka ojczystego zaszczepiła w sercach i umysłach kilku pokoleń wychowanków.

składa rodzina Teresy Szczepaniak

Pogrzeb odbędzie się w piątek, 13 grudnia 2013 r. o godz. 10.30 w kościele pw. św. Bartłomieja w Starym Bojanowie.

Galeria Leszno przygotowała akcję „Marzenia do spełnienia”. Do 20 grudnia klienci galerii będą mogli pomóc w realizacji gwiazdkowych życzeń wychowanków Domu Dziecka Caritas w Lesznie, Domu Dziecka we Wschowie oraz Domu Dziecka w Górze. Dzięki Galerii Leszno każdy może zostać pomocnikiem Świętego Mikołaja. Wszystko za sprawą akcji świątecznej „Marzenia do spełnienia”. Od piątku na ogromnej trzymetrowej choince wewnątrz galerii zawisną specjalne bombki, w których wychowankowie Domów Dziecka, ukryją swoje świąteczne życzenia. Klienci Galerii Leszno będą mogli je spełnić. Wystarczy podejść do hostessy Śnieżynki i poprosić o wręczenie wybranej bombki. To z niej dowiemy się, jaki prezent, komu i gdzie można go zakupić. Akcja potrwa do 20 grudnia. – Wierzymy, że mieszkańcy Leszna są życzliwi, wrażliwi i chętnie wspierają innych. Zwłaszcza że pomóc można dzieciom, które żyją tuż obok nas – mówi Bartosz Zakrzewski, dyrektor Galerii Leszno. – Wszystkie niewykupione prezenty zostaną zrealizowane przez Galerię Leszno, więc nie ma obawy, że jakieś świąteczne marzenie nie będzie spełnione. Klienci, którzy zdecydują się na zakup prezentu i wręczą go hostessie, otrzymają w zamian upominek – piernikowe serce z podziękowaniami od dziecka, które napisało dane życzenie. Prezenty zostaną ułożone w specjalnym koszu, tuż obok choinki. W sobotę, 21 grudnia, Święty Mikołaj wręczy podarunki (and) dzieciom.

Kop w Bukówcu Już po raz dwunasty rozegrano Mistrzostwa Bukówca Górnego w grze w kopa. Przy stolikach miejsca zajęły 64 osoby z naszego regionu. Z samego Bukówca było tylko trzech graczy. Tegorocznym triumfatorem turnieju został Grzegorz Ratajczak z Kościana. Wyprzedził Jerzego Piechowiaka, także z Kościana i Czesława Przydróżnego z Górska. (JAC)


3

AKTUALNOŚCI

Kajakami na otwarcie Budowę jazu ukończono we wrześniu. Następnie rozpoczęto budowę ścieżki rowerowej od ronda w Kiełczewie do Parku im. Kajetana Morawskiego w Kościanie. Na realizację jazu jego inwestor, którym był samorząd województwa, wydatkował 2.500.000 zł. Budowla służy do regulowania poziomu wody na kościańskim Kanale Obry. To umożliwi regularne uprawianie turystyki wodnej na kanale, także latem, dzięki możliwości podnoszenia – zwykle niskiego w tym okresie – poziomu wody. Po obu stronach jazu zbudowano przystanie dla kajakarzy. Jaz jest jednocześnie mostem, który łączy gminną ścieżkę rowerową ze ścieżkami w miejskim parku. Na części mostu wydzielono miejsce odpoczynku, ze stołami i ławkami. Ścieżkę rowerową od ronda

Fot. 2x D. Borowski  Jednym z dwóch kajaków przypłynęli dyrektor Franciszek Halec i zastępca wójta Andrzej Przybyła.

aby zabezpieczyć miasto na wypadek wielkiej fali. Do Kościana woda spływa z dwóch obrębów: z całego dorzecza Mogielnicy i całego dorzecza Obry. Gromadzi się ona w Kościanie. Żeby szybko wyprowadzić ją z miasta, będziemy chcieli wodę z Mogielnicy retencjonować w Sepienku, a wtedy Kanał Mosiński będzie w stanie szybko wyprowadzić wodę z Kościana. Gmina podpisała już umowę na opracowanie koncepcji zbiornika przez  Symbolicznym przecięciem wstęgi oficjalnie otwarto jaz i przebiegającą po nim specjalistów z Poznania – ujawnił wójt Bartościeżkę rowerową. szewski. w Kiełczewie do Parku im. Ka- westycji wyniósł prawie 200.000 zł. – Wierzę, że ten zbiornik powstajetana Morawskiego w Kościanie Budowa jazu nie kończy efek- nie w latach 2014-20 i zostanie sfiwybudował samorząd gminy Ko- tywnej współpracy Wojewódzkiego nansowany ze środków Unii Europejścian we współpracy z poznańskim Zarządu Melioracji i Urządzeń Wod- skiej – dodał dyrektor Franciszek oddziałem Generalnej Dyrekcji Dróg nych z Kościanem i gminą Kościan. Halec. (dab) Krajowych i Autostrad. Koszt tej in– Wspólnie wybudujemy zbiornik,

Świetlice w komplecie Wiosną już każda wieś w gminie Osieczna będzie miała swoją świetlicę. Aktualnie powstaje pięć nowych obiektów.

Fot. J. Kuik  Nowa świetlica w Wolkowie wygląda imponująco. Podobne powstają w Trzebani, Dobramyśli, Witosławiu i Miąskowie. Z końcem maja 2014 roku będą gotowe do uroczystego przecięcia wstęgi.

Trzeba przyznać, że w ostatnich latach w gminie Osieczna wiedzie się rewelacyjnie. Oprócz wartej ponad 11 mln zł budowy kanalizacji sanitarnej w Kąkolewie starczało również na inne inwestycje, m.in. na nowe świetlice wiejskie. Aktualnie nowe budynki powstają aż w pięciu wsiach: Wolkowie, Trzebani, Miąskowie, Witosławiu i Dobramyśli. Wszystkie budowane są według jednego projektu, tylko nieznacznie zmodyfikowanego, jeżeli wymagał tego układ działki budowlanej. Zgodnie z planem wyznaczonym na ten rok budowy osiągnęły stan surowy zamknięty. Do końca maja przyszłego roku wykonawca będzie miał czas na wykończenie budynków i ich otoczenia. Gmina nie zapomina także o remontach w świetlicach już istniejących. Niedawno zakończono kapitalny remont świetlicy w Popowie Wonieskim. Pierwszą imprezą w nowym wnętrzu był andrzejkowy wieczór taneczny. (JAC)

Zostań dawcą szpiku

To nie boli! W środę i czwartek w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Lesznie odbędzie się finał akcji „Dla Ciebie to 5 minut, dla Kogoś to całe życie”. To szansa, aby zostać dawcą szpiku kostnego. W tych dniach rejestracja potencjalnych dawców odbywać się będzie w ponad 130 punktach w całym kraju. Organizuje ją Fundacja DKMS Polska. Akcja jest organizowana na wielu polskich uczelniach. W Lesznie – na PWSZ. Rejestracja dawców będzie prowadzona 11 i 12 grudnia w godz. 11-18 w uczelnianym holu. Może przyjść każdy, nie tylko studenci. Trzeba mieć przy sobie dokument z numerem PESEL. Atrakcją będzie możliwość zrobienia sobie zdjęcia z całuśnymi ustami. Jak informuje Fundacja DKMS, w Polsce co godzinę ktoś kolejny dowiaduje się, że ma nowotwór krwi.

Tę okrutną diagnozę słyszą rodzice małych dzieci, młodzież, dorośli. Dla wielu z nich jedyną szansą na nowe życie jest przeszczepienie szpiku od dawcy niespokrewnionego. Tych – niestety – w Polsce jest ciągle zbyt mało. Aktualnie niewiele ponad pół miliona! lm

Wspólnie o szlaku rowerowym W Nadleśnictwie Karczma Borowa rozważano możliwość powstania leśnego szlaku rowerowego wzdłuż drogi Leszno-Kąkolewo. Są duże szanse, że jeździć po nim będziemy już wiosną przyszłego roku. Propozycja utworzenia szlaku przy drodze krajowej nr 12 – w miejscu, gdzie firma INEA położyła światłowód, wyszła w ubiegłym roku od jednego z pasjonatów wycieczek rowerowych. W tej sprawie spotkali się przedstawiciele nadleśnictwa, powiatu leszczyńskiego, gminy Osieczna, zarządcy drogi oraz pracownicy firmy INEA, dzierżawiącej grunt, na którym miałby powstać szlak i leszczyńskie środowisko rowerowe. Kluczowa w sprawie firma INEA wyraziła zgodę na poprowadzenie na dzierżawionym przez nią pasie (kilka metrów od drogi krajowej) szlaku rowerowego. Szlak ma posiadać nawierzchnię gruntową, aby nie komplikować dostępu do światłowodu podczas prac konserwacyjnych. Taki szlak z pewnością doskonale spełni oczekiwania cyklistów dysponujących rowerami górskimi

¶ SZYBKA ¶ TANIA ¶ SKUTECZNA na

i turystycznymi, jednak kolarze szosowcy mogą odczuwać niedosyt. Na asfaltową ścieżkę rowerową będą musieli trochę poczekać, aż znajdzie ona swoje miejsce w planach inwestycyjnych GDDKiA. Przyjęte na spotkaniu rozwiązanie ma doraźnie podnieść bezpieczeństwo rowerzystów na odcinku Leszno-Kąkolewo. Z uwagi na ogromne natężenie ruchu już niewielu decyduje się na jazdę krajówką. Jedni jadą leśnymi ścieżkami, a inni skreślili ten odcinek ze swojej rowerowej mapy. Przedsięwzięcie nie będzie kosztowne. Prawdopodobnie zrealizowane zostanie już wiosną. O współpracę poproszeni zostaną również rowerzyści, gdyż teren będzie wymagał wcześniejszego oczyszczenia z gałęzi. Społeczną pracę już w ubiegłym roku zadeklarowali miłośnicy czynnego wypoczynku z Leszna i Kąkolewa. Podczas mającej nastąpić w najbliższym czasie wizji lokalnej przedyskutowane zostaną szczegóły, m.in. sposób pokonywania przez rowerzystów torów kolejowych w połowie drogi pomiędzy (JAC) miejscowościami.

REKLAMA BANERY REKLAMOWE już od

40 zł

Do podanej ceny należy doliczyć VAT

W zaskakujący sposób, bo kajakami, dotarli na oficjalne otwarcie jazu na Obrze: burmistrz Kościana Michał Jurga, wójt gminy Kościan Henryk Bartoszewski, zastępca wójta Andrzej Przybyła i dyrektor leszczyńskiego oddziału Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych Franciszek Halec. Jako że oddawano do użytku także nową ścieżkę rowerową, kilkoro radnych powiatu i gminy Kościan oraz projektant ścieżki przyjechali rowerami.

Gazeta „ABC” y Leszno, ul. Słowiańska 63 y tel. 65 529-25-40 y e-mail: ogloszenia@gazetaabc.pl


AKTUALNOŚCI

4

Świat gości w Lesznie W środę zakończy się dwumiesięczna wizyta w Lesznie kilkanaściorga wolontariuszy z Francji, Hiszpanii, Ukrainy, Armenii, Ghany, Serbii i Gruzji. W ramach programu „Młodzież w działaniu” gościła ich Fundacja Centrum Aktywności Twórczej. Były to dwa miesiące pełne wytężonej pracy, nauki i zabawy, gdyż młodzież otwarta na świat stara się łączyć ze sobą wszystkie te elementy. Goście spotykali się z uczniami leszczyńskich szkół, z przedszkolakami, poznawali region i uczestniczyli w różnorodnych warsztatach. – Jestem nauczycielem uniwersyteckim – wyjaśniła na spotkaniu z leszczyńskimi wolontariuszami Zara z Armenii. – W Lesznie poznałam wspaniałą atmosferę pracy z dziećmi w przedszkolach. Po powrocie do kraju chyba zmienię profil swojej pracy. Jestem zachwycona Lesznem i Polską. Chciałabym

▲Etnicznie różnorodni, ale połączeni przyjaznym spojrzeniem na mieszkańców świata. Swoimi ideami starali się zarazić młodych leszczynian.

Asystent generała ▲Uczennice ze Szkoły Podstawowej nr 3 razem z wolontariuszkami z Francji i Ukrainy przygotowały wspaniałe widowisko taneczne.

Sentymentalnie w ekonomiku Aula Zespołu Szkół Ekonomicznych w Lesznie po raz kolejny okazała się bardzo gościnna dla mieszkańców Leszna. Młodzież, zachęcona przez nauczycielki Agnieszkę Rusin i Karolinę Bogusz, przygotowała dwugodzinny koncert sentymentalny pt. „Uśmiecham się do wspomnień znów”. Odbyły się aż dwa spektakle,

aby móc zaprosić wszystkich chętnych seniorów, podopiecznych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie oraz Domu Pomocy Społecznej w Lesznie. Z zaproszenia skorzystali także emerytowani nauczyciele z ZSE. Uczniowie sprawdzili się nie tylko jako artyści, ale również poczęstowali gości domo(JAC) wym ciastem.

▲Uczniowie ekonomika włożyli w przygotowanie koncertu nie tylko mnóstwo pracy, ale również cząstkę swojego serca. fot. E. Baldys

Z głębokim smutkiem zawiadamiamy, że w niedzielę, 8 grudnia, po długiej i ciężkiej chorobie odszedł od nas na zawsze

śp.

JERZY PRAIS

Długoletni leśniczy z Junoszyna, wielki miłośnik lasu, myśliwy. Wzorowy ojciec i mąż. Pogrzeb odbędzie się w środę, 11 grudnia o godz. 13 w kościele w Kaczkowie. Rodzina i Przyjaciele

tu jeszcze wrócić. – Musiałem wybrać pomiędzy Grecją i Polską – zdradza swój dylemat Milos z Serbii. – Nie żałuję. Podczas spotkań z uczniami zawsze starałem się pokazać im kilka rytmów serbskiego tańca. Tańca uczyły też Cecylia z Francji i Iryna z Ukrainy. Najbardziej zaprzyjaźniły się z nimi uczennice ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Lesznie i wspólnie przygotowały wspaniałe widowisko muzyczne. Natomiast Daniel i Samuel z Ghany porywali młodzież bardzo oryginalnym tańcem azonto, który w ich kraju jest niezwykle popularny. – W Polsce czuję się wspaniale. Jest dużo serdeczności wśród ludzi – przyznaje Teresa z Armenii. – Byłam też w Austrii, ale tam nie było tak serdecznie. Jeżeli ktoś z was wybiera się na wolontariat EVS, niech nie zapomni wcześniej zapoznać się z kulturą i obyczajami kraju, do którego jedzie. Musicie być też przygotowani na zaprezentowanie własnej kultury. – Wyjazdy organizowane są na okres od 2 do 12 miesięcy – wyjaśnia Maka z Gruzji. – Nie musicie martwić się o pieniądze na okres pobytu. Projekt zapewnia zakwaterowanie, wyżywienie, ubezpieczenie, a nawet kieszonkowe. Od jutra wolontariusze zaczną rozjeżdżać się do swoich domów, ale przyjadą następni i znów będą spotykać się z młodymi leszczynianami. – Już 7 stycznia przyjedzie kolejna, jedenastoosobowa grupa wolontariuszy, między innymi z Jordanii, Tunezji i Egiptu – wyjaśnia Magdalena Domagała, koordynująca projekt z ramienia Fundacji Centrum Aktywności Twórczej. Tekst i fot. (2x) (JAC)

Marcin Meller, popularny dziennikarz i autor dwóch książek, spotka się w środę z wielbicielami swojego pisarstwa we Wschowie. Ma 45 lat, jest synem Stefana Mellera, byłego ambasadora RP w Paryżu i Rosji i byłego ministra spraw zagranicznych. Byłym dziennikarzem „Polityki”, korespondentem wojennym, prowadził popularny program reality show pt. „Agent”, był redaktorem naczelnym „Playboya”, pisywał w tygodniku „Wprost”. Ostatnio pisuje dla „Newsweeka”, w telewizji prowadzi poranny program „Dzień dobry TVN” oraz sobotni magazyn kulturalny „Drugie śniadanie mistrzów”. Jego żoną jest Anna Dziewit, liderka rockowej, złożonej tylko z kobiet, kapeli Andy. Wraz z nią dwa lata temu napisał książkę „Gaumardżos! Opowieści z Gruzji”. Z kolei książka Mellera „Między wariatami – opowieści terenowo-przygodowe” miała premierę w tym roku. To wybór jego najlepszych dziennikarskich tekstów: od reportaży o wyprawie z kibolami Legii do Göteborga po wojnę ducha świętego w Ugandzie. Książka ta odpowiada także na takie pytania jak: W jakich okolicznościach Marcin Meller został uznany za

asystenta generała wojska polskiego? Z jakiego powodu udawał rannego oficera polskiego batalionu? Dlaczego księgowość w „Polityce” nie rozliczyła mu kartonu wódki z promu? Dlaczego ważni politycy dzwonili do jego ojca, aby zmusił syna do wycofania tekstu z druku? Spotkanie z Marcinem Mellerem – 11 grudnia 2013 r., godz. 17.30, Biblioteka Publiczna we Wschowie (pl. Farny 3). MIW

Rozwiązanie Konkursu Mikołajkowego z „ABC” Nasza mikołajkowa zabawa dobiegła końca. Oto lista zwycięzców: 1. Kosmetyki Bielenda Celebrity Collection Collagen & Perły otrzymują: Henryk Dolata z Leszna i Władysława Augustyniak z Goniembic. 2. Kosmetyki Bielenda Biotechnologia Ciekłokrystaliczna 7D Aktywna Regeneracja trafiają do: Danuty Mikołajczak ze Starego Bojanowa. 3. Kosmetyki Bielenda Only for Men Sensitive dostają: Michał Andersz z Krzemieniewa, Justyna Kajoch z Lipna i Michał Halec z Leszna. 4. Bony wartości 50 zł na gwiazdę betlejemską do realizacji w Centrum Ogrodniczym ARDISIA w Lesznie otrzymują: Aneta Sura z Górzna, Bernadeta Rogala z Kaczkowa, Marta Szumińska z Tarnowej Łąki, Weronika Baksalary z Pawłowic i Małgorzata Zamelek z Leszna. 5. Kredki woody 3 w 1 STABILO i pluszowe maskotki dostają: Blanka Janowska-Lasota z Kaczkowa, Anna Krysiak z Garzyna, Donata Nowak z Dąbcza, Anna Zygmanowska z Lipna i Adrian Wojciechowski z Koronowa. 6. Przyprawy KAMIS i noże do pizzy trafiają do: Katarzyny Nowak z Leszna i Joanny Mikołajczyk z Pogorzeli.

7. Przyprawy KUCHAREK i przybory kuchenne otrzymują: Krzysztof Zalesiński z Wonieścia, Mariola Szczegóra z Konar i Karolina Strugała z Leszna. 8. Lambrekiny od firmy HAFT S.A. dostają: Ewa Mikołajczak ze Starego Bojanowa, Janina Górczak z Bojanowa, Grażyna Michalewicz z Wijewa, Wioletta Przybylak z Krzemieniewa i Stefania Poladowska z Kątów. 9. Zestaw KIWI do czyszczenia obuwia trafiają do: Stanisława Krysiaka z Garzyna, Joanny Górskiej z Leszna, Hanny Krzykały z Gołanic, Małgorzaty Marcinkowskiej z Jabłonny i Julii Michalewicz z Wijewa. 10. Zestawy książka + kosmetyk otrzymują: Magdalena Rzeźniczak z Leszna, Bogumiła Kowalska z Wydartowa Drugiego, Julia Michalewicz z Wijewa, Justyna Miś z Zaborówca, Wojtek Szczerbal z Nowej Wsi, Irena Kurpisz z Niechłodu, Emilia Mania z Górki Duchownej i Barbara Sura z Górzna. Zwycięzcom gratulujemy. Po odbiór nagród zapraszamy do sekretariatu redakcji (Leszno, ul. Słowiańska 63) od poniedziałku do piątku w godz. 7.30-15.30. Nagrody należy odebrać (and) w ciągu 21 dni.


5

AKTUALNOŚCI

Żużlowe Mikołajki w Trapezie Wielu fanów żużla przewinęło się w niedzielne popołudnie przez halę Trapez, gdzie odbyła się kolejna edycja Biało-Niebieskich Mikołajek. Impreza zorganizowana przez Stowarzyszenie Sympatyków Klubu Unia Leszno, we współpracy z KS Unia i licznym gronem sponsorów, miała bardzo szczytny cel, bowiem dochód z niej przekazany zostanie na leczenie chorej Julki Mikołajczak z Gostynia. Pieniądze zbierano w różny sposób – poprzez sprzedaż wlepek, a także licytacje atrakcyjnych nagród i gadżetów.

– Ze zbiórki i licytacji uzyskaliśmy 4787 złotych i 33 grosze. Do tego doszło jeszcze 2000 złotych od firmy Ensinger. W sumie udało nam się zatem zgromadzić 6787 złotych i 33 grosze – poinformowała nas w niedzielę wieczorem Paulina Bartkowiak z SSKUL.  Zawodnicy chętnie pozowali do zdjęć ze swoimi fanami. Fot. 4x J. Kuik  Najwięcej radości mieli w niedzielę najmłodsi kibice „Byków”.

Na uczestników Biało-Niebieskich Mikołajek czekało wiele atrakcji: konkursy, pokazy, występy. Głównym punktem niedzielnej imprezy było spotkanie z zawodnikami i sztabem szkoleniowym popularnych „Byków”. Na scenie pojawili się wszyscy zawodnicy z wyjątkiem obcokrajowców. Obecni byli trener Roman Jankowski i menedżer Paweł Jąder, a także nowy prezes klubu Piotr Rusiecki.

 Ze zbiórki i licytacji udało się uzyskać prawie 7000 zł, które trafią do chorej dziewczynki z Gostynia. Więcej zdjęć na leszno24.pl

– Wszystko dopinamy na ostatni guzik. Mamy drużynę, mamy licencję. Czasu do rozpoczęcia sezonu pozostało już niewiele i mam nadzieję, że dobrze go wykorzystamy. Bardzo liczę na chłopaków, zwłaszcza tych najmłodszych – mówił Piotr Rusiecki. – Chcemy awansować do fazy play-off, a później powalczyć o medal – dodał Paweł Jąder. A co na to najbardziej doświadczeni żużlowcy „Byków”? – Po minionym sezonie oczekiwałem więcej – przyznał Przemek Pawlicki. – Na lepsze wyniki nie

pozwoliła przeciągająca się kontuzja. Nie było jednak aż tak źle. Teraz jest już wszystko w porządku. Mamy fajny zespół, nowego prezesa i nowe oczekiwania. Chcemy wejść do playoff i powalczyć o medal. Dobrej myśli jest też Damian Baliński, który zawiódł w poprzednich rozgrywkach. – To będzie mój dwudziesty pierwszy sezon w karierze – mówił „Bali”. – Zrobię wszystko, aby był on znacznie lepszy od tego minionego. Mobilizuję się maksymalnie. Porządkuję na nowo wszystkie sprawy i mam nadzieję, że znów będę silnym

 Na scenie zaprezentowali się wszyscy krajowi zawodnicy Fogo/Unii Leszno, a także prezes Piotr Rusiecki, menedżer Paweł Jąder i trener Roman Jankowski.

Fot. J. Witczak  Tradycyjnie na Świętego Mikołaja na oddział dziecięcy rawickiego szpitala z prezentami przyjechali przedstawiciele PKM Duda z Grąbkowa. Fundacja PKM Duda im. Maksymiliana Duda od jedenastu lat co roku sprawia takie podarki małym pacjentom lecznicy. Dobrodzieje wraz z prezentami przywieźli ciepło, radość i uśmiech. W ich imieniu blisko czterdzieści paczek z różnego rodzaju przyborami i słodyczami przywiozła Angelika Talaga oraz około dziesięciorga stypendystów fundacji. W ich gronie nie zabrakło Świętego Mikołaja, który wręczał prezenty wraz ze stypendystami. Na oddziale było tylko kilkanaścioro małych pacjentów, ale pozostałe prezenty z całej puli otrzymają dzieci, które w najbliższych dniach zostaną przyjęte na oddział. Podczas spotkania z Mikołajem i przedstawicielami PKM Duda stypendyści fundacji zaśpiewali kolędy. Dla tych ostatnich, którzy sami otrzymują pomoc, wizyta w szpitalu była okazją, aby przekonać się, że inni też potrzebują i oczekują wsparcia oraz że oni sami także mogą pomagać, choćby w taki sposób. Przybory i słodkości nie były jedynym upominkiem, bo fundacja przekaże także oddziałowi dziecięcemu 3000 zł na zakup określonego przez ten oddział sprzętu medycznego. Na zdjęciu przedstawiciele Fundacji PKM Duda im. Maksymiliana Duda na oddziale dziecięcym rawickiego szpitala.

punktem drużyny. Grzegorz Zengota przyznał, że bardzo dobrze zrobiła mu przeprowadzka do Leszna. – Wzrosła moja średnia punktowa, zanotowałem zatem progres. Przejście do Unii to był na pewno dobry ruch z mojej strony. Mam nadzieję, że będę się tutaj dalej rozwijał (ceg) – powiedział „Zengi”.

™‘Œ‡Ï‘’‘–›•‹¸•‘Ñ…œ›Ï›Ǩ


PASJE

6

Mamy dwie, a nawet trzy gwiazdki Jeździectwo należy nie tylko do najdroższych, ale również najtrudniejszych pod względem logistycznym dyscyplin sportowych. Łukasz Wasilewski w drodze na zawody pokonuje nawet 2500 kilometrów. Komfort jazdy zapewnia mu ekskluzywny koniowóz. Dziś jest już standardem, że zawodnicy z krajowej czołówki mają do dyspozycji koniowozy zapewniające ich pupilom komfortową jazdę, a zawodnikom i luzakom mieszkanie ze wszystkimi wygodami podczas trwających zazwyczaj trzy, cztery dni zawodów. Koń odnoszący sukcesy w konkursach najwyższej rangi kosztuje kilkaset tysięcy euro. Nie są też rzadkością transakcje na poziomie miliona czy nawet dwóch milionów euro. Źle zorganizowany i niebezpieczny transport może być przyczyną kontuzji, a nawet trwałego wyeliminowania konia ze sportu, a w takim przypadku jego wartość spada do zaledwie kilku tysięcy złotych. Łukasz Wasilewski i Bogna Sąsiadek posiadają swoją stajnię w Przybyszewie, a w niej wiele uzdolnionych pod względem sportowym koni. Najsłynniejszym jest Wavantos, który przyjechał z Holandii jako „surowy” czterolatek. Początkowo niepozorny, jednak, kiedy pan Łukasz zaczął go trenować, szybko objawił swój ogromny talent. Pozwoliło to naszemu zawodnikowi odnosić coraz bardziej znaczące sukcesy na arenie międzynarodowej. To przede wszystkim Wavantosowi Wasilewski zawdzięcza powołanie do kadry narodowej. W ciągu minionych lat ta para aż 14 razy reprezentowała Polskę w Pucharze Na-

▲Jeździectwo dla Łukasza Wasilewskiego stało się zawodem. Łączyć w nim musi wiele fachów, m.in. prowadzenie ciężarówki.

rodów. Suma nagród, jaką wspólnie wygrali, przekroczyła już 100.000 euro. To z pewnością jeden z najwyższych wyników, jakie przypisać można koniom startującym pod polskimi jeźdźcami. Doskonale na parkurach radzą sobie także: Aracorn, Conner i cała plejada młodych koni, które w przyszłości być może także osiągną umiejętności i formę pozwalającą na start w Pucharze Narodów. Choć nagrody pieniężne w jeździectwie do najniższych nie należą, to jednak szybko znikają w „oceanie” kosztów związanych z utrzymaniem koni i wyjazdów na zawody. Te, należące do Łukasza Wasilewskiego i Bogny Sąsiadek, własnymi sukce-

▲Biegacz wrzuci buty, koszulkę i spodenki do torby i po kłopocie. Jeździec ma zdecydowanie więcej problemów. Musi zadbać o wygodę dla swoich wierzchowców, gdyż to od ich formy i samopoczucia zależy sukces na zawodach.

▲Po rozsunięciu bocznej ściany części mieszkalnej koniowozu powstaje całkiem przestronne pomieszczenie. Wystarczające, aby po dniu wyczerpujących konkursów mogło tam biesiadować kilkanaście osób.

sami zarabiają na podniesienie standardu swojego życia. Jednym z przejawów tego jest zakupiony przed rokiem ekskluzywny koniowóz. Jego tylną część zajmuje sześć stanowisk dla koni, a tuż za szoferką znajduje się małe mieszkanko dla jeźdźców. Na postoju boczna ściana tej części pojazdu wysuwa się na ponad metr w bok i tworzy się dość przestronny pokój z kuchenką, prysznicem, toaletą, szafą na garderobę i sporych rozmiarów telewizorem. Wnętrze jest klimatyzowane, dlatego można tam mieszkać również w upalne i mroźne dni. – Porównując nasze mieszkanko w koniowozie z pokojem hotelowym mamy tutaj dwie lub trzy gwiazdki – ocenia Bogna Sąsiadek. – Na nie-

których zawodach organizatorzy do świadczeń dołączają hotel, a w takiej sytuacji najczęściej korzystamy z zaproszenia. Jednak u nas też czujemy się doskonale. W czasie wyjazdu na cykl zawodów do Holandii mieszkaliśmy w koniowozie przez dwa tygodnie. Ciaśniej niż w domu, ale można się przyzwyczaić. – Bywa, że wieczorem po konkursach odwiedza nas jednocześnie przeszło dziesięcioro osób – zawodników, sponsorów, sędziów –dodaje Łukasz Wasilewski. – Kameralne wnętrze tworzy doskonały klimat do rozmów. Wierzchowce w koniowozie przebywają tylko podczas jazdy. Na zawodach każdy otrzymuje swój boks. Większy problem stanowią długie

podróże, jak np. do Madrytu czy Moskwy i Doniecka. – Podróż do Madrytu podzieliliśmy na trzy etapy –wyjaśnia Wasilewski. – Zawodnicy starają się, aby jednorazowa jazda nie trwała więcej niż dziewięć godzin, co pozwala na przejechanie około 800 kilometrów. Przy autostradach w całej Europie są gospodarstwa oferujące stajnie dla podróżujących koni. Z reguły wystarczy zjechać jakieś pięć kilometrów z trasy. Jadąc do Madrytu urządziliśmy sobie taki postój w Niemczech i w południowej Francji. Także w czasie jazdy mam pełną kontrolę nad tym, co dzieje się wśród koni. Obraz z kamery mogę obserwować na monitorze zamontowanym w kabinie kierowcy. Tekst i fot. (3x) (JAC)


7

SPRAWY

Czy zmiany pomogą bezrobotnym? Plany są ambitne – osoby pozostające bez zatrudnienia i pracodawcy będą mieli w urzędach pracy własnych doradców, a urzędnicy mają być wynagradzani za efekty, a nie za siedzenie w biurach. Wzór ma pochodzić z Zachodu. Chociażby urzędy pracy w Wielkiej Brytanii już dawno przestały być pośredniakami, jakie znamy z Polski. A tu bywa różnie – najczęściej osoba poszukująca pracy styka się z urzędnikiem i wielką papierologią, a praca i tak pozostaje trudno dostępnym dobrem. – Czasami czuję się tu jak intruz – mówi o jednym z urzędów pracy na ziemi leszczyńskiej bezrobotna pani Monika. Niektórzy więc w ogóle do pośredniaka nie zaglądają, chyba że zależy im na ubezpieczeniu. Zgodnie z przygotowywanymi zmianami w Ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy bezrobotni mają zostać podzieleni na trzy podstawowe grupy: aktywnie poszukujących pracy, potrzebujących wsparcia oraz grupę zrzeszającą osoby oddalone od rynku pracy. Dla tej ostatniej mają być uruchamiane różne mechanizmy pomocowe. – Jest to tak zwane profilowanie osób bezrobotnych – tłumaczy Edmund Prekurat, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy we Wschowie.

Zdaniem szefa wschowskiego PUP, liczba osób oddalonych od rynku pracy w powiecie wschowskim może sięgać do 20 proc. To podobnie jak np. w powiecie rawickim. Ludzie poszukujący zatrudnienia, według planów Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, mają mieć przyporządkowanego swojego stałego doradcę, podobnie jak pracodawcy, którzy będą przychodzić do urzędu z ofertami. Nowością ma być zmiana definicji młodego bezrobotnego, który teraz już nie będzie osobą do 25., lecz do 30. roku życia. Zdaniem ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza, to wymóg czasów, ponieważ okres nauki trwa obecnie dłużej, a co za tym idzie – wejście na rynek pracy opóźnia się. Dla tych osób ma zostać wprowadzony system bonów: na staże, szkolenia, zatrudnienie czy zasiedlenie. Najciekawszy jest ten ostatni. Jeżeli dla bezrobotnego z określonym wykształceniem nie znajdzie się praca w jego okolicy, będzie mógł przenieść się tam, gdzie zatrudnienie jest. Bon ma zagwarantować nowy start.

Ponadto przewidywane jest wprowadzenie systemu pożyczek na zatrudnienie czy uruchomienie własnej działalności. Mają być bardzo nisko oprocentowane. – Zastąpią stosowany aktualnie system dotacyjny, co oznacza, że pieniądze – w przeciwieństwie do tego, co mamy obecnie – będą wracać do tego systemu – objaśnia Prekurat. Nowością ma być system wyna-

gradzania urzędników za efektywność w działaniu. Zgodnie z zapowiedziami będzie się opierał na systemie premii. – Musi jednak koniecznie uwzględniać specyfikę poszczególnych powiatów, bo nie wszystkie da się ocenić jedną miarą – dodaje dyrektor Prekurat. Modyfikacji jest dużo więcej i na razie nie wiadomo, czy nie nastąpią kolejne. Projekt ustawy, która ma wprowadzić nowości, jest bowiem na etapie

prac w parlamencie. W minionym tygodniu odbyło się jej pierwsze czytanie w Sejmie. W życie miałaby wejść w przyszłym roku. – Myślę, że zmiany są potrzebne, choć muszę dodać, że u nas system motywacyjny dla pracowników działa od dawna. Uważam, że jest skuteczny – zdradza Kazimierz Maciaszek, dyrektor Powiatowego Urzędu Pra(luk) cy w Rawiczu.

Cuda natury, czyli te, co skaczą i fruwają Jaki jest koń, każdy widzi. W przypadku ptactwa czy królików niekoniecznie. Są rasy i odmiany, których nie oglądamy na co dzień, odbiegające wyglądem od przeciętnych. Takie niezwykłe zwierzęta pokazano na piątej wystawie zorganizowanej w Rawiczu przez tamtejsze Stowarzyszenie Hodowców Gołębi Rasowych, Drobiu Ozdobnego i Drobnego Inwentarza. Ponad 50 wystawców z powiatu rawickiego, Leszna, innych miejscowości naszego regionu, a także z Poznania, Wrocławia, Wałbrzycha, Oleśnicy zaprezentowało około 550 rzadko spotykanych czy niekiedy nawet powoli wymierających zwierząt, pochodzących z całego świata.

Dla właścicieli tych zwierząt ich hodowla to pasja. Często kosztowna, bo niektóre okazy są warte kilka lub nawet kilkanaście tysięcy złotych. Ale – jak zaznaczają hodowcy – tej pasji nie można przeliczać na pieniądze, bo nie oddają one zaangażowania w to, co robią.

▲Nagrodzeni i wyróżnieni hodowcy.

▲Wystawę oglądali rodzice z dziećmi. Dla maluchów była to wielka frajda.

Hodowla takich zwierząt, prowadzona głównie pod kątem wystaw i dumy ze swoich okazów, wymaga stosowania specjalnych odżywek, suplementów diety, witamin, środków pielęgnacyjnych. Jak w przypadku wystaw rasowych psów czy kotów. – Ważny jest także sposób przetrzymywania takich zwierząt, wszak często wywodzą się one z egzotycznych państw, krajów o zupełnie innym klimacie niż w Polsce – mówi Jarosław Mazur z Oleśnicy, który od 2006 roku hoduje kury rasy Ohika. – Warunki powinny być zbliżone do naturalnych. Wykorzystujemy więc ocieplane pomieszczenia, promienniki podczerwieni i inne wyposażenie niezbędne do zapewnienia zwierzęciu optymalnych warunków. Dajemy im bardziej energetyczny pokarm. Z czasem jednak

takie zwierzęta przywykają do warunków, w jakich żyją. W prowadzonej przez pana Jarosława hodowli kur Ohika pierwszy był kogut, który zamieszkał u niego... w domu. Dosłownie – w salonie przy kominku. Wtedy był to prawdopodobnie jedyny osobnik tej rasy w Polsce. Interesujące ich rasy i odmiany zwierząt znajdują w internecie, nawiązują kontakty z innymi hodowcami w Polsce i za granicą. Potrafią po nie jeździć kilkaset czy nawet kilka tysięcy kilometrów. Kupują albo wymieniają się nimi z innymi hodowcami. Później rozmnażają u siebie. – Staramy się chronić ginące rasy – mówi Stefan Projs, prezes Rawickiego Stowarzyszenia Hodowców Gołębi Rasowych, Drobiu Ozdobnego i Drobnego Inwentarza. – Są też hodowcy, którzy starają się uzyskać nową rasę, ale żeby została za taką oficjalnie uznana, trzeba wyhodować przynaj-

mniej dwanaście osobników i muszą one pochodzić z pięciu pokoleń. Dopiero wtedy powstają utrwalone cechy danej rasy. Wówczas nadaje się jej nazwę, określając standard wyglądu: upierzenia, umaszczenia itp. Wystawę połączono z oceną zwierząt poszczególnych ras pod kątem ich wyglądu, budowy i masy ciała, upierzenia, postawy, opieki hodowlanej itp. Rywalizowały kluby, oddziały i stowarzyszenia zrzeszone w Polskim Związku Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza. Zwyciężyło Rawickie Stowarzyszenie Hodowców Gołębi Rasowych, Drobiu Ozdobnego i Drobnego Inwentarza, zdobywając puchar przechodni prezesa tego stowarzyszenia. Drugie miejsce zajął Poznański Związek Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza, trzecie – Klub Hodowców Gołębi Rasowych z Borku Wlkp. Tekst i fot. (2x) J.W.


OBOK PRAWA

8

Ksawery zdmuchnął balon Orkan Ksawery, który przeszedł nad Lesznem, oprócz kilku połamanych drzew i uszkodzenia budynku najwięcej szkody wyrządził przy pływalni Akwawit. Tam dosłownie zdmuchnął powłokę balonową nad kortami tenisowymi. Straty wstępnie oszacowano na ponad 100.000 zł. Z kolei na ul. Niepodległości huragan jak zapałkę złamał konar świerka rosnącego przy chodniku. Szczęście, że nikt akurat tędy nie przechodził. ed

Okradli i oszukali

▲Wichura zerwała powłokę balonową nad kortami.

GMINA BOJANOWO. Przestrogi nie skutkują – kolejna starsza osoba padła ofiarą domowych złodziei i oszustów. Tym razem 81-letnia mieszkanka Golinki. Straciła pieniądze i jeszcze została oszukana przy zakupie węgla. W miniony czwartek około godz. 14 kobieta była sama w domu, gdy pojawiło się przed nim dwóch obcych mężczyzn. Podjechali dostawczym mercedesem do przewozu węgla, 81-latka wpuściła ich do domu. Zaproponowali sprzedaż węgla. Starsza pani zdecydowała się kupić dwie tony opału. Zapłaciła 1450 zł. Mężczyźni wyładowali węgiel, ale później okazało się, że zostawili tylko 680 kg warte mniej więcej 250 zł. Oszukali więc kobietę na kwotę 1200 zł. – Przy okazji transakcji jeden z mężczyzn wykorzystał sprzyjający moment i przedostał się do sypialni, gdzie z nocnej szafki ukradł 1500 złotych – mówi Tomasz Duszak z KPP w Rawiczu. – Kobie-

ta dopiero po odjeździe mężczyzn zorientowała się, że została okradziona i oszukana. Podała pobieżne rysopisy sprawców. Mieli około 40 lat i 170-180 centymetrów wzrostu. Wyższy z nich miał krępą budowę ciała. Niższy był szczupły. Kolejny raz przestrzegamy, zwłaszcza starszych ludzi, przed wpuszczaniem do domów obcych osób i wdawaniem się w zakupy oferowanych przez nie towarów. Oszuści i złodzieje wykorzystują nieporadność i łatwowierność starszych ludzi, łatwość dokonywania kradzieży lub oszustw. O takich sytuacjach należy od razu powiadamiać policję. Można też, jeśli jest taka możliwość, poprosić o poJ.W. moc sąsiadów.

▲Na ul. Niepodległości w Lesznie drzewo runęło na chodnik.

Wiało też w regionie Sporo pracy mieli w weekend strażacy. Usuwali połamane drzewa i gałęzie, zabezpieczali uszkodzone dachy i elewacje. W powiecie rawickim od czwartku wieczorem do soboty strażacy – zarówno zawodowi, jak i z jednostek OSP – interweniowali piętnaście razy w związku z wichurą. Wyjeżdżali przede wszystkim usuwać powalone na jezdnię drzewa tarasujące przejazd, złamane konary drzew, zabezpieczać uszkodzone dachy i miejsca, gdzie na skutek silnego wiatru lub przewracających się drzew zostały zerwane linie energetyczne. Takie interwencje prowadzili na drodze krajowej nr 5 w okolicy Przywsia, między Jutrosinem i Pawłowem, w Bojanowie, Dębnie Polskim, Sarnówce, w okolicy Tarchalina, w Żylicach i na ul. Miłej w Rawiczu. Nieduże fragmenty dachu zostały uszkodzone na budynkach mieszkalnych w Bojanowie i Izbicach oraz

na pustostanie przy ul. Piłsudskiego w Rawiczu. Z kolei na ul. Staszica w Rawiczu drzewo przewróciło się i uszkodziło elewację kamienicy. Strażacy brali też udział w podnoszeniu ciężarowego mercedesa z naczepą, który na skutek wichury przewrócił się na drodze wojewódzkiej między Zmysłowem i Krobią. Straty w mieniu, jeśli w ogóle występowały lub zostały od razu oszacowane przez służby energetyczne bądź właścicieli uszkodzonych budynków, były niewielkie – w granicach 500-1000 zł. Gostyńscy strażacy przez ostatnie dni mieli również pełne ręce roboty. – W sumie na terenie powiatu gostyńskiego wystąpiło 36 zdarzeń – informuje Michał Pohl, rzecznik Ko-

Znęcał się nad rodzicami SERWIS SAMOCHODOWY

NAPRAWY MECHANICZNE NAPRAWY ELEKTRYCZNE DIAGNOSTYKA KOMPUTEROWA

obietach, Z myślą o k mężczyźni bo nie tylko dy... je samocho kochają swo

KLIMATYZACJA - SERWIS

LESZNO, UL. IRLANDZKA 69, TEL. 609 655 769

Fot. (2x) E. Baldys

LESZNO. Leszczyński sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec 23-letniego mieszkańca Leszna, który od marca bieżącego roku znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoimi rodzicami. W trakcie awantur groził, że ich pozabija, trzymając przy tym nóż w ręce. Zdesperowani rodzice w końcu przerwali milczenie. Po kolejnej awanturze wywołanej przez pijanego syna zadzwonili na policję. Oficer dyżurny odebrał zgłoszenie 48letniego mieszkańca Leszna, który informował, iż pijany 23-letni syn awanturuje się w mieszkaniu, szarpie za odzież rodziców i – wymachując nożem – grozi, że ich pozabija. Na miejsce zdarzenia niezwłocznie

udali się policjanci z KMP w Lesznie, którzy zatrzymali zbuntowanego młodzieńca. Okazało się, że miał blisko 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jak ustalono, podobne sytuacje regularnie powtarzały się w tym mieszkaniu od marca tego roku. Tym razem przelała się czara goryczy. Schorowany ojciec i zdesperowana matka złożyli wniosek o ściganie i ukaranie syna – sprawcy znęcania się nad nimi. Sąd Rejonowy w Lesznie zastosował najsurowszy środek zapobiegawczy w postaci 2-miesięcznego okresu aresztowania. O ostatecznym wymiarze kary zadecyduje sąd po zebraniu całości dowodów i zakończe(ceg) niu dochodzenia.

mendy Powiatowej PSP w Gostyniu. – Trzy z nich dotyczyły wypadków drogowych, były dwa fałszywe alarmy z monitoringów spowodowane wichurą, pozostałe dotyczyły zerwanych albo częściowo naderwanych dachów budynków, połamanych lub powyrywanych drzew oraz zerwanych linii energetycznych. Także pogotowie energetyczne starało się na bieżąco interweniować, bo w wielu miejscach linia energetyczna została zerwana i część mieszkańców przez kilka godzin pozbawiona była prądu. Najwięcej zgłoszeń do PSP w Gostyniu napłynęło z Goli i Czachorowa w gminie Gostyń, a także z gmin: Pępowo, Poniec i Borek Wlkp. Wyjątkowo trudno jeździło się też po drogach. Gwałtowna śnieżyca, jaka przetoczyła się w piątek około godz. 17, sprawiła, że doszło do karambolu na krajowej „dwunastce”, na łuku drogi za Godurowem w gminie Piaski. Zderzyło się tam pięć samochodów, a droga przez kilka godzin była nieprzejezdna. Wszystkie auta zostały dość poważnie uszkodzone, na szczęście żaden z uczestników kolizji nie doznał poważniejszych obrażeń. Niemal w tym samym czasie na rondzie w Krobi ciężarówka uderzyła w tył samochodu osobowego. Także w piątek, ale przed południem, ogromna siła wiatru przewróciła TIR-a z przyczepą na drodze wojewódzkiej nr 434. Samochód przewrócił się za Żychlewem, tuż przed wjazdem na krobską obwodnicę. Na miejscu interweniowała straż pożarna i policja, która wyznaczyła objazdy. Sprowadzono także specjalistyczny sprzęt, za pomocą którego pojazd został podniesioES, J.W. ny i odholowany.


9

OBOK PRAWA GOSTYŃ. Prokurator rejonowy w Gostyniu zdecydował o zmianie kwalifikacji czynu z zarzutu uszkodzenia ciała na usiłowanie zabójstwa. Sprawa dotyczy 26-letniego Tomasza G., który brutalnie pobił w lipcu tego roku młodszego o trzy lata znajomego.

Chciał zabić, a nie pobić – Po przeanalizowaniu zebranych dowodów w tej sprawie zdecydowałem o zmianie kwalifikacji czynu – potwierdza Roch Waszak, prokurator rejonowy w Gostyniu. – Niezwykle rzadko się zdarza, żeby ktoś w ten sposób traktował drugiego człowieka. Uważam, że Tomasz G. usiłował pozbawić życia Marcina K. Najpierw kilka razy mocno uderzył go pięściami w głowę, a gdy ten zaczął uciekać, dogonił go i zadawał pojedyncze, silne ciosy w głowę, co spowodowało upadek pokrzywdzonego na asfaltową jezdnię i utratę przez niego przytomności. Następnie usiadł na brzuchu nieprzytomnego mężczyzny i nadal wielokrotnie silnie uderzał pięściami w jego głowę,

powodując obrażenia w postaci urazu czaszkowo-mózgowego, złamania kości skroniowych, krwiaków i obrzęku mózgu. Przypomnijmy, że 20 lipca na os. 1000-lecia w Gostyniu pomiędzy dwoma mężczyznami doszło do nieporozumienia. Najpierw była ostra wymiana zdań, potem szarpanina, aż w końcu Tomasz G. postanowił siłą rozwiązać powstały konflikt. Z wyjątkową agresją i brutalnością zaatakował Marcina K. Poszkodowany znalazł się w szpitalu w stanie krytycznym, a napastnik został zatrzymany i trafił na trzy miesiące do aresztu. Prokurator postawił mu zarzut uszkodzenia ciała, zagrożony karą do 10 lat pozbawienia wolno-

Krzewy z szafki LESZNO. Znalezione przez policję konopie indyjskie przez miesiąc rosły pod żarówką. Najpierw była kontrola drogowa, podczas której policja postanowiła

sprawdzić 22-latka z powiatu średzkiego. Funkcjonariusze w samochodowym podłokietniku dostrzegli susz roślinny w woreczku. Domyślili się, że to może być marihuana.

Fot. KMP w Lesznie

Próbował przekupstwa POGORZELA. Mieszkaniec powiatu ostrowskiego zamierzał uniknąć punktów karnych i mandatu za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym, kładąc na fotelu radiowozu pięćdziesięciozłotowy banknot. Funkcjonariusze drogówki łapówki nie przyjęli, a o próbie przekupstwa powiadomili dyżurnego policji w Gostyniu. 62-letniego kierowcę citroena patrol drogówki zatrzymał na ul. Krotoszyńskiej w Pogorzeli, bo przekroczył prędkość w terenie zabudowanym o blisko 30 km na godzinę.

Policjanci dokonali pomiaru prędkości radarem. – Jeden z policjantów podał powód kontroli drogowej i poprosił kierowcę o okazanie dowodu rejestracyjnego, prawa jazdy i ubezpieczenia – mówi Sebastian Myszkiewicz, rzecznik gostyńskiej policji. – Mężczyzna nie zaprzeczał, że przekroczył dozwoloną prędkość. Gdy został poinformowany, że za przewinienie ma otrzymać mandat w wysokości 100 złotych i cztery punkty karne, oświadczył, że dużo podróżuje i nie chciałby być ukarany. Na siedzenie

ści. Jednak zebrany w tej sprawie materiał dowodowy, w tym opinia biegłych lekarzy psychiatrów, którzy stwierdzili poczytalność Tomasza G., skłoniła prokuratora do zmiany kwalifikacji czynu. – Tomasz G. swoim brutalnym atakiem naraził pokrzywdzonego na bezpośrednią utratę życia, kalectwo lub długotrwałą ciężką chorobę – dodaje prokurator. Zmiana kwalifikacji czynu na usiłowanie zabójstwa podwyższa zagrożenie karą do 25 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocia. Tomasz G. nadal przebywa w areszcie, gdzie oczekuje na wyrok sądu.

GOSTYŃ. Kilka dni temu pod nieobecność właścicielki do jej mieszkania włamali się nieznani sprawcy i skradli tysiąc złotych w gotówce oraz złotą biżuterię. Policja szuka przestępców. Złodziej lub złodzieje weszli do mieszkania na os. 700-lecia w Gostyniu pomiędzy godz. 9.30 a 10.50, wyłamując drzwi wejściowe. Właścicielka mieszkania była w tym czasie u lekarza. – Złodzieje splądrowali wszystkie pomieszczenia i ukradli tysiąc złotych w gotówce oraz złotą biżuterię, w tym łańcuszki, kolczyki, pierścionki, bransolety i obrączki, a także zegarek wartości tysiąca złotych – wylicza Sebastian Myszkiewicz, rzecznik policji w Gostyniu. – Kobieta łączną wartość strat wyceniła na 5000 złotych. Śledczy zabezpieczyli ślady i szuES kają sprawców.

ES

Mężczyzna nie chciał podać adresu aktualnego zamieszkania. Nie było wyjścia, musiał trafić na dołek. Kiedy mundurowi zabrali się osobiście za ustalenie miejsca pobytu zatrzymanego, po kilku godzinach do komendy zadzwoniła kobieta. – To była 22-letnia partnerka mężczyzny zaniepokojona jego długą nieobecnością – mówi Monika Żymełka, rzeczniczka prasowa KMP w Lesznie. – Kobieta wyjaśniła, że są studentami trzeciego roku pewnej wyższej uczelni i że wynajmują pokój w jednym z leszczyńskich mieszkań. Dyżurny, który rozmawiał z kobietą, wypytał o adres i powiedział, że mężczyzna jest w rękach policji. Funkcjonariusze pojechali tam i dokonali przeszukania. W przerobionej kuchennej szafce znaleźli malutką plantację konopi indyjskich. – Dwa krzewy prawdopodobnie przez miesiąc rosły w niej pod żarówką – dodaje Żymełka. 22-letni mężczyzna będzie odpowiadał za uprawianie konopi indyjskich, posiadanie suszu oraz jego udzielanie. Sąd może mu za to wymierzyć karę do 3 lat pozbawienia wolności. (bj)

radiowozu położył 50 złotych, zaznaczając, że za polubowne załatwienie sprawy daje na wódkę i kawę. Niestety, mandatu i punktów karnych nie tylko nie udało się uniknąć, ale konsekwencje będą jeszcze większe. Mundurowi nie przyjęli łapówki, a o zaistniałym przestępstwie poinformowali dyżurnego policji w Gostyniu. Kierowca został zatrzymany, a łapówka zabezpieczona. Mężczyzna usłyszał zarzut wręczenia policjantowi korzyści majątkowej w zamian za odstąpienie od czynności służbowych. Grozi mu za to kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. ES

NEKROLOGI, PODZIĘKOWANIA, KONDOLENCJE przyjmujemy w Gazecie ABC do ostatniej chwili bez dodatkowych opłat

¶ do wtorkowego wydania – poniedziałek do godz. 9

W biały dzień

¶ do piątkowego wydania – środa do godz. 12

Gazeta ABC y Leszno, ul. Słowiańska 63 y tel. 65 529-25-40 y e-mail: ogloszenia@gazetaabc.pl

Stracił palce GMINA JUTROSIN. Wypadek przy pracy w zakładzie PKM Duda. Maszyna ucięła dwa palce 28-letniemu pracownikowi, mieszkańcowi powiatu gostyńskiego. Mężczyzna pracował na dziale rozbioru mięsa. Obsługiwał elektryczną piłę taśmową do cięcia kości. Obluzowała się w niej metalowa osłona blokująca blat roboczy. Podczas dokręcania osłony obsunęła mu się ręka, dostając się pod taśmę tnącą. Urządzenie obcięło mężczyźnie palec wskazujący i środkowy lewej dłoni. 28-latek został przewieziony do szpitala w Poznaniu. O wypadku powiadomiono policję i Państwową Inspekcję Pracy, które ustalają okoJ.W. liczności zdarzenia.

Kryminałki RAWICZ. Nieznany sprawca ukradł dwie kratki wlotu powietrza i dwie lampki obrysowe od iveco zaparkowanego na ul. Ryblewskiej-Cichońskiej. Właściciel auta oszacował straty na 228 zł. §§§ BOJANOWO. Kilka dni temu doszło do włamań do dwóch domów w budowie przy ul. Piaskowej. W jednym przypadku nieznany sprawca wyłamał okno tarasowe i ukradł kompakt WC i grzejnik o łącznej wartości 600 zł. W drugim domu, po sąsiedzku, także sforsował okno. Tam łupem sprawcy padło 10 aluminiowych grzejników, miedziane rury, podkaszarka, czajnik elektryczny, 250 metrów miedzianych przewodów i 4 kartony płytek o łącznej wartości około 16.400 zł. §§§ BOJANOWO. Ktoś ukradł z podwórza posesji przy ul. Mickiewicza przyczepkę samochodową z plandeką wartości 2000 zł. §§§ GMINA KRZYWIŃ. Policja poszukuje włamywacza, który splądrował jeden z domów jednorodzinnych. Łupem przestępcy padła złota i srebrna biżuteria oraz pieniądze. Straty oszacowane zostały na 3000 zł. §§§ CZEMPIŃ. Kierująca volkswagenem polo 18-letnia kobieta straciła panowanie nad samochodem, zderzyła się z fiatem punto prowadzonym przez 48-latkę, a później jeszcze uderzyła w zaparkowanego obok daewoo matiza. J.W., (bj)


PASJE

10

Nie tylko strzelają Jest ich niewielu, ale działają, i to aktywnie. Właśnie pobudowali nową strzałownię, podjęli się próby zintegrowania bractw z powiatu gostyńskiego, a ostatnio urządzili kolejne... świniobicie. Kurkowe Bractwo Strzeleckie w Pogorzeli powstało równo 245 lat temu. To kawał historii. I chociaż, podobnie jak innych tego typu organizacji w Polsce, ich działalność została zawieszona podczas II wojny światowej, reaktywowali ją jako jedni z pierwszych w kraju, w 1991 roku. – Rok później, na uroczystości wręczenia sztandaru, zjechały do nas wszystkie bractwa z Polski. Wówczas było ich zaledwie trzynaście. Dziś jest około stu piętnastu – tłumaczy Kazimierz Janicki, sekretarz KBS w Pogorzeli.

Integracja Z inicjatywy pogorzelskich braci po raz pierwszy doszło do spotkania przedstawicieli wszystkich bractw kurkowych z terenu powiatu gostyńskiego. A tych są w sumie cztery, poza Pogorzelą także w Borku Wlkp., Krobi i Poniecu. Na spotkanie zaproszono też starostę gostyńskiego. Każde z bractw przedstawiło pokrótce historię swojej organizacji oraz bieżące działania. Ale nie to było głównym celem spotkania. – Chcieliśmy zaistnieć, jako bractwa kurkowe, w całym powiecie – zaznacza Jerzy Linkiewicz, zastępca sekretarza KBS w Pogorzeli. – W Gostyniu, gdzie bractwo ma ogromne tradycje historyczne, nie zostało ono reaktywowane. W tym powiatowym mieście społeczeństwo nie zna takiej organizacji. Bracia kurkowi chcą aktywnie włączyć się w obchody uroczystości patriotycznych, religijnych, samorządowych i okolicznościowych na terenie całego powiatu. Udało się już takie zainspirować podczas powiatowego Biegu Niepodległościowego w Gostyniu. Bracia, w galowych mundurach, wywołali spore zainteresowanie wśród uczestników imprezy, oddając strzały armatnie, które były sygnałem do startu i zakończenia biegu. – Bywa, że jesteśmy myleni z inny-

mi organizacjami: z myśliwymi, leśniczymi, a nawet harcerzami – tłumaczą pogorzelscy bracia kurkowi. – Zdarzają się zabawne sytuacje, gdy na uroczystościach jesteśmy witani okrzykiem „Darzbór!”, czyli zawołaniem myśliwych, a nawet harcerskim pozdrowieniem „Czuwaj!”. Podczas wspólnego spotkania bracia zgodnie uznali, że powinni bardziej się zintegrować. KBS w Pogorzeli, jako jedyne w powiecie gostyńskim, należy do okręgu ostrowskiego (historycznie zawsze tak było), a boreckie, krobskie i ponieckie do okręgu leszczyńskiego. Nie spotykają się więc na imprezach strzeleckich. Obmyślono więc, aby utworzyć np. ligę strzelecką bractw powiatu gostyńskiego oraz zapraszać się nawzajem na strzelania i brackie uroczystości.

Czas zabawy, pracy i strzelania Początki reaktywacji pogorzelskiego KBS były bardzo ambitne. W pierwszych latach istnienia należało do niego niemal sześćdziesięciu członków. Dziś jest dwudziestu pięciu. – Jesteśmy coraz starsi, a młodzi, zabiegani, nie bardzo garną się do nas – przyznają bracia. Mimo to imprez strzeleckich i brackich biesiad nie brakuje, a atmosfera na nich jest

▲Spotkanie przedstawicieli bractw kurkowych z Pogorzeli, Borku Wlkp., Krobi i Ponieca ze starostą Robertem Marcinkowskim i burmistrzem Pogorzeli Piotrem Curykiem.

niepowtarzalna. Jak choćby na ostatnim świniobiciu, które weszło już na stałe do brackiego kalendarza imprez w Pogorzeli. Na oczach biesiadników przygotowywane jest mięsiwo, z którego kręcone są smaczne i pachnące kiełbaski i kaszanka. Najważniejszym obiektem dla braci jest strzelnica. Tę w Pogorzeli przejęła po wojnie Liga Przyjaciół Żołnierza, a potem Liga Obrony Kraju. Do KBS wróciła w 1991 roku, po reaktywacji. Warunki licencji i nowe przepisy wymusiły jej modernizację. Z pomocą przyszła gmina Pogorzela, która wyłożyła blisko 50.000 zł na budowę ▲Bracia kurkowi zdecydowanie lepiej strzelają, niż wyrabiają kiełbasy, dlatego tę czynność podczas imprezy wykonał fachowiec.

nowego budynku dla bractwa. – Napisaliśmy projekt o dofinansowanie inwestycji ze środków unijnych, wniosek złożyliśmy za pośrednictwem Lokalnej Grupy Działania „Wielkopolska z wyobraźnią” – informuje Piotr Curyk, burmistrz Pogorzeli. – Mamy szansę odzyskać 25.000 złotych. Prace elektryczne, oświetlenie i płytki bracia zrealizowali we własnym zakresie. Trwa jeszcze rekultywacja terenu wokół budynku. – Teraz będziemy mogli odbywać strzelania bez względu na pogodę,

▲Nowy budynek KBS w Pogorzeli.

wystarczy otworzyć okna – zaznaczają bracia. – Do tej pory strzelaliśmy pod niewielkim zadaszeniem. W nowym budynku rekreacyjnym jest miejsce na kominek, izbę pamięci, brackie trofea. Na 21 grudnia zaplanowano wyjazdową sesję Rady Miejskiej Pogorzeli połączoną z tradycyjną wigilią bracką. Odbędzie się wówczas uroczyste otwarcie budynku rekreacyjnego – strzałowni, a także strzelanie do dwóch tarcz wigilijnych: brackiej oraz dla radnych i gości.

Tekst i fot. (3x) E.CURYK–SIERSZULSKA

Sukcesy młodych plastyków Młodzi plastycy, pracujący w Rydzyńskim Ośrodku Kultury pod okiem Jerzego Koprasa, starają się nie chować swoich prac do szuflad.

kup dwa biustonosze w cenie jednego

(oferta do wyczerpania zapasów)

w dniach 11-13 grudnia rabat 20-30% na koszule nocne w dniach 16-18 grudnia rabat 20-30% na piżamy

Niewątpliwie to zaangażowanie instruktora plastyki Jerzego Koprasa sprawia, że młodzi plastycy są zauważani przez jury konkurów plastycznych, organizowanych dla dzieci. Już wówczas, gdy pracował w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Rydzynie, jego wychowankowie czasami zgarniali całą pulę nagród i do dziś mają wspaniałe wspomnienia. Podobną atmosferę, wzmacnianą dreszczykiem konkursowych emocji, udało mu się wprowadzić wśród członków dziecięcej sekcji plastycznej, działającej w ROK. Wspaniałe wieści nadeszły niedawno z Malborka. Aleksandra Serwicka zajęła pierwsze miejsce

w konkursie, której tematem była polska wieś. Wyróżnienie w tymże konkursie otrzymała Olga Szwarczyńska. Jurorzy dostrzegli ich prace wśród tysiąca innych. Z kolei w Bielsku-Białej na wystawie pokonkursowej, zorganizowanej w ramach 50. urodzin Bolka i Lolka, wyeksponowane zostały prace: Weroniki Jurgielewicz, Jędrzeja Maćkowiaka, Anny Łaty, Aleksandry Kubiak, Jagny Garbacz, Mateusza Jokiela, Wiktorii Raszke, Olgi Szwarczyńskiej i Dawida Skiby. Na konkurs nadesłano 3286 prac nie tylko z Polski, ale również z Japonii, USA, Dubaju, Kanady, Islandii, Niemiec, Austrii, Holandii, (JAC) Włoch i Hiszpanii.

Fot. Andrzej Przewoźny ▲Aleksandra Serwicka zajęła pierwsze miejsce w konkursie, którego tematem była polska wieś.


11

WYPRAWY

Z Gostynia w Himalaje droga jest długa i trudna Zdobył trzy ośmiotysięczniki, brał udział w wyprawach na trzy kolejne. Zaczynał od Tatr, które zachwyciły go, gdy był jeszcze uczniem gostyńskiego liceum. Przygodę z górami na dobre rozpoczął jako student Politechniki Poznańskiej. Nie wspina się już od wielu lat, ale w góry jeździ co roku. Tadeusz Karolczak to rodowity cała organizacja wyprawy i – co ski w 1980 roku. Do dziś pamięta gostynianin. Tam spędził dzieciń- najistotniejsze – jej finansowanie wspaniały klimat i cudowną przyrostwo i młodość, ukończył ogólniak. leżały w gestii alpinistów. dę w Andach i Kalifornii, gdzie wspiWłaśnie gdy był uczniem – podczas – W latach 70. pensje w Polsce nał się na idealnie pionowe skały wycieczek w Sudety, Bieszczady wynosiły około 10-20 dolarów, a wy- wspinaczkowe osiągające wysokość i Tatry – zaczęła się jego fascynacja prawa kosztowała tysiące dolarów 1200 m. Udało mu się dość dobrze górami. – tłumaczy Karolczak. – Chętnych poznać wszystkie najwyższe pasma – Tam zobaczyłem po raz pierwszy do ich sfinansowania nie było. Jako górskie na ziemi. Uważa, że każda w życiu, jak wspinają wyprawa niesie ze sobą się taternicy. Spodonowe doświadczenia Ważniejsze osiągnięcia wspinaczkowe bało mi się to bardzo i zupełnie inne wraTadeusza Karolczaka: – opowiada Tadeusz żenia. Ale bywały też Karolczak. – Jednak ● 1982 – udział w narodowej wyprawie na drugi szczyt dramatyczne sytuacje. droga w Himalaje jest świata K2 (8611 m), osiągnięto 8000 m n.p.m. – W Hindukuszu, zawiła, skomplikowana na pierwszej wyprai długa. ● 1983 – udział w wyprawie na Dhaulagirii (8167 m), rato- wie, spadłem z lawiną kilkaset metrów w dół, Jako student zapisał wanie zagrożonego współtowarzysza wspinaczki na szczęście się nie posię do Klubu Wysokogórskiego. Wspinaczki ● 1984 – współorganizator i kierownik wyprawy na Kang- łamałem, ale strasznie uczył się na kursach. chendzongę i wejście najtrudniejszą, południowo-zachodnią poobijałem – przyznaje. – Wychodząc w góry Gorzej było z nauką na ścianą na czwarty wierzchołek świata Yalung Kang (8505 m) trzeba pamiętać dopolitechnice. Co roku słownie o wszystkim, uczestniczył w wielu wyprawach, które unie- ● 1986 – wejście na trzeci szczyt świata Lhotse (8516 m) bo nawet drobiazg może zaważyć na tym, możliwiały mu syste- z Aleksandrem Lwowem że straci się zdrowie lub matyczne zaliczanie ● 1987 – zdobycie Cho Oyu (8201 m) wspólnie z Aleksan- życie. Każdy element egzaminów. – S t u d i o w a ł e m drem Lwowem, co było jednym z najwspanialszych wyczy- jest ważny, zdarzyło się, że ktoś zgubił rękawicę nieco dłużej, bo na- nów w historii światowego himalaizmu i stracił wszystkie palce uka przerywana była licznymi wyprawami ● 1987 – udział w międzynarodowej wyprawie na Mount u rąk. Niebezpieczeństwa w górach czyhają w góry – przyznaje Everest (8848 m) na każdym kroku. himalaista. – WspinaKarolczak mieszka obecnie w Poliśmy się z kolegami w różnych czę- klub mieliśmy jednak możliwość ściach świata. zarabiania relatywnie dużych pie- znaniu, przygodę z górami zakończył Już na pierwszym roku studiów niędzy, wykonując różne prace na w latach 90. ubiegłego wieku i zajął zorganizował i poprowadził samo- wysokościach – przy konserwacjach się biznesem. dzielną wyprawę w góry Hindukusz, i naprawach kominów, wież, pieców – Wielu moich najbliższych kolektórej uczestnikami byli koledzy ze czy stacji przekaźnikowych. To były gów, z którymi niejednokrotnie byłem studiów, m.in. z Klubu Wysokogór- główne źródła finansowania naszych związany liną podczas wspinaczki, zginęło w górach, a to dawało do skiego z Leszna, Kościana i Góry. wypraw. Wyprawy zatwierdzane były przez Wiele radości sprawił mu pierw- myślenia – przyznaje. O swoich przygodach w górach Polski Związek Alpinistyczny, ale szy wyjazd na kontynent amerykańopowiedział studentom Gostyńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Spotkał się z nimi w auli swojego

Ekonomik pomaga

Fot. E. Baldys  W Zespole Szkół Ekonomicznych w Lesznie odbyła się zbiórka krwi. W akcji wzięło udział 36 uczniów i 3 osoby spoza szkoły. Oddali w sumie 17,6 litra krwi. 9 osób zadeklarowało gotowość do oddania szpiku kostnego. Kolejna zbiórka krwi w ekonomiku odbędzie się wiosną. We wszystkich dotychczasowych zebrano aż 125,9 l drogocennego płynu. lm Więcej zdjęć na www.leszno24.pl w zakładce Galerie/Młodzież

Fot. autor  Tadeusz Karolczak w auli gostyńskiego liceum spotkał się ze studentami GUTW.

dawnego liceum. Przyjechał razem z Aleksandrem Lwowem z Wrocławia, który mimo że skończył 60 lat, o rozstaniu z górami dopiero zaczyna myśleć. Zarówno Lwow, jak i Karolczak byli prekursorami nowych trendów wspinaczkowych, zaliczając się tym samym do światowej elity himalaistów. Zdobywali bowiem ośmiotysięczniki w bardzo małych, kilkuosobowych zespołach, niezwykle trudnymi trasami, bez używania aparatów tlenowych. – Zdarzało się, że podczas naszych wypraw chodziliśmy wyłącznie we dwójkę – mówi Karolczak. – W rejonie Everestu byliśmy tylko we dwóch i w najbliższym otoczeniu, w odległości kilku dni marszu, nie było nikogo. Tylko my i góry. To dla mnie najbardziej wartościowe wejścia, w małych zespołach, bez łączników. Dzisiaj to już niemożliwe, bo w górach jest zbyt wielu ludzi. Przed laty ten sport nie był tak popularny, za to bardzo niebezpieczny, bo nie było takiego sprzętu jak teraz. Dzisiejsze ośmiotysięczniki są zaporęczowane, od góry do dołu porozpinane są liny. To jest inna kategoria wejścia. Zdaniem Karolczaka, najbardziej ekscytujące są Himalaje. W latach

80. ubiegłego wieku to Polska narzucała kierunek rozwoju w tych górach. Polacy jako pierwsi na świecie zdobyli wiele ośmiotysięczników. – Na dużych wysokościach wszystko jest już trudne – mówi himalaista. – Najbardziej niebezpieczne jest załamanie pogody. Trudno to sobie wyobrazić. Wiatr o ogromnej sile, przenikliwe zimno i śnieg, który wciska się dosłownie wszędzie. W góry jeździ nadal, ale rekreacyjnie. Spędza w nich najczęściej urlop. Bakcyla himalaizmu połknął też jego syn Piotr. Zaczął się wspinać, ale ku uciesze rodziców został górskim maratończykiem. Wygrał kilka takich maratonów. – Wspinanie po górach jest niebezpieczne. Żadna żona nie chciałaby przeżywać tego, co przeżywają żony alpinistów. O wypadek naprawdę nietrudno – twierdzi Karolczak. – Razem z ojcem bardzo przeżywaliśmy każdą wyprawę Tadeusza – mówi Jolanta Gardyś z Gostynia, siostra himalaisty. – Wtedy nie było przecież telefonów, nie mieliśmy z nim bezpośredniego kontaktu. O tym, że zdobył kolejny szczyt, dowiadywaliśmy się z radia, telewizji lub gazet.

E. CURYK-SIERSZULSKA


SPRAWY

12

Sami swoi Edek z żoną Zosią i ich znajomy Staszek, chociaż mieli na karku siedemdziesiątkę, postanowili założyć zespół. Pierwszy koncert zagrali w altance. Sąsiad Wacek wszedł z podwórka: – A tu sami swoi! – zawołał. I tak już zostało.

Skład Samych swoich to: Zofia Rau (lat 74), jedną z jej ulubionych piosenek jest „Między dwoma góreczkami”, którą śpiewała jeszcze na kolanach taty, Edward Rau, jej mąż (lat 76), na organkach nauczył się grać, gdy w kiosku Ruchu kupił je sobie jego syn i Stanisław Marek (lat 81), który z organkami nie rozstaje się nigdy. Zofia, była pracownica Przetwórni Warzyw i Owoców w Rydzynie, urodziła się w Drzęczewie koło Gostynia, w majątku należącym do klasztoru Filipinów. Śpiewać lubił jej ojciec, przygrywał sobie na organkach, a brat na akordeonie. W domu śpiewały też starsze i młodsze siostry. Przy darciu pierza – jesienią albo obrywaniu lipy – latem. Tylko matka rzadko śpiewała. Edward, emerytowany mechanik, pochodzi z Czerniny. Zosię poznał na potańcówce w Tworzanicach. Jego ojciec miał harmoszkę, ale granie nie za bar-

dzo mu wychodziło. Lepiej grał na organkach. Edek grać zaczął po wielu latach, gdy jego syn przyniósł kiedyś organki z kiosku. Syn szybko stracił zapał. Za to do grania zapalił się Edward. Stanisław, kolejarz, mieszka w Kłodzie, muzykował – jak pamięta – od najmłodszych lat. Bo kiedyś wszyscy muzykowali. Szanowali się, odwiedzali, spotykali. Nie było spotkań bez muzyki. Karty, pół litra na stół, harmoszka... Stanisław z organkami, przywiezionymi przez brata po okupacji z Niemiec (model Radio Band firmy Gadoerfel z Lipska z 1897 roku), nie roz-

staje się nigdy. Gdzie by nie wyjeżdżał, obowiązkowo zabierał je ze sobą – wszelkie wyjazdy, imprezy, wizyty zawsze były na wesoło. Znali się z zespołu śpiewaczego Rydzyniacy. – Ze Stasiem się zgadaliśmy, ubrali nas w nieużywane już stroje zespołu Wiatroki i zaczęliśmy grać – opowiada Edek. – Stasiu, umisz to? No to zagrajemy. A żona śpiewała – wspomina początki.

▲Stanisław Marek, który ze swoimi ponad 100-letnimi organkami nie rozstaje się nigdy.

▲Zofia Rau ofiarowała swój głos i znajomość dawnych przyśpiewek – tak powstał zespół Sami swoi.

Panowie rozpoczynają na organkach, podchodzi do nich Zosia, po czym wszyscy śpiewają: Chłopoki, chłopoki, co wy tu robicie Panny się starzeją, wy się nie żenicie Chłopcy się radzili, jo ich posłuchała Żeniuł bym się z kozą, by majątek miała Kozę bym se zabił, mięso ugotowoł Rosołu się napiuł, a pieniądze schowoł Wszyscy bijemy brawo, a Zofia pokazuje śpiewnik, ponad 150 stron, na wielu utwory, które grywali jeszcze ich ojcowie. Debiut zespołu Sami swoi w 2007 roku wyglądał tak: sala Gminnego Ośrodka Kultury w Rydzynie szczelnie wypełniona. Największą tremę ma Edek, denerwuje się, że ich wygwizdają. Śpiewają „U młynareczki wew młynie”, „W tej naszej Rydzynie”. Dostają owacje na stojąco. – Jak brat męża przyjeżdża, akordeon przywozi i razem grajemy – opowiada Zosia.

– Najgorzej – zauważają panowie – gdy się słów nie zna. Wtedy ciężko grać. Bo my gramy śpiewając sobie w głowach. Latem grywają na tyłach domu Zosi i Edka (Stasio przyjeżdża niebieskim rowerem). Przed występem robią co najmniej dwie próby. Występowali już na „Powitaniu Króla” i na „Święcie Wiatraka”. A nawet na proszonej imprezie dla osiemdziesięciorga gości. Repertuar jest do tańca i do różańca. A także piosenki zupełnie nie dla dzieci (np. o igiełce dziadka). Śpiewają nawet improwizowane sprzeczki małżeńskie (Edek z Zosią, a Stasio im akompaniuje). Gdy repertuar wyśpiewany, kawa dopita, słodkie zjedzone (i nawet coś mocniejszego w żołądku), odprowadzają nas do drzwi przy akompaniamencie granego na harmoszkach marsza. Szkoda, że nikt już tak w domach nie gra i nie śpiewa. Chyba coraz mniej wśród nas jest samych swoich. MIW

Uczniowskie wypieki pod ocenę

W Zespole Szkół Zawodowych w Rawiczu zorganizowano konkurs cukierniczy, którego tematem przewodnim były święta Bożego Narodzenia. Wzięło w nim udział 10 uczniów trzeciej klasy zasadniczej szkoły zawodowej kształcących się na cukierników.

▲Edward Rau na organkach nauczył się grać, gdy w kiosku Ruchu kupił je sobie jego syn. Fot. (3x) E. Baldys

Celem konkursu było doskonalenie umiejętności, pogłębianie wiedzy ze zdobnictwa cukierniczego, a także kultywowanie tradycji świąt Bożego Narodzenia. Zadaniem uczestników było samodzielne przygotowanie dowolnego wyrobu cukierniczego ze świąteczną dekoracją. Do wykonania zadania uczniowie mogli wykorzystać gotowe blaty biszkoptowe oraz masę marcepanową. Pozostałe półprodukty oraz dekoracje musieli zrobić samodzielnie w pracowni szkolnej. Do dyspozycji uczniów były półprodukty cukiernicze firmy Zeelandia. Na

BIURO OBSŁUGI Kąkolewo, ul. Leszczyńska 39 NADLEŚNICTWO KARCZMA BOROWA

64-100 Leszno

(adres do korespondencji)

▲Uczestnicy konkursu. Fot. archiwum

wykonanie całego zadania łącznie z wyeksponowaniem pracy uczestnicy mieli cztery godziny. Uczniowie upiekli świąteczne torty, chatkę z piernika wypełnioną ciastem korzennym przekładanym masą miodową i powidłami śliwkowymi, pierniczki dekorowane lukrem, kruche ciastka i sernik. Dwie pierwsze nagrody otrzymały: Marlena Paluszkiewicz (za tort orzechowo-śmietankowy z pralinkami o smaku czekoladowym) i Alicja Szymkowiak (za tort o smaku czarnej porzeczki i cytryny). Drugie miejsce zajął Kacper Bella (za chatkę

z piernika). Laureaci będą reprezentowali powiat rawicki w styczniu na Ogólnopolskim Turnieju na Najlepszego Ucznia w Zawodzie Cukiernik we Wrześni. Wszyscy uczestnicy szkolnego konkursu otrzymali nagrody ufundowane przez sponsorów: Pfeifer & Langen Polska SA, Zeelandia Polska i Cukiernię Anna w Rawiczu, której właścicielka Anna Skupin-Sierpowska oceniała wypieki uczniów wraz z organizatorkami konkursu – nauczycielkami przedmiotów zawodowych Renatą Uźniak i Mirosławą J.W. Paprocką.


13

LUDZIE

Wykolejeni

Człowiek z gwiazd Karierę wagabundy Stefana Wiśniewskiego zacznijmy opowiadać od zgłoszenia się na ochotnika na wojnę w Wietnamie. Szał Jest rok 1966. Stefan i jego kolega, dzisiaj znany w całej Polsce artysta, idą do Wojskowej Komendy Uzupełnień. Tłumaczą, że chcą pomagać bratniemu narodowi w Wietnamie. W komendzie szeroko otwierają oczy. Być może wszyscy ledwie powstrzymują się od śmiechu, jednak nie zdradzają tego ich twarze. Jest na nich tylko śmiertelna powaga. Po miesiącu do domów ochotników nadchodzą pisma ze Sztabu Głównego Ludowego Wojska Polskiego: podziękowania za internacjonalistyczną postawę wobec państwa uciśnionego i informacja, że jeśli Hanoi zgłosi się do Warszawy po pomoc, ich podania będą rozpatrzone w pierwszej kolejności. Ojciec Wiśniewskiego, gdy to widzi, długo wpatruje się w widok za oknem, aż wreszcie wybucha: – Czyś ty zwariował? Być może pomyśli tak jeszcze nieraz. Chyba już nigdy tego nie powtórzy. Stefan zamiast na wojnę jedzie do jednostki w Wełnowcu, a stamtąd po przysiędze do Babimostu. A Babimost to nie Wietnam, trzeba się wywinąć. Jest gitarzystą w zespole wojskowym, myśl podsuwa mu lekarz z jednostki, poznany na koncertach kumpel od kielicha. Pokazuje, jak efektownie pociąć się żyletką, a Stefan wymyśla gadkę o tym, że zielony źle wpływa na jego psychikę. Tak bardzo, że zamierza się powiesić. Dostaje kategorię D. Wraca do Leszna i wdaje się w awanturę w Kawiarni Ratuszowej. Dla syna człowieka prowadzącego w komunizmie prywatną inicjatywę sąd nie ma taryfy ulgowej. Wyrok: półtora roku za kratami w Rawiczu. Po czterech miesiącach telefon od szefa Więzienia Karno-Specjalnego dla Młodocianych w Szczypiornie. To eksperyment. Powstał na fali „gomułkowskiej odwilży”. Skazani mogą się tam nawet uczyć i uprawiać sport. Mają też zespół muzyczny i właśnie potrzebują gitarzysty i perkusisty. A Stefan w Ratuszowej narozrabiał właśnie z perkusistą. Obu przenoszą do Szczypiorna. Koncerty dają nawet w okolicznych wsiach, na festiwalu w Kaliszu zajmują trzecie miejsce. – W Szczypiornie poznałem takich, co o ciele człowieka wiedzą wszystko. Dogadałem się z nimi. Wszczepili mi żółtaczkę – wspomina Stefan Wiśniewski. Siedzimy w jednej z leszczyńskich kawiarni. Nie może zaprosić mnie do domu, bo domu nie ma. Ma postępującą chorobę, która utrudnia mu życie i sprawiła, że stroni od alkoholu, ma też czas, więc opowiada ze szczegółami. Kiepski stan zdrowia, odroczenia, sanatorium w Kościanie, do wojska już nie wróciłem. Ale w Lesznie nie byłem mile widziany. Ojciec wysłał mnie do Poznania. Brat pracował w Cegielskim, załatwił mi robotę. Byli tam różni ludzie. Na przykład zajmujący się cynkowaniem. Wkrę-

cili mnie w to. Zakład? Pokrywanie cynkiem? Nic z tych rzeczy. Tak się mówiło na handlowanie walutą. Robiliśmy to na Starym Rynku, bo tam się kręci najwięcej obcokrajowców, a wieczorami przenosiliśmy się do dansingów. Cynkowałem prawie przez całe lata siedemdziesiąte. Miesięcznie zarabiałem dwadzieścia pięć tysięcy złotych, podczas gdy mój brat w Cegielskim tylko tysiąc sześćset. W dodatku byłem wspólnikiem Ryśka „Cobry”, cinkciarza numer jeden w Poznaniu.

„Cobra” zdecydował, że jedzie do Poznania na zwiad. Wrócił po trzech miesiącach, gdy moje życie wyglądało już zupełnie inaczej. Miałem zostać ojcem.

Stabilizacja Miałem w Lesznie takiego kolegę, typowy Don Juan. Nie było kobiety, która by mu się oparła. Ale jednej nie mógł wyrwać. Podjąłem się zadania. I mi się udało. Chodziliśmy na balangi do Eski. A w mojej kurzarni spłodziliśmy córkę. Kiedy wrócił „Cobra”, nie po-

sobie wyobrazi: lata osiemdziesiąte, a ja idę Słowiańską w zielonej marynarce, czerwonym krawacie, białych spodniach i austriackich butach. Nie muszę chyba tłumaczyć, że wszyscy się za mną oglądali. Z czasem zaczęło mi to przeszkadzać, bo czułem się przez te ciuchy napiętnowany. Zaczęły się też pierwsze niesnaski z żoną. To była moja wina. W Poznaniu wychodząc na rewir najpierw szliśmy na „setę”. Przyzwyczaiłem się do tego. Nigdy nie byłem pijany, ale lubiłem chodzić na rauszu. W każdym razie z gęby mi zawsze jechało. „Czego ode mnie chcesz, przecież wszystko masz” – odpowiadałem, gdy żona się denerwowała. W latach osiemdziesiątych zacząłem

na wyprowadziła się do moich teściów, bo nie mogłem ogrzać domu, w dodatku nie było wody. Zaczynało mnie to wszystko giglać. A „Cobra” przestrzegał: „To, co woła żryć, od tego daleko”. Goździki i pomidory przecież wołały żryć. Nieszczęścia zabijałem alkoholem. Nie upijałem się. Tylko dla poprawy humoru. Tyle wystarczyło do awantur. No i zaczęły się lata krwiożerczego kapitalizmu. Najpierw padł Śmigiel – miasto pod szkłem (tyle kiedyś było tam szklarni). Kilku badylarzy się powiesiło. Polski pomidor z zagraniczną konkurencją nie miał szans. Sąsiad, który też je uprawiał, powiedział mi wtedy: „Ja nie potrafię nic więcej robić”. Wódki nie mógł chlać, bo miał wrzody żołądka. Może go to uratowało, bo wybrał zupełnie inną branżę, poznał ją od zera i mu się poszczęściło. Inny zabudował szklarnię i wydzierżawił jako halę. Kolejny miał inny fach w ręce. Ja interes zlikwidowałem. Ktoś szukał przęseł szklarniowych. Wyczyścili mi cały teren.

Upadek Znów spotkałem kumpla cinkciarza i namówił mnie na handel piaskowcem. Zawalił mi cały teren towarem, płaciłem dopiero po sprzedaży. I znów zarabiałem kupę pieniędzy. Ale kolega nagle zmarł (miał dopiero czterdzieści dwa lata), skończyły się dobre układy. Plac wydzierżawiłem. Najstarszy syn planował właśnie wyprowadzić się z domu. Upadek był szybki i równie spektakularny jak całe życie Wiśniewskiego. Awantury z żoną. Niebieska karta. Wyrok za pobicie żony. Następny wyrok: tym razem uniewinniający. Żyrowanie kredytu córce. Sprzedaż ziemi. Spłata długów. Proces z córką (przegrany). Bezdomność. Poznanie innej kobiety. Nadzieja. RozczaroFot. E. Baldys wanie. Wyrzucenie na bruk.  – Czasem sobie myślę, że życie bardziej niż książki przypomina science fiction, które próbowałem pisać. Ponowna bezdomność. Wiśniewski: – ŁyknąKiedyś staliśmy pod bazarem: znał mnie. Opieprzył: „Wracaj do pisać powieści science fiction. „Pa- łem sześćdziesiąt tabletek. Kolega podchodzi milicjant, kierownik Poznania, będziesz płacił alimenty, norama Leszczyńska” drukowała je w ostatniej chwili mnie odratował. dewizówki, kolega z podstawówki bo tu się zmarnujesz”. Nie dałem nawet w odcinkach. Przez jedenaście Po trzech dniach ocknąłem się „Cobry”, ze swoim zastępcą. Na się namówić. Niedługo potem było lat napisałem kilkanaście książek. w szpitalu w Kościanie. To było na Na początku lat dziewięćdziesią- początku tego roku. Już mi trochę pierwszego mówili „Policzek”, na weselisko. Wkrótce miałem być odpowie- tych padły nam pomidory. Do dzisiaj lepiej. Mieszkam u kolegi. Namadrugiego „Bokserek”. Grożą, że jeśli nie wyniesiemy się z miasta, to dzialny za rodzinę. Ojciec przyjechał uważam, że to wina sadzonek, cho- wia mnie, żebym pisał. „Marnujesz się nami zajmą. Siadamy z „Cobrą” na poważną rozmowę. Rozrobił spi- ciaż sprzedawca przekonywał mnie, talent” – mówi. Odpowiadam, że już przy butelce Pliski (kupowaliśmy ją rytus, już trochę wypiliśmy. Wtedy że źle przygotowałem grunt. A potem go zmarnowałem. Tamte powieści od Rumunów przyjeżdżających do mu je pokazałem. Z cinkciarstwa była jedna z tych mroźnych nocy leżą sobie w szufladzie. Poznania na wycieczki) i decyduje- uzbierałem pół miliona. Trzymałem sylwestrowych. Było chyba z minus Niedawno zadzwonił do Wimy, że przenosimy się do Szczecina. je w pudełku po butach pod sufitem. dwadzieścia. Dopilnowałem pieca, śniewskiego wnuk. Powiedział: Tam przyjmuje nas Zbyszek „Ko- Gdy zobaczył taką forsę, przeżegnał bo pod koniec grudnia posadziłem – Dziadek, a ja wiem, kim ty jegut”, stary kumpel. Ale po dwóch się. Nigdy mu nie powiedziałem, nowe pomidory. Napaliłem węglem steś. Ty jesteś z gwiazd. tygodniach przychodzi i mówi: „Nie skąd mam tyle pieniędzy, ale chyba i miałem. Przyjechał brat z rodziWiśniewskiego wcale to nie zdzichcę was straszyć, ale miejscowym się domyślał. Zaproponowałem, że ną, usiedliśmy do flaszki. W nocy wiło, bo wierzy w ezoterykę. się nie podoba, że tu cynkujecie”. wybudujemy szklarnię. Ojciec: „Za sprawdziłem piec: siedemdziesiąt – Przez ezoterykę zacząłem doNo to pakujemy walizki i jedziemy swoje? Nigdy w życiu. Jak się wytłu- stopni, w porządku. Nie wiedziałem, chodzić do siebie. Skąd jestem? Co ja do Tadzia „Nóżki”, też poznaniaka, maczysz, skąd wziąłeś pieniądze”. że węgiel się wypalił, a miał rozprę- tu robię? Jaki jest cel mojej wędrówdo Warszawy. Wzięliśmy pożyczkę, postawiliśmy żył, zawiesił na ściankach i spalał ki? Po kolei znajduję odpowiedzi. W stolicy utrzymaliśmy się mie- szklarnie, urodziła mi się trójka dzie- się, ale nie ogrzewał szklarni. Koło Włosy stawały mi dęba, gdy stopniodrugiej, a może trzeciej brat mówi, wo dowiadywałem się, jak ukrywa się siąc. Ojciec powiedział mi wtedy: ci. Interes zaczął się kręcić. „Mam ziemię, zajmiesz się nią Chyba nie żyliśmy w luksusie. żebyśmy poszli sprawdzić pomidory. dowody, które mówią o naszej prawczy mam sprzedać?”. Założyliśmy Stać nas było na wszystko. Na luk- A w szklarni minus. Padło cztery dziwej historii, jak fałszuje się naukę z „Cobrą” kurzarnię. Był tam też susy nie było po prostu czasu. Wy- i pół tysiąca sadzonek. Do tego goź- Kościoła i jak jesteśmy infiltrowani mały pokój, jakaś stara lodówka. Po budowaliśmy się przy szklarni. Jeź- dziki, gotowe do sprzedania, za trzy- przez obce cywilizacje. I czasem kilku dniach „Cobra”, przyzwycza- dziłem tarpanem, bo taki samochód sta pięćdziesiąt złotych (przy wysypie sobie myślę, że życie bardziej niż jony do wielkich miast, powiedział, potrzebny mi był do pracy. Osobówki goździków dziennie zarabiałem trzy książki przypomina science fiction, że zwariuje. Do najbliższej knajpy nie mieliśmy. Za to żona była z dzieć- razy więcej niż przeciętna miesięczna które próbowałem pisać. mieliśmy czterysta metrów. Poszli- mi w domu, dzieciom niczego nie pensja). MIROSŁAW WLEKŁY Trzeba było wymieniać rury, śmy na flaszkę. Na chwilę mu minęło. brakowało. Sam lubiłem się dobrze PS Niektóre dane bohatera tekZamówiliśmy paszę, kurczaki, ubrać i wyróżniać z tłumu. Na zakupy chwała Bogu, że nie pękł piec. Ale ale dopadł je wirus i połowa padła. jeździliśmy do Poznania. Niech pan poszły zawory, hydrofory. Rodzi- stu na jego prośbę zmieniłem


ŚWIAT KOBIETY

Piernikowe warsztaty w Krzemieniewie Pierniki z ponad osiemnastu kilogramów mąki przygotowały panie ze Stowarzyszenia Krzemianki. Ciastka trafią do seniorów z kilku miejscowości gminy Krzemieniewo. Piernikowe warsztaty odbyły się w czwartek w Gminnym Centrum Kultury w Krzemieniewie. Uczestniczyło w nich ponad pięćdziesiąt kobiet. Ciastka przystrojone lukrem, rozmaitymi posypkami, orzechami czy skórkami pomarańczy pięknie wyglądały i wyśmienicie smakowały. Na pewno sprawią wiele radości osobom, które zostaną nimi obdarowane. Pierniki, zapakowane do pięćdziesięciu paczek, zostaną rozdane najstarszym mieszkańcom tych wsi, w których mieszkają członkinie stowarzyszenia, a więc Krzemieniewa, Drobnina, Garzyna, Mierzejewa, Oporówka, Luboni oraz Nowego i Starego Belęcina. Czwartkowe spotkanie było ważne dla Krzemianek także z tego powodu, że wybierały władze swojego stowarzyszenia. Dobiegła bowiem końca trzyletnia kadencja dotychczasowego zarządu. Wybory przebiegały bardzo zgodnie. Zgłoszone kandydatury uzyskały poparcie wszystkich pań obecnych na zebraniu. Przewodniczącą została ponownie Jadwiga Nowak z Krzemieniewa, która bardzo dziękowała koleżankom za zaufanie. Do Stowarzyszenia Krzemianki należą 93 panie z ośmiu wsi gminy Krzemieniewo. Większość kobiet to członkinie kół gospodyń wiejskich w swoich wsiach. Postanowiły jednak połączyć siły, bo jako stowarzyszenie mają większą szansę pozyskiwania pieniędzy na swoją działalność. Krzemianki są bardzo aktywne. W tym roku zorganizowały wiele spotkań i wyjazdów. Był m.in. uroczysty Dzień Kobiet z występem gwiazdy Tomasza Bednarka. Panie były na Kongresie Kobiet w Warszawie i pochodzie 1-majo-

 Nowy Zarząd Stowarzyszenia Krzemianki. Są w nim panie, który już poprzednio były we władzach organizacji. Przewodniczącą ponownie została Jadwiga Nowak, jej zastępczynią – Monika Glapiak, sekretarzem – Katarzyna Spychaj, skarbnikiem – Halina Nowak, a członkiniami: Irena Wojciech, Henryka Przybylska i Jadwiga Jankowska.

Fot. 4x L. Matuszewska  Komisję Rewizyjną tworzą: Małgorzata Tarnowska, Wiesława Smektała i Irena Stachowiak.

wym, także w stolicy. Pojechały na Festyn Kwiatowy do Lubiąża i na wycieczkę po Dolnym Śląsku. Uczestniczyły w Konkursie Stołów

W czwartek panie ze Stowarzyszenia Krzemianki wzięły udział w warsztatach piernikowych.

Wielkanocnych w Garzynie i Targach Ekonomii Społecznej na rynku w Lesznie. Teraz Krzemianki realizują pro-

 Wielkie pakowanie pierników. Panie przygotowały aż pięćdziesiąt paczek z piernikami i życzeniami od całego stowarzyszenia.

jekt, na który dostały dofinansowanie z Urzędu Gminy Krzemieniewo. Dzięki temu mogły się nauczyć, jak przygotowywać kibiny i kartacze – specjały znane w innych regionach kraju, jak dekorować potrawy, mogły się też wymienić przepisami na pierniki. 13 grudnia w sali w Nowym Belęcinie panie będą się uczyć, jak robić świąteczne stroiki. – Przygotowywać będziemy dekoracje w kolorze ognia: pomarańczowym, czerwonym, żółtym i białym – mówi Jadwiga Nowak, przewodnicząca Krzemianek. Stroikowe spotkanie rozpocznie się o godz. 17. Stowarzyszenie ma też już wiele planów na 2014 rok. 15 lutego panie pojadą do Operetki Wrocławskiej. W ciągu roku będą się uczyć m.in. samoobrony, chcą także zaprosić do siebie pracowników Narodowego Funduszu Zdrowia i dowiedzieć się czegoś więcej o Zintegrowanym Informatorze Pacjenta, czyli systemie, gdzie zapisana jest cała historia naszego leczenia, pobyty w szpitalach, wizyty u lekarzy. Panie planują także dwudniowy wyjazd do Niemiec. lm


ŚWIAT KOBIETY Dorota Gardias wraz z córeczką Hanią i swoim życiowym partnerem Piotrem z radością przygotowują się do świąt Bożego Narodzenia. Po raz pierwszy w tym roku aktorka sama zorganizuje Wigilię, na której nie zabraknie tradycyjnych potraw.

Święta pełne magii – Cztery miesiące temu urodziłaś córeczkę. Czy myślisz już o powrocie na antenę TVN? – Tak. Wracam na stałe od marca, ale już w grudniu zaczynam nowy cykl o macierzyństwie w „Dzień dobry TVN”. Więc zacznę się już widzom powolutku przypominać. Od stycznia będę pracowała w „Dzień dobry TVN” jako prezenter pogody, ale na cały etat dopiero od marca. – Zbliżają się bardzo rodzinne święta Bożego Narodzenia. Jak je spędzisz w tym roku? – Założyłam rodzinę, mam dziecko i partnera, dlatego w tym roku po raz pierwszy zostaniemy w Warszawie i będziemy świętować w takim malutkim gronie. Jako gospodyni domu będę starała się tak wszystko zorganizować, aby stworzyć ciepły, domowy klimat. Ale – muszę to szczerze przyznać – bardzo ciągnie mnie do domu rodzinnego, więc nie wiem, czy w ostatnim momencie nie zmienię zdania. – Miałaś okazję już kiedyś samodzielnie przygotować Wigilię? – Tak, ale nie w ten wyjątkowy dzień, jakim jest 24 grudnia. Organizowałam kolacje wigilijne kilka dni wcześniej, dla znajomych i przyjaciół. Zawsze wszystko się fajnie udawało, może i tym razem

będzie super. – Jakie tradycyjne potrawy gościły na stole wigilijnym w twoim domu rodzinnym? – Potrawą obowiązkową był barszczyk czerwony według starej rodzinnej receptury. Mama nastawiała go dobę wcześniej, najpierw namaczała warzywa z liściem laurowym i zielem angielskim, stało

to przez całą noc, a dopiero potem gotowała na bardzo wolnym ogniu. W taki sposób barszcz gotowała moja babcia, potem mama, a teraz ja. Oczywiście do barszczu podawane są uszka, które robi mama z grzybów zebranych przez nią jesienią. Obowiązkowa potrawa to także pierogi z kapustą i grzybami. Poza tym jest karp, grochówa, bo u nas w regionie podaje się właśnie taką zupę. – Przygotowujesz jakoś specjal-

Bułeczki z jabłkami Składniki: 5 średnich jabłek 2 łyżki cukru 1 laska cynamonu 1 łyżka cynamonu w proszku sok z całej cytryny ciasto francuskie Przygotowanie: Jabłka obrać i pokroić w małe kawałki. Wrzucić do rondelka, razem z cukrem, laską cynamonu i sokiem z cytryny. Prażyć do momentu, aż jabłka lekko zmiękną. Potem dodać cynamon w proszku, delikatnie zamieszać i odstawić do wystygnięcia. Stolnicę oprószyć mąką. Wyłożyć na nią ciasto francuskie. Jeśli korzystamy z ciasta mrożonego, odpowiednio wcześniej trzeba je rozmrozić. Ciasto powinno mieć temperaturę pokojową, bo wtedy nie kurczy się podczas pieczenia. Następnie rozwałkować ciasto i wykroić z niego dowolne kształty. Nałożyć uprażone jabłka, brzegi ciastek posmarować jajkiem roztrzepanym z wodą, złożyć na pół. Zlepiać ciastka, a boki dociskać widelcem. Tak przygotowane ciastka przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i posmarować jajkiem. Przed samym pieczeniem koniecznie zrobić na wierzchu nożem małe otworki wentylacyjne. Piec w temperaturze 220°C przez około 20-23 min, aż ciasto będzie złote i chrupiące.

nie dom na tę wyjątkową okazję? – Och, szaleję na tym punkcie. Mój dom na święta wygląda jak z bajki. I ja tak się w nim czuję. Tak go dekoruję, że gdy znajomi wchodzą, to zamierają z wrażenia (śmiech). Wygląda jak dom z malowanej pocztówki świątecznej. – Zdradź proszę szczegóły tych dekoracji... – Oczywiście jest ogromna choinka, na oknach maluję sztucznym śniegiem bałwanki, choinki, prezenty. Wygląda to bardzo świątecznie. Przy oknach wieszam zielone łańcuchy przypominające gałęzie sosny, które dekoruję wielkimi, czerwonymi kokardami w kratę. Poza tym jest dużo świątecznych bibelotów – w kątach, na kominku. Nie może zabraknąć jemioły, która jest porozwieszana w różnych miejscach domu. I oczywiście mnóstwo światełek! Dekoracja wygląda naprawdę bajkowo. Pięknie zdobią mieszkanie także gwiazdy betlejemskie, które również dekoruję kokardami. Generalnie jest dużo kokard. Każde pomieszczenie ma odświętny klimat, nawet w kuchni są czerwone ściereczki, a na stole czerwony obrus i świece. – Jak w tym roku spędzisz sylwestra? – W domu, z malutką córeczką. Nigdzie się nie wybieramy, odpuszczamy sobie. Nasza Hania jest taka rozkoszna i tak wspaniale spędza się z nią czas, że nie mam potrzeby fundowania sobie dodatkowych atrakcji. A mój dom jest taki ciepły, że miło się w nim przebywa. Poza tym nie wiem, czy na sylwestra nie przyjadą do nas dzieci Piotra, więc zrobimy im fajną domową imprezę. Myślę, że będzie uroczo.

Urodziny wśród przyjaciół

Fot. archiwum  Janina Leśniewska z Moraczewa 70. urodziny obchodziła wśród przyjaciół z rydzyńskiego Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Złota Jesień. Przyjęcie odbyło się na Zamku w Rydzynie. Jubilatka otrzymała prezent ufundowany przez koleżanki i kolegów ze stowarzyszenia. Upominek wręczyli: przewodnicząca Irena Kowalska, wiceprzewodniczący Władysław Poślednik i skarbnik Krystyna Wojtyczka. lm

Piosenka dla ciebie Dexter: Kolory tęczy

Od Franka dla Magdy Kocham Cię Dziś uśmiechnął się do mnie los A szczęście wzięło mnie w swe ramiona Znalazłem miłość swą A tą miłością jest właśnie Ona Tylko przy Tobie marzenia me spełniają się A świat rozjaśnia się kolorami tęczy Smutek na zawsze odszedł z twarzy mej A życie jest dla mnie coraz piękniejsze Nieważne co było lecz ważne to co będzie

Bo kocham Cię na zawsze i wszędzie Gdy przy mnie jesteś Ty I tak mija dzień za dniem Jestem szczęśliwy bo mam Cię Jesteś przy mnie w noc i w dzień Widzę Ciebie w każdym śnie Tylko przy Tobie marzenia me spełniają się A świat rozjaśnia się kolorami tęczy Smutek na zawsze odszedł z twarzy mej A życie jest dla mnie coraz piękniejsze Nieważne co było lecz ważne to co będzie Bo kocham Cię na zawsze i wszędzie Gdy przy mnie jesteś Ty

EDYTA KARCZEWSKA-MADEJ

JONATHAN CARROLL: Po pierwsze, trzeba umieć rozumieć i akceptować. Potem trzeba być najlepszym przyjacielem. Zawsze. Trzeba pracować nad po kony waniem te go, cze go w tobie nie lubi druga osoba. [...] Cza sami is kra za palająca miłość jest z ludźmi od początku. Ale wielu tę iskrę bierze za płomień, który – jak uważają – będzie trwał wiecznie. To dlatego tak wiele ognia i żaru serc ludzkich po prostu się wypala i w końcu gaśnie. Nad prawdziwą miłością trzeba pracować diabelnie ciężko. Wybrała (j)

polecamy Lata 60. w Polsce. Anna jest nowicjuszką, sierotą wychowywaną w zakonie. Przed złożeniem ślubów matka przełożona stawia warunek: Anna musi odwiedzić swoją ciotkę Wandę, jedyną żyjącą krewną. Obie wyruszają w podróż, która ma im pomóc nie tylko w poznaniu tragicznej historii ich rodziny, ale i prawdy o tym, kim są. Poruszający, kameralny, wybitny w obrazie dramat, którym reżyser wraca do rodzinnego kraju. Z wielkim wyczuciem łączy intymną historię młodej kobiety z historycznym i społecznym tłem. Dramat w reżyserii Pawła Pawlikowskiego proponuje kino Pod Kopułą w Gostyniu. (j)

Ida


16

ZAPROSILI NAS Fot. E. Baldys  Przedszkole Miejskie nr 18 w Lesznie od kilku lat współpracuje z Uniwersytetem Trzeciego Wieku. Niedawno jego słuchaczki czytały dzieciom bajki. Teraz odwiedziły milusińskich panie z sekcji plastycznej. Pod kierunkiem instruktorki Hanny Kuberkiewicz uczyły przedszkolaków ze wszystkich grup wykonywać papierowe anioły. Końcowy efekt dziecięcej twórczości mogli podziwiać rodzice na wystawie w holu przedszkola.

E. Curyk-Sierszulska  Ponieckie przedszkolaki udały się na autokarową wycieczkę do Fabryki Bombek w Lesznie. Obserwowały tam cykl produkcji tych choinkowych ozdób – od dmuchania szklanych rurek poprzez srebrzenie, dekorowanie i pakowanie. Starsze dzieci uczestniczyły w warsztatach i miały możliwość pomalowania własnej bombki, a każde dziecko na pamiątkę pobytu w fabryce otrzymało bombkę z własnym imieniem.

Drodzy Czytelnicy. Ta strona przeznaczona jest do waszej dyspozycji. Zamieszczamy na niej zdjęcia i informacje z uroczystości rodzinnych, spotkań towarzyskich lub pracowniczych. Jeśli chcecie, by wasze zdjęcia znalazły się w „ABC”, przyślijcie je do nas wraz z krótkim opisem na adres: Gazeta „ABC”, 64-100 Leszno, ul. Słowiańska 63 lub internetem na e-mail: abc@gazetaabc.pl

Fot. archiwum  Kurkowe Bractwo Strzeleckie w Rydzynie spotkało się na Balu Królewskim 2013. Zgodnie z tradycją organizuje go panujący Król Kurkowy. W tym roku był nim Jarosław Głowacki. Wyznaczył datę zabawy i zaprosił swoją bracką rodzinę. Wszyscy spotkali się w andrzejki na ranczu Radosław. Świtę króla Jarosława uzupełniają rycerze: I – Andrzej Kuźma, II – Tadeusz Szulc oraz giermkowie: I – Mateusz Głowacz, II – Wiesław Musiał. Na zdjęciu bracka rodzina. lm

Fot. E. Baldys  Na andrzejkowym balu Seniorita bawili się emeryci i renciści, członkowie PZERiI Oddziału Rejonowego w Lesznie. Impreza zorganizowana w Gliding Hotelu nawiązywała do popularnych prywatek, toteż bawiono się przy przebojach z tamtych lat. Wszyscy zasiedli przy wspólnym stole, na którym raz po raz pojawiały się wykwintne potrawy przygotowane przez szefa kuchni. Konkurs pt. „Śpiewamy kolorowe piosenki” pokazał, ile jest popularnych utworów, w których występuje kolor: od „W zielonym gaju” po „Biełyje rozy”. W czasie biesiady wybrano również najstarszą stażem małżeńskim parę. Krystynie i Marianowi, którzy w tym roku obchodzili 45-lecie pożycia małżeńskiego, wszyscy odśpiewali „Sto lat”, a Antoni Wierciński, przewodniczący Zarządu PZERiI OR w Lesznie, wręczył im butelkę szampana. W prawdziwie rodzinnej atmosferze bawiono się do północy.


17

OGŁOSZENIA / PRACA

PROMEDICA24 zatrudni

RSM Rawicz

ogłasza przetargi

OPIEKUNKI do pracy

na wykonanie

w Niemczech i Anglii

*przeglądów przewodów kominowych *czyszczenie przewodów kominowych

Tylko teraz świąteczne bonusy.

W budynkach RSM oraz zarządzanych Wspólnot. Warunki do pobrania w RSM i na stronie internetowej www.rsm.e-rawicz.pl Termin otwarcia ofert: 19.12.2013 5551/2013

Burmistrz Miasta Kościana informuje, że w dniu 04.12.2013. na tablicy ogłoszeń Urzędu Miejskiego wywieszone zostały na okres 21 wykazy: - lokalu użytkowego znajdującego się w budynku nr 6 na posesji przy ul. Bernardyńskiej 2 przeznaczonego do wynajęcia w trybie przetargowym na okres do 3 lat, - nieruchomości gruntowej znajdującej się w Kościanie przy ul. Bernardyńskiej 2 przeznaczonej do dzierżawy w trybie bezprzetargowym na okres do 1 roku, - lokali użytkowych przeznaczonych do wynajęcia znajdujących się w budynku nr1 na nieruchomości przy ul.Bernardyńskiej 2 w Kościanie w trybie bezprzetargowym na okres do 3 lat, - lokali użytkowych przeznaczonych do wynajęcia znajdujących się w Domu Organizacji Społecznych na nieruchomości położonej przy ul.Wały Żegockiego 2 w Kościanie w trybie bezprzetargowym na okres do 3 lat i na 30 dni informacja o pierwszym nieograniczonym przetargu ustnym na wynajem lokalu użytkowego znajdującego się na nieruchomości przy ul. Bernardyńskiej 2 w Kościanie. 5552/2013

Dzwoń: 506 289 113

5514/2013

Legalna praca od zaraz.

BURMISTRZ GMINY RAWICZ 63-900 Rawicz ul. Piłsudskiego 21 tel. 65 546 54 00 fax. 65 546 41 67 i n f o r m u j e, że w siedzibie Urzędu Miejskiego Gminy Rawicz przy ul. J.Piłsudskiego nr 21 zgodnie z art.35 ust.1 i 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o gospodarce nieruchomościami ( jedn. tekst Dz.U. z 2010r. Nr 102,poz. 651 z póź. zm. ) został wywieszony w dniu 26 listopada 2013r. na okres 21 dni wykaz o przeznaczeniu do dzierżawy w formie bezprzetargowej , nieruchomości oznaczonej w operacie jako cz. dz. nr 665/1 i dz. nr 924, przeznaczonej do użytkowania na cele rolne , położonej w Rawiczu obręb Sarnowa. 5558/2013

BIURO REKLAM i OGŁOSZEŃ

CENNIK REKLAM i OGŁOSZEŃ

ogłoszenia drobne cena 1 słowa: drobne zwykłe - 1,30 zł drobne w ramce - 2,60 zł drobne w ramce ze zdjęciem - 2,60 zł/słowo + 10 zł zdjęcie drobne z tłem - 3,20 zł/słowo Do podanych cen dolicza się podatek VAT 23%

OGŁOSZENIA RAMKOWE U NAS NAJTANIEJ!

na 2014 rok roczną półroczną

na I kwartał na styczeń

Wschowa, dnia 2 grudnia 2013 r.

Burmistrz Miasta i Gminy Wschowa ogłasza przetarg ustny nieograniczony na oddanie w najem lokali użytkowych I. Opis nieruchomości: 1. lokal użytkowy położony w budynku Sali Wiejskiej w Wygnańczycach nr 35 o powierzchni użytkowej 31,05 m2 . 2. Cena wywoławcza: 7,50 złotych netto/m2 powierzchni użytkowej lokalu, opłaty za media naliczane są oddzielnie według cen dostawców. Do czynszu nalicza się podatek VAT wg obowiązującej stawki. Najemca opłaca ponadto podatek od nieruchomości. 3. Postąpienie ustala się w wysokości 1,00 złotych/m2. 4. Lokal przeznacza się na działalność handlową. II Opis nieruchomości: 1.lokal użytkowy- garaż położony we Wschowie na zapleczu nieruchomości Niepodległości 29 o powierzchni użytkowej 13,45 m2 . 2.Cena wywoławcza: 3,00 złotych netto/m2 powierzchni użytkowej lokalu. Do czynszu nalicza się podatek VAT wg obowiązującej stawki. Najemca opłaca ponadto podatek od nieruchomości. 3. Postąpienie ustala się w wysokości 0,50 złotych/m2. III. Miejsce i termin przetargu: 23 grudnia 2013 r. o godz. 9.00 w Sali Posiedzeń Urzędu Miasta i Gminy we Wschowie, ul. Rynek 1. IV. Obciążenia nieruchomości: lokale wolne od obciążeń V. Termin zagospodarowania lokali: zawarcie umowy najmu nastąpi po siedmiu dniach od rozstrzygnięcia przetargu VI. Termin wnoszenia opłat czynszowych: do dnia 10 każdego miesiąca na podstawie wystawionej faktury VAT. VII. Przystępujący do przetargu zobowiązani są do wpłacenia wadium w wysokości: - 300,00 zł - sklep w Wygnańczycach, - 150,00 zł - garaż Wpłaty wadium należy dokonać na konto urzędu w Banku Spółdzielczym Wschowa, numer konta: 33 8669 0001 2011 0008 7258 0018 najpóźniej do dnia 19 grudnia 2013 roku włącznie. Wadium podlega zaliczeniu na poczet czynszu osobie, która wygra przetarg. Pozostałym uczestnikom przetargu jest zwracane w ciągu trzech dni od dnia rozstrzygnięcia przetargu. Osoba uczestnicząca w przetargu zobowiązana jest do okazania dowodu wpłaty wadium. Wadium ulega przepadkowi w przypadku odstąpienia od podpisania umowy najmu przez osobę, która wygra przetarg. VIII. Burmistrz Miasta i Gminy Wschowa zastrzega sobie prawo odwołania przetargu bez podania przyczyn. Drugi Zastępca Burmistrza 5585/2013 Stanisław Kowalczyk


OGĹ OSZENIA DROBNE - 1 SĹ OWO: 1,30 ZĹ

18

SPRZEDAĹť Z CENÄ„

BIURO REKLAM I OGĹ OSZEĹƒ ul. SĹ‚owiaĹ„ska 63, 64-100 Leszno tel. 65 529-25-40, 65 529-47-27 tel./fax 65 529-48-81 pon.-pt. 7.30- 15.30

Biura OgĹ‚oszeĹ„: LESZNO  EUREKA Nowy Rynek 33 eurekaleszno@poczta.onet.pl tel./fax 65 529-78-34 SYSTEM PLUS Sp. z o.o. Biuro Obrotu NieruchomoĹ›ciami ul. B. Chrobrego 22 (wejĹ›cie od ul. Szkolnej) tel. 65 529-73-37 pon.-pt. 8-16 TURUS ul. Lipowa 4 tel. 65 529-41-15 pon.-pt. 8-16, turus@le.onet.pl POLSKA SIEĆ OPĹ AT GI ul. Gronowska 4 tel. 793-682-827, pon.-pt. 9.30-17 PUNKT KSERO ul. OpaliĹ„skich 4 tel. 603 803 145, pon.-pt. 9-15 NOWE BIURO: ALFA REKLAMA Rynek 14, tel. 668-125-670, 65 619-33-95, fax 65 619-33-97 GOSTYĹƒ PW „LIDIAâ€? ul. Kolejowa 1 (obok optyka) tel. 501 943 577 czynne w godz. 9-17.30 RADOMIERZ BolesĹ‚aw Fechner ul. Wczasowa 7, tel. 65 549-62-38 RYDZYNA FILTRPOL BIURO USĹ UG PĹ ATNICZYCH Rynek 25, tel. 503 039 056 pon.-pt. 8.30-15.30 gwazdacz@interia.pl KOĹšCIAN "WiadomoĹ›ci KoĹ›ciaĹ„skie" ul. Dworcowa 2 tel. 65 512-16-15 Agencja Reklamowa TÄ™cza ul. GostyĹ„ska 41 pn.-pt. 8-16, sob. 9-13 tel. 65 511-06-67 Agencja Reklamowa BIG-ART pl. WolnoĹ›ci 9/1 pn.-pt. 8-16 tel. 65 512-59-31 ZHU PELRAF ul. Szkolna 51, tel. 661 929 455 pon.-pt. 9-17, sob. 9-12 PONIEC Sklep Hurtowni Contessa ul. Krobska 42, tel. 65 573-11-18, pon.-pt. 9-17, sob. 9-13 RAWICZ PTTK ul. Przyjemskiego 4 tel. 65 545-21-27 Firma MAFO ul. WaĹ‚y KsiÄ™cia J. Poniatowskiego 9/2 tel. 65 546-32-14 Firma Plast Profil ul. WaĹ‚y KoĹ›ciuszki 41 tel. 65 546-22-22, pon.-pt. 9-17 ĹšMIGIEL Firma ELEKTRYK ul. Lipowa 37 tel./fax 65 518-93-64, pon.-pt. 11-17 ul. KiliĹ„skiego 3 tel. 607733976 pon.-pt. 8-18

www.gazetaabc.pl e-mail: ogloszenia@gazetaabc.pl

NOWY fotel ELEGANCE z taboretem do masaşu, automatyczna regulacja, sterownik, fotel podgrzewany 650 zł (do negocjacji). 65/549-62-38, 691-863-199. (15364/2012) STOLIK okrągły ze szklanym blatem - 80 zł. 691-679-243. (5584/2013) ZESTAW wypoczynkowy - sofa z funkcją spania i pojemnikiem + 2 fotele - 450 zł. 605-519-359. (5508/2013)

SPRZEDAŝ 2-ZŠOTÓWKI okolicznościowe 120 szt. 603-755-371. ANGIELSKA odzieş uşywana. Leszno, Nowy Rynek 36. DREWNO kominkowe. 603-138048, 601-063-381. (3042/2013) DREWNO kominkowe. 605-725626. (5186/2013) GARAŝE blaszane - wzmocnione, bramy garaşowe, kojce dla psów. Dowóz, montaş gratis - cały kraj. Producent. 61/610-13-39, 65/53781-20, 696-753-588, www.robstal. pl (4256/2013)

Kupiłeś? Sprowadziłeś auto?

ZadzwoĹ„!!! ZAREJESTRUJEMY PL TWĂ“J SAMOCHĂ“D AKCYZA, VAT 24, TĹ UMACZENIA, UBEZPIECZENIA LESZNO, KOĹšCIAN, GOSTYĹƒ, RAWICZ, ĹšREM, WSCHOWA, GĂ“RA, WOLSZTYN

Agencja Celna ATUT

Leszno, ul. Dekana 4, pok. 18 (I piętro – naprzeciw banku PeKaO)

65 520 14 16, 691 799 991 KUPUJEMY AUTA do złomowania. Gotówka i dokumenty od ręki. 601-757-165, 512-313-353. (4518/2013) SKUP aut, sprzedaş części, kasacje. Tel. 883-15-15-15. (5234/2013) SKUP aut za gotówkę. 781-324-527. (5550/2013)

SPRZEDAŝ MEGANE 2003. 532-448-192. (5544/2013) MERCEDES W124 300D 1988, kombi, 2500 zł. 887-432-760. (5560/2013) OPEL CORSA B 1,5D/1993, 2300 zł. 887-432-760. (5559/2013)

HELIOS - rolety zewnętrzne - 159 zł. 65/526-76-63. (5579/2013)

POLO CLASSIC. 787-617-784. (5545/2013)

PŠYTKI podłogowe 40x40, imitacja drewna 3,2 m - 90 zł (wartość 170 zł). 609-33-33-66.

RENAULT SCENIC 1,9DCI/2004. 605-959-363. (5510/2013)

SPRZEDAM drewno opaĹ‚owe w okazyjnej cenie. Tel. 65/538-79-30. (5507/2013) SPRZEDAĹť drewna kominkowego i opaĹ‚owego. 667-415-900. (4604/2013) WĘGIEL tanio, www.opal-leszno. pl. 793-968-602. (4457/2013)

SEAT LEON II 1,9TDI/2006, 105 KM, czarny metalik, bogate wyposaşenie. 605-523-001. SILNIK + skrzynia biegów do CITROENA C25 lub PEUGEOTA JUMPERA – 1,9D J5, przebieg 170.000 km, stan bardzo dobry. 608539-232.

RĂ“ĹťNE MOTORYZACJA KUPNO 695-061-826 zĹ‚omowanie pojazdĂłw, zaĹ›wiadczenie do wydziaĹ‚u komunikacji, odbiĂłr wĹ‚asnym transportem. (5501/2013) KUPIĘ kaĹźde auto do zĹ‚omowania. OdbiĂłr wĹ‚asnym transportem. 669739-441. (5502/2013)

NEKROLOGI PODZIĘKOWANIA KONDOLENCJE

BEZPŠATNY wywóz niepotrzebnych rzeczy: makulatura, folia, meble, RTV, AGD oraz złom. 783-548654. (5541/2013) NOWOŚĆ w Twoim mieście - Sildex poşyczki 300-1500 zł. Zadzwoń, zapytaj. 728-997-849, 604-512-817. (5246/2013)

POĹťYCZKI na dowĂłd. 661-560820. (9564/2012)

NAUKA

USĹ UGI

MATEMATYKA - gimnazjum, szkoła średnia. 727-631-155.

0 ELEKTRYK. 515-798-218. (15073/2012)

PRACA

AUTOKLIMATYZACJA - napełnianie i serwis, wstawianie i przyciemnianie szyb, oklejanie aut karbonem, elektryka samochodowa. Wilkowice, Ogrodowa 2, tel. 607584-859.

ZATRUDNIĘ

AUTO szyby do samochodów cięşarowych, osobowych dostawczych. Tom-car, Leszno, ul. Witolda 2. 65/529-72-40. (4190/2013) GWIAZDOR. 608-735-103. (5429/2013) KARCHER. 606-430-493. (5301/2013) REMONTY łazienek. 667-051-592. (5303/2013) TRANSPORT - SPRINTER: 9 osób + 1 tona załadunku. Dowóz na lotniska, giełdy towarowe, przeprowadzki itp. Przestrzeń pasaşerska klimatyzowana. Tel. 604-385-663. TRANSPORT, przeprowadzki. 509879-801. (3829/2013)

APTEKI Stylowe w Lesznie i GĹ‚ogowie zatrudniÄ… magistrĂłw oraz technikĂłw farmacji. Kontakt: spharma@op.pl (5505/2013) INSTRUKTORA nauki jazdy. 724184-144. (5513/2013) KIEROWCĂ“W z kat. D prawa jazdy przyjmÄ™. 65/525-99-19, 52599-12 - PKS Leszno, Sp. z o.o., ul. Narutowicza 76. (4624/2013) OPIEKA Niemcy od zaraz. 883096-034. (4669/2013) "POL-LEIM-HOLZ" poszukuje stolarzy, lakiernikĂłw. PODANIA: Leszno, ul. UsĹ‚ugowa 22, plh@plh. com.pl (5483/2013) SKLEP spoĹźywczy w Rydzynie poszukuje na 1/2 etatu pracownika do zaopatrzenia - branĹźa spoĹźywcza. NajchÄ™tniej paniÄ… rencistkÄ™ lub emerytkÄ™ z udokumentowanym doĹ›wiadczeniem. Mile widziany samochĂłd. Tel. 697-368-670. (5557/2013) SODEXO zatrudni w Teresinie: KUCHARZY/BUFETOWE-KASJERKI. Wymagane doĹ›wiadczenie, aktualna ksiÄ…Ĺźeczka sanepid, obsĹ‚uga kasy fiskalnej. Oferujemy stabilne zatrudnienie na umowÄ™ o pracÄ™ (praca na 3 zmiany). CV na: anna. pacek@sodexo.com (5583/2013) ZATRUDNIĘ instalatora urzÄ…dzeĹ„ sanitarnych. 661-391-803. (5555/2013) ZATRUDNIĘ kierowcÄ™ kat. C+E, kraj powiat koĹ›ciaĹ„ski. Tel. 501-487338. (5543/2013) ZATRUDNIMY kierowcĂłw z kat. C+E. Tel. 609-224-777. (4571/2013)

SZUKAM PRACY JESTEM osobą kompetentną, bez nałogów. Zaopiekuję się osobą starszą oraz interesuje mnie takşe sprzątanie. Tel. 697-196-441. (5457/2013)

KUPON NA OGĹ OSZENIE DROBNE Z CENÄ„ za 1 zĹ‚ BIURO REKLAM I OGĹ OSZEĹƒ 64-100 Leszno, ul. SĹ‚owiaĹ„ska 63 tel. 65 529 25 40, 65 529 47 27 tel./fax 65 529 48 81

Ogłoszenia dotyczą tylko sprzedaşy. Tylko dla osób fizycznych (nie dotyczy działalności gospodarczej). Naleşy podać cenę, która nie moşe przekroczyć 1000 zł. Ogłoszenia nie dotyczą motoryzacji i nieruchomości/lokali.

przyjmujemy

DO OSTATNIEJ CHWILI BEZ DODATKOWYCH OPŠAT do wtorkowego wydania gazety „ABC� - poniedziałek do godz. 9 do piątkowego wydania gazety „ABC� - środa do godz. 12

Gazeta „ABC�, Leszno, ul. Słowiańska 63 tel. 65 529-25-40 e-mail: ogloszenia@gazetaabc.pl

Do zamieszczonego kuponu wystarczy czytelnie wpisać treść ogłoszenia i przyjść do Biura Reklam i Ogłoszeń w Lesznie, przy ul. Słowiańskiej 63 lub najblişszego terenowego biura ogłoszeń. Do ceny ogłoszenia naleşy doliczyć 23% VAT.

Oświadczam, şe jestem właścicielem rzeczy, którą oferuję do sprzedaşy.

.................................. podpis


19

OGŁOSZENIA DROBNE - 1 SŁOWO: 1,30 ZŁ KOBIETA lat 35 szuka pracy. Tel. 661-563- 597. ZAOPIEKUJĘ się dzieckiem, osobą starszą, przyjmę pracę jako pomoc kuchenna. 537-576-158. (5511/2013)

NIERUCHOMOŚCI SPRZEDAŻ DZIAŁKI budowlane sprzedam Nowe Mórkowo, tel. 601-329-693. TANIO nieruchomość w Śmiglu na działce 750 m2. 513-354-508.

Ogłoszenia drobne przez SMS Wyślij SMS-a pod numer 79567 o treści: ABC.(kod rubryki, w której ma być ogłoszenie).Następnie treść ogłoszenia bez polskich znaków, pamiętając o odstępach między wyrazami. Jeśli wyślesz SMS-a do piątku do godz. 15.30, twoje ogłoszenie ukaże się w najbliższym wtorkowym wydaniu gazety „ABC”, a ogłoszenie wysłane do wtorku do godz. 15.30 ukaże się w najbliższym piątkowym wydaniu gazety „ABC” na stronach ogłoszeń drobnych. Koszt ogłoszenia wynosi 9 zł netto (11,07 zł brutto).

Ogłoszenie może zawierać do 85 znaków (jako znak uważamy spację, znak interpunkcyjny, kod rubryki). Regulamin wysyłania i publikowania ogłoszeń przez SMS dostępny na stronie internetowej www.bildpresse.pl

LOKALE SPRZEDAM KOŚCIAN - CENTRUM - SPRZEDAŻ RATALNA - MIESZKANIA 1- i 2-pokojowe. Tel. 501-261-095, 501-261-192. (5209/2013)

Np.: ABC.1.Sprzedam rower gorski, tel… ROLNICZE

29-LATKA. 693-601-594. (5470/2013)

SYLWIA VIP. 691-547-688. (5481/2013)

KARCHER możliwość faktury VAT. 601-760-427. (4236/2013)

781-249-911. Nowa.

WIKTORIA zaprasza. 537-594651. (5225/2013)

MALOWANIE, tapetowanie, szpachlowanie, docieplenia. 880-117869. (5350/2013)

OKAZJA - Kościan - CENTRUM - 2500 zł/m2. Tel. 501-261-095, 501261-192. (5207/2013)

CIELAKI w ciągłej sprzedaży z dowozem. 722-292-785. (4645/2013)

DO WYNAJĘCIA

KLACZ wielkopolska karogniadosrokata 3 lata, zaźrebiona. 722027-209.

785-398-086 NOWA. (5538/2013) 785-452-535 Duża 5. (5537/2013)

ZMYSŁOWA diablica. 663-288021. (5467/2013)

KRÓLIKI RASOWE. 725-478890.

785-724-395. Soczysty cukiereczek. (5471/2013)

ZDROWIE

KOŚCIAN - CENTRUM - WYNAJEM MIESZKAŃ. Tel. 501-261095, 501-261-192. (5208/2013)

PRZEKSZTAŁCAMY grunty rolne na działki budowlane. 796-056787. (5569/2013)

DZIEWCZYNY. 603-701-639. (5474/2013)

POTENCJA. Leszno. 697-454-739. (4983/2013)

MIESZKANIE, 50 m 2, Leszno. 601-141-457. (5434/2013)

SKUP tuczników macior knurów. 785-395-122. (5282/2013)

ELZA, Górowska 38. 65/527-00-83. Zatrudnimy panie. (5475/2013)

ODDAM DARMO

MIESZKANIE umeblowane, Leszno. 603-223-869. (5393/2013)

SPRZEDAM kozę. Tel. 65/51852-17.

POKÓJ. 665-455-815. (5532/2013)

ŹREBAK kucyk i źrebak wielkopolski. 693-361-663.

DO wynajęcia mieszkanie w Lesznie, 48 m2, 3 pokoje, kuchnia, łazienka. Tel. 693-739-375.

POKÓJ pracownikom. 693-887263. (5512/2013)

TOWARZYSKIE

WYNAJMĘ mieszkanie 48m 2 , 3-pokojowe, umeblowane, w Lesznie. 607-540-421.

0 Dyskretnie. 722-284-038. (5477/2013)

WYNAJMĘ pokój wyłącznie dziewczynie/kobiecie. 607-734-410.

0 NIMFA. 691-547-688. (5482/2013)

POSZUKUJĘ

0 nowa Lidka. 691-102-374. (5479/2013)

FIRMA Whisky Shop szuka nowych lokalizacji w Lesznie. 797-704-418. (5500/2013)

0 Zadzwoń. 781-249-911. (5469/2013)

GOSIA. 722-284-038.

(5472/2013)

(5476/2013)

KAMILA zaprasza. 514-989-939. (5226/2013) KRÓLESTWO rozkoszy. 669-296512. (5468/2013) NAMIĘTNA. 669-296-512. (5473/2013)

ODDAM darmo gruz. 508-722-572. (4804/2013) ODDAM darmo kanapotapczan i biurko narożnikowe. Leszno, 609206-619. (5390/2013) ODDAM dwa małe kotki do ciepłej budy. 65/534-00-12, 889-517-912. (5518/2013)

NAPRAWA sprzętu AGD. 691-918658, 697-215-107. (4937/2013) NAPRAWA telewizorów, rtv. 606142-575. (4595/2013) PRZEPROWADZKI tanio i profesjonalnie. 781-171-117. (3550/2013) REMONTOWO-BUDOWLANE, wykończenia, kompleksowo. 604247-790. (5487/2013) SZAMBA ŻELBETONOWE WODOSZCZELNE MONTAŻ. 690330-990. (3005/2013) TYNKI, szpachle maszynowo, wykończenia. 785-389-774. (4430/2013)

NOWA Nicola. 781-249-911. (5478/2013)

ZADZWOŃ DO FACHOWCA

ZDUN, piece + podkowa. 65/54754-87. (4516/2013)

PUSZYSTA Kamila dyskretnie. 721-689-942. (5561/2013)

0 ELEKTRYK. 515-798-218. (15074/2012)

UROCZYSTOŚCI

SŁODKA Pokusa. 887-293-189. (5480/2013)

ARCHITEKT - projekty domów, budynków usługowych, gabinetów, rozbudowy - 662-20-44-68.

CZYTELNIKU ZADZWOŃ DO FACHOWCA FACHOWCU! ogłoszenie drobne do pięciu słów 75 zł + VAT – pół roku 150 zł + VAT – rok

TYLKO W

Kody rubryk: 1 Sprzedaż 2 Motoryzacja 3 Usługi 4 Praca 5 Nieruchomości 6 Lokale 7 Nauka 8 Rolnicze 9 Kupno

BEZPYŁOWE cyklinowanie, polerowanie, www.parkietserwis.pl. 609-379-993. (1531/2013) BEZPYŁOWE cyklinowanie, www.parkiety-samol.pl. 667-300439. (2974/2013) BRUKARSTWO, ogrodzenia, wypożyczanie sprzętu. 694-147-290. (3705/2013) BUDOWY, remonty, adaptacje, płytki. 691-816-558. (3702/2013) CIESIELSTWO, dekarstwo, www. janus-dachy.pl. 609-109-004. (5496/2013) DOCIEPLENIA, szpachlowanie, rygipsy, płytki. 724-849-559. (3428/2013) DŹWIGI podnośniki koszowe usługi. 601-361-422. (12644/2012) HYDRAULIK. 691-626-468. (1885/2013) INSPEKTOR, kierownik budowy, zabytki. 601-761-406. (5074/2013)

tylko w rubryka: UROCZYSTOŚCI

np.: wodzirej, catering, do 5 słów: kucharki i obsługa, 75 zł + VAT - pół roku torty i ciasta, biżuteria, do 10 słów: dj, nauka tańca, 100 zł + VAT fotografia, do 15 słów: fryzury, makijaże, 130 zł + VAT sale, Biuro Ogłoszeń Gazety „ABC” Leszno, ul. Słowiańska 63 zaproszenia pon. -pt 7.30 - 15.30

0 PIEROGARNIA KOWOLKA Rydzyna. Organizujemy imprezy okolicznościowe, bankiety, przyjęcia. 601-726-191. (1178/2013) D.J. WESELA, ZABAWY, 18-TKI, LECIA, WIECZORKI, ANDRZEJKI, SYLWESTER. TANIO. 785543-340. (4161/2013) POKAZY laserowe na imprezach zamkniętych i plenerowych, www. pokazy-laserowe.eu, 794-954-747. (3613/2013)


RELAKS

20

▲Karolina Magiera (6 lat) lubi pozować do zdjęć i robi to urokliwie. Zdjęcie zrobił ktoś ukradkiem, kiedy przyglądała się w lustrze.

Zdjęcia dzieci można przesyłać na adres: Gazeta „ABC”, ul. Słowiańska 63, 64-100 Leszno lub e-mail: relaks@gazetaabc.pl

z dopiskiem: DZIECKO W FOTOGRAFII Publikujemy je bezpłatnie!!!

krzyżówka nr 96

Do egzaminatora na placu manewrowym podchodzi mężczyzna i mówi: – Jutro mój syn zdaje egzamin na prawo jazdy. Ale pewnie nie zda... – A zakłada się pan o trzy tysiące, że zda? – odpowiada egzaminator. 333 Szkockie nałżeństwo pyta pilota:

Leszno KINO-TEATR przy CKiS, ul. Narutowicza 69 PROJEKCJE CYFROWE wtorek, środa, czwartek 14.00, 16.00, 18.00 – Kraina lodu – animowany/familijny/przygodowy prod. USA 20.00 – Papusza – biograficzny prod. pol.

Leszno CINEMA3D Galeria Leszno wtorek, środa, czwartek 9.00, 11.15, 13.30, 15.45, 18.00 – Kraina lodu (3D) – animowany/familijny/ przygodowy prod. USA (dubbing) 9.15, 16.15 – Ratujmy Mikołaja (3D) – animowany/familijny/komedia prod. ang. (dubbing) 9.30 – Thor: Mroczny świat (3D) – fantasy/przygodowy prod. USA (dubbing) 9.45 – Rysiek Lwie Serce – animowany/familijny/przygodowy prod. hiszp. (dubbing) 11.15, 18.15, 20.15 – Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia – akcja/s.f. prod. USA 11.45 – Ratujmy Mikołaja – dubbing

– Ile kosztuje przelot pana maszyną do Edynburga? – Mogę was przewieźć za darmo, jeśli podczas lotu nie powiecie ani słowa! Już po wylądowaniu pilot, który w czasie lotu wykonywał karkołomne akrobacje, gratuluje Szkotowi: – Muszę przyznać, że jeszcze nikomu nie udało się zachować milczenia. – A wie pan, że raz chciałem krzyknąć, gdy żona wypadała z samolotu! Zebrała (j) 12.00 – Kraina lodu – dubbing 13.45, 18.45, 21.30 – Metro – thriller prod. ros. 14.15 – Rysiek Lwie Serce (3D) – dubbing 14.15, 19.15 – Stalingrad – akcja/wojenny prod. ros. 16.30, 22.00 – Last Vegas – komedia prod. USA 17.00, 21.15 – Oldboy. Zemsta jest cierpliwa – akcja/dramat/thriller prod. USA

całodobowo LESZNO – DOM LEKÓW, ul. Cicha 12 (narożnik Narutowicza), tel. 65 520 44 80 RAWICZ – PRZY PLANTACH, ul. J.Piłsudskiego 2, tel. 65 545 47 89

Gostyń POD KOPUŁĄ wtorek, środa 16.00 – Kraina lodu – animowany/ familijny/przygodowy prod. USA (dubbing) 18.00 – Ida – dramat prod. pol.-duń. 19.30 – Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia – akcja/s.f. prod. USA

Rawicz PROMIEŃ wtorek, środa, czwartek 16.00 – Kraina lodu – animowany/familijny/przygodowy prod. USA 18.00 – Kraina lodu (3D) 20.00 – Thor: Mroczny świat (3D) – fantasy/przygodowy prod. USA (dubbing) (j)

wtorek KOŚCIAN – POD BIAŁYM ORŁEM, Rynek 21, tel. 65 512 11 66, 65 511 73 65 GOSTYŃ – ANNA KALISORAS, ul. W. Witosa 13, tel. 65 572 33 34 GÓRA – ASPIRYNKA, ul. Armii Krajowej 21, tel. 65 543 36 10

środa KOŚCIAN – ESKULAP, al. T. Kościuszki 15, tel. 65 512 77 77 GOSTYŃ – ANNA KALISORAS, ul. W. Witosa 13, tel. 65 572 33 34 GÓRA – ASPIRYNKA, ul. Armii Krajowej 21, tel. 65 543 36 10

czwartek KOŚCIAN – ŚW. ŁUKASZA, ul. Szkolna 54, tel. 65 512 05 27 GOSTYŃ – ANNA KALISORAS, ul. W. Witosa 13, tel. 65 572 33 34 GÓRA – ASPIRYNKA, ul. Armii Krajowej 21, tel. 65 543 36 10

PR

Pogotowie Ratunkowe – 999 Policja – 997 Straż Pożarna – 998 Pogotowie Gazowe – 992 Pogotowie Energetyczne – 991 Telefon alarmowy – 112 Straż Miejska w Lesznie – 986, 65 529-82-00 (w godz. 7-15) Infolinia AIDS – 65 520-56-15 Miejski Zakład Komunikacji w Lesznie – 65 529-93-46 Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Lesznie – 994 (całodobowo), 65 529-83-32 (pon.-pt. godz. 6-21) Informacja PKP – 197-57 dla abonentów TPSA i (042) lub (022) 194-36 dla abonentów pozostałych operatorów Informacja PKS - 703 203 295 (1,28 zł z VAT), dla sieci GSM *713 12 (Era, Orange, Plus GSM - 1,22 zł z VAT) Netsoft – komputery – 65 528-82-01 SITI TAXI – 65 529-24-96 OSŁONKA TAXI – 65 5-200-200, SMS 691 200 220 ABC TAXI – 65 526-71-70 (całodobowe) ZTP TAXI – 65 520-64-64, 65 529-40-50 RADIO TAXI HABA – Eska ® 196-25, 528-11-01 (czynne całą dobę, u nas najtaniej) TELE TAXI - 65 520-03-30, 605 89 03 30 (całodobowo) MEGA TAXI 65 520-72-07 JAMAR TAXI – 65 526-85-66 (czynne całą dobę, co 10 kurs gratis) TEL–TAXI – 65 526-22-62 (co 11 kurs gratis do 5 zł) TAXI BAGAŻOWE – tel. 601 571 516 Usługi bagażowo–transportowe – 601 562 762 Pomoc drogowa – 65 529-71-70 Kompleksowe Usługi Pogrzebowe – tel. 693 372 813 (całodobowo) Zakład Usług Pogrzebowych – 65 520-91-00, 609 205 982 (całodobowo) Korty „Akwawit” – 65 529-90-91, Korty „Ćwicznia” – 607 519 543 Korty MOSiR (stadion) – 65 520-56-40 Bezpłatna infolinia dla pacjentów w ramach NFZ – 800 800 805 Usługi Pogrzebowe JERZY NOWAK - całodobowo - tel. 65 520 81 80 / kom. 500 040 658


21

SPORT

Parada tabel

TAEKWONDO OLIMPIJSKIE

Medal w Olsztynie W Olsztynie odbyły się XXXII Mistrzostwa Polski Seniorów w Taekwondo Olimpijskim, które były jednocześnie turniejem rankingowym Polskiego Związku Taekwondo Olimpijskiego w kategorii seniorów i młodzieżowców na rok 2014. Klub Sportowy KUK-SON Pawłowice reprezentowała Zuzanna Piętka, która startowała w kategorii wagowej -73 kg. Spisała się znakomicie. W drodze po srebrny medal pokonała ubiegłoroczną mistrzynię

Juniorzy 1. Kania Gostyń

Polski w tej kategorii wagowej, Żanetę Chuchro z klubu Pomorze Świnoujście. Zuzanna zdobyła tym samym cenne punkty do rankingu seniorek na rok 2014, co umożliwia starty w przyszłorocznych międzynarodowych turniejach rankingowych do mistrzostw Europy seniorów oraz młodzieżowych ME. Wyjazd na zawody był możliwy dzięki dofinansowaniu z Urzędu Gminy Krzemieniewo.

(ceg)

4. Grom Czacz

9 15 26:25

5. Ruch Bojanowo

9 14 24:22

6. Krobianka Krobia

9 10 20:19

7. PKS Racot

9 10 17:28 9 9 13:27 8 6 9:32

Juniorzy młodsi gr. I 1. Grom Wolsztyn ▲Zuzanna Piętka wraz z trenerem.

jednak nie mogły być to ekipy z tych samych placówek. Dlatego do finału wojewódzkiego nie zakwalifikował się z powiatu ziemskiego drugi zespół SP we Włoszakowicach. W zespole SP 7 Leszno I bardzo dobrze spisał się Jonasz Walkowski uzyskując maksymalną ilość punktów. W drużynie SP 9 Leszno I udanie radziła sobie Marta Tomczak. Pełna klasyfikacja: SP Włoszakowice I – 18 pkt., SP 9 Leszno I – 16 pkt., SP 9 Leszno I – 12 pkt., SP 2 Leszno – 11 pkt., SP Włoszakowice II – 10 pkt., SP 13 Leszno – 9 pkt., SP 9 Leszno II – 7 pkt., SP 7 Leszno II – J.W. 5 pkt., SP 3 Leszno – 2 pkt.

JUDO

Srebro i dwa razy brąz Najlepiej spisali się: Bartosz Pawlicki – 2. miejsce w wadze 81 kg, Jakub Szymkowiak – 3. miejsce w wadze 46 kg, Michał Łysiak – 4. miejsce w wadze 45 kg. Ponadto startowali: Wojciech Śliwa, Adrian Ryznar i Tobiasz Zdun. Z Gimnazjum w Konarach startowało trzech zawodników. Czwarte miejsce w wadze +81 kg zajął Arkadiusz Stachowski (UKS Rawicz). Dalsze lokaty: Mikołaj Mencel – w wadze 66 kg i Konrad Skrzypek w wadze 60

9 16 34:15

10. Juna-Trans St. Oborzyska 8 0 13:41

Fot. archiwum

O mistrzostwo Leszna i powiatu Są w finale

Zawodniczki i zawodnicy UKS Jujitsu i Judo Miejska Górka oraz UKS Tad-Len Olimp Rawicz startowali w Indywidualnych Mistrzostwach Wielkopolski Gimnazjalistów. W imprezie rywalizowała młodzież z roczników 1998-2000. Organizatorem zawodów był Okręgowy Związek Judo w Poznaniu i Szkolny Związek Sportowy Wielkopolska. Gimnazjum w Miejskiej Górce reprezentowało sześciu zawodników trenujących w tamtejszym klubie.

9 22 36:11

3. Rydzyniak Rydzyna

9. Zjednoczeni Pudliszki

TENIS STOŁOWY

tów zdobyli R. Lorenz i M. Stachowiak. Drugi zespół SP Włoszakowice zajął piąte miejsce (Maja Bajon, Wiktoria Wolniczak, Kacper Kamiński, Karolina Janiszewska, Magdalena Bajon – rezerwowa). Wicemistrzem został pierwszy zespół SP nr 9 Leszno. Do ostatniej partii ważyły się losy trzeciego miejsca, o które walczyły pierwszy zespół SP nr 7 oraz SP nr 2. Obie ekipy zremisowały ostatnie mecze, ale korzystniejszy wynik uzyskała „siódemka”, która razem z SP nr 9 awansowała do finału wojewódzkiego. Do wielkopolskiego etapu rozgrywek wchodziły po dwie najlepsze szkoły z powiatu grodzkiego i ziemskiego,

2. Obra 1912 Kościan

8. Helios Czempiń

SZACHY

W sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 3 w Lesznie rozegrano drużynowe mistrzostwa miasta i powiatu leszczyńskiego z udziałem szkół podstawowych. Startowało 9 zespołów. Powiat ziemski reprezentowały tylko dwa zespoły ze Szkoły Podstawowej we Włoszakowicach. Zwyciężyła faworyzowana ekipa w składzie: Agnieszka Grabsztunowicz, Rafał Lorenz, Michalina Stachowiak, Monika Grabsztunowicz, Damian Drygas i Ines Stachowiak (rezerwowa). Wygrała wszystkie mecze, awansując do finału wojewódzkiego. Na swoich szachownicach maksymalną ilość punk-

9 27 40:12

kg (UKS Miejska Górka). Gimnazjum w Gostkowie: Marcin Jędryczka – 5. miejsce w wadze 73 kg (UKS Miejska Górka). Gimnazjum w Sierakowie: Dominika Gubańska – 3. miejsce w wadze +70 kg (UKS Rawicz), Sebastian Groblewicz – 3. miejsce w wadze 66 kg (UKS Rawicz). Gimnazjum nr 1 w Rawiczu: Dawid Pytiak – 5. miejsce w wadze 46 kg (UKS Rawicz), Sandra Szynka – 7. miejsce w wadze 48 kg (UKS Rawicz). J.W.

Klub Sportowy Dąbcze wygrał półfinałowy turniej Pucharu Polski na szczeblu Wielkopolski. W pokonanym polu pozostawił dwóch drugoligowców. Zmagania w Poznaniu rozpoczęły się znakomicie dla wicelidera grupy południowej III ligi. Gracze z Dąbcza w pierwszym spotkaniu pokonali ósmą ekipę II ligi - Burzę Drzeczkowo 4:2. Do zwycięstwa w tym spotkaniu poprowadził ich Mieszko Przybył, zdobywca 2,5 punktu. Jedno „oczko” do dorobku zwycięzców dorzucił Mateusz Przybył, a Denis Bolewicz zainkasował 0,5 punktu. W finale turnieju w Poznaniu tenisiści stołowi KS Dąbcze zmierzyli się z wiceliderem II ligi - Tajfunem Ostrów Wielkopolski. Mecz od samego początku przebiegał pod dyktando zawodników z gminy Rydzyna, którzy zwyciężając 4:0 zapewnili sobie awans do finałowego turnieju Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim. Punkty w tym meczu zdobyli: Mateusz Przybył 1 oraz Denis Bolewicz i Mieszko Przybył po 1,5. Finałowe zawody odbędą się 19 stycznia. Oprócz podleszczyńskiego zespołu, który będzie jedyną ekipą z III ligi, zagrają także drugoligowe Krotosz Krotoszyn, TTS Trzemeszno i UKS TS Oborniki. Do decydującej rozgrywki, tyle że w krajowym czempionacie gimnazjalistów, zakwalifikowali się uczniowie Gimnazjum w Nowym Belęcinie. Zdobyli tytuł drużynowego mistrza Wielkopolski. Udział w tym mieli dwaj gracze KS Dąbcze - Denis Bolewicz i Krzysztof Mrozek (ceg)

2. Brenewia Wijewo

10 25 43:11

3. Znicz Obra

10 14 25:26

4. Sokół Wroniawy

10 13 31:39

5. Orkan Chorzemin

10 9 18:25

6. Dąb Kębłowo

10 0 11:52

Juniorzy młodsi gr II. 1. Orzeł Lipno 2. LUKS St. Bojanowo

10 25 42:13 10 24 42:13

3. Polonia 1912 Leszno 10 18 41:22 4. Korona Wilkowice

10 14 26:11

5. Mas-Rol Spławie

10 3 17:59

6. Orlik Kokorzyn

10 1 11:61

Juniorzy młodsi gr. III 1. Sparta Miejska Górka 10 23 38:10 2. Orla Jutrosin

10 19 37:25

3. GKS Krzemieniewo

10 17 27:19

4. Dąbroczanka Pępowo 10 11 19:31 5. UKS Borek Wlkp. 6. Zjednoczeni Pudliszki

10 10 12:24 10 5 9:33

Trampkarze gr. I 1. Obra 1912 Kościan

10 27 58:9

2. Helios Bucz

10 27 47:6

3. PKS Racot

10 18 19:17

4. AS Czempiń

10 12 30:32

5. UKS Stare Oborzyska 6. LZS Głuchowo

10 6 12:43 10 0 3:62

Trampkarze gr. II 1. Kania Gostyń

10 27 90:4

2. Korona Piaski

10 20 35:20

3. Krobianka Krobia

10 15 22:26

4. Dąbroczanka Pępowo 10 11 23:36 5. Piast Poniec

10 9 14:33

6. Wielkopolanka Szelejewo 10 4 11:76

Trampkarze gr. III 1. Rawia Rawicz

10 25 66:9

2. Sparta Miejska Górka 10 25 50:14

KOP

Puchar Wielkopolski

▲Reprezentanci gimnazjów i UKS-ów w Miejskiej Górce i Rawiczu, którzy startowali w mistrzostwach Wielkopolski w judo. Fot. archiwum

10 27 39:14

W najbliższą niedzielę, 15 grudnia odbędzie się turniej o Puchar Wielkopolski w kopa. Miejscem karcianej rywalizacji będzie Jutrosin, a konkretnie Restauracja w Rynku. Zawody, nad którymi patronat objęli starosta rawicki oraz znakomite lekkoatletki Anita Włodarczyk i Kamila Kucharczyk, rozpoczną się o godzinie 12. Organizatorzy zapewniają bufet szwedzki i atrakcyjne nagrody.

(ceg)

3. Polonia 1912 Leszno 10 16 25:21 4. Orla Jutrosin

10 11 21:38

5. Ruch Bojanowo

10 10 32:28

6. Tęcza-Osa Osieczna

10 0 1:85

Trampkarze gr. IV 1. MUKS Wolsztyn

12 36 62:6

2. Grom Wolsztyn

12 27 96:12

3. Pogoń Śmigiel

12 24 45:18

4. Sokół Włoszakowice

12 12 22:61

5. Sokół Kaszczor

12 10 26:63

6. Rywal-Klon Mochy

12 9 19:43

7. Gwiazda Siedlec

12 7 15:82 (ceg)


SPORT

22 PŁYWANIE

Barbórkowe sukcesy w Głogowie Reprezentanci Klubu Pływackiego Astromal/Akwawit Leszno wzięli udział w Ogólnopolskich Zawodach Pływackich „Barbórka 2013” w Głogowie. Zdobyli w nich dwanaście medali indywidualnie i siedem w sztafetach. Zawody stały na bardzo wysokim poziomie. Wystartowało w nich 231 zawodników 11- i 12-letnich z 20 klubów z całej Polski. Leszczynianie spisali się bardzo dobrze. Olga Przybysz zajęła dwukrotnie 2. miejsce na 50 i 100 m stylem klasycznym (0:40,38; 1:28,19). Mikołaj Grzesiecki w tych samych konkurencjach również dwukrotnie był drugi na 100 m klasycznym (1:28,46) i 50 m klasycznym (0:41,95). Oskar Kowalski zdobył dwa srebrne medale w konkurencjach 50 i 100 m motylkowym (0:38,25; 1:31,44), a na 100 m dowolnym był piąty z wynikiem (1:16,54). Srebrny medal wywalczyła również Apolonia Popławska w konkurencji 50 m grzbietowym (0:40,43). Zajęła też 4. miejsce na 50 m klasycznym oraz 6. w konkurencji 100 m klasycznym (1:36,51). Mikołaj Gbiorczyk dorzucił srebrny krążek w konkurencji 50 m klasycznym z wynikiem 0:40,54 i pechowe 4. miejsce na 100

m klasycznym (1:30,53). Brązowy medal wywalczył Patryk Uzarowski w konkurencji 50 m dowolnym (0:31,03). Był też czwarty na 100 m dowolnym (1:07,89) oraz piąty na 50 m motylkowym (0:35,21). Jonasz Napiecek wywalczył również brąz na 100 m grzbietowym (1:24,41) oraz 4. miejsce na 50 m grzbietowym (0:38,55). Martyna Kozłowska była trzecia na 50 m motylkowym (0:38,31) i czwarta na 200 m zmiennym (3:10,43). Filip Cierkosz stanął na najniższym stopniu podium na 50 m dowolnym (0:33,77). Był również piąty na 50 m grzbietowym (0:39,34), siódmy na 50 m klasycznym (0:44,99) i siódmy na 100 m dowolnym (1:17,71). Dobre lokaty wywalczyli także: Gustaw Płóciniak – dwukrotnie 4. miejsce: 50 m grzbietowym (0:37,08) i 50 m dowolnym (0:31,28) oraz 5. miejsce na 100 m dowolnym (1:08,22), Klaudia Mikołajczyk – 5. miejsce na 100 m dowolnym (1:11,72), 6. miejsce

Fot. archiwum  Leszczynianie mieli powody do zadowolenia.

na 50 m dowolnym (0:32,56), Iwo Kliber – piąty na 200 m zmiennym (3:11,64) i 6. miejsce na 50 m grzbietowym (0:39,36), Aleksandra Gzyl – 5. miejsce na 100 m dowolnym (1:19,43), 7. miejsce na 100 m klasycznym (1:37,23), Adrianna Żółtowska – 6. miejsce 200 m zmiennym (3:18,25), Adam Kucharski dwukrotnie siódmy na 50 i 100 m

SIATKÓWKA

Zaległe zwycięstwo kadetów W ubiegłym tygodniu w sali sportowej ZSO Gostyń rozegrany został przełożony mecz 8. kolejki rundy rewanżowej ligi kadetów. Cenne zwycięstwo odnieśli w nim podopieczni trenera Dariusza Smektały – Kaniasiatka I. Gospodarze podejmowali lidera grupy A – UKS SMS Joker Piła. W pierwszej rundzie rozgrywek, w meczu wyjazdowym w Pile, to siatkarze z grodu Staszica pokonali Kaniasiatkę 3:1. Przed rewanżem, zarówno trener jak i zawodnicy, zapowiadali walkę i chęć rehabilitacji za tamtą porażkę. Już początek pierwszej partii pokazał, że taktyka trenera Smektały przynosi zamierzony skutek. Gospodarze po dobrej grze w zagrywce,

szybkim rozegraniu i atakach ze skrzydeł i środkiem uzyskali prowadzenie, którego nie oddali do końca seta. Wygrali 25:23. Scenariusz drugiej partii był podobny do pierwszej. Od początku Kaniasiatka uzyskała kilkupunktowe prowadzenie. Później gra się wyrównała, ale końcówka znów należała do gospodarzy. Ta odsłona zakończyła się wygraną gostynian 25:17. Najwięcej emocji było w trzecim secie, który zakończył się wynikiem 28:26.

 Gostynianie zrewanżowali się liderowi za porażkę w Pile.

Wygrana za trzy punkty plasuje Kaniasiatkę I na drugim miejscu w tabeli, tuż za Piłą, a przed Piastem Krotoszyn. Z tą ostatnią drużyną gostyńscy kadeci grali w ten weekend. O tym, jak się spisali, napiszemy w piątkowym wydaniu gazety. – Zagraliśmy dziś dobre spotkanie, choć chwilami było nerwowo, szczególnie w końcówce trzeciego seta, kiedy to zapomnieliśmy o założeniach taktycznych odnośnie rozegrania. Na szczęście Joker nie wykorzystał naszych chwilowych słabości i zasłużenie wygraliśmy za trzy punkty. Chciałbym pochwalić wszystkich chłopców za dobrą grę i zaangażowanie. Na wyróżnienie zasługuje Karol Olejniczak, który kończył wiele trudnych piłek i popracował w bloku. Pochwalić również należy Szymona Mrozka, bardzo skutecznego na środku, zarówno w ataku jak i w bloku. Kolejny raz z dobrej strony pokazał się Artur Wojciechowski, szczególnie w stabilnej i powtarzalnej zagrywce, z którą Joker miał wiele kłopotów – podsumował środowe spotkanie DaFot. archiwum riusz Smektała. (ceg)

grzbietowym (0:40,50; 1:29,55). Leszczyńskie sztafety również stawały na podium. Wśród 11-latków w konkurencji 4x50 m dowolnym Jonasz Napiecek, Iwo Kliber, Oskar Kowalski i Filip Cierkosz – z czasem 2:15,21 – stanęli na drugim stopniu podium. Trzecią lokatę zajęła sztafeta dziewcząt z wynikiem 2:27,27 (Amelia Eliminowska, Martyna Kozłowska, Aleksandra Gzyl, Apolonia Popławska). W konkurencji 4x50 m zmiennym chłopcy również zajęli 2. miejsce z czasem 2:32,96 (Napiecek, Grzesiecki, Kowalski i Kliber), a dziewczęta trzecie z wynikiem

2:43,17 w składzie: Adrianna Żółtowska, Gzyl, Martyna Kozłowska i Popławska. Ich rok starsi koledzy również wywalczyli srebrne medale w konkurencjach: 4x50 m dowolnym z czasem 2:06,92 (Gustaw Płóciniak, Jędrzej Łaszczyński, Mikołaj Gbiorczyk i Patryk Uzarowski) oraz 4x50 m zmiennym z czasem 2:26,69 (Płóciniak, Gbiorczyk, Uzarowski i Marcin Nowak). Trzecie miejsce zajęła sztafeta 4x50 m dowolnym dziewcząt z wynikiem 2:16,03 w składzie: Olga Przybysz, Natalia Ignaczak, Joanna Gosieniecka, Klau(ceg) dia Mikołajczyk.

JUJITSU

Niedosyt młodzieżowca Patryk Rakowski z UKS Jujitsu i Judo Miejska Górka wraz z kadrą Polski startował na mistrzostwach świata juniorów i młodzieżowców rozegranych w Bukareszcie. Zajął dziewiąte miejsce. W mistrzostwach startowało prawie 460 zawodniczek i zawodników z 31 krajów. Rywalizowali oni w 38 kategoriach. Rakowski wystąpił wśród młodzieżowców (w najmłodszym roczniku tej kategorii) w wadze do 69 kg. Pierwszą walkę wygrał przed czasem z reprezentantem Meksyku. Drugą przegrał różnicą 2 punktów z zawodnikiem z Rosji. W pojedynku repasażowym uległ 8:13 reprezentantowi Francji i ostatecznie zajął 9. miejsce. – Czuję niedosyt, bo długo i ciężko przygotowywałem się Fot. archiwum do tych mistrzostw – powie-  Patryk Rakowski dział Patryk Rakowski. – Z drugiej strony dziewiąte miejsce skiego, podkreślił, że zawodnicy na świecie jest dobrym wynikiem, UKS-u od kilku lat utrzymują się zwłaszcza, że walczyłem ze starszy- w europejskiej i światowej czołówce. mi, bardziej doświadczonymi rywa– Jestem zadowolony z występu lami. Mimo wszystko moje aspiracje Patryka, choć mogło być lepiej – były większe. dodał trener. – Nasz młodzieżowiec W maju przyszłego roku Rakow- jest utalentowanym zawodnikiem. ski będzie miał szansę wystartować Wierzę, że wyeliminuje błędy przed na mistrzostwach Europy juniorów mistrzostwami w Szwecji i sięgnie i młodzieżowców w Lund w Szwecji. tam po medal. Arnold Ratajski, trener RakowJ.W.


23

SPORT PŁYWANIE

SZERMIERKA

O krok od rekordu Dwóch setnych sekundy zabrakło Rafałowi Kusto z Orki Lubań, aby poprawić rekord Polski juniorów 14–letnich na 200 metrów stylem klasycznym. Na Środowiskowej Pływalni Edukacyjnej w Lesznie odbyły się w weekend ogólnopolskie zawody z udziałem młodych pływaków z roczników 1998–2000. Była to już czternasta edycja imprezy, która w tym roku rozgrywana była pod nazwą Kaminiarz Cup.

Ozdobą mityngu był wynik uzyskany przez Rafała Kusto z Orki Lubań. Tylko dwóch setnych sekundy zabrakło mu do poprawienia rekordu Polski juniorów 14–letnich na dystansie 200 m stylem klasycznym. – Warto dodać, że to rekord z „brodą”, ustanowiony jeszcze w czasach kiedy pływało się w innych technologicznie strojach – zwraca uwagę Marek Grelewicz, trener i organizator leszczyńskich zawodów. Na uwagę zasługują dobre wyniki

▲Juliusz Gosieniecki na najwyższym stopniu podium zawodów Kaminiarz Cup.

Ostatni sprawdzian

uzyskiwane przez reprezentantów Astromalu/Akwawit. Oni wyróżniali się w gronie około 140 pływaków. W klasyfikacji generalnej 15–latków triumfowali Oliwia Miler i Juliusz Gosieniecki. Trzeci był Kamil Szydłowski. Wszyscy wymienieni to podopieczni trenera Krzysztofa Kozłowskiego. W gronie 14–latków drugie miejsce zajął Krystian Michalski, którym opiekuje się wspomniany Marek Grelewicz. Tuż za podium, z niewielką stratą, znalazł się Cezary Kaminiarz. On był czwarty. Wśród najmłodszych, a więc w roczniku 2000, identyczną lokatę zajęła Klaudia Błażyczek. – Poziom był naprawdę zadowalający. Nic jednak dziwnego, skoro w akcji oglądaliśmy wielu medalistów mistrzostw Polski w gronie 13–15 latków. Szkoda tylko, że nie wszyscy awizowani zawodnicy dotarli do Leszna. Uniemożliwił im to atak zimy – powiedział Grelewicz. Pomocy w organizacji mityngu udzielili: Firma Kaminiarz, która była sponsorem tytularnym, Miasto Leszno, Sporting, Tartak Stefan z Włoszakowic, Lespin, Biurimex oraz Sklep Kosmetyczno–Fryzjerski Look.

Fot. E.Baldys, (ceg)

KOSZYKÓWKA

Piątkowe zawody floretowe w Gdańsku były ostatnim sprawdzianem formy dla juniorek i juniorów przed Pucharem Świata, który już w ten weekend odbędzie się w Lesznie. Nad morzem startowali leszczynianie. Najwyżej z nich, na 9. miejscu, uplasował się Bartosz Cegielski z IKS Jamalex Leszno. Nie był jednak zadowolony ze swojego startu, gdyż w pojedynku o 1/4 finału dość nieoczekiwanie uległ Bartoszowi Małeckiemu z AZS–AWF Poznań. – Rywal był do pokonania, to ja byłem po prostu słaby – przyznał Bartosz Cegielski, maturzysta z II LO w Lesznie. Więcej powodów do radości miała jego klubowa koleżanka – Renata Tomczak. Ta niespełna 15–letnia zawodniczka – w gronie znacznie starszych od siebie rywalek – dotarła do 1/8 finału, gdzie uległa faworyzowanej Julii Chrzanowskiej z Budowlanych Toruń. Ostatecznie została sklasyfikowana na 13. pozycji, a jej przeciwniczka stanęła na najniższym stopniu podium. Miejsca pozostałych naszych zawodniczek i zawodników: Michali-

na Matuszewska (IKS Jamalex) – 20, Monika Kreczetowska (Polonia 1912 Leszno) – 48, Ewelina Kolak (IKS Jamalex) – 56, Mikołaj Rygus (Polonia 1912) – 18, Adrian Wojtkowiak (IKS Jamalex) – 27, Piotr Niedzielski (Polonia 1912) – 39, Radosław Rybiński (IKS Jamalex) – 57 i Szymon Piechota (IKS Jamalex) – 58. To był bardzo pracowity weekend dla Bartosza Cegielskiego. On startował w Gdańsku jeszcze w sobotę i niedzielę. W pierwszym dniu wziął udział w turnieju indywidualnym seniorów Fahrenhait 1709. Radził sobie całkiem nieźle i awansował do 1/8 finału. Tam trafił na Leszka Rajskiego z klubu Wrocławianie Wrocław, z którym przegrał 7:15. Dało mu to 15. miejsce w imprezie. Na zakończenie tego szermierczego maratonu wystąpił jeszcze w turnieju drużynowym, gdzie bronił barw reprezentacji Polski IV seniorów. Jego zespół był 6. W najbliższy weekend Leszno będzie gościło uczestników zawodów Pucharu Świata juniorek i juniorów. W sobotę w hali Trapez zaprezentują się florecistki, natomiast w niedzielę floreciści. Początek walk grupowych (ceg) o godzinie 10.

Emocje w Koninie i Rawiczu Kolejną serię spotkań mają za sobą koszykarze występujący w Wielkopolskiej Lidze Seniorów.

Następny mecz leszczynianie rozegrają 17 grudnia o godz. 20 z Rawią Rawicz.

MKS Konin – Polonia 76:73

Pyra – BC Obra 84:90

Pierwsza połowa sobotniego spotkania należała do gospodarzy. Po pierwszej kwarcie wygrywali 22:18, a po drugiej 40:28. Po zmianie stron inicjatywa przeszła w ręce gości. Zwyciężyli trzecią ćwiartkę 21:17, a ostatnią 27:22. – Zabrakło czasu, aby odrobić wszystkie straty. Graliśmy jednak znów z okrojonym składzie, w zaledwie siedmioosobowym składzie – powiedział Zenon Sosiński. Punkty zdobyli: Samól 19, Janiszewski 18, Markiewicz 17, Żeleźniak 14, Markowiak 6 i Nowak 2.

Basket Club Obra Kościan umocnił się na pozycji lidera. Tarnovia przegrała bowiem w Gnieźnie z MKK i w tej sytuacji Obra jest jedynym w lidze zespołem z zaledwie jedną porażką. W pierwszej połowie na parkiecie dominowała Pyra, w drugiej zdecydowanie przeważała Obra. – Spotkanie było toczone w bardzo szybkim tempie. Graliśmy na słabej skuteczności rzutowej, zwłaszcza za trzy punkty i rzutów wolnych. Do tego powinniśmy też lepiej zagrać w obronie. Zagraliśmy falami, jak to zwykle

KONFERENCJA SPORTOWA

Olimpijczycy w Dobrodzieju Stowarzyszenie Przyjaciół Zespołu Szkół Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Nowym Belęcinie zaprasza do udziału w konferencji pn. „Aktywność fizyczna w Gminie Krzemieniewo”, która odbędzie się 13 grudnia o godz. 17 w restauracji Dobrodziej w Krzemieniewie. Gośćmi konferencji będą: Sławomir Mocek, florecista, drużynowy mistrz świata i Europy, uczestnik igrzysk olimpijskich, który podejmie temat roli samorządu w upowszechnianiu kultury fizycznej i sportu wśród dzieci i młodzieży, a także Robert Maćkowiak, lekkoatleta, wielokrotny medalista mistrzostw świata i Europy, uczestnik igrzysk olimpijskich, który mówić będzie o wpływie pedagoga/trenera na upowszechnienie

kultury fizycznej i sportu wśród dzieci i młodzieży. Konferencja jest realizowana w ramach projektu „Upowszechnianie kultury fizycznej i sportu wśród młodzieży w Gminie Krzemieniewo” prowadzonego przez Stowarzyszenie Przyjaciół ZS Podstawowa i Gimnazjum w Nowym Belęcinie w partnerstwie z Gminą Krzemieniewo. Projekt dofinansowany ze środków Programu Operacyjnego Fundusz Inicjatyw Obywatelskich. Osoby zainteresowane udziałem w konferencji mogą potwierdzić swoją obecności na konferencji do dnia 11 grudnia na: mmskrzemieniewo@gmail.c

(ceg)

zdarza się nam w meczach wyjazdowych. Ważne, że odnieśliśmy zwycięstwo, dzięki dużemu doświadczeniu naszych zawodników. Swój najlepszy mecz w sezonie zagrał Mateusz Skrzypczak – stwierdził Marek Łodyga, szkoleniowiec Obry. Punkty dla Obry zdobyli: Skrzypczak 31, Wasiński 15, Jankowiak 14, Semmler 9, Ciążkowski i Szymkowiak po 6, Przygocki 4, Mielnik 3, Klimczok 2.

Rawia – Sokół 72:70 Gospodarze zagrali bez Lipowczyka uskarżającego się na dolegliwości żołądkowe. Znów zaczęli od mocnego uderzenia, obejmując prowadzenie 9:0. Wygrali I kwartę 23:18. W drugiej w ciągu trzech minut Sokół zmienił wynik z 28:25 na 28:34, a tę odsłonę zwyciężył 23:21. Do końca III kwarty (remisowej po 18) gospodarze prowadzili różnicą 3–5 pkt. W końcówce meczu rawiczanie zaczęli jednak pudłować. Wprawdzie za 3 pkt. trafił Urbaniak, ale na 17 sekund przed końcem piłkę w ataku stracił Maciołek. Goście doprowadzili do wyniku 71:70 i od razu faulowali. Pietraszek wykorzystał jeden rzut wolny. Na odwrócenie wyniku Sokołowi zostało 0,1 sekundy... – Goście postawili nam trudne warunki gry – powiedział po meczu Szymon Pietraszek, trener Rawii. – Obawialiśmy się tego meczu, bo bez Lipowczyka mamy problem z prowadzeniem gry. Zastępcy jednak dali radę. Byliśmy skuteczni z rzutów za 3 pkt., trafiliśmy z nich 9 razy. Słabo zagraliśmy w obronie. Punkty dla Rawii: Maciołek 18, Staśkowiak 16, Urbaniak 15, Pietraszek 12, Suprun 8, Matuszewski 3. (ceg),(dab),J.W.

▲To był bardzo pracowity weekend dla Bartosza Cegielskiego.

PŁYWANIE

Złoty chłopak Michał Chudy z Wodnika Rawicz zdobył trzy złote medale startując z reprezentacją Polski juniorów na Zawodach Krajów Europy Środkowej w Belgradzie. Dwa razy stawał na podium w sztafetach. Pierwszy złoty krążek wywalczył w sztafecie 4x100 m stylem zmiennym, w której popłynął stylem motylkowym i uzyskał czas 55.21, będący rekordem życiowym. Polska pokonała sztafety Serbii, Rumunii, Węgier i Słowenii. W zwycięskim starcie indywidualnym na 100 m stylem motylkowym ustanowił kolejny rekord życiowy – 55.19, pokonując zawodników z Rumunii (56.12) i Węgier (57.60). Na zakończenie zawodów dołożył złoto w sztafecie 4x100 m stylem dowolnym, w której miał najlepszy czas indywidualny – 51.94. Chudy startował także indywidualnie na 50 m stylem dowol-

nym (24.37) i 100 m stylem grzbietowym (1:00.06), zajmując na obu dystansach piąte miejsce i ustanawiając życiówki oraz na 200 m stylem motylkowym, zajmując siódme J.W. miejsce z czasem 2:11.95.

▲Michał Chudy ze złotym medalem zdobytym na 100 m stylem motylkowym. Fot. archiwum

Gazeta „ABC”, 64–100 Leszno, ul. Słowiańska 63, tel. 65 529–25–40, 65 529–47–27, tel./fax 65 529–48–81, e-mail: abc@gazetaabc.pl. Redaguje zespół: Edward Baldys – fotoreporter, Dariusz Cegielski – z–ca redaktora naczelnego, Elżbieta Curyk–Sierszulska, Łukasz Domagała, Jacek Kuik, Lidia Lewandowska, Lidia Matuszewska, Antoni Neczyński – redaktor naczelny, Andrzej Przewoźny – sekretarz redakcji, Jacek Witczak, Mirosław Wlekły, Kinga Zydorowicz, współpracownicy: Dariusz Borowski, Michał Dudka, Łukasz Zalesiński. Wydawca: Leszczyńska Oficyna Wydawnicza Sp. z o.o., ul. Słowiańska 63, 64–100 Leszno. Druk: Drukarnia POLSKAPRESSE Sp. z o.o., Oddział Poligrafia, ul. Malwowa 158, 60–175 Skórzewo k.Poznania, tel. 61 626-21-01. ISSN 1231–9082


PIŁKA RĘCZNA

Przegrali z... Ksawerym Nie doszedł do skutku sobotni mecz piłkarzy ręcznych Realu/Astromal w Gdyni. Leszczynianie nie dojechali nad morze. Atak Orkanu Ksawery i jego zimowe skutki sparaliżowały znaczną część Polski, zwłaszcza tę północną. A właśnie tam wybierali się w sobotę pierwszoligowcy z Leszna. Wyruszyli w drogę, ale za Gnieznem utknęli w korku. – Od kierowców ciężarówek, którzy dysponowali CB–radiem dowiedzieliśmy się, że postój może potrwać co najmniej kilka godzin. Zdecydowaliśmy się powiadomić organizatorów i związek o naszych kłopotach i zaproponowaliśmy przełożenie meczu. Tak też się stało, dlatego zawróciliśmy do Leszna – po-

informował nas Ryszard Kmiecik, szkoleniowiec drużyny. Nowy termin nie jest jeszcze znany. Wiadomo natomiast, że ostatni pojedynek pierwszej rundy leszczynianie rozegrają w najbliższą sobotę. O godzinie 18 zmierzą się w hali Trzynastka z AZS Bydgoszcz. W weekend odbyło się natomiast kilka innych meczów w I lidze. SMS Gdańsk pokonał AZS Warszawa 31:26, Sokół Kościerzyna uległ Wybrzeżu Gdańsk 24:29, Grunwald Poznań przegrał z Wolsztyniakiem 23:27, AZS Bydgoszcz po-

▲Leszczynianie zakończą I rundę sobotnim meczem u siebie z AZS Bydgoszcz. Fot. E. Baldys

KOSZYKÓWKA

Znów ta skuteczność

konał MKS Poznań 24:20, a Meble Wójcik Elbląg wygrały z Warmią Olsztyn 33:32. *** W II lidze Tęcza Kościan niespodziewanie wysoko pokonała rezerwy Zagłębia Lubin. Kościański zespół wygrał 33:19 (13:10) i przesunął się w tabeli o „oczko” wyżej, na dziewiątą pozycję. Początkowo trwała wyrównana walka. Minimalne prowadzenie obejmował raz jeden, raz drugi zespół. W 23. min był remis 9:9. Tęcza wyszła na prowadzenie, które przed przerwą powiększyła do trzech goli. Druga połowa miała zupełnie odmienny przebieg. Gospodarze od początku narzucili swoje warunki i szybko powiększali prowadzenie. Dość powiedzieć, że w ciągu 14 minut zdobyli 14 bramek, a stracili tylko jedną. Grali bardzo skutecznie, a do tego dobrze bronili. Na dodatek goście popełniali mnóstwo błędów, a jeśli już oddawali rzuty, to nieskuteczne. W 55. min przewaga gospodarzy wzrosła do aż 18 bramek (33:15). Zagłębie II w końcówce nieco zmniejszyło rozmiary porażki. – Drugą połowę zagraliśmy naprawdę dobrze i wreszcie konsekwentnie, wyłączając ostatnie pięć minut. W naszych poczynaniach była jakaś myśl i nie było chaosu – powiedział po meczu Wojciech Hanyż, trener Tęczy. Bramki dla Tęczy rzucili: Bąkowski 8, Stelmasik 7, Nowak 5, Graf i Wolny po 4, Giemza 3, Piątek 2. (ceg),(dab)

Tabela I ligi

Aż dwa mecze rozegrały w weekend koszykarki drugoligowej Tęczy Leszno. Oba niestety przegrały.

1. Wybrzeże Gdańsk

12 24

2. Nielba Wągrowiec

11 20

W sobotę leszczynianki podejmowały w Trapezie Stal Brzeg. Uległy rywalkom 51:69. Podobnie jak w rozegranym tydzień wcześniej spotkaniu ze Ślęzą II Wrocław nasze koszykarki zagrały bardzo nieskutecznie. Pudłowały w najprostszych sytuacjach. – Dwanaście razy nie zdobyliśmy pewnych punktów spod kosza. Przy takiej skuteczności trudno myśleć o zwycięstwie – powiedział trener Krzysztof Zajc. Dodał też, że brzeżanki były po prostu lepsze. – Mają w swoich szeregach kilka dziewczyn, które nie tyle siedziały na ławce w ekstraklasie, ale grały w niej.

3. Warmia Olsztyn

12 16

4. Pomezania Malbork

11 15

5. Meble Wójcik Elbląg

12 15

6. Wolsztyniak Wolsztyn

12 14

7. MKS Poznań

12 11

I to było widać na parkiecie. W niedzielę Tęcza rozegrała kolejny mecz w II lidze. Tym razem w Ostrowie Wielkopolskim z Ostrovią II. Leszczynianki nie wykorzystały okazji do rehabilitacji i znów przegrały. Tym razem było 49:71. – Zagraliśmy naprawdę słabiutko. Rywalki wystawiły juniorki, bo pierwszy ich zespół występował w I lidze, a mimo to nie potrafiliśmy podjąć żadnej walki. Trudno powiedzieć coś dobrego o naszej postawie – wyznał zdegustowany K. Zajc. W najbliższy weekend nasze koszykarki wybierają się do Poznania, gdzie w sobotę zmierzą się z MUKS– (ceg) em.

8. Real/Astromal Leszno 11 10 9. Grunwald Poznań

12 8

10. Sokół Kościerzyna

12 8

11. SMS Gdańsk

12 8

12. Kardo Gdynia

11 7

13. AZS Warszawa

12 6

14. AZS Bydgoszcz

12 2

Fot.www.unia.leszno.pl ▲Leszczynianie trenują od ubiegłego tygodnia.

ŻUŻEL

Zamiast Szklarskiej Poręby Rozpoczęły się zimowe przygotowania żużlowców Fogo/ Unii Leszno do nowego sezonu. W ubiegły poniedziałek leszczyńscy zawodnicy zakończyli okres urlopowy i stawili się na pierwszych zajęciach. W tym roku treningi ogólnorozwojowe prowadzi Roman Jankowski. Zastąpił w tej roli Pawła Barszowskiego, który dotychczas czuwał nad formą fizyczną leszczyńskich „Byków”. – Na naszym pierwszym treningu byli obecni prawie wszyscy zawodnicy. Zabrakło tylko Grzegorza Zengoty, ale on do sezonu przygotowuje się u siebie, w Zielonej Górze. „Zengi” będzie nas odwiedzał raz na jakiś czas żebym mógł zobaczyć, w jakiej jest dyspozycji – wyznał na stronie internetowej klubu Roman Jankowski. Wraz z kolegami zjawił się też Tobiasz Musielak, który jest już po drugiej operacji ręki. Na razie ćwiczy na „pół gwizdka”. – Tobiasz był obecny, przyszedł trochę się poruszać i później porozciągał się. Na pełnych obrotach do treningów wróci za około miesiąc – dodał trener leszczynian. Jego podopieczni trenują na razie cztery razy w tygodniu. W poniedziałki i środy ćwiczą w hali Jednostki Wojskowej. Z kolei we wtor-

ki i piątki korzystają z gościny kompleksu Eden Green w Rydzynie, gdzie mają do dyspozycji siłownię, squasha i odnowę biologiczną. – Na razie są to lekkie treningi, które mają przygotować zawodników do bardziej intensywnej pracy w styczniu. Sezon jest długi i musimy być do niego bardzo dobrze przygotowani – relacjonuje opiekun Fogo/Unii. Podczas zimowych przygotowań nie dojdzie do tradycyjnego obozu w Szklarskiej Porębie. Zamiast tego zespół ma wyjechać nieco wcześniej na tor. Nastąpi to najprawdopodobniej na przełomie lutego i marca w Chorwacji lub innym kraju na południu Europy. Wyjazd uzależniony jest jednak w głównej mierze od pogody. Dodajmy, że Fogo/Unia otrzymała w ubiegłym tygodniu bezwarunkową licencję na starty w sezonie 2014. Nowe kluby znaleźli sobie natomiast dwaj juniorzy „Byków” – Filip Marach przeszedł na zasadzie transferu definitywnego do Ostrovii Ostrów, natomiast Marcin Nowak został wypożyczony do GKM– (ceg) u Grudziądz.


Wiadomości Powiatu Rawickiego Gazeta „ABC”

Redaguje: Jacek Witczak e-mail: witczak@gazetaabc.pl

Rondo WOŚP Prawie 160 osób zapisało się już do rawickiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jest jeszcze trochę miejsc, bo sztab będzie liczył 180 wolontariuszy. Wśród najciekawszych wydarzeń rawickiego 22. Finału WOŚP będzie udzielanie przez dwanaście godzin pierwszej pomocy na fantomie oraz nadanie nazwy WOŚP rondu wybudowanemu przed Rawiczem, gdzie nowa obwodnica przecina się z drogą krajową nr 5.

roli zgłosiło się 126 osób w wieku od 10 do 39 lat. Głównie uczniowie miejscowych szkół, ale w ramach rawickiego sztabu kolejny raz działać będą też uczniowie Szkoły Podstawowej w Słupi Kapitulnej, Gimnazjum w Pakosławiu i Zespołu Szkół w Dłoni. W Rawiczu WOŚP będzie grała już w piątek i sobotę przed finałem. 10 stycznia w ramach Nocy Kultury i Sportu odbędzie się I Rawicki Nocny Maraton Filmowy (seanse

Fot. J. Witczak  Program 22. Finału WOŚP omówiono na spotkaniu „prezydium”i rawickiego sztabu.

Organizatorzy 22. Finału (odbędzie się 12 stycznia, a pieniądze będą zbierane na zakup specjalistycznego sprzętu dla dziecięcej medycyny ratunkowej i godnej opieki medycznej seniorów) zapowiadają, że będzie on wyjątkowy. – Przygotowujemy masę atrakcji – mówi Kacper Kwiatkowski, szef rawickiego sztabu WOŚP, który tradycyjnie funkcjonuje przy redakcji „Życia Rawicza”. – Program finału omawialiśmy z głównymi przedstawicielami sztabu na spotkaniu po zakończeniu pierwszej tury zapisów wolontariuszy. Do tej

w godz. 18-1.30 , wstęp 15 zł). Tego samego dnia o godz. 18 rozpocznie się Noc Biblioteki. W sobotę o godz. 14 w sali sportowej I LO rozegrany zostanie I Rawicki Turniej Mistrzów w Siatkówkę. Tego samego dnia o godz. 18 w Domu Kultury rozpocznie się Rawicka Kuźnia Talentów. Z koncertami wystąpią: Garaż To Za Mało, Modlyszka, Incsydent i Mental Melody (wstęp 5 zł). W niedzielę zbiórka pieniędzy na ulicach miasta rozpocznie się o godz. 7.30. Od 9.30 w wielu podrawickich wioskach kwestować będą tak zwani mobilni wolontariusze pod opieką

strażaków. O godz. 8 w Domu Kultury zacznie się 12-godzinne udzielanie pierwszej pomocy na fantomie. Dalszy program finału: godz. 10 – „WOŚP-owe przedszkole”, 11.30 – występ orkiestry dętej przed ratuszem i przemarsz plantami w ramach akcji „Policz się z cukrzycą”, 12.15 – pokaz ratownictwa drogowego i medycznego koło DK, 13 – występy przedszkolaków, uczniów szkół podstawowych i gimnazjów (sala widowiskowa DK), 15.30 – pokaz mody, 15.45 – aukcje prac plastycznych dzieci wykonanych podczas „WOŚP-owego przedszkola”, 16 – „1 z 5” – turniej wiedzy o WOŚP, udzielaniu pierwszej pomocy i Rawiczu, 16.30 – pokaz udzielania pierwszej pomocy w wykonaniu słuchaczy szkoły medycznej, 16.45 – występ wokalistki Doroty Sierszeń, 17 – pokazy sztuk walki, tańca towarzyskiego i zumby, 17.30 – koncert zespołu Horyzont, 18 – loteria fantowa, 18.30 – wręczenie nagród dla zwycięzców turnieju mistrzów siatkówki, 18.45 – główne licytacje (kolejne serduszka WOŚP, obrazy, wejściówki do Zakładu Karnego, „bilety” na lot helikopterem, pakiet promocyjny na umieszczenie firmowej reklamy na jednym z przystanków autobusowych w mieście), 20 – Światełko do Nieba (przed DK), 20.10 – główna loteria fantowa (symboliczne piastowanie przez jeden dzień stanowisk: burmistrza, komendanta powiatowego policji i komendanta powiatowego straży pożarnej oraz ich zastępców, kurs na prawo jazdy, złota karta parkingowa na bezpłatne parkowanie w Rawiczu przez rok), 20.45 – koncert zespołu Motor in Corn. Informacje o przygotowaniach do imprezy można na bieżąco śledzić na stronie rawickiego sztabu na Facebooku (www.facebook. com/wosprawicz). Kontakt ze sztabem pod nr. tel. 501 299 776, e-mail: wosp@rawicz.pl. Spotkanie organizacyjne wolontariuszy odbędzie się 9 stycznia o godz. 18 w Domu Kultury. J.W.

Fot. J. Witczak  W Kauflandzie żywność zbierały Dominika Maksajdowska i Lidia Rejek z Gimnazjum nr 1.

Pomogli potrzebującym Dokładnie 4133,78 kilograma artykułów spożywczych przyniosła tradycyjna, przedświąteczna zbiórka żywności przeprowadzona przez Bank Żywności, działający przy parafii farnej w Rawiczu. W ciągu dwóch dni produkty spożywcze zbierano na rzecz rodzin najuboższych, ludzi bezdomnych i znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej oraz matek samotnie wychowujących dzieci. Efekt akcji jest trochę mniejszy niż przed rokiem, gdy zebrano 4412,41 kg żywności, ale nie chodzi o bicie rekordów. Liczy się idea akcji, jej zrozumienie i okazanie pomocy. Akcja została przeprowadzona w rawickich marketach: Intermarche, POLOmarkecie, Biedronce, Tesco, Kauflandzie, Eko, sklepie Lewiatan oraz markecie Dino w Masłowie. W Rawiczu żywność zbierali uczniowie obu gimnazjów, wszystkich szkół ponadgimnazjalnych, słuchacze szkoły medycznej oraz członkowie Duszpasterstwa Mło-

dzieży przy parafii farnej. W Masłowie – członkowie tamtejszego Klubu Seniora. – Jesteśmy zadowoleni z efektów akcji – powiedział Kazimierz Buduj, lider Banku Żywności. – Wartość zebranych produktów wyniosła 25.190 złotych. Wynik akcji, zwłaszcza w obecnych czasach, gdy tak często mówi się o kryzysie i wielu osobom żyje się coraz trudniej, pokazuje, że ludzka dobroć i zrozumienie potrzeb osób doświadczonych przez los nie przeżywa kryzysu. Dziękujemy ludziom dobrej woli, właścicielom i kierownikom sklepów, wolontariuszom oraz wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania i powodzenia akcji. Jutro, w środę, zebrane artykuły zostaną rozdane potrzebującym w siedzibie Banku Żywności. Część ofiarowanych produktów BŻ przechowa na dalsze potrzeby, związane z wydawaniem żywności w pierwszych tygodniach nowego roku. J.W.

Powiatowa Stacja SanitarnoEpidemiologiczna w Rawiczu rozstrzygnęła coroczne konkursy dla gimnazjalistów i uczniów szkół ponadgimnazjalnych, poświęcone profilaktyce HIV i AIDS. Uczestnicy wykonywali plakaty, logo i ulotki. W wojewódzkim konkursie na logo pod hasłem „Nie daj szansy AIDS” zwyciężyła Aleksandra Sendłak z Zespołu Szkół w Miejskiej Górce (jej praca została wysłana na etap wojewódzki konkursu) przed Szymonem Leciejewskim z Gimnazjum w Pakosławiu. Wyróżnienie otrzymała Katarzyna Wojtkowiak z Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Rawiczu. Gimnazjaliści startowali też w wojewódzkim konkursie pod hasłem „Bądźmy zdrowi”. Wykonywali plakaty zachęcające młodzież do prowadzenia zdrowego stylu życia – odpowiedniego odżywiania się i aktywności fizycznej. Na pierwszym

miejscu uplasowała się Paulina Pernak z Gimnazjum w Pakosławiu (jej praca została zakwalifikowana do etapu wojewódzkiego), drugie zajęła Paulina Bulińska z Gimnazjum w Jutrosinie. Wyróżniono Patryka Tymińskiego z Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Rawiczu. Powiatowy charakter miał konkurs dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych na ulotkę pod hasłem „Zrób test na HIV”. Zwyciężyła w nim Jagoda Kleiber z Zespołu Szkół Przyrodniczo-Technicznych w Bojanowie przed Martyną Szargan z I Liceum Ogólnokształcącego w Rawiczu i Jagodą Marią Waścińską z Zespołu Szkół w Jutrosinie. Podsumowanie konkursów odbyło się w Starostwie Powiatowym, gdzie laureaci oraz wyróżnieni uczniowie otrzymali nagrody, a ich nauczyciele podziękowania za przygotowanie młodzieży do rywalizacji. J.W.

Fot. J. Witczak

Prozdrowotne konkursy

 Nagrodzeni i wyróżnieni uczniowie oraz zwycięskie prace: od lewej ulotka Jagody Kleiber, plakat Pauliny Pernak i logo Aleksandry Sendłak.


97 2013