Page 102

KRÓTKA HISTORIA O TYM, JAK ZAŁOŻYĆ WŁASNY OGRÓDEK I NIE BAĆ SIĘ PORAŻEK W ciepłe dni mam kilka lekkich, niezobowiązujących zajęć. Lubię chodzić na targ i przyglądać się sprzedawanym tam warzywom i owocom, jak leżą, lekko opruszone ziemią, pachnące ogródkami działkowymi, sadem, polem i obrzeżami miast, lub wsi. W pewnym momencie w swoim życiu zapragnęłam zająć się roślinami. Mieć własny nawet mały ogródek z zawsze świeżymi ziołami, kilkoma grządkami letnich kwiatów i poziomek. Takie marzenia przypominały mi obrazy z dzieciństwa, gdy przez ogrodzenie wyjadaliśmy czerwone porzeczki rosnące u sąsiadów, lub obgryzaliśmy jabłka prosto z drzewa, wycierając je tylko o skrawek koszulki. Podczas wypraw na targ, polubiłam stoiska z ziołami. Świeżymi, zielonymi, przywodzącymi na myśl spokojne i leniwe popołudnia. Torba na ramieniu. Do niej kilka jabłek, pomidorów, świeży szpinak, boćwinka, brokuł, czasem garść fasoli. Od pewnego czasu w tych miejscach, dało się zauważyć pewną zmianę. Obok ziół, owoców i warzyw, ale także serów i mięs,

102

zaczęły pojawiać się suszone jarzębiny (to jesienią), mieszanki ziół, które raczej kojarzyłam z chwastami. Zaczęłam szukać, co to może być. To wszystko w pewnym momencie, poprzedzone kilkoma latami i nakładającymi się na siebie zainteresowaniami doprowadziło mnie do Roślinnych Porad. Od samego początku przyjęłam zaproponowaną konwencję jako bliską mojemu poczuciu estetyki. Każda fotografia przedstawiająca roślinę była przygotowana w podobny sposób – proste białe tło na którym znajdowała się dłoń trzymająca owoc, warzywo, zioło etc. Pod spodem kilka zdań kiedy zbierać, kiedy sadzić, z czym smakować. Prosto, przyjemnie i praktycznie. - Na samym początku najtrudniejsze było przeczekać jesień i zimę, zresztą tak jest co roku. Po całym sezonie praktycznej nauki chcę wykorzystać to, czego się nauczyłem a  w  tym okresie nie mogę – opowiada Sebastian Kulis, autor Roślinnych Porad. Zawsze byłem zainteresowany naturą. Gdy byłem mały chciałem zostać weterynarzem.

Samymi roślinami zainteresowałem się jakoś w 2 klasie liceum. Wtedy też założyłem swój własny ogródek - kontynuuje. Tak zaczęła się jego przygoda z roślinami. Kupował ziemię, sadzonki. Raz się udawało, innym razem coś szło nie tak. Zajmując się samodzielnie własnym ogrodem Sebastian zauważył ile trudu kosztuje wyhodowanie samemu roślin, warzyw i owoców. Chyba wtedy zrozumiał jak ważne jest wykorzystanie w gotowaniu wszystkiego, co daje nam roślina. Wszystko skrupulatnie notował. Własne obserwacje, mieszały się z tym, co znalazł w książkach ogrodniczych, co zasłyszał od dziadków, co podpowiadali mu inni. Tak z biegiem miesięcy notes zamienił się w stronę internetową, dokładnie tą samą, na która trafiłam ja i wiele innych osób. - Zawsze denerwowało mnie, że na temat uprawy pomidora muszę przeczytać w jednej książce, o jego kulinarnym zastosowaniu w drugiej, a o jego właściwościach w trzeciej. Więc zacząłem to wszystko spisywać w zeszycie, a następnie na stronie. - podkreśla.

Profile for Lounge

lounge | No 93 | 07-08 '17  

The Orient Issue. Wysokiej jakości magazyn lifestyle'owy. Bezcenny. High quality lifestyle magazine. Priceless.

lounge | No 93 | 07-08 '17  

The Orient Issue. Wysokiej jakości magazyn lifestyle'owy. Bezcenny. High quality lifestyle magazine. Priceless.

Advertisement