Page 98

#

vanlife Instagram to niewyczerpane źródło najróżniejszych historii. Przygodę z nim zaczęłam wcale nie od mody, a od psów, zakładając skromny prywatny profil, który istnieje sobie do dziś, zamknięty dla ciekawskiej publiczności. Hashtag po hashtagu odkrywałam kolejne tematy, by od podróży z czworonogiem przejść do najmodniejszego w okresie letnim #vanlife.

HAREL Krytyk mody, autorka bloga HARELBLOG.PL

To pojęcie szerokie, teoretycznie mające określać życie podróżniczo kempingowe, prowadzone na niedużej przestrzeni specjalnie przystosowanego samochodu. W praktyce jednak to istna arkadia, świat pozbawiony problemów i zmartwień, w którym zawsze jest dobra pogoda, każde śniadanie wygląda jak przyrządzone przez szefa trzygwiazdkowej restauracji, a komarów czy innych letnich nieprzyjemności brak. Przynajmniej na starannie komponowanych ujęciach zbierających po kilkanaście tysięcy polubień. Tak się składa, że #vanlife prowadziłam już dawno temu. Nie z wyboru, a z konieczności, bo będąc dzieckiem nie miałam możliwości wypisania się z tej imprezy. Wcale mi brak alternatywy nie przeszkadzał, ba, rok w rok coraz bardziej nie mogłam się doczekać wakacji, pakowania, aż wreszcie nocnego wyruszenia w trasę. Dalekie jednak było to życie od tego, które podglądam w wolnej chwili na „Insta” albo tego, które uderza beztroską i radością z reklam letnich napojów, wafelków czy sieci telefonii komórkowej. Zaczęło się od marzeń mojego taty o samochodzie kempingowym z prawdziwego zdarzenia. W międzyczasie podróżowaliśmy zwykłą osobówką, nocując na parkingach i oczywiście spędzając długie godziny w korkach na gra-

96

nicach. W ten sposób dotarliśmy do Bułgarii, a ja już jako sześcioletni człowiek miałam przyjemność z odkrywania różnic między Polską a innymi krajami. Najbardziej kręciło mnie jedzenie – ta fascynacja została do tej pory. Wciąż poszukuję smaku sałatki szopskiej, którą zjedliśmy zaraz po przekroczeniu bułgarskiej granicy w jakiejś przydrożnej knajpce, a pierwszy kawałek prawdziwej włoskiej pizzy z weneckiego okienka śni mi się po nocach. W końcu marzenie się spełniło i na początku lat dziewięćdziesiątych zaczęliśmy jeździć kempingowym klasykiem: pomarańczowym Volkswagenem Westfalią z 1975 roku. Miał otwierany dach, pod którym rozkładało się na noc łóżko, całkiem sporo szafek i schowków (do tej pory się dziwię, jakim cudem udawało mi się zabrać co roku tyle ciuchów!), kuchenkę lodówkę i rozkładaną kanapę. Pełen luksus, a przede wszystkim samowystarczalność. Nie mam pojęcia, jak się tam wszyscy mieściliśmy, w pamięci zostały tylko te wszystkie cuda, które miałam możliwość obejrzeć. W ciągu dziesięciu lat zwiedziłam całą Europę, oglądałam wschód słońca na plaży w Hiszpanii, pisząc w zeszycie opartym o kierownicę, budziłam się z widokiem na Oslo, Morze Śródziemne albo wątpliwego uroku stacje benzynowe. Czy było pięknie? Pod względem tzw. okoliczności przyrody, jak naj-

bardziej. Ale pod względem utrzymania porządku na średnio pięciu metrach kwadratowych zamieszkanych przez czteroosobową rodzinę o najróżniejszych pasjach, już nieco gorzej. Być może dlatego tak mnie śmieszą wystudiowane pozy przy czystym blacie składanego stołu, komplet pastelowych gitar, który jakimś cudem nie przeszkadza w korzystaniu z kuchenki czy dojmująca wręcz pustka, niczym z katalogu świeżo wyremontowanych kamperów. Bo #vanlife to brudny i nierzadko brutalny sport. Spróbujcie sobie wyobrazić trzy tygodnie na kempingu w strugach nieustającego deszczu… A jednak, gdybym miała polecić idealne rodzinne wakacje, nie wahałabym się ani trochę. Łatwo mi mówić, sama podróżuję co najwyżej z kompaktowych rozmiarów psem i zazwyczaj mam nad głową coś pewniejszego niż namiotowy dach zabytkowej Westfalii. Chodzi jednak o to, co zapamiętałam z dzieciństwa i jak bardzo się cieszę, że rodzice fundowali mi takie a nie inne przygody. Bez hashtagów, za to w stu procentach prawdziwe.

lounge | No 92 | 06'17  

The Fire Issue. Wysokiej jakości magazyn lifestyle'owy. Bezcenny. High quality lifestyle magazine. Priceless.

lounge | No 92 | 06'17  

The Fire Issue. Wysokiej jakości magazyn lifestyle'owy. Bezcenny. High quality lifestyle magazine. Priceless.

Advertisement