Page 1

bezcenny

68

#

www.loungemagazyn.pl

luty'15 ISSN 1899-1262


OPOWIEDZ NAM CZEGO POTRZEBUJESZ, STWORZYMY ROZWIĄZANIE.

ul. Rzymowskiego 53 02-697 Warszawa www.innext.pl


Jesteśmy spółką IT, tworzymy dedykowane rozwiązania w modelu Cloud Computing. Projektujemy i wdrażamy nowoczesne, skalowalne systemy,dostosowane do potrzeb firmy.

Exnui Sp. z o.o. ul. Rzymowskiego 53 02-697 Warszawa NIP: 956-228-14-11 www.exnui.com


wstęp

REDAKTOR PROWADZĄCA

NATALIA CZEKAJ

BLOODY VALENTINE

...A więc jak przystało na ten okres – nie uciekliśmy od romantyki w każdej możliwej odsłonie, ale też traktujemy temat z lekkim przymrużeniem oka, żeby nie przesadzić z tą wszechobecną słodkością. Piszemy o tym, jak kusić i uwodzić – bielizną, muzyką i afrodyzjakami, ale także co wybrać jako alternatywę dla (wręcz niezdrowej już) Greyowskiej gorączki.

Polecam ogromnie nasz subiektywny kulinarno-kulturalny przewodnik po fascynujących współczesnych Katowicach, nowe wieści z Trójmiasta i wywiady z pełnymi pasji ludźmi, którzy nie boją się wyróżniać: „księciem sucharów” Maciejem Polakiem aka Wandą Berger, ilustra-

torką mody Anną Haralewicz i Aleksandrą Nowatorską – designerką perfekcyjnie łączącą miłość do słodkości i apetycznej biżuterii. Jak zawsze zwracamy uwagę na młode modowe talenty i krytycznym okiem oceniamy najświeższe pozycje książkowe (tym razem pod lupę bierzemy „Nie taką dziewczynę” Leny Dunham). Łatwo zaczytać się w tym numerze na tyle, by przegapić walentynkową kolację... Dlatego klasycznie życzymy Wam celebrowania (miłości do Tego Jedynego/Jedynej bądź też samego siebie) każdego dnia roku. Enjoy!

WSPÓŁPRACA: Olimpia Ajakaiye, Agnieszka Bień, Karolina Ciochoń, Ada Cybulska, Anna Irsa, Olivia Kłusek, Aleksandra Kosacka, Ada Palka, Lusty RedHead, Ewa M. Pawłowska, Adrian Suszczyński, Bartłomiej Szafrański, Michał Sztorc, Malwa Wolska, Michał Zębik,

REDAKCJA:

redaktor naczelny / reklama

reklama

Agnieszka Sochacka

ILUSTRACJE: Magdalena Żmijowska www.magdalenawolan.pl

agnieszka.sochacka@loungemagazyn.pl

grafika / skład

redaktor działu Kultura

Michał Adamiec

Natalia Czekaj

michal@loungemagazyn.pl

Wydawca: MEDIA LOUNGE S.C. Redakcja Lounge Magazyn ul. Romanowicza 4/536, Kraków info@loungemagazyn.pl | tel. (12) 633 77 33

natalia.czekaj@loungemagazyn.pl

bezcenny

68

# ...bo jakość ma znaczenie

www.loungemagazyn.pl

luty'15 luty

Monika Gąsiorek-Mosiołek

kultura | sztuka | wydarzenia | lifestyle | moda | uroda | zdrowie | gadżety | design

redaktor działu Moda

ISSN 1899-1262

Zdjęcia Aneta Kowalczyk & Kacper Lipiński KIALI / www.hk-photo.org stylizacja Marta Tomczak makijaż & włosy Magda Kowal modelka Ludwika Cichecka / United for Models Top Błażej Teliński Hat ZARA Rings H&M

68

monika@loungemagazyn.pl

4

redaktor działu Kulinaria

dział Literówek i błedów

Agnieszka Majksner

Żulian

agnieszka.majksner@loungemagazyn.pl

chochlik@loungemagazyn.pl

lounge ...bo jakość ma znaczenie

Poglądy zawarte w artykułach i felietonach są osobistymi przekonaniami ich autorów i nie zawsze pokrywają się z przekonaniami redakcji Lounge. Redakcja nie odpowiada za treść reklam i ogłoszeń. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych i zastrzega sobie prawo do skracania i przeredagowywania tekstów. Publikowanie zamieszczonych tekstów i zdjęć bez zgody redakcji jest niezgodne z prawem.


...bo jakość ma znaczenie lounge 5


JEDNYM ZDANIEM:

felieton

SĘK

Staropolszczyzny* się mnie zachciało, azaliż jako wąż długi, cętkowany, kręty myśl moya wić się będzie po stronicy teyże, jeśliś czytania umiejętność w szkołach nabył, a jako, że litery te, które przed oczyma twymi w całość poskładać zdołałeś znaczy się talentem czytania obdarzon jesteś a i czasu masz w nadmiarze, przeto tych krotochwil dostarczę kilku ku uciesze Twey jak i mey gdym je z pomocą machiny piekielnej i tajemniczej (a działanie jey pewnikiem rzec można magicznym jest), zali wżdy niechże lektura ta miłą Ci będzie, jako że myśli Twe zapewne ku odszyfrowaniu powodu dla którego tytuł taki dziwaczny się zdarzył spieszę wyjaśnić iżby to ku hołdu oddania artystom wielkim a dowcip mającym potężny, którzy to drzewiey znani byli Kabaretem Dudek się mieniąc i ku uciesze gawiedzi podczas wystąpień ich zgromadzonej o tymże tytule historyję przedstawiali, jeśliś w żywocie swym nigdy słowa o nich nie słyszał sposobność mając użycia machiny liczącej zera i jedynki, którą to z pomocą wiedzy wszelakiej wszechnicą tudzież Ynternetami zwaney zapytay, a wiele odpowyedzi udzielić Ci ona może, a nawet ruchomymi obrazkami ze źwięku towarzyszeniem obaczyć da, jeno bacz byś zbyt wiele czasu tamoż nie spędził, bo patrzałki twe czerwone i nabrzmiałe stać się mogą a i czerep bólem wypełnion, azaliż medyków nawiedzać byś musiał co cyrografów z Jaśnie Zarządcą Zdrowia Obywateli Rzeczypospolitej sygnaturą swą opatrzeć nie chcieli, przeto w koleyce czekał będziesz aż Kostucha żywot Twóy zabrać chcieć może, zatem mieysc tych unikay, a szlachetne zdrowye zachowasz, jeśliś jednak u bankyerów helveckich monet krocie ku swego domostwa budowaniu powziął, zdrowya moc potrzebną Ci będzie, co byś lat wiele lichwiarskie należności zwracać im musiał zali parobkiem po kres dni swych pozostaniesz, przeto zważ czy aby złote polskie nie lepszą okazyją być były mogły, tudzież nie zważaj na me słowa bo ekonom ze mnie jak z miejsca gdzie kozie słońce nie dochodzi instrument dęty, edycyja pisma którą w rękach swych dzierżysz pamięci Świętego Valętego poświęconą być miała jeno Redakcyja zagranicznymi wyrazami uwiedziona zmysłów pomieszania doświadczyć musiała, * Ekhm… no prawie. ** Bynajmniej chodzi o życie.

6

lounge ...bo jakość ma znaczenie

ADRIAN SUSZCZYŃSKI absolwent Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UJ, gdy nie pisze jednym zdaniem, jest „prawie” przykładnym ojcem i mężem, chyba, że akurat siedzi w pracy w Agencji Reklamowej, lub rozbija się po lesie na rowerze.

przeto nie dziwota zali Patronem ułomnych w rozumie był on jako i tych co strzałą Amora trafieni zostali, a człek co takową strzałą ugodzon w serce jest jako błędny rycerz emocyj uniesieniem wjedzion ku zagładzie swej pewney podąża względu na rozsądek nie mając, możebnie li byłby przeto Jaśnie Nam Panujących opiekunem doskonałem, zaiste bowiem pomyślunek cnotą ich najprzedniejszą być nie może, dyć kolej żelazna z Italji co wojaże uczynić rychlejszymi miała jeno frasunku dodała, bowiem trakty raptownego ruszania nie zdzierżą, tako i orzekli nadzorcy pieczę nad funduszy wydatkowaniem sprawujący co od Uńyi Europeyskey otrzymanym były, jednakoż nie o kondycyji koleji żelaznej chciał żem rzec, jeno myśl prędka (by wyrazić co pomyśli głowa) ku palcom się skierowała i dygresyja miejsce swe znalazła, zatem z drogi tej zbaczając myśl taka w bólach się zrodziła co by słów kilka o onym roku co nastąpić ma i Historyi annały zapełnić rzec, zatem jak wieść gminna niesie będziem demokracyji wykonawcami ku obraniu Pana na Żyrandolu jako i poselstwa ziem Kraju Polan co w służbie woli Narodu prawo stanowić będą i rządy sprawować co by ku przyszłości dostatniej i zgody obywateli Ojczyznę kjerować, jeno frasunek mój o demokracyję nachodzi i targa umęczoną duszę co o los Kraju i Narodu umartwioną jest by Komisyja co głosy rachuje kompromitacyji się ustrzegła i wstydu oszczędziła sobie jako i nam, frasunek dalece większy o los żup co czarne złoto z głębin czeluści śród niebezpieczeństw dobywają co by energiji fabryki ciepło ku obywatelów domostwom dawały, jeno rychłoż to będzie aż pospólstwo wymiarkuje sobie iż gdyby od Rusów i zielonej Ukrajiny stron gazów dostarczenie ustało, to by im rzycie** odmarzły, cóż jednak wiedzieć skromnemu skrybje o gospodarce i rządzeniu jako ino skrybowaniem się trudni o świecie, dyplomacyji i wszelakich sprawach ważkich a trudnych wiedzieć niewiele może, jeno obserwacyję zdarzeń co obywatelów są troską skwapliwie w słowie pisanem zachowując ku rozwadze a pamięci pokoleń przyszłych, a jak mędrzec rzekł był Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie, przeto młodzież chować należy staranie mając ku ich roztropności i cnót najlepszych rozwoju, a pies leży pogrzeban w miejscu tem, kropka.

ADRYJAN SUSZCZYŃSKI VON SCHWINDELKANT Jeśliś słowami temi poruszon lub obruszon był, myśl swą pismem wyrażoną tudzież skargę do skryby co je spisał kjeruy: adrian.suszczynski@gmail.com


CELEBRUJ WALENTYNKOWE CHWILE

Srebrna zawieszka od 59 zł

MOJA HISTORIA, MÓJ STYL

Odkryj walentynkową kolekcję biżuterii i wybierz wyjątkowy symbol Waszej miłości. Stwórz własną listę życzeń na pandora.net i prześlij ją Ukochanemu. ODWIEDŹ AUTORYZOWANY SALON PANDORA BIELSKO BIAŁA: Sfera • BYTOM: Agora Bytom • KATOWICE: Galeria Katowicka, • KIELCE: Galeria Korona KRAKÓW: ul. Grodzka 38, Galeria Krakowska, Galeria Kazimierz • RZESZÓW: Galeria Rzeszów • ZAKOPANE: Krupówki 47


31-018 KRAKÓW, ul. św. Jana 14, tel: (12) 421 71 04 00-061 WARSZAWA, ul. Marszałkowska 140, tel: 795 029 829 e-mail: galeria@mleczko.pl www.mleczko.pl 8

lounge ...bo jakość ma znaczenie

sklep.mleczko.pl


imprezy, otwarcia

TRENDY W MODZIE

To otwarte spotkania odbywające się cyklicznie w Pauza in Garden w Krakowie. Podczas spotkań prezentowane są wykłady zaproszonych specjalistów, przedsiębiorców i projektantów działających na styku mody, innowacji i prognozowania trendów. Pierwsze spotkanie poświęcone było wpływowi Internetu na trendy mody. Moda, tak jak inne dziedziny życia nie mogła pozostać obojętna na jego oddziaływanie. Jakie są tego przejawy? Jak zmieniło się jej oblicze? O tym wszystkim usłyszeliśmy na pierwszym spotkaniu od Agencji 42up, Pakamery i Answear! Kolejne spotkanie już 24 marca!

fot. Agnieszka Wanat

ARCHITEKTURA SENKOWSKIEGO

29. stycznia w Moss Kraków miał miejsce wernisaż wystawy „ARCHITEKTURA” autorstwa Bartłomieja Senkowskiego. Od 3 lat zajmuje się utrwalaniem surowego piękna miejskiego pejzażu. Jego prace zostały doce­nione przez wydaw­ców nie tylko w Pol­sce, ale i zagra­nicą, czego dowo­dem jest wybór zdjęć jego autor­ stwa na okładki wielu magazynów. Foto­gra­fie Bar­tło­mieja Sen­kow­skiego publi­ko­wane min. w Pol­sce, na Sło­wa­cji, Niem­czech, Ekwa­do­rze, RPA oraz w Korei Południowej można teraz obejrzeć w Krakowie. Fotografie artysty będą wystawione do końca marca 2015r.

fot. Jakub Gil

fot. Krzysztof Mendalka

SOPOT ROBI NA DWIE ZMIANY” ” Na mapie Trójmiasta pojawiła się nowa, ciekawa przestrzeń artystyczna pod dowolnie interpretowaną nazwą Dwie Zmiany. Miejsce to założone zostało przez kolektyw różnej maści artystów na czele których stoi Krystian Wolowski, znany m.in z grupy DICK4DICK. Można obcować tu z ciekawą sztuką przekazywaną w formie koncertów, wystaw, performansów oraz warsztatów. Ponad to w dzień i w nocy w pełni funkcjonuje kawiarnia oraz bistro oparte na regionalnych produktach, które wzbogacone jest o miejscowe piwo i wykwintne wino.

fot. Maja Tybel

WIĘCEJ NA WWW.LOUNGEMAGAZYN.PL ...bo jakość ma znaczenie lounge 9


imprezy, otwarcia

fot. Robert Bednarczyk / Media Lounge

Jeśli myśle­li­ście, że w stycz­niu odpocz­nie­cie od zaku­ po­wego sza­leń­stwa, to  się myli­li­ście! 17 stycz­nia w  Domu Towa­ro­wym Bra­cia Jabł­kow­scy, w  Warszawie, odbyła się spe­cjalna edy­cja tar­gów Grand Sale. Na sto­ iskach poja­wiły się pro­jekty mło­dych, zdol­nych twór­ ców – pro­jek­tan­tów i marek z Pol­ski i zagra­nicy. Mię­dzy innymi cie­płe płasz­cze i sukienki od My Signa­ture, bluzy z nadru­kami od Dzień Dobry, biżu­te­ria od Loupi, Sel­fie i Urban­zen oraz torby od Roz­wa­dow­ska Bags i  Klau­dii Audyc­kiej. Jak rów­nież mul­ti­bran­dowy con­ cept store Two Can Play, na któ­rego sto­isku można było kupić ubra­nia od takich marek jak Ele­ven Paris, czy Dry­kron. Nie zabrakło też akce­so­riów do domu (Mia home design, Soie Star, Kas Typek). Strefą gastro­ no­miczną zaj­ął się dobrze wszyst­kim znany lokal War­ szawa Powi­śle – kiosk z kul­turą, jedze­niem i piciem. Kolejna odsłona targów już 14 lutego. Zapraszamy.

BUKOWINA TATRZAŃSKA POLSKIM ST. MORITZ W dniach 30.01-01.02 b.r. Bukowina Tatrzańska zamieniła się w zimową arenę zawodów w polo na śniegu. Turnieje tej elitarnej i widowiskowej dyscypliny sportowej rozgrywane są na całym świecie w najbardziej znanych górskich kurortach - takich jak szwajcarskie St. Moritz, włoska Cortina d’Ampezzo czy amerykańskie Aspen. Od kilku lat w prestiżowym gronie zimowych stolic polo na śniegu znajduje się również Bukowina Tatrzańska. Bukovina Polo Snow Masters 2015 to najważniejsze w naszym kraju wydarzenie zimowego sezonu w tej dyscyplinie sportu. W tegorocznej edycji zmierzyły się po raz pierwszy drużyny z Polski i Stanów Zjednoczonych. W rywalizacji drużyn żeńskich ze zwycięstwa cieszyły się Polki z teamu La Marquese, które pokonały drużynę SkinCeuticals z USA. W zaciętej rywalizacji drużyn męskich, Polacy z teamu Bukovina Poland Polo musieli uznać wyższość amerykańskiego teamu Mazda Polo.

WIĘCEJ NA WWW.LOUNGEMAGAZYN.PL 10

lounge ...bo jakość ma znaczenie

Zawodników zagrzewała do walki publiczność, wśród której nie zabrakło gwiazd. Zmagania zawodników oklaskiwali między innymi dziennikarka Paulina Smaszcz – Kurzajewska oraz projektant mody Łukasz Jemioł. Zawody odbyły się w pięknej zimowej scenerii Tatrzańskiego Parku Narodowego obok największego kompleksu geotermalnego w Polsce - Bukovina Terma Hotel SPA. Na czas zawodów otoczenie kompleksu zostało zamienione w specjalne boisko do gry w polo na śniegu. Obszerniejszą relacje z zawodów można zobaczyć na www.loungemagazyn.pl

oto: M. Tyszkiewicz Agencja „Studio”

GRAND BAZAR


Moss to centrum urody, które dbanie o piękny wygląd traktuje jak sztukę. Zaopiekujemy się kompleksowo Twoim ciałem - od włosów, przez pielęgnację skóry i paznokci, na stylizacji i modzie kończąc. W nowoczesnym wnętrzu w centrum Krakowa poczujesz, jak przyjemna potrafi być każda spędzona tu chwila.

Moss Hair — Centrum kreacji fryzur

Moss Nails — Centrum pielęgnacji i koloryzacji paznokci

Moss Beauty — Strefa, w której poczujesz dotknięcie piękna

Zapraszamy – ul. Prochowa 9 31-532 Kraków – www.moss.krakow.pl


twarze przy barze

LATINO PARTY BY HAVANA CLUB SZAFARNIA 10, GDAŃSK, 17.01.2015

WIĘCEJ NA WWW.LOUNGEMAGAZYN.PL 12

lounge ...bo jakość ma znaczenie

zdjęcia dzięki uprzejmości lokalu Szafarnia


Dziennikarskie szlify zdobywała m.in. we „Wprost”, „Glamour” i „Piana Magazine”. W redakcji „Lounge” odpowiada za (te najbardziej i najmniej) kulturalne teksty, drobne poprawki, uspokajanie redaktora naczelnego i wysyłanie pogróżek niepokornym współpracownikom na dzień przed końcem składu. Prywatnie znana jako wielka fanka muzyki filmowej, słodyczy, poradników buddyjskich, koncertów rockowych, filmów Woody'ego Allena i dobrej zabawy – zawsze i wszędzie!

MUZYKA No dobra, jakkolwiek nie starałabym się uciekać przed tą wszechogarniającą Greyowską gorączką – temat dopada mnie na każdym kroku. Momentami nawet intryguje – i tak warto wziąć pod lupę np. muzykę. Ścieżka dźwiękowa filmu „Pięćdziesiąt twarzy Greya” zapowiada się bowiem gorąco, nastrojowo i momentami wręcz zaskakująco. Idealnie do podkręcenia atmosfery podczas romantycznego wieczoru we dwoje. Obok hitów takich jak „I Put A Spell On You” Annie Lennox czy „Undiscovered” Laury Welsh, znalazły się tu nastrojowe kompozycje The Weeknd „Earned it” i „Love Me Like You Do” Ellie Goulding, nieco „oldskulowe” w tym towarzystwie piosenki Franka Sinatry „Witchcraft” czy „Beast of Burden” The Rolling Stones oraz utwory kompozytora znanego z niezwykłych zdolności budowania magicznego klimatu w filmach – Danny’ego Elfmana (którego osobiście uwielbiam od czasów soundtracku do „Edwarada Nożycorękiego”). Płyta zadebiutuje w sklepach – a jakże – w idealnie wykalkulowanym momencie, 10 lutego.

DESIGN Skoro już zrobiło się tak słodko i romantycznie, warto podpowiedzieć parę słów w kwestii upominków, które roztopią serce ukochanej/ukochanego. By upolować coś naprawdę wyjątkowego, warto zajrzeć do nowej siedziby butiku Orska – otwartego ostatnio w krakowskiej Metaforma Cafe. Małe dzieła sztuki projektowaną przez Annę Orską podziwiam od dłuższego czasu z niesłabnącą fascynacją – są nietypowe, wysmakowane, magiczne, z oryginalnymi elementami vintage: monetami, skamieniałym drewnem czy mechanizmem zegarków. Powstają z ogromnej pasji i radości tworzenia – co widać na pierwszy rzut oka. Marka oferuje biżuterię zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn, a w gronie jej fanów znalazły się m.in. Sharon Stone, Andie MacDowell, Katarzyna Figura czy Anna Czartoryska-Niemczycka. A już niedługo do tego grona dołączą również wrocławianki – bo właśnie tam projektantka otwiera swoją kolejną siedzibę.

14

lounge ...bo jakość ma znaczenie

fot. mat. promocyjne

REDAKTOR PROWADZĄCA

FILM Tłumy bijące się o kinowe miejsca na „najgorętszym filmie tego roku” (wszyscy wiemy o co chodzi) będę omijać w te walentynki szerokim łukiem. Tak szerokim, że prawdopodobnie zaszyję się pod kocem z winem i w ramach małego buntu wyszukam niszowe, nieco perwersyjne i być może niesłusznie zapomniane „perełki” dla koneserów kina (nie do końca) romantycznego z domieszką humoru czy wręcz psychodeli. I tak oto na mojej liście znalazły się np.: „Tromeo i Julia” (1996) - współczesna, kiczowata i absurdalna wariacja na temat znanego dramatu, która wyszła spod skrzydeł Tromy – niezależnej (również od dobrego smaku i politycznej poprawności) wytwórni znanej z uwielbienia do hektolitrów keczupu i półnagich dziewcząt; „Johny Suede” (1991) – czyli opowieść o tym, jak Brad Pitt w osobliwej fryzurze à la Johnny Bravo poszukuje wybranki swego serca, w czym jednak przeszkadzają mu władające nim zwierzęce instynkty; czy też klasyk w wydaniu Woody’ego Allena – naszpikowana wątkami freudowskimi komedia „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać” (1972). Polecam wszystkim, którzy do świętowania walentynek podchodzą z przymrużeniem oka.

fot. mat. promocyjne

Natalia Czekaj

W LUTYM POLECAM...

fot. Przemek Dzienis

polecamy


MISTRZOSTWA ŚWIATA FREESTYLE MOTOCROSS

21 MARCA 2015 | KRAKÓW ARENA

B I L E T Y N A e v e n t i m . p l

PROMOTOR

PARTNERZY

PATRONAT OGÓLNOPOLSKI


kalendarium

luty 2015

RADAR KULTURALNY opracowanie: NATALIA CZEKAJ fot. materiały promocyjne

KRAKÓW

6.02.2015 WARSZAWA

7.0215.03.15

IDEA FIX PRESENTS: NIGHT SALE VOLUME UP / PRICES DOWN

Kolejna okazja, by przyjrzeć się najnowszym dokonaniom polskich designerów. Tym bardziej, że przed nami w Idea Fix szalona noc obniżek! Jak zwykle czeka Was oszołamiający koktajl niskich cen i głośnych bitów. Dodajcie do tego kroplę wina, a otrzymacie najbardziej sFIXowaną wyprzedaż sezonu. Startujemy o 20.00, a kończymy... to się jeszcze okaże;) Więcej na: www.facebook.com/IDEAFIXpolska

GDAŃSK START:

6.02.2015

KINOPERA NOWY PROJEKT MUZYCZNO-MEDIALNY

BRODZIAK “ONE” Wystawa w Leica Gallery Brodziak fotografuje głównie kobiety, czasem nagie, zawsze w czerni i bieli, zawsze piękne, silne, onieśmielające. Zdarza się, że jego prace wzbudzają kontrowersje, bo modelki na zdjęciach pojawiają się w nietypowych pozach i miejscach, a nawet nietypowych rolach: kobiety-lampy, manekina przewożonego do magazynu, lalki zawieszonej na drzwiach czy… rośliny w tubie do pakowania choinek. Ale są też zdjęcia klasyczne, a nawet romantyczne, pełne emocji, portrety przyciągające uwagę grą świateł. W Leica Gallery zobaczymy wybrane prace z dorobku Brodziaka: zdjęcia, które powstały w ramach kampanii reklamowych Martini Cava, Noti, Bizuu czy Mercedes-Benz, limitowanych edycji kalendarzy, edytoriali modowych oraz sesje portretowe. Wystawie w Leica Gallery towarzyszyć będą spotkanie autorskie i warsztaty z Szymonem Brodziakiem. W sprzedaży, poza albumem BRODZIAK „ONE” i odbitkami kolekcjonerskimi, znajdzie się także specjalna edycja zdjęć Brodziaka, a sto procent dochodów uzyskanych z ich sprzedaży zostanie w przeznaczone na rzecz wybranej przez kupującego instytucji charytatywnej. Więcej na: www.leica-camera.pl

Polska Filharmonia Bałtycka Całkiem ciekawe wieści docierają do nas także z Trójmiasta. Filharmonia Bałtycka startuje z zupełnie nowym projektem pt. „Kinopera”. Pomysł „Kinopery” został zainspirowany licznymi retransmisjami The Metropolitan Opery, gdzie widzowie za pośrednictwem ekranu mogą uczestniczyć w największych wydarzeniach artystycznych świata, bez konieczności ruszania się z foteli sal lokalnych filharmonii. Organizatorzy przygotowali trzy koncerty, z których pierwszy to unikatowe połączenie muzyki na żywo z retransmisją wielkich wydarzeń, największych interpretacji w wykonaniu gwiazd światowego formatu. Projekt skupia się przede wszystkim na ukazaniu muzyki za pomocą różnych środków przekazu, a tym samym przybliżeniu twórczości kompozytorów muzyki klasycznej współczesnym widzom. I nie da się ukryć, że zapowiada się niezwykle intrygująco.

16

lounge ...bo jakość ma znaczenie


kalendarium

KRAKÓW

16-19 02.2015

TERRITORIO DOCUMENTAL

PRZEGLĄD HISZPAŃSKICH FILMÓW DOKUMENTALNYCH Kino Pod Baranami Wydarzenie, które każdy miłośnik kina iberyjskiego powinien obowiązkowo wpisać do kalendarza. W Kinie Pod Baranami zostaną zaprezentowane najlepsze hiszpańskie filmy dokumentalne ostatnich lat: oddający hołd bohaterom przemysłu filmowego „Hollywood Talkies”; „Meksykańska walizka” - historia odnalezionych niedawno w stolicy Meksyku blisko 4.500 negatywów, które wykonali podczas hiszpańskiej wojny domowej fotografowie Robert Capa, Gerda Taro oraz David Chim Seymour; badający fenomen flamenco obraz pt. „Narodziny flamenco” oraz nostalgiczny „Sen”, którego bohaterem jest przedstawiciel ginącej profesji. Karnet na cztery filmy dostępny jest w cenie 40 zł. Więcej na: www.kinopodbaranami.pl

KRAKÓW

03.2015

WILD IMAGINATION MIĘDZYNARODOWA WYSTAWA ILUSTRACJI MODY

Ilustracja modowa plasuje się w ciekawym miejscu pomiędzy grafiką użytkową a sztuką. Z jednej strony pełni funkcję informacyjną dla projektantów i osób z branży mody, obrazując kolekcję czy pokaz. Z drugiej strony dla odbiorcy niezwiązanego z projektowaniem ubioru rysunek żurnalowy staje się grafiką, gdzie na pierwszy plan wysuwa się przede wszystkim funkcja estetyczna. Na wystawie, która odbędzie się w ramach Cracow Fashion Week 2015, zaprezentowane zostaną prace ilustratorów mody z Polski, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Chin czy Korei.Będzie można ją oglądać przez cały marzec w JCC Krakow, a spotkanie podsumowujące wystawę Wild Imagination odbędzie się 25 marca.

...bo jakość ma znaczenie lounge 17


Black Energy

SEVEN WAYS TO SIN BY BLACK 2015 – 12 MIESIĘCY PEŁNYCH ZMYSŁOWEJ ENERGII. 6 ZMYSŁOWYCH DZIEWCZYN, 7 GRZECHÓW GŁÓWNYCH, 12 MIESIĘCY I JEDYNY W SWOIM RODZAJU BLACK – ELEMENTY TE SKŁADAJĄ SIĘ NA NAJBARDZIEJ KUSZĄCY KALENDARZ 2015 ROKU, KTÓRY POWSTAŁ W RAMACH PROJEKTU SEVEN WAYS TO SIN BY BLACK. JUŻ PO RAZ DRUGI MARKA OTWIERA DRZWI DO ŚWIATA PEŁNEGO LUKSUSU, POŻĄDANIA I ZABAWY. W  OBIEKTYWIE DANIELA CHOJNACKIEGO UWIECZNIONE ZOSTAŁY PIĘKNE I NIEPOKORNE FINALISTKI GRZESZNEGO PROJEKTU. DASZ SIĘ SKUSIĆ...? Kobiety to największa pokusa dla prawdziwych mężczyzn – BLACK wie o tym najlepiej. Dlatego w projekcie Seven Ways Ways to Sin by BLACK to właśnie one stały się alegorią 7 grzechów głównych. PYCHA, CHCIWOŚĆ, NIECZYSTOŚĆ, ZAZDROŚĆ, ŁAKOMSTWO, GNIEW i LENISTWO są nieodłącznym – a często skrywanym – elementem życia. W drugiej edycji swego kalendarza BLACK łamie tabu w gorących stylizacjach, łącząc piękno kobiecego ciała z tym co zakazane.

BLACKOWI ULEGAJĄ NAWET ŚWIĘTE! 18

lounge ...bo jakość ma znaczenie

Jak do tego doszło? Przez ponad dwa miesiące za pomocą dedykowanej aplikacji na profilu BLACK Energy Drink na Facebooku swoje zgłoszenia do udziału w ekskluzywnej sesji zdjęciowej nadesłało blisko sto seksownych kandydatek. Spośród 20 dziewczyn, które zwiodły internautów na pokuszenie, jury konkursu wyłoniło 6 laureatek. Ich grzeszne oblicza uwieczniono na stronach kalendarza Seven Ways to Sin by BLACK 2015. Podczas niepokornej sesji BLACK za obiektywem stanął Daniel Chojnacki – autor setek zdjęć wydobywających namiętność i seksapil z fotografowanych dziewczyn. Wśród jego muz są m.in. Ilona Felicjańska czy Natalia Siwiec. Za produkcję sesji odpowiedzialna była Grupa 365 NET. Tegoroczna edycja kalendarza Seven Ways to Sin by BLACK trafi do starannie wyselekcjonowanej grupy odbiorców oraz gotowych na pokuszenie fanów świata BLACK.


felieton

MY BLOODY VALENTINE? TAK KOJARZĘ, HORROR TRZECIEJ KLASY Z 2009 ROKU, UWAGA W 3D. CUDOWNE MUSI BYĆ UCZUCIE, KIEDY GAŁKA OCZNA NABITA NA KILOF WYGLĄDA NA CIEBIE Z EKRANU W 3D. FILMU NIE WIDZIAŁAM, RECENZJA NA FILMWEBIE WYSTARCZAJĄCO SKUTECZNIE MNIE ODSTRASZYŁA.

A

na poważnie, czy Bloody Valentine to ja? Można tak powiedzieć, bo nie pamiętam żadnych romantycznych walentynek w swoim życiu. Podstawówka się nie liczy. Dlaczego? Nie wiem, kurcze, no myślę, szukam, myszkuję, może byłam zbyt pijana? Może po prostu zły timing? Zważywszy, że większość moich romansów zaczynała się późnym latem lub wczesną wiosną i trwały nie więcej niż pół roku, to suma sumarum w lutym już było “po ptakach” i nie przepraszam za to niefortunne określenie. I oto uwaga, zbliża się to “cudowne” święto i trochę się boję. AAA! Do tej pory spędzałam je w babskim gronie, dla którego, podobnie jak dla mnie, nazwa “Walentynki” pochodziła od “nawalenia się”. Na tym też, zazwyczaj się kończyło. W tym roku sytuacja wygląda z goła inaczej. Ale, od początku. Siedzę sobie w salonie, popijam winko, a mój mężczyzna przyrządza w kuchni kaczkę mojego przepisu, mimo że uważa inaczej. Głodna jestem, nie będę go wyprowadzać z błędu i tym samym, z równowagi. Siedzę, sączę, z kuchni dochodzą już pierwsze zapachy. Oglądam serial, Men in Trees, jednen z moich ulubionych. Wierzcie mi, w najczarniejszej godzinie, odpędza złe moce, przynajmniej te wokół mnie. Główna bohaterka rzuca wszystko i przeprowadza się na Alaskę, ja “tylko” do Londynu, ale i tak przeskok kosmiczny dla mnie. Kiedyś do tego jeszcze wrócę, bo temat rzeka, ale teraz ma być o “Krwawych Walentynkach”, a mam tylko jedną stronę (redakcja, krakowskie sknery;).

TO JA? No w każdym razie obecnie sielanka jak nic, czyli sytuacja dla mnie kompletnie nowa. I patrzę nerwowo w ten kalendarz, bo Walentynki tuż tuż, a ja w związku i co to będzie, strach pomyśleć. Eh nie martw się głupia, nic nie będzie, pewnie zapomni – no chyba że będzie miał kontakt ze światem, to wtedy świat mu nie pozwoli zapomnieć. A w między czasie znalazłam w necie kolejny horror o tym samym tytule, z 1981 roku, przez szacunek dla klasyki, nie skomentuję, to chyba oryginał, brrr, trailer dramatyczny. Koszmar! Z kuchni jakieś pomruki dziwne, że “zamiast oglądać wiszę na telefonie znowu, że widzi i, że nie potrafię się skupić na jednej czynności i, że chyba jestem uzależniona”. Ale, oczywiście, że oglądam serial! Oczwiście, że potrafię się skupić! Oglądam, grzebię w telefonie, piję wino i drążę temat. My kobiety mamy podzielną uwagę. Eh, normalnie czepianie się. A wracając do walentynek... Kiedy byłam singlem, (heh, dobry tytuł na cykl artykułów. Ba! Na książkę całą!) to 14 lutego byłam zawsze, za przeproszeniem “nawalona”. Teraz co mnie czeka? Nie wiem, póki co kaczka wjechała na stół. Narzekać nie będę. Postaram się przeżyć te cholerne Walentynki, a na wszelki wypadek, zrobiłam już zapas wina. Jedno właśnie degustuję. Tak, zdecydowanie dobry wybór i to wino i ten mężczyzna. I kaczka krwista, tak jak lubię. Jakoś to będzie. Poleje się krew i wino.

Lusty RedHead

...bo jakość ma znaczenie lounge 19


KSIĄŻE

fot. Adam Kozłowski

wywiad

SUCHARÓW

NA KONCIE MA KILKA TYSIĘCY WYMYŚLONYCH KRÓTKICH ŻARTÓW, TZW. SUCHARÓW, A W GŁOWIE ZAPEWNE CO NAJMNIEJ DRUGIE TYLE. WANDA BERGER (CZYLI MACIEJ POLAK) TUŻ PO PREMIERZE NAJNOWSZEJ KSIĄŻKI „300 MILF DO NIEBA” OPOWIADA MIĘDZY INNYMI O TYM, JAK CZUJE SIĘ JAKO „SAMOZWAŃCZY KNIAŹ SUCHARÓW” I CO FILOZOF WIDZI W SYNTEZATORACH ANALOGOWYCH. No dobra. Przyznaj się... Jaki jest według Ciebie największy su- Z tych najświeższych, niepublikowanych na papierze, choćby: „Dlachar wszechczasów? czego Mickiewicz nie jeździ do Bratysławy? Bo go wkurza słowacki”. Hmmm… Ulubiony zasłyszany? Tak dobry, że szczerze zazdroszczę autorowi? Choćby ten: „Jak powiedzieć statkowi, że nie dostanie Pytanie, które muszę zadać, nawet jeśli słyszałeś je już tysiące kolacji? Promieniejesz”. Inny, mojego kumpla razy. Dlaczego u licha Wanda Berger? Iwona Olszewskiego, też jest super: „Jakie Wcale tak często tego pytania nie słyszę są dwie miłości Siergieja Bubki? Analityczka”. (śmiech), ale odpowiedź za to jest bardzo nudJeśli chodzi o te mojego autorstwa, to trudna. Po prostu jakoś tak wyszło. Kiedyś musiałem no mi wszystkie spamiętać, bo jest ich kilka OSTATNIO DOWIEDZIAŁEM SIĘ, zapisać się do listy dyskusyjnej, a może to była tysięcy… Z ostatniej książki „300 milf do nie- ŻE DZIECI MOJEJ PRZYJACIÓŁKI Nasza Klasa… nie pamiętam. W każdym razie ba” bardzo dobrze odbierane były choćby te: DORWAŁY SIĘ DO KSIĄŻKI nie chciałem użyć prawdziwego nazwiska. „Jak powiedzieć: <zatrzymaj się i chwal ucho I, TROCHĘ W SEKRECIE, CZYTAŁY Wolę dozować swoją ekspozycję w Internecie. Moniki>? Stanisław Moniuszko”, „Co robi senna Podałem wówczas pierwsze dane, jakie przySOBIE SUCHARY, ZAŚMIEWAJĄC gejsza z zatruciem pokarmowym? Wali w kiszły mi do głowy. Nie mam zielonego pojęcia mono” czy „Jak powiedzieć, że hak od Fiata SIĘ W NIEBOGŁOSY. NAJSTARSZA dlaczego padło na Wandę. Pamiętam, że byłem Uno jest u ojca? Hakuna matata”. Dzieciaki Z TRÓJKI TŁUMACZYŁA MŁODSZYM, wtedy na wakacjach w Giżycku i było ciepło… śmieją się z odpowiedzi na pytanie: „Na czym JAK CZEGOŚ NIE KUMALI. TO CHYBA reszta to robota dla Freudystów (śmiech). Inna zimą jeżdżą kury? Na kokosankach”. Ostatnio NAJBLIŻSZA MOJEMU SERCU sprawa, że z liter „Wanda Berger” można ułożyć dowiedziałem się, że dzieci mojej przyjaciółki RECENZJA, mnóstwo anagramów, będących jak najbardorwały się do książki i, trochę w sekrecie, czydziej sensownymi nazwiskami: Brenda Wager, tały sobie suchary, zaśmiewając się w niebogłosy. Najstarsza z trójki Andrew Barge, Gerard Webna, czy mój ukochany Dragan Weber. tłumaczyła młodszym, jak czegoś nie kumali. To chyba najbliższa mi Którąś książkę planuję wydać pod przynajmniej dziesięcioma pseusercu recenzja, cenniejsza niż najlepsze słowo. donimami na raz. W takim razie poproszę jeszcze jakieś niepublikowane „pieczywo trwałe” (Pieczywo trwałe to profil na Facebooku, na którym znajdziecie twórczość Wandy Berger – przyp. Red.).

20

lounge ...bo jakość ma znaczenie

Jesteś absolwentem filozofii i właścicielem serwisu analogia.pl. Co filozof widzi w syntezatorach analogowych? Trzeba raczej zapytać, po co fanowi syntezatorów analogowych filozofia. Odpowiedź jest prosta i jedna – nie mam pojęcia. Analogami


THE

zajmuję się już blisko dwadzieścia lat, a na filozofię poszedłem na drugim roku studiów (dziennie studiowałem zarządzanie), więc to instrumenty były pierwsze. Tak naprawdę, zarówno w przypadku muzyki, jak i studiów, najważniejsze jest to dla mnie, że poznałem całą masę ludzi. Właśnie to jest najcenniejsze. Braki wiedzy można uzupełnić czytaniem. Braków ludzkich czytaniem już wypełnić się nie da...

DINER RESTAURANT

Jaka jest według ciebie mniej lub bardziej naukowa definicja „suchara”? Taka nieco naciągana definicja głosi, że „suchar” to ekstremalnie krótki, pomysłowy żart słowny, czasem będący połączeniem słów z języka polskiego i angielskiego, który bazuje na absurdalnym poczuciu humoru i nastawiony jest na wywołanie u słuchacza ambiwalentnego wrażenia z pogranicza rozbawienia i zażenowania. Tylko problem w tym, że tego typu żarty istniały w języku polskim od dawien dawna, tylko pewnie nie miały konkretnej nazwy. Potem w którymś momencie nastąpiło zapewne wrzucenie

DINER DINER

TAK NAPRAWDĘ, ZARÓWNO W PRZYPADKU MUZYKI, JAK I STUDIÓW, NAJWAŻNIEJSZE JEST TO DLA MNIE, ŻE POZNAŁEM CAŁĄ MASĘ LUDZI. BRAKI WIEDZY MOŻNA UZUPEŁNIĆ CZYTANIEM. BRAKÓW LUDZKICH CZYTANIEM JUŻ WYPEŁNIĆ SIĘ NIE DA... wszelkich krótkich żarcików do jednego „wora” i opatrzenie ich terminem „suchar”. Przyznam, że nie mam ani czasu, ani kompetencji, żeby forsować zmiany w nazewnictwie. Skupiam się na ich pisaniu. Wydałeś już jeden tomik, zbiór 666 krótkich żartów „Nad wodą wielką i cystą”. Skąd się biorą „suchary”, gdzie je wynajdujesz? W płacie czołowym, skroniowym, ciemieniowym i potylicznym. Wymyślam je, więc wynajduję je w głowie. Czasami wspomagam się słownikami, różnymi dziwnymi terminami encyklopedycznymi, frazeologizmami. Innymi czasy, jak choćby wczoraj, podczas treningu (jestem maratończykiem) nie mogłem się wręcz odpędzić od sucharów i wymyśliłem ich tyle, że bałem się, że ich nie spamiętam – nie biegam przecież z notesikiem. A już na łeb musiałbym upaść, żeby biegać z dyktafonem. Niby sport to zdrowie, a pierwszy, jaki wczoraj powstał, szedł tak: „Wypity alkohol wchodzi w brzuszek i co jeszcze? Wódeczka”. I taka to moja dola. Do czego zobowiązuje tytuł „Księcia Sucharów”? Do przyjęcia z pokorą, że jak żart polegający na nazwaniu się „Samozwańczym Kniaziem Sucharów”, do końca się nie uda i ktoś go przeinaczy, to trzeba zaakceptować tytuł „Księcia”. Wszelkie tytuły, inne niż żartobliwe, są kompletnie nie w moim stylu, ale trochę za późno, żeby temu zaradzić. Jedno szczęście, że jest Karol Strasburger. Nikomu nie przyjdzie na myśl, by to mnie nazwać „Królem”. Król jest bowiem tylko jeden. To Pan Karol. ANNA IRSA

Adres:

ul. Świętojańska 47 Gdynia

Jestes’my

na Facebooku:

583-800-911 ...bo jakość ma znaczenie lounge 21


HAVING IT ALL LENA DUNHAM MA DWADZIEŚCIA OSIEM LAT. ZŁOTEGO GLOBA NA KONCIE I SERIAL GIRLS (DZIEWCZYNY) NADAWANY W PRIME TIME HBO. ZDOBYŁA SŁAWĘ PRZEZ ZOBRAZOWANIE W NIM ŻYCIA MŁODYCH LUDZI TAKIM JAKIE ONO JEST, A NIE WYOBRAŻONEGO, POZBAWIONEGO KRZTY REALIZMU (MÓWIĄ WAM COŚ TYTUŁY: PLOTKARA, ŻYCIE NA FALI, PRZYJACIELE, SEKS W WIELKIM MIEŚCIE? NO WŁAŚNIE.) . WE WRZEŚNIU WYDAŁA KSIĄŻKĘ, KTÓRA WŁAŚNIE MIAŁA POLSKĄ PREMIERĘ.

fot. mat. promocyjne

recenzja

Miłość i seks. Ciało. Przyjaźń. Praca. Z perspektywy. Dunham dzieli swoje świetnie napisane eseje podobnie do rozdziałów w poradniku Having It All Helen Gurley Brown, który przywołuje we wstępie nie tylko jako wspomnienie z przeszłości, ale przede wszystkim jako pretekst do opowiedzenia swojej historii. Zaraz po niej pisze: Nie ma według mnie nic odważniejszego niż stwierdzenie, że to właśnie twoja historia zasługuje na to, by ją opowiedzieć, szczególnie jeśli jesteś kobietą. Czy warto przeczytać? Tak. Czy fanki i fani serii polubią “Nie taką dziewczynę”? I tak i nie. Tak - można znaleźć powiązania między fabułą „Girls” a treścią książki, poznać źródło specyficznego nastawienia Dunham do różnych tematów, podobny brak tabu. Autorka bezpardonowo pisze o seksie (przed kamerą, po narkotykach, z “byle kim” i “byle jak”), braku samoakceptacji, toksycznych związkach, gwałcie, zaburzeniach psychicznych i tym, jak wychowana w skrajnie feministycznym klimacie trafiła do prawdziwego świata, który już taki feministyczny nie był. Nie - to książka skierowana raczej do kobiet. Rodzaj poradnika bez moralizowania. Trudne tematy Dunham podaje w tak lekki sposób, że czytelnik zastanawia się czy to właściwe (patrz: gwałt). To biografia dwudziestoośmioletniej neurotyczki i hipochondryczki, która przez niemal dekadę zmagała się z najróżniejszymi (śmiem twierdzić - typowo kobiecymi) problemami i ładowała się w najgorsze kłopoty głównie przez brak samoakceptacji. Była przekonana, że na nic lepszego nie zasługuje i niczego nie osiągnie przed trzydziestką (przypominam ma

22

lounge ...bo jakość ma znaczenie


dwadzieścia osiem lat, a kontrakt na książkę opiewa na 3,5 miliona dolarów). W jaki sposób udało jej się z tego wyjść to właśnie chce przekazać w książce. A jeśli to, czego się nauczyłam, pomoże ci wykonać choć jedno parszywe zadanie albo uratuje przed stosunkiem, w trakcie którego będziesz się bała zdjąć trampki na wypadek, gdybyś musiała wiać, każda moja porażka będzie tego warta. (...)Nie, nie jestem seksuologiem, psychologiem ani dietetyczką. Nie jestem matką trojga dzieci ani właścicielką świetnie prosperującego sklepu z bielizną.

www.crmk.pl

Jestem za to dziewczyną, która chciałaby mieć wszystko, a na następnych stronach przeczytacie pełne nadziei meldunki z pierwszej linii frontu. - Nie taka dziewczyna. Młoda kobieta o tym, czego „nauczyło” ją życie. OLIVIA KŁUSEK

FRAGMENT Z KSIĄŻKI:

Physiotherapy

Piętnaście rzeczy, których nauczyłam się od matki 1. Luksus jest fajny, ale kreatywność fajniejsza. Stąd wzięła się zabawa, polegająca na tym, że wchodzisz do sklepu z używaną odzieżą i wybierasz strój, który być może założysz na uroczystość rozdania Oscarów (albo na potańcówkę w szóstej klasie). 2. Chodnik wcale nie jest aż tak bardzo brudny. 3. Barbie nie ma naturalnych kształtów. Możesz się nią bawić, póki o tym pamiętasz. 4. Jeśli masz coś do jakiejś osoby, nie martw się, że ją obrazisz. Po prostu działaj. Jak jesteś zbyt uprzejma, to cię okradną. Dosłownie lub w przenośni. 5. Patrz punkt poprzedni: jeśli ktoś mówi „nigdy cię nie skrzywdzę” albo „nie jestem świrem”, zapewne jest odwrotnie. Nieświry nie muszą nieustannie wypowiadać tego zdania. 6. Nigdy nie wrzeszcz na cudze dziecko. Obgaduj je i rodzica ukradkiem. 7. Jeśli jesteś „artystą”, wolno ci ignorować dress code. Ludzie pomyślą, że funkcjonujesz na wyższym poziomie abstrakcji, i będą zażenowani. 8. Jeśli ktoś nie odpowie na twój e-mail w ciągu sześciu godzin, to znaczy, że cię nienawidzi. 9. „Dupek” to nie przekleństwo. Nawet jeśli dodasz przed nim „mały pieprzony”. 10. Lepiej zjadać po trochu różnych rzeczy niż dużą ilość jednej. Jeśli to nie działa, spróbuj wielu rodzajów wszystkiego. 11. Szacunku nie zdobywa się onieśmielaniem i intelektualnym zastraszaniem innych. Zdobywasz go przez długi czas, traktując ludzi tak, jak sama chcesz być traktowana, i koncentrując się na swojej misji. 12. Przyjaciół trzymaj blisko. Wrogom kup coś fajnego. 13. Po co wydawać dwieście dolarów tygodniowo na terapeutę, skoro lepiej wydać raz w roku sto pięćdziesiąt dolarów na wróżkę? 14. Czasami pies wącha zadek innego psa i nie podoba mu się, czym to pachnie. 15. Najpierw rodzina. Potem praca. Zemsta na trzecim.

- Fizjoterapia w stomatologii - Rehabilitacja ortopedyczna i neurologiczna - Leczenie zespołów bólowych kręgosłupa - Temporomandibular functional disturbances - Dysfunkcji czaszkowo-żuchwowych

Orthopaedics - Konsultacje Ortopedyczne - USG narządu ruchu (dorośli i dzieci)

Vascular - Diagnostyka i leczenie chorób naczyń krwionośnych - Zabiegi operacyjne w zakresie tętnic i żył - USG naczyniowe - Skleroterapia

Laser-Therapy - Laser Nd-Yag usuwanie teleangiektazji (pajączki czerwone i niebieskie) - Laser CO2 - Fotoodmładzanie, blizny, blizny potrądzikowe - IPL + RF - Leczenie trądziku różowatego, przebarwień, zmian naczyniowych

tel. +48 600 009 009 mail: info@crmk.pl


prawo

NIE ODDAWAJ

DOWODU OSOBISTEGO W ZASTAW

OKRES FERII ZIMOWYCH TO CZAS, KIEDY WYPOŻYCZALNIE SPRZĘTU NARCIARSKIEGO PRZEŻYWAJĄ OBLĘŻENIE. PROSZĘ ZOSTAWIĆ ” DOWÓD OSOBISTY W ZASTAW”, TO SŁOWA KTÓRE WIELU Z NAS USŁYSZAŁO LUB USŁYSZY CHCĄC WYPOŻYCZYĆ NARTY LUB ŁYŻWY. PODOBNIE RZECZ SIĘ MA W HOTELACH, AKADEMIKACH, BIBLIOTEKACH LUB LOKALACH USŁUGOWYCH. POWYŻSZE PRAKTYKI BYŁY KIEDYŚ STANDARDEM, NA SZCZĘŚCIE DZIŚ ZDARZAJĄ SIĘ RZADZIEJ.

P

odmioty, które żądają od nas dowodu osobistego jako niezbędnego warunku wypożyczenia przedmiotu lub realizacji usługi, działają niezgodnie z prawem. Działania takie mogą naruszać zarówno regulacje dotyczące danych osobowych jak i dowodów osobistych. Po pierwsze prawo do realizacji zawieranej z nami umowy nie jest równoznaczne z uprawnieniem pozyskania przez dany podmiot wszystkich danych z dowodu osobistego. Zakres gromadzonych danych winien być adekwatny do celu, w jakim są one pozyskiwane. Co oznacza, iż podmiot administrujący danymi osobistymi może żądać danych jedynie w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne dla realizacji zawieranej z nami umowy. Mało prawdopodobne zaś jest, by przedsiębiorca wypożyczający nam narty, dla realizacji powyższego potrzebuje wszystkich danych z dowodu osobistego. W większości

24

lounge ...bo jakość ma znaczenie

przypadków, jeśli świadczenie ma charakter powszechny, danymi niezbędnymi do zawarcia i realizacji umowy z klientem oraz jego identyfikacji są: imię, nazwisko, adres, nr PESEL. I wystarczy je spisać. Kolejną kwestią jest sam problem zatrzymania dowodu osobistego przez podmiot do tego nieuprawniony. Zatrzymanie cudzego dowodu osobistego bez podstawy prawnej, przez podmiot do tego nieuprawniony może stanowić wykroczenie, zagrożone karą ograniczenia wolności do 1 miesiąca albo karą grzywny. Poza samą kwestią legalności powyższych działań, należy zwrócić uwagę, iż osoba, która nierozważnie odda swój dowód osobisty może narazić się na nieprzyjemne konsekwencje. Podstawowym niebezpieczeństwem wiążącym się z pozostawieniem dowodu osobie, o której nic tak naprawdę nie wiemy jest to, że może ona zaciągnąć

zobowiązanie finansowe w oparciu o dane dokumentu. Niczego nie podejrzewając, staniemy się dłużnikami. Po kilku miesiącach, gdy do sprawy włączy się firma windykacyjna lub sąd, wyjaśnienie powstałego problemu może być bardzo trudne. Dlatego też bądźmy rozważni przy „rozporządzaniu” naszym dowodem osobistym. Jeśli zostaniemy poproszeni o pozostawienie dowodu jako zastawu, wyjaśnijmy przyczyny odmowy i zaproponujmy inny zastaw – legitymację studencką lub kaucję pieniężną. Jeśli zaś wypożyczalnia lub inny podmiot nie pozostawia wyboru stawiając ultimatum, sprawę możemy zgłosić do GIODO lub UOKiKu.

JUDYTA JĘDRUCH Aplikant Radcowski www.kancelaria-brodwoski.pl


felieton

PROWADŹ LUB PODZIWIAJ W GARAŻU

E

chem dzwonów donośnych niczym te z wieży katedry Notre Dame, huczą mi w uszach matczyne słowa sprzed ponad dwóch dekad: „Nie zbliżaj się do kuchenki, bo się poparzysz ogniem!“. Zignorowałam, a co tam. Wolałam naocznie (a może naręcznie?) przekonać się, że to dyrdymały. Chyba nikt nie słuchał prostych, bo zbyt prostych w prostocie, mądrości starszyzny. O niebo bardziej podniecające było się sparzyć, pojęczeć na tragiczne skutki bohaterskiej postawy, pochwalić się purchlem, strupem lub, co gorzej/ lepiej, blizną, wyrobić sobie pogląd na sprawę (niekiedy powtarzając eksperyment w celach naukowo-badawczych) i z kolejną lekcją na tyle czaszki kontynuować żywot. Takich „cennych rad“ vis-à-vis empirycznych doznań odebrało się w życiu trochę i ciut ciut więcej. Zazwyczaj im bardziej traumatyczne przeżycie, tym szybsza i skuteczniejsza edukacja. Jest tylko jedna dziedzina życia, w której gros ludzkości nie uczy się tak efektywnie – sprawy serca. Nie miłości. Bo miłość to samochód. A sprawy serca to mechanika. Jeśli działa, jedziesz. Jeśli nie? Podziwiasz cacko w garażu.

26

niesiony na falach uczuć zauroczenia i fascynacji tą Trzecią (bo nową), stwierdził, że choć nie ma pewności (wszak z tą Pierwszą łączą go nierozerwalne więzi wspomnień i kont bankowych), to jednak chyba skieruje się w stronę, którą wskazuje mu oszalałe serce. Następnego dnia po powrocie z pracy klucz od drzwi wejściowych nie pasował do zamka, a w wystawionych na zewnątrz i skrupulatnie opisanych pudłach nie odnalazł wskazówki. Przecież nic nie jest ostateczne, a tu takie ruchy! Otóż, z przykrością stwierdzam, że bywa ostateczne. Trzecia nie udźwignęła ciężaru, Pierwsza ma się dobrze i jest Pierwsza dla kogoś innego i tylko On rozdrapuje jeszcze tamten wieczór. Najpierw zadziałał, następnie pomyślał. A potem to już miał dużo czasu. A mógł na odwrót.

Nie zrozumcie mnie źle – nie jestem młodszą wersją Katarzyny Grocholi ani Lwa Starowicza. Ogólne zasady są wydolne tylko w książkowych wersach, a w sytuacjach podbramkowych, jak na przykład śródnocna potyczka słowna z lubym czy teatralne wyrzucanie rzeczy lubej przez okno, raczej nie ma czasu na wertowanie stronic. Dopieszczanie „silnika“ maszyny to proces, który prawdopodobnie trwać będzie tak długo, jak długo żyje chęć poprowadzenia auta, bodaj na odcinku kilometra. Na każdym etapie tuningowania wehikułu sprawdza się powracanie do wyklepanych na pamięć trzech podstawowych prawd. Bo trzy jeszcze można zapamiętać.

wane w klasie w dzień urodzin, kiedy to jubilat bezmyślnie łazi z wypełnioną po brzegi torbą nie patrząc na twarze pobierających je delikwentów. Wszak to nasze urodziny, jesteśmy w centrum uwagi, łał, to nasza chwila! Uzurpacja prawa do wypowiadania swojej opinii bez względu na jej prawdziwość lub fałszerstwo, bez wglądu w ładunek emocjonalny, którym faszerujemy nasze ustne strzelby ani bez baczenia na ewentualne reperkusje po stronie naszej lub „tej drugiej“. Większe skupienie na mówieniu niż słuchaniu? Stękający homo sapiens sapiens nie miał takich rozterek – pełna koncentracja na analizie onomatopei rozmówcy była priorytetem: gwarantowała przetrwanie. Teraz nie trzeba sobie tym zaprzątać głowy. Najwyżej napisze się esemesa z wyjaśnieniem tego, co się już wcześniej powiedziało. Zapewne kilka razy, tylko inaczej.

MILCZENIE BYWA CENNIEJSZE NIŻ SŁOWA – INACZEJ: „ZAMKNIJ SIĘ NA CHWILĘ“. Setki tysięcy lat temu przedstawiciele gatunku homo sapiens sapiens porozumiewali się ze sobą za pośrednictwem pojękiwań, chrząknięć i świstów. Ich przesłanie było zależne od tonu, długości dźwięku i mimiki twarzy. I jakoś udawało się organizować społeczność i rozwiązywać spory. Od momentu, w którym dwójce kochających się ludzi oddano do użytku narzędzie języka, konflikty rozwiązuje się dłużej, kosztują więcej energii i często pozostawiają po sobie niesmak lub niejasności. Słowa stały się jak cukierki rozda-

CZAS ZAWSZE DZIAŁA NA KORZYŚĆ – INACZEJ: „POCZEKAJ. POMYŚL. DZIAŁAJ. NIE NA  ODWRÓT“. Obiła mi się o uszy pewna historia trywialnego romansu. Ona, On i ta Trzecia, co z czasem miała się stać Nią, ale Nią nie mogła być, bo ta Pierwsza jeszcze Nią była nie wiedząc, że może Nią już nie być za niedługo. Gdy tylko dotarło do Niej zagrożenie detronizacją, zwróciła się (w mniej lub bardziej dotkliwych słowach) do Niego, by jednak był przez chwilę prawdziwym mężczyzną (czyli Nim wskazanym) i tak jak stoi wybrał, która z Nich (ta Pierwsza czy ta Trzecia) ma być Nią. On,

lounge ...bo jakość ma znaczenie

TRAKTUJ DRUGIEGO JAK SIEBIE SAMEGO – W SKRÓCIE „SZANUJ, DO CHOLERY!“. — Weź przestań! Słabo mi się robi, jak cię słucham... — To co ja mam powiedzieć? Powinni mnie — beatyfikować za życie z tobą! — Tam też byłeś taki mądry? — Gdzie? — W dupie! — No piękne słowa, piękne. Na więcej cię nie stać? — Stać, ale cię oszczędzam. Na porządne obelgi też trzeba zasłużyć. Nawet do tego się nie nadajesz. — To sobie znajdź innego, jeśli już nie znalazłaś. To by tłumaczyło twój permanentny okres. — Nie muszę daleko szukać. Każdy byłby lepszy. Rozłożywszy ten przeuroczy przykładowy dialog na czynniki pierwsze i sprowadzając go do meritum, otrzymalibyśmy sekwencję repetycji dwóch wołaczy: „nieudaczniku!“ oraz „zrzędo!“. Intrygujące. Rano mówili sobie, że się kochają. Jakby szacunek był odwrotnie proporcjonalny do uczuć. Takie dziwy nielogiczne. Grochola na to: „z mężczyzną należy komunikować się wprost, a nie byle jak“. Starowicz na to: „mężczyźni są nieobecni – ogromnie brakuje wzorców męskich.“ A Pawłowska na to po swojemu: „wszystko zależy od tego, jakie masz auto. I czy chcesz nim jeździć“. E.


motoryzacja Golf GTI

POWER OF LOVE? MOC! OD ZARANIA DZIEJÓW FASCYNUJE, UZALEŻNIA, NAPĘDZA... ZMYSŁY I MARZENIA. SPRAWIA, ŻE POŻĄDAMY JEJ WIĘCEJ I WIĘCEJ. I NIGDY NIE MAMY DOSYĆ. ZUPEŁNIE JAK MIŁOŚCI. MOC JEDNAK POZBAWIONA JEST JEJ SKUTKÓW UBOCZNYCH. DLATEGO PRODUCENCI SAMOCHODÓW, BEZ SKRĘPOWANIA FUNDUJĄ NAM CORAZ WIĘKSZE DAWKI KONI MECHANICZNYCH.

N

ie trzeba znać się na motoryzacji. Ba, nie trzeba nawet lubić samochodów. Jednak nawet najwięksi ignoranci nie pozostaną obojętni wobec wrażeń, jakie zapewnia pojazd o ogromnej mocy. Dziś najpotężniejsze supersamochody oferują ponad 1000 KM, a ta granica cały czas przesuwa się w górę. Bo to moc – chociaż nieco niesłusznie – jest wyznacznikiem postępu w motoryzacji i wizytówką producentów samochodów. Jeszcze w 1976 roku Volkswagen Golf GTI – symbol

28

lounge ...bo jakość ma znaczenie

Bugatti Veyron R


motoryzacja

sportowych samochodów posiadał 110 KM i do 100 km/h przyspieszał w 9,2 s. Dziś, po niespełna 40 latach, siódma generacja tego modelu ma już 230 KM i 100 km/h osiąga w 6,4 s. Kolejna z pewnością nie będzie słabsza. Czy to stopniowe zwiększanie mocy jest powodem do zmartwień? Raczej nie. Chociaż twierdzenie „mocy nigdy za wiele” nie znajduje pokrycia w rzeczywistości. Już dziś wiele supersamochodów oferuje osiągi, których zwykli śmiertelnicy nie są w stanie wykorzystać na drodze. Bo jak tu cieszyć się potęgą 740 KM w Ferrari F12, kiedy po 3 sekundach od wciśnięcia gazu w podłogę pędzimy 100 km/h, a po kolejnych pięciu – 200 km/h? I jedynie sprytna elektronika sprawia, że kierowca jest w stanie ruszyć z miejsca bez pozostawiania za sobą pasów roztopionej gumy na asfalcie i nie kończy zakrętu w przydrożnym zagajniku. A przecież te 740 KM to nic nadzwyczajnego, jest jeszcze Bugatti Veyron o mocy 1200 KM czy Koenigsegg One:1 z 1360 KM. Moc jednak rządzi się swoimi prawami. Bo moc to również brzmienie i igranie z prawami fizyki. To chyba właśnie one uzależniają najbardziej. Akustyczne piekło, jakie rozpętują potężne silniki, uczucie wciskania ciała w fotel i głowy bezwładnie uderzającej w zagłówek podczas przyspieszania to wrażenia, które pozostają w pamięci na zawsze. Dźwięk wzbudzanych do życia setek koni mechanicznych to odgłos wspaniałej, nieustającej i wyuzdanej konsumpcji – nieokiełznanego hedonizmu, w którym nasze ciało mimowolnie poddaje się przeciążeniom. Internet pełen jest filmów, na których kobiety na fotelu pasażera w Lamborghini czy Porsche krzyczą w niebogłosy w miłosnej ekstazie przeciążeń. Próżno szukać takich produkcji z udziałem Hyundaia czy Toyoty. To właśnie te nienaturalne odczucia, których możemy doznać jedynie dzięki czystej,

brutalnej, mechanicznej mocy generowanej przez silnik spalinowy tak fascynują ludzkość. Czy ten wyścig mocy będzie mieć kres? Cóż, nic nie wskazuje na to, żeby mimo coraz bardziej wyśrubowanych norm ekologicznych, pogoń za mocą miała się zakończyć. Każda kolejna generacja samochodu musi być przynajmniej trochę mocniejsza niż poprzednia – to ambicja inżynierów i koncernów podszyta oczekiwaniami klientów. Producenci nieustannie starają się sprostać wymaganiom, aby stworzyć szybszą wersję czegoś, co już obecnie jest uznane za najszybszy i najlepiej przyspieszający samochód w całej gamie. Bo mocniejszy znaczy lepszy. I nieistotne, na ile ten wzrost odczujemy w praktyce i czy ma on sens. Ważne, że mocy jest więcej. Moc to esencja wszystkiego, co sprawia, że samochody są interesujące, ekscytujące i cudowne. Stąd właśnie płynie nasze „love for power”. MICHAŁ SZTORC / premiumMoto.pl Zdjęcia: producenci

Koenigsegg One

William Luce

Wielki John Barrymore Reżyseria: Krzysztof Jasiński

JERZY TRELA

W MISTRZOWSKIEJ KREACJI TRAGIKOMICZNEJ!

Zapraszają:

Krakowski Teatr Scena STU (12) 422 27 44, organizacja.widowni@scenastu.com.pl

www.scenastu.com.pl

/TeatrSTU

teatr_stu


twarze przy barze

15. REALITY SHOPKA SZOŁ TEATR GROTESKA, KRAKÓW, 31.01.2015, FOT. MARCIN LEWICKI

WIĘCEJ NA WWW.LOUNGEMAGAZYN.PL 30

lounge ...bo jakość ma znaczenie


Galeria Krakowska, I piętro ul. Pawia 5, 31-154 Kraków tel. 12 628 72 52 restauracja@miyakosushi.pl www.miyakosushi.pl

dołącz do nas

Pobudzamy zmysły


fot. Robert Bednarczyk / Media Lounge

WYDAWAĆ BY SIĘ MOGŁO, ŻE W KRAKOWIE - MIEŚCIE NIEZLICZONEJ ILOŚCI KAFEJEK - KAŻDE KOLEJNE MIEJSCE O TYM CHARAKTERZE NIE JEST JUŻ W STANIE ZASKOCZYĆ NICZYM NOWYM. WARTO JEDNAK ZWERYFIKOWAĆ TĘ OPINIĘ. KRAKUSKI CAFE OCZARUJE WAS BOGATĄ OFERTĄ, WYJĄTKOWĄ ATMOSFERĄ I WYSOKĄ JAKOŚCIĄ USŁUG.

32

lounge ...bo jakość ma znaczenie

awiarnia istnieje zaledwie od czerwca zeszłego roku, a już cieszy się sporym gronem wiernych odwiedzających, którzy docenili istniejący tu mariaż doskonałego smaku, eleganckiego wnętrza i profesjonalnej obsługi. To miejsce, w którym można w pełni cieszyć się wolnym czasem, chwilami spędzonymi wspólnie z rodziną czy przyjaciółmi i wyśmienitym smakiem serwowanych tu specjałów. Krakuski Cafe to także idealne miejsce na spotkania biznesowe. Spokojna atmosfera, pyszna kawa i darmowe wi-fi stanowią świetną atmosferę do pracy. W Krakuski Cafe zawsze miło i smakowicie płynie czas. Oprócz kawy i ciast, w kawiarni serwowane są pyszne śniadania. Warto spróbować wszystkich smakołyków ponieważ w całości - począwszy od wypieku pieczywa – są przygotowywane na miejscu, przez co zawsze zachowują najwyższą jakość. Amatorzy klasycznych ciast docenią świeże wypieki, jak wspaniałe ciasta sezonowe, brownie, szarlotkę czy sernik, który nadaje się dla osób będących na diecie bezglutenowej. Szukającym „czegoś konkretniejszego” Krakuski Cafe proponuje apetyczne kanapki, tarty oraz panini serwowane na ciepło. Oczywiście można kupić tu znane i lubiane ciasteczka Krakuski. Żeby odwiedziny tu stały się tradycją, powtarzającym się rytuałem przyjemności, kawiarnia wprowadziła karty lojalnościowe dzięki którym już szósta kawa jest gratis. A już od marca kolejna nowość - Krakuski Cafe zapraszają na niedzielne brunche. Zapraszamy do śledzenia naszego profilu na Facebooku, gdzie na bieżąco informujemy o promocjach, nowościach, konkursach – który znajdziecie pod linkiem: www.facebook.com/KrakuskiCafe.

artykuł sponsorowany

KRAKUSKI CAFE

K

fot. Robert Bednarczyk / Media Lounge

miejsca


fot. panibufetowa.blogspot.com

relacje

KARNAWAŁ RYB I OWOCÓW MORZA KARNAWAŁ SIĘ ROZKRĘCA, IMPREZ W TYM CZASIE CORAZ WIĘCEJ, INICJATYWY KULINARNE STAJĄ SIĘ POWSZECHNE I POŻĄDANE. OD PROWADZĄCYCH JE WYMAGA SIĘ WIĘCEJ ANIŻELI POPRAWNOŚCI I SPRAWDZONYCH PRZEPISÓW. LICZY SIĘ POMYSŁ. NIE MA CZASU ANI MIEJSCA NA BYLEJAKOŚĆ. NIE MA CZASU NA NUDĘ I MINIMALIZM. BAWIMY SIĘ FORMĄ, STRUKTURĄ, ODCZUWAMY WSZYSTKIMI ZMYSŁAMI, JAKŻE CIESZY TAKIE PRZEŻYWANIE, GDY Z KAŻDYM KĘSEM CHCEMY I OCZEKUJEMY CORAZ WIĘCEJ. MOJE TYPY NA KARNAWAŁ TO CUDOWNE DUETY, TRAFIONE SMAKI I AROMATY ORAZ STRUKTURA JEDZENIA I BUDOWA TRUNKU. SPRAWDZONE W RAMACH SPOTKAŃ  I INICJATYWIE COMIESIĘCZNYCH DEGUSTACJI ORGANIZOWANYCH W PIWNICY POD BARANAMI. 29 STYCZNIA PRZYGOTOWAŁAM PONIŻSZE DUETY WRAZ Z MONIKĄ BIELKĄ-VESCOVI: POŁĄCZENIA IDEALNIE DO SIEBIE PASUJĄCE, UZUPEŁNIAJĄCE SIĘ ORAZ ZASKAKUJĄCE.

34

lounge ...bo jakość ma znaczenie

A MENU BYŁO WŁAŚNIE TAKIE: KARCZOCHY W MAJERANKOWYM MASCARPONE  Cederberg Sauvignon Blanc, WO Cederberg, RPA  Karczochy i sauvignon blanc to oczywiście również klasyczne i oczywiście idealne połączenie. W tym przypadku istotną rolę odegrała kwasowość, która przebiła się przez strukturę karczocha. MULE W BIAŁYM WINIE I FENKULE  Palacio de Bornos Verdejo, DO Rueda, Hiszpania  Wyrazista owocowość wina połączyła się wspaniale ze słodkawym posmakiem małży, anyżowością fenkuła i słodyczą skarmelizowanej cebulki. OŚMIORNICZKI BABY W SOSIE SZAŁWIOWYM  Domaine Séguinot-Bordet Chablis,AC Chablis, Francja  Olbrzymią rolę odegrała tutaj mineralność wina, która świetnie się wkomponowawła w delikatną i zwartą strukturę idealnie ugotowanej ośmiorczniki. 


relacje

POLĘDWICA Z TUŃCZYKA NA KASZY QUINOA I SZAFRANIE  Cartlidge & Browne Pinot Noir, North Coast, USA Połączenie wprost idealne: tuńczyk – mięsisty, krwisty, delikatnie podsmażony ze zwięzła strukturą, w połączeniu z czerwonym winem o niskich taninach. Sos szafranowy komponował się idealnie z delikatną strukturą wina i jego ziemistymi właściwościami ukrytymi pod płaszczykiem świeżych owoców leśnych. To szokujące dość połączenie czerwonego wina z rybą stanowi zaprzeczenie tego, co o winach się mówi i jak się je klasyfikuje i podporządkowuje. Polecam, ale jako idealny związek, nie jako wyzwanie dla Waszych kubków smakowych. 

TYMCZASEM POLECAM:

CIASTKO A’LA SUFLET CZEKOLADOWY Z CHILLI Cesari Recioto della Valpolicella Classico, DOC Valpolicella Classico, Włochy  Idelane połączenie czekolady z chili i recioto po prostu klasyka: słodki i słodki, słodki i ostry - lepiej już raczej być nie może.

Przygotowanie: Czekoladę rozpuścić z masłem w kąpieli wodnej. Żółtka utrzeć z cukrem, białka ubić ze szczyptą soli. Masę czekoladowo-maślaną dodać do żółtek. Papryczki przekroić i wydobyć ziarenka, których nie używamy do ciasta i je pokroić drobno. Utrzeć w moździerzu na papkę. Dodać do masy. Następnie do masy  dodać pianę bardzo delikatnie mieszając. Powstałą masę wlać do foremki wyłożonej papierem do pieczenia lub mniejszych foremek typu muffinki. Piec około 15-20 minut w temperaturze 170 stopni.

Spotkanie zaliczam do tych niezwykłych i pamiętnych. Kulminacją był tuńczyk. Choć cały wieczór to wiele odkryć i świetna zabawa. Obnażaliśmy smaki i zapachy mając zasłonięte oczy, aby po zakończeniu już w nieformalnych grupach nawiązywać nowe kontakty i wyjadać resztki z garnków.

Cudowne ciastko a’la suflet czekoladowy z chilli Składniki: - 200 g masła - 200 g cukru białego - 200 g gorzkiej czekolady - 5 jajek - 1,5 małej papryczka chilli

Bardzo dziękuję wszystkim za fantastyczną atmosferę i cudowny wieczór. Kolejna odsłona już 13 lutego pod hasłem „Rybka lubi pływać”! AGNIESZKA MAJKSNER

Restauracja Taco Mexicano El Pueblo Kraków , ul. Poselska 20 tel.: 12 421 54 41 www.tacomexicano.pl

W chłodne dni rozgrzej się W Taco.... Meksykańska legenda W cenTruM krakoWa.... OD PONIEDZIAŁKU DO PIĄTKU W GODZINACH OD 12 DO 18 ZAPRASZAMY NA HAPPY HOURS!


piękne rzeczy

Śniadanka u Ally fot. allyatelier.pl

WYGLĄDAJĄ NIEZWYKLE APETYCZNIE I ZACHĘCAJĄCO: BEKON I JAJKO, CROISSANT Z KONFITURĄ CZY ZDROWE PRZYSMAKI. PATRZĄC NA NIE AŻ CHCE SIĘ JEŚĆ! TWÓRCĄ TYCH NIEZWYKŁYCH MAŁYCH DZIEŁ SZTUKI JEST ALEKSANDRA NOWATORSKA. ARTYSTKA PEWNEGO DNIA WPADŁA NA POMYSŁ TWORZENIA MINIATUREK WSZYSTKICH WYPIEKÓW I SŁODKOŚCI, JAKIE SAMA PRZYGOTOWUJE W KUCHNI – POWSTAJE Z NICH PRZEDE WSZYSTKIM ORYGINALNA, SMAKOWITA BIŻUTERIA. KIERUJE JĄ DO OSÓB POZYTYWNIE ZAKRĘCONYCH – TYCH KTÓRZY CENIĄ RZECZY ORYGINALNE I LUBIĄ W SUBTELNY SPOSÓB ZWRÓCIĆ NA SIEBIE UWAGĘ. A CO ROBI ALLY, KIEDY KOŃCZĄ SIĘ POMYSŁY? SZUKA INSPIRACJI W... CUKIERNI. Z NIETYPOWĄ DESIGNERKĄ SPOTKAŁA SIĘ OLIMPIA AJAKAIYE. 36

lounge ...bo jakość ma znaczenie

Ally, pamiętasz kiedy dokładnie zaczęła się Twoja pasja? To było w 2009 rok, kiedy miałam 15 lat. Wykonałam wówczas swoje pierwsze kolczyki i wisiorki. Byłam bardzo zadowolona z tych prac, jednak kiedy teraz patrzę na ich zdjęcia jestem przerażona (śmiech).... Nie wiem jak to możliwe że komuś się spodobały. Wiele się nauczyłam przez te pięć lat. Poznałam mnóstwo nowych technik. Moje prace bardzo się zmieniły i cały czas się zmieniają. Twoje miniaturki są wykonane z dbałością o każdy detal, czy tworzenie ich zajmuje Ci dużo czasu? Zawsze bardzo ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Niektóre ze wzorów wykonuję już mechanicznie. Nad niczym się nie zastanawiam, tylko lepię, maluję i łączę elementy. Może to zabrzmi głupio, ale czas wykonania mierzę… piosenkami lub rozdziałami audiobooka. To kwestia kilku piosenek lub jednego rozdziału książki i para kolczyków jest gotowa. Najłatwiej jest mi wykonać biżuterię tego samego rodzaju. Mam na myśli to, że wolę ulepić dwadzieścia różowych babeczek, niż tyle samo i każdą w innym kolorze. Każdy wzór wymaga innych narzędzi oraz rozrobienia różnych kolorów masy plastycznej. Drobne detale są nie tyle


piękne rzeczy

trudne, co pracochłonne. Jednak warto nad nimi popracować, żeby potem czerpać radość z efektu końcowego. Myślę, że nad techniką pracuję cały czas. Przez te pięć lat poznałam już bardzo dużo metod pracy z masą plastyczną oraz technik wykonywania, ale też ciągle dowiaduję się czegoś nowego. Lubię wypróbowywać nowe materiały i eksperymentować. Masz jakieś swoje ulubione dzieło? Mam duży sentyment do naszyjnika z wróżką, która świeci w ciemności. Ta praca jest inna niż pozostałe, a jej wykonanie zajęło mi sporo czasu. Sama wróżka ma trochę demoniczną twarz i wcale nie jest „klasycznie piękna”, ale właśnie to w niej lubię. Poza tym jestem bardzo zadowolona z miniaturowych pudełek z czekoladkami, bo wyszły dokładnie tak, jak sobie to wyobrażałam.

Czy z którymś z Twoich projektów związana jest jakaś niezwykła historia? Prawie z każdą moją pracą jest związana jakaś historia. Miłe wspomnienia inspirują mnie do wykonania takiego, a nie innego przedmiotu. Tak wykonałam kolczyki z czekoladkami, które uwieczniają wakacje w Belgii, pudełka z pierniczkami, które dostałam na święta od przyjaciółki, albo naszyjnik z gołębiem, który przypomina mi o pewnym chłopaku. Dla kogo przeznaczona jest Twoja biżuteria? Biżuterię kieruję do wszystkich osób pozytywnie zakręconych, tych którzy cenią rzeczy oryginalne i lubią w subtelny sposób zwrócić na siebie uwagę. Myślę, że moje kolczyki przypadną do gustu przede wszystkim łasuchom i fanom kulinariów.

...bo jakość ma znaczenie lounge 37


piękne rzeczy

A skąd pomysł na biżuterię magiczną? Inspiracje do tworzenia magicznej biżuterii czerpię z baśni, fantastyki albo z własnych dziwnych snów. Tworzenie każdego talizmanu pozwala mi całkowicie oderwać się od codzienności. Biżuterię projektuję w taki sposób, aby sprawiała wrażenie posiadania magicznych właściwości. Aleksandro, zdradź nam może jeszcze, jakie było Twoje najciekawsze zamówienie? Pamiętam, jak dwa lata temu otrzymałam pierwsze „większe” zamówienie. Otóż miałam wykonać około sześćdziesiąt par kolczyków z rogalami marcińskimi. Paczka z miniaturowymi drożdżówkami musiała dotrzeć do Poznania przed Świętem

38

lounge ...bo jakość ma znaczenie

Św. Marcina. Musiałam szybko się uwijać, bo pracy było sporo! Innym razem wykonywałam reklamowe broszki z miniaturowymi biustonoszami dla firmy z bielizną Ewa Bien. To było bardzo ciekawe wyzwanie. Opracowanie całej konstrukcji przypinki zajęło mi kilka dobrych chwil. Najwyraźniej nie wszystkich zadowala tylko „słodka biżuteria”. Pewnego dnia otrzymałam zamówienie na kolczyki i naszyjnik z… tatarem! Westchnęłam głęboko po czym wykonałam maleńkie jajko, cebulkę, mięso i ogórka. Bardzo lubię wykonywać kopie filmowej i serialowej biżuterii. Tak stworzyłam naszyjnik Eleny – bohaterki „Pamiętników


Wampirów” i wisiorek Padme Amidali z „Gwiezdnych Wojen. Często spotykam się z prośbą o wykonanie naszyjnika lub miniatury czyjegoś pupilka. W galerii „waszych pomysłów” na moim blogu można zobaczyć zdjęcia małego yorka lub psa husky. Przyznam szczerze, że bardzo wzbraniam się przed lepieniem zwierzątek, bo zwyczajnie nie lubię tego robić. To na koniec, dokończ proszę zdanie: Moja praca... …sprawia mi ogromną radość. Kiedy zamykam się w „moim małym świecie” zapominam o problemach i całkowicie odrywam się od codzienności. Precyzyjna praca bardzo mnie uspokaja. Pewnego dnia zupełnie przez przypadek spotkałam w tramwaju dziewczynę, która miała na uszach moje kolczyki. Była to przemiła niespodzianka, czułam się bardzo usatysfakcjonowana. Moje kolczyki i naszyjniki nierzadko wywołują na twarzach uśmiech. Ciepłe słowa i pochlebstwa to dla mnie największa nagroda.

OLIMPIA AJAKAIYE

Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie na Wydziale Projektowania Wnętrz. Jej praca dyplomowa – kolekcja mebli inspirowanych formami organicznymi – otrzymała prestiżową nagrodę, Złoty Medal Rektora krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych oraz Stypendium Twórcze Miasta Krakowa. Od ponad dziesięciu lat jest zawodowo związana z mediami. Pracowała m.in. dla stacji CANAL+, gdzie prowadziła program kulturalno- rozrywkowy „Na gapę”. Dla TVN realizowała programy interaktywne, współpracowała również z telewizją śniadaniową „Dzień dobry TVN”. W TVP 2 była gospodynią porannego programu „Pytanie na śniadanie”. Aktualnie prowadzi pracownię projektową Olimpiadesign. Jej prace można zobaczyć na stronie www. olimpiadesign.com.


KATOWICE Kofeina bistro, fot. www.facebook.com/kofeinabistro

Kontenery kulutry, fot. www.facebook.com/kontenercooltury

Rialto, fot. www.facebook.com/KinoteatrRialto

miejsca

Magazyn, fot. www.facebook.com/MagazynMariacka

Prosecco Bistro & Wine Bar, fot. www.facebook.com/proseccokatowice

JAKICH NIE ZNASZ

KATOWICE TO NIEWĄTPLIWIE MIASTO STEREOTYPÓW. BRUDNO, SZARO-BURO, LUDZIE TU TYLKO PRACUJĄ, LECZ NIE ŻYJĄ. TEN UTARTY WIZERUNEK MIASTA GÓRNICZEGO UTRWALIŁ SIĘ W NASZEJ PAMIĘCI, DLATEGO TYM BARDZIEJ MOŻE OKAZAĆ SIĘ ZASKAKUJĄCE, JAK KATOWICE ZMIENIŁY SIĘ W OSTATNIM CZASIE. NIEWĄTPLIWIE MIASTO MA POTENCJAŁ, KTÓRY JEST DOPIERO TERAZ WYKORZYSTYWANY, ALE JEGO ŹRÓDŁO NA RAZIE NIE ZNA GRANIC MOŻLIWOŚCI. KATOWICE SIĘ ZMIENIAJĄ, DLATEGO MIASTO OGRODÓW TRZEBA ZOBACZYĆ NA NOWO! POSMAKUJ ŚLĄSK Kulinaria stają się mocną stroną miasta. Wprawdzie nie ma tu szalonej ilości restauracji, co to, to nie! Ponieważ liczy się przede wszystkim jakość, a nie ilość. Gdzie smacznie rozpocząć dzień? Najlepiej udać się na poranny spacer do centrum, gdzie blisko nowo przebudowanego dworca znajduje się Kofeina Bistro. Pyszne naleśniki i wyśmienite cappuccino, oglądane przez wielkie okno miasto budzące się do życia… Takie śniadanie

40

lounge ...bo jakość ma znaczenie

z pewnością wprawi nas w dobry nastrój i doda energii, jeśli jednak nie zdążycie tam w porze śniadaniowej - głowa do góry, tą stratę da się nadrobić. W lokalu bardzo często zmieniają menu, dlatego lunche zrekompensują przegapiony poranek. Innym miejscem, które zna wielu mieszkańców miasta, jest herbaciarnia Fanaberia. Specyficzne miejsce, które od razu nam się spodoba albo wcale. Herbaty z całego świata, szisza, ciasteczka z wróżbą i przyciemnione światła... Klimatyczne miejsce do relaksu.


W kwestii pizzy najsmaczniejszym wyborem jest Len Arte. Miejsce prawie zawsze wypełnione po brzegi ludźmi, w tle słychać włoskie radio, a kelnerka biega do stolików z cieniutką, przepyszną pizzą wyciągniętą prosto z pieca. Niewątpliwie dzięki temu miejscu można zrozumieć włoskie la dolce vita. Na specjalną okazję czy też kolację z rodziną idealnym miejscem jest Prosecco Bistro& Wine Bar. Śródziemnomorska restauracja, przestronnie zaaranżowana, w sam raz na zbliżające się długie wiosenno-letnie wieczory do posiedzenia przy lampce wina i owocach morza. Jest też parę miejsc z hamburgerami, na które szał i moda jeszcze się nie skończyły. Po przetestowaniu różnych wariantów dla mnie numerem jeden w kwestii „zdrowego fast foodu” jest Cooler Food. Luźna atmosfera miejsca i menu, w którym odkryjemy różnorodne i ciekawe hamburgerowe wariacje to definitywnie przepis na sukces tego miejsca. Oczywiście w pobliżu Katowic także znajdziemy parę punktów na mapie kulinarnej, dzięki którym nasze kubki smakowe będą skakać z radości. Na przykład w Chorzowie, Mańana Bistro & Wine Bar - restauracja, która jest często wyróżniana w różnego typu rankingach. Mańana to przede wszystkim ciekawe smaki i niebanalne potrawy, które nas usatysfakcjonują. Menu co jakiś czas jest odświeżane, co jest świetnym pretekstem do regularnych wizyt w tym miejscu. KATOWICE NOCĄ Nocne i barwne życie Katowic przede wszystkim skupia się na ulicy Mariackiej. To tam mieści się większość pubów i klubów, a w lecie można się zrelaksować w ogródkach lokali. Na Mariacką chodzi się zarówno na drinka z przyjaciółmi, jak i potańczyć. Szczególnie warto odwiedzić dwa miejsca stanowiące kwintesencję dobrej zabawy – Magazyn i Cooler Club & Lounge. Świetna muzyka, przyjemna atmosfera i rewelacyjne drinki to na pewno trzy najważniejsze czynniki, dzięki którym każda impreza w tych miejscach jest udana! Inną alternatywną na spotkanie ze znajomymi, również w centrum, jest Biała Małpa – lokal dla miłośników piwa, gdzie znajdziemy szeroki wybór alkoholi.

Manana, fot. www.facebook.com/bistromanana Len Arte, fot. www.facebook.com/lenarte

Len Arte, fot. www.facebook.com/lenarte

Kofeina bistro, fot. www.facebook.com/kofeinabistro

miejsca


Geszeft, fot. www.facebook.com/Geszeft

Biobazar, fot. www.facebook.com/BioBazar.Katowice

Len Arte, fot. www.facebook.com/lenarte

miejsca

Na Śląsku powstaje coraz więcej młodych marek, które dopiero się rozwijają, a ich produkty możemy kupić na różnego typu eventach, jak np. miało to miejsce podczas Silesia Bazaar w Spodku. Była to pierwsza edycja wydarzenia, które przyciągnęło sporo ludzi wspierających rodzimych projektantów. Mam nadzieję, że kolejny Silesia Bazaar nie każe na siebie czekać zbyt długo! To pokazuje także, jak bardzo Śląsk się rozwija, nie tylko w obszarze gastronomii, ale i mody!

Poszetka, fot. www.facebook.com/Poszetka

KULTURA I WOLNY CZAS Wystawy i koncerty odbywają się przede wszystkim w najbardziej charakterystycznym budynku Katowic, w Spodku. Natomiast tuż obok Spodka znajduje się Oko Miasta, w którym znajduje się zarówno klub, księgarnia, jak i galeria, w której często możemy podziwiać prace zdolnych studentów katowickiego ASP. W słodkie leniwe soboty można się wybrać na BioBazar, halę wypełnioną po brzegi smakami i kolorami stanowiącymi ucztę dla oczu, żołądka, a także nosa, ponieważ świeże pieczywo czy zioła skutecznie docierają do naszych nozdrzy - pobudzając apetyt.

Dobrym pomysłem na spędzenie weekendowego wieczoru jest Prokultura, gdzie organizowane są koncerty jazzowe, projekcje filmów oraz imprezy taneczne. Miejsce to jest dość nowe i idealnie dopełnia życie rozrywkowe w Katowicach. Różnorodność i tematyka imprez sprawiają, że każdy może odnaleźć coś dla siebie. Poza Katowicami można udać się do Chorzowa do klubu Szuflada. Znajduje się przy głównej ulicy miasta. Cykliczne imprezy w tym miejscu zawsze przyciągają sporo zainteresowanych. MODA, DESIGN & ZAKUPY Mekką dla wszystkich zakupoholików jest oczywiście Silesia City Center. Jednak znajdziemy inne alternatywy dla sieciówek. Można wybrać się na spacer po ulicy Wojewódzkiej, gdzie znajdziemy butiki z prawdziwymi perełkami. Jest to zgubne miejsce dla portfela, ponieważ ciężko nie znaleźć tu rzeczy, która nagle okaże się niezbędną w szafie... Innym designerskim punktem do odwiedzenia jest sklep Geszeft, miejsce powstałe z myślą o chęci zgromadzenia śląskich projektantów i artystów na jednej przestrzeni. W sąsiedztwie Geszeftu siedzibę ma także niesamowicie szybko rozwijająca się polska marka Poszetka oraz designerski sklep Stereodesign, w którym znajdziemy oryginalne meble nadające charakter każdemu wnętrzu.

42

lounge ...bo jakość ma znaczenie

Po udanych eko zakupach można się udać do pobliskiego Parku Chorzowskiego na spacer, gdzie w lecie odnajdziemy Kontenery Kultury, czyli małą wysepkę usypaną piaskiem, na której można się zrelaksować na leżakach. W ciepłe dni organizowane są tu także imprezy i występy na żywo. Mimo tego, że miejsce to znajduje się stosunkowo blisko centrum miasta, dzięki sielankowej atmosferze jest to przyjemna „ucieczka” od miejskiego gwaru. Dla wszystkich kinomaniaków obowiązkowymi punktami są kina: Kosmos, Rialto i Centrum Sztuki Filmowej, gdzie oprócz bieżących nowości zobaczymy i przypomnimy sobie odrobinę starsze filmy lub alternatywne nowości, które są pokazywane na festiwalach na całym świecie. W kinie Rialto niektóre z seansów lub też czasami organizowane koncerty na żywo można zobaczyć w „old-schoolowym” stylu, czyli przy stoliku pijąc herbatę czy też kawę. Miejsce to ma swoistego rodzaju czar i urok, dlatego też jeśli chcemy się zrelaksować przy francuskiej komedii to właśnie tutaj warto się udać. Lista miejsc do zobaczenia, przetestowania i odwiedzenia w Katowicach nieustannie rośnie dzięki kreatywności katowiczan, nowym projektom i sukcesywnie realizowanym pomysłom. Oprócz tego przeprowadzone są regularnie i stopniowo renowacje przepięknych kamienic, dlatego warto wybrać się na spacer po centrum, by zobaczyć te zmiany czy też świeżo-wyremontowany rynek. Katowice definitywnie kończą z wizerunkiem górniczego miasta! ADA CYBULSKA


la stazione ristorante & pizza

la ristorante stazione & pizza

nasze kawiarnie Galeria Krakowska ul. Pawia 5 Stare Miasto Rynek Główny 19

w Krakowie oczywis´cie slodkiwentzl.pl

torty.krakow.pl

w Galerii Krakowskiej


miejsca

POLECAMY NA

ŚWIĘTO ZAKOCHANYCH TO NIE TYLKO ŚWIETNA

WALENTYNKI ALEKSANDRA KOSARSKA

OKAZJA, ŻEBY SPĘDZIĆ MIŁY WIECZÓR ZE SWOJĄ DRUGĄ POŁÓWKĄ, ALE TAKŻE ABY ZAKOCHAĆ SIĘ W NOWYM MIEJSCU. JEŚLI NIE KRĘCI WAS PREMIERA „FIFTY SHADES OF GREY” NA PEWNO SPODOBAJĄ WAM SIĘ NASZE PROPOZYCJE NA NASTROJOWĄ KOLACJE W KLASYCZNYM STYLU.

fot. materiały lokalu

THE OLIVE Sheraton oferuje walentynkowe menu pod wdzięczną nazwą „Przez żołądek do serca”. Luksusowe przyjemności zagwarantuje dyrektor kulinarny Tomasz Leśniak. Z myślą o zakochanych przygotował na 14 lutego wyjątkowe menu degustacyjne, zamieniając wieczór w kulinarną podróż. Zimowa aura uniemożliwia spędzenie wieczoru pod gwiazdami, za to kolacja pod przeszklonym dachem The Olive na pewno zrobi wrażenie.

VANILLA SKY Elegancie wnętrza restauracji w Art Hotelu Niebieskim, w sercu Salwatora, zachwycą z pewnością amatorów ciekawych kulinarnych połączeń. W walentynkowym menu znajdziemy dania kuchni śródziemnomorskiej i elementy tradycyjnej kuchni polskiej, nie zabraknie też miłosnych akcentów. Na zakochanych czeka nastrojowy wieczór przy fortepianie i świecach oraz wybór ponad 70 rodzajów win z Francji, Włoch, Hiszpanii, Chile, Argentyny i Australii. O stolik warto zatroszczyć się wcześniej. Klimat Vanilla Sky i przepiękny widok na Wawel i nadwiślańską panoramę rozgrzeją nawet najchłodniejsze serca. Więcej na: www.vanilla-sky.pl

44

lounge ...bo jakość ma znaczenie

PESCATORE Macie ochotę spędzić romantyczny wieczór nad morzem? Spacer brzegiem plaży uświetni kolacja w restauracji hotelu Mera Spa, która poleca dania z ryb. Oprócz pysznego jedzenia zachwycił nas klimatyczny wystrój i dbałość o najmniejsze detale. Jeśli liczycie na niezwykłe doznania kulinarne i wizualne, Pescatore z pewnością spełni wasze oczekiwania. Kolacja może być fantastycznym początkiem weekendu w Mere Spa, które przygotowało dla zakochanych wiele atrakcji. Więcej na: www.meraspahotel.pl/pl/RestauracjeBary/Restauracja-Pescatore

fot. materiały lokalu

fot. materiały lokalu

Więcej na: www.theolive.sheraton.pl/pl/oferty-specjalne-restauracji-theolive-w-krakowie


kącik piwosza

DWIE PREMIERY

DZIŚ BĘDZIE TROCHĘ LUŹNYCH REFLEKSJI, TROCHĘ ZACHWYTÓW I NIECO GORZKICH ŻALI, ALE JAKBY NIE BYŁO WSZYSTKO W TEMACIE PIWNEJ KULTURY. INSPIRACJĄ DO TEKSTU STAŁY SIĘ DWIE GRUDNIOWE PREMIERY PIW: GRAND CHAMPIONA BIROFILIA Z GRUPY ŻYWIEC ORAZ PODWÓJNA PREMIERA SAINT NO MORE ALEBROWARU.

U

roczyste premiery nowych piw to wydarzenia, które na dobre wrosły w charakter polskiego piwowarstwa rzemieślniczego. Wiadomo, powstało piwo, którym chcemy się pochwalić więc trzeba to odpowiednio uczcić, najlepiej mniejszym lub większym eventem. Tak powinien wyglądać craftowy marketing. Premiery swoich piw od początku urządza AleBrowar, robi to także Grupa Żywiec, która dokładnie 6. grudnia wprowadza do sprzedaży zwycięskie piwo Festiwalu Birofilia. W grudniu zbiegły się wydarzenia obu browarów.

Jakoś od ubiegłego roku Żywiec postanowił jednak podjąć współpracę z dużo większą siecią sklepów Tesco. Tylko się cieszyć, będzie lepsza dostępność. Od razu pojawiły się jednak problemy. Tu i ówdzie sprzedaż rozpoczęto przed właściwym terminem, gdzieś tam piwa nie było, obsługa sklepów w ogóle nie miała pojęcia, że to coś specjalnego, a o podkreśleniu wyjątkowości wydarzenia można było zapomnieć. W tym roku także o dedykowanym szkle, którego ilości były mniej niż znikome. Ciekawi mnie też jak można je było zdobyć, bo już nie jako gratis do czterech sztuk piwa. Co prawda gobletów mam już kilka, ale tego z Birofilii bym sobie nie odmówił. Niestety w pobliskim mi Tesco w dniu premiery nie było ani szkła, ani nawet piwa (!), a pani w jedynej w Krakowie Piwiarni Wareckiej, gdzie również miało być dostępne, zrobiła tylko duże oczy. Moje pytania na facebookowym profilu o to, co z Krakowem pozostały bez odpowiedzi, a same posty po krótkiej konwersacji gdzieś tajemniczo znikały… No cóż, szkło już sobie odpuściłem, niesmak pozostał. Na osłodę - tegoroczny Grand Champion autorstwa Czesława Dziełaka okazał się na prawdę udanym piwem.

GRAND CHAMPION BIROFILIA 2014 Premiera zwycięskiego piwa Festiwalu Birofilia to coś, na co czekam każdego roku, z niecierpliwością odliczając dni do Mikołaja. Co prawda główna feta z udziałem autora receptury odbywa się zazwyczaj w Warszawie, ale i mnie udziela się wesoły nastrój kiedy wracam ze sklepu z „czteropakiem” z dołączonym do niego pięknym szkłem. Tak było do tej pory. W tym roku impreza, owszem była (w warszawskiej restauracji Sketch) i raczej wszyscy ją sobie chwalą. Zawiodła jednak dystrybucja, co jak dla mnie całkowicie położyło magię tego wydarzenia. Jeszcze jakieś 2-3 lata temu Grand Champion sprzedawany był w Delikatesach Alma. Może nie jest to najbardziej rozbudowana w Polsce sieć, ale premierowa sprzedaż miała tam swój prestiżowy, doniosły charakter. Wyglądało to tak: sprzedaż zwycięskiego piwa zaczynała się dokładnie 6. grudnia, w każdej Almie Grand Champion miał specjalną ekspozycję, a przy zakupie czterech sztuk otrzymywało się dedykowane szkło. Raz czy dwa przy wyspach z Grand Championem stali nawet zatrudnieni piwowarzy domowi w fachowych fartuchach Festiwalu Birofilia opowiadający o piwie. Na bogato.

46

lounge ...bo jakość ma znaczenie

ALEBROWAR I SAINT NO MORE W DWÓCH WARIANTACH Cały w zachwytach byłem natomiast po premierze AleBrowaru. W tym roku złożyły się na nią dwie wersje świątecznego piwa Saint No More. Pierwsza z nich to znana już z ubiegłego sezonu receptura Single Hop Simcoe – IPA na jednym chmielu intensywnie pachnące lasem, igłami i ży-

wicą. Wersja druga to Hoppy Dark Ale – równie mocno chmielowe, ale z dobrze wyczuwalnym czekoladowym smakiem ciemnych słodów. Ciemne ale to efekt kolejnej międzynarodowej kooperacji AleBrowaru. Tym razem piwo zostało uwarzone we współpracy z norweskim browarem Veholt. Podczas premiery planowałem spróbować jedynie po szklaneczce jednego i drugiego, impreza okazała się jednak tak udana, że do domu wróciłem nad ranem… A jak to wszystko wyglądało? AleBrowar podszedł do sprawy jak zwykle niesztampowo. O tym, gdzie ma się odbyć premiera ich nowego piwa zadecydowali sami fani, którzy mogli głosować na stronie internetowej browaru. Imprezy z udziałem twórców odbyły się w trzech miastach, które uzyskały największą ilość głosów, a były to: Lublin, Kraków oraz Wrocław. W Krakowie premiera miała miejsce w pubie Tap House browaru Pracownia Piwa, którego przedstawiciele oczywiście także się pojawili. W imprezie wzięła udział cała ekipa AleBrowaru, Jan Halvor Fjeld - założyciel browaru Veholt, ale także … Ziemek Fałat z browaru PINTA, który po sąsiedzku w Viva La PINTA otwierał pierwsze beczki ich podwójnego IPA o nazwie Quatro. Tak to wygląda w świecie craftowego browarnictwa! W trakcie imprezy można było pogadać z piwowarami, zrobić sobie zdjęcie, kupić koszulkę, no i przede wszystkim zdegustować piwo w promocyjnej cenie. Prosto, udanie i bez napinania się. Może i premiera tegorocznego Grand Championa nie była aż taka nieudana, ale przyzwyczajony praktykami lat ubiegłych spodziewałem się czegoś więcej. A może drugie największe w Polsce miasto to po prostu dla Żywca zbyt duża prowincja… No, nie ma już co biadolić. Impreza w Tap House wynagrodziła smutki i na pewno będę już bardzo miło wspominał. A co do piw to szczerze polecam wszystkie trzy. Przepraszam, cztery, Quatro z PINTY to rzecz, którą też zdecydowanie warto spróbować.

MICHAŁ ZĘBIK Pytania, sugestie, uwagi: zebempokuflu@gmail.com zebem_po_kuflu


lifestyle

AFRODYZJAKI SZTUKA KULINARNA O ZABARWIENIU I TEMATYCE EROTYCZNEJ STARSZA JEST ANIŻELI SAM DRUK I WYPRZEDZA GO O KILKA TYSIĘCY LAT Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ. CZYŻ NIE JEST TAK, ŻE PODWALINĄ DOBRA I ZŁA JEST WŁAŚNIE ŁAKOMSTWO I POKUSZENIE Z GRZECHEM GŁÓWNYM W TEMACIE WYGNANIA ADAMA I EWY Z RAJU? CIĄGNIE NAS DO RAJU I DOZNAWANIA PRZYJEMNOŚCI. OCZEKUJEMY OBIECANEGO ZBAWIENIA, ACZ NA LUDZKIM PADOLE ROZKOSZE WSZELKIE UPRAWIAMY. KUCHNIA STAŁA SIĘ DLA NAS MIEJSCEM ROZPUSTY I KULINARNEGO ROZPASANIA. PODRÓŻUJEMY, ODKRYWAMY, UPRAWIAMY, KONSUMUJEMY, PRAKTYKUJEMY. ROZPŁYWAJĄC SIĘ W PRZYJEMNOŚCIACH DOGADZAMY SOBIE, INNYM, BLISKIM I DALSZYM. NASTAŁ TREND, WSZETECZNOŚĆ, WRĘCZ HISTERIA PROGRAMÓW, INICJATYW, WARSZTATÓW Z GOTOWANIEM W TLE LUB JAKO TEMAT WIODĄCY CZY TEŻ PRZEWODNI. A LUTY SPRZYJA – OJ I TO BARDZO – BO DZIEŃ ŚWIĘTEGO WALENTEGO TO POWÓD DO KOLACJI, UCZT, GOTOWANIA I ODCZUWANIA WSZYSTKIMI ZMYSŁAMI.

fot. codogara.pl

Czym więc jest afrodyzjak w kuchni, a może zasadne jest zadanie pytania, który to? Korzystając z cudów techniki, naczytałam się w materii i śpieszę wyjaśnić, iż afrodyzjak to środek o charakterze magicznym, najczęściej są to napoje miłosne doprowadzające pijących do upojenia miłosnego i zwiększające jego możliwości seksualne. Afrodyzjaki mogą być magiczne, ludowe, mogą to być zarówno lekarstwa, jak i alkohol, narkotyki, a nawet kosmetyki z dodatkiem odpowiednich feromonów. W kuchni naszej i tej obcej afrodyzjakami są min.: czekolada, kakao, szampan, suszone daktyle i figi, kawior, jaja – przepiórcze szczególnie, seler, ryby, ostryg i grzyby (w tym przede wszystkim trufle), dziczyzna, papryczki chilli, cynamon, pieprz, wanilia, kardamon, imbir, lubczyk i inne. Mieszane, dodawane lub spożywane samodzielnie mają na nas miłosny i  bajroniczny wpływ.

A DLA NIECIERPLIWYCH PROPONUJĘ DRINKA

POCZUJ DO MNIE MIĘTĘ! Potrzebujesz: - 1 awokado bez skóry - 1 małe mango bez skóry - pęczek natki pietruszki - pęczek mięty - 4 kostki czekolady gorzkiej 70% - 6 jagód Goji - 10 suszonej morwy - 1l mleka sojowego Wszystkie składniki miksujemy na gładką masę. Można dosłodzić daktylami lub syropem klonowym lub z agawy. I partner uwiedziony.

Jeśli chcecie spróbować coś z powyżej wymienionych i kilku innych afrodyzjaków oraz przetestować ich działanie na własnej skórze, to polecam kilka nadchodzących wydarzeń: 7 lutego – Art&Food Bazar w Krakowie 8 lutego – Najedzeni Fest w krakowskim FORUM Przestrzenie AGA MAJKSNER

...bo jakość ma znaczenie lounge 47


twarze przy barze

SYLWESTER BAROQUE, KRAKÓW, 31.12.2014, FOT. JAKUB GIL

WIĘCEJ NA WWW.LOUNGEMAGAZYN.PL 48

lounge ...bo jakość ma znaczenie


polecamy

W LUTYM POLECAM... LUTY TO MIESIĄC KOJARZĄCY SIĘ PRZEDE WSZYSTKIM Z MIŁOŚCIĄ. W TYM „WYJĄTKOWYM” CZASIE ZJADAMY KILOGRAMY CZEKOLADEK, PIJEMY LITRY SZAMPANA, REZERWUJEMY STOLIKI W NAJLEPSZYCH RESTAURACJACH I KUPUJEMY MASĘ BZDETÓW JAKO PREZENTY DLA NASZYCH UKOCHANYCH. CHOĆ TEN CZAS MNIE NIE RUSZA, BO UWAŻAM, ŻE UCZUCIE POWINNO SIĘ OKAZYWAĆ SWOJEJ POŁÓWCE PRZEZ CAŁY ROK, TO WYJĄTKOWO LUBIĘ WTEDY SPRAWIĆ PREZENT OSOBIE, Z KTÓRĄ ŁĄCZY MNIE WYJĄTKOWA RELACJA, CZYLI... SAMEJ SOBIE! BO JAK MOŻNA OBDAROWAĆ DRUGĄ OSOBĘ UCZUCIEM, JEŚLI NIE KOCHAMY SAMYCH SIEBIE?!

Jednym z najlepszych prezentów, jaki można sobie sprawić na walentynki, to komplet wyjątkowej bielizny. Mnie urzekły wyjątkowe modele marki Rilke. Wykonane z koronek i wysokojakościowych tkanin zachwycają prostotą i niebywałą dbałością o detale. W bieliźnie oraz w ubraniach cenię unikatowość. Dlatego fasonów marki Rilke nie znajdziecie w żadnej sieciówce.

50

lounge ...bo jakość ma znaczenie

t. prom fot. ma

Dlatego w tym miesiącu sprawiłam sobie książkę autorstwa Sophii Amoruso „Szefowa. Najseksowniejszy prezes świata”. Autorka, a zarazem szefowa sklepu internetowego Nasty Gal, w zabawny i bardzo bezpośredni sposób opowiada o swojej drodze na szczyt. Idealna pozycja dla osób, które dążąc do celu zniechęcają się napotkanymi problemami. Książka podnosi na duchu i pozwala spojrzeć na ścieżkę kariery z dystansu i innej perspektywy.

Warto mówić o miłości i przekazywać jej przesłanie dalej, nie tylko werbalnie ale i na... bluzach. Projektant Łukasz Jemioł przygotował kolekcję t-shirtów oraz bawełniane bluzy damskie i męskie z napisami LOVE IS BASIC oraz SEX IS BASIC, które zostały przetłumaczone na różne języki. Wszystko po to, aby podkreślić, że wartości życiowe są ponadczasowe i ponadterytorialne. Najbardziej przypadła mi do gustu szara bluza z napisem SEX IS BASIC.

fot. mat. promocyjne

Dziennikarka, stylistka gwiazd i personal shopper. Od wielu lat czynnie związana ze światem mody. Zaczynała jako modelka i fotomodelka, co pozwoliło jej nabyć doświadczenie za kulisami międzynarodowych pokazów i sesji zdjęciowych. Na co dzień odpowiada za stylizacje osób publicznych. Występuje w programach telewizyjnych na żywo jako ekspert w dziedzinie mody. Od czterech lat współpracuje z „Lounge Magazyn”, w którym pełni funkcję redaktor prowadzącej dział moda.

ocyjne

REDAKTOR DZIAŁU MODA

fot. mat. promocyjne

fot. mat. promocyjne

Monika Gąsiorek-Mosiołek

Niestety, nie cierpię na nadmiar wolnego czasu i nie lubię go marnować. Dlatego nie dla mnie przesiadywanie w salonach manicure zmieniając kilka razy w tygodniu kolor paznokci lub co rusz misterne malowanie ich w domowym zaciszu. Lubię dbać o siebie i wychodzę z założenia, że dłonie są naszą wizytówką - każdy powinien mieć je zadbane. Marka Sally Hansen wyszła na przeciw klientkom takim jak ja i stworzyła lakier do paznokci MIRACLE GEL! Prawdziwy żelowy manicure, który możemy wykonać w domu. Dwa proste kroki bez lampy UV sprawiły, że moje paznokcie nie wymagały interwencji zmywacza i kolejnej aplikacji lakieru przez dziesięć dni. Dla mnie bomba!


KOLEKCJA DRESSAP RESORT 15 DRESSAP | RESORT 15 to nowa, krótka seria ubrań wprowadzo na do sprzedaży pomiędzy sezonami. Jest to przede wszystkim propozycja delikatnych, wełnianych swetrów o luźnym, oversizowym kroju, które świetnie sprawdzają się w chłodne dni. Autorką kolekcji jest Anna Pirowska, właścicielka i główna projektantka marki DRESSAP. Nowe propozycje marki DRESSAP

są uniwersalne, wielofunkcyjne i dopasowane do różnych potrzeb klientek. To propozycje ponadczasowe i uniwersalne, które pozostaną modne przez kilka sezonów i świetnie sprawdzą się w chłodniejsze dni podczas wczesnej wiosny, a także jesieni oraz zimy. Więcej na: www.dressap.pl

WALENTYNKI Z MARKĄ ŁUKASZ JEMIOŁ BASIC W ramach obchodów dziesięciolecia marki ŁUKASZ JEMIOŁ ruszyła kolejna kampania wizerunkowa. Projektant przygotował specjalnie na tę okazję kolekcję T-shirtów short oraz bawełniane bluzy damskie i męskie z napisami LOVE IS BASIC oraz SEX IS BASIC, które zostały przetłumaczone na różne języki. Wszystko po to, aby podkreślić, że wartości życiowe są ponadczasowe i ponadterytorialne. Promocja nowej linii zbiegła się w czasie z otwarciem flagowego butiku przy ulicy Mokotowskiej 20 w Warszawie. Projektant wybrał do zdjęć wizerunkowych różnych ludzi, z różnych środowisk zawodowych, w różnym wieku – pokazując tym samym, że produkty z linii BASIC skierowane są do wszystkich kobiet i mężczyzn bez względu na wiek, płeć, miejsce zamieszkania, upodobania polityczne, religijne i seksualne. Najstarsza osoba na zdjęciu ma 79 lat, a najmłodsza 14. Produkty z kolekcji dostępne są na stronie: www.jemiol.com

52

lounge ...bo jakość ma znaczenie

fot. Piotr Sitarsky

Fot.: Rafał Stanowski

newsy


newsy

TRENDY W MODZIE Agencja 42up, Rebel in suit, Krakowskie Szkoły Artystyczne, Szkoła Artystycznego Projektowania Ubioru oraz Pauza In Garden od stycznia organizują cykliczne, otwarte spotkania entuzjastów trendów i innowacji w modzie. Podczas „Trendów w modzie” mamy okazję posłuchać wykładów zaproszonych specjalistów, przedsiębiorców, projektantów, naukowców, którzy działają na styku mody, kultury, innowacji i prognozowania trendów. Celem spotkań jest stworzenie przestrzeni wymiany doświadczeń dla projektantów, start-upowców, innowatorów, aniołów biznesu oraz nawiązanie kontaktów wśród osób działających w branży mody, biznesu oraz technologii. Przekazywanie wiedzy o innowacyjnych rozwiązaniach, kreatywnych przedsięwzięciach oraz promocja zdolnych projektantów i wizjonerów będzie częścią wydarzeń, dla których podstawą jest wyznaczanie i analiza trendów, które mogą wpłynąć na obraz polskiej mody. Szczegółowe informacji szukajcie na Facebooku.

Ola Kaźmierczak, znana wszystkim jako Fashion PR Girl, nie osiada na laurach i rusza z nowym cyklem spotkań, których celem jest „głośne mówienie o kształtującym się rynku mody w Polsce”. Fashion PR Talks to kolejny pomysł Oli na to, jak sprawić, aby w naszym kraju o modzie mówiło się nie tylko z perspektywy celebrytów czy tzw. kolorowych czasopism, lecz przede wszystkim w sposób profesjonalny i rozwojowy. Blog Fashion PR Girl, poruszający tematykę marketingu modowego, jest wypełniony sporą dawką przydanych i interesujących informacji z zakresu reklamy, PR-u, mody czy komunikacji. Autorka bloga łączy zdolność logicznego przyswajania i przetwarzania informacji z talentem dziennikarskim, dzięki czemu jej wpisy oraz działalność poza blogiem cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony czytelników oraz osób z branży. Fashion PR Talks pozwoli poznać Olę, jej gości oraz ich spojrzenie na współczesny rynek mody w naszym kraju oraz poza jego granicami. Jeśli myślicie o pracy w tej branży lub poznawanie jej sprawia Wam przyjemność, zarezerwujcie sobie czas przynajmniej na jedno spotkanie. Więcej na: www.fashionprgirl.pl

fot. mat. promocyjne

fot. mat. promocyjne

FASHION PR TALKS

Fot.: Paweł Tkaczyk | www.tkaczyktheartist.com

ARKADIUS IS DEAD, LONG LIVE P-iFASHION Arkadiusz Weremczuk powraca do mody pozbywając się swojej największej konkurencji - samego siebie. Najnowsza kolekcja obwieszcza śmierć Arkadiusa. Projektant wystawia sam sobie nekrolog w postaci żałobnej kolekcji, składającej się z sugestywnych  grafik. Modele można kupić wyłącznie poprzez stronę internetową, a każdy z nich ma swój własny numer seryjny. P-iFashion to marka szybkiego reagowania, kierująca się logiką manifestu. To również moda politycznie niepoprawna (Politically Incorrect Fashion) stojąca poza rynkiem mody, instytucjami, poza haute couture. Łączy w sobie wiele przeciwieństw, a jej motto to: gdzie moda spotyka sztukę (where art meets fashion). 

...bo jakość ma znaczenie lounge 53


wydarzenia

NAJBLIŻSZA GALA SILESIA FASHION DAY ODBĘDZIE SIĘ JUŻ 27 I 28 LUTEGO W TEATRZE ROZRYWKI W CHORZOWIE. PO RAZ PIERWSZY ORGANIZOWANE PRZEZ AGENCJĘ JC ACADEMY WYDARZENIE KULTURALNO-MODOWE ZAPREZENTUJE SIĘ W DWUDNIOWEJ ODSŁONIE. IDEĄ PROJEKTU JEST ŁĄCZENIE KULTURY, SZTUKI I MODY ORAZ PROMOCJA MODY JAKO STYLU ŻYCIA W MIEŚCIE.

W przeddzień gali odbędzie się inauguracja projektu SFD Młoda Fala, w którym udział wezmą młodzi projektanci. Zaprezentujemy najbardziej kreatywnych twórców, których kolekcje oraz akcesoria to w pełni artystyczne wytwory – unikatowe i rewolucyjne na rynku fashion. Zgłoszenia młodych projektantów przyjmowane są do 16go lutego. Dziesięciu najlepszych zostanie zaproszona do udziału w pokazach, a jury konkursowe wybierze spośród nich zwycięzcę.

54

lounge ...bo jakość ma znaczenie

fot. mat. promocyjne

fot. mat. promocyjne

PRZED NAMI VII EDYCJA SILESIA FASHION DAY

Wstęp na wydarzenie jest wolny dla wszystkich gości. Szczegóły znajdziecie na stronie internetowej: www.sfday.pl. Tym razem po raz pierwszy impreza przyjmie formę widowiskowego spektaklu. Podczas wydarzenia odbędzie się także aukcja charytatywna „Modne Pomaganie” i finał konkursu „Fashion Point”, do którego nominowani są wybitni ludzie związani z regionem.


fot. Wojtek Ratajczak i Ewelina Konior Słowińska

marki

BOOM NA POLSKIE MARKI NIE MA KOŃCA I WYGLĄDA NA TO, ŻE STAJĄ SIĘ ONE CORAZ k

BARDZIEJ KUSZĄCĄ ALTERNATYWĄ DLA

ajcza

POWSZECHNYCH SIECIÓWEK. DOSTĘPNOŚĆ

fot. W ojtek Rat

WZORÓW, KROJÓW I KOLORÓW WSZELKIEGO RODZAJU PARTII ODZIEŻY ZARÓWNO WIERZCHNIEJ, JAK I BIELIŹNIANEJ SPRAWIA, ŻE MŁODE POKOLENIE CORAZ CHĘTNIEJ ZAGLĄDA NA PLATFORMY TYPU SHOWROOM ZAMIAST SPĘDZIĆ DŁUGIE GODZINY W H&M CZY W ZARZE. KRAKOWSKA MARKA WEARDIGGERS NAJPRAWDOPODOBNIEJ ŚWIADOMA JEST CIĄGLE NIEWYKORZYSTANEGO POTENCJAŁU JAKI NIESIE ZE SOBĄ TEN

MAREK I ZAPROPONOWAĆ COŚ OD SIEBIE DLA NIEUSTANNIE PRZYBYWAJĄCEJ GRUPY ODBIORCÓW I POTENCJALNYCH KLIENTÓW.

fot. Wojtek Ratajczak

PÓJŚĆ W ŚLADY INNYCH NISZOWYCH

fot. Wojtek Ratajczak

TREND, BO JEJ TWÓRCY POSTANOWILI

WEARDIGGERS NOWY BRAND NA POLSKIEJ MAPIE STREETWEARU

W

eardiggers to przede wszystkim projekt skupiony na czarno-białej kolorystyce, prostych krojach i nadrukach w stylu zagranicznych firm streetwearowych. To, co należy zapisać na plus marki, to brak pójścia na łatwiznę i tworzenia t-shirtów z do bólu prostą typografią. W zamian za to na brandingowym podkoszulku znajdziemy ciekawy sposób przedstawienia lokalizacji firmy - geograficzny zapis położenia Krakowa. Pomysł prosty a niekonwencjonalny i jak dotąd niewykorzystany przez żadną znaną markę. Inną mocną stroną projektów Weardiggers z pewnością są bluzy - crewneck oraz hoodie. Pierwsza pochodzi z limitowanej kolekcji i została stworzona w hołdzie dla jednego z amerykańskich raperów - Jaya-Z, co można wywnioskować z napisów oryginalnie rozmieszczonych na przodzie bluzy oraz rękawach. Liczba „99” z pewnością odnosi się do największego hitu Jaya - „99 problems”. Bluza Hova, bo o niej mowa, to z pewnością najlepszy projekt krakowskiego brandu - oryginalny, z konkretnym przesłaniem, nie przesadzony i pokazujący kreatywność twórców.

Druga propozycja bluz od Weardiggers to hoodie dostępne w kolorze czarnym oraz białym, inspirowane popularnym bluzami marki Hood by Air. Projekt ten jest więc znacznie mniej oryginalny niż bluza Hova, ale ratuje go ciekawie zaprojektowane logo marki znajdujące się na obu rękawach. Krakowscy założyciele marki nie zapomnieli o paniach i proponują im rzecz niedocenianą przez inne marki - body w wydaniu a la kostium kąpielowy oraz w formie longsleeve. Nie jest to jednak typowo bieliźniane body, lecz projekt skierowany do pań, które chcą poczuć się zmysłowo i sexy, a przy tym podkreślić swoją kobiecą siłę. Mocno wycięte plecy to strzał w dziesiątkę, dedykowany nie tylko damskiej część odbiorców, ale też panom lubiącym kupować seksowną odzież dla swoich partnerek. Propozycja marki dla męskiej części to wyróżniająca się na tle innych projektów biała koszula, uszyta ze sztywnej sportowej bawełny z typografią pokrywającą całe plecy. „Raised

empire” to nawiązanie do rzymskich czasów, podobnie jak nazwa tego projektu - „Ceasar”. Imiona poszczególnych rzeczy oraz specjalnie zaprojektowane skórzane metki to kolejny detal warty uwagi. Każdy produkt ma swoją nazwę, która została wypalona w metce znajdującej się na zewnętrznej stronie, w okolicach karku. Ciekawy sposób na podkreślenie unikatowości rzeczy i przedstawienia inspiracji twórców podczas tworzenia projektów. Weardiggers to marka, której założeniem jest dotarcie do tej grupy odbiorców, dla której kolorowe nadruki czy prosta typografia nie jest spełnieniem zakupowych marzeń. Z pewnością plan ten zostałby szybciej zrealizowany, gdyby właściciele brandu zadbali o jeszcze lepszy marketing, bo każdy nowy projekt potrzebuje rozgłosu, a tego jednak trochę brakuje w przypadku Weardiggers. Szkoda, bo marka i jej projekty godne są zdobycia nawet najbardziej wymagających fanów streetwearu. MALWA WOLSKA

...bo jakość ma znaczenie lounge 55


relacje

PRZYŁAPANI NA MODZIE 2014 ZA NAMI GALA FINAŁOWA!

1000 ZDJĘĆ, 180 NIEBANALNYCH STREETOWYCH STYLIZACJI, 100 GODZIN POSZUKIWAŃ I 34 AKCJE – TO PODSUMOWANIE TEGOROCZNEJ EDYCJI „PRZYŁAPANYCH NA MODZIE”. Z MYŚLĄ O MIŁOŚNIKACH MODY ULICZNEJ GALERIA KRAKOWSKA W SOBOTĘ 17 STYCZNIA ZORGANIZOWAŁA UROCZYSTE PODSUMOWANIE AKCJI „PRZYŁAPANI NA MODZIE 2014”, PODCZAS KTÓREJ WYBRANO NAJCIEKAWSZE STYLIZACJE OSTATNIEGO ROKU.

A

kcja „Przyłapani na modzie” organizowana jest przez Galerię Krakowską od 2011 r. W każdy czwartek w alejkach Galerii, a także na Placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego fotografowie, projektanci, styliści, blogerzy oraz dziennikarze modowi szukają ciekawie ubranych osób. Efekty ich poszukiwań można śledzić na oficjalnym Facebookowym profilu Galerii Krakowskiej oraz na stronie www.przylapaninamodzie.pl.

Małgosia - wyróżniona w konkursie Pokaż swój look

Zwycięzcy - Zuzanna i Wiktor

Michał - uczestnik konkursu

Ewelina Pałajska - laureatka gali Przyłapani na modzie 2013

Karolina - uczestniczka konkursu

Dyrektor Galerii Ryszard Wysokiński z prowadzącą Dorotą Gardias

56

lounge ...bo jakość ma znaczenie

Sobotnią galę finałową „Przyłapani na modzie 2014” poprowadziła Dorota Gardias - prezenterka i dziennikarka TVN, TVN24, TVN Meteo i TVN Turbo oraz Dorota Wróblewska - producentka pokazów, laureatka statuetki Doskonałość Mody Twojego Stylu za największe wydarzenie mody WARSAW FASHION STREET, a także autorka książek o  modzie „Torebki Vintage”, „Fashion People Poland” i „Fashion People Colours”. Organizatorzy przedstawili historię ostatniego roku „Przyłapanych na modzie” oraz serwis akcji www.przylapaninamodzie.pl. Dorota Wróblewska opowiedziała o stylu polskiej ulicy oraz o trendzie na street fashion. Na scenie pojawiła się także topowa blogerka Katarzyna Pytel, autorka bloga Pani Ekscelencja, która zaprezentowała stworzone przez siebie stylizacje inspirowane stylem mieszkańców Paryża, Mediolanu, Londynu, Nowego Jorku i Sztokholmu. Podczas gali na scenie zaprezentowali się uczestnicy akcji, którzy zostali wyróżnieni przez organizatorów, gości akcji Galerii Krakowskiej, a także użytkowników portalu www.przylapaninamodzie.pl, którzy walczyli o tytuł najciekawiej ubranej osoby 2014 roku. Jury, w składzie Ryszard Wysokiński – dyrektor Galerii Krakowskiej, Dorota Wróblewska, Gosia Boy – laureatka nagrody Modnych Kreacji – Portal Roku i Blog Roku 2013, współwydawca serwisów Dziewczynynieplacza.pl, Ulicamod-


relacje

na.pl, redaktor mody i cyklicznych wywiadów „Small Talk” oraz Katarzyna Pytel wybrało najlepiej ubraną kobietę 2014 – Zuzannę Karcz oraz najlepiej ubranego mężczyznę 2014 – Wiktora Leśniaka. Nagrodą główną dla laureatów był m. in. bon o wartości 2000 zł, statuetka „Przyłapani na modzie 2014” oraz specjalna sesja zdjęciowa wykonana w przestrzeniach Galerii, która zostanie opublikowana na łamach „Lounge Magazynu”. Dodatkowe nagrody w postaci bonu o wartości 1000 zł otrzymały osoby, które zdobyły największą ilość głosów na Facebookowym profilu Galerii Krakowskiej – Julia Dumana i Radosław Nawojski. Każdy z finalistów otrzymał książkę Doroty Wróblewskiej „Fashion People Colours”. Pokaz stylizacji przygotowanych przez blogerkę Panią Ekscelencję

Szymon - uczestnik konkursu

Ekipa Przyłapujących

Pokaz stylizacji przygotowanych przez blogerkę Panią Ekscelencję

...bo jakość ma znaczenie lounge 57


marki

MEET

ME

IN

HERMETIC SQUARE Oprac. NATALIA CZEKAJ, Zdjęcia: MARCIN SOCHA

MIEJSCE NIE DLA WSZYSTKICH. STYL

Modele: BRUNO W, GREG S, JACOB K - PANDA MODELS

ŻYCIA TYCH, KTÓRZY ODWAŻNIE PATRZĄ

Stylizacja: HERMETIC SQUARE

W PRZYSZŁOŚĆ I ŚWIADOMIE KSZTAŁTUJĄ SWOJĄ RZECZYWISTOŚĆ. MARKA DLA BUDUJĄCYCH SWÓJ WIZERUNEK W OPARCIU O NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI MATERIAŁY I NIEWYMUSZONĄ NOSZALANCJĘ W PONADCZASOWYM WYDANIU . CENIĄCYCH NOWOCZESNOŚĆ I ŚWIEŻE SPOJRZENIE NA MODĘ. DO HERMETIC SQUARE ZAPROSZONY JEST KAŻDY, KTO MA OCHOTĘ POCZUĆ SIĘ WYJĄTKOWO.

58

lounge ...bo jakość ma znaczenie


marki Jacob: kurtka ARCTIC EXPEDITION PARKA bluza VELVET CREWNECK Greg: płaszcz CHESTERFIELD COAT szalik 100% CASHMERE SCARF spodnie WOOL FORMAL TROUSERS

Na nowo powstałą markę zwróciliśmy uwagę kilka miesięcy temu. Zaintrygowała nas nietypowa kampania promocyjna, wysmakowane zdjęcia, zaangażowanie do projektu wybitnych fotografów i – przede wszystkim – ubrania niewątpliwie wyróżniające się na tle masowo powstających, bliźniaczo do siebie podobnych brandów streetwearowych (sic!). I wszystko wskazuje na to, że młodzi projektanci będą nas zaskakiwać jeszcze wielokrotnie. Hermetic Square serwuje casualową modę na najwyższym poziomie. Wszystkie ubrania powstają ze starannie wyselekcjonowanych materiałów: organicznej bawełny czy kaszmiru zestawionych z nowoczesnym charakterem metalicznych

i odblaskowych elementów. Przeznaczone są głównie dla mężczyzn, ale coraz częściej na ulicach przyciągają wzrok świetnie wyglądające w nich dziewczyny. W kolekcji z serii Chapter One dominowały minimalistyczne kroje i kolory: czerń, biel, szarości, marmurowe wzory. Chapter Two rozszerza paletę barw o odcienie przybrudzonej zieleni i beżu. Konsekwentnie znakiem rozpoznawczym marki jest świeże spojrzenie na europejską modę streetową czy – tak rzadko spotykana ostatnio wśród młodych brandów – wyjątkowość i klasa. Z niecierpliwością czekamy na kolejne rozdziały. Przyłącz się: www.hermetiqsuare.com

...bo jakość ma znaczenie lounge 59


Bruno płaszcz CHESTERFIELD COAT koszula POCKET OXFORD SHIRT szalik 100% CASHMERE SCARF spodnie 5 POCKET JEANS (SS2015)

60

lounge ...bo jakość ma znaczenie


Greg płaszcz CHESTERFIELD COAT golf TURTLENECK SWEATER spodnie 5 POCKET JEANS (SS2015)

...bo jakość ma znaczenie lounge 61


Jacob kurtka ARCTIC EXPEDITION PARKA bluza GLITCHÉ V1.0 CREWNECK

62

lounge ...bo jakość ma znaczenie


fot. mat. promocyjne

la mode

BOUTIQUELAMODE.COM WPROWADZA NOWĄ MARKĘ NA WYŁĄCZNOŚĆ:

MALLY&CO Szukacie ciepłych okryć, które pozwolą Wam wyróżnić się z tłumu? Z pomocą przychodzi BoutiqueLaMode.com, który właśnie poszerzył swoją ofertę o projekty Mally&Co – nowej polskiej marki, jakiej jeszcze u nas nie było. Jej specjalizacją są bowiem ręcznie szyte, najwyższej jakości kożuchy i płaszcze, parki, kamizelki, ale również skórzane spódnice, spodnie oraz kurtki. Wszystkie egzemplarze produkowane są w Polsce z najlepszych włoskich i francuskich materiałów. W debiutanckiej kolekcji marki znajdziemy również stylowe i nietuzinkowe dodatki, jak np. mufki, rękawiczki czy pokrowce na iPhone’a. Marka oferuje także męskie projekty, które są doskonałym dopełnieniem zarówno oficjalnych, jak i bardziej codziennych stylizacji. Każdy produkt jest unikatowy, w dodatku istnieje możliwość wykonania danego modelu zgodnie z indywidualnymi potrzebami. Wszystko to sprawia, że marka zyskuje luksusowy charakter, który w połączeniu z jakością podbija już polskie ulice. W sesji wizerunkowej promującej markę pojawiła się Charlotte Tomaszewska – polska modelka, która odnosi liczne sukcesy zarówno w kraju, jak i za granicą. Zapraszamy na zakupy do BoutiqueLaMode.com.

...bo jakość ma znaczenie

lounge 63


lifestyle

GORĄCO-

ZIMNE

RANDEZ-VOUS BRIDGET JONES Z WAŁKAMI NA GŁOWIE, UBRANA W RÓŻOWY PODKOSZULEK ZASTANAWIA SIĘ: „JEŚLI PRZYPADKIEM WYLĄDUJĘ Z KIMŚ W ŁÓŻKU TO TE MAJTKI (SEKSOWNE, CZARNE, SIATECZKOWE STRINGI) BĘDĄ ODPOWIEDNIE. DO TAKIEJ SZANSY DOJDZIE JEDNAK, JAK WŁOŻĘ TE - STRASZNE, WYSZCZUPLAJĄCE GACIE UWIELBIANE PRZEZ BABCIĘ. JESTEM W KROPCE.”

64

lounge ...bo jakość ma znaczenie


lifestyle

P

iekielnie gorące święto zakochanych - Walentynki - w połowie zimy. Pomimo że prawdziwa miłość potrafi roztopić skute lodem serce oraz zatrzymać czas, to pory roku, pogody i temperatury nie oszuka. W brutalnym zderzeniu z rzeczywistością nie ma szans. Bo stare i mądre powiedzenie „idzie luty podkuj buty” to nie amerykańska bajka z happy endem. Mieszkanki drugiej półkuli w Walentynki mogą sobie pozwolić na randez-vous w sandałkach na koturnie oraz białych szortach, które podkreślą ich opaleniznę. Taki strój na walentynkową randkę w polskich warunkach groziłby zapaleniem płuc. Mieszkanki naszej strefy klimatycznej skazane są na zimne dłonie, mokre nosy oraz może i ciepłe stopy, ale zagrzane za to w zupełnie aseksualnych butach UGG. Zgodnie ze słowami kultowej amerykańskiej piosenki, „Baby, it’s cold outside”. Idąc za ciosem, prosto do celu, jak rozpędzona tocząca się kula śnieżna, uchylamy rąbek tajemnicy. Zaglądamy pod płaszcz, sweter oraz podkoszulek – drogi Ośle, nie tylko cebula i ogry mają warstwy. Kiedy okno naszej sypialni jest skute lodem to po dotknięciu go koniuszkiem palca prędzej w wełnianych skarpetach popędzimy pod pierzynę, niż zainspirowane najnowszą kampanią Intimissimi seksownie staniemy w bieliźnie koło bryły lodu. Bo chociaż w okresie zimowym większą ochotę mamy na babcine reformy, a nie seksowne stringi, to cytując tekst piosenki Czerwonych Gitar „jest taki dzień, tylko jeden raz do roku, dzień zwykły dzień, który liczy się od zmroku” - Walentynki! Babcine reformy - są wygodne, ciepłe oraz potrafią poprawić kształt naszej sylwetki. Jednak czy Walentynki są dobrym czasem, aby zarezerwować je na majtasy, które w XXI wieku niezwykle sprytnie marketingowo zmieniły swoją nazwę na „bielizna wyszczuplająca”?

Pomimo, że randka Bridget Jones nie była w zimie, to i ona miała ten dylemat. Aczkolwiek babcine reformy dawno przestały przypominać te klasyczne białe, rozciągnięte majtasy, z nogawkami kończącymi się przed kolano, to bielizna wyszczuplająca do najseksowniejszej zwyczajnie nie należy. Ma ona za to spełniać funkcję praktyczną i jak sama Bridget mówi, nie rozpali naszego walentynkowego kochanka w łóżku, ale zapewne go do niego zaprowadzi. Bo świetnie sprawdza się jedynie pod ubraniem, nie wychodząc na światło dzienne. Kochamy ją, dopóki jest naszym małym sekretem. Dzięki niej nie wyglądamy jak ludzik Michelin. Tu spłaszczy, tam podniesie, a gdzie indziej powiększy. Spłaszczy brzuch, podniesie pośladki oraz delikatnie powiększy biust. „It’s a kind of magic. Magic!”. Co jednak, kiedy po magicznym występie zakończonym sukcesem nadchodzi czas zejścia ze sceny pod scenę, aby świętować? Wówczas najrozsądniejsza byłaby wizyta w gwiazdorskiej garderobie. Jednak jest ona opatrzona ryzykiem, że w tym czasie nasz przyszły kochanek zacznie sobie słodko pochrapywać. Może w takim razie warto od razu zaufać pięknej, kobiecej i delikatnej koronce, która również czyni cuda, tylko na swój własny, nieopisany sposób. Odciąga od fałdek, przyciąga do kokardek. Nieważne, czy postawicie na różową słodycz od Victoria’s Secret, ognistą czerwień od Agent Provocateur czy elegancką czerń od La Perla, przypomnijcie sobie słowa mamy „co za dużo, to nie zdrowo”. Zbyt ostra papryczka chili wypali piętno, a za dużo cukru potrafi zemdlić. Dlatego siateczkowym kombinezonom, stanikom bez miseczek oraz króliczkom (Bridget, to również do ciebie) w tym dniu, dziękujemy. Obowiązkowo postawicie za to na obcasy i mgiełkę ulubionych perfum. AGNIESZKA BIEŃ

...bo jakość ma znaczenie lounge 65


wywiad

CO ŁĄCZY

RYTM MUZYKI I ILUSTRATCJĘ MODY NIEZWYKLE UTALENTOWANA ILUSTRATORKA MODY I MALARKA MŁODEGO POKOLENIA. JAK SAMA MÓWI, JEST OGROMNĄ SZCZĘŚCIARĄ, MAJĄC PRACĘ, KTÓRA JEST JEDNOCZEŚNIE JEJ NAJWIĘKSZĄ PASJĄ. Z ANNĄ HALAREWICZ ROZMAWIAM O TYM, JAK UTWÓR „AIN’T GOT NOBODY” SISY EY WPŁYWA NA KRESKI, KTÓRE RYSUJE, KTÓRA FARBA JEST NAJCZĘŚCIEJ NA WYCZERPANIU ORAZ DLACZEGO NAPISAŁA „SZANEL” ZAMIAST CHANEL.

66

lounge ...bo jakość ma znaczenie


wywiad

Pani prace to całkowity wytwór wyobraźni, interpretacja zdjęcia czy inspiracja inną pracą? To zależy od projektu. Jeżeli mam zinterpretować trend, wówczas bazą jest dla mnie zdjęcie, na przykład z pokazu. Jednak nie chodzi o przerysowywanie, tylko stworzenie własnego świata. Nie lubię malarstwa hiperrealistycznego. Zdecydowanie bardziej wolę miękkość i niedomówienia. Dlatego im więcej ktoś da mi „luzu” w pracy, tym lepszy będzie efekt końcowy. Kiedy przystępuje Pani do pracy, dokładnie Pani wie, jaki ma być efekt końcowy, czy każda nowa kreska powoduje, że wizja rodzi się dopiero w głowie?

Staram się wiedzieć, ale czasami lubię dać się ponieść. W ten sposób eksperymentuję i wzbogacam swój warsztat. Akwarela jest też dosyć trudną techniką, która potrafi dać zaskakujące efekty. Szczególnie, kiedy pozwolimy sobie na pracę trochę inaczej niż zazwyczaj. Rysując cały czas mam pomysły na następne prace już w głowie. Więc zarys ogólny jest forma może rodzić się w trakcie. Jakby Pani zdefiniowała swój styl w jednym zdaniu? Stały w swej zmienności. A co Panią inspiruje? Inspiruje mnie muzyka. Jej rytm potrafi wpłynąć na kreskę, na jej intensywność i natężenie. Nie potrafię pracować w ciszy, dlatego stale

...bo jakość ma znaczenie lounge 67


wywiad

czegoś słucham w tle. Obecnie najchętniej pracuję przy dwóch zupełnie różnych piosenkach „Ain’t got nobody” Sisy Ey oraz „RSDIO Autechre”. Inspirują mnie również „scenki” miejskie oraz ludzie. Wszystko może być inspiracją. Jeżeli pracuje się non stop, inspirująca potrafi być nawet poprzednia praca. Dlatego ja, już w trakcie malowania jednej, myślę o kolejnej.

POLSKA ILUSTRACJA MODY JEST NA BARDZO WYSOKIM POZIOMIE. ZAWSZE MIELIŚMY ŚWIETNYCH RYSOWNIKÓW, Z FANTASTYCZNYM WARSZTATEM,

Często w Pani pracach ujawnia się krytyczny, prześmiewczy stosunek do mody. Modelka, która nie ma twarzy, napis „szanel” zamiast Chanel albo „ofiara mody”. Dlaczego? Kiedy wsiąknie się za bardzo w „świat”, a właściwie w „światek” mody, można stracić poczucie dystansu i tego, co jest naprawdę ważne. Nie można dać się „przebrać”. We wszystkim trzeba zachować umiar i siebie.

UMIEJĄCYCH Z NIEGO KORZYSTAĆ Miewa Pani momenty, kiedy I NIEBĘDĄCYCH JEGO NIEWOLNIKAMI. nagle wpada na świetny pomysł, rzuca wszystko i biegnie do pracowni przelać wizję na papier? Co sądzi Pani o polskiej ilustracji mody? Dlatego tak rzadko wychodzę z domu (śmiech). Jak się ma pomysł, Jest na bardzo wysokim poziomie. Zawsze mieliśmy świetnych to nie trzeba biec - pomysł nie ucieknie. W wenę średnio wierysowników, z fantastycznym warsztatem, umiejących z niego rzę, maluję stale, ale są takie chwile, kiedy przykładowo wracam korzystać i niebędących jego niewolnikami. z nowymi farbami i bardzo chcę nimi zacząć malować. Jednak jednocześnie wiem, że nie mogę sobie na to pozwolić, bo muszę Dlaczego Pani zdaniem ilustracja mody powraca do łask? teraz dokończyć inny projekt. Same zdjęcia, to już za mało. Sesje są coraz bardziej artystyczne, pokazy to prawie teatr. Ilustracja nie konkuruje ze zdjęciem. Jest Farba z którym kolorem jest najczęściej na wyczerpaniu? nowoczesna – wzbogaca i tworzy nową jakość. Szarości, fluorescencyjny róż i czarny. Natomiast żółty leży i czeka na przeterminowanie - nie lubię. Ilustracja mody to Pani praca, ale i sposób na odpoczynek. Kiedy Pani odpoczywa również maluje? Dlaczego wybrała Pani modę? Szczęście jest mieć pracę, która jednocześnie jest moją pasją. Ja nigdy nie nazwałabym tego tak z imienia, że wybrałam modę. Odpoczywam - malując. Sama czasami się sobie dziwię (śmiech). Chociaż po Akademii Sztuk Pięknych miałam krótki epizod w kraJest tyle ciekawych rzeczy do robienia, a mnie stale kręci malowakowskiej Szkole Artystycznego Projektowania Ubioru. Malowane nie, to się potęguje. Żeby troszkę rozbić tę monotonię wróciłam przeze mnie postacie były dla mnie ważniejsze niż to, co mają do tańca, ale rysowanie i malowanie to moja największa miłość. na sobie. Aczkolwiek mam również pewną skłonność do dekoracji. Nie jestem też w stanie malować, kiedy otacza mnie bałagan. Wchodząc w detal, moje kobiety nagle stawały się „konkretnie” Lubię segregować, układać i wtedy też odpoczywam. ubrane. AGNIESZKA BIEŃ Ilustracje: ANNA HALAREWICZ

68

lounge ...bo jakość ma znaczenie


krawat i muszka

ROZSZYFROWYWAĆ DRESS CODE: White tie – to adnotacja na zaproszenia na imprezy wieczorowe o najbardziej formalnym i eleganckim charakterze. Mężczyzna koniecznie zakłada frak z białą  kamizelką i białą muszką a towarzysząca mu kobieta długą balową suknię wieczorową bez ramion (może być również z głębokim dekoltem). Taki kod ubraniowy stosuje się zwykle przy zaproszeniach do opery na uroczyste premiery, balach oraz galach.

fot. fotolia.com, Autor: © George Mayer

Black tie – to kod ubioru na imprezy o bardzo formalnym charakterze. Mężczyźni zobowiązani są do założenia smokingu z czarną muszką i czarnym hiszpańskim pasem. Kobieta sięga po długą wieczorową suknię lub kostium.

OD WHITE TIE PO BUSINESS CASUAL

CZYLI DOSTOSOWANIE STROJU DO OKAZJI BARDZO CZĘSTO ZDARZA SIĘ, ŻE NIE MAMY PEWNOŚCI, CO NA SIEBIE ZAŁOŻYĆ BĘDĄC ZAPROSZONYM NA ELEGANCKIE PRZYJĘCIE. POJAWIĄJĄCE SIĘ NA BILETACH WIZYTOWYCH KODY UBRANIOWE ZAMIAST UŁATWIĆ NAM SPRAWĘ,  NIERZADKO TYLKO NAM JĄ UTRUDNIAJĄ, BO CÓŻ OZNACZAJĄ  TE TAJEMNICZE HASŁA?

Informal – „strój nieformalny”, taka informacja na zaproszeniu zobowiązuje nas do założenia stroju…wizytowego. Błędem jest interpretacja tego typu ubioru jako stroju swobodnego „casual” lub „sportowej elegancji”„casual smart”. Odpowiednim strojem dla mężczyzny będzie garnitur – w zależności od pory roku i dnia w kolorze jasnym lub ciemnym, a dla kobiety garsonka lub sukienka koktajlowa (z tym, że pierwszą głównie zakładamy w ciągu dnia, drugą wieczorami). Business smart – upoważnia mężczyzn do założenia garnituru – jednak możemy pozwolić sobie na więcej swobody przy wyborze koszuli i krawata. Z kolei świetnym rozwiązaniem dla kobiet jest założenie ponadczasowej „małej czarnej”, którą możemy ożywić dobierając modne dodatki. Business casual – „sportowa elegancja”, styl najbardziej otwarty na różne interpretacje i eksperymenty. Wychodząc na przyjęcie w tym stylu możemy pozwolić sobie na więcej luzu, ale pamiętając, aby nie przekraczać granicy dobrego smaku. U mężczyzn świetnie sprawdzają się sportowe marynarki, koszulki polo ze spodniami czy mokasyny, kobieta rezygnuje z garsonki na rzecz jeansów, topu i marynarki oraz butów na płaskim obcasie. W jednym i drugim przypadku należy zapomnieć o bluzach z kapturem, szortach, koszulkach bez ramion i zbyt efektownych zdobieniach.

Aleksandra Makles i Małgorzata Król, założycielki firmy szkoleniowo-doradczej Krawat i Muszka specjalizującej się w prowadzeniu szkoleń otwartych i zamkniętych m.in. z etykiety w biznesie, autoprezentacji, standardów obsługi, dress code’u oraz doradztwa wizerunkowego. Autorki bloga www.krawatimuszka.pl, gdzie poruszają zagadnienia z szeroko pojętego savoir-vivre’u. Ich misją jest promowanie kulturalnego zachowania oraz motywowanie do życia z pasją. ...bo jakość ma znaczenie lounge 69


zdjęcia Aneta Kowalczyk & Kacper Lipiński KIALI / www.hk-photo.org stylizacja Marta Tomczak makijaż & włosy Magda Kowal modelka Ludwika Cichecka / United for Models Sweater Burberry


Top Błażej Teliński Trousers F&F Shoes F&F Watch Calvin Klein Bracelet F&F


Top Błażej Teliński Socks H&M Shoes F&F


Dress ZARA Glasses Przemek Podolak Watch Armani Handbag Piueco


Top Błażej Teliński


Top Klaudyna Cerklewicz Fashion Leggins Klaudyna Cerklewicz Fashion Hat H&M Glasses Prada Necklace F&F


Dress Błażej Teliński Socks H&M Shoes F&F


Top Błażej Teliński


uroda

fot. collectivenation.blogspot.com

WAMPIRZY

SPOSÓB NA PIĘKNO PRZEZ STULECIA WAMPIRY CZERPAŁY WIECZNĄ MŁODOŚĆ SPIJAJĄC KREW SWOICH OFIAR. NIE WIADOMO, CZY TO WŁAŚNIE NIE FILMY O URODZIWYCH, ALABASTROWO BIAŁYCH ISTOTACH ZAINSPIROWAŁY NAUKOWCÓW DO BADAŃ NAD WYKORZYSTANIEM KRWI W ZABIEGACH MEDYCYNY ESTETYCZNEJ. SWOJEGO CZASU INSTAGRAM EKSPLODOWAŁ ZDJĘCIAMI CELEBRYTEK WYGLĄDAJĄCYCH JAK PO SPOTKANIU Z MIKEM TYSONEM. PRZODOWNICZKĄ KRWISTYCH SELFIE BYŁA KIM KARDASHIAN, KTÓRA NA CHWILĘ OBECNĄ JEST LEPSZYM NOŚNIKIEM REKLAMY NIŻ CAŁY INTERNET, TELEWIZJA I PORTALE SPOŁECZNOŚCIOWE RAZEM WZIĘTE. STRUMIENIEM ZDJĘĆ WAMPIRZY LIFTING PRZYWĘDROWAŁ DO POLSKI. JAKO PIERWSZA ZABIEGOWI PODDAŁA SIĘ „POLSKA KRIS JENNER” – MARTA GRYCAN.

78

lounge ...bo jakość ma znaczenie

B

ez obaw – żaden dermatolog nie wyssie nam krwi z tętnicy. Sama procedura jest dosyć prosta i przypomina pobranie krwi do badań. Z dołu łokciowego pobieranych jest kilka mililitrów krwi, które następnie umieszcza się w wirówce i na naprawdę wysokich obrotach oddziela się krwinki od składnika istotnego, czyli osocza wraz z płytkami, które następnie wprowadza się z powrotem do organizmu tym razem pod skórę, gdzie substancje zawarte w osoczu stymulować mają procesy odnowy w głębszych warstwach skóry. Niektóre gabinety do osoczowego koktajlu dodają odrobinę kwasu hialuronowego, który wzmocnić ma działanie wypełniające mieszanki. Oprócz medycyny estetycznej osocze bogatopłytkowe znalazło zastosowanie w ortopedii, gdzie podawane jest dostawowo i tym samym poprawia stan chrząstek. Metoda ma swoje plusy i minusy. Zwolennicy mówią, że jest to doskonała alternatywa dla botoxu i prawdziwy hit wśród gwiazd – w kuluarach krążą plotki, że po jednej z imprez towarzyszących oskarowej gali – wszystkie gwiazdy dostały bon na wykonanie takiego zabiegu. Dermatolodzy, wykonujący tego typu zabiegi, wspominają o ryzyku wystąpienia chorób autoimmunologicznych oraz możliwości pojawienia się zatorów. Kobert Kotler na swoim blogu Web MD twierdzi, że wampirzy lifting żniwo popularności zbiera dzięki nazwie, a nie do końca swoim właściwościom liftingująco – ujędrniającym. Do tej pory nie ma badań, które jednoznacznie wskazują na skuteczność metody podobną do preparatów typu Juvederm. Wampirzy lifting w swoim założeniu ma pobudzać skórę do produkcji kolagenu. Osocze nie tylko usuwa zmarszczki – dodatkowo sprawia, że skóra jest lepiej odżywiona i ma lepszy koloryt (oszczędność na makijażu). Edward Cullen zaraził miłością do wampirów cały świat – odesłał do lamusa Nosferatu, Draculę i całą rzeszę krwiożerczych strzyg. Spece od marketingu modę na wampiryzm przemycili nawet do gabinetów medycyny estetycznej. Czy wampirzy lifting powtórzy sukces sagi „Zmierzch” - czas pokaże. Forever Young, BARTŁOMIEJ SZAFRAŃSKI Klinika Nałęcz


trendy

NOSIŁY JĄ NAJWIĘKSZE GWIAZDY HOLLYWOOD, NANCY REAGAN UCZYNIŁA Z NIEJ ATUT WIZERUNKU SWOJEGO I PREZYDENTURY REAGANA, JULIA ROBERTS W PRETTY WOMAN DZIĘKI NIEJ WPRAWIŁA W OSŁUPIENIE ZATWARDZIAŁEGO BIZNESMENA, GRANEGO PRZEZ RICHARDA GERE, A VALENTINO POSTANOWIŁ WPISAĆ JĄ NA STAŁE DO SWOICH KOLEKCJI I SPRAWIĆ, ŻE STAŁA SIĘ CECHĄ CHARAKTERYSTYCZNĄ WŁOSKIEGO DOMU MODY.

80

lounge ...bo jakość ma znaczenie

fot. Pinterest

LADY IN RED C

zerwień. Kusząca, intrygująca, seksowna i zawsze określona. Kolor, który jak za dotknięciem magicznej różdżki wpływa na nasze nastroje, a w modzie obecny jest w każdym sezonie, co trzeba przyznać, jest godne owacji na stojąco biorąc pod uwagę szybkość zmieniających się trendów. Czerwień jednak jest ponad wszelkimi tendencjami, bo na przestrzeni wieków adaptowała się do bieżącej sytuacji politycznej, kulturowej i modowej. Z biegiem lat utożsamiana była kolejno z silną władzą, pruderyjnością, a w dzisiejszych czasach kojarzona jest mocno z seksualnością i kobiecością. Projektant Bill Blass kiedyś miał powiedzieć : „jeśli nie wiesz co masz ubrać, wybierz czerwień”, pod czym podpisuję się obiema rękami. Czerwień zawsze sprawia, że jesteśmy „jacyś”, a to w obecnych czasach jest na wagę złota. SEKS Na co dzień czerwień może wywoływać różne skojarzenia, jednak ostatecznie sprowadzają się one do dwóch: do seksu oraz siły. Red lipstick to kanon wśród kosmetyków i tajna broń kobiet, argument ostateczny w relacjach damsko-męskich. Dodatek w postaci klasycznych karminowych


trendy

kreację pozostawcie na specjalne wyjścia, nie koniecznie te zarezerwowane dla dwojga.

szpilek działa ze zdwojoną siłą - po pierwsze wysokością obcasa, a co za tym idzie smukłością nóg, a po drugie barwą, której nie da się przeoczyć. Czerwona sukienka to kolejny po małej czarnej must have w każdej szafie dojrzałej kobiety, świadomej swojej seksualności i wpływu na płeć przeciwną. Przyznacie to czy nie, sukienka w kolorze czerwieni działa jak impuls na męski układ krwionośny, co zresztą zostało potwierdzone naukowo. Podobno kobieta ubrana w tą barwę ma większe szanse na romantyczną kolację, zapewne u niego w domu, nastrojową atmosferę i strumień komplementów. Nic dziwnego drogie panie, bo czerwień kojarzy się z seksem, jest sygnałem wysyłanym do partnera, działa jak płachta na byka, która notabene, zapewne nie bez przyczyny, również jest w kolorze czerwonym. A skoro o seksie mowa, to jestem pewna, że większość z Was posiada piękny, zmysłowy komplet bielizny zdobionej karmazynową, burgundową czy szkarłatną koronką. Być może jest to nawet prezent od Waszego partnera – ot tak przez przypadek kupił bieliznę akurat w jednym z tych odcieni. Nic bardziej mylnego, nie ma tutaj miejsca na żadne przypadki - wybór czerwieni nie zawsze jest do końca świadomy, ale podświadomie wysyła do nas sygnały ze szczyptą erotyzmu. Odczytujemy je w podobny sposób, bez względu na płeć - my kobiety wybieramy ten kolor z pewną intencją, a ta zostaje odczytana w jednoznaczny sposób przez naszego partnera. WŁADZA Czerwień jednak to nie tylko seks, przynajmniej w teorii. Kolor ten to atrybut władzy i tak też był postrzegany przez ubiegłe wieki. Równocześnie była to barwa zarezerwowana dla prostytutek, jednak o tym głośno nikt nie mówił. Natomiast każda szanująca się kobieta unikała czerwieni jak ognia piekielnego. Bo ta-

kie też potępienie spotkałoby ją, gdyby została przyłapana na lekko karminowych kościach policzkowych, ognisto czerwonej sukni, o soczystych ustach już nawet nie wspominając. Jak widać, dzisiejsze skojarzenia z czerwienią nie uległy zmianie. Z jednej strony wywołuje seksualne skojarzenia, z drugiej uosabia moc i władzę. Jednak jak głosi motto kultowego serialu House of Cards: „Wszystko dotyczy seksu. Oprócz seksu. W seksie chodzi o siłę”. Tutaj zataczamy błędne koło, które prowadzi do stwierdzenia, że jednak czerwień to erotyka, obojętne czy rozpatrujemy ją w kontekście intymnych relacji, czy biznesowego lub politycznego pojęcia. Niezależnie od tego, jak kto interpretuje ten kolor, w formalnym dress code jest on raczej nie aprobowany, z wyłączeniem kobiet - szefowych, które jednak powinny być świadome ryzyka wyboru czerwonej sukienki na posiedzenie zarządu. Taką

MODA Karminowa suknia to ulubiona kreacja domu mody Valentino, który w ostatnim półwieczu przedstawił chyba najwięcej wariacji na jej temat. Pierwsza czerwona sukienka została zaprojektowana przez samego Valentino w 1959 roku i do tego czasu jej kolejne odsłony prezentowane są niemal w każdej kolekcji włoskiego domu mody. Być może dlatego czerwień uważana jest za jeden z głównych kolorów haute couture i często wykorzystywana jest przez niemal wszystkich projektantów przy tworzeniu spektakularnych, oszałamiająco wykończonych kreacji. W takiej odsłonie czerwień zyskuje nowy, bardziej wyrafinowany charakter. Jest dostojna, nieraz wręcz posągowa, jednak nie traci swojego uroku i intrygującego charakteru. W wersji z czerwonego dywanu zazwyczaj prezentuje nam kwintesencję kobiecości, tą delikatniejszą, mniej pruderyjną, ale nadal bardzo namiętną. MALWA WOLSKA

fot. thisismarilyn.com

fot. Pinterest

W męskich stylizacjach z kolei, kolor czerwony używany jest zazwyczaj w formie dodatków, krawatu, poszetki czy wzorów. W tym wypadku moda męska jest bardziej wymagająca i łatwo przekroczyć granice śmieszności w postaci czerwonego total loooku. Naprawdę nie każdy mężczyzna może pozwolić sobie na fantazje w wydaniu karmazynowo-burgundowych tonacji. Może to niesprawiedliwe, ale kolor ten najpiękniej wygląda na ciele kobiety, czego świadomi są  nie tylko przedstawiciele obu płci, ale też kreatorzy mody haute couture i prêt-à-porter.

...bo jakość ma znaczenie lounge 81


LOOPTRAINING W PARZE badz fit PODWÓJNA ENERGIA, PODWÓJNA SIŁA, PODWÓJNA MOTYWACJA!

Z ADĄ PALKĄ

Fot.: Justyna Gieleta

bądź fit z Adą Palką

1. NOGI I PLECY Wykonujecie na zmianę przysiady z jednoczesnym wznosem ramion z taśmą LoopTraining w górę, angażując głownie mięśnie nóg, ramiona i górną cześć mięśni pleców.

na zdjęciu Adrianna Palka, Sebastian Szadowski, fot. Tomek Zieliński miejsce: studio treningowe FitNow

2. BRZUCH Jesteście w podporze przodem, głowami naprzeciwko siebie, taśmę LoopTraining macie zaczepioną na obręczy barkowej przeprowadzoną pod pachami. W tej pozycji przybijacie sobie rytmicznie piątki różnoimiennymi dłońmi wspierając się raz na prawej, raz na lewej ręce.

3. RAMIONA Wykonujecie siad z nogami lekko ugiętymi w stawach kolanowych naprzeciwko siebie. Wyprostowane ramiona z taśmą LoopTraining są wsparte na kolanach. Przyciąganie naprzemiennie taśmę zginając ręce w stawach łokciowych.

4. CARDIO Jedna z osób zaczepia taśmę LoopTraining na wysokości bioder i wykonuje sprint w miejscu z lekkim wychyleniem ciała w przód. Druga trzymając napiętą taśmę oporuje partnera równoważąc jego ruch postępowy. na zdjęciu Adrianna Palka, Sebastian Szadowski, fot. Tomek Zieliński miejsce: studio treningowe FitNow


WIOSENNE MODELOWANIE SYLWETKI Z BEAUTY CONCEPT I TRENEREM PERSONALNYM ADĄ PALKĄ

Zapraszamy na wiosenne pakiety specjalne: Endermologie LPG - 10 zabiegów 1299,Pakiet Maximus brzuch i boczki - 4 zabiegi 2000,-

899,-

1200,-

Do każdego pakietu fit konsultacja, pomiar tkanki tłuszczowej BMI oraz trening personalny z Adą gratis!

BEAUTYCONCEPT ul. Nadwiślańska 9, Kraków tel: 12 353 88 66 www.beauty-concept.pl www.facebook.com/beautyopi ...bo jakość ma znaczenie lounge 83


bądź fit z Adą Palką

N

a co dzień prowadzicie aktywny styl życia - jesteście zmotywowani, realizujcie systematycznie plan treningowy i zdrowo się odżywiacie. W pewnym momencie każdego spotyka mały kryzys. Zdarza się, że tracicie zapał, odkładacie coś na późnej i stwierdzacie, że brakuje Wam dodatkowego „kopa” do działania. W takich sytuacjach musicie znaleźć nowe źródło motywacji. Idealnym rozwiązaniem w takich przypadkach jest trening w grupie lub z drugą osobą (przyjaciel, przyjaciółka, chłopak, kolega, koleżanka, mama lub tata). Po prostu FRIENDSTRAINING! Na takim treningu na pewno odnajdziecie w sobie nowe pokłady energii. Zastanówcie się, co zyskujecie trenując z drugą osobą. Na pewno są to: ● wsparcie i słowo otuchy, motywacji: „dasz radę!”, „nie poddawaj się!” ● dodatkowa mobilizacja do działania (nie chcecie zawieść partnera) ● macie się do kogo uśmiechnąć ● dzielicie się swoimi efektami i małymi sukcesami ● wykonujecie bardziej skomplikowane i zróżnicowane ćwiczenia ● zdrowa rywalizacja, która nakręca Was do większego niż zwykle poświęcenia. Mam dla Was propozycję treningu w parze ze specjalnym sprzętem - gumami LoopTraining. Program treningowy z użyciem gum LoopTraining wydaje się być stosunkowo prosty, ale z pewnością nie

jest mało atrakcyjny i zróżnicowany. Jest wręcz przeciwnie. Dlatego na początku warto jest spróbować treningu z tym sprzętem z drugą osobą. Dzięki zastosowaniu gum LoopTraining możemy kształtować: ● siłę ● wytrzymałość ● stabilizację całego ciała Możecie wykonywać program w domu czy w plenerze. Nie potrzebujecie siłowni, wystarczą chęci i odpowiednia motywacja! Na koniec specjalnie dla Was krótki trening z użyciem taśm. LoopTraining z przyjacielem to trening kształtujący całe ciało. Wykonujecie rozgrzewkę 5 minut (na bieżni, skakance albo rowerku) Następnie wykorzystując gumę, wykonujecie 5-6 serii po 20 powtórzeń każdego z ćwiczeń. Wszystkie z współćwiczącym :) Przerwa 30 sekund pomiędzy seriami. W zależności od kondycji i możliwości Waszego organizmu dobieracie odpowiednie grubości taśm. Wyróżniamy ich 4 rodzaje, im grubsza tym większe obciążenie podczas treningu. Zapraszam na stronę trener.krakow.pl lub www.facebook.com/TrenerPersonalnyAdriannaPalka

JAK SZALEĆ,

TO Z PASJĄ! KARNAWAŁOWE SZALEŃSTWO CZAS ZACZĄĆ! MOJĄ PROPOZYCJĄ SĄ NIETUZINKOWE STYLIZACJE, KTÓRE JAK NAJBARDZIEJ SPRAWDZĄ SIĘ W TEGOROCZNYM KARNAWALE, A TAKŻE IMPREZACH TOWARZYSZĄCYCH: ŚLUBACH, WIECZORACH PANIEŃSKICH ORAZ ZBLIŻAJĄCYCH SIĘ WALENTYNKACH. Każdą stylizację, jak i upięcie, oczywiście dobrze byłoby dopasować do kształtu twarzy, struktury włosów, okoliczności oraz kreacji tak, by całość wizerunku była spójna i nienaganna. Najmodniejszą stylizację jaką mógłbym polecić to upięcie włosów wykonane z trzech splotów, które daje nam naturalny, lekki, niezobowiązujący i bardzo estetyczny efekt oraz stylizację bardziej odważną, która odda nie tylko zdrową i elastyczną strukturę

84

lounge ...bo jakość ma znaczenie

włosów, ale również bardziej zdecydowany i dynamiczny efekt wizerunku. Kosmetyki, które poleciłbym do tego rodzaju fryzur to odpowiednio dobrany szampon oraz odżywka, lakier suchy bądź mokry i nabłyszczacz w sprayu. Warto też pamiętać o wsuwkach, szpilkach oraz gumkach recepturkach, gdyż pozwolą nam cieszyć się uzyskanym efektem przez dłuższy czas.

Adam Ślipko, Senior Stylist, fot. Mia Docci

Jeżeli już zaplanowałaś tegoroczne szaleństwo karnawałowe, do którego mógłbym w pewnym stopniu się przyczynić to wykręć numer i zarezerwuj wizytę, a z pewnością ten wieczór będzie niezapomniany :) ADAM ŚLIPKO Senior Stylist w salonie Maniewski przy ulicy 3 Maja 17 w Katowicach

Maciej Maniewski, Kreator marki, fot. Mia Docci


A P L I KACJ E W E B OW E

KTÓRE KOMPLEKSOWO ROZWIĄŻĄ TWOJE PROBLEMY W FIRMIE

FUNKCJONALNE TO CZEGO POTRZEBUJESZ

DOSTĘPNE ZAWSZE KIEDY POTRZEBUJESZ

KOMPLEKSOWE WSZYSTKO CZEGO POTRZEBUJESZ

Aplikacje webowe, dostępne przez

Jeśli to za mało, jeżeli potrzebu-

przeglądarkę internetową, to naj-

jesz czegoś dodatkowego, specy-

lepsze

ficznego w Twojej branży,

rozwiązanie

dla

małej,

średniej i dużej firmy. Znajdziesz

powiedz nam o tym, zbudujemy

tu większośc narzędzi, których Ty

rozwiązanie odpowiednie

i Twoi pracownicy potrzebujecie

Ciebie.

dla

do codzienej pracy.

RAZEM ZNAJDZIEMY ROZWIĄZANIE TWOICH PROBLEMÓW. SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI:

iproton.com.pl ...bo jakość ma znaczenie lounge 85


JAK KUSIĆ MAKIJAŻEM?

WALENTYNKI. TEGO DNIA ILOŚĆ ROMANTYCZNYCH KOLACJI I WRĘCZANYCH PRZEZ MĘŻCZYZN KWIATÓW ZNACZĄCO WZRASTA. PRZEPROWADZIŁAM SONDĘ WŚRÓD KOLEGÓW, RODZINY I MĘSKICH TOWARZYSZY MOICH KLIENTEK ODNOŚNIE MAKIJAŻU, KTÓRY NĘCI, KUSI I PRZYKUWA ICH WZROK NA DŁUŻSZĄ CHWILĘ. OPIERAJĄC SIĘ NA ICH ZDANIU, WYKLUCZYŁAM BROKAT, MOCNE EKSTRAWAGANCKIE KOLORY NA OCZACH, A POSTAWIŁAM NA DWA DOŚĆ PROSTE SCHEMATY. ZATEM, JAKI MAKIJAŻ NA WALENTYNKOWĄ RANDKĘ WYBRAĆ, ABY SPODOBAĆ SIĘ PŁCI MĘSKIEJ? WSZYSTKO JUŻ WIEM I PODZIELĘ SIĘ TĄ WIEDZĄ Z WAMI, DROGIE PANIE. Tak, tak, czerwony to kolor miłości. Spojrzenia panów i zazdrosnych pań z pewnością przykuje czerwona pomadka. Na tak specjalną okazję, jak ta, wybierz klasyczną czerwień. Nie tę z domieszką pomarańczu, ani też nie taką z różowym pigmentem. Niech twoja szminka wpada w odcienie czerwonego wina, niezbyt ciemnego bordo. Na powiekach rozświetlający, cielisty, bądź delikatnie złoty cień. Powinien skrzyć, jednak bardzo subtelnie. Jeśli wolisz eyeliner (panowie nie lubią, gdy z nim przesadzasz), zrób cienką kreskę w linii rzęs, aby je zagęścić. Rzęsy nie powinny ociekać tuszem, ale muszą być mocniej podkreślone. Kości policzkowe omieć pudrem brązującym. Ten look to klasyka. Jest seksowny, pociągający, a ty z pewnością będziesz się w nim czuć bardzo kobieco. Jest też opcja numer dwa. Makeup no makeup. Ten makijaż ma być świeży, dziewczęcy, urokliwy. Satynowe lub matowe cienie do powiek, w neutralnych kolorach to podstawa. Cieliste beże, brązy, gołębie szarości, to jest to. Oko wymodelowane, bardzo delikatnie, tak jak gdyby nic na nim nie było. Rzęsy wydłużone, rozczesane, podkręcone.

86

lounge ...bo jakość ma znaczenie

Jeśli na co dzień nie używasz zalotki, spróbuj się z nią zaprzyjaźnić tego wieczoru! Nie bez kozery została tak nazwana. Podkręcone rzęsy dają świetny efekt, „otwierają” i powiększają oko. Policzki będą wyglądać świeżo i słodko, gdy użyjesz różu w kremie. Wklep go w tzw. jabłuszka, uwypuklone, gdy uśmiechniesz się do lusterka. Usta muśnij błyszczykiem o delikatnym kryciu. Najlepiej jeśli będzie miał lekko różowy odcień, tak jak twoja naturalna czerwień wargowa. Większość mężczyzn lubi, gdy nie jesteś przemalowana, podkreślasz swój naturalny wdzięk i wyglądasz tak, jakbyś dopiero wstała z łóżka. Skóra w obu przypadkach musi być jak najbardziej naturalna. Tynk, jak panowie mają w zwyczaju niezwykle subtelnie określać podkład, nie może być zbyt ciężki, zbyt kryjący i zbyt matowy. Zakryj zaczerwienienia korektorem i użyj fluidu od lekkiego do średniego krycia. Przypudruj tylko te miejsca, które najszybciej zaczynają się świecić. Proste? A zatem kuście! KAROLINA CIOCHOŃ

fot. bigstock-Beautiful-Woman-with-Black-Lac-50539190

make up


na koniec

BIAŁE SZALEŃSTWO POD KONTROLĄ

NA TEMAT WALENTYNEK, NAWET TYCH NAJBARDZIEJ KRWAWYCH, NIE MAM WIELE DO POWIEDZENIA. NA SZCZĘŚCIE NACZELNY CHYBA BYŁ W DOBRYM NASTROJU I POZWOLIŁ MI PISAĆ O CZYM CHCĘ. A ŻE KOCHAM SNOWBOARD, ŻE W KOŃCU TROCHĘ ŚNIEGU TU I TAM, ŻE JESTEM PRÓŻNA I LUBIĘ DOKUMENTOWAĆ SWOJE WYCZYNY I W KOŃCU, ŻE MOGŁAM OSTATNIO WYPRÓBOWAĆ NOWĄ ZABAWKĘ, TO DZISIAJ BĘDZIE O NIEJ.

Genesis ESOX do kamer GoPro HERO 3 i 4. To mały i poręczny stabilizator z aluminium. Cudeńko to stabilizuje Ci kamerkę tak, że (cytując moją szanowną osobę towarzyszącą popijającą grzańca w schronisku ) “film ze zjazdu nie wygląda jak nakręcony przez epileptyka w czasie ataku”. Zabawkę można trzymać za rączkę, albo przy odrobinie sprytu zamontować na statywie do GoPro... Kiedy tak sobie pomykałam po stoku, strzelając selfie-movie (nawet nie wiem, czy jest takie wyrażenie, no ale to my hipsterzy jesteśmy trendsetterami, więc już jest!), a moi leniwi znajomi kończyli kolejnego grzańca, dotarło do mnie, że kręcenie takich filmików to mega ciężka praca. Na przemyślenia miałam dwie godziny, bo tyle “trzymają” akumulatorki stabilizatora. I pomijam trzech skoszonych narciarzy... Nie potrafią jeździć? Nie moja wina! Pomijając odmrożone lekko palce i zakwasy dnia drugiego, bez takiego stabilizatora materiał byłby do kosza. Niestety żaden program do obróbki filmów cudów nie uczyni, a postprodukcja to byłaby istna droga przez mękę dla tych, co mają zakwasy po jeździe i dla tych, co mają kaca po grzańcu, gdyby nie takie małe coś jak Genesis ESOX. I teraz ustalmy: mój filmik amatorski był tylko na użytek mój, mojej próżności i ewentualnie tysiąca użytkowników YouTube’a,

ale kiedy robisz poważne produkcje dla poważnych klientów, to żartów nie ma. Dla laika: ważne jest to, że sprzęt jest prosty w obsłudze i nie wymaga żadnych dodatkowych czynności. Poza tym jest lekki i odporny na uszkodzenia, bo wykonany z aluminium. Dla profesjonalistów ważne również będzie to, że to stabilizator do kamer sportowych GoPro HERO 3, HERO3+ oraz HERO4 pozwala uzyskać stabilne i płynne ujęcia z ręki, a jego konstrukcja oparta jest o zespół dwóch bezszczotkowych silników elektrycznych oraz czujników żyroskopowych, dzięki którym kamera jest stabilizowana w dwóch osiach. Podsumowując: mam zakwasy i odmrożone dłonie, ale mam za to filmik bez wstrząsów, czy rollercoastera od którego robi się nie dobrze. Nakręcony materiał jest ostry i płynny. Nie widać na nim mojej miny, a jedynie pędzącą deskę, ale możecie mi wierzyć – banan był. Frajda dla amatorów i poważnie ratujące życie urządzenie dla profesjonalistów. Swoich wyczynów nie pokażę, ale dla zainteresowanych link do filmiku na YouTube, na którym widać, czemu się tak ekscytuję efektami: www.youtube.com/watch?v=BfPnyqDojpU Kamerki w stabilną dłoń i do dzieła. Na stok, na lodowisko, na rower, w góry!

...bo jakość ma znaczenie lounge 87


ZNAJDŹ NAS W SWOIM MIEŚCIE Kraków Arlekin – Rynek Główny 24 Baroque – pl. Nowy 3 Cafe Obieżyświat – ul. Czarnowiejska 38 CK Browar – UL. PODWALE 6/7 Cupcake Corner – ul. Grodzka 45 Drukarnia – ul. Nadwidwiślańska 1 Hotel Niebieski – ul. Flisacka 3 Hotel Pod Wawelem – Plac na Groblach 22 Hotel Royal – Św. Gertrudy 26 - 29 Le Scandale Ogród – Plac Nowy 9 Moa Burger – Mikołajska 3 Moment – ul. Józefa 34 Oranżeria Pergamin – ul. Focha 425 Papryczki – ul. Mikołajska 5 Róg Brackiej i Reformackiej – ul. Reformacka 3 Salon Jaguara – ul. Jasnogórska 97 Salon Toyota – ul. Jasnogórska 4 Snack Bar Sol – ul. Czerwone Maki 84 Solvay Park – ul. Zakopiańska 105 Spokój – Bracka 3-5 Tratoria Pergamin – ul. Chodowieckiego 1 Tribeca Rynek – Rynek Główny 27 Yellow Dog – Krupnicza 9

Warszawa Akasaka – ul. Wołoska 12 Bar Green – ul. Szpitalna 6 Bubbletea – ul. Chmielna 4 Centrum Zarządzania Światem – ul. Korzei 26 Coffeetura – ul. Krakowskie Przedmieście 4/6 Czuły Barbarzyńca – ul. Dobra 31 Dobra Kuchnia na Brackiej – ul. Bracka 18 Dziki Młyn – ul. Czorsztyńska 1 Fitness Klub Calypso – ul. Puszczyka 7 Flow – ul. Chmiela 2 Gorąco Polecam Nowakowski – ul. Rzymowskiego 53 Hotel Holiday Inn – ul. Złota 48/54 Hotel Złote Dęby – ul. Brzeziny 7 Kawalerka Cafe – ul. Mickiewicza 27 Leniwiec – ul. Poznańska 7 Między Słowami – ul. Chmielna 30 Miseczka Oshin – ul. Grzybowska 2 lok. 12 My’o’my – ul. Szpitalna 8 (wejście od Górskiego) Nanaki Sushi – ul. Grzybowska 61/9 Oh Sushi&Grill – ul. Wiertnicza 102 Piekna 56 – ul. Piekna 56 Salad Story – ul. Nowy Świat 18/20 Take Off The Hat – ul. Pańska 98

i inne...

i inne...

Trójmiasto

Katowice

GDYNIA Butik Roberta Kupisza Al. Zwycięstwa 256 CH KLIF Cafe Strych Plac Kaszubski 7B Charme loves You Al. Zwycięstwa 256 CH KLIF House&more Al. Zwycięstwa 256 CH KLIF Lili’s cafe Al. Zwycięstwa 256 CH KLIF Restauracja Malika ul. Świętojańska 69 B Salon samochodowy Volvo ul. Parkowa 2 GDAŃSK Browar Piwna ul. Piwna 50 Costa caffee ul. Długa 5 Galeria Triada ul. Piwna 11 Hotel Golden Tulip ul. Piastowska 160 La Famiglia ul. Lektykarska 1 /2 Polskie kino ul. Szeroka 97 Stoneheads ul. Chlebnicka 43 SOPOT Browar miejski Sopot ul. Bohaterów Monte Cassino 35 Cukiernia Tajemniczy ogród ul.1 Maja 5 Galeria BMC 2 ul. Bohaterów Monte Cassino 2 InterStyle HOME ul. Armii Krajowej 120 La marea ul. Bolesława Chrobrego 38 Pijalnia czekolady Wedel 36/4

i inne...

Archibar - ul. Dyrekcyjna 9 Barocco fryzjer - ul. Wawelska 1 Caffeine Cafe - ul. 3 Maja 13 Centrum Urody - ul. Warszawska 23 Chopin Cafe - ul. Dyrekcyjna 6 CoffeHeaven - ul. Stawowa 8 Cogitatur - ul. Gliwicka 9 Coolerclub - ul. Mariacka 20 Cosmo Kosmetyki - ul. Wawelska Costa Coffe - ul. Stawowa 8 Dobra Karma - ul. Św. Jacka 1 Gaudi Cafe - ul. Wawelska 2 Gizia butik - ul. Dyrekcyjna Grzesznicy w Niebie - ul. Sokolska 7 Kato Bar - ul. Mariacka13 KDS sklep kom.- ul. Graniczna 29 Longman - ul. Gliwicka 10 Lorneta z Meduzą - ul. Mariacka 5 Mały Kredens - ul. Stanisława 1 Monopol pasaż i hotel - ul. Dyrekcyjna 2 / ul. Dworcowa Negresco klub - ul. Wawelska 6 Za kulisami - ul. Teatralna 8 Złoty Osioł resturacja - ul. Mariacka 1

i inne...

LISTA ZAWIERA TYLKO WYBRANE MIEJSCA. CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ, NAPISZ DO NAS NA INFO@LOUNGEMAGAZYN.PL LUB ZADZWOŃ (12) 633 77 33


lounge | No. 68 | luty'15  

The BLOODY VALENTINE Issue. Wysokiej jakości magazyn lifestyle'owy. Bezcenny. High quality lifestyle magazine. Priceless