Issuu on Google+

lounge magazyn

20 bezcenny

moda

kultura

muzyka

wydarzenia

film

uroda

kariera

podr贸偶e

krak贸w

www.loungemagazyn.pl

kwiecien'10 ISSN 1899-1262


UL. RACナ、WICKA 26 TEL. 12 357 73 57

photo by www.f4studio.com

STylizacje 2010


...because quality matters lounge magazyn

1


2

lounge lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

druk.

online.

TV.

www.loungemagazyn.pl


...because quality matters lounge magazyn

3


20

redakcja |

marzec 2010

...bo jakość ma znaczenie Foto: Łukasz Radzięta / f4 Studio (www.f4studio.com) Modelka: Ula Kuzdak Fryzura: Tomasz Marut / Avant Apres Makijaż: Beata Gładysz / MOYE

Kraków

redaktor naczelny

Marcin Lewicki marcin@loungemagazyn.pl edytor / grafika / skład

Filip Łyszczek filip@loungemagazyn.pl fotografia / grafika

Robert Bednarczyk robert.b@loungemagazyn.pl Specjalistka od zadań specjalnych

Ania Strugalska ania@loungemagazyn.pl Dział Coolturka

Bartek Walat bartek@loungemagazyn.pl asystent - fotografia / grafika

Michalina Cebo

od redakcji

info@loungemagazyn.pl dział błędów i literówek

Igorek - Chochlik Redakcyjny info@loungemagazyn.pl

Nareszcie przyszła wiosna! Najwyższy czas więc na zakochanie. I nie chodzi nam tylko o zakochanie się w drugiej osobie - taka miłości jest najłatwiejsza. Spróbujmy pokochać inaczej np. licznie napływających, rozkrzyczanych, pijanych angielskich turystów, którzy rokrocznie udowadniają nam, że nasza rodzima kultura picia jest ciągle na wysokim poziomie. Pokochajmy dziury w chodnikach, to one pozwalają nam choć na chwilę zapomnieć o naszych dziurawych portfelach. Pokochajmy naszego prezydenta miasta, bo gdy kochamy to łatwiej jest nam wybaczać. Pokochajmy straż miejską przecież to przez nich wzrasta nasza sympatia do policji. Kochajmy ślepo i bezmyślnie, to taki wiosenny przywilej każdego z nas. Wykorzystajmy go i cieszmy się życiem.

4

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Wydawca: MEDIA LOUNGE S.C. Redakcja Lounge Magazyn ul. Starowiślna 37 / 5b, 31-038 Kraków info@loungemagazyn.pl tel. (012) 633 77 33 fot. Patrz opis sesji - str. 62

A tak na marginesie, Lounge Magazyn właśnie kończy 2 lata! Dziękujemy wszystkim czytelnikom, współpracownikom i przyjaciołom za to, że byliście z nami przez ten czas - to właśnie dzięki Wam Lounge staje się co raz bardziej popularny, nie tylko w Krakowie, ale także w Polsce! A my się dopiero rozkręcamy... Z tego miejsca chcielibyśmy również przekazać szczere gratulacje wszystkim prorokom, którzy na początku naszej drogi dawali nam „góra 3 miesiące” - na pewno dodaliście nam motywacji :) Dziękujemy. Przyjemnej lektury.

Współpraca: Wojtek Bielski, Marta Brożyna, Andrzej Ciochoń, Ola Ciejka, Mateusz Dykier, Beata Gładysz, Kasia Kałwak, Kasia Krzykalska, Karol Leja, Ewelina Lewandowska, Anna Mazurczyk, Marcin Pabich, Daria Piwowarska, Kamil Stanuch, Adrian Suszczyński, Karolina Telega, Agata Wrona, Szymon Wróbel, Kinga Zielińska, Jakub Ziemirski, Natalia Zbierska

nakład: 5 000 egzemplarzy Poglądy zawarte w artykułach i felietonach są osobistymi przekonaniami ich autorów i nie zawsze pokrywają się z przekonaniami redakcji Lounge. Redakcja nie odpowiada za treść reklam i ogłoszeń. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych i zastrzega sobie prawo do skracania i przeredagowywania tekstów. Publikowanie zamieszczonych tekstów i zdjęć bez zgody redakcji jest niezgodne z prawem. Jeśli nadal wytrzeszczasz oczy na ten malutki tekst to znaczy ze potrzebujesz odrobiny relaksu i musisz szybko przejść do działu kafeteria lub po prostu weź zimny prysznic.


moda. kultura. lifestyle. na platformie multimedialnej Kiwi.

PLATFORMA MULTIMEDIALNA

Kanał LoungeTV powstał jako część Platformy Multimedialnej Kiwi - nowoczesnego projektu telewizji internetowej, tworzonej z pasją przez młodych, kreatywnych i ambitnych ludzi. To innowacyjna platforma multimedialna oferująca kilka Kanałów: LoungeTV, Megafon oraz Kanał News. W jednym miejscu znajdziesz krakowską rozrywkę, kulturę i informację, podane w formie materiałów video, relacji, wywiadów. Kiwi to nowoczesny, lokalny, multimedialny serwis, gdzie użytkownicy sami współtworzą materiały, komentują je tworząc wyjątkową społeczność. www.platformakiwi.pl ...because quality matters lounge magazyn

5


filtr miejski |

zdjęcia: R. Bednarczyk / lounge oraz Materiały organizatora

imprezy i otwarcia

Gala Finałowa Biznes Ligi 20 marca

bierze udział już blisko 40 firm, reprezentowanych przez 15-osobowe drużyny. Podczas gali wieńczącej sezon jesień/zima 2010 odbyło się uroczyste wręczenie nagród i pucharów dla zwycięskich drużyn z czterech lig, najlepszych strzelców, bramkarzy oraz nagroda fair play. Na gości imprezy czekało także mnóstwo atrakcji przygotowanych przez Biznes

Ligę m.in. pokaz ekskluzywnej kolekcji bielizny firmy Jasminum, pokaz orientalnego tańca brzucha w wykonaniu Mistrzyni Polski w tej dziedzinie, tancerce ze szkoły tańca Hayfa Hazine. Z końcem kwietnia rusza w Biznes Lidze nowy sezon wiosna-lato 2010. Więcej na www.biznesliga.com.pl

zdjęcia: Materiały organizatora

Uroczystą galą finałową zakończył się trzeci sezon rozgrywek Biznes Ligi. Impreza odbyła się w klubie Forty Kleparz, a uświetniły ją swoją obecnością gwiazdy piłki nożnej - między innymi Mirosław Szymkowiak. Biznes Liga jest organizatorem elitarnych, amatorskich rozgrywek piłki nożnej siódemek dla firm i instytucji z Krakowa i okolic. W rozgrywkach

Czekoladowe Popołudnie 24 marca

6

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

24 marca w klubie Poligamia przy ulicy Dietla 97 odbyło się kolejne comiesięczne Czekoladowe Popołudnie organizowane przez Katarzynę Góralczyk, właścicielkę autorskiej pracowni sukien ślubnych KABAGO. Przyszłe Panny Młode mogły dowiedzieć się min. jak należy zaplanować koszty, wybrać suknie ślubną, fryzurę, makijaż, bukiet, jak dokonać właściwego wyboru sali weselnej, menu, fotografa oraz wielu innych dziedzin związanych z przygotowaniem tego ważnego dnia. Organizatorka zaprosiła do współpracy projektantkę sukien ślubnych, stylistkę, dekoratorkę, cukiernika oraz fotografa. Atrakcją wieczoru była degustacja ciast weselnych, oraz prezentacja miotły weselnej. W trakcie Popołudnia Panie mogły wygrać atrakcyjne nagrody od organizatorów a firma Bielenda ufundowała dla każdej uczestniczki upominek. Organizatorce udało się udowodnić, że organizacja własnego ślubu i wesela może być niezapomnianą przyjemnością i świetną zabawą. Terminy kolejnych spotkan znajdziecie na www.kabago.pl


LOZA

. Nowe oblicze LOZY. Nowy design Koktajli.

Rynek Główny 41, Open from 9.00 a.m - 2.00 am

Zapraszamy na cykl tematycznych wieczorów „Before Party” 20% off na wybrane drinki.

Do końca Maja wszystkie Margerity i Mojito w Super cenie 16 PLN/4€. Zapraszamy! . LOZA Klub Aktora Restauracja

Czy widziałeś kiedyś Gejszę? Czy miałeś kiedyś Vertigo? Czy zastanawiałeś się jak smakuje droga mleczna?

Kraków, Rynek Główny 41 tel. 012 429 29 62 www.loza.pl Open from 9.00 a.m - 2.00 am ...because quality matters lounge magazyn

7


filtr miejski |

zdjęcia: Michalina Cebo / lounge

imprezy i otwarcia

Citi Handlowy dla Kobiet 10 marca

inwestycyjnych Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych Union Investment. Oferta ta przygotowana została z myślą o potrzebach inwestycyjnych kobiet. Dyskusjom na tematy nie tylko finansowe towarzyszyła degustacja win dostarczonych przez British Garage i wy-

śmienitych specjałów kulinarnych przygotowanych przez restaurację Toskania. Oprawę muzyczną zapewnił duet Roch Modrzewski i Szymon Klima. Partnerem spotkania było Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Union Investment.

no-letnia kolekcja włoskiej marki Manila Grace oraz najnowsze trendy włoskich producentów torebek, które niebawem będzie można również zakupić w sklepie internetowym www.massima.com.pl. W

miłej atmosferze przy lampce szampana można było zapoznać się z najnowszymi trendami na ten sezon, skorzystać z porady wizażystki i zrobić makijaż przed piątkową imprezą.

zdjęcia: Michalina Cebo / lounge

Z okazji Dnia Kobiet oddział Citi Handlowy w Krakowie przy ul. Kołowej zaprosił swoje Klientki na wyjątkowe spotkanie. Podczas imprezy Panie miały okazję podyskutować na temat strategii zarządzania domowymi finansami i zapoznać się z najnowszą ofertą produktów

Otwarcie butiku Be Seduced 12 marca

12 marca odbyło się oficjalne otwarcie nowej lokalizacji butiku Be seduced. Butik mieści się w samym centrum Krakowa przy ul. Zwierzynieckiej 17. Podczas otwarcia była prezentowana wiosen-

zdjęcia: Michalina Cebo / lounge

Otwarcie salonuTOUS w Bonarce

8

11 marca

11 marca w CH Bonarka odbyło się oficjalne i uroczyste otwarcie pierwszego w Polsce salonu TOUS. W miłej kameralnej atmosferze przy kieliszku dobrego szampana, można było obejrzeć najnowszą kolekcję biżuterii TOUS i zapoznać się z nowymi zabiegami regenerującymi proponowanymi przez Centrum Kosmetyki Profesjonalnej Ambra Day SPA. TOUS to przede wszystkim unikalna biżuteria z 18-karatowego złota lub stali szlalounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

chetnej, zdobiona diamentami i perłami. Salon oferuje także akcesoria. W ofercie marki znajdują się zegarki, okulary, torebki, walizki, koszulki damskie i długopisy. TOUS posiada 160 salonów w Hiszpanii a 300 na całym świecie. Marka rocznie tworzy 32 kolekcje biżuterii, co dwa tygodnie oferuje nowe wzory. Od 2007 r twarzą marki jest Kylie Minogue. Wyłącznym dystrybutorem TOUS w Polsce jest firma Oriens Bijou.


Oferta Citigold stworzona jest z myślą o Klientach, którzy od Banku oczekują obsługi na najwyższym poziomie. Wyróżniają nas: - doświadczeni doradcy i indywidualne podejście do potrzeb Klienta, - bogata oferta produktów inwestycyjnych oraz ubezpieczeniowych, w tym: - dostęp do ponad 120 funduszy krajowych i zagranicznych - dostęp do szerokiej gamy produktów ubezpieczeniowych z elementami inwestycyjnymi - co miesiąc nowa oferta produktów strukturyzowanych - przywileje i bezpłatne usługi w ramach konta.

Zapraszamy do oddziału Citi Handlowy Kraków, ul. Kołowa 8 budynek EDISON (wejście od ul. Armii Krajowej) tel: (012) 428 94 14


filtr miejski |

newsy

II Forum Polskiego Produktu z japońskimi akcentami Już pod koniec kwietnia w Krakowie będzie mieć miejsce Forum polskich produktów i firm. Impreza odbędzie się w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha. Celem wydarzenia jest przede wszystkim dyskusja na temat rozwoju polskich produktów, jednak z racji miejsca, w którym będzie się ono odbywać, nie zabraknie nawiązań do Kraju Kwitnącej Wiśni. U podstaw całego wydarzenia leży skupienie w jednym miejscu przedstawicieli polskiego biznesu, ale także specjalistów z dziedziny kreowania marki, przedstawicieli ministerstw oraz samorządów, środowisk naukowych oraz organizacji pozarządowych. Czerpiąc z wiedzy i doświadczenia tego grona, Forum odpowie na pytanie: co jeszcze można zrobić, by polskie firmy, marki, produkty szybciej się rozwijały, by były lepiej postrzegane w Polsce i za granicą, by budowały pozytywny wizerunek naszego kraju. Forum zagości w Muzeum Manggha dlatego z polskimi przeplatać będą się także wątki japońskie, zwłaszcza podczas kończącego imprezę bankietu. Na jego stołach zakróluje staropolskie menu przygotowane przez firmę Ars Modi. Nie zabraknie także polskich trunków z Polmosu Toruń, w którego ofercie znajduje się również przeznaczona na rynek japoński Tokio Vodka. Kojarzona z Japonią zaawansowana technika, na Forum pojawi się natomiast pod postacią ekstremalnego pojazdu o nazwie Marotti, który jako polskiej konstrukcji prototyp będzie promował to wydarzenie. www.forumpolskiegoproduktu.pl

Nowe parkingi? - wypowiedz się! Miasto chce poznać opinię mieszkańców o parkingach dla samochodów pod placem Biskupim, koło Hali „Korony” i w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Starowiślna. Od 1 kwietnia do 15 maja trwają konsultacje społeczne w tej sprawie. Konsultacje społeczne objęły zasięgiem teren Dzielnicy I Śródmieście oraz Dzielnicy XIII Podgórze, a więc tych obszarów miasta, gdzie planowana jest budowa parkingów. Mieszkańcy będą się mogli zapoznać z informacją o koncepcji architektonicznej oraz programie użytkowym obiektów. Szczegółowe informacje na temat harmonogramu spotkań z mieszkańcami oraz konsultowane dokumenty dostępne są na stronie internetowej www.dialogspoleczny.krakow.pl. Budową trzech kolejnych parkingów w ramach koncesji na roboty budowlane interesują się między innymi firmy polskie, portugalskie i francuskie. O tym, kto będzie wykonawcą i operatorem obiektów pod placem Biskupim, koło Hali „Korony” i w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Starowiślna dowiemy się najprawdopodobniej w drugiej połowie roku. Pierwszy z parkingów - pod placem Biskupim - ma pomieścić około 280 pojazdów. Szacuje się, że koszt parkingu wyniesie 28,7 milionów złotych. Drugi to naziemny obiekt koło Hali „Korony”. Zaoferuje on miejsce dla 250 samochodów. Wartość szacuje się na kwotę 17.7 milionów złotych. Trzeci z parkingów – podziemny, przy skrzyżowaniu ulic Dietla i Starowiślna – przewidziany jest na około 170 pojazdów. Jego szacunkowa cena to 19,7 milionów złotych. źródło: www.krakow.pl / (M). 10

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Expedycja Morze Czarne 2004 , fot. Tomasz Kempa / www.zaile.pl

Best of EXPEDYCJA EXPEDYCJA to projekt której organizatorem jest serwis www. zaile.pl. To zarówno próba konfrontacji europejskich wyobrażeń o terenach i kulturze Dalekiego Wschodu z rzeczywistością, jak i próba zmiany stereotypów oraz propagowanie kultury polskiej na ziemiach wschodnich. Z kolei to wszystko, co uda się zaobserwować i zarejestrować pozwoli przybliżyć odległą kulturę Wschodu w Polsce. Galeria fotografii Best of EXPEDYCJA to prezentacja niezwykłych, przenikliwych oraz ukazujących piękno i różnorodność współczesnego świata fotografii, powstałych w trakcie wypraw kolejnych projektów EXPEDYCJI: Mocze Czarne, Mahrab i Sey Kraków – Pekin w latach 2004-2009   EXPEDYCJE inspirowali zawsze ludzie spotykani w podróży – życzliwi, serdeczni, gościnni oraz miejsca i sposoby ich życia. To im właśnie dziękując, dedykowana jest tematyka galerii. Autorem fotografii w trakcie Expedycji Morze Czarne i Mahrab jest Tomasz Kempa (www.tomaszkempa.pl) a Expedycji Sey Kraków – Pekin - Witold Rybski oraz Agata Krzemień   Galeria foto: www.zaile.pl

Rowerem w Prawo Wraz z nadejściem wiosny, każdy wielbiciel czterech kółek, z wiatrem na twarzy zaczął już swoje eskapady na rowerze. Jak najbardziej popieramy i zachęcamy do tego typu rekreacji, ale pamiętać musimy, że każdy rowerzysta podlega przepisom ruchu drogowego, a jeśli im nie ulega - płaci. Warto zatem pamiętać, że np. za brak obowiązkowego oznakowania roweru (światło przednie żółte lub białe, światła tylne - czerwone i odblaskowe, hamulec, dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy) możemy zarobić mandat w wysokości od 20 do 500 zł. Podobne kary grożą rowerzyście, który przejedzie (a nie przeprowadzi roweru) przez przejście dla pieszych. Do innych karalnych zachowań należy jazda po jezdni obok innego rowerzysty (50 zł), jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy i nóg na pedałach (50 zł), czepianie się innych pojazdów (100 zł). Na przejeździe dla rowerów nie wolno wjeżdżać bezpośrednio przed jadący pojazd (150 zł), zwalniać lub zatrzymywać się bez uzasadnionej przyczyny (100 zł) Alkohol: Jeśli zawartość alkoholu w organizmie wynosi 0,2-0,5 promila lub 0,1-0,25 mg/dm3 powietrza, mamy do czynienia z wykroczeniem. Za jazdę rowerem w stanie po „użyciu alkoholu” grozi nam areszt do 14 dni albo grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych od pół roku do trzech lat. Zawartość alkoholu we krwi powyżej 0,5 promila lub powyżej 0,25 mg/dm3 w czasie jazdy rowerem zaliczana jest już do kategorii przestępstw. Za jazdę rowerem w stanie nietrze��wości lub pod wpływem środka odurzającego grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do jednego roku. Sąd może nam zakazać prowadzenia samochodu od roku do 10 lat Źródło: www.gazetawyborcza.pl


Wielkie otwarcie Day Spa Cascada 29 marca 2010. Nowoczesny luksus ze stylowym komfortem. Wyjątkowy wystrój, niepowtarzalna atmosfera, zapewni Państwu wspaniałe chwile relaksu w Day Spa Cascada. Stworzyliśmy dla Państwa szeroki wachlarz ofert tj. laseroterapia, mezoterapia bezigłowa, oxybrazja, diathermia, peeling kawitacyjny, kapsuła hydro spa oraz wiele innych zabiegów. Zapraszamy! www.cascada-spa.com

...because quality matters lounge magazyn

11


kafeteria |

mniej lub bardziej poważnie

Rozwód na Facebooku Emma Brady z Blackburn (39 lat) opowiedziała o tym, jak została publicznie upokorzona, stając się pierwszą kobietą na świecie, z którą mąż się rozwiódł… na Facebooku Kobieta twierdzi, że dowiedziała się o tym, że jej sześcioletnie małżeństwo się zakończyło, dopiero wtedy, kiedy jej przyjaciółka zadzwoniła z Danii, chcąc podtrzymać ją na duchu. Ku zaskoczeniu Emmy okazało się, że jej mąż zmienił swój status na portalu. Wiadomość brzmiała: Neil Brady zakończył swoje małżeństwo z Emmą Brady. Zrozpaczona kobieta powiedziała: - Byliśmy taką samą parą, jak każda inna. Mieliśmy swoje wzloty i upadki, ale jeśli o mnie chodzi, to wydawało mi się, że wszystko jest w porządku. Kiedy jednak odebrałam telefon, byłam w totalnym szoku. W pierwszym odruchu chciałam do niego zadzwonić, ale znajomi z pracy poradzili mi, żebym porozmawiała z nim twarzą w twarz. Spróbowałam, a on się zachowywał, jakby wszystko było w porządku! Cóż, my radzimy odpuszczenie sobie wszelkich rozmów, tylko pilne śledzenie statusu partnera na portalach społecznościowych - jeśli tam będzie źle, to już lepiej od razu pakować rzeczy. Swoje lub partnera.

Sklep z mężami W

pewnym mieście, ku radości wszystkich panien otwarto nowy sklep, w którym kobiety mogą kupić sobie nowiutkiego męża. Jednakże, aby dokonać zakupu, wszystkie panie muszą od wejścia stosować się do ściśle określonych zasad: Szanowna Klientko! Możesz odwiedzić ten sklep TYLKO JEDEN RAZ! Znajduje się tutaj 6 pięter, a stoiska z kandydatami na mężów rozłożone są według ich wartości - im wyżej, tym wartościowszy panowie. Pamiętaj jednak, by decydować odpowiedzialnie, ponieważ wchodząc na wyższe piętro, nie możesz już dokonać zakupu na piętrze niższym! Przeczytawszy te zasady, kobieta wchodzi do sklepu, by zakupić sobie nowiutkiego męża. Na 1 piętrze widzi napis: „Panowie, którzy mają pracę”. Wchodzi więc na 2 piętro, na którym widnieje: „Panowie, którzy mają pracę i kochają dzieci”. Wchodząc na 3 piętro, kobieta jest coraz bardziej podekscytowana, widząc tabliczkę: „Panowie, którzy mają pracę, kochają dzieci i są cholernie przystojni”. O rany! To są tacy?! - myśli kobieta, ale czuje, że musi jednak wyjść wyżej. Na 4 piętrze odnajduje napis: „Panowie, którzy mają pracę, kochają dzieci, są cholernie przystojni i pomagają w pracach domowych”. Litości! - wykrzykuje podekscytowana klientka, zachwycona tym co widzi. Prawie zdecydowana, nie może się jednak przestać bić z myślami - „Co może być na następnym piętrze??” Wchodzi więc na piętro piąte, na którym - o zgrozo! - „Panowie, którzy mają pracę, kochają dzieci, są cholernie przystojni, pomagają w pracach domowych i są szalenie romantyczni”. Bliska omdlenia kobieta, oszołomiona dostępnym towarem decyduje się jednak wejść na ostatnie piętro. Tam, przedzierając się przez ogromne tłumy innych klientek, dociera do elektronicznej tablicy, na której jest napisane: Jesteś klientką numer 31,456,012, która weszła na szóste piętro. Na tym piętrze nie ma mężczyzn. Zostało ono stworzone jedynie po to, by udowodnić, że kobiet nie da się zadowolić. Dziękujemy za odwiedzenie naszego sklepu. By uniknąć oskarżeń o dyskryminację, po drugiej stronie ulicy, właściciel sklepu postanowił uruchomić drugi oddział, w którym to panowie mogą dokonać zakupu żony. Na 1 piętrze znajdują się „Kobiety, które kochają seks”, na drugim „Kobiety, które kochają seks i mają pieniądze”. Piętra od 3 do 6, z powodu kompletnego braku zainteresowania, zostały tymczasowo zamknięte.

wierność

Najczęstsze przyczyny rozwodów wg GUS 12

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

- Pani Kowalska, żeby rozwód był z winy męża musimy na niego coś mieć. Czy maż pije? - Nie, skąd, jakby tylko spróbował to ja bym mu....! - Czy nie daje pieniędzy? - Nie, absolutnie, oddaje wszystko co do grosza...Już by mi tylko schował złotówkę, to ja bym mu...! - A może bije Panią? - Tylko by rękę podniósł, to ja bym go przez okno pogoniła... - A co z wiernością? - O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!


| kafeteria

mniej lub bardziej poważnie

najdziwniejszych przyczyn rozwodów 1. W Stuttgarcie po 7 latach rozpadło się małżeństwo, ponieważ żona jadąc z mężem samochodem musiała się chować, gdy któraś z jego przyjaciółek przejeżdżała obok. 2. W Monachium mąż wystawiał żonie codziennie oceny: jak dobre było jedzenie, jak czyste mieszkanie, jak podniecający seks, jak przygotowane ubranie. Pod koniec tygodnia robił bilans - przy przeważających złych notach dostawała mniej pieniędzy na utrzymanie domu. Rozwód po 2 latach. 3. Pani z Berlina wniosła sprawę o rozwód po trzech latach małżeństwa, ponieważ jej mąż miał zwyczaj wpadać znienacka do łazienki i to ze swoimi kolegami, zawsze wtedy, kiedy ona właśnie siedziała w wannie. 4. Facet z Tennessee dostawał często na obiad stek z cebulką. Jego wyobrażenie o dzieleniu się z żoną: on zjadał całe mięso, a jej kazał jeść cebulę. Rozwód po 4 latach. 5. 45 - letnia Niemka żaliła się przed sądem, że jej mąż nalegał, aby wspólne noce spędzali na hamaku. Powód rozwodu - w ciągu 23 lat małżeństwa wypadła 16 razy. 6. Człowiek z Montany zaznaczał codziennie podeszwy żony kredą, aby wiedzieć, czy wychodziła z domu. Rozwód po 2 latach. 7. Podczas nocy poślubnej pewien pan młody nie robił nic, tylko przez 5 godzin oglądał brutalny film na video. Panna młoda nie czekała długo, wzięła nogi za pas i jeszcze tej samej nocy spotkała nowego mężczyznę swojego życia. 8. Pewien Norymberczyk nie pozostawiał nic przypadkowi: sseks - tak stało w intercyzie - miał odbywać się trzy razy w tygodniu. W określonych dniach żona miała „przejmować inicjatywę” i to w określonym przez męża kolorze bielizny. Rozwód po 2 latach. 9. Pewna Monachijka zakochana była w swoim wielokrotnie nagradzanym charcie. Zemsta zaniedbanego małżonka: karmił psa po kryjomu, pies utył i już nic nigdy nie wygrał. Rozwód po 3 latach - z powodu „duchowego okrucieństwa”. 10. Ulubionym hobby pewnego męża z Pensylwanii było strącanie procą blaszanych pudełek z głowy żony. Rozwód po 5 latach. 11. Pewna żona musiała zwracać się do męża per „panie majorze” i stawać przed nim na baczność przy każdy spotkaniu w domu. Po 10 latach wręczyła mu pozew o rozwód. 12. Hamburski urzędnik skarbowy siedział w każdej wolnej minucie przed komputerem i inwestował majątek w drogie jego wyposażenie. Kiedy po 6 latach zabrał żonie wszystkie pieniądze na życie z powodu nowych programów komputerowych, małżeństwo zostało skończone. 13. Szafarz z Norymbergii miał w każdej większej miejscowości kochankę. Jak szedł na emeryturę, to zebrał wszystkie listy miłosne w 2 walizki i schował do piwnicy. Jego żona potknęła się i... 25 lat wierzyła w jego wierność.

Kiedy

po raz

ostatni widziałeś

swojego

księgowego?

Przyjdź i zobacz się z nami.

14. Rencista z Oklahomy był tak skąpy, że nie pozwolił żonie kupić sztucznej szczęki, bo może przecież korzystać z jego sztucznych zębów. Rozwód po 50 latach! 15. Amerykanin z Vermont nauczył papugę następującej pobudki: Wstawać, ku***, wstawać. Po 3 latach żona się wyprowadziła. www.joemonster.org

ul. Mogilska 65 31-545 Kraków www.ksiegowosc-polska.pl biuro@kp.biz.pl tel. 012 686 37matters 70 lounge magazyn ...because quality

13


Z pamiętnika krakowskiego artysty cz. 8 - marzec

P

o akcji z Walentynkami przestałem interesować się dziennikarstwem śledczym. Nie żeby mi nie wychodziło, bo byłem w tym całkiem dobry, ale jednak postanowiłem przestać. Powodem było chyba za duże poświęcenie, jakim musi wykazać się kandydat na takiego dziennikarza. Brak życia prywatnego, poświęcenie się w całości pracy, to nie dla mnie. Jestem osobą towarzyską, mam swoich przyjaciół, przyzwyczajenia. Rodzinę do której muszę wracać. No dobra, z rodziną to przesadzam, ale planuję założyć. W najbliższym czasie. A jeśli nie w najbliższym, to chociaż nie tak odległym. Dlatego też postanowiłem zmienić profesję. Pora na dziennikarza społecznego, zajmującego się problemami ludzkimi. Bo widzicie, muszę coś wytłumaczyć. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że dziennikarz jest niczym policjant. Dzieli się na kilka rodzajów, w zależności od specjalizacji i profesji, jaką wybierze. Może być detektywem (to odpowiednik dziennikarza śledczego), pracować w drogówce (tym zajmują się moi znajomi z redakcji, którzy chodzą i proszą ludzi o odpowiedzi na 3 idiotyczne pytania), ale to żaden zaszczyt, bo drogówka to najgorsza z fuch, być typowymi biurokratami, wypełniać papierki i je dostarczać szefostwu (to robi korekta i dział administracyjny redakcji) oraz pracować w obyczajówce. Co to takiego ta obyczajówka? Nie wiem do końca, ale widziałem w amerykańskim serialu o takich policjantach. Była tam taka jedna ładna kobieta, która była całkiem niezłym gliną. Przynajmniej sugerował to jej wygląd. Każda ładna policjantka jest niezła. Brzydkie są najczęściej złe i szybko giną. Prawo szołbiznesu. Tak, wiem. Amerykańskie seriale są złe, ale ostatnio dobry polski serial to był ten o czterech pancernych i psie, więc z braku laku dobry amerykański kit. Poetycko trochę, nie? Obyczajówka zajmuje się szwendaniem się po ulicach i łapaniem pań lekkich obyczajów. Oprócz 14

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

tego sprawdzają, czy mężowie nie biją swoich żon i nie maltretują dzieci oraz czy są wystarczająco trzeźwi żeby wypić jeszcze jedno piwo. Mówiąc krótko: obyczajówka to coś dla mnie! Dlatego dziennikarz społeczny, odpowiednik policjanta obyczajowego, to zawód wprost stworzony dla mnie. I nie mówię tego, bo mam aspiracje wyższe niż Longer - nie, wcale nie, jest całkiem nieźle w redakcji. Naczelny bardzo mnie lubi, choć jak ostatnio poszliśmy na piwo, to popatrzył na mnie lekko z ukosa i już się nie uśmiechał tak szeroko jak zawsze (zauważyliście, że naczelni zawsze noszą okulary i się szeroko uśmiechają, potakując i zaznaczając, że będzie dobrze?). Może jest to spowodowane rachunkiem jaki zobaczył i faktem, że wzruszyłem ramionami, kiedy się mnie spytał o pieniądze. Niestety, zapomniałem portfela. Zresztą, jeśli chce żebym płacić za piwo, to niech mi da podwyżkę. Tę radę dał mi Jędrzej. Powiedział: - Musisz się cenić, chłopie. Inaczej to nie ma szans na rynku. Wiesz jak jest. Właściwie to nie wiem, bo Jędrzej większość rozmów i swoich przemówień kończy sławetnym: Wiesz jak jest. Rozumiem, że po prostu mam wiedzieć. Jako artysta, dziennikarz i wieszcz, powinienem wiedzieć i wszyscy zakładają, że wiem. No to ja udaję, że wiem. I wszyscy są szczęśliwi. W ten sposób naczelny nie był do końca zadowolony. A kto by był, kiedy musi zapłacić rachunek za dwadzieścia piw? Też do końca nie rozumiem naczelnego. Skoro już płacić za dwadzieścia piw, to mógł wypić więcej niż trzy, prawda? A tak to sam musiałem wypić resztę. Nigdy nie zrozumiem tych szefów. Wracając do moich aspiracji. Oczywiście, że zdaję sobie sprawę, że jestem kimś wyjątkowym i Longer to przystanek na drodze do kariery w jakiejś telewizji albo polityce. Wiadomo. Rozpoczynałem jako aktor żeby stać się najbardziej poczytnym felietonistą w Krakowie, a za niedłu-

go w kraju. Zdaję sobie też sprawę, że Longer to doskonały wybór, bo lada dzień zostanę zastępcą naczelnego. Rozpoczyna się od wspólnego piwa, następnie jest grill, kiełbaska, awans w pracy, a potem pozostaje już tylko ścisła współpraca jako drugi naczelny pisma. Jak dostanę propozycję to nie będę się opierał, i choć wrodzona skromność każe mi nawet trochę zaprzeczać, mówić, że nie trzeba. Ale dobrze wiemy, że jak nie ja, to kto? No kto, pytam? Oczywiście było to pytanie retoryczne – nowa figura stylistyczna, którą poznałem dwa dni temu. Pokazała mi ją Ania. Wspominałem, że ją lubię? Jak nie, to wspominam właśnie teraz. Pozostaje kwestia bycia dziennikarzem społecznym. Cała akcja wywiązała się z powodu mojego niedawnego „awansu” w redakcji Longera. Skromnie powiem, że z dziennikarza szeregowego stałem się redaktorem z własnymi prawami, obowiązkami, wreszcie oczekiwaniami. Tak, tak, nie mylicie się. Czym się to objawiło? Spojrzeniem redaktora kreatywnego (ach ten wzrok wpatrzony w sufit, ściągnięcie brwi i głośne westchnienie). Dał mi do zrozumienia, że nie ma już pomysłów na moje teksty i od tej pory mogę pisać co zechcę. Dodał potem: bylebyś nie przesadził. Albo: nie przeszkadzał. Nie zrozumiałem do końca, bo ktoś się darł na podwórku i te niepowołane dźwięki wtargnęły do siedziby redakcji. W tym momencie wszystko stało się jasne. Dali mi wolną rękę, bo wiedzą, że sam jestem na tyle doświadczony, że wymyślę ciekawy temat. Wiadomo było, że mam pomysł. Postanowiłem wziąć natchnienie związane z miesiącem. Skoro mamy marzec i on był najważniejszy, a numer kwietniowy zbliżał się wielkimi krokami, stwierdziłem, że najlepiej będzie napisać o kobietach. Stąd dziennikarz społeczny, rozumiecie? Tak oto powstał felieton o kobietach, dniu kobiet i ogólnie o czym tylko można.


Nie będę ukrywać. Jestem specjalistą od tematu relacji damsko-męskich. Na kobietach znam się jak mało kto. Miałem mnóstwo związków i niestety nie był on udany (ten jeden związek, który był. Reszta jest ciągle przede mną, ale wiem, że wkrótce będą, więc liczę już je jako przeszłe). Postanowiłem, więc zabrać się do roboty. Najpierw trzeba zapoznać się z tematem i publikacjami dostępnymi na ten temat. Przeczesałem cały majowy numer Longera. Myślałem, że znajdę coś ciekawego, coś godnego uwagi, ale nie udało się. Kobiety albo zabrały się za tworzenie recenzji (Autor Widmo – w ogóle co za tytuł!) albo opisywanie innych filmowych nie-wiadomo-co-tam, co niby miało uświadomić kobietom, że filmy romantyczne są głupie. Pewnie, że są! Przecież od dawna wiadomo, że telewizja to zło, a TVN to dzieło szatana. Kolejne artykuły przeraziły mnie jeszcze bardziej. Jakieś wywiady z dziewczynami na motorach. Boję się motorów, nie miałbym z czym polemizować. Jedyny ciekawy i godny polecenia artykuł – oprócz mojego, to Roberta. Ciekawostki o kobietach są tak prawdziwe, że aż trudno się nie zgodzić. Tym bardziej nie ma z czym polemizować. Postanowiłem więc wymyślić coś sam. Oto co spłodziłem:

lounge

COOLTURKA //

„Powinienem rozpocząć ten felieton od życzeń. Spóźnionych, ale szczerych – jak to zawsze się mawia. Następnie powinienem życzyć wszystkim kobietom wiele szczęścia, radości, udanych małżeństw, związków, dzieci, facetów, tudzież kobiet (jestem tolerancyjny). Życzyć jednak nie będę. Nie będę, bo życzę przy każdej innej okazji. Nie będę też życzyć, bo nie trzeba na to specjalnego dnia, czy święta. Życzyć mogę codziennie. Codziennie pragnę, by kobiety, kwiat naszej ziemi, były szczęśliwe. Bo na to zasługują. Nie zmienia to jednak faktu, że miarka się przebrała. Skoro 14 lutego życzę mojej ukochanej (życzyłbym tej blondynie od pierogów, ale mnie olała i wybrała męża z dziećmi… niestety… złamane serce…) radości, miłości i szczęścia, to czemu mam to powtarzać trzy tygodnie później? Nie daj Boże, żeby miała jeszcze pomiędzy urodziny, no przecież wtedy zwariować można. Kwiatów nie opłaca się kupować, bo trzeba by było całą kwiaciarnię od razu załatwić. Podobnie ma się sprawa z prezentami. Chyba lepiej już wtedy kupić je rok wcześniej, cały zestaw i miarkować odpowiednimi dawkami. A co z oryginalnymi sentencjami? Wyobrażacie sobie, wy mężczyźni, że w przeciągu miesiąca wymyślacie kilka razy nowe, oryginalne życzenia? No pewnie, że niemożliwe! Dlaczego więc powstał Dzień Kobiet? Z powodu pieniędzy! Chodzi o ciągnięcie z naszych portfeli, jak największej ilości kasy. Skoro najpierw jest Boże Narodzenie, choinka prezenty, potem Sylwester (nowa kreacja na imprezę!), Walentynki (ach, ta cudowna biżuteria, na wystawie w Galerii), to i Dzień Kobiet być musi! Szczególnie, że w kwietniu zbliżają się kolejne święta, a potem długo oczekiwana Majówka i kolejne kreacje (tym razem wiosenne). Żeby wyciągnąć jeszcze większą ilość pieniędzy, wszystko jest sprytnie poprzedzielane coraz to nowszymi promocjami. W końcu pieniądz musi być w ciągłym obrocie – filozofia biznesu kobiet. A na sam koniec. Zgadnijcie kto wymyślił promocje. Pewnie, że kobiety!” Myślę, że to jeden z moich najlepszych felietonów. Tak, wiem, jest kontrowersyjny, ale tylko o takich tekstach się dyskutuje, prawda? Na koniec dodam tylko: wszystkiego najlepszego dziewczyny, niech wam się powodzi!

...because quality matters lounge magazyn

15


coolturka |

wydarzeniaTeatr

Teatr Współczesny

Teatr Ludowy

Z okazji wieczoru panieńskiego spotykają się na przedmałżeńskie szaleństwa trzy przyjaciółki. Już wkrótce jedna z nich wstąpi w upragniony stan małżeński. Tymczasem ostatni raz, nim przyszła panna młoda obwieści światu swoje szczęście, każda z dziewczyn spojrzy w przyszłość, by przekonać się czym jest dla niej rola matki, żony lub kochanki i jak wiele ma wspólnego ze światem panieńskich wyobrażeń. Wieczór panieński to przedstawienie pełne dziewczęcej energii i humoru. To wyznanie miłości do mężczyzn z chichotem kobiet w tle.

Ulubiona bohaterka naszych najmłodszych widzów, Pyza Mazowiecka, powraca, żeby wyruszyć w swoją kolejną podróż. Podążając za zaproszeniem dzieci zwiedziła już całą Polskę. Teraz zaproszenie przyszło zza Oceanu. Wszak nie tylko nad Wisłą mieszkają polskie dzieci. Spakowawszy więc prezentów wiele wyrusza za Wielką Wodę do Ameryki, żeby zobaczyć nowe miejsca, spotkać nowych przyjaciół i poszukać polskich śladów na amerykańskiej ziemi, tak aby współczesna Polonia mogła być dumna z tych, którzy poprzedzili ich za Oceanem.  Będzie to barwna, roztańczona i rozśpiewana lekcja geografii (trasa będzie wiodła ze Wschodniego na Zachodnie Wybrzeże Ameryki i z powrotem…), historii i patriotyzmu.

WIECZÓR PANIEŃSKI

Dla potrzeb sztuki Teatr Współczesny wykorzystał walory klubowych wnętrz Stalowych Magnolii. W kameralnej, niezobowiązującej atmosferze przeżyjemy godzinę błyskotliwie groteskowych, a czasem zaskakująco dramatycznych kobiecych opowieści. To doskonała propozycja emocjonującego rozpoczęcia towarzyskiego wieczoru. Obsada: Lena Kozińska, Agnieszka Radzikowska, Patrycja Trzoch Reżyseria: opracowanie dramaturgiczne i muzyczne : Andrzej Majczak Terminy: 24, 25, 30 kwietnia / 8, 9 maja –pokazy przedpremierowe 22, 23 maja – premiery, godzina : 19.00 Miejsce: Klub Stalowe Magnolie, ul. Świętego Jana 15, Bilety : 30zł (w cenie 1 drink) / rezerwacja biletów tel: 602359078 www.teatrkrakow.pl

Kuszenie Teatru Łaźnia Nowa Specjalne przygotowanie aktorów i widzów do majowej (7 maja 2010) premiery spektaklu Ostatnie kuszenie KIEDY: koniec kwietnia (w ostatnich dwóch tygodniach)

I. POST AKTORÓW TEATRU ŁAŹNIA NOWA Aktorzy Teatru Łaźnia Nowa umartwiają się. Czy to tylko zbliżające się święta Wielkiej Nocy? Otóż nie. Niegdyś w specjalnym stanie duchowym tworzyli pisarze ikon, a teraz na ścieżkę ascezy wkroczyli twórcy OSTATNIEGO KUSZENIA, najbliższej premiery teatru. Doświadczenie dziewięciodniowej głodówki i wstrzemięźliwości seksualnej ma ich przybliżyć do ról i świata, jaki powołują do życia. Zapis video tego procesu umieszczony zostanie na stronie internetowej Teatru Łaźnia Nowa (www. laznianowa.pl) Sam spektakl będzie między innymi o tym, jak daleko trzeba odejść od życia, by nadać mu sens, czy Mesjasz miał depresję oraz co łączy go z Morrisonem, Cobainem, Werterem i innymi ikonami popkulturowego męczeństwa. II. POSZUKIWANIE PARSZYWEJ DWUNASTKI albo DWUNASTU APOSTOŁÓW Nie tylko wśród widzów teatru. Najintensywniej będziemy ich poszukiwać pośród ludzi nieświętych. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że twarzy bożym sługom ze słynnych obrazów użyczali nierzadko modele spod ciemnej gwiazdy. Jaki będzie efekt poszukiwań prowadzonych przez Teatr Łaźnia Nowa? Dowiemy się z końcem kwietnia. www.laznianowa.pl

16

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

PYZA ZA WIELKĄ WODĄ

Premiera: 17 Kwietnia - Duża Scena Reżyseria: Jerzy Fedorowicz  Scenografia: Elżbieta Krywsza  Opracowanie muzyczne i aranżacja: Jerzy Kluzowicz  Występują:  Martyna Malcharek (gościnnie) Krzysztof Górecki, Jacek Joniec, Jan Nosal, Piotr Piecha, Jacek Wojciechowski oraz Balet Krakowskiej Akademii Tańca.

www.ludowy.pl

wydarzeniaOpera Opera Krakowska

KOPCIUSZEK

Opera Krakowska serdecznie zaprasza na premierę spektaklu rodzinnego Kopciuszek, baletowej wersji znanej baśni o dwóch złośliwych siostrach i okrutnej macosze, dnia 30 kwietnia br. Jej twórcą jest wybitny choreograf, pochodzący z Mediolanu Giorgio Madia. Tancerz Baletu Béjarta i solista San Francisco Ballet dziś tworzy jako choreograf i reżyser własne przedstawienia w indywidualnym, oryginalnym stylu. Do Kopciuszka sam opracował libretto i wykorzystał muzykę z oper Giaocchino Rossiniego. Jego spektakle odznaczają się widowiskowością i zabawą konwencjami, liryzmem połączonym z poczuciem humoru. Autorką scenografii i kostiumów jest absolwentka berlińskiej Akademii Sztuk Pięknych Cordelia Matthes, współpracująca ze scenami Berlina i Wiednia. Orkiestrę poprowadzi Damiano Binetti, włoski dyrygent, współpracujący z wieloma europejskimi scenami operowymi. Oprócz tancerzy w spektaklu występują także śpiewacy, orkiestra, balet oraz chór Opery Krakowskiej.Efektowne, zaskakujące w rozwiązaniach, wzruszające i pełne komizmu przedstawienie adresowane jest zarówno do młodych jak i dorosłych widzów. Premiera: 30 kwietnia Kolejne spektakle: 2, 4 maja 2010 r.


wydarzeniaTeatr

35. KRAKOWSKIE REMINISCENCJE TEATRALNE

Temat edycji: DEMONTAŻ UTOPII 22 – 25 kwietnia 2010 - Rotunda, ul. Oleandry 1, Łaźnia Nowa, os. Szkolne 25 Nikomu, kto choć trochę interesuje się życiem teatralnym w Polsce nie trzeba chyba przypominać, że Krakowskie Reminiscencje Teatralne to jedna z najważniejszych imprez festiwalowych w naszym kraju. Festiwal obchodzi w tym roku 35. rocznicę urodzin. Niewiele cyklicznych wydarzeń artystycznych w Polsce może pochwalić się porównywalną długowiecznością. Podczas jubileuszowej edycji zaprezentowane zostaną spektakle z Łotwy, Niemiec oraz Włoch. Ponadto entuzjaści imprezy liczyć mogą na kilka najciekawszych propozycji repertuarowych wybranych spośród najświeższych polskich realizacji teatralnych. W programie festiwalu znajdą się również koncerty, spotkania z artystami oraz dyskusje pozwalające na głębszą refleksję zarówno nad prezentowanymi spektaklami i ich twórcami, jak i nad kształtem współczesnego teatru, a także jego miejscem w kulturze światowej. Czas jubileuszu upłynie pod hasłem Demontaż utopii. Wspólnie z zaproszonymi artystami będziemy składać i rozkładać na czynniki pierwsze projekty zbiorowego i indywidualnego szczęścia, przyglądając się rozmaitym próbom, jakie na przestrzeni historii podejmowali ludzie, aby przekroczyć swoją kondycję. Na scenie pojawią się przedstawienia, które niszczą i wskrzeszają marzenia o raju na ziemi. Ale utopie to nie tylko wielkie, zbiorowe projekty. Istnieją przecież także małe, osobne marzenia oraz plany i małe, osobne rewolucje. Do nich także odwoływać się będą pokazywane przedstawienia, starając się opowiadać, nieraz w tonie bardzo osobistym, o prywatnych pomysłach na radykalną zmianę, choćby dotyczyć ona miała tylko pojedynczych myśli lub zachowań. Prawdziwym wydarzeniem tegorocznej edycji festiwalu będzie przyjazd Alvisa Hermanisa – dyrektora Teatru Nowego z Rygi i jednego z najwybitniejszych współczesnych europejskich reżyserów teatralnych, znanego widzom Reminiscencji z poprzednich odsłon festiwalu (2006, 2008), który tym razem zaprezentuje w Krakowie obsypany nagrodami Sound of Silence. Spektakl o podtytule Koncert Simona i Garfunkela, który nie odbył się w Rydze w 1968 roku opowiada o młodości pokolenia dorastającego pod koniec lat 60. w świecie za żelazną kurtyną. W przedstawieniu z ust aktorów nie pada ani jedno słowo, a mimo to widowisko zdolne jest pochłonąć widzów bez reszty, głównie za sprawą niepowtarzalnego klimatu, w którym nostalgia miesza się z młodzieńczymi nadziejami, wspominanie z gorączkowym oczekiwaniem, a empatia z ironicznym dystansem. Kolejnym z zaproszonych laureatów Nowej Rzeczywistości Teatralnej jest światowej sławy niemiecki kolektyw reżyserski Rimini Protokoll, reprezentujący nowy rodzaj teatru społecznego, tzw. teatr dokumentu. Zespół angażuje do udziału w swych przedstawieniach amatorów, którzy, grając samych siebie, dzielą się podczas spektakli własnymi przeżyciami. Twórcy Kapitał (Rimini Protokoll) za każdym razem z uwagą przyglądają się bohaterom przedstawienia, chcąc zrozumieć ich doświadczenia. Nie ma tu ani krztyny moralizowania, czy chęci wyciągania łatwych, jednoznacznych wniosków. Artyści zderzają ze sobą rozmaite poglądy i sytuacje, umożliwiając widzowi dokonanie samodzielnej oceny poruszanego aktualnie zagadnienia. W Krakowie Rimini Protokoll zaprezentuje spektakl Karol Marks: Kapitał, tom pierwszy, zrealizowany przez Helgard Haug i Daniela Wetzela i wyprodukowany przez Schauspielhaus Düsseldorf. Zadając pytanie o to, kto naprawdę zdołał przeczytać dzieło niemieckiego rewolucjonisty, porusza on szereg tematów związanych z historią idei komunistycznej i jej współczesną recepcją. Do udziału w przedsięwzięciu zaangażowanych zostało osiem osób, zróżnicowanych pod względem wieku i wykonywanego zajęcia (od elektryka poprzez studenckiego aktywistę aż do profesora uniwersyteckiego). Każdy z „aktorów” opowiada o tym, w jaki sposób Kapitał wpłynął na koleje jego życia i sposób postrzegania świata. Spektakl, wyróżniony nagrodą Mülheimer Dramatikerpreis, staje się żywą opowieścią o ludziach, dotkniętych – mniej lub bardziej bezpośrednio – jedną z najbardziej wpływowych idei politycznych w dziejach, stawiając jednocześnie pytanie o szansę jej powrotu. Jedną z najciekawszych propozycji w polskiej części programu jest spektakl Teatru Polskiego w Bydgoszczy V(F) ICD-10. Transformacje Artura Pałygi w reżyserii Pawła Łysaka, zrealizowany w ramach projektu Goethe-Institut After the fall / Po upadku. Europa po 1989 roku, będącego próbą teatralnego uchwycenia przemian w Europie Środkowo-Wschodniej po upadku komunizmu. Skomplikowany tytuł odwołuje się do międzynaroTransformacje, fot. B. Sowa dowej klasyfikacji chorób, ponieważ bohaterami sztuki Pałygi są osoby z zaburzeniami psychicznymi. Za pośrednictwem postaci takich jak Karol, który przez radioodbiornik kontaktuje się z Matką Boską, lub niewidomy i głuchy Lesio, rejestrujący przy pomocy zapachu zmiany ostatniego dwudziestolecia, autorzy spektaklu, bez odrobiny nachalnego moralizatorstwa, skłaniają widzów do krytycznego namysłu nad dominującymi w debacie publicznej wizjami polskiej transformacji ustrojowej. Więcej na: www.krt–festival.pl (Mat. prasowe KRT)

| coolturka

czyli dialog o namiętnościach.

fot. M. Żórawiecki

T

yle spektakli widziałam i tyle postaci odgrywanych przez wielkich aktorów zapisywało się w mojej pamięci, iż byłam pewna, że już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Aż do momentu, kiedy to stałam się świadkiem akcji Samotności pól bawełnianych Bernarda-Marie Koltesa w reżyserii Radosława Rychcika. Początkowo byłam zbulwersowana - nie zaskoczona czy lekko zniesmaczona ZBULWERSOWANA tym, co aktorzy mówią i jak dziwnie się poruszają. Ich ruchy były nieskoordynowane, wręcz niepokojące i niepozwalające się skupić na słowach. Dwóch ubranych w czarne garnitury mężczyzn, na przemian wykrzykujących, jak gdyby chcieli wszystko jak najszybciej z siebie wyrzucić. Jakby miało przynieść im to ulgę, pomóc w odnalezieniu jakiegokolwiek lekarstwa na obezwładniający ich ciała niepokój. Lecz z minuty na minutę zaczynałam rozumieć, siedząc bez ruchu i wpatrując się jak omamiona w aktorów, a wzruszenie mieszało się z podziwem. SAMOTNOŚĆ dotyczy wszystkich, choć większość się do tego nie przyznaje. Inni znów uciekają od tego uczucia pustki lub poniżając się, proszą o ochłapy miłości lub chociaż minimalnego zainteresowania. Deptają tym samym swoją godność. O tym właśnie jest Samotność pól bawełnianych. To przede wszystkim rozmowa, dwóch mężczyzn. Dealer i Klient próbują znaleźć nić porozumienia poprzez owy dialog, który tym samym staje się dla nich barierą. Pomimo, iż są tak blisko siebie, to dzieli ich ogromna przepaść w poglądach i potrzebach. Próbują zawrzeć tak ważny dla obu stron deal, oczekując przy tym od siebie jak najwięcej. Mówią, a wręcz wykrzykują to, co jest w nich: ich potrzeby, namiętności, zachcianki, żale i rozczarowania. Wszystko dzieje się szybko. Dialogi są tak bardzo intensywne, że sprawiają, iż widz czuje każdy ból przeszywający ciało bohatera i każdą emocję towarzyszącą mu w danej chwili. I bynajmniej nie odczuwa tej bawełnianej samotności, kojącej duszę i ciało. Aktorom towarzyszy oprawa muzyczna zespołu Natural Born Chillers. Bohaterowie przekrzykują głośne instrumenty, dając upust wszystkim emocjom. Najtrafniejszym określeniem sztuki jest – kontrowersyjna. To, co oczywiste i codzienne, a jednak przemilczane, tutaj ujrzy światło dzienne. Sztuka totalnie obnaża tęsknotę, ale i niedoskonałość człowieka. Pewne jest to, że w tym przypadku nie ma mowy o banale. I choć wydawać by się, mogło, że jest to proste i niewymagające nadmiernego myślenia przedstawienie w którym dwóch mężczyzn na przemian tańczy, krzyczy, płacze bądź w sposób przerażający śmieje się, nic bardziej mylnego. To pocisk wymierzony w każdego z nas, docierający do każdego, nawet najbardziej intymnego zakamarka naszego umysłu. Samotność pól bawełnianych, to kipiące napięciem seksualnym widowisko, które spotęgowane jest również poprzez doskonałą wizualizację - oczywistą, przejrzystą i zrozumiałą. Gorąco polecam! Karolina Telega ...because quality matters lounge magazyn

17


coolturka |

wydarzeniaRóżne

Abstrakcja negatywna Jadwigi Sawickiej Galeria Delikatesy ul. Sarego 20/1 Wystawa Jadwigi Sawickiej jest jak specjalistyczna biblioteka – to intymny wybór tematów i treści. Artystka, której prace często zawdzięczają swoją proweniencję literaturze, wprowadza czytelnika/odbiorcę do swojego prywatnego zbioru wypisów z literatury. Prace pokazane na wystawie w galerii Delikatesy to mini-narracje, short short-stories, w których każde słowo ma sens i stanowi – wbrew regułom języka polskiego – osobne zdanie, nawet jeżeli jest tylko jego równoważnikiem. Wystawa jest jak przypis do historii literatury – literatury, w której nie ma dobrych i złych książek. Jest to literatura, jaka interesuje artystkę, wybrana skojarzeniowo i intuicyjnie. Są tu tematy, które Jadwigę Sawicką zajmują osobiście. Emocjonalne poszukiwania w tekście, w sensie słów i znaków, są malarską ilustracją wewnętrznych historii języka i jego autonomii. wystawa potrwa do 30 kwietnia www.delikatesy.org.pl Jadwiga Sawicka (ur. 14 stycznia 1959 w Przemyślu) - polska malarka. W latach 1979-1984 studiowała na Wydziale Malarstwa krakowskiej ASP w pracowni Jerzego Nowosielskiego. Zajmuje się malarstwem i fotografią, ponadto tworzy obiekty oraz instalacje tekstowe.

Martyna Jakubowicz 18 kwietnia Łaźnia Nowa

W ramach największego nowohuckiego projektu kulturalnego Nowa Huta. Dlaczego Nie?! w Teatrze Łaźnia Nowa wystąpi Martyna Jakubowicz, znana wokalistka, gitarzystka i kompozytorka. Właśnie na kwiecień artystka zaplanowała premierę swojej najnowszej płyty. Wstęp będzie bezpłatny na podstawie zaproszeń rozprowadzanych na tydzień przed imprezą (szczegóły na: www. laznianowa.pl i www.nhdn.pl). Koncert będzie poświęcony akcji Pola Nadziei, prowadzonej co roku na rzecz Hospicjum św. Łazarza w Krakowie będzie mu tradycyjnie będzie towarzyszyć kwesta na rzecz nowohuckiego hospicjum. Projekt Nowa Huta. Dlaczego Nie?! od 2004 roku organizują: Porozumienie Dzielnic Nowohuckich, Ośrodek Kultury Kraków - Nowa Huta oraz Dzielnica XVIII Nowa Huta. Imprezy prowadzi Lidia Jazgar, a pomysłodawcą i koordynatorem całego przedsięwzięcia jest poseł Ireneusz Raś. Więcej na: www.nhdn.pl

18

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Kraków Tango Festiwal 2010 30 kwietnia - 2 maja br. // w obrębie Starego Miasta Przed nami druga już edycja międzynarodowego festiwalu tanga argentyńskiego – Kraków Tango Festiwal 2010. Na trzy wiosenne dni Kraków ponownie zamieni się w polską stolicę tanga, wybuchnie namiętnością i pasją w figurach setek tancerzy biorących udział w festiwalu. Warsztaty prowadzone przez mistrzów, otwarte pokazy trzech par z Argentyny, wieczorne Milongi oraz liczne imprezy towarzyszące – to wszystko wydarzy się w dniach od 30 kwietnia do 2 maja br. w Krakowie. Do udziału w tegorocznym festiwalu organizatorzy zaprosili trzy pary tancerzy z Buenos Aires, reprezentantów stylu tango nuevo: Sebastián Posadas i Eugenia Eberhardt, Ismael Ludman i Maria Mondino oraz niecodzienna, męska para: Martin Maldonado i Maurizio Ghella. - Zależało nam na obecności czołówki tancerzy tanga argentyńskiego na świecie – mówi Marcin Miszczak, Prezes Krakowskiego Instytutu Tanga, organizator festiwalu. – Od takich mistrzów można nauczyć się naprawdę wiele i poczuć prawdziwą pasję tanga. W tym roku udało nam się zaprosić do Krakowa dwie niesamowite pary - Martin Maldonado i Maurizio Ghella oraz Ismael Ludman i Maria Mondino, a także obecny już w zeszłym roku duet Sebastián Posadas i Eugenia Eberhardt. To będzie wyjątkowe spotkanie i mamy nadzieję, że w tym roku udam nam się zarazić tym tańcem kolejne osoby, a nasza społeczność tangueros rozrośnie się jeszcze bardziej – dodaje Miszczak. W poprzednim roku wydarzenie cieszyło się dużą popularnością nie tylko w środowisku tancerzy, ale również wśród osób zwyczajnie ceniących sobie kulturę i taniec. W festiwalu wzięło udział kilkaset osób z całej Polski oraz takich krajów jak: Francja, Austria, Szkocja, Niemcy, Stany Zjednoczone i Grecja. Zainteresowaniem szerszej publiczności cieszyły się pokazy tańca na świeżym powietrzu oraz film dokumentalny o tangu. - Nasza pierwsza podróż do Polski w maju 2009 roku związana była z krakowskim festiwalem tanga. Podczas niego spotkaliśmy wielu znakomitych tancerzy, tworzących całą społeczność osób związanych z kulturą tanga, nazywanych „tangueros” – mówi Eugenia Eberhardt, z Argentyny. - Polacy mają wspaniałe wyczucie muzyki, lubią uczyć się poprzez dobrą zabawę i może właśnie dlatego tango tak głęboko zakorzeniło się w sercu polskich tancerzy. Jest nam bardzo miło, że możemy uczestniczyć w festiwalu ponownie i dzielić się naszą kulturą z tak wspaniałymi ludźmi – dodaje Eberhardt. Szczegółowy program wydarzenia i informacje o zapisach znaleźć można na stronie festiwal.tangokrakow.com. W tym roku organizatorzy również zapowiadają dodatkowe atrakcje, które będą ogłaszane na stronie festiwalowej.


...because quality matters lounge magazyn

19


coolturka |

muzyka

Recenzje nowych płyt z Krakowa, kraju i ze świata słowa: Andrzej Ciochoń

Massive Attack Heligoland

Iowa Super Soccer Stories Without Happy Ending

New Century Classic Natural Process

K

H

R

EMI

ażdym kolejnym wydawnictwem twórców trip-hopu są zainteresowani właściwie wszyscy odbiorcy ambitnej muzyki. Na swoją pozycję pracowali od dwóch dekad, błyskotliwie łącząc m.in. dub, ambient, hip-hop i rock w nowy, na wskroś indywidualny styl. Transowy, mroczny i melodyjny. Mające właśnie swoją premierę piąte studyjne wydawnictwo bristolczyków dzieli od poprzedniego 100th Window aż siedem lat i nawiązuje do kultowego debiutu Blue Lines z 1991 r. Powrót do oszczędnego, analogowego brzmienia uderza nas od razu w otwierającym Pray For Rain z udziałem wokalisty TV On The Radio – Tunde Adebimbe. Najbardziej chwytliwe momenty, to przypominający makabryczną dobranockę na modłę Nick’a Cave’a, wokalny dialog w Splitting the Atom oraz prowadzony przez basowy groove i rytmiczne klaskanie Paradise Circus ze śpiewem Hope Sandoval. Pomimo szybszych, tanecznych momentów (Girl I Love You oraz zamykające, najlepsze na płycie Atlas Air), nad całością ciąży dręcząca atmosfera izolacji, która ma swoje apogeum we Flat of the Blade. Massive Attack są nadal świetni, ale niegdyś byli genialni.

20 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Gusstaff Rec. / Sonic

istoria mysłowickiej grupy sięga 2004 r., ale ich debiutancki materiał Lullabies To Keep Your Eyes Closed ukazał się dopiero dwa lata temu. Po zeszłorocznym zaliczeniu najważniejszych krajowych festiwali (Heineken Open’er, OFF, Globaltica) i zaskakującym zdobyciu nagrody na hiszpańskiej imprezie Pop Art w kategorii Objawienie Europejskie, przyszedł czas na drugą, muzyczną odsłonę. Odpowiedzialni za piosenki gitarzysta Michał Skrzydło oraz młodziutka wokalistka Natalia Baranowska prezentują zgrabne, indie-popowe dzieło pełne ciepłych, akustycznych dźwięków gitar, skrzypiec oraz klawiszy. Zdecydowanie brak tu jednak emocjonalnej głębi The Walkabouts, czy świetnych melodii Natalii Merchant z 10 000 Maniacs. Pozbawiony siły i dojrzałości aksamitny głos imienniczki z Polski nie może się równać ze sławniejszymi koleżankami po fachu. Ponadto aranżacje są jednostajne, a kompozycjom brakuje przysłowiowego pazura, wyrazistości. Frapujące Scary Book i ożywcze, narastające w finale Oh, My Heart to za mało, by zamazać monotonny obraz całości.

FDM Records

ewelacyjny debiut! Otwierające PostCards lub Hedgehog to majstersztyki gatunku. Nic dziwnego, że poświęcony muzyce post-rockowej amerykański portal internetowy, Silent Ballet, zaliczył NCC do grona największych nadziei 2009 r. Wszystko dzięki poprzedzającym pierwszy długogrający krążek dwóm EPkom. Ta wywodząca się i rezydująca na stałe w Krakowie, a mająca w swoim składzie także obywateli USA, Kanady i Włoch grupa, we wspaniały sposób nawiązuje do mistrzów melancholijnych, podniosłych suit. Kłaniają się Mogwai i Explosions In The Sky, do których zespołowi bodaj najbliżej ze względu na charakterystyczną atmosferę. Piękne, delikatnie tkane pejzaże wspomagane dzwonkami czy skrzypcami brzmią równie prawdziwie, co napierająca na słuchacza falanga gitar. Muzycy wykazali się naprawdę mistrzowskim wyczuciem nastrojów. Trzeba mieć talent, by skomponować niebanalną, pozbawioną dłużyzn muzykę bez użycia wokali. Instrumentalna płyta dawno nie smakowała w tym kraju tak wybornie.


koncerty

| coolturka

muzyka

THE RESIDENTS 5 maja, godz. 20.00 // Łaźnia Nowa Nigdy nie ujawnili swojej prawdziwej tożsamości. Nie udzielają wywiadów. Działają od niemal czterdziestu lat. The Residents - awangardowa grupa muzyczna pochodząca z Luizjany, później związana z Kalifornią (San Mateo, San Francisco), z dorobkiem ponadsześdziesięciu albumów, pionierskich wydawnictw multimedialnych (w formie CD-ROMu) i kilkunastu filmów krótkometrażowych.  5 maja zagrają w postindustrialnej przestrzeni krakowskiego teatru Łaźnia Nowa. Nagrywają od późnych lat 60., jednak ich oficjalną dyskografię otwiera album Meet the Residents z 1974 roku. Wszystkie wcześniejsze wydawnictwa, włączając Santa Dog (uznawany przez fanów za początek dyskografii The Residents), zarejestrowane przed ustaleniem nazwy grupy i ostatecznym uformowaniem jej składu, nie są uwzględniane w przez samych członków The Residents w dyskografii. Ten i podobne sygnały dotyczące historii i działalności grupy przekazywane są za pośrednictwem The Cryptic Corporation - dwuosobowej ekipy odpowiedzialnej za wywiady i promocję zespołu. Homer Flynn i Hardy W. Fox - przedstawiciele spółki CC - to domniemani członkowie The Residents, sami jednak dementują te pogłoski. Potwierdzają jedynie, że Fox odpowiada  za produkcję, mastering oraz edycję nagrań, natomiast oprawę graficzną wydawnictw zespołu zapewnia występujący pod różnymi pseudonimami Flynn. Od początku działalności The Residents zaangażowani są w ambitne projekty audiowizualne. Ich występy przeradzają się w widowiska z elementami teatralnej scenografii, oprawą choreograficzną i projekcjami video. Krakowski koncert związany jest z promocją ich najnowszego albumu The Talking Light. Więcej info na temat koncertu: www. fabrykaproductions.com

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30

czw pt sob nd pon wt śr czw pt sob nd pon wt śr czw pt sob nd pon wt śr czw pt sob nd pon wt śr czw pt

Maja Berdel Quartet Sylwia Stańczyk Band Swing Affaire Sylwia Stańczyk Duet Kasia Radwańska Duet Magda i Marian Mędrala Damian Surow Trio Magda Kasprzyk Quartet Gosia Markowska Band Dosis Ivo M. Pohorecka & G. Gryboś Karolina Leszko & Alex Sito Free Not Trio Acoustic Time Avocado Kaja’s Band M. Kotula & D. Surow Karmel & K. Sumowska Kaja & Ala Małgosia Marczak Trio Magda Kasprzyk Quartet Aspiryn Free Dosis Kaja & Ala Elokwencja Magda i Marian Mędrala Karmel Trio De Colt Avocado

HooDoo Band

17 kwietnia, godz. 20.00 // Ptasiek Cafe

HooDoo Band To z pewnością zupełnie nowe podejście do muzyki, w którym jednak nietrudno dostrzec bluesowe korzenie. Słychać je chociażby w śpiewie wolkalisty - Tomasza Nitribitta, którego na płycie i podczas koncertów wokalnie wspierają: Patrycja Łacina-Miarka (aktorka wrocławskiego teatru Lalek) i zwyciężczyni pierwszej edycji Idola - Alicja Janosz. W ostatnim roku zespół ten absolutnie oczarował publiczność festiwali okołobluesowych w kraju i za granicą. Na wszystkich koncertach zespół doskonale bawi się z publicznością, przesyła pozytywną energię oraz pozostawia niezapomniane wrażenie! Łosiu ujmuje szarmanckim głosem, Alicja i Patrycja uwodzą, tańczą, cieszą i bawią w dźwiękach i rytmach funk, blues, jazz i soul. Po paru utworach – cała sala rusza ciałem chwytając klimat HooDoo Band! www.myspace.com/hoodooband

...because quality matters lounge magazyn

21


coolturka | Bartosz Walat, Szymon Wróbel

recenzje kontrolowane foto: Andrzej Bagiński

vs

Płytowa, wiosenna lawina

Zagraj to jeszcze raz. Sam.Proszę.

Chłodna 25, Delikatesy, Qlala, Polyester i już jestem gotowy do tego, by pomimo zaściankowej etykiety udać się do pałacu (TEGO Pałacu!), wczołgać się na 6 piętro (TO 6 Piętro!) i w odcięciu od problemów oddać się magnetyzmowi scenicznemu Kuby (TEGO Kuby!). Wow. Muszę przyznać, że teatr Żebrowskiego i Korina wskrzesił we mnie zaufanie do zabiegów marketingowych i innych działań z domieszką PR, bo osobiście doświadczyłem, że zwerbowany nazwiskiem nie odczułem kurewstwa, lecz w pełni świadomy rozpocząłem rozgłaszanie światu, że Wojewódzki mówi Woody Allenem, jak sam Allen. Uff. Naprawdę do powiedzenia jest wiele w przypadku tej sztuki, która już z zamysłu jest zjawiskiem, a gdy okaże się fenomenem, to słowa Allena: Życie nie naśladuje sztuki - naśladuje telewizję mogą okazać się błędne. Czego Państwu i sobie życzę. Wróbel: Kuba Wojewódzki (czym Ameryki nie odkrył) powiedział: „Każdy kulturalny człowiek powinien choć raz w życiu pójść do teatru.” Widzę Bartoszu, że stało się! Gratuluję i oczywiście w pełni podzielam twoją opinię.

Tilt, czyli dziwny dziwny, dziwny dziwny świat!

Za oknami wiosna, a na muzycznych półkach w Empiku szaleństwo! Kayah postanowiła nagrać płytę z Royal String Quartet i przy współudziale Agory wydać ją w pięknej książeczkowej oprawie. Uwielbiam, kiedy artyści eksperymentują, szukają,… i w konsekwencji zaskakują. Kayah, to wybitna artystka i pewnie trafi tym krążkiem do pewnej grupy, mnie osobiście zanudziła. Za to polecam Leszka Możdżera na Soundtracku do filmu Wszystko co kocham. Na muzycznych półkach pojawiła się również solowa płyta Muńka Staszczyka. Dziesięć utworów, w których wieje klimatem T.Love, z ciekawymi tekstami. Warto posłuchać, w końcu Muniek to Muniek. A przed nami wielki powrót, po dziewięciu latach przerwy ukaże się płyta Urszuli. Poza tym płyta Tomka Makowieckiego z muzykami Myllovitz, czyli nowy projekt No, No, No… Dzieję się… wiosennie? Czy zostanie coś na dłużej? Walat: Właściwie najbardziej zainteresowany jestem tym Muńkiem, lecz odwołano marcowy koncert w Lizard Kingu i niestety nie mogłem skonfrontować tego, co teraz dzieje się u tego Pana. A przyznać muszę, że po wywiadzie dla Machiny mam wielkie obawy przed obecną kondycją twórczą lidera T.Love, bo chyba mu tą płytę wcisnęli z wydawnictwa na siłę. 

Szkoda tematu

Czasem nadchodzi moment, w którym postanawiamy wybrać się na Kazimierz swoim sportowym wozem i od samego początku nastawieni jesteśmy na to, że tym razem ani łyka, ani nic. Co więcej, powodzenie takiego przedsięwzięcia jest najbardziej trafną metodą na sprawdzenie swojej tożsamości alkoholowej. Tak też było 8 marca, kiedy to postanowiłem w samotności spotkać się z prekursorem punk rocka na terenie zniewolonej Polski, czyli Tomkiem Lipińskim - postacią nieprzeciętną, której otoczeniu poświęcono 35 % filmu Zew wolności, o którym pisze mój kolega obok. Przebieg rozmowy trafi do powszechnej wiadomości, więc streszczać nie będę, ale pozwolę sobie zaznaczyć, że siła przekazu koncertowego już słabsza, wolniejsze wersje utworów i takie tam, mało punka, trochę rocka, pozostaje tylko legenda. Ale jaka!

Beats of Freedom – Zew wolności to porywający film o narodzinach rocka w Polsce. Tak film reklamuje Paweł Potoroczny z Instytutu Adama Mickiewicza. Postanowiłem obejrzeć ten porywający dokument i… Chyba byłem na innym filmie niż Pan Paweł. Świetny temat, bogate archiwa, masa żyjących świadków tych wydarzeń… Tylko, co z tego, jeśli nie potrafi się tego wykorzystać? Dawno nie czułem się tak rozczarowany po wyjściu z kina. Film dotyka tematu, ale poprzez słaby montaż i realizację nie wykorzystuje potencjału zaproszonych artystów, gości. Za to widza karmi się masą długich niepotrzebnych scen, które nic nie wnoszą do filmu… Szkoda, szkoda, szkoda, tak świetnego tematu.

Wróbel: Takie krakowskie, alkoholowe dyskusje o muzyce, filmie, prozie życia, imprezach, koncertach, kobietach, wczorajszych gwiazdkach, klasykach, teściowych (byłych, obecnych i przyszłych), stanowią drogi Bartoszu naszą strefę buforową przed wszechogarniającym pośpiechem, komercjalizacją i potopem głupoty.

Walat: Byłem. Widziałem. „Beats of Freedom” to kolejne rozszerzenie mojej dewizy z ostatnich recenzji kontrolowanych, gdzie rozpisywałem się nad powrotem legend Jabol Punka. Powiem tak: Posiadając możliwość Gnoińskiego zrobilibyśmy lepszy film Szymonie, ale ten zły nie jest. Ważne, że jest.

Świetliki, zadaszenia, ekrany akustyczne, klapy dymowe

Gdy o występie grupy Świetliki dowiadujemy się w dniu wydarzenia, to nie łatwe jest przyjęcie do wiadomości, że z jakichś tam przyczyn moglibyśmy ten event ominąć. Zazwyczaj przeinaczamy w tej sytuacji swój harmonogram kalendarzykowy i ze świadomością rangi zaistniałych ceregieli wykonujemy telefon do sympatycznej Pani Marty Pery i z półlitrówką zakamuflowaną udajemy się po odbiór akredytacji dziennikarskiej - sztuk dwie. W budynku Rotundy szwędamy się i wyczekujemy, w międzyczasie dowiadując się, że całe zajście jest wynikiem zaistnienia Przeglądu Kapel Studenckich. Wow 2. W kolejce po piwo omijamy Pana Marcina Świetlickiego, doktora Dyducha i pozostałych grajków estradowych. W momencie rozpoczęcia koncertu zachłystujemy się emocjami, przeżywamy intensywnie i w swej poetyckiej błogości uświadamiamy sobie, że stoimy naprzeciw ikony, z którą spisało się kiedyś wywiad „M jak miłość. Ś jak śmierć”. Wow 3. Po występie, lekko podpici, uduchowieni, dumni, spełnieni, idziemy do biura organizatorów, wychwalamy, dziękujemy, proponujemy wykonanie recenzji, a później to już tylko klik, klik i wymogi patronatu spełnione. Wróbel: Bartosz miałeś nie zdradzać dziennikarskiej kuchni, żeby nie zrażać młodszych kolegów … W przyszłym tygodniu, tak jak zwykle? :)

22 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

SzymonWrobel.pl

Na koniec kilka słów o stronie www, która 26 marca ujrzała światło dzienne. Miło poinformować Cię drogi Bartoszu, jak również Was szanowni czytelnicy, że po 5 lata mojej aktywniej dziennikarskiej działalności, w końcu pojawiła się moja prywatna strona. Na www.szymonwrobel.pl w zakładce „blog” znajdziecie wiele aktualnych komentarzy, recenzji oraz zaproszeń na wydarzenia, jak również przeczytacie, dlaczego i gdzie wybieramy się z Bartoszem na wakacje ;) Na stronie zobaczcie również galerię fotek znanego fotografa Grzegorza Ziemiańskiego, uczestnika warsztatów fotograficznych legendarnej agencji Magnum Photos. Sprawami technicznymi, czyli tworzeniem strony, zajął się Łukasz Zięba i wielkie dzięki za to! Bo przekładać moją artystyczną wizję na język techniczny to ciężka sprawa… Zapraszam i do zobaczenia za miesiąc w Lounge’u jak również na www. szymonwrobel.pl. Walat: No powiem Ci, że ostro jedziesz po bandzie. I nazwa strony bardzo wymowna. Heh.  Redakcja Lounge: Szymonie, my z kolei na przyszłość prosimy o pełniejsze informacje; w szczególności bardzo nas jeszcze interesuje u którego operatora masz abonament internetowy i kto podpinał kable u Ciebie w mieszkaniu, na jakim serwerze znajduje się Twoja strona, oraz jaki wpływ na twórczość jej autora mają sezony płodne chomika dżungarskiego ;) A samą stronę oczywiście serdecznie polecamy.


wydarzenia Różne

| coolturka

fot. Kama Czudowska/Natalia Jakubowska - Sony Music

ul. Mikołajska 9 tel.: +48 12 429 45 97 www.paparazzi.com.pl

Niekonczaca sie promocja , Cygaro + Single Malt gratis ,

Ania Dąbrowska

15 kwietnia // Kijów.Centrum W kwietniu, wielbiciele polskich, kobiecych brzmień będą mogli posłuchać niezwykłego głosu Ani Dąbrowskiej, podczas koncertu w Krakowie. Wokalistka wystąpi w kinie KIJÓW.CENTRUM, 15 kwietnia w czwartek o godzinie 20:15. Koncert odbędzie się w ramach trasy koncertowej zatytułowanej AniaMOVIE TOUR i będzie związany z promocją nowej płyty p.t. AniaMOVIE, na której znajdują się na niej covery piosenek z klasycznych filmów i seriali. Więcej na: www.kijow.pl

Szaleństwo i spełnienie

24.04.2010 - 11 Urodziny Paparazzi Kraków szczegóły w lokalu

21 kwietnia // Galeria Panorama Galeria Panorama działająca przy Krakowskim Centrum Konferencyjnym Dwór w Tomaszowicach, zaprasza na wystawę malarstwa o tematyce flamenco. Wernisaż wystawy Szaleństwo i spełnienie odbędzie się w środę, 21 kwietnia 2010 roku, o godz. 18.00 W kwietniu 2010r. Galeria Panorama, zaczyna sezon wystawienniczy, który zainauguruje wernisaż malarstwa o tematyce flamenco. Swoje prace zaprezentują dwie artystki: Renata Brzozowska i Roma Rymszewicz – Ranz. Szaleństwo i spełnienie jest wyjątkowym wydarzeniem, gdyż rzadko w Krakowie organizowane są wystawy malarstwa poświęconego Hiszpanii, jej sztuce, obyczajom i kolorytowi, a jeszcze rzadziej prezentowane są obrazy poświęcone kobiecie i flamenco. Oglądając te pełne ekspresji i kobiecego piękna obrazy, można wczuć się w rolę andaluzyjskich tancerek i usłyszeć, wydobywające się z głębi ich duszy, hiszpańskie pieśni. Podczas wernisażu wystąpi zespół flamenco Aire Andaluz, a hostessy w hiszpańskich sukniach będą częstowały gości oliwkami. W niedzielę, 25 kwietnia goście Restauracji i Kawiarni U ZIYADA na Zamku Przegorzałach będą mogli zasmakować specjałów kuchni hiszpańskiej, wsłuchując się w dźwięki hiszpańskiej gitary. Wernisaż Szaleństwo i spełnienie w Galerii Panorama otworzy tygodniowy, krakowski Festiwal Senir Flamenco 2010, który potrwa do 26 kwietnia. Będzie to tygodniowa fiesta, podczas której miłośnicy kultury, tradycji i języka Półwyspu Iberyjskiego będą mogli poczuć koloryt i obyczaje południa Hiszpanii, a także rozwinąć swoje artystyczne lub językowe zainteresowania i poznać ciekawych ludzi. Więcej na stronie: www.galeria-panorama.blogspot.com

Biżuteria najlepszych polskich projektantów Kraków, ul. Sławkowska 23, tel: 012 432 66 40 ...because quality matters lounge magazyn

23


coolturka |

muzyka

Naszym rynkiem muzycznym wciąż rządzi chaos

Przy okazja wydania najnowszej płyty grupy Paprika Korps, rozmawiałem z Piotrem Maślanką, liderem zespołu i właścicielem agencji Karrot Kommando. Kiedyś przyznałeś w rozmowie ze mną, że wyznawcy Marleya mogą poczuć się urażeni waszym podejściem do reggae. Z okazji nowej płyty będą bardziej przychylni czy wręcz odwrotnie? - Raczej odwrotnie. Z płyty na płytę dopracowujemy idee „heavy reggae”. Jest tam coraz więcej dubowych przestrzeni i gitarowych riffów. Jest wciąż miejsce dla śpiewnych melodii i reggae’owego rytmu - ale ten drugi element czasami coraz ciężej wyłapać. Dużo podróżujecie, jak wiele zagranicznych brzmień przemyciliście do nowej płyty? - Ciężko mi powiedzieć czy my cokolwiek przemycamy. Pewnie w jakimś tam stopniu tak, bo każdy ma jakieś inspiracje, ale generalnie cały nasz styl jest już dosyć rozpoznawalny. Dzieje się to w sposób naturalny na próbach. Nigdy podczas tworzenia nie padają sugestie typu „słyszałem mocny rytm kapeli z Norwegii, zróbmy coś podobnego”. Raczej są to autorskie pomysły i naprawdę ciężko byłoby wskazywać jakąkolwiek silną inspiracje. Wykluczysz kiedyś instrumenty na rzecz laptopów? - Nie. Żywe granie to żywe granie, a komputery to komputery. I jedna muzyka, i druga muzyka może być ciekawa, lecz ja przede wszystkim cenię sobie idee zespołu. Żeby brzmiało 24 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

to porządnie, na miejscu musi stawić się kilka osób i każdy musi odegrać swoją partię, nie tylko najlepiej jak potrafi, ale też tak, aby w zetknięciu z grą reszty muzyków stanowiło to jedną całość. Zespół to zespół. Tradycjonalistą jestem. Obecnie zauważalny jest w Polsce nurt muzyki zaangażowanej patriotycznie. Państwo dofinansuje płyty o powstaniu, w hołdzie poetom, z „biało czerwoną flagą na okładce”; nie korci was „upaństwowienie”? - Nasz basista stanowczo nie przepada za patriotycznymi uniesieniami. Nie korci nas... 19 marca wystąpiliście w ramach cyklu Niepokorni. Wielu artystów przyznało mi, że im więcej lat na scenie tym niepokorność się tępi; jak jest w Twoim przypadku? - My nigdy nie byliśmy specjalnie niepokorni. Po prostu robimy swoje i mimo, że zespół istnieje już od 15 lat, wciąż jesteśmy w zdecydowanej większości przed trzydziestką. Póki co nic nam się chyba nie tępi - słuchaczom oceniać. Jesteś zaangażowany w rynek wydawniczy. Rośnie liczba młodych zespołów, które warto wydać? - Ostatnio mam poczucie jakiejś stagnacji. Dawno już nie słyszałem jakiegoś debiutu, zupełnie młodych ludzi, którzy robiliby coś tak

ciekawego, by zaparło dech w piersiach. Ale jak to bywa w przyrodzie - pewnie i ten stan zaraz ulegnie zmianie. Wolałbyś debiutować obecnie, w czasach Myspace’a i Facebooka? - Zastanawiałem się nad tym. Myślę, że każdy czas ma swoje wady i zalety. Gdy organizowałem pierwszą trasę Papriki nie było telefonów komórkowych ani internetu, dzwoniło się na stacjonarki, a starsi koledzy wspominali ustalanie koncertów zwykłymi listami. Teraz przepływ informacji jest diametralnie szybszy, co z jednej strony ułatwia poszukiwania nowych miejsc / kontaktów itd., a z drugiej każe się zmierzyć z jeszcze większą konkurencją. Mimo to myślę, że to nie technologia, a wciąż ludzie decydują o sukcesie, więc jeśli robi się coś naprawdę wartościowego i przede wszystkim wierzy się w swoje działania i po prostu pracuje się wytrwale, to musi się udać! Nie od dziś mieszkasz w Krakowie, czujesz się częścią środowiska artystycznego tego miasta? - Nie. Ja po prostu lubię Kraków. Czuję się tu dobrze, mam niezawodnych przyjaciół i to mi absolutnie wystarcza. Nie mam ambicji aby z premedytacją stawać się częścią jakiegoś środowiska. Jakie warunki sprzyjają stworzeniu nowej płyty? Zaczynasz od dźwięku czy słowa? - W przypadku ostatniej płyty Papriki to zaczęliśmy nie od dźwięku ani słowa, ale od miejsca. Nazwa płyty nawiązuje do opuszczonego budynku na obrzeżach Opola, gdzie płyta powstawała. Setki pustych pomieszczeń, pozostawiony w nieładzie sprzęt biurowy, nieznośnie długie korytarze i schody stworzyły odpowiedni klimat dla dźwięków i słów, które po prostu się pojawiły. Już naprawdę nie sposób nawet ocenić czy muzyka czy słowa były pierwsze. Co poradziłbyś młodym zapaleńcom, jakich decyzji nie powinny podejmować podczas tworzenia nowych projektów muzycznych? - Przed wszystkim nie podpisywać jakichkolwiek dokumentów bez konsultacji z prawnikiem. Można się w ten sposób uwiązać na długie lata w niekorzystny dla siebie i dalszego rozwoju sposób, co widziałem już wiele razy. Problemem młodych zespołów jest moim zdaniem brak własnej inicjatywy w promowaniu się i zdobywaniu nowych kontaktów. Zespoły po prostu szukają menedżera, dzięki któremu wszystko ma się stać proste, zamiast samemu podejmować próby brania interesów we własne ręce. Nie wiem. Lenistwo? Brak wiary w siebie? Jak bardzo zahartował się rynek muzyczny przez te wszystkie lata Twojej działalności? - Jak mawia znajomy menedżer ze Śląska polski show business to ani nie show ani nie business. Myślę, że w porównaniu - z taką, dajmy na to - Finlandią, to naszym rynkiem muzycznym wciąż rządzi chaos. Rozmawiał Bartosz Walat


| coolturka

film RECENZJA: W TYM MIESIĄCU WZIĘLIŚMY POD LUPĘ KONTROWERSYJNY FILM ALEJANDRO AMEMBARA. ZOBACZCIE CO O NIM SĄDZIMY.

Kino w kwietniu Mistyfikacja Reż. Jacek Koprowicz wyst. Jerzy Stuhr, Maciej Stuhr, Olgierd Łukasiewicz Thriller, Polska

reż. Alejandro Amenábar wyst. Rachel Weisz, Max Minghella

AGORA - wiara, polityka i miłość z astronomią w tle

C

zytając zapowiedzi Agory Alejandro Amenábara odniosłem początkowe wrażenie, że będzie to kolejny film wpisujący się w szereg produkcji podejmujących tematykę starożytności, którym kino ostatnimi laty już nieco przesiąkło. Powstało tylko pytanie, w jaki schemat wpisze się film Alejandro Amenábara: monumentalny kicz pokroju Alexandra, równie patetyczną Troję czy może surowy i całkiem niezły serial Rzym? Moje obawy w stosunku do filmu potęgował dodatkowo fakt, że historia Hypatii bardzo łatwo może paść łupem jakiejś upraszczającej feministycznej retoryki. Jakież miłe zaskoczenie, kiedy okazuje się, że film hiszpańskiego reżysera wymknął się tym schematom. Akcja filmu rozgrywa się w Aleksandrii w IV wieku naszej ery, kiedy chrześcijanie stopniowo przejmują władzę w mieście a wiara w Chrystusa staje się religią panującą. W tym czasie filozofka i matematyczka – Hypatia (Rachel Weisz) odkrywa powoli, że Ziemia kręci wokół Słońca. Niewątpliwą zaletą jest wielowątkowość fabuły, albowiem na przestrzeni całego filmu splatają się ze sobą aż cztery wątki: działalność naukowa Hypatii, walka o władzę, religia i miłość niewolnika Davusa do swojej pani. I właśnie w tym aspekcie udaje się reżyserowi oddać epicki charakter dzieła: nie można tak naprawdę wyróżnić jednego protagonisty, wobec czego bohaterem staje się cała społeczność w obliczu gwałtownych przemian. W tak panoramicznym ujęciu Amenábar słusznie unika monumentalnych scen walki, które zburzyłyby wydźwięk filmu i nadały mu zbędny patos. Niewątpliwie owa panoramiczność spojrzenia na dzieje sprawia, że trudno opowiedzieć się jednoznacznie po jednej czy drugiej stronie. Mimo że reżyser ukazuje chrześcijan w złym świetle, nie ma na celu piętnowania ich. Chodzi mu raczej o ukazanie smutnych prawideł historii i konsekwencji fanatyzmu w każdej postaci. Dlatego Agora w pełni zasługuje na miano dramatu historycznego i niewątpliwie zwróci uwagę tych, którzy w filmach o starożytności zobaczyć chcą coś więcej niż helleński patos, kostiumy, batalie i kolumny korynckie. Kamil Stanuch

Jest rok 1968. Wydalony z uczelni tuż przed obroną pracy magisterskiej Łazowski, wpada na sensacyjny trop, który może zmienić oblicze historii. Z jego dochodzenia wynika, że Witkacy nie popełnił samobójstwa w 1939 roku. Rzeczywistość podsuwa kolejne dowody zadziwiającej mistyfikacji. Kochanka Witkacego przynosi do Desy swoje nieznane portrety, jedna z jego dawnych kobiet przechowuje kartki, które dostała od artysty już po jego rzekomej śmierci. Wszystko wskazuje na to, że wielki mistrz, prowokator i skandalista wciąż żyje. Z lubością pije swoje ukochane piwo, podgląda młode dziewczęta, wydaje kobietom perwersyjne rozkazy i uprawia najpiękniejszą ze sztuk - kłamstwo i wszelkie jego odmiany na dudka-wystrychizm, kłamizm, neo-naciągizm, fałszyzm, nabieryzm i w pole-wyprowadzizm...

Hel Reż. Kinga Dębska wyst. Paweł Królikowski, Henryk Talar, Bartosz Żukowski, Anna Geislerová, Bartłomiej Topa, Lesław Żurek, Maciej Maleńczuk Dramat, Polska

Debiutancki film Kingi Dębskiej Hel ma nieprawdopodobną siłę rażenia. Mocny temat i znakomita obsada: Paweł Królikowski, Anna Geislerová, Lesław Żurek sprawiają, że wierzymy w tę historię do końca. Piotr (Paweł Królikowski) jest psychiatrą. Siedzi na nocnym dyżurze, gdy na jego oddział przywożą chłopaka. To Kamil (Lesław Żurek), syn którego nie widział całe lata. Chłopak znika ze szpitala równie szybko, jak się pojawił. Jednak Piotr postanawia nawiązać z nim kontakt. Zaprasza go do siebie i poznaje ze swoją piękną, młodą narzeczoną (Anna Geislerová). Po wizycie Kamila kobieta uświadamia sobie, że Piotr jest dla niej zagadką i naprawdę nic o nim nie wie. A Piotr rzeczywiście skrywa mroczną tajemnicę...

Nic osobistego Reż. Urszula Antoniak wyst. Lotte Verbeek, Stephen Rea Rea Dramat, Irlandia

Anne sama w pustym mieszkaniu obserwuje przez okno przechodniów, którzy nerwowo chwytają jej rzeczy osobiste i meble wystawione na chodnik. Ostateczny gest - zdjęcie pierścionka - sygnalizuje, że zostawia za sobą dotychczasowe życie w Holandii. Wyjeżdża do Irlandii, gdzie wiedzie samotną egzystencję, włócząc się wśród surowych krajobrazów Connemary. W czasie wędrówki odkrywa dom odludka, Martina... „Nothing Personal” z wielką wrażliwością zgłębia wybór samotnego życia i problemy z utrzymaniem albo wyrzeczeniem się tego wyboru. Sytuacja zbliża dwoje skrajnie różnych i bezkompromisowych bohaterów, którzy przywiązują się do siebie niemal wbrew własnej woli.

...because quality matters lounge magazyn

25


coolturka |

fotografia

MUZYCZNY KALENDARZ LAVAZZA 2010 N

AJBARDZIEJ ZNANA WŁOSKA MARKA KAWY - LAVAZZA - ZAPREZENTOWAŁA NOWĄ EDYCJĘ SWOJEGO SŁYNNEGO KALENDARZA NA 2010 ROK: THE ITALIAN ESPRESSO EXPERIENCE - ALLEGRO CON BRIO!, ZE ZDJĘCIAMI BRYTYJSKIEGO FOTOGRAFA MODY - MILESA ALDRIDGE’A. TYM RAZEM WIODĄCYM TEMATEM STAŁA SIĘ WŁOSKA MUZYKA — AMBASADOR WŁOSKIEGO TALENTU, OPTYMIZMU I STYLU ŻYCIA. W przypadku The Italian Espresso Experience 2010 – Allegro con brio! (szybko i z werwą) - Lavazza zaprezentowała idealne połączenie muzyki i fotografii czyli dwóch rodzajów sztuki odbieranych najbardziej bezpośrednio. Va‘ Pensiero, Guarda Che Luna, ‘O Sole Mio, Con Te Partirò, Baciami Piccina i Nessun Dorma: sześć ponadczasowych utworów znanych na całym świecie. Przewrotnie pokazanych na kolorowych i surrealistycznych zdjęciach 26 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Aldridge’a, którego styl krytycy określają mianem Futuretrò. Dzięki jaskrawym kolorom, jego zdjęcia zyskują futurystyczny urok. Z drugiej strony, Aldridge uwielbia przedmioty zaskakujące swym retro - stylem. Jego nowatorski styl z pewnością odciśnie piętno na współczesnej sztuce. Wybór fotografa potwierdza tradycyjne już zamiłowanie włoskiej firmy do ciągłych innowacji. Lavazza nieustannie stara się znajdować nowe sposoby na odkrywanie relacji między motywem a obrazem. Zgodnie z decyzją Aldridge’a i Lavazzy, zdjęcia obrazujące piosenki - ikony, powstały w teatralnej atmosferze studia filmowego Cinecittà w Rzymie, gdzie nakręcono jedne z największych filmów w historii kina (m.in. większość dzieł Federico Felliniego). Na potrzeby sesji, w ciągu tygodnia w studiach Cinecittà wzniesiono dekoracje przedsta-

wiające fikcyjne krajobrazy, na tyle którego, fotograf uwiecznił swoje modelki. W osiemnastej edycji kalendarza znalazły się zdjęcia sześciu światowych supermodelek: Bianca Balti, Lydia Hearst, Georgia Frost, Daisy Lowe, Alexandra Tomlinson i Alek Alexeyeva, które wystąpiły w kreacjach między innymi Roberto Cavallii, Dolce & Gabbana i, La Perla. Dodatkowo Kalendarz Lavazza na rok 2010 wzbogacił muzycznie Antony Hegarty nową interpretacją Nessun Dorma. Sławna aria z Turandot Pucciniego to jedno z dzieł figurujących w kalendarzu autorstwa Aldridge’a. Umiłowanie harmonii i smaku, charakterystyczne dla włoskiej tradycji muzycznej i kawy Lavazza to powody, dla których zwrócono się do jednego z najbardziej utalentowanych wokalistów, aby zinterpretował ten klasyczny utwór. Aby uczcić dziedzictwo narodu, z którego wywodzi się Lavazza, Antony postanowił wykonać tę arię po włosku.


Antony jest również jednym z ulubionych wykonawców Milesa Aldridge’a, który chciał osobiście sfotografować wykonawcę podczas nagrywania Nessun Dorma. Muzyka Antony’ego jest prawdziwym źródłem inspiracji. Często słucham jej przy pracy. Połączenie poruszającego głosu i mrocznej, nastrojowej muzyki tworzy obcą, fantazyjną atmosferę, podobną do tej, jaką sam staram się wytworzyć w moich zdjęciach – uważa brytyjski fotograf. To również nie przypadek, że w tym roku Lavazza współpracuje z Marco Castoldi’m (alias Morgan), który stał się niejako ambasadorem nowego projektu. Niedawno, ten bardzo popularny we Włoszech wykonawca zaczął odkrywać na nowo włoską muzykę z lat 50. i 60. Wydał płytę, która odniosła wielki sukces. Jak on sam mówi: Włoskie piosenki rozsławiły Włochy za granicą i przyczyniły się do eksportu naszej twórczości. Nawet tacy artyści światowej klasy jak Elvis Presley — weźmy na przykład It’s Now Or Never (‘O Sole Mio) — uznali potęgę włoskiej muzyki i przyczynili się do pokazania Włoch i ich muzyki od jak najlepszej strony. Z przyjemnością pracowałem nad tym projektem. W pełni popieram decyzję marki Lavazza, by dzięki piosenkom nadal popularnym na całym świecie, maksymalnie wykorzystać

włoską spuściznę muzyczną i aby włoskiej muzyce, na międzynarodowej scenie, zapewnić miejsce na jakie zasługuje — dodaje Morgan.

ZDJĘCIA: LAVAZZA CALENDAR 2010 PHOTOGRAPHER: MILES ALDRIDGE

Co roku Kalendarz Lavazza przyciąga uwagę rosnącej liczny kolekcjonerów i wielbicieli, którzy z niecierpliwością czekają na moment, w którym będą mogli obejrzeć zdjęcia w prasie i w sieci (pomimo tego, że już miesiąc wcześniej można było zobaczyć wybrane zdjęcia z planu zdjęciowego, które uchyliły nieco rąbka tajemnicy w kwestii idei nowego kalendarza). Kalendarz Lavazza, który zaczęto wydawać osiemnaście lat temu, często zmieniał style, charakter i barwy. Wydanie z 2002 roku wraz ze zdjęciami Davida LaChapelle, z nowatorsko zastosowanymi kolorami, przeniosło Kalendarz na nowy poziom artystyczny, na którym dużą rolę odgrywa poszukiwanie i innowacja. Dzisiaj Kalendarz Lavazza, w tym jego osiemnasta edycja, stał się wielkim wydarzeniem w świecie fotografii artystycznej. Nadal jego głównym tematem jest włoski styl życia oraz ukazywanie różnych aspektów i niuansów kultury, które składają sie na ten niezwykły termin - „włoskość”. ...because quality matters lounge magazyn

27


28 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


WŁOSKI MOMENT WSPIERAJĄ:

...because quality matters lounge magazyn

29


30 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


...because quality matters lounge magazyn

31


32 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


lounge

BARY I RESTAURACJE //

Miyako Sushi jako pierwsza japońska restauracja w Krakowie, zaprasza na sushi od zeszłego wieku. Wyszukane i zróżnicowane menu naszej restauracji powstaje przy użyciu najwyższej jakości składników i jest efektem współpracy z japońskim, doświadczonym szefem Iwasaki Tamotsu oraz młodym, zdolnym mistrzem sushi Robertem Jelonkiem.

...because quality matters lounge magazyn

33


bary i restauracje |

news

Co to jest Slow Food? Slow Food jest międzynarodową organizacją typu nonprofit, która w manifeście określa swój cel jako: ochrona prawa do smaku. Powstała w 1986 roku we Włoszech i od początku zajęła się szeroko rozumianą ochroną oraz wspieraniem niewielkich regionalnych producentów żywności - szczególnie żywności oryginalnej, produkowanej w sposób niespotykany w innych miejscach na świecie, żywności tradycyjnej, zdrowej i niestety zagrożonej zniknięciem w wyniku coraz bardziej natarczywej ekspansji tego, co na całym świecie znane jest jako fast food. Odkrywanie smaków zamiast biernego ich przyjmowania - oto nowy sposób bycia, lansowany przez Slow Food. Bo np. jeśli na świecie istnieją miliony gatunków warzyw, a dziś dziesięć z nich stanowi 90% światowej produkcji rolniczej - to wyobraźmy sobie, jak wiele nowych smaków, wrażeń umyka nam dosłownie sprzed nosa... Istniejąc praktycznie na całym świecie Slow Food zaprezentował się w Polsce 4 grudnia 2002 roku - tak późno, najprawdopodobniej z powodu polskiej mentalności - chętnie czerpiącej z Zachodu i zapominającej o tym, co tu na miejscu jest wartościowe. Struktura organizacyjna ruchu opiera się na tzw. conviviach, zrzeszeniach osób myślących podobnie i mających wspólny cel: zapewnić sobie i nam wszystkim możliwość pełnego czerpania i korzystania z odkryć kulinarnych całej ludzkości. Pierwsze polskie convivium powstało w Krakowie. To znak, że mylą się ci, którzy ograniczają pojęcie kultury do zabytków architektury czy sztuk wizualnych. Ludzka kultura, kultura narodu opiera się przecież na wielu różnych filarach. Jednym z głównych filarów - symboli polskiej tradycji kulinarnej jest góralski oscypek, którego ochroną chce na początku swej polskiej działalności zająć się Slow Food. Dlaczego ma on być dostępny w swej prawdziwej postaci jedynie na podtatrzańskich targowiskach i czasem w przejściach podziemnych większych polskich miast? Dlaczego oscypek nie mógłby być - przy zachowaniu tradycyjnych metod produkcji - sprzedawany w sposób bardziej cywilizowany, bardziej‚ zachęcający’ do spożycia i być może - bardziej higieniczny? Oscypek to kolejny produkt tradycyjny, który Slow Food zamierza wyprowadzić z podziemia i tylko od nas zależy, czy to się uda... Źródło: www.slowfood.pl

konkurs! Encyklopedia Alkoholi

Zapewne Drogi Czytelnicy macie już do perfekcji opanowaną znajomość praktycznego wykorzystania mocnych trunków alkoholowych. Teraz przyszedł czas na zgłębienie wiedzy teoretycznej, która zawarta jest w naszej konkursowej nagrodzie - „Encyklopedii Alkoholi Wojciecha Gogolińskiego, ufundowanej przez Wydawnictwo Czas Wina. Mamy nadzieję, że będziecie do niej zaglądać równie często, jak do kieliszka. Aby zdobyć tę ciekawą książkę, należy wysłać maila o tytule Encyklopedia Alkoholi na adres: konkurs@loungemagazyn.pl wraz z poprawną odpowiedzią na pytanie: Który znany dziennikarz kulinarny napisał wstęp do „Encyklopedii alkoholi” Wojciecha Gogolińskiego? Wygrywa 25 mail. Powodzenia!

Mojito The Original historia słynnego drinka

Mojito, jeden z najpopularniejszych drinków świata, od blisko półtora wieku zachwyca swoim orzeźwiającym, delikatnym smakiem. Mięta, syrop cukrowy, limonka, woda sodowa i oczywiście rum. Ale czy każdy? Prawdziwe i oryginalne Mojito powstaje tylko na bazie rumu Bacardi. Taki koktajl nosi nazwę Bacardi Mojito The Original. Piracka przeszłość Początki tego drinka sięgają 1586 roku. Początkowo znany był jako Draque, od nazwiska swojego twórcy Richarda Drake`a, który wymyślił jego recepturę. Richard Drake był jednym z piratów, który w tamtych czasach rabował wysepki leżące na morzu Karaibskim, należące do tzw. Nowego Świata. Celem ataku piratów była także słynąca ze swych bogactw Havana – dzisiejsza stolica Kuby. To właśnie tam, podczas stacjonowania pirackiego okrętu, Richard Drake stworzył recepturę napoju o nazwie Draque. Pierwotnie bazę tego napoju stanowił trunek aguardiente - prymitywny przodek rumu. Koktajl ten stosowany był jednak do celów medycznych. Recepta koktajlu została zmieniona w połowie XIX wieku, mniej więcej w tym samym czasie, gdy Don Facundo Bacardi Masso stworzył Bacardi – pierwszy, delikatny rum świata. Od tamtego czasu koktajl przyjął nazwę Mojito. Nazwa pochodzi od słowa mojo, które w potocznym tłumaczeniu oznacza czar. Określenie to w pełni oddaje charakter słynnego koktajlu – subtelny, orzeźwiający smak oczarowuje każdego, kto go skosztuje. Najważniejszy składnik Podstawą Mojito jest rum. Mimo, że koktajl ten przyrządzany jest w świecie na bazie rumów różnych marek, oryginalne, najlepsze Mojito powstaje tylko z rumu Bacardi. Najstarsze receptury pochodzące z 1930 i 1931 roku wskazują, że jego podstawowym składnikiem był od początku ten rum. Pierwsze koktajle o nazwie Mojito, które serwowane były w dwóch popularnych kubańskich lokalach La Floridita oraz Sloppy Joe’s zawierały go w swoim składzie. To właśnie w restauracji La Floridita, istniejącej po dziś dzień, swoje ulubione Mojito zamawiał Ernest Hemingway. Źródło: www.otopr.pl

34 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


| bary i restauracje

vinoteka

Wino„pod jajeczko” Dwa razy w roku przeżywamy chwilowy (niestety) renesans tradycji polskiego gotowania. O ile potrawy wigilijne podlegają bardziej ścisłym regułom, to na Wielkanoc możemy sobie poszaleć i nie żałować tak lubianego od sarmackich czasów mięsiwa.

Świąteczny stół jak na razie dzielnie się broni przed inwazją kuchni egzotycznych i tak zwanego fusion. I chociaż na pewno obok święconki pojawią się na stole urozmaicone sałatki, to główne motywy pozostaną – jajka, zimne mięsiwa, pasztety… i cała reszta budząca zgrozę u zwolenników zdrowego żywienia. O ile na święta Bożego Narodzenia butelka zacnego wina jest niemal obowiązkowa, to na Wielkanoc często zapominamy, że właśnie na gargantuicznie wręcz zastawionych stołach za czasów złotego wieku polskiej kultury szlacheckiej królowało w zasadzie tylko i wyłącznie wino i miody. Wódka pojawiła się później i przez długi okres traktowana była jako trunek gorszy, przeznaczony dla biedoty i służący wyłącznie pijaństwu, bo o walorach smakowych kiepsko destylowanej okowity lepiej nie wspominać.

Utarło się, że do mięs pijamy wina czerwone – ma to uzasadnienie w wypadku wędlin suszonych (salami, kindziuk, polędwica, surowe i sezonowane szynki). Również droga i trudniej dziś osiągalna dziczyzna „lubi” czerwone wina, a tak specyficzne i wyraziste smaki, jak mięso z dzika czy sarny bez wina wręcz obyć się nie może. Wielkanocna specjalność, to wszelkiego rodzaju pasztety, galaretki, pieczony schab (często z owocami). Tutaj zdecydowanie sprawdzi się krzepkie białe wino – najlepiej leżakowane w beczce Chardonnay. Podkreśli owocowo - ziołowe przyprawy i nie zdominuje w miarę neutralnego smaku mięsa wieprzowego. Nieco lżejsze Chardonnay będzie wymarzonym towarzystwem dla drobiu, sałatek z dodatkiem mięsa i innych delikatniejszych przekąsek.

Kuchnia

M ist r zów

Najważniejszym, symbolicznym akcentem wiosennego świętowania są jajka – i tutaj również białe wino spisze się najlepiej. Bardzo lekkie Chardonnnay bez beczki, półwytrawny Riesling, a dla lubiących eksperymentować - Chenin Blanc, sprawdzą się zarówno do nieskomplikowanego jajka na twardo jak i do wyrafinowanych w smaku jajek po benedyktyńsku. Desery też mają swoje ulubione wina – smak orzechowego Mazurka uzupełni Marsala lub Setubal, z makowcem skomponuje się zdecydowane Sherry Cream, szarlotka stworzy subtelny duet z Tokajem lub niemieckimi wina z późnego zbioru –Spätlese lub Auslese. Wesołych świąt i wiosennych doznań smakowych życzy: Marcin Pabich / www.dobrewina.pl

ul. Szpitalna 20-22 tel.: +48 12 429 68 50 www.leonardo.com.pl ...because quality matters lounge magazyn

35


bary i restauracje |

gotuj z najlepszymi

sushi - zrób je sam!

Świetną formą spędzania czasu w gronie znajomych jest wspólne przygotowywanie sushi. Tajniki FUTOMAKÓW HORENSO SAKE zdradził szef kuchni Restauracji MUSSO SUSHI oraz prezes stowarzyszenia Smaki Świata Maciej Rydz. Sushi to ogólne określenie dań bazujących na ryżu, pierwotnie oblepianie surowych ryb ugotowanym i posolonym ryżem stanowiło sposób ich przechowywania, poddając je tym samym naturalnej konserwacji. Dziś sushi zdobyło międzynarodową popularność jako jedna z najzdrowszych na świecie przekąsek.

fot. P. Skóra / goodshot.pl

FUTOMAKI Najpopularniejszym rodzajem sushi są maki. Dzielimy je na: • Hosomaki - jedno lub dwu składnikowe maki z połowy listka nori, zwijane z ryżem do wewnątrz (najpopularniejsze w Japonii). • Uramaki - dwu lub trzy składnikowe maki z połowy listka nori, zwijane z ryżem na zewnątrz; charakterystyczne dla tego rodzaju są składniki na zewnętrznej stronie ryżu. • Temaki - dwu lub trzy składnikowe maki, skręcane z połowy listka nori w formie rożka. Jest to forma sushi, której nie kroimy. Temaków nie da się również zjeść na jeden kęs • Futomaki – wieloskładnikowe maki skręcane z ½ listka nori, krojone na kawałki o średnicy 5cm. Futo po japońsku znaczy gruby; futomaki są największa formą maków. To właśnie na przykładzie tych ostatnich opiszemy sposób przygotowywania sushi.

Gdy już mamy przygotowane wszystkie składniki - zaczynamy!

N

a bambusowej matce kładziemy pionowo ½ nori (lśniącą stroną w dół), zwilżonymi rękoma bierzemy ryż i rozprowadzamy go na tymże płatku. Rada kucharza: zbyt wilgotne dłonie mogą zachlapać nori, a to pogorszy ich jakość i staną się gumowe. Ugotowany ryż rozprowadzamy równomiernie na całej powierzchni, zostawiając na górze 2cm suchego nori. Następnie bierzemy na palec odrobinę wasabi i rozprowadzamy go przez środek ryżu. Podobnie robimy z sezamem. Dalej rozkładamy na wasabi i sezamie szpinak, a na nim łososia. Zwijamy matę ze wszystkimi składnikami aż brzegi wodorostów się złączą, jednocześnie lekko uciskamy ryż, aby był zbity. Tak przygotowaną rolkę kroimy na sześć kawałków ostrym nożem. Poszczególne kawałki powinny być jednakowej wielkości. Ważnym elementem w przygotowaniu sushi jest to, aby każdy kawałek był na jeden kęs.

Przygotowanie sosu:

Na rozgrzany olej wrzucamy wędzonego łososia, z posiekaną cebulą i smażymy ok. minuty. Następnie dodajemy czosnek, a po ½ minuty dodajemy śmietanki, dosypujemy szczyptę pieprzu, dolewamy kilka kropel sosu sojowego i dodajemy natkę pietruszki, wszystko mieszając. Tak przygotowanym sosem polewamy naszego futomaka. Przed spożyciem możemy jeszcze doprawić go odrobiną wasabi, ewentualnie zanurzając w sosie sojowym i przegryzając plasterkami imbiru kolejne kawałeczki futomaka. Zachęcamy do rozpoczęcia przygody z sushi oraz zapraszamy na organizowane przez nas cykliczne kursy przygotowywania sushi, które są doskonałą kilkugodzinną zabawą i krokiem, do poznania niezwykłej kuchni japońskiej. Maciej Rydz MUSSO Sushi

ul. Zwierzyniecka 23 - www.mussosushi.pl 36 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

SKŁADNIKI: ½ listka nori (sprasowany wodorost) 100g ugotowanego ryżu, do którego dodajemy mieszankę octu ryżowego, cukru i soli 20g szpinaku (Horenso) 25g łososia (Sake) Odrobina prażonego sezamu Wasabi (potocznie japoński chrzan, mocny środek antyseptyczny) Imbir (znany z antybakteryjnego działania) SOS KREMOWY: 20g wędzonego łososia 20g cebuli 10g czosnku 200ml śmietanki Odrobina pieprzu, sosu sojowego i natki pietruszki Przygodę z sushi zaczynamy od przygotowania ryżu. Proces ten jest czasochłonny. Najlepsi mistrzowie kuchni od początku swojej kariery doskonalą sztukę jego przygotowania, a proporcje zaprawy dodawanej do ryżu są ściśle strzeżoną tajemnicą każdej restauracji. W skrócie wygląda to następująco: Ryż płuczemy, zalewamy wodą (na jedną szklankę ryżu wlewamy 1 szklankę wody) odstawiamy do garnka na 30 min, następnie doprowadzamy wodę do wrzenia, zmniejszamy ogień do minimum i gotujemy przez 10 min. Wyłączamy gaz i zostawiamy przykryty garnek na 20 min, aby ryż „doszedł”. Przygotowujemy zaprawę składającą się z octu ryżowego, cukru oraz soli. Mieszamy wszystkie składniki, aby powstał jednolit roztwór. Następnie ryż przekładamy do drewnianej misy i zalewamy go roztworem octu, mieszamy drewnianą łopatką, tak jak byśmy go kroili, po czym studzimy do temperatury pokojowej.


RESTAURANT

Z przyjemnością prezentujemy cykl kulinarnych spotkań z oryginalnymi i różnorodnymi smakami.

ul. Gołębia 2 tel.: +48 12 430 73 73 www.restoilluminati.pl

Zupa dnia ••• Gicz jagnięca z ziemniakami czosnkowymi i grillowanymi warzywami lub Pieczony filet z dorsza atlantyckiego z koprem włoskim i ziemniakami ••• Lampka wina Tierra de Luna ••• Kawa lub herbata Cena promocyjna 68 zł Oferta ważna codziennie do godziny 17.00

S P E C I A L S

ul. Szpitalna 20-22 tel.: +48 12 429 68 50 www.leonardo.com.pl

MENU 1 - 65zł/os Sałatka z mozarelli z suszonymi pomidorami Zupa z soczewicy Polędwiczka wieprzowa w sosie kurkowym Strudel gruszkowy

MENU 2 - 70zł/os Carpaccio z trzech ryb Krem cebulowy Kotlet cielęcy z borowikami Suflet czekoladowy

MENU 3 - 80zł/os Cielęcina z szynką parmeńską Krem z borowików Kaczka w sosie pomarańczowym Tiramisu z sosem malinowym

Plac Szczepański 2 tel.: +48 12 422 13 33 www.scandale.pl

Chef kuchni - Fabrice poleca: PRZYSTAWKI: Duet awokado i świeżych pomidorów z bazylią, kremowy mus z fety • 19,00 zł • Aksamitny krem z młodego bobu, spaghetti z marchwi i krewetki z patelni • 14,00 zł •

GŁÓWNE DANIA: Smażona polędwica wołowa na sosie winnym podawana z zapiekanką ziemniaczaną i jarzynkami oraz kremowym sosem ze smardzami • 66,00 zł • Wachlarz z filetu z perliczki w zielonym pieprzu i sosie winnym, risotto aromatyzowane czarną truflą • 39,00 zł •

DESERY: Chrupiące ciasto czekoladowe z malinami podane z sosem angielskim i z czerwonych owoców • 16,00 zł • Creme brulee z wanilią Bourbon • 15,00 zł • ...because quality matters lounge magazyn

37


bary i restauracje |

słodkości

Słodka

Sztuka

K

to powiedział, ze sztuka ogranicza się do doznań duchowych? Galeria Tortów Artystycznych udowadnia, że w każdej dziedzinie można być artystą. Tak jak moda, torty weselne również podlegają trendom. Kończą się czasy, kiedy tort weselny był na ostatnim miejscu na ślubnej to-do list. Teraz jest to ważny element, tworzący pewną całość z ogólna konwencją uroczystości. Stawia się na elegancję, szyk i oryginalność. W myśl tej zasady Galeria Tortów proponuje swoim klientom zupełnie nową jakość. Nie boją się eksperymentów. Odważnie i niekonwencjonalnie wykorzystują chemię smaku czekolady, którą pozwala im na łączenie jej z imbirem, czarnym bzem czy serem pleśniowym. Dla nich najistotniejsza jest jakość używanych produktów, dlatego do tworzenia tortów wykorzystują najlepsze belgijskie czekolady. O to, jakie trendy panują w wyglądzie dzisiejszych tortów oraz czym młoda para powinna kierować się przy ich wyborze, zapytaliśmy Konrada Tote, właściciela Galerii Tortów Artystycznych.

38 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Na co para młoda powinna zwrócić uwagę przy wyborze swojego wymarzonego tortu? - Przede wszystkim należy podkreślić, iż coraz częściej pary młode mają bardzo sprecyzowane plany co do uroczystości. Starają się wykorzystać możliwości jakie daje im obecnie rynek i dbają o najmniejsze szczegóły. Moda na starannie zaplanowane ceremonie, gdzie poszczególne elementy tworzą spójną całość, stawia coraz śmielsze kroki na polskim rynku. W ten trend wpisuje się także kwestia projektowania tortu. Ważne, by inspiracją stała się ogólna wizja wesela. Wszystkie elementy, takie jak motyw przewodni, kolorystyka, dobór kwiatów, ubiór pary młodej, są bardzo istotne. Nie bez znaczenia pozostaje też pora roku oraz rodzaj dań serwowanych podczas przyjęcia. Uwzględnienie wszystkich tych czynników pozwoli nam stworzyć harmonijną całość. Osobiście, zawsze zachęcam do poszukiwań w Internecie. Ciekawe pomysły na wykonanie tortu czerpać możemy szczególnie z zagranicznych stron. Jakie panują obecnie trendy w wyglądzie tortów? - Jak już wcześniej wspomniałem, aktualnie liczy się spójność dekoracji tortu z resztą elementów wesela. W tym roku modne są torty wielopiętrowe (nawet 5-7 poziomów), okrągłe lub kwadratowe, o czystej i nowoczesnej formie. Stosuje się dekoracje z żywych kwiatów, które zachwycają swoją naturalnością i elegancją. Wszelkiego rodzaju figurki pary młodej lub całujących się gołębi odeszły na szczęście w niepamięć. Jeśli chodzi o kolorystykę, to nadal przeważa biel oraz jej pochodne, jednak kolejnym trendem jest przełamywanie konwencji odważnym kolorem. Elegancka czerń jako dodatek jest zdecydowanym typem na ten rok. Czym powinniśmy się kierować przy wyborze smaku tortu? - Wybór smaku tortu jest, według mnie, najistotniejsza kwestią. Każdy z nas na pewno miał możliwość podziwiania pięknych i efektownych tortów weselnych. Jednak ich smak pozostawiał wiele do życzenia. Oczywiście trudno jest sprostać różnym gustom gości, jednak są pewne rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. Przede wszystkim jest to pora roku i rodzaj serwowanych dań. Być może wiosenno - letnią aurę warto podkreślić równie delikatną i świeżą kompozycją smaku


tortu. Dążenie do naturalności znajduje odzwierciedlenie również w trendach smakowych. Ciężkie i mdłe kremy ustępują miejsca delikatnym musom. Bardzo dużą popularnością cieszą się w naszej ofercie kompozycje takie jak genasz z belgijskiej czekolady z gruszką karmelizowaną w cynamonie, czy mus z czarnego bzu i białego wina prosecco. Dla chcących zaskoczyć swoich gości oryginalnym, lekko pikantnym smakiem, proponujemy mus czekoladowy z imbirem. Niezależnie od wyboru smaku i konkretnej cukierni, która stworzy dla nas wymarzony tort, zawsze proszę  pamiętać o możliwości degustacji, w czasie której należy pytać nawet o najmniejsze szczegóły. O co powinno się spytać przed złożeniem zamówienia? - Najlepiej zaaranżować spotkanie w celu omówienia szczegółów. W tym momencie mamy nie tylko możliwość spróbowania wyrobów danej cukierni. Możemy także ocenić jej podejście do klienta. Jeśli podczas rozmowy mamy do czynienia z osobą kompetentną, warto zapytać o szczegóły wykonania tortu, a także o rodzaj i jakość używanych produktów. Standardowo klienci pytają o wielkość tortu, cenę oraz szczegóły dostawy. Rozmawiał Marcin Lewicki

Galeria Tortów Artystycznych ul. Bożego Ciała 22 Kraków tel. 505 125 369 504 085 677 www.torty-krakow.com


Twarze Przy Barze

THE BEST OF

Dżojn our Fan page na Facebooku. Wygrywaj wejściówki na najciekawsze imprezy w mieście, zdobywaj płyty z ulubioną muzyką, poznawaj nowych ludzi. Zostań częścią Lounge Magazyn na www.facebook.com/loungemagazyn


lounge

MODA //

www.davveroboutique.com Sklepy patronackie: Kraków ul.Sławkowka 19, tel. (012) 422 02 94, Katowice ul. Wojewódzka 26, tel. (032) 255 40 16 ...because quality matters lounge magazyn

41


moda |

newsy

Monika Gąsiorek

42 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

proj. Aneta Zielińska

proj. Anna Ziemniak

proj. Anastasja Kwiatkowska

proj. Ewa Kowalczyk

proj. Gabriela Amonowicz

proj. Olga Kowalunas

proj. Dorota Pietruszka

proj. Krzysztof Piwnik

proj. Anna Pałka - Nowak

Cracow Fashion Awards 2010 już za nami. W niedzielę 21 marca, w hali Targów w Krakowie, odbyła się 14 edycja konkursu dla młody projektantów, absolwentów Szkoły Artystycznego Projektowania ubioru. Zobaczyliśmy 56 kolekcji, spośród których każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Kreatywne projekty zaskakiwały różnorodnością. Klasyka zwiewnych sukienek stawiła czoła awangardowym, często przerysowanym formą. Każda z kolekcji była wyjątkowa, inspirująca i dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. Prace absolwentów oceniała Rada Krawców i  Rada Mediów. Spośród licznych i nowatorskich pokazów tytułem „Kolekcja Roku” oraz statuetką Cracow Fashion Awords 2010 nagrodzili oni Anetę Zielińską, autorkę bardzo kobiecej i delikatnej kolekcji, dopracowanej w najdrobniejszych szczegółach i detalach, utrzymanej w obowiązujących trendach. Atrakcją wieczoru okazał  się szalony pokaz Jerzego Antkowiaka. Został on odebrany przez widownię z wielkim entuzjazmem.

zdjęcia: Paweł Kamiński / duże zdjęcie: Robert Bednarczyk (lounge)


Cracow Fashion Awards 2010 - laureaci KOLEKCJA ROKU oraz KOLEKCJA MEDIÓW Aneta Zielińska - Echo KOLEKCJA GALERIA KAZIMIERZ AWARDS Gabriela Amonowicz - Power Women WYRÓŻNIENIE ZA KREATYWNOŚĆ Olga Kowalunas - Monada, Anastazja Kwietniowska - Madame, Anna Ziemniak - 4 a.m., Anna Palka-Nowak - W kropce, Ewa Kowalczyk - Dziewczyna z obrazu Vermeera NAGRODY RADY MEDIÓW Aleksandra Błasiak - W poszukiwaniu zaginionego czasu, Danuta Dąbrowska - La matadora, Krzysztof Piwnik - Lady D, Marzena Podolska - jojo czyt. dżo dżo POZOSTAŁE NAGRODY Dorota Pietruszka - Coffee break, Kaja Harańczyk - Graffiti, Patrycja Łach - Tytanowa lawenda, Katarzyna Stypulska-Trybulec - Magia kobiecości, Katarzyna Wodniak - Fluffy, Joanna Jakubowska-Tokarska - Steel town, Patrycja Guzik - Over the rainbow, Anna Wendeker - Ornament

Krótka rozmowa z Anetą Zielińską Pani Natalio, wygrała Pani konkurs Cracow Fashion Awords 2010, czym inspirowała się Pani podczas tworzenia zwycięskiej kolekcji Echo? - Moja kolekcja inspirowana była filmem Pianista. Jest to mój ulubiony film, który bardzo mnie ujął. Chciałam, aby moja pierwsza kolekcja była inspirowana czymś autentycznym, co wywarło na mnie wielkie wrażenie. Czy projektując tą kolekcję brała Pani pod uwagę obowiązujące trendy? - Tak, ale była to dla mnie drugorzędna sprawa. Chciałam się bardziej skupić na symbolice mojej kolekcji, na autorskiej wypowiedzi inspirowanej filmem. Do kogo skierowana jest kolekcja? - Moja kolekcja skierowana jest do świadomej, dojrzałej kobiety. Zajęcie pierwszego miejsca łączy się z nagrodami. Jakie otrzymała Pani? - Zdobyłam główną nagrodę, czyli statuetkę, nagrodę mediów i pół roczny staż w Hiszpanii. Czego spodziewa się Pani po stażu w Hiszpanii? - Chciałabym zgłębić swoją wiedzę na temat projektowania, szukania inspiracji i szycia. Wiadomo, że każda szkoła rozwija, dlatego spodziewam się dalszego rozwoju. Czy ma Pani zamiar „zawojować” polski rynek mody, czy może również zagraniczny? - Jeszcze o tym nie myślę, szczerze mówiąc. Zobaczymy jak się to wszystko potoczy, nie snuję takich planów. Raczej chciałabym, żeby się to wszystko układało pomału, po swojemu. Jakiej rady udzieliłaby Pani osobom chcącym wziąć udział  w konkursach tego typu? - Aby byli konsekwentni w tym co robią i szukali inspiracji w czymś autentycznym. Rozmawiała Monika Gąsiorek

fryzjerstwo kosmetyka makijaż permanentny medycyna estetyczna lasery manicure pedicure solarium sauna masaże hydromasaże Instytut Urody No 1 Kraków, ul. Wieniawskiego 62 tel.: 12 411 76 51 www.no1instytut.pl ...because quality matters lounge magazyn 43


moda |

NOWA WYSPA SKARBÓW

Ice Iceberg w Bonarka City Center

zdjęcia: ICEBERG.COM Artykuł sponsorowany

44 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


...because quality matters lounge magazyn

45


moda |

trendy

French Connection

Wiosna zmysłowa, lekka i radosna P

o długiej i mroźnej zimie zrzucamy ciepłe futerka i wskakujemy w lekkie, bardzo kobiece ciuszki. Sezon wiosenno-letni witamy w łagodnych, delikatnych, pastelowych kolorach, otulone delikatnymi, niczym mgiełka, tkaninami i dzianinami.Wśród bogatej gamy kolorystycznej niekwestionowany prym wiodą kolory nude, beżu, piasku i pudrowego różu, delikatnie podkreślające romantyczną duszę kobiety. Nosimy je zestawione razem lub z intensywnymi kolorami jak fuksja, malina czy amarant. Kolorem, którego nie może zabraknąć w tendencjach wiosenno-letnich, jest biel we wszystkich swoich ciepłych i zimnych odcieniach. W „dziale tkaniny” znajdziemy delikatne jedwabie, zwiewne szyfony, etaminy i muśliny. Możemy je nosić warstwowo, marszczyć i drapować. Jeśli chodzi o dzianiny zakładamy je na co dzień jak i na wieczór. Diabeł lubi tkwić w szczegółach, dlatego nie zapomnijmy o dodatkach: bransoletkach z przezroczystego plastiku, naszyjnikach w rozmiarze XXL, jasnych butach (koniecznie na obcasie) oraz torebkach, najlepiej z zamszu. Całość dopełnią okulary przeciwsłoneczne w stylu retro. Monika Gąsiorek 46 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


KobieTao i MedicinaEst

zapraszają na spotkanie:

“Cała Prawda o Kłamstwie” W programie spotkania między innymi „Cała prawda o botoksie” – dr Katarzyna Borecka-Leleń „KULAWA IDYLLA. Zbiór kłamstw pozornie powierzchownych” – spotkanie z poetką i autorką tomiku wierszy Agnieszką Żelazko, rozmowę poprowadzi prof. Gabriela Matuszek

“...wypielęgnowane ciało, w którym mieszka ciekawa dusza i które napędzane jest rześkim, rozwijającym się umysłem jest receptą na prawdziwe piękno.”

W Galaktyce Kobiet dbamy o wszystkie sfery życia Kobiety:

MedicinaEst

gabinet medycyny estetycznej oraz gabinet kosmetyczny

KobieTao

centrum rozwoju osobistego, warsztaty, szkolenia, wykłady

Termin spotkania:

29.04.10 godzina 18:00 BodyZen

masaże, sauna, opalanie natryskowe, joga, pilates, tai chi, taniec brzucha, rolletic

Galaktyka Kobiet Al. Beliny-Prażmowskiego 18, Kraków Wstęp: 30 zł Bilety do nabycia w Galaktyce Kobiet

Zapraszamy!

tel.: 12 413 33 55

kontakt@galaktykakobiet.com, www.galaktykakobiet.com Al. Beliny-Prażmowskiego 18, Kraków ...because quality matters lounge magazyn

47


foto: Maciej Boryna

moda |

profil

Ewa KEPYS rocznik: 1991 miasto rodzinne: Krakow agencja matka: Moye (www.moye-models.com) agencje na swiecie: URBAN MANAGEMENT SRL (Milano,Italy), MADEMOISELLE AGENCY (Paris, France), ACE MODELS (Athens, Greece), DELPHOSS MODEL AGENCY (Spain)

Ewa o sobie: Moja przygoda z modelingiem zaczęła się równe dwa lata temu, kiedy bookerka jednej z krakowskich agencji znalazła moje zdjęcia na portalu społecznościowym i zaprosiła na próbne zdjęcia. Od tamtej chwili ‚dorywczo’ zajmuję się modelingiem; dorywczo, ponieważ jestem obecnie uczennicą jednego z krakowskich LO. Za miesiąc jednak zdaję maturę i zamierzam więcej czasu poświęcać na zdjęcia i podróże. Jak dotychczas brałam udział w kampaniach takich firm jak Ryłko, GaPa fashion, Cocomore czy Ballerina, moje zdjęcia ukazały się m.in. w gazecie Twój Styl. Miałam również przyjemność pozować do zdjęc dla zagranicznych producentów, jak Nigel Rayment czy beligijski a-Look. Współpracowałam m.in. z takimi fotografami jak: Roman Ziaja, Piotr Porębski,  Maciej Boryna, Joanna Kustra, Yves Kortum, Wiktor Franko czy Iza Grzybowska. Najwięcej satysfakcji przynosi mi jednak pozowanie do artystycznych zdjęć, jakie robi np. Marcin Twardowski. Często realizuję moje pomysły z Katarzyną Widmańską, a moim ulubionym jest Alicja w Krainie Czarów, ze mną w roli Alicji. Na pewno chciałabym osiągnąć w modelingu jak najwięcej sukcesów, jednak przede wszystkim pociągają mnie podróże i możliwość poznania ciekawych ludzi. Już w połowie maja wyjeżdzam na pierwsze kontrakty zagraniczne. Zwiedzę dwie największe stolice mody - Mediolan i Paryż, w Barcelonie i Madrycie poznam uroki Hiszpanii, a następnie 48 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

poznam kulturę Azji. To będzie bardzo ciekawe doświadczenie, już nie mogę się doczekać! Pomiędzy kontraktami będę oczywiście wracać do ukochanego Krakowa. Mój rodzinny Kraków jest miejscem, które uwielbiam za niespotykany nigdzie indziej klimat. Kiedy mam ochotę na rozmowę przy kawie wybieram Kazimierz - mój ulubiony lokal w tej magicznej dzielnicy to Alchemia. Najlepiej bawię się w Prozacu lub Łodzi Kaliskiej, z kolei wybierając się na długi spacer zapuszczam się w rejony kopca Krakusa. Mam różne zainteresowania, oscylujące wokół wszystkiego, co wiąże się z humanizmem - zdecydowanie nie jestem umysłem ścisłym ;) Moje pasje to muzyka, psychologia, teologia czy filozofia, oraz oczywiście moda i fotografia. Do grona moich ulubionych filmów należą Przerwana lekcja muzyki, Pulp fiction, Las Vegas Parano, Od zmierzchu do świtu, „Requiem dla snu, Zakochany bez pamięci, Nic śmiesznego, oraz starsze filmy Pedro Almodovara. Moje ulubione książki to „Nieznośna lekkość bytu” oraz „Mistrz i Małgorzata”. Jestem uzależniona od kawy, dobrego jedzenia i seriali, takich jak True Blood czy Californication.


| moda

newsy

Międzynarodowe grono półfinalistów

Fashion Designer Awards 2010 Na ten konkurs pasjonaci mody czekali kilka miesięcy, z energią, jaką przesyłali prace dowodzą, jakim zaufaniem i sympatią został obdarzony ten konkurs. Prace napływały z całej Polski, Europy, Świata. - Jestem dumna ze wszystkich uczestników 2 edycji - mówi organizatorka Joanna Sokołowska Pronobis - otrzymaliśmy imponującą liczbę znakomitych prac, od blisko 240 uczestników z różnych zakątków świata, np. Francji, USA, Irlandii, Białorusi czy Turcji. Konkurs Fashion Designer Awards od 2. edycji stał się konkursem międzynarodowym. Jednych projektantów walczących o wygraną motywował staż w MSKPU, innych praktyki w atelier Natalii Jaroszewskiej i Georgesa Hobeika, jeszcze innych pragnienie pokazania swojej wizji mody. Jednak do półfinału zakwalifikować mogło się tylko 20 szczęśliwców. - Tegoroczna edycja Fashion Designer Awards dotyczyła pret-a-porter, czyli realnej mody, temat całkowicie inny niż haute couture, a zarazem trudniejszy, więc trudno jest porównać obie edycje, jednak biorąc pod uwagę ilość nadesłanych prac, cieszy fakt jak wielu młodych projektantów chciało się z tym tematem zmierzyć – mówi Tomasz Ossoliński. - Młodzi projektanci przedstawili oryginalne, świeże, czasem intrygujące interpretacje mody, szkoda ze do Półfinału mogło wejść tylko 20 osób. Po profesjonalnych, burzliwych i pełnych zaangażowania obradach, które odbyły się w Hard Rock Cafe, Jury Fashion Designer Awards 2010, w składzie: Joanna Klimas, Natalia Jaroszewska, Tomasz Ossoliński, Łukasz Jemioł, Marianna Tomaszko, Marta Ruta, Jaga Hupało, Anna Jurgaś, Mateusz Stankiewicz, Andrzej Foder i Joanna Sokołowska –Pronobis, zadecydowało, że na Półfinale w Złotych Tarasach (17 kwietnia) swoje kolekcje zaprezentują: Bernadeta Mędrak (Warszawa), Aleksandra Bajer (Gliwice), Kamil Będkowski (Sosnowiec), Estera Boiteux Taiber (Paryż), Olga Borys (Otwock), Elcin Cavus (Istambul), Piotr Drzał (Głogów Małopolski), Martyna Grajkowska (Garwolin), Kamila Janiuk (Lublin), Aleksandra Kawałko (Warszawa), Damian Konieczny (Szczecin), Iwona Leliwa-Kopystyńska (Warszawa), Ludomir Lenda (Radom), Katarzyna Ostapowicz (Łódź), Joanna Dominika Ostrowska (Białystok), Łukasz Palczewski (Lublin), Anna Pitchougina (Gdynia), Małgorzata Ryzińska-Komorowska (Warszawa), Adrian Wawrzyniak (Poznań), Alicja Zdebska (Warszawa). - Poziom wybranych do Półfinału prac jest bardzo wyrównany, pojawiły się bardzo ciekawe propozycje, ja wśród projektów szukałem nowych rozwiązań, a także ciekawej szaty graficznej, aby sprawdzić czy dana osoba jest na tyle dojrzałą by zaprezentować spójną kolekcję - mówi Łukasz Jemioł – jestem przekonany, że wśród wybranych Półfinalistów znajdują się osoby, które mogą profesjonalnie zająć się projektowaniem mody. Więcej na: www.fashiondesignerawards.com.pl

Pokaz światowego makijażu by MAC Cosmetics w konkursie Fashion Designer Awards 2010 Wszystkich fanów młodej mody oraz marki MAC Cosmetics zapraszamy 17. kwietnia do Złotych Tarasów na pokaz półfinałowy Konkursu Fashion Designer Awards 2010. Makijażem modelek podczas Pokazu Półfinałowego oraz Gali Finałowej zajmie się zespół makijażystów MAC, którym pokieruje osoba zupełnie wyjątkowa – Carolina Pettersson - Senior Artist MAC, która w związku z Fashion Designer Awards przyjedzie specjalnie do Warszawy. Carolina Pettersson z marką MAC jest związana od blisko 10 lat, znajduje się w elitarnej grupie Senior Make Up Artystów MAC. W skali świata jest ich kilkudziesięciu, w regionie europejskim – zaledwie 17. - Moda jest częścią DNA MAC’a – mówi Carolina Pettersson. - Jesteśmy zobowiązani do wspierania projektantów na różnych etapach ich rozwoju. Nasz zespół artystów makijażu na backestage’u Tygodni Mody w Nowym Jorku, Londynie, Mediolanie i Paryżu każdego sezonu kreuje trendy i współpracuje z takimi światowymi sławami jak Val Garland, Tom Pecheux i Charlotte Tilbury. Podczas sezonu jesień – zima 2010 byliśmy na backstage prawie 200 pokazów w tych 4 miastach fashion weeków z Giles Deacon dla Chloe, z Missoni dla Rodarte. Zapewniamy również profesjonalne wyszkolenie oraz produkty na całym świecie od Kopenhagi przez Delhi po Singapur. Jesteśmy szczególnie podekscytowany pracą dla młodych projektantów w ramach Konkursu Fashion Designer Awards Poland.

...because quality matters lounge magazyn

49


moda |

wywiad

Nie jestem wybitną artystką, robię to, co lubię Horodyńska, jedna z najpopularniejJMaoanna szych stylistek w Polsce, odwiedziła Kraków. opinię jednej z lepiej ubranych kobiet w świecie mody. Prowadzi program Gwiazdy na dywaniku oraz pisze o modzie w magazynie Party. Przyjechała do naszego miasta, aby klientkom Galerii Handlowej Solvay Park służyć pomocą w kreowaniu swojego wizerunku. Kinga Zielińska skorzystała z tej okazji, by porozmawiać ze stylistką.

O czym marzy Joanna Horodyńska? Pytam, bo czytając Twój życiorys, można wnioskować, że w życiu zawodowym sporo już osiągnęłaś. - Marzę o tym, żeby stworzyć własną markę, związaną z ubraniami. Początek już jest, dlatego że mam na koncie pierwszą autorską kolekcję, która właśnie pojawiła się w sklepach Gatty. To jest spełnienie moich marzeń. Kontynuacją tematu będzie stworzenie własnej marki. Pracuję nad tym, ale nie chcę uprzedzać faktów, gdyż sama nie wiem, czy to wyjdzie. Skąd pomysł na własną kolekcję? - Współpracowałam z Gattą od ponad roku, jako stylistka. Spotykałam się kobietami, zauważałam ich potrzeby, poznawałam ich gusty. Rozmawiałyśmy bardzo dużo na temat tzw. baz ubraniowych. Okazuje się, że niektóre z nich mają niewielką wiedzę na ten temat. I to był jeden z impulsów, aby stworzyć kolekcję. Drugim było to, że często sama nie znajdowałam ubrań dla siebie, więc moja kolekcja to także odpowiedź na moje własne potrzeby. Twoje ciuchy mają być z założenia i modne i uniwersalne. Co to znaczy? - Uważam, że podstawową rzeczą w szafie jest wcześniej wspomniana baza, na którą możemy sobie te modowe rzeczy nakładać w delikatnych kolorach, które nie powodują, że czujemy się przebrane. Nie do wszystkich pasuje ten sam kolor. Moja kolekcja powoduje, że do delikatnej bazy możemy dobrać sobie akcesoria i stworzyć własny styl. Czy trudno jest wydobyć z kobiety to, co w niej najpiękniejsze? - Zanim rozpoczynam taką modową podróż z kobietą, która potrzebuje rady, rozmawiam z nią. To często kwestia kilku godzin, ale zazwyczaj nie ma na to czasu. Zaczynamy od podstawowej rzeczy – co się kobiecie podoba. Często rozmowy schodzą na różne tematy: życie, drobiazgi, codzienność, miłość…Próbuję poznać moja bohaterkę. A czy to jest konieczne, rozmawiać o problemach? - Problemach związanych z ukrywaniem mankamentów swojej figury - tak, ale nie dosłownie. Ja rozmawiam z kobietami o tym, co najbardziej lubią nosić. Następnie ustalamy bazę, czyli to, czego kobiety w Polsce nie mają. Mowa o klasycznych szpilkach, dzianinowych sukienkach, idealnie leżących spodniach czy dobrej torebce. Wszystko to w delikatnych kolorach, na które później nakładamy elementy z modowych trendów. Chodzi o to, żeby kobiety nie zrazić. Ja absolutnie nie jestem za „przerysowaniem”. Mniej znaczy więcej, to jest moja zasada. Wiem, że może mój wizerunek nie odzwierciedla tego, bo ja już mam wybujałą wyobraźnię na temat mody. Ale nie przekładam tego, jaka jestem, na kobiety, z którymi się spotykam. Bardzo dużo im 50 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


| moda

wywiad

o modzie mówię. Nie pomijam także sygnałów, jeśli np. jakiś kolor kobiecie stanowczo się podoba. Nie nakazuję z niego rezygnować, ale jeśli widzę, że nie jest w nim do twarzy, mówię, aby kolor ten wykorzystać w akcesoriach. A zdarza Ci się ostro krytykować? - Jeśli tak, to tylko w swoim programie, albo w magazynie Party. Oddzielam moją zabawę słowem w świecie celebrytów od prawdziwej pracy stylistki. W rozmowie z kobietami, którym radzę, nigdy nie krytykuję. Raczej dochodzimy wspólnie do tego, że coś jest nie tak w ubiorze. Np. stawiam kobietę przed lustrem i pytam: Czy uważasz, że w tych spodniach wyglądasz dobrze? Najpierw mówi, że tak, ale kiedy stoimy kilka minut, często dochodzi do wniosku, że jednak nie jest dobrze. Staram się, aby kobiety same zauważały swoje wady, nigdy ich nie wytykam. Mówi się, że jeśli kobieta jest źle ubrana, niestosownie do figury, to znaczy, że nie widziała się w lustrze. Jak to faktycznie jest? - To jest kwestia tego, jak sami siebie widzimy oraz naszej estetyki. Kobiety powinny mieć duże lustra w domu. Dlatego kiedy spotykam się z nimi, to pierwszym krokiem do zmian jest właśnie patrzenie w lustro. Klientka sama musi zauważyć, co w jej wizerunku jest złe. Tylko to nie może trwać 30 sekund, trzeba parę minut spędzić przed lustrem... …i wtedy jest szansa, że się zobaczy? - W końcu się zobaczy, tak! Problemem jest to, że kobiety nie mają dużych luster w domu. Co Cię najbardziej irytuje w dobieraniu elementów ubioru przez inne, także sławne osoby? - Nie mogę mierzyć wszystkich swoją miarą i dawno temu to zrozumiałam. Jednak widzę u gwiazd przerysowanie i sztuczność. Wszystko jest w ich ubiorze dopasowane idealnie, nie ma nonszalancji. No, ale nie każdy ją ma. Poza tym, to jak się ubieramy, jest odzwierciedleniem naszego charakteru. Być może te przerysowane postacie mają taką potrzebę. Ja mam np. taką, żeby moja torebka nigdy nie pasowała do butów. A kto według Ciebie dobrze się ubiera w Polsce? - Ja uważam, że Magda Cielecka bardzo dobrze się ubiera. Potrafi dobrać do siebie strój.Małgorzata Kożuchowska prezentuje taki minimalizm i kobiecość, nie eksperymentuje, nie kombinuje, nie przebiera się. Lubię też Reni Jusis. Lubię kobiety, które łączą ubrania idealnie ze swoim charakterem. Porozmawiajmy o Tobie. Jak to było… czy już jako nastolatka marzyłaś o byciu modelką bądź stylistką, czy raczej los pokierował cię w tę stronę? - Ja tą modelką tak naprawdę wcale nie byłam. Pojawiłam się jedynie na kilku pokazach. Nie odcinam się od tego, jednak uważam, że nigdy nie miałam wielkich predyspozycji, żeby być top modelką. Nie wiązałam z tym przyszłości. To była jednorazowa przygoda. Ale dzięki niej poznałam wielu ludzi z branży modowej i to mi ułatwiło start do realizacji własnych marzeń, choćby o autorskiej kolekcji. Czy nastąpił w twoim życiu przełom, kiedy powiedziałaś: Od dziś chcę być stylistką? - Stylizacją zaczęłam się zajmować poważnie, kiedy pracowałam dla MTV. Zaproponowałam wówczas mojemu szefowi, że się tym zajmę. Zgodził się, dał mi szansę i później coraz bardziej przekonywałam się

do tego, że chcę się zajmować właśnie stylizacją. Wszyscy ludzie wokół mówili mi, że się do tego nadaję i mam dobre pomysły. To przełożyło się na moją współpracę z wielkimi firmami w Polsce. Czy ktoś wspierał Cię w pomysłach na życie? - Mama jest profesorem ekonomii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Ojciec ma firmę budowlaną i konstruuje maszyny, więc te dziedziny życia zupełnie odbiegają od mody. Mama była sceptyczna co do moich działań, jednak dziś sama twierdzi, że to ma sens i że przekonała się do nich. W mojej rodzinie było wielu malarzy i rzeźbiarzy, więc mniemamy, że gdzieś te zdolności artystyczne zostały przemycone w genach. Nie jestem wybitnym artystą, po prostu robię to, co lubię <śmiech>. Nie mam ciśnienia, żeby być w telewizji. Ja po prostu chcę robić modę. Pracuję jako stylistka dla wielu znaczących firm w tym kraju i to ma dla mnie znaczenie. Piszę także o modzie, trendach profesjonalne teksty. Pisanie o modzie, to kolejna odsłona mojej pasji, bo uwielbiam to robić. Program w telewizji, pisanie do magazynu, projektowanie dla wielu firm… Skąd czerpiesz inspiracje? - Jestem takim niespokojnym duchem. Ciągle szukam, ciągle coś widzę i te obserwacje zewnętrznego świata mnie inspirują. Widzę wiele zależności w modzie, to jest po prostu w mojej głowie. Czy uważasz, że trzeba się z tym urodzić? - Nie wiem, ja po prostu modę pokochałam. Bardzo się angażuję w to, co robię; kolekcję dla Gatty tworzyłam 7 miesięcy i płakałam, gdy nie mogłam znaleźć odpowiedniej gumki do legginsów. Każdy szczegół musiał być przemyślany, inaczej nie potrafię. Czy w twoim życiu są osoby, które są dla Ciebie inspiracją? - Patrząc na pracę wielkich projektantów, a miałam okazję podglądać ich, pracując jako modelka, wnioskuję, że inspiracją może być zwykły przedmiot codziennego użytku. Ja mam takie samo podejście. Dla mnie inspiracją może być kafelka na podłodze czy usychający kwiat, cokolwiek. Uważam, że takie rzeczy mogą wywrócić ten świat do góry nogami. Czerpanie z tego, co jest wokół nas, to jest coś, co mnie inspiruje. Jest w środowisku modowym wielu młodych ludzi, którzy dopiero walczą o swoje miejsce w tym wielkim świecie. Niektórzy z nich wykorzystują sprawnie promocję blogową. Czy jest jakiś przepis na to, żeby zostali dostrzeżeni? - Teraz jest ten moment, kiedy internet znajduje się na pierwszym miejscu. Ja osobiście bardzo dużo rzeczy robię niszowo. Nigdy nie byłam za ogromną formą prezentowania siebie. Blog jest na pewno rzeczą dobrą. Sama się o tym przekonałam, śledząc odwiedziny mojej strony. Na pewno uderzanie do osób, które zajmują się modą, też jest konieczne. Trzeba próbować, bo w gruncie rzeczy to są ludzie bardzo otwarci. Dobrą formą jest też wybieranie się do nich na staż. To jest fantastyczna rzecz, bo wtedy można złapać wiele kontaktów. Zawsze byłam za tym, żeby kolekcjonować kontakty, bo to jest bardzo dobra forma rozwoju. Nie należy się także zrażać. Należy być sobą i nie wchodzić nikomu w tyłek. Pokazać siebie z jak najlepszej strony. Nie przesadzać, nie idealizować danej osoby. Świeże osoby w świecie mody często wręcz gloryfikują projektantów czy stylistów, a trzeba pamiętać, że to są tacy sami ludzie, jak każdy z nas. Wiem, że to może głupie gadanie – „Pozostać sobą” – ale ono naprawdę się sprawdza. Ja dawno temu wyznaczyłam sobie zasadę, że będę sobą, i to działa! Z którego osiągnięcia w życiu zawodowym jesteś najbardziej dumna? - Jestem dumna z tego, że dawno, dawno temu postanowiłam iść jedną drogą z kierunkowskazem „moda”, nie rozdrabniam się, nie udaję kogoś, kim nie jestem. Pracuję nad sobą aby wiedzieć więcej, chłonąć więcej. Bardzo się tego bałam, podjąć modowe wyzwanie. Dziś staram się przekonywać innych, że jeśli tylko mam możliwość robienia rzeczy, które kochamy, to na co czekać? Rozmawiała Kinga Zielińska ...because quality matters lounge magazyn

51


moda |

trendy

SUITE 527

krakowska kolekcja fryzur Christophe’a Galliet Christophe Gaillet, od 1991 ambasador marki l’Oréal Pro-

fessionnel, członek kreatywnego zespołu Wielkiego Fryzjerstwa Francji, a od 2006 roku jego dyrektor artystyczny. Kieruje grupą 9 fryzjerów przygotowujących rocznie dwie kolekcje, prezentowane podczas pokazów Wielkiego Fryzjerstwa Francji w Luwrze w Paryżu oraz w trakcie prestiżowych show w wielu krajach na świecie. Christophe Gaillet w tym roku zaprezentował swoje kreacje artystyczne polskiej publiczności. Jego nowe portfolio na sezon wiosna / lato 2010 nosi nazwę Suite 527, zostało w całości zrealizowane w Krakowie, dla którego Pan Gaillet ma wielkie uznanie. W tym sezonie współczesna kobieta - podróżnik Christopha Gaillet, to kobieta kameleon, o niezwykłych możliwościach transformacji. Począwszy od pełnych podmuchu objętości do rozkosznych plecionek, od kokardowych supłem szytych włosów, do kolorów tryskającymi barwami owoców. Christophe Gaillet jest laureatem wielu najbardziej znaczących konkursów fryzjerskich na świecie. W swoim dorobku posiada tytuły min. Mistrza Francji oraz Mistrza Świata. Jest ponadto charyzmatycznym nauczycielem i instruktorem sztuki fryzjerskiej, którą przekazuje w trakcie licznych szkoleń, podróżując po całym świecie. Odwiedził już wszystkie największe miasta świata na wszystkich prawie kontynentach. Jego pokazy wzbudzają aplauz oraz wielkie uznanie tysięcy fryzjerów i ludzi niekoniecznie związanych z zawodem fryzjerskim. Współpracował min. z Pacco Rabanne, Trierry Mugler’em, Balanciago oraz Lanvin. Od 10 lat mieszka w Biarritz, gdzie prowadzi ekskluzywny salon le Studio. Styl jaki kreuje Christophe Gaillet podkreśla naturalność kobiety. W jego wizji włosy o delikatnych odcieniach są w nieustannym ruchu, a kobieta w jego oczach jest naturalnie piękną. Jego wielka pasją są malarstwo i rzeźba. To tam głownie czerpie natchnienie do pracy. Zamiłowanie do twórczości Rodin i Camille Claudel daje mu ogromna silę do operowania zmysłami i kreowania fryzur gdzie włosy staja się miękką materią do tworzenia. (Mat. pras.)

Fryzury: Christophe Gaillet / zdjęcia: Piotr Zgodziński / Makijaż: Karolina Supernak 52 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


...because quality matters lounge magazyn

53


felieton |

Malzenstwo

O

n przyjeżdża na białym koniu, ona z wysokiej wieży spuszcza długi warkocz albo, co lepsze - związane prześcieradła. On ją uwalania. Ona jest po tylu latach uwolniona. On prosi ją o rękę, a ona odpowiada: yyyy… Powinno nastąpić: I żyli długo i szczęśliwie. A pojawiają się wątpliwości. Małżeństwo czy nie małżeństwo? Oto jest pytanie! Kilka dni temu otrzymałam zaproszenie do znajomych na przyjęcie przedślubne. Narzeczeni rozdawali zaproszenia na ślub i wesele. Pierwsze co przeszło mi przez myśl: To są jeszcze takie pary, które z miłości porywają się na tak szaleńczy krok jakim jest małżeństwo? To takie niedzisiejsze. Bo teraz panuje moda na wolne związki lub po prostu wolnych strzelców - czyli seks, seks i może dla odmiany seks ze wstawką typu: fajnie nam jest i tyle wystarczy, bądź: miło spędzam z Tobą czas, ale nie zostawiaj swojej szczoteczki u mnie w łazience. Bo tego typu „przewinienia” są już naruszaniem bardziej osobistej granicy, wchodzeniem w czyjeś życie bez przyzwolenia drugiej osoby. Każdy z nas, czy to pod presją otoczenia czy też z własnej nieprzymuszonej woli, poprzez system wartości kształtujący się przez tyle lat, wypisuje na kartce punkty do zrealizowania i standardowe to: wykształcenie, praca, kupno mieszkania, długo nic… małżeństwo. Ale czasem bywa tak, że w kolejności następują: praca, kariera, dobra zabawa i przelotne znajomości, niekoniecznie znajdujące się na takiej liście. A gdzie małżeństwo? Niewkalkulowane w przyszłość. Islam zezwala na poligamię, ograniczoną do 4 żon i co ciekawe, nieograniczoną liczbę niewolnic. I można by odnieść wrażenie, że niektórzy mimo tego, iż zapierają się, że są przykładnymi katolikami, praktykują takie schematy. O ile nie są oni szczęśliwymi posiadaczami choćby jednej żony, to takowych niewolnic mają tyle, że niekiedy sami się w tym gubią. Niczym marynarz pozostawiający w każdym porcie kobietę. Bo świat jest tak skonstruowany, że ludzie dzielą się na tych, którzy tylko mówią i na tych którzy przede wszystkim działają. Jednak tych pierwszych jest znaczna większość. Używają pięknych słów, nie znając kompletnie ich znaczenia. Bo na co komu wszelkie starania, kiedy w życiu liczy się tylko gonienie za króliczkiem. Natomiast kiedy cel zostaje osiągnięty, bo zabawa nie dostarcza już tylu emocji, to pozostawiony na pastwę losu wymienia się na nowszy model – czytaj nowego królika, za którym należy się od początku uganiać. Za czasów naszych mam i babć małżeństwo stanowiło normalną kolej rzeczy. Można pokusić się o stwierdzenie, że rodzono się po to, by wejść w związek małżeński. Prawie jak powołanie. Nie do pomyślenia było zamieszkanie razem przed ślubem. A co dopiero rozwód! Wszelkie spory rozwiązywano w domu, bo co by sąsiedzi lub też znajomi powiedzieli. Nie było tylu pokus, a ludzie o zdradach nie dowiadywali się z Naszej - Klasy, Facebook’a, telefonu komórkowego. Bo jedyny telefon, to był ten u proboszcza. W związkach 54 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

panował szacunek i, nawet jeśli nie było sielanki i książkowych przykładów miłości, ludzie żyli opierając swoje relacje na partnerstwie. Jak jest dzisiaj? Na pewno inaczej. Skacze się z kwiatka na kwiatek, szuka się czegoś lepszego, bo przecież kto, jak nie my bardziej zasługuje na to co najlepsze. Choćby był to nie wiadomo jaki ideał, nam ciągle będzie mało. Trwamy w związkach po siedem, osiem lat po to, by w dziewiątym roku rozstać się z powodu rutyny. A jeśli nie rutyna, to wysoki blondyn albo zgrabna brunetka stają na naszych drogach. Ot tak wyrastają, jak spod ziemi przed nami, kiedy udajemy się do sklepu po bułki na śniadanie. Obiecujemy partnerom złote góry po czym uciekamy, bo na samą myśl o czymś poważniejszym paraliżuje nas strach. Choć nie stanowi to reguły, gdyż wielu młodych ludzi tworzy udane związki, czego następstwem są zaręczyny. Wtedy na jej palcu pojawia się drogi pierścionek, którym może pochwalić się koleżankom, a on mówi kumplom: - Panowie ,nigdy więcej nie pójdę z wami na panienki. Sorry (no może przynajmniej przez pewien czas). I tu zaczyna się nowy etap. Wspólne mieszkanie i planowanie życia.Jednak po kilku miesiącach dzielenia łazienki, kiedy seks nie wystarcza, okazuje się, że ta osoba koło której budzimy się każdego ranka nie jest tym ideałem i nawet nie stanowi jego części, a tak w ogóle nas nie pociąga i nie intryguje tak jak wcześniej to miało miejsce; a co najgorsze - drażni nas to, że ogląda mecz, kiedy idzie w telewizji nasz ulubiony serial, czy też podśpiewuje pod prysznicem, kiedy my staramy się skupić na czytaniu książki. I co tu robić kiedy data ślubu wyznaczona, sukienka i garnitur w szafie, zaproszenia rozesłane, a my walczymy sami ze sobą, bo wiemy, że to jednak nie to. A co pomogło nam dojść do tych jakże wyszukanych wniosków? Nie, bynajmniej nie te bzdurne powody związane z meczami czy prysznicem, a jedynie świadomość, że to koniec wolności. Koniec późnego wracania do domu, lub też w ogóle nie pojawiania się w nim. Koniec budzenia się w łóżku z przypadkową kobieta, bądź mężczyzną. W takiej chwili przypomina mi się to, co usłyszałam ostatnio od znajomej pomieszkującej ze swoim chłopakiem: Jeju, tak mnie męczy to, że jak idę do sklepu, żeby kupić sobie jogurt na śniadanie, muszę tez myśleć o jogurcie dla niego. Nie wiem czy chcę tego… Choć wielokrotnie słyszę,że nie opłaca się inwestować w empatię, czy też manifestowanie naszych uczuć, bo bycie egoistą stanowi tarczę, która chroni nas przed rozczarowaniem – uważam, że to totalna bzdura. Nie można być wiecznym singlem, zdobywać i być zdobywanym, bo czekanie na kogoś z obiadem, wspólne wakacje i dzielenie się problemami też może być fajne. Patrząc na moich znajomych utwierdzam się w przekonaniu, że prawdziwa miłość istnieje, a instytucja małżeństwa powinna być praktykowana i uskuteczniana. Ale nic na siłę, bo szkoda podpisywać się pod pozwem o rozwód kilka miesięcy później. Bo przecież bycie dla bycia, żeby uniknąć samotności jest jedynie ucieczką. Pewnikiem jest, iż najbardziej szczęśliwe związki to te, w których partnerzy nie mają porównania, nie znając niczego innego, są ze sobą prawie od zawsze. I to właśnie na ogół takie związki „od piaskownicy” zostają przypieczętowane małżeństwem.

Partnerzy znają się jak łyse konie, nie widzą świata oprócz siebie i to również potrafi być imponujące. Wydaje mi się, że kiedyś wszystko było bardziej dyskretne, subtelne i przy zachowaniu pewnych proporcji, ale może wydaje mi się to odpowiednie stwierdzenie. O wszystko trzeba było zabiegać, nie dostawało się tak szybko niczego na tak zwanej tacy, a i satysfakcja była wprost proporcjonalna. Wszystko miało swoją kolejność. Ludzie poznawali się, spotykali, zakochiwali i pobierali. Zero skomplikowania. Zastanawiam się czy to nie przypadłość dużych miast. Mamy czas na wszystko, tylko nie na miłość i małżeństwo. Bo przecież po coś jest pojęcie „konkubinatu”. Zawsze z takiego układu można się wycofać. Ot co! Większość moich koleżanek, rówieśniczek z małych miasteczek czy też nawet wsi to mężatki, niektóre dopiero co świeżo upieczone mamy. Szczęśliwe, bo cóż im więcej potrzeba - stwierdzają one same. W dodatku potrafią pogodzić studia i pracę z obowiązkami żony i matki. Podobno najlepszą sytuacją jest ta, w której nie mamy wyboru, bo wtedy nie ma wątpliwości, po prostu trzeba i tyle. Jest małżeństwo i koniec, kropka. Bo jest na przykład nieplanowana ciąża. W innym przypadku nigdy nie podjęłoby się takiej decyzji, bo zawsze pojawia się jakieś „ale”. Jak w każdym temacie, tak i w kwestii tego są przeciwnicy i zwolennicy. Jedni bawią się w małżeństwo, bo marzą o hucznym weselu i pięknej sukni ślubnej, a przy okazji unikają samotności. Bo we dwójkę zawsze raźniej. Inni znowu unikają tego tematu jak ognia, wierząc, iż to zbytek luksusu jakieś tam małżeństwo - i na co komu się męczyć ze sobą 365 dni w roku, a nie daj Boże 366 w przestępnym. Skoro można bez wyrzeczeń spotykać się na własnych warunkach, a niekiedy nawet bez zobowiązań, kiedy nikt nie narzeka i co dzień kręci nas na nowo. Jest jeszcze inna grupa - tych, którym zazdroszczą wszyscy, ale najczęściej nie przyznają się do tego. To pary po ślubie lub przed, którzy przekonani o swojej miłości nikomu niczego nie muszą udowadniać. Wszystko jest dla nich oczywiste i łatwiejsze. Każdy z nas śmiało może przyporządkować się do którejś z tych grup, wszystko zależy od potrzeb lub sugestii tłumu i planów, w których albo wygospodarujemy miejsce dla „męża czy żony” albo będziemy trwać po prostu w związku. Wszystko jest kwestią wyboru. Najważniejsze, żeby wybrać tak, aby później nie żałować. Cały ten temat można spuentować dowcipem: - Kotku - mówi mąż do żony - wiesz, zaprosiłem kolegę na kolację. - Co? Czyś ty zwariował?! W domu jest bałagan, nie poszłam na zakupy, naczynia są brudne i nie zamierzam gotować kolacji! - Wiem. - To po co zaprosiłeś kolegę na kolację?! - Ponieważ biedaczek myśli o żeniaczce. Karolina Telega


lounge

Ĺ&#x161;lub

od A do Z dodatek specjalny!

przyg. Ewelina Lewandowska

fot. www.wed.com.pl

...because quality matters lounge magazyn

55


śluby A-Z |

A

B

C

D

Auto do ślubu

Najważniejsze jest pierwsze wrażenie, dlatego przyjazd państwa młodych pod kościół oryginalnym pojazdem, powinien być niepowtarzalnym wydarzeniem. Obecnie firmy zajmujące się wypożyczaniem aut do ślubu, prezentują bogatą ofertę, od kabrioletów, po różowe 8 - metrowe limuzyny Lincoln Town Car. Dla zwolenników wesel w stylu wiejskim, doskonałym wyborem jest bryczka z końmi. Z kolei miłośników dwóch kółek, rozwianych włosach i welonie na wietrze, nie pozostaje nic innego jak przyjazd motocyklem, najlepiej z przyczepką dla świadków.

Bielizna

Musi być wygodna i idealnie dopasowana, aby podkreślić atuty sylwetki panny młodej oraz piękno jej sukni ślubnej. Nie może zabraknąć w bieliźnie szczypty seksapilu i subtelności, dlatego koronka, jak najbardziej wskazana. Pamiętajcie drogi panie, o niebieskiej podwiązce - nieodłącznym atrybucie stroju. Według niektórych obyczajów panna młoda powinna ją zgubić, aby znalazcy przyniosła szczęście, a według innych kokieteryjnie unieść suknię w tańcu, aby goście na własne oczy mogli się przekonać, że podwiązka ślubna jest na swoim miejscu. A bielizna na noc poślubną? Ma kusić i rozpalać - tu liczy się pomysłowość i bycie sexy.

Ciekawostki ślubne

Przekazywane z pokolenia na pokolenie, liczne przesądy o dniu ślubu stanowią dobrą lub złą wróżbę na całe wspólne życie, dlatego nie warto ich lekceważyć. Zastanawiacie się nad datą waszego ślubu? Pamiętajcie, że najładniejsza pogoda panuje podczas pełni księżyca, nie zapomnijcie uwzględnić miesiąca z literką „r” - ponoć przyniesie to Wam szczęście i pomyślność. Nie jest polecane składanie małżeńskiej przysięgi w prima aprilis, w adwencie i wielkim poście, a także 1 listopada. Panna młoda w dniu ślubu powinna mieć przy sobie coś białego (symbol niewinności), błękitnego (aby mąż był wierny), coś pożyczonego (przychylność nowej rodziny), starego (opieka dotychczasowych bliskich) i nowego (wróżba dostatku). Z kolei pan młody nie może, przed ceremonią oglądać ubranej w suknię oblubienicy, a pierwsze życzenia młodym powinien złożyć mężczyzna. Aż strach pomyśleć, co by było, jakby było inaczej…

Druhny i drużbowie

To najbliżsi znajomi, rodzeństwo, czy kuzynostwo młodej pary. Wyróżnia ich strój - druhny mają suknie w tym samym kolorze i identyczne bukiety, z kolei drużbowie mogą mieć takie same przypinki w klapkach garnituru. Do nich należy czuwanie nad terminami dostaw alkoholu i napojów, wznoszą toast, stroją ślubny samochód oraz pilnują, aby zdenerwowany pan młody, nie zapomniał o obrączkach. Z kolei druhny pomagają pannie młodej w wyborze sukni ślubnej, odpinają welon w trakcie oczepin i dbają o kwiaty wręczone przez gości dla państwa młodych. Pamiętajcie, że funkcja druhny i drużby jest odpowiedzialna, dlatego dobrze przemyślcie, komu zechcecie ją powierzyć.

EKSKLUZYWNA BIELIZNA ŚLUBNA

Studio Jasminum

Kraków, ul. Lubicz 25 www.jasminum.pl

E

Ecru

To jedna z ciepłych, pastelowych barw, kojarzona z latem. Coraz częściej panny młode, przy wyborze sukienki ślubnej, decydują się na ten kolor. Niesie on w sobie nutę delikatnego różu, jasnego beżu i nadaje kreacji romantyzmu. Można się rozmarzyć na widok panny młodej ubranej w suknię w kolorze ecru z domieszką koronki - przypomina to strój z czasów wiktoriańskiej Anglii.

F

Fotograf

Dobry fotograf ślubny, to artysta szukający w ludziach prawdziwych uczuć i emocji. Za pomocą swoich technik fotograficznych potrafi wydobyć najdrobniejsze niuanse, podkreślić urodę i uchwycić niepowtarzalny moment. Ważna jest jego pomysłowość w wyborze, miejsce sesji fotograficznej, choć często zdarza się, że para młoda przychodzi do fotografa już z gotowym pomysłem. Niektórzy życzą sobie reportaż z przebiegu uroczystości, inni sesję zdjęciową na plaży lub w średniowiecznym zamku, jeszcze inni pleneru nad jeziorem o zachodzie słońca. Życzenia i gusta, są różne, dlatego ważne jest wcześniejsze, zapoznania się pary młodej z portfoliami różnych fotografów, aby wybrać najlepszego. Tylko wtedy będziecie mieć pewność, że wasze zdjęcia ślubne, będą najlepszą pamiątką.

Wynajem limuzyn www.tiffanytim.pl, tel: 500 308 308 56 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


Zapewniamy organizację wesel od 20 do 350 osób:

Dzień to musi być idealny... ...jedyny taki w życiu, niepowtarzalny i wyjątkowy. Wszystkie, które przyjdą po nim będą nosiły jego ślad. Niech, zatem dzień ten będzie najpiękniejszy, aby pamięć o nim wywoływała radość i dodawała sił.

- sale bankietowe z klimatyzacją - profesjonalną obsługę kelnerską - wyśmienite menu - usługi florystyczne wystrój Sali w specjalnie skalkulowanych cenach

Zaufanie, jakim obdarzą nas Państwo, pozwalając nam profesjonalnie zaaranżować uroczystości weselne, umożliwi nam spełnienie wszelkich Państwa wymagań. Mając na uwadze różnorodne potrzeby i oczekiwania przygotowaliśmy cztery warianty przyjęcia weselnego.

- usługi Kryształowego SPA specjalnie skomponowane pakiety dla Państwa młodych możliwość wykupienia bonów prezentowych dla Gości i rodziców Państwa młodych atrakcyjne rabaty dla Gości weselnych na indywidualne usługi Kryształowego SPA

Zapraszamy również przyszłe pary młode do Kryształowego SPA, gdzie kosmetyczki i masażyści zadbają o odpowiednie kondycję i wygląd.

- pomoc przy zamawianiu usług dodatkowych DJ lub orkiestra, nagłośnienie i oświetlenie Sali zamówienie ciast oraz tortu weselnego a także alkoholi

POZWÓL NAM PROFESJONALNIE ZORGANIZOWAĆ TWOJE WESELE! Hotel Sympozjum i Kryształowe SPA - Kobierzyńska 47, 30-363 Kraków - www.sympozjum.com.pl - www.krysztalowespa.pl

...because quality matters lounge magazyn

57


śluby A-Z |

G

H

I

J

K

Garnitur ślubny

Marynarka, spodnie, smoking, surdut i frak - wszystko to składa się na elegancki garnitur ślubny. Strój pana młodego, powinien idealnie współgrać z suknią panny młodej. Ważna jest kolorystyka, dlatego do białej lub kremowej kreacji partnerki, idealnie pasuje czarny, granatowy, lub ciemnoszary garnitur. Modne są prążki lub jodełka w fakturze materiału. W butonierce można dodać ozdobę z kwiatka identycznego jak te w bukiecie panny młodej lub chusteczkę. Całość stroju pana młodego dopełnią dodatki – koszula, krawat lub muszka, nie zapominajmy, że idealnie dobrane, nadają garniturowi szykownego i eleganckiego charakteru.

Harmonogram budżetu

Dokłada organizacja budżetu ślubnego gwarantuje sprawną organizację uroczystości. Realne ocenienie wydatków i podzielenie ich w tabeli na koszty ponoszone przez rodzinę pary młodej, zagwarantują uniknięcie przedślubnego chaosu. Pomoże to także kontrolować wydawane pieniądze i zastanowić się nad oszczędnościami. Stwórzcie też tabele wpłaconych zaliczek, całkowitych kosztów i ostatecznych rozliczeń w poszczególnych kategoriach. Jeżeli przekroczycie zaplanowaną przez was kwotę, a nie będziecie chcieli z niczego zrezygnować, to zastanówcie się nad możliwością zmniejszenia liczby gości.

Intercyza

To małżeńska umowa, która wprowadza rozdzielność majątkową miedzy małżonkami. Wszystko co dostaniecie w prezencie, bądź kupicie, jest waszym wspólnym majątkiem. Z kolei prawo do osobistego majątku ma każdy z Was. Mieszkanie, samochód, który panna młoda kupiła przed ślubem, nadal pozostaje jej własnością. Kiedy już zawrzecie umowę małżeńską, to wspólnie będziecie zarządzać kosztami i wydatkami, a także decydować o zaciągnięciu kredytu, czy kupnie np. mebli, domu itd. Wtedy na piśmie potrzebna jest zgoda was obojga. Najlepiej spiszcie intercyzę przed ślubem. W umowie notarialnej zaznaczcie dokładnie, co jest własnością pana młodego i pani młodej, a zabezpieczy to was przed ewentualnymi nieporozumieniami majątkowymi w przyszłości.

Jedzenie

Pierwsze danie polskiego wesela jest kojarzone z rosołem, kotletem schabowym albo roladą z polędwicy, ziemniakami i zestawem surówek. Dziś pomału odchodzi się od tej tradycji, zastępując pierwszy gorący posiłek zupą – krem z brokułów z groszkiem ptysiowym, a następnie gordon blue (kotlet schabowy zawijany z szynką i serem), dodatkowo frytki z zestawem z warzywami. Aby nasze przyjęcie było wytworne i oryginalne w smakach różnych potraw, to nie można zapomnieć o dopasowaniu menu do klimatu, w jakim jest robione wesele. Jeśli będzie dominować tam styl morski, to nie może zabraknąć owoców morza; z kolei tradycja góralska nakazuje, aby koniecznie wśród potraw nie mogło zabraknąć pieczonego prosiaka, oscypków oraz kwaśnicy. Jednak coraz częściej na weselach wybiera się szwedzki stół - goście jedzą dania na które mają ochotę. Warto przed ustaleniem menu, zorientować się w kulinarnych gustach naszych gości i zadbać, aby znalazły się też na stole posiłki wegetariańskie.

kwiaty

Są one bardzo ważnym elementem dekoracyjnym, który nada Waszej uroczystości uroku, wprowadzi kolor i zapach. Zadbajcie o wystrój kościoła, auta i miejsca, gdzie odbędzie się przyjęcie weselne. Ważne jest, aby dekoracje idealnie komponowały się, z suknią panny młodej i jej bukietem ślubnym. Prym wiodą róże, ale coraz częściej powraca się do polnych kwiatów, zebranych na łące. Nie wolno zapomnieć, aby

58 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

W miłej atmosferze odpoczniecie Państwo od codziennych trosk, a nasz wykwalifikowany personel zadba o Wasze ciało i doskonałe samopoczucie oraz sprawi, że w dniu ślubu i nie tylko poczujecie się wyjątkowo zrelaksowani. W ofercie: - relaksacyjny masaż aromatyczny i twarz z wykorzystaniem naturalnych produktów z Azji: - relaksacyjny masaż balijski - tajski masaż klasyczny - Kopi skrub- zabieg kawowy inte sywnie spalający tkankę tłuszczo - hawajski masaż odmładzający lomi lomi na cztery ręce wą, skuteczny w leczeniu cellulitu - szwedzki masaż z olejami - Biokos Alovera zabieg na twarz - masaż twarzy i głowy oraz - Biokos zabieg z wodorostów na twarz - pielęgnacyjne zabiegi na ciało Kraków, ul. Siemiradzkiego 20 A/4, tel. 012 423 00 58, (+48) 669 689 886, (+48) 500 182 239 www.dharmata.pl

pan młody, miał wpiętą butonierkę, która ma się idealnie komponować z kwiatami panny młodej. Z kolei bukiety druhen i świadkowej, powinny być mniejsze i delikatniejsze. Jeżeli macie dylemat jaka kompozycja kwiatowa będzie dla was najlepsza, to warto spotkać się z florystą i wspólnie zastanowić się nad najlepszą aranżacją dekoracji, kościoła, auta, sali weselnej i oczywiście - bukietów.


L Lista gości

Przy tworzeniu listy gości, na początku warto stworzyć tabelę z gośćmi panny młodej i pana młodego. W pierwszej kolejności powinniście zaprosić najbliższą rodzinę, następnie skupić się na przyjaciołach, znajomych z pracy. Jeżeli pracujecie z kilkoma osobami i chcielibyście zaprosić tylko kilka wybranych koleżanek / kumpli, nie róbcie tego w tajemnicy. Do pozostałych osób wyślijcie zawiadomienia lub przekażcie osobiście informację o zaślubinach. Takiej uroczystości nie da się ukryć. Warto też wcześniej zastanowić się nad planem rozmieszczenia gości na sali weselnej. Przydadzą się tu, wizytówki imienne na stole.

M

N

O

Miesiąc miodowy

To szczególny i najpiękniejszy okres małżeństwa. Nazwa „miesiąc miodowy” ma swoje korzenie z tradycji ludowej, zgodnie z którą młodym małżonkom podawano do kolacji przez miesiąc miód pitny, który miał ułatwić wzajemne kontakty intymne podczas pierwszych wspólnych nocy. Dziś wybiera się romantyczną scenerię pobytu państwa młodych, aby mogli się cieszyć wzajemną miłością. Ten niezwykły czas trwa od tygodnia do dwóch, dlatego ważne jest, aby był starannie przygotowany i dopracowany, z myślą o radości i szczęściu nowożeńców.

Noc poślubna

Jest to pierwsza noc, po zawarciu związku małżeńskiego. Dawniej noc poślubna była sprawdzianem dziewictwa panny młodej, na dowód czego pokazywano publicznie zakrwawione prześcieradło. Dziś tradycja ta zanikła i zmieniła swoje znaczenie na symboliczne, ale romantyczny nastrój pomieszczenia, seksowna bielizna są jak najbardziej wskazane. Warto również pamiętać, że ta udana noc poślubna, jest traktowana jako wróżba na całe życie, dlatego warto sprawić, aby była magiczną i niezapomnianą chwilą.

Obrączki

Są symbolem małżeństwa, noszone wiele lat powinny być klasyczne i wygodne. Dziś firmy jubilerskie oferują szeroki wybór obrączek ze złota, białego złota czy platyny, a nawet z wygrawerowaną datą ślubu, imionami czy nawet liniami papilarnymi. Ważne jest, aby podobały się obojgu zainteresowanym, bo to oni będą je nosić przez wiele, wiele lat na swoim placu serdecznym prawej ręki.

P

Podróż poślubna

Kiedy wybieramy termin uroczystości ślubnej, to warto też zastanowić się nad datą podróży poślubnej. Pamiętajcie, że nie musi się ona odbywać tuż po waszym ślubie. Zaplanujcie ją dokładnie i zastanówcie się, jaki wypoczynek najbardziej wam odpowiada - odpoczynek na plaży, zwiedzanie, a może wędrówka w góry. Dziś wiele biur podróży oferuje specjalne wycieczki dla nowożeńców. Ważne jest, aby Wasza podróż poślubna była niepowtarzalnym i romantycznym wyjazdem, bo zdarza się ona (przeważnie) tylko raz w życiu.

Diamond Sky ul. Wiślna 2 / www.diamondsky.pl

...because quality matters lounge magazyn

59


śluby A-Z |

R S

Ś

T

U

Rodzice

To oni krótko przed ślubem błogosławią przyszłych małżonków na nową drogę życia. Pomagają w przygotowaniach do ślubu, są wsparciem i służą dobrą radą. Para młoda w trakcie wesel, wygłasza podziękowania i wręcza kwiaty rodzicom za pomoc w organizacji uroczystości. Przy tej szczególnej chwili, nie brakuje łez wzruszeń.

Suknia ślubna

Mogą być proste, skromne, falbaniaste, z koronką - tu liczy się gust i upodobania panny młodej. Ważne jest, aby suknia była wygodna i by dało się w niej tańczyć. Tu liczy się także umiejętność doboru kreacji, aby podkreślała delikatnie urodę i zalety naszej sylwetki, jednocześnie tuszując mankamenty naszej figury. Spośród najmodniejszych propozycji kolorów bieli, kremów, a nawet lekkiej żółci i brzoskwini, należy preferować suknie ślubne w twarzowych dla nas odcieniach. Czasem zdarza się, że panny młode zamawiają kreacje u znanych projektantów z Mediolanu, Paryża. Współcześnie oferta w polskich sklepach i u rodzimych projektantów z tego zakresu jest bardzo bogata, więc każda pani z pewnością znajdzie coś dla siebie. Zawsze istnieje również możliwość uszycia własnej sukni ślubnej u krawcowej, według indywidualnego projektu.

Świadkowie

Są to najbliższe osoby państwa młodych, najczęściej jest to ktoś z rodzeństwa. Bycie świadkiem wiąże się z zaszczytną i odpowiedzialną funkcją. Do ich najważniejszych zdań należy asystowanie podczas ceremonii ślubnej, podpisanie odpowiedniej dokumentacji, pomoc w organizacji przyjęcia weselnego, odbiór kwiatów podczas składania życzeń oraz czuwanie nad uroczystością. Warto pamiętać, że świadkowie muszą być pełnoletni. Tradycja nakazuje, że to właśnie oni organizują wieczór panieński i kawalerski oraz najczęściej wznoszą toasty. Ważne jest, aby nasz świadek posiadał poczucie humoru i pogodę ducha, a na twarzach naszych gości, na pewno będzie przez całe wesele gościć uśmiech.

Transport gości weselnych

Kilka miesięcy przed ślubem warto zrobić listę, którzy goście przybędą na wasz ślub własnymi środkami lokomocji, a którzy transportem zbiorowym. Dla rodziny i znajomych, którzy nie będą mieli auta, można wynająć busa lub autobus. W tym celu, należy skontaktować się z firmami transportowymi w celu rezerwacji pojazdów i podpisania umów. Pamiętajcie, że w środku sezonu, może być trudno zorganizować transport w ostatniej chwili, dlatego zorientujcie się w tej sprawie już kilka miesięcy wcześniej. Nie zapomnijcie, o przewozie gości z sali weselnej do domu lub hotelu po zakończeniu wesela. Przyda się na pewno przygotowana wcześniej lista telefonów do lokalnych firm TAXI.

Uroczysty charakter wesela

Ślub to wyjątkowe wydarzenie, zdarzające się najczęściej tylko raz w naszym życiu. Aby podkreślić uroczysty charakter ceremonii ślubnej, nieodzowny jest oryginalny wystój kościoła, sali weselnej oraz dekoracji samochodu państwa młodych. Dużą rolę odgrywa, oprawa artystyczna, muzyka, tańce oraz zabawy. Nie można zapomnieć o poprawnych zasadach zachowania się przy stole i w towarzystwie innych gości. Uśmiech i pogoda ducha państwa młodych i ich rodziny oraz znajomych jest jak najbardziej wskazana, nie zapomnijmy, że decyduje to, o dużym sukcesie wesela.

60 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

W

fot. 123rf.com

Wypieki

Jednym z ważniejszych elementów uroczystości weselnej jest tort weselny. Krojenie go o północy przez parę młodą symbolizuje pierwszą wspólną czynność, jaką będziecie wykonywać jako małżeństwo. To znak obecności słodkich chwil na wspólnej drodze. Zastanówcie się jaki rozmiar, kolor, czy smak powinien mieć wasz tort. Prym wiodą smaki: czekoladowy, śmietankowy, orzechowy, albo tiramisu. Nie zapomnijcie o wyborze pozostałych wypieków, ciastek i ciasteczek oraz o przygotowaniu słodkiego podarunku dla każdego gościa, na pożegnanie.

Z

Zaproszenia

Są jednym z ważniejszych elementów przygotowań ślubnych. Pamiętajcie, aby goście dostali Wasze zaproszenia z trzymiesięcznym wyprzedzeniem, dzięki temu będą mogli zarezerwować termin na przyjazd na uroczystość. Warto pamiętać, aby zaproszenia były podzielone dla znajomych, którzy w mają uczestniczyć jedynie w samej ceremonii oraz osobne dla bliskiej rodziny i przyjaciół, których chcielibyśmy gościć również na przyjęciu weselnym. O wyglądzie zaproszeń często decydują państwo młodzi, którzy mogą je sami zaprojektować według własnego uznania, albo dla ułatwienia kupić w drukarni albo sklepie papierniczym. Nie zapomnijcie, że w przypadku wesela planowanego w restauracji, warto w treści zaproszenia umieścić prośbę o potwierdzenie uczestnictwa w uroczystości.


...because quality matters lounge magazyn

61


Wedding collection Fotograf - Michał Grzywacz Produkcja - Xcuzme Fashion PR Agency Makijaż - Marcin Szczepaniak Stylizacja włosów - Agnieszka Niedopytalska Asystent Fotografa - Bartek Senkowski Modelki - Angelika Skulimowska, Anna Gierut - EasternModels

62 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


Nowoczesna krótka suknia ślubna z jedwabnego muslinu wpisująca się w najnowsze trendy mody ślubnej z czarną szarfą

...because quality matters lounge magazyn

63


Długa suknią slubna z ciekawym upięciem po bokach oraz ręcznie układanym stnikiem

64 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


Oryginalna krótka suknia ślubna z ręcznie upinanym bokiem oraz górą z hiszpańskiej koronki

...because quality matters lounge magazyn

65


Romantyczna długa suknia ślubna z lekkiego jedwabiu 66 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


Designerska kreacja ślubna składajaca się z bluzki z ręcznie robioną aplikacją wraz z oryginalnie upinaną spódnicą z plisowanej niesymetrycznie organzy

Bardzo kobieca krótka suknia ślubna z hiszpańskiej koronki inspirowana modą lat 50

Butik Femini - św. Jana 5 / tel. (12) 429 19 83 / www.femini.pl ...because quality matters lounge magazyn

67


moda |

trendy

Wiosenny powiew mody

Nareszcie nadchodzą cieplejsze dni. Wraz z nimi wiosenne postanowienia, większa ilość energii, optymizmu, no i oczywiście nowe, lżejsze ubrania. Jeżeli nie masz jeszcze pomysłu, co na siebie włożyć tej wiosny - przychodzimy z pomocą! Prześledź razem z nami propozycje największych światowych projektantów… Ola Ciejka

Po prostu pastelowe… Tej wiosny to podstawa Twojej garderoby! Projektanci dosłownie oszaleli na punkcie tej palety barw - a jest ona na pewno rozmaita. Od ciepłych, cielistych beży, kremów i karmeli, po delikatne pudrowe róże oraz błękity. Całości dopełniają delikatne materiały - jedwabie, tłoczenia w kwiaty, kaszmir, żorżeta. Słowem ma być słodko, kobieco i romantycznie.

Emporio Armani

Kolor power Armani na swoją wiosenno - letnią kolekcję wybrał odcienie niebieskiego - szczególnie granat, indygo oraz błękit. Versace natomiast żółcie. Pozostali designerzy stawiają na mocny róż, czerwienie i pomarańcze. Słowem - ubrania w kolorach szkolnych kredek bambino to hit tego sezonu.

Luźne fasony Koronkowe arcydzieła To kolejna propozycja fashionistów. Koronki to symbol delikatności, dobrego smaku oraz dostatku. Od wieków kobiety ozdabiały nimi swoje stroje. Tej wiosny także i Ty poproś babcię lub mamę o to szydełkowe cudo, które nawet najskromniejszą czarną bluzkę lub sukienkę zamieni w modny outfit. Dla odważnych projektanci proponują nawet całe sukienki z koronek!

Kwieciście Wiosna to także moment budzenia się pierwszych kwiatów. Bez nich nie możemy przecież wyobrazić sobie tej pory roku. Dlatego też projektanci wykorzystują ten deseń dosłownie do wszystkiego. Ukwiecone są bluzki, spodnie, sukienki, spódniczki, buty, torebki. Możesz swobodnie szaleć ze wszelkimi rodzajami kwiatów- małe, duże, pojedyncze czy w formie łączki- każde są modne tej wiosny!

68 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Obszerne spodnie, marynarki, spodnie pumpy, ale także delikatne i zwiewne sukienki - czyli swoboda i pełna wygoda to propozycje D&G, Chloe i Roberto Cavalli. To zabawa męskim stylem, lecz z pewną dozą nonszalancji. Idealne rozwiązanie dla pokonania biurowej nudy. Uwaga! To także wielki powrót klasycznej białej koszuli.


D&G

Bottega Veneta

Dior

Gorsety Gorset to jeden z najseksowniejszych symbolów prawdziwej kobiecości. Wiedziały o tym damy wiele epok temu, wiedzą też dzisiejsze gwiazdy: Madonna- ikona współczesnej pop kultury, a także ekscentryczna Lady Gaga. Projektantów również zachwycił ten buduarowy styl.

Gucci

Nowoczesność Proste kroje, sztywne a nawet nie wykończone materiały, plastikowe dodatki jak z krainy przyszłości to nowa inspiracja projektantów. To ciekawa antyteza dla spokojnego i romantycznego stylu. Tej wiosny dla każdego znajdzie się zatem coś odpowiedniego.

Biało-czarne pasy Pasy, marynarski styl, a nawet kropki to najmodniejsze desenie tej wiosny. Szczególnie widoczne są u Armaniego, który łączy je z bielą i czernią. Uwaga! Wzór ten powinien pojawić się w Twoim stroju najlepiej tylko w jednym elemencie! ...because quality matters lounge magazyn

69


moda |

fot. Jacek Lipowski

wydarzenia

IMUNZI w Muzeum Manggha

J

ednym z wielu wydarzeń Cracow Fashion Week 2010 był pokaz marki IMUNZI w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, otwierający sezon sukienkowy. IMUNZI to Artystyczna Pracownia Sukienek, założona przez projektantkę ubioru Magdalenę Waś. Mimo młodego wieku artystka ta doskonale rozumie potrzeby kobiet i potrafi stanąć im naprzeciw, o czym mogliśmy się przekonać podczas czwartkowego pokazu. Wszystkie zaprezentowane sukienki łączyły w sobie elegancję z odrobiną ekstrawagancji, a kobiece fasony podkreślały romantyczną stronę kobiety. Różnorodność materiałów i fasonów kreacji idealnie odnalazły się w obowiązujących trendach. Każda kobieta, pragnąca być zauważalna i niebanalna w swoim wyglądzie, na pewno znajdzie coś dla siebie w bogatej gamie projektów i kolorów marki IMUNZI. Życzymy Pani Magdzie kolejnych tak dobrych kolekcji, jak ta na sezon wiosna – lato 2010.

70 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


...because quality matters lounge magazyn

71


moda |

klasyka

Alexander Ten, który umiał czarować modą powiem historię. Będzie to historia człowieka wyjątkowego, piękna O i wzruszająca, udowadniająca, że marzenia naprawdę się spełniają. Jednego tylko nie jestem w stanie tej historii zapewnić - szczęśliwego zakończenia. Takiego po prostu nie będzie. Obietnica

Alexander McQueen, urodził się 17 marca 1969 roku, w East Endzie. Jego ojciec był niezbyt zamożnym taksówkarzem, a rodzina Alexandra nieustannie borykała się z kłopotami finansowymi. Już jako mały chłopiec interesował się kolorami, otaczającym światem i tym w jaki sposób można ten świat przedstawiać bardziej niekonwencjonalnie. Drogą do takiego wyrażania siebie stało się projektowanie. Oczywiście nie od razu, ale małymi kroczkami i póki co w domowym zaciszu. Alexander tworzył awangardowe stroje dla swoich sióstr, te z kolei chętnie prezentowały się w nich światu. Wówczas nikt z jego najbliższych nie przypuszczał, że za parę lat będzie on ubierał największe sławy i zagości w stolicach mody całego świata. Szalę zwycięstwa na stronę krawiectwa, za którym poszło projektowanie przechyliło obejrzenie programu telewizyjnego. Tak! Właśnie, ta banalna rzecz ułatwiła mu podjęcie ostatecznej decyzji o wyborze szkoły krawieckiej.

72 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


| moda

klasyka

Zwrot

Fachu uczył się w Anderson & Sheppard na Savile Row, gdzie mógł szyć dla takich sław jak książę Karol i Michaił Gorbaczow. Jednak Alexander na tym nie poprzestawał i chcąc stale się rozwijać, dalej kształtował swoje umiejętności w Gieves & Hawkes oraz firmie Angels and Bermans szyjącej kostiumy teatralne. W wieku 20 lat udało mu się przez pewien czas pracować dla japońskiego projektanta Koji Tatsuno. Po zakończeniu tej współpracy przeniósł się do Mediolanu, by tworzyć dla samego Romeo Gigli. Wciąż poszukujący i pragnący stawiać sobie nowe wyzwania wrócił do Londynu, by zaproponować prestiżowej szkole Central St. Martin’s College of Art and Design współpracę w charakterze wykładowcy. Dyrekcja szkoły uważnie przyjrzała się jego portfolio, lecz widziała Alexandra w nieco innej roli. Zaproponowano mu studia. McQueen poszedł za namową dyrektora i ta decyzja okazała się być kolejnym strzałem w dziesiątkę. W kilka lat później protekcję nad Alexandrem objęła wpływowa stylistka Isabella Blow, która wykupiła całą kolekcję dyplomową artysty i postanowiła wypromować go w świecie mody. Można określić ją jako kogoś, kto osobie młodego projektanta nadał ostateczny kształt i uformował go w dojrzałego twórcę.

Prestiż

Pierwsza kolekcja stworzona przez Alexandra oprócz tego, że została okrzyknięta wspaniałą, zapewniła swojemu twórcy miano wielbiciela kontrowersji oraz przydomek chuligana angielskiej mody. Jego projekty szokowały, ale podobały się. W ostatecznym bilansie zawsze na plus. Tak wielki talent nie mógł przejść niezauważony. W 1996 roku został uznany za Najlepszego Projektanta Roku i był najmłodszym kreatorem, który otrzymał ten tytuł. Był młody i stał u progu wielkiej, światowej kariery. W tym samym roku został głównym projektantem Givenchy i związał się z marką do 2001 roku. 2004 okazał się przełomowy o tyle, że Alexander zaprojektował pierwszą męską kolekcję, zaś w styczniu 2006 stworzył tańszą linię ubrań Ready-towear MCQ. Do jego zawodowego dorobku należy dopisać także współpracę z marką Puma (2005), Samsonite Black Label (luty 2007), czy firmą kosmetyczną M.A.C (zima 2007). Praca z Bjork nad stylizacją do okładki jej płyty z 1997 roku też okazała się być wielkim sukcesem, a ponadto związała ich trwałą przyjaźnią. Prócz samej Bjork, wiele gwiazd kochało sztukę McQueenna i na stałe wybierało właśnie jego kreacje. Każda kolejna kolekcja wywoływała spore poruszenie, ale zawsze okazywała się być tą trafioną, choć zupełnie inną, awangardową. Sam Mcqueen inspiracji szukał w otaczającym świecie i tym co ów świat może zaoferować ludziom (katastrofy morskie - to jeden z tematów kolekcji na rok 2003). „Ludzka gra” była ideą kolekcji 2005. W świecie mody taki poziom zaangażowania i przemyślanego artyzmu jaki proponował Mcqueen nie zdarza się często. Wyniosło go to na sam szczyt, a jego ostatnia kolekcja zainspirowana zaginioną Atlantydą - Plato’ Atlantis powaliła krytykę na kolana. Pokazy przypominały doskonale wyreżyserowaną sztukę, przedstawienie teatralne, potęgując tym samym wrażenia w widzach. W ostatniej kolekcji królują suknie o futurystycznych krojach, z urozmaiceniami jakby ze zwierzęcego świata. W pamięci wszystkich na długo pozostanie projekt niebotycznie wysokich i zdecydowanie wyróżniających się butów Armadillo. Warto też przypomnieć, że to właśnie Mcqueen przywrócił i nieco odświeżył zapomnianą, ale jakże klasyczną i ponadczasową pepitkę, która znów stała się hitem wybiegów. Nie żyje Alexander McQueen – jeden z najsłynniejszych angielskich kreatorów mody. Brytyjskie media podają, że popełnił samobójstwo. Miał 40 lat. Alexander McQueen, jeden z najsłynniejszych projektantów mody, nie żyje. Jego ciało zostało znalezione w domu przy Green Park w Londynie – informuje serwis CNN. Alexander McQueen, brytyjski projektant mody został znaleziony martwy w swoim domu w Londynie. Jak podaje telewizja Sky News projektant powiesił się. Bycie na szczycie nie zawsze oznacza bycie szczęśliwym. Niekonwencjonalne rozwiązania w pracy, czasem bywają niemym krzykiem o pomoc. Samobójstwo najbliższej przyjaciółki i nagła śmierć ukochanej matki mogły być ciężarem zbyt ciężkim do udźwignięcia. Bjork, przyjaciółka artysty, powiedziała: Kochany Lee, wciąż nie mogę uwierzyć jak słaby i groźny dla siebie samego się okazałeś. Dziękuję ci za inspirację, praca z Tobą i Twoją drużyną była dla mnie ogromnie ważna. Marta Brożyna

ul.Rakowicka 11, Kraków tel. +48 12 4 300 200 www.maniewski.pl

photo by Sylwia Gaczorek


felieton |

74 lounge magazyn ...bo jakoĹ&#x203A;Ä&#x2021; ma znaczenie


lounge

ZDROWIE I URODA //

...because quality matters lounge magazyn

75


zdrowie i uroda |

newsy

Flakon perfum Ricci Ricci budzi skojarzenia z latami 60. Różowy element w kształcie wstążki oplata szkło, wiążąc się przy zakończeniu w uroczą kokardkę. Zapach dedykowany jest kobietom: młodym, energicznym, z duszą uroczej trzpiotki. Pierwsze nuty to świeży rabarbar i bergamotka. Serce zapachu stanowią kwiaty zaliczane do intrygujących belle du nuit, tuberoza i róża centifolia. W bazie wyczujemy drzewo sandałowe i paczulę. Perfumy będą dostępne we Francji już od sierpnia. Reszta Europy będzie mogła się cieszyć nimi od września. Przewidywane ceny: 320 złotych za największy flakonik (80ml). Inne dostępne pojemności, które mają pojawić się na polskim rynku to 30 i 50ml.

Odżywcza kropla od Chanel Seria Hydramax + Active Nutrition łączy składniki wodne i tłuszczowe, więc działa wyjątkowo skutecznie. Ceratonia PFA, składnik obecny w całej gamie, pobudza naturalne pokłady wody w skórze i pozwala dłużej utrzymać nawilżenie. Wyciąg z rozmarynu odżywia, a wosk różany wzmacnia barierę ochronną skóry. W tej serii dostępne są dwa produkty: - krem do twarzy Nourishing Cream – 50 ml, 286 zł - krem do ust Lip Care – 15 ml, 158 zł

Kosmetyczne pyszności bez kalorii! Balsamy do ust Treffina nie pachną ani owocami, ani kwiatami, a domowymi wypiekami. Jeśli jesteście uzależnione od tego typu słodkości, koniecznie wyposażcie w te drobiazgi swoją torebkę. Na wyciągnięcie ręki będziecie mieć zamknięte w tradycyjnych blaszanych pudełeczkach smaki strudla jabłkowego, jagodowego muffina, kawowej babeczki, sernika z bananem i tortu wiśniowego. I nie pozostaje nic innego niż przedwiośnie ogłosić porą słodkich pocałunków!

Eko - pielęgnacja włosów znad Tybru

O

d kilku lat modnym jest być eko – oszczędzać prąd, zrezygnować z plastikowych toreb, poruszać się komunikacją miejską, ba, nawet jeść, ubierać się i leczyć zgodnie z naturą. Sam do zagadnienia ekologii podchodzę zdroworozsądkowo. W pracy w moim salonie używam kosmetyków opartych na składnikach naturalnych, w pierwszej kolejności dlatego, że znakomicie pielęgnują włosy, dopiero potem z powodu ich ekologiczności. Najbardziej przyjazną środowisku linią kosmetyków do pielęgnacji włosów, z jaką mam do czynienia, jest Villa Lodola firmy KEMON. Villa Lodola istnieje naprawdę, położona jest na wzgórzach doliny Górnego Tybru, otoczona gajami oliwnymi oraz polami upraw organicznych roślin leczniczych. Kto raz zobaczy te miejsce, poczuje promienie umbryjskiego słońca, usłyszy szum wiatru znad Tybru - zrozumie, dlaczego kosmetyki ekologiczne produkowane są właśnie tam, w krainie św. Franciszka. Szampony i glinki Villa Lodola zawierają związki powierzchniowo czynne, pozyskiwane z orzecha kokosowego i oliwy z oliwek. Oczyszczają skórę i włosy, nie powodując podrażnień lub zmian naturalnej ich równowagi. Odżywki Villa Lodola są całkowicie pozbawione pochodnych silikonów i innych materiałów syntetycznych. Są głęboko wchłaniane i wtapiają się w strukturę włosa, zapewniają skuteczną i długotrwałą odbudowę włosów, które łatwiej się rozczesują, zyskują zdrowy, lśniący wygląd. Natura zamknięta w kosmetykach Villa Lodola, dla każdego rodzaju włosów przygotowała coś innego – tak np. szampon Remedium Sebi, zawierający wyciąg z wierzby i brzozy, przeznaczony jest do skóry i włosów tłustych, Cutis Sana Argilla to glinka do pielęgnacji skóry podrażnionej, nadmiernie się łuszczącej, a Delicatum Bagno to preparat na bazie jęczmienia i miodu o działaniu zmiękczającym i nawilżającym, przeznaczony do codziennej pielęgnacji delikatnych włosów i skóry. Aby dopełnić obraz kosmetyku ekologicznego, producent zapewnia, że produkty Villa Lodola nie zawierają barwników syntetycznych, substancje zapachowe spełniają wyśrubowane normy tamtejszego stowarzyszenia rolnictwa ekologicznego, kosmetyki nie były testowane na zwierzętach, a pakowane są w pojemniki przyjazne środowisku. Co więcej, nawet proces produkcji Villa Lodola w 100% zasilany jest czystą, odnawialną energią. A więc brawo – można być w pełni ekologicznym, bez uszczerbku na skuteczności i jakości produktu. Maciej Maniewski

76 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


| zdrowie i uroda

newsy

Szczuplejsza pełną piersią

C

zy to możliwe, że wkrótce jedynym miejscem gdzie będzie można podziwiać silikonowe implanty piersi nie będzie czerwony dywan, na którym wysiłek lekarzy prezentują gwiazdy i celebrytki, ale raczej muzeum chirurgii plastycznej? Czy przyszli studenci medycyny o sztucznym wypełnianiu biustu będą jedynie czytać w podręcznikach do nauki historii zabiegów estetycznych przełomu XX i XXI wieku? Rozwój biotechnologii wsparty badaniami naukowymi dotyczącymi przeszczepiania tkanki tłuszczowej sprawił, że te pytania nie są już jedynie teoretycznymi rozważaniami.

Mniej na dole, reszta w górę

Teraz takie przemieszczenie tkanki tłuszczowej jest już możliwe. Odbywa się ono podczas zabiegu przeprowadzanego przez lekarza chirurga i przy zastosowaniu rewolucyjnego urządzenia Body Jet. Proces przemieszczania wykonywany jest podczas jednej sesji - do modelowania wykorzystywany jest pobrany tłuszcz pacjentki. Zdaniem specjalistów to najlepszy, bo naturalny materiał wypełniający. Tłuszcz może być odessany z dowolnej części ciała - na przykład z ud, pośladków czy brzucha i użyty na przykład do powiększania i kształtowania piersi. Zabieg ten nosi nazwę BEAULI. To skrót od angielskiego Breast Augmentation by Lipotransfer, co w tłumaczeniu oznacza powiększenie piersi z zastosowaniem lipotransferu, czyli przenoszenia autogennej tkanki tłuszczowej. Zabieg BEAULI wraz z technologią Body Jet dotarł już do polskich klinik estetycznych. Informacje o tym, gdzie wykonywane są zabiegi można znaleźć na stronie www. mybodyjet.pl.

Jak wygląda procedura zabiegowa BEAULI?

Materiał do wypełnienia piersi pobierany jest metodą bezbolesnego odsysania tkanki tłuszczowej wspomaganego strumieniem wodnym WAL (water-jet assisted liposuction) i transportowany natychmiast po pobraniu do lipokolektora (specjalnego system zbierającego tkankę tłuszczową). Jego zadaniem jest filtracja i ochrona komórek odpowiednich do przeszczepu, które są następnie wprowadzane w strukturę piersi. Wyizolowany materiał zawiera zarówno dojrzałe komórki tłuszczowe - adipocyty, jak również preadipocyty, czyli komórki macierzyste, z których rozwijają się nowe adipocyty. Dzięki temu przeszczepiony materiał staje się całkowicie naturalną i własną częścią piersi a zmiany są trwałe. Nowatorskie rozwiązania zastosowane w systemie Body Jet sprawiają także, że cały zabieg odbywa się jedynie przy znieczuleniu miejscowym.

MEDYCYNA ESTETYCZNA

Mistrzostwo w odkrywaniu piękna trwałe usuwanie tkanki tłuszczowej i powiększanie biustu: światowy hit Body Jet skuteczne likwidowanie cellulitu i modelowanie sylwetki: LipoShock bezoperacyjny lifting twarzy i ciała: thermolifting Zaffiro laseroterapia: usuwanie trądziku, blizn, naczynek i przebarwień, fotoodmładzanie oraz bezbolesne, skuteczne i trwałe usuwanie owłosienia: Dualis SP, Compact Flash medycyna estetyczna: botox, wypełniacze, peelingi lekarskie kosmetologia - pielęgnacja twarzy i ciała Takiego zestawu rozwiązań estetycznych nie znajdziesz nigdzie indziej w Krakowie

Naturalnie większy rozmiar

Zabieg skierowany jest do kobiet, które pragną zwiększyć rozmiar biustu, skorygować kształt piersi i uzupełnić braki lub ubytki. Podczas jednego zabiegu transplantacji można uzyskać efekt powiększenia piersi co najmniej o jeden rozmiar. Tak wymodelowane nigdy nie będą wyglądać jak sztucznie podniesione, nieproporcjonalnie powiększone, a skóra nienaturalnie rozciągnięta. Metoda BEAULI może być także z powodzeniem stosowana do rekonstrukcji biustu po operacji mastektomii. www.mybodyjet.pl,

Kraków, ul. Biskupia 4, tel. 12 633 05 75 www.maestria.krakow.pl


zdrowie i uroda |

sen

NIE CHRAP KOCHANIE!

JAK TO DOBRZE WYSPAĆ SIĘ DOBRZE…! Zdrowy sen ma bezcenny wpływ na nasze samopoczucie i kondycję psychiczną. Wypoczęty i zrelaksowany umysł łatwiej podejmuje życiowe decyzje, myśli racjonalniej, może również prowadzić do poprawy koncentracji oraz podnosić zdolność szybkiego zapamiętywania informacji. SEN TO ZDROWIE Znane od stuleci powiedzenie „sen to zdrowie” niesie za sobą prawdy do których zapracowany człowiek XXI wieku rzadko kiedy przywiązuje szczególną uwagę. Liczne dowody i badania naukowe ostatnich dekad potwierdzają, że sen ma fundamentalny wpływ na nasze samopoczucie, zdrowie, kondycję psychiczną, a co za tym idzie – wydolność zawodową, pamięć, czy refleks. To właśnie podczas snu następuje regeneracja

Chrapanie to typowo męska dolegliwość, jednak z jego powodu to kobiety tracą średnio 5 godzin snu w tygodniu. Rośnie zainteresowanie leczeniem tej dolegliwości, ponieważ panie, coraz częściej aktywne zawodowo, nie mogą sobie na wątpliwy „luksus”, jaki stanowi chrapanie partnera, pozwolić. W wieku 60. lat chrapanie dotyczy więc aż 60 proc. mężczyzn i 40 proc. kobiet. Wprawdzie kobietom rzadko zdarza się chrapać przed menopauzą, ale to głównie one znoszą uciążliwe chrapanie partnerów, tracąc każdej nocy średnio od 1 do 1,5 godziny snu. - Kobiety przeważnie zdrowiej się odżywiają, dbają o aktywność fizyczną i przez liczne obowiązki domowe są na co dzień bardziej aktywne i rzadziej cierpią z powodu nadwagi, która jest częstą przyczyną chrapania – mówi dr n. med. Krzysztof Preś, otolaryngolog z Dolnośląskiego Centrum Laryngologii Medicus, zajmującego się leczeniem chrapania. - Po 60. roku życia gospodarka tłuszczowa jednak się zmienia i coraz częściej, tak jak mężczyźni, płeć piękna zaczyna chrapać - dodaje. Chrapanie a seks Zdaniem naukowców chrapanie jest nie tylko przyczyną problemów zdrowotnych, ale także psuje relacje międzyludzkie. Może też mieć negatywny wpływ na życie seksualne. Analizy brytyjskiego Towarzystwa Badań nad Zaburzeniami Snu pokazują, że ponad 60 proc. osób pozostających w związkach stwierdza, że uprawiały by seks częściej, gdyby ich partner przestał chrapać. Jedna czwarta badanych uważa, że chrapanie jest przyczyną końca ich życia erotycznego. Wprawdzie naukowcy jako główną przyczynę zaniku życia erotycznego przywołują pogorszenie relacji w wyniku napięć i kłótni w związkach, ale jest jeszcze jedna ważna dla pożycia konsekwencja chrapania: problemy z erekcją. Bezdechy śródsenne nasilają objawy chorób, takich jak np. nadciśnienie, cukrzyca, które same w sobie są czynnikami wywołującymi zaburzenia erekcji. Ponadto, u chorych z bezdechami następuje skrócenie lub wyeliminowanie jednej z faz snu, tzw. snu REM, odpowiedzialnej pośrednio za prawidłowe erekcje. Kat związków? Wedle badań, aż 60 procent chrapiących musi się przenosić na noc do innego pokoju. Separacja łóżek z pewnością nie sprzyja bliskości. Frustracja niechrapiącego partnera może być czynnikiem destrukcyjnym w związku, a z powodu niewyspania, oboje mogą odczuwać rozdrażnienie. Jeżeli w sferze emocjonalnej, psychicznej czy komunikacyjnej w związku dzieje się źle, a do tego dojdą inne codzienne problemy, takie jak np. chrapanie, to w skrajnych przypadkach może dojść nawet do rozwodu. Brytyjskie badania ankietowe wykazały, że istnieje ścisła korelacja pomiędzy chrapaniem, a ilością rozwodów. Co dziesiąta badana osoba rozważała nawet separację z powodu chrapania partnera. Polskie doświadczenia także pokazują, że chrapanie może stanowić istotny czynnik destrukcji związków. – W czasie trwania Wrocławskiego Tygodnia Walki z Chrapaniem znaleźliśmy potwierdzenie tego, że chrapanie wpływa na relacje w związku - mówi dyrektor przeprowadzającego akcję DCL Medicus Anetta Gaweł. – Odwiedziła nas pacjentka, której pierwsze małżeństwo rozpadło się właśnie z powodu jej chrapania. Z drugim mężem oboje chrapią, ale w trosce o dobro związku postanowili rozpocząć leczenie – dodaje. Środki zaradcze Jak sobie radzić z uporczywym chrapaniem? Domowe metody takie, jak przyczepienie piłeczki tenisowej do kołnierza piżamy, aby uniemożliwić spanie na plecach, bywają niewygodne. Z kolei środki, które można kupić w aptekach działają jedynie chwilowo i nie likwidują problemu na stałe. Dlatego specjaliści zalecają zabiegi operacyjne. Operacja plastyczna podniebienia, języczka i gardła, przeprowadzona tak nowoczesną metodą, jak koblacja, jest bezkrwawa, niemalże bezbolesna i przynosi rezultaty na stałe. Zabieg nie wymaga hospitalizacji a po jego wykonaniu, tego samego dnia, pacjent może wrócić do domu. Zanim więc chrapanie partnera zmusi nas do spania na balkonie, warto zrobić sobie prezent i sięgnąć po skuteczne rozwiązania chirurgiczne, które zakończą temat chrapania raz na zawsze. Poza skutecznym zabiegiem należy pamiętać o roli, jaką w powstaniu chrapania odgrywa tryb życia. Dolegliwość ta jest bardzo często wynikiem zaniedbań w prawidłowej higienie życia. Pożegnanie się z otyłością, paleniem papierosów, piciem alkoholu czy nadużywaniem leków nasennych bądź uspokajających może więc być początkiem końca problemów z chrapaniem i nie tylko. 78 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

całego organizmu. Będąc wypoczętymi i wyspanymi, łatwiej podejmujemy racjonale i właściwe decyzje, myślimy logicznie, a naszym życiem kieruje trzeźwość umysłu. Podczas snu występują dwa, przeplatające się ze sobą stany: NREM (bez szybkiego ruchu gałek ocznych) czyli sen głęboki i spokojny, gdzie aktywność mózgu zostaje praktycznie wyłączona, dzięki temu mózg ma możliwość intensywnej regeneracji oraz drugi stan: REM (z szybkimi ruchami gałek ocznych) jest stanem aktywnym, podczas którego tworzone są marzenia senne. Stan REM umożliwia właśnie porządkowanie i segregowanie w naszym mózgu wszelkich informacji z dnia codziennego. Będąc tego zupełnie nieświadomymi nasz mózg, niczym dysk twardy komputera, selekcjonuje i szufladkuje dane, decydując o tym, co się przyda, a co nie, co można odłożyć gdzieś dalej, a co wyrzucić. STAN RELAKSU, A RÓWNOWAGA PSYCHICZNA Niewiarygodnym może wydać się fakt, jak ważną rolę odgrywa w naszym codziennym życiu naturalny stan relaksu, który towarzyszy nam przy każdym zasypianiu, ale także tuż po przebudzeniu. To stan prawdziwego, głębokiego odprężenia, w trakcie którego następuje usuwanie napięć i blokad z ciała i umysłu. Regularne przebywanie również w ciągu dnia w stanie relaksu, jest najlepszym sposobem na zadbanie o higienę własnej psychiki i poprawę koncentracji – wiedzieli o tym tybetańscy mnisi tysiące lat temu, wiedzą o tym dzisiaj np. sportowcy na całym świecie. Niedawno odkrytą i naukowo potwierdzoną zaletą stanu relaksu, jest poprawa zdolności do zapamiętywania. Wiedzę tę skutecznie wykorzystuje w Polsce metoda SITA, stosowana obecnie przy nauce języków obcych. Działanie metody oparte jest na zasadach tzw. biofeedbacku, a dokładniej sprzężenia zwrotnego pomiędzy oddechem, a bodźcami wzrokowymi i słuchowymi emitowanymi przez specjalne urządzenie systemowe. Użytkownik pod wpływem dźwięków i światła, podświadomie reguluje i wyrównuje częstotliwość i głębokość własnego oddechu, wchodząc w stan relaksu. Wówczas wielokrotnie wzrasta zdolność mózgu do przyswajania i zapamiętywania informacji. DROGA DO RÓWNOWAGI I HARMONII Szukając sposobu na zdrowy sen, należy zadbać o czynniki zewnętrzne, które umożliwią i ułatwią nam zasypianie. Warto więc zacząć od umiejętności korzystania z dobrodziejstw stanu relaksu i zapewnienia sobie odpowiednich warunków do wypoczynku. Wg chromoterapeutów, w sypialni sprawdzi się wyciszający kolor granatowy, a także odpowiednia temperatura i przewietrzenie pomieszczenia na kwadrans przed położeniem się spać. Warto znaleźć chwilę na relaksującą, aromatyczną kąpiel, najlepiej z naturalnymi olejkami z lawendy, lipy, melisy czy kwiatu pomarańczy. Dla zdrowego snu ważna jest także zdrowa dieta: lekkostrawna, bogata w białka, które pomogą podnieść poziom serotoniny oraz melatoniny, odpowiedzialnych za spokojny sen. Zasypianie ułatwi nam uwolnienie od napięć psychicznych, które nastąpi dzięki regularnemu przebywaniu w stanie relaksu. Badania ukazują, że to jedyna tak skuteczna metoda oczyszczania organizmu z psychofizycznego napięcia, gdyż wykorzystuje naturalne dążenie organizmu do równowagi i harmonii. Artur Stefaniak


ZACHWYCAJĄCE EFEKTY SPECJALNE: EXILIS - nieinwazyjny system modelowania sylwetki NNM LIPO KONTOUR - ostateczne starcie z Cellulitem EAT SKINSHOCK - rewolucja w ujędrnianiu skóry HYDRAFACIAL - siła dermabrazji Modne fryzury i masaże z czterech stron świata

A w roli głównej Ty!

Femmalium Med Spa

fryzura: Iwona Pierścińska, makijaż: Marta Pająk, foto: Filip Łyszczek / Lounge Magazyn

ul. Poznańska 8 (przecznica z Wrocławskiej) Tel. 012 416 16 40 - www.femmalium.pl


zdrowie i uroda |

makeup trendy

Wiosna już się rozpoczęła dlatego warto wiedzieć co w tym sezonie jest najmodniejsze! Cera - im mniej tym lepiej! Naturalna, dziewczęca skóra to podstawa look’u na wszystkich pokazach FW w tym sezonie.Wiosenna cera jest pełna blasku, gładka i jasna. Dla osiągnięcia super naturalnego efektu polecamy bardzo lekkie, nawilżające podkłady, które wyrównują kolor i idealnie scalają się ze skórą. Policzki lekko muśnięte rozświetlającym różem, uzyskując efekt „rumieńca” dodają uroku! Te zabiegi pozwolą nam również ożywić zmęczoną zimową szarością skórę. Na oczach i ustach pojawiają się piękne, pastelowe kolory. Przenikające się odcienie fioletu, żółci, błękitu dają ciekawy efekt. Kolory tęczy to niewątpliwie hit sezonu. Inspirując się makijażami z pokazów Michaela Korsa czy Dereka Lama, którzy nawiązywali do barwnych lat 80-tych, wprowadziłyśmy do naszego makijażu ciągle bardzo modny fiolet. Połączony z ciekawym zielonym odcieniem pozwala stworzyć look w harmonijnych barwach natury, przywołując widok pierwszych wiosennych kwiatów. Delikatny róż w wewnętrznym kąciku dodatkowo rozświetla spojrzenie. Aby dodać wyrazistości oku, polecamy dobrze wytuszować rzęsy czarną mascarą. Dodatkowo można podkreślić linię rzęs eye linerem lub czarną kredką. Usta grają niesamowicie ważną rolę, zachęcamy więc do eksperymentów z kolorami! Mogą być odważnie kolorowe, stając się najmocniejszym akcentem makijażu lub niewinnie delikatne. U Diora królują ponętne matowe czerwienie, u House of Holland fuksje i fiolety, Prada zachwyca całuśnym pomarańczem połączonym z czerwienią, natomiast Missoni, Moschino czy Coveri postawili na słoneczny pomarańcz! Czerpiąc inspiracje z pokazów Marc by Marc Jackobs i Ter et Bantire, do dopełnienia naszego makijażu wybrałyśmy słodki róż. Zachwycają nas także nawilżone i gładkie usta modelek Dsquared2, dlatego dodałyśmy odcień soczystej pomarańczy. Aby usta były tylko lekko muśnięte kolorem polecamy błyszczyki! Beata Gładysz i Agata Wrona MOYE / www.moye.com.pl Fryzura - Jakub Ziemirski

Do metamorfozy użyte zostały kosmetyki MAC Cosmetics: krem - Moisturelush Cream,

baza pod podkład - Prep + Prme Skin, podkład - Face & Body Foundation, korektor - Select Moisturecover, puder sypki - Prep + Prime Transparent Finishing Powder, bronzer - Bronzing Powder: Matte Bronze, róż - Powder Blush: Pinch O’Peach, cienie do powiek - Dame’s Desire, Birds and Berries, Give Me Liberty of London (kolekcja limitowana - Liberty of London), Paradisco liner - Fluidline: Blacktrack, tusz do rzęs - Dazzle Lash: Black Dazzle, brwi - Brow Set: Clear, pomadka - Petals & Peacocks (kolekcja limitowana - Liberty of London), błyszczyk - Perennial High Style (kolekcja limitowana - Liberty of London) 80 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


| zdrowie i uroda

makeup

Wiosenny remanent Wiosenny remanent w kosmetyczce warto rozpocząć od rewizji trendów. Widać w nich wymianę głębokich kolorów w makijażu na barwy jaśniejsze, energetyczne. Dopasowują one twarz do bardziej jaskrawego wiosennego słońca. A jaki klucz w tym sezonie obrali kreatorzy makijażu? Inspiracją w aktualnych trendach jest kolorystyka wiosennych ogrodów: fiolety hiacyntów, krokusów, błękit wiosennego nieba, zielonkawa biel przebiśniegów oraz żółte tony forsycji i narcyzów. To gama pasteli od tonów, w których biel jest jedynie złamana kolorem do nasyconych barw delikatnie rozjaśnionych bielą. Ogrodowe uzasadnienie w głębokich kolorach kwiatu magnolii mają intensywne odcienie różu i fioletu. Róż jest więc wyjątkiem od reguły pastelowości, bo w makijażu funkcjonuje teraz w szerokiej gamie tonów nawet w intensywnych odsłonach wchodzących w fiolet lub zbliżających go do oranżu. Jest tym samym głównym kolorem makijażu w tym sezonie i można go kompilować zarówno monochromatycznie jak i wielobarwnie. W odsłonie monochromatycznej łączy się róże z cielistymi beżami, bielą, miętą i z szarym błękitem. Wszystkie kolory są mocno rozbielone. Efektem jest makijaż naturalny, wręcz wpasowujący się w każdą cerę i odświeżający twarz. Biel, błękit i miętowa zieleń wędruje na oko zaś róże i beże na policzki i usta. Dobrym tłem w tym makijażu jest delikatnie opalona skóra. Atutem makijażu jest to, że można go wykonać ekspresowo, bo jasne kolory nie wymagają precyzyjnej aplikacji. Można je nakładać nawet palcem. W bardziej energetycznej multikolorowej odsłonie zestawia się róż z innymi intensywnymi kolorami. Są to intensywne fiolety, mocne odcienie brzoskwiniowe, pomarańcze, turkusy lub zielenie. Kolor nakłada się na oczy i usta tak, aby z sobą kontrastowały. Najodpowiedniejszym tłem dla takiego makijażu jest jasna matowa skóra. Rozłożenie akcentów na oczy i usta przyciąga uwagę, wiec ten makijaż jest odpowiedni dla odważnej i eksperymentującej z wizerunkiem kobiety. Anna Czyżykiewicz wizażystka marki PAESE

szał ciał

felieton

awsze kiedy przyroda budzi się Z do życia, a spod zasp wyłaniają się śmieci gromadzone przez zi-

mowe miesiące pojawia się chęć zmiany na lepsze. Niewiele nam trzeba. Polacy to gorący naród. Ledwie stopniał śnieg, ledwie słońce wyszło zza chmur, ledwie podskoczyła temperatura… Wiosna ma twarz kobiety. Wszędzie: „kup kolorowy płaszcz”, „zrzuć 5 kilo do lata”, „wygładź cellulit”, „poznaj miłość swojego życia”. A może połączyć przyjemne z pożytecznym? Ostatnio znajoma, która uległa szaleństwu i 5 razy w tygodniu wylewa siódme poty na siłowni opowiadała o dwóch takich, które równie regularnie, jak ona pojawiają się na sali treningowej. I robi się show. Szorty zasłaniają tylko połowę pośladków, obcisłe topy ledwie wytrzymują pod naporem podskakującego, pozbawionego stelaża biustu. Aktywność fizyczna- trzepotanie firanką trzykrotnie pomalowanych rzęs i ćwiczenia mięśni żuchwy. Ludzie się denerwują, maszyny są przetrzymywane, a one łapczywym wzrokiem wypatrują silnych męskich ramion. Może i nie spalą fałdek na brzuchu, ale kto wie, czy nie pojawi się lepsza nagroda? Stówa poszła na karnet, nie wszystko stracone.

Hormony szaleją. Testosteron buzuje. Mężczyźni wykręcają głowy z rozdziawionymi ustami i wymieniają się spostrzeżeniami.

Nic dziwnego. Nagle mignie jedna nóżka, potem druga. Gdzieś przemknie goły brzuch, to nic, że od paru sezonów niemodny. Opalenizna, jak po 2 tygodniach na Majorce, tylko jakoś bardziej żółta. Do lata daleko, a w Krakowie jak na plaży. Dookoła zadowoleni turyści pstrykają zdjęcia, w końcu nie przyjechali odpoczywać w deszczu. Carpe diem. Coś jest w tej wiośnie. Zmęczeni mrozem pożądamy chociaż 8 stopni. „Ale dziś cieplutko” słychać wtedy, a Hiszpanie trzęsą się z zimna. Mimo ścisku w autobusie wszyscy uśmiechnięci, kolorowi. Agresja ustępuje miejsca życzliwości. I pobudka o 6 rano nie jest już taka straszna. Zaczyna się drugi rzut postanowień. Bo te noworoczne już jakoś spowszedniały, przez 3 miesiące zdążyliśmy zapomnieć. A jak jest wiosna to wszystko się chce. Nowe plany, ambicje, nawet w maratonie można wystartować. I  pobudka o 6 rano nie jest już taka straszna. Najgorzej, gdy przyjdzie zmierzyć się z rzeczywistością. Nadejdzie lato, dodatkowe kilogramy dalej ciążą, a zamiast płaszcza pojawi się potrzeba kupna bikini. I wszystko na nowo. Ta sama energia, te same plany i to samo mocne postanowienie poprawy. Nim uderzę w pesymistyczny ton dodam, że uwielbiam ten stan. To oczekiwanie, tę motywację, tę chęć życia tak stłamszoną przez długie zimowe miesiące. Chciałabym umieć przedłużyć te chwile i sprawić, że od planów przejdę w czyny. Ale niestety… mój strój sportowy ciągle leży gdzieś głęboko zakopany w szafie.

Natalia Zbierska

...because quality matters lounge magazyn

81


ul. Świętokrzyska 8 tel.: (012) 632 32 31

Każda kobieta ma wiele twarzy…. również nasza koleżanka Monika, która porosiła nas o pomoc w wiosennej metamorfozie.

modelka: Monika fryzury: Anna Tyrka-Derela / Trendy make-up: Joanna Dąbrowska / Trendy foto: Robert Bednarczyk / lounge

W pierwszej przemianie fryzura jest lekka. Swobodnie zaczesane naturalne loki eksponują wyraźny makijaż, który podkreśla piękny kolor oczu. Cała stylizacja nadaje Monice charakteru á la Dandys. 82 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Ania pogłębiła naturalny kolor włosów o jeden ton, oraz rozświetliła go refleksami wokół twarzy. Wykonała asymetryczne strzyżenie, aby rysy twarzy stały się wyraźniejsze.

Tłem dla makijażu oczu jest idealnie dobrany podkład i subtelnie podkreślone usta.

W drugiej odsłonie Monika jest niezwykle kobieca. Czysta i prosta forma fryzury dodaje elegancji i podkreśla oryginalne cięcie włosów. Zmysłowy makijaż jest dopełnieniem wizerunku ”kusicielki”.


| zdrowie i uroda

newsy

W

Wiosenny fitness

iosna kojarzy się z początkiem czegoś nowego, z weryfikacją naszych noworocznych postanowień. To ostatni dzwonek na znalezienie wystarczająco silnej motywacji do zrzucenia kilku zbędnych kilogramów przed debiutem na plaży. Moda sezonu wiosna - lato 2010 to minimalizm, zwiewność, romantyczny styl i elfie kolory: biel, beż, pudrowy róż i miętowy. Do mody wkrada się też fitnessowy styl: dresowe spodnie łączymy z marynarką i dużą a’la treningową torbą. I jak tu nie zadbać o kondycję? Warto też zafundować przyjemność skórze, oczyścić ciało, przygotować je by chłonęło słońce. Krakowskie gabinety kosmetyczne i studia fitness prześcigają się w ofertach, a kilka z nich jest naprawdę kuszących.

FITNESS dla Pań

We wszystkich krakowskich klubach fitness spotkamy się z zajęciami typu STEP, BPU-brzuch, pośladki, uda, TBC-total body condition, JOGA lub BODY ART, LATINO, SALSA, PILATES… Jednak nie brakuje też bardziej wymyślnych propozycji dla bardziej wymagających: BALL – trening z piłkami, FB – fat burning, BODY SPACE – trening w kapsule sferycznej, TAE BO – trening wykorzystujący elementy sztuk walki, CARDIO SHAPE – trening wzmacniający, BODY MIND – połączenie jogi i pilatesa, CALLANECTIS – trening o tempie wolniejszym od aerobiku, pomaga walczyć z nadwagą. Jak widać nie ma jak zrzucać winę na brak ciekawych ćwiczeń lub czasu – kluby otwarte są nawet do 23. Młodzi rodzice nie mogą też traktować swoich pociech jako skutecznej wymówki – teraz w klubach fitness są zajęcia dla maluchów z rodzicami i dla kobiet w ciąży.

Zabiegi kosmetyczne dla Pań:

Już niedługo zrzucimy z siebie swetry i jeansy na rzecz sukienek i spódnic, dlatego depilacja laserowa lub woskiem jest najlepszym rozwiązaniem na wiosnę. W ofercie gabinetów możemy odnaleźć szereg zabiegów oczyszczających i peelingów. Np. peeling kawitacyjny za pomocą ultradźwiękowej szpatułki albo peelingi kwasami owocowymi, na te najlepiej wybrać się zanim słońce rozświeci się na dobre. Możemy poddać się zabiegowi detoksykującemu za pomocą masażu kamieniami.

Piękno bez ryzyka Zdrowie bez eksperymentów • DEPILACJA LASEROWA NOWOŚĆ LASER SOPRANO JEDYNA BEZBOLESNA, SKUTECZNA DEPILACJA

• HIALUROX

MŁODY WYGLĄD BEZ SKALPELA LASEROWE WTŁACZANIE KWASU HIALURONOWEGO

• SPHEROFILL

FALE RADIOWE POŁĄCZONE Z WYPEŁNIANIEM - EFEKT ZERO ZMARSZCZEK NA BARDZO DŁUGI CZAS

• BODY TITE - LIPOLIFTING

ODSYSANIE TŁUSZCZU Z JEDNOCZESNYM UJĘDRNIANIEM SKÓRY FALAMI RADIOWYMI SPEKTAKULARNE EFEKTY!!!

• MED STRECH

LIKWIDACJA ROZSTĘPÓW

FITNESS dla Panów:

Nie ma co się oszukiwać – mężczyzna tańczący na stepie wśród kilkunastu kobiet to rzadkość, ale dlaczego nie wybrać się na basen lub zajęcia fitness SZTANGI, kiedy znudzi się Wam pakowanie na siłowni. Jeśli jesteście indywidualistami to zestaw nike+ipod stanie się waszym osobistym trenerem.

Zabiegi kosmetyczne dla Panów:

XXI wiek ostatecznie zakończył czasy, kiedy krem w męskiej kosmetyczce to obciach. Dlatego oferta dla Panów jest równie bogata jak dla Pań: depilacja, oczyszczanie, peelingi, a wszystko to dostosowane do wymagań męskiej skóry. Jest też coś co trochę zaskakuje – mikrodermabrazja pośladków – ale czemu nie?! Jak widać, każdy chętny do wiosennej metamorfozy znajdzie w Krakowie coś dla siebie. Daria Piwowarska

TEL. 012 422 10 53

EUROPEJSKIE CENTRUM ZDROWIA I URODY ARTCLINIQUE UL. KRAKOWSKA 39, 31-062 KRAKÓW, WWW.ARTCLINIQUE.PL


felieton |

mężczyźni a małżeństwo?

- Tak, ale nie przed trzydziestką...

S

pytany ostatnio przez znajomą o małżeństwo, moją opinię na ten temat i wreszcie zasadnicze: czy chcesz kiedykolwiek się ożenić, odpowiedziałem: tak, ale nie przed trzydziestką. I wcale nie chodzi mi o pewnego rodzaju tradycję, która sprawia, że większość mężczyzn w mojej rodzinie bierze ślub właśnie w okolicach magicznej trzeciej dychy. Jest to raczej podyktowane pewnego rodzaju dojrzałością (bądź jej brakiem - zależy jak na to spojrzeć), sposobem przemyśleń i wreszcie planem, który chcę osiągnąć (myślę, że inni „racjonalnie” myślący mężczyźni również).

Przy odrobinie szczęścia się oświadczy, możliwe jednak, że przez najbliższe kilkanaście miesięcy będziecie szczęśliwa parą bez żadnych zobowiązań w postaci: tak, za równo pół roku pojedziemy do Paryża, ja się Tobie oświadczę, potem pojedziemy do Twoich rodziców, a za rok weźmiemy piękny ślub, jak tylko wybierzemy suknię. Zanim dojrzejemy do tej decyzji, minie sporo czasu. Jest to w pewien sposób spowodowane też biologią i postrzeganiem samego siebie. Jak mówią kobiety: wasz termin dojrzałości jest dłuższy. I to prawda. Kobiecie nie przeszkadza, że ma ukochanego starszego o pięć lat. I nawet jeśli ma on trzydzieści pięć, to może wyglądać całkiem nieźle, a jaki bagaż doświadczeń za sobą. Nie należy zapominać też o karierze. Dużo odpowiedzialnych przedstawicieli płci brzydkiej, za punkt honoru stawiają sobie utrzymanie rodziny. I jest to odpowiedzialne, godne naśladowania. Zanim nie zdobędą dobrej posady, nie zaczną zarabiać odpowiedniej ilości pieniędzy, nie zdecydują się na tak wiążący krok jak małżeństwo. Jest to przejaw racjonalnego myślenia, o którym kobiety czasami zapominają, tłumacząc to, jakże słodkim: Jakoś to będzie.

Podstawowym problemem takiego myślenia, jest problem dojrzewania do pewnych spraw Podstawowym problemem takiego myślenia, a przejawia się ono u coraz większej ilości facetów, pragnących kiedykolwiek wejść w tę piękną instytucję, jest problem dojrzewania do pewnych spraw. Zazdroszczę w pewien sposób moim znajomym z liceum, którzy już dawno mają ukochaną małżonkę i dziecko, przechodząc właśnie do drugiego etapu, jakim jest wicie wspólnego gniazdka. Ich pewności swojego związku, miłości, wreszcie samych siebie. Ja bym nie potrafił. Nie teraz. Może dlatego, że na wszystko potrzebuję odpowiedniej ilości czasu? Przemyślenia to ważna rzecz. Zresztą patrząc na innych facetów, podobnych do mnie, dochodzę do wniosku, że staje się to coraz bardziej popularne. Nie od dziś wiadomo, że mężczyźni wolniej dojrzewają do pewnych spraw. Kiedy młode dziewczyny są gotowe na pierwsze związki, chwile uniesień w kinie, trzymając swoich chłopców za rękę i oglądając romantyczną komedię, my wolimy siedzieć przed komputerem, zabijając kolejne hordy potworów, albo kopać piłkę na boisku. Podobnie jest później. Kobieta gotowa na małżeństwo spotyka się z oporem w postaci faceta, który zaczyna robić karierę, całkiem nieźle się bawi z kumplami na piwie i dopiero co zgodził się zamieszkać z ukochaną we wspólnym mieszkaniu.

84 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Może czas zrobić więc na odwrót? Zamiast naciskać swojego ukochanego na ślub, stawiać mu ultimatum, bądź delikatnie sugerować, że to już najwyższy czas i przecież się kochacie jak mało kto, zaufacie mu? Dużo facetów wie co robi i chociaż potrzebuje czasu na pewne decyzje, to jednak w pewnym momencie decyduje się na wspólną przyszłość z papierkiem. Dajcie mu czas na zastanowienie, zdobycie posady i oświadczyny. Zaufajcie własnym słowom, przecież jak same mówicie: Jakoś to będzie. Mateusz Dykier


Projektowanie uśmiechu pozostaw specjalistom z gabinetów Stomatologia Cichoń. Zapraszamy na usługi z zakresu: Chirurgii stomatologicznej Implantologii Protetyki Stomatologii estetycznej Ortodoncji Stomatologii zachowawczej Endodoncji Diagnostyki

Postaw na estetykę i jakość! Spotkaj się z architektami pięknych uśmiechów w gabinetach Stomatologia Cichoń.

Stomatologia

STOMATOLOGIA CICHOŃ, ul. Lelewela 13, 30-108 Kraków, Umów się na wizytę: 12 421 07 43

www.stomatologiacichon.pl www.implantologiacichon.pl ...because quality matters lounge magazyn

85


dom i wnętrze |

architektura

MO

OM

OO

ar

ch

it

ec

ts

P

RACA ARCHITEKTA TO NAJCZĘŚCIEJ PROJEKTOWANIE DLA KONKRETNEGO CZŁOWIEKA, W OKREŚLONYM MIEJSCU I ZA REALNE BUDŻETY. SZEREG POJAWIAJĄCYCH SIĘ ZE WSZYSTKICH STRON OGRANICZEŃ SPRAWIA, ŻE W RZECZYWISTOŚCI COŚ CO BYŁO PRZESZKODA STAJE SIĘ NIE RZADKO PRETEKSTEM DO NOWYCH, CIEKAWYCH ROZWIĄZAŃ. OGRANICZENIA ROZBUDZAJĄ WYOBRAŹNIE, ZATEM CZY TOTALNA SWOBODA TWÓRCZA MOŻE PRZYCZYNIĆ SIĘ DO STWORZENIA CZEGOŚ WARTOŚCIOWEGO? Przed takim pytaniem postawiona została dwójka młodych projektantów - Jakub Majewski i Łukasz Pastuszka z pracowni MOOMOO architects. Dokładnie rok temu magazyn Wallpaper umieszczając ich w 30-tce najlepszych na świecie, zwrócił się z prośbą o zaprojektowanie domu bez ograniczeń. Miał to być projekt budynku wykraczającego w przyszłość, budynku który będzie na nowo definiował zapotrzebowanie współczesnego użytkownika. Tworząc projekt 360* projektanci zwrócili uwagę na emocje oraz na otoczenie w jakim znajdzie się taki budynek. Okazuje się, że najczęściej do podjęcia decyzji o budowie upragnionego domu dochodzi bezpośrednio na działce, czyli w przestrzeni, która wyróżniła się na tle innych na tyle, by przekonać przyszłych użytkowników domu o zamieszkaniu właśnie w tym miejscu. I to ten moment, zapamiętany w postaci obrazów z wnętrza działki, oraz radość z podjętej, życiowej decyzji spowodowały, że projektanci stworzyli dom, który pozwoli pamiętać o tej chwili. Stworzyli dom, którego piętro nie podpiera żadna ze ścian, dając tym samym niczym nie zakłócony widok 360 stopni z wnętrza budynku, dokładnie taki jaki utworzył się im w pamięci będąc na działce pierwszy raz. Czy brak ograniczeń przyczynił się tym razem do popchnięcia projektantów w stronę całkowicie nieznanych, odkrywczych i interesujących rozwiązań? Opinie na ten temat wyrobić sobie można na podstawie realizowanych już domów, które jak twierdzą projektanci, za każdym razem niosły ze sobą bagaż wielu zakazów, przepisów i regulacji, od których nie rzadko nie można było spać…

86 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

MOO MOO Architects to przede wszystkim dwóch młodych absolwentów IAiU PŁ. Na swoim koncie mają już kilka lat doświadczeń i warsztatów zarówno w kraju, jak i za granicą. Od początku działalności MOO MOO zgarnęło już kilka nagród i wyróżnień, m. in. uznanie przez magazyn Wallpaper za jedno z 30 najlepiej zapowadających się młodych biur na świecie, I nagroda w konkursie na projekt roku 2008 (dom jednorodzinny, czasopismo Dom & Wnętrze), I nagroda w konkursie (realizacja) na design 200 salonów marki VOBIS Mobile w Polsce / 2007 / realizacja 2007/08). Więcej na www.moomoo.pl


...because quality matters lounge magazyn

87


technolounge |

gadżety

Apple iPad

Nieco większy iPod Touch

Dell Inspiron Zino HD

Finezyjny mini - komputer

Dell Inspiron Zino HD to mini-komputer o ciekawych możliwościach i pociągającej aparycji. Dostępny jest w sześciu wersjach kolorystycznych i trzech wzorach graficznych. Siłę napędową i serce tego zgrabnego komputera stanowi energooszczędny procesor AMD Athlon 2650E oraz zintegrowany układ graficzny ATI Radeon HD 3200. W mierzącej zaledwie 197x197x89 mm obudowie mieści się dysk twardy o pojemności 320 GB, 2 GB pamięci RAM, nagrywarka DVD, karta sieci bezprzewodowej 802.11n WiFi, oraz porty USB 2.0 i eSATA. Dell Inspiron Zino HD, wyposażony w system operacyjny Windows 7 Home Premium, również posiada wejście HDMI oraz opcjonalnie napęd Blu-ray. Dzięki temu ten mini-komputer może służyć jako podręczne kino domowe. Finezyjny kształt pozwala umieścić go w pobliżu telewizora, podłączyć i odtwarzać filmy na dużym ekranie w systemie Full HD. Użytkownicy o większych wymaganiach mogą za odpowiednią dopłatą wyposażyć Dell Inspiron Zino HD w dwurdzeniowy procesor AMD, do 8 GB pamięci RAM, większy dysk twardy, kartę graficzną ATI Radeon HD 4330 i napęd Blu-ray. Wszystko zależy od fantazji i indywidualnych potrzeb.

iPad, to najnowsze dziecko firmy z Cupertino - urządzenie, plasujące się gdzieś pomiędzy notebookiem, a iPodem Touch, choć złośliwi nazywają już go „przerośniętym iPhonem” (tyle że bez funkcji telefonu). iPad z założenia ma spełniać zadanie przenośnego urządzenia, pozwalającego wygodnie surfować po internecie, czytać e-booki, oglądać filmy, obsługiwać e-maile, słuchać muzyki a nawet grać. I takowe założenie spełnia. Wyposażony został w 9,7 calowy dotykowy wyświetlacz o rozdzielczości 1024 x 768 px, 16 GB wbudowanej pamięci (podstawowa wersja), moduł Wi-Fi, a bateria pozwala na 10 godzin pracy. Niestety, iPadowi brakuje funkcjonalności komputera - system operacyjny pozostał ten sam co w iPhonie - oznacza to przede wszystkim brak multitaskingu, czyli możliwości pracowania na kilku aplikacjach jednocześnietakże, brak obsługi Flasha oraz dużą zależność od naszego głównego komputera (wgrywanie muzyki, filmów itp.) Sądząc po poprzednich produktach firmy Apple (iPod, iMac, iPhone), można się było spodziewać rewolucji. Można było, niestety rewolucji nie ma. Za to mamy sprzęt pod każdym względem utrzymujący wysoki poziom firmy Apple, ale nie wnoszący nic nowego - no, może poza większym wyświetlaczem. iPad z pewnością znajdzie sobie mnóstwo wielbicieli na całym świecie, ale przy obecnych możliwościach, wydaje się, że póki co będą to jedynie dotychczasowi użytkownicy Apple, potrzebujący kolejnego fajowskiego gadżetu do całego arsenału iMaców, iPodów i iPhone’ów.

Nie da się tu nie zauważyć wyraźnego podobieństwa do Apple’owskiego Maca Mini, ale w tym wypadku na zdecydowaną korzyść tego mini Della przemawia cena. Sugerowany koszt tego komputerka w podstawowej wersji, to 1490 zł (czyli około 1000 zł. mniej niż zapłacicie za Maca Mini).

Nexus One iPhone killer od Google’a Nexus One, to najnowszy smartphone, wyprodukowany przez HTC dla internetowego giganta - Google. Urządzenie, łączy w sobie ulepszony interfejs i dopracowany industrialny design - kształt, wymiary (gubość: 11,5 mm -- długość: 119 mmx szerokość: 59,8 mm) i wykończenie naprawdę sprawiają dobre wrażenie. Nexusa wyposażono w 3,7 calowy dotykowy ekran AMOLED (480x800 px) i w szybki, stworzony przez HTC procesor Snapdragon. Ponadto telefon ten posiada aparat 5 MP z lampą błyskową, moduł Wi-Fi, akcelerometr, kompas oraz czujnik zbliżeniowy. Nexus One działa na systemie operacyjnym Android 2.1, a jedną z innowacji, jakie pojawiły się w tym oprogramowaniu, jest możliwość dyktowania SMS-ów, e-maili itp., a także - jak się można było spodziewać, telefon od Google jest niezwykle sprawny w przeglądaniu stron internetowych.

88 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Bezprzewodowy Samsung Samsung zaprezentował nową rodzinę cyfrowych kamer Full HD serii S – pierwszych na świecie kamer zapewniających łączność Wi-Fi i DLNA. Na serię S składają się trzy najlepsze modele kamer Full HD w historii firmy Samsung: HMX-S10, HMX-S15 i HMX-S16. Wszystkie trzy urządzenia wyposażono w nowy procesor Victoria Engine oraz najnowocześniejszą 1/2,3-calową matrycę CMOS BSI, zapewniającą doskonałą jakość obrazu nawet przy słabym oświetleniu. Nowe kamery Samsung serii S, jako pierwsze pozwalają nakręcić film i natychmiast udostępnić go innym, bez szukania przewodów lub kabli, dzięki technologii Samsung AllShare, która ułatwia przeglądanie, zarządzanie i przesyłanie treści — w tym wideo Full HD — do innych urządzeń obsługujących DLNA. Ponadto serię S wyposażono w szereg przydatnych funkcji, jak np. lampa błyskowa, która ułatwia robienie cyfrowych zdjęć o rozdzielczości 10 megapikseli, opcja drukowania storyboardów czy możliwość filmowania w zwolnionym tempie (300 lub 600 fps).


...because quality matters lounge magazyn

89


technolounge |

miejsca

Art Cinema Galeria Multimedialna

eśli kręcą was nowinki technologiczne i od zawsze Jrodem marzyliście o wyposażeniu własnego domu w gadżety z amerykańskich filmów, koniecznie odwiedźcie

galerię ArtCinema zlokalizowaną przy ul. Zakopiańskiej 153. To miejsce, w którym wyrażenie „kino domowe” nabiera zupełnie nowego wymiaru i bynajmniej nie oznacza odtwarzacza DVD podłączonego do 50-calowego telewizora… Ekipa Webshake.tv odwiedziła ArtCinema na zaproszenie współwłaściciela sklepu, Jacka . Właściwie nie do końca „sklepu”, bo w ArtCinema nie znajdziecie półek ze sprzętem elektronicznym, a zakupów nie zrobicie z koszykiem w ręce. W zamian możecie na własnej skórze doświadczyć najnowszych rozwiązań w zakresie systemów audio/video, sterowania oświetleniem, obrazem i dźwiękiem oraz inteligentnego sterowania budynkiem. Nasz dzień w ArtCinema rozpoczęliśmy od miejsca, które z pewnością przykuwa największą uwagę klientów - domowej sali kinowej. Wielki ekran, kilka super-wygodnych foteli, do tego rewelacyjne nagłośnienie i oświetlenie niczym nie różniące się od tego, które znamy z najnowocześniejszych sal kinowych. To wszystko sterowane za pomocą dotykowego ekranu umieszczonego w zasięgu ręki. Gdyby nie fakt, że czekało na nas jeszcze sporo innych wrażeń, pewnie zostalibyśmy tu do końca dnia. Tym, co odróżnia ArtCinema od standardowych sklepów jest możliwość przetestowania „towaru” w pełnym tego słowa znaczeniu. Możemy nie tylko dotknąć i pobawić się elektroniką, ale też zobaczyć wszystkie rozwiązania w domowych aranżacjach. Przemierzając kolejne showroomy, oglądamy sterowane jednym palcem systemy oświetlenia pomieszczeń, obrazy i meble, z których wysuwają się ekrany telewizorów oraz designerskie płótna, pod którymi ukryto nagłośnienie. Ciekawym rozwiązaniem jest także system sterowania dźwiękiem. Za pomocą ściennego panelu, pilota lub dedykowanej aplikacji na iPhone możemy decydować czy z głośników rozmieszczonych w całym domu ma zabrzmieć najnowszy album Arctic Monkeys, RMF FM, czy składnka z naszego iPoda. Wykorzystując iPhone lub komputer podłączony do internetu możemy z każdego miejsca na świecie zgasić światło w łazience, a w drodze do domu przygotować kąpiel, decydując o ilości i temperaturze wody w wannie. www.artcinema.pl

Relację wideo z wizyty w ArtCinema można obejrzeć w 13. odcinku programu Webshake.tv pod adresem www.webshake.tv

90 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


...because quality matters lounge magazyn

91


obyczaje |

single page

Anna Mazurczyk

Atrakcje dla singli Czegóż nie można dostać ,,dla singla”…

Komplet do kawy Rosenthala dla singla, zestaw obiadowy dla singla, jeden kieliszek do wina… dla singla, nawet wyjątkowe mieszkanie – dla singla. Samotni to smakowita grupa klientów, dla których na rynku jest już dużo więcej, niż tylko akcesoria do samotnego posiłku. Znajdziemy tu: weekendy, wycieczki, wyjazdy na wakacje, kursy i szkolenia, wczasy, imprezy singlowe. Cała gama atrakcji, żeby się nie znudzić obecnym stanem i wyjechać daleko od karmiących matek - sąsiadek, rozbrykanych nastolatków i narzekających staruszków, a pobyć z równie wspaniałymi, aczkolwiek (nie wiedzieć, czemu) samotnymi ludźmi takimi jak my.

Jedni podrywają

na ,,pieska”, inni na ,,bobasa”, a oni: na ,,singla”. Bo singlem być, to znaczy być niezależnym (chociaż może lepiej się do tego głośno nie przyznawać podobno panowie nie lubią niezależnych kobiet - są zbyt mądre; a kobiety nie chcą niezależnych partnerów - bo są zbyt rozhasani); wesołym (bo czymże się smucić, kiedy jest tyle atrakcji wokoło) i do tego przy kasie. Bo tak naprawdę co to za przyjemność jechać na wczasy samemu, gdy wokoło gruchające parki lub rodziny z szalejącymi dzieciakami. W końcu nie po to jest się singlem z narażeniem wolności i spokoju na rzecz zadowolenia rodziny i niewtajemniczonych znajomych, żeby na wycieczce za 8 tys. snuć się samotnie po pustej plaży. Dlatego powstały ,,wczasy dla singli”. Tydzień z piętnastoma takimi jak my i od razu chce się wracać do spokojnego, własnego, cichego domu. Chyba, że jakiś szczególnie fajny singiel i sympatyczna singielka chcą razem wracać do domu, wtedy sytuacja zmienia się radykalnie: wydeptane ścieżki zarastają trawą i otwierają się nowe możliwości: wycieczki dla rodzin, wspólne grille z sąsiadami, zakup łóżeczka. Ale zostawmy szczęśliwą, przez najbliższe 3 lata, parkę i wróćmy do singlowych atrakcji.

Można jechać

na wymarzone singlowe wakacje, ale jak ktoś nie jest do końca przekonany, wystarczy wypróbować singlowy weekend. Samotny weekend daje wytchnienie, ale też zmusza do myślenia o

92 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

tym, dlaczego jest się samemu. W związku z tym mądrzy, rozumiejący ludzie, stworzyli mnóstwo atrakcji, specjalnie dla wyjątkowej grupy społecznych niesparowanych singlaków: weekend z wizażem, nauką tańca, masażami… ech! Rzec by się chciało: nie ma to jak być singlem! A co ze świętami? Portale prześcigają się w propozycjach na wspólne malowanie jajek, zazwyczaj kurzych, układanie wędlin na salaterkach i krojenie warzyw do sałatki. Potem, wspólne zjadanie wcześniej przygotowanych dań osusza łzy po skrojonej cebuli i samotnie spędzanych świętach. Generalnie singli obu płci jest mniej więcej po równo, jednak to kobiety zainteresowane są bardziej wyszukanymi rozrywkami. Jest w Krakowie biuro podróży, które oferuje wyjazdy szczególnie dla kobiet. Zapytałam jedną z właścicielek, Justynę Najder, co sprawia, że Travel Gallery jest wyjątkowe i jakie atrakcje przewidują dla samotnych pań? - Już sam pomysł, żeby w gronie kobiet założyć biuro specjalnie dla kobiet, aby spełniać ich potrzeby, biuro ze specjalnie dobranymi ofertami, starannie wyselekcjonowanymi programami wyjazdów oraz propozycjami, których nie znajdziecie w innych biurach podróży. Mamy przede wszystkim ofertę w miejscach, które dopasowały się do singli i oferują szereg bardziej lub mnie zobowiązujących spotkań, animacji - oferty bez dopłat do pokoi jednoosobowych. Atrakcje z sezonowo organizowaną szkołą tańca podczas urlopu, wyjazdy w gronie tylko kobiet na wyprzedaże do europejskich stolic mody, spotkania dla samotnych mam i wyjazdy w takim gronie.

Kuszące

wyprzedaże za granicą? Wyśmienity pomysł! Ale warto też odwiedzić najlepsze teatry w Europie i na świecie, zaszaleć na koncercie ulubionych wykonawców, złapać oddech w renomowanym ośrodku Wellness & SPA, spędzić urlop samotnie, z przyjaciółkami lub z rodziną. Do tego przystępne ceny przekonują do podjęcia decyzji. Po wyjeździe na zakupowe szaleństwo Panie mogą skorzystać z kursu kuchni orientalnej, a panowie – fotografii pejzażowej. Bo czyż jest widok piękniejszy do uwiecznienia na… w pamięci nowoczesnej cyfrówki niż sushi ułożone na pięknej singielce i schrupane z lubością?

A wielce zaskakujące atrakcje czekają również na singli na największym z portali randkowych: Sympatii. Nakazują całować się do braku tchu, ustalając swoiste rekordy w ilości pocałunków oddanych w przestrzeni publicznej. Jak mówi jej Manager ds. promocji i projektów offline, Ewa Sapieja – w ubiegłym roku Polacy obdarowali się ponad 2  000  000 pocałunków. Nieźle, jak na publiczne buziaki!

Radosna wymiana kodu genetycznego sprzyja tworzeniu się lepszych przedstawicieli gatunku Homo Sapiens

Ale to nie koniec sympatycznych atrakcji. - Licytowanie spotkania z gwiazdą, to szlachetny gest na rzecz fundacji TVN „Nie jesteś sam”. Nasi użytkownicy wygrywają spotkanie ze znaną osobą (Marcin Prokop, Anna Dereszowska, Otylia Jędrzejczak, Martyna Wojciechowska) i udają się razem na obiad – każde spotkanie kończy się atrakcją, np. zwiedzaniem redakcji National Geografic z Martyną, wspólne pójście na premierę filmu z Anna Dereszowską itp. - mówi Ewa Sapieja. Na singli czekają także niezapomniane chwile w Multikinach, kiedy to bez zbędnych konwenansów można iść do kina lub na film. A po kinowej randce - impreza do rana! Dla roztańczonych – do wyboru do koloru: warsztaty tańca dla singli organizowane wspólnie z Egurrola Dance Studio, albo cykliki piątkowe krakowskiego Kazimierza, Funky for Single. Dla żądnych wrażeń innych niż naziemne: kursy nurkowania, które mogą się przydać w najmniej oczekiwanym momencie, na przykład podczas rejsu jachtami po Chorwacji (majówka dla singli – rejs z nurkowaniem). Dlaczego warto być singlem? Właśnie dlatego! Więc nie siedźcie drodzy samotnicy w domu, okryci ciepłym kocykiem i popijający gorącą czekoladę! Wasi ukochani już tam są! (a przynajmniej już się zbierają – kobietom dajcie więcej czasu…). Ściągać kapcie i do dzieła! Jeżeli chodzicie na boso, to wkładać buty, w ostateczności klapki. Nie trzeba widzieć całych schodów, wystarczy zrobić pierwszy krok… Powodzenia!


Twarze Przy Barze

2 URODZINY PORTALU 20 marca Klub Rdza

photo by: 94 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


...because quality matters lounge magazyn

95


clubbing |

Wieczór

wrażeń

M

ówi się, że mężczyzna czuje się siedem lat starszy w jeden dzień po ślubie. W rozumieniu zaobrączkowanego samca: kończą się hulanki, swawole młodości – nastaje proza życia. Może to stąd zrodziła się odwieczna tradycja organizowania specjalnego wieczoru na dzień przed sakramentalnym „tak”. Motyw wieczoru kawalerskiego znamy dobrze z hollywoodzkich komedii, choćby z niedawno wyświetlanego Kac Vegas. Schemat jest prosty. Grupa kumpli jedzie do Las Vegas, by spędzić tam niekulturalny, niezbyt grzeczny, niewybredny wieczór na dzień przed ślubem jednego z kompanów. Jak łatwo można się domyślić, poranek przynosi im parę zaskakujących, acz nieprzyjemnych skutków nocnej zabawy. I chociaż rozwiązując swoje problemy muszą radzić sobie z kacem fizycznym, to o moralnym nie ma mowy. W końcu to co wydarzyło się w Vegas, zostaje w Vegas... Wyjątkowo opanowane przyszłe panny młode mogą jednak uważać, że tak nieprzewidywalne wieczory kawalerskie zdarzają się tylko za wielką wodą, a nasze polskie to sama konwencja. Niestety, drogie panie, rodzime wieczory przedślubne nie ustępują opisywanemu wyżej za grosz. Przekonać się można o tym przeglądając oferty firm, które wyspecjalizowały się w organizacji kawalerskich szaleństw. Nazwy pakietów, z których możemy wybierać mówią same za siebie: sexy rejs, wieczór KGB, białoruska milicja, imprezowy tramwaj ze striptizem, seksowna kolacja, lot skazańców... Spodziewać możesz się porwania, strzelania z ostrej amunicji, skoków ze spadochronu i tym podobnych atrakcji. Można śmiało powiedzieć, że Kraków ma sporo wspólnego z wieczorami kawalerskimi. To właśnie do nas zjeżdżają tłumy obcokrajowców (w zasadzie głównie brytyjskiej narodowości), by świętować ostatnie dni wolności. Tani alkohol, odległość od domu... Aczkolwiek trzeba przyznać, że ich wieczory nie grzeszą brakiem fantazji – co można zaobserwować w sobotnie wieczory w okolicach Rynku. Ułańska fantazja – tego na pewno nie brakuje polskim wieczorom kawalerskim. Nie jest to z pewnością pokrzepiające dla pań. Jedynym wyjściem w tym wypadku jest zorganizowanie równie szalonego wieczoru panieńskiego... byle nie skończyło się na imprezie rozwodowej. Chociaż i w tym wypadku organizatorzy zapewnią nam niezapomnianą rozrywkę: będziemy zatapiać obrączki (opcjonalnie w szampanie... lub w toalecie), rytualnie przetną nam kajdanki, odbędzie się uroczyste spalenie aktu ślubu i oprawienie w ramy aktu rozwodowego... I być może podczas gorących tańców i hulanek (obowiązkowo przewidzianych w drugiej części imprezy) poznamy przyszłego kandydata na męża. I znów będzie można poszaleć przed ślubem! Kasia Kałwak

You can dance Taniec to sztuka, która nie zawsze i nie każdemu się udaje, ale każdy w dowolny sposób może jej spróbować :) Legendarne już hasło: Śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej” definiuje amatorów mikrofonu i sceny. A co z fanami tańca, których ciągle przybywa? Dlaczego nikt nie parafrazuje tego sloganu i nie używa w codziennej mowie? Więc ja będę pierwszy i powiem, że tańczyć, skakać, kołysać się każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej… : ) Co skłoniło mnie to takich przemyśleń? Mianowicie szedłem ostatnio około godziny 24 ulicą Szewską i zauważyłem wychodzącą z klub Frantic parę, która nagle odtańczyła przed klubem rumbę. Pierwsza myśl? To musiała być udana impreza. Druga - amatorzy tańca, mają zdecydowaną przewagę nad amatorami śpiewu. Jak np. chcemy popisać się wokalnymi umiejętnościami w ogrodzie, a mówiąc delikatnie, popisy będą marne, to sąsiedzi mogą rzucać w nas garnkami z okien (i to w najlepszym przypadku). A żeby zatańczyć wystarczy fragment ulicy Szewskiej. Nikt nas nie skrytykuje, nawet, jeśli wykonamy ruchy, po których Wodecki opuściłby Taniec z Gwiazdami i zamkną się w klatce z koczkodanem. Ba! Niektórym nawet może spodobać się oryginalność stylu i niekonwencjonalny sposób, w jaki się ruszamy… Więc w najlepszym wypadku z ul. Szewskiej, wylądujemy na Broadwayu, a tam już Ah i oh! Blask fleszy i imprezy prawie tak dobre jak w krakowskim Cieniu, Franticu czy Prozaku : ) Zastanawiałem się, co mogłoby być pointą tej tanecznej rozprawki i stwierdziłem, że posłużę się cytatem z Agustina Marka Egurroli - znanego tancerza, choreografa i jurora programu You Can Dance, który udzielił kiedyś wywiadu moim kolegom z Dziennika Polskiego - Dziennikarze pytają mnie „Czy Polacy potrafią tańczyć?” Odpowiadam wtedy, że epoka PRL-u, zabory, wojny to nie był dobry moment dla rozwoju tańca w Polsce. Wynika to z faktu, że ludzie, którzy chcą tańczyć to ludzie wolni, którzy czują się dobrze w swoim kraju. Taniec jest czymś, co zawsze towarzyszy jakimś ważnym uroczystością np. ślubom, urodzinom. Taniec jest tam gdzie ludzie się cieszą, a My w swojej historii nie mieliśmy zbyt wielu takich momentów. No, więc teraz jest już jasne, że wystarczy uśmiech na twarzy i nawet YOU Can Dance!!! P. S. Zapomniałem znowu przypomnieć moja wersję:

Tańczyć, skakać, kołysać się każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej…!!!!!!!! Maciej Buława

96 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


clubbing | IMPREZY W KWIETNIU

KALENDARIUM TWORZONE PRZY WSPÓŁPRACY Z WHERE2B.ORG

9 kwietnia - Frantic

10 kwietnia - BK

Late

Don’t Panic

At Night

grają: Mafia Mike, DB Cooper, Chill, Lobo muzyka: house / r’n’b wjazd: 10 zł do północy / 20 zł po północy / z listy gości na where2B.org za darmo do północy, plus 50% zniżki na drinki na barze where2B (górny VIP) Prekursor polskiej sceny klubowej, człowiek który grał już wszędzie i ze wszystkimi, didżej, którego śmiało można nazwać polskim Petem Tongiem - Mafia Mike, potrafi swoją energią jak mało kto rozbujać parkiet do wczesnych godzin porannych. O fanów r’n’b zadbają tej nocy Chill z Sopotu i rezydent klubu Lobo. A dzięki obecności na liście gości where2B pijesz za pół ceny do północy. Piątkowy pewniak!

16 kwietnia - Prozak

Limes Inferior Falko Brocksieper (Sub Static, Triebstoff / Berlin) Feelaz, MIAN, The C-Men muzyka: minimal, house / party rock, r’n’b wjazd: 10 zł do północy, 20 zł po północy z listy gości na where2B.org za darmo do północy, potem za pół ceny Wieść niesie, że to być może ostatni Limes Inferior przed sezonem ogórkowym, więc tym bardziej warto przyjść przybić piątkę z być może ostatnią gwiazdą z Berlina, która odwiedzi Kraków w ramach tego cyklu - Falko Brocksieperem, który wraz z poznańskim wyjadaczem Feelazem i lokalnym bohaterem MIANEM zadba o jakość dźwięku na głównym parkiecie, podczas gdy góra należeć będzie do r’n’b i party rocka.

Launch Party

Jody Wisternoff (Way Out West / UK) Thomas Langner (Starlight, Outside The Box / Kraków) Fusion F (Baroque Records / Warszawa) Lucjan (Unikat / Kraków) Joana (CIA / Poznań), Meg Cocaine, Kuba Bebenek, Maciek J. muzyka: electronica, minimal, house wjazd: 10zł / z listy gości na where2B.org taniej / w cenie wstępu od 6.00 śniadanie afterowe 10 kwietnia krakowski klub Błędne Koło odwiedzi sam Jody Wisternoff, połówka znanego na całym świecie duetu Way Out West. WOW to masa hitów i trzy doskonałe albumy, z których Don’t Look Now zyskał wśród wielu recenzentów miano najlepszej płyty roku 2004. Każdy uczestnik imprezy oprócz świetnej muzyki otrzyma „kulturalną bombę” - kopertę Don’t Panic, która właśnie od tej nocy rozpocznie swoją działalność w Polsce.

17 kwietnia - Cień

7 Urodziny Sprawdzajcie naszego fanpejdża na Facebooku - niedługo zaproszenia do rozdania!! www.facebook.com/loungemagazyn

16 kwietnia - Rdza

Tara McDonald Tara Mcdonald (Ministry Of Sound/Hed Kandi/UK) Keta (Horyzont/Moralist) Ezzo (Standby Rec) Monosystem (Buena Vista) Phil Jensky (Houseradio.pl) Zastanawiasz się co łączy Davida Guettę, Armanda van Heldena, Axwella, Todd’a Terrego, Funkermana Laidback Luke’a, czy Joey’a Negro? Odpowiedź jest tylko jedna – postać utalentowanej, ekstrawaganckiej i najbardziej rozpoznawalnej wokalistki housowej na świecie - Tary McDonald!. Komuś, kto w wieku 9 lat wystąpił w dwóch dużych przedstawieniach na West Endzie, a 3 lata później na Wembley, kariera muzyczna wydaje się pisana. Tak właśnie było w przypadku Tary McDonald, która niedawno podpisała kontrakt płytowy ze związanym z Ministry of Sound - labelem Hed Kandi. Sławę przyniosło jej nagranie wokali do wielkiego hitu Armana van Heldena My My My, tanecznego hymnu Axwell Feel The Vibe (którego jest współautorką) i piosenek dwóch innych królów house’u - Todda Terry’ego Get Down i Davida Guetty Delirious i You’re Not Alone. Dzięki tym utworom wystąpiła w tak różnych miejscach jak Rosja, USA, Wielka Brytania, Chiny, Ibiza, Egipt, Algieria i Jordania. Utwór Guetty, którego jest współautorką, był jednym z najczęściej goszczących utworów w europejskich rozgłośniach radiowych w 2008 roku. Błyskawicznie rozwija się jako autorka tekstów i pracuje z tak ważnymi postaciami jak David Guetta, Todd Terry czy Joey Negro. Zapowiada się gruba impreza! 98 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


17 KWIETNIA KLUB CIEŃ ŚWIĘTUJE SWOJE

7 URODZINY!

Klub Cień

to wyjątkowe miejsce na mapie krakowskiego clubbingu. Kiedy siedem lat temu pierwsi klubowicze odkrywali w nim alternatywny plan zabawy, wielu jeszcze nie wiedziało, czym tak naprawdę jest clubbing. Obecnie, Kraków uważany jest za stolicę polskiego clubbingu, a klub Cień za jego legendę. To właśnie w tym miejscu pierwsze kroki stawiali najpopularniejsi krakowscy didżeje i producenci, a liczne zagraniczne gwiazdy, które odwiedzały to miejsce, były zachwycone atmosferą i zawsze wracały ponownie. To już siedem lat klubowej tradycji, niezliczonej ilości wyjątkowych imprez i niezapomninych chwil przy najlepszej muzyce! 17-ego kwietnia przy ul. Św. Jana w Krakowie zabrzmią urodzinowe dżwięki najwyższej jakości! Na cześć klubu Cień - ikony krakowskiego clubbingu - wystąpi gość specjalny - Funkerman, a wraz z nim, mistrz ceremonii, wokalista Mc Gee. Funkerman to producent i DJ światowego formatu. Stoi za takimi hitami jak Speed Up , Wheels In Motion, Remember, Automatic czy najnowszy Unconditional Love. Mc Gee to jedna z czołowych postaci niezwykłego eventu jakim jest Sensation.

JEDYNY URODZINOWY PLAN - PLAN BALLANTINE’S! Wraz z siódmymi urodzinami klubu Cień swój jubileusz świętować będzie także marka Ballantine’s Finest! Z tej okazji, marka przygotowała wiele niespodzianek i wspólnie z Klubem Cień zatroszczy się o niezapomniane wrażenia z nadchodzącej imprezy. Już 17 kwietnia, na głównym parkiecie klubu Cień, królować będzie stworzony specjalnie na tę wyjątkową okazję bar Ballantine’s Finest. Niespotykane dotychczas wizualizacje i jedyne 10 zł za 40 ml. Ballantine’s Finest będzie tej nocy wodzić gości na pokuszenie! To nie wszystko! Ponieważ marka Ballantine’s niezmiennie namawia do alternatywy i kreatywnego podejścia do codzienności, również przy tej okazji zamierza zaskoczyć nas wyjątkową niespodzianką tuż przy wejściu na imprezę! START: 17 KWIETNIA GODZ. 21:00

Tej nocy o muzykę z najwyższej półki zadba także ekipa Rich & Famous czyli Tenessee /Utopia, Warszawa/ oraz Bananesq /Sax Live Act, Warszawa/. Dj Tenessee określa swój styl muzyczny jako mieszankę brzmień soulfull, afrotribal oraz sexydeephouse’u i to chyba najlepiej oddaje charakter muzyki jaką serwuje klubowiczom w swoich setach didżejskich. Bananesq to wszechstronny muzyk saksofonista, który na co dzień współpracuje z czołówką polskich dj’ów. Występował także u boku takich gwiazd muzyki klubowej jak: Kathy Brown, Ron Carroll, Mark Knight czy Manuelle.

Klub Cień

Św. Jana 15, Tel: (012) 422 21 77 www.cienklub.com / info@cienklub.com Wstęp: od 21 lat/selekcja/karty klubowe Godziny otwarcia: wtorek - niedziela, 21:00 do ostatniego klienta ...because quality matters lounge magazyn

99


clubbing | IMPREZY W KWIETNIU

KALENDARIUM TWORZONE PRZY WSPÓŁPRACY Z WHERE2B.ORG

16 kwietnia - Łódź Kaliska

Avangardance

Spring Edition

NB Funky (UK Funky Records / UK) Zeppy Zep (Top Billin / Kraków) Gangsteppaz (Avangardance, Kraków) muzyka: uk funky, bassline, fidget, dubstep wjazd: 10 zł / z listy gości na where2B.org za darmo całą noc Po bardzo udanym Snow Party Edition, które Gangsteppaz przygotowali wespół z Grupą Serum oraz firmami Anon i Element, Avangardance powraca w iście wiosennym klimacie. Znowu zapowiada się pełen freestyle, czyli wyuzdana koneksja sportowo - muzyczna. Coś dla ucha, coś dla ciała, coś dla ducha. Brzmienia, będące najlepszą alternatywą dla wszędobylskiego lans-baunsu, na visualizacjach mistrzowie skateboardingu, pijaństwo w gronie najfajniejszych ludzi w mieście - to wszystko pod sklepieniem piwnic Łodzi Kaliskiej. Gwiazdą wieczoru będzie pochodzący z Birmingham NB Funky, wlaściciel ukfunky.com oraz uk funky records. Śmiało można uznać go za pioniera tej sceny. Jego produkcje takie jak Nutz, You, Riddim Box czy Frequency stały się kanonem nowej fali UKG. Obok NB Funky do tańca przygrywać będą krakowscy reprezentanci owej fali czyli Zeppy Zep i Gangsteppaz.

24 kwietnia - Błędne Koło

Robert Babicz Robert Babicz (Systematic, Harry Klein / Kolonia) Meg Cocaine, Senthia, Technik, Kuba Bebenek muzyka: electronica, minimal, house wjazd: 10 zł / z listy gości na where2B.org taniej / w cenie wstępu od 6.00 śniadanie afterowe Kwiecień obfituje w ciekawe bookingi w Krakowie. Jednym z nich na pewno będzie występ pochodzącego z Polski, a na stałe mieszkającego w mekce elektronicznego brzmienia Kolonii, Roberta Babicza. Podczas swojego polskiego tournee Robert promować będzie swój najnowszy album Immortal Changes. Robert Babicz to jeden z najbardziej doświadczonych i utytułowanych muzyków w Europie. W swoim dorobku artysta ma dziesiątki singli i cztery albumy dla tak ważnych labeli jak Mille Plateaux, Force Inc., Disko B, Junkfood, Systematic, Treibstoff, Out Of Orbit, Audiomatique czy K2. Muzyka Babicza podbija parkiety na całym świecie - jest to elektronika z ogromnym ładunkiem erudycji, odbijająca wszystkie najciekawsze odcienie klubowej muzyki - od acid, przez ambient, aż po rasowe minimal techno i house.

Dżojn our Fan page na Facebooku. Wygrywaj wejściówki na najciekawsze imprezy w mieście, zdobywaj płyty z ulubioną muzyką, poznawaj nowych ludzi. Zostań częścią Lounge Magazyn na www.facebook.com/loungemagazyn

100 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

23 kwietnia - Prozak

POW! Ikonika (Hyperdub, Planet Mu / Londyn) Supra1 (Trouble&Bass, Kraków) The Phantom muzyka: dubstep, grime, uk funky wjazd: 10 zł przed 22.00, 20 zł po 22.00 z listy gości na where2B.org za darmo do 22.00, 10 zł po 22.00 Kolejna edycja legendarnej imprezy POW! organizowanej przez duet Supra1 - imprezy, która konsekwentnie podnosi muzyczną poprzeczkę w lekko dusznym od ciągle tego samego brzmienia Krakowie. Headlinerem kwietniowej odsłony będzie Sara Abdel-Hamid, szerzej znana jako Ikonika. Ta młoda dubstepowa producentka w bardzo krótkim czasie osiągnęła status wielkiej gwiazdy i jeszcze większego talentu. Jest rozchwytywana na całym świecie, a krakowskiej publicznoúci dała się już poznać na zeszłorocznym festiwalu Unsound. To będzie wielka noc!

30 kwietnia - Frantic

R’n’B Flava Bleq, HDD Cut, Millo, Phil Jensky muzyka: r’n’b / house wjazd: 10 zł do północy / 20 zł po północy / z listy gości na where2B.org za darmo do północy, plus 50% zniżki na drinki na barze where2B (górny VIP) Ostatni piątek kwietnia będzie we Franticu jedną z tych rzadkich okazji, kiedy na głównym parkiecie klubu rozbrzmiewa r’n’b i hip-hop. Wygnana na mały parkiet w każdy weekend muzyka będzie tym razem pierwszą atrakcją imprezy. Tym bardziej, że za sterami staną jedni z najlepszych didżejów imprezowych w Krakowie - Bleq i HDD Cut, którzy na melanżu spędzają średnio 5-10 dni w tygodniu.


...because quality matters lounge magazyn

101


Twarze Przy Barze

DZIEŃ KOBIET 8 marca 2010

Dżojn our Fan page Facebooku. Wygrywaj wejściówki na najciekawsze imprezy Dżojn our Fanna page na Facebooku. Wygrywaj wejściówki na najciekawsze w mieście, zdobywaj płytyzdobywaj z ulubionapłyty muzyka, poznawaj nowych ludzi. nowych ludzi. imprezy w mieście, z ulubioną muzyką, poznawaj ZostańZostań częściączęścią LoungeLounge Magazyn na www.facebook.com/loungemagazyn Magazyn na www.facebook.com/loungemagazyn


| lounge pasaż

przewodnik po dobrych firmach

Miyako Sushi jako pierwsza japońska restauracja w Kra zaprasza na sushi od zeszłego wieku. Wyszukane i zróżnicowan naszej restauracji powstaje przy użyciu najwyższej jakości skład i jest efektem współpracy z japońskim, doświadczonym szefem Tamotsu oraz młodym, zdolnym mistrzem sushi Robertem Jelon

MIYAKO SUSHI

ul.Rakowicka 11, Kraków tel. +48 12 4 300 200 www.maniewski.pl

ul. Kamieńskiego 11 (Bonarka City Center) - tel. (012) 298 62 61 ul. Pawia 4 (Galeria Krakowska) - tel. (012) 628 72 52

www.miyakosushi.pl

STOMATOLOGIA

autoryzowany dealer szerokiej gamy okularów ekskluzywnych firm

Wykreuj z nami swój uśmiech KOMPLEKSOWE USŁUGI W ZAKRESIE STOMATOLOGII

ul. Lelewela 13 tel: +48 12 421 07 43

www.stomatologiacichon.pl

Profesjonalne terapie już przy niewielkiej nadwadze i otyłości.

tel. 012 420 20 20 www. diety-krakow.pl

Nasze mocne strony: Masaż relaksacyjny VIP Masaż gorącymi kamieniami Warsztaty masażu dla amatorów

Nasza oferta obejmuje: Okulary przeciwsłoneczne Okulary sportowe Szkła klasyczne i progresywne Oprawy korekcyjne Soczewki kontaktowe

Dla firm szczególnie polecamy: Masaż OFFICE Ul. Zachodnia 5/11B 30-350 Kraków

Oferujemy również pełny zakres usług: Optyka okularowa Gabinet korekcji wzroku

kontakt@lokomocjon.com

Tel. 602-588-859

www.lokomocjon.com Zapraszamy

Zobacz więcej: ul. Zwierzyniecka 17 Kraków www.optyk-kowalczyk.pl

...bo jakość ma znaczenie

najwygodniejszym miejscem dla Twojej reklamy! chcesz wiedziec więcej zadwoń lub napisz tel.: (12) 633 77 33 info@loungemagazyn.pl

...because quality matters lounge magazyn

reklama w lounge - (012) 633 77 33 - info@loungemagazyn.pl

Implantologia-przełom w implantologii- implant Nobel Active Protetyka- PROCERA system Stomatologia estetyczna Znieczulenie komputerowe The Wand Wypełnienie światłoutwardzalne Licówki Wybielanie natychmiastowe BEYOND Ozonoterpia Higienizacja Ortodoncja Chirurgia stomatologiczna  

Ty zrzucasz kilogramy my gotujemy Smaczne i zdrowe posiłki na cały dzień z dostawą do domu lub biura!

103


IQ |

4 pytania / przyg. Kasia Krzykalska

Święta, święta....

1) Co w Wielkanoc lubią zjeść Krakowianie? 2) Turystyka świąteczna czy święta w domu? 3) Z kim chciał(a)byś sie podzielić jajkiem, a w kogo rzucic? 4) Z czym kojarzy Ci się Wielkanoc?

Kuba

Agnieszka studentka

biochemik

podróżniczka

1. Poświęcone jajko. 2. Spacer z rodziną po bulwarach wiślanych. 3. Na pewno podzielić się z ważnymi dla mnie osobami 4. Z wolnym.

1. Ciasta , słodycze. 2. W domu, z rodziną. 3. Podzielę się z rodzina, a rzuciłabym w kogoś, kto mi bardzo podpadł. 4. Z koszyczkiem wielkanocnym, żonkilami.

1. To co uda mi się zjeść ze stołu przed innymi. 2. W tym roku turystyka swiąteczna... Butan, Birma, Bangladesz. 3. Podzielić się ze wszystkimi, których toleruję, a rzucic w pozostalych. 4. Z przerwą od nauki, lenistwem.

1. Kiełbasa z chrzanem, czekoladowy królik, sernik z rodzynkami. 2. Pół na pół, na pewno wybiorę się na Emaus w lany poniedziałek. 3. Podzielić się z mamą i przyjaciółmi, a rzucić w polityków. 4. Z bukszpanem, z kubłem wody w śmingusa dyngusa

student

Kuba

Monika studentka

1. Mazurki wielkanocne, tradycyjne wyroby babci. 2. Obchód rodziny. 3. Z gronem najblizszych mi osob, a rzucic w tych co nie topili marzanny. 4. Kolorowe pisanki, bazie.

MEDYCYNA ESTETYCZNA TWARZY I CIAŁA KOSMETOLOGIA, SKLEROTERAPIA, MINIFLEBEKTOMIA

TYLKO U NAS INTRACEUTICALS - JEDYNY W KRAKOWIE HIPERBARYCZNY TLEN WRAZ Z SERUM REKOMENDOWANY PRZEZ MADONNĘ !!! Kraków ul. Grottgera 22/1 tel: 12 / 34 62 102, 607 373 328

www.gabinetyperfect.pl

104 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Aga


UL. RACナ、WICKA 26 TEL. 12 357 73 57 ...because quality matters lounge magazyn

photo by www.f4studio.com

STylizacje 2010

3


4

lounge magazyn ...bo jakoĹ&#x203A;Ä&#x2021; ma znaczenie


Lounge Magazyn | No. 20 | Kwiecień 2010