Page 1

krak贸w / nr 12 / lato / czerwiec 2009

bezcenny

lounge

krak贸w

podr贸偶e

www.loungemagazyn.pl

kariera

uroda

film

wydarzenia

muzyka

kultura

moda

ISSN 1899-1262

magazyn


...because quality matters lounge magazyn

1


12 czerwiec ‘09

Kraków

redakcja redaktor naczelny

Marcin Lewicki marcin@loungemagazyn.pl

edycja / grafika / skład

Filip Łyszczek filip@loungemagazyn.pl fotografia / grafika

Robert Bednarczyk robert.b@loungemagazyn.pl dział błędów i literówek

Franek - Chochlik Redakcyjny info@loungemagazyn.pl

Współpraca: Małgorzata Kobus, Ania Onyszko, Ola Ciejka, Mateusz Dykier, Bartosz Walat, Ola Funka, Ania Sekułowicz, Kasia Rusiniak, Pan G.M, Michalina Cebo, Jakub Ziemirski, Ania Strugalska i wiele wiele innych.... Wydawca: MEDIA LOUNGE S.C. Redakcja Lounge Magazyn ul. Pijarska 19 / 5, 31-015 Kraków info@.loungemagazyn.pl tel. (012) 633 77 33 nakład: 5 000 egzemplarzy

fot. Robert Bednarczyk modelka: Ania Cimer

Poglądy zawarte w artykułach i felietonach są osobistymi przekonaniami ich autorów i nie zawsze pokrywają się z przekonaniami OKŁADKA: redakcji Lounge’u. Redakcja nie odpowiada fot: Robert Bednarczyk za treść reklam i ogłoszeń. Redakcja nie modelka: Magda Ba zwraca materiałów niezamówionych i zastrzega sobie prawo do skracania i przeredagowywania tekstów. Publikowanie zamieszczonych tekstów i zdjęć bez zgody redakcji jest niezgodne z prawem. Jeśli nadal wytrzeszczasz oczy na ten malutki tekst to znaczy ze potrzebujesz odrobiny relaksu i musisz szybko przejść do działu kafeteria, lub po prostu weź zimny prysznic. 2

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


od redakcji //

lounge czy jesteś już u nas? Lounge Magazyn, to wysokiej jakości darmowy miesięcznik o stylu i kulturze, o modzie, sztuce, ludziach i ich miejscach - o wszystkim tym, co wyjątkowe w Twoim mieście.

pokaż swój talent Jesteś artystą? Malarzem, pisarzem, śpiewakiem, tańczysz na linie lub robisz coś godnego uwagi i chciałbyś się pokazać innym napisz do nas! Organizujesz ciekawe imprezy, które chciałbyś pokazać na łamach Lounge - napisz do nas! Masz wyjątkowego pracownika, z którego jesteś tak dumny, że chciałbyś jego sylwetkę zaprezentować w dziale Biznes i kariera napisz do nas!

zareklamuj się Słowo Reklama, to dla jednych przekleństwo, z którego muszą się wyspowiadać, a dla innych dźwignia handlu. Dla nas to rzecz, która sprawia, że Lounge w swojej jakości jest darmowy dla każdego! Jeśli chcesz pomóc swojej marce, wypromować nowy produkt czy usługę - lub po prostu przypomnieć o sobie ludziom - zadzwoń na numer (012) 633 77 33 lub wejdź na www.loungemagazyn. pl i pobierz nasz mediapack, który powinien zawierać wszystkie informacje, których potrzebujesz. Jeśli nie, po prostu zadzwoń lub napisz - nie jesteśmy typem sprzedawców, którzy będą Cię nękać dniami i nocami, próbując Ci wcisnąć coś, czego nie potrzebujesz. info@loungemagazyn.pl

Festiwal pochodzi od łacińskiego słowa festivus, co dokładnie oznacza radosny, wesoły, świąteczny. I od Starożytności niewiele się w tym znaczeniu zmieniło. No, może tylko to, że festiwali jest znacznie więcej niż kiedyś i z roku na rok pojawiają się nowe. W samej Polsce w okresie letnim ma się odbyć aż 26 - i mówimy tu tylko o tych największych. Nie wspominając już o reszcie świata. Wiadomo, tego typu imprezy są nieodłącznym aspektem kulturalnym każdego kraju i śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że nie ma narodu, który nie miałby swego festiwalu. Bo kto nie lubi świętować? Mamy festiwale muzyczne, teatralne, filmowe, pieśni, tańca, piwa a nawet precli. Wybór olbrzymi, tylko korzystać. A jeśli nie ma na świecie takiego festiwalu, którego Ty Drogi czytelniku mógłbyś zostać uczestnikiem, to znaczy, że nadszedł czas, abyś sam go sobie zorganizował. Wtedy na pewno znajdą się osoby, które chętnie na niego przyjdą. Wszystkich, którzy tego lata planują festiwalowe szaleństwo zachęcamy do lektury Lounge - może jedno z opisanych przez nas wydarzeń przypadnie Wam do gustu. Radosnej lektury.

...bo jakość ma znaczenie

60 stron możliwości 5000 szans,, by Twój biznes został dostrzeżony przez tysiące odbiorców! Nie daj się konkurencji! Dowiedz się więcej o reklamie w Lounge! Zadzwoń - (012) 633 77 33 lub napisz: info@loungemagazyn.pl ...bo jakość ma znaczenie ...because quality matters lounge magazyn

3


filtr miejski //

imprezy i otwarcia

różne

Flair we Franticu 24 maja, w krakowskim klubie Frantic odbyły się pierwsze rozgrywki Independent Flair League 2009. W zawodach wystartowało 22 zawodników z Krakowa, Warszawy i Śląska. Do ścisłego finału imprezy zakwalifikowało się 11 osób, które walczyły ze sobą o zwycięstwo. Sędziowie - Cezary Broda i Michał Kośnik z Evolutionbar oraz Grzegorz Zięba z ramienia World Flair Association oceniali przede wszystkim szybkość pracy, wykorzystane techniki Flair, standardy barmańskie, oryginalność, charyzmę i błyskotliwość. Nie bez znaczenia były także upadki, rozlania i rozbicia, za które można było uzyskać punkty karne, a ocena końcowa mieściła w sobie połączenie noty z eliminacji (Speed & Working) z notą ze startu finałowego (Working & Exhibition). Ostatecznie zwycięzcą wśród seniorów został ulubieniec publiczności - Marcin Masakra Osypiński, który tym samym zapewnił sobie miejsce w listopadowym IFL Grand Final. Drugie miejsce zajął faworyt krakowskiej części gości - Marcin Dąbek, a trzecie - ex equo - Maciej Chojara z warszawskiego Flair Show i Paweł Stępień z Flair Academy, który zdobył także tytuł Najlepszego Juniora. W tym roku nagrody finansowe Niezależnej Ligi Flair wynoszą 32 000 PLN, w tym podczas IFL Grand Final zdobyć można 14 000 PLN. Nagrodę specjalną ufundowała także marka Schweppes. Otrzyma ją zawodnik, który zdobędzie największą ilość punktów w kategorii łączonej „wizerunek i miksologia”. Podczas rund eliminacyjnych zawodnicy uzyskują dodatkowe punkty bonusowe za najlepszą, oryginalną prezentację produktu Schweppes. więcej na: www.ifl.com.pl

Kupuj Nasze – są powody do dumy Rok 2009 będzie Rokiem Polskiego Produktu. 21 marca 2009 roku rozpoczęła się wyjątkowa, przygotowana z dużym rozmachem kampania gospodarcza Kupuj Nasze – są powody do dumy, która łączy w sobie kampanię społeczną, serial reklamowy oraz program edukacyjny. Po raz pierwszy połączono te trzy formy działań komunikacyjnych po to, by zbudować wśród Polaków postawę patriotyzmu konsumenckiego, a tym samym promować jakość naszych towarów i wspomóc rozwój polskich firm. - Dziś polskie produkty skutecznie zdobywają segmenty premium, dóbr luksusowych i rozwiązań specjalistycznych - mówi Jacek Sadowski, inicjator kampanii. - Po 20-latach funkcjonowania w warunkach wolnej gospodarki, polski produkt staje się synonimem wysokiej jakości i innowacyjności. Chcemy to przekazać Polakom. Nadrzędnym celem działań prowadzonych pod hasłem Kupuj Nasze – są powody do dumy jest przełamanie barier i stereotypów dotyczących jakości polskich produktów oraz zmiana mentalności Polaków, w której rodzime wyroby wciąż jeszcze borykają się z problemami percepcji jakości. Projekt opracowała agencja reklamowa DEMO Effective Launching oraz Fundacja realizująca program Kupuj Nasze. PL (www.kupujnasze.pl). Kampania będzie prowadzona do końca 2009 roku na kilku obszarach. Lounge Magazyn został jednym z partnerów medialnych kampanii. Więcej na: kupujnasze.pl

4

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


filtr miejski //

różne

Kraków wart jest zaliczenia Nowa kampania promocyjna Krakowa

Cichaj Siwek, zara bedo grali...

Czyli cisza hejnałowa

Kolejny genialny pomysł krakowskich radnych, którzy tym razem wymyślili sobie ciszę hejnałową - czyli cisza jak makiem zasiał na czas trwania hejnału, pod groźbą np. mandatu. I tak co godzinę, przez okrągłą dobę. Na razie jest to tylko pomysł, ale jeśli zostanie przegłosowany, może wejść w życie już w tym miesiącu. Oznaczałoby to również, że wszystkie lokale w obrębie Rynku Główngo - gastronomiczne, czy nie - także będą musiały stosować się do tego przepisu...

Jedyny w Polsce koncert Lenny’ego Kravitza, 2. Festiwal Muzyki Filmowej oraz Festiwal Sztuk Audiowizualnych Art Boom to trzy wydarzenia promujące Kraków w najnowszej ogólnopolskiej kampanii pod hasłem Kraków wart jest zaliczenia! Kampania, organizowana przez Krakowskie Biuro Festiwalowe, potrwa do końca czerwca. Kampania jest częścią projektu 6 zmysłów promującego Kraków jako miejsce wydarzeń kulturalnych na światowym poziomie. W maju i czerwcu, w ramach projektu odbywają się wydarzenia z zakresu: filmu (2. Festiwal Muzyki Filmowej), fotografii (Miesiąc Fotografii w Krakowie), sztuki współczesnej (Festiwal Sztuk Wizualnych Art Boom) oraz muzyki (Selector Festival i wyjątkowy koncert Lenny’ego Kravitza podczas Wianków). Nowa kampania prezentuje wszystkie te wydarzenia pod wspólnym szyldem, przedstawia je jako konieczne do zaliczenia, gwarantujące ambitny program i rozrywkę na najwyższym poziomie. Jako motywy przewodnie kreacji wybrano trzy wydarzenia: 2. Festiwal Muzyki Filmowej, Festiwal Sztuk Wizualnych Art Boom i koncert Lenny’ego Kravitza. Na billboardach i citylightach w największych ośrodkach akademickich w Polsce (Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Łódź, Warszawa, Poznań i GOP) zawisły plakaty z motywem Lajkonika i stylizowanymi postaciami: Gandalfa (nawiązanie do plenerowego pokazu Władcy Pierścieni. Dwa Wieże podczas 2. Festiwalu Muzyki Filmowej), Lenny’ego Kravitza (zapowiedź jedynego w Polsce, bezpłatnego koncertu artysty podczas Wianków) i modelki ubranej w konstrukcję przypominającą instalację sztuki współczesnej (zaproszenie do uczestnictwa w Festiwalu Sztuk Wizualnych Art Boom). Oprócz outdooru, w kampanii wykorzystano także działania typu BTL. Ulotki w formie indeksu (gdzie w miejsce obowiązkowych do zaliczenia przedmiotów wpisano nazwy krakowskich wydarzeń kulturalnych) i zwolnienia lekarskiego z hasłem przewodnim „Kraków wart jest zaliczenia”, podpisanym przez Prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, są dystrybuowane przed uczelniami i miejscami najczęściej odwiedzanymi przez studentów w całej Polsce. Z kolei w akademikach pojawiły się zawieszki na drzwi z hasłem Nie ma mnie, zaliczam w Krakowie. Dodatkowo, plakaty z trzema layoutami oraz ulotki i zawieszki pojawią się w krakowskich salonach sieci Empik. Specjalnie dla potrzeb kampanii uruchomiona zostanie także podstrona na Miejskiej Prezentacji Internetowej Magiczny Kraków (www.krakow.pl). Akcja zostanie wsparta kampanią bannerową na stronach portali students.pl i aktivist.pl oraz spotami emitowanymi na antenie RMF Maxxx w całej Polsce. więcej na: www.biurofestiwalowe.pl

Wyobraźcie sobie te wszystkie informacje dla turystów: Uwaga! Wchodząc na teren Rynku Głównego nakazuje się pod groźbą grzywny wysłuchiwanie hejnału z wieży Mariackiej w całkowitej ciszy. Przypominamy również o bezwzględnym zakazie prowadzenia jakichkolwiek rozmów w tym czasie (również telefonicznych) oraz wyłączeniu wszelkich urządzeń elektronicznych, które mogą zakłócić cogodzinny przebieg odgrywania hejnału. Uprasza się też wszystkich dorożkarzy o przypilnowanie koni by nie rżały. Swoją drogą, to ciekawi jesteśmy jakimi nadprzyrodzonymi siłami musiałaby dysponować Straż Miejska, by dopilnować kilkanaście tysięcy ludzi w tym samym momencie. Co godzinę. Jeśli ten - naszym zdaniem idiotyczny pomysł wejdzie w życie, nasza redakcja mieszcząc się w strefie ciszy hejnałowej zbankrutuje zasypana tysiącem mandatów. Osobiście proponujemy urządzić kwestę i zakupić twórcom tego projektu przenośne odtwarzacze MP3 z wgranym hejnałem, by mogli w końcu w ciszy i skupieniu co godzinę delektować się ponad 700 letnim hymnem Krakowa. Koń by się uśmiał...

...because quality matters lounge magazyn

5


kafeteria //

mniej lub bardziej poważnie

O żesz k%&#a!!

czyli chwile, kiedy z czystym sumieniem można przeklnąć...

nie pij piwa - zmienisz się w kobietę!

czyli przerażające wyniki badań nad piwem

Chociaż zdarza nam się w redakcji Lounge używać czasem „łaciny podwórkowej” (komu się nie zdarza?!), wcale nie jesteśmy fanami tego typu słownictwa. Wręcz przeciwnie. Mamy tu jednak dla Was kilka sytuacji, w których z absolutnym błogosławieństwem można, a nawet nie pozostaje nic innego, jak tylko wrzasnąć to słowo na k...

Panowie, pewnie macie nadzieję, że rezultaty tych badań są błędne, ale dowody niestety pozostają niezbite. Kilka miesięcy temu, naukowcy na corocznym kongresie dotyczącym ludzkiej reprodukcji zgodnie stwierdzili, iż wyniki niedawnej analizy potwierdziły obecność żeńskich hormonów w... piwie. Jednocześnie zasugerowali, aby wszyscy panowie przyjrzeli się bliżej ilości spożywanego przez siebie złotego trunku, ponieważ wg najnowszej teorii picie piwa zmienia mężczyzn w kobiety. Aby potwierdzić tą teorię, losowo wybrano 100 mężczyzn, z których każdy w ciągu godziny miał wypić 8 dużych piw. Rezultaty były zatrważające. Zaobserwowano, że 100 procent z nich po teście przybrało na wadze, mówili godzinami bez jakiegokolwiek sensu, stali się nad wyraz emocjonalni, okazywali głębokie uczucia innym mężczyznom, kłócili się o byle co, nie potrafili prowadzić samochodu, nie byli w stanie myśleć racjonalnie i musieli usiąść by oddać mocz. Dalszych testów nie zaplanowano.

you tube - filmik miesiąca

skok życia - czyli sport to zdrowie...

No cóż, mamy już taką wadę jako gatunek ludzki, że bawią nas nieszczęśliwe wypadki innych, nawet jeśli nie wynikają z ich winy... www.youtube.com tytuł: skok życia

6

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


kafeteria //

mniej lub bardziej poważnie

Czy naprawdę wiesz już wszystko? szybkie fakty

- żaden kawałek papieru nie może być złożony na pół więcej niż 7 razy, - człowiek spala więcej kalorii we śnie niż oglądając telewizję, - pierwszym produktem na którym pojawił się kod kreskowy była guma Wrigley’s, - linie lotnicze American Airlines w 1987 roku zaoszczędziły ponad 40000 dolarów, eliminując jedną oliwkę z sałatki serwowanej w pierwszej klasie, - pierwszy właściciel firmy Marlboro umarł na raka płuc, - Walt Disney bał się myszy, - perły rozpuszczają się w occie, - trzy najwartościowsze marki na świecie to: Marlboro, Coca Cola i Budweiser, - podczas Wojny Secesyjnej 185 tys. żołnierzy umarło od ran, a ponad 370 tys. z powodu różnych chorób, - krokodyle nie potrafią wystawić języka, - południowoamerykańska żaba Phyllobates terribilis jest najbardziej trującym zwierzęciem na ziemi, - Mel Blanc (podkładał głos pod Królika Bugsa) miał uczulenie na marchewkę, - w USA na każdego mieszkańca przypadają średnio dwie karty kredytowe, - słonie są jedynymi zwierzętami, które nie potrafią skakać, - oko strusia jest większe niż jego mózg.

Barbie Rozwódka dowcip miesiąca

Mężczyzna przechodząc obok wystawy sklepowej z zabawkami nagle przypomniał sobie, że właśnie są urodziny jego córki i nie ma jeszcze prezentu. Wszedł więc do środka i zaczepił ekspedientkę: - Przepraszam, w jakiej cenie jest ta lalka Barbie na wystawie? - To zależy o którą panu chodzi - odpowiedziała kobieta - Mamy Barbie Tancerkę za 99 zł, Barbie Sportsmenkę za 99 zł, Barbie Astronautkę za 99 zł, Barbie Mamę za 99 zł, Barbie Wdowę za 99 zł oraz Barbie Rozwódkę za 1270 zł. - Ale jak to??? - odparł zdziwiony mężczyzna - dlaczego wszystkie inne Barbie kosztują 99 zł, a Barbie Rozwódka aż 1270 zł?? - No jak to dlaczego - westchnęła podirytowana sprzedawczyni, nie kryjąc oburzenia - Proszę Pana... Barbie Rozwódka jest w zestawie z samochodem Kena, domem Kena, jego jachtem, meblami, komputerem, połową rachunku oszczędnościowego oraz jednym z jego przyjaciół.

powered by stanisuaw.blox.pl

...because quality matters lounge magazyn

7


Twarze Przy Barze

The Best Of

Maj

Zwierzyniecka 23, www.mussosushi.pl

8

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

wkrótce otwarcie


lounge

COOLTURKA //

lounge

9


coolturka //

www.groteska.pl

www.muzeum.krakow.pl

wybrane

Torebki damskie od średniowiecza do współczesności - wystawa

Hommage à Chagall - teatr

26 czerwca - 16 sierpnia Arsenał Muzeum Książąt Czartoryskich

premiera 20 czerwca, godz. 19:00 Teatr Groteska, Scena dla dorosłych

Wystawa będzie pierwszą w Polsce prezentacją w całości poświęconą historii torebki jako akcesorium mody. Pokazanych zostanie niemal 400 sakiewek, torebek i portfeli ze zbiorów polskich muzeów oraz wypożyczonych od osób prywatnych. Trzon wystawy stanowić będzie kolekcja Muzeum Narodowego w Krakowie. Zobaczyć będzie można m.in. siedemnastowieczne sakiewki, woreczki na robótki ręczne z XVIII wieku oraz wspaniale zdobione châtelaines z tego samego stulecia. www.muzeum.krakow.pl

Inspiracją do powstania tego spektaklu były życie i twórczość wybitnego malarza Marca Chagalla, a za motyw przewodni posłużyła miłość artysty do ukochanej Belli. To opowieść o spełnieniu, o harmonii pomiędzy dwojgiem ludzi. To hymn o potędze miłości potrafiącej przekroczyć i przezwyciężyć społeczno - polityczne absurdy realnego świata. Tłem dla opowieści są metaforycznie potraktowane kluczowe wydarzenia historyczne XX - go wieku – interpretowane w spektaklu jako doświadczenia apokalipsy. Doświadczenia zaczerpnięte zresztą z życiorysu samego Chagalla.

www.opera.krakow.pl

Obrazy artysty ożywają na scenie i nabierają cielesnej trójwymiarowości. Harmonijnie współgrają ze sobą plastyczne środki wyrazu: aktorzy w maskach, lalki, multimedia. Wielka inscenizacja o miłości potwierdza, iż język malarstwa idealnie przekłada się na język teatru formy. Spektakl bez słów – budowany kolorem, ruchem, muzyką. To także wpływa na jego wyjątkowość i siłę poetyckiego oddziaływania na naszą wyobraźnię. Tylko dla dorosłych.

Gioacchino Rossini - Cyrulik Sewilski - opera 26 czerwca, godz. 20:30 Opera Krakowska Dziedziniec Arkadowy na Wawelu Pilnowana przez starego Bartola Rozyna zakochuje się w Almavivie i przy dźwiękach znanej cavatiny „Una voce poco fa” pisze do niego list... Bartolo sam chce poślubić wychowanicę, izoluje ją więc od adoratorów i nie tak łatwo go przechytrzyć. Na szczęście na pomoc zakochanym przychodzi tytułowy cyrulik Figaro i po wielu zabawnych perypetiach, podczas których publiczność zachwyca się muzycznym dowcipem Rossiniego, Rozyna i Almaviva ostatecznie podpisują kontrakt ślubny. www.opera.krakow.pl 10

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Hommage à Chagall - reż. Adolf Weltschek Rezerwacja biletów: od poniedziałku do piątku w godz. 8 -16, tel. 012 633 37 62, tel./fax 012 632 92 00 www.groteska.pl


coolturka //

teatr

III krakowska Noc Teatrów 12 - 13 czerwca

Hiszpańskie Party

Makbet, fot. arch. Starego Teatru

Abstrakcyjna komedia, z elementami czarnego humoru. Pięć kobiet, pięć skrajnie różnych charakterów. Poznały się na kursie hiszpańskiego. Zaplanowały wspólny wieczór u jednej z nich, aby szlifować konwersacje… Oficjalna dewotka, znudzona małżeństwem gospodyni, nieśmiała konformistka, buntowniczka i wyzwolona artystka - spotykają się pod jednym dachem. Opowiedzą sobie o wiele więcej niż umieją po hiszpańsku… Przy odpowiedniej ilości wina, znika początkowa nieśmiałość i trudności z językiem, rozpoczyna się szalona babska impreza! Tekst Hiszpańskiego Party zdobył główną nagrodę w Konkursie na Scenariusz Teatralny, ogłoszony przez Teatr Współczesny w Krakowie - jest debiutem dramaturgicznym scenarzysty filmowego, Piotra Subbotko. Główny element scenografii stanowią magiczne mandale autorstwa Renaty Cypcar. Spektakl wyłącznie dla widzów dorosłych! Reżyseria: BARTOSZ JARZYMOWSKI, Asystent reżysera: AGNIESZKA ZIELEZIECKA, Występują: A. RADZIKOWSKA, M. LEDWON, A. SCHIMSCHEINER (gościnnie), M. KRZYSICA (gościnnie), P. BRANDYS, P. KUMIĘGA (gościnnie) oraz gość specjalny MACIEJ MALEŃCZUK DATA: 26 i 27 czerwca, 4 i 5 lipca, 19:30 MIEJSCE: ul. Starowiślna 16, scena Kinoteratru Uciecha BILETY: normalny - 60 zł, ulgowy – 50 zł REZERWACJE: kasa Kinoteatru Uciecha czynna codziennie w godz. 12 – 20, tel.: 012 421-50-65 POKAZY SPECJALNE: 9 czerwca, 1 i 2 lipca, godz. 19:30 - ul. Starowiślna 21 (II p.), bilety 60 - 80 zł (w cenie kieliszek hiszpańskiego wina) - info pod numerem: 602-359-078 oraz na www.teatrkrakow.pl

*Spektakl 43 ZACHODY SŁOŃCA 19, 20 czerwca, 10, 11 lipca, godz. 19:15 www.teatrkrakow.pl

W piątkowy wieczór 12 czerwca odbędzie się trzecia już edycja krakowskiej Nocy Teatrów. Do imprezy tradycyjnie włączyły się największe teatry w mieście, takie jak Teatr im. J. Słowackiego, Teatr Stary, Bagatela oraz Teatr Ludowy, a także m. in. Teatr Nowy czy Łaźnia Nowa, które specjalnie na tę noc przygotowały bezpłatne spektakle. W sumie do udziału w imprezie miasto zaprosiło 11 teatrów instytucjonalnych i aż 25 nieinstytucjonalnych grup teatralnych, które wystąpią również w plenerze, m. in. na obu krakowskich rynkach (Głównym i Małym) i alei Róż w Nowej Hucie oraz w piwnicach i klubach Krakowa. Oprócz spektakli teatry przygotowały dla widzów mnóstwo innych atrakcji - będzie można obejrzeć wystawy, porozmawiać z aktorami, wejść za kulisy czy też dowiedzieć się jak powstają dekoracje. W sumie podczas III Nocy Teatrów odbędzie się ok. 70 spektakli i towarzyszących im imprez. Wstęp na wszystkie jest bezpłatny, aczkolwiek w teatrach z racji na ograniczoną liczbę miejsc konieczne są rezerwacje. Więcej na ten temat na www.karnet.krakow.pl, www.krakow.pl, na stronach poszczególnych teatrów lub w Punktach Sieci Informacji Miejskiej.

Czekając na Turka - A. Stasiuka premiera: 19 czerwca, godz. 19.15 // Teatr Stary Akcja sztuki rozgrywa się na Przełęczy Dujawa (słow. Priesmyk Dujava, 556 m n.p.m.) – na na granicy polsko-słowackiej, w granicznym (wododziałowym) łańcuchu Beskidu Niskiego. W miejscu tym do grudnia 2007 roku działało drogowe przejście graniczne Konieczna – Becherov. Obecnie, po wejściu Polski do strefy Schengen, przejście zniknęło, a pojawiło się oczekiwanie na NOWE, ale czy na pewno LEPSZE? I czy przez wszystkich witane z taką samą radością? Czy to prawda, że granica, „najświętsza ziemia kraju” została sprzedana i przez przełęcz poleci „magistrala łącząca dwa światy, zlewisko rzek morza Bałtyckiego i zlewisko morza Czarnego, karpacka brama, sześciopasmówka Dujawa…”? A jak już powstanie, to „stamtąd, z całego tamtąd, z północy na południe i tamtąd z południa na północ. Wszystko tędy pojedzie, arbuzy, volvo, kebaby, ryby, drożdże, plejstejszyny, rachatłukum, serwery, dekodery, kumin, czarczafy, imbryki, hybrydowe silniki, zebediko, lampy, alladyny, technologie, futurologie, orient, okcydent, aja sofia, brama brandenburska, pomidory, zmywarki, posypywarki, kremy do wąsów, inne kremy...”? Ale STARE, powołując się na wolność wyboru, jakoś nie nie chce się modernizować. Reżyseria - Mikołaj Grabowski. www.stary-teatr.krakow.pl

...because quality matters lounge magazyn

11


coolturka //

muzyka

20. 06 - WIANKI 2009

LENNY KRAVITZ Lenny Kravitz miał 24 lata, gdy jako nowy artysta o niespotykanym talencie pojawił się znikąd, by stworzyć przełomowy debiutancki album, którego sam był autorem, producentem i w większości wykonawcą, a przez to dokonać rewolucji na światowym rynku muzycznym. Czy te dwadzieścia lat sukcesów i niezwykle płodnej twórczości osłabiły siły artysty? Bynajmniej… Najlepiej świadczy o tym jego niedawna wypowiedź dla fanów: Nie mogę uwierzyć, jak szybko minęło te dwadzieścia lat. To była surrealistyczna i niesamowita podróż. Cenię sobie wszystkie chwile, i te dobre i te trudne, radosne i bolesne. Przeglądanie pudeł ze zdjęciami, kasetami i pamiątkami jest jak wycieczka we własną przeszłość. Moja fascynacja muzyką nie osłabła - tak naprawdę stałem się jeszcze głodniejszym wrażeń, bardziej dociekliwym badaczem. Dziękuję, że razem ze mną wybraliście się w tę podróż. Ale to tylko początek. Następne dwadzieścia lat to dopiero będzie jazda.

Krakowskie Wianki to jedna z największych imprez plenerowych w Polsce. We współczesnej formie, jako cykliczna impreza masowa, Wianki istnieją od 1992, gdy patronat nad tym wydarzeniem objął Urząd Miasta Kraków. Organizatorzy, czyli Krakowskie Biuro Festiwalowe od paru lat robią wszystko by zagwarantować niebywałą imprezę i z roku na rok podnoszą sobie poprzeczkę. Dwa lata temu gwiazdą Wianków była grupa Marillion, zeszłoroczną imprezę na której bawiło się ponad 100 tyś. ludzi uświetnił Jamiroquai. W tym roku przyszedł czas na Lenny’ego - i będzie to z pewnością najlepsza i największa edycja w historii krakowskich Wianków. www.wianki.eu 12

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

przyg. OLA CIEJKA


coolturka //

miłości Lennego

lenny kravitz

Córka - czyli Zoe Kravitz. Choć, jak sama przyznaje, z początku wstydziła się buntowniczego stylu ojca, teraz jest on dla niej prawdziwą inspiracją - podobnie jak ona dla Lennego.

Instrumenty - nie może bez nich żyć. Lenny jest

samoukiem - multiinstrumentalistą. Gra na gitarze klasycznej, elektrycznej, basowej, na instrumentach klawiszowych, perkusji, harmonijce ustnej.

Wiara - Lenny jest bardzo uduchowionym człowiekiem.

Jak sam podkreśla nabożeństwa dają mu wspaniałe poczucie wspólnoty z ludźmi i z Bogiem, dzięki czemu może bardzo dobrze rozpocząć dzień.

Wegetarianizm - Kravitz już od wielu lat jest

radykalnym wegetarianinem. Uwielbia wybierać się na pobliski targ i kupować od rolników mnóstwo owoców na świeży sok. W domu przygotowuje także dla Zoe pełnoziarniste organiczne naleśniki.

Projektowanie - Razem z kolegą po fachu Kohlem, muzyk stworzył ostatnio limitowaną edycję dżinsów dla firmy Levi Strauss oraz koszulki „Love Revolution”. Ubrania pojawią się w sklepach sieci już w lipcu! Kobiety - Kravitz znany jest z rozlicznych romansów.

Był żonaty z aktorką Lisą Bonet. Spotykał się m. in. z Kylie Minogue, Natalie Imbruglią, Vanessą Paradis, brazylijską modelką Adrianą Limą oraz Nicole Kidman.

Dobroczynność - prezydent Brazylii otrzymał od Lennego gitarę wartą 5 tysięcy dolarów. Muzyk podarował instrument, aby przyłączyć się do kampanii, której celem jest zwalczenie głodu w największym południowoamerykańskim państwie. Bielizna - a raczej miłość do jej braku. Artysta wyjawił,

że lubi chodzić bez majtek, ponieważ ceni sobie prostotę. Bielizna to zbędny dodatek, którego nie potrzebuję, bo lubię proste rozwiązania.

LENNY KRAVITZ - DYSKOGRAFIA

...because quality matters lounge magazyn

13


coolturka //

festiwale

Nowe, fajne radio naliczyło, że tego lata ma się odbyć w Polsce 26 festiwali. Żyjemy więc w krainie mlekiem, miodem i festiwalem płynącej lub jeśli wolicie - w kraju kwitnących festiwali. I nie mamy recesji! Dla uczczenia tak wspaniałych okoliczności przygotowaliśmy dla Was szczęśliwą siódemkę, czyli subiektywny mini przewodnik po polskim lecie festiwalowym. Open’er

Gdynia, 2 - 5 lipca

Niekwestionowany król polskich festiwali, niezmiennie nafaszerowany gwiazdami, według The Sunday Times jedno z dwudziestu największych wydarzeń w Europie. Moje typy: Q Tip, który w zeszłym roku powrócił z zajebistym albumem „Renaissance”; królowie parkietów Basement Jaxx, którzy dopiero powrócą z - miejmy nadzieję - zajebistym albumem; Santigold, The Prodigy, Jazzanova i Placebo. Na Babich Dołach pojawią się także, Faith No More, Lily Allen, Duffy, Moby, Kings of Leon and so many more! www.opener.heineken.pl

Boogie Brain

Szczecin, 17-18 lipca

FESTIWALOWE LATO Era Nowe Horyzonty

Wrocław, 23 lipca – 2 sierpnia

- „Pięćdziesiąt Cent”, w towarzystwie The Killers, a dla równowagi Gentleman oraz Mista Lova Lova Shaggy. www.livefestival.pl

Tauron Nowa Muzyka 4 Dodatek muzyczny do festiwalu filmowego zapowiada się bardzo smakowicie! Junior Boys, Jeff Milligan z live setem na cztery gramofony, breakcorowy Venetian Snares, The Mole, Cobblestone Jazz, Deadbeat, plus bardzo dużo różnych Szwedów i Węgrów, no i znów ta Jazzanova! www.enh.pl

Audioriver

Płock, 7 - 9 sierpnia

Kolejna edycja spadkobiercy ś.p. Astigmatica, pioniera ambitnych polskich festiwali. W tym roku między innymi bóg techno Richie Hawtin, James Holden, którego „wszystkie polskie występy przeszły do historii”, Gui Boratto oraz tuzy drum’n’bassu Chase & Status, których „More Than a Lot” był w 2008 roku najlepiej sprzedającym się krążkiem na juno.co.uk. www.audioriver.pl

Katowice, 28 - 30 sierpnia

Nowa Muzyka powraca z Cieszyna do Katowic. Miejsce może nieco mniej romantyczne, ale nie ma czego żałować, chyba, że byliście już na festiwalu w kopalni węgla kamiennego! Równie wyfazowany, co miejsce, jest lineup: przede wszystkim krewny Alice Coltrane, bardzo, bardzo odjechany Flying Lotus, który od jakiegoś czasu robi w hip-hopowej elektronice niesłychane zamieszanie plus Hudson Mohawke, ONRA, Tim Exil, Ebony Bones czy Speech Debelle. www.festiwalnowamuzyka.pl

Orange Warsaw Festival Warszawa, 4-5 września

Coke Live Music Festival Ikona soulu, jazzu i r&b w jednym - Roy Ayers, mistrzowie świata turntablizmu Scratch Perverts, “najlepszy męski wokal w muzyce tancznej” - Robert “Can You Feel It” Owens, Tymański Yass Ensemble, pani Dj Storm oraz “jestem wszędzie” Jazzanova. www.boogiebrainfestival.pl

14

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Kraków, 20-22 sierpnia

Czołowy gangsta amerykańskiego hip hopu, jak ktoś kiedyś ładnie powiedział

Legenda muzyki tanecznej Groove Armada, N.E.R.D. z uroczym Pharrellem Williamsem, Calvin Harris, który “stworzył disco” oraz MGMT zagrają na Placu Defilad za darmo! www.orangewarsawfestival.pl

enjoy, o.ko


najsłynniejsze festiwale rockowe w swiecie Woodstock

co? Pierwszy festiwal - legenda muzyki rockowej kiedy? Pierwsza edycja obyła się 15 -18 sierpnia 1969 r. ilu fanów? Ponad 500 tys. kto grał? Jimi Hendrix, Janis Joplin, Joe Cocker, Santana, The Who. Występ The Doors odwołano w ostatniej chwili. WOW! Hasłem przewodnim było Peace, Love and Happiness. Jak głosi jedna z legend Woodstocku, pomimo gigantycznych korków, dojeżdżający ani razu nie użyli klaksonów.

Rock In Rio

co? Największy festiwal rockowy organizowany w Brazylii kiedy? pierwsza edycja: 11 – 20 stycznia 1985 r. ilu fanów? ponad 1.5 miliona kto grał? AC/DC, Queen, Iron Maiden, Scorpions, Rod Stewart, Yes, Ozzy Osbourne WOW! Festiwal obył się na powierzchi 250 000 m2; w ciągu 10 dni sprzedano 1 600 000 litrów napojów, zużyto 4 miliony plastikowych kubków, sprzedano 900 000 hamburgerów i 500 000 kawałków pizzy, a Mc Donald’s pobił światowy rekord Guinnessa sprzedając 58 000 hamburgerów w jeden dzień!

coolturka //

Czyli pojedyncze koncerty w Polsce, których (z różnych powodów) nie można przegapić... To już oficjalne: jesteśmy W Europie! W tym roku Polska przeżywa najazd gwiazd światowego formatu i nie musimy już nikomu zazdrościć. A Steven Seagal tym razem nie będzie nikogo bił tylko zaśpiewa (tak, to nie pomyłka!), choć patrząc na niego wciąż nie możemy oprzeć się wrażeniu, że za chwile komuś złamie rękę...

Nine Inch Nails

Malta International Theatre Festival Poznań

Steven Seagal

Warsaw Summer Jazz Days Warszawa

Roskilde

co? Festiwal rockowy gdzie? Roskilde (Dania) kiedy? pierwsza edycja: 1971 r. ilu fanów? Pierwsza edycja -10 tys. / ostatnia – 90 tys. kto grał? Strawbs, Gasolin’, Mick Softley & Sebastian WOW! Jedna ze scen – Arena stage, umieszczona jest w największym w Europie namiocie mieszczącym 17 tys. osób. Na imprezie wystąpiły również polskie zespoły: Republika, Maanam, Kapela ze wsi Warszawa

Reading

co? Najstarszy festiwal na świecie istniejący do tej pory gdzie? Wielka Brytania kiedy? Pierwsza edycja 1961 r. kto grał? The Ramones, The Jam, Sham 69 ilu fanów? rocznie ok 100 tys. ludzi WOW! Jedna z najsłynniejszych edycji festiwalu odbyła się w 1992, kiedy to Kurt Cobain podczas ostatniego koncertu Nirvany w Anglii wyjechał na scenę na wózku inwalidzkim, symbolizując w ten sposób zarzuty o jego rzekomej chorobie psychicznej.

Jane’s Addiction

Międzynarodowe Targi Poznańskie Poznań

Britney Spears

Tor na Służewcu Warszawa

U2

Stadion Śląski Chorzów

Sziget

co? Jeden z największych festiwali muzycznych w Europie gdzie? Budapeszt (Węgry), na wyspie Obudai na Dunaju kiedy? Lipiec - sierpień, od 1993 r. ilu fanów? Ok. 400 tys. kto grał? Guano Apes, Rammstein, Placebo, Tool, The Killers, R.E.M, David Bowie WOW! Jako że festiwal odbywa się na wyspie, rokrocznie kilkaset osób próbuje się nań dostać przepływając rzekę na materacach, pontonach lub wpław - rzadko jednak z powodzeniem. Organizatorzy zresztą odradzają tych praktyk z powodu silnego i niebezpiecznego prądu rzeki. W festiwalu brały też udział polskie zespoły, m.in.: Zakopower, Rzeszów Klezmer Band

Madonna

Lotnisko Bemowo Warszawa

Radiohead

Poznań dla Ziemi Poznań

przyg. Ola Ciejka i Mateusz Dykier ...because quality matters lounge magazyn

15


coolturka //

klasyka

W pierwszej dekadzie naszego życia czytano nam baśnie Andersena.

Jako małe kobietki z zapartym tchem przeżywałyśmy przygody porwanej przez ropuchę Calineczki, opłakiwałyśmy tragizm miłości Małej Syrenki, podziwiając ją za oddanie i poświęcenie oraz wzruszałyśmy się historią Dziewczynki z Zapałkami, której przejmująca śmierć na długo zapadła nam w pamięci. W połowie kolejnej dekady inspirowałyśmy się odważną Lizzy Bennet, brałyśmy strony panien Dashwood oraz przeklinałyśmy w potokach łez Emily Bronte za to, iż odebrała Heathcliffowi „jego życie i duszę”. Z czasem jednak zaczęłyśmy powracać. Przestałyśmy traktować życie z kart książek jako jedyne i nasze własne. Zaczęłyśmy marzyć o kreowaniu tego pięknego świata wokół nas, nie będąc tylko jego biernym odbiorcą. Zapragnęłyśmy zagrać pierwsze skrzypce w naszym życiu i same wybrać wartości, które miałyby nas otaczać. Postawiłyśmy na odwagę, o której tyle czytałyśmy. Postawiłyśmy na emocje, tak różne i burzliwe. Postawiłyśmy na inspiracje, które odkryły przed nami nowy świat. Postawiłyśmy na piękno, które osładzało nawet te najsmutniejsze historie. Wreszcie, postawiłyśmy na siebie i sięgnęłyśmy po Vogue’a.

Biblia mody XXw. A zaczęły się to wszystko u progu drugiej dekady NASZEGO życia. Bezgraniczny, nierealny kult piękna oraz baśniowa ulotność to w skrócie to, co znajdujemy wertując (z pełnym poszanowaniem) Biblię Mody XX wieku. W dużym skrócie. Samoświadomość, odwaga, wielowymiarowy kult kobiecości oraz perfekcjonizm zawarty na kilkuset stronach kolorowego magazynu przyciągają i pociągają setki tysięcy czytelniczek

16

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

na całym świecie. Dlaczego? Ponieważ świat Vogue’a to świat idealny, świat elitarny rządzący się swoimi prawami. Nie obowiązują w nim prawa natury; twarze Vogue’a są zawsze młode, świeże, pełne wewnętrznego blasku. Nie są po prostu piękne; w obiektywach mistrzów fotografii, których prace wypromowały pismo, oblicza modelek hipnotyzują, posiadają głębię oraz niespotykaną aurę magiczności. Są tak cudownie nierzeczywiste, iż patrząc na nie, nie czujemy zazdrości, nie popadamy w kompleksy, ale podziwiamy. Odnajdujemy w nich baśniowe istoty, o których jeszcze tak nie dawno marzyłyśmy zasypiając. Dawno, dawno temu (w 1892 roku) Arthur Baldwin Turner założył pismo, którego czytelnikami, wg pierwotnego przeznaczenia, miały być elity Nowego Jorku. Vogue był tygodnikiem, którego tematyka skupiała się wokół ówczesnej etykiety, recenzji sztuk teatralnych, książek, muzyki oraz społecznych wydarzeń wyższych sfer miasta. Pierwotnie znajdował się w nim również dział sportowy oraz dwie stałe kolumny: Of Interest to Her oraz As Seen by Him, w których snobistyczne artykuły traktowały między innymi o tym jak odnosić się do służby. Moda sprowadzona została do kilku zdjęć oraz paru linijek tekstu instruującego co wypada założyć na poszczególne święta i okazje. Vogue nie czerpał zysków ze sprzedaży reklam, ani dochodów akcjonariuszy, z czego można wysnuć wniosek, iż nie miał wystarczających funduszy na rozwój czy poszerzenie oferty. Jednak w roku 1909, kiedy Conde Nast kupił magazyn, sytuacja uległa diametralnej zmianie. Postanowił on zmienić profil pisma oraz sposób finansowania. Ten marketingowy geniusz „zwabił” luksusowe firmy oraz reklamodawców, którzy chcieli zapłacić więcej, po to, aby trafić do bogatych czytelników pisma. Vogue za sprawą Nasta stał się najbardziej poczytnym kobiecym pismem o modzie. Nowy właściciel postawił na jakość, dlatego pierwsze okładki pisma były projektowane przez najlepszych

ilustratorów, co trafiło w gusta kobiet z wyższych sfer. Stały się one ikoną pisma, odzwierciedlały nurty artystyczne każdej dekady XX wieku. Profil pisma w 1895 roku idealnie ilustruje okładka z października tegoż roku, na której znajduje się mężczyzna grający w golfa. Ilustracja jest czarno-biała, bardzo prosta, realistyczna. Kobieca wersja tej ilustracji znajduje się we wrześniowym numerze z 1896 roku, gdzie również w czarno-białej tonacji znajduje się stojąca kobieta ubrana w długą spódnicę i białą bufiastą bluzkę z kijem golfowym. Ilustracja przekonuje, iż w golf był w owych czasach sportem równie modnym dla mężczyzn jak i kobiet.

Okładki z 1895 i 1896 roku

Wraz z przejęciem magazynu przez Conde Nasta w 1909 roku i uczynieniem z niego pisma, którego głównym tematem była moda, można zauważyć zmianę w stylistyce okładek oraz niezwykły talent ich twórców. Zerwały one z wiernym odzwierciedlaniem rzeczywistości na rzecz elementów magicznych oraz wszechobecnej bajkowości. Głównym tematem stały się kobiety (mężczyźni pojawili się zaledwie kilka razy) w pięknych, wyszukanych, często orientalnych kreacjach.


coolturka // Cechą charakterystyczną jej rysunków są mocne kolory, bardzo często na ilustracjach znajdują się dodatki, które wypadało w danym okresie nosić. Wertując jej prace można zauważyć inspiracje kultura japońską. Roślinne ornamenty, faliste linie oraz pastelowa kolorystyka sygnalizują odbiorcy zainteresowanie artystki stylem secesyjnym.

Okładki z okresu 1910-1922 autorstwa Helen Dryden Jedną z ciekawszych okładek Helen Dryden, jest ilustracja przedstawiająca dwie przechadzające się po ogrodzie kobiety. Są one ujęte w dwóch ramkach, obie opatrzone rokiem. Dominują w niej barwy pastelowe stwarzające wrażenie sielanki, oraz motywy roślinne. Można na jej podstawie porównać modę panującą w 1850 roku, do tej z 1910. Kobiety zostały podobnie ujęte - w długiej sukni z parasolką i kapeluszem. Okładka ta pojawiła się kwietniu 1910 roku.

Okładka z listopada 1909 roku Jedną z pierwszych okładek zrywającą z konwencją realistyczną tak pielęgnowaną przez Turnera jest ilustracja, która zdobiła pismo w listopadzie 1909 roku. Przedstawiała ona majestatycznego pawia w odcieniach bieli i szarości z pięknym, okazałym trenem na pierwszym planie. Obok niego znajdował się napis Vanity (próżność). Pawie pióra były powiązane z modą od stuleci; ich bajeczne kolory były źródłem inspiracji, często były wykorzystywane jako dekoracje damskich kapeluszy oraz innych dodatków. Ilustrowane okładki Vogue’a można by umownie podzielić na 4 okresy. W pierwszym znalazłyby się okładki sprzed 1909 roku, odzwierciedlające rzeczywistość, bardzo społeczne, bez większego polotu artystycznego (sam Turner nie widział, bowiem celu w zatrudnianiu znanych ilustratorów, ponieważ elementy estetyczne pisma nie miały dla niego takiego znaczenia). Drugi zamykałby się w przedziale czasowym od 1909/1910 do ok. 1920. W okresie tym okładki magazynu zdominowane zostały przez ilustracje dwóch głównych artystów - Helen Dryden oraz Georga Wolfe’a Planka. Można powiedzieć, iż oboje zostali odkryci i wykreowani przez Vogue’a, któremu odpłacili się tworząc piękne, nowatorskie ilustracje wykorzystywane zarówno jako okładki oraz umieszczane wewnątrz magazynu. Współpraca Helen Dryden z pismem zaczęła się w 1909 roku (choć za pierwszym razem jej portfolio zostało odrzucone) i trwała, aż do 1922. Przez 13 lat ilustracje przez nią tworzone zaczęły kształtować wygląd oraz styl pisma, którego dyrektor artystyczny dał jej dużo swobody twórczej. Jej artystyczne piętno zostało dociśnięte na każdej z nich, dlatego nie jest ciężko wyróżnić je spośród prac innych ilustratorów. Rysunki przez nią tworzone silnie emanują niefrasobliwością i dowcipem. Są lekkie, zwiewne i bardzo kobiece. Dryden zawsze nadążała za najnowszymi trendami, przez co jej ilustracje wieńczą pewne okresy oraz wyróżniają przesilenia w modzie.

Współcześnie do Dryden, autorem okładek i ilustracji dla Vogue’a był również George Wolfe Plank, który współpracował z pismem przez 16 lat (1911-1927). Styl jego prac jest całkowicie różny od jakichkolwiek wcześniej zamieszczonych w magazynie ilustracji i odbiega od współcześnie przyjętych kryteriów rysunków modowych. Zaufanie oraz swoboda twórcza, którymi obdarzył Planka dyrektor artystyczny, zaowocowały fantazyjnymi, wyszukanymi ilustracjami o subtelnym, czasem nostalgicznym zabarwieniu. Podobnie jak u Dryden, głównym tematem jego prac są kobiety. Robi on jednak krok naprzód, decyduje się zerwać z powszechnie przyjęta konwencją i nie podąża za obowiązującymi wówczas trendami. Przeciwnie, ubiera on swoje kobiety w ponadczasowe, fantazyjne kreacje teatralne, które nijak się mają do strojów tworzonych przez projektantów luksusowych marek. Decyduje się on również zastąpić modne dodatki do strojów (tak uwielbiane i podkreślane przez Dryden), elementami bajkowymi, takimi jak: wielobarwne, rajskie ptaki, jednorożce, czy królewski biały paw, którego niczym konia dosiada jedna z jego eterycznych kobiet ubrana w czarne kimono. Jego ilustracje są tak piękne i zjawiskowe, iż wyznaczyły nowy poziom tego rodzaju prac. O oryginalności i unikatowości stylu Planka świadczy zarówno brak utalentowanych kontynuatorów jak i twórców mu współczesnych. Niepodważalne jest, iż Vogue wiele zyskał dzięki temu wybitnemu artyście, zasmuca jednak fakt, iż nawet on nie był wstanie oprzeć się ewoluowaniu ilustracji modowych w kierunku modernistycznym, z którym miał tak niewiele wspólnego. Nawet powierzchowna analiza jego prac pozwala wysnuć wnioski, iż Plank, podobnie jak Dryden, czerpał inspiracje z kultury japońskiej, baśni oraz teatru. Natomiast w jego ilustracjach z początku lat 20. XX wieku zauważalne zaczynają być delikatne wpływy stylu art deco, przejawiające się jasną i żywa kolorystyką oraz zgeometryzowaniem form, (co widać akurat na zaledwie kilku pracach).

...because quality matters lounge magazyn

17


coolturka //

Okładki z okresu 1911-1927 autorstwa Georga Planka

Krytycy zarzucają Vogue’owi, iż poza ilustracjami mody oraz tekstami dotyczącymi wystawnych imprez oraz spotkań towarzyskich nowojorskich elit, pismo nie poświęcało uwagi żadnym istotnym społecznie wątkom. Sprowadzało ono kobietę w latach 20. XX do roli pięknie ubranej, żyjącej na poziomie pani domu, którą nie interesowała polityka oraz problemy ówczesnego świata. Faktem jest, iż osobą odpowiedzialną za wprowadzenie rzetelnych artykułów traktujących o polityce, wyższej sztuce i kulturze, była Anna Wintour, naczelna pisma od 1988 roku. Jednym z powodów, dla których zdecydowała się ona uspołecznić magazyn oraz wynieść go ponad tematykę mody samej w sobie, była potrzeba zawalczenia o szerszą rzeszę czytelniczek, ponieważ kobiety w latach 80. XX nie chciały już tylko czytać o strojach, dodatkach i balach dobroczynnych. Stały się bardziej świadome politycznie, żądne informacji oraz prawa wyrażania nawet najbardziej kontrowersyjnych opinii. Wintour zdawała sobie sprawę, iż jeżeli nie poszerzy profilu pisma, Vogue starci pozycję lidera w swojej grupie i szybko zostanie zastąpiony innym, bardziej odważnym magazynem. Wracając jednak do Vogue’a z pierwszej dekady XX wieku, należy zaznaczyć, iż krytycy niesłusznie przytwierdzili pismu etykietę traktującego o modzie i tylko o modzie. Fakt, że okładki pisma z okresu I Wojny Światowej nie odzwierciedlały nastrojów społecznych panujących na świecie (wciąż pozostały bajecznie kolorowe i oderwane od rzeczywistości) można powiązać z tym, iż społeczeństwo amerykańskie prawie przez cały okres jej trwania nie odczuło skutków działań zbrojnych toczących się w Europie bezpośrednio na sobie. Rok 1917, w którym USA przystąpiły do wojny nie miał odzwierciedlenia w prasie kobiecej, jednak zmieniło się to już z rokiem 1918.

Okładka z 15 listopada 1918 roku, autorstwa Georgesa Lepape’a Na ilustracji znajduje się kobieta w białej sukni stojąca między dwoma drzewami (symetria rysunku) i trzymająca nad głową złote serce. Zarówno na sukni jak i na sercu widnieje czerwonobiało niebieska rozetka symbolizująca Rewolucję Francuską. W centrum ilustracji znajdują się słowa la coeur de la France, które znaczą serce Francji.

Okładka z października 1918 roku, autorstwa Helen Dryden Ilustracja autorstwa Helen Dryden przedstawia dwie kobiety w jesiennych kreacjach na spacerze w parku. Codzienne przyjacielskie plotki zastępuje obserwacja widocznego na czystym błękitnym niebie samolotu alianckiego. Okładka ta ukazała się na krótko przed zakończeniem I Wojny Światowej, kiedy pozytywne informacje z frontu zdominowały przekaz medialny. Społeczeństwo z optymizmem wyczekiwało zakończenia działań wojennych. 18

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Kolejnym, trzecim już okresem, w którym wyróżnić można okładki Vogue’a jest 20-lecie międzywojenne. Wciąż tworzyli tacy artyści jak George W. Plank (do 1927r.) oraz Helen Dyrden (do 1922r.), jednak zauważa się silne nurty modernistyczne, które przekładają się na ilustracje okładkowe. Nie spotykamy się już z dominacją któregoś z twórców rysunku, ale możemy wymienić kilku głównych, których ilustracje ukazują się w miarę regularnie. Byli to (obok wyżej wspomnianego Planka) George Lepapel, Eduardo Garcia Benito, Pierre Brissaud, William Bolin, Andre E. Marty, Carl Erickson oraz Pierre Mourgue, których ilustracje były tworzone z najwyższą precyzją upodabniającą je do fotografii.

Ilustrowane okładki powyższych twórców (kolejno: William Bolin, Pierre Mourgue, Andre E. Marty, Carl Erikson, George Lepape, Eduardo Garcia Benito oraz Pierre Brissaud) W okresie międzywojennym, a dokładniej w lipcu 1932 roku pojawiła się pierwsza fotografia na okładce Vogue’a. Jej twórcą był Edward Steichen, amerykański malarz i fotografik urodzony w Luksemburgu. W 1923 roku został on głównym dyrektorem do spraw fotografii w firmie Conda Nasta, gdzie pracował do roku 1938. Fotografia przedstawia dziewczynę w bardzo dynamicznej pozie, ubraną w czerwono- biały strój kąpielowy i trzymającą nad głową piłkę. Pojawienie się zdjęcia na okładce pisma w 1932 roku nie zakończyło bynajmniej ery okładek rysowanych. Do połowy lat 40. ilustracje wciąż dominowały procentowo nad zdjęciami, a do rodziny ilustratorów Vogue’a dołączyli nowi, utalentowani artyści tacy jak Rene Bouet Willaumez (zaczęła współpracę z pismem już w 1929 roku), Raymond de Lavererie, czy też Vladimir Bobritsky (współpracował z firmą Nasta jako freelancer już od połowy lat 20.) Część starszych twórców, których ilustracje zdobiły okładki już w latach 20. zmieniło bądź rozwinęło swój styl, który często ewoluował wraz ze zmieniającymi się trendami w sztuce różnych dekad XX wieku. Dobrym przykładem mogą tu być ilustracje Eduarda Garcii Benita, którego wczesne prace charakteryzowały się prostymi formami geometrycznymi (lata 20.) oraz mocnymi barwami, wprowadzając pismo w nową, modernistyczną rzeczywistość. Z czasem jednak okładki przez niego tworzone stały się delikatniejsze, bardziej nawiązujące do rzeczywistości, lżejsze, o pastelowych kolorach.

Ilustracje Eduarda Garcii Benita dla Vogue’a


...because quality matters lounge magazyn

19


coolturka //

lokalna scena muzyczna

Projekt Drumsonic to kolektyw, który powstał by ukazać nową jakość w muzyce. Zespół tworzy trójka perkusistów zestawionych z nowoczesnymi loopami i sekcją dętą. Ważnym elementem jest także strona wizualna, tworzona przez stroje oraz efekty świetlne – stwierdził Bartek Szczepański, założyciel kolektywu. Od jak dawna funkcjonuje Drumsonic? Bartek Szczepański: Projekt zrodził się w mojej głowie w lecie w zeszłym roku. Od pewnego czasu nosiłem się z zamiarem stworzenia czegoś własnego, oryginalnego i nowoczesnego, zarówno muzycznie jak i wizualnie. Napisałem kilkanaście utworów i zaprosiłem do współpracy moich kolegów, doskonałych muzyków z innych formacji. Każdy bardzo entuzjastycznie podszedł do tego projektu i tak to się zaczęło. Michał Peiker: Drumsonic to band, w którym znakomicie się realizujemy. To czysta przyjemność. B. Szczepański: Głównie zależy nam na tym by grać profesjonalnie, na dużych scenach, w fajnych miejscach. Akurat w ten projekt jest zamieszany cały sztab ludzi i właściwie każdy koncert to duże przedsięwzięcie. Stworzenie takiego projektu przy polskich realiach to właściwie hazard... M. Peiker: Zdecydowanie. Nie wiemy jak to się dalej potoczy. Pewne jest tylko to, że każdy z nas jest w to mocno zaangażowany i wszyscy pokładamy nadzieję w realizację naszych założeń. W takim razie co jest waszym asem? M. Peiker: To co robimy obecnie, to właściwie rodzaj muzycznego spektaklu - publiczności na koncercie bardzo się to podoba. Nas to ogromnie cieszy, bo wierzymy, że uda nam się zaistnieć na szerszą skalę. Nasze kompozycje są tak różnorodne i nieograniczone, że naprawdę dla niektórych jest to wielkim szokiem. 20 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

B. Szczepański: Gramy utwory z wpływami wielu gatunków muzycznych. Można powiedzieć takie perkusyjne world music pomieszane z elektroniką. Trzeba przyznać, że wśród członków zespołu, ta różnorodność jest oceniana bardzo pozytywnie, każdy nawzajem się inspiruje. Połączenie kilku różnych stylów było ryzykowne, ale sprawdziło się. Wszyscy się trzymają jakichś kanonów, a my postanowiliśmy to ominąć. M. Peiker: Dla mnie najważniejsza jest żywa reakcja publiczności, akceptująca i dance i jazz. Dlaczego postanowiliście ubogacać muzykę efektami? B. Szczepański: Wszystkie elementy dodatkowe bardzo wpływają na dynamikę tych naszych wydarzeń. Wykorzystujemy światło, stroje, motywy fluorescencyjne itd. W dodatku ostatnio zaprezentowaliśmy się z naszymi gośćmi - na koncercie pojawiło się dwóch raperów: Żółw i Indyk, z którymi zamierzamy współpracować na stałe, a także warszawska piosenkarka Aida i aktor Teatru Witkacego Andrzej Bienias - generalnie zależy nam na ukazaniu kompilacji różnych stylów i różnych rozumień sztuki. Są miejsca, gdzie można prezentować taki rodzaj muzyki? M. Peiker: Nie jest z tym łatwo. Najchętniej zaprezentowalibyśmy się na festiwalach. To są wydarzenia, których nie można zagrać z marszu. Niestety jestem przekonany, że wiele klubów w Polsce nie byłoby nam w stanie zapłacić takiej kwoty, jaka jest konieczna by ten koncert wyglądał dobrze. Nie lubię przy takich okazjach mówić o kwestiach finansowych, no ale tak wygląda polska scena muzyczna. Muszę przyznać, że z mojej perspektywy rozreklamowanie takiego projektu jest dużym wyzwaniem... M. Peiker: Właściwie zdajemy sobie z

tego sprawę, bo bijemy głową w ścianę - wiem jednak, że jest to ściana do przebicia. Jak na razie spotykamy się z życzliwością i w sumie to nas bardzo motywuje. Naprawdę jest jeszcze na tym świecie mnóstwo wspaniałych osób - jedną z nich jest na przykład dyrektor Teatru KTO Jerzy Zoń, który umożliwił nam przygotowywanie się do koncertu w jego teatrze. Wiadomo, że promocja nie jest prosta. B. Szczepański: Trzeba przyznać, że nie jest to jakiś projekt awangardowy. To zespół komercyjny i kompozycje, jakie prezentujemy mają trafić do szerokiego grona odbiorców. M. Peiker: Ja bym powiedział tak: gramy kompozycje niełatwe dla muzyków, ale łatwe do słuchania. Myślicie o jakimś wydawnictwie? B. Szczepański: Oczywiście. Na razie szukamy sponsora. W każdej chwili możemy wejść do studia i rozpocząć nagrania. Ważne jest jednak, żeby jak najbardziej „dopieścić” muzycznie całą płytę, bo może być ona przepustką do dalszych sukcesów. Na wszystko potrzeba dużo czasu i niestety pieniędzy. M. Peiker: Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Z drugiej strony nie chcieliśmy wydawać płyty przed premierą całego projektu, chcieliśmy sprawdzić reakcję publiczności, sprawdzić się. Teraz już wiemy, że jest to dobra droga. Obecnie mamy nagrane kilka utworów, są też zapiski koncertowe, które dobrze oddają charakter tego, co gramy. B. Szczepański: Wszystko jest dostępne na naszej stronie - drumsonic.pl - wydaje mi się, że od strony marketingowej zrobiliśmy dużo, mamy gotowy projekt i nadszedł czas by go sprzedać. Jedna pani z Warszawy stwierdziła, że jak na warunki krakowskie, jest to zaskakująco dobry projekt <śmiech>. Rozmawiał: Bartosz Walat Foto: Szymon Kamykowski


coolturka //

Rzeźba w Kolorach ch Kolory, Starowiślna 51

Filmy z Internetu będą konkurować na dużym ekranie 19 – 21 czerwca br. rusza I Ogólnopolski Festiwal Filmów Wirusowych VirNick, który odbędzie się w Krakowie. Niestety wszechobecny kryzys finansowy nie oszczędził również naszego projektu – mówi Magdalena Zawadzka-Wojtaszek, pomysłodawca Festiwalu. Mamy nadzieję, że wakacyjny klimat oraz rozszerzona formuła VirNicka (teraz mamy do zagospodarowania jeszcze jeden festiwalowy dzień) przyciągnie większą rzeszę miłośników „virali” – dodaje. Festiwal VirNick jest pierwszym tego typu festiwalem w Polsce i trzecim na świecie. Ma charakter konkursu, podczas którego zostaną wyłonione najlepsze filmy wirusowe roku w dwóch kategoriach: amatorskiej i profesjonalnej - w tej drugiej mogą brać udział m.in.: agencje reklamowe, interaktywne i PR. Film wirusowy zwany „Viralem” to klip video, który charakteryzuje się dużą dawką humoru, maksymalnym wykorzystaniem obrazu i dźwięku, często wywołując skrajne emocje. „Virale” zyskują popularność poprzez udostępnianie i rozpowszechnianie ich w Internecie za pomocą poczty e-mail, komunikatorów, serwisów internetowych (np. YouTube). Są także coraz częściej wykorzystywane jako skuteczne narzędzie marketingowe. Organizatorem Festiwalu jest krakowska agencja public relations DATA PR, a współorganizatorem Kijów Centrum, miejsce w którym odbędzie się VirNick. Wiecej na www.virnick.pl, gdzie można znaleźć więcej szczegółów i ciekawostek dotyczących festiwalu.

Rzeźbą Kraków stoi, o tym przekonać się może każdy, kto choć raz zawitał w ten zakątek Globu. Tu i ówdzie monumenty, papieże, obeliska... To tu kształci się kolejnych fachowców tego rzemiosła. Złośliwcy twierdzą: Rzeźba nie żyje! Reanimacji podjęła się niemiecka artystka - Lena Hensel, od kilku lat związana z Krakowem, w którym mieszka i uprawia swoje poletko. Definicję rzeźby stawia w nowym świetle. Wciąga odbiorcę do wyśnionego świata pełnego bajecznych postaci, dla niektórych łagodnych i przyjaznych, dla innych niebezpiecznych i budzących trwogę. Lena Hensel kreuje istoty. Nie obrazy, nie ilustracje istot... - można wyczytać na jej stronie artystki (lenahensel.com). Istoty te są cytatami jej niezmiernie bajecznej wyobraźni. Wernisaż będzie miał miejsce 12 czerwca we foyer Kolorów // info@kolory24.pl

Jan Lebenstein - Grafiki do 25 czerwca // Galeria 2 Światy

Jan Lebenstein (ur. 5.01.1930 r. w Brześciu nad Bugiem) wybitny polski malarz i grafik. Uprawiał malarstwo figuratywne wypracowując swój niepowtarzalny i charakterystyczny styl, często stosując deformację, nadawał postaciom zarówno ludzkim jak i zwierzęcym nierealny charakter. Jego twórczość przesycona jest elementami surrealizmu i abstrakcji. Zilustrował m.in. Folwark zwierzęcy George’a Orwella i kilka ksiąg biblijnych (Księgi Genesis, Księga Hioba, Apokalipsa św. Jana). więcej na: www.2swiaty.pl ...because quality matters lounge magazyn

21


coolturka //

play_książka Eduardo Mendoza Niezwykła podróż Pomponiusza Flatusa Eduardo Mendoza to jeden z moich ulubionych pisarzy hiszpańskich, dlatego wielce mnie ucieszyła premiera jego najnowszej książki, a także związana z jej promocją - wizyta autora w Krakowie. Z przyjemnością więc udałam się na spotkanie autorskie, by móc zdobyć autograf pisarza oraz zadać mu kilka pytań. Zapytałam o inspiracje, o pomysły na nowe książki i dowiedziałam się, że Eduardo Mendoza to wielki obserwator życia, ludzi oraz wszystkiego, co jest związane z naszą codziennością. Mimo, że wygląda na statecznego pana, cechuje go ogromne poczucie humoru, ale też dystans do otaczającego świata oraz samego siebie. W najnowszej powieści Eduardo Mendoza powraca w swej najlepszej formie. Przymrużone oko i szelmowski uśmieszek na twarzy to znak rozpoznawczy autora i właśnie niezwykłe poczucie humoru to największy atut Niezwykłej podróży Pomponiusza Flatusa. Do tego autor sięga do apokryfów i mitologii, z wielką wprawą żongluje faktami historycznymi, imionami, miejscami i tym samym wciąga nas w doskonałą zabawę literacką. Ta książka to połączenie współczesnego kryminału i komedii qui pro quo, a dzięki temu połączeniu Pomponiusz Flatus i Eduardo Mendoza proponują nam „nieco mniej zobowiązujące” spojrzenie na początek naszej ery. Główny bohater, Pomponiusz Flatus to zacny obywatel rzymski stanu ekwickiego, który z wielkim zamiłowaniem zaczytuje się w pismach filozoficznych. Gdy pewnego dnia dowiaduje się, że istnieje źródło o cudownych właściwościach, dające mądrość temu, kto wypije zaczerpniętą z niego wodę, postanawia wyruszyć na jego poszukiwania. Niestety Pomponiusz nie należy do szczęściarzy, a nawet rzec by można – jest ofiarą losu. Bowiem podczas swoich poszukiwań, zamiast mądrości znajduje problemy natury gastrycznej, wpada w ręce Arabów, a następnie trafia do niespokojnego Nazaretu, którego mieszkańcy wyczekują nadejścia Mesjasza. Tam poznaje młodzieńca o imieniu Jezus, który to prosi go o pomoc w znalezieniu winnego morderstwa, o które posądzany jest jego ojciec Józef. Czy te imiona to zbieg okoliczności? Skądże. To zamierzony zabieg autora, jego zabawa biblijnymi konwencjami po to, by zaserwować czytelnikowi swoistą ucztę literacką, której długo nie zapomni. Ta książka to właśnie taka uczta. Polecam ją wszystkim, którzy lubią dobrą, wciągającą literaturę, a także zabawę słowem i doskonałe operowanie aluzją, w czym Eduardo Mendoza jest prawdziwym wirtuozem. Ponadto nie da się pominąć humoru rodem z Monty Pythona, którym autor okrasza powieść, tworząc tym samym dzieło tyleż zwariowane co zabawne. Małgorzata Kobus

Dwa tysiące znaków skierowanych ku wieczności BARTEK WALAT

Bardzo łatwo jest oszacować, czy to właśnie dziś zagraniczne oddziały zaatakują miasto bronią biologiczną. Zazwyczaj wystarczy tylko przysiąść na skrawku ulicznego krawężnika i popalając papierosa, spoglądać ku niebu, cyklicznie przysłanianemu oczami mijających nas przechodniów. Ludzkie spojrzenia wybornie weryfikują wszelakie komunikaty i potrafią dokładnie zakreślić, że w różnych miejscach i miejsc różnych przejściach wcale nie pojawiły się drżące ze strachu krople potu. Zazwyczaj widać wyraźnie, że mała Klaudynka, kochając się ze starszą Julią, wcale nie była dziś delikatniejsza niż zawsze, a przepisowy taksówkarz przejechał na czerwonym z przemęczenia. Dziennikarze spokornieli, a turyści zalepili wyjścia awaryjne. Tylko spotkania z siedzącym na krawężniku pozostały bezinteresowne. I nawet gdyby wrogo się nastroszyć lub podpytać lub zaczepić, to i tak wyjdzie na jaw, że podświadomość ludzka daje czyste obrazy nieskażonego stanu rzeczy. W okolicy nie zawitał żaden binladen. Żaden husajn nie zakamuflował się sprytnie. Pani sprzedająca bambosze jest typową Panią od bamboszy, a każdy kolejarz, profesor, hydraulik i kloszard żyje od lat zgodnie z przykazaniami nie podrobionego dowodu osobistego. Co prawda jest wiele takich, którzy wbrew prawom natury woleliby czuć swąd mordercy, ale dziś muszą się zadowolić chuliganem lub szaleńcem. Choć oczywiście nie ma żadnego pomysłu na jutro... Skończyło się miasto i będzie trzeba realizować zachcianki tych turystycznych kuracjuszy – stwierdziła jedna pani, stojąc przy innej, co akurat znaczenia w ogóle nie ma, ale nakreśla właściwie, że nadszedł czas wycieczkowy i każda twarz nacechowana jest egzotyką. Oczy bojaźliwych drżą nienaturalnie. Stali mieszkańcy próbują uspokajać oddech miasta, choć to przecież tylko rutynowa arytmia wakacyjna. Najlepiej gdyby struktura świata zależała od małej Natalki. Wtedy w parkach na pewno nie padałyby wulgarne zwroty obcojęzyczne, a landrynek malinowych nigdy nie zabrakłoby w sklepie. Zapewne wszyscy mieliby też puchate kotki, a asortyment wystaw sklepowych można by dotknąć z pominięciem peszącego poproszenia. Koniec wakacji następowałby wtedy na życzenie, bo nikt według Natalki nie może popsuć dobrej zabawy bez zgody uczestników.

22 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


lounge

BARY I RESTAURACJE //

lounge

23


bary i restauracje //

newsy

Sprawdź partnera w restauracji! czyli co ma sztuka jedzenia do sztuki kochania

ke?

Red Bull Cola

Ślady kokainy w Red Bull Cola

Profesor psychologii Willy Pasini z uniwersytetu w Genewie doszedł do wniosku, iż istnieją ścisłe związki między jedzeniem a erotyzmem. Przedstawił on wobec tego kilka typów konsumenta i dopasował do nich tzw. osobowość erotyczną. Czy któryś pasuje do Twojego partnera? Wegetarianin: purytanin, który nie lubi ciała. Jeśli powstrzymuje się od przyjmowania soczystego steku, to zapewne będzie się powstrzymywał w łóżku. Grymaśnik: nie jest skłonny do eksperymentów w sypialni i w związku z tym może nie spełniać seksualnych fantazji partnera. Jeśli łatwo się brzydzi jedzeniem, prawdopodobnie nie zrobi niczego, co uznasz za perwersyjne w łóżku. Szybki konsument: samolubny kochanek, który nie poczeka, aż partner osiągnie zadowolenie. W przypadku mężczyzn może mieć problemy z przedwczesnym wytryskiem. Bywalec fast foodów: nudny w łóżku i przy stole. Bez wyobraźni. Raczej nie osiągnął seksualnej dojrzałości. Osobnik niezdarny przy stole: nie jest to dobry znak. Prawdopodobnie będzie równie niezdarny w sypialni. Osobnik na diecie: trochę odchudzania nie zaszkodzi, ale może mieć kompleksy na punkcie swego ciała i zahamowania w łóżku. Smakosz: sprawia, że ziemia drży. Ten, kto docenia dobre jedzenie, jest w kontakcie ze swoją zmysłowością. Ktoś, kto poświęci dużo czasu na przygotowanie pysznego jedzonka, z pewnością upewni się, że partner osiągnie orgazm. Żarłok: samolubny kochanek nastawiony na osiągnięcie tylko własnej przyjemności. źródło: gastromania.blox.pl, kobieta.wp.pl

Piwosze na start!

W sześciu niemieckich landach wprowadzono zakaz sprzedaży napoju Red Bull Cola po tym, jak znaleziono w nim śladowe ilości kokainy. Mowa tu nie o ilości, która mogłaby wysadzić kogoś z butów, ale o minimalnej ilości (dokładnie 0.4 mikrograma na litr), która według ekspertów nie jest szkodliwa dla zdrowia. Mimo to niemieccy urzędnicy stwierdzili, że nawet tak niska zawartość narkotyku w środkach spożywczych jest niedopuszczalna. W odpowiedzi, austriaccy przedstawiciele Red Bulla wystosowali pismo, w którym oświadczają iż problem powstał z powodu wykorzystania w produkcji zdekokainowanych liści koki, których wyciągu używa się legalnie na całym świecie, jako środka aromatyzującego. Pomimo pozytywnej dla Red Bulla opinii naukowców z niemieckiego Instytutu Badań Farmaceutycznych urzędnicy pozostają nieugięci - twierdzą, że obecność ekstraktu z liści koki powoduje, że napój nie może być klasyfikowany jako środek spożywczy, ale jako substancja narkotyczna, a to z kolei wymaga specjalnych pozwoleń. Nie da się jednak ukryć, iż ciężko o lepszą reklamę nowego produktu. Co ciekawe, przedstawiciele Coca - Coli odmówili jakichkolwiek odpowiedzi na pytanie, czy w produkcji swoich napojów używają jakichkolwiek (zdekokainowanych lub nie) liści koki... www.foodqualitynews.com, www.rp.pl

XIV Międzynarodowa Giełda Birofiliów, Festiwal Piwowarów, VII Konkurs Piw Domowych, III Konkurs Piw Rzemieślniczych – Żywiec 2009

19 - 20 czerwca na terenie Browaru w Żywcu, odbędzie się czternasta edycja największej w Europie imprezy dla kolekcjonerów akcesoriów piwnych i piwowarów domowych – Birofilia 2009. Żywiecka impreza ma konwencję piwnego święta – festynu, a nie tylko spotkania kolekcjonerskiego. Tysiące birofilów już od stycznia przeglądają z ciekawością internet w poszukiwaniu informacji o kolejnej edycji imprezy. Praktycznie w kwietniu nie ma już w Żywcu i najbliższej okolicy wolnych miejsc noclegowych. Impreza ta doskonale promuje miasto i region. Wyjazdy na żywiecką giełdę i festiwal rozpoczynają się już kilka dni wcześniej. Dla prawdziwego smakosza piwa opuszczenie żywieckiej imprezy to nietakt i ujma na piwnym honorze.

24 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Birofilia z roku na rok rozwija się i śmiało można powiedzieć, że stała się ona oficjalnym Świętem Piwa Browaru w Żywcu. Tylko na tej imprezie udaje się pogodzić promocję piw produkowanych przez jedną z dwóch największych w Polsce grup piwowarskich i piw warzonych przez piwowarów domowych i browary restauracyjne. Miłość do piwa i kultury związanej z jego konsumpcją przez dwa dni imprezy łączy tysiące ludzi z całej Europy. W ubiegłym roku żywiecką giełdę i festiwal odwiedziło ponad 3000 kolekcjonerów, piwowarów i miłośników piwa z 23 krajów. źródło: www.festiwal-birofilia.pl /p.s. zanim jednak podejmiecie decyzję o uczestnictwie w tym wspaniałym wydarzeniu, przeczytajcie tekst na temat piwa w dziale Kafeteria, na stronie 6 - red./


bary i restauracje //

Chemiczne ulepszacze

Parzona czy rozpuszczalna

Co o nich wiemy?

Która lepsza dla zdrowia?

Substancje konserwujące - chronią produkt przed zepsuciem. Niektóre z nich np. kwas sorbowy (E-200) uchodzi za nieszkodliwy, gdyż podobnie jak kwasy tłuszczowe rozkładany jest przez organizm. Ale już dwutlenek siarki i jego związki, ukryte pod oznaczeniami E-220 do E-227, mogą powodować bóle głowy, nudności, alergie oraz niszczenie witamin w organizmie. Związki te znajdują się często w: konserwach warzywnych, przetworach z ziemniaków, owocach suszonych i winie. Emulgatory i stabilizatory służą do łączenia substancji nie mieszających się np. wody i tłuszczu. Są nieszkodliwe. Substancje zagęszczające są odpowiedzialne za konsystencję i w większości są nieszkodliwe. Substancje zakwaszające utrzymują naturalny smak i zapach. Większość z nich jest nieszkodliwa. Przeciwutleniacze to rodzina E-320. Możemy ten symbol spotkać w słodyczach, kostkach rosołowych czy gumie do żucia, zapobiegają jełczeniu tłuszczów. Mogą powodować alergie. Barwniki poprawiają wygląd żywności. Ukryte są pod symbolem z grupy E-100 mogą powodować uczulenia, ale także mają szkodliwy wpływ na funkcje tarczycy. Obecne są w tak popularnych produktach spożywczych jak: wyroby cukiernicze, konserwy, masło, sery i kawior. gastromania.blox.pl

Co jakiś czas da się słyszeć głosy jakoby kawa rozpuszczalna była zdrowsza od parzonej. Czy więc to prawda? Odpowiedź brzmi: nie! Pomimo różnych opinii dotyczących kawy rozpuszczalnej, nie podlega sprzeciwom fakt, że kawa rozpuszczalna zawiera duże dawki niklu. I chociaż ten srebrzystobiały metal spełnia w organizmie człowieka bardzo ważną rolę, jego nadmiar jest jednak szkodliwy. Osoby pijące duże ilości kawy rozpuszczalnej, szczególnie narażone są na dostarczanie do organizmu dużych dawek niklu, który w nadmiarze powoduje uszkodzenie błon śluzowych, odczyny alergiczne, zmiany w chromosomach w szpiku kostnym oraz może przyczynić się do rozwoju komórek nowotworowych.

Miyako Sushi jako pierwsza japońska restauracja w Krakowie, zaprasza na sushi od zeszłego wieku. Wyszukane i zróżnicowane menu naszej restauracji powstaje przy użyciu najwyższej jakości składników i jest efektem współpracy z japońskim, doświadczonym szefem Iwasaki Tamotsu oraz młodym, zdolnym mistrzem sushi Robertem Jelonkiem.

...because quality matters lounge magazyn

25


bary i restauracje //

restaurant review

restaurant & bar

Plac Wolnica 4, Kraków tel: 012 423 24 24

Paroles Paroles Jako niepisani znawcy wina i amatorzy dobrego towarzystwa chętnie skorzystaliśmy z zaproszenia do Paroles Paroles - nowej perełki na kulinarnej mapie Krakowa. Ukryta na Placu Wolnica restauracja zaskakuje przestronnym wystrojem w stylu art - noveau. Proste i nowoczesne meble, punktowe światło, ściany z drobnych kamieni, jasne drewno. Minimalizm i wygoda. W karcie win znaleźliśmy kilka miłych niespodzianek. Jako pierwsze zamówiliśmy izraelskie Galil Merlot (85 zł) - wytrawne, ale delikatne wino o wysokiej kwasowości, orzeźwiające i idealnie pobudzające apetyt. Menu nie za długie nie za krótkie - ogólnie nie wprowadza chaosu. Przystawki to tak zwany dobry początek - i tu się nie zawiedliśmy. Wybraliśmy smażone krewetki Tiger podawane na spaghetti jarzynowym (26 zł), tatara z tuńczyka serwowanego z salsą z mango i truskawek oraz sałatką z marynowanego ogórka (28 zł) i carpaccio z polędwicy wołowej z rucollą, pomidorkami koktajlowymi i parmezanem (24 zł). Wszystko wyśmienite, krewetki soczyste, ciekawe połączenie surowego tuńczyka z owocami, carpaccio rozpływało się w ustach. Talerze wyglądające jak małe dzieła sztuki tłumaczyły w pełni minimalizm wystroju miejsca. Jak to pięknie ujęła nasza koleżanka restauracja to teatr a potrawy to główni bohaterowie sztuki. Akt II - dania główne. Tym razem by pobudzić kubki smakowe wybraliśmy Montes Pinot Noir z limitowanej edycji 2006, pochodzące z Casablanca Valley w Chile (81 zł) - polecamy nie tylko koneserom: przyjemny zapach i długo pozostający na podniebieniu głęboki smak. Do tak bogatego smaku należało wybrać dania wyjątkowe. W związku z tym zdecydowaliśmy się na kaczkę w sosie balsamicznym i portugalskim winie (44 zł), makaron papardelle z łososiem, kaparami, pomidorkami koktajlowymi i oliwkami (24 zł) i wreszcie stek z polędwicy wołowej z tartą szpinakową i gorgonzolą (49 zł). Wreszcie, ponieważ zachwytom nad idealnie przyrządzonym stekiem nie było końca. Jak wiadomo, stek dobry według szefa kuchni to jedno, a wymagania gościa to drugie i często ciężko to pogodzić. Tym razem idealnie się udało! Karta deserów nie przysporzyła nam wielu kłopotów i po krótkim namyśle na naszym stole pojawiły się kolejne kubistyczne rzeźby: Crema catalana (14 zł), łudząco przypominająca creme brulle, ale o nieco delikatniejszym smaku, lody na ciepło z crocantem z pistacji i migdałów (15 zł) i włoski deser lodowy semifreddo śliwkowe (14 zł). Poezja smaku! Wszystkim, lubiącym słodkie eksperymenty, gorąco polecamy Paroles Paroles - jedne z lepszych deserów, jakich mieliśmy 26 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

przyjemność kosztować ostatnimi czasy. Nie wiem, jakim cudem znaleźliśmy jeszcze miejsce na wyborne espresso. Czas na epilog: potrawy - mile dla oka i cudne dla podniebienia; karta win natomiast zadowoli nawet bardzo wytrawnych koneserów. Ciekawa rzecz: mila i wręcz bezszelestna obsługa, która początkowo wydawała nam się zdystansowana, udowodniła jednak że bez zbytniej egzaltacji i nachalności można bardzo dobrze zadbać o gości. Pełen profesjonalizm. Paroles Paroles to wolnym tłumaczeniu: słowa, obietnice. My możemy Wam obiecać ciekawą podróż kulinarną, nie tylko po francuskiej kuchni. Sprawdzić jednak będziecie musieli sami. Ania Strugalska

Szef kuchni Adrian Adamski życzy Smacznego!


EDO Sushi bar

tako

ul. Bożego Ciała 3 Kraków tel: 012 422 24 24

ika

ibodai

maguro

ikura

namaebi

tekka z miłości do sushi


flavours of Krakow

restaurant & bar listing - places you must not miss on your culinary journey in Krakow Walking through the Main Square in Krakow, everyone has the feeling, that there is something special in the air, something that words can’t describe.

Rynek Główny 46 tel.: +48 12 431 03 33 www.thepianorouge.com

The place where historical events took place, emanates with unusual atmosphere, like nowhere else in Poland. Only jazz club and restaurant Piano Rouge - perfectly suits to the described style - the place is full of dignity just like Main Square. The restaurant’s menu is also impressive, the service - professional and always polite. In addition every day the professional jazz concerts are being organized here. It is a magic place, and to be in Krakow and not to visit it is like to be in Neapol and not to die.

Trendy but classical, stylish but contemporary. Different decorative elements, which exquisitely join everything together into one piece. A quiet lunch, an aromatic coffee, great company, or a crazy night…

Cafe-Bar Le Scandale Plac Nowy 9 tel.: +4812 430 68 55 www.lescandale.pl

Le Scandale has everything! Open from 8 am, until last guest, 7 days a week. Guests have a selection of rooms to enjoy, including a stylish garden. A great atmosphere in the heart of the Kazimierz district.

OPENING SOON Zwierzyniecka 23 www.mussosushi.pl

zwIErzyNIEcka 23

Remarkable place in Eastern climate. Excellent drinks selection. Amazing scenery. Chill out music.

Szara Kamienica Rynek Główny 6 tel.: +48 12 421 65 22 www.budda-drink.pl 28 lounge

Open everyday from 12.00


bary i restauracje //

In just one space you can abandon yourself to all tastes, scents and colors of exotic fish from distant seas, rare fruit, delicious meats, sophisticated sauces, and delicate sushi. Our cuisine offers a great variety of main courses and entrees from Europe, Asia, and two American continents. Our chef Tomasz Lapinski invites you to join him on the swift and exciting journey through the continents. We are here for you – let us take you to the magic world of glorious culinary experience.

Opened in June at Plac Szczepański, a few meters from the Market Square. Spread over two floors, the décor is enticingly inviting with its different shades of purple and grey, and elements of silver and gold. Chef Fabrice Boulahouache hails from France and is at the helm of the kitchen here creating a fusion menu which blends the best of Polish, French and Asian. With great cocktails, breakfast, andan excellent lunch menu, Scandale Royal is indeed a welcome addition to the bubbling center of Krakow.

Originally created as a first “actor club” in town, with a bit of luck you can meet in here actors, singers, and famous athletes. Cafe has got restaurant with separate banquet hall located underground and the summer garden on the main square. Excellent location, great food, modern and cozy inside bar and friendly staff make this place perfect for business meetings, family diners or drinking sesions with your friends.

Brazylijskie poniedziałki/ Brasilian Mondays - caipirinha Meksykańskie wtorki/ Mexican Tuesdays - tequila Kubańskie środy/ Cuban Wednesdays - mojito, daiquiri Polskie czwartki / Polish Thursdays - only polish cocktails Barmańskie piątki / Bartenders Fridays - bartenders vodka

HAPPY HOURS

everyday from 13.00 until 19.00 / two drinks for a price of one

japanese restaurant & sushi bar ul. Św. Tomasza 29 tel.: +48 12 426 55 55 www.zensushi.pl

Plac Szczepański 2 tel.: +48 12 422 13 33, 0501 301 104 www.scandale.pl

LOZA Klub Aktora Restauracja Rynek Główny 41 tel.: +48 12 429 29 62 www.loza.pl

Boogie Cafe Bar Róg ulicy Św. Tomasza i Szpitalnej tel.: +48 12 429 43 06 www.boogiecafe.pl lounge

29


bary i restauracje //

restaurant review

Na Moment czas się zatrzymał Ostatnio wraz z moimi przyjaciółmi spacerując po Kazimierzu, a po trosze rozglądając się za miejscem odpowiednim na wczesną kolację, dokonaliśmy przypadkiem niezwykle miłego, jak się w efekcie okazało, odkrycia. Otóż gdy przecinaliśmy śmiałym krokiem Plac Nowy w kierunku rogu ulic Estery i Józefa, wzrok nasz przykuł ciągnący się wzdłuż fasady klimatyczny ogródek kuszący świeżością kwiatów na stołach i miękkością poduch wyściełających ratanowe krzesła. Zaintrygowani i żądni nowości przyśpieszyliśmy kroku i już po chwili markizy dumnie falujące nad rzeczonym ogródkiem zdradziły nam całą tajemnicę: Moment resto bar & music. – Ha! A więc to przeprowadzka do większego lokum. Z natury ciekawscy, postanowiliśmy natychmiast sprawdzić efekty rzeczonej przeprowadzki. Wchodząc, pomyślałem, że nigdy wcześniej nie jadłem niczego w „starym” Momencie, ale pamiętam ze na V Międzynarodowym Festiwalu Zupy to właśnie ten lokal był zwycięzcą. Ta myśl wystarczyła, aby moje kubki smakowe zaczęły pracować na pełnych obrotach. Domagały się dowodów. Uśmiechnięta kelnerka, która przywitała nas w drzwiach pomogła nam się odnaleźć w jednym momencie, błyskawicznie proponując stolik w sali restauracyjnej, oczywiście dla niepalących. Wnętrze utrzymane w ciepłych barwach, z charakterystycznymi już zegarami porozwieszanymi na ścianach ujęło nas pełnym wyczucia połączeniem cech eleganckiej restauracji i cocktail baru. Po chwili zjawił się Sebastian - dla niewtajemniczonych to manager Momentu oraz właściciel uroczego buldoga francuskiego o imieniu Franek. Od niego dowiedzieliśmy się, że to właśnie dziś lokal wprowadza nowe wiosenno - letnie menu i że to my będziemy jednymi z pierwszych gości, którzy będą mieli okazją posmakować nowości. Przyznam szczerze, że ta informacja trochę mnie zmartwiła, bo miałem straszną ochotę na zwycięską zupę oliwkową. Na moje szczęście szef kuchni nie usunął jej z nowego menu. I słusznie, w końcu to zwyciężczyni i należy się nią chwalić. Odetchnąwszy więc z ulgą, już zupełnie na spokojnie oddałem się studiowaniu świeżutkiej karty. Nowe menu robi wrażenie. Część śniadaniowa kusi bogatym wyborem jajecznic, omletów, są również tosty francuskie, prawdziwie sycące śniadanie angielskie, a do tego kawa śniadaniowa w nieograniczonej ilości. W części głównej karty imponują sałatki oraz makarony, zachwycają mięsa i steki oraz ryby i owoce morza. Jest z czego wybrać, toteż wybraliśmy. Nadszedł więc czas na zamówienie wina. Tym razem postawiliśmy na delikatne białe Pinot Grigio (80 zł) odświeżające i dobrze dopasowane do naszych starterów, głównie składających się z owoców morza i ryb. Najlepiej wypadły tu panierowane krążki kalmarów z sosem majonezowo - czosnkowym (15 zł) i tatar z wędzonego łososia (19 zł), który - jak twierdzi mój kolega (smakosz tatarów), rozpływał się w ustach. No i oczywiście sławna oliwkowa, 30 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

ul. Józefa 26, Kraków tel.: +48 668 034 000 www.momentcafe.pl o kremowej konsystencji z drobno posiekanych oliwek, wymieszanych z serkiem mascarpone stworzyła w połączeniu z włoskim winem iście olimpijski duet. Rozgrzewkę mieliśmy za sobą. Jednak kubki smakowe nie chciały przestać, wciąż targały zmysły. No dobrze - pomyśleliśmy - zmieniamy kolor; tym razem wino czerwone. Postanowiliśmy poprosić o pomoc w wyborze obsługującą nas uroczą kelnerkę. Tu warto zauważyć, że od samego początku nasz serwis był na bardzo wysokim i profesjonalnym poziomie. Wszystkie dania podane w odpowiedniej kolejności, sztućce wymienione po każdym posiłku i zawsze pełne kieliszki. Dziewczyna przyjemnym, wręcz radiowym głosem zaproponowała Chianti Montelori (90 zł). Skusiliśmy się, mimo iż ani ja ani moi koledzy nie należymy do wielkich fanów Chianti. Ale co tam - bierzemy. Mając za sobą ten zawsze kłopotliwy wybór, zamawiamy dania główne. W karcie do wyboru - sałatki, makarony, mięsa i owoce morza. Chłopcy zostali w sekcji mięsnej, ja natomiast dostrzegłem coś, co rzadko można zjeść w tej części Polski: świeże mule (26 zł) z pomidorami i kaparami w białym winie (serwowane jedynie od czwartku do niedzieli). I znów miałem szczęście, jako że nasza kolacja odbywała się właśnie w czwartek - bez wahania wybrałem małże. Znajomi bez większych dylematów wzięli po steku. W oczekiwaniu na jedzenie, zagadnąłem Sebastiana pytając o sam lokal. Dowiedziałem się, że dopiero teraz Moment może rozwinąć skrzydła. Większa powierzchnia pozwala im nie tylko na lepszy serwis, ale również daje możliwość organizowania wernisaży, koncertów na żywo, czy choćby imprez z dj’ami, a więc na aktywne uczestnictwo w życiu kazimierzowskiego światka, gdzie schodzą się drogi tak różnych ludzi, którzy szukają właśnie tu zabawy, odprężenia, a także nutki inspiracji przy kieliszku dobrego wina i talerzu dobrego jedzenia, które nie od dziś towarzyszą wytrawnym rozmowom – I właśnie to o różnych porach można znaleźć w nowym Momencie, który choć jest tak duży, pozostał miejscem klimatycznym i przytulnym, gdzie każdy może wybrać zegar z godziną, która mu odpowiada. Podano do stołu. Stek z polędwicy wołowej marynowany w oliwie truflowej podawany z placuszkami ziemniaczanymi (49 zł) zrobił na nas wrażenie, a idealnie wysmażone mięso, w akompaniamencie sosu z borowików pieściło podniebienie, podobnie jak Tournedo z polędwicy (49 zł), ułożone na puree szafranowym. Małże rzeczywiście bardzo świeże, choć wolałbym, aby sos do nich był nieco gęściejszy. Kolację postanowiliśmy zakończyć deserem: szczególnie polecam pyszny mus czekoladowy (13 zł) przykryty malinową masą oraz przepyszny tort marchewkowy z białą czekoladą i limonkami i oczywiście kawę, bo kawa jak zawsze w Momencie - wyśmienita. Moment to miejsce do którego chcesz wracać, gdzie możesz zaprosić przyjaciół na cocktail, wspólnie zjeść pyszną kolację, a w ciągu dnia szybki lunch lub śniadanie.

Serdecznie Zapraszamy.


lounge

MODA //

Sawitar Day Spa Zapraszamy do nowo otwartego Sawitar Day SPA SPA,, w którym zabierzemy Państwa w niezapomnianą podróż do Krainy Orientu, gdzie umiejętność słuchania ciała i odpowiadanie na jego potrzeby jest naszą filozofią. Zapraszamy na zabiegi mające moc przywracania do równowagi ciało i duszę, poprzez kosmetyczne zabiegi upiększające, pielęgnujące, holistyczne oraz relaksacyjne masaże i kąpiele, poprawiające wygląd skóry, przywracające dobre samopoczucie i stanowiące cenne źródło wiecznej młodości.

W ofercie: - Kapsuła SPA - Profesjonalne zabiegi na twarz i ciało - Mezoterapia bezigłowa - Mikrodermabrazja diamentowa - Body Health - zabiegi ujędrniające, wyszczuplające na ciało - Masaże klasyczne, relaksacyjne, holistyczne - Maniciure, pediciure, tipsy - Zabiegi fryzjerskie

Sawitar Day Spa

HOTEL BEST WESTERN PREMIER ul. Opolska 14 a , 31-323 Kraków - tel. +48 12 376 37 50 www.sawitar.com.pl, sawitar@sawitar.com.pl Zapraszamy: od poniedziałku do czwartku od godz. 16:00-21:00 od piątku do niedzieli od godz. 11:00-21:00

lounge

31


moda //

newsy

Styl dżentelmena

Laboratorium Mody 2009

Propozycje butów męskich na wiosnę - lato 2009 prosto ze światowych wybiegów.

PRADA

LOUIS VUITTON

JEAN PAUL GAULTIER

Ci z pierwszego roku mają za zadanie stworzyć rzeźbiarskie kreacje o niekonwencjonalnych formach z jednobarwnej, surowej, bawełnianej tkaniny. Drugi rok ma zadanie jeszcze bardziej wymagające: studenci muszą zobaczyć co wyjdzie z mieszanki dżinsu z dzianinami o różnej grubości i strukturze. Mają powstać modele w założeniu unikatowe, a jednocześnie nie pozbawione charakteru użytkowego. Wyniki ich eksperymentów zostaną zaprezentowane przez modelki Agencji Promocji Mody Reklamex ponad tysięcznej publiczności - z pewnością będzie to wyścig kreatywności i wyobraźni. Co z tego wyniknie? Na pewno emocji nie zabraknie. Lounge Magazyn jest patronem medialnym tego wydarzenia, więc fotorelację z tej imprezy z pewnością będziecie mogli zobaczyć w lipcowym numerze.

GUCCI

Styl szalonego naukowca triumfalnie wraca na wybiegi! A przynajmniej na jeden wybieg - ten w krakowskiej Sali Widowiskowej Nowohuckiego Centrum Kultury Już 13 czerwca o godzinie 18 rozpocznie się kolejne Laboratorium Mody - pokaz organizowany przez Szkołę Artystycznego Projektowania Ubioru. W rolę szalonych naukowców eksperymentujących z różnymi formami oraz tkaninami wcielą się jak co roku studenci SAPU.

DRIES VAN NOTEN

Czas modowych eksperymentów

32 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


moda //

newsy

20 maja w krakowskim Paparazzi odbył się kameralny pokaz mody przygotowany przez butik Be seduced, który niedawno otworzył swoje podwoje na ul. Sławkowskiej. Pokaz poprowadziła krakowska projektantka mody Sara Damm, która przedstawiła swoje projekty przygotowane specjalnie dla butiku pod marką Be seduced by Sara Damm oraz włoską kolekcję firmy Manila Grace. Mówiła o kompozycji i zestawianiu ubrań, tych które każda z kobiet ma w szafie z bardziej odważnymi projektami dostępnymi w butiku. Oprócz tego dla zaproszonych gości odbył się konkurs w którym można było wygrać sukienkę projektu Sara Damm, szampana od Paparazzi oraz zabieg pielęgnacyjny ufundowany przez atelier fryzjerskie Vici, które było autorem fryzur modelek podczas pokazu.

Biżuteria najlepszych polskich projektantów Kraków, ul. Sławkowska 23, tel: 012 432 66 40 ...because quality matters lounge magazyn

33


moda //

fashionista_ Jakub Ziemirski

KICZ W MODZIE Za kicz często uważane są twory pretendujące do nowatorstwa, których wartość jest kwestionowana przez współczesnych krytyków, stosujących do oceny normy swego czasu.

Mimo iż ocena w tej sprawie jest wysoce subiektywna, dość ogólnymi cechami kiczu są nadmierna łatwość przekazu, płytka jednoznaczność i „ładność”, a w nowszej sztuce nieraz natrętna „brzydota dla brzydoty”, pozbawiona innej treści czy myśli. Słowo używane początkowo do określenia wartości danego dzieła, a wręcz w celu podważenia takowej wartości przeniesione zostało wkrótce na inne dziedziny życia i na stałe zadomowiło się w modzie.

Moda - kreowanie kiczu czy jego zaprzeczenie? Moda jako forma sztuki podlega nieustannej ocenie i trudno sobie wyobrazić by bez tego mogła dziś istnieć. Oceniającymi są zarówno krytycy i tzw. „znawcy mody” oraz mniej lub bardziej świadome, szersze grono odbiorców, do których w danym momencie jest ona adresowana. Ta jedna z „najpłodniejszych” dziedzin twórczości jest równocześnie potężnym narzędziem napędzającym mechanizmy rynku, kształtującym gusta, kreującym współczesny świat. Wiąże się z pojęciem stylu, lecz nie jest jego synonimem - podobnie jak pojęcie elegancji. Może odnosić się do ubioru, wyglądu, sposobu zachowania, stylu artystycznego lub muzycznego, światopoglądu czy sposobu zachowania. Moda zawsze posiada swoją awangardę, czyli grupę, która pierwsza inicjuje naśladownictwo czegoś, najczęściej form ubioru. Niejednokrotnie jej wpływ jest tak silny, że to ona dyktuje w danym momencie - zwanym najczęściej sezonem - co jest kiczem lub co nim nie jest. Dzięki niej w ciągu jednego pokazu kicz zmienia się w styl powszechnie obowiązujący i nader pożądany. Brzydota staje się pięknem, a piękno brzydotą. Stworzone elementy nie koniecznie muszą posiadać wartości użytkowe, lecz powinny wywoływać emocje: szokować, zachwycać a przede wszystkim głęboko zapadać w pamięć, tworząc równocześnie chęć posiadania i wprowadzania we własne życie przedstawionych zasad i kryteriów. Żadna dziedzina sztuki nie posiada tak szerokiej

34 lounge

siły oddziaływania i nie jest tak sugestywna. Dlatego też złośliwi twierdzą, iż sama moda jest kiczem, przenikającym każdą dziedzinę życia społecznego. Że zatraciła już dawno pierwiastek artystyczny, stając się jedynie, dzięki pomocy mediów, swoistym „ogłupiaczem” dyktującym bezdusznie i komercyjnie szerszym masom odbiorców sposób myślenia, postrzegania i odczuwania dobrego smaku. Dzięki modzie tysiące ludzi wybiera w sklepie te, a nie inne buty, stosuje wybrane zabiegi kosmetyczne, słucha tej a nie innej muzyki. Zwolennicy mody twierdzą natomiast, że pozwala ona im nieustannie się zmieniać lub choć na chwilę, stawać się kimś innym. Jest narzędziem komunikacji i poprzez nią mogą wyrazić siebie, pokazać swoje inne „ja” lub po prostu zakomunikować światu coś, co obawiają się powiedzieć głośno.

Podstawy kiczu oraz jego kariera w show - biznesie Kicz bywa tworzony świadomie, w celach komercyjnych, ponieważ twórczość schlebiająca popularnym gustom zwykle sprzedaje się łatwiej niż dzieła nowatorskie, niejednokrotnie niejednoznaczne w odbiorze. Z drugiej strony kiczem bywają niesłusznie nazywane wartościowe dzieła, niezbyt nowatorskie i odpowiadające na potrzeby publiczności, lecz negowane przez środowiska artystyczne. Zasadą kiczu staje się więc jego łatwość w odbiorze, jednoznaczność i popularność. Użyte środki wyrazu powinny być jednocześnie proste w wyrazie i szokujące. Podstawowymi elementami i dodatkami tworzącymi ubiór kiczowatym są: kolor różowy, wzorki, cekiny, frędzelki itp. to wszystko razem i w nadmiarze. W show biznesie powiedzenie: co za dużo, to niezdrowo - traci rację bytu. Zamiast tego obowiązuje zasada - kicz jeszcze nikomu nie zaszkodził, a może bardzo pomóc. Dlatego część artystów i artystek (szczególnie tych mniej znanych) jest w stanie ubrać praktycznie wszystko, by tylko zwrócić na siebie uwagę.

Określenie „kicz w modzie” nie musi odnosić się jedynie do elementów stroju. Obejmować może wszelkie dodatki i fryzurę, a także samo ciało, poddane wszelakim zabiegom kosmetycznym i upiększającym. Przykładem może być tutaj portorykańska piosenkarka Ivy Queen i szwedzka modelka Victoria Silvstedt, które w nadmiarze korzystają z zabiegów kosmetycznych i chirurgicznych. W efekcie ich wygląd nie ma nic wspólnego z naturalnym pięknem, lecz niestety wpisuje się bezwzględne w kanony estetyki kreowanej w popularnej prasie kobiecej. Tandetny wizerunek często sprawdza się w występach scenicznych. Szokuje, przyciąga uwagę, dopełnia widowisko. Chęć wywarcia wrażenia niejednokrotnie jest tak silna, iż artyści łamią wszelkie zasady dobrego smaku, bezpośrednio wkraczając w świat kiczu. Jednym z mnóstwa przykładów jest niemiecka wokalistka zespołu Cascada, która mimo iż nie jest już nastolatką, a jej figura pozostawia nieco do życzenia, nosi najczęściej różowe gorsety i skąpe spódniczki lub spodnie. Skłonność do przesady to również cecha Amy Winehouse. W tym przypadku jednak to nie wizerunek „niewinnej dziewczynki” lecz umiłowanie tatuaży i słabość do kuriozalnych fryzur oraz makijaży przyświeca jej wizerunkowi. Siła popularności jaką zdobywają artyści o nawet najbardziej kiczowatym wizerunku sprawia, iż elementy kiczu z łatwością przenikają do kultury masowej i goszczą jako główne składniki produktów cieszących się zainteresowaniem szerszych mas społecznych. Stąd biorą się zastępy podobnych do siebie dziewczyn i chłopców, którzy noszą niekoniecznie pasujący do ich cech osobowych, lecz modny strój. Niedopasowanie to również cecha kiczu.


Jaki kostium?

Zapomnij o super skąpym bikini, nawet jeśli możesz sobie na niego pozwolić. W tym roku z wielkim hukiem powracają seksowne jednoczęściówki w stylu retro, bardzo kolorowe i bogato zdobione w kwieciste oraz lekko kubistyczne wzory.

Kicz przyjęty lub wyśmiany Wiele magazynów - nie koniecznie traktujących o modzie - jako podsumowanie roku publikuje na swoich łamach listy najgorzej i najlepiej ubranych gwiazd oraz ludzi show - biznesu. Paradoksem jest fakt, iż często te same nazwiska pojawiają się na zmianę w czołówce ludzi najlepiej i najgorzej kreujących własny wizerunek. Przykładem może być ranking popularnego pisma Party, które jako „ikonę stylu” roku 2008 podaje Victorię Beckham; tą samą, którą Mr Blackwell - krytyk i jeden z czołowych Hollywoodzkich projektantów mody lat 60 - tych - umieścił na czele sław ubranych najgorzej! Największym błędem ex - spice girl miało być: eksponowanie chudych jak patyki nóg w kusych minispódniczkach. Kiczem wydaje się więc nie tylko konkretna kreacja, struktura lub motyw, lecz także dopasowanie elementów do siebie i własnej figury. W ślad za ludźmi Hollywoodu i takimi sławnymi magazynami jak People idą polskie portale i pisma, które pod wpływem programów telewizyjnych i forów dyskusyjnych sporządzają top listy wśród rodzimych gwiazd. Tutaj najczęściej jako koszmarnie ubrani pojawiają się Doda i Michał Wiśniewski. Ich zdaniem w garderobie królowej popu dominują wyzywające topy, krótkie spódniczki i długie lateksowe kozaki w niewybrednym stylu, wszystko wulgarne, wyuzdane i ostentacyjne. Natomiast ubiór Michała Wiśniewskiego traci na urodzie głownie przez dziwne uniformy w krzykliwych kolorach, które przypominają bardziej osiągnięcie recyklingu niż ubranie gwiazdy. Podzielone zdania występują w przypadku Joanny Liszowskiej. Telewizja kreuje ja jako osobę o słowiańskiej urodzie, emanującą wdziękiem i prawdziwie kobiecym stylem. Portale internetowe nie pozostawiają na gwieździe suchej nitki, zarzucając jej stylowi przesadną cukierkowość i sielankowość. Tworzenie wspomnianych rankingów, a także różnorodność osób i reprezentowanych przez nie stylów, na przemian krytykowanych lub chwalonych potwierdza słuszność twierdzenia, iż kicz jest często pojęciem dalece subiektywnym.

moda //


letnie poruszenie Modelki: Ania Cimer, Jacquline Szymczak Stylizacja: GOSHA (www.goshafashion.com) Fryzury: Jakub Ziemirski (salon Avant Aprēs) Make up: Maria Florczyk (www.mariaflorczyk.pl) Fot. i produkcja: Lounge Magazyn

Ania

Tunika Etno GOShA - 500zł Biżuteria - własność stylistki Spódnica jedwabna avangardowa GOShA - 450zł Buty NUNC - 599zł

36 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


Jacquline

Sukienka Pomidorowy Glamour GOShA - 800 zł Biżuteria z drewnianych klocków GOShA - 250zł Buty - własność stylistki

...because quality matters lounge magazyn

37


Ania

Sukienka Jedwabna Płynne Złoto GOShA - 700 zł Okulary, buty, kaptur - własność stylistki

38 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


Jacquline

Sukienka / Tunika YvSą GOShA - 650zł Nakrycie głowy - projekt stylistki Pierścionek - Eugeniusz Salwierz / Galeria Skarbiec - 805zł Buty - własność stylistki

...because quality matters lounge magazyn

39


Jacquline

Sukienka Lniany Szyk GOShA - 450 zł Nakrycie głowy, torebka, buty własność stylistki Naszyjnik Krystyna Kaszuba-Wacławek / Galeria Skarbiec - 368 zł

40 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


lounge

ZDROWIE I URODA //

Letnia metamorfoza z „Langmann”-Visage MIKROPIGMENTACJA BRWI METODĄ „FEATHER” TOUCH- PIÓRKOWĄ 700 zł 550 zł MAKIJAZ PERMANENTNY UST METODĄ „KONTUR Z WYPEŁNIENIEM” 1000 zł 800 zł PROGRAM WYSZCZUPLAJĄCO-UJEDRNIAJĄCY CELLULOGIA 10 x 80 zł

„Langmann”-Visage ul. Św. Jana 13/2, 31-017 Kraków tel . (12) 357 58 05, www.langmann.pl lounge 41


zdrowie i uroda //

newsy niezbędnik wakacyjny

czyli garść kosmetyków przydatnych w podróży Chociaż pogoda w zeszłym miesiącu szwankowała trochę, to i tak nieubłaganie zbliża się czas słonecznych kąpieli. Zostawcie więc w szufladzie karnet do solarium i zakopcie głęboko wszelkie samoopalacze. Czas na naturalną opaleniznę! Pamiętajcie jednak o tym, iż skórę należy zabezpieczyć przed szkodliwym wpływem promieni UV. Dlatego najwyższy czas rozglądnąć się za odpowiednimi kosmetykami do opalania, które nie tylko chronią, ale także pięknie pachną i odżywiają skórę. Do wyboru macie szeroką gamę kremów i balsamów z filtrem UV od 6 do 50 SPF, o różnej konsystencji, dodatkowym działaniu (np. nawilżającym lub ujędrniającym) czy też sposobie nakładania (spray, olejek, krem). Jeśli nie macie zbytnio wrażliwej skóry, do „naszego” słońca przeważnie wystarcza filtr pomiędzy 15 - 20, pamiętać jednak należy, że przy pierwszej w sezonie kąpieli słonecznej na wszelki wypadek warto zastosować nieco mocniejszy filtr. Poniżej kilka propozycji kosmetyków, które na pewno pomogą Wam osiągnąć piękną opaleniznę!

*Lirene - Emulsja ochronna SPF 12 ok. 15 zł. // 150 ml *Bielenda Bikini BioEko SPF 20 ok. 19 zł // 200 ml *Avon - ochronne mleczko do skóry wrażliwej SPF 25 - ok. 30 zł // 150 ml *Deborah Bioetyc Easy Sun - mleczko do opalania SPF 25 - ok. 50 zł. // 200 ml *Nivea Sun - mleczko do opalania SPF15 ok. 30 zł // 200 ml 42 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


zdrowie i uroda //

newsy

Bielenda Eco Care Prestiżowa nagroda Cosmopolitan dla Bielenda Kosmetyki Naturalne Kosmetyki Bielenda z linii Eco Care zdobyły prestiżową nagrodę Prix de Beauté 2009 w konkursie organizowanym przez magazyn Cosmopolitan. Wyróżnienie to jest tym cenniejsze, że przyznane zostało w plebiscycie przez konsumentki w kategorii Popularne kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Konkurs Prix de Beauté 2009 Cosmopolitan to najbardziej prestiżowy konkurs wyróżniający najlepsze produkty kosmetyczne obecne na rynku. Biorą w nim udział wszystkie liczące się marki i produkty. Celem konkursu jest docenianie i lansowanie najciekawszych propozycji kosmetycznych. Prix de Beauté to jedyna tego typu międzynarodowa nagroda na naszym rynku i jest sygnałem dla milionów konsumentek, że warto sięgnąć po kosmetyk wyróżniony tym znakiem. Eco Care to linia do codziennej pielęgnacji twarzy i ciała, oparta w 100% na naturalnych wyciągach roślinnych, minerałach i krystalicznie czystej wodzie. Skoncentrowane, silnie działające bogactwa naturalne w najczystszej postaci skutecznie pomagają dbać o zdrowie i urodę. Naturalne składniki aktywne o właściwościach leczniczych, od lat wykorzystywane w uzdrowiskach i sanatoriach skutecznie opóźniają procesy starzenia, poprawiają stan oraz kondycję skóry, redukują cellulit i rozstępy oraz wspomagają odchudzanie. W efekcie pozostawiają dobrze nawilżoną, gładką i jędrną cerę. Linia Eco Care to jedenaście przyjaznych skórze kosmetyków do pielęgnacji twarzy i ciała - dostępne m. in drogeriach Rossmann. Specjalnie dla czytelniczek Lounge mamy do rozlosowania 6 zestawów nagrodzonych kosmetyków Eco Care - szczegóły na ostatniej stronie magazynu w dziale IQ.


zdrowie i uroda //

sport

for. Robert Bednarczyk // Lounge Magazyn

NOWY TREND CZY DROGA KU PRZEMIANIE?

Ewa Niewola - Staszkowska jest jedną z najlepszych capoeirzystek w Polsce. Od 8 lat trenuje, szuka własnych dróg - kilkakrotnie podróżowała do Salvador da Bahia, by uczyć się od najlepszych mistrzów brazylijskich. Chętnie dzieli się wiadomościami i umiejętnościami tam nabytymi, w Krakowie trenuje własna grupę. Jej capoeira jest połączeniem kobiecości i twardego, bezkompromisowego podejścia do walki. Na treningach wytrwała i zdeterminowana, w życiu szczęśliwa, otwarta na innych ludzi, wesoła kobieta. Opowiedziała mi o swoich pasjach i chwilach wątpliwości, dzieciństwie i podróży do Brazylii. Oto fragmenty naszej rozmowy. Gdzie powinniśmy szukać korzeni capoeiry? - Doszukać się prawdziwych źródeł capoeiry jest bardzo trudno. Głównie, dlatego, że jedyną wiedzę na ten temat czerpiemy z przekazów ustnych, mitów. Jeden z nich, najbardziej popularny wspomina o brazylijskich niewolnikach pracujących na plantacjach trzciny cukrowej na początku XVIII wieku. W czasie wolnym od pracy bawili się imitując sztuki walki i tańcząc sambę. Z czasem zabawa nabierała charakteru tańca plemiennego i stała się kamuflażem dla prawdziwej sztuki walki. Niewolnicy pod przykrywką zabawy i niewinnej manifestacji swojej odrębności kulturowej trenowali walkę, by pewnego dnia sprzeciwić się swym panom.

44 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Czym jest RODA? - Roda to cel trenowania capoeiry. Rytuał odbywający się w kręgu, gra łącząca taniec, walkę i śpiew. Różne są rodzaje capoeiry i od nich tez zależy przebieg gry. Capoeira regional nastawiona jest na waleczność, angola na widowiskowość rody. Dlatego muzyka odgrywa tu niebagatelną rolę. Bez niej nie byłoby capoeiry. To jedyna sztuka walki, w której równoważną role odgrywa akompaniament instrumentów i śpiew. Od kiedy można trenować w Polsce? - Capoeira jest obecna w naszym kraju od 10 lat, a to za sprawą Adama Faby pierwszego profesora capoeiry w Polsce. Biorąc udział w jednym z konwentów sztuk walki w Niemczech, jako trener karate, poznał capoeirę i postanowił założyć własną szkołę. Tak zaczęła się polska historia tej gry, ja trenuję już 8 lat. Obecnie najwięcej grup znajduje się w zagłębiu śląskim. Wcześniej trenowałaś balet, to dość duzy przeskok. Skąd ta zmiana? - Duża zmiana, fakt! Już wyjaśniam: balet zaspokajał moją potrzebę ruchu, ale za mało z tego czerpałam radości. Treningi to żmudna praca, ale przyjemna jak ktoś to lubi. Ja lubię! Ale potrzebowałam czegoś więcej! Ekspresji! Wyrażenia siebie! I chciałam mieć z tego trochę więcej radości. Zerwałam z baletem, potem była szkoła średnia, dużo więcej nauki i zupełnie inne rozrywki (śmiech). Potem była fascynacja snowboardem. Pamiętam, że nie spałam po nocach przed każdym wypadem na deskę. Byłam totalnie zajawiona! Ogólnie

mam naturę sportowca, zawsze jeździłam na rolkach, łyżwach, pływałam. Zawsze w ruchu! Byłaś w Brazylii. Podróż do ziemi obiecanej? Opowiedz jak było. - To była podróż mojego życia. Brazylia zmieniła moje spojrzenie na capoeirę. Dopiero tam zrozumiałam o co w tym wszystkim chodzi. Capoeira to nie tylko sztuka walki, to styl życia. Mocno zakorzeniona w brazylijskiej kulturze, jest czymś naturalnym. Radość z gry jest prawdziwie porywająca. Roda to bliski, wręcz intymny kontakt z drugim człowiekiem, ciała maja ciągły kontakt - bez barier, afirmacja tańca, hedonizm. Kto może zagrać? - Każdy, kto chce się otworzyć, spróbować czegoś nowego. Tyle jest teraz modnych warsztatów pracy nad rozwojem duchowym. Proponują one mnóstwo różnych dróg rozwoju, a capoeira jest jedną z nich. Pokonywanie barier własnego ciała idzie w parze ze zmianą światopoglądu, nawyków żywieniowych, trybu życia. Używki idą na bok, nie można palić, nie da się przyjść na trening na kacu. Treningi uczą dążenia do doskonałości, do próbowania nowych dróg własnej ekspresji. Charakter grającego przekłada się na jego grę. W capoeirze są elementy rywalizacji, ale nie ma miejsca na agresję. Jak można się zapisać na treningi? - Wszystkie informacje znajdują się na stronie www.capoeira-krakow.pl.


zdrowie i uroda //

sport

Za kilka dnia rozpocznie się w Krakowie 3 już edycja Festiwalu Kultury Brazylijskiej, gdzie będzie można Was spotkać. - Wszystko zaczyna się 12 czerwca seansem filmów brazylijskich w kinie Kijów. 13 czerwca zapraszamy do miasteczka brazylijskiego, które znajdować się będzie na placu przed Galerią Krakowską. O 13:30 wielka parada w rytmach samby wyruszy ulicami Starego Miasta. Gorąco polecam wszystkim, którzy chcieliby, choć przez chwile poczuć się jak podczas brazylijskiego karnawału. (dokładny program festiwalu dostępny na stronie www.cracoviaxe.pl - red.). Czym dla Ciebie jest capoeira? - Jest pasją, która w olbrzymim stopniu

zmieniła moje życie. Mam wiele innych zainteresowań, ale jeszcze nic mnie tak nie absorbowało jak właśnie Roda. Przez całe studia nie robiłam nic innego, nie chciałam niczego innego. Studia, zapewne na AWF-ie? - Nie, nie! Socjologia na UJ-ocie (śmiech), nie trzeba być sportowcem by grać! Ja mam teraz zupełnie inne podejście do tego wszystkiego, capoeira kształtuje w człowieku ciągłe dążenie do bycia lepszym, niezwykłą determinację w pokonywaniu własnych kompleksów. Na treningu uczy wytrwałości, w grze odwagi. To droga ciągłego rozwoju. Żeby śpiewać pieśni, musiałam nauczyć się portugalskiego, żeby zrozumieć istotę gry - pojechać do Brazylii. Ta podróż była konieczna i otrzymałam tam niesamowity dar: świadomość totalnej odrębności

kulturowej ludzi żyjących przecież prawie na drugim końcu świata! Podróżowałam dużo, ale żadne inne miejsce nie dało mi tak wszechogarniającego poczucia wolności. Brazylia to nieustający karnawał, życie chwilą, celebracja cielesności, samba na ulicach! Radość z capoeiry zabierasz ze sobą, gdziekolwiek jesteś. Zabawa zaczyna się w kole Rody, ale emanuje na całe życie. Nie boje się! Nie czekam bezczynnie. Angażuję się bez strachu w rzeczy, które uważam za tego warte. Jestem szczęśliwa, mimo, że w życiu jak w capoeirze: upadki i wzloty. Trzeba stawić się czoło wyzwaniu. Jak mówi jedna z naszych pieśni: Quem nunca caiu nao e capoeira (Kto nigdy nie upadł, nie jest capoeirzystą...) Rozmawiała Ania Strugalska

- Zapisy na kursy wakacyjne - Nabór do nowych grup - Kursy dla narzeczonych - 50% zniżki na 1 miesiąc dla pierwszych 50 osób !!!*  *przy zakupie karnetu na 2 miesiące.


zdrowie i uroda //

sport

Czytając ostatnio książkę Aleksandra Wata pt. Bezrobotny Lucyfer natrafiłam na niezwykle interesujący fragment, w którym tytułowy demon z żalem stwierdza, iż w nowoczesnym świecie nie ma już miejsca ani dla niego, ani nawet dla samego Boga. Ludzie stworzyli bowiem nowe bóstwo, które z ogromną pieczą wielbią i sławią. Cóż to za nowy Bóg? Otóż, pewnie ku radości męskiej części czytających odpowiedź ta okaże się bardzo słuszna - tym nowym bóstwem jest…sport. W pierwszej chwili pomysł ten wydał mi się lekko przesadzony, dlatego też postanowiłam sprawdzić poziom uwielbienia „nowego boga” wśród kilku znanych mi wyznawców ów religii… Po dwóch meczach, czterech setach, ośmiu kwartach i sześciu tercjach, czując, że jeżeli jeszcze raz zobaczę jakąkolwiek piłeczkę - czarnobiałą, zieloną, pomarańczową, czy ten cały krążek, moje zdrowie psychiczne niezwykle na tym ucierpi, poddałam się. Oczywiście „chwilowi współwyznawcy” zupełnie nie zrozumieli tego zmęczenia. Ich zapał, uwielbienie, przeczysta uwaga i niekończący się podziw zapewne godne były naśladownictwa. Niestety, moja wiara okazała się zbyt słaba, by dotrzymać im kroku. Przy ich jakże ogromnej miłości do boga - sportu wyszłam na niewiernego Tomasza. Ba! Nawet na ateistkę! No cóż, egzamin z nowej wiary oblałam, jednak nie zaprzestałam poszukiwań dalszych wiadomości na ten temat. Otóż, zajęłam się następnie sprawą przyjęcia do wspólnoty „nowego bóstwa”. Okazało się, że wyznawcą może zostać każdy, oczywiście bez względu na płeć czy wiek (znane są nawet cudowne przypadki „meczowych poczęć”, kiedy to rytuał oglądnięcia do końca transmisji silniejszy był nawet od bólów porodowych żony). Istnieją jednak ostre warunki w przeprowadzaniu celebracji nowej wiary. Podstawa to

oczywiście „nowy kapłan”, czyli telewizor; no, ewentualnie laptop. Ogromnie ważne jest także medium - dekoder, który pozwoli prawdziwemu wyznawcy na całodobowy kontakt z ukochanym bóstwem. Na koniec rekwizyty, po nich poznamy tych najbardziej zagorzałych: praktycznie stale przyczepiony do dłoni pilot - pozwalający na szybką zmianę kanału w razie niepomyślnego wyniku (aby nie zatracić wiary), strój - zwykle w kolorach ukochanej drużyny i oczywiście niezwykle silny głos (by chwalić swego „pana” na cały blok). Tak oto przygotowany wyznawca może rozpocząć rytualne modlitwy - a te są niezwykle intrygujące i godne uwagi…

Zaraz po przetarciu oczu prawdziwy wierny dziękuje oczywiście za swoje drużyny. Następnie całuje plakaty swych bogów idoli, rytualny szalik, by z czystym sumieniem przystąpić do porannej celebracji. Chwyta za medium - pilota i pogrąża się w rozkosznej medytacji, przeskakując z kanału na kanał. Nie liczy on czasu, nie zważa na chłód, głód czy niepogodę. Trwa tak do oporu. W momencie całkowitego wycieńczenia, a niekiedy nawet ekstazy, z poczuciem religijnego spełnienia wciska czerwony guziczek. Pip. Ofiara spełniona. Nie mogę tu również zapomnieć o świętach każdego wyznawcy. A tym należy się bliżej przyjrzeć, bowiem obchodzone są one z wielką czcią. Odświętny strój, najbliżsi współwyznawcy, jedność myśli i gardeł. Jeden cel - modlitwa o wygraną. Niestety ze spełnieniem ów próśb bywa różnie. W związku z tym wprost proporcjonalnie z wynikiem wzrasta agresja ów fanatycznej grupy. Na szczęście wiara ich jest niezachwiana, dzięki niezwykle skutecznym (zwykle bardzo dotkliwym dla otoczenia) sposobom walki z frustracją... Jedno wyniosłam z tych wnikliwych obserwacji - temat tej „nowej wiary” jest tematem rzeką, który być może stanie się kiedyś obiektem głębszych przemyśleń jakiegoś religioznawcy. Na dzień dzisiejszy stwierdzam jedynie, iż moje spostrzeżenia ogarnęły mnie trwogą. Pozwoliły jednak na przyznanie całkowitej racji staremu Watowi. Nie bez kozery przeczuwał on bowiem, że coś pomieszało się w tej sferze religijności. Cóż zatem pozostaje? Ano, chyba jedynie powolne oswajanie się z dźwiękiem POLSKA GOOOLA, zamiast starego Alleluja… Ola Ciejka

46 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


1. Przed

2. Twist Cuting strzyżenie włosow kręconych nadąjace lekkość i formę.

3. Nanokoloryzacja American colors w odcieniach ziemi.

4. Przygotowanie do końcowej stylizacji.

fot. Robert Bednarczyk

S TY L IS TA - F R Y Z J E R

metamorfozy:Barbara Pieczara, Iwona Wójcik, Tomasz Marut

T O M A S Zmake-up: M A R UIwona T Vince S TY L IS TA -F R Ytel.: ZJE R 587 888 iwonavince@gmail.com, 602

HAIR TALK® EXTENSIONS

wydłużanie i zagęszczanie

jeśli pragniesz zmiany... lounge

47


zdrowie i uroda //

wydarzenia

L’Oreal & Interciffure Hair Show 24 maja (niedziela) o godz 16.30, w Tetrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, odbył się wyjątkowy, ponad 2 godzinny spektakl fryzjerski zorganizowany przez L`Oreal Professionnel i Intercoiffure. Opiekę artystyczną nad całością show sprawowała Akademia Stylizacji Małgorzaty Babicz, a gościem specjalnym był Jacques Alexandre Tatomir - niekwestionowany autorytet w dziedzinie upięć w świecie fryzjerstwa nie tylko polskiego, ale i europejskiego. Show, do którego swoich kolekcji użyczyli Maciej Zień oraz Nunc Concept Store odbyło się w trzech odsłonach symbolizujących uczucia i emocje takie jak: radość, młodość i bunt (odsłona I); pożądanie, zazdrość, miłość (odsł. II) oraz strach, zaskoczenie i zagłada (odsł. III). O ile cała impreza została przygotowana na imponującym, światowym poziomie, tak ostatnia odsłona dosłownie powaliła z nóg. Przygotowana przez Akademię Małorzaty Babicz inscenizacja Guernici na miarę XXI wieku wstrząsnęła emocjami widzów mocniej niż jakiekolwiek inne show w Krakowie w ciągu co najmniej roku - doskonała stylizacja, miejscami przerażająca wizualizacja, idealnie dobrane opracowanie dźwiękowe i niesamowita choreografia samego Michała Piróga złożyły się na ten wspaniały spektakl. Ciekawostką jest fakt, iż parę tygodni wcześniej w Wiedniu, temu samemu spektaklowi towarzyszyła zbiórka pieniędzy dla dzieci chorych na białaczkę. Dzieki udziałowi miedzy innymi zespołu M. Babicz udało się pozyskać tam ponad 80.000 euro na ten szczytny cel. Gratulujemy udanego show i mamy szczerą nadzieję, że to dopiero początek tego typu imprez w Krakowie.

48 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


...because quality matters lounge magazyn

49


Twarze Przy Barze Nemiroff Cruise Totally Twisted 4 22 maja

50 lounge magazyn ...bo jakoĹ&#x203A;Ä&#x2021; ma znaczenie


lounge

BIZNES I KARIERA //

Banletti

B

B

simply unique shirts

www.banletti.pl lounge

51


biznes i kariera //

newsy

CSR – pożyteczna moda Dla nikogo zapewne nie jest tajemnicą, że ideę społecznej odpowiedzialności biznesu (z ang. CSR – Corporate Social Responsibility) ściągnęliśmy na rynek polskiej przedsiębiorczości ze Stanów Zjednoczonych.

Pomimo niezliczonych zabytków, pięknych kamienic, tysięcy artystów, setek ciekawych wydarzeń i ogólnie całego dziedzictwa kulturalnego, turystyka w Krakowie spada. Nadszedł więc czas na to, by przyjrzeć się problemowi od środka. Kto jest za to odpowiedzialny? Problem zapewne jest o wiele bardziej złożony niż się wydaje, ale pytania zawsze warto zadawać i najlepiej samym zainteresowanym. Czyli Wam - przedsiębiorcom, pracownikom, studentom, mieszkańcom Krakowa i przyjezdnym - wszystkim, którzy mają cokolwiek wspólnego z Grodem Kraka. Stowarzyszenie Forum dla Polski stworzyło projekt Turystyka w Krakowie, który na celu ma zdiagnozowanie i ocena najważniejszych problemów turystycznych Krakowa oraz jego największych atutów. W tym też celu na stronie www.turystykawkrakowie.pl stworzono specjalną (krótką) ankietę, dotyczącą turystyki w naszym mieście. Gorąco zachęcamy do udziału - na pewno nie zaszkodzi, a zawsze może pomóc. Wyniki wkrótce.

Mitsubishi pod Krakowem Pomimo nieciekawej sytuacji na światowym rynku, kolejny ośrodek nowoczesnych technologii powstał w naszej okolicy. W podkrakowskich Balicach koncern Mitsubishi Electric Europe otworzył Centrum Automatyki Przemysłowej. Jest to jedno z sześciu takich centrów firmy Mitsubishi w Europie. W ośrodku pracę znaleźli m.in. inżynierowie specjalizujący się w procesach automatyzacji dla przemysłu, technice przesyłu danych, komunikacji i informatyce – w większości absolwenci krakowskich uczelni. Ta część Europy jest jednym z najważniejszych dla nas regionów - powiedział Sesji Oguro, prezes Mitsubishi Electric Europe, cytowany przez „Dziennik Polski”. Krakowskie Centrum będzie główną placówka japońskiej firmy nie tylko w Polsce, ale i w Czechach, na Słowacji i na Węgrzech. Mitsubishi Electric Europe wchodzi w skład światowego giganta Mitsubishi Group znanego nie tylko z produkcji samochodów i pojazdów użytkowych, ale także elektroniki i urządzeń przemysłowych. W ostatnich latach Kraków i aglomeracja krakowska stały się miejscem ekspansji firm z branży wysokich technologii i usług okołobiznesowych. Działają tu Motorola, IBM i pracująca dla Sony-Ericssona firma Ericpol. W minionych latach swoje biura otworzyły tu Google, HCL Technologies, UBS, Elettric 80. Wartą 100 mln euro inwestycję realizuje potentat w dziedzinie nieruchomości - Goodman Group. W Krakowie lub okolicach swoje Centra outsourcingowe takie firmy jak CapGemini, Philip Morris czy Shell. Pod Wawelem działają też dwa z trzech najbardziej popularnych portali internetowych: Interia i Onet. Źródło: www.krakow.pl 52 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

To właśnie w Stanach pod koniec XIX wieku narodziła się koncepcja biznesu, który będzie odpowiedzialny wobec społeczeństwa. Dzisiejsza, nowoczesna definicja CSR-u mówi, że przedsiębiorstwa praktykujące społeczną odpowiedzialność biznesu w swoich strategiach dobrowolnie uwzględniają interesy społeczne, dobro swoich pracowników, ochronę środowiska, a także relacje z różnymi grupami interesariuszy. Osobiście nie jestem zwolenniczką ślepego kserowania produktów made in USA, jednak ten import uważam za kamień milowy w cywilizowaniu się polskiego biznesu. Nie możemy się jeszcze co prawda pochwalić swoim własnym Ministrem ds. CSR – jak rząd Wielkiej Brytanii – ale jako konsumenci zaczynamy coraz bardziej świadomie podnosić poprzeczkę swoim dostawcom. CSR to przede wszystkim przestrzeganie norm etycznych w działalności firmy oraz regularne i sprawiedliwe wynagradzanie pracowników. Jak donosi Forum Odpowiedzialnego Biznesu – w Polsce już ponad 2/3 menedżerów największych firm zna i wdraża tę koncepcję. Co istotne, CSR nie jest propozycją wyłącznie dla dużych firm, na co mogłoby wskazywać słowo „corporate”. - Działający lokalnie drobni przedsiębiorcy, którzy znają problemy ze swojego podwórka, potrafią na nie zareagować w szybki i skuteczny sposób – mówi ks. Jacek Stryczek, Prezes Stowarzyszenia WIOSNA, które ma kilkuletnie doświadczenie w prowadzeniu projektów CSR-owych we współpracy z markami takimi jak BP Polska, Sabre Holdings, Motorola czy UBS. Dzisiejszy konsument robi się coraz bardziej wymagający. Zwracamy uwagę na „ekologiczność” produktu i jego rynkową reputację. Kilka lat temu przekonał się o tym boleśnie koncern meblowy IKEA – nakryty na produkowaniu swoich ręczników rękami pakistańskich dzieci, stanął przed groźbą bojkotu swoich produktów ze strony kupujących i szybko musiał się zrehabilitować. Efekt? IKEA nie tylko zerwała kontrakt z pakistańskim dostawcą, ale wraz z UNICEF angażuje się teraz w kampanię przeciw zatrudnianiu dzieci, m.in. w Indiach, Bangladeszu i na Filipinach. Ale nie tylko kryzysowe sytuacje pokazują przydatność CSR dla biznesu. Firmy, które prowadzą aktywną politykę CSR-ową bardzo wiele zyskują – i to pomimo ponoszonych z tego tytułu wydatków. Wśród najważniejszych korzyści, jakie wynikają z inwestycji w wizerunek przedsiębiorstwa odpowiedzialnego społecznie, Forum Odpowiedzialnego Biznesu wymienia wzrost konkurencyjności, kształtowanie pozytywnego wizerunku firmy wśród obecnych i potencjalnych pracowników, a także wzrost zainteresowania inwestorów – dla których często wiarygodność finansowa firmy jest uzależniona od jej wiarygodności społecznej. Przed pracodawcą, który chce być postrzegany jako firma odpowiedzialna społecznie, rozwija się cały wachlarz możliwości: wolontariat pracowniczy, payroll, sponsoring projektów i organizacji zgodnych z profilem jego biznesowej działalności, a nawet założenie własnej fundacji i autorskie programy grantowe. Konkluzja? Chcesz być modny na rynku, wprowadź do swojej firmy CSR! To sposób na bycie trendy w pożytecznym stylu. Joanna Kłosowska Stowarzyszenie WIOSNA


biznes i kariera //

wywiad

CSR okiem HR-owca Grażyna Zemowska - specjalista z ponad 14 - letnim doświadczeniem w zakresie HR. Pracowała dla takich firm jak Coca-Cola (Specjalista ds. personalnych); BP Polska (Dyrektor ds. Pracowniczych, Członek Zarządu); Kimberly Clark (Dyrektor ds. pracowniczych) oraz Grupa Onet (Dyrektor ds. Pracowniczych). Obecnie prowadzi własną firmę MindZone Consulting, pracując jako niezależny konsultant HR, a w wolnych chwilach – wspiera Stowarzyszenie WIOSNA konsultując strategie organizacji z zakresu CSR. Jesteś znaną na polskim rynku specjalistką od HR – Twoje nazwisko stoi za sukcesami wielu międzynarodowych korporacji, które mają u nas swoje oddziały. Czy widzisz w Polsce otwartą przestrzeń dla CSR? – Widzę nie tylko otwartą przestrzeń dla CSR rozumianego jako odpowiedzialny biznes, ale także takie zapotrzebowanie. W strategii firmy dobrowolnie uwzględniają interesy społeczne i ochrony środowiska. Ważne jest wsparcie przemyślane, wpisane w misję i wizję firmy. Takie działanie pozwala na długoterminowe zarządzanie relacjami społecznymi firmy, a nie na doraźne, krótkoterminowe działania. Potrzebujących jest wielu, konieczne jest więc wybranie najbardziej odpowiedniego sposobu zaangażowania firmy, pod kątem jej możliwości, pracowników oraz kapitału intelektualnego. Odpowiedzialność społeczna firmy to przede wszystkim odpowiedzialność za zatrudnionych pracowników. Dla nich tworzone są etyczne kodeksy, które przedstawiają zasady działania w firmie. Opierają się one na szacunku dla pracownika, przeciwdziałaniu oszustwom i nadużyciom, stawiają na pierwszym miejscu bezpieczeństwo pracy, określają zasady konkurencji, konfliktu interesów, zakazy dyskryminacji i równości praw czy też zasady rzetelności finansowej. Treść dobrze wprowadzonych kodeksów etycznych pozwala tworzyć zdrowe, przyjazne miejsce pracy. Firmy pragnące działać odpowiedzialnie pozwalają również pracownikom na realizowanie ich wewnętrznej potrzeby pomagania innym, dzielenia się tym, co mamy. Przykładem takiego działania jest współpraca z wybraną organizacją społeczną. Jak przedstawia się CSR z HR-owego punktu widzenia? - Działy HR zauważają, że inwestycje społeczne mogą być innowacyjnym sposobem na motywowanie i rozwijanie pracowników; sposobem na pokazanie, że firma słucha otoczenia i dba o nie, a pracownikom daje możliwość czynienia ciekawych i ważnych rzeczy. Pracownicy z kolei wykorzystują przy tej okazji doświadczenie, wiedzę i umiejętności do wspierania społeczności, w której żyją i pracują. Innym – oprócz wolontariatu – sposobem działania pracowników jest comiesięczna deklaracja przekazywania na rzecz wybranej organizacji dobrowolnej kwoty

z pensji; najczęściej firma daje wtedy drugie tyle. Fundusze mogą być przekazywane na konto zaufanej organizacji, np. Stowarzyszenia WIOSNA, pośredniczącej w pomnażaniu tych funduszy na ustalone programy. Inne formy zaangażowania pracowników polegają na poświęceniu czasu i wykorzystaniu kwalifikacji na współpracę z organizacją. W działalność społeczną mogą się zaangażować osoby w trakcie zmian zawodowych lub przechodzące na emeryturę. Pracownicy mogą nieodpłatnie pełnić funkcje doradcze, angażować się w rozwiązywanie problemów organizacji społecznych. To ważne również dla pracodawcy, ponieważ pracownicy zaangażowani w działalność społeczną zdobywają nowe umiejętności, mogą wykorzystywać własną inicjatywę, a przede wszystkim mają wielką satysfakcję z czynienia rzeczy pożytecznych. Czyli tak naprawdę korzyści są tu potrójne – nie tylko dla organizacji, ale też dla pracowników i samej firmy, która w ten sposób buduje swój prospołeczny wizerunek? - Tak. Poprzez wspieranie aktywności społecznej pracowników pracodawca pokazuje, że poważnie traktuje CSR. Takie działanie pozwala na zwiększanie atrakcyjności pracodawcy, poprawę jego wizerunku, zmniejszenie rotacji pracowników, rozwijanie umiejętności kadry oraz zwiększenie jej motywacji. Pracownicy chcą pracować dla firmy mającej reputację dobrego, odpowiedzialnego pracodawcy. Musimy pamiętać, że biznes nie jest organizacją altruistyczną, ale podmiotem ekonomicznej działalności i z definicji nastawiony jest na zysk. We wszelkich działaniach CSR-owych zachodzi podejrzenie, ze biznes chce się w ten sposób wypromować, poprawić swój wizerunek. To jest fakt, ale w istocie ta idea stanowi wygraną dla wszystkich jej interesariuszy. Dlatego bezsprzecznie należy według niej działać i długoterminowo inwestować w najcenniejszy kapitał, jakim są ludzie. Czy działania CSR podejmowane przez międzynarodowe korporacje różnią się od tych realizowanych w Polsce? Czym różni się polski rynek od zagranicznych standardów? - Działania międzynarodowych korporacji charakteryzują się standardem działania we wszystkich krajach i prawdą jest, że często wytyczają kierunki działania w obszarze CSR. Musimy także pamiętać o ważnym aspekcie finansowym – korporacje międzynarodowe dbają o obniżanie kosztów operacyjnych poprzez mniejsze zużycie energii, lepsze wykorzystanie surowców, dbałość o działania zgodne z legislacją danego kraju, właściwe motywowanie pracowników. Są także dla naszych rodzimych firm najlepszym przykładem odpowiedzialnego i ekonomicznego działania. Nadal nasz rynek różni się tym, że z pewną nieufnością podchodzimy do działania społecznego korporacji międzynarodowych. Ta świadomość także na Zachodzie dojrzewała przez wiele lat; wierzę, że w Polsce będzie to znacznie szybszy proces. Zwiększa się obecnie świadomość społeczeństwa; klienci

kupują produkty firm o lepszej marce, pracownicy chętniej wybierają pracodawców o dobrej reputacji, firmy przyjazne środowisku naturalnemu. I właśnie to w przyszłości będzie czynnikiem regulującym konieczne zmiany w firmach, które jeszcze nie mają opracowanej strategii w zakresie CSR. Co organizacja taka jak Stowarzyszenie WIOSNA może zaoferować firmom w ramach partnerstwa? – W ramach wymienionych wcześniej form działania społecznego WIOSNA może zaoferować partnerstwo w zakresie realizacji strategii CSR firmom pragnącym pozyskać profesjonalnego partnera w działalności społecznej. Wiele biznesów działa na zasadzie różnych doraźnych projektów – WIOSNA może się dla nich stać partnerem w zakresie skutecznego, pożytecznego działania na rzecz społeczności. Stowarzyszenie pomnaża uzyskane środki oraz pośredniczy w przekazywaniu ich potrzebującym. Według mojej najlepszej wiedzy, opartej na współpracy ze Stowarzyszeniem, mogę powiedzieć, że stwarza ono ogromne możliwości współdziałania w zakresie wolontariatu, poświęcenia czasu na działania społeczne, a także stałej, długoterminowej współpracy z firmą, której pracownicy zechcą przekazywać zadeklarowane kwoty na projekty realizowane przez WIOSNĘ. Jak Ci się wydaje, co się zmieni w polskich strategiach CSR-owych w najbliższych latach? – Najbliższe lata pokażą, że działania CSR staną się standardem dla funkcjonowania biznesu. Tylko firmy działające według zasad etycznych mają szanse na uzyskanie przewagi konkurencyjnej oraz utrzymanie się na rynku. Nie zapominajmy, że muszą one poszukiwać coraz to nowych sposobów działania w zakresie odpowiedzialności społecznej, takich, które tą przewagę pozwolą utrzymać. Ważne, aby obserwować tych liderów, dla których odpowiedzialne działania stają się częścią zarządzania strategicznego... i bez skrępowania ich naśladować. Nie zapominajmy, że mamy wielu liderów skutecznego CSR, którego nikt nie nazywa CSR, wśród małych, polskich przedsiębiorców. Dzielą się swoją wiedzą, wyprodukowanym dobrem, z lokalną społecznością, są szanowani w swoich środowiskach lokalnych i mają opinię pożądanych pracodawców. Cieszę się, że te przemiany nastąpią już społeczeństwie dojrzałym, które doświadczyło gospodarki rynkowej, często też wypracowało już wiele dóbr dla siebie i rodziny, więc na pewno dostrzeże potrzebę działania społecznego. Młode pokolenie wchodzące obecnie na rynek traktuje zasady działania społecznego jako standard i właśnie ono będzie miało okazję tworzyć nowe projekty w CSR. Rozmawiała Agnieszka Łapińska Stowarzyszenie WIOSNA

...because quality matters lounge magazyn

53


biznes i kariera //

10 elementów

dzięki którym Twoja marka będzie zapamiętana. Jest wiele czynników, które powodują, że marki są w stanie przetrwać i rozwijać się przez lata obecności na rynku. Odpierają ataki konkurencji w swoich okopach i pozostają w doskonałych relacjach z klientami, od czasu do czasu ruszając na wojnę, która ma im przynieść nowe tereny. Czynniki wpływające na odniesienie sukcesu przez markę to:

1. Osobista relacja z klientami

Nikt nie lubi być traktowany, jako jeden z wielu, również Twoi klienci nie lubią, gdy traktujesz ich przedmiotowo. Nie ważne czy jesteś masowym producentem, czy wytwórcą unikalnych produktów - wszędzie osobisty kontakt z klientem jest równie ważny. Bez tego, będziesz tylko jednym z wielu sprzedawców, którzy oferują identyczne produkty. Dzięki nawiązaniu osobistego kontaktu będziesz mógł mimo wyższych cen i braku wszystkich możliwych dodatków do produktu, zdobywać i utrzymać nowych klientów.

2. Wartości

Wiele kartek zapisano wartościami, jakimi kierują się marki. Są wśród nich: innowacyjność, uczciwość, nastawianie na indywidualny kontakt z klientem, profesjonalizm... itd. itd. Jednak napisanie tego na własnej stronie internetowej a trzymanie się tych wartości w codziennym biznesowym życiu, to dwie zupełnie różne sprawy. Wartości musisz trzymać się w każdej sytuacji, w jakiej znajdziesz się Ty i Twoja firma. Jeszcze ważniejsze jest przekazanie wartości firmy jej pracownikom. To oni ją budują i są jej najcenniejszym kapitałem, jeśli nie będą pracować zgodnie z głoszonymi przez Twoją firmę zasadami zaczniesz tracić klientów. Klienci odejdą, ponieważ nie będą widzieli związku między obietnicami, jakie dajesz, a zachowaniem Twoich pracowników. Nie wahaj się zwolnić ludzi, którzy nie działają zgodnie z waszymi wartościami, nawet jeśli ciężko pracują i osiągają zadowalające wyniki. Wartości są kluczem do pozyskania zaufania klienta, nikt w Twojej firmie nie może działać przeciwko nim.

3. Kluczowe przesłanie

Jeśli nie umiesz opowiedzieć w kilku słowach, czym się zajmujesz i dlaczego właśnie u Ciebie powinienem dokonać zakupu, wtedy nie różnisz się w moich oczach od tysięcy innych podobnych firm. Kluczowe przesłanie powinno wspierać markę firmy. Jest ono biznesową twarzą, jaką pokazujesz całemu światu. Odnosi się to nie tylko do rynku, na którym działasz, ale do każdej z osób, które zapoznają się z komunikatem marketingowym stworzonym przez Twoją firmę.

54 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

4. Stałość

Szczególnie dzisiaj w czasie, gdy rynki ogrania kryzys, sprawianie wrażenia niestałości jest strzałem w własną stopę. Klienci nie lubią być zaskakiwani - gdy zaczynają się wiązać z marką to robią to, ponieważ wierzą w jej misję, identyfikują się z jej wartościami, cenią obsługę, jakiej doświadczają, zgadzają się z polityką firmy, oraz chcą należeć do grupy, która już korzysta z możliwości, jakie daje marka. Jeśli elementy, które składają się na ogólny obraz marki zaczynają się nagle zmieniać, wpłynie to znacząco na zaufanie klientów i w ostatecznym rozrachunku na dokonanie przez nich zakupu. Jak wpłynie? Zaufanie drastycznie spadnie a dotychczasowi kliencie zaczną przechodzić do konkurencji.

5. Społeczność

Grupa osób, która korzysta z jednej marki i pozostaje w stałym kontakcie z sobą jest ogromną siłą. Twoi ambasadorzy mają duży wpływ na swoje najbliższe otoczenie, przekazują mu informacje oraz zachęcają do korzystania z produktów. Czasami robią to w sposób zupełnie świadomy, np. poprzez dyskusję na Twój temat na jednym z forów internetowych, czasami działają mniej bezpośrednio np. poprzez korzystnie z iPoda, który jest widoczny dla innych osób. Internet to potężne narzędzie, które umożliwia kontakty takich osób. Zadziwiające jest więc, jak wiele firm nie tworzy własnych internetowych społeczności klientów. Narzędzia, które to umożliwiają są na wyciągnięcie ręki. Społeczność marki jest również pierwszym odbiorcą i komentatorem nowych produktów. Będą oni pierwszymi osobami, które zgłoszę z zauważonymi ewentualnymi błędami lub usterkami. Dzięki temu będziesz mógł natychmiast naprawić błąd i nadal się rozwijać. Przy okazji nie zapomnij podziękować klientom za przekazane przez nich uwagi i pokaż jak wpłynęły na Twój produkt.

6. Pasja

Pasji nie możesz się nauczyć, musisz ją czuć. Tak samo muszą ją czuć Twoi pracownicy oraz ostatecznie musi ona zostać przekazana Twoim klientom. Jest to pewne nieuchwytne uczucie, że to, co robisz jest ważne i zmienia na lepsze życie Twoich współpracowników i klientów. Jej przejawem jest uśmiech na twarzy Twoich pracowników podczas rozmów z Klientami, widać ją przy tworzeniu nowych produktów, dostrzegasz ją podczas tworzenia strategii dla Twojej firmy, widzisz podczas wspólnego szukanie najlepsze rozwiązania dla Twojego klienta. Chcesz być ciągle lepszy zarówno dla siebie jak i dla Twoich klientów. Prawdziwa marka jest odbiciem tej pasji. Jak ją uzyskać? Nie ma na to formuły, nawet, jeśli ciągle odnosisz sukcesy możesz stracić pasję i zniknąć z rynku a gdy ponosisz porażki może zacząć cię to motywować do lepszej pracy w przyszłości.


lost in translation

Time to say goodbye… Kasia Rusiniak A melancholic smile spreads slowly across my face as I reflect back in my mind’s eye to a picture of me, two years ago, arriving in Poland - bright-eyed and full of dreams and aspirations.

7. Różnica.

Nigdy nie staraj się być podobny do Twojej konkurencji. To, co robisz i co oferujesz powinno być wyjątkowe. Wśród tłumu innych podobnych marek, Twoja marka powinna być jak oaza na pustynni, miejscem, w którym klienci zaspokoją pragnienie. Ciągle podkreślaj tą równicę w trakcie każdego kontaktu z osobami, które są zainteresowane Twoimi produktami. Każda reklama, każda oferta, każda strona internetowa, każdy materiał prasowy musi podkreślać Tą różnicę. To właśnie dzięki niej zaistniejesz w głowach klientów i pozostaniesz Tam na dłużej. Wyróżnij się, albo zgiń.

8. Pracownicy.

Jeśli Twoi pracownicy nie są przekonani do marki, jak zamierzasz przekonać do niej klientów? Jak dla mnie wygląda to jedno z bardzo trudnych zadań. Ułatw sobie pracę i zacznij angażować pracowników w promocję marki.

9. Cel.

Wyznaczanie celów, jakie chcesz osiągnąć zawsze pomaga. Wyznaczanie celu, jaki chcesz osiągnąć przy tworzeniu i rozwoju marki nie należy do wyjątków. Wiedząc, dokąd zmierzasz oraz jak w przyszłości będzie wyglądać Twoja marka, znacznie ułatwi Ci znalezienie się w tym miejscu. Jeśli myślisz, że masz wyraźny cel w Twojej głowie to nie masz żadnego celu. Aby go osiągnąć potrzebujesz zaangażowania pracowników, nie dostaniesz go, jeśli nie będą wiedzieć, dokąd dąży Twoja marka. Pamiętaj, że w osiąganiu celów pomaga podejmowanie odpowiednich działań, przy korzystaniu z dostępnych środków oraz pozostałego czasu.

10. Badanie rezultatów.

Nikt nie jest nieomylny. Ty również. Dlatego działania, które podejmiesz żeby komunikować się z klientami nie zawsze odniosą skutek. Jeśli dodatkowo będziesz ciągle prowadził identyczne działania i nie będzie badał ich rezultatów, skazujesz się na marnowanie środków oraz zaprzepaszczenie nowych możliwości rozwoju marki. Nie każde działanie, które w przeszłości przynosiło bardzo dobre rezultaty będzie to robiło nadal, warto wiedzieć, kiedy nastąpi spadek skuteczności i odpowiednio na niego zareagować. Łukasz Schab - Doradca Strategiczny, autor www.marketingaudit.pl

Now I glance around my room, a mixture of books and clothes semi-organized in misshapen heaps, and I wonder where I’ve arrived. If the past two years have been a journey of sorts, where have they brought me? I know that I’ve changed, not drastically, but subtly; like a wine coming into flavour, like an oatmeal thickening. Poland has hardened and empowered me; it has brought out a boldness in my character where no boldness was lacking. (Seriously, I was pretty darn bold.) People ask me why I’m leaving; several times a day I’m faced with this question and every time I hear it, I stop and consider it anew. Is it so bad here? Have I really had it so hard? The answer is no, and no. Then why uproot all over again? Why leave friends who’ve opened up hearts and homes to me? Why leave a city I really do love, in spite of puke puddles and piss stains? Krakow is truly a unique city, at once historic and modern, vibrant and full of life, where various festivals and events are constant and the atmosphere – the very buildings themselves, the Wisla winding majestically through, the bustling crowds from around the globe – pulsates. So am I doing the right thing leaving it all? Hard to say, we can never know for sure if the choices we make are the ones which we ought to, but I’ve a hardened sort of instinct to listen to my gut – it has yet to lead me wrong – and my gut is telling me it’s time to roll on. But I fell in love with this city, and with these crazy Poles: with bums arguing their rights with police as they’re shooed off park benches; with store clerks gossiping loudly and unabashedly while patrons roll their eyes and stamp their feet (the international Tryingto-Get-Service Dance); with 24 hour liquor stores (which is illegal in some countries). I miss it already, and though every inch of my being is ready to move on, the inevitable lump rises stubbornly in my throat as I see my remaining days fall away from the calendar. I’m a traveler at heart, stumbling somewhat aimlessly, tripping over cracks and jumping over gullies en route my Great Quest, the Infinite Journey in search of Something Unknown. Maybe this is it, maybe the end is in the means for truthfully, I’m at my best while searching, stumbling, and groping onward. It is the journey which makes me feel whole and gives me a sense of purpose. When I sit still too long I feel stagnant and I itch to move again, to discover a new place and to meet new people. I guess it’s a sort of addiction, and though there are worse addictions to have, mine is certainly a lonesome one (though I hear heroine’s no picnic either). I think of the friends I’ve made here and I know that even with best intentions, I will probably lose contact with most of them. That’s just the way it goes; people have their own goings-on and though we promise to write and we swear we’ll call, e-mails become fewer and farther between and then we’re lucky if we remember to send a shout-out for birthdays. But these faces and places I’ll never forget and though there may be oceans between us and years may pass, a little bit of my heart will always stay in Krakow and I hope that Krakow will reserve a place in its heart for me! ...because quality matters lounge magazyn

55


Twarze Przy Barze

Szara Kamienica Rynek Główny 6 tel.: (12) 421 65 22 www.budda-drink.pl

56 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


Damian O’ Sullivan Solar Lampion

dom i wnętrze //

Sebastian Jansson

Richard Hutter Cloud Chair

MEDIOLAN 2009 W czasie najważniejszej wystawy mebli na świecie, która dorocznie odbywa sie w Mediolanie, zaprezentowano nowości designu. Ten kołuje wokół ekonomicznych, lekkich rozwiązań, które łączą więcej funkcji, niż to obserwowaliśmy w poprzednich latach. Projektanci skupieni są na wariacjach na temat struktury. Jednym z widocznych trendów jest fascynacja układem heksagonalnym, zaczerpniętym z naturalnej struktury kryształu. Poprzez multiplikację tej formy i interpretację w różnorodny sposób osiągnąć można niesamowite efekty. MaK

Ronan i Erwan Bouroullec Quilt dla firmy Established & Sons

Brikolör ...because quality matters lounge magazyn

57


MODELKI I MODELE POSZUKIWANI!

Cały miesiąc się nie widzieliśmy moi drodzy - mam nadzieję, że Wasz był podobnie jak mój pełen niespodzianek. Choć wbrew pozorom nie niespodzianki są tym razem tematem, a... WAKACJE!!! (a może i niespodzianki także :))) Tak, jeszcze w tym miesiącu oficjalnie rozpocznie się sezon urlopowy. Istne szaleństwo - wybieranie ofert, przeglądanie katalogów, bieganie za nową walizką, kremy do opalania, nowe stroje plażowe itd... Przezorniejsi już zdecydowali i nawet zakupili wycieczki; ci bardziej spontaniczni (lub zabiegani) czekają do ostatniej chwili na „superofertę” :)). Większość wybiera ciepłe kraje: Grecja, Turcja, słoneczna Italia, Tunezja, Egipt, Hiszpania. Zdarzają się jednak i tacy, których wakacyjny skwar kręci zdecydowanie mniej niż zapach świeżej ryby na przepięknej Islandii (znam osobiście takich szaleńców :)). No cóż, bez względu na to jaki kierunek wybieramy, grunt to dobrze do takiego wyjazdu się przygotować. Sam dosyć dużo podróżuję i niejednokrotnie przekonałem się na własnej skórze, że przezorność wskazana jest nawet na wycieczce kilka kilometrów za miasto... Moim ulubionym sposobem (w punktach rzecz jasna) przypomnę Wam o czym pamiętać musicie:

17 czerwca

godz. 21.00 - 23.30 Frantic Club Casting na modelki do sesji zdjęciowych Lounge odbędzie się w środę 17 czerwca, w klubie Frantic, podczas imprezy Black Cherry ABSOLUT Ladies’ Night (Szczegółowe info na temat imprezy znajdziecie na stronie portalu www.where2b.org)

Zgłoszenia wysyłajcie na:

models@loungemagazyn.pl Zapraszamy!

ZOSTAŃ TWARZĄ LOUNGE MAGAZYN!

* Paszport – czy aby na pewno wiecie gdzie go macie? Ja nigdy nie wiem :). Jeśli tak to jeszcze sprawdźcie do kiedy jest ważny. Niektóre kraje (szczególnie arabskie) respektują paszporty, których ważność opiewa na okres dłuższy niż 6 miesięcy. * Biuro podróży, od którego kupujecie ofertę - warto poszperać w necie, poczytać na forum, sprawdzić opinie. Ja kiedyś wybrałem się na wspaniałą wycieczkę do Hiszpanii z niesprawdzonym biurem, gdzie po 48 godzinach czekania na Hiszpańskim lotnisku przyjechał po nas lekko podpity rezydent i zawiózł do budynku, który miał być 4 - gwiazdkowym hotelem. Jedyne gwiazdki jakie jednak tam można było zobaczyć to te od uderzeń w głowę odpadającego tynku z sufitu. Wakacje życia :). * Hotel – to też można sprawdzić w internecie (Boże, dzięki za Google!!!). Nie bagatelizujcie ostrzeżeń na forach. Warto jednak pamiętać, że oczekiwania jakie mamy w stosunku do obiektu, w którym chcemy zamieszkać muszą być proporcjonalne do funduszy, jakie chcemy na owe zakwaterowanie wydać. Nie wymagajmy za wiele od hotelu, za który płacimy mniej niż 1000 zł za tydzień (łącznie z przelotem, wyżywieniem i dwiema fakultatywnymi wycieczkami;). No i pamiętajmy, że arabskie gwiazdki hotelowe nie są tymi samymi co europejskie. Proporcja jest prosta: w Tunezji, Maroko czy Turcji 3 gwiazdki to tak jak nasze dwie. Subtelna różnica, ale jakże może uprzykrzyć nam wypoczynek. * Walizka – na niej nie oszczędzajmy – doskonałe są te, które posiadają zabezpieczenie w postaci zamka szyfrowego (na lotniskach często przy przeładunku zdarza się, że walizka „sama” się otworzy i splondruje :)), pod warunkiem, że nie sprawi Wam trudności zapamiętanie kombinacji liczb. Pamiętam, że mnie kiedyś z pamięci umknęły cyferki, więc niestety nie obyło się bez cięcia – wyobraźcie sobie zdziwienie celnika, który prosząc mnie o otwarcie walizki usłyszał prośbę o nóż... Najlepiej ostro zakończony!!! * Lekarstwa – warto mieć ze sobą komplecik. Najważniejszy (uwierzcie mi bez opisywania szczegółów) jest węgiel lub inny czasopowstrzymywacz, następnie jakiś antybiotyk, coś przeciwbólowego, kilka plastrów z opatrunkiem, nieśmiertelne wapno, no i woda utleniona. Jeśli jesteście na cokolwiek uczuleni, to wg prawa Murphiego spotkacie to coś właśnie na wakacjach. * Sprawdźcie jaka pogoda panuje w miejscu, w które się wybieracie i bez względu na to jakie upały zapowiadają, jedną ciepłą bluzę koniecznie musicie mieć ze sobą (w samolotach bywa chłodno). Jest jeszcze wiele rzeczy, o których warto wspomnieć - powyższe to jedne z ważniejszych. Bądźcie zawsze ostrożni, ale nie do przesady - to w końcu wakacje! No i koniecznie odwiedźcie kilka klubów, żeby po powrocie z ręką na sercu przyznać, że w moim ulubionym Franticu jest najlepiej na świecie :))). Jak znajdziecie czas, to napiszcie do mnie o swoich eskapadach na: pr@frantic.pl. Najciekawszą historię z chęcią przytoczę, a może i jakąś nagrodę ufunduję :). Życzę Wam wiele słońca. Wypoczywajcie!

GM 58 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


...because quality matters lounge magazyn

59


clubbing //

kalendarium_ czerwiec piątek 5. 06 HED KANDI - Frantic - Sarah Louise (Hed Kandi / UK) - No Halo (Hed Kandi / UK) - DB Cooper (Groove Society / Krk) - Boogie (Night Effect / Krk) MADE IN POLAND - Cień - Easy (Import / W-wa) - Yacobee (W-wa) - Papi (Master of Sound / Krk) CLUB DELICIOUS - Rdza - Kuki (Space / B4N / W-wa) - Millo (Rdza / Krk) sobota 6. 06 NEW CONNECTIONS - Cień - Lottie (BBC Radio 1 / Ministry of Sound / UK) - Madame Tinto (001 Rec. / W-wa) - Housewifes (Krk) - Barillo (Loco Label / Sunset People) - Vegeta (Krk)

ELECTRIFIED - Rdza - Malfunction (Fantomas Crew / Sosnowiec) - Zibi (4 Elements / Krk) LATE AT NIGHT - Frantic - Edee J (Groove Society / Rzeszów) - Millo (Sound Plant / Krk) GO DEEPER - Błędne Koło - Jolly Roger (Go Deeper / Souldivision / Krk) - Blezz (Go Deeper / Souldivision / Krk) piątek 19. 06 NH Music Prod. Presents - Błędne Koło - Nosif dla 40haine (NH Music Production / Elbeuf / Francja / Krk) - dj Sky (dirty-hustlaz / Kraków) - Bumpin’Bass Sound System (BK / Krk) TURN UP THE MUSIC - Rdza - Malakai (Hotl / B4N / W-wa) - DB Cooper (Groove Society / Rzeszów)

MJUZIKA4LIVE - Cień - Seb Skalsky (W-wa) MADONNA NIGHT BEFORE PARTY - Frantic- Jose Manuel Alban Juarez (bongosy) - Easy (Import / W-wa) - Blezz (Soul Division / Krk) - Chriss Jaxx (Capitol / W-wa) ELECTRIC VIBES + after party - Rdza - Iman (Imanrecords.pl/W-wa) - Ezzo (Standby rec./Krk) piątek 12. 06 SONIQUE - Taawa

sobota 20. 06

NIGHT EFFECT - Frantic - DB Cooper (Groove Society / Krk) - Boogie (Night Effect / Krk) - Cruzz (Night Effect / Krk) sobota 13. 06 SOUND OF ELECTROCITY - Cień - Africa Islam a.k.a. Mr X (USA) - Marc Lucas a.k.a. V_Valdi (Legnica) - U-Nick (Wrocław) - Adam Toxic (MOS / BPM Promotions / Krk) - Dolby S. (Cień / Krk)

60 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

4 ELEMENTS FLAMES OF PASSION 2nd B-Day - Cień - Zibi (5th Element / Krk) - Ian (3 points / Cień / Krk) - Deas (Progrezo / L8 Night rec. / Krk) - Grymek Piotr (Krk) - SQN (Sensualistikz / Cień / Krk) - Dirty Rush (Sensualistikz / Krk) - Papi (Master of Sound / Krk) - After Sky (Sunset People) RUFFNECK RAGGA BASHMENT Błędne Koło - mc Szpak (bumpin’bass crew / Krk) - mc Grubson (siła z pokoju / wspólny mianownik / Rybnik) - Bumpin’Bass Sound System (BK / Krk) sobota 27. 06

HOUSEMATES + after party - Rdza - Daso (Tropical Sound / Krk) - Sugar (Tropical Sound / Krk) RESIDENTS NIGHT - Frantic - Boogie (Night Effect / Krk) - Phil Jensky (HouseRadio.pl / Krk)

- Sonique (www.sonique.co.uk / UK) - ADHD (Taawa/musicmatters.pl/RMFClub) - Blaze (Taawa)

PARTY IT UP - Rdza - Lead (Rezydencja Łódź / Wawa) - Damien (Krk)

GIRLS ALOUD - Frantic - Moondeck (Utopia / W-wa) - Sagia (Enzym / Sopot) - Rassa (live voc. / Gdynia)

MELANŻHOLIA - Cień - Luis Lamborghini (Strobe.cz / Czechy) - Lucasch (Czechy) TOTALLY TWISTED - statek na Wiśle - Sea Women (nsc.movement / Nowy Sącz) - Oliver Lang (Bora Bora / Amnesia / - Chill (Vavavoom / Nowy Targ) Manumission) - Paul Right (Krk) - Damien (Krk) CRACOW BEST - Frantic - Pan Kleks (Krk) - Sugar (Tropical Sound / Krk) - Eco (QuickFinder / Krk) - Es Skalar (Pleasure Funk / Krk) - Trotula (vj / Zabrze)

SHAKE UP Ladies - Shakers

B4NIGHT - Cień - Kuki (B4N / Space / W-wa) - Malakai (B4N / Hotl / W-wa) - Windmill (B4N / Milch / W-wa)

piątek 26. 06

- Luciana Caporaso (voc. / bodyrox / UK) - Andy Mac (Cream / UK) - Housewives (2ladies - back2back set) IBIZA REUNION - Cień - David Herrera (El Divino / Space Ibiza) - Barillo (Loco Label / Sunset People) - SQLAB (1Shot Rec.) - Krzyvy (Krk) IN DEEP NIGHT - Rdza - Martin Harmony (In deep rec. / W-wa) - Es Skalar (Pleasure Funk / Krk) RHYTHMIX - Frantic - R2D2 (Metro / Rzeszów) - DB Cooper (Groove Society / Krk) - Filip Domarski (live sax / Rzeszów)

SUMMER SPLASH! - Błędne Koło - Hanna Bernard (Alt. Dance / Santiago Criminals / W-wa) - Thomas Langner aka Ex-Or (Unikat Rec. / Baroque Rec. / Destroy The Ego / BK)


...because quality matters lounge magazyn

61


Twarze Przy Barze

The Best Of Maj 2009

62 lounge magazyn ...bo jakoĹ&#x203A;Ä&#x2021; ma znaczenie


lounge pasaż //

przewodnik po dobrych firmach

Wyszukane i zróżnicowane menu naszej restauracji powstaje przy użyciu najwyższej jakości składników i jest efektem współpracy z doświadczonym japońskim szefem - Iwasaki Tamotsu oraz młodym, zdolnym mistrzem sushi - Robertem Jelonkiem. ul. Pawia 5 (Galeria Krakowska) tel. (012) 628 72 52 Rynek Główny 19 tel. (012) 429 52 99 ul. Poselska 22 tel. (012) 430 20 90

Niepowtarzalny sklep i komis o zachwycającym, buduarowym wystroju, mający w ofercie unikatowe, sprowadzane z całej Europy i USA, pojedyncze egzemplarze ubrań, butów i dodatków, zarówno bardziej popularnych, jak i ekskluzywnych marek.

Sawitar Day Spa - Kapsuła SPA - Profesjonalne zabiegi na twarz i ciało - Mezoterapia bezigłowa - Mikrodermabrazja diamentowa - Body Health - zabiegi ujędrniające, wyszczuplające na ciało - Masaże klasyczne, relaksacyjne, holistyczne - Maniciure, pediciure, tipsy - Zabiegi fryzjerskie

Nie przegap - codziennie nowe okazje! Kraków, ul. Meiselsa 7 tel. 604 925 640 / 504 025 748 www.blush.com.pl

restauracja@ miyakosushi.pl www.miyakosushi.pl

Sawitar Day Spa

HOTEL BEST WESTERN PREMIER ul. Opolska 14 a , 31-323 Krak— w - tel. +48 12 376 37 50 www.sawitar.com.pl, sawitar@sawitar.com.pl Zapraszamy: od poniedziałku do czwartku od godz. 16:00-21:00 od piątku do niedzieli od godz. 11:00-21:00

OSOBISTA STYLISTKA profesjonalne doradztwo dla kobiet i mężczyzn analiza garderoby personal shopping business shopping tworzenie wizerunku konsultacje stylistyczne STYLISTKA ŚLUBNA Małgorzata Kusper tel.:+48606221883 www.goshafashion.com/ osobistastylistka

STOMATOLOGIA

Wykreuj z nami swój uśmiech KOMPLEKSOWE USŁUGI W ZAKRESIE STOMATOLOGII

Fryzura Twoich marzeń w zasięgu naszych nożyczek

ul. Lelewela 13 tel: +48 12 421 07 43 www.stomatologiacichon.pl

Boogie Cafe Bar ul. Szpitalna 9 Kraków tel: (012) 429 43 06 godziny otwarcia: niedziela - środa od 10:00 do 1:00 czwartek - sobota od 10:00 do ostatniego klienta www.boogiecafe.pl

Ambra Day SPA Centrum Kosmetyki Profesjonalnej Plac Szczepański 6/8 31 - 011 Kraków tel. 012 421-66-66 www.ambraspa.pl recepcja@ambraspa.pl

Z przyjemnością oddajemy w Państwa ręce miejsce zupełnie wyjątkowe, stworzone z myślą o osobach kochających piękno, ceniących komfort, profesjonalizm oraz miłą i kameralną atmosferę. Jesteśmy ludźmi z pasją, którą pragniemy dzielić się z innymi. Serdecznie zapraszamy „Langmann”-Visage

reklama w lounge - (012) 633 77 33 - info@loungemagazyn.pl

Implantologia-przełom w implantologii- implant Nobel Active Protetyka- PROCERA system Stomatologia estetyczna Znieczulenie komputerowe The Wand Wypełnienie światłoutwardzalne Licówki Wybielanie natychmiastowe BEYOND Ozonoterpia Higienizacja Ortodoncja Chirurgia stomatologiczna

Jesteśmy stylistami z kilkunastoletnim doświadczeniem. Pełni szacunku dla wiecznie eleganckiej klasyki, odważnie korzystamy z najnowszych trendów. Dzięki indywidualnemu podejściu do klienta, każde cięcie jest nieszablonowym i wyjątkowym rozwiązaniem, stworzonym specjalnie dla Ciebie.

f

ul. Św. Jana 13/2, 31-017 Kraków tel . (12) 357 58 05, www.langmann.pl

...because quality matters lounge magazyn

63


iq //

3 pytania

W tym miesiącu 3 pytania zadane starannie wyselekcjonowanym przypadkowym czytelnikom brzmią: 1) Na jaki festiwal wybierasz sie w te wakacje? 2) Spędzisz go pod namiotem, w hotelu czy na kampingu? 3) Kto jest Twoim faworytem do europarlamentu?

Szymon, 26 lat

Ola, 20 lat

Krzysiek, 23 lata

manager

kelnerka

sprzedawca

1. Mirror and Budda bar festiwal 2. Pod namiotem i w piwnicy 3. Nie odpowiem z obawy o swoje życie

1. Coke Live Music Festiwal 2. Nie zostaję na noc 3. Marta Patena

1. Nie wybieram się 2. j. w. 3. Nie mam i nie idę na wybory

Korzystając z uprzejmości krakowskiej firmy Bielenda mamy dla Was 6 zestawów kosmetyków naturalnych Eco Care, w skład których wchodzą: Bursztyn i Miód Krem do twarzy anti-stress, Torf i Wodorosty - Krem do twarzy anti - age oraz Mikroglony - Krem pod oczy (więcej o kosmetykach na stronie 43). Wystarczy, że wyślecie e-mail o tytule Eco Care Bielenda na adres konkurs@loungemagazyn.pl Wygrywa 1, 13, 25, 32, 40 i 50 e-mail. Powodzenia!

64 lounge


BEZKOMPROMISOWE LECZENIE DLA WYMAGAJĄCYCH Stomatologia Cichoń Dziś możemy wymagać od stomatologa idealnych efektów estetycznych . Możemy się do niego zwrócić z każdym problemem. Niedoskonałości kosmetyczne takie jak luki między zębami, szare, martwe zęby, przebłyski wkładów koronowych są w całości możliwe do wyeliminowania dzięki innowacyjnym rozwiązaniom stomatologicznym.Pacjenci oczekują i mają do tego prawo, aby ich indywidualny przypadek został rozwiązany w najlepszy klinicznie sposób. By działania takie były możliwe klinika stomatologiczna musi być odpowiednio wyposażona oraz sprawnie zarządzana. W trosce o naszego wspaniałego pacjenta wyposażyliśmy nasze gabinety w sprzęt najwyższej jakości. Nasi pacjenci mogą być pewni, że żaden inny gabinet nie zaproponuje im nowocześniejszych technik leczenia.

Jesteśmy do Państwa dyspozycji: poniedziałek - piątek 9:00-21:00 telefon: +48 12 421 07 43 ul. Lelewela 13 Kraków www.stomatologiacichon.pl

kreuje uśmiechy W

prowadzamy innowacje do każdej z dziedzin stomatologii. W implantologii możemy się poszczycić najskuteczniejszym systemem implantacji – Nobel Guide. Innowacyjność tego systemu polega na bardzo dokładnej diagnostyce tomografią komputerową, oraz obróbce uzyskanego obrazu przy pomocy oprogramowania Nobel Guide. Na trójwymiarowym obrazie szczęki lub żuchwy przeprowadza się wirtualny zabieg implantacji. System ten pozwala na precyzyjne zaplanowanie zabiegu dzięki możliwości sterowania przeziernością obrazu kości, oraz możliwości podglądu przebiegu nerwów. Wynikiem naszych działań jest szablon chirurgiczny, który pozwoli przenieść wcześniej opracowaną koncepcję do jamy ustnej pacjenta. Szablon ten przesyłany jest do laboratorium w Szwecji,gdzie zostaje odwzorowany do rzeczywistego, trójwymiarowego modelu. Na tym etapie technik jest w stanie wykonać uzupełnienie protetyczne. Szablon Nobel Guide jest wykorzystywany w trakcie implantacji, z idealną dokładnością wskazuje chirurgowi miejsce do wprowadzenie wszczepu. Każdy imponujący uśmiech ma silną podstawę. W przypadku braku naturalnych korzeni, możemy zastapić je implantami stomatologicznym. Jednak sam korzeń to za mało by się pięknie uśmiechać. Do pełni szczęścia potrzebujemy korony zęba. Współczesna stomatologia kusi innowacyjnymi rozwiązaniami protetycznymi.

stomatologia Odbudowując koronę zęba musimy mieć na uwadze przede wszystkim estetykę jej wykonania. Jej rozmiar, kształt i kolor muszą być odpowiednio dopasowane do indywidualnych cech wyglądu pacjenta. Drugim ważnym kryterium w wyborze rodzaju korony jest jej wytrzymałość. Pacjentom bardzo zależy by czuć się pewnie w każdej z codziennych sytuacji. Chcąc więc zaspokoić najważniejsze oczekiwania naszych pacjentów względem odbudowy protetycznej ich uzębienia zdecydowliśmy się na stosowanie koron cyrkonowych. Korona cyrkonowa wykonana jest z tlenku cynku zwanego potocznie białym złotem. Posiada doskonałe właściwości wysoka biozgodność, nie wykazują objawów alergicznych) oraz nieprzeciętnie wysoką wytrzymałość na zginanie. Dzięki wysokiej przenikalności świetlnej tego materiału korony z niego wykonane zachowują właściwości optyczne naturalnych zębów. Dzięki systemowi Nobel Guide odzyskujemy zęby oraz perfekcyjny uśmiech w godzinę. Tym co wyróżnia nas spośród innych gabinetów to indywidualne podejście do każdego pacjenta. Nie istnieją sytuacje w których pacjent potraktowany jest w standardowy, szablonowy sposób. Dzięki temu efekty naszej pracy są bezkonkurencyjne. Naszą klinikę opuszczają tylko uśmiechnięci pacjenci, a to jest dla naszego zespołu najwyższe trofeum.


ZEN

japanese restaurant & sushi bar

Kraków ul. Św. Tomasza 29 tel.: +48 12 426 55 55 www.zensushi.pl

Lounge Magazyn No. 12  

June/Czerwiec '09 - free exclusive lifestyle magazine

Advertisement