Page 1


A

B

jak Agroturystyka

jak Bieniszew

Domowe konfitury, chleb swojego wypieku, śmietana aż pachnie… Obok gdaczące kury, piejący kogut… Zamiast balkonu na trzecim piętrze, taras wychodzący wprost do ogrodu. A w ogrodzie nasturcje (czy ktoś jeszcze pamięta nasturcje?)… Rozleniwienie. Ale to wszystko tylko chwilowe, bo przecież obok jest staw, rzeka, może jezioro, rowery, las (pamiętacie, Państwo, jak pachnie las?)… Gospodarz kusi: a może Państwo byście wybrali się na grzyby, bryczką podwiozę… Niemożliwe? Nierzeczywiste? Możliwe i rzeczywiste!

W środku kazimierskich lasów, 8 kilometrów na północ od Konina (kierunek na Kazimierz Biskupi), w Bieniszewie, ulokowany jest jedyny już w Polsce erem kamedulski (na przełomie XVI/XVII w. było ich siedem), który wkrótce będzie obchodził 350. rocznicę fundacji. Osadzona na szczycie Sowiej Góry bieniszewska pustelnia (17601781 r.) stanowi zatem unikat. Ze względu na restrykcyjną regułę zakonną, na teren klasztoru wchodzić mogą jedynie mężczyźni; kobiety mogą odwiedzać klasztor podczas coniedzielnej mszy św. pomiędzy godzinami 10:00 a 11:30 lub podczas nabożeństw w dni świąteczne Wielkiej Nocy i Bożego Narodzenia, a także: w drugi dzień Zielonych Świątek, 2 lipca i 8 września (coroczny wielki odpust).

Na obszarze dawnego województwa konińskiego działa kilkadziesiąt gospodarstw agroturystycznych. Każde oferuje przede wszystkim serdeczność gospodarzy i coraz wyższy standard usług. Nieprzypadkowo co roku gospodarstwa agroturystyczne powiatu konińskiego nagradzane są w konkursie na najlepszy obiekt turystyki na obszarach wiejskich w Wielkopolsce. Jeśli do tego dodamy atrakcyjne ceny oraz elastyczność właścicieli w dopasowywaniu oferty do oczekiwań klientów, to… dlaczego by nie skorzystać? Choćby na przekór powiedzeniu: cudze chwalicie, swego nie znacie. Oferta gospodarstw agroturystycznych już jest na tyle duża, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Przejażdżka konno lub bryczką, wędkowanie, grzybobranie, pomoc w pracach gospodarskich (tak, tak – pomoc w pracach!), obserwacja hodowli egzotycznych zwierząt lub dzikiej zwierzyny, organizacja imprezy rodzinnej lub firmowej, spotkania artystyczne czy sportowe, biwakowanie, poznawanie dawnych narzędzi pracy czy degustowanie specjałów lokalnej kuchni - wymieniać by długo.

Planując odwiedzenie Bieniszewa należy wiedzieć, że można prawie pod furtę klasztorną dojechać samochodem osobowym lub rowerem. W okolicach klasztoru jest sporo miejsca, by zaparkować pojazd osobowy a nawet autokar. Jeśli ktoś wybierze się autobusem PKS, musi pokonać około dwukilometrowy odcinek drogi szutrowej (od przystanku autobusowego na drodze Konin – Kazimierz Biskupi do klasztoru). Warto jednak pomaszerować gdyż wiedzie on przez wspaniałą Puszczę Bieniszewską. W dniach, w których klasztor otwarty jest dla wszystkich wiernych, parking przyklasztorny jest płatny. Aby wejść na teren klasztoru, należy jeszcze pokonać dość strome 100-metrowe podejście (uwaga: obiekt nie jest przystosowany dla osób niepełnosprawnych).

Na stronie www.turystyka.konin.pl, w zakładce: baza noclegowa, znaleźć można pełną informację, z dokładnymi adresami i telefonami ponad 40 gospodarstw agroturystycznych regionu konińskiego.

Osoby chcące się choć na kilka dni całkowicie odseparować od świata, problemów codziennych, słowem – zwolnić i nabrać dystansu, mogą skorzystać z gościnności oo. kamedułów. Warunek: muszą przed klasztorną furtą zostawić laptopy i telefony, mogą zaś uczestniczyć w codziennym rytuale zakonnym.

Klasztor Ojców Kamedułów (Erem Pięciu Braci Męczenników) Bieniszew 62-530 Kazimierz Biskupi tel. 63 241 15 00 info@kameduli.info www.kameduli.info GPS: 52°17’4.78”N 18°10’57.15”E


C

jak Cumowanie

Aktywny wypoczynek na wodzie, w tempie niespiesznym, z angażowaniem mięśni swoich lub przyjaciół albo silnika (najlepiej akumulatorowego, ale może być też spalinowy), doczepionego do pływadełka (czyli kajaka lub innej łódki). Dla amatorów turystyki wodnej polecamy Wielką Pętlę Wielkopolski. Licząca łącznie 690 km trasa Pętli obejmuje rzekę Wartę na odcinku Konin – Poznań – Santok (338,5 km), odcinek Noteci (48,8 km) prowadzący do ujścia rzeki Drawy. Następnie wiedzie przez 140 km i 16 śluz, aż do Kanału Górnonoteckiego (25 km), kolejno Notecią wprost do Kanału Warta – Gopło (32 km). Cała Wielka Pętla Wielkopolski dostępna jest dla jednostek o szerokości do 4 m, długości do 20 m i - co ważne o zanurzeniu nie większym niż 60 cm. Dla mających swoje łodzie, polecamy ich slipowanie na przystaniach w Koninie, Lądzie oraz Pyzdrach, bądź nad jeziorami pomiędzy Wartą a Gopłem, np. w Ślesinie. Bardzo atrakcyjnym do uprawiania żeglugi śródlądowej jest ponad 30-kilometrowy odcinek kanału Warta-Gopło. Ten szlak żeglowny rozpoczyna się u zbiegu rzeki Warty ze śluzą w Morzysławiu, by na wysokości śluzy w Pątnowie (7,95 km kanału) połączyć się z konińskimi jeziorami: Pątnowskim, WąsoskoMikorzyńskim, Ślesińskim i Czarnym, na których są dogodne warunki do cumowania łodzi. Sugerujemy cumowanie przy przystani wodnej i bulwarach w Ślesinie, przy Ośrodku „Wityng” w Mikorzynie. Warta polecenia jest „Przystań Gosławice” nad J. Pątnowskim oraz Bulwar Nadwarciański w Koninie. Chcącym płynąć kanałem Warta-Gopło zalecamy, przed wyruszeniem w trasę, zajrzeć na stronę Centrum Informacji Turystycznej w Koninie www.turystyka.konin.pl w zakładce: turystyka/turystyka wodna sprawdzić czas pracy śluz na kanale. Znaleźć tam można niezbędne informacje, kiedy i w jakich godzinach śluzy są otwierane (pamiętajmy – śluzy na kanale są remontowane i mogą być wyłączone z eksploatacji!) oraz telefony, pod którymi szukać można dodatkowych informacji lub… ratunku. W szczególności dotyczy to okresu od końca kwietnia do połowy września.

D

jak Drewniane kościoły

Mają niepowtarzalny zapach, drewna i kadzideł, ich podłogi skrzypią pod butami. W drewnianych kościołach najbardziej daje się odczuć upływający czas. Na dodatek szybko znikają z naszego architektonicznego pejzażu. Przed laty ten pejzaż tworzyły, stawiane – bywało – bez użycia jednego choćby gwoździa. W powiecie konińskim zostało ich jeszcze dziewięć (!) Warto ruszyć się, by samemu spojrzeć na tę fenomenalną architekturę, odchodzącą szybko w niepamięć, zasłanianą, zastępowaną przez betonowe koszmarki. Dotknąć ich drewnianych konstrukcji, smaganych wiatrem, deszczem i słońcem, stylowych, rzeźbionych ambon, ołtarzy, spojrzeć w oczy barokowych świętych figurek, zachwycić się blaknącymi barwami malowideł. Gdzie je znaleźć? W Kucharach Kościelnych, Rzgowie, Golinie, Kazimierzu Biskupim, Wilczynie, Ostrowążu, Sompolnie, Mąkolnie i Lubstówku. Szczegółowe dane teleadresowe znaleźć można na stronie internetowej www.turystyka.konin.pl w zakładce: turystyka/turystyka kulturowa.


E

jak Ekumenizm

Wiele narodowości i wyznań religijnych przez wieki koegzystowało obok siebie na Ziemi Konińskiej. Obok Polaków byli Niemcy, Żydzi, Rosjanie, Holendrzy a nawet Szkoci. Spisy z końca XIX w. wskazują, że w żyło tu: 73.281 katolików, 15.174 protestantów, 6.668 wyznawców religii mojżeszowej i 102 prawosławnych. Chociaż pierwsi Żydzi w Koninie pojawili się już w XIV wieku, to gmina żydowska powstała dopiero cztery wieki później. Namacalnym tego dowodem jest synagoga z 1832 r. i sąsiadujący z nią gmach dawnej szkoły talmudycznej. Kompleks budynków znajduje się przy ul. Mickiewicza. Podążając śladami kultury żydowskiej, warto udać się do Sompolna, gdzie mieści się synagoga zbudowana w 1910 r. Gminę żydowską założono tutaj prawie sto lat wcześniej, niż w Koninie. Obecnie w budynku synagogi mieści się Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna, w której cyklicznie odbywają się spotkania ekumeniczne (synagoga konińska stoi pusta, kupił ją prywatny nabywca i… zamknął). Na wielokulturowy charakter Sompolna wskazuje również obecność w tej miejscowości kościoła ewangelicko-augsburskiego z 1849 r. W Koninie gmina ewangelicka powstała w 1826 r., a kościół pw. św. Ducha, stojący przy ul. Kolskiej, został wybudowany w latach 1853-54. Koniecznie trzeba zauważyć, że w Żychlinie, w pobliżu Konina, mieści się jedyna w Polsce parafia ewangelickoreformowana funkcjonującą nieprzerwanie od końca XVI w. Ślady judaizmu odnajdziemy też w Kleczewie (dawna synagoga to dziś kino). Tragiczny finał Żydów w tej miejscowości odnajdziemy w pobliskim lesie Krążel, gdzie w 1941 r. stracono ok. 3 tys. Żydów. Do każdego z wymienionych zabytków można łatwo dojechać autobusami PKS (Sompolno) lub MZK (Żychlin). Każdy warto zwiedzić i pomyśleć, na ile realizowane są idee ekumenizmu, czyli porozumienia i współpracy, służących przywróceniu jedności chrześcijan…

F

jak Fryderyk Chopin

A jeśli Fryderyk Chopin, to Pałac Bronikowskich w Żychlinie, koło Konina. Artysta w dniach 2-4 września 1829 roku bawił w Żychlinie, będąc gościem na weselu Melanii Bronikowskiej z Wiktorem Kurnatowskim. Sam kompozytor relacjonował pobyt w Żychlinie w liście do Tytusa Woyciechowskiego z 12 września 1829 r., pisząc: „A ja za to wracając byłem na weselu Panny Bronikowskiej Melasi: śliczne dziecko, poszła za Kurnatowskiego”. Warto wspomnieć, że na weselu były dwie młode pary; oprócz wymienionych, także Aniela z Kurnatowskich i Wojciech Gałczyński, których ślub odbył się kilka dni wcześniej, 25 sierpnia w kościele rzymskokatolickim jednej ze wsi sieradzkich, Charłupi. To dlatego Zofia Kossak-Szczucka, wnuczka Anieli z Kurnatowskich Gałczyńskiej, odwołując się do wspomnień babki, opisała koncert Chopina dla gości weselnych w Żychlinie następująco: „Nie był jeszcze sławny, ale grał cudownie. Cisza była w salonie, jak makiem siał (...) nie był wesoły i grał tak smutno, że łzy się cisnęły do oczu”. Ponad 10 lat temu o zdarzeniu tym zaczęło przypominać Towarzystwo im. Fryderyka Chopina Koło w Żychlinie. Dziełem członków Koła jest m.in. organizacja koncertów najwybitniejszych pianistów, festiwal „Chopinowskie interpretacje młodych”, plenery malarskie, odnowiona sala balowa, w której odbywało się wspomniane wesele, pomnik kompozytora. Przy okazji wizyty w Pałacu Bronikowskich w Żychlinie można jeszcze odwiedzić położoną obok klasycystyczną plebanię z 1839 r., dzwonnicę ufundowaną w 1788 r. przez Adama Feliksa Bronikowskiego (przeniesioną w 1821 r. na murowany cokół) oraz mauzoleum z 1840 r.

Pałac Bronikowskich (obecnie siedziba Zespołu Szkół Ekonomiczno-Usługowych im. Fryderyka Chopina w Żychlinie) ul. Parkowa 2, 62-571 Stare Miasto tel. 63 244 25 53 zseu@konin.lm.pl www.zychlin.edu.pl GPS: 52°10’36.33”N 18°15’51.55”E


G

jak Gęś, czyli o kulturze ochweśnickiej

Oto próbka tekstu w żargonie ochweśnickim: „Skiciuchna, manusa jary wyjardolił i mancy nie siwro biteras, czy przyjardoli. Psulili manusowi, że wyjardolił posy kumat do Szułanów. Psulili manusowi, że wyjardolił aż na Carnośnom Dylke. Bitam zakłowali. Jarus manusa zatachcił opulnik i psulił, że ślir manusów nie woli kłowić. Bite Szułanki wolom sie miniaczyć z mancymi skitrami, a niejumna karyszka wiezie sie klawa, hopków mija poso, no i makuwa klawa...”. I tłumaczenie: „Koleżko, mój ojciec wyjechał i ja nie wiem teraz, czy przyjedzie. Mówili mi, że wyjechał daleko do Rosji. Mówili mi, że wyjechał aż nad Morze Czarne. Tam zarabiali. Mój ojciec założył sklep i mówi, że naszego handlu nie chce prowadzić. Rosjanki chcą wychodzić za mąż za naszych chłopaków, a niejedna dziewczyna jest ładna, pieniędzy ma dużo, no i głowę ma dobrą...”. Żargon ochweśnicki powstał z żargonów: polskiego złodziejskiego i zawodowych ruskich, choć trafiają się w nim słowa pochodzenia łacińskiego, czeskiego i niemieckiego. Stworzyli go mieszkańcy Skulska, położonego 14 km od Ślesina, parający się obraźnictwem (ochweśnictwem), w celu ułatwienia sobie porozumiewania się w sposób tajny w obecności klientów. Żargon zwany „kminą ochweśnicką” powstał przed rokiem 1850 (kiedy to zniesiona została granica celna między Królestwem Polskim a Cesarstwem Rosyjskim) w związku z przemytem dewocjonaliów do dawnych diecezji unickich na Chełmszczyźnie i Białostocczyźnie. Dzięki m.in. takim sposobom sprzedaży w pierwszej połowie XIX w., Skulsk zaliczany był do miana najważniejszego ośrodka produkcji obrazów w Polsce. Ślesiniacy przejęli bardzo szybko żargon od ochweśników skulskich, w połowie XIX wieku, kiedy handlarze zaczęli imać się dochodowego na tamte czasy zajęcia tzn. handlu gęsiami oraz pierzem. Od tamtej pory nazywani są „pierzakami”, czy „gęsiarzami”. Żargon liczy około 1000 wyrazów i używany był przez mieszkańców Skulska, Ślesina i Częstochowy. Gwara ta przetrwała w Ślesinie do dzisiaj i choć wiele wyrazów uległo zapomnieniu, to jest używana na co dzień przez starszych i młodszych mieszkańców miasta, zwłaszcza mężczyzn. Nieodłącznym elementem kultury ochweśnickiej jest lokalna kuchnia. Do najsławniejszych potraw tego regionu zalicza się m.in.: pyrczoka, obsypunkę oraz polewkę. Jednak potrawą najbardziej pożądaną i ekskluzywną jest oczywiście, pieczona, nadziewana gęś.

H

jak Historia

Dla wielu, także niestety koninian, historia miasta i regionu zaczyna się i kończy na tak zwanym słupie konińskim. Może jeszcze stojąca obok słupa fara uznana by została za obiekt dowodzący, że Konin ma „jakąś” historię. Tymczasem… Miłośnikom historii powiat koniński jawi się jako miejsce naznaczone śladami dynastii Piastów, zakonu cystersów, a nawet Szkotów. Burzliwa historia regionu wyryta została w dziełach sztuki romańskiej (koniński słup drogowy, portal kościoła św. Piotra i Pawła w Starym Mieście), gotyckiej (kościół pw. św. Andrzej Apostoła w Gosławicach), a także w obiektach budownictwa drewnianego (wróć do litery D). Z zachowanych przykładów kultury materialnej warto nie zapominać o historii najnowszej, związanej z uprzemysłowieniem regionu. W roku 2013 przypada 1010 rocznica śmierci Pięciu Braci Męczenników. Ich kult najprężniej rozwinął się w Kazimierzu Biskupim. To bodajże pierwsze z wydarzeń, poza chrztem w 966 r., które tak mocno przypominało o istnieniu Polski w chrześcijańskiej Europie. Warto się wybrać ich śladami, tak samo jak warto ruszyć śladami Andrzeja III Łaskarza Gosławskiego, herbu Godziemba, którego 650 rocznicę urodzin minęła w 2012 roku, a to jedna z najważniejszych postaci przełomu średniowiecza i początku renesansu w historii regionu, kraju i Europy, podobnie jak postaci z rodu Przyjemskich, czy – najlepiej dotychczas poznany – Jan Zemełka. Do tego postaci z historii współczesnej, poczynając od pisarki Zofii Urbanowskiej, poprzez genialnego konstruktora pojazdów księżycowych Mieczysława G. Bekkera, historyka Antoniego Czubińskiego, kompozytora Witolda Friemanna, czy światowej sławy matematyka Leopolda Infelda, bliskiego współpracownika Einsteina, też mającego w swoim życiorysie epizod koniński. Nie zapominajmy przy tym o współczesnych, też historię tworzących, jak choćby Janie A.P. Kaczmarku, kompozytorze, absolwencie konińskiego I Liceum Ogólnokształcącego, laureacie filmowego Oscara, za muzykę do filmu „Marzyciel”.

Zatem – w drogę…


I

jak Informacja turystyczna

Przygodę z regionem konińskim warto zacząć od punktu „i”, czyli zawitać do Centrum Informacji Turystycznej w Koninie, przy ulicy Dworcowej (obok KDK). Głównym jego zadaniem jest udzielanie informacji turystom oraz mieszkańcom Konina i regionu. W informacji turystycznej można się przede wszystkim dowiedzieć, jakie miejsca można (należy!) poznać w subregionie konińskim oraz z jakiej oferty turystycznej i kulturowej warto skorzystać.

J

jak Jeziora konińskie

Pątnowskie, Mikorzyńskie, Wąsoskie, Ślesińskie i Czarne – niepowtarzalny, połączony system jezior rynnowych w rejonie Ślesina, stanowi dla miłośników żeglarstwa szczególną atrakcję. Większość z nich leży na szlaku kanału Warta-Gopło, część nigdy nie zamarza… Czy dziwić się należy, że rozgrywane są tu liczne żeglarskie regaty, także zimowe?

Ale to miejsce nie tylko dla żeglarzy, dla wszystkich uprawiających W Centrum Informacji Turystycznej każdy odwiedzający ma możliwość turystykę i sporty wodne. Liczne ośrodki oferują, oprócz noclegów, nabycia wydawnictw i publikacji regionalnych. Za pośrednictwem wypożyczalnie sprzętu pływającego (wystarczy wejść na stronę Centrum można nawiązać kontakt z przewodnikami terenowymi, którzy www.turystyka.konin.pl i zajrzeć do zakładki: turystyka/turystyka przygotują indywidualną ofertę zwiedzania pod kątem konkretnej wodna, by zlokalizować wszystkie wypożyczalnie sprzętu), rowerów, grupy turystów. Także tu turysta (i nie tylko) znajdzie pamiątki związane a także strzeżone kąpieliska, boiska do gry, korty tenisowe, stanowiska z regionem. wędkarskie. Dla bardziej rozleniwionych, albo nie posiadających umiejętności żeglarskich, zawsze istnieje możliwość zorganizowania rejsu stateczkiem. Centrum Informacji Turystycznej dostępne jest dla turystów w sezonie (czerwiec-wrzesień) w godzinach: od poniedziałku do piątku 9-17 oraz W okolicach Wilczyna (północno-zachodnia część powiatu koniw soboty 10-14, poza sezonem (październik-maj) od poniedziałku do ńskiego) na amatorów żeglarstwa czekają jeziora: Budzisławskie, piątku 8-16. Przed punktem „i” ulokowany jest infokiosk (takie same są Wilczyńskie, Suszewskie, Kownackie, Wójcińskie i Ostrowskie. Pasjojeszcze przy Hotelu „Konin” oraz na Placu Wolności, natów nurkowania, jak również plażowiczów ceniących czystość przy wejściu do Urzędu Miejskiego). wody najwyższej klasy, przyciąga Jezioro Budzisławskie. W ośrodku CIT w Koninie przystosowana jest do wypoczynkowym w Trębach Starych znajduje się baza nurkowa, obsługi turystów niepełnosprawnych. która oferuje pełen zakres usług dla amatorów nurkowania (www.diver24.pl). Turystom szukającym wrażeń w regionie, szczególnie w powiecie konińskim, polecamy stronę internetową www.turystyka.konin.pl lub kontakt telefoniczny, bądź drogą e-mailową, z pracownikami CIT.

Centrum Informacji Turystycznej w Koninie ul. Dworcowa 2, 62-510 Konin tel. 63 246 32 48 kontakt@turystyka.konin.pl www.turystyka.konin.pl www.facebook.com/lotmarina GPS: 52°13’35N 18°15’1E


K

jak Konno

L

jak Licheń

Konie w legendzie są „sprawcami” nazwania Konina Koninem. Miało być tak: tabun pędzących dzikich koni spłoszył rzezimieszków, którzy napadli na księcia Leszka i myśleli, że książęca drużyna cwałuje na pomoc władcy. Ponieważ to konie uratowały książęce życie, nazwał on pobliską miejscowość Koninem. W czasach obecnych konie stanowią o przyjemnym sposobie spędzania czasu.

Jeśli Licheń, to Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej. To jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc pielgrzymkowych w Polsce. Pielgrzymów przyciąga w to miejsce przede wszystkim obraz Matki Bożej Licheńskiej, słynący z łask, dla milionów pielgrzymujących tu ludzi – ostatnia nadzieja na uzdrowienie, poprawienie swego losu, wyjście z nałogów…

Turystyka konna jest jednym z najlepszych sposobów na udany wypoczynek w powiecie konińskim. Przy czym wcale nie trzeba być wytrawnym jeźdźcem, wystarczy mieć ochotę na przejażdżkę bryczką, zaprzężoną w parę siwków. Tylko w Koninie działa także kilka szkółek jeździeckich, w regionie są też stadniny, konie spotkamy też w gospodarstwach agroturystycznych. W wielu turyści i amatorzy aktywnego wypoczynku znajdą ofertę spędzenia czasu w siodle lub w wygodnej bryczce. Oprócz nauki jazdy konnej, przejażdżek bryczką, kuligów zimowych, w ofercie można znaleźć rajdy konne o różnej długości tras i czasie trwania. W regionie konińskim wytyczony został jedyny w tej części Wielkopolski 118-kilometrowy odcinek szlaku konnego, nazwanego „Podkuta Szóstka”. Nazwa pochodzi od przebiegu szlaku w okolicy sześciu miejscowości: Stare Miasto, Golina, Rzgów, Grodziec, Rychwał i Tuliszków. Na pięknej przyrodniczo trasie rozmieszczono 6 stanic, 12 tablic z mapą szlaku oraz drogowskazy pokazujące najbliższe miejsca noclegowe. „Podkuta Szóstka” jest z pewnością prawdziwą tego typu perełką we wschodniej części Wielkopolski.

Sławą cieszy się także bazylika, będąca jedną z największych budowli sakralnych w świecie. Tu wszystko jest naj: najwyższa wieża, największa kopuła, największe organy, największy w Polsce dzwon, „Maryja Bogurodzica”, ważący aż 14,7 tony. By jednak tym „naj” nie dać się przytłoczyć, warto zwiedzić Sanktuarium Licheńskie, korzystając z przewodnika. W tym celu zalecamy nawiązanie kontaktu z Biurem Obsługi Pielgrzyma. Mieści się ono pod głównymi schodami bazyliki (wejście po prawej stronie schodów).

Szczegółowy opis szlaku wraz z wykazem stadnin znaleźć można na stronie internetowej www.turystyka.konin.pl w zakładce: turystyka/turystyka konna.

Po zwiedzeniu sanktuarium, warto zajrzeć jeszcze do Muzeum im. ks. Józefa Jarzębowskiego, którego bogate zbiory są nie mniej frapujące, jak i historia jego powstania i ulokowania w Licheniu. Więcej informacji o zbiorach i godzinach otwarcia muzeum można uzyskać telefonując pod numer 63 270 86 35 lub kontaktując się drogą elektroniczną: ul. Klasztorna 4, 62-563 muzeum@lichen.pl

Licheń Stary tel. 63 270 81 63, 63 270 81 42 lichen@lichen.pl www.lichen.pl


M

jak Muzea

Czy można znaleźć w Koninie… słonia? Można, ale trzeba koniecznie odwiedzić Muzeum Okręgowe w Gosławicach (to jedno z północnych osiedli Konina). Słoń leśny został znaleziony, a właściwie tylko jego szkielet, podczas robót górniczych na odkrywce „Jóźwin” Kopalni Węgla Brunatnego „Konin” w Kleczewie. Zrekonstruowany zajmuje dwa piętra odrestaurowanego spichlerza. Na muzeum składają się lampy naftowe, biżuterie patriotyczne, obrazy, zbiory przedstawiające historię Konina, wyeksponowane w spichlerzu oraz gotyckim zamku z XV w., dworku i skansenach: etnograficznym oraz industrialnym. Muzeum Okręgowe w Gosławicach to obowiązkowe miejsce dla każdego turysty. Kolejna propozycja dla turysty to skansen archeologiczny w Mrówkach koło Wilczyna (filia Muzeum Okręgowego w Koninie). Ukryty w lesie, otoczony bagnami i fosą „gródek stożkowaty” (XIII/XIV w.) jest miejscem często odwiedzanym przez wycieczki szkolne. Skansen czynny jest tylko w sezonie od 1 kwietnia do 30 września. Podróżując po powiecie konińskim warto odwiedzić: Muzeum im. ks. Jarzębowskiego w Licheniu Starym (patrz L jak Licheń), Izbę Pamięci Zofii Urbanowskiej w Kowalewku, Prywatne Muzeum Przyrodnicze w Izabelinie, Lokalną Izbę Pamięci im. Stefana Wajchta w Skulsku, Muzeum Rzemiosła Artystycznego w Węglewie oraz Izbę Pamięci Wsi, Młynarstwa i Rolnictwa w Budzisławiu Kościelnym. To ostatnie miejsce polecamy szczególnie, ponieważ mieści się w niedawno odrestaurowanym wiatraku koźlaku, będącym obecnie jednym z nielicznych obiektów w tej części Wielkopolski ocalonym i udostępnionym do zwiedzania.

N

jak Nordic walking

Mija czas, gdy za maszerującymi z kijkami, wołano: gdzie zgubiliście narty? Jest prawdopodobne, że wkrótce nordic walking, czyli ów marsz z kijkami, przejmie palmę pierwszeństwa wśród najczęściej uprawianych sportów w Polsce. W przypadku tej dyscypliny nie jest ważny wiek i kondycja, lecz aktywny wypoczynek na łonie natury. Maszerowanie z kijkami można uprawiać wszędzie. Warto jednak szukać tras, które są ciekawe krajobrazowo, gdzie jest spokojnie i gdzie nie jeżdżą samochody. Oto nasze propozycje, znane już wielu pasjonatom nordic walking, z terenu powiatu konińskiego: Puszcza Bieniszewska, szlak: Kawnice – jezioro Głodowskie – Leśniczówka Głodów – Aleja Dębowa – Bieniszew. Na trasie ciekawe obiekty przyrodnicze. Trasa łączy dwa miejsca kultu maryjnego: Kawnice i Bieniszew. Łączna długość: około 6 km, czas przejścia: 1-1,5 godz. Kazimierz Biskupi – Bieniszew. W okolicy klasztoru w Bieniszewie znajduje się także ścieżka dydaktyczna, dostarczająca wiedzy o ciekawostkach przyrodniczych, zwyczajach dzikiego ptactwa i zwierzyny. Długość trasy: około 6,7 km, czas przejścia: 2 godz. Golina – Bieniszew, długość trasy około 7 km, można ją pokonać idąc zielonym szlakiem pieszym. Golina – Kolno, trasa wiedzie 6-kilometrową drogą polną po terenach pradoliny Warty. Brzeźno – Szczepidło – Brzezińskie Holendry, trasa biegnie po obszarze chronionym „Dolina Środkowej Warty”. Brzeźno – Złota Góra (najwyższe wzniesienie w regionie; 191 m n.p.m.), w okolicy krzyżuje się wiele szlaków i tras turystycznych. Długość trasy: 3,7 km, czas przejścia: około 1,5 h. Na stronie internetowej www.powiat.konin.pl w zakładce: turystyka/ szlaki piesze, znaleźć można dokładny opis wielu tras pieszych, łącznie z mapkami.


O

jak Ośrodki wypoczynkowe

W regionie konińskim turysta ma możliwość wypoczynku w obiektach przede wszystkim o standardzie 2- i 3- gwiazdkowym. Do wyboru jest kilka hoteli, ośrodków wypoczynkowych, gospodarstw agroturystycznych, pensjonatów, domów noclegowych i pielgrzyma, schronisk młodzieżowych i pokoi gościnnych. Ośrodki te w większości ulokowane są nad konińskimi jeziorami, a co za tym idzie bazują w głównej mierze na turystyce sezonowej, w tym w szczególności na turystyce wodnej. Niemal standardem każdego obiektu jest więc wypożyczalnia sprzętu wodnego (kajaki, rowerki wodne i łodzie wiosłowe) wraz ze strzeżonym kąpieliskiem i boiskiem do piłki plażowej. Kilka obiektów dysponuje ponadto możliwością czarteru jachtów, a także slipowania i cumowania własnego sprzętu wodnego (więcej – litery C i J ). Niemal wszystkie z dostępnych ośrodków przystosowane są do organizacji szkoleń, bądź konferencji. Część z obiektów posiada również odpowiednie zaplecze, umożliwiające komfortowy pobyt osób niepełnosprawnych (specjalne podjazdy, windy oraz łazienki). Oferta wszystkich ośrodków dostępna na stronie: www.turystyka.konin.pl

P

jak Pięciu Braci Męczenników

Skrytobójcze morderstwo w nocy z 10 na 11 listopada 1003 roku zapoczątkowało najstarszy z obrządków liturgicznych, związanych z początkami państwa polskiego – kult Pięciu Braci Męczenników. Zakonników, wywodzących się z kręgu św. Romualda z Pereum, położonego w rozlewiskach ujścia Padu niedaleko Rawenny (Włochy), zaprosił do Polski Bolesław Chrobry. Szerząc nową religię, mieli prowadzić do integracji ziem polskich z chrześcijańską Europą. Ich misje przerwali rabusie, napadając na erem i mordując Benedykta, Jana, Mateusza, Izaaka oraz Krystyna usługującego im chłopca z sąsiedniej wsi. Czy działo się to w Kazimierzu Biskupim? Nie ma na to pytanie klarownej odpowiedzi. Pewne jest natomiast, że to zdarzenie, jak napisali Jerzy Łojko i Paulina Łojko-Wojtyniak w „Dzieje kultu Pięciu Braci Męczenników w Polsce i Europie”: „niesie w sobie ogromny ładunek historycznych faktów, przypominających dziejowy proces integrujący w przeszłości nasz kraj z Europą oraz losy państwa i Kościoła Powszechnego na ziemiach polskich”. A że kult Pięciu Braci Męczenników najmocniej utrwalił się w Kazimierzu Biskupim, ma on szansę wpisać się na trwałe w kalendarium ważnych wydarzeń, które zapoczątkowały włączanie Polski w europejską przestrzeń kulturową. By bliżej poznać kult Pięciu Braci Męczenników, warto wybrać się do Kazimierza Biskupiego i zwiedzić kościół farny i klasztor, mocno związane z tradycją kultu mającego swój początek w wydarzeniach ponad 1000 lat temu.


R

jak Rower

„Rower jest wielce OK, rower to jest świat” – śpiewał Lech Janerka i nie pomylił się nawet o ciut, ciut… Miłośnikom turystyki na dwóch kółkach powiat koniński ma do zaoferowania 18 tras rowerowych, o długości prawie 600 km. Szlaki rowerowe wiodą przez ciekawe tereny przyrodnicze i historyczne (m.in. związane z kultami maryjnym i Pięciu Braci Męczenników), rezerwaty przyrody, okolice konińskich jezior czy obszar Pagórków Złotogórskich. Długość poszczególnych odcinków jest różnorodna i łatwa do samodzielnego zaplanowania wycieczek. Informacje o szlakach znaleźć można, razem z opisem i mapką, na stronie www.powiat.konin.pl Łatwo na ich podstawie wybrać odpowiednią do możliwości turysty trasę. Przykładowo: pętla dookoła Konina ma 69 km długości, jej czas przejazdu obliczono na 4,5 godziny. Mniej wprawionym cyklistom polecamy szlak Konin – Grąblin, mający tylko 12,7 km długości (około godziny jazdy). Dodatkową zaletą tego drugiego jest i to, że łączy się z pierwszym. Kilka obiektów noclegowych, usytuowanych w pobliżu konińskich jezior, oferuje swoim gościom bezpłatne wypożyczenie rowerów, m.in. Ośrodek Wypoczynkowy „Przystań Gosławice”, Hotel „Atut” w Licheniu Starym, Centrum Zdrowia i Relaksu „Verano” w Ślesinie a także Szkolne Schronisko Młodzieżowe w Koninie-Gosławicach. Wypożyczalnię rowerów znajdziemy również w Żychlinie (gm. Stare Miasto). Dodatkowo powiat koniński włączył się w projekt Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego „GPS Wielkopolska” i od kwietnia 2010 r. informacje o szlakach wzbogacone zostały o ślady GPS dla rowerzystów.

S

jak Słup koniński

To prawdziwa perła dla turysty interesującego się historią. Koniński słup drogowy jest bezsprzecznie najcenniejszym zabytkiem regionu konińskiego i jednocześnie najstarszym znakiem drogowym w Europie poza granicami dawnego Imperium Rzymskiego. Romański słup drogowy z inskrypcją łacińską z 1151 r., został ufundowany i ustawiony w Koninie przez wojewodę książęcego Piotra Włostowica. Oznacza połowę drogi z Kalisza do Kruszwicy na ważnym szlaku handlowym i państwowym. Pierwotnie umiejscowiony był w okolicach konińskiego zamku, na obecnym Placu Zamkowym, dawniej zwanym Rynkiem Garncarskim. W roku 1828 przeniesiono go na teren cmentarza przy kościele farnym pw. św. Bartłomieja. I tu nadal stoi. Słup wykonano prawdopodobnie z piaskowca brzezińskiego, wydobywanego w Brzeźnie k. Konina. Mierzy 252 cm. Najbardziej zastanawiający jest, jakim sposobem udało się w tamtym czasie ustawić znak drogowy w idealnej odległości około 52 km między Koninem a Kaliszem i Kruszwicą. I to bez korzystania z Global Positioning System (GPS)… Warto przypomnieć, że koniński słup drogowy stoi na przebiegającym dawniej w tym miejscu szlaku bursztynowym. Obecnie o dawnym trakcie przypomina poprowadzony przez teren regionu konińskiego Bursztynowy Szlak Rowerowy, wchodzący w skład Wielkopolskiego Systemu Szlaków Rowerowych. Szlak ten tylko w powiecie konińskim liczy blisko 60 km. Z myślą o miłośnikach turystyki rowerowej na całej długości szlaku usytuowano m.in. pięć tablic informacyjnych oraz trzy miejsca postojowe (uwaga: cofnij się do litery RR ).


T

jak Turystyka pielgrzymkowa

Pierwsze skojarzenie – Sanktuarium Matki Boskiej Licheńskiej. Oczywiste, zatem radzimy wrócić do litery LL . Tym, którzy już Licheń odwiedzili, sugerujemy poznanie także innych, wartych odwiedzania miejsc kultu w powiecie konińskim.

U

jak Uprawianie sportu

Dla jednych sportem ekstremalnym są… szachy, dla drugich paintballowa bitwa. Dla trzecich zaś… Przekomarzanie się można przeciągać, ale po co? Lepiej zainteresować się możliwościami uprawiania sportu, zwłaszcza, że wypoczywający na Ziemi Konińskiej znajdą zawsze coś dla siebie (szczególnie gdy to sport uprawiany rekreacyjnie). O możliwościach uprawiania turystyki wodnej, konnej, Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Kawnicach. Jego historia sięga czy rowerowej, pisaliśmy pod innymi literami (warto do nich wracać!). XVII wieku, kiedy to w roku 1628, ufundowano dla niego obraz Matki Swoje miejsce znajdą tu także amatorzy golfa lub tenisa ziemnego Bożej z Dzieciątkiem. Od 18 czerwca 1981 roku stróżami cudownego (może być na kortach odkrytych lub zakrytych). Można je znaleźć obrazu są księża salezjanie, którym biskup włocławski powierzył troskę w Koninie, pod Koninem (w kierunku na Golinę), w wielu ośrodkach o sanktuarium. wypoczynkowych nad konińskimi jeziorami. Sanktuarium Matki Bożej Złotkowskiej w Złotkowie. Sanktuarium Gdy i tego ruchu będzie za mało, zostało ustanowione niedawno, w 2005 roku. W ołtarzu głównym warto sprawdzić swoje umiejętności murowanego kościoła z 1880 roku znajduje się obraz Matki Bożej fizyczne i przezwyciężyć strach przed z Dzieciątkiem, który namalowany został około 1640 roku. Był on wysokością, na jednym z dwóch jedną z rozpowszechnionych kopii obrazu Matki Bożej Śnieżnej dostępnych parków linowych: patronki m.in. turystów. w Ślesinie i Kleczewie. A gdy wciąż emocji będzie niedostatek, trzeba Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skulsku. Wiąże się przywdziać specjalny kombinez nim legenda, mówiąca, że pierwszym fundatorem zon i wziąć udział w wyścigach kaplicy mógł być król Bolesław Chrobry, któremu gokartowych na torze w Starym podczas polowania objawiła się Matka Boża. Mieście lub paintballowej rozgryW ołtarzu głównym obecnej świątyni, wce na terenie Centrum Sportów z 1804 r., znajduje się jej najcenniejszy Ekstremalnych w Paprotni. zabytek – drewniana figura Matki Boskiej Bolesnej (Pieta) z 1420 r. Jej koronacji dokonał w Gnieźnie papież Jeśli i tego… Jan Paweł II (3 czerwca 1997 r.). Nie mamy już siły wyliczać, radzimy wejść na stronę www.turystyka.konin.pl i samemu W obecnych czasach do sanktuarium sprawdzić, co, gdzie jak można jeszcze robić… tego pielgrzymują służby mundurowe, Matka Boska objawiła się przecież rycerzom.


W

jak wędkowanie

Jest szansa na taaaką rybę, a nawet taaaaaaaką! Więcej, to nie szansa, a pewność. Tutejsze wody są bogate w różne gatunki słodkowodnych ryb. Nie sposób wymienić ich wszystkich: leszcz, płoć, karaś, karp, amur, szczupak, okoń, węgorz, sum, ukleja, lin, szczupak to tylko niektóre z nich. Warto wspomnieć, że miejscowe jeziora słyną ze spotkań z rybimi olbrzymami, np. jezioro Budzisławskie to królestwo leszczy, których rozmiary dochodzą nawet do 6 kg. W łowisku Mąkolno pływają ryby o wadze powyżej 10 kg. Szczególnie korzystne warunki do wędkowania występują na jeziorach: Wąsosko-Mikorzyńskim, Pątnowskim i Licheńskim („Wiadomości Wędkarskie” umieszczają je w czołówce rankingu łowisk). Tu nie ma prawie możliwości, by nic nie złapać. Woda nie zamarza tu nawet zimą, a co za tym idzie pasjonaci wędkarstwa, którym skostniałe palce i czerwone nosy niestraszne, nie muszą rezygnować z ulubionej formy spędzania wolnego czasu. Ryb nie brakuje również w miejscowych kanałach, łączących jeziora, które niosą ze sobą podgrzaną wodę. Konińskie jeziora są bowiem wprzęgnięte w system chłodzenia wody dwóch elektrowni. Sprzyja to rozwojowi fauny i flory. Ciepłe jeziora to nie jedyny atut tej okolicy. Jest nią również Warta, rzeka o wielu obliczach. W Warcie złowić można leszcze, płocie, wzdręgi, brzany, certy i klenie. W starorzeczach mogą się trafić całkiem spore karasie, krąpie, karpie a nawet sumy. Szczupak najszybciej atakuje w rzecznych ostrogach i zakolach. Wybór miejsca pozostawiamy wędkarzom.

Z

jak zaplanuj, zadzwoń, zwiedzaj i…zostań

Centrum Informacji Turystycznej w Koninie www.turystyka.konin.pl Tel. 63 246 32 48


Projekt współfinansowany przez Powiat Koniński Lokalna Organizacja Turystyczna „Marina” ul. Dworcowa 2 62-510 Konin tel. 63 246 32 48

Folder można pobrać za pomocą kodu QR

kontakt@turystyka.konin.pl www.lotmarina.pl www.facebook.com/lotmarina

tekst: Andrzej Dusza zdjęcia: Agnieszka Murawska, Władysław Wojtulewicz, archiwum LOT „Marina” i archiwa: Centrum Zdrowia i Relaksu „Verano” w Ślesinie, Parafii Narodzenia NMP w Skulsku, Starostwa Powiatowego w Koninie, Urzędu Miejskiego w Sompolnie

Turystyczy Alfabet Seniora - Ziemia Konińska  

Ziemia Konińska od A do Z z Turystyczym Alfabetem Seniora

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you