Page 91

RECENZJE

mi piękną publikację. Dzięki temu nawet małe dzieci z zainteresowaniem przeglądają książkę i pytają o szczegóły, same wybierając fragmenty, które w  danym momencie rodzic ma przeczytać. Byłoby jednak ogromną niesprawiedliwością, gdyby umniejszyć znaczenie treści. Choć oprawa plastyczna zasługuje na najwyższe uznanie, to dopiero wczytując się w barwne i bogate w szczegóły opisy życia skrzatów, zrozumiemy, jak niezwykłymi są one stworzeniami. Książka została wystylizowana na rozprawę naukową, a  napisana jest z  powagą, która natychmiast przywodzi uśmiech na twarz czytającego. Kolejne rozdziały są poświęcone historii i występowaniu skrzatów, ich wyglądowi i budowie, zwyczajom, rytuałom i  życiu rodzinnemu. Dowiemy się jak zbudowane są ich domostwa, jakich narzędzi używają, jakie są ich główne zajęcia i  ich znaczenie dla świata zwierząt. Nie zabrakło opisów innych stworzeń, które często są mylone ze skrzatami, jak np. trolle i krasnoludy, a dziewięć skrzacich legend zawartych w  książce, pomoże zrozumieć, jak mądre są to stworzenia i dlaczego bez nich życie byłoby o  wiele trudniejsze. Czytając można odnieść wrażenie, że sposób, w jaki żyją, jest dużo mądrzejszy i szlachetniejszy od tego, w jaki na co dzień żyją ludzie. Skrzaty mają ogromny szacunek dla wszystkich istot, świadomie nie czynią nikomu krzywdy, dbają o to, żeby oszczędnie gospodarować zasobami naszej planety. Książka Holendrów przypadnie do gustu każdemu – małemu i dużemu dziecku, młodzieży i  dorosłym. Ukazany w  niej świat jest tak barwny i  pełen szczegółów, że nikt nie powinien się nudzić. Niestety

wydawca poskąpił czytelnikom spisu treści, nie ma też numerów stron, co powoduje, że chcąc znaleźć interesujący nas fragment, trzeba przeglądać całość. Pewnym mankamentem polskiego wydania jest również to, że tłumaczenie nie odbyło się na podstawie niderlandzkiego oryginału, ale francuskiego przekładu. Trudno ocenić, czy to zaszkodziło książce, jednak ten sposób tłumaczenia przypomina nieco dziecięcą zabawę w głuchy telefon. Na szczęście książkę czyta się dobrze i  płynnie, nie ma językowych potknięć, ani logicznych wpadek. Ostatni rozdział zawiera wywiad z  Tomtem Haroldsonem, 397-letnim skrzatem, który postanowił porozmawiać z  autorami opisywanego dzieła. Wyznaje, że jego pobratymcy są bardzo zaniepokojeni tym, w jaki sposób ludzie traktują siebie oraz Ziemię i inne istoty ją zamieszkujące. Skutki działań człowieka są coraz bardziej odczuwalne. Na pewno jego słowa zapadną w pamięć niejednemu dziecku, które przeczyta tę książkę, i  kto wie, może jego postępowanie wobec przyrody i innych ludzi stanie się odrobinę lepsze? 91 | nr 18

Literadar nr 18  
Literadar nr 18  

Elektroniczny magazyn o książkach. Artykuły, wywiady, recenzje, wczesne polecanie nowości wydawniczych. Literadar jest wydawany przez portal...

Advertisement