Page 79

RECENZJE

i próbę zachęcenia kolejnych pokoleń do jego twórczości, a  nie jako formę wykorzystania nazwiska dla sprzedaży kolejnego tomiku. Ocena antologii nigdy nie jest rzeczą łatwą. Opowiadania zwykle prezentują rozmaity poziom i  odmienny styl swoich autorów. Hipotetycznie można by się pokusić o  ocenienie Głosu Lema przez pryzmat jego „lemowatości”. Jednak ocena taka nie byłaby ani prosta, ani sprawiedliwa, gdyż każdy pisarz inspirujący się twórczością Stanisława Lema zauważa w niej co innego. Jednocześnie sam Lem pisał w  różnorodnym stylu, co we wstępie podkreślił Dukaj, pisząc, że „nie ma jednego Lema, z którego dałoby się zdjąć taki obiektywny wzorzec”. Zatem zawartości „cukru w  cukrze” jednoznacznie ocenić się nie da. Ponieważ zaś czytelnicy, tak jak i pisarze, zachwycają się różnymi twarzami autora Solarisu, to każdy zapewne wybierze inne opowiadanie jako to, które najbliższe jest jego twórczości. Antologia zawiera dwanaście utworów. Część z autorów jest dobrze znana, z innymi z kolei większość czytelników zetknie się po raz pierwszy lub drugi. Teksty prezentują rozmaite style. O ile Księcia Kordiana księżycowych przypadków część pierwsza i  najprawdopodobniej ostatnia Rafała W. Orkana przywodzi na myśl opowiadaną z  przymrużeniem oka bajkę, to Trzynaście interwałów Iorii Krzysztofa Piskorskiego czy Zakres widzialny Wawrzyńca Podrzuckiego są zdecydowanie typową science fiction. Bardzo ciekawym tekstem jest Rychu pióra Jakuba Nowaka. Czytelnik zaznajomiony z  biografią Philipa Dicka z  pewnością doceni to opowiadanie odnoszące się do tego,

co „Dostojewski Science Fiction” myślał o Lemie. Z  kolei Opowieści kosmobotyczne Dominika Vidmara napisane przez Filipa Hakę przyjmują interesującą formę haseł encyklopedycznych. Ich dodatkową zaletą są liczne odniesienia do twórczości autora Bajek robotów. Chociaż samo opowiadanie jest długie i  momentami nużące, to jednak warto się z  nim zapoznać właśnie dla wspomnianych odwołań, a  także dla jego nietypowej formy. W  całej antologii tylko jeden tekst napisała kobieta. Joanna Skalska w Płomieniem jestem ja porusza między innymi problem pierwszego kontaktu z obcą cywilizacją. Jej wizja tego wydarzenia jest dość ciekawa, a  zarazem na swój sposób niepokojąca. Publikację, wydaną w  roku 90. rocznicy urodzin Lema, należy potraktować jako hołd dla niego. Dwunastu twórców zainspirowanych jego twórczością i życiem stworzyło opowiadania, które być może przyczynią się do ponownego wzrostu zainteresowania dorobkiem zmarłego pisarza i filozofa. Teksty zaprezentowane tutaj pokazują różne oblicza fantastyki naukowej i w związku z tym istnieje szansa, że niemal każdy czytelnik znajdzie wśród nich coś dla siebie.

79 | nr 18

Literadar nr 18  
Literadar nr 18  

Elektroniczny magazyn o książkach. Artykuły, wywiady, recenzje, wczesne polecanie nowości wydawniczych. Literadar jest wydawany przez portal...

Advertisement