Page 105

RECENZJE

unikalną kompilacją opowieści i opinii jego uczestników i  świadków. Każda część i  rozdział rozpoczynają się krótkim i  dość oszczędnym opisem fragmentu bitwy o Anglię albo też konkretnego jej aspektu, jak działania w powietrzu, działania obrony cywilnej itp. Po takim opisie następuje treść właściwa i  najbardziej interesująca – tytułowe „zapomniane głosy”. Mają one formę zazwyczaj krótkich, jedno lub kilku zdaniowych wypowiedzi osób, patrzących na to samo z różnych punktów widzenia, czasami z przeciwnych stron konfliktu. Zdarzają się wypowiedzi dłuższe, nawet kilkustronicowe, ale stanowią raczej mniejszość. Autorzy poszczególnych komentarzy powtarzają się, czasami w  tym samym rozdziale, czasami w kilku kolejnych, dzięki czemu opowieść, mimo nierzadko tuż obok siebie zestawionych sprzecznych ze sobą opinii, zachowuje pewną ciągłość, wrażenie obserwacji fragmentu historii z  bardzo bliska, z  różnych punktów widzenia. Największą zaletą Bitwy… jest dobór i  zestawienie ze sobą poszczególnych fragmentarycznych wypowiedzi, niewątpliwie części dłuższych wywiadów. Reprezentują one ogromną rozpiętość brytyjskiego, i nie tylko, społeczeństwa. Od wysokich rangą oficerów o wyższym pochodzeniu, po prostych żołnierzy i cywili, pilotów brytyjskich i niemieckich. Od wypowiedzi rozważnych, kompleksowych, po zwykłe jednozdaniowe proste komentarze, pokazujące, o  czym i  jak myślała w  tamtym czasie londyńska ulica. Opisy najzwyklejszego codziennego życia w  bombardowanym mieście, jak i  dramatyczne historie tragedii, jakie były udziałem ludzi podczas bombardowań, czy

opowieści o tym, jak naprawdę z perspektywy pilota wyglądała walka w  powietrzu. Wszystko z pierwszej ręki i saute. Drugą mocną stroną książki są same słowa i  język rozmówców, czy raczej też przebijający z  nich ton wypowiedzi. Zapewne ludzie wypowiadający się na potrzeby nagrania starali się brzmieć możliwie grzecznie i spokojnie, prawdopodobne jest tak, że tylko Anglicy potrafią tak spokojnie mówić o rzeczach tak dramatycznych. Ten właśnie spokój, w słowach pilota opowiadającego jak na skutek okoliczności startował sam na spotkanie ponad stu maszyn wroga, w słowach angielskiej dziewczyny, na której oczach bomba zmiotła z powierzchni ziemi całą jej ulicę wraz z sąsiadami i znajomymi, podkreśla jeszcze bardziej tragedię i  heroizm tamtych dni. Polski czytelnik może sobie zadać pytanie, jakież to tragedie, w  porównaniu chociażby z  losem polskiego społeczeństwa w  tym samym czasie. Ale nie jest to wrażenie przeszkadzające podczas lektury. Bitwa… to zagregowana mnogość indywidualnych ludzkich opowieści, żołnierzy, ojców, żon, dzieci. Siła każdej z tych historii płynie właśnie z  tej indywidualności. Jeśli cokolwiek może przeszkadzać, to tylko to, że nie ma dziś podobnej książki o Polakach, spisanej ich własnym głosem.

105 | nr 18

Literadar nr 18  
Literadar nr 18  

Elektroniczny magazyn o książkach. Artykuły, wywiady, recenzje, wczesne polecanie nowości wydawniczych. Literadar jest wydawany przez portal...

Advertisement