Issuu on Google+

3 PYTANIA DO…

Czym kierowałaś gimnazjum?

się

przy

wyborze

Decyzję, gdzie pójdę do gimnazjum, podjęłam kilka dni przed zakończeniem roku szkolnego. Obróciłam swoje plany o 180 stopni, ale na pewno nie żałuję! Do "jedynki" przekonała mnie koleżanka, absolwentka tej szkoły. Zaufałam jej i wyszło mi to na dobre. Czy Twoje oczekiwania względem tej szkoły spełniły się po pierwszym roku nauki? Idąc do tego gimnazjum miałam wielkie oczekiwania, lubię jak ciągle się coś dzieje. Już po pierwszym semestrze zauważyłam, że uczestniczenie we wszystkich imprezach i wydarzeniach na raz jest po prostu NIEMOŻLIWE. To gimnazjum nie tylko spełniło moje wielkie oczekiwania, ale nawet bardzo poza nie wykroczyło. Co uważasz za istotne przy wyborze szkoły, co według Ciebie mogłoby pomóc szóstoklasistom podjąć tę trudną decyzję? Myślę, że każdy z nas ma inne priorytety przy wyborze szkoły. Na pewno dobrze iść do nowej szkoły razem z koleżanką z podstawówki, to naprawdę dodaje otuchy w pierwszych dniach nauki. Później i tak poznajemy nowe osoby, nawiązujemy nowe znajomości.

Uważam, że najważniejsze, to dobrze czuć się z tym, że poszło się do tego gimnazjum, a nie innego, i na pewno nie należy z góry zakładać, że nie będzie nam się tam podobać.

HECE W BIBLIOTECE

OGŁOSZENIA DROBNE Numer 8, maj 2013

Czerwiec przyniesie kilka ciekawych aktywności, do których już serdecznie zapraszamy 

W numerze: - Powieść w odcinkach – część III.

- Projekt o… czekoladzie! - Wizyty w przedszkolach  A może Ty masz ciekawą propozycję?

- „3 pytania do… trzecioklasistki” - „3 pytania do… pierwszoklasistki” - Ogłoszenia drobne

Przyjdź nam o niej opowiedzieć  Informacje, oczywiście, w bibliotece!!!

Kolejny numer już w czerwcu

BIBLIOTEKA GIM1 ul. 11 Listopada 22 42 - 400 Zawiercie library1gim@gmail.com

„Z książkami jest tak, jak z ludźmi: bardzo niewielu ma dla nas ogromne znaczenie. Reszta po prostu ginie w tłumie” Wolter


POWIEŚĆ W ODCINKACH Przed Wami trzecia część przygód Evana  Zapraszamy do lektury… *** Odc. III Blondynka odwróciła głowę w jego stronę i dopiero teraz dostrzegł, że osobą, której wręczał bukiet, wcale nie była Melinda... Był to prawdopodobnie Keith, który miał ostry makijaż i czerwoną szminkę na ustach. Na głowie natomiast miał blond perukę! Był ubrany w obcisłą sukienkę, która pewnie należała do Melindy. - Witaj Evanie! Daj mi buziaka! - wyskrzeczał Keith, zamykając oczy i układając usta w dzióbek. Evan nie mógł się poruszyć. Stał, trzymając w dłoniach bukiet. W tym samym momencie zza ściany wyskoczyła reszta chłopców. Stan trzymał w ręku aparat, robiąc im zdjęcie. Chłopaki śmiali się do rozpuku. - Będziesz sławny! - wydusił przebrany za Melindę Keith, rechocząc. Zdezorientowany i zasmucony chłopak cisnął bukietem róż w Keitha i rzucił się do wyjścia. Biegł przed siebie, zostawiając w tyle chichoczące głosy swoich kolegów z klasy. Chciał zapaść się pod ziemię... Do oczu napływały mu łzy. Dlaczego się na niego uwzięli? Dlaczego za wszelką cenę chcieli go zniszczyć?! Co takiego im zrobił? Kiedy już dotarł do domu, wbiegł do swojego pokoju i trzasnął drzwiami. Miał dość. Z impetem ściągnął krawat i usiadł na łóżku zakrywając twarz dłońmi. Jego ciałem wstrząsał cichy szloch. W tym momencie do pokoju weszła Nancy - jego starsza siostra. Przysiadła na łóżku, przyglądając się bratu. - Wszystko w porządku? - zapytała, głaszcząc go po włosach. Nie mogła znieść widoku cierpiącego brata.

- Nie chcę o tym rozmawiać... - westchnął cicho Evan, ocierając wierzchem dłoni łzy. - Proszę, zostaw mnie samego. - Spojrzał Nancy w oczy, posyłając jej sztuczny uśmiech. - Wszystko w porządku, naprawdę... - mruknął. - No... Dobrze... - wyszeptała nieco zaniepokojona siostra, wstając i ruszając w stronę drzwi. Zatrzymała się w progu, aby raz jeszcze spojrzeć na chłopaka, po czym wyszła z pokoju, zamykając za sobą drzwi. Może tylko żartowali, że robią mu zdjęcia? Może tak naprawdę nikt się nie dowie? Może nie umieszczą ich nigdzie? Ach, może, może, może! Chłopak rzucił się na łóżko zaniepokojony. Wszystkiego dowie się jutro. (...) Nie spał zbyt dobrze. Następnego dnia, jadąc autobusem do szkoły, miał bardzo złe przeczucia. Czuł, że jego „koledzy” nie odpuszczą. Miał jednak cichą nadzieję, że nie będą działali na jego niekorzyść... Wychodząc z autobusu, usłyszał śmiech Bena chłopaka ze starszej klasy. Spoglądał na Evana z rozbawieniem, szepcząc coś do brunetki, z którą rozmawiał. Oboje wybuchnęli śmiechem, lustrując chłopca. Zaskoczony Evan szedł szybko w kierunku szkoły. Mijając rówieśników, słyszał w ich rozmowach swoje imię. Otoczony przez chichoczące głosy, niemalże wbiegł do budynku szkoły. W tym momencie poczuł, że jego kolana się uginają. Tracił równowagę. To, co zobaczył, przerosło jego oczekiwania. Jego twarz była porozwieszana wszędzie - na szafkach, ścianach, drzwiach do toalety, schodach. On z bukietem róż, w towarzystwie przebranego za blondynkę Keitha i wielki napis: "Nasz kolega Evan woli przebranych chłopców!" - Cześć gwiazdorze... - zaśmiał się Mark, który towarzyszył dzień wcześniej Stanowi i Keithowi w całym zajściu. Stał obok niego, uśmiechając się szeroko. - Podoba ci się? Sam to sklejałem... - J-Jesteście podli! - wyjąkał Evan i odwrócił się na pięcie.

W drzwiach stała zdziwiona Melinda. Spojrzała na plakaty, by po chwili przenieść wzrok na śmiejącego się Marka i wyraźnie zasmuconego Evana. Przygryzła wargę - o co mogło chodzić?... Evan pomyślał, że dziewczyna wiedziała o wszystkim. Że zaplanowała to razem ze swoimi przyjaciółmi. Poczuł, że za chwilę się rozpłacze, więc wybiegł ze szkoły zażenowany całą sytuacją. Miał nadzieję, że nikt nie zobaczy jego łez. Teraz chciał tylko jak najszybciej dobiec do domu... cdn. ~ Mizofobia O przygodach Evana możesz przeczytać również na naszym bibliotecznym blogu: http://library1gim.blogspot.com/

3 PYTANIA DO…

Jak powszechnie wiadomo, każdy egzamin niesie za sobą stres i obawy. Czy Ciebie też dotyczą? Od początku trzeciej klasy byłam przerażona tymi egzaminami i myślałam, że nie wytrzymam z powodu stresu. A jednak podczas egzaminów praktycznie kompletnie go nie odczuwałam. Czy teraz, już po egzaminie, żałujesz, że wybrałaś język angielski, czy raczej wyszło Ci to na dobre? Nigdy nawet nie myślałam o tym, żeby napisać egzamin z niemieckiego, więc angielski to jak najbardziej dobry wybór. Jaką dałabyś radę następnym pochodzącym do egzaminu?

rocznikom

Na pewno: uczcie się przez całe trzy lata, bo tydzień przed egzaminem, czy też dzień - nic nie zmieni i niczego się nie nauczycie. I na pewno nie bójcie się egzaminu, bo to nic strasznego.


Inrofmator biblioteczny