Issuu on Google+

Okladka:Makieta 1

2010-12-08

14:41

Page 1


www.cafissimo.pl www.tchibo.pl

Kawiarnia w zasięgu ręki? Ekspres ciśnieniowy Cafissimo.

Oczekujesz kawy doskonale świeżej? System Cafissimo to odpowiedź na Twoje potrzeby. Najwyższej jakości 100% Arabika zamknięta w hermetycznych kapsułkach to gwarancja 100% świeżości. Cenisz wygodę i szybkość przygotowania? Wciśnij tylko przycisk w kolorze kapsułki, a ekspres sam przyrządzi odpowiedni rodzaj kawy przy optymalnych parametrach parzenia.

Doskonała świeżość

Kochasz espresso, cappuccino, latte macchiato…? Dzięki Tchibo Cafissimo, wyposażonemu również w spieniacz do mleka, możesz we własnym domu delektować się kawą jak w najlepszej kawiarni.

Wygodne przygotowanie

Jakość potwierdza 3-letnia gwarancja.

Wybór jak w kawiarni

Tchibo. Podaj to, co najlepsze. S-TCB-00359_210x255.indd 1

12/8/10 12:45:55 PM


2-3_wstepniak:Makieta 1

2010-12-08

12:39

Page 3

OD REDAKCJI

SZANOWNI PAŃSTWO Zapraszamy do kolejnego spotkania z naszą kliniką. W drugim numerze magazynu „Lexummedica” pragniemy Państwu pokazać, jak doszło do tego, że znana i lubiana marka Intermedica stała się rozpoznawalną na skalę europejską Lexummedica. Opowieść o rebrandingu, związanych z nim wyzwaniach i szansach znajdą Państwo w dziale „O nas”. Mamy nadzieję, że dzięki takim historiom z życia kliniki poznamy się bliżej. Zawsze najważniejsi byli dla nas ludzie, niezwykli, oddani swej pracy lekarze. To właśnie dzięki nim powstała silna, międzynarodowa marka. Jedną z takich wyjątkowych osobowości jest prof. MUDr. Martin Filipec, założyciel Europejskiej Kliniki Okulistycznej Lexum, jeden z najbardziej doświadczonych w Europie lekarzy. „W chirurgii refrakcyjnej nie ma dziś właściwe żadnych granic! Są pacjenci, którzy żyją w przekonaniu, że przy wadzie dwudziestu dioptrii nie ma dla nich ratunku, a to błąd! Radzimy sobie niemal z każdą wadą” – profesor przekonuje również, że zabiegi przeprowadzane w ramach bi-optyki są prawie stuprocentowo skuteczne. W ostatnich latach zaobserwowano dynamiczny rozwój nowych technik chirurgicznych, które pozwalają uniknąć bądź opóźnić konieczność wykonania przeszczepu rogówki. Coraz bardziej popularną metodą jest wszczepianie pierścieni śródrogówkowych. Zastosowanie keraringów w leczeniu schorzeń rogówki przybliża w swoim artykule dr Elżbieta Ziemniak. Z kolei dr n. med. Jacek Szendzielorz opisuje metodę wszczepu soczewki torycznej, która jest stosowana przy operacji zaćmy. Pozostając przy tematyce medycznej, polecamy Państwu również dwa materiały dr. hab. med. Andrzeja Grzybowskiego: o zaletach badań elektrodiagnostycznych, które wciąż bywają niedoceniane przez lekarzy okulistów, oraz o zaawansowanych terapiach genowych w okulistyce.

Przywracanie zdrowia tym, którzy już stracili nadzieję, jest życiową misją naszego kolegi z kliniki Lexummedica w Poznaniu, dr. n. med. Jana Grzeszkowiaka. Wraz z rodziną uczestniczy on w wyjazdach do Kenii, gdzie charytatywnie pomaga ludziom z plemion Kipsigis, Masajów i Luo, będącym pod opieką oddziału okulistycznego amerykańskiego szpitala misyjnego. Z jednej strony altruizm lekarzy może napawać nas dumą, z drugiej – uświadomienie sobie, że na świecie żyją ludzie, którzy mają o wiele mniej niż my – może nauczyć pokory. Najlepszym lekarstwem na stres jest sport! Do aktywnego trybu życia zachęca dr n. med. Łukasz Sroka, zapalony biegacz, uczestnik jedynego na świecie maratonu łączącego Azję i Europę, którego trasa przebiega przez most nad Bosforem. W jaki sposób aktywność może uprzyjemnić życie? Zapraszamy do lektury barwnej relacji z ostatniego maratonu, a także do zapoznania się z materiałami, w których opisujemy sponsorowane przez klinikę Indywidualne Mistrzostwa Polski w Squashu 2010 oraz zawody Nordic Walking Poznań 2010, których partnerem była Lexummedica. Pracownicy Lexummedica to ludzie z pasją. Podobnie jest w przypadku naszego ambasadora Krzysztofa Globisza, dla którego występowanie na scenie jest jak zew natury. Wybitny aktor opowiedział nam o szaleństwie, jakie ogarnia aktora w teatrze, rolach życia i… miłości do kreskówek. Wyjaśnił także, dlaczego zdecydował się na ambasadorowanie naszej klinice. Drodzy Czytelnicy, w związku ze zbliżającymi się świętami życzymy, aby magiczny czas Bożego Narodzenia przyniósł radość i spokój, a w 2011 roku nie opuszczało Was dobre samopoczucie. Do zobaczenia w kolejnym numerze magazynu „Lexummedica”!

Szkła kontaktowe zrewolucjonizowały życie w naszych czasach. Są wygodne szczególnie dla sportowców i dla tych, którzy nie lubią nosić okularów, a obawiają się operacji. Niestety, często nie zdajemy sobie sprawy z zagrożeń, jakie mogą powstać w wyniku ich nieprawidłowego użytkowania. I właśnie temu zagadnieniu poświęcony jest materiał „Soczewki kontaktowe. Cud czy przekleństwo?” autorstwa bc. Reginy Klemensovej.

Peter Ivančák prezes zarządu Sławomir Kucharski dyrektor zarządzający

LEXUMMEDICA

03


4-5-spis tresci:Makieta 1

2010-12-08

12:48

Page 4

SPIS TREŚCI zima 2010

03

22

OD REDAKCJI

ELEKTRORETINOGRAFIA – POMOCNE NARZĘDZIE DIAGNOSTYCZNE dr hab. med. Andrzej Grzybowski

06 WYLECZĄ WADĘ WZROKU NAWET W DWIE SEKUNDY!

26

12

TERAPIA GENOWA W OKULISTYCE dr hab. med. Andrzej Grzybowski

EWOLUCJA MARKI, CZYLI JAK INTERMEDICA STAŁA SIĘ LEXUMMEDICA

28 KOREKCJA PREZBIOPII I ASTYGMATYZMU W PRZYPADKACH OPERACJI ZAĆMY dr Karol Korżel

16

36

DRUGA MŁODOŚĆ BEZ OKULARÓW? dr Piotr Krzywicki

KOMFORT ROZRYWKI

18

08 W CHIRURGII REFRAKCYJNEJ NIE MA DZIŚ ŻADNYCH GRANIC Wywiad z prof. MUDr. Martinem Filipcem

40 RUN FORREST, RUN! dr n. med. Łukasz Sroka

KERARINGI W LECZENIU SCHORZEŃ ROGÓWKI dr Elżbieta Ziemniak

43

20

LEXUMMEDICA STAWIA NA AKTYWNOŚĆ

TECHNIKA WSZCZEPU SOCZEWKI TORYCZNEJ dr n. med. Jacek Szendzielorz

Z LEXUMMEDICA NA KORCIE

44 LASER POLECANY PRZYJACIOŁOM

LEXUMMEDICA

46

Wydawca: Lexummedica sp. z o.o. (dawniej Intermedica)

NA SCENIE JESTEM TYGRYSEM W cztery oczy z Krzysztofem Globiszem, ambasadorem Lexummedica

Klinika Okulistyczna w Poznaniu ul. abpa A. Baraniaka 88, 61-131 Poznań tel. + 48 61 826 70 67, + 48 61 826 70 69 faks + 48 61 826 71 00 lexummedica@lexummedica.pl, www.lexummedica.pl

30 RATUJĄC WZROK, PRZYWRÓCIĆ DO ŻYCIA dr n. med. Jan Grzeszkowiak

48

Klinika Okulistyczna w Krakowie ul. Zwierzyniecka 29, 31-105 Kraków tel. +48 12 431 17 66, tel./faks +48 12 431 17 82 Klinika Okulistyczna w Szczecinie ul. Mickiewicza 140, 71-153 Szczecin tel. +48 91 487 70 80, +48 91 487 70 84 faks + 48 91 487 70 82

ZDROWE OCZY TO UDANY ROZWÓJ SZKOLNY I ZAWODOWY Rozmowa z dr n. med. Edytą Wojtyczką

Kontakt z wydawcą: Beata Pawłowska, b.pawlowska@lexummedica.pl

49

Redakcja: Yo Media Consulting, ul. Wiejska 12/10, 00-490 Warszawa tel. +48 22 621 48 57, faks +48 22 745 70 65 www.yo-media.pl

OD ZDROWYCH OCZU DO SUKCESU Rozmowa z dr Renatą Murawiecką

Prezes: Joanna Wysocka Zespół redakcyjny: Katarzyna Wierzba, Małgorzata Olszewska, Marcin Pacho Dyrektor marketingu i reklamy: Katarzyna Kryńska tel. +48 22 745 70 60, kasiak@yo-media.pl DTP: Sławomir Kubryn, e-mail: dtp@yo-media.pl Na okładce: Małgorzata Franus, kierownik sekretariatu medycznego Kliniki Okulistycznej Lexummedica w Krakowie.

04

LEXUMMEDICA

32 SOCZEWKI KONTAKTOWE. CUD CZY PRZEKLEŃSTWO? bc. Regina Klemensová


Project2:Layout 2

2010-12-08

12:13

Page 1


06_Laser ekscimerowy:Makieta 1

2010-12-06

12:20

Page 6

MEDYCYNA zima 2010

WYLECZĄ WADĘ WZROKU

NAWET W DWIE SEKUNDY! Od listopada 2010 roku zabiegi laserowej korekcji wad wzroku w krakowskiej klinice Lexummedica wykonywane są na najnowocześniejszym i najszybszym laserze w Polsce. Korekcja wady o jedną dioptrię jest możliwa już w dwie sekundy.

owy laser Allegretto Eye Q dzięki częstotliwości pracy głowicy 400 Hz umożliwia niezwykle szybkie wykonanie zabiegu, redukując czas działania wiązki świetlnej na powierzchnię rogówki do dwóch sekund na dioptrię. W ten sposób, przez krótszą ekspozycję na czynniki zewnętrzne w trakcie zabiegu wyeliminowano ryzyko wystąpienia infekcji oraz ograniczono czas wysychania rogówki. Badania wskazują także jednoznacznie, że szybkość zabiegu wpływa na skrócenie okresu rekonwalescencji i rehabilitacji wzroku po korekcji oraz na stabilność jej efektów. „Nowoczesny laser excimerowy do chirurgii refrakcyjnej, jakim dysponujemy już teraz w Krakowie, na pewno wpłynie na lepszą współpracę z pacjentami. Komfort zabiegu będzie większy niż dotychczas, zwłaszcza w przypadku korekcji wysokiej krótkowzroczności i dużego astygmatyzmu. Zabieg korekcji wady na przykład o cztery dioptrie potrwa tylko 8 sekund, to znakomite osiągnięcie” – komentuje dr Elżbieta Ziemniak z krakowskiej kliniki Lexummedica.

N

Bezpieczną pracę lasera Allegretto Eye Q z tak dużą prędkością zapewnia wysoce precyzyjna technologia Perfect Pulse. Dzięki jej zastosowaniu każda ultracienka wiązka świetlna rzeźbiąca powierzchnię rogówki jest w pełni kontrolowana. Dokładne śledzenie ruchu gałki ocznej umożliwia aktywny system wodzenia oka – eyetracker, który sprawdza jej pozycję aż 400 razy na sekundę, ustalając za każdym razem dokładne miejsce uderzenia lasera na rogówce. Jeśli w trakcie trwania fotoablacji (czyli modelowania rogówki) pacjent poruszy okiem, zabieg będzie nadal perfekcyjnie prowadzony. W przypadku zbyt dużego ruchu oka wiązka przestanie być emitowana. Nowoczesny laser Allegretto Eye Q 400 Hz, zamontowany w krakowskim oddziale Klinik Okulistycznych Lexummedica, jest obecnie najnowszym tego typu urządzeniem w Polsce. Jego wartość wynosi ponad 1,5 mln zł. /

ROCZNIE LEXUMMEDICA WYKONUJE PONAD 3000 ZABIEGÓW CHIRURGII REFRAKCYJNEJ ORAZ 1000 ZABIEGÓW USUNIĘCIA ZAĆMY.

06

LEXUMMEDICA


Project3:Layout 3

2010-12-08

15:04

Page 1


8-11_Wywiad_Filipiec:Makieta 1

2010-12-03

12:16

Strona 8

WYWIAD zima 2010

Prof. MUDr. Martin Filipec, CSc, założyciel Europejskiej Kliniki Okulistycznej Lexum, jest jednym z najlepszych i najbardziej doświadczonych w chirurgii refrakcyjnej lekarzy w Republice Czeskiej.

W CHIRURGII REFRAKCYJNEJ NIE MA DZIŚ ŻADNYCH GRANIC OPERACJA LASEROWA LASIK, KTÓRA KORYGUJE KRÓTKOWZROCZNOŚĆ I DALEKOWZROCZNOŚĆ, JEST DZISIAJ POPULARNĄ METODĄ NA POZBYCIE SIĘ OKULARÓW I SOCZEWEK KONTAKTOWYCH. CZY PRZY TYM ZABIEGU ISTNIEJĄ OGRANICZENIA CO DO LICZBY DIOPTRII? Samym laserem można skorygować niski i średni stopień krótkowzroczności, do około –10D, w przypadku dalekowzroczności korekcja możliwa jest do +4–5D. Dzisiaj istnieją już jednak skuteczne metody, które umożliwiają korekcję wad wzroku w zakresie dowolnej

08

LEXUMMEDICA

 prof. MUDr. Martin Filipec


8-11_Wywiad_Filipiec:Makieta 1

2010-12-03

12:16

Strona 9

Z profesorem MUDr. Martinem Filipcem, CSc, rozmawiamy o bi-optyce, zabiegu usuwającym głębokie wady refrakcji oczu.

liczby dioptrii. W takich przypadkach stosujemy soczewki wewnątrzgałkowe, bardzo podobne do tych, które w ubiegłym wieku wynalazł profesor Otto Wichterle i które są stosowane do dziś. W wyniku niewielkiej zmiany chemicznej miękki żel stał się bardziej odporny, a specjalną soczewkę wewnątrzgałkową można wszczepiać bezpośrednio do oka, gdzie pozostaje już na zawsze. Zaleta takiej soczewki jest oczywista: nie trzeba jej – tak jak tradycyjnych soczewek kontaktowych – zdejmować na noc i ponownie zakładać rano. Są jednak pacjenci, u których wada jest na tyle poważna, że w celu jej skorygowania stosujemy specjalną technikę zwaną bi-optyką.

„W RAMACH BI-OPTYKI PRZEPROWADZAMY DWIE OPERACJE MAJĄCE NA CELU KOREKCJĘ DUŻYCH I BARDZO DUŻYCH WAD WZROKU”.

NA CZYM POLEGA TA METODA? Większość wad wzroku możemy korygować samym laserem. U znacznej części pacjentów, w 85 procentach przypadków, najbardziej wskazana jest metoda zindywidualizowanej korekcji LASIK Premium. Z kolei u 10–15 procent chorych stosujemy wszczepianie sztucznej soczewki wewnątrzgałkowej lub wymianę własnej soczewki na inną, o odmiennej mocy optycznej. Ingerencja lasera, który zmienia krzywiznę rogówki, lub samo wszczepienie soczewki wewnątrzgałkowej mogą nie być wystarczające u pacjenta z wadą –25 lub +10D. Dlatego w takich przypadkach kojarzymy ze sobą obie optyki – stąd zabieg nazywamy bi-optyką. Przeprowadzamy więc dwie, przeważnie niezależne od siebie operacje, których celem jest korekcja poważnych i bardzo dużych wad wzroku. JAK PRZEPROWADZA SIĘ TAKI ZABIEG? Najpierw wszczepiamy do oka soczewkę wewnątrzgałkową, która redukuje wadę o 60–80 procent. Do korekcji pozostałej wady stosujemy laser, przeważnie LASIK będący kombinacją lasera femtosekundowego i ekscimerowego, którym korygujemy krzywiznę rogówki. Operację przeprowadza się najczęściej w dwóch etapach – w pierwszym wszczepiamy soczewkę najpierw do jednego oka, a po tygodniu do drugiego; w kolejnym etapie, po upływie czterech do ośmiu tygodni, przeprowadzamy zabieg laserowy na obojgu oczach jednocześnie. Są to więc trzy oddzielne operacje, którym pacjent poddaje się w ciągu około ośmiu tygodni.

Poza tym rekonwalescencja przebiega bez problemów i nie wiąże się z żadnymi ograniczeniami.

JAK DŁUGO TRWA KAŻDA Z TYCH OPERACJI?

CZY SĄ PACJENCI, U KTÓRYCH NIE MOŻNA PRZEPROWADZIĆ ZABIEGU BI-OPTYCZNEGO? JAK WYGLĄDA KWALIFIKACJA DO NIEGO?

Zabieg wszczepienia soczewki na jednym oku trwa 10–15 minut. Operacja laserowa tyle samo, ale dla obojga oczu. To bardzo krótko. POWIEDZIAŁ PAN, ŻE BI-OPTYKA STANOWI POŁĄCZENIE DWÓCH ZABIEGÓW. CZY KOMBINACJA TRZECH RÓWNIEŻ JEST DOPUSZCZALNA? Możliwe jest dołożenie jeszcze jednej soczewki. W przypadku klasycznej metody, o której mówiłem, zachowujemy soczewkę pacjenta i dodajemy soczewkę wewnątrzgałkową, tak zwaną fakijną. Ale da się jeszcze pracować na własnej soczewce, wymienić ją i wszczepić nową – sztuczną, o innej mocy optycznej. Do niej można też dołożyć drugą soczewkę i wtedy wykonać operację laserową. Inaczej mówiąc, jesteśmy w stanie przeprowadzić coś, co moglibyśmy nazwać tri-optyką, ale zdarza się to niezwykle rzadko. JAK WYGLĄDA REKONWALESCENCJA PO ZABIEGU? W pierwszym dniu po operacji pacjent zgłasza się do kontroli. Jeżeli wszystko jest w porządku, to tego samego dnia może wrócić do normalnego życia, swoich ulubionych czynności i do pracy. Nie zalecamy tylko korzystania z basenu przez okres około sześciu tygodni.

LEXUMMEDICA

W zasadzie operacja przeznaczona jest dla pacjentów z wadą o dużej liczbie dioptrii, której nie można usunąć inną metodą. W celu zapewnienia im dobrego widzenia i bezpieczeństwa samego zabiegu najlepszym rozwiązaniem jest bi-optyka. Przeciwwskazania stanowią schorzenia rogówki, stożek rogówki lub anatomiczny kształt oczu nieodpowiedni do implantacji soczewki. Może się zdarzyć, że pacjent z dalekowzrocznością będzie miał za małe oko, w którym soczewka się nie zmieści. Wtedy mamy do wyboru inne metody operowania. A CZY SĄ OGRANICZENIA WIEKOWE? Nie, wprawdzie w przypadku dzieci jesteśmy bardziej ostrożni, ale i one bywają naszymi pacjentami. Zazwyczaj jednak czekamy, aż osiągną wiek, w którym będą dobrze współpracowały i w którym wada choć trochę się ustabilizuje. Wówczas możemy przystąpić do operacji. Jeżeli jednak dziecko z jakiegoś powodu nie toleruje okularów lub soczewek kontaktowych i nie widzi, to operacji podejmujemy się wcześniej. U osób starszych w zasadzie nie ma ograniczeń wiekowych, zmienia się jedynie strategia. W przypadku pacjentów powyżej pięćdziesiątego

09


8-11_Wywiad_Filipiec:Makieta 1

2010-12-08

13:50

Page 10

WYWIAD zima 2010

Prof. MUDr. Martin Filipec, CSc

„DZISIAJ RADZIMY SOBIE NIEMAL Z KAŻDĄ WADĄ I WCIĄŻ ZWIĘKSZAMY NASZE MOŻLIWOŚCI W CHIRURGII REFRAKCYJNEJ”. roku życia, z większą wadą i będących już w wieku „kataraktowym”, najprawdopodobniej zamiast wszczepiania soczewki fakijnej usunęlibyśmy najpierw ich własną soczewkę i zastąpili ją inną o odpowiedniej mocy, a dopiero potem przeprowadzilibyśmy korekcję za pomocą lasera.

soczewki przez okres 20–30 lat pojawia się bakteryjny wrzód rogówki, który może prowadzić do jej zbliznowacenia lub perforacji. Wówczas trzeba dokonać przeszczepu rogówki. Prawdopodobieństwo powikłań w bi-optyce jest natomiast minimalne. MOŻEMY WIĘC POWIEDZIEĆ, ŻE SKUTECZNOŚĆ TEJ OPERACJI JEST PRAWIE STUPROCENTOWA?

CZY PODCZAS BI-OPTYKI MOGĄ NASTĄPIĆ KOMPLIKACJE? CZY JEST TO ZABIEG BEZPIECZNY? Dla nas najważniejsze jest uniknięcie komplikacji. Bi-optykę wybieramy dlatego, że w chwili, gdy wykonujemy korekcję wysokiej wady wzroku za pomocą lasera ekscimerowego, musimy usunąć dużą ilość tkanki rogówki. To może wywołać powikłania i dlatego, aby nie uszkodzić rogówki, określiliśmy maksymalną liczbę dioptrii, które korygujemy metodą LASIK. Jeżeli wada pacjenta jest wyższa niż dozwolony limit, przystępujemy do wszczepu soczewki wewnątrzgałkowej lub do bi-optyki. Ponieważ także wewnątrzgałkowa soczewka ma swoje ograniczenia, kojarzymy wszczep soczewki z aplikacją lasera. Na podstawie szczegółowych badań przedoperacyjnych, podczas których ustalamy liczbę dioptrii, stan rogówki i anatomiczny kształt oka, poszukujemy najlepszego i najbezpieczniejszego rozwiązania. Inną komplikację mogą stanowić infekcje bakteryjne, ale mogę powiedzieć, że na ponad 100 tysięcy przeprowadzonych u nas operacji wewnątrzgałkowych, tego rodzaju powikłania zdarzyły się tylko w dwóch przypadkach. Dla porównania, niewielu użytkowników szkieł kontaktowych wie, że u mniej więcej jednej na sto osób noszących

Ani w życiu, ani w medycynie nic nigdy nie jest stuprocentowe, dlatego nie mogę tego zagwarantować. Powiem raczej – zbliżamy się do doskonałości. Jako pierwsi w Europie przeprowadziliśmy bi-optykę za pomocą lasera femtosekundowego i wszczepu wewnątrzgałkowej soczewki ICL oraz CACHET™. Wyniki są znakomite, a pacjenci zachwyceni. Obecnie podczas operacji laserowej LASIK zamiast precyzyjnego mikrokeratomu używamy nowego, femtosekundowego lasera Visumax 500. To następny krok ku wspomnianej już doskonałości. CZY MÓGŁBY PAN PRZYTOCZYĆ KONKRETNĄ HISTORIĘ PACJENTA, KTÓRY PRZESZEDŁ U PAŃSTWA TAKĄ OPERACJĘ? Oczywiście. Siostra naszego dyrektora generalnego jest znaną narciarką. Miała wadę dalekowzroczności, około dziesięciu dioptrii. Wykonaliśmy u niej zabieg bi-optyki i dziś już nie ma tego problemu. Jeździ na nartach bez okularów czy soczewek kontaktowych, a widzi doskonale. Wśród naszych pacjentów jest wielu profesjonalnych sportowców, którym opera-

10

LEXUMMEDICA

Ukończył Wydział Lekarski Uniwersytetu Karola w Pradze. Po studiach rozpoczął pracę w II Klinice Okulistycznej Wydziału Lekarskiego UK w Pradze, gdzie najpierw był asystentem specjalistą, a następnie pełnił funkcję kierownika ambulatorium rogówki i immunologii oraz laboratorium badań okulistycznych. Tytuł naukowy uzyskał po obronie rozprawy doktorskiej na temat mikroskopii lustrzanej rogówki. Jego działalność naukowa obejmuje problematykę chorób, transplantacji i gojenia się rogówki. Od 1993 roku pracuje na oddziale laserowej i wewnątrzgałkowej chirurgii refrakcyjnej w Europejskiej Klinice Okulistycznej Lexum, której jest współzałożycielem oraz głównym lekarzem. W latach 1998–2004 pełnił funkcję kierownika Kliniki Okulistycznej I Wydziału Lekarskiego UK w Pradze.

cja bardzo pomogła w codziennym funkcjonowaniu. Soczewki kontaktowe też w znacznym stopniu rozwiązują ten problem, jednak wielu pacjentów czuje w oku ich obecność i to im nie odpowiada. Obecnie operacje laserowe i nielaserowe oczu są bezpieczniejsze od szkieł kontaktowych, więc większość pacjentów wybiera korekcję laserem. W przypadku dużych wad właśnie dzięki bi-optyce chorzy zyskali szansę na znaczącą poprawę wzroku. CZY W KOREKCJI WAD WZROKU ISTNIEJĄ W OGÓLE JAKIEŚ GRANICE? W chirurgii refrakcyjnej nie ma dziś właściwie żadnych granic! Są pacjenci, którzy żyją w przekonaniu, że przy wadzie 20D nie ma dla nich ratunku, a to błąd! Radzimy sobie niemal z każdą wadą i wciąż zwiększamy nasze możliwości w chirurgii refrakcyjnej. /

Rozmawiała Petra Vychodilová

Zdjęcie Archiwum Lexum


KLUB DOMU WINA

KLUB DOMU WINA

LexumMedica_MAGAZYN_210x255.indd 1

2010-12-07 16:33:07


12-15_Kliniki_new:Makieta 1

2010-12-03

12:21

Strona 12

O NAS zima 2010

EWOLUCJA MARKI,

CZYLI JAK INTERMEDICA STAŁA SIĘ LEXUMMEDICA Proces budowania marki jest skomplikowany, zwłaszcza gdy dotyczy trudnego rynku usług medycznych, niezwykle wrażliwego na wahania koniunktury. Z MARKĄ ZA PAN BRAT

W dużym uproszczeniu marka to nazwa, znak, symbol lub ich kombinacja stworzone w celu identyfikacji usługi lub produktu oraz odróżnienia się od konkurentów. Jeśli jest silna – pozytywnie i szeroko rozpoznawalna – pomaga budować lojalność klientów oraz stanowi kluczowy argument w procesie podejmowania decyzji zakupowej. Zazwyczaj kreowanie marki trwa bardzo długo, ale warto w nią inwestować i troszczyć się o nią, ponieważ jej wartość może być olbrzymia i znacząco wpływać na wycenę całego przedsiębiorstwa.

WARTOŚĆ NAJSILNIEJSZEJ MARKI NA ŚWIECIE, KTÓRĄ JEST COCA-COLA, WYNOSI 67,5 MLD DOLARÓW AMERYKAŃSKICH, A CZOŁOWEJ POLSKIEJ MARKI ORLEN: 3,64 MLD ZŁ. „ZMIENIAĆ CZY NIE ZMIENIAĆ?” – OTO JEST PYTANIE

W styczniu 2010 roku międzynarodowa sieć klinik Lexum Group, przejmując kontrolę nad Klinikami Okulistycznymi Intermedica, stanęła przed nie lada problemem. Po jednej stronie znalazły się: świetna historia marki Intermedica, wysoka kultura organizacyjna, tysiące zadowolonych klientów, dobrze prosperujące kliniki, a po drugiej – możliwość kreowania marki o zasięgu europejskim i czerpania z doświadczeń oraz siły Lexum. Wobec takiego dylematu trudno było się zdecydować. Na szczęście, aby uniknąć

12

LEXUMMEDICA


12-15_Kliniki_new:Makieta 1

2010-12-03

12:22

Strona 13

Kreowanie marki

subiektywnych wyborów, odwołaliśmy się do statystyk. Dzięki nim uzyskaliśmy informacje wprost z rynku, nieobciążone naszymi preferencjami i emocjami. Badania przeprowadzone wśród pacjentów wykazały satysfakcjonującą rozpoznawalność marki Intermedica. Równocześnie okazało się, że ponad 70 proc. Polaków nie jest świadomych możliwości przeprowadzenia zabiegu refrakcji. Był to dla nas szok, który jednak nie wywołał przerażenia, a raczej zmotywował do działania. Wniosek mógł być tylko jeden – zachowajmy kulturę, wiedzę i doświadczenie ludzi budujących markę Intermedica, ale stwórzmy dla niej nowy wizerunek o zasięgu europejskim, przedstawiający lidera rynku prywatnej okulistyki o polskich korzeniach. TRUDNE WYBORY

Czas wielkich zmian zazwyczaj jest bolesny. Rozstajemy się z dawnymi przyzwyczajeniami, a jednocześnie obawiamy się przyszłości. My też musieliśmy odpowiedzieć sobie na trudne pytania: jak ma się nazywać nowa marka, jakie ma wysyłać sygnały otoczeniu i jaki wizerunek zamierzamy kreować. Podjęliśmy trzy kluczowe decyzje. Po pierwsze, obecna nazwa musi być silnie związana ze starą; po drugie, powinna komunikować markę Lexum; po trzecie, logotyp ma zachować kolorystykę dawnej Intermedica. Zgodnie z naszą strategią rozwoju przyjęliśmy dwa założenia. Przede wszystkim edukujemy pacjentów, uświadamiając im możliwość wykonania zabiegu refrakcji (maksymalnie uproszczony przekaz zawarty jest w sloganie: „Wyleczymy twoją wadę wzroku”). Ponadto kreujemy racjonalne argumenty budujące zaufanie do marki („Ponad 100 tysięcy zabiegów, 17 lat doświadczenia”).

 Lexummedica w Krakowie  Lexummedica w Poznaniu

LEXUMMEDICA

13

 Lexummedica w Szczecinie


12-15_Kliniki_new:Makieta 1

2010-12-03

12:22

Strona 14

O NAS zima 2010

 Recepcja Lexummedica w Szczecinie

ZAPUSZCZAMY KORZENIE

Kiedy już dokładnie określiliśmy, co chcemy komunikować, postanowiliśmy zapuścić korzenie, czyli zatroszczyć się o tożsamość marki oraz podstawowe nośniki identyfikacji, z którymi pacjent ma najczęstszy kontakt. Skupiliśmy się na tych najważniejszych, czyli identyfikacji wewnętrznej i zewnętrznej klinik, serwisie internetowym oraz kluczowych materiałach informacyjnych dla pacjentów. W tej chwili możemy pochwalić się sporymi sukcesami: jako pierwsi w branży zastosowaliśmy syntezator mowy odczytujący tekst na stronie internetowej oraz uruchomiliśmy wersję naszej domeny dla osób słabiej widzących, w tzw. wysokim kontraście. Lexummedica dokonała zmiany przełomowej – rebranding dotknął praktycznie wszystkich sfer funkcjonowania klinik i – co najważniejsze – jest silnie wspierany przez pracowników. Ufamy, że ich wiara w markę oraz codzienna dbałość o nią zaprocentują dobrymi wynikami. KOMUNIKUJEMY NOWĄ MARKĘ NAJBLIŻSZYM

W każdej dobrej, kulturalnej rodzinie warto o najważniejszych wydarzeniach najpierw poinformować najbliższych. Dzięki temu oszczędzamy ich nerwy, ale przede wszystkim unikamy nieporozumień. Naszym bezpośrednim otoczeniem są pacjenci, pracownicy i lekarze. Dla nich przygotowaliśmy specjalne, imienne listy od zarządu oraz przesyłki zawierające wydany z okazji przejęcia sieci klinik pierwszy numer magazynu „Lexummedica”. Dbając o ich stan wiedzy, uniknęliśmy chwilowego szumu informacyjnego i gładko wprowadziliśmy nową markę na rynek.

14

LEXUMMEDICA


12-15_Kliniki_new:Makieta 1

2010-12-08

13:02

Page 15

Kreowanie marki

RUSZAMY PEŁNĄ PARĄ…

Dla nas oznacza to, że informacje o klinice Lexummedica mają możliwie najszerszy zasięg. Jesteśmy silnie obecni w internecie, eksploatujemy największe polskie portale. Ponadto, wspierając promocyjnie Indywidualne Mistrzostwa Polski w Squashu oraz Maraton Eco Nordic Walking, kreujemy wizerunek marki odpowiedzialnej społecznie. Naszymi ambasadorami są Monika Pyrek (wybitna lekkoatletka) oraz Krzysztof Globisz (uznany aktor). To jednocześnie zadowoleni pacjenci, którzy swoim poparciem utwierdzają nas w poczuciu misji leczenia wad wzroku. DODAJEMY MOCY

Stworzyć markę to nie wszystko. Trzeba o nią dbać i stawiać sobie nowe wyzwania. Ale to chyba najprzyjemniejsza część naszej pracy. Dlatego można było nas zobaczyć w galeriach handlowych, gdzie służyliśmy radą i umożliwialiśmy chętnym umówienie się na wizytę okulistyczną. Pacjenci otrzymali od nas także dowód szczególnej troski o ich zdrowie, czyli Gwarancję Lepszego Widzenia oraz elektroniczny system opieki LexumCare, który znacząco poprawił komfort obsługi. A to dopiero obiecujący początek wielkich zmian.

 Recepcja Lexummedica w Poznaniu

KILKA SŁÓW NA KONIEC

Jesteśmy przekonani, że za kilka miesięcy będziemy mogli pochwalić się kolejnymi ciekawostkami marketingowymi. Zapraszamy do śledzenia naszych działań. Informacje o nich z pewnością prze/ każemy czytelnikom magazynu „Lexummedica”.

Tekst Adam Michańków strategic brand consultant Fresh Brand Design www.fresh.pl

LEXUMMEDICA

15


16-17_Monowizja:Makieta 1

2010-12-08

13:04

Page 16

MEDYCYNA zima 2010

To możliwe! Trzeba się tylko zastanowić, którą z dostępnych metod wybrać w konkretnym przypadku, aby zapewnić pacjentowi optymalny komfort. Należy wziąć pod uwagę jego wiek, stan okulistyczny, oczekiwania, zawód, hobby i oczywiście cenę zabiegu.

 dr Piotr Krzywicki

DRUGA MŁODOŚĆ BEZ OKULARÓW? koro żyjemy coraz dłużej, to dlaczego osoby czynne zawodowo oraz te, które już przeszły na zasłużoną emeryturę, nie mogą mimo upływu czasu wciąż być aktywne bez ograniczeń? „Dorosłowzroczność” (prezbiopia) jest wynikiem starzenia się soczewki wewnątrzgałkowej. Z wiekiem nieuchronnie pogrubia się ona i twardnieje, doprowadzając stopniowo do zaniku akomodacji oraz konieczności używania okularów do bliży (przy czytaniu, pracy przy komputerze). Schorzenie dotyka prawie wszystkie osoby z emetropią (tj. bez wady wzroku na dal) po 43–45 roku życia. Drobny druk w gazecie staje się rozmazany, podobne problemy pojawiają się przy próbach odczytania wiadomości SMS czy ulotki opisującej działanie leków. W zależności od inwencji próbujemy walczyć z tymi trudnościami przy pomocy różnych, dostępnych bez recepty kropli czy tabletek poprawiających ostrość widzenia. W końcu kapitulujemy i udajemy się do okulisty, gdzie słyszymy diagnozę: „okulary do czytania”. Osoby noszące już okulary plusowe do dali

S

otrzymują szkła mocniejsze, natomiast pacjenci z krótkowzrocznością korygowaną minusami – słabsze. To najbardziej znany, a dla niektórych okulistów jedyny sposób poradzenia sobie z problemem prezbiopii. Kupujemy okulary i nagle okazuje się, że często ich zapominamy, a jeśli już je mamy na nosie, to cały świat staje się niewyraźny i wiruje, co zmusza nas do ściągnięcia szkieł. W okularach źle, a bez nich jeszcze gorzej.

Co zrobić, by znowu widzieć dobrze z daleka i z bliska? Nowoczesna optyka i okulistyka proponują wiele rozwiązań. Najdoskonalszym orężem optyki okularowej są oczywiście okulary lub soczewki progresywne. Z kolei metody operacyjne to:  wieloogniskowe implanty wewnątrzgałkowe, np. soczewka Restor firmy Alcon

– zabieg jej wszczepienia, nazywany procedurą PRELEX (Presbyopic Lens Exchange), polega na wymianie soczewki u osoby ze starczowzrocznością  laserowa korekcja prezbiopii z wytworzeniem strefy do bliży w centrum rogówki, np. PresbyMAX treats presbyopia  implanty śródrogówkowe  chirurgia twardówki – LAPR. Zastosowanie konstrukcji wieloogniskowej, soczewek kontaktowych, okularowych, wewnątrzgałkowych daje możliwość dobrego widzenia z różnych odległości. Rozwiązania te powodują jednak czasem kłopoty z adaptacją, zniekształcenia linii prostych, zawężenie pola widzenia, zawroty głowy, spadek kontrastu, gorsze widzenie o zmroku, ale największym mankamentem wydaje się cena.

16

LEXUMMEDICA


16-17_Monowizja:Makieta 1

2010-12-03

12:27

Strona 17

Monowizja to bardzo popularna i najtańsza metoda korekcji, pozwalająca uzyskać niezależność od kilku par okularów.

PREZBIOPIA DOTYKA PRAWIE WSZYSTKIE OSOBY Z EMETROPIĄ (TJ. BEZ WADY WZROKU NA DAL) PO 43–45 ROKU ŻYCIA.

Fot. dr Piotr Krzywicki

Alternatywą wciąż jest monowizja. To historycznie najstarsza, bardzo popularna i najtańsza metoda korekcji, pozwalająca uzyskać niezależność od kilku par okularów. Polega na tym, że jedno oko korygujemy (okularami, soczewkami kontaktowymi, zabiegowo) do bliży, a drugie do dali. Podstawową zasadą jest ustalenie, które oko ma być lepsze na daną odległość. W takim przypadku najlepiej sprawdza się korekta oka dominującego do patrzenia na dal, a oka niedominującego na bliż. Określenie dominacji jest tu kluczowe. Nazywana inaczej lateralizacją czy stronnością, oznacza funkcjonalną dominację jednej ze stron ciała, związaną z dominacją jednej półkuli mózgowej. Ze względu na fakt krzyżowania się większości szlaków nerwowych, drogi nerwowe z prawej

strony ciała docierają do lewej półkuli, a z lewej strony ciała – do półkuli prawej. Zatem funkcjonalnej dominacji prawej strony ciała (np. ręki) odpowiada dominacja lewej półkuli mózgowej. Występują też zjawiska lateralizacji jednorodnej i niejednorodnej, zwanej inaczej skrzyżowaną oraz nieustaloną (słaba). Lateralizacja jednorodna występuje wówczas, gdy praworęczności towarzyszy prawonożność i prawooczność, a leworęczności – lewooczność oraz lewonożność. Lateralizacja skrzyżowana ma miejsce, gdy praworęczności towarzyszy lewooczność czy lewonożność, a leworęczności – prawooczność lub prawonożność. Dominację oka możemy zbadać poprzez patrzenie na mały przedmiot przez otwór w przesłonie, zaglądanie do buteleczki czy wykonanie próby Rosenbacha, która polega na celowaniu kciukiem na drobny, znacznie oddalony obiekt. Jeżeli badany zamknie jedno oko i przedmiot nadal pozostaje zakryty, oznacza to, że patrzy okiem dominującym. W celu potwierdzenia lateralizacji można też wykonać próbę ze szkłem +2,0. Polega ona na przyłożeniu do optymalnie dobranej korekcji na dal szkła z kasety próbnej o mocy +2,0. W oku dominującym pacjent stwierdzi większe pogorszenie widzenia na dal po dołożeniu ww. +2,0 niż w oku niedominującym. Inną ważną kwestią jest określenie, jak dużą należy wytworzyć różnicę między oczami. Zwyczajowo za optymalną uznaje się różnicę 1,5D. Przy jej ustalaniu pod uwagę trzeba wziąć wiek pacjenta, jego oczekiwania, dotychczasowy stan okulistyczny, tolerancję rozkojarzenia widzenia obuocznego. Niekiedy więc można zastosować z powodzeniem różnicę większą. Tolerancję monowizji znacznie poprawia współistniejący wcześniej zez czy anizometropia, ze względu na brak lub słabe widzenie obuoczne. Wraz z pojawieniem się soczewki Restor wprowadzono też pojęcie modyfikowanej monowizji. To sytuacja, w której oko dominujące koryguje się do dali (np. laserowa korekcja wady wzroku, wszczep soczewki jednoogniskowej), a oko niedominujące – po zastosowaniu

LEXUMMEDICA

ww. implantu wewnątrzgałkowego – daje pacjentowi możliwość dobrego obuocznego widzenia do dali przy zachowaniu możliwości czytania okiem niedominującym. Do takiego patrzenia trzeba się przyzwyczaić, ale po okresie adaptacji pacjenci zazwyczaj nie dostrzegają pogorszenia ostrości wzroku czy spadku czułości kontrastu, uzyskując pełną satysfakcję. Do wad monowizji można zaliczyć gorsze widzenie stereoskopowe, przestrzenne. Słabnie więc zdolność do oceny odległości widzianych przedmiotów (rzecz istotna np. przy prowadzeniu samochodu). Minusem monowizji jest także fakt, że osoba ją stosująca ma przez dłuższy czas zaburzoną funkcję oka zwaną fuzją, czyli łączenia obrazów z obojga oczu w jeden. Dlatego też przed podjęciem leczenia operacyjnego z zastosowaniem monowizji należy – poza dokładnym przeprowadzeniem wywiadu, poznaniem oczekiwań i zwyczajów pacjenta oraz przedstawieniem wszystkich za i przeciw – dać choremu możliwość wypróbowania takiego rozwiązania w soczewkach okularowych lub, lepiej, w szkłach nagałkowych. Zawsze też, przy braku pełnej satysfakcji, można poprawić stan pacjenta poprzez np. dokorygowanie oka niedominującego.

17

Tekst dr Piotr Krzywicki


18-19_Zastosowanie keraringow_new:Makieta 1

2010-12-03

12:31

Strona 18

MEDYCYNA zima 2010

KERARINGI W LECZENIU SCHORZEŃ ROGÓWKI Leczenie zaawansowanych, niezapalnych schorzeń rogówki przebiegających z jej postępującym ścieczeniem, takich jak stożek, może stanowić duży problem terapeutyczny dla lekarza okulisty. Narastający, nieregularny astygmatyzm, postępujące zmiany w istocie właściwej rogówki oraz coraz słabsza ostrość wzroku wymuszają zastosowanie metod leczenia bardziej inwazyjnych niż okulary czy soczewki kontaktowe. otychczas leczenie w takich przypadkach najczęściej ograniczało się do wykonania keratoplastyki drążącej lub warstwowej. Jednak w ostatnich latach zaobserwowano dynamiczny rozwój nowych technik chirurgicznych pozwalających uniknąć bądź opóźnić konieczność wykonania przeszczepu rogówki. Obok zabiegu cross-linking, coraz bardziej popularną metodą jest wszczepienie pierścieni śródrogówkowych. Zabieg polega na umieszczeniu przejrzystych, łukowatych implantów z obu stron źrenicy, w utworzonych wcześniej tunelach rogówkowych, wokół 5 mm strefy optycznej. Tunele wykonuje się na głębokości 80 proc. grubości rogówki za pomocą noża diamentowego lub lasera femtosekundowego. Umiejscowione śródrogówkowo, paracentralnie segmenty powodują zmianę krzywizny zewnętrznej powierzchni rogówki. Efektem tego mechanizmu jest przede wszystkim spłaszczenie rogówki, a w przypadku stożka także poprawa jej nieregularności poprzez przemieszczenie szczytu stożka bliżej fizjologicznego centrum rogówki.

D

 dr Elżbieta Ziemniak

KERARINGI (FERRARA RINGS) To jedne z najczęściej stosowanych dziś pierścieni śródrogówkowych. Segmenty mają trójkątny przekrój o szerokości podstawy 600 mikrometrów. Charakterystyczny kształt pryzmatu sprawia, że światło padające na segment zostaje odbite na zewnątrz, co pozwala zredukować możliwe pooperacyjne olśnienia. Pierścienie wykonane są z polimetylometakrylatu (PMMA). Najnowsze modele zawierają dodatek żółtego barwnika (Yellow PMMA). Ten rodzaj materiału działa jak filtr i w znacznym stopniu chroni siatkówkę przed szkodliwym dla niej światłem niebieskim, a dodatkowo ogranicza występowanie nocnych „halo” i olśnień. Najnowsze modele mają zewnętrzną średnicę 5,6 mm i różne długości łuku od 90 do 210 stopni. Dostępne są w czterech rodzajach grubości – od 150 do 300 mikrometrów. Wybór odpowiedniego pierścienia uzależniony jest od przedoperacyjnych pomiarów refrakcji, keratometrii oraz topografii; odbywa się on przy pomocy stale aktualizowanych nomogramów.

NAJWIĘKSZE ZALETY PIERŚCIENI ŚRÓDROGÓWKOWYCH TO ODWRACALNOŚĆ METODY ORAZ POZOSTAWIENIE CENTRALNEJ CZĘŚCI ROGÓWKI WOLNEJ OD JAKIEJKOLWIEK INTERWENCJI CHIRURGICZNEJ.

18

LEXUMMEDICA


18-19_Zastosowanie keraringow_new:Makieta 1

2010-12-08

13:06

Page 19

Jedne z najczęściej stosowanych dziś pierścieni śródrogówkowych

Grubość segmentu dobierana jest tak, aby spłaszczyć stożkową tkankę rogówki i wyrównać nieregularny astygmatyzm. Mechanizm działania pierścieni oparty jest o prawa Barraquera i Blavatskiej, zgodnie z którymi efekt korekcji jest wprost proporcjonalny do grubości użytych pierścieni i odwrotnie proporcjonalny do ich średnicy.

Wskazania      

stożek rogówki zwyrodnienie brzeżne przeźroczyste nabyta ektazja rogówki po zabiegach refrakcyjnych nieregularny astygmatyzm (dużego stopnia) po keratoplastyce drążącej nieregularny astygmatyzm po keratotomii radialnej pourazowe nieregularności powierzchni rogówki.

W OSTATNICH LATACH ZAOBSERWOWANO DYNAMICZNY ROZWÓJ NOWYCH TECHNIK CHIRURGICZNYCH POZWALAJĄCYCH UNIKNĄĆ BĄDŹ OPÓŹNIĆ KONIECZNOŚĆ WYKONANIA PRZESZCZEPU ROGÓWKI. PRZYGOTOWANIE PACJENTA Przed zakwalifikowaniem pacjenta do wszczepienia pierścieni należy wykonać szereg badań. Do najważniejszych należą topografia i ultrasonograficzna pachymetria rogówki, zwłaszcza w obszarze dookoła 5 mm strefy optycznej. Ponadto trzeba wykonać pomiar refrakcji, keratometrię i badanie w lampie szczelinowej. W ciągu dwóch tygodni poprzedzających badanie kwalifikacyjne pacjent nie może nosić soczewek kontaktowych.

Keraringów nie wszczepiamy, gdy występuje

 ostry stożek z obrzękiem zrębu (hydrops)  keratometria powyżej 75D  bardzo cienka rogówka – poniżej 300

mikrometrów w miejscu położenia pierścieni

 po keratoplastyce drążącej, w przypadku

przemieszczenia przeszczepu lub obecności szwów rogówkowych.

Korzyści

 odwracalność metody – segmenty można w każdej chwili usunąć, przywracając

pierwotny kształt rogówki

 brak ingerencji chirurgicznej w obrębie centralnej części rogówki  efekty zabiegu (wyniki refrakcji i topografii) mogą być regulowane poprzez wymianę

segmentu na inny, usunięcie jednego z segmentów lub zmianę jego położenia

 wysoka skuteczność i bezpieczeństwo  umożliwienie skorygowania refrakcji przy pomocy soczewek kontaktowych lub okularów  możliwość wykonania procedur łączonych: wszczepienia pierścieni i cross-linking

lub wszczepienia soczewek wewnątrzgałkowych

 szybka rehabilitacja wzrokowa – pełny efekt stabilizacji średnio już po trzech miesiącach  stabilizacja lub opóźnienie rozwoju stożka  brak dolnej granicy wieku. LEXUMMEDICA

Tekst dr Elżbieta Ziemniak

19


20-21_Soczewki toryczne:Makieta 1

2010-12-03

12:35

Strona 20

MEDYCYNA zima 2010

Jednym z warunków uzyskania satysfakcjonującego wyniku operacji zaćmy jest właściwy dobór rodzaju soczewki wewnątrzgałkowej.

TECHNIKA WSZCZEPU SOCZEWKI TORYCZNEJ

 dr n. med. Jacek Szendzielorz

d czasu pionierskich prac nad wszczepami soczewek, prowadzonych przez doktora Ridleya, bardzo wiele się zmieniło. Pojawiły się możliwości rehabilitacji wzroku z użyciem soczewek o coraz lepiej dopracowanej optyce. Stosunkowo niedawno w arsenale chirurga okulisty znalazły się soczewki wewnątrzgałkowe toryczne, które pozwalają korygować przedoperacyjnie występującą u części chorych niezborność. Istnieją oczywiście inne metody jej korekcji, jednak wymaga to dodatkowych zabiegów na rogówce. Na co dzień spotykamy się ze stale rosnącymi oczekiwaniami naszych pacjentów, dotyczącymi efektu operacji zaćmy. Chorzy są coraz lepiej wyedukowani, dysponują informacjami na temat technik operacyjnych, pytają również o rodzaj wszczepianych przez nas soczewek wewnątrzgałkowych, bo wiedzą, że właściwa decyzja przy ich wyborze w istotny sposób wpływa na efekt końcowy rehabilitacji wzroku po operacji zaćmy. Wszczepy soczewek torycznych pozwalają chirurgowi skorygować przedoperacyjny astygmatyzm występujący u chorego kwalifikowanego do zabiegu. Istotną cechą takiej soczewki jest dodatkowa komponenta cylindryczna zawarta w optyce. Jednak warunek bezwzględny to utrzymanie się wszczepionej soczewki w zadanej osi w oku. W soczewkach torycznych jest to warunkowane rodzajem użytego materiału lub konstrukcją ich części haptycznych. Ważna jest kwalifikacja chorego do wszczepu soczewki torycznej. Należy pamiętać o zasadzie: im większa wartość cylindra, tym mniejsza tolerancja oka na odchylenie osi cylindra soczewki korygującej od osi właściwej. W praktyce oznacza to, że przy niższym zakresie niezborności niewielkie odchylenia w zakresie 5–10 stopni nie będą dla chorego zauważalne. Zupełnie inaczej będzie przy dużych wartościach cylindra, kiedy nieduże odchylenia osi mogą potencjalnie redukować ostrość wzroku nawet o 20–30 proc., a chory będzie dodatkowo zgłaszał odbicia obrazu lub wręcz podwójne widzenie. W takiej sytuacji nasilą się również dolegliwości związane z aberracjami, w tym kłopoty przy widzeniu zmierzchowym i nocnym. Kolejnym aspektem, który musimy wziąć pod uwagę, jest niedowidzenie. Im większa wartość astygmatyzmu, tym wyższe proporcjonalnie prawdopodobieństwo istnienia niedowidzenia, szczególnie, gdy u pacjenta stwierdzono dodatkowo nadwzroczność. Zatem choremu jeszcze przed operacją koniecznie musimy uświadomić, że pomimo wszczepu soczewki torycznej nie zlikwidujemy niedowidzenia. Następnie przystępujemy do kalkulacji wartości optycznej soczewki torycznej. Pierwszy etap jest identyczny jak w przypadku soczewek sferycznych i najlepiej, jeśli to tylko możliwe, wykonać go na bez-

O

20

LEXUMMEDICA

dotykowym urządzeniu laserowym, np. IOL master. Jeśli zaćma jest zbyt zaawansowana, to najlepiej byłoby wykonać biometrię immersyjną. W przypadku soczewek torycznych „Acrysof Toric”, stosowanych w Lexummedica, przechodzimy z wyliczoną wartością soczewki sferycznej do tzw. „on-line calculator” (www.acrysoftoriccalculator.com), gdzie po podstawieniu odpowiednich danych otrzymujemy pełen wydruk z wartością optyczną, typem soczewki oraz numerycznym i graficznym obrazem osi, w jakiej ma być wszczepiona soczewka do konkretnego oka. Szacowany jest również zakres resztkowego astygmatyzmu, jaki prawdopodobnie pozostanie w oku po operacji. Przystępując do operacji chorego, uwzględniamy pewne różnice w postępowaniu, musimy posiadać dodatkowe instrumentarium do wyznaczania osi cylindra na rogówce. W pierwszym etapie oznaczamy na rogówce oś 0–180 stopni w pozycji siedzącej chorego, w celu uniknięcia przesunięcia wynikającego z rotacji gałki ocznej w osi optycznej przy zmianie do pozycji leżącej. Następnie ustalamy oś cylindra w odniesieniu do osi 0–180 stopni. Przy operacji zaćmy konieczne jest wykonanie capsulorhexis centralnie i o średnicy o około 0,5 mm mniejszej od średnicy części optycznej wszczepu. Stabilność soczewki w torebce jest warunkiem powodzenia zabiegu. Po wszczepieniu soczewki ustawia się jej część optyczną w zadanej osi, zgodnie ze znacznikami na soczewce, które muszą się pokrywać z markerami osi cylindra wykonanymi uprzednio na rogówce. Rekonwalescencja chorych przebiega tak samo jak pacjentów operowanych z użyciem soczewki sferycznej. Wyniki najlepszej nieskorygowanej ostrości wzroku do dali są najczęściej bardzo dobre. Sami pacjenci po operacji często stwierdzają, że jeszcze nigdy tak dobrze nie widzieli. Warto zatem rozważyć wszczep soczewki torycznej u chorego z zaćmą i przedoperacyjną niezbornością. /

Tekst dr n. med. Jacek Szendzielorz


Project2:Layout 2

2010-12-08

12:15

Page 1


22-25-Elektrofizjologia2:Makieta 1

2010-12-03

12:37

Strona 22

MEDYCYNA zima 2010

 dr hab. med. Andrzej Grzybowski

Badania elektrodiagnostyczne bywają niedoceniane w praktyce lekarza okulisty i z tego powodu chciałbym bliżej przedstawić ich zalety. Podstawy teoretyczne oraz zasady analizy badań są dostępne w innych opracowaniach, dlatego tutaj zostaną pominięte. Skupię się natomiast na praktycznej wiedzy potrzebnej okuliście, który chce skutecznie wykorzystywać tego rodzaju narzędzia.

ELEKTRORETINOGRAFIA

POMOCNE NARZĘDZIE DIAGNOSTYCZNE

E

lektroretinografia (ERG) występuje w trzech modyfikacjach: ERG błyskowe, ERG typu pattern (PERG) oraz ERG wieloogniskowe (mfERG).

ERG BŁYSKOWE TYPU GANZFELD Ma na celu ocenę funkcji siatkówki poprzez pomiar potencjału czynnościowego wywoływanego bodźcem o odpowiednim natężeniu. Jest to jedno z nielicznych w okulistyce obiektywnych badań, które opisują czynność części oka (w tym przypadku siatkówki), co oznacza, że pacjent ma bardzo niewielki wpływ na jego ostateczny wynik. Badanie wymaga rozszerzenia źrenic i trwa 60–90 minut. W zależności od pracowni wykorzystywane są elektrody typu soczewki kontaktowej (wywołujące większy dyskomfort i zaczerwienienie oka, ale dające nieco lepsze wskaźniki – zob. ryc. 1) lub mniej dokuczliwe, typu złotego paska („goldfoil”)

bądź złotej nici (DTL) (ryc. 2). Elektrody typu DTL są tanie, łatwe do założenia (ryc. 3 i 4) i nie powodują żadnego dyskomfortu. Badanie ERG umożliwia ocenę funkcji różnych warstw siatkówki. Fala a to początkowy załamek ujemny, który stanowi odpowiedź fotoreceptorów, natomiast fala b to załamek dodatni, który stanowi odpowiedź komórek Müllera i komórek dwubiegunowych. Ponieważ fale a i b pochodzą od elementów siatkówki położonych w jej różnych warstwach (zewnętrznej i wewnętrznej), na podstawie ich analizy można oceniać stan różnych warstw siatkówki (ryc. 5). Znaczenie kliniczne. Typowymi przykładami mogą być zwyrodnienie barwnikowe siatkówki (uszkodzenie dotyczy głównie fotoreceptorów, czyli warstwy zewnętrznej – zaburzona jest przede wszystkim fala a) i wrodzona niepostępująca ślepota nocna (zaburzenie warstwy wewnętrznej – zaburzona jest fala b). Inne zaburzenia przebiegające z wybiórczym obniżeniem fali b (tzw. negatywną ERG) wymieniono w zestawieniu na następnej stronie. W ostatnich latach udowodniono znaczenie ERG (większe niż angiografii fluoresceinowej) w ocenie postaci niedokrwiennej zakrzepu gałązki żyły środkowej siatkówki. ERG umożliwia również zróżnicowanie odpowiedzi pochodzących z różnych rodzajów fotoreceptorów (czopków i pręcików). Jest to możliwe dzięki wybiórczemu pobudzaniu poszczególnych rodzajów fotoreceptorów, w zależności od parametrów zastosowanego bodźca. Elektrodiagnostyczna możliwość zróżnicowania czynności czopków i pręcików jest często jedynym sposobem pewnego potwierdzenia rozpoznania chorób zwyrodnieniowych siatkówki, takich jak zwyrodnienie barwnikowe siatkówki (dystrofia pręcikowo-czopkowa) oraz dystrofia czopkowa.

22

LEXUMMEDICA


22-25-Elektrofizjologia2:Makieta 1

2010-12-03

12:38

Strona 23

Przyszłość badań elektrodiagnostycznych

 Ryc. 3 i 4

 Ryc. 1

Choroby przebiegające z selektywnym obniżeniem amplitudy fali b        

 Ryc. 5  Ryc. 2

zamknięcie tętnicy środkowej siatkówki zakrzep żyły środkowej siatkówki młodzieńcze rozwarstwienie siatkówki wrodzona niepostępująca ślepota nocna dystrofia miotoniczna choroba Coatsa syderoza, zatrucia chininą i metanolem chorioretinopatia typu „birdshot”.

Fot. Antoni Grzybowski, Kamila Błaszczyk

 Ryc. 6

ELEKTRORETINOGRAFIA TYPU PATTERN (PERG) Badanie umożliwia odróżnienie zaburzeń wynikających z uszkodzenia nerwu wzrokowego od tych, które są efektem uszkodzenia siatkówki. Analiza ta bywa bardzo pomocna przy wyjaśnianiu przyczyny spadku ostrości wzroku nieznanego pochodzenia. Załamek P50 odpowiada funkcji centralnej części siatkówki, natomiast załamek N95 odpowiada funkcji nerwu wzrokowego (ryc. 6). Ponadto PERG może być ważnym uzupełnieniem innych badań elektrodiagnostycznych, np. w przypadku oceny funkcji plamki i wieloogniskowego ERG (mfERG) lub oceny funkcji nerwu wzrokowego i wzrokowych potencjałów wywołanych (WPW, VEP). Uważa się, że odpowiedzi generowane są przez komórki zwojowe siatkówki. Badanie wymaga założenia na rogówkę elektrody, która jednak nie będzie zaburzała poprawnego widzenia (nie może to

być np. elektroda typu soczewki kontaktowej), gdyż właściwe widzenie jest w tym badaniu równie ważne jak w WPW. Pobudzenie pochodzi z monitora (naprzemienny wzór czarno-białej szachownicy) i jest identyczne jak to stosowane w WPW. Badanie jest dość trudne technicznie ze względu na niskie amplitudy odpowiedzi (2–4 µV), dlatego wymaga licznych powtórzeń (100–200 odpowiedzi) oraz dobrej współpracy z pacjentem (dobra fiksacja). Niektóre ośrodki rekomendują ten test do wczesnego wykrywania lub monitorowania przebiegu jaskry.

LEXUMMEDICA

WIELOOGNISKOWE ERG (mfERG) Błyskowe ERG (typu Ganzfeld) ma dwie zasadnicze słabości. Po pierwsze, jest rodzajem odpowiedzi uśrednionej z całej siatkówki, co oznacza między innymi, że swoje odzwierciedlenie w nieprawidłowym ERG błyskowym znajdują jedynie zmiany obejmujące znaczne obszary siatkówki. I tak np. choroby plamki przebiegają najczęściej z prawidłowym ERG błyskowym. Po drugie, ERG nie dostarcza informacji topograficznej dotyczącej nieprawidłowości, co oznacza, że na podstawie jego

23


22-25-Elektrofizjologia2:Makieta 1

2010-12-03

12:38

Strona 24

MEDYCYNA zima 2010

wyniku nie możemy wnioskować na temat lokalizacji zmiany na dnie oka. Badanie wieloogniskowe zostało zaprojektowane tak, by wyeliminować obie ww. słabości błyskowego ERG. Pomysłodawca, Szwajcar Erich Sutter, zaproponował wykorzystanie jednoczesnego pobudzenia pochodzącego z monitora komputerowego – 61–103 pola heksagonalne o rozmiarach rosnących obwodowo (ryc. 7). Daje to możliwość otrzymania 61–103 odpowiedzi (ryc. 8). To z kolei umożliwia uzyskanie topograficznej mapy odpowiedzi, którą następnie można odwzorowywać w postaci pól barwnych lub obrazu 3D (ryc. 9). Odpowiedzi pochodzą z 21–25 stopni centralnej siatkówki, mają charakter czopkowy, uzyskuje się je bez dodatkowej adaptacji oka, zwykle po rozszerzeniu źrenicy, a całe badanie trwa jedynie 4–7 minut Jego słabością jest jednak znaczne uzależnienie od stabilnej fiksacji. Wynika z tego konieczność ustalenia w danej pracowni metod dobrego monitorowania fiksacji. Znaczenie kliniczne. mfERG jest jedynym badaniem ERG, które umożliwia analizę topograficzną siatkówki. Znajduje zastosowanie w różnicowaniu chorób zewnętrznej i wewnętrznej warstwy siatkówki oraz nerwu wzrokowego

Zalety mfERG

 krótki czas badania (4–7 min)  badanie mało inwazyjne (elektrody DTL)  dostarcza informacji topograficznych

oraz dodatkowych w stosunku do pozostałych badań elektrodiagnostycznych, stąd często jest stosowane razem z PERG.

 Ryc. 11

 Ryc. 12

 Ryc. 8

 Ryc. 13

 Ryc. 7

 Ryc. 9

 Ryc. 10

(np. spadek ostrości wzroku przy prawidłowym obrazie dna oka). Ponadto mfERG może być użyteczne w monitorowaniu stanu siatkówki po zabiegach chirurgicznych i laserowych (odwarstwienie siatkówki, miejscowe podawanie leków, przeszczepy siatkówki), monitorowaniu schorzeń miejscowych (np. starcze zwyrodnienie plamki – ryc. 10 i 11) lub uogólnionych siatkówki (zwyrodnienie barwnikowe siatkówki, ryc. 12 i 13) oraz w celu wykluczenia zaburzeń nieorganicznych. /

Tekst dr hab. med. Andrzej Grzybowski

Autor jest ordynatorem Oddziału Okulistycznego Szpitala Miejskiego w Poznaniu, konsultantem województwa wielkopolskiego w dziedzinie okulistyki oraz konsultantem NZOZ Okulistyka w Poznaniu (www.nzoz-okulistyka.pl) – prywatnego ośrodka okulistycznego, specjalizującego się w badaniach elektrofizjologicznych.

24

LEXUMMEDICA


Project2:Layout 2

2010-12-08

12:26

Page 1


26-27-Nowosci:Makieta 1

2010-12-03

12:41

Strona 26

MEDYCYNA zima 2010

TERAPIA GENOWA

 Jeden z psów rasy briard odwiedził

W OKULISTYCE W 2008 roku opublikowano w New England Journal of Medicine wyniki najbardziej zaawansowanych terapii genowych w okulistyce. Ich prezentacja na najważniejszej światowej okulistycznej konferencji naukowej ARVO w USA wywołała niespotykane od lat poruszenie oraz owacje na stojąco. W kolejnych miesiącach były one komentowane na całym świecie. Po trzech latach warto na chłodno ocenić uzyskane wyniki.

2008 roku zostały zaprezentowane pierwsze wyniki trzech niezależnych badań polegających na wprowadzeniu prawidłowego genu za pomocą wektora wirusowego pod siatkówkę chorych na ślepotę Lebera (ryc. 1). Wstrzyknięto wówczas 150 mikrolitrów zawiesiny, doprowadzając do przejściowego odwarstwienia siatkówki (ryc. 2), resorbującego się samoistnie w ciągu 6–10 godzin. Leczeniem objęto 18 chorych, a obserwacje trwały od 90 dni do 1,5 roku. Ślepota Lebera to choroba genetyczna, która występuje w około jednym przypadku na 80 tys. osób. Charakteryzuje się spadkiem ostrości wzroku w dzieciństwie, światłowstrętem i oczopląsem. Chorobę dziedziczy się w sposób autosomalny recesywny. Spośród 15 znanych

W

26

LEXUMMEDICA

Kongres USA w ramach kampanii zwiększającej poparcie dla terapii genowej.


26-27-Nowosci:Makieta 1

2010-12-03

12:41

Strona 27

Oko jest znakomitym narządem do podejmowania terapii genowej.

nieprawidłowości genetycznych prowadzących do ślepoty Lebera wprowadzona terapia dotyczy mutacji genu RPE65, która odpowiada za około 10–15 proc. przypadków choroby. RPE65 został zidentyfikowany w 1993 roku przez T. Michaela Redmonda z National Eye Institute w USA. Udowodnił on, że gen jest ważny dla metabolizmu witaminy A w fotoreceptorach, bo umożliwia im właściwe działanie po ekspozycji na światło. Następnie, w 1997 roku, w tym samym laboratorium uzyskano model zwierzęcy choroby (tzw. szczep myszy knock-out z uszkodzonym genem). W 1998 roku odkryto podobną dziedziczną ślepotę u psów rasy briard – w 2001 roku podjęto więc pierwsze próby terapii genowej, uzyskując poprawę utrzymującą się już przez kolejnych 9 lat. Jeden z psów, Lancelot, odwiedził nawet Kongres USA w ramach

ZNANYCH JEST OKOŁO 500 GENÓW WPŁYWAJĄCYCH NA FUNKCJONOWANIE NARZĄDU WZROKU.

 Ryc. 1. Iniekcja zawiesiny

 Ryc. 2. Przejściowe odwarstwienie siatkówki.

zawierającej wektor wirusowy pod siatkówkę chorego.

Fot. Fotolia/Eric Isselée, Fotolia/Scott Bufkin

Prowadzone obecnie badania kliniczne oparte na terapii genowej w leczeniu chorób siatkówki: Badanie

Gen modyfikowany

Choroba

LCA-RPE65

RPE65–/–

Ślepota Lebera

Stargen

ABCA4–/–

Choroba Stargardta

Retinostat

Postać neowaskularna AMD

Ushstat

MYO7A–/–

Genable

Rhodopsin Pro347Ser+/–

Zespół Ushera Zwyrodnienie barwnikowe siatkówki, postać autosomalna recesywna

kampanii mającej zwiększyć poparcie dla terapii genowej. W 2007 roku rozpoczęto przygotowania do podjęcia terapii genowej u ludzi, z wykorzystaniem adenowirusowego wektora (adeno-associated virus, AAV) jako przenośnika prawidłowego genu do komórek siatkówki. AAV jest bardzo bezpieczny, nie wywołuje odpowiedzi immunologicznej i nie przemieszcza się do innych części organizmu. Najlepsze wyniki odnotowano w zakresie poprawy wrażliwości siatkówki na światło, szczególnie w warunkach skotopowych. W jednym z badań nastąpiła 50-krotna poprawa wrażliwości na światło w warunkach dziennych oraz 63,000-krotna poprawa w warunkach nocnych. Ponadto zaobserwowano zmniejszenie się oczopląsu oraz znacząco lepszą odpowiedź źrenic na światło po terapii. W większości przypadków brak jednak było poprawy ostrości wzroku oraz w zakresie pola widzenia, a także odpowiedzi elektrofizjologicznych. Przeprowadzone próby dowodzą więc bezpieczeństwa stosowanej techniki, jednak efekt jest ograniczony do obszaru siatkówki poddanego terapii genowej. Specjalnie dla celów oceny uzyskanych wyników zaprojektowano testy dynamiczne, tzn. oceny zmiany funkcji narządu wzroku np. w warunkach pokonywania przeszkód czy celowo zaprojektowanych pomieszczeń z przeszkodami. Wyniki testów są obecnie dostępne w internecie i jednoznacznie wskazują na korzyści wynikające z terapii. Oko wydaje się być znakomitym narządem do podejmowania terapii genowej. Znanych jest około 500 genów wpływających na funkcjonowanie narządu wzroku, co stanowi około 20 proc. wszystkich dotychczas zidentyfikowanych genów. Ponadto oko, będąc w połączeniu z całym organizmem, stanowi wydzieloną cześć ciała, w której terapia genowa może odbywać się w sposób izolowany. Z tych też powodów obecnie prowadzonych jest wiele badań klinicznych terapii genowej w różnych chorobach zwyrodnieniowych siatkówki. /

Zwyrodnienie barwnikowe siatkówki,

Tekst

postać autosomalna dominująca MERTK

MERTK–/–

dr hab. med. Andrzej Grzybowski

Zwyrodnienie barwnikowe siatkówki, postać autosomalna recesywna

Retinoschisis

RS1

Wrodzone rozwarstwienie siatkówki

Achromatopsia

CNGA3–/–

Achromatopsja, autosomalna recesywna

LEXUMMEDICA

27

Autor jest ordynatorem Oddziału Okulistycznego Szpitala Miejskiego w Poznaniu, konsultantem województwa wielkopolskiego w dziedzinie okulistyki.


28-29_Korekcja presbiopii:Makieta 1

2010-12-06

12:14

Page 28

MEDYCYNA zima 2010

KOREKCJA PREZBIOPII I ASTYGMATYZMU W PRZYPADKACH OPERACJI ZAĆMY

 dr Karol Korżel

Zaćma dotykająca ludzi w wieku dojrzałym stanowi przyczynę tzw. odwracalnej ślepoty. Ogromny postęp cywilizacyjny przyniósł wydłużenie średniej życia, co zwiększyło liczbę osób dotkniętych tym schorzeniem.

anieczyszczenie środowiska, dziura ozonowa, chemizacja upraw roślinnych są w istotny sposób odpowiedzialne za wcześniejsze mętnienie soczewki. Stale zwiększająca się liczba chorych na zaćmę mobilizuje chirurgów okulistów do doskonalenia technik operacyjnych, a inżynierów i producentów soczewek wewnątrzgałkowych – do ulepszania implantów. Podczas zabiegu usunięcia zaćmy najczęściej implantuję soczewkę AcrySof IQ jednoczęściową z filtrem żółtym o asferycznej optyce, która zwiększa kontrast obrazu i zapewnia wysoką ochronę przed związanym z wiekiem pacjenta zwyrodnieniem plamki (tzw. AMD). Filtr żółty zastosowany w tej

Z

soczewce blokuje szkodliwy wpływ niebieskiego światła na siatkówkę oka. W swojej praktyce stosuję sferyczną soczewkę AcrySof IQ ReSTOR z apodyzowaną optyką dyfrakcyjną, która – korygując naturalną i pooperacyjną prezbiopię – przywraca zdolność ostrego widzenia z bliska i z daleka bez konieczności noszenia okularów (ryc. 1). Natomiast w przypadku, gdy pacjent ma wadę wzroku zwaną niezbornością (astygmatyzm) oraz zaćmę, stosuję asferyczną soczewkę toryczną AcrySof IQ Toric, która umożliwia zmniejszenie lub wyeliminowanie astygmatyzmu rogówkowego (ryc. 2). Dobre wyniki operacji zaćmy z wszczepieniem ww. sztucznych soczewek skłoniły produ-

28

LEXUMMEDICA

centów i inżynierów do poszukiwania jeszcze lepszych rozwiązań. Jednym z nich jest zaawansowana technologicznie soczewka AcrySof IQ Restor Multifocal Toric, przywracająca dobrą jakość widzenia w pełnym zakresie do dali, bliży i na odległości pośrednie. Jest ona idealna dla pacjentów obarczonych zaćmą, prezbiopią i astygmatyzmem (ryc. 3). Do korekcji astygmatyzmu i prezbiopii kwalifikują się osoby z zaćmą i wcześniej istniejącym astygmatyzmem rogówkowym większym niż 0,75D oraz z symetrycznym wzorem astygmatyzmu (kształt kokardy – ustalony w badaniu topograficznym rogówki). Pacjentów dyskwalifikują: astygmatyzm nieregularny, wcześniej występujące istotne zmiany patologiczne


28-29_Korekcja presbiopii:Makieta 1

2010-12-06

12:14

Page 29

Dr Karol Korżel o zastosowaniu soczewki AcrySof® ReSTOR®

 Ryc. 1

 Ryc. 2

 Ryc. 3

w obrębie oka (AMD, choroby rogówki), przebyte operacje refrakcyjne. Podczas zabiegu chirurgicznego dyskwalifikuje chorego znaczna utrata ciała szklistego – rozdarcie lub rozerwanie capsulorhexis oraz przerwanie torebki. Aby osiągnąć sukces, konieczne jest dokonanie odpowiedniego doboru pacjentów. Należy wziąć pod uwagę takie czynniki, jak wiek, wymagania funkcjonalne i zawodowe, stopień ogólnej aktywności i zmiany patologiczne w obrębie oka. Satysfakcja pacjenta z operacji jest zależna od realistycznego ustalenia oczekiwań. Nie wszyscy chorzy, u których zostanie wszczepiona soczewka, będą mogli uwolnić się od okularów. Jednak wyniki badania klinicznego wykazały, że 80 proc. pacjentów

z wszczepioną soczewką AcrySof® ReSTOR® Toric przyznało, iż nigdy nie musiało używać szkieł po obuocznej operacji usunięcia zaćmy. Zaleca się, aby przed wszczepieniem soczewki rozważone zostały poniższe kwestie.

Jakie przypadki należałoby dokładniej rozważyć?

W jakich przypadkach polecany jest zabieg?  osobom pragnącym zmniejszyć uzależnienie od okularów  chorym z zaćmą, astygmatyzmem, któremu towarzyszy (lub nie) starczowzroczność  kandydatom do obuocznego wszczepu  pacjentom z zaćmą i astygmatyzmem, którzy chcieliby zachować zdolność widzenia bliskich i dalekich obiektów bez okularów.

Zakres proponowanych przez firmę Alcon soczewek obejmuje następujące typy: IOL model

Moc cylindra

Rekomendowany astygmatyzm rogówkowy

SND1 T2

1,0

0,5

SND1 T3

1,5

0,90 do 1,28D

SND1 T4

2,25

1,29 do 1,80D

SND1 T5

3,0

1,81 do 2,32D

do 0,89D

 osoby z nierealistycznymi oczekiwaniami co do poprawy widzenia  chorzy, którzy zgłaszają nadmierne skargi dotyczące przepisanych im okularów lub soczewek kontaktowych  pacjenci nietolerujący monowizji  pracownicy, którzy zawodowo prowadzą pojazdy w nocy  osoby, które są zadowolone z noszenia okularów.

Tekst dr Karol Korżel

SOCZEWKA WEWNĄTRZGAŁKOWA ACRYSOF IQ RESTOR MULTIFOCAL TORIC OBECNIE MOŻE BYĆ WSZCZEPIANA NA TERENIE STANÓW ZJEDNOCZONYCH. PO UZYSKANIU PRZEZ TEN PRODUKT CERTYFIKATU UNII EUROPEJSKIEJ KLINIKI OKULISTYCZNE LEXUMMEDICA, NA POCZĄTKU 2011 ROKU, ZAOFERUJĄ GO SWOIM PACJENTOM. LEXUMMEDICA

29


30-31_Kenia:Makieta 1

2010-12-06

12:42

Page 30

MISJA zima 2010

RATUJĄC WZROK, PRZYWRÓCIĆ DO ŻYCIA W miejscu, gdzie płaskowyż nagle opada w dół, rozciąga się przestrzeń, której bezkres zapiera dech w piersiach, a umysł nie chce przyjąć, że to nie sen, lecz rzeczywistość – Wielki Rów Afrykański. am, gdzie nie docierają samochody zamożnych turystów odgrywających w swojej wyobraźni role nowych bohaterów „Pożegnania z Afryką”, zaczyna się prawdziwa Afryka – miejsce niewysłowionego piękna bożego stworzenia i jednocześnie niewyobrażalnych dla Europejczyka potrzeb. Kiedy w 2001 roku wyjechałem do Kenii po raz pierwszy, nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo ten kraj i jego ludzie staną się dla mnie ważni. Od tego czasu, razem z rodziną, powracałem tam już trzykrotnie. Podczas każdej z tych całkowicie charytatywnych misji miałem możliwość prowadzenia oddziału okulistycznego amerykańskiego szpitala misyjnego, oddalonego o około 300 km od Nairobi i zapewniającego opiekę 1,5 milionowi Kipsigis, Masajów i Luo. Według danych WHO 314 milionów ludzi na świecie ma znacznie upośledzony wzrok, w tym 45 milionów to osoby niewidzące. Prawie 90 procent tych ludzi mieszka w krajach rozwijających się, szczególnie w Afryce i Azji. Podstawową przyczyną utraty wzroku na świecie nadal pozostaje zaćma, a w dalszej kolejności jaskra, zwyrodnienie plamki związane z wiekiem i zmia-

T  dr n. med. Jan Grzeszkowiak

30

LEXUMMEDICA

ny oczne w przebiegu cukrzycy. Jednak aż w 80 procentach przypadków można uniknąć utraty wzroku, a to dzięki odpowiedniej profilaktyce i leczeniu. To, co w warunkach europejskich wydaje się być jedynie kwestią odpowiedniej dystrybucji środków potrzebnych do skutecznej profilaktyki i leczenia chorób, w wyniku których można utracić zdolność widzenia, w Azji i Afryce napotyka szereg dodatkowych trudności. Świadomość ludności dotycząca zdrowia i leczenia jest często bardzo skąpa. Dodatkowo nakładają się na nią, podsycane przez lokalne wierzenia, uprzedzenia w stosunku do współczesnej medycyny. W Kenii tylko 25 procent ludności ma dostęp do leczenia operacyjnego. Jeden okulista-chirurg przypada na około 1,5 miliona mieszkańców. W tych warunkach termin „przywrócić wzrok” znaczy tak naprawdę „przywrócić do życia” – ludzie, czasem nawet po wielu latach ślepoty, znów są w stanie widzieć swoich bliskich, troszczyć się o ich potrzeby i pracować w gospodarstwach. Większość operacji przeprowadzanych podczas tych misji to zabiegi usunięcia zaćmy. Rocznie w szpitalu misyjnym wykonuje się ich około


30-31_Kenia:Makieta 1

2010-12-06

12:42

Page 31

Dr n. med. Jan Grzeszkowiak prowadził w Kenii oddział okulistyczny amerykańskiego szpitala misyjnego.

2 tysięcy. Bardzo często przeprowadzane są również operacje jaskry, zaopatrywanie urazów narządu wzroku oraz zabiegi plastyczno-rekonstrukcyjne. Zaćma w Afryce znacznie częściej niż w Europie dotyka nie tylko starszych, ale ze względu na predyspozycje genetyczne, uwarunkowania klimatyczne oraz infekcje oczu również osoby młode i dzieci. Urazy spowodowane są najczęściej wypadkami komunikacyjnymi, ale następują też w wyniku bójek i starć międzyplemiennych. Często ich ofiarami padają dzieci. Kiedyś sprzęt do fakoemulsyfikacji zaćmy musieliśmy zabierać ze sobą z Polski. Od tego roku szpital dysponuje już własną aparaturą, dzięki czemu uzyskaną przestrzeń na bagaż oraz zaoszczędzone fundusze mogliśmy przeznaczyć na zakup i transport materiałów medycznych niezbędnych do przeprowadzania zabiegów. Część z nich na cele misji przekazały firmy produkujące sprzęt i leki okulistyczne. Bardzo ważne jest dla nas to, że w każdej z tych misji uczestniczymy wspólnie jako rodzina. Razem znosimy trudy, będąc dla siebie nawzajem wsparciem, ale też przeżywamy wiele radosnych chwil, widząc efekty naszej pracy. Moje dzieci, Asia i Eryk Jan, pomagają przy dystrybucji leków i materiałów medycznych, zwłaszcza w tzw. klinikach wyjazdowych, w których udajemy się z pomocą okulistyczną do bardzo odległych wiosek. Dzieci prowadzą też w dużej mierze całą dokumentację fotograficzną i przygotowują relacje z misji dla naszych przyjaciół. Moja żona Ewa jako psycholog zawsze ma wiele okazji do niesienia pomocy. Będąc jednocześnie magistrem pielęgniarstwa z dużym doświadczeniem w pracy na bloku operacyjnym, asystowała mi przy pierwszych w szpitalu misyjnym zabiegach fakoemulsyfikacji, które przeprowadziłem kilka lat temu. Pomogła mi również odpowiednio przeszkolić kenijski personel – obecnie bardzo dobrze radzi on sobie z obsługą sprzętu i asystą przy zabiegach fakoemulsyfikacji zaćmy. Dobra współpraca z ludźmi tworzącymi zespół operacyjny jest niesłychanie istotna, zwłaszcza jeśli operuje się od rana do wieczora, z krótkimi przerwami na posiłki. Przy takim obciążeniu pracą i w warunkach, które często odbiegają od tego, co w Europie przyjmuje się już za standard, wszystkie trudy wynagradza widok ogromnych zmian, jakie zachodzą w życiu Kenijczyków, w następstwie odzyskania wzroku dzięki operacji. Niezwykle wzruszające są chwile, kiedy po wielu latach wyleczony człowiek znów widzi swoich

bliskich, ich uśmiech i łzy radości. Czasem, gdy podczas wizyty na sali chorych odsłaniałem opatrunek po przeprowadzonej dzień wcześniej operacji zaćmy, pacjent był zszokowany, że widzi aż tak wyraźnie. Kiedy podchodziłem do kolejnej osoby, ta poprzednia wciąż jeszcze ze łzami w oczach przyglądała się swoim dłoniom, których ze względu na bardzo zaawansowaną zaćmę nie widziała od dziesięciu lat!

Wbrew krytyce wsi, zrobiła krok wiary. Do domu wracała, doskonale widząc, pełna radości, że Bóg wysłuchał jej modlitwy. Wiele jeszcze można by napisać o tym, co Bóg czynił wtedy, gdy medycyna bezradnie rozkładała ręce, przekroczyłoby to jednak ramy i cel tego artykułu. Refleksje w konfrontacji z tym, co stanowi rzeczywistość w takich krajach jak Kenia, stają się oczywiste. Zawstydza przede wszystkim fakt, że tak

 Bardzo ważne jest dla nas to, że w każdej

z tych misji uczestniczymy wspólnie jako rodzina.

Ubóstwo lokalnej ludności jest czasem wręcz niewyobrażalne. Zdarza się, że wszystko, co przynoszą ze sobą do szpitala, to koc służący im za okrycie, kij, którym się podpierają, i para sandałów skleconych z pasków skóry i kawałka opony samochodowej. Zgodę na zabieg operacyjny potwierdzają często odciskiem kciuka na dokumentacji medycznej. Słysząc o możliwości operacji oczu, chorzy często przez wiele dni idą do szpitala, prowadzeni przez swoich najbliższych. Dodatkowo muszą pokonać opór lokalnych szamanów i społeczności. Pamiętam pewną staruszkę, która wychodząc ze szpitala, wyznała, że po stracie męża sama opiekuje się dziećmi i gospodarstwem. Ludzie odradzali jej operację, lecz ona modliła się: „Panie, zabrałeś już mojego męża do siebie, daj mi teraz nowe oczy, abym mogła opiekować się dziećmi i dobytkiem”.

LEXUMMEDICA

łatwo przychodzi nam na co dzień użalanie się nad sobą z błahych powodów, choć nasze braki byłyby luksusem dla Afrykańczyków. W kontekście służby zdrowia narzekają zarówno lekarze, jak i pacjenci. Potrzeby w krajach rozwijających się są ogromne – wszyscy lekarze, pielęgniarki i inni pracownicy służby zdrowia, którzy zechcieliby zaoferować swoją pomoc, są tam naprawdę mile widziani. Radość z leczenia wzroku i możliwość bycia świadkiem niezwykłej przemiany, jaka zachodzi w życiu człowieka po operacji przywracającej widzenie, sprawiają, że nie zamieniłbym swojego zawodu na żaden inny. /

31

Tekst i zdjęcia dr n. med. Jan Grzeszkowiak


32-35-Soczewki:Makieta 1

2010-12-03

12:51

Strona 32

MEDYCYNA zima 2010

Szkła kontaktowe wydają się być fenomenem naszych czasów, ponieważ stanowią jedną z możliwości korygowania wad wzroku – wygodną alternatywę dla sportowców lub osób, które nie lubią nosić okularów i boją się operacji. Niestety, niewielu z nas zdaje sobie sprawę z zagrożeń, jakie mogą powstać w wyniku niewłaściwego używania soczewek, a przede wszystkim nieprzestrzegania higieny podczas ich stosowania. Przyjrzyjmy się bliżej tym zagadnieniom.

SOCZEWKI KONTAKTOWE

CUD CZY PRZEKLEŃSTWO? KILKA SŁÓW O SOCZEWKACH KONTAKTOWYCH

Służą one przede wszystkim do korygowania wad wzroku: krótkowzroczności, dalekowzroczności, astygmatyzmu lub prezbiopii. Mogą spełniać funkcję opatrunkową lub kosmetyczną – soczewki kolorowe zmieniają barwę tęczówki, a nawet jej kształt (typ „crazy”). I choć może wydać się to dziwne, soczewki – w formie, jaką znamy obecnie – nie są wynalazkiem ostatnich czasów. Istniały i były stosowane już od końca XIX wieku, ale dzięki rozwojowi nowych technologii bardzo się zmieniły. Pod względem materiału, z jakiego są produkowane, możemy podzielić soczewki na dwie główne grupy: kontaktowe twarde i miękkie. Obecnie większość osób nosi soczewki miękkie, które oprócz tego, że pozwalają na korygowanie najczęstszych wad wzroku, są bardziej komfortowe dla oka. Twarde soczewki kontaktowe (RGP) częściej stosuje się przy korekcji bardzo silnych wad refrakcyjnych lub u pacjentów z nie-

którymi dystrofiami rogówki (stożek rogówki, zwyrodnienie brzeżne przeźroczyste) i po przeszczepach rogówki. Soczewki dzielimy również ze względu na czas ich używania, czyli to, jak długo można nosić jedną parę bez konieczności wymiany. Największą popularnością cieszą się soczewki dwutygodniowe lub miesięczne, które po zalecanym okresie należy wyrzucić, redukując w ten sposób ryzyko infekcji oka. Istnieją również soczewki do tzw. przedłużonego (ciągłego) noszenia, nawet przez 7 lub 30 dni, i to bez konieczności zdejmowania na noc – jednak ze względu na znaczne ryzyko infekcji okuliści ich nie polecają. HISTORIA SOCZEWEK KONTAKTOWYCH

Wynalazcy soczewek kontaktowych, profesora Otto Wichterlego, z pewnością nie trzeba przedstawiać. Jednak mało osób wie, że podobną koncepcję rozważał renesansowy artysta i myśliciel Leonardo da Vinci. Już w 1508 roku wspominał o możliwości

32

LEXUMMEDICA

 bc. Regina

Klemensová Główny optometrysta Europejskiej Kliniki Okulistycznej Lexum, w której pracuje od 2003 roku. Członek Czeskiego Towarzystwa Kontaktologicznego, Czeskiego Towarzystwa Chirurgii Zaćmy i Chirurgii Refrakcyjnej oraz British Contact Lens Association. Oprócz klasycznej optometrii specjalizuje się w aplikacji twardych soczewek kontaktowych na stożek rogówki i prowadzi wykłady z optometrii na Uniwersytecie Palackiego w Ołomuńcu. Jako wykładowca uczestniczy w konferencjach okulistycznych i optometrycznych.

W WIĘKSZOŚCI WYPADKÓW KOMPLIKACJE POWODUJĄ SAMI UŻYTKOWNICY SOCZEWEK KONTAKTOWYCH.


32-35-Soczewki:Makieta 1

2010-12-03

12:52

Strona 33

Soczewki służą do korygowania wad wzroku: krótkowzroczności, dalekowzroczności, astygmatyzmu lub prezbiopii.

zmieniania mocy rogówki poprzez zanurzenie oka w misce z wodą. Era nowego wynalazku rozpoczęła się w 1887 roku, kiedy to w Niemczech powstały pierwsze „prawdziwe” soczewki kontaktowe, które zapewniały ostry obraz, a oko było w stanie je tolerować. Soczewki produkowano jednak ze szkła, miały one średnicę 18–21 mm. Niemiecki fizjolog Adolf Eugen Fick ulepszył je o tyle, że krawędzie mogły spoczywać na mniej wrażliwych tkankach okalających rogówkę. Przeprowadził w tym celu szereg doświadczeń – najpierw na królikach, potem na sobie, a wreszcie na grupie ochotników. Soczewki Ficka stały się z całą pewnością wynalazkiem przełomowym, choć wtedy były oczywiście nieforemne, nieproporcjonalnie duże i mogły być noszone tylko przez kilka godzin. Mimo to utrzymały się w różnych odmianach aż do 1930 roku, kiedy wynaleziono polimetakrylan metylu – inaczej pleksę – materiał znacznie lżejszy od klasycznego szkła. W 1936 roku optometrysta William Feinbloom zaprezentował pierwsze, znacznie bardziej komfortowe soczewki wykonane z kombinacji szkła i plastiku. Soczewki plastikowe miały jednak istotną wadę – praktycznie nie przepuszczały tlenu na powierzchnię rogówki, co było powodem szeregu komplikacji. Dlatego nadal szukano materiału, który mógłby pomóc rozwiązać ten problem. Naukowcy zaczęli pracować nad „oddychającymi” miękkimi soczewkami. Przełomem okazał się wynalazek czeskich chemików Otto Wichterlego i Drahoslava Lima, którzy w 1959 roku opublikowali pracę na temat hydrożeli. Już w 1960 roku z ich inicjatywy w niektórych krajach zaczęto produkować soczewki hydrożelowe, które były bardziej komfortowe w noszeniu i znacznie zmniejszały ryzyko infekcji. Nic dziwnego, że wkrótce stały się powszechne i stosunkowo tanie, głównie dzięki zastosowaniu techniki odlewania wirowego w formie, co znacznie obniżyło koszty produkcji. Materiały, z których powstawały miękkie soczewki kontaktowe, ulegały ciągłym modyfikacjom. W 1999 roku na rynku pojawiły się pierwsze silikono-hydrożelowe soczewki, które charakteryzują się dużą przepuszczalnością tlenu, co umożliwia ich ciągłe noszenie. Również i ten znakomity materiał jest stale ulepszany, a do historii soczewek kontaktowych z całą pewnością będą dopisywane następne rozdziały.



Już Leonardo da Vinci rozważał możliwość zmiany mocy rogówki oka.

 Profesor

Otto Wichterle, wynalazca soczewek kontaktowych.

SOCZEWKI NIE POWINNY W ŻADEN SPOSÓB DRAŻNIĆ OKA.

KOMPLIKACJE, CZYLI CO MOŻE SIĘ PRZYDARZYĆ?

Mimo że soczewki produkowane są z materiałów niezwykle komfortowych dla oka, mogą wywoływać komplikacje. Paradoksalnie, winę za to w znacznej mierze ponoszą sami użytkownicy, którzy nieprawidłowo noszą i pielęgnują soczewki. O zagrożeniach mówi się bardzo mało, a następstwami złej higieny i późniejszych infekcji mogą być nawet poważne uszkodzenia oka i ostrości wzroku. Komplikacje związane z noszeniem soczewek kontaktowych można podzielić na kilka kategorii. USZKODZENIA MECHANICZNE

Jedną z najważniejszych kwestii dotyczących noszenia soczewek kontaktowych jest samo obchodzenie się z nimi. W wyniku niedostatecznej zręczności lub złych nawyków przy zakładaniu albo wyjmowaniu soczewki może dojść do podrażnienia spojówki oka, a nawet zranienia wierzchniej warstwy rogówki (erozja nabłonka). Uszkodzona w ten sposób powierzchnia oka stwarza idealne warunki do powstawania infekcji. Uszkodzenie oka może nastąpić również w wyniku niewłaściwie dobranej wielkości soczewki. Bez uprzedniego zbadania rogówki nie da się prawidłowo określić parametrów soczewki kontaktowej. Dlatego przed przepisaniem soczewek konieczna jest wizyta u specjalisty, który dokona odpowiednich pomiarów. Oprócz dioptrii należy ustalić krzywiznę i średnicę rogówki, które u każdego człowieka są inne. Dobrze dobrana soczewka powinna idealnie się centrować oraz wykazywać prawidłową ruchomość.

LEXUMMEDICA

33


32-35-Soczewki:Makieta 1

2010-12-03

12:52

Strona 34

MEDYCYNA zima 2010

1. Zapalenie rogówki wywołane przez pasożyta Zbyt ciasna soczewka powoduje nie tylko mechaniczny ucisk oka, ale bardzo ogranicza czy wręcz uniemożliwia wymianę łez, przez co rogówka nie otrzymuje odpowiedniej ilości tlenu. Następstwami zbyt ciasno założonej soczewki, oprócz znacznego dyskomfortu, są przekrwienie spojówki czy ucisk nabłonka rogówki, który może być źródłem różnego rodzaju uszkodzeń. Przy długotrwałym noszeniu nieodpowiednio dobranych soczewek może dojść do przerastania rogówki naczyniami zaopatrującymi ją w tlen (u zdrowych pacjentów rogówka jest nieunaczyniona). Należy również uważać na obecność ciał obcych przyklejonych pod soczewką, np. włosów czy drobinek kosmetyków. Mogą być one źródłem nieprzyjemnych podrażnień, a nawet alergii. REAKCJE ALERGICZNE I TOKSYCZNE

Oko to narząd niezwykle czuły, zatem skłonność do alergii jest w pełni zrozumiała. Tego rodzaju komplikacja jest jedną z niewielu, na które użytkownik soczewek nie ma większego wpływu. Reakcje alergiczne często mają związek ze składem substancji dezynfekujących. Objawiają się zaczerwienieniem spojówki, pieczeniem i kłuciem w oku. W przypadku zaobserwowania takich objawów należy zmienić roztwór – te na bazie wody utlenionej są łagodniejsze, nie zawierają środków konserwujących i innych substancji mogących podrażniać oczy. W związku z alergiami może pojawić się olbrzymiobrodawkowe zapalenie spojówek (GPC), które jest prawdopodobnie najczęstszą reakcją występującą wśród użytkowników soczewek. Powstaje ono aż u 10 proc. osób noszących soczewki hydrożelowe. Spojówka na spodniej stronie powieki górnej staje się zgrubiała i szorstka, co przy założonych soczewkach powoduje dyskomfort, a w miarę rozwoju choroby w ogóle uniemożliwia ich noszenie. Do rozwoju GPC przyczynia się osad przylegający do powierzchni soczewek i długotrwałe używanie sprzętu (w tym przypadku znów mamy do czynienia z nieodpowiednią higieną – niedokładnym czyszczeniem i zbyt długim noszeniem soczewek). INFEKCJE

Najpoważniejszymi powikłaniami u użytkowników soczewek kontaktowych są infekcje oczu. Mogą je wywoływać bakterie, pleśnie i wirusy,

akantamebę aż w 95 proc. związane jest z noszeniem soczewek kontaktowych. Leczenie jest bardzo trudne i często kończy się przeszczepem rogówki. 2. Wrzody bakteryjne rogówki. 3. Neowaskularyzacja (wrastanie naczyń do rogówki) pod soczewką kontaktową.

JEŻELI POJAWIAJĄ SIĘ JAKIEKOLWIEK KOMPLIKACJE, NALEŻY ZDJĄĆ SOCZEWKI I UDAĆ SIĘ DO OKULISTY. które, niestety, występują wszędzie. Poważną chorobą jest wrzód rogówki, powstający na skutek wnikania drobnoustrojów przez uszkodzony nabłonek, do głębszych warstw tkanki. Może do tego dojść bardzo łatwo, ponieważ soczewki pozostawiają na rogówce drobne otarcia mechaniczne, te zaś są niczym zaproszenie dla niechcianych gości. Infekcja może zaatakować również głębsze warstwy oka, dlatego ogromne znaczenie ma wczesne rozpoczęcie leczenia. W przypadku jego zaniedbania lub nieskutecznej kuracji może nastąpić perforacja rogówki; wtedy ratunkiem jest tylko przeszczep. Jednak nawet gdy leczenie przebiegnie pomyślnie, po zagojeniu na rogówce pozostaje blizna, która może negatywnie wpływać na proces widzenia. Ze zdrowiem nie należy igrać – mamy tylko jedną parę oczu. Przestrzeganie zaleceń jest łatwe, szybkie i dla każdego użytkownika soczewek powinno być sprawą oczywistą. Należy przy tym pamiętać, że ważniejsza od leczenia jest profilaktyka. SOCZEWKI KONTAKTOWE CZY OPERACJA – CZEGO BARDZIEJ SIĘ OBAWIAĆ?

Wielu pacjentów boi się zabiegu, dlatego nosi soczewki kontaktowe. Ale, jak wynika z prowadzonych na całym świecie badań porównujących ryzyko operacji wad refrakcyjnych

34

LEXUMMEDICA

z ryzykiem związanym z noszeniem soczewek kontaktowych, nie ma powodów do lęku. LASIK w niektórych przypadkach może skorygować wadę wzroku o wiele dokładniej i lepiej niż soczewki (zwłaszcza u pacjentów z astygmatyzmem). Jeśli podsumujemy badania naukowców McGee i Matherse, to wyniki dla obu metod korekcji wzroku – operacji i soczewek – okażą się w zasadzie takie same. Obie metody są bezpieczne i skuteczne, z tym że długotrwałe noszenie soczewek kontaktowych jest w dużej mierze obarczone ryzykiem infekcji. Porównując soczewki kontaktowe i operację, musimy również wziąć pod uwagę kwestie finansowe. Choć operacja wad refrakcyjnych stanowi stosunkowo poważne obciążenie finansowe (od 1,9 tys. do 3,5 tys. złotych za jedno oko), to na soczewki kontaktowe i okulary w ciągu całego życia wydamy ponad 16 tys. złotych. Operacja jest ponadto rozwiązaniem trwałym, dzięki któremu unikamy problemu pielęgnacji soczewek, a przede wszystkim prawie natychmiast po zabiegu uzyskujemy ostrość i jasność widzenia otaczającego nas świata. Już choćby dlatego należy wszystko dokładnie przemyśleć. /

Tekst bc. Regina Klemensová


Project2:Layout 2

2010-12-08

12:19

Page 1


36-39-Zalety refrakcji:Makieta 1

2010-12-03

12:56

Strona 36

SPORT TO ZDROWIE zima 2010

KOMFORT ROZRYWKI R Laserowa korekcja wad wzroku raz na zawsze przywraca właściwą ostrość widzenia. Zabieg ten docenią szczególnie osoby, dla których liczy się aktywny tryb życia oraz… oszczędność.

36

LEXUMMEDICA

efrakcja jest coraz chętniej wybierana przez pacjentów, bo znacznie poprawia jakość życia. „Do zabiegu mogą być zakwalifikowane osoby pomiędzy 20. a 55. rokiem życia, cierpiące na krótkowzroczność do –10D, nadwzroczność do +5D oraz astygmatyzm do 5D, które przejdą badanie kwalifikujące” – mówi dr n. med. Małgorzata Tomczak z Klinik Okulistycznych Lexummedica. Bezbolesny zabieg trwa kilkanaście minut


36-39-Zalety refrakcji:Makieta 1

2010-12-03

12:56

Strona 37

Zalety refrakcji – laserowej korekcji wad wzroku

Fot. Vorarlberg, Infoski, Lech Zürs

DLA LICZNYCH ATRAKCJI WARTO ZDECYDOWAĆ SIĘ NA KOREKCJĘ WAD WZROKU. DODATKOWYM ARGUMENTEM JEST FAKT, ŻE NA EGZOTYCZNE WYJAZDY I LUKSUSOWE SZUSOWANIE BĘDZIEMY MOGLI SOBIE PO PROSTU POZWOLIĆ. i umożliwia całkowite lub częściowe zlikwidowanie wady. Bezpośrednio po nim (przez 2–3 dni) pacjent widzi obraz zamglony. Pełna ostrość widzenia powraca w ciągu kilku, kilkunastu tygodni. Ten ostatni fakt jest szczególnie ważny dla osób, które cenią sobie aktywność fizyczną. Okulary i soczewki kontaktowe wprawdzie nie uniemożliwiają uprawiania takich sportów, jak narciarstwo czy pływanie, ale znacznie zmniejszają komfort rozrywki. Okulary pod goglami nie sprawdzają się, na basen czy stok trzeba więc zabierać ze sobą pojemniki i płyn do soczewek, a także krople nawilżające do oczu. Natomiast pacjenci, którzy zdecydują się na laserową korekcję wad wzroku, bez przeszkód mogą cieszyć się ulubioną dyscypliną sportu. Dobrze o tym pamiętać szczególnie zimą, kiedy mamy do wyboru wyjazd na narty albo wyprawę w cieplejsze zakątki, np. na surfing. Pobyt na stoku to niezapomniane wrażenia. Prędkość, emocje, przyroda, której podziwiania nie zakłócają najmniejsze nawet problemy ze wzrokiem. W poszukiwaniu tych atrakcji warto wybrać się do Austrii, która jest wymarzonym krajem dla narciarzy. Przygotowano tu aż 22 tys. km tras zjazdowych i 16 tys. km tras na biegówki. Znajdą tu coś dla siebie także snowboardziści, bo przecież w Austrii zapoczątkowano rozgrywanie zawodów w tej dyscyplinie. Sportową wyprawę możemy zacząć od doliny Gasteiner Tal, największego regionu narciarskiego w kraju, gdzie zażyjemy również kąpieli w gorących źródłach. Wielbiciele szusowania na lodowcu powinni udać się do doliny Stubaital w Tyrolu, a kibice sportowi i wrażliwi na piękno natury – do przepięknie położonego Zell Am See, które słynie z Pucharów Świata w narciarstwie alpejskim i snowboardzie. A skoro Alpy, to również Włochy i Szwajcaria. Te kraje mogą poszczycić się wyjątkowo luksusowymi ośrodkami. Kto tęskni za malowniczymi krajobrazami, tradycją i kolorytem lokalnym, a także smaczną kuchnią, powinien odwiedzić region masywu Monterosa we

Włoszech, nad doliną Aosty. Narciarze mogą liczyć tu na 180 km tras, w tym na malownicze trasy panoramiczne o różnych stopniach trudności. Szczególne atrakcje czekają na wielbicieli freeride’u – znajduje się tu jedno z najwspanialszych miejsc zjazdowych we włoskiej części Alp Zachodnich. Początek szlaku oznaczony jest czarnym kolorem, a nachylenie stoku dochodzi nawet do 45 stopni. Zjazd do miejscowości Alana, 15-kilometrowym odcinkiem, może zająć nawet kilka godzin. Czasem – gdy mamy za plecami przepaść – wyczyn mrozi krew w żyłach. Po adrenalinie na stoku czeka nas jednak zasłużony odpoczynek w przyjemnej restauracji. Z kolei szwajcarski kurort St. Moritz jest esencją luksusu. Oferuje narciarzom wszystko, co najlepsze: 350 km tras zjazdowych, trzy lodowce i 322 słoneczne dni w roku. Szczególną popularnością cieszą się stoki w rejonie Diavolezzy. Narciarze biegowi docenią przejazd wzdłuż zboczy Corvatsch, gdzie przebiega najbardziej malowniczy odcinek jednej z najpiękniejszych tego typu tras na świecie. Wszystkim turystom niezapomnianych wrażeń dostarczy przejazd słynnym pociągiem turystycznym Glacier Express, między St. Moritz i Davos a Zermatt. Podczas podróży – pokonując 291 mostów i 91 tuneli – można podziwiać wąwozy, łąki i górskie potoki.

LEXUMMEDICA

37


36-39-Zalety refrakcji:Makieta 1

2010-12-03

12:56

Strona 38

SPORT TO ZDROWIE zima 2010

ima to – wbrew pozorom – doskonały czas również dla tych, którzy nie przepadają za śniegiem i mrozem. Podczas chłodnych miesięcy warto wybrać się na egzotyczną wyprawę w poszukiwaniu słońca. Miłośnicy letniej aktywności docenią możliwość uprawiania sportów wodnych na przepięknych wybrzeżach Europy, Ameryki czy Australii. Hawaje to kolebka surfingu. Mieszkańcy archipelagu uprawiali ten sport od wieków i do dziś wyspy pozostały – ze względu na znakomite warunki pogodowe – wymarzonym celem dla „ścigających się po falach”. Najsłynniejsza plaża to Waikiki o długości dwóch mil, otoczona luksusowymi hotelami. Niemal połowę jej powierzchni wydzielono dla surferów, można tam też skorzystać z porad instruktorów. Wszystkiemu bacznie przygląda się z cokołu Duke Kahanamoku, wybitny surfer z początku ubiegłego stulecia, który tradycyjny hawajski sport spopularyzował na Zachodzie. Jego pomnik na Waikiki Beach jest przez wielbicieli przystrajany lei – tradycyjnymi naszyjnikami z kwiatów. Duke Kahanamoku to zasłużona postać nie tylko dla Hawajów, ale i dla Australii, gdzie przybył w 1915 roku, by propagować surfing. Dziś następcy legendarnego sportowca podążają jego śladem. Szczególnie chętnie przybywają do Byron Bay, najbardziej na zachód wysuniętego punktu kontynentu. Zawsze świeci tam słońce, a temperatury nawet zimą nie spadają poniżej 15 st. C.

Z

38

LEXUMMEDICA


36-39-Zalety refrakcji:Makieta 1

2010-12-08

14:43

Page 39

Zalety refrakcji – laserowej korekcji wad wzroku

Dodatkowa atrakcja to możliwość przyglądania się szalejącym w wodzie delfinom. Celem surferów jest również Margaret River, gdzie można liczyć nie tylko na najlepsze fale na zachodnim wybrzeżu, ale i na krystalicznie czystą wodę, orzeźwiające powietrze oraz międzynarodowe towarzystwo. Zjeżdżają tam bowiem zapaleńcy z całego świata, którzy szukają najlepszych warunków do rozwijania swojej pasji.

Deska z żaglem to z kolei częsty widok na Wyspach Kanaryjskich. Plaże najchętniej wybierane przez windsurferów to Sotavento na Fuerteventurze, gdzie latem odbywają się zawody PWA Worldcup (mieści się tu Centrum Windsurfingowe René Egli), oraz El Médano na Teneryfie – wiejące tu dość silne wiatry stwarzają doskonałe warunki również do uprawiania kitesurfingu. Z kolei doświadczeni surferzy chętnie wypuszczają się na wybrzeża wulkanicznej Lanzarote, która słynie z łagodnego klimatu i silnej fali – ich ulubionym miejscem jest otoczona od wschodniej strony klifami, najdłuższa na wyspie plaża Famara. Dla tak licznych atrakcji warto zdecydować się na korekcję wad wzroku. Dodatkowym argumentem jest fakt, że na egzotyczne wyjazdy i luksusowe szusowanie będziemy mogli sobie po prostu pozwolić. Refrakcja bowiem jest zabiegiem, który przynosi spore oszczędności. Wydatek na leczenie jednego oka to od 1,9 tys. do 3,5 tys. złotych, pamiętajmy jednak, że kwotę tę wpłacamy tylko raz. Natomiast użytkowanie soczewek kontaktowych i okularów przez całe życie pochłonie ponad 16 tys. zł. A zatem, wielbiciele sportu i ci, którzy dbają o stan swojego portfela, niech rozważą jak najszybszą wizytę u okulisty!

Tekst

Fot. Katarzyna Wierzba, Tourism Australia Copyright, Oahu

Małgorzata Olszewska

Najprostsze okulary Szkła z antyrefleksem Szkła pocieniane Szkła fotochromatyczne

150-200 zł 350 zł 550 zł 700 zł

Szkła kontaktowe dwutygodniowe Płyn do pielęgnacji soczewek

30 zł za parę 20 zł miesięcznie

Koszt zakupu soczewek kontaktowych i okularów w ciągu całego życia ponad

16 000 zł

LASEROWA KOREKCJA WAD WZROKU NA JEDNO OKO

1900-3500 zł

LEXUMMEDICA

39


40-43-Nordic i squash:Makieta 1

2010-12-06

13:37

Page 40

SPORT TO ZDROWIE zima 2010

40

LEXUMMEDICA


40-43-Nordic i squash:Makieta 1

2010-12-06

13:37

Page 41

Bieganie to sport na całe życie i dla każdego, niezależnie od wieku.

Jeśli chcesz biegać, przebiegnij kilka kilometrów. Jeśli chcesz zmienić swoje życie, przebiegnij maraton. dy zapytamy biegacza, dlaczego właściwie biega, otrzymamy bardzo wiele różnych odpowiedzi. Na pewno wspomni o zdrowiu, utrzymaniu kondycji i sylwetki, pokonywaniu własnych słabości, samodoskonaleniu. Podkreśli też, że to chyba najbardziej uniwersalna forma aktywności. Biegacz jest wolnym człowiekiem – może oddawać się swojej pasji w towarzystwie albo w samotności, o dowolnej porze dnia i nocy, w lesie i na ulicy. Może biegać tak szybko, jak tylko zechce, i tak daleko, jak zapragnie. Bieganie, w przeciwieństwie do innych dyscyplin, nie wymaga inwestycji w drogi i skomplikowany sprzęt czy dostępu do specjalnej infrastruktury. To znacznie więcej niż tylko sport – to możliwość realizacji odwiecznego pragnienia wolności i życia w harmonii z otaczającym nas światem. Dlaczego więc tak trudno uprawiać tę dyscyplinę? Każdy biegacz słyszy od znajomych, że bardzo go podziwiają, ale to nie dla nich. „Zbyt łatwo się męczę”, „nie umiem oddychać”, „moje kolana tego nie wytrzymają” – to tylko kilka najpopularniejszych argumentów na usprawiedliwienie braku zainteresowania bieganiem. A wszystko w myśl zasady: „chciałbym, ale nie będę nawet próbował, bo to nie dla mnie”.

Fot. Materiał własny

G  dr n. med. Łukasz Sroka

LEXUMMEDICA

41


40-43-Nordic i squash:Makieta 1

2010-12-06

13:39

Page 42

SPORT TO ZDROWIE zima 2010

Wiele osób, w tym lekarzy, podchodzi sceptycznie do biegania, obwiniając je o urazowość i sugerując, że człowiek jest stworzony do chodzenia. Tymczasem badania antropologiczne prowadzone w ostatnich latach m.in. przez Briana Richmonda z George Washington University czy profesora Dana Liebermana z Harvard University pozwoliły stworzyć bardzo interesującą teorię. U jej podstaw leży założenie, że nasi pradawni przodkowie stanęli na dwóch nogach nie po to, by chodzić, lecz właśnie aby biegać i to na długich dystansach. Świadczy o tym wiele odmienności i unikatowych cech anatomicznych naszego układu ruchu w stosunku do innych gatunków. Nie mamy szans w szybkości, ale nasza wyjątkowa budowa pozwala nam, jako jedynemu z naczelnych, biec nawet przez 3 do 5 godzin, a w tym czasie można przecież pokonać maraton. To jednocześnie dystans potrzebny do tego, by tropiona antylopa padła zagoniona na śmierć. W ten sposób nasi przodkowe zdobywali pożywienie, zanim nauczyli się polować na odległość. Większość osób, które zraziły się do biegania po pierwszym niepowodzeniu, popełniła ten sam grzech – poruszała się za szybko. Podstawą udanego treningu, szczególnie dla początkujących, jest utrzymanie metabolizmu w zakresie tlenowym. Oznacza to, że podczas biegania tętno nie powinno przekroczyć 75 proc. tętna maksymalnego dla danej osoby – co wymaga biegania z pulsometrem. Na początek wystarczy założyć, że właściwe tempo biegu to takie, podczas którego można w miarę swobodnie rozmawiać – choćby ze sobą samym. Co się wtedy okazuje? Po pierwsze, że biegniemy niewiele szybciej od spacerujących, co nie jest może bardzo mobilizujące. Po drugie, że po 30–40 minutach wciąż możemy biec, a za nami został już dystans, o którego pokonanie nigdy wcześniej byśmy się nie podejrzewali. To jest ta chwila, w której bakcyl biegania zostaje połknięty i zaczynamy rozumieć sens wysiłku oraz radość z niego płynącą. Większość osób biega samotnie, czasami, np. w weekendy, w nieco większych grupach. Wraz z liczbą przebieganych godzin i kilometrów pojawia się pragnienie sprawdzenia siebie w jakimś biegu masowym. Polska wciąż jeszcze pozostaje daleko w tyle np. za Europą Zachodnią czy Stanami Zjednoczonymi, ale z roku na rok coraz więcej się dzieje i imprezy biegowe biją rekordy frekwencji. Osoby, które nie biegają zbyt często, zastanawiają się, czy w ogóle brać w nich udział, jeśli nie mają szans nie tylko na zwycięstwo, ale nawet na finisz w pierwszej połowie zawodników.

To oczywiście prawda – zanim ja ukończę maraton, etiopski czy kenijski biegacz będzie już w drodze na lotnisko ze swoją nagrodą. Pamiętajmy jednak, że poza nieliczną grupą z czołówki nikt nie startuje w maratonie dla podium. Najtrudniejszym przeciwnikiem do pokonania na trasie są własne słabości i chwile zwątpienia. Każda kolejna godzina biegu to przede wszystkim zmaganie się z samym sobą, łamanie własnych barier i ograniczeń. Jeżeli do tego uda się jeszcze poprawić czas z poprzednich zawodów, to smak zwycięstwa gwarantowany. W tym roku uczestniczyłem w kilku imprezach biegowych, ale jedna z nich była szczególna – 32. Międzykontynentalny Maraton Eurasia 2010, który odbył się w październiku w Stambule. W noc przed zawodami nad Bosforem przeszła potężna burza z piorunami, za to w dzień biegu świeciło słońce, a temperatura sięgnęła 25 st. C. Idealna pogoda na spacer, trochę mniej na 42-kilometrowy bieg – trzeba było pamiętać o ciągłym uzupełnianiu płynów, by nie skończyć w karetce z czerwonym półksiężycem. To wyjątkowy w skali świata maraton, który zaczyna się na jednym kontynencie (Azja), a kończy na drugim (Europa). Po drodze jest 1,5-kilometrowy most rozpięty nad Bosforem – tylko wtedy można go przejść na własnych nogach. Most – podobno ze względu na dużą liczbę samobójców, którzy upodobali go sobie na miejsce ostatniego skoku w życiu – w ciągu roku jest zamknięty dla ruchu pieszego. Niesamowicie malownicza trasa wiedzie ulicami starego miasta, obok wielu perełek architektonicznych Stambułu, aż do mety u stóp Błękitnego Meczetu. Po biegu został mi medal, pamiątkowa koszulka i wspomnienia – teraz czas zaplanować kolejny start. Regularne bieganie zmienia człowieka nie tylko fizycznie, ale i mentalnie. Podczas biegu można wiele przemyśleć, na pewne problemy spojrzeć z zupełnie nowej perspektywy. Bieganie sprawia, że stajemy się bardziej dojrzałymi i niezależnymi ludźmi, potrafiącymi jednocześnie zachować w sobie radość dziecka. To sport na całe życie i dla każdego, niezależnie od wieku. Nigdy nie jest za późno, aby spróbować – wystarczy tylko robić to mądrze. /

Tekst dr n. med. Łukasz Sroka

42

LEXUMMEDICA


40-43-Nordic i squash:Makieta 1

2010-12-06

13:39

Page 43

Wywiad z profesorem Martinem Filipcem

LEXUMMEDICA STAWIA NA AKTYWNOŚĆ Chodzenie z kijkami na dobre przyjęło się w Poznaniu. 18 września 2010 roku mieszkańcy stolicy Wielkopolski ruszyli nad Jezioro Maltańskie, gdzie wzięli udział w zawodach Nordic Walking Poznań 2010. Ambasadorem imprezy był mistrz olimpijski Robert Korzeniowski. rganizatorzy marszu chcieli zachęcić Polaków do dbania o własne zdrowie, czyli do regularnych wizyt u lekarza oraz prowadzenia aktywnego trybu życia. Uczestnicy zawodów Nordic Walking Poznań 2010 wystartowali w sobotę 18 września, o godzinie 10, z Hangarów Kajakowych Toru Regatowego Malta. Trasa obejmowała dwa dystanse wokół Jeziora Maltańskiego: 5,3 km (jedna pętla) oraz 10,6 km (dwie pętle). „Udało nam się zachęcić mieszkańców Poznania do uczestniczenia w marszu. Na zawodach spotkały się grupy znajomych, a nawet całe rodziny. To była impreza łącząca pokolenia – skomentowała Anna Patan, dyrektor ds. marketingu Kliniki Okulistycznej Lexummedica, będącej partnerem głównym Nordic Walking Poznań 2010. Nordic walking to sport przyjemny, bezpieczny i nieobciążający stawów. Nie wymaga skomplikowanego sprzętu czy specjalnych warunków w terenie. Jest odpowiedni zarówno dla osób młodych, jak i tych w podeszłym wieku, dbających o sylwetkę, chcących poprawić kondycję czy po prostu urozmaicić trening. Osoby, które przyszły dopingować zawodników, skorzystały z bezpłatnych badań dna oka, przeprowadzonych przez specjalistów z Kliniki Okulistycznej Lexummedica. Badanie, pozwalające wykryć pierwsze objawy zwyrodnienia plamki żółtej oka, jaskry, cukrzycy oraz zaćmy, adresowane było do osób powyżej 60. roku życia. /

Fot. Biuro Prasowe WOW NFZ, Foto Form Anna Patan, www.mysquash.pl

O

Wędrówki nordyckie Korzeni nordic walking należy szukać w Finlandii. To właśnie stamtąd wywodzą się wędrówki nordyckie („sauvakävely” – nordic walking). W latach 70. XX wieku sportowcy trenujący biatlon starali się urozmaicić i zintensyfikować trening letni. Szukali formy ruchu, która mogłaby zastąpić bieg narciarski i byłaby tak samo efektywna (musiała angażować aż 90 procent mięśni!). W czasie lata odłożyli więc narty i – posługując się samymi kijkami – zaczęli chodzić. I tak w 1997 roku narodził się w Finlandii, dziś rozpowszechniony już na całym świecie, nordic walking.

Z LEXUMMEDICA NA KORCIE Squash to stosunkowo młoda dyscyplina, jednak w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie. Amatorów spędzania wolnego czasu na korcie z roku na rok przybywa. Polska Federacja Squasha ocenia, że ten sport uprawia około 20 tysięcy osób, a w jej oficjalnych rankingach zanotowano już prawie 900 zawodników. ajlepszych sportowców można było zobaczyć w czerwcu, w Poznaniu, podczas Indywidualnych Mistrzostw Polski w Squashu 2010. Sponsorem tytularnym zawodów były Kliniki Okulistyczne Lexummedica (dawniej Intermedica). W ten sposób firma po raz kolejny przyłączyła się do wspierania idei aktywnego i zdrowego stylu życia. Mistrzostwa zorganizowane były przez Polską Federację Squasha (PFS). Podczas trwającego trzy dni turnieju amatorzy tej dyscypliny mieli okazję zobaczyć na żywo grę najlepszych zawodników z całej Polski. O tytuły mistrzowskie rywalizowało ze sobą 64 seniorów, Więzienny sport 32 seniorki i 16 juniorów. W finale Gra została wymyślona Lexummedica Indywidualnych Mistrzostw w Anglii na początku Polski w Squashu 2010 Wojtek Nowisz XIX wieku przez więźniów osadzonych za długi pokonał Marcina Karwowskiego i tym w słynnym londyńskim samym obronił tytuł mistrzowski. Natozakładzie karnym miast Anna Jurku po zaciętej walce „The Fleet”. Z powodu uległa w piątym secie Dominice ograniczonej przestrzeni Witkowskiej, która została nową miwięźniowie chcący grać strzynią Polski. w tenisa zaczęli odbijać Squash (z ang.: „zgniatać, miażpiłki od ścian. Gra zza dżyć”) to gra dla 2 lub 4 osób, polekrat szybko trafiła na gająca na przemiennym odbijaniu salony. W 1830 roku przez zawodników piłki od ściany uczniowie jednej z elitarw sposób utrudniający przeciwnikowi nych brytyjskich szkół jej prawidłowy odbiór. Rozgrywana odkryli, że rozgrywka staje jest na specjalnym korcie o wymiarach się ciekawsza i trudniejsza, 9,75 na 6,4 metra, otoczonym ze jeśli używa się do niej wszystkich stron ścianami. Mecz toczy piłki z dziurką, która się do 3 wygranych setów, z których ulega zgnieceniu każdy rozgrywany jest do 11 punktów. (ang.: „squash”) podczas Rakieta do squasha z pozoru bardzo odbicia od ściany. przypomina tę używaną podczas gry Tak powstała nazwa gry, w tenisa ziemnego. W rzeczywistości która w 1864 roku jednak różni się od niej kształtem została oficjalnie uznana za dyscyplinę sportową. i parametrami, takimi jak długość czy waga, oraz wielkością główki. /

N

LEXUMMEDICA

43


44-45-Wyniki pracy badawczej:Makieta 1

2010-12-06

13:51

Page 44

MEDYCYNA zima 2010

Ludzkie oko to fenomen, arcydzieło precyzji, które umożliwia nam kontaktowanie się ze światem. Nawet gdy zawodzi, staramy się jak najszybciej przywrócić mu prawidłowe funkcjonowanie. A mamy tu wiele narzędzi, od stosowanych od dawna okularów czy soczewek kontaktowych, po nowoczesne – i chętnie rekomendowane – zabiegi operacyjne.

LASER POLECANY PRZYJACIOŁOM

44

LEXUMMEDICA


44-45-Wyniki pracy badawczej:Makieta 1

2010-12-06

13:51

Page 45

Fot. www.sxc.hu

Decyzja o chirurgicznej ingerencji w najdoskonalszy, a zarazem najdelikatniejszy narząd optyczny, nie jest prosta.

„Operacja” – to słowo budzi dreszczyk niepokoju. Czy słusznie? Laserowa korekcja jest bezbolesnym zabiegiem, który całkowicie lub częściowo likwiduje wadę wzroku. Dzięki zmianie krzywizny rogówki pozwala na uzyskanie optymalnej ostrości wzroku, a przez to znacznie poprawia jakość życia, m.in. umożliwia cieszenie się wieloma codziennymi czynnościami, jak uprawianie sportów czy wykonywanie niektórych zawodów. Decyzja o chirurgicznej ingerencji w najdoskonalszy, a zarazem najdelikatniejszy narząd optyczny, nie jest prosta. Na szczęście zawsze można skorzystać z doświadczeń tych, którzy zabieg refrakcji przeszli i mogą podzielić się refleksjami na temat jego efektów i przydatności. Wśród pacjentów Klinik Okulistycznych Lexummedica przeprowadzono ankietę, z której jednoznacznie wynika, że… Ale o tym poniżej. W badaniu wzięło udział 85 pacjentów, którzy zgłaszali się na pooperacyjną kontrolę po sześciu miesiącach od wykonania laserowej korekcji wad wzroku metodami LASIK, FEMTOLASIK i LASEK/PRK. Kwestionariusz był anonimowy, a zawarte w nim pytania ułożone tak, aby wyniki stały się pomocne zarówno dla potencjalnych pacjentów, jak i dla samych pracowników kliniki, którzy dzięki nim mogą podejmować coraz lepsze decyzje dotyczące organizowania zabiegów. Kobiety (55 osób) i mężczyźni (30 osób) w wieku od 20 do ponad 40 lat (średnia wieku wyniosła 32 lata) odpowiedzieli na 17 pytań dotyczących przyczyn, dla których zdecydowali się na laserową korekcję wad wzroku, a także zmian w procesie widzenia oraz zadowolenia po wykonanym zabiegu. Z kwestionariusza wynika, że najważniejszym powodem, dla którego pacjenci zgłaszali się do kliniki, była chęć poprawy widzenia. To oczywiste, jednak kolejne odpowiedzi pokazały, że chcieli zapewnić sobie również wygodne funkcjonowanie bez okularów, a przez to zwiększyć komfort życia. Z tym ostatnim wiązały się takie przyjemności, jak możliwość swobodnego uprawiania sportów, poprawa wyglądu, nowe perspektywy zawodowe czy wreszcie oszczędności na regularnie zmienianych okularach lub soczewkach. Spore znaczenie miała też prostota zabiegu, który trwa zaledwie kilkanaście minut i nie wymaga pozostawania w szpitalu. O tym, jak cenna jest opinia innych pacjentów, świadczy fakt, że prawie połowa ankietowanych – 41 osób – o możliwości laserowej korekcji dowiedziała się od znajomych, a 20 osób

Z jakiego źródła uzyskał/a Pan/Pani najwięcej informacji dotyczących zabiegu korekcji laserowej?

poznało dzięki nim szczegóły operacji. Liczą się też zaawansowane technologicznie źródła informacji, bo niewiele mniej, 38 osób, sięgnęło do internetu. Sieć to również nieocenione źródło wiedzy o samym przebiegu operacji, z tego medium skorzystało 49 przyszłych pacjentów. Swojego lekarza okulistę o szczegóły operacji wypytywało 20 osób, jednak tylko 11 ankietowanych jeszcze wcześniej uzyskało od lekarza informacje o samej możliwości przeprowadzenia

Skąd dowiedział/a się Pan/Pani o możliwości laserowej korekcji wad wzroku?

Ogólna poprawa widzenia po zabiegu laserowej korecji wad wzroku

zabiegu. Zaledwie 16 osób o refrakcji dowiedziało się z gazet, a jedna osoba przeczytała o niej w książce. Podobnie, zdecydowana mniejszość szukała potrzebnej wiedzy w prasie lub w programach telewizyjnych. Czy zdobyte informacje odpowiadały temu, co faktycznie działo się na stole operacyjnym? Aż 51 ankietowanych oceniło zabieg na piątkę. Czwórkę – co odpowiada niepełnej satysfakcji – przyznało 24 pacjentów. Zdecydowana mniejszość wystawiła lekarzom niższe oceny, od 3 do 1. Przekłada się to na zadowolenie z zabiegu – 74 osoby są usatysfakcjonowane operacją, ani jedna nie przyznała się do rozczarowania. Znaczną poprawę widzenia zadeklarowało 55 osób, różnicy nie zauważyło zaledwie trzech pacjentów. Nic dziwnego więc, że 77 ankietowanych jeszcze raz podjęłoby decyzję o zabiegu laserowej korekcji wady wzroku. Niezdecydowanych było w tym przypadku dziewięć osób, a tylko jedna miała pewność, że nie poddałaby się operacji po raz kolejny. I tu historia zatacza koło. Bo na pytanie, czy poleciliby zabieg chirurgii laserowej wzroku

LEXUMMEDICA

przyjaciołom lub rodzinie, 66 badanych odpowiedziało: „tak”. „Raczej tak” – stwierdziło 19 osób. Żaden z ankietowanych nie odwodziłby zatem nikogo od decyzji o refrakcji, która poskutkowała poprawą komfortu życia. Jeśli więc zadowoleni pacjenci będą rekomendować innym laserową korekcję wad wzroku, to – biorąc pod uwagę wspomniany na początku fakt, że najbardziej cenimy opinię tych, których znamy – liczba osób, które poddadzą się zabiegowi, ma szansę się zwiększyć. Badania były przeprowadzone w ramach pracy magisterskiej przez Paulinę Dominiak na Wydziale Fizyki UAM (opiekun: mgr Maria Molska, promotor: prof. dr hab. Ryszard Naskręcki).

45


46-47_Wywiad_Globisz-2:Makieta 1

2010-12-03

13:08

Strona 46

WYWIAD zima 2010

Ambasador Klinik Okulistycznych Lexummedica, wybitny aktor, który nie chce się podobać i gra tylko wtedy, kiedy ma na to ochotę. Krzysztof Globisz opowiada o powadze i zabawie swojego zawodu, etapach kariery oraz przebytej operacji oczu.

NA SCENIE JESTEM TYGRYSEM JAKIE JEST PIERWSZE PRZYKAZANIE AKTORA? Uczciwość. Aktor powinien szczerze patrzeć w oczy partnera. Może oczywiście spoglądać też w oko kamery, chociaż dla mnie najważniejszy jest teatr. Jest na tyle istotny, że to aż bolesne, bo nie mogę w nim za często występować. Gdybym chciał regularnie pokazywać się na scenie, byłoby to tak, jakbym odrabiał lekcje, zagłuszał swój zew. A ja muszę zachowywać się w teatrze jak tygrys. Może nie wyglądam na tygrysa, ale zaręczam, że nim jestem, jeśli chodzi o aktorstwo. Pojawiam się w teatrze po to, żeby doszczętnie rozwalić to, co się w nim dzieje. Nie chcę uczestniczyć w układach, schematach, być powtarzalny. Wchodzę na scenę i gram rolę, o której nikt nie będzie wiedział, co powiedzieć. REŻYSER TEŻ? Wszyscy. Jeśli mam dobrego reżysera, to on idzie ze mną po tej drodze. Taki jest Jan Klata, z którym teraz robię spektakl „Wesele hrabiego

Orgaza” w Starym Teatrze w Krakowie. Klata wypuszcza tygrysa na scenę, ale jednocześnie jest w stanie chwycić go za mordę. Mówi do mnie: „rób, co chcesz, ale w ramach tych zasad, które ja ci daję”. Z marnymi reżyserami, którzy liczą tylko na moją inicjatywę, nie pracuję, bo mi się nie chce. W teatrze muszę mieć plan, bodziec, wiedzieć, że robię coś, czego nikt przede mną nie dokonał. To oczywiście jest złudne, bo tak naprawdę wszystko w teatrze już było, ale ja potrzebuję świadomości, że moja praca jest nowa. TO JAK PAN SOBIE RADZI Z GRANIEM JEDNEJ ROLI PRZEZ KILKA SEZONÓW? Dobry spektakl polega na tym, że rola jest otwarta. W każdej chwili mogę zrobić na scenie coś nieprzewidywalnego, co jednak mieści się w ramach sztuki i na co moi koledzy potrafią zareagować, bo są aktorami tej klasy co ja. Rozumieją to, co robię, i wiedzą, że to rodzaj zabawy. Bo aktorstwo jest zabawą, taką, o jakiej pisał kulturoznawca Johan Huizinga w „Homo ludens”. Oczywiście ta gra ma swoje reguły, ale

46

LEXUMMEDICA

ja muszę czerpać z niej przyjemność, w tym tkwi piękno. Kiedy przestaję, to mówię sobie: koniec. Tym różni się zawód aktora od pracy – powiedzmy – górnika, którego, jak sądzę, nie bawi to, że codziennie rano zjeżdża do kopalni i nie ma pewności, czy wróci na powierzchnię. Ja niczego nie robię w życiu bez przyjemności. CZY – A JEŚLI TAK, TO W JAKI SPOSÓB – PAŃSKIE ROZUMIENIE AKTORSTWA ZMIENIAŁO SIĘ W TRAKCIE KARIERY? Odpowiem w ten sposób: uwielbiam takie zwierzę jak krowa, która – co wszyscy wiemy – nie zmienia poglądów. Jest dla mnie pod tym względem wzorcem metra z Sèvres. Sam jednak nieraz zmieniam zdanie. Tyle, że przed każdą zmianą lubię spotkać się z krową i zapytać, czy ona się z tym zgadza. Ewolucja w moim rozumieniu aktorstwa to efekt trzydziestu lat pracy na scenie. Tadeusz Łomnicki mówił mi kiedyś, że artysta przechodzi przez różne etapy. Na początku młody człowiek chce się podobać i funkcjonować w środowisku. Potem już wie, że się podoba, i zaczyna szukać własnej drogi. A ostatni etap, do którego doszedł pan Tadeusz, to ten, na którym aktora nie interesuje podobanie się, ale rozmowa z widzem. Podobnie jest z filozofem, który nie zastanawia się, czy jest piękny i szczupły, tylko czy ma coś do powiedzenia. Nie jestem pewien, na którym etapie sam się znajduję, myślę, że na przejściowym. Jeszcze zatrudniają mnie w serialach, ale już coraz mniej interesuje mnie granie po to, żeby być dobrze ocenionym. Wolę, żeby moja gra uderzyła widza w twarz, żeby padł i powiedział: „o, to jest coś wielkiego”. Nie dlatego, że jestem sympatyczny, ale dlatego, że nasze umysły się porozumiały. CZY TE ZMIANY BYŁY U PANA ZWIĄZANE Z KONKRETNYMI ZADANIAMI AKTORSKIMI? One zawsze są wynikiem nowych etapów grania ról. Najważniejszym dla mnie bodźcem było spotkanie z panem Jerzym Jarockim. To był ten moment, w którym aktor chce się podobać i wie, że to potrafi. Miałem poczucie, że jestem


46-47_Wywiad_Globisz-2:Makieta 1

2010-12-08

13:08

Page 47

W cztery oczy z ambasadorem Lexummedica Krzysztofem Globiszem

związane z metodą Stanisławskiego – pracować też z zupełnie nową formą aktorstwa. A tej muszę najpierw sam się nauczyć. Czasami nie potrafię i wtedy wypuszczam studentów na głębokie wody, patrząc, co się dzieje.

świetny, znakomicie gram, a wszyscy to akceptują. To przeszło, zestarzałem się, mam pięćdziesiąt parę lat, ale właśnie dzięki spotkaniu z panem Jerzym mogłem dojść do etapu, na którym jestem dzisiaj. Teraz mówię: mam gdzieś to, co się wokół mnie dzieje, nie interesują mnie cudze oceny. Jeśli ktoś nie rozumie mojego zamysłu w budowaniu roli, to musi się nad sobą zastanowić, a nie nade mną. A potem ewentualnie podciągnąć się, żebyśmy byli partnerami na podobnym poziomie. Bo ja nie mam potrzeby się podobać.

TO ZNACZY, ŻE PAN UCZY SIĘ OD STUDENTÓW? Oczywiście, to oni się niczego ode mnie nie uczą, a ja od nich – zawsze! Uczniowie muszą mi przekazać swoje umiejętności, zainteresowania, nawet muzykę, bo i muzyki słuchamy razem. Ja tylko w pewnym momencie decyduję o ich losie i mówię: „pała” albo „świetnie”. Od dawna powtarzam, że moje nauczanie w szkole teatralnej to jest wampiryzm, że wysysam ze studentów ich energię. W zamian przekazuję im tradycję, wiedzę o tym, jak mówić, poruszać się na scenie, ale muszę też pozwolić im na szaleństwo. Jeśli zezwolę na dzikość pod swoim okiem, to nie dopuszczę do anarchii. A dzikość jest konieczna, bo aktor musi być niebezpieczny. On jest wrzodem człowieka, tym, co boli, świadczy o chorobie. Człowiek się na tym wrzodzie wyżywa, nie chce go mieć, wyciska, ale on wciąż wraca, pokazuje tkwiące w nas zło, uwiera. Takie właśnie jest zadanie aktora, który traktuje swoją pracę poważnie.

A SKĄD TAKI SZCZEGÓLNY NURT W PANA TWÓRCZOŚCI JAK DUBBING? Dubbing w filmach animowanych – bo podkładam głos także pod „żywych” aktorów – to jest moje życie, bo kocham kreskówki! Uważam, że są piękne. Najważniejsza dla mnie rola, nagrodzona w 2004 roku „KŁAPEM”, to Marlin w „Gdzie jest Nemo?”. Pamiętam cudowną pracę z nieżyjącą już niestety Joasią Wizmur, reżyserem dubbingowym, która mnie tak strasznie przemaglowała w maleńkim studio, że po czterech dniach nagrywania wyszedłem ze zdartym gardłem. Ale chętnie dałbym się jeszcze raz tak zmaltretować, gdyby ktoś chciał. Uwielbiam dubbing i mógłbym nawet z niego żyć, bo coraz bardziej nie chce mi się pokazywać twarzy. JAKIE SĄ RÓŻNICE W TWORZENIU RÓL DO TAK RÓŻNYCH MEDIÓW JAK FILM LUB SERIAL, TEATR CZY WŁAŚNIE DUBBINGOWANIE? Przy dubbingu trzeba przede wszystkim posłuchać ekspresji oryginalnego aktora i podporządkować się jej, niezależnie od własnej indywidualności. Na tę z kolei, i na żywiołowość, jest miejsce w teatrze. Wchodząc na scenę, czuję się tak, jakbym był w cyrku rzymskim, gdzie za chwilę wpadnie na mnie lew albo gladiator, a publiczność wskaże palcem w dół lub w górę. Teatr to wojna w najlepszym tego słowa znaczeniu, taka, która ma swoje prawa i służy wprowadzaniu nowego porządku. Natomiast seriale to praca mająca na celu zarabianie pieniędzy, którą oczywiście staram się wykonywać jak najlepiej. Nie sądzę jednak, żebym był dzięki nim zapamiętany, zresztą pamięć o aktorach i ich rolach w ogóle jest bardzo krótka.

NA KONIEC CHCIAŁABYM ZAPYTAĆ, DLACZEGO ZDECYDOWAŁ SIĘ PAN ZOSTAĆ AMBASADOREM KLINIK OKULISTYCZNYCH LEXUMMEDICA? CZY JAKO WYKŁADOWCA KRAKOWSKIEJ PAŃSTWOWEJ WYŻSZEJ SZKOŁY TEATRALNEJ WIDZI PAN, ŻE PODEJŚCIE MŁODYCH LUDZI DO AKTORSTWA ZMIENIA SIĘ I JEST INNE NIŻ KIEDYŚ PANA I PANA KOLEGÓW? Tak, oczywiście! W ciągu trzydziestu lat bycia nauczycielem – od dwudziestopięcioletniego asystenta, po prorektora szkoły teatralnej – widziałem ciąg zmian. Młodzież, która dziś przychodzi do szkoły, jest wychowana na wideoklipach, filmach, telewizji. Przyzwyczajeni do takich środków przekazu, wymagają od nauczycieli coraz nowszych metod, my zresztą też oczekujemy od nich innej niż kiedyś ekspresji. W moim przekonaniu nauczanie polega na tym, żeby zachowując tradycyjny rys – bo muszę przecież przekazać rzeczy podstawowe,

LEXUMMEDICA

W klinice miałem przeprowadzoną operację lewego oka, na które naszła zaćma utrudniająca mi jazdę samochodem. Choroba sprawiała, że światło nieprawidłowo rozchodziło się w oku. Byłem oślepiany reflektorami samochodów jadących z naprzeciwka, nie potrafiłem ocenić, jaka dzieli nas odległość, cały czas miałem wrażenie, że się z kimś zderzę. W pewnym momencie poczułem, że przez zaćmę staję się groźny dla ludzi, i dlatego zdecydowałem się na operację. Bardzo mi pomogła, jeśli ktoś ma podobne problemy, to mogę tylko mu ten zabieg polecić. /

47

Rozmawiała Małgorzata Olszewska

Zdjęcie Krzysztof Franciszek Globisz (syn)


48-51_gabinety satelitarne:Makieta 1

2010-12-08

13:09

Page 48

GABINETY SATELITARNE zima 2010

ZDROWE OCZY TO UDANY ROZWÓJ SZKOLNY I ZAWODOWY O metodach leczenia wad wzroku oraz znaczeniu badań profilaktycznych w okulistyce rozmawiamy z dr n. med. Edytą Wojtyczką z Centrum Medycznego „ALDEMED” w Zielonej Górze. uważenia pierwszych niepokojących symptomów przynosi zdecydowanie lepsze efekty.

R.: CZY W TAKIM RAZIE WIELU PACJENTÓW REGULARNIE, PROFILAKTYCZNIE BADA SWÓJ WZROK?

E.W.: Zdecydowanie coraz więcej osób świadomie podchodzi do kwestii zdrowia i prawidłowego stylu życia. Część pacjentów jest zobligowana do badań okresowych przez zakłady pracy, dotyczy to zwłaszcza osób pracujących przy komputerze oraz kierowców, ale wielu przychodzi z własnej inicjatywy. Uważam, że jest to bardzo pozytywna tendencja, ponieważ przy wielu schorzeniach rokowanie zależy właśnie od wczesnego rozpoznania.

 dr n. med. Edyta Wojtyczka

Redakcja:

R.: Z JAKIMI PROBLEMAMI ZAZWYCZAJ

JAKO LEKARZ OKULISTA PRACUJE PANI JUŻ OD CZTERNASTU LAT. CZY Z PERSPEKTYWY TEGO CZASU MOŻE PANI POWIEDZIEĆ, ŻE WZROK MIESZKAŃCÓW ZIELONEJ GÓRY POGARSZA SIĘ I PACJENTÓW JEST CORAZ WIĘCEJ?

Dr Edyta Wojtyczka: W ostatnich latach zdecydowanie wzrosła liczba osób zapisujących się na wizyty u okulisty. Nie dotyczy to jednak wyłącznie mieszkańców Zielonej Góry, ale ogólnie całego kraju oraz rozwiniętych społeczeństw. Do okulisty zaczynają przychodzić wszyscy, niezależnie od wieku. Wśród młodzieży najczęstszym problemem są wady wzroku. Osoby w średnim wieku wymagają doboru okularów do czytania, profilaktycznych badań w kierunku jaskry, badania dna oka. W przypadku starszych najczęstszym schorzeniem jest zaćma i zwyrodnienie plamki (AMD). Na szczęście coraz więcej osób rozumie, że systematyczne kontrolowanie wzroku i leczenie schorzeń już od momentu za-

R.: JAKIE SĄ MOŻLIWOŚCI SPECJALISTYCZNEGO LECZENIA WAD WZROKU W ZIELONEJ GÓRZE?

E.W.: Jedną z nich są oczywiście okulary. Alternatywnie można stosować soczewki kontaktowe, których szeroki wybór umożliwia korekcję wszystkich wad wzroku, prowadzenie aktywnego trybu życia i zaspokajanie indywidualnych potrzeb pacjenta. Należy jednak pamiętać, że soczewki wymagają właściwej pielęgnacji i regularnej wymiany. Natomiast jeśli chodzi o nowocześniejsze metody, to pacjenci po dwudziestym pierwszym roku życia mają do wyboru również zabiegi laserowej korekty wady wzroku. Pozwalają one na korekcję w zakresie krótkowzroczności do –10D, nadwzroczności do +5D i astygmatyzmu do ±5D, a wykonywane są w Klinice Okulistycznej Lexummedica w Poznaniu.

PRZYCHODZĄ DO PANI MIESZKAŃCY ZIELONEJ GÓRY?

R.: JAK ROZPOCZĘŁA SIĘ PANI

E.W.: Najczęstszym problemem okulistycznym

WSPÓŁPRACA Z KLINIKAMI OKULISTYCZNYMI LEXUMMEDICA?

są wady wzroku. Szczególnie krótkowzroczność staje się schorzeniem cywilizacyjnym, pojawiającym się u coraz młodszych pokoleń zielonogórzan. Wczesne jej wykrycie i odpowiednia korekcja zapobiegają jednak rozwojowi wady, a także umożliwiają prawidłowy rozwój szkolny.

E.W.: Poznański ośrodek zaproponował mi współpracę ponad rok temu, w efekcie czego powstał gabinet satelitarny w Zielonej Górze. Partnerstwo otworzyło nowe możliwości zarówno przede mną, jak i przed moimi pacjentami.

SYSTEMATYCZNE KONTROLOWANIE WZROKU I LECZENIE SCHORZEŃ JUŻ OD MOMENTU ZAUWAŻENIA PIERWSZYCH NIEPOKOJĄCYCH SYMPTOMÓW PRZYNOSI ZDECYDOWANIE LEPSZE EFEKTY.

48

LEXUMMEDICA


48-51_gabinety satelitarne:Makieta 1

2010-12-08

13:10

Page 49

O metodach leczenia wad wzroku oraz znaczeniu badań profilaktycznych w okulistyce

Klinika Lexummedica umożliwiła mi dostęp m.in. do nowoczesnego topografu rogówki. Warto podkreślić, że jest to jedyne tego rodzaju urządzenie w Zielonej Górze. Dzięki niemu mogę na miejscu kwalifikować do zabiegów laserowej korekcji wady wzroku, a po operacji kontrolować stan oczu. Oznacza to, że moi pacjenci nie muszą już odbywać kilku podróży do Poznania, aby wykonać badania.

R.: DLACZEGO JEDNI PACJENCI WYBIERAJĄ OKULARY LUB SOCZEWKI, A INNI DECYDUJĄ SIĘ NA ZABIEG LASEROWY?

E.W.: To zależy od indywidualnych potrzeb danego człowieka. Okulary wpływają na to, jak postrzegamy nie tylko innych, ale też samych siebie, jaką mamy samoocenę. Są osoby, które w okularach wyglądają dobrze, szkła stają się częścią ich wizerunku, jakby były dla nich stworzone. Inna grupa pacjentów chce jednak uniknąć ich noszenia, czuje się niekomfortowo, bo przeszkadzają one w aktywnym trybie życia, parują przy przejściu z zimnego do ciepłego pomieszczenia. Dla tych osób dobrym wyborem są soczewki kontaktowe. Jednak i przy tej metodzie korekcji istnieją pewne przeciwwskazania. Należą do nich przewlekłe alergie, stany zapalne oczu, niektóre choroby ogólnoustrojowe lub nieprzestrzeganie higieny przez pacjenta. Wreszcie osoby, które chcą całkowicie pozbyć się okularów i soczewek, mają do wyboru zabiegi laserowej korekty wady wzroku. Polegają one na zastosowaniu lasera excimerowego do zmiany kształtu przedniej powierzchni oka, czyli rogówki. R.: LASEROWA KOREKCJA WADY WZROKU TO NOWOCZESNA METODA LECZENIA. CZY PACJENCI JUŻ SIĘ DO NIEJ PRZEKONALI I WIEDZĄ, NA CZYM ONA POLEGA?

E.W.: Coraz więcej osób interesuje się chirurgią refrakcyjną – najczęściej pytają o szczegóły związane z zabiegiem podczas okresowych kontroli lub doboru nowych okularów czy soczewek kontaktowych. Duża część pacjentów przychodzi już zdecydowana na tego typu operację i ma pewien zasób wiadomości, najczęściej zaczerpniętych z internetu. W mediach drukowanych ciągle mało jest informacji na ten temat, stąd szczególnie dziękuję za zaproszenie na rozmowę. W każdym jednak wypadku to lekarz okulista, po dokładnym badaniu, decyduje o zakwalifikowaniu pacjenta do zabiegu laserowej korekcji wady wzroku.

O metodach leczenia wad wzroku oraz znaczeniu badań profilaktycznych w okulistyce rozmawiamy z dr Renatą Murawiecką, specjalistą chorób oczu z konińskiego gabinetu kwalifikującego, współpracującego z Kliniką Okulistyczną Lexummedica. Redakcja: JAK ROZPOCZĘŁA SIĘ PANI WSPÓŁPRACA Z KLINIKĄ OKULISTYCZNĄ LEXUMMEDICA?

Dr Renata Murawiecka: Od lat interesowałam się nowymi metodami w chirurgii refrakcyjnej i z przyjemnością obserwowałam pracę kolegów z kliniki Lexummedica. Znamy się i spotykamy, więc kiedy zaproponowano mi współpracę, nie miałam żadnych wątpliwości. Wiedziałam, że otwierają się przede mną nowe możliwości zawodowe, a pacjenci będą mieli łatwiejszy dostęp do najnowocześniejszych metod leczenia wad wzroku.

CZASEM PIERWSZYM OBJAWEM WADY WZROKU MOŻE BYĆ PO PROSTU ZMĘCZENIE OCZU I UCZUCIE NAPIĘCIA.

R.: TO JA DZIĘKUJĘ, ŻE ZGODZIŁA SIĘ PANI POŚWIĘCIĆ

R.: JAKIE SĄ AKTUALNIE MOŻLIWOŚCI LECZENIA WAD

NAM SWÓJ CZAS. NA ZAKOŃCZENIE PROSZĘ JESZCZE POWIEDZIEĆ, JAK CZĘSTO POWINNIŚMY BADAĆ WZROK?

WZROKU U PACJENTÓW W KONINIE?

E.W.: Zawsze, kiedy odczuwamy jakiekolwiek dolegliwości. NajprostFot. Tomasz Gawałkiewicz

OD ZDROWYCH OCZU DO SUKCESU

szym testem jest zadanie sobie trzech pytań: „Czy moje oczy czują się dobrze? Czy moje oczy wyglądają dobrze? Czy widzę dobrze?”. Jeżeli odpowiedź na którekolwiek z tych pytań brzmi „nie”, to powinniśmy udać się do specjalisty. Warto też zapamiętać, że oko to jedyny narząd w ciele człowieka, który umożliwia ocenę żył, tętnic, stanowi „okno”, przez które widać ogólny stan zdrowia. Bywa, że badanie dna oka przyczynia się do rozpoznania takich schorzeń, jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, podwyższony poziom cholesterolu, stwardnienie rozsiane. Zachęcam zatem do profilaktycznej kontroli wzroku przynajmniej raz na rok. /

R.M.: Praktycznie w każdej poradni okulistycznej w naszym mieście można dobrać odpowiednie okulary korekcyjne lub dopasować soczewki kontaktowe. Natomiast w przypadku nietolerancji soczewek czy po prostu braku cierpliwości do ich zakładania, zdejmowania i dbania o nie, dostępne są również zabiegi z zakresu tzw. chirurgii refrakcyjnej, czyli operacyjnego leczenia wad wzroku, które w większości przypadków rozwiązują problem jednorazowo i trwale. W moim gabinecie można przeprowadzić dokładne badanie kwalifikujące do laserowej korekty wad wzroku ze szczegółową oceną wady, stanu oczu oraz wykonaniem topografii rogówki modelowanej w trakcie zabiegu laserem excimerowym. Zabiegi wykonywane są LEXUMMEDICA

49


48-51_gabinety satelitarne:Makieta 1

2010-12-03

13:12

Strona 50

GABINETY SATELITARNE zima 2010

natomiast w Klinice Okulistycznej Lexummedica w Poznaniu. Oczywiście, po laserowej korekcji wady wzroku należy zgłaszać się co jakiś czas na wizyty kontrolne do lekarza okulisty, ale to już można zrobić w Koninie. Dzięki nawiązaniu przeze mnie współpracy z kliniką Lexummedica pacjenci nie muszą odbywać kilku podróży do Poznania, wystarczy jeden wyjazd na zabieg trwający kilkanaście minut.

R.: LASEROWA KOREKCJA WADY

lub jeśli wykonywana praca sprzyja powstawaniu problemów związanych z oczami. Najczęściej jednak zgłaszają się osoby, które po prostu szukają pomocy ze względu na złą ostrość wzroku. Pacjenci powinni być świadomi, że czasami rezygnacja z wizyty u lekarza okulisty może oznaczać nie tylko pogorszenie widzenia, ale także pojawienie się innych dolegliwości, takich jak bóle głowy czy długotrwale utrzymujące się zmęczenie, co na pewno wpływa na obniżenie koncentracji i samopoczucia.

WZROKU TO NOWOCZESNA METODA LECZENIA. CZY PANI PACJENCI JUŻ SIĘ DO NIEJ PRZEKONALI?

R.M.: Wielu pacjentów ma sporą wiedzę na ten temat, zaczerpniętą zwłaszcza z internetu. Takie osoby, przychodząc do okulisty przy okazji okresowej wizyty kontrolnej lub w celu doboru nowych okularów czy soczewek kontaktowych, same o nią pytają. Duża część pacjentów przychodzi już wręcz zdecydowana na tego typu operację. Jest spore grono zadowolonych pacjentów po zabiegu refrakcyjnym, którzy polecają tę metodę. To naprawdę miłe i budujące. Przychodząc do mnie jako do okulisty kwalifikującego do zabiegu, pacjenci oczekują rzetelnej informacji o możliwościach wykonania korekcji w ich konkretnym przypadku, o możliwych powikłaniach, problemach, ale przede wszystkim – korzyściach. Chcą też wiedzieć, jak wygląda sam zabieg, jak długo trwa, czy efekt będzie widoczny od razu, czy można wrócić zaraz do pracy itd. Czuję się w obowiązku dostarczyć takich informacji jak najobszerniej i w sposób dostępny, tak by pacjent, wychodząc z gabinetu, wiedział już na pewno, czy jest to metoda najlepsza akurat dla niego i jego oczu. R.: DOSTĘP DO NAJNOWOCZEŚNIEJSZYCH METOD KOREKCJI WAD WZROKU JEST CORAZ SZERSZY, ALE WIADOMO, ŻE LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ, NIŻ LECZYĆ. CZY WIELU PANI PACJENTÓW DECYDUJE SIĘ NA DZIAŁANIA PROFILAKTYCZNE?

R.M.: Jest to dość duża grupa. Pacjenci przychodzą na regularne kontrole zwłaszcza wtedy, gdy w rodzinie pojawiła się już wada wzroku

R.: JAK CZĘSTO W TAKIM RAZIE POWINNIŚMY KONTROLOWAĆ SWÓJ WZROK?

R.M.: To zależy od kilku czynników, w tym od wieku i od tego, czy stwierdzona jest już wada wzroku lub inna choroba oczu. W przypadku stwierdzonej wady wzroku i zaleconych okularów u dzieci kontrolujemy wadę co najmniej jeden raz w roku, czasem nawet częściej. U dorosłych – raz na dwa lata. W przypadku innych chorób oczu – zgodnie z zaleceniem prowadzącego okulisty. Badanie okulistyczne jest niedługie, bezbolesne i umożliwia w większości przypadków szybkie rozwiązanie problemu poprzez zapisanie właściwych okularów, zaproponowanie soczewek kontaktowych lub zastosowanie metod chirurgicznych w wybranych sytuacjach. W niektórych przypadkach, takich jak często dziś spotykany zespół suchego oka, wystarczy natomiast zastosowanie kropli nawilżających. R.: CZY MOGŁABY PANI WSKAZAĆ OBJAWY, KTÓRE POWINNY NAS SZCZEGÓLNIE ZANIEPOKOIĆ I SKŁONIĆ DO WIZYTY U SPECJALISTY?

R.M.: Czasem pierwszym objawem wady wzroku może być po prostu zmęczenie oczu i uczucie napięcia. Niepokoić nas powinno także mrużenie oczu dla wyraźniejszego widzenia, przejściowe rozmazywanie obrazu lub stałe pogarszanie się widzenia do dali lub do bliży. W przypadku zaobserwowania powyższych objawów należy zgłosić się do okulisty, bo problemy ze wzrokiem mogą przekładać się między innymi na kłopoty z koncentracją w pracy.

50

LEXUMMEDICA

 dr Renata Murawiecka

R.: DO WYBORU MAMY RÓŻNE METODY KOREKCJI, POCZĄWSZY OD OKULARÓW, A NA LECZENIU OPERACYJNYM KOŃCZĄC. CO PANI ZDANIEM DECYDUJE O TYM, ŻE KTOŚ WYBIERA OKULARY, SOCZEWKI LUB ZABIEG LASEROWY?

R.M.: Myślę, że decydują o tym indywidualne preferencje związane z wygodą, względy estetyczne, tryb życia, wykonywana praca i możliwości finansowe. Każda z wymienionych wcześniej metod korekcji wady ma w związku z tym swoich zwolenników. Czasem jednak decydujące znaczenie mają względy medyczne, na przykład duża wada wzroku tylko jednego oka nie zawsze jest możliwa do skorygowania okularami. Natomiast niektóre choroby ogólne, takie jak cukrzyca, choroby serca czy tarczycy, są przeciwwskazaniem do wykonania zabiegu laserowego. W większości wypadków pacjenci stopniowo przechodzą przez etap okularów, potem soczewek kontaktowych, by wreszcie całkowicie pozbyć się wady poprzez laserowy zabieg refrakcyjny. R.: DZIĘKUJĘ SERDECZNIE ZA ROZMOWĘ. R.M.: Również dziękuję.

/


Project4:Layout 4

2010-12-08

15:27

Page 1


Audi_A7_210x255_5_LM.eps

C

M

Y

CM

MY

CY

CMY

K

24/11/10

12:42:29


Magazyn LEXUMMEDICA - nr 2/2010